Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 1 lipca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 174 (5204) 1 lipca 2019 r.

DZIS W SKLEPIKU ZAWYZONYCH CEN:
–Koszulka Radka Majdana z autografem -100 zl
-Talon do EMPIKU wartosci 100 pln. – 100 zl
-Plyta: HENRYK KUZNIAK – Z cyklu „Wielcy kompozytorzy filmowi” /Orkiestra
Radiowa pod dyr. Janusza Powolnego/ Z imienna dedykacja Autora dla Nabywcy-
100 zl
-Naszywka z korpusowka US Navy z pancernika USS IOWA (obecnie okret –
muzeum, bral udzial w dzialaniach II Wojny Swiatowej, ” wozil ” m.in
prezydenta Rooswelta- 50 zl
– Weekend w uzgodnionym terminie w luksusowym apartamencie w
Miedzyzdrojach- 300 ZL
– NOWA, srebrna monete z wizedunkiem zaglowca CEDOV. Kraj emisji Bialorus
nominal 20 rubli material : Srebro 925
waga: 1 Oz Piekna moneta z wizerunkiem Zaglowca Sedow, posiada tez
hologram.- 100 zl
———— –
UWAGA: wszystkie ceny ZAWYZONE, gdyz zakupy w naszym sklepiku sa zabawa-
pretekstem do zebrania 8 tysiecy zl na zakup dwoch aparatow sluchowych dla
6 -letniego Bogdanka, ktory od urodzenia nie widzi, nie mowi i nie slyszy.
Jak zacznie slyszec, to moze i cos powie”
Poczta:
Do tej pory dostawalem „towar” do naszego Sklepiku Zawyzonych Cen tylko z
ladu. Az tu niespodzianie…
„Dzien dobry,
Nie wiem jak dziala sklepik, ale wymyslilem, ze zamiast kupowac,
moge zaproponowac NOWA, srebrna monete z wizerunkiem zaglowca CEDOV.
Jesli ktos wystawi jakas piekna zlota lub srebrna monete do sklepiku
to moze i ja cos kupie. Wartosc mojej monety na pewno powyzej 100zl.
Z powazaniem :
Cpt Robert Teisner”
—————————————————–
Jak widzicie „Siedow” juz w ofercie. Robertowi goraco dziekuje i zacheta
do innych Czytelnikow: NASLADOWNICTWO …wskazane!

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb 95-5.17 PLN Diesel- 5.09 PLN LPG-2.14 PLN

Pogoda w kraju
W Malopolsce, na Lubelszczyznie i Podkarpaciu male i umiarkowane
zachmurzenie. W innych regionach Polski przelotnie deszcz, rowniez burze ,
a na Slasku i Ziemi Lodzkiej – mozliwy. Na termometrach maksymalnie od 26
stopni na Nizinie Szczecinskiej do 34 stopni na Podkarpaciu.

Na dobry poczatek dnia
NA MCHU JADALI
(z cyklu: Suchary z internetu)

Ludzie pierwotni stolow nie znali,
W puszczy siadali, na mchu jadali.
Rycerze takze, gdy wojowali,
Po bitwie, w lesie na mchu jadali.

Ulani czasem przeszarzowali
I po batalii na mchu jadali.
Harcerze rowniez biwakowali,
Jak wspominali, na mchu jadali.

Inni sukcesy swe oblewali,
Biesiadowali, wypoczywali,
Gdy swietowali lub grillowali,
Tez na piknikach na mchu jadali.

Ci co w wyborach kandydowali,
Dali popalic! Wszystkich nabrali.
Cuda na kiju obiecywali,
Nie dotrzymali! Na mchu jadali!
———————————————
Wojciech DABROWSKI

Lisim tropem
500 +EMOCJE + NADZIEJA
Poniewaz opozycja nie ma zadnych szans na zyskanie uznania komentatorow i
warszawskiej kawiarni, powinna sie skupic na dziele niepomiernie
latwiejszym – na wygraniu wyborow. W tym celu musi nie tylko zignorowac
wiekszosc rad, jakie daje kawiarnia, ale postapic dokladnie przeciwnie do
nich.
Niemal zewszad slychac, ze w sytuacji ostrego sporu, jaki mamy w Polsce,
opozycja powinna zlagodzic spor i jezyk. Oczywiscie powinna zrobic
odwrotnie. Wybory mozna wygrac wylacznie pod warunkiem nie tylko
podkreslenia roznic miedzy nami a oponentami, ale wrecz udramatyzowania
rozstrzygniecia, ktore stoi przed wyborcami. Jesli wybor nie jest
dramatyczny, a roznice ogromne, to po diabla fatygowac sie do lokali
wyborczych? Lagodzenie sporu w sytuacji, gdy ma on charakter fundamentalny,
byloby czystym idiotyzmem. Po pierwsze, pozbawialoby kampanie tego, co
zawsze stanowi jej tlen – emocji. Po drugie, oznaczaloby bagatelizowanie
gigantycznych szkod, jakie Polsce i Polakom przynosza rzady PiS. Byloby
wiec dla PiS prezentem.
Sugeruje tez nieprzejmowanie sie nieustajaca od lat kampania obrzydzania
tzw. antyPiS. W istocie nie jest to bowiem zaden antyPiS, ale afirmacja
podstawowych wartosci demokratycznego panstwa prawa. Gdyby nie PiS-owski
zamach na te wartosci, czekajace nas za 100 dni wybory bylyby jednymi z
wielu. Nie sa, poniewaz decydowac bedziemy nie tylko o tym, kto bedzie
rzadzil, ale w jakiej cywilizacji bedziemy zyc, prawdopodobnie znacznie
dluzej niz przez cztery lata. Sugeruje wiec zignorowanie tego
antyPiS-owskiego focha i odwolanie sie do realnych spolecznych emocji.
Sprzeciw wobec PiS oczywiscie ich nie wyczerpuje, ale jest ich nieodlaczna
czescia.
Kampania parlamentarna nie jest kampania prezydencka. Nie trzeba w niej
liczyc do 51 procent potrzebnych do zdobycia wladzy. Wystarczy zdobyc
czterdziesci procent z haczykiem. Nie trzeba wiec kreowac uludy nowego
Frontu Jednosci Narodowej i marnotrawic mnostwa energii na walke o glosy
zwolennikow PiS, co przyniosloby efekt umiarkowany albo zaden. Lepiej
walczyc o glosy obecnych i prawdopodobnych jutrzejszych wyborcow. Zamiast
zalecac sie do milujacych PiS za 500+, lepiej mowic do tych, ktorzy 500,
owszem, biora, ale radziliby sobie i bez nich, tak jak radzili sobie bez
nich przez ponad cwierc wieku.
Wyborcy opozycji to nie ci, ktorzy chca polegac na panstwie, ale ci, ktorzy
polegaja na sobie. I doskonale wiedza, ze 500 jest OK, ale nie zagwarantuje
dobrej opieki zdrowotnej, krotkiego postepowania w sadzie, dobrej szkoly
dla ich dzieci ani czystego powietrza. Krotko mowiac – 500 sie przydaje,
ale realnych problemow spolecznych klasy sredniej z jej aspiracjami nie
rozwiazuje. Trzeba przekonywac ludzi, ktorzy marza o lepszym zyciu dla
siebie oraz swych dzieci i nie uwazaja, ze skoro wladza daje 500, to sama
powinna dostac zielone swiatlo na robienie wszystkiego, na co ma ochote.
Miliony Polakow widza, ze Polska rzadza teraz nieudacznicy, ktorzy nie
potrafia nic poza rozdawaniem cudzych pieniedzy. Te miliony to potencjalni
wyborcy opozycji.
Trzeba wiec odnosic sie do powszechnych aspiracji zycia w sprawnie
rzadzonym panstwie, a nie w panstwie byle jakim. Nalezy skupiac sie na
rozmowie z ludzmi, ktorzy chca silnego samorzadu i boja sie wladzy
pragnacej samorzadu zmarginalizowanego przez wszechwladne panstwo. Z
ludzmi, ktorzy wiedza, jak chca zyc, i niemajacymi ochoty, by panstwo
wchodzilo w ich zycie ze swymi buciorami i ideologicznymi projektami. Z
ludzmi, najkrocej mowiac, ktorzy chca panstwa sluzacego obywatelowi, a nie
dyrygujacego obywatelem.
Miliony Polakow sa odporne na rojenia o „wstawaniu z kolan” i apele o
czerpanie dumy ze zwyciestw typu 1:27. Chca zyc w normalnym europejskim
panstwie, ktoremu bulgarski sedzia nie bedzie musial zwracac uwagi na
lamanie standardow demokratycznych. W panstwie, ktorego czeski demonstrant
nie uzna za antywzorzec.
Wbrew sugestiom kawiarni nie nalezy sie wystrzegac straszenia ludzi. Tym
bardziej ze jest czym straszyc – zamordyzmem, zapascia sluzb publicznych,
smogiem, cywilizacyjna zapascia, moralna degrengolada, finansowa plajta. To
zadne strachy na Lachy. To zagrozenia autentyczne. Trzeba o nich glosno
mowic. A czasem – krzyczec.
W kampanii musza byc emocje, i negatywne, i pozytywne, musi byc strach, ale
i nadzieja. Czarny scenariusz w razie wygranej PiS, ale i obietnica –
normalnego, dostatniego zycia. A przede wszystkim musza byc odwaga i pasja
oraz twardy i uczciwy jezyk. Ludzie doskonale wyczuwaja kazdy falsz i kazda
gre.
Opozycja musi walczyc o wzgledy wyborcow, a nie kawiarni. Gdy bedzie czynic
inaczej, sama wyladuje w kawiarni i na kanapie.
Tomasz LIS

Biedron nabiera rozumu politycznego
KON, JAKI JEST- KAZDY WIDZI!
Lider Wiosny zapowiada, ze ma zgode na rozmowy z Koalicja Obywatelska
(Europejska) o wspolnym starcie w jesiennych wyborach parlamentarnych. To
dobra wiadomosc dla opozycji demokratycznej.
Robert Biedron nie przesadza, czy Wiosna dolaczy do KO. Wciaz w gre wchodza
start samodzielny lub w przymierzu z ugrupowaniami lewicowymi.
Ale kon, jaki jest, kazdy widzi. Duzo nizszy od oczekiwanego wynik Wiosny w
wyborach do Parlamentu Europejskiego byl prysznicem i Wiosna zaczyna
rozumiec, ze jej przyszlosc w polityce polskiej jest zagrozona. Ani start
samodzielny, ani w bloku nowej lewicy nie daje jej gwarancji przetrwania.
A przetrwanie jest zagrozone nie tylko w sensie statystyk wyborczych.
Kosciol i znaczna czesc prawicy, na czele z PiS, prowadzi kampanie
przeciwko spolecznosci LGBT. Srodowisko Biedronia prawa tej mniejszosci ma
na swych sztandarach. Miedzy innymi dlatego stalo sie celem atakow, ktore
wzmoga sie po wakacjach. Pisowska prawica i nacjonalisci nie odpuszcza.
Orzeczenie Trybunalu Konstytucyjnego, uznajace ukaranie za odmowe plakatow
dla LGBT za niezgodne z konstytucja, zapala zielone swiatlo dla
dyskryminacji. Dzis spolecznosci LGBT, a kto wie, kogo jutro? Obrona praw
obywatelskich tej spolecznosci staje sie politycznie i ideowo wspolna
sprawa calej opozycji demokratycznej.
Dlatego zmiane stanowiska Biedronia opozycja, na czele z PO, powinna
potraktowac powaznie i wypracowac w rozmowach z Wiosna dobre porozumienie o
wspolnym starcie. Dzis Biedron ma mniej wiecej tyle „szabel”, ile
Kosiniak-Kamysz. Ludowcy to widza i wiedza. Wizja zdobycia wiekszosci
konstytucyjnej przez PiS moze takze ich przekonac do wspolnego startu z
Wiosna.

Przyszla era na Mellera
WYJATKOWO ZIMNY BLAT
Pod koniec lipca, w okolicach Radomia, tuz przed zachodem slonca mozna
zaobserwowac dziwne zjawisko.
Oto na niebie ukazuje sie krzyz rownoramienny barwy ciemnomorelowej. Po
chwili przeistacza sie w kolo. Co to moze oznaczac? »Ludnosc tlumaczy sobie
to zjawisko jako zapowiedz konca swiata« – wyjasnia »Ilustrowany Kurier
Codzienny«” – pisze Marcin Wilk, dziennikarz, autor literackiego bloga
Wyliczanka w opublikowanej niedawno ksiazce historyczno-reporterskiej
„Pokoj z widokiem. Lato 1939”.
W ksiazce Wilka nie ma sekretow politycznych gabinetow, sensacyjnego opisu
ostatnich tygodni, dni i godzin swiata, ktory mial umrzec. Sa cytaty z
dziennikow tworcy Gdyni, ministra skarbu, wicepremiera Eugeniusza
Kwiatkowskiego, ale glownymi bohaterami autora sa zwykli ludzie. Z wieloma
z nich u kresu ich zycia zdolal jeszcze porozmawiac. W 1939 mieszkali w
roznych miejscach owczesnej Polski: w Wilnie, na Wolyniu, w Krakowie, w
Wielkopolsce, Warszawie, Gdyni, na wsiach i w miasteczkach, w kontrolowanym
przez Niemcow Wolnym Miescie Gdansku. Wilk przytacza reportaze prasowe i
felietony o codziennosci ostatniego przedwojennego lata. „Narzeczenstwa
dochodza do skutku zdumiewajaco szybko: tu wszedzie krolowala milosc” –
donosil pod koniec sierpnia z Warszawy „Kurier Poznanski”, a „IKC”
raportowal: „Charakterystycznym objawem obecnej sytuacji sa w Krakowie
masowe sluby. W sobote przed poludniem odbylo sie w Krakowie okolo 150
slubow w roznych kosciolach. Wielka ilosc slubow odbyla sie rowniez w
godzinach popoludniowych i wieczornych”.
„Do dobrego tonu nalezal w tym roku wyjazd do Augustowa – pisal 27 sierpnia
felietonista „IKC”. – Augustow stal sie modny. »Wybuchl« nagle,
niespodziewanie jak ongis »wybuchla« Jurata i nieco pozniej Kasprowy
Wierch. Augustow jest jedynym w Polsce letniskiem, ktore otrzymalo kolejowe
polaczenie z Warszawa lukstorpeda”.
Ludzie sie bawia, odpoczywaja i coraz czesciej mowia o nadchodzacej wojnie.
Troche nie wierza, wielu ufa sile panstwa polskiego, jeszcze inni mysla, ze
Hitler blefuje. Ojciec poety Pawla Hertza ze spolonizowanej rodziny
zydowskiej uspokaja syna, ze „w koncu wojny nie trwaja wiecznie, koncza sie
pokojem i nawrotem praw, ktore wszystkim rzadza”. Nikt nie mowi, ze
nadciaga apokalipsa.
Wicepremier Kwiatkowski planuje rozwoj Polski i jej wspaniala przyszlosc.
„Nowy plan obejmie okres lat pietnastu – mowil kilka miesiecy wczesniej w
Sejmie – i podzielony bedzie na piec okresow 3-letnich, z tym ze w kazdym
okresie 3-letnim ma dominowac jedno z pieciu naczelnych zagadnien w
zakresie inwestycji panstwowych i ambicji Narodu Polskiego”. I tak lata
1939-1942 maja przyniesc wzmocnienie potencjalu obronnego, 1942-1945 –
rozbudowe komunikacji, 1945-1948 – rozwoj oswiaty i rolnictwa, 1948-1951 –
zmierzenie sie z problemami urbanizacji i uprzemyslowienia, a lata
1951-1954 zostana poswiecone na wyrownywanie poziomow gospodarczych Polski
A i B, zachodu i wschodu. Skoro przy wschodzie jestesmy, to latem 1939
mocno promuje sie turystyczne odwiedzanie Kresow w ramach akcji Lato na
Ziemiach Wschodnich, odkrywanie ich dzikiej natury i sielskiego zycia,
szczegolnie na Wolyniu. W dziennikach pisanych latem 1939 roku przez
Kwiatkowskiego jest duzo o gospodarce, rozwoju i ani slowa o wojnie.
Jeden z rozmowcow Wilka wspomina: „Chodzilo sie do tureckich cukierni.
Sporo ich bylo w Bialymstoku, mysmy z mama odwiedzali taka przy ulicy
Lipowej. Stolik byl dosc wysoki, blat bez serwety, z bialego marmuru,
wyjatkowo zimny”. A lato 1939 bylo wyjatkowo upalne.
Dziennikarz Jerzy Nowakowski jest na poludniowo-wschodnich kresach
Rzeczypospolitej, w Truskawcu. Blaznuje z Rogerem Battaglia, polskim
prawnikiem wloskiego pochodzenia. Gdy sasiad przybiega z powolaniem do
wojska, Battaglia powaznieje: „Stoimy przed katastrofa. Do wojny nie
jestesmy przygotowani. Nie mamy broni, nie mamy samolotow. Nie mamy nawet
dostatecznego umundurowania. Rzadza nami ludzie, ktorych z nielicznymi
wyjatkami, nie mozna brac powaznie i ktorzy sami siebie nigdy powaznie nie
biora”.
31 sierpnia w Warszawie polski Zyd Jerzy Jurandot i Wegier z pochodzenia
Fryderyk Jarosy prowadza probe generalna przed otwarciem teatru
literacko-kabaretowego Figaro. Wilk cytuje zone Jurandota, Stefanie
Grodzienska: „Przy probie pracuja do poznej nocy. Jako ostatni rozbrzmiewa
kujawiak, scena wiruje. Po zakonczeniu Jarosy proponuje zaspiewanie hymnu.
Placza wszyscy”.
Marcin MELLER

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Tesknota.
Przez lata sadzono, ze nostalgia jest choroba psychiczna z objawami
podobnymi do depresji. Dzis podchodzi sie juz do niej nieco inaczej. Uwaza
sie, ze tesknota moze zmienic sie w zaburzenie depresyjne wtedy, gdy jest
silna, obsesyjna, trwa calymi tygodniami i wybija nas z rytmu zyciowego. A
jednak tesknota jest nam nawet potrzebna. Ugruntowuje nasza tozsamosc,
daje poczucie ciaglosci – teskni sie przeciez za przeszloscia, za
okreslonym „czuciem sie”, czesto utozsamianym z jakas osoba lub z miejscem,
tak jak w filmie „Brooklyn”. Moja kolezanka, psycholog dr Anna Braniecka z
Uniwersytetu SWPS w swoich badaniach udowodnila, ze nostalgia moze miec
wplyw na sprawne adaptowanie sie do trudnych sytuacji, na dobre rozumienie
siebie i otoczenia oraz zapobieganie kryzysom psychicznym. Oczywiscie pod
warunkiem, ze potrafimy ja przezywac bez obsesji i zadreczania sie, ale z
gleboka refleksyjnoscia. Tesknota jest emocja potrzebna i cenna. Nie mozna
jej kupic, ani nie mozna sprzedac. Nie ma cech fizycznych, a jednak wplywa
na fizycznosc naszego ciala. Przyspiesza bicie serca! Zweza zrenice oka.
Powoduje wiele reakcji somatycznych.
Jesli za kims tesknisz i kogos kochasz, to jestes swiadomy siebie!!!!
Zwiekszasz swiadomosc siebie i swojego uczucie.
Powiekszasz to uczucie!!!
Marynarze tesknia za najblizszymi. Za zona i za rodzina.
Marynarskie zony tesknia za swoimi mezami i czekaja ich powrotu.
Nalezy zatem tesknote uznac za bardzo potrzebna emocje, potrzebna nawet do
sprawdzenia sily uczucia:)
Tesknota mierzy Twoje uczucie!
Uczucie tesknoty jest obecne powszechnie wsrod ludzi kochajacych sie!
Tesknia za soba kochankowie!
Nie tesknia za soba wrogowie oraz ci, ktorzy sie nie lubia!!!
Widac wiec, ze tesknic znaczy kochac, a sama emocja tesknoty powinna byc
nagradzana, a nie wypierana.
Tesknie za Toba,
pozdrawiam serdecznie,
Karol
——————————————
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

NIEBAWEM
Co w naszym kraju jest przewidalne, a co nieprzewidywalne.
Zostalem oswiecony przez mojego przyjaciela, ktory opowiedzial mi, co
widzial w telewizji. Bylo to wydarzenie zabawowo-sportowe, w ktorym pewien
amator wykonal niespodziewanie powazne zadanie pilkarskie wiecej niz
profesjonalnie. Prowadzacy program rzucil sie do niego z gratulacjami i
zadal pytanie: „Jak pan tego dokonal?”. Bohater nasz blyskawicznie
odpowiedzial: „Panie redaktorze, po prostu jestem nieprzewidalny”. Ta
historia pozwala mi na wprowadzenie do mojego slownictwa nowego wyrazu i
jednoczesnie na podzielenie tego, co w naszym kraju jest przewidalne, a co
nieprzewidalne.
Nieprzewidalna np. jest postawa legendarnego przywodcy Platformy
Obywatelskiej, ktory po sukcesie wyborczym Koalicji Europejskiej postanowil
dalej tkwic na stanowisku i poprowadzic szczatkowa koalicje do kolejnych
wyborow. Przewidalne sa kolejne orzeczenia osob, ktore okupuja budynek
Trybunalu Konstytucyjnego, udajac, ze dzialaja praworzadnie. Przewidalne sa
tez opinie na temat Europejskiego Trybunalu Sprawiedliwosci, ktory dla
naszych rzadzacych autorytetow prawnych jest krzywdzaca nas atrapa prawa.
Mimo niewatpliwego czastkowego sukcesu przewidalny byl wynik starcia naszej
mlodziezy pilkarskiej w meczu z Hiszpania.
Przewidalna rowniez jest po ostatnim wyroku w sprawie drukarza sytuacja, w
ktorej juz niedlugo okreslone grupy w spoleczenstwie trzeba bedzie
oznakowac, zeby wiedziec, co dla kogo mozna zrobic. Kto moze jechac w
tramwaju w pierwszym, a kto w ostatnim wagonie. Kto moze u kogo sie leczyc,
a kto nie. Kto moze manifestowac i w jakim miejscu, a kogo trzeba spisac,
meczyc i zakuc o 6 rano w kajdanki. Wedlug mojej przewidalnosci zanim
dopadnie nas ostateczna kleska energetyczno-klimatyczna, doswiadczymy tego,
co sami sobie jako wyborcy szykujemy. Przewidalnie nastapi to po
pazdzierniku, czyli w momencie, w ktorym ruszy budowa dwoch wiez, z ktorych
szczytu popatrzymy na wreszcie polskie Westerplatte.
Krzysztof MATERNA

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Kilka dni temu IKEA zwolnila pracownika, ktory pisal w firmowym
intranecie o tym, ze osoby LGBT zasluguja na smierc, podpierajac sie przy
tym cytatami z Biblii. Na fali kontrowersji IKEA wydala oswiadczenie, w
ktorym podkreslila, ze zaniepokojeni zachowaniem kolegi poczuli sie sami
pracownicy. „Otwartosc na inne poglady nie moze stac sie przyzwoleniem na
slowna agresje wobec innych, wyrazona w mediach elektronicznych, a takze w
bezposrednich rozmowach z innymi pracownikami” – dodali przedstawiciele
firmy. Jednak nie wszyscy zgadzaja sie z decyzja IKEI. Wiceminister
sprawiedliwosci Marcin Romanowski w oswiadczeniu przekazanym PAP stwierdzil
wrecz, ze dezycja szwedzkiej firmy lamie wolnosc sumienia i wyznania.
„Polacy w swej wiekszosci odrzucaja agresywna rewolucje ideologiczna, ktora
niszczy nasza tradycje” – napisal Romanowski, dodajac, ze owa „rewolucja
ideoligiczna” jest „promowanie ideolgii LGBT przez siec IKEA”. Polityk PiS
na tym nie poprzestal. Zwrocil sie do IKEI o zarowno zmiane decyzji, jak i
przeprosiny. Dodal rowniez, ze prokuratura zajmuje sie sprawami kolejnych
pracownikow, wedlug ktorych IKEA narzucala im poglady, ktore nie byly
zgodne z ich sumieniem.
——–
– Nacjonalistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) chciala w ten weekend
zorganizowac partyjny zjazd. Nie udalo sie jej w Niemczech, bo hotele
odmawialy rezerwacji. Probowano zatem w Szczecinie – spotkanie mialo odbyc
sie w hotelu Radisson Blu. Hotel jednak w ostatniej chwili odwolal
rezerwacje. Odmowa podyktowana zostala wzgledami bezpieczenstwa, gdyz
informacja o mozliwym zjezdzie partii nacjonalistycznej w Szczecinie
rozeszla sie lotem blyskawicy. W miescie planowano z tej okazji protesty.
Nacjonalisci groza teraz, ze wystapia o odszkodowanie. Jak twierdzi
rzecznik partii, na organizacje spotkania AfD wydala juz kilkadziesiat
tysiecy euro.
——–
– Wyglada na to, ze w sroowisku ‚dobrej zmiany’ zapomniano juz, do czego
doprowadzila kampania nienawisci wobec prezydenta Gdanska Pawla Adamowicza.
Nastepczyni zamordowanego prezydenta Aleksandra Dulkiewicz staje sie celem
jeszcze ostrzejszego ataku, na czele ktorego staje pismo „Sieci”. Patrzac
na okladke sympatyzujacego z PiS tygodnika mozna uznac, ze nowa nagonke
urzadzono wlasciwie na caly Gdansk. „Czy Gdansk chce do Niemiec?” – brzmi
tytul. Znajdujaca sie pod nim adnotacja „wstrzasajacy reportaz” sugeruje,
ze bracia Karnowscy stawiaja takie pytanie tylko retorycznie. Na
kuriozalnej grafice widzimy jej twarz (w poblizu flag ze swastykami) a
takze Donalda Tuska i Pawla Adamowicza, a miedzy nimi pomnik Westerplatte.
——–
– TVP powiadomila niedawno, ze Barbara Kurdej-Szatan nie bedzie juz
prowadzaca programow rozrywkowych stacji. Celebrytka stracila posade
prowadzacej program „Voice of Poland”, „The Voice. Kids” oraz „Dance dance
dance”. W oswiadczeniu wydanym przez TVP mozemy przeczytac, ze powodem
zwolnienia aktorki z funkcji prowadzacej jest m.in. to, ze stacja musi
stale „zaskakiwac i intrygowac” swich widzow. Nieoficjalnie zas mowi sie,
ze wladzom TVP nie podobaly sie poglady polityczne Kurdej-Szatan. Wsparla
ona oficjalnie Rafala Trzaskowskiego w wyborach w Warszawie, protestowala w
obronie sadow, poparla parade rownosci a w mediach spolecznosciowych
porownala raz sytuacje polityczna w Polsce do tej panujacej w Bialorusi.
——–
– Kancelaria Prezesa Rady Ministrow zamiescila na Twitterze wpis, ktory
poruszyl internautow. Wpis zawiera 27 slow. Wydawaloby sie, ze tak krotki
komunikat musi byc klarowny, interauci szybko zwrocili jednak uwage, ze
wcale tak nie jest. „Premier Morawiecki uczestniczy w uroczystym podpisaniu
listu intencyjnego w sprawie wyrazenia woli wspolpracy na rzecz podjecia
dzialan w zakresie opracowania Wstepnego Studium Wykonalnosci dla
Wroclawskiego Wezla Kolejowego” – brzmi wpis. „Belkot”, „Nowomowa”, „Suski
pogubil sie po drugim wyrazie” – drwia internauci.
——–
– Liczby z Krakowa pokazuja, ile warte byly deklaracje Zalewskiej. „Gazeta
Wyborcza” podaje, ze 2.5tys uczniow nie dostalo sie do zadnej z wybranych
przez siebie krakowskich szkol srednich. To jest ogromna liczba – to sa
cztery bardzo duze licea ogolnoksztalcace. Dla porownania 2 lata temu
liczba nieprzyjetych wynosila 700, a rok temu nie przyjeto 1200 uczniow –
ten wzrost byl spowodowany porozumieniem prezydenta Jacka Majchrowskiego z
malopolska kurator oswiaty Barbara Nowak ws. zmniejszenia liczby uczniow w
licealnych klasach, by zrobic meijsce kandydatom z tzw. podwojnego
rocznika.
——–
– „KRS nie akceptuje opinii Rzecznika Generalnego TSUE z dnia 27.06.2019.
Rada uznaje, ze opinia ta jest nieprzydatna do wydania jakiegokolwiek
rozstrzygniecia, gdyz jest jednostronna i wewnetrznie sprzeczna. Rada
wystapi do TSUE z wnioskiem o otwarcie na nowo fazy ustnej” – poinformowal
Jaroslaw Dudzicz, zastepca rzecznika prasowego Krajowej Rady Sadownictwa.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Ni z tego ni z owego
DONALD TRUMP SPOTKAL SIE Z KIM DZONG UNEM
Prezydent USA Donald Trump i przywodca Korei Pln. Kim Dzong Un spotkali sie
w niedziele w strefie zdemilitaryzowanej na granicy pomiedzy Koreami. To
historyczne spotkanie. Po raz pierwszy urzedujacy amerykanski prezydent
przekroczyl granice miedzy dwoma Koreami w Panmundzom.
Przywodca Korei Polnocnej Kim Dzong Un wyrazil chec spotkania z
amerykanskim prezydentem. Poinformowal o tym Donald Trump podczas wizyty w
Seulu.
W niedziele amerykanski prezydent udal sie do koreanskiej strefy
zdemilitaryzowanej i jako pierwszy urzedujacy prezydent Stanow
Zjednoczonych wszedl na terytorium Korei Polnocnej. Stalo sie to chwile po
powitaniu z Kim Dzong Unem w strefie zdemilitaryzowanej. Nastepnie
przywodca Korei Polnocnej przeszedl na poludniowa strone granicy. „To
historyczny moment. Jestem dumny, ze te granice przekroczylem” – oswiadczyl
Donald Trump. „Dobrze pana znowu widziec. Nie spodziewalem sie, ze spotkamy
sie w tym miejscu” – powiedzial Kim, gdy uscisneli sobie dlon na granicy.
Kim Dzong Un podkreslil, ze Donald Trump jest „pierwszym prezydentem USA,
ktory odwiedzil nasz kraj. To przyklad odwagi i determinacji”.
Rozmowy w cztery oczy trwaly niespelna godzine.
– Nikt nie wie jak to sie zakonczy, ale ten dzien byl niesamowity, wrecz
legendarny – powiedzial Donald Trump po spotkaniu. – To bylo bardzo dobre
spotkanie. Zalezy nam na wszechstronnym porozumieniu. Sprawy sa
skomplikowane, ale nie az tak, jak sie niektorym wydawalo.
Prezydent USA zapowiedzial utworzenie specjalnych zespolow roboczych, ktore
zajma sie wypracowaniem porozumienia w sprawie denuklearyzacji.
Podkreslil, ze odkad objal amerykanska prezydenture, stosunki z Korea
Polnocna ulegly zdecydowanej poprawie.
Wedlug informacji CNN, prezydent USA zaprosil przywodce Korei Polnocnej do
Bialego Domu. Sam takze, wedlug agencji Kyodo, mial otrzymac zaproszenie do
Pjongjangu.
To trzecie spotkanie Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem w ciagu roku. Pierwszy
szczyt przywodcow Stanow Zjednoczonych i Korei Polnocnej odbyl sie w
czerwcu ubieglego roku w Singapurze. Drugie spotkanie odbylo sie pod koniec
lutego tego roku w Hanoi.
„Jestem bardzo podekscytowany” – komentowal przed spotkaniem prezydent USA.
Prezydent Trump zaprosil Kim Dzong Una na spotkanie za posrednictwem
Twittera. Korea Polnocna okreslila ten pomysl jako „bardzo interesujacy”.
Prezydent Korei Poludniowej Mun Dze In stwierdzil, ze ewentualne spotkanie
przywodcow Stanow Zjednoczonych i Korei Polnocnej byloby „kamieniem
milowym” w procesie denuklearyzacji Polwyspu Koreanskiego.
W ubieglym roku w granicznej miejscowosci Panmundzom doszlo tez do
spotkania przywodcow obydwu Korei.
Strefa zdemilitaryzowana na granicy pomiedzy Koreami byla w niedziele
zamknieta dla turystow. To jedna z najsilniej strzezonych granic swiata.
Pas ziemi niczyjej o szerokosci czterech kilometrow z obydwu stron otaczaja
pola minowe.

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

UWAGA: na stanowcze zadanie nadwornego gargamelskiego Artysty Malarza, kpt.
Ryszarda Kucika, ktory na statku biega po pokladzie, a na ladzie po czym
sie da- uruchamiam od dzisiaj nowa podrubryke, redagowana przez
gargamelskiego wspolnika w robieniu ludziom dobrze, prezesa „Livru” ,ktory
to (Slawek Janus, a nie „Liwer) bywa zawsze i wszedzie tam, gdzie Polacy
zwawiej przebieraja nogami. Bedzie sie „to” nazywalo:
Biegowe wiesci
„Polacy coraz wiecej biegaja, biegaja rowniez marynarze. Biegam i ja od
kilku lat. Gargamel nie biega ale duzo spaceruje. O moim zamilowaniu
zadecydowaly problemy zdrowotne, nadwaga, niechec do biernosci i chec do
aktywnosci. A zaczelo od udzialu w Parish Walk na wyspie Man, o ktorym moze
wiecej innym razem.
Z niezdrowym podnieceniem reaguje na rozne biegi. Jeszcze wieksza frajde
mam gdy biore w nich udzial. W momencie gdy Gargamel zaproponowal mi, ze
wiesci biegowe moga pojawic sie w jego gazetce i ze moge sie do nich
przyczynic
30 czerwca bylo kilka biegow i triatlonow. Osobiscie uczestniczylem w XI
Biegu w pogoni za zubrem w Puszczy Niepolomickiej na 15 km. Do wyboru bylo
rowniez 8 km i dystanse dla dzieci. Ciezko sie biega przy 35 stopniach ale
prawie 1200 uczestnikow dotarlo do mety. Bieg glownie po puszczy z meta
przy Zamku Krolewskim w Niepolomicach.
Inne znaczace biegi w tym dniu: Polmaraton Ksiezycowy w Rybniku (start
jeszcze w sobote), triatlon w Lidzbarsku Welskim, duathlon w Stezycy.
Znacie jakies interesujace biegi, majace swoj klimat i specyfikacje ?
Dajcie znac do Gargamela lub na liver@liver.pl
Slawek JANUS
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *