Dzien dobry – tu Polska – piątek, 9 listopada 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 296 (4982) 9 listopada 2018 r.

Cherlawa i slabowita mamy policje…
Do wczorajszego wieczora niemal polowa funkcjonariuszy polskiej policji
lezala w tzw. lozach bolesci, pojekujac z cicha, a w oknach komend nie
swiecilo sie swiatlo, za to ulice swiecily pustkami- nie mal kto nas bronic
przed „elementem przestepczym” masci wszelakiej. I pomyslec, ze ta
cherlawa, slabowita i zbolala policja nie tylko wytrzymala 10- godzinne
negocjacje z rzadem, ale jeszcze w nich chwacko zwyciezyla, uzyskujac
wszystko czego chciala, i teraz bedzie miala w sluzbie, jak w raju. Godziny
lecialy, wladza srala w gacie ze strachu co ja czeka w niedziele na ulicach
Warszawy i i nnych miast, nie na takie rzeczy by sie zgodzila. I..sie
zgodzila, wiec dzis od rana, tysiace ledwo dotad zywych policjantow
radosnie wyskoczylo z lozek i „rzesko popierdujac” (okreslenie Marszalka
Poludskiego” jelo szykowac Konstytucje (srodowiskowa nazwa gumowej palki)
na niedzielny wpierdol, ktory ma byc przez nich udzielony wszystkim
„Polakom drugiego sortu”, ktorzy osmiela sie podniesc dlon lub otworzyc
„zdradzieckie mordy” (cytaty powszechnie wiadomo kogo) na maszerujacych w
panstwowym pochodzie Prezesa, Premiera i pozostaly Kwiat Prawa i
Sprawiedliwosci, upojony wspomnieniem niedawno -tak przynajmniej glosi
Prezes-„miazdzacej przewagi” w wyborach samorzadowych. A nie mozna tak
bylo od razu? Z tym, o co PiS przekomarzala sie z policjantami od lipca,
popoprzednia wladza, a wiec komusza- wietrzac, ze w narodzie narasta
kolejne niezadowolenie-od razu i z wyprzedzeniem dawala milicji podwyzke.
Znali zycie, towarzysze, bo mieli Kiszczaka, a Brudzinski, Blaszczak czy
inny Ziobro ze swoja wiedza o rzadzeniu mogliby conajwyzej „kury szczac
wyprowadzac” (znow Pilsudski). Bo prawda jest taka, ze uchodzaca za slaba i
schorowana policja robi co chce z wladza samozachwalana swa sila i
powszechnym poparciem „suwerena”, „Kon- jaki jest-kazdy widzi”-Ja tez. Wasz:
Gargamel Przenikliwy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Flying Wave- Latajaca Fala
OD RAZU PODWOJNE PRZEBICIE!
Wczoraj, ogloszona w gazetce kolejna aukcja, tym razem „gwiazkowa”, obrazu
jachty „Latajaca Fala” namalowanego przez kpt. Ryszarda Kucika na mapie
nawigacyjnej, przyniosla zaskakujaca reakcje. Cena wyjsciowa byla 100 euro,
a tu…
Stajemy do boju o kolejny piekny obraz kpt Kucika.
Dajemy 200 euro
C/E HAFNIA ASIA
————-
„Latajaca Fala”- 200 euro po raz pierwszy:
KTO DA WIECEJ?

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7599 PLN Euro: 4.2951 PLN Frank szw.: 3.7504 PLN Funt:
4.9318 PLN Gielda 8.11.2018 godz. 17.00 WiG 67184.79 (-0.82%)
WiG30 2540.25 (-1.16%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.83 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.86 PLN

Pogoda w kraju
Mglisty poranek, w ciagu dnia nastapia jednak rozpogodzenia. Bedzie od 10
do 16 stopni C.

Na dobry dnia poczatek
Powiedziala Staniszkis:
– Ludzie, ktorzy zrozumieja, ze oportunizm sie nie oplaca, kopna pisiakow w
tylek. Cos zaczyna sie zmieniac i to jest dla mnie zrodlem czystej radosci.
(Nad.Piotr Nowalany)

Jeszcze wieksze zamieszanie.
MARSZ NIEPODLEGLOSCI BEZ ZAKAZU
Sad Okregowy w Warszawie uchylil w czwartek wieczorem decyzje prezydent
Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie zakazu organizacji 11 listopada
Marszu Niepodleglosci w centrum stolicy.
„Wolnosc zgromadzen pelni doniosla role w demokratycznym panstwie prawa,
prawo do zgromadzen jest chronione konstytucja” – powiedzial w uzasadnieniu
orzeczenia sedzia Michal Jakubowski. Dodal, ze decyzja o zakazie „jest
mozliwa po starannym zbadaniu sprawy i musi zawierac przekonujace
uzasadnienie”. Jak podkreslil sedzia, Gronkiewicz-Waltz nie
uprawdopodobnila, ze w zwiazku z marszem moze dojsc do zagrozenia zycia,
zdrowia i mienia w znacznych rozmiarach, a to byla glowna przeslanka
wydanego zakazu. Stronom przysluguje zazalenie do sadu apelacyjnego w ciagu
24 godzin. Sad apelacyjny rozpoznaje zazalenie w ciagu 24 godzin od
zlozenia pisma.
Marsz narodowcow czy panstwowy?
Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydala decyzje o zakazie
organizacji Marszu Niepodleglosci w srode. Demonstracja organizowana jest
przez Stowarzyszenie Marsz Niepodleglosci, wspoltworzone przez m.in. przez
Mlodziez Wszechpolska, Oboz Narodowo-Radykalny i Ruch Narodowy.
„Warszawa dosc juz wycierpiala przez agresywny nacjonalizm” – tlumaczyla
prezydent Warszawy. Dodala, ze w czerwcu skierowala pismo do szefa MSWiA
Joachima Brudzinskiego w sprawie wspolnego zabezpieczenia uroczystosci
organizowanych w Warszawie 11 listopada. Pismo to zostalo zignorowane.
Orzeczenie sadu o uchyleniu zakazu jeszcze bardziej komplikuje sytuacje, bo
w srode wieczorem rzecznik prezydenta Blazej Spychalski poinformowal, ze
panstwowy marsz 11 listopada zorganizuje rzad. Decyzja zapadla po spotkaniu
Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. Zdaniem Spychalskiego
panstwowe uroczystosci eliminuja mozliwosc organizacji innych demonstracji,
czyli takze Marszu Niepodleglosci.
Andrzej Duda w pazdzierniku zapraszal przedstawicieli opozycji i wszystkich
Polakow do wspolnego uczestnictwa w Marszu Niepodleglosci. To mial byc
symboliczny gest pokoju dla uczczenia stulecia odzyskania niepodleglosci.
Wystapili z nim tez premier Mateusz Morawiecki i prezes Jaroslaw Kaczynski.
„Chcemy, zeby 11 listopada, w Swieto Niepodleglosci, byl jeden, wspolny,
wielki marsz. Widze siebie w takim marszu razem z tymi wszystkimi, ktorzy
reprezentuja istotne kierunki polityczne” – mowil Kaczynski w Polsat News.
Pod koniec miesiaca sam Duda niespodziewanie poinformowal, ze nie wezmie
udzialu w marszu. Przedstawiciele prezydenta informowali, ze toczyli
negocjacje z organizatorem marszu Stowarzyszeniem Marsz Niepodleglosci, ale
zakonczyly sie one niepowodzeniem. Poszlo m.in. o obecnosc w marszu
emblematow partyjnych.
Tegoroczny Marsz Niepodleglosci zaplanowany byl na niedziele i mial odbyc
sie pod haslem „Bog, Honor, Ojczyzna”. Uczestnicy planowali sie zebrac o
godz. 14:00 przy rondzie Dmowskiego, a nastepnie przejsc Alejami
Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego, Wybrzezem Szczecinskim i ul. Siwca
na blonia Stadionu Narodowego. Marsz odbywa sie co roku 11 listopada, od
2010 r.
W ubieglorocznym Marszu Niepodleglosci pod haslem „My chcemy Boga” wedlug
policji wzielo udzial 60 tys. osob. Wsrod transparentow znalazly sie hasla:
„Wszyscy rozni, wszyscy biali” czy „Europa tylko dla bialych”. Media
donosily tez o skandowaniu hasel „Sieg Heil”, „Biala sila” czy „Zydzi, won
z Polski”.
W ciagu nieco ponad doby, jaka minela miedzy wydaniem zakazu a decyzja sadu
uchylajaca ten zakaz, wydarzylo sie wiele. Miedzy innymi rzad i prezydent
oglosili, ze zorganizuja swoj marsz w miejscu i o godzinie manifestacji
narodowcow. a jeszcze wczoraj wieczorem media informowaly, ze narodowcy
rusza ze swoim marszem o godz 14, zas Marsz Panstwowy, ta sama trasa, w
godzine pozniej. Dzis od rana o tym cisza. Mozna sie domyslic, ze ma to
zwiazek z zakonczeniem strajku policjantow.
Choc marsz juz w niedziele, nie znamy wielu szczegolow. Aby zabezpieczyc
sie przed rasistowskimi wybrykami, organizatorzy zapowiadaja, ze na
demonstracji bedzie obowiazywal regulamin, zgodnie z ktorym nad marszem
beda mogly powiewac tylko bialo-czerwone flagi.
W czwartek wieczorem szef KPRM Michal Dworczyk zdradzil w Polsat News nieco
wiecej informacji na temat uroczystosci. Wiemy juz, ze na poczatek na
niebie pojawia sie dwie Iskry, ktore namaluja na niebie polska flage. Zaraz
po nich odebrany zostanie hymn, a nastepnie wystapi prezydent Andrzej Duda
i marsz ruszy.
Na przedzie marszu znajda sie pojazdy wojskowe, dalej orkiestry, kompania
reprezentacyjna, orkiestra wojskowa, kombatanci, harcerze, a dalej
pozostali uczestnicy. Razem z kombatantami maja isc prezydent i premier,
chronieni przez Sluzbe Ochrony Panstwa.
– Czesc kombatantow jest w tym wieku, ze juz nie moze isc przez cala trase,
wiec czesc bedzie maszerowala na przedzie w tej pierwszej czesci, czesc
bedzie natomiast stala na podwyzszeniu – mowil Dworczyk. Szef KPRM
poinformowal ze sprawy techniczne dotyczace marszu sa jeszcze „dopinane”.
Udzial kombatantow podkreslilo takze Centrum Informacyjne Rzadu, ktore w
komunikacie podalo, ze to ich glos byl kluczowy w sprawie marszu.
„Organizacja Marszu Panstwowego jest takze odpowiedzia na liczne prosby
kierowane w ostatnich dniach przez srodowiska kombatanckie, w tym w
szczegolnosci przez Przewodniczacego Rady do spraw Kombatantow i Osob
Represjonowanych sedziego Boguslawa Nizienskiego, ktory zwrocil sie z
apelem o to, by Marsz w 100. Rocznice Odzyskania Niepodleglosci mial wymiar
uroczystosci panstwowej” – czytamy

Koniec strajku -policjanci porozumieli sie z przerazonym rzadem.
DOSTALI CZEGO CHCIELI
Osiagniecie porozumienia po kilkunastogodzinnych rozmowach oglosili w nocy
szef Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji Joachim Brudzinski i
szef policyjnych zwiazkow Rafal Jankowski.
Policjanci protestowali od lipca, w ostatnim okresie masowo przechodzili na
zwolnienia. Z tego powodu nie wiadomo bylo, czy policja bedzie w stanie
ochronic manifestacje z okazji 100-lecia odzyskania niepodleglosci, w tym
Marsz Niepodleglosci w Warszawie.
Podczas nocnej konferencji prasowej Jankowski mowil, ze podpisany w
czwartek dokument jest „najlepszym porozumieniem, jakie udalo sie
wynegocjowac, rozumiejac wszystkie argumenty rzadu”.
Jankowski dodal, ze zakonczyla sie akcja protestacyjna policjantow.
„Wracamy do sluzby, bedziemy robic to, co umiemy najlepiej, czyli dbac o
bezpieczenstwo wszystkich Polakow” – mowil na konferencji.
Minister Brudzinski zaapelowal do policjantow, zeby jak najszybciej wrocili
do pracy.
O szczegolach porozumienia resort poinformowal w komunikacie prasowym. „W
toku negocjacji ustalono, ze funkcjonariusze sluzb MSWiA otrzymaja od
poczatku przyszlego roku po 655 zl brutto podwyzki, co spowoduje wzrost
wielokrotnosci tzw. kwoty bazowej o 0,43. Przypominamy, ze poczatkowo MSWiA
proponowalo od 1 stycznia 2019 r. podwyzke w kwocie 309 zl, a od 1 lipca
2019 r. w kwocie 253 zl brutto” – podano w pismie.
Porozumienie zaklada tez, ze kolejna podwyzke o 500 zl brutto od 1 stycznia
2020 r.
„Kolejny postulat przedstawicieli zwiazkow dotyczyl rozliczania tzw.
nadgodzin. Wymiar czasu sluzby funkcjonariuszy wynosi 40 godzin tygodniowo
w przyjetym okresie rozliczeniowym. Naleznosc za ponadwymiarowy czas sluzby
– tzw. nadgodziny, wyplacane sa obecnie tylko strazakom w wysokosci 60
proc. stawki za jedna nadgodzine. W Policji, Strazy Granicznej i SOP
mozliwy jest jedynie odbior wolnego za wypracowane nadgodziny”
Od 1 lipca 2019 r. zostanie wprowadzona odplatnosc w wysokosci 100 proc.
stawki godzinowej dla wszystkich policjantow, strazakow, straznikow
granicznych i funkcjonariuszy SOP. „Poczatkowo zastosowany bedzie
6-miesieczny okres rozliczania nadgodzin. Kwestia ustalenia okresu
rozliczeniowego na kolejne lata bedzie przedmiotem dalszego dialogu” –
napisano w komunikacie.
Od 2013 r. funkcjonariuszom, ktorzy zaczeli sluzbe od 2012 r. lub pozniej
miala przyslugiwac emerytura mundurowa po ukonczeniu 55 lat i co najmniej
25 latach sluzby. Teraz zrezygnowano z tego pierwszego wymogu. „Oznacza to
pozostawienie tylko jednego wymogu do przejscia na emeryture, czyli co
najmniej 25 lat sluzby. Zmiana wejdzie w zycie od 1 lipca 2019 r.”.
MSWiA zaproponowalo, ze zostana przygotowane rozwiazania umozliwiajace
przyznawanie dodatkowych naleznosci pienieznych dla doswiadczonych
funkcjonariuszy. Dotyczyloby to osob, ktore nabyly prawa do emerytury i
maja co najmniej 25 lat sluzby.

Bycie twardym PiS to recepta na porazke. A w miekki PiS nikt juz nie
uwierzy.
DLACZEGO KOLEJNYCH WYBOROW PiS TAK LATWO NIE WYGRA
Po drugiej turze wyborow Jaroslaw Kaczynski podczas konferencji prasowej
przekonywal opinie publiczna, ze PiS jednak wygral wybory. Pokazujac czesc
prawdziwych wynikow z pierwszej tury, chcial oslabic prawdziwy wynik
drugiej. A te PiS po prostu przegral. W miastach, gdzie odbywaly sie
dogrywki wyborow na prezydentow miast, ostatecznie tylko w czterech na 107
udalo sie partii Kaczynskiego pokonac przeciwnikow.
Stare chwyty PiS juz nie zadzialaja
Oczywiscie nie oznacza to, ze PiS jest w rozsypce, a jego przegrana w
przyszlorocznym dwuboju wyborczym jest pewna. Na pewno jednak wybory
samorzadowe ujawnily, ze zmienily sie reguly gry i PiS nie bedzie mogl
wygrac, stosujac stare chwyty.
W 2015 r. Kaczynski wygral, poniewaz udalo mu sie zrobic trzy rzeczy:
zorganizowal twardych przeciwnikow PO, przekonal do siebie czesc
umiarkowanego elektoratu, ale takze wykorzystal demobilizacje tych, ktorzy
glosowali wczesniej na PO. Ostatnie wybory pokazaly, ze ta konfiguracja to
juz przeszlosc.
Przeciwnicy PiS sie zmobilizowali
Po pierwsze, nie ma juz efektu demobilizacji przeciwnikow PiS. Pokazala to
niezwykle wysoka frekwencja (niemal 55 proc.), ktora w przypadku wyborow
samorzadowych jest bezprecedensowa, a jesli chodzi o wszystkie wybory z
ostatnich lat, mozna ja porownac wylacznie z druga tura wyborow
prezydenckich z 2015 r. (nieco powyzej 55 proc.). Nie znaczy to, ze
przeciwnicy PiS beda glosowac na Koalicje Obywatelska, ale na pewno nie
zostana w domu i wyraza glosowaniem swoj sprzeciw wobec rzadzacych.
PiS to po prostu PiS. Zniknal efekt swiezosci
Po drugie, przekaz PiS raczej nie trafi do umiarkowanych wyborcow.
Przegrana w wielu wyscigach prezydenckich pokazuje, ze partia Kaczynskiego
stracila cos, co bylo jej sila w wyborach z 2015 r. Wtedy Prawo i
Sprawiedliwosc oznaczalo wiele rzeczy, ktore mogly przyciagnac roznorodnych
wyborcow lacznie z centrowymi. PiS to byla zmiana, nowe twarze w polityce,
naprawa panstwa, odwrocenie niekorzystnych reform, odsuniecie od wladzy
skorumpowanych politykow czy program 500+.
Dzis PiS to po prostu PiS. Partia rzadzaca pragnaca zagarnac jak najwiecej
wladzy. Centrowi wyborcy wiedza, ze PiS nie toleruje pluralizmu w panstwie,
podporzadkowuje sobie kolejne instytucje i urzadza je na swoja modle.
Kiedys skrajny jezyk PiS mogl uchodzic za ton w calym przekazie, dzis to po
prostu ich zwyczajny jezyk, ktory dominuje w publicznych mediach. Nie
wyjdzie zatem manewr z 2015 r., gdy dla centrum byl Duda i Szydlo, a dla
twardego elektoratu Macierewicz. Dowodem na to jest porazka Jakiego. Gdy
byl miekki i robil uklony w strone centrum, nikt mu nie ufal. Gdy gral
twardo, ludzie sie od niego odsuwali.
To rzad odpowiada za niepowodzenia
Po trzecie, swoj twardy elektorat ciezko bedzie mobilizowac niechecia wobec
PO. Duzo latwiej bylo to zrobic, wykorzystujac opozycyjnego ducha i
potkniecia rzadu Kopacz. A procz tego oferowac nadzieje na zmiane. Dzis
partia Kaczynskiego to oboz rzadzacy ze wszystkimi atutami tej pozycji, ale
tez ze wszystkimi wadami. Do atutow nalezy oczywiscie mozliwosc dzialania
politycznego przez rzad, a takze pieniadze z budzetu i wplyw na media. Wady
jednak wcale nie sa do pozazdroszczenia. Jesli cos nie dziala, to odpowiada
za to PiS, jesli mialy byc mieszkania, a nie ma – to winna jest partia
Kaczynskiego. Jesli zmiany powoduja chaos, jak np. w edukacji, to rozliczac
z tego trzeba partie rzadzaca.
Partia Kaczynskiego nie ma zdolnosci koalicyjnych
Dochodzi do tego jeszcze cos. W 2019 r. PiS bedzie musial przekonac ludzi,
ze glosujac na nich, glosuje sie na partie, ktora ma szanse zachowac
wladze. Wybory samorzadowe pokazaly nie tylko, ze PiS ma klopot z
przyciagnieciem centrowych wyborcow, ale takze to, ze logika polaryzacji
pozbawia go zdolnosci koalicyjnych. Atak na PSL pozbawil PiS mozliwosci
zawierania koalicji w sejmikach. Wygrana ma zatem gorzki smak, bo chociaz
uzyskalo sie niezly wynik, bedzie sie tylko w opozycji. Dla czesci wyborcow
bedzie to sygnal, ze partia Kaczynskiego jest skazana na odsuniecie od
wladzy, bo nie ma z kim zawiazac w przyszlym Sejmie koalicji, zwlaszcza w
obliczu klopotow Kukiz ′15.
Kaczynski wchodzi coraz glebiej w waski korytarz, gdzie ma coraz mniej pola
manewru. Bycie twardym PiS to recepta na porazke. A w miekki PiS nikt juz
nie uwierzy.
Maciej GDULA
———————————
Dr hab. Maciej Gdula – socjolog i publicysta. W 2017 r. koordynowal badanie
terenowe w jednym z miast na Mazowszu, ktorego wyniki ukazaly sie w
raporcie „Dobra zmiana w Miastku” przygotowanym dla Instytutu Studiow
Zaawansowanych „Krytyki Politycznej”.

Holdys w „Newsweeku”
MALYMI KROKAMI, WIELKIMI SUSAMI
Kilka dni temu minela kolejna rocznica smierci Tadeusza Mazowieckiego. O
jego smierci malo kto pamietal, nikt nie zlozyl kwiatow pod jego pomnikiem,
bo pomnika pan Tadeusz nie ma. Zastanowilem sie, jak to mozliwe, ze ktos
taki nie ma swojego pomnika. Ze nie powstal spoleczny komitet jego budowy.
Ze tyle energii idzie w kolejne barwne akcje protestu, a konstruktywnie
robimy tak niewiele. Polska historia jest mielona przez rzeznikow maszynka
do miesa i nikt nie probuje zachowac jej zrebow w spolecznej pamieci. Nikt
nie organizuje tajnych kompletow, nie pokazuje filmu „Robotnicy 80”. Nie
stawiamy jawnie w dzien lub potajemnie noca pomnikow prawdziwym bohaterom.
Bez walki oddajemy czastke siebie pustce i klamstwu.
I wtedy do glowy wskoczyla mi Anja Rubik. Obywatelka Rubik. Nikogo o nic
nie pytala i w pojedynke uruchomila genialny program sexed.pl. Kiedy od
wielu lat miedoli sie tu temat niewlasciwej edukacji seksualnej w szkolach,
a wlasciwie jej braku, gdy sredniowieczne lobby z kalendarzykiem w reku
zabrania mowienia o seksualnosci, prezerwatywach, odmiennosciach i budzeniu
sie ciala, o gotowosci do wspolzycia i pieknie seksu, o chorobach i
niechcianej ciazy, Anja postanowila dzialac. Wiedziala, ze apele do wladz w
tej kwestii to rzucanie grochem o sciane, ze mlodziez wie z internetu
milion razy wiecej i gorzej, wiec ruszyla do akcji poza systemem. Sama.
Namowila do rozmow i do napisania rozdzialow swojej ksiazki fachowcow,
bezpruderyjnych specjalistow, ktorzy wreszcie mowia, jak jest. Ksiazka jest
rozchwytywana, mlodzi ja polykaja jak pyszne ciastka, nauczyciele tez (!),
Anja kazda wolna chwile poswieca na spotkania z licealistami i doroslymi,
zmienia oblicze polskiego seks-zabobonu. Nie czekala na wladze, az
otrzezwieja. Zrobila to sama. I to dziala. I to jest konkret.
Do glowy wskoczyl mi Jurek Owsiak. Nie, nie ze zbiorka na WOSP, to wie
kazdy. Nawet nie z Akademia Sztuk Przepieknych, ktora od lat jest
gigantycznym ruchem edukacyjnym, gdzie mlodziez uczy sie prawa, historii,
tajnikow roznych zawodow, poznaje rozne kultury. Chodzi o banalna rzecz:
nauke udzielania pierwszej pomocy. Kilkanascie lat temu pewien minister
odmowil Owsiakowi wjazdu do szkol z tym programem, wiec lekcje odbywaly sie
na rynkach, dworcach, boiskach, gdzie sie da. Tlumy maluchow na imitujacych
ludzkie ciala fantomach uczyly sie rytmicznego uciskania klatki piersiowej,
sztucznego oddychania, poslugiwania sie defibrylatorem. To ostatnie
urzadzenie Owsiak powiesil na wielu polskich dworcach. Wszystko poza
systemem, bez udzialu wladz, bez blagania ich o zgode. Niewpuszczeni do
szkol zadzialali sami tam, gdzie mogli, nauczyli setki tysiecy mlodych
ludzi zachowania w krytycznych sytuacjach zapasci, wypadkow samochodowych,
smierci klinicznej. Gdy kilka tygodni temu 9-latek uratowal zycie doroslemu
mezczyznie, zrozumialem, ze akcja Owsiaka to fabryka brylantow. Konkret.
Rinke Rooijens slynie z telewizyjnych programow rozrywkowych typu „Voice of
Poland”, ktorych jest producentem, rezyserem, nierzadko je wymysla.
Wielkich, z rozmachem, swiatlami, brokatem, mozna rzec – Hollywood w
Polsce. Ale ten sam Rinke od kilku lat myslal o programie, ktory pomoze
wyjsc ludziom z bezdomnosci. Robi to, czego nie robia wladze. Wyciaga ludzi
z dworcow i kanalow, spod mostow i z porzuconych altanek, namawia,
przekonuje, ubiera, zawozi na odwyk, w koncu daje szanse – zalatwia im
mieszkanie i prace. Wyciaga ich z dna. Nie gledzi z mownicy: „Trzeba pomoc
ludziom w klopocie!” – po prostu robi to sam. Konkret nazywa sie „Rinke. Na
krawedzi”.
Magda Dobrzanska-Frasyniuk jest szefowa szkoly we Wroclawiu. Pisze: „Dzis u
nas swietujemy z dzieciakami Halloween, bedzie bal z upiorami i wydrazonymi
dyniami. 7 listopada bedziemy swietowac Diwali z naszymi hinduskimi
uczniami, a w kolejnym dniu rozpoczniemy dwudniowe obchody stulecia
niepodleglosci Polski. Porozmawiamy w szkole o tym, czym jest
niepodleglosc, o naszej historii, dzieci z zagranicy opowiedza o swoich
narodowych swietach niepodleglosci i swojej historii. Bedzie parada
bialo-czerwona, bedzie wspolny hymn i polska kuchnia. Dwa tygodnie pozniej
bedziemy obchodzic amerykanskie Swieto Dziekczynienia i opowiemy o nim.
Wszystko to razem, wspolnie, z radoscia. Tolerancja w praktyce”. Konkret.
Male wielkie kroki. Rozejrzyjmy sie, zacznijmy moze od pomnika Tadeusza
Mazowieckiego. Nauczymy sie tworzyc konkrety.
Zbigniew HOLDYS

ARMATA W PIRATA?
Niechetnie, ale tak!
Drogi Gargamelu!
Gdzie mnie tam do doswiadczenia wszystkich innych wypowiadajacych sie na
ten popularny temat piractwa i obrony wlasnej. Sam uwazam, ze dalej mam
mleko pod nosem jesli chodzi o prace na morzu. Jednak w kwestii
wprowadzenia uzbrojenia na statek jestem ZA!. Niechetnie, ale za.
Jeszcze nie tak dawno temu byla dosc burzliwa dyskusja w kraju (na forach o
tematyce militarnej i paramilitarnej, dalej te tematy sie przewalaja, nie
mowiac juz o bulwersach w grupach na fejsie), ze kazdy powinien miec dostep
do broni na uzytek ochrony w swoim domu – cos na wzor typowego dla Teksasu
„spieprzaj z mojego trawnika”. Bron oczywiscie musi byc w sejfie, zamknieta
na trzy spusty, wszystko musi byc zarejestrowane, domownicy przeszkoleni, i
tak dalej. Osobiscie jestem tej idei przeciwny, bo jesli jestes takim
wielkim fanem obrony swojego domu i dobr w nim sie znajdujacych, to nie
lepiej zainwestowac w pancerne drzwi? Dobre rolety antywlamaniowe
(podkreslam: dobre, nie takie, ktore podniesiemy lomem i lewarkiem z
samochodu)? Zlodziej, widzac niskie szanse wlamu rezygnuje na rzecz mniej
chronionego domu. Ktos Ci sie wlamuje na chate – troche mu to zajmie, a Ty
masz czas by zadzwonic po odpowiednie sluzby, ktore zareaguja raczej
szybciej, niz jakas tam Navy.
Obecnosc broni to zawsze zwiekszone ryzyko – wpadnie w niepowolane rece, a
ulatwiony dostep nie tyczy sie tylko Kowalskiego i jego rodziny, ale tez
bandytow. Z reszta juz widze, jak nagle sie polapiemy, ze ktos nam wlazl do
chaty, stoi juz 10 metrow od nas z kijem czy inna maczeta, a my go prosimy,
zeby zaczekal, bo musimy znalezc klucz/wprowadzic kod do sejfu, zeby moc
sie obronic.
Inna sprawa jest na statku. Mozemy sie barykadowac, ustawiac sikawki, jak
ktos napisal juz i wprowadzac inne zabezpieczenia, ale umowmy sie, jesli
nie ma w poblizu marynarki lub broni – pirat i tak wejdzie na burte. To
kwestia czasu. Niewazne, czy mamy niska czy wolna burte. Jest to do
zrobienia. Zwlaszcza w przypadkach jak u kpt. Stacha.
Ja uwazam siebie za pacyfiste – wojne i przemoc uwazam za cos
niepotrzebnego, ale pacyfizm ma swoje granice. Kiedys broniono sie armatami
przed piratami i niestety, teraz tez trzeba sie wyposazac. Potrzebne sa
testy i szkolenia na ladzie dla oficerow i sejf statkowy z zelazem zamykany
na kluczyki seniorow /albo/ dawac na kazdy statek znajdujacy sie w HRA
ochroniarzy. I zmiana tego prawa „nie moze byc broni na burcie, nawet w
sejfie, bo ktos moze kogos zabic”. A tluczkiem do miesa sie nie da zabic?
Jakbysmy wszyscy chcieli sie na morzu powyzynac, to bysmy juz to dawno
zrobili. Ktos zaraz powie „nie myl broni palnej z tluczkiem czy nozem czy
inna siekiera, bo bron zostala wymyslona po to, by ranic i zabijac”. No i
to zdanie najlepiej dowodzi sensu broni na statku. To nas najlepiej
ochroni. Nie razor wire, nie weze pozarowe. Tylko odpowiednie uzbrojenie w
przeszkolonych rekach.
Kucik Junior
p.s. Sam nie uwazam sie za osobe, ktora potrafilaby do kogokolwiek
strzelic. Raczej by mnie zmrozilo. Pewnie kosztowaloby mnie to zycie, ale
trudno to wytlumaczyc – chyba nie dalbym rady.
——————————————-
PARAFIAN DO RZEZNIKA
(Po wczorajszym tekscie)
No i to mi wlasnie chodzilo, co Rzeznik napisal w punkcie 2.
Marynarze, to nie zabojcy. Maja zupelnie inna mentalnosc niz somalijscy
czy nigeryjscy bandyci, ktorzy sa recydywistami w tym co robia ( o innych
cechach zgodnych do strzelania do ludzi nie wspomne …)
W sytuacji gdzie zalogi bylyby uzbrojone, marynarz w razie ataku stanalby
twarza w twarz z uzbrojonym bandyta!
I co wtedy?
Ja sam nie wiem, czy umialbym strzelic do faceta, ale on wie, ze umialby
strzelic do mnie!
Ochroniarze- Tak!
Uzbrojenie zalog- Raczej nie! ( uzbrojenie zalog jest na pewno dla ownera
tansze, ale po cholere marynarzom dodatkowy obowiazek! I to taki obowiazek!
Tak jakby malo mieli swojej roboty…)
Zapewne wsrod marynarzy sa rowniez tacy, co swietnie poradziliby sobie,
majac bron, ale wiekszosc ( jak pisze Rzeznik ), pewnie nie!
Pozdrawiam,
Karol
————
Karol Parafian psycholog Marynarz
…I WAJCHOWY DO GARGAMELA
Fajnie sie czytalo wywazony i rzeczowy glos Rzeznika nie nawolujacy w
ramach akcji antypirackich na przyklad do wymordowania wszystkich murzynow.
Tym wszystkim kolegom co mysla, ze dobrze byloby miec na statkach sluzbowe
giwery jesli nie przemawiaja do nich takie uwagi proponuje maly eksperyment
intelektualny.
Wyobrazcie sobie panowie ile nowych treningow, kursow, dokumentow,
zaswiadczen, swiadectw, uprawnien, badan (z tymi u psychicznych
wlacznie)bylo by potrzebnych.
I jak czesto trzeba by to odnawiac.
Ile przybylo by czeklist, deklaracji, raportow, procedur, sprawozdan.
Wyobrazcie to sobie – i wam przejdzie.
Starszy Wajchowy

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Wpadka podczas losowania Pucharu Polski. Zabraklo kulki
Podczas losowania par 1/8 finalu Pucharu Polski doszlo do niespotykanej
sytuacji. Trzeba bylo powtorzyc procedure, gdyz w koszyku zabraklo kulki z
druzyna Miedzi Legnica.
Wpadke na Twitterze skomentowal prezes Polskiego Zwiazku Pilki Noznej
Zbigniew Boniek. „To byl duzy wiel(blad). Cokolwiek nie powiecie, macie
racje. Biore to na siebie i jeszcze raz mowie przepraszam. Przepraszam
druzyny i kibicow za zamieszanie, ale to byla jedyna sluszna decyzja, aby
powtorzyc losowanie. Kto chce, teraz moze na nas jechac 3″2″1…start” –
czytamy we wpisie.
Tak wylosowano za drugim razem:
Wigry Suwalki – Rakow Czestochowa
Puszcza Niepolomice – Wisla Plock
Chrobry Glogow – Legia Warszawa
Wisla Sandomierz – Odra Opole
Slask Wroclaw – Miedz Legnica
Arka Gdynia – Jagiellonia Bialystok
Rozwoj Katowice – Gornik Zabrze
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Lechia Gdansk
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *