Dzien dobry – tu Polska – piątek, 8 lutego 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 37 (5069) 8 lutego 2019 r.
Haslo dnia: BYLE DO MAJA, A POTEM JUZ SAMO POLECI!

Studniowka bez nauczycieli
W tym roku udalo nam sie otrzec o ideal – studniowke bez nauczycieli.
Prawie nikt nie chcial isc. Oficjalnie ludzie wymawiali sie, ze maja zajeta
sobote. Bardzo dziekuja, ale nie moga.
Wlasciwie gdyby nie postawa dyrekcji, nie poszedlby nikt. Szefowa powolala
sie jednak na jakis przepis, ktory mowi, ze wychowawcy musza. Ktos chcial
dyskutowac, grzebac w prawie, a nawet prosic prawnika zwiazkowego o
wykladnie przepisow, ale ktos inny przypomnial, ze szef ma zawsze racje.
Otoz to!
Stolik nauczycielski bedzie wiec wyjatkowo krotki. Za rok raczej bedzie
jeszcze gorzej. Dyrekcja moze bowiem trafic na mniej spolegliwych
wychowawcow. Mam wrazenie, ze konczy sie pewna epoka. Zreszta z udzialu w
tym balu rezygnuja nie tylko nauczyciele, takze sami uczniowie nie maja
ochoty. O frekwencji 100-procentowej mozna zapomniec. Podejrzewam, ze jak
to bedzie impreza bez nauczycieli, to takze bez uczniow, bo mlodziez wcale
nie chce sie ze soba bawic- pisze w dzisiejszej „Polityce” nauczyciel
Dariusz Chetkowski.
No i sprawa „zalatwila sie” sama- jak wiele innych sztucznych tworow. A
ilez to bylo swarow, wrecz awantur w poprzednich latach.Czy w sali
gimnastycznej czy w restauracjach, czy nauczyciele maja sami placic za
siebie, czy wszystkich uczniow stac na udzial, czy moze byc wino
oficjalnie, czy „tylko” wodka w meskiej toalece -itp. W mojej klasie
maturalnej bylo nas 17 i to samych chlopakow. Sami wiec odbilismy po jabolu
na leb, ktory ( jabol, a nie leb) nastepnie rzetelnie wyrzygalismy, majac w
ten sposob przedsmak doroslosci. Ech, byly to czasy!-Wasz:
Gargamel Rozczulony Wspomnieniami

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7919 PLN Euro: 4.3019 PLN Frank szw.: 3.7814 PLN Funt:
4.8941 PLN Gielda 7.02.2019 r. godz. 17.00 WiG 60422.38 (-1.46%)
WiG30 2808.40 (-1.67%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.72 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.84 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.85 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno i miejscami deszcz, ale cieplo – maksymalnie 8 stopni C.

Na dobry dnia poczatek
———————————————–
Z serdecznymi zyczeniami z okazji Chinskiego Nowego Roku (Swini)
ROK SWINI
Nastal Rok Swini. Rok Psa minal.
Za zdrowie swin dzis pije wino,
Lecz mam wrazenie, chociaz mi milo,
Ze sie Chinczykom pomylilo!

Rachuba chyba niepoprawna!
U nas Rok Swini trwa od dawna.
Kazdy sie chyba ze mna zgodzi,
Ze Polak ciagle go obchodzi.

Swinie, przyznacie, nie od roku,
Spotyka sie na kazdym kroku.
Wsrod politykow, jak znam zycie,
Mozna je spotkac przy korycie.

Swinia, czy z prawa, czy tez z lewa
Im wieksza, tym sie lepiej miewa.
Swinie sie stawia na oltarzu
I stad to swieto w kalendarzu.

Swini oddaje sie czesc boska,
Zwlaszcza, gdy dobry ma horoskop.
Swinia jest czczona jak bogini,
Wiec kazdy stara sie zeswinic.

Wiec wzniesmy toast! Mam juz liste!
Niejeden na niej jest minister.
Nie zapomnijmy przy tym swiecie
O poslach w Europarlamencie.

Prym prawicowe dzierza media.
A telewizja? Wrecz komedia.
Ty tez zastanow sie przy winie
Komu by dzis podlozyc swinie?

Lecz sie zbieraja czarne chmury.
Za rok swietowac beda Szczury.
A wtedy” Juz dzis ze mna swietuj!
Z tonacych beda wiac okretow.
————————
Wojciech DABROWSKI

Ciekawy sondaz, poprosze o nastepny
Z OGLASZANIEM WIOSNY W POLITYCE TRZEBA SIE WSTRZYMAC
Paradoksalnie w badaniu dla TVN najbardziej interesujacy jest wynik PiS.
Najnowszy sondaz Kantar Millward Brown dla TVN pokazuje, ze Wiosna
przebojem wdarla sie do polskiej polityki i staje sie ta wyczekiwana
„trzecia sila”. Czy tak jest naprawde, okaze sie w najblizszych miesiacach.
Grajacy polityka w kabaretowym programie Wojciech Mann na zaczepke
dziennikarza odpowiedzial: „To bardzo ciekawe pytanie, poprosze o
nastepne”. .
Wiosna w polityce, zmierzch polaryzacji?
Zgodnie z tym badaniem do Sejmu weszloby az szesc ugrupowan. PiS ma
poparcie 29 proc. (spadek o 1 pkt proc.), Koalicja Obywatelska wyladowala
na drugim miejscu, tracac az 5 pkt. Na pudlo wskoczyla Wiosna Roberta
Biedronia z 14 proc., o 6 pkt wiecej niz w poprzednim sondazu, jeszcze
sprzed konwencji i ujawnienia nazwy partii.
Do Sejmu weszlyby jeszcze Kukiz ′15 z 7 proc. (+2 pkt), SLD z 6 proc. (+3
pkt) oraz Wolnosc Janusza Korwin-Mikkego i PSL, obie partie z 5 proc. i bez
zmian w poparciu od poprzedniego badania Kantar MB z 15 – 16 stycznia dla
„Gazety Wyborczej”. Ok. 6 proc. badanych, ktorzy deklaruja udzial w
wyborach, nie zdecydowala jeszcze, na kogo zaglosuje.
Mozna by z tego wnioskowac, ze Wiosna przebojem wdarla sie do polskiej
polityki i staje sie ta wyczekiwana „trzecia sila”, ktora ma szanse
przelamac polaryzacje PiS – PO. Widac, ze ugrupowanie Biedronia przede
wszystkim zabiera glosy Koalicji Obywatelskiej, ktora w tym sondazu
ucierpiala najbardziej. Taki wynik zmniejszalby skale zwyciestwa PiS w
wyborach europejskich.
A jesli taka konfiguracja utrzymalaby sie do jesiennych wyborow do Sejmu –
zwycieski PiS, dwoch sinych konkurentow (KO i Wiosna) oraz trzy mniejsze
partie – to prawica utracilaby samodzielna wladze. PiS bylby zmuszony
szukac koalicji z populistami z Kukiz ′15 i Wolnosci, ktora z natury rzeczy
bylaby krucha i niestabilna.
Niejedno „ale”
Wszystko to brzmi bardzo ciekawie, ale sa tez liczne watpliwosci. Po
pierwsze, sondaz zostal przeprowadzony tuz po inauguracyjnej konwencji
Wiosny, co oznacza, ze notowania partii Biedronia moga byc przeszacowane.
Pierwsze wyniki nowych ugrupowan zwykle sa bardzo dobre, a potem
stabilizuja sie na znacznie nizszym poziomie.
Dwucyfrowe wyniki po swojej konwencji osiagnela Nowoczesna Ryszarda Petru w
2015 r., w wyborach ugrala 7 proc. Dwucyfrowe poparcie w pierwszym sondazu
mialo tez efemeryczne ugrupowanie Europa Plus Janusza Palikota wspierane
przez Aleksandra Kwasniewskiego, ktore w koncu uzyskalo 3,8 proc. i nie
weszlo w 2014 r. do Parlamentu Europejskiego.
Po drugie, w sondazu badano poparcie dla Koalicji Obywatelskiej (PO,
Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej), ktora de facto juz nie istnieje.
Platforma pojdzie do wyborow europejskich jako Koalicja Europejska, zapewne
z udzialem SLD. Nowoczesna szykuje sie do startu u boku PSL. W tym sensie w
ogole ten sondaz jest malo aktualny i nie nadaza za zmianami konfiguracji w
opozycji. A juz na pewno nie daje odpowiedzi na pytanie o aktualna sile
Platformy.
Paradoksalnie najciekawszy jest tu wynik PiS, ktory mimo licznych afer
(tasmy Kaczynskiego, areszt dla Bartlomieja M., zeznania przed komisja
weryfikacyjna, pracownice NBP, skandal w KNF) stracil tylko 1 pkt proc. Ale
to tez niewiele znaczy, bo nawet duze afery potrzebuja czasu, zeby osiasc w
swiadomosci wyborcow i doprowadzic do zmiany preferencji. Tak bylo przed
laty z afera Rywina i niedawno z tasmami z restauracji Sowa i Przyjaciele.
I tak pewnie bedzie z obecnymi aferami PiS.
Cierpliwosc i czas
Z tych wszystkich powodow nie ekscytowalbym sie wynikami najnowszego
badania Kantar Millward Brown. Z dotychczasowych srednich sondazowych (via
brytyjski politolog Ben Stanley) wynika, ze PiS trzyma sie tuz ponizej 40
proc., Platforma kolo 30 proc., a pozostale partie (PSL, Kukiz ′15, SLD,
Wolnosc) plus minus leza na progu wyborczym. I na razie to te srednie
lepiej odzwierciedlaja rzeczywisty rozklad preferencji wyborczych Polakow.
To oczywiscie nie znaczy, ze sytuacja sie nie zmienia. Ale zeby sie
dowiedziec, jak sie zmienia i co z tego wynika, musimy poczekac na nastepne
sondaze. Mimo ze strasznie nas kusi wyciaganie wnioskow z obecnych.
„Wierzaj mi kochasiu, nie ma silniejszych nad tych dwoch wojakow:
cierpliwosc i czas” – pisal Lew Tolstoj.
Lukasz LIPINSKI

To rachunek za transformacje i pierwsze lata III RP.
1600 EMERYTURY MINIMALNEJ
Robert Biedron proponuje 1600 zl emerytury minimalnej dla kazdego. Ten
postulat musial sie pojawic. Za moment miliony ludzi, ktorzy cale zycie
pracowali na smieciarkach, na starosc beda przymierac glodem. Zaglosuja na
tego, kto im obieca godna starosc, a Polska jest im ja winna.
Juz wiele lat temu latwo bylo przewidziec, ze system emerytalny wprowadzony
w latach 90. jest nie do utrzymania. Nie ze wzgledow finansowych, tylko
politycznych.
Za 10 czy 15 lat bedziemy mieli w Polsce miliony seniorow, ktorzy wieksza
czesc zycia przepracowali na smieciowkach albo w roznych innych kreatywnych
formach pracy wymyslonych przez nasz – bardzo innowacyjny w tym wymiarze –
biznes. Czesc z nich uzbiera wymagane 20 lat okresu skladkowego i bedzie
dostawala emeryture minimalna (dzisiaj 800 zl). Wielu dostanie po kilka czy
kilkanascie zlotych miesiecznie.
Ci wszyscy ludzie nie beda mieli emerytur pozwalajacych na godna starosc.
Nikt im jednak nie zabierze prawa glosu w wyborach. Naturalnie, ze
zaglosuja na polityka, ktory obieca im rozwiazac problem. To bedzie dla
nich kwestia zycia i smierci. Zeby utrzymac obecny system emerytalny,
trzeba by bylo odebrac im prawa wyborcze.
Nie ma nic zaskakujacego, ze o problemie nie pomyslala Platforma
Obywatelska. To kwestia pokoleniowa. Jej politycy sa zwykle zwyczajnie za
starzy, zeby go zrozumiec: to doswiadczenie ich ominelo. Sami beda pobierac
(albo pobieraja) emerytury wypracowane czesto jeszcze w PRL. Wielu z nich
ma takze kapitaly i nieruchomosci, ktore umozliwia im godne zycie – kto
watpi, niech zajrzy do oswiadczen majatkowych. Ich pokolenie i ich
srodowisko spoleczne na smieciowkach po prostu nie pracowalo. (Byc moze
niekiedy na nich zatrudnialo innych – przegrani transformacji pracowali na
smieciowkach, wygrani na nich zatrudniali.)
Jest takze oczywiste, ze Polska z milionami glodujacych seniorow nie bedzie
nigdy przyzwoitym spoleczenstwem. Sytuacja, w ktorej czesc Polakow pobiera
emerytury z systemu kapitalowego, a miliony nie dostaja nic albo prawie
nic, jest moralnie i politycznie nie do obrony.
Pieniadze na godna starosc dla seniorow trzeba bedzie wiec znalezc tak czy
inaczej – i to niedlugo. Biedron nazywa je „emerytura minimalna”, mniej
progresywna partia moglaby nazwac je zasilkiem socjalnym, ale w praktyce
sprowadza sie to do jednego: pieniedzy z podatkow mlodych ludzi na
utrzymanie przy zyciu starych, ktorzy nie placili skladek.
Pomine juz fakt, ze nawet wiekszosc Amerykanow nie jest w stanie odlozyc na
emeryture i utrzymuje sie na starosc z social security, czyli zasilku
socjalnego. Polityka i ekonomia polskiej transformacji w praktyce
uniemozliwila jednak milionom ludzi odkladanie na emeryture. Polska
gospodarka w latach 90. oraz 00. byla konkurencyjna dzieki niskim kosztom
pracy. Te niskie koszty pracy braly sie nie tylko z niskich pensji, ale
takze z masowego omijania skladek na ubezpieczenia emerytalne, czego
bezradne instytucje panstwowe – nasze panstwo z kartonu – nie mogly
wyegzekwowac..
Mielismy wiec masowe zatrudnienie na czarno, na smieciowkach, wreszcie na
umowach laczonych. Pracodawca placil np. oficjalnie pensje minimalna i od
niej odprowadzal skladki, a reszte wyplaty wreczal pracownikowi pod stolem.
W nieco bardziej cywilizowanych warunkach korporacji wygladalo to tak, ze
jedna spolka z tej samej grupy zatrudniala Iksinskiego na etat, placac mu
pensje minimalna, a inna – formalnie osobna firma – na znacznie wyzsza
umowe smieciowa. (Nie pytajcie mnie, skad to wiem. Po prostu wiem.)
Lepszych warunkow zatrudnienia nie mogli wynegocjowac rowniez pracownicy.
Przypomne, ze na poczatku wieku oficjalne bezrobocie w Polsce przekroczylo
20 proc. Brali wiec taka prace, jaka byla. Pensje dostawalismy przy tym tak
niskie, ze ludzie bardzo czesto sami zgadzali sie brac udzial w oszukiwaniu
systemu, byle tylko wiecej gotowki zostawalo w portfelu.
Minimalna emerytura zaproponowana przez Biedronia moze wynosic nie 1600,
ale 1400 czy 1500 zlotych. Bedzie kosztowalo duzo? Bedzie. Trzeba bedzie
podniesc podatki, zeby za to zaplacic? To sie okaze, mozliwe, ze tak (nie
znam wyliczen ekipy Biedronia). Trzeba jednak na to patrzec jak na rachunek
za zlote czasy polskiej transformacji ustrojowej. Obnizalismy koszty pracy
omijajac placenie skladek: teraz nadchodzi czas wystawienia za to faktury.
Z odsetkami.
W ostatecznym rozrachunku trzeba jednak zadac sobie pytanie: czy chcemy,
aby Polska byla spoleczenstwem, w ktorym starzy ludzie przymieraja glodem?
W ktorym nie maja na lekarstwa? W ktorym dzisiejsze niskie emerytury – 1200
czy 1400 zlotych miesiecznie – beda wydawaly sie luksusem, bo miliony nie
beda dostawac nic? I wszystko po to, zeby klasa srednia mogla placic
odrobine nizsze podatki? Nie sadze, zeby wiekszosc z nas chciala w takim
spoleczenstwie zyc.
Adam LESZCZYNSKI

Rolnicy bronia polskiej zywnosci czy jej szkodza?
OBRONCY DOBIJA!
Rolnicy z Agro Unii zadaja znakowania polskiej zywnosci flagami narodowymi,
by sklonic konsumentow do jedzenia naszej, swojskiej. Tylko czy haslo
„Dobre, bo polskie” jeszcze dziala?
Rolnicy zrzeszeni w Agro Unii pod wodza Michala Kolodziejczaka przyjechali
do Warszawy demonstrowac w obronie polskiej zywnosci. Chcieli na ten temat
rozmawiac z prezydentem Andrzejem Duda, bo z ministrem rolnictwa juz nie
maja o czym. Uznali, ze jest niedecyzyjny i powinien odejsc. Obroncy
polskiej zywnosci na manifestacje wybrali jednak termin najgorszy z
mozliwych.
Dobre, bo polskie?
O polskiej zywnosci mowi sie bowiem w ostatnich dniach w Europie bardzo
duzo i – niestety – zle. Zepsulismy sobie opinie kolejna afera miesna,
ktora pokazala telewizja TVN. Na filmie widac, jak nielegalnie zabija sie
chore krowy, bez nadzoru lekarza. Zagraniczni producenci wolowiny zacieraja
rece, a dotychczasowi odbiorcy rezygnuja z dostaw. Ceny miesa spadaja. A w
tym samym czasie nasi manifestanci zadaja znakowania polskiej zywnosci
flagami narodowymi, zeby sklonic konsumentow do jedzenia naszej, swojskiej.
Tylko ze haslo „Dobre, bo polskie” przestalo byc nosne i skutek moze byc
odwrotny.
Jesc tylko swoje
Polacy takze nie maja ochoty na kebaby czy burgery z nielegalnego uboju,
ale jeszcze gorzej, ze pomysl ozdabiania zywnosci flagami narodowymi moze
zostac podchwycony przez inne kraje. Te, ktore tak jak manifestujacy
rolnicy nie zycza sobie obcej zywnosci u siebie. Przywodca Agro Unii zdaje
sie nie wiedziec, ze nasz eksport zywnosci, zblizajacy sie do 30 mld euro
rocznie, znacznie przekracza wartosc importu. Jesli wiec kazdy bedzie jadl
tylko swoje, to Polska marnie na tym wyjdzie, straci bowiem sporo miliardow
rocznie. I dobre stosunki z Rosja, do czego namawia Kolodziejczak, nam tej
straty nie zrekompensuja. Pomijajac juz to, ze „do tanga trzeba dwojga”.
Zakaz importu miesa uderzy po kieszeni
Michalowi Kolodziejczakowi na ostatniej zorganizowanej takze przez niego
blokadzie autostrad udalo sie sprowokowac ministra rolnictwa Ardanowskiego
do wyrzucenia Krzysztofa Jazdzewskiego, zastepcy glownego lekarza
weterynarii. Powodem mialo byc to, ze zezwalal on na import wieprzowiny z
Litwy i to w dodatku z tzw. czerwonej strefy, czyli okolic, w ktorych
wystepuje ASF. Nie ma bowiem przepisu w Unii, ktory tego zabrania, a mieso
zostalo dokladnie przebadane. I znow – z powodu afrykanskiego pomoru swin
stracilismy wszystkie rynki azjatyckie, a najpierw rosyjski. Tylko kraje
Unii kupuja od nas jeszcze swinskie mieso, choc tez obawiaja sie o swoje
hodowle. W dodatku na litewskich swiniach sporo zarabiamy. Litwini bowiem
zlecaja naszym ubojniom nadgranicznym tylko sam uboj i sporo miesa
zabieraja z powrotem do siebie. Zakaz importu moze uderzyc nasze ubojnie po
kieszeni. Dramat, jesli dotychczasowi odbiorcy polskiej wieprzowiny zrobia
to samo. Obrona Kolodziejczaka moze dobic cala branze.
Godne zazdrosci przychody z kapusty i ziemniakow
Michal Kolodziejczak nie musi o tym wiedziec, bo sam uprawia kapuste i
ziemniaki. I ostro krytykuje sieci handlowe, ze wola sprzedawac
zagraniczne, a nie polskie. Nie jest jednak chyba az tak zle, bo jeszcze
niedawno Kolodziejczak byl radnym Prawa i Sprawiedliwosci i z tego powodu
musial wypelniac oswiadczenia majatkowe. Ci, ktorzy do nich zajrzeli, zycza
takich przychodow wszystkim rolnikom manifestujacym w stolicy. Oraz
wszystkim innym Polakom.
Joanna SOLSKA

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Na produkcje dokumentu o pedofilii w polskim Kosciele
pieniedzy nie chciala wylozyc zadna duza telewizja.
Tomasz Sekielski poprosil wiec o wsparcie. Crowdfunding
sie sprawdzil – zebral nieco ponad potrzebne 450tys zl.
Pierwszy teaser mial powstac jeszcze w styczniu,
premiera planowana jest na maj (publikacja na YouTube).
W listopadaie u.r. dziennikarz uprzedzal, ze jego film
bedzie wiekszym wstrzasem niz „Kler”, w grudniu zas
ujawniL niewielki fragment filmu, ktory dowodzi ze
ksieza podejrzewani o pedofilie wciaz odprawiaja msze i
spowiadaja. Film „Kler” pokazal problem w wersji
artystycznej, teraz pora na realistyczny obraz.
——–
– W 2019r Telewizja Polska i Polskie Radio dostana
kolejna potezna rekompensate z budzetu panstwa. Wedlug
nowego projektu ustawy ma to byc 1,26 mld zl. To
znacznie wiecej niz ostatnim razem – pod koniec 2017r
PiS poratowal je kwota 980mln zl: 860mln trafilo do
TVP, po ok. 60mln na Polskie Radio i regionalne
rozglosnie Polskiego Radia. W polowie 2017r TVP dostala
tez pozyczke z Funduszu Reprywatyzacyjnego, wchodzacego
w sklad Skarbu Panstwa. Jacek Kurski wciaz jednak
ubolewa nad kondycja finansowa swojego medium: „To jest
klopotliwe, bo przeciez pokazalismy, ze skutecznie
odbudowujemy potege telewizji publicznej, a przed nami
dwie kampanie wyborcze, ktorych profesjonalna obsluga
wymaga pieniedzy” – stwierdzil Kurski w wywiadzie dla
tygodnika braci Karnowskich „Sieci”.
——–
– Na stronie Parlamentu Europejskiego dostepne jest
sprawozdanie z wizyty komisji PE w Polsce, gdzie jednym
z tematow byla reforma sadownictwa. Na 28 stronie
przedstawione sa argumenty, ktorych uzyl przeciwko
polskim sedziom posel PiS, szef gabinetu politycznego
premiera, Marek „Caryca” Suski. Minister Suski w
swoisty sposob przekonywal do swoich racji wyslannikow
PE mowiac, iz niektorzy sedziowie sa bardzo bogaci, ze
sedziowie ukrywali sztabki zlota w ogrodach i jest
niejasne skad pochodzily te pieniadze.
——–
– Nie ma to jak programy na zywo! Marek Jakubiak w
programie „Tlit” Wirtualnej Polski mowil: „Wiem, ze
Pawel Kukiz spotkal sie wczoraj czy przedwczoraj z
Jaroslawem Kaczynskim. Nie znam tresci tego spotkania,
ale jakis jego efekt musi byc”. Jak sie okazalo, calego
wywodu sluchal… Pawel Kukiz, ktory zadzwonil do
wydawcy programu w celu zdementowania informacji o
spotkaniu z prezesem PiS. Wyjasnil, ze nie widzial sie
z Kaczynskim, tylko z jednym z wicepremierow rzadu.
Stwierdzil przy okazji, ze Jakubiak „opowiada bajki”.
Zaskoczony Jakubiak odpowiedzial „Dzien dobry Pawel. Ja
to uslyszalem w TOK FM”. Prowadzacy dopytywal o
wiarygodne zrodlo, na co Jakubiak odpowiedzial „Jesli
TOK FM nie jest wiarygodnym zrodlem, to przepraszam”.
——–
– Rzecznik archidiecezji czestochowskiej ks. Mariusz
Bakalarz napisal na twitterze: „Tankuje tylko na
stacjach Orlenu, ale raza mnie stojaki z prezerwatywami
i roznymi akcesoriami umieszczone tuz przy kasach,
gdzie czesto stoja dzieci wybierajac slodycze, hot-dogi
lub czekajace na rodzicow placacych za paliwo.
Internauci szybko zaczeli sie dopytywac co to za „rozne
akcesoria”, inni radzili np. zamknac oczy. „Ale, ze na
wysokosci dzieci sa slodycze to juz ok? To jest dopiero
granda, jak bezczelnie zarabia sie na dzieciach” –
oburzyl sie jeden z internautow. Patrzac na zmiany,
ktore zaszly na stacjach Orlenu na polkach z gazetami
warto zapamietac tweet ksiedza. Byc moze niedlugo
prezerwatyw przyjdzie nam szukac po zakamarkach…
——–
– Efekt mrozacy, czyli „Nie moze byc tak, ze wszczyna
sie postepowania na absurdalnej podstawie, a potem
wspanialomyslnie sie ich nie prowadzi, imputujac
sedziom bezmyslnosc”. Tak sedzia Monika Frackowiak
skomentowala orzeczenie Zastepcy Rzecznika
Dyscyplinarnego Sedziow Sadow Powszechnych Przemyslawa
W.Rodzika (wyznaczonego zreszta przez Zbigniewa
Ziobre). Sprawa dotyczy symulacji rozprawy sadowej
podczas festiwalu Pol’n’Rock, na ktorej sedziowie
mieli na sobie togi i lancuchy – to mialo naruszyc
powage sprawowanego urzedu. W orzeczeniu czytamy, iz
„zachowania sedziow (…) wyczerpaly przedmiotowe
znamiona deliktow dyscyplinarnych”, jednak postepowania
dyscyplinarnego nie wszczeto. Pod uwage wzieto fakt, iz
sedziowie wyrazili przekonanie, ze „prowadzone przez
nich dzialania zmierzaly do osiagniecia skutkow
pozadanych spolecznie”. „Moja osoba i sedziego Krupy sa
tu nieprzypadkowe. Oboje wypowiadalismy sie w mediach o
tym, co sie dzieje z praworzadnoscia w Polsce. Dlatego
dzialania rzecznikow sa bezprawne i wpisujace sie w
walke wladzy wykonawczej z sadownicza” – podsumowuje
sedzia Monika Frackowiak, ktora ma jeszcze dwa
inne postepowania wyjasniajace – jedno dotyczy jej
wypowiedzi w mediach, drugie uzasadnien wyrokow
wydanych po terminie.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

P A R A F I A D A
-czyli jak plywac i nie zwariowac.
Jesli sie powtarzam, to prosze o wybaczenie, ale poniewaz nie robie
jakiegos planu, wg ktorego pisze artykuly oraz nie zapisuje tematow, ktore
ktore poruszam – moze sie zdarzyc, ze sie powtorze.
Ale, nie chce rezygnowac ze swoich bledow, skoro sa to rzeczy, ktore robie
calkiem dobrze:)
SWIADOMOSC.
Jednak bycie swiadomym oraz wysilek poznawczy, ktory wklada sie w wykonanie
zadania- zwieksza mozliwosc lepszego wykonania zadania, niz wykonanie
zadania automatycznie!
W czasach, kiedy modne jest wykonywanie wszystkiego na pamiec, z
ograniczeniem wysilku poznawczego oraz umyslu i swiadomosci, okazuje sie,
ze jednak skupienie sie na wykonaniu czynnosci daje zysk!
Raz, ze bedac skupionym na tym, co sie robi, robi sie to lepiej i wzrasta
umiejetnosc wykonania zadania.
Dwa, ze wzrasta inteligencja jednostki!
Stosowne badania przeprowadzono uzywajac do tego celu 4 letnie dzieci (
Daniel Kahneman- ” Pulapki Umyslu ” )
Kiedy 4-latkom zadano wykonanie pewnej czynnosci, ktora z czasem trwania
zadania wymagala coraz wiekszego skupienia uwagi na jej realizowaniu,
zauwazono, ze te dzieci, ktore podazaly za wykonaniem zadania ( nie
rezygnowaly ) stawaly sie o wiele bardziej inteligentne, niz te, ktore
rezygnowaly z wysilku intelektualnego!
Czy zatem wykonywanie codziennych czynnosci, bedac skupionym na ich
wykonaniu, powoduje wzrost umiejetnosci ich wykonania?
Nie dosc, ze powoduje, to jeszcze wyodrebnia tego, ktory sie na wykonaniu
czynnosci skupia!
Jesli jestes swiadomy wykonywania czynnosci, to jestes swiadomy, ze jestes,
a to najwieksza nagroda!
Czlowiek wpada w karuzele przyspieszonego czasu i coraz wiekszej ilosci
czynnosci, ktore wykonuje. To powoduje zanik jego obecnosci i osobowosci.
Ja widze po moich pacjentach, ze czesto sa nieobecni oraz nie za bardzo
zdaja sobie sprawe, ze w ogole sa!
Bedac w takim stanie sa podatni na wplyw srodowiska zewnetrznego,na wplyw
innych ludzi oraz sytuacji i przypadkow, ktore na pewno nie sa przez nich
zaplanowane i prowadza ich gdzies, nie wiadomo gdzie.
Na statku bycie swiadomym jest bezcenne, czego wszystkim zycze dla ich
wzrostu.
Pozdrawiam Kapitana Krzyska Maja, bo to On wskazal mi badania Daniela
Kahnemana.
Pozdrawiam,
Karol
————
Dr Karol Parafian psycholog, marynarz.

Fusy plusy i minusy
LAURKA DLA PREZESA
Ja cie nie moge – jego uczciwosc po prostu nie zna granic ni kordonow!
Jest uczciwy, dowcipny i szarmancki. Nawet kiedy sie spoznia na sejmowa
minute ciszy, szarmancko przepuszcza w drzwiach pania spozniajaca sie wraz
z Nim (i sa w tym uczciwi, bo nie chca falszywie milczec ku czci osoby,
ktorej czcia nie darza). Jest uczciwy, kiedy informuje marszalka Sejmu, ze
On „bez zadnego trybu” musi wykrzyczec z trybuny sejmowej, za kogo uwaza
poslow opozycji („mordy zdradzieckie”).
Jest tez uczciwy, kiedy postanawia wybudowac w centrum Warszawy podwojny
wiezowiec, uzywajac do tego spolki Srebrna, ktorej nie jest wlascicielem,
nie nalezy do jej wladz i nie jest w niej zatrudniony, ale za to
najwyrazniej o wszystkim w niej decyduje, skoro podczas biznesowych spotkan
mowi z duza pewnoscia siebie, co zrobi zarzad („wedlug mnie zarzad nie
bedzie raczej chcial dazyc do rozprawy”).
Jest uczciwy, gdy biorac do pomocy w przedsiewzieciu kogos z dalekiej
rodziny, uzgadnia z nim, ze zacznie on przygotowywac budowe, dzialajac w
scislej tajemnicy i poprzez odrebne spolki, aby ukryc glownego inwestora.
Uczciwie, zgodnie z prawem, prowadzi przedsiewziecie nie jako posel czy
prezes rzadzacej partii, lecz prywatnie, „po godzinach” (choc dzieje sie to
w siedzibie partii i czasem spotkania odbywaja sie akurat w trakcie
glosowan sejmowych, na ktorych jest nieobecny, ale pewnie ma lekarskie
usprawiedliwienie). Musi byc bardzo uczciwy, jesli pracujacy dla niego
pociotek decyduje sie od pewnego momentu nagrywac spotkania z Nim.
Jest superuczciwy, kiedy szukajac drogi sfinansowania wielkiej inwestycji
przez niewielka spolke, zwraca sie do fachowca – czyli zaprasza do siedziby
partii prezesa banku. Prezes banku tez jest przeciez uczciwy i wie, kto tu
naprawde prosi o rozpatrzenie mozliwosci udzielenia kredytu na setki
milionow euro. Na pewno nie jakas nieznana dotad w Polsce spolka.
Jest szokujaco uczciwy, kiedy po ponadrocznej pracy tlumaczy wykonawcy jego
zlecen, ze spolka Srebrna nie moze mu zaplacic, bo przez „zaniechanie”
(uczciwie przemilcza czyje) nie ma podstaw prawnych do przelania pieniedzy
miedzy firmami. Uczciwie wyjasnia: „przeciez ja nie chce nikogo oszukiwac.
Ja wiem, ze to bylo robione dla nas. Ja bym chcial zaplacic, tylko musza
byc do tego podstawy w papierach”. Uczciwie proponuje wykonawcy, by
dochodzil swych praw w sadzie, bo jesli ta droga zyska tytul do pieniedzy,
to Srebrna uczciwie zaplaci, ile trzeba. W koncu za marzenia trzeba placic.
Najlepiej cudzymi pieniedzmi, rzecz jasna.
Jest uczciwy – przynajmniej wobec siebie – wie, ze inwestycja moze popsuc
mu wizerunek, ze musi wstrzymac projekt, bo wyszlo na jaw, kto stoi za
projektem budowy wiezowcow, a to moze wplynac na wyniki wyborow
samorzadowych nie tylko w stolicy. Wie przeciez, ze to „nas” oznacza
zarowno spolke, jak i Jego partie, bo coz innego moze znaczyc „jak nie
wygramy wyborow”?
Ja cie nie moge – jego uczciwosc po prostu nie zna granic ni kordonow!
Redaktor ZASTEPOCZY J.P.

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Zlota polska druzyna wraca do Lahti
Po lotach w Pucharze Swiata znow czas na skoki – weekend w Lahti to takze
wspomnienie mistrzostw swiata sprzed dwoch lat.
Wtedy bylo pierwsze polskie druzynowe zloto i Mazurek Dabrowskiego na
miejskim rynku dla Piotra Zyly, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Kamila
Stocha oraz brazowy medal indywidualny Zyly.
Po dwoch latach sklad reprezentacji w Lahti nieco sie zmienil, choc trener
Stefan Horngacher ma nadal w szostce wszystkich medalistow z 2017 roku i
moze zdecydowac sie na powtorke. Zamiast Stefana Huli i Jana Ziobro w
Finlandii sa jednak Pawel Wasek i Jakub Wolny, moze ten ostatni dostanie
nastepna szanse startu w druzynie, pierwsza udanie wykorzystal w Wisle.
Starty zespolowe to wciaz nasza mocna strona, po lotach w Oberstdorfie
Polacy w Pucharze Narodow oddalili sie od Niemcow
W PS po ostatnim zwyciestwie Kamil Stoch jest ponownie drugi za Ryoyu
Kobayashim, tuz przed Stefanem Kraftem, czwarte miejsce zajmuje Zyla, piate
Kubacki.
Zeby nie wpadac w nadmierny optymizm, warto jednak przypomniec, ze
najlepsze wspomnienia z MS Lahti 2017 ma Kraft, pieknie wygral oba konkursy
indywidualne, dolozyl srebro w rywalizacji druzyn mieszanych oraz braz za
meskie skoki druzynowe.
Moze nastroj tamtych chwil wroci, chyba jednak skoki w Lahti najbardziej
sluzyc beda przyszlosci, czyli walce o Krysztalowe Kule i przygotowaniom do
kolejnych MS – juz za dwa tygodnie w Seefeld.
Lahti Ski Games to duze narciarskie swieto – oznacza rowniez Puchary Swiata
w biegach i kombinacji norweskiej. Organizatorzy obiecuja takze
uhonorowanie zmarlego kilka dni temu legendarnego finskiego skoczka
Mattiego Nykänena.
Program zawodow na skoczni Salpausselkä rozpoczna piatkowe kwalifikacje
(18.00, transmisja w Eurosporcie 1). W sobote o 16.30 kibicow czeka konkurs
druzynowy, w niedziele o 16.15 indywidualny.
Krzysztof RAWA
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *