Dzien dobry – tu Polska – piątek, 7 czerwca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 152 (5181) 7 czerwca 2019 r.

Spryt Tuska
Oboz wladzy i jego propaganda siegaja po argument ekstremalny: straszenie
widzow TVP rozpadem panstwa i wojna domowa.
Skoro trzeba im takich chwytow, to wciaz sie boja, ze przegraja jesienia,
mimo ze juz zapowiedzieli nowe dostawy wedliny wyborczej, za ktore znow
wszyscy zaplacimy. Dlatego opozycja potrzebuje sprytu, o ktorym mowil 4
czerwca w Gdansku Donald Tusk.
Na przyklad w sprawie ucieczki PSL z pokladu KE po jej przegranej. Ludowcy
wzieli trzy mandaty europejskie i wypieli sie na Koalicje. Nieladnie.
Niewdziecznie. Ryzykownie.
Gdyby szli osobno, nie ma pewnosci, czy zdobyliby w ogole euromandat. No
coz, w polityce polskiej czasu obecnego lojalnosc jest w cenie tylko w
obozie wladzy i pisowska wladza zbiera tego owoce.
Opozycja na lojalnosc partnerow ja tworzacych liczyc nie moze. Nawet nie
moze liczyc na lojalnosc w ramach tej samej grupy politycznej.
Zobaczymy, czy SLD, najwiekszy beneficjent eurowoborow po stronie opozycji,
stac na realizm polityczny, jakiego zabraklo PSL. Ale chlopski spryt
polityczny moze ludowcom jeszcze wrocic. Tylko ze obecnej wladzy zalezy na
tym, aby nie wrocil.
Gowin juz wabi PSL do przyszlej koalicji w obronie Polski chrzescijanskiej.
Dewocja polityczna to staly element pisowskiej gry o wladze, ale jak dlugo
skuteczny? Z innych powodow do rozbicia opozycji na bloki nawoluje lewica.
Tak jakby uwazala, ze z demokracja nic zlego sie nie dzieje, ignorujac
niemal codzienne przyklady jej ograniczania pod obecnymi rzadami.
I tak jakby w jej interesie bardziej lezalo utrzymanie sie PiS u wladzy
kosztem PO i sprzymierzonych z partia Schetyny srodowisk politycznych, niz
odsuniecie PiS od wladzy. A przeciez PiS dazy do zniszczenia niezaleznej
opozycji i lewicy w kazdej wersji. Najpierw PO, potem Biedronia i
Zandberga, chyba ze ich zwasalizuje.
Spryt Tuska to haslo: nie dzielcie sie, tylko laczcie, zwlaszcza po
przegranej. Odwojujcie Senat, zdobadzcie jak najwiecej miejsc w Sejmie.
Nauczcie sie internetu. Nie pozwolcie na zmiane konstytucji na ich
warunkach.
A on? Na razie dal dobre rady, czyli zachowal dystans. To tez przyklad jego
sprytu.
Adam SZOSTKIEWICZ
Mialem napisac ja- napisal Szostkiewicz. Dokladnie tak i to,co ja
chcialem. A poniewaz nigdy nie bylem pazerny na robote, puszczalem innych
„przodem” i…dobrze na tym wychodzilem. Kierowalem sie tui kieruje
przykladem z… literatury- scislej: z Marka Twaina „Przygod Tomka
Sawyera”, ktoremu ciotka za kare kazala malowac plot, a on tak zmanipulowal
i podpuscil kolezkow, ze nie tylko malowali za niego, ale mu jeszcze za
te…frajde placili! Do rzeczy wszakze: przeczytajcie w dzisiejszej gazetce
tekst Kuby Majmurka o tym, jak PiS-owska propaganda zareagowala na pomysl
samorzadowcow, o ktorym pisalem kilka dni temu. Jest to nie tyle sranie w
banie, ale ze strachu – w portki. Kaczynski juz w dwa dni trzy razy w
„listach do wyborcow ” dziekowal im za poparcie w ostatnim glosowaniu
i…prosil o jeszcze. Taki pewny swego to on nie jest, jak udaje…-Wasz:
Gargamel Leniwy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8065 PLN Euro: 4.2783 PLN Frank szw.: 3.8281 PLN Funt:
4.8274 PLN Gielda 6.06.2019 r. godz. 17.00 WiG 58521.97 (+o.28%)
WiG30 2600.85 (+0.24%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.88 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN
Euro: 4.17 PLN Funt: 4.76 PLN

Pogoda w kraju
Przelotne opady deszczu i burze, na wschodzie z gradem. Temperatura
maksymalnie od 24 st. C na Pomorzu Zachodnim do 28 st. C na Suwalszczyznie
i Podlasiu.

NIE MOW NIKOMU!
Jest w Europie kraj dobrze znany
Gdzie lud potulny jest jak barany
Gdzie czas nie plynie – czas w miejscu stoi
Uzywac mozgow ow lud sie boi

Ten kraj to Polska skansen Europy
Gdzie panszczyzniane wciaz zyja chlopy
Gdzie moherowe kraza zastepy
Gdzie purpurowe zeruja sepy

Gdzie zwykly posel wladze sprawuje
Gdzie ministrami sa wredne szuje
Gdzie jest premierem klamca nadety
Gdzie facet w kiecce to czlowiek swiety

Gdzie lud mentalnie tkwi w sredniowieczu
Caly czas z tylu wciaz na zapleczu
Bo jest na sorty dwa podzielony
Slucha wytycznych tylko z ambony

Gdzie krzywda dzieci o pomste wola
Lecz nie dociera krzyk do matola
Bo on w purpurach w palacu siedzi
Popija drinki newsow nie sledzi

Nie mow nikomu radzi oprawca
Czlowiek bez serca pedofil sprawca
A dziecko cierpi dziecko sie leka
Bo to dla dziecka jest straszna meka

Zbudz sie z letargu Polski narodzie
Nie zyj juz dluzej w obludy smrodzie
Dolacz do innych narodow swiata
Nie pozwol krzywdzic siostry ni brata

Juz czas rozliczyc winnych za grzechy
Nie pomijajac w sutannie klechy
Nie ma litosci dla swietych krow
Nie bede szczedzil im gorzkich slow

I politykow czas wziac za pysk
Bo dla nich liczy sie tylko zysk
Trzeba im zabrac immunitety
Dla nich wiezienia nie gabinety

Wstan gorszy sorcie idz na wybory
Zeby nie zwialy z kraju pisiory
Pokazmy swiatu ze rozum mamy
Ze my nie gesi ani barany
———————————–
BeeM
Nad. K. Lewanowicz

„Nowe rozbiory” albo „rozbicie dzielnicowe”.
SKAD SIE WZIELA HISTERIA WOKOL DECENTRALIZACJI?
Projekt decentralizacji Polski nie jest niczym nowym, ale nagle zrobilo sie
o nim bardzo glosno. Stal sie palka, ktora powiazane z rzadem media
bezlitosnie okladaja opozycje.
„Przegrali wybory, chca wojny domowej”, przebitki z ogarnietej wojna
Ukrainy, eksperci ostrzegajacy przed nowym rozbiciem dzielnicowym, Lech
Walesa rzekomo domagajacy sie polaczenia Polski z Niemcami, wreszcie
redaktor Karnowski radzacy opozycji, by swoje nastepnie spotkanie
zorganizowala w rocznice podpisania paktu Ribbentrop-Molotow, „w Moskwie,
lub Berlinie”. W tle obowiazkowy Goerge Soros, „miliarder atakujacy polski
rzad, dazacy do zniesienia panstw narodowych i zwiekszenia imigracji do
Europy”. Od kilku dni tak wyglada przekaz glownego wydania „Wiadomosci”
TVP. O co chodzi?
O projekt Zdecentralizowanej Rzeczpospolitej, przygotowany przez grupe
ekspertow roznych opcji, w tym prawicowego historyka i politologa Antoniego
Dudka. Projekt wychodzi z dosc oczywistego zalozenia: Polska jest dzis
krajem silnie spolaryzowanym, ta polaryzacja czesto przyjmuje wymiar
geograficzny. W efekcie partia, ktora wygrywa wybory – na ogol niewielka
wiekszoscia glosow – narzuca swoja wizje swiata calemu spoleczenstwu, ktore
w niczym jej nie podziela. Co sprawia, ze panstwo paralizuje ciagly
konflikt uniemozliwiajacy mu realizowanie strategicznych zadan.
Rozwiazanie tego problemu, jakie proponuja autorzy projektu, oczywiste juz
nie jest. Zaklada on, ze dla wzmocnienia panstwa w strategicznych obszarach
trzeba zerwac z polityka, ktora jest gra o wszystko. Co oznacza
przeniesienie szeregu kompetencji z Warszawy i rzadu centralnego na poziom
samorzadow – przede wszystkim wojewodzkich. Wojewodztwa decydowalyby o
modelu edukacji, zakresie dopuszczalnosci przerywania ciazy, polityce
kulturalnej. Podkarpacie mogloby miec teatry wystawiajace wylacznie sztuke
dewocyjna, a w Warszawie moglaby spokojnie powstac kolejna „Klatwa”.
Decentralizacja dotyczylaby nie tylko kwestii swiatopogladowych, ale takze
podatkow (bogatsze regiony moglyby nalozyc wieksze), czy modeli polityki
spolecznej: jeden region stawialby na srodki pieniezne wyplacane
bezposrednio rodzinom, inny np. na budowe zlobkow i przedszkoli.
Wszystkie te rozwiazania, jak i cala koncepcja sa oczywiscie
kontrowersyjne. Ale nie na tyle, by siac panike i straszyc rozbiorami.
Wiele dobrze dzialajacych demokracji nie tylko jest mniej
scentralizowanych, niz Polska, ale ma wrecz federalny charakter. To, ze
tworcy konstytucji Niemiec dali spore kompetencje krajom zwiazkowym, nie
oznacza, ze pragneli „rozbioru Niemiec”, czy feudalnego rozbicia jak z
czasow Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.
Histeria, jaka w prawicowych mediach wywoluje projekt dziwi tym bardziej,
ze byl on znany od marca. W ciagu ostatnich trzech miesiecy doczekal sie
mniej lub bardziej krytycznych recenzji w prawicowych tygodnikach opinii,
nie trafil jednak do glownych kanalow propagandy rzadzacej partii. Wszystko
zmienila publikacja innego bliskiego wladzy medium – Radia Wnet. W
sensacyjnym materiale „ujawnilo” ono w weekend, ze Koalicja Europejska ma
przyjac projekt decentralizacji jako wlasny. Szefowie TVP, portalu braci
Karnowskich „wPolityce” i innych mediow transmitujacych pisowski przekaz
zwietrzyly krew: znalazl sie kolejny kij, przy pomocy ktorego mozna
przywalic opozycji. Gdy pewne propozycje decentralizacji wlaczyli do swoich
21 „Tez samorzadowych” bliscy KE samorzadowcy, temat wrocil.
Nie bez znaczenia w atakach na Zdecentralizowana Rzeczpospolita jest tez
fakt, ze partia stojaca za narodowymi mediami – PiS – od zawsze przywiazana
byla do idei Polski zarzadzanej centralnie. Kaczynski nawet obecnemu
samorzadowi nigdy nie ufal. Uwazal go za siedlisko podejrzanych ukladow
biznesowo-politycznych, ktore panstwo powinno wyplenic.
Rzadzacy obecnie oboz wszelkie proby wzmocnienia regionow przedstawial jako
oslabienie Polski, sluzace wylacznie jej sasiadom. Nie dziwi wiec, ze w
materialach „Wiadomosci” pojawia sie Putin, ktory dazyl „do oslabienia
wladzy centralnej i wzmocnienia regionow na Ukrainie i w Gruzji”. W wizji
Kaczynskiego Polska zawsze miala tez byc kulturowo, moralnie i etnicznie
jednolita. Dlatego nie mozna pozwolic, by w Warszawie panowaly prawa jak w
Berlinie, czy nie daj boze jak w jakims Amsterdamie. Silne regiony
wzmacnialyby rozne lokalne tozsamosci – np. slaska – ktore oboz
Kaczynskiego miej lub bardziej traktowal zawsze jako piata kolumne.
Pol biedy, gdyby TVP skupialo sie na przedstawianiu argumentow przeciw
decentralizacji. Problem w tym, ze w panstwowej telewizji zadne takie
argumenty nie padaja. Zamiast tego odbywa sie to, co mediom zblizonym do
Nowogrodzkiej wychodzilo zawsze najlepiej: nagonka na opozycje.
Argument, ze Grzegorz Schetyna jak nowy Boleslaw Krzywousty dazy do
rozbicia dzielnicowego Polski moze wydawac sie kosmicznie absurdalny,
pamietajmy jednak, co media PiS mowily o przeciwnikach politycznych
Nowogrodzkiej w ostatnich kilku latach. Obecnej opozycji, z PO na czele,
zarzucano przeciez wine za katastrofe (lub nawet zamach) w Smolensku,
sfalszowanie wyborow samorzadowych w 2014 roku, czy probe puczu podczas
kryzysu parlamentarnego na przelomie 2016 i 2017 roku. Komus wychowanemu na
takiej diecie informacyjnej twierdzenie, ze opozycja chce nowego rozbioru
Polski i wojny domowej moze wydawac sie calkiem racjonalne.
Celem wszystkich tych teorii jest jedno: delegitymizacja opozycji jako
rownoprawnej strony politycznego sporu. W retoryce PiS po jednej stronie
mamy oboz patriotyczny, po drugiej „trzecie pokolenie UB”, „gorszy sort”,
„komunistow i zlodziei”. Rzadzaca partia i jej media za kazdym razem, gdy
opozycja wykonuje swoje zadania, przedstawiaja to jako odmowe uznania
demokratycznego werdyktu suwerena. Nie inaczej jest w przypadku projektu
decentralizacji: opozycja nie jest zdolna pogodzic sie z tym, ze wygrala
inna partia, stara sie wiec teraz odebrac tworzonemu przez nia rzadowi jak
najwiecej kompetencji. Dla wlasnego interesu politycznego gotowa jest
oslabic panstwo i odebrac mu mozliwosci dzialania.
Taka propaganda w TVP juz nas ani nie dziwi, ani nie oburza. Przywyklismy.
Choc chyba nie powinnismy. Wlasnie przy okazji takich dyskusji jak ta o
decentralizacji widac, jak bardzo brakuje nam prawdziwych mediow
publicznych.
Media publiczne powinny byc bowiem miejscem, gdzie o podobnych projektach
uczciwie rozmawia sie poza goraczka partyjnych przepychanek. Zamiast tego
TVP potwierdza to, co dobrze wiemy: ze stacja ta nie informuje, nie
wyjasnia swiata, na pewno niczego nie pomaga lepiej zrozumiec, ale sluzy
jako narzedzie wojny hybrydowej wladzy z opozycja i reprezentowana przez
nia czescia spoleczenstwa.
Jakub MAJMUREK

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Ewa Kopacz objela stanowisko wiceprzewodniczacej Europejskiej Partii
Ludowej. Korespondentka RMF FM Katarzyna Szymanska-Borginon twierdzi, ze
partia Jaroslawa Kaczynskiego rowniez bedzie chciala znalezc dla Beaty
Szydlo eksponowane stanowisko, by conajmniej dorownac Kopacz.
——–
– Andrzej Melak, posel PiS, nie zgadza sie z decyzja zarzadu glownego
Swiatowego Zwiazku Zolniezy AK, ktory nie uznaje wyroznienia jakie
otrzymala Zofia Klepacka (windsurferka tytul juz stracila). Melak jest
prezesem Komitetu Katynskiego. „Niech ja zostawia, bo sa nieczysci. Maja
swoje na sumieniu, z przeszlosci. Wszystko jest w archiwach wojskowych.
Wystarczy zapytac Slawomira Cenckiewicza” – tak oto skrytykowal decyzje
zarzadu glownego zwiazku. Okazuje sie tez, ze PGE, ktory sponsoruje
sportsmenke, mogl tez stracic cierpliwosc do homofobicznych wypowiedzi
Klepackiej. Ponoc nawet wystapilo do windsurferki z prosba o wyciszenie
swojej aktywnosci w mediach w sprawach swiatopogladowych. PGE zapytany o te
doniesienia, nie potwierdzil, ale tez nie zaprzeczyl tym doniesienom.
——–
– Bertold Kittel, dziennikarz „Superwizjera” ponownie wygral w sadzie
(apelacyjnym) proces przeciwko redaktorowi naczelnemu TVP. Sprawa dotyczyla
reportazu „Uklad Radomski” i informacji na jego temat, publikowanych w
programach „Panorama Info” i „Servis Info”. TVP zamiescilo niesprawdzona
informacje, ze Kittel w swym materiale „nie wspomnial, ze od kilkunastu lat
zna prezydenta Radomia Radoslawa Witkowskiego”. 5 czerwca Sad Apelacyjny
podtrzymal wyrok 1 instancji. Wyrok jest prawomocny i natychmiast wykonalny
– TVP bedzie musialo zamiescic dwa sprostowania.
——–
– W zeszlym roku Slawomir Neumann z mownicy sejmowej puntkowal Mateusza
Morawieckiego: „Przez 50minut opowiadal pan o kondycji budzetu. Jak jest
swietnie, jakie macie nadwyzki w budzecie, jak sciagacie VAT. Jednoczesnie
kilkanascie godzin pozniej glosujemy ustawe, gdzie dokladacie 10 groszy do
paliwa. O 10 groszy bedziecie doic Polakow na kazdej stacji benzynowej!
Bedziemy placic wszyscy drozej za paliwo i wszystkie inne produkty”. Teraz
mozna smialo powiedziec, ze slowa posla PO byly prorocze. Glowny Urzad
Statystyczny ostatnio podal, ze w ciagu jednego miesiaca ceny zywnosci
wzrosly o 1,4%. Dla przykladu, pietruszka byla drozsza od… schabu (ponad
20zl za kg), glowka kapusty kosztuje nawet 10zl (7 razy drozsza niz w
zeszlym roku), a ziemniaki podrozaly o niemal 100%.
——–
Przeciwnicy Marszu Rownosci w Lublinie juz organizuja zbiorke przeciwko
organizacji tego wydarzenia. Jest to o tyle zaskakujace, ze nie ma jeszcze
nawet oficjalnej daty, kiedy manifestacja mialaby sie odbyc. O
przygotowaniach poinformowal radny miejski i zarazem doradca wojewody
Tomasz Pitucha z PiS. „Chcemy byc gotowi, gdy srodowiska homoseksualne
oglosza date takiego marszu” – wyjasnial dziennikarzom polityk. Przeciwnicy
Marszu Rownosci sa przekonani, ze takie zgromadzenie bedzie zagrozeniem dla
dzieci. Powoluja sie na konstytucyjny przepis o ochronie dzieci przed
demoralizacja. W zeszlym roku, choc prezydent Lublina Krzysztof Zuk zakazal
marszu, to jednak po decyzji sadu apelacyjnego marsz sie odbyl w
pazdzierniku. Nie obylo sie jednak bez agresjii narodowcow.
——–
– Czasem wydaje sie, ze „Wiadomosci” TVP nie sa juz w stanie zaskoczyc
niczym w sluzbie propagandy finansowanej z podatkow wszystkich Polakow. A
jednak! W srode pojawil sie material poswiecony… samej twarzy Donalda
Tuska. Aby dowiesc, ze jest to „twarz kleski i upadku”, poproszono eksperta
o ocene dwoch zdjec szefa RE. Jedna jest z wtorku, druga sprzed 6 lat.
Material trwal az 5 minut. Przytoczono opinie dwoch publicystow: z „Gazety
Polskiej Codziennie” oraz z portalu wPolityce.pl (widac to zroznicowanie,
prawda?). Przywolano tez slowa „specjalisty od wizerunku politycznego”
Zbigniewa Lazara (ktory nota bene czesto gosci jako ekspert w TVP), ktory
stwierdzil, ze twarz sprzed 6 lat to twarz osoby patrzacej w przyszlosc, z
kolei na zdjeciu z wtorku ekspert dopatrzyl sie twarzy czlowieka, ktory
„nie powrocil triumfalnie”. Ow ekspert, jak i publicysci (juz pomijajac ich
polityczne preferencje) nie raczyli zauwazyc faktu, ze na twarzy z wtorku
widac wyraznie, ze Tusk po prostu patrzy pod slonce, natomiast zdjecie
sprzed 6 lat jest przy sztucznym swietle.
——–
– O godzinie 6 rano CBA weszlo do mieszkana asystenta Slawomira Nitrasa.
Przeszukali mieszkanie, zabrali m.in. nalezacy do polityka komputer. Agenci
CBA dzialali na zlecenie szczecinskiej delegatury Prokuratury Krajowej.
„Dzisiaj, kiedy swietujemy 30-lecie naszej wolnosci, prokuratura, jak w
minionych czasach, wykorzystywania jest do nekania ludzi (…) Zabrano moj
poselski komputer. Odbieram to jako osobista represje” – mowi Slawomir
Nitras. Szczecinska „Gazeta Wyborza” powolujac sie na swoje zrodla,
informuje, iz w najblizszym czasie prokuratura wezwie na przesluchania, w
charakterze swiadkow, samego Nitrasa i innych dzialaczy PO. Oficjalnego
powodu nie podano.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Pietruszka drozsza niz…schab!
WARZYWNA DROZYZNA
Kapusta bije cenowe rekordy. W ciagu roku zdrozala o 639 proc. Na tym tle
cena cebuli (wzrost o 245 proc.) juz nie robi wrazenia. Czy trzycyfrowy
skok cen niektorych warzyw jest tylko przednowkowym ekscesem, czy
zapowiedzia powrotu inflacji i zywnosciowej drozyzny?
Wiosna Polacy, ktorzy niemieckich kartofli nie przelkna, moga szukac
krajowych na bazarach. Jesli znajda, to najczesciej juz takie kielkujace,
ktore w dodatku przy obieraniu okazuja sie czarne w srodku.
Dziennikarze ruszyli do sklepow i na bazary, skad donosza – „Dziennik
Polski” z Nowego Sacza: „Ceny warzyw szaleja. Pietruszka drozsza niz
schab”. Co tam zwykly schab, drozsza nawet niz luksusowe szparagi, ktorych
cena stara sie jednak pietruszkowa dogonic.
Internauci uruchomili porownywarki cenowe, z ktorych narod dowiaduje sie,
ze za cebule trzeba juz placic tyle, co za pomarancze, tyle ze cytrusami
nie da sie jej zastapic. Wiec Krzysztof Brejza, posel PO, swoje
zaniepokojenie wyraza na Twitterze: „Pietruszka juz po 15 zl za kg. Co
dalej, ziemniaki po 39,99?”.
GUS wyliczyl, ze od kwietnia 2018 do kwietnia 2019 r. ceny wszystkich
warzyw wzrosly az o 16 proc. Do tej pory decydujacy wplyw na ich podaz
miala pogoda. Ten wplyw bedzie coraz wiekszy, bo dlugotrwale susze czy
powodzie, ktore jeszcze niedawno nazywalismy anomaliami, beda sie
powtarzac. Ocieplenie klimatu, w ktore spora czesc Polakow ciagle nie
wierzy, staje sie faktem, ktory coraz mocniej odbijac sie bedzie na
zbiorach, a wiec i cenach plodow rolnych. Nie tylko w Polsce. Ale u nas
warzywa, a takze cala zywnosc, drozec beda szybciej niz w innych
europejskich krajach. Bo do wspolnych problemow globalnych doszly nasze,
lokalne. Politycy uruchomili dopalacze, ktore beda napedzac ceny coraz
bardziej. Juz kilka miesiecy temu Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki
Zywnosciowej prognozowal wzrost cen zywnosci o 4 proc. Obecnie ta prognoza
sie realizuje, ale motory wzrostu cen dopiero sie rozgrzewaja.
Na razie odczuwamy wzrost cen paliw. Cena ropy rosnie na gieldach
swiatowych, ale u nas takze z powodu wprowadzonej od poczatku roku oplaty
emisyjnej, 10 gr do kazdego litra. To dopalacz pierwszy. W ciagu ostatniego
roku zdrozaly nie tylko warzywa. O prawie 10 proc. podskoczyly tez ceny
pieczywa (na ktore bardziej wplywa koszt benzyny niz maki, ktora tez
zdrozala o niecale 8 proc.). Cukier zdrozal o 14,8 proc., mieso o ponad 4,
ale najbardziej popularna wieprzowina o 7 proc
Analitycy czteroprocentowy wzrost cen zywnosci uznaja za zjawisko
przejsciowe, nie widza na razie powodow do niepokoju. Inflacyjny cel NBP,
czyli wzrost wszystkich cen na poziomie 2,5 proc., jeszcze nie zostal
przekroczony. Bo dopalacze jeszcze w pelni nie zadzialaly. Skoro jednak
jest tak swietnie, to dlaczego, mimo szybkiego tempa wzrostu zarobkow,
udzial zywnosci w budzetach Polakow zaczyna rosnac, chociaz od lat tylko
malal? GUS wyliczyl, ze na jedzenie wydajemy juz 24,89 proc. naszych
dochodow. O 0,53 pkt proc. wiecej w ciagu ostatniego roku. To jeszcze nie
powod do niepokoju, ale do zastanowienia – jak najbardziej. Zwlaszcza ze
usypiaja nas statystyki pokazujace doskonala kondycje naszego rolnictwa.
Przeciez za granice sprzedajemy juz zywnosc o wartosci 31 mld euro, a
sprowadzamy za 10 mld euro mniej. Tak dobrze jeszcze nie bylo. Tylko ze te
dane nie do konca sa prawdziwe. Jako hit eksportowy zywnosci traktuje sie
bowiem” np. papierosy.
Mina rzednie, jesli wlaczymy tu pozycje „swieze owoce i warzywa”, czyli to,
co interesuje nas obecnie najbardziej. Otoz w ciagu calego 2018 r.
sprowadzilismy ich z zagranicy za ponad 1,3 mld euro wiecej, niz zdolalismy
wyeksportowac. Jesli chodzi o warzywa i owoce, to Europa zywi nas, a nie my
Europe. Protestujacy rolnicy maja wiec racje, ze w handlu wiecej jest
swiezych warzyw, a zwlaszcza owocow importowanych niz krajowych. Tylko ze
choragiewki tego stanu nie poprawia, a cenowe dopalacze znacznie go
pogorsza. Polskie warzywa staja sie za drogie nie tylko dla odbiorcow
zagranicznych, ale takze krajowych. Czyli jednak jest powod do zmartwienia.
Joanna SOLSKA

Licea szykuja sie do podwojnego naboru.
P R Z Y J M U J A N A Z A P A S
Jedenascie razy wiecej pierwszych klas w szkole? Nic podobnego nie
wydarzylo sie w Polsce od 1945 r. Nikt nie jest na to przygotowany.
Lodzkie licea ciesza sie z podwojnego naboru. Wiele szkol planuje przyjac
„ile wlezie”. Na zapas. Taka okazja moze sie juz nie powtorzyc. Na
ograniczony nabor moga sobie pozwolic tylko licea prestizowe, z pierwszej
piatki w miescie, ktore mialy wziecie nawet w czasach najwiekszego nizu.
Reszta z trudem przetrwala. Teraz zamierza sie odkuc.
Dziesiec klas pierwszych w jednej szkole?.
Np w lodzkim XLII LO w nowym roku szkolnym beda tylko trzy klasy starsze
(dwie drugie i jedna maturalna) i – jesli nabor sie powiedzie – jedenascie
klas pierwszych. Pierwszoklasistow bedzie wiec prawie cztery razy tyle co
pozostalych. Szkola, ktora calkiem niedawno miala problem, zeby otworzyc
jedna klase, teraz chce miec ich az jedenascie? Czy nie przesadzili z
planami?
Ani troche! W zwariowanym roku podwojnego naboru mniej popularne szkoly, a
takich jest wiekszosc, chca sobie zagwarantowac istnienie i nabrac tyle
klas, aby miec spokoj przez kolejne cztery lata. Nawet jesli potem wroca do
tego, co bylo, czyli uruchamiania zaledwie jednej klasy, byt szkoly nie
bedzie zagrozony. Przeciez chude lata nie moga trwac wiecznie. Moze znowu
trafi sie okazja, jakiej dlugo nie bylo, i jednym zwielokrotnionym az do
absurdu naborem ocali sie szkole przed likwidacja.
W tym roku trzeba cudu, aby absolwent podstawowki czy gimnazjum znalazl dla
siebie miejsce w liceum z czolowki regionalnego rankingu. Wszystkie
prestizowe placowki otwieraja mniej klas, chociaz w sumie wiecej. No ale
nabor obejmuje dwa roczniki. Chaos w oswiacie zwiazany z podwojnym naborem
uderza w dzieci zdolne i ambitne, majace potencjal, ale jeszcze nie
wybitne. Dla uczniow, ktorzy nie zwyciezyli w olimpiadach przedmiotowych,
ktorzy otarli sie o podium, ale na szczyt nie weszli, nie bedzie miejsca w
cieszacych sie uznaniem liceach. Te dzieci beda musialy pojsc tam, dokad
normalnie by nie poszly. Do szkol, ktore wegetowaly, bo nie mialy naboru.
Nabor „podwojny”? Raczej dziesieciokrotny, a nawet jedenastokrotny
Ambitne i zdolne dzieci, ktore trafia do jedenastu klas pierwszych owej
sztucznie „napompowanej” szkoly, zaczna nauke z poczuciem kleski. Nie
dostaly sie tam, dokad normalnie by sie dostaly. Frustracja bedzie
olbrzymia.
Szkolny horror wkrotce stanie sie faktem
Podwojny nabor, a w odniesieniu do pewnych szkol np.w Lodzi nabor
kilkunastokrotny, sam w sobie nie jest problemem. Ten chaos wszyscy
przezyjemy. Nawet sie ucieszymy, ze mamy wiecej uczniow, wiecej godzin, a w
perspektywie wieksze zarobki. To sa jednak radosci pozorne. Kiedy bowiem
opadnie kurz po rekrutacji do szkol srednich, kiedy mina wakacje i zabrzmi
pierwszy dzwonek, wtedy dopiero sie zacznie.
Jedenascie razy wiecej pierwszych klas w szkole? Nic podobnego nie
wydarzylo sie w Polsce od 1945 r. Nikt nie jest na to przygotowany. Szybko,
zadzwoncie na pogotowie, policje i straz pozarna, bo za chwile bedzie za
pozno! Kolezanki i Koledzy z tych szkol, uwaga, wchodzicie na pole minowe.
Blagam, nie polegajcie na swoim rozumie, bo nie bedzie czego po was zbierac.
Dariusz CHETKOWSKI

SPORT
Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Macedonia Polnocna:
Weteran Serie A i zdolna mlodziez
Dzisiejszy rywal Polakow nigdy nie gral w wielkim turnieju, jego najwieksza
gwiazda ma 36 lat, ale doczekal sie pokolenia pilkarzy uznawanego za
najbardziej utalentowane w historii tamtejszego futbolu.
To nazwisko zna kazdy kibic Serie A. Goran Pandev na Polwyspie Apeninskim
spedzil pol zycia, rozegral prawie 500 meczow, kilka miesiecy temu otrzymal
wloskie obywatelstwo. Najmilej wspomina czas w Interze i Lazio.
Do Mediolanu trafil jako 18-letni chlopak, ale pierwsze podejscie to byla
glownie nauka i zbieranie doswiadczenia na wypozyczeniach w nizszych
ligach. Wrocil w 2010 roku juz jako dojrzaly pilkarz, z ponad 150 meczami w
Serie A. Kilka miesiecy pozniej swietowal z Jose Mourinho mistrzostwo i
Puchar Wloch oraz triumf w Champions League. – Inter dal mi wszystko, ale
to Lazio pomoglo mi dorosnac, pozwolilo na gre w waznych spotkaniach i
debiut w Lidze Mistrzow – opowiada kapitan i lider reprezentacji Macedonii.
Pandev gral takze w Napoli, na chwile wyjechal do Stambulu (Galatasaray),
az wreszcie cztery lata temu przeniosl sie do Genoi. Przez pol minionego
sezonu dzielil szatnie z Krzysztofem Piatkiem. I to porownanie nie wypada
dla niego korzystnie. W 26 meczach strzelil cztery gole, Piatek – choc zima
przeszedl do Milanu – az 19. Trzeba jednak zaznaczyc, ze Pandev nigdy nie
zdobywal duzo bramek jak na napastnika. Najlepszy pod tym wzgledem sezon –
2007/2008 w Lazio – zakonczyl z 14 trafieniami.
– Jesli pokonamy Polske, Krzysiek stawia kolacje – zartuje Pandev. –
Chcialbym, zeby po spotkaniach z Polakami i Austriakami fetowano nas w taki
sposob jak pilkarzy recznych Vardaru Skopje, ktorzy w ostatnia niedziele
wygrali Lige Mistrzow. Nasza druzyna to mieszanka mlodosci i doswiadczenia.
Lepszego zespolu nie mielismy. To dobry moment, zeby osiagnac sukces i
pokazac sie na jakiejs wielkiej imprezie – twierdzi napastnik Genoi.
Po rozpadzie Jugoslawii tylko Macedonczycy i Czarnogorcy nie brali udzialu
w zadnym powaznym turnieju. Chorwaci to aktualni wicemistrzowie swiata, na
mundiale w miare regularnie jezdza Serbowie, Bosniacy debiutowali piec lat
temu w Brazylii, a smak duzych imprez poznali wczesniej takze Slowency.
Najwiekszym osiagnieciem Macedonii pozostaje awans na mlodziezowe
mistrzostwa Europy. Dwa lata temu reprezentacja do lat 21 rywalizowala na
polskich stadionach z Hiszpania, Portugalia i Serbia, ktorej zdolala urwac
punkt.
Kilku zawodnikow z tamtego zespolu – m.in. Visar Musliu, Darko Velkovski,
Enis Bardhi, Kire Markoski i Elif Elmas – powinno wyjsc w piatek na boisko
w Skopje.Enis Bardhi jest dzis pomocnikiem Levante, kilku innych wystepuje
w rownie silnych klubach. Stefan Ristovski to obronca Sportingu Lizbona,
Ezgjan Alioski gra w pomocy Leeds z Mateuszem Klichem, a Ilija Nestorovski
i Aleksandar Trajkovski tworza atak Palermo.
Jesienia Macedonczycy wygrali swoja grupe w Lidze Narodow. Przeciwnikow nie
mieli wymagajacych – Gibraltar, Liechtenstein i Armenie – ale
potwierdzeniem, ze nalezy na nich uwazac, sa eliminacje Euro 2020. Pokonali
u siebie Lotwe (3:1), nastepnie zremisowali na wyjezdzie ze Slowenia (1:1).
Wczesniej – w kwalifikacjach mundialu w Rosji – potrafili wywiezc punkt z
Wloch. Przez ostatnie dwa i pol roku poniesli tylko dwie porazki.
Praca mlodego, 43-letniego selekcjonera Igora Angelovskiego zostala
doceniona przez wladze federacji. Nie czekajac na koniec eliminacji,
przedluzono z nim kontrakt do grudnia przyszlego roku. – Z calym szacunkiem
dla Polski i Austrii, ale w Skopje klopoty mialy silniejsze druzyny –
ostrzega trener Macedonii Polnocnej.
Tomasz WACLAWEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *