Dzien dobry – tu Polska – piątek, 6 września 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 240 (5170) 6 wrzesnia 2019 r.

Zamienil stryjek…..siekierke na kijek.
Na przedwyborczej gieldzie trwa zacieta bitwa na powyborcze obietnice. W
starciu glownych rywali- PiS i Koalicji Obywatelskiej bardzo sie one roznia
zasiegiem, a przede wszystkim rodzajem i…jakoscia. Sami porownajcie:.
wczoraj Morawiecki zapowiedzial wynagrodzenie minimalne jeszcze wyzsze (
250 zl miesiecznie brutto) i przez to 2,2 mld wiecej dla budzetu
Byla to odpowiedz na oferte Koalicji Obywatelskiej sprzed kilku dni:
powierzenie po wygranej w wyborach stanowiska premiera Malgorzacie
Kidawie- Blonskiej ktora – rzeczywiscie madra, wyksztalcona i zadbana -ma
�sw posagu” dodtkowa atrakcje: fakt, ze jest prawnuczka przedwojennego
prezydenta RP Stanislawa Wojciechowskiego oraz wnuczka rowniez
przedwojennego premiera Wladyslawa Grabskiego, aktualnie zona rezysera
filmowego Jana Kidawy-Blonskiego, z ktorym ma syna Jana. Gdy ta
�stransakcja” do mnie dotarla, odczulem ja bardzo bolesnie: od smiechu
odnowily mi sie, dopiero co z trudem wyleczone zajady. Czego to Schetyna
nie wymysli! -Wasz:
Gargamel Obolaly

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9330 PLN Euro: 4.3409 PLN Frank szw.: 4.0021 PLN Funt: 4.8248
PLN Gielda 5.09.2019 r. godz. 17.00 WiG 5.6358 (+0.32%) WiG30 2413
(+0.21%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.27 PLN Funt: 4.75 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.23 PLN Funt:
4.79 PLN

Pogoda w kraju
Naogol poodnie, tylko na Podkarpaciu zanikajacy deszcz. Temperatura
maksymalnie od 19 stopni C na Suwalszczyznie do 23 st. C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Z okazji rozpoczecia nowego roku szkolnego
LEKCJA W I KLASIE

Pani jest stremowana. Lekcja w pierwszej klasie,
W dodatku wizytator usiadl tuz za Jasiem,
Obok Jasia dyrektor, za nim metodycy.
Temat: Ala ma kota widac na tablicy.

– Kto z dzieci to przeczyta? Pani ledwie zywa.
W klasie zlowroga cisza. Wtem sie Jas wyrywa.
– Ja przeczytam!
– O Boze! Z czym ten Jas wyskoczy?
Pani wznosi ku niebu przerazone oczy.

– Czytaj! – Ale ma dupe!
Pani prawie mdleje.
– Jasiu! Niedostatecznie! Co sie z toba dzieje?
Na to Jas sie z wyrzutem zwraca do sasiada:
– Jak nie umiesz czytac, to nie podpowiadaj!
——————————————
Wojciech DABROWSKI

Zmiany w MSWiA.
Z KOMPETENCJI ZIELINSKIEGO ZNIKLO KILKA PUNKTOW
Zasluzony w rozsmieszaniu Polakow wiceminister Jaroslaw Zielinski nie
nadzoruje juz dzialalnosci policji i Sluzby Ochrony Panstwa oraz najnowszej
tajnej sluzby dzialajacej w resorcie spraw wewnetrznych. Tak zdecydowal
minister Mariusz Kaminski, ktory sam przejal nadzor nad tymi instytucjami.
W nowych kompetencjach Zielinskiego nie ma rowniez nadzoru nad pionami
bezpieczenstwa wewnetrznego w policji, Strazy Granicznej, a takze nad
komendantami Strazy Granicznej oraz Sluzby Ochrony Panstwa. Co
najwazniejsze, brak jest takze dotychczasowego punktu, ktory powierzal
wiceministrowi Zielinskiemu „prowadzenie spraw wynikajacych ze stosunku
podleglosci wobec ministra: Komendanta Glownego Policji, Komendanta
Glownego Strazy Granicznej, Komendanta Sluzby Ochrony Panstwa, Komendanta
Glownego Panstwowej Strazy Pozarnej oraz Szefa Obrony Cywilnej Kraju”.
Teraz kompetencje Zielinskiego stopnialy do nadzoru nad Straza Pozarna i
Obrona Cywilna. Podobnie Zielinski nie ma juz wladzy nad najnowsza sluzba
specjalna, ktora funkcjonuje od stycznia 2018 bezposrednio w resorcie spraw
wewnetrznych, czyli biurem nadzoru wewnetrznego. W kompetencjach dotychczas
najwazniejszego sekretarza stanu w resorcie pozostaly jedynie sprawy
zwiazane z zarzadzaniem kryzysowym oraz np. nadawanie i wreczanie
sztandarow jednostkom strazy pozarnej.
.Wedlug informacji z resortu, ministrowi Kaminskiemu nie podoba sie styl
funkcjonowania sekretarza stanu, w tym glosne sypanie przez policjantow
konfetti z helikoptera czy dziesiatki uroczystosci, w ktorych bierze on
udzial – niemal zawsze na Podlasiu, gdzie jest okreg wyborczy Zielinskiego,
nie mowiac juz o policyjnej ochronie willi wiceministra w Suwalkach.

Holdys w �sNewsweeku”
ZYJEMY W POLSCE- WIROWCE KLAMSTWA
w takiej swirowni, w kukulczym gniezdzie, w wirowce klamstwa, jakiej nasz
swiat nie widzial.
Tytul tego felietonu ukradlem z cudownej kompozycji geniusza jazzu, Rolanda
Kirka. Gdy ja po raz pierwszy uslyszalem – oniemialem. Bylem szczeniakiem,
absolutnie niegotowym na sluchanie jazzu – swiat mi sie zaczynal i konczyl
na Kinksach i Rolling Stonesach. A tu poszedlem do kina na jakis film,
przed seansem wyswietlono 10-minutowa kronike filmowa, w niej scenki z
Polski i swiata, i wlasnie to: faceta z trzema saksofonami wetknietymi w
usta, na ktorych gral jednoczesnie. Jakis dziwny kapelusz na glowie,
plaszcz siegajacy kostek, wielkie krzykliwe okulary przeciwsloneczne, ktore
nosil jako niewidomy, do tego nerwowe wyszukiwanie dlonmi mikrofonow i
przepiekna melodyjka, nieco barokowa, grana na flecie. A na koncu te
saksofony. I w nosie gwizdek. Od starszych kumpli dowiedzialem sie, kim
jest. I przestalem sie smiac z jazzu. „Serenada do kukulki” jest jednym z
najpiekniejszych utworow muzycznych, jakie kiedykolwiek slyszalem.
Od tamtej pory na slowo „kukulka” reaguje instynktownie. Natychmiast
wyskakuje mi z pamieci powyzszy obrazek, ale niemal w tym samym momencie
zjawia sie twarz Jacka Nicholsona i sila genialnego filmu Milo�Aa Formana
„Lot nad kukulczym gniazdem”, ktory zamieszkal we mnie po wsze czasy od
pierwszego obejrzenia w 1975 roku. Po tym filmie sie nie spi spokojnie
latami, a sceny i postaci z niego wyskakuja niczym przypisy biblijne w
przeroznych sytuacjach zyciowych. Leonardo DiCaprio wyznal niedawno, ze
wszystko, co wie o kinematografii, pochodzi z filmu „Lot nad kukulczym
gniazdem”. I dodal: „Nowe pokolenie tych filmow nie zna, teraz sie takich
nie kreci, sa czasy streamingu, filmy sa szybsze, wiecej akcji, pedzacych
samochodow, smierci od pierwszych sekund”. To ostatnie we mnie uderzylo jak
mlotkiem. Oto sa dorosli ludzie, chodza obok mnie po markecie, jezdza
samochodami i metrem, ktorzy nigdy nie widzieli „Lotu…”, nie slyszeli The
Beatles, nie widzieli Muhammada Alego, tak, wiedza, jak wyglada Marilyn
Monroe, ale nie widzieli zadnego jej filmu. Oni znaja „Mrocznego rycerza”,
japonskie mangi i Lionela Messiego. Tu sie ich swiat zaczyna.

Czuje sie wiec zwolniony z ostrzezenia „spoiler alert”, ktore sie wrzuca,
gdy ma sie zamiar ujawnic zakonczenie filmu, cos w stylu „na koncu Lord
Vader ginie”. Opowiem, o czym jest „Lot nad kukulczym gniazdem”, bo to film
sprzed 45 lat, kto go mial obejrzec, to go obejrzal, nic tu sie nie zmieni,
szoku nie bedzie. Nie gra w nim Kim Kardashian. Jest fenomenalny Jack
Nicholson w oscarowej roli rozrabiaki i zlodziejaszka McMurphy’ego, ktory
pragnac uniknac odsiadki, lekko swiruje i laduje krotkoterminowo w
wariatkowie. Na miejscu pilnowani przez ubrany na bialo personel schorowani
pacjenci (sporo rol granych jest przez rzeczywistych czubkow) zyja w ciszy
od tabletki do tabletki, od sniadania do kolacji, czasem z przerwa na
ogladanie telewizji i gre w karty. Za niewykonanie polecenia laduja w
izolatkach, co ich dobija i przeraza, czasem jest gorzej – w kaftanach
bezpieczenstwa sa wiezieni na elektrowstrzasy, ktore sa zwyklymi torturami.
Podzial zrazu wydaje sie jasny: to sa wariaci, a to lekarze i pielegniarki.
Wariaci sa grozni i maja rozne odjazdy – lekarze sa czujni, interweniuja
szybko i stanowczo. I wtedy zjawia sie udajacy swirusa McMurphy, serwuje
szpitalowi cale menu niepokory i wyglupow – i jest pielegniarka Ratched,
dowodzaca calym bialym personelem, ktora z kazda minuta coraz bardziej
przypomina obozowego kapo, postac okrutna, zla, msciwa, siejaca terror.
Zaszczuwani pacjenci chowaja sie w szafach, dostaja atakow paniki, popadaja
w katatonie, chca odebrac sobie zycie. Na przekor temu McMurphy usiluje
wprowadzic ociupine zabawy i normalnosci, sprowadza dziewczyny i w polowie
filmu widz zaczyna sie orientowac, ze nastapila zamiana rol. Pacjenci sa
bardziej ludzcy niz personel. Zas siostra Ratched i jej personel to bestie,
ktore natychmiast nalezaloby poddac leczeniu, zamknac w celach bez klamek,
moze nawet w wiezieniu – na koncu seansu nienawisc widowni do „bialych”
jest powszechna.
Otoz my tu w Polsce zyjemy w takiej wlasnie swirowni, w kukulczym
gniezdzie, w wirowce klamstwa, jakiej nasz swiat nie widzial. Personel ma
tu swoje metody niszczenia ludzi i w komplecie kwalifikuje sie do leczenia.
Wszystko, co mu jako barwne spoleczenstwo serwujemy, przerasta ow personel
intelektualnie i wykracza poza jego wyobraznie. My moze jestesmy McMurphym,
ale oni sa zmultiplikowana siostra Ratched.
Zbigniew HOLDYS

VADEMECUM KAPITANA: LISTY
Drogi Gargamelu i rownie Drodzy Czytelnicy.
Rzadko sie wypowiadam, ale po przeczytaniu tzw. „Vademecum Kapitana” w
calosci w oryginale, widze tekst troche przypominajacy mi poradniki dla
akwizytorow. Sporo pompatycznych i filozoficznych stwierdzen, czesto
przeczacych samym sobie. Ostrzegam, ze tych paragrafow jest 39, a ostatni
to po prostu z innego swiata.
Nie bede sie tu rozwodzil nad tlumaczeniem tekstu z angielskiego na polski,
chociaz juz na poczatku moglbym sie czepiac, np. uzycie sformulowania „he
runs the ship” niekoniecznie musi oznaczac „prowadzi statek”, raczej –
znajac troche niuanse jezykowe – pokusilbym sie o stwierdzenie „dzieki
niemu statek funkcjonuje” – bardziej w sensie technicznym. Nie umniejszajac
przy tym roli Starszego Mechanika zreszta. I tu juz w kolejnym punkcie
nastepuje niejaki konflikt znaczeniowy, bo oto dowiadujemy sie, ze „nie
moze byc dwoch kapitanow na burcie”, a przed chwila przeczytalismy, ze
„Kapitan jest cichym swiadkiem” (sic!). Czyli – logicznie rozumujac, a
wlasciwie idac za tokiem rozumowania Szanownego Kapitana Emeryta – po
podsumowaniu obu skladnikow (pkt. 3 i 4) wychodzi nam okragla sumka, ze
Starszy Mechanik dowodzi statkiem. Ejze. Wiem, ze wielu Kolegow z Dzialu
Maszynowego chetnie przyklasnie temu stwierdzeniu, triumfujac „a nie
mowilem?”.
Badzmy szczerzy – kazdy ma swoja wazna role do spelnienia, no ale bez jaj.
Pewnie, zaraz mi jeden z drugim Chief wyskoczy, ze mi wylaczy zasilanie i
co ja wtedy zrobie hehe.. No coz, poslugujac sie zasilaniem awaryjnym z
akumulatorow GMDSS wysle maila do Firmy, ze Chiefowi odbilo i potrzebny
zmiennik.
Albo, ze nie naprawia dzwigu pokladowego, bo akurat maja malowanie w
silowni i brak ludzi. Prosze bardzo.
Tyle na temat relacji Kapitan – Chief Engineer. Tam dalej jest gdzies punkt
ze „Kapitan i Starszy Mechanik powinni byc najlepszymi przyjaciolmi”. Z tym
akurat sie zgodze, na wielu statkach laczyly mnie zazyle stosunki z Ch.Eng.
i dobrze na tym wychodzilismy i my i statek.
Dalej mamy wiecej kwiatkow, nie chce uprzedzac faktow, poczekajmy na dalszy
ciag. Niemniej filozoficzne stwierdzenie ze „Sto dobrze wykonanych prac
jest nic niewarte w obliczu jednej fuszerki” jest belkotem. Wyobrazmy sobie
marynarza, ktory przez kilka miesiecy kontraktu wzorowo wykonuje swoja
prace, wszystko na medal i pod koniec kilkumiesiecznej harowy – nie wiem,
no na przyklad, niech mu sie zerwie szpring na windzie,
albo kucharzowi raz na sto razy sie zupa przesoli. Do przemyslenia. Jak to
mawiali starozytni Rzymianie „nobody is perfect” 😉
Punkt 9 o pilotach – jest wrecz obrazliwy. Nie wyobrazam sobie
pakistanskiego Kapitana (nie ujmujac Pakistanczykom, ale troche wiem, jak
sa ksztalceni), ktory bedzie szarzowal statkiem w obcym, nieznanym porcie
samodzielnie. Skadinad wiem, ze wielu Kapitanow z tamtego rejonu swiata nie
wchodzi do Kanalu Angielskiego (po naszemu La Manche 😉 bez pilota (deep
sea pilot – za Ushant’em).
Moglbym tak jeszcze dlugo, ale – jak wspomnialem – poczekajmy na dalczy
ciag tej litanii i wtedy mozemy wszyscy podyskutowac. Zwlaszcza, ze w wielu
punktach sie zgadzam z autorem, chociaz inaczej bym je sformulowal.
A ze mam za soba troche wiecej praktyki (rowniez w dowodzeniu) niz autor
tego hmm. „Vademecum”, to uwazam sie za kompetentnego do oceniania.
Pozdrawiam: Capt Leszek
————————————————
Parafian do BOJARCZA
Panie Kapitanie,
porady dla Kapitanow i C/E bardzo wartosciowe.
W szczegolnosci porady nr 13,14,17,20 z psychologicznego, albo ludzkiego
punktu widzenia-BEZCENNE!
Powinny byc one umieszczone jako specjalne dyrektywy w firmach
shippingowych.
Moja corka pracuje w firmie shippingowej jako Crew Officer i obiecuje Panu,
ze jeszcze dzisiaj przekaze jej Panski tekst do rozwazenia i wprowadzenia
na statek jako kulture zachowan wsrod zalogi.
Poniewaz jej pradziadek, dziadek i ojciec byli marynarzami, wiec pewnie
zrozumie to lepiej od innych.
Porada nr 17 jest szczegolnie bezcenna i warto jej nauczyc kazdego ( ja to
robie ).
Uklad nerwowy jest dynamiczny i czlowiek nigdy nie trenuje
nieprzewidywalnych sytuacji ( i bardzo dobrze, bo zwariowalibysmy od tego ).
Moze faktycznie jakis bystrzacha z ladu zechce wprowadzic trening na sucho
tysiecy nieprzewidywalnych sytuacji.
Wtedy przyjdzie nam strzelic sobie w leb!
Gratuluje i pozdrawiam,
Karol
———————–
Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ
—————————————————–
Tyle na dzis. Jesli ktos chce sie wmieszac, to zapraszam i…zachecam:
Gargamel

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Niesamowita logika ks. prof. Pawla Bortkiewicza na antenie Radia Maryja.
Duchowny zwrocil uwage, ze 27 kwietnia ktos nakleil wizerunki Matki
Boskiej na toi-toiach w Plocku. I oto dokladnie 4 miesiace pozniej, 27
sierpnia czyli dzien po uroczystosci Matki Boskiej Czestochowskiej, w
wyniku awarii oczyszczalni sciekow Czajka, fala nieczystosci wylala do
Wisly. Dla duchownego „zbieznosc” dat (27-go danego miesiaca) oraz
„zbieznosc” zwiazana z fekaliamu (toi-toie oraz scieki) a takze
„zbieznosc” zwiazana z Plockiem (wszak scieki w Wisle plyna tez przez
Plock) dala do myslenia. Zasugerowal on, ze to kara Boza za grzech w
Plocku. Bortkiewicz przyznal, ze „nie ma przypadkow, sa tylko znaki”.
„Mozna nadac interpretacje tym wydarzeniom w ten sposob, ze jakas grupa
mieszkancow Plocka zapragnela niezwykle mocno uhonorowac fekalia toalety,
naklejajac tam najswietsze wizerunki. Skoro tak bardzo pragnela zwrocic
uwage na nieczystosci, to w tej chwili te nieczystosci naplywaja” –
objasnil ks.prof. Pawel Bortkiewicz. Przypomne, ze mamy XXI wiek….
——–
– Aleksandra Dulkiewicz padla ofiara nagonki. Niektorym ludziom z
prawicowego srodowiska po prostu nie spodobal sie fakt, ze prezydent
Gdanska jest samotnie wychowujaca matka. O ojcu dziecka rozpisywaly sie
rozne media. „To jest moja prywatna sprawa. Czasem sobie mysle, kiedy
ludzie pisza rozne rzeczy, czy oni pamietaja, ze pisza o drugim czlowieku?
Czy uwazaja, ze ja nie mam uczuc? Ze moje dziecko nie ma uczuc?” –
zaznacza Dulkiewicz. „Dulkiewicz nie byla prostytutka i wiedziala kto byl
ojcem” – napisal na Twitterze Krzysztof Wyszkowski, doradca wojewody
pomorskiego. Prezydent Gdanska rozwaza kroki prawne przeciwko
Wyszkowskiemu, petycje w sprawie jego odwolania podpisalo 1500 osob.
——–
– Europejski Trybunal Praw Czlowieka w Strasburgu uznal, ze polskie wladze
sa odpowiedzialne za powazne bledy w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika.
Rzad Polski bedzie musial zaplacic rodzinie zamordowanego 100tys euro
odszkodowania.
——–
– Odstawiony na boczny tor Antoni Macierewicz silnie zabiega o reelekcje i
aktywnie spedza czas podczas kampanii wyborczej. A atut ma jeden –
rozdawnictwo. Co chwila przekazuje czeki z pieniedzmi na budowe tego i
owego. W czwartek pozowal do zdjecia z czekiem na ponad 175 mln
przeznaczonych na budowe drog lokalnych w powiecie piotrkowskim. W srode
stal z wielkim czekiem na 400 tys na dofinansoweanie zakupu ambulansow w
swoim okregu wyborczym. Co ciekawe, pieniadze na ambulanse przekazalo
Ministerstwo Zdrowia, ale to Macierewicz byl bardziej widoczny od
przekazujacego czeki wiceministra Janusza Cieszynskiego. Tymczasem,
jak podaje zervis INNPoland, gminy i powiaty czekajace na rzadowe srodki na
budowe i remonty lokalnych drog z Funduszu Drog Samorzadowych musza
poczekac. Pojawily sie przypuszczenia, ze caly program zostal skrojony pod
wybory – pieniadze wplyna na konta okreslonych samorzadow wraz z
przedwyborczym rajdem PiS po Polsce.
——–
– Krzysztof Brejza otrzymal informacje, ze nieznani sprawcy wlamali sie do
domu Marka Falenty. To, co stalo sie pozniej, zdaniem posla wskazuje na to,
iz policja chce zamiesc sprawe pod dywan. Z listu Falenty bowiem wynikalo,
iz do otwarcia „studia nagraniowego” w restauracji ‚Sowa i Przyjaciele’
mial go namowic Stanislaw Kostrzewski, byly skarbnik PiS. Falenta grozil,
ze ujawni wszystkich zleceniodawcow i wszystkie szczegoly, i ze ma na to
dowody. Brejza wystosowal pismo z pytaniami do Komendanta Glownego Policji.
„Odpowiedz, ktora dostalem, jest bardzo wymijajaca, ale komendant
potwierdzil, ze policyjne plomby zniknely” – komentuje Brejza. Obiecuje, ze
bedzie slal kolejne pisma wyjasniajace te sprawe. Oczywiscie mogl to byc
przypadek, iz wlamano sie wlasnie do mieszkania Falenty, ale internauci nie
maja watpliwosci, ze wlamywacze szukali dowodow na to, iz to PiS stal za
afera podsluchowa. Wyrazaja tez obawy, ze Falente moze spotkac jakies
nieszczescie w celi, tak jak Dawida Kosteckiego – waznego swiadka w Aferze
Podkarpackiej, ktory powiesil sie lezac we wlasnym lozku…
——–
– Uwaga – Polsce przybyl kolejny Lech Walesa. Corka bylego prezydenta
wyszla za maz pod koniec sierpnia i jej maz – Lech Kazmierczyk – przyjal
nazwisko
zony. „Jest to wspaniale nazwisko, historyczne, polskiego patrioty, ktory
duzo zrobil dla naszego narodu. Stwierdzilem, ze to dla mnie zaszczyt
przyjac to nazwisko” – tlumaczy nowy Lech Walesa. Lech Walesa Pierwszy
skomentowal sprawe w Polsat News. „Mlody czlowiek poprosil, chcial
kontynuowac, wiec dlaczego mu nie pozwolic? (…) bede zrzucal co niedobre
na niego, a co dobre, bede bral na siebie” – zazartowal byly prezydent. Jak
sie okazuje, do grona Lechow Walesow moze wkrotce dolaczyc nowy czlonek –
corka lidera Solidarnosci spodziewa sie syna i planuje nadac mu imie po
swoim ojcu.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

KACIK KAPITANA SMEERFA
Witaj Gargamelu.
Od kilku lat jezdze czesto do Augusty na Sycylii. Fajny port, mozna bylo
nawet podjechac lodka do miasta. Jednak od 2 lat czarterujacy nie bunkruje
w Auguscie co zmusza nas – maly stateczek do dzikich szplajsow zeby miec
paliwo na podroz. W koncu jeden pilot wyjasnil mi w czym rzecz.
Kierownictwo firmy zajmujacej sie bunkrowaniem zostalo zlapane
za reke na jakis machlojkach , pokazali to w tv I teraz firma jest
pariasem. Zadna wloska firma u nich paliwa nie kupi w trosce o wlasny
wizerunek. Bunkierka stoi bezczynna, a ja musze kombinowac jak kon pod gore
zeby mi do jakiegos portu z bunkier serwisem starczylo I czesto dojezdzam
na dieslu tworzac glupie koszty. W sumie wielu zapyta I co z tego? Jak
zwykle kowal zawinil (zarzad) a cygana powiesili (zaloga barki). Problem w
tym ze kowalem jest nasza obecna wladza a za cygana mozemy robic my. Poki
co niby wstalismy z kolan, tyle ze na kolanach prosimy Amerykanow o
sprzedaz tych f-35, wyrzutni rakiet po tym jak nasze- post sowieckie nam
zdemontowali itd.. Nie stac nas na nie, nie stac na ich eksploatacje, nie
do konca spelniaja nasze potrzeby i jedyna pociecha, ze od zlozenia
deklaracji zakupu, a tym ze Amerykanie nam cokolwiek, jesli wogole
sprzedadza- mina lata. Bo sa w Europie inne, tansze I bardziej nam
potrzebne mysliwce ale po akcji z helikopterami zapomnijmy, ze nam ktos
cokolwiek sprzeda jesli nie zaplacimy z gory. Nie wspominajac o tym, ze jak
sie obraza na nasze produkty w Europie to bedziemy zalezni od azjatow nie
tylko w sprzedazy jablek. A tak apropos: bylem w Maroku, Sporo statkow
stoi na redzie, znaczy polskich statkow. Ktos wie dlaczego akurat tam? No-
pogoda OK ale jednak
Smerf KAPITAN
z Atlantyku

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Dzis Slowenia – Polska:
Trzymac kurs
W Lublanie mecz Slowenia – Polska w eliminacjach Euro 2020. Z tym rywalem
jeszcze nie gralismy, pozostalych druzyna Jerzego Brzeczka pokonala.
Ostatni mecz reprezentacji Polski ze Slowenia zakonczyl sie nie tylko
sromotna porazka na boisku (0:3), ale i chryja poza murawa, gdy owczesny
prezes PZPN Grzegorz Lato na parkingu podczas telewizyjnego wywiadu zwolnil
trenera Leo Beenhakkera.
Dzis taki scenariusz nie ma najmniejszych szans na powtorke – nawet
gdybysmy ze Slowenia znow przegrali. Na co sie jednak nie zanosi – w
poprzedniej kolejce rywale wygrali dopiero pierwszy mecz w tych
eliminacjach: efektownie rozbili Lotwe 5:0. Wczesniej Slowenia przegrywala
i remisowala. W tej chwili traci juz siedem punktow do ekipy Jerzego
Brzeczka, ktora po komplecie czterech zwyciestw, bez straty bramki, jest na
ostatniej prostej do awansu.
Ale mimo tak kapitalnej sytuacji wyjsciowej selekcjoner ma powody do
zmartwien, choc nie spedzaja mu one snu z powiek. Niemal na pewno w
Lublanie nie zagra Kamil Glik – do tej pory podstawowy stoper reprezentacji
i jeden z jej filarow. Kapitan AS Monaco przyjechal na zgrupowanie z urazem
i wszystko wskazuje na to, ze jesli bedzie gotow do gry, to dopiero w
poniedzialkowym spotkaniu z Austria w Warszawie.
W takiej sytuacji zastepca Glika powinien zostac jego niedawny partner z
defensywy reprezentacji Michal Pazdan. Byly legionista w Turcji odzyl i
zbiera wylacznie dobre recenzje. Latem mowilo sie nawet o jego transferze
do ktoregos z czolowych zespolow tamtejszej ligi, ale moze byly to tylko
kontrolowane przecieki, bo Pazdan ostatecznie
podpisal nowa umowe z MKE Ankaragucu i dostal solidna podwyzke. Obok
bohatera Euro 2016 w obronie wystapi Jan Bednarek z Southampton.
Powodem kolejnych zmartwien selekcjonera moze byc forma fizyczna Grzegorza
Krychowiaka, ktory nie bral udzialu we wszystkich treningach. Ale
prawdopodobnie pomocnik Lokomotiwu Moskwa jednak wybiegnie w podstawowym
skladzie.
Krychowiak na poczatku sezonu znajduje sie w swietnej formie. Rosyjskie
media czesto wybieraja go do jedenastki kolejki. 29-letni pomocnik strzelil
juz w tym sezonie trzy gole, tym samym do wyrownania najlepszego
osiagniecia brakuje mu tylko jednej bramki. A przeciez sezon dopiero sie
zaczal. Trener Jurij Semin ostatnio ustawia Krychowiaka nieco wyzej niz
zwykle, a role klasycznego defensywnego pomocnika odgrywa w klubie Dmitrij
Barinow, dzieki czemu Polak moze bardziej udzielac sie w ofensywie. Pytany
jednak, czy wyobraza sobie, ze podobna funkcje pelnic bedzie w kadrze,
krotko odpowiada: nie.
Brzeczek ma jednak rowniez duzy powod do optymizmu – nazywa sie on Robert
Lewandowski. Takiego poczatku sezonu kapitan kadry jeszcze nie mial. W
trzech meczach Bundesligi Lewandowski strzelil szesc goli – dwa razy trafil
z Hertha, dorzucil hat trick z Schalke i skromnie jednego gola w spotkaniu
z Mainz. Do tego dochodzi jeszcze bramka zdobyta w meczu Pucharu Niemiec z
Energie Cottbus. Lewandowski zazwyczaj sezon zaczyna bardzo dobrze, co ma
rowniez przelozenie na mecze reprezentacji. Do tej pory najlepszym
strzelcem kadry Brzeczka jest jednak Krzysztof Piatek. Zdobyl on cztery
gole, a Lewandowski tylko dwa.
Napastnik Milanu z kolei nie moze uznac poczatku sezonu za udany. W
ostatniej kolejce Serie A stracil nawet miejsce w podstawowym skladzie. Byc
moze klub z Mediolanu chcial lepszej ekspozycji dla Andre Silvy, ktorego
ostatecznie udalo sie wypozyczyc do Eintrachtu Frankfurt, ale faktem jest,
ze Piatek ostatni raz w klubie wchodzil z lawki w kwietniu, a jeszcze
wczesniej przy okazji debiutu, w styczniu.
Wiele wskazuje na to, ze w wyjazdowym meczu Jerzy Brzeczek zdecyduje sie na
gre z jednym napastnikiem – i bedzie nim oczywiscie Lewandowski – a wariant
z dwoma i powrot Piatka do skladu nastapi w Warszawie przeciwko Austrii.
Piotr ZELAZNY

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
WESPOL ZESPOL”
Siatkarki zagraja- nam- o medal mistrzostw Europy! W Turcji- z Turcja, na
pierwszy ogien” Potem- wierze, ze bedzie takie „potem” – z Wloszkami, lub z
Serbkami”
3:2 z Niemkami to byla dramatyczna historia z radosnym zakonczeniem. Dwie
swietne druzyny, obie przepelnione marzenie o awansie, Dziewczeca
elegancja, nienaganne fryzury, paznokcie starannie przysposobione, gesty
radosci, a gdy sie cos nie udalo, wzajemne pocieszanie sie zas z oczat dalo
sie wyczytac – „zaraz wezme rewanz”. Duzo damskiej chytrosci – w graniu;
„atom” – gdy sie tylko nadarzyla okazja. I ta wytrwalosc w dlugiej wyprawie
po zwyciestwo. I te zagrywki zegarmistrzowskie, wytrenowane do perfekcji;
te odbiory na poziomie czesto cyrkowej zwinnosci. Zadna nie chciala
zwatpic” STOP- koniec komplementow. TO juz bylo, teraz dopiero BEDZIE”
Mamy koszykarzy w „16” mistrzostw swiata. Pol wieku trzeba bylo czekac- w
nastroju biadolenia i rezygnacji, na powrot do prawdziwie swiatowej gry!
Moze to czekanie tez sprawia, ze teraz mamy stan takiej ekscytacji? TEZ-
bowiem po pierwsze licza sie wyniki i styl. A wyniki sa – jak nalezy- zas
pokonanie faworyzowanych gospodarzy turnieju- Chinczykow juz staje za jedna
z sensacji turniejow. Styl- tez dobry; widowiskowo i skutecznie. I to bez
gwiazdy z NBA- Marcina Gortata, co pewnie wielu nisko klaniajacych sie
zaoceanicznym rozgrywkom uwazalo za zadanie nie do wykonania. A jednak-
znow potwierdzilo sie, ze w grach licza sie nie tylko solisci, lecz zespol-
ze swoja taktyka, wyszkoleniem, stanem kolezenstwa, wzajemnym zaufaniem
itd. A w tej dziedzinie cos wczesniej musialo nawalac. Tak wnosze m.in. z
tonu internetowej „dyskusji” pana Marcina z panem Mateuszem Ponitka, ktory
zdobyl w meczu z Chinczykami az 25 punktow. Zacytuje”
„Marcin Gortat
Ciesze sie z wygranej, ale Chiny nam ten mecz oddaly !! Bez kitu od 5 min
Chiny nie umieja wznowic akcji z autu!!! Na takim turnieju jest to
niedopuszczalne.
M.M.Ponitka:
Musze stanac w obronie druzyny i zapytac, czemu nie mozesz nam normalnie
pogratulowac, cieszyc sie z nami i nie umniejszac naszej wygranej?
Jestem po stronie Pana Mateusza” A turniej ciekawy. I jakze atletyczna jest
teraz koszykowka- chlop w chlopa, zwarcia, starcia; nie same lisio-chytre
zagrania. Ilez trzeba miec w sobie energii, by to dobrze wytrzymac”
W ogole sport wyczynowy staje sie coraz bardziej „wymagajacy”. Takze na
planie, ktorego czasem ” nie zauwazamy. Bo nie pilka, nie gry, nie popisy w
lekkiej, nie transfery, kasa itp. Przyklad:
” W Katowicach odbeda sie IV Mistrzostwa Swiata w Lodowym Plywaniu IISA w
dniach 20 i 21 lutego 2021 roku.
Mistrzostwa swiata odbywaja sie co 2 lata na dystansie 1 km w lodowatej
wodzie. Dodatkowo, zawodnicy beda mogli wystapic na krotszych dystansach.
Plywacy wystepuja w kapielowkach, kostiumach plywackich i silikonowym
czepku. Tegoroczne mistrzostwa odbyly sie w Murmansku w Rosji. Polska
sztafeta wywalczyla srebro. Ale nie byl to jedyny sukces polskiej ekipy w
zawodach. Plywanie lodowe jest jednym z najbardziej dynamicznie
rozwijajacych sie sportow na swiecie i ma W dniach 15-17 marca br. w
rosyjskim Murmansku odbyly sie Mistrzostwa Swiata w plywaniu zimowym.
Wystartowalo w nich ponad 400 uczestnikow z 32 krajow calego swiata. Jednym
z 12- osobowej reprezentacji Polski byl Michal Perl (rocznik 1996) zawodnik
UKS „Delfin” Legionowo, mieszkaniec powiatu legionowskiego. Nasz „Delfinek”
powrocil z lodowego championatu z osmioma medalami: piecioma zlotymi, dwoma
srebrnymi i jednym brazowym. Brawo!
„Basen 25- metrowy do rywalizacji sportowej wykuty byl w lodzie
pokrywajacym jedno z murmanskich jezior. Temperatura wody 0 stopni,
temperatura powietrza minus 5 stopni. Do tego jeszcze padajacy snieg i
wiatr. Brrrr, warunki ekstremalne do maksymalnego wysilku. Dodajmy, ze
starty odbywaja sie z wody, nie ma normalnych nawrotow, nie mozna plywac
pod woda””
Dreszcze juz od lektury!
Zadzwonil Maciek Petruczenko. Redaktor. Wciaz zawodowo jakze wydajny
kombajn. Podziwiac, pozazdroscic. 20 bm. w PKOl maja razem z Januszem
Szewinskim prezentowac i promowac ksiazke o Wielkiej Irenie. „Irenissimie”,
bo chyba wlasnie Maciek puscil kiedys-w „Przegladzie Sportowym” – w swiat
to okreslenie. Jasne, ze przyjde”
Andrzej LEWANDOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *