Dzien dobry – tu Polska – piątek, 5 marca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 60(6042) 5 marca 2021r.

Ludzie boja sie stracic wszystko,wiec milcza
A tak naprawde straca wszystko
-BO MILCZA!
(Nad. Lech R. Lyczywek

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com.

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.7851 PLN Euro: 4.5540 PLN Frank szw.: 4.1003 PLN Funt:
5.2717 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.93 PLN Funt: 5.26
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.46 PLN
Funt: 5.24 PLN

Pogoda w kraju
Dzien pod znakiem przelotnych opadow sniegu do 1-5 centymetrow. Na
termometrach zobaczymy od 1 stopnia Celsjusza na Suwalszczyznie do 5 st. C
na Pomorzu Zachodnim i Ziemi

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
MILOWY KAMIEN WEGIELNY
Podobno zebrano 1200 inicjatyw inwestycyjnych, ale ani samorzady, ktore
powinny byc tu glownym partnerem, ani organizacje biznesowe, branzowe,
zawodowe, spoleczne nie byly, jak twierdza, pytane o zdanie ani o
propozycje.
Slajdy Mateusza Morawieckiego zostaly przykryte tasmami Daniela Obajtka.
Akurat w dniu, kiedy rzad postanowil wreszcie przedstawic Krajowy Plan
Odbudowy, sensacja staly sie opublikowane przez „GW” nagrania z 2009 r.,
potwierdzajace, ze owczesny wojt gminy Pcim lamal prawo, prowadzac
nielegalnie dzialalnosc biznesowa, w dodatku – co sprawie dodawalo kolorytu
– wymierzona w firmy wujow wojta. Przy okazji dowiedzielismy sie, ze
prokuratura kierowana przez Zbigniewa Ziobre tasmy schowala, a sprawe
Obajtka umorzyla, podobnie jak inne sledztwa, w tym dotyczace korupcji, z
jego pcimskich czasow. Dzisiejszy gwiazdor PiS, „Czlowiek Wolnosci”,
kandydat na nastepce Morawieckiego, pokazuje sie na tych tasmach jako
lokalny cwaniaczek, ktoremu przyklejenie sie do PiS zapewnilo bezkarnosc i
oszalamiajace awanse na miare Nikodema Dyzmy. Dla prezesa Kaczynskiego,
patrona tej kariery, sprawa musi byc niewygodna, ruszylo wiec „intensywne
bagatelizowanie” afery oraz dyskretne dochodzenie, kto tasmy ujawnil. W
gestej atmosferze nieufnosci i podejrzen, w jakiej zanurzyla sie
„Zjednoczona” Prawica, raczej nikt tu nie wierzy w przypadek. To przed
takimi aktami nielojalnosci przestrzegal w wypowiedzi dla PAP Jaroslaw
Kaczynski. „Kazdy, kto rozbija dzisiaj prawice – mowil w swoim stylu prezes
– dziala przeciw Polsce, przeciw polskiej rodzinie i przeciw polskim
wartosciom”. Konkretnie chodzilo o intrygi i niedyskrecje w „obozie
patriotycznym”.
Od miesiecy caly uklad wladzy jest coraz bardziej zajety soba. Dziala tylko
propaganda; jakosc zarzadzania kryzysowego pozostaje bardzo niska, decyzje
sa chaotyczne, niekonsultowane, niechlujne prawnie i merytorycznie. Krajowy
Plan Odbudowy, niewatpliwie najwazniejsze dzis wyzwanie dla rzadzacych, tez
padl ofiara tej bylejakosci. Przypomne, ze Unia Europejska, przyjmujac
bezprecedensowy w jej historii, wart az 750 mld euro program
„popandemicznego” wsparcia panstw czlonkowskich, zalecila rzadom
przygotowanie i przedstawienie do konca kwietnia lokalnych planow
wykorzystania tych srodkow. Dla Polski mialoby z ogolnej puli przypadac az
24 mld euro bezzwrotnych (i niewymagajacych wkladow wlasnych!) dotacji oraz
34 mld, gwarantowanych przez Unie, tanich pozyczek. Lacznie 260 mld zl do
2026 r. Wszystkie kraje Unii zdecydowaly, ze beda sobie nawzajem te plany
zatwierdzac, oceniac ich jakosc i kontrolowac wykonanie. Rzad PiS nie ma
dzis w Europie sojusznikow (poza Wegrami), wiec bardzo przydaloby sie, aby
polski KPO mial szersza spoleczna i polityczna legitymacje niz tylko
legitymacja PiS. Dla Polski, mowiac patetycznie, tez byloby tak lepiej.
Niestety, Plan (mial byc gotowy juz jesienia ubieglego roku) kompilowano na
ostatnia chwile i na zasadzie pospolitego ruszenia ministerstw, czyli
wyciagania z szuflad jakichs od Sasa do Lasa projektow i pomyslow. Podobno
zebrano 1200 inicjatyw inwestycyjnych, ale ani samorzady, ktore powinny byc
tu glownym partnerem, ani organizacje biznesowe, branzowe, zawodowe,
spoleczne nie byly, jak twierdza, pytane o zdanie ani o propozycje. O
partiach opozycyjnych juz nawet nie wspomne.

Sama prezentacja KPO byla rownie amatorska jak tryb jej przygotowania.
Ktokolwiek ogladal konferencje rzadu, musial miec wrazenie udzialu w
jakiejs totalnej improwizacji, gdzie nieliczne bardziej szczegolowe
zapowiedzi (jak niesmiertelne polskie drony czy przekop Mierzei) zostaly
utopione w oceanie nowomowy. Mielismy wiec „dalsze wdrazanie innowacyjnych
rozwiazan” i „strukturalna transformacje w obszarach kluczowych”,
„kompleksowe skrocenie lancucha dostaw w przetworstwie” czy brawurowa
deklaracje: „chcemy rozwijac wybrane kierunki rozwoju”. Poszczegolnym,
zaleconym przez Unie, obszarom planu przypisano jakies kwoty, np. „wzrost
odpornosci i konkurencyjnosci gospodarki” – 18,6 mld zl; zielona energia –
28,6 mld zl; transformacja cyfrowa – 13,7; jakosc sluzby zdrowia – 19,2;
inteligentna mobilnosc – 27,4 mld zl. Ale na co, dlaczego, ile, dla kogo? –
bez konkretow. Widac, ze rzad zrobil minimum tego, co musial, zeby cos dac
do pozorowanych konsultacji. Ale uwaga: ten program wkrotce powroci
ustrojony w propagandowe piora, z dodatkiem kolejnych slajdow Morawieckiego
– jako wielki, od tygodni zapowiadany, Nowy Polski Lad. Pieknie ten pomysl
ujal sam Mateusz Morawiecki, mowiac, ze Krajowy Plan Odbudowy to kamien
milowy, ktory jest kamieniem wegielnym Nowego Polskiego Ladu. Wszystko
zdaje sie tu sprowadzac do prostej kalkulacji: przy pomocy pieniedzy z Unii
(procz Planu Odbudowy beda tez miliardy z „normalnego” budzetu UE) –
sfinansowac, a przynajmniej uwiarygodnic kolejne obietnice wyborcze,
oczywiscie atakujac sama Unie i moralny nihilizm Zachodu.
Nadzieja opozycji, ze ten polityczny plan sie posypie, moze tkwic w
Obajtkach. Sprawa „wojta wszystko moge” obnaza najgorsze cechy wladzy PiS:
nepotyzm, bezkarnosc ludzi aparatu, traktowanie pieniedzy panstwowych i
firmowych (Orlen) jak partyjnych. Odslania kompromitujace kulisy i
mechanizmy pisowskich karier i doboru kadr. Prosze przeczytac w tym numerze
POLITYKI opowiesc o prokuratorze krajowym Bogdanie Swieczkowskim ), o
Macierewiczu i jego ludziach („Pan Katastrofa”), przypomniec sobie, co
niedawno pisalismy o skarbnicy posad w NBP Adama Glapinskiego czy sedziach
„dobrej zmiany”. Ile tu karierowiczostwa i lizusostwa, arogancji i
pazernosci.
Rosyjski pisarz Borys Akunin opowiadal Pawlowi Reszce o „archaicznym
putinowskim rezimie, ktory rozkrada kraj, gasi pieniedzmi spoleczny gniew,
a kiedy brakuje pieniedzy, wlacza ludowi kroplowke z adrenalina (np.
podbijajac Krym)”. To jest, zdaje sie, uniwersalny schemat tego typu rzadow
(z tym ze w Polsce mamy inne kroplowki – ostatnio grane sa glownie „ataki
na Kosciol i wiare”). Na ile ten mechanizm bedzie u nas znowu skuteczny,
zalezy od (coraz silniejszej sondazowo, „Pospolite ruszenie”) opozycji i
wciaz silnych wolnych mediow, od ujawniania i naglasniania afer ludzi
aparatu, uporczywej demistyfikacji bajek o ludowej wladzy broniacej
tradycyjnych wartosci Polakow. Sam Kaczynski, rozdrazniony brykaniem
koalicjantow, we wspomnianym wywiadzie szczerze nazwal istote budowanego
przez PiS systemu: „niektorzy udaja obrone jakichs wartosci. Niczego sie
nie broni, broni sie swojego interesu”. Jesli ta prawda dotrze przynajmniej
do czesci wyborcow PiS, bedzie to „milowy kamien wegielny” przyszlego,
coraz bardziej pilnego planu odbudowy kraju.
Jerzy BACZYNSKKI

Tym razem sie nie udalo
OBLEPIANIE SWOIMI
Rzadowi nie udalo sie obsadzic Urzedu Rzecznika Praw Obywatelskich poslem
PiS, wiceministrem MSZ Piotrem Wawrzykiem. Senatorzy opozycji nie
zatwierdzili wyboru Sejmu. Nawet nie dlatego, ze ma nieprzystajace do
ochrony praw obywatelskich poglady. Pogladow nie chcial przedstawic,
zaslaniajac sie poufnoscia dokumentow, ktore musialby wtedy cytowac. Tego
rodzaju argumentacja rodzi podejrzenia, ze osoba jej uzywajaca w ogole nie
nadaje sie na funkcje kierownicze.
Za to MSZ, odpowiedzialne za przedstawienie kandydatur na polskiego
sedziego do Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka, poufnoscia sie nie
zaslonilo. Kandydatury sa jawne: to byly wiceminister w MSZ,
wspolzalozyciel antygenderowego Ordo Iuris, Aleksander Stepkowski i
Elzbieta Karska, profesor UKSW, zona posla PiS. Wszystko ma zostac w
rodzinie. Z tym ze nie na pewno, bo Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy
nie musi sie na te kandydatury zgodzic.
Niczyjej akceptacji nie potrzebowal minister Piotr Glinski, przewodniczacy
Komitetu ds. Pozytku Publicznego, powolujac czlonkow Rady Narodowego
Instytutu Wolnosci – instytucji, ktora dzieli publiczne pieniadze dla
organizacji pozarzadowych. Sklad Rady nowej kadencji daje gwarancje, ze
pieniadze zostana rozdzielone pomiedzy wlasciwe ideowo organizacje. Pilnuje
tego tez dyrektor NIW Wojciech Kaczmarczyk, wychowanek Glinskiego, ktory
jako pelnomocnik rzadu ds. rownego traktowania opowiedzial sie za klauzula
sumienia dla hotelarzy, zeby nie musieli goscic gejow czy osob o innym
kolorze skory.
Do Rady NIW jako przedstawiciele strony „spolecznej” trafili: wiceprezes
Ordo Iuris Tymoteusz Zych, brat senatora PiS Grzegorza Biereckiego (tego od
SKOK-ow), Anna Budzanowska (do niedawna wiceminister edukacji), Eliasz
Grubinski (dyrektor w Kancelarii Premiera) i Wojciech Jachimowicz,
dotychczasowy przewodniczacy Rady. Oprocz miejsc dla przedstawicieli
„spolecznych” w Radzie jest tez pula miejsc dla przedstawicieli wladzy.
Jako przedstawiciela samorzadow lokalnych minister Glinski wskazal Iwone
Gibas, byla dyrektorke biura poselskiego Beaty Szydlo.

Wlasciwie ideowo dobrano tez Zespol Monitorujacy ds. Przeciwdzialania
Przemocy w Rodzinie dzialajacy w Ministerstwie Rodziny i Polityki
Spolecznej. Oprocz przedstawicieli rzadu i samorzadu jest tam dziesiec
miejsc dla organizacji spolecznych i Kosciolow. Zajal je Kosciol katolicki
oraz organizacje o profilu katolickim i antygenderowym. Tylko trzy na
dziesiec organizacji zajmuje sie dzialalnoscia antyprzemocowa. Trzy listki
figowe w liczacym 23 czlonkow zespole.
Agnieszka KRZEMINSKA

Ma zapewnic stale polaczenie z reszta kraju
TUNEL W SWINOUJSCIU
To jedna z dluzej oczekiwanych inwestycji w Polsce. Wielokrotnie opozniana
i przekladana. Dzis wreszcie rozpocznie sie drazenie tunelu pod Swina.
Drazyc bedzie sprowadzona z Chin maszyna TBM (Tunnel Boring Machine)
(GDDKiA)
Wedlug planow po przejsciu pod dnem Swiny zakonczy prace na wyspie Wolin.
Maszyna bedzie w stanie wydrazyc maksymalnie szesc centymetrow tunelu w
ciagu minuty.
Drazac, bedzie jednoczesnie ukladala betonowe pierscienie obudowy
skladajace sie z segmentow. Szacuje sie, ze na dobe ulozy srednio 5-6
takich pierscieni, czyli przygotuje ok. 10-12 metrow tunelu.
– Najistotniejsze jest stale polaczenie ostatniego miejsca w Polsce, ktore
nie ma takiego polaczenia, a transport odbywa sie tylko i wylacznie przez
polaczenie promowe – stwierdzil wiceminister infrastruktury Marek
Grobarczyk.
Jak dodal, „to jest z jednej strony symboliczny element wlaczenia tego
miejsca, ktore przeciez tyle lat czekalo od czasow zakonczenia drugiej
wojny swiatowej na to, aby w koncu miec stale polaczenie z Polska”.
Budowe tunelu pod Swina PiS obiecywal jeszcze w poprzedniej kampanii, w
2015 r. Prace nad przygotowaniem tej inwestycji trwaly niemal rowno cztery
lata nim podpisano zezwolenie na realizacje inwestycji pod koniec 2019
roku. Samo drazenie tunelu ma rozpoczac sie dopiero teraz.
Tunel w najglebszym miejscu znajdzie sie 10 m pod dnem ciesniny, ktora w
tamtym miejscu ma 13,5 m glebokosci.
Gigantyczna maszyna TBM o wadze ponad 3 tys. ton, dlugosci 105 m i 13,4 m
srednicy, powstala w Chinach. W pazdzierniku rozlozona na czesci
przyplynela do Swinoujscia; zostala rozladowana i przewieziona na plac
budowy obok komory startowej na wyspie Uznam.
Wedlug swinoujskiego magistratu, bedzie to najdluzsza przeprawa podwodna w
Polsce; 1484 metry tunelu drazonego TBM, natomiast z odcinkami tunelu
wykonanego metodami stropowymi caly tunel bedzie mial dlugosc 1780 metrow.
Koszt budowy tunelu to ponad 912 mln zl, z czego przeszlo 775 mln zl to
dofinansowanie z Unii Europejskiej. Reszte miasto Swinoujscie doklada z
wlasnego budzetu. Prace maja zakonczyc sie w ostatnim kwartale 2022 r.

Pomorze do zamkniecia, Lubuskie na granicy.
RZAD SIADA DO ROZMOW O ZAOSTRZENIU ZASAD
Zmian w taktyce nie bedzie. Jak wynika z informacji money.pl, premier
Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski dalej chca
wprowadzac ograniczenia koronawirusowe na poziomie regionow. Los
wojewodztwa warminsko-mazurskiego najpewniej podzieli w ciagu najblizszych
godzin wojewodztwo pomorskie, wciaz waza sie losy wojewodztwa lubuskiego.
Dzis, rowno o godzinie 10 wystartowal piatkowy Rzadowy Zespol Zarzadzania
Kryzysowego. I glowny temat jest tylko jeden: rozciagniecie obostrzen na
dodatkowe regiony. A to oznaczaloby nauke zdalna dla uczniow klas I – III,
zamkniete galerie handlowe, wylaczone z dzialalnosci kina, muzea i teatry.
Do zamkniecia w takich miejscach bylyby rowniez obiekty sportowe, ktore
dzialaly ledwie kilka tygodni.
W takiej sytuacji w tej chwili jest tylko jedno wojewodztwo:
warminsko-mazurskie. Jak wynika z informacji money.pl, w kregach rzadowych
omawiane dzis beda dwa scenariusze: wprowadzenie ograniczen w wojewodztwie
pomorskim oraz wojewodztwie lubuskim.
Mieszkancy Gdanska i okolic do mysli kolejnym lockdownie powinni sie juz
przyzwyczajac – wskaznik zakazen na 100 tys. mieszkancow jest juz niemal
identyczny jak wojewodztwa warminsko-mazurskiego, gdy wprowadzano tam
ograniczenia. To ponad 40 przypadkow na kazde 100 tys. mieszkancow.
A Ministerstwo Zdrowia jasno komunikowalo zasady: taryfy ulgowej nie
bedzie. Tam, gdzie sytuacja bedzie zla, beda pojawialy sie ograniczenia.
Co wazne – rzad nie planuje wprowadzac ograniczen w regionach w ciagu
najblizszych 24 godzin, czyli od najblizszej soboty, 6 marca. Chce dac choc
minimum czasu na przygotowanie. Jednoczesnie warto dodac, ze nie odbedzie
sie w tej sprawie konferencja premiera Mateusza Morawieckiego, a samego
ministra zdrowia – Adama Niedzielskiego. Premier w tym czasie bedzie na
zachodzie kraju – na rozpoczeciu drazenia tunelu pod Swina.
Jak wynika z naszych informacji, los wojewodztwa lubuskiego – kolejnego na
liscie z duzymi wzrostami zakazen – wciaz sie wazy. Zdecyduja nie tylko
dzisiejsze liczby dotyczace liczby nowych zakazen, ale rowniez wytrzymalosc
lokalnych szpitali – dostepnosc lozek, respiratorow i przyrost ciezkich
przypadkow.
W kregach rzadowych mozna uslyszec, ze ograniczenia najprawdopodobniej
jeszcze nie dotkna wojewodztwa mazowieckiego – choc i ono zbliza sie do
progu Warmii i Mazur. Jezeli jednak w tym regionie sytuacja sie nie
poprawi, to zamkniecie bedzie kwestia czasu.
Warto dodac, ze to najbardziej prawdopodobny scenariusz, choc wcale nie
jedyny – ostateczne decyzje beda zapadac w najblizszych godzinach. W
okolicach godziny 13 minister zdrowia Adam Niedzielski powinien juz
oglaszac najnowsze decyzje.

Moda na zolnierzy wykletych przemija?
MILIONY NA NIEISTNIEJACE MUZEUM
Moda na zolnierzy wykletych przemija nawet w szeregach PiS, ktore na ich
micie budowalo swoja ideowa tozsamosc. Muzeum Zolnierzy Wykletych na
terenie dawnego wiezienia przy Rakowieckiej nie tylko nie powstalo –
istnieje obawa, ze nie powstanie w ogole, bo placowka ciagle nie ma budzetu
na rozpoczecie inwestycji, choc w tym roku muzeum mialo juz zaczac
funkcjonowac. O potrzebie powstania muzeum w tym miejscu mowil juz za
swojej prezydentury Bronislaw Komorowski. PiS w kampanii wyborczej
zarzucalo Komorowskiemu, ze owszem mowil, ale nic nie robil. Dlatego po
wygranych wyborach ostro wzieto sie do roboty: 29 lutego 2016 r. Zbigniew
Ziobro podpisal zarzadzenie powolujace placowke. Zaklad Karny przy
Rakowieckiej 37 zostal zlikwidowany; skazanych porozrzucano po calej
Polsce, bo nowego wiezienia nikt nie zdazyl wybudowac. Szybko rozpisano i
rozstrzygnieto konkurs na projekt muzeum. Jednoczesnie trwala zbiorka
pamiatek po zolnierzach wykletych i wiezniach politycznych PRL – za jednym
zamachem tych rowniez postanowiono uhonorowac. Wedlug zapowiedzi szefa
Ministerstwa Sprawiedliwosci juz w 2019 r. obiekt zwiedzac mieli pierwsi
goscie. Kiedy minal termin, resort zwolal kolejna konferencje i
zapowiedzial, ze muzeum powstanie w 2021 r., przy czym pelne zakonczenie
prac nastapi w 2023 r.
Po pieciu latach od powolania placowki nie udalo sie nawet oglosic
przetargu na rozpoczecie budowy. – Temat odzywal przy okazji kazdych
wyborow. Ale jak tylko partia Kaczynskiego je wygrywala, to tracila
zainteresowanie inwestycja – mowi jeden z pracownikow Sluzby Wieziennej,
ktory zaangazowany byl w projekt. Jednoczesnie na placowke wydawano
miliony. W 2020 r. utrzymanie muzeum kosztowalo prawie 2,2 mln zl. W tym
roku bedzie to prawie 7 mln zl. Na same pensje idzie rocznie 700 tys. zl. W
sumie – wedlug nieoficjalnych szacunkow – muzeum pochlonelo juz 30 mln zl.
Powodu muzealnego falstartu placowki niektorzy dopatruja sie w konflikcie
pomiedzy ministrem Ziobra a premierem Morawieckim. – Ministerstwo
Sprawiedliwosci po zakonczeniu procedury dokumentacyjnej w 2020 r. zwrocilo
sie do prezesa Rady Ministrow o przygotowanie uchwaly Rady Ministrow
majacej na celu zabezpieczenie finansowania pelnej przebudowy. Po podjeciu
tej uchwaly mozliwe bedzie rozpisanie przetargu, a nastepnie rozpoczecie
wlasciwych prac budowlanych – tlumaczy Jaroslaw Wroblewski, kierownik
dzialu informacji muzeum. Tyle ze od tamtego czasu nic sie nie wydarzylo.
Wedlug ostroznych danych muzeum najwczesniej moze powstac za piec lat. O
ile zolnierze wykleci calkiem sie nie znudza rzadzacym.
Juliusz CWIELUCH

Gesi nad Polska
MIMO POLOWAN STALE ICH PRZYBYWA
Ruszyl wiosenny przelot dzikich gesi i warto zadzierac nosy, bo spektakl
minie blyskawicznie. W pierwszych tygodniach marca w drodze ku tajdze i
tundrze przeleca nad Polska setki tysiecy ptakow z kilku gatunkow –
najlatwiej bedzie je spotkac na Slasku, w Wielkopolsce, na Kujawach,
Mazowszu i Podlasiu oraz w pasie przymorskim. Zimowaly na zielonych
pastwiskach i polach poludnia oraz zachodu Europy, teraz leca na legowiska
polozone w Skandynawii i Rosji. Niektore zmierzaja az do Azji, do
arktycznych rejonow Syberii.
Gesi lubia rutyne. Moga podrozowac w nocy, ale wola przenocowac,
najchetniej na rozlewiskach w dolinach rzek. O swicie ruszaja w dalsza
podroz, okolo poludnia staraja sie znow wyladowac, aby sie napic i zlapac
drugi oddech. Sa szybkie: np. 300 km w linii prostej z Kujaw nad Biebrze
pokonuja w 5 – 6 godzin. Sa wytrwalymi lotnikami – znacznie dluzsze dystanse
pokonuja bez przystanku. Jesli noclegowiska sa atrakcyjne i bezpieczne,
gromadzi sie w nich jednoczesnie nawet 100 tys. ptakow. Takie miejsca
przypominaja wtedy miedzykontynentalne lotnisko, na ktore przez caly dzien
zlatuja sie kolejne klucze. Tak dzieje sie zwlaszcza w parku narodowym w
Ujsciu Warty; nieco mniej tloczno w szczycie przelotu robi sie na stawach w
Kiszkowie pod Gnieznem czy nad Biebrza.
Przy czym gesi sa niekonsekwentnymi wiercipietami. Zdarza sie im koczowac
kilka dni w jednym punkcie i czesto kursowac miedzy noclegowiskiem a
zerowiskami. Potrafia na sniadanie poleciec kilkadziesiat kilometrow w
jedna strone, w poludnie wrocic, by znow wybrac sie gdzies na obiad. Wiec
stada ciagnace wiosna na zachod czy poludnie bynajmniej nie musialy sie
zgubic albo zrezygnowac z wedrowki. Jak dlugo zostana, bedzie zalezalo od
tempa roztopow na dalszych etapach trasy. Gesi sa inteligentne i
uwzgledniaja w swojej marszrucie, ze wiosna strzela sie do ptakow na
Bialorusi i w Rosji. Z tego powodu, opuszczajac granice Unii, staraja sie
dostac na bezludna Polnoc z mozliwie jak najmniejsza liczba miedzyladowan.
Z drugiej strony pamietaja o polskich polowaniach jesienia. I o ile w marcu
daja sie obserwowac nawet z kilkudziesieciu metrow, to w listopadzie
unikaja ludzi i zdarza im sie uciekac przed czlowiekiem stojacym pol
kilometra od nich.
Mimo polowan gesi polnocnych przybywa – z wyjatkiem gniezdzacej sie w
tajdze gesi zbozowej oraz ginacej gesi malej, ktorej europejska populacja
liczy gora 400 osobnikow. Reszta gesich gatunkow nalezy do jednych z
niewielu ptasich beneficjentow europejskiego intensywnego rolnictwa i
miesozerstwa, poniewaz zimy spedzaja, pasac sie na scierniskach po
kukurydzy uprawianej jako pasza dla drobiu, bydla i swin. Przepadaja za
oziminami, przez co wchodza na kurs kolizyjny z rolnikami, ktorzy coraz
czesciej domagaja sie odszkodowan za straty w uprawach lub interwencyjnych
odstrzalow. Przynajmniej na razie gesiom sluzy tez zmiana klimatu,
otwierajaca nowe zimowiska polozone blizej legowisk. Bo im krotsza i
spokojniejsza wedrowka, tym wiecej sil pozostanie na wychowanie mlodych.
Piotr KAMIONKA

W Polsce sie sprawdza, a Hiszpanie chca zmienic
PRAWO JAZDY DLA MOTOCYKLI DO 125 CM3
Aktualnie w Hiszpanii obowiazuje identyczne prawo dotyczace motocykli 125
cm3 jak w Polsce. Takimi jednosladami moga jezdzic osoby, ktore maja prawo
jazdy kategorii B od przynajmniej 3 lat. Jednak tamtejsze wladze chca to
zmienic.
Jazda motocyklami z silnikami o pojemnosci do 125 cm3 i mocy do 15 KM
wymaga prawa jazdy kategorii A1 (lub wyzszej) albo posiadania uprawnien
kategorii B od przynajmniej 3 lat – tak jest w Polsce, ale tez w Hiszpanii.
W tym drugim przypadku moze sie to niedlugo zmienic. Powodem podawanym
przez wladze jest duzy wzrost wypadkow z udzialem motocyklistow. Juz w 2019
r. az 27 proc. ofiar smiertelnych stanowily osoby na jednosladach, mimo ze
takie pojazdy w Hiszpanii to zaledwie 20 proc. wszystkich. Pytanie tylko,
czy faktycznie kierowcy „125-tek” sa tu problemem? Polskie statystyki
pokazuja, ze jest inaczej i przepisy sie sprawdzaja.

Co nie jest zaskoczeniem, wraz z pozwoleniem kierowcom samochodow na jazde
na motocyklach 125 cm3 w Polsce lawinowo wzrosla popularnosc takich maszyn.
W 2020 r. wsrod nowych motocykli stanowily juz ponad polowe. Nawet w 2019
r. 27,9 proc. z blisko miliona wszystkich zarejestrowanych w naszym kraju
motocykli stanowily „125-tki”. Jak pokazaly statystyki wypadkow za lata
2019-2020 – motocyklisci na takich maszynach brali udzial w proporcjonalnie
mniejszej liczbie wypadkow niz ci na wiekszych maszynach i legitymizujacy
sie prawem jazdy na motocykl.
Czy w Hiszpanii jest inaczej? Tam oczywiscie jednoslady sa duzo
popularniejsze niz w Polsce, ale bez watpienia identyczny przepis jak u nas
dotyczacy „125-tek” przyczynil sie do dalszego zwiekszenia ich liczby na
drogach. Zreszta o to chodzilo, bo mozliwosc jazdy motocyklami 125 cm3
przez kierowcow z prawem jazdy kategorii B zaczerpnieto z Francji, gdzie w
ten sposob udalo sie zmniejszyc korki w miastach. Jednak wraz z rosnaca
liczba wypadkow wsrod motocyklistow hiszpanskie wladze chca zmienic zasady
i wprowadzic obowiazkowe kursy doszkalajace dla kierowcow samochodow,
ktorzy chca sie przesiasc na motocykle 125 cm3.
Co ciekawe, w Polsce – mimo braku takiego obowiazku – wiele osob sie
decyduje na takie krotkie szkolenia. Ich popularnosc w ostatnim czasie
mocno wzrosla. W Hiszpanii jednak kurs mialby byc obowiazkowy. Co ciekawe,
caly pomysl opiera o to, ze cena kursu mialaby byc wliczona w cene
kupowanego w salonie motocykla. Jest to o tyle zaskakujacy pomysl, ze
pozostawia kwestie znacznie wiekszej grupy kupujacej uzywane jednoslady,
nie mowiac juz o tych, ktorzy korzystaja z wypozyczalni lub po prostu biora
motocykl od znajomego.
Jak informuje serwis motociclismo.es, zmiana przepisow dotyczacych
motocykli 125 cm3 spodziewana jest juz niedlugo. Wsrod nowych przepisow dla
motocyklistow w Hiszpanii ma byc wprowadzenie obowiazku jazdy w rekawicach
motocyklowych oraz promocja kamizelek lub kurtek wyposazonych w poduszki
powietrzne.
Szymon JASINA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Mistrzostwa Europy w Toruniu.
SPRAWDZENI W GARAZU
Kilka godzin w garazu podziemnym to cena, jaka zaplacili dziennikarze za
udzial w mistrzostwach Europy. Bluzy pod szyje zasuwali tez zawodnicy. Tym
razem obylo sie bez ofiar.
Polscy lekkoatleci, ktorzy w czwartek dotarli do Torunia, sa zdrowi. Jedyna
ofiara pandemii w naszej kadrze pozostaje Ewa Swoboda, ktora nie obroni
tytulu z Glasgow, bo kilka dni temu zarazila sie podczas zgrupowania w
Spale.
Polski Zwiazek Lekkiej Atletyki (PZLA) zakwaterowal wiekszosc kadrowiczow w
sercu Puszczy Pilickiej, ale nikt nie zadbal, zeby nominowanych do udzialu
w najwazniejszej imprezie zimy odizolowac od innych rezydentow osrodka. –
Stalismy w kolejce w stolowce, a miedzy nogami biegaly dzieciaki. To
szczescie w nieszczesciu, ze zarazila sie tylko jedna osoba – opowiada „Rz”
jeden z trenerow.
COVID-19 zatrzymal Swobode, kontuzji palca tuz przed rozpoczeciem zawodow
doznal kulomiot Konrad Bukowiecki, a europejska federacja nie dopuscila do
startu Adrianny Szostak (trojskok), ktora nie wypelnila minimum
kwalifikacyjnego.
Wiekszosc kadrowiczow testy na koronawirusa ma juz za soba. Badania na
razie nie przyniosly kolejnych ofiar, a warunki oczekiwania – temperatura w
garazu nieznacznie przekraczala zero stopni – sprawily, ze wieksza grozba
dla zawodnikow moze byc przeziebienie, choc sportowcy i trenerzy czekali na
wyniki testow duzo krocej niz inni goscie.
Sportowa bohaterka pierwszego wieczoru mistrzostw Europy zostala Maria
Belen Toimil, ktora pobila rekord Hiszpanii w pchnieciu kula (18.64), a jej
krzyk radosci wstrzasnal opustoszala hala. Kwalifikacje przebrnely
wszystkie faworytki, odpadla za to Klaudia Kardasz.
Kamil KOLSUT

Ekstraklasa
CZAS NA RATOWANIE TWARZY
Pilkarze Lecha i Legii odpadli z rozgrywek o Puchar Polski, a w weekend
czekaja ich trudne wyjazdy do Szczecina i Wroclawia.
Strata szansy na trofeum zawsze boli, ale jej konsekwencje w Warszawie i w
Poznaniu beda zupelnie inne.
Dla Legii najwazniejsza jest obrona tytulu i walka o Lige Mistrzow. Dla
Lecha Puchar Polski wydawal sie najprostsza droga do powrotu do Europy,
wiec porazka z Rakowem Czestochowa byla gorzka pigulka. Ratowac twarz
trzeba bedzie w Ekstraklasie.
Trener Dariusz Zuraw gre o swoja przyszlosc zaczyna w niedziele w
Szczecinie. W grudniu Lech ulegl u siebie Pogoni az 0:4, ale niedawny lider
nie wygral trzech ostatnich meczow i znow oglada plecy Legii. – Znalezlismy
sie w malym kryzysie i trzeba jak najszybciej z niego wyjsc – przyznaje
napastnik Pogoni Michal Kucharczyk.
Maly kryzys ma juz za soba Slask. Tydzien temu odniosl pierwsze w tym roku
zwyciestwo, pokonujac wlasnie Pogon. Teraz poprzeczka idzie wyzej, bo do
Wroclawia przyjezdza Legia, podrazniona pucharowa porazka z Piastem Gliwice.
Mecz przy Lazienkowskiej ogladal nowy selekcjoner Paulo Sousa. Czy wpisal
do swojego notesu jakies nazwisko? Moze znalazl sie w nim Jakub Swierczok.
Napastnik Piasta zdobyl w Warszawie bramke, a w Ekstraklasie jest
najlepszym polskim strzelcem (8 goli). Byl juz testowany w kadrze przez
Adama Nawalke, ale tylko w meczach towarzyskich.
Trener Sousa mimo zmagan z polska pogoda swoja podroz po stadionach
zamierza kontynuowac przez caly weekend.
PKO BP Ekstraklasa – 20. kolejka
Piatek: Wisla Krakow – Gornik
Sobota: Podbeskidzie – Lechia
Zaglebie – Jagiellonia)
Rakow – Cracovia
Niedziela: Piast – Stal
Pogon – Lech
Slask – Legia (17.30,
Poniedzialek: Warta – Wisla Plock
————-
Tomasz WACLAWEK

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *