Dzien dobry – tu Polska – piątek, 4 października 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 266 (5195)) 4 pazdziernika 2019 r.

CHCEMY WASZEGO DOBRA- POWIEDZIAL PREMIER DO POLAKOW.
I ZANIEPOKOJENI POLACY ZACZELI UKRYWAC SWOJE DOBRA W BEZPIECZNYCH MIEJSCACH”
– Poinformowal KRYD, rozpowszechnia Wasz:
Gargamel Ostrzegawczy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

ALLELUJA I DO PRZODU!!!!
D.dobry
Zaloga Isadory po 6 miesiacach doplywa do domu i swoim szczesciem chce sie
podzielic wplacajac na Pogotowie 1700 pln.
Pozdrowionka
Delegat Zalogi Marcin Chrol
Gargamel: i tak oto rodzi sie �snowa swiecka tradycja”: upominek dla chorych
dzieci na powitanie kraju i domu. Mozna indywidualnie (co obserwuje coraz
czesciej) i mozna zbiorowo (zalogowo), jak na „Izadorze”. Na rece Delegata,
dla Calej Zalogi- moje serdeczne, gargamelskie:
D Z I E K U J E!

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9652 PLN Euro: 4.3475 PLN Frank szw.: 3.9694 PLN Funt: 4.8832
PLN
Gielda 3.10.2019 r. godz. 17.00 WiG 55523 (-014%) WiG30 2377 (-0.19%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.89 PLN Euro: 4.30 PLN Funt: 4.87 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.84 PLN Euro: 4.23 PLN Funt:
4.83 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno z opadami deszczu, miejscami nawet sniegu. Temperatura
maksymalnie 14 stopni C..

NIE ZYJE KAREL GOTT. MIAL 80 LAT
We wtorek rano, w wieku 80 lat zmarl Karel Gott, artysta uznawany za
najbardziej popularnego czeskiego piosenkarza w historii.
W swojej karierze zostal 41 razy nagrodzony nagroda Czeskiego Slowika.
Nagral okolo 100 albumow autorskich i ponad 100 kompilacji. Szacuje sie
takze, ze sprzedal od 30 do 100 milionow plyt. Jego najbardziej znane plyty
zostaly nagrane w jezyku czeskim i niemieckim, ale spiewal takze po
angielsku, rosyjsku i wlosku.
Gott spiewal miedzy innymi piosenki pop, arie operowe i operetkowe,
adaptacje klasycznych piesni, narodowych i ludowych piosenek, aranzacje
melodii z musicali i piosenki country. Szczegolnie znane jest jego
wykonanie arii z West Side Story – Maria. W jezyku czeskim wykonal lub
adaptowal wiele swiatowych przebojow, w tym miedzy innymi „El condor pasa”,
„By the Rivers of Babylon”, czy „Hot Stuff”.
Kariere zaczal zdobywajac angaz w praskiej kawiarni nad Weltawa w 1958
roku. Dwa lata pozniej rozpoczal studia w praskim Konserwatorium, pod
kierunkiem Konstantina Karenina. Swoje pierwsze koncerty zagraniczne odbyl
w Polsce z Jazzowa Orkiestra Czechoslowackiego Radia.
„Karel Gott z lat 60. to artysta ambitny, wykorzystujacy odwilz w polityce.
W 1963 r. spiewa jazz i wiaze sie z nowatorskim praskim kabaretem Semafor.
Inwazja wojsk sowieckich na Czechoslowacje w 1968 r. zastaje go na
festiwalu w Sopocie. Solidaryzujac sie z praska wiosna, Polacy przyjmuja go
z zywiolowym aplauzem” – pisal o artyscie Piotr Semka dziesiec lat temu.
Premier Czech zwolal nadzwyczajne posiedzenie rzadu, na ktorym
zaproponowal zorganizowanie panstwowego pogrzebu Karela Gotta. W dniu
pozegnania artysty ma byc ogloszona zaloba narodowa.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
POLAK KATOLIK IDZIE NA WYBORY
Katolikom w Polsce najbardziej po drodze powinno byc z prawica
konserwatywna Marka Jurka. Tak sugeruje analiza programow glownych polskich
partii politycznych ogloszona przez Katolicka Agencje Informacyjna. Tylko
ze jego komitet wyborczy wycofal sie z kampanii, bo zdolal zebrac
dostateczna liczbe glosow poparcia jedynie w czterech okregach.
Co pozostaje wyborcy katolickiemu? Z analizy wynika, ze w gre wchodza PiS,
Konfederacja i Koalicja Polska Kamysza i Kukiza. Lewica oczywiscie odpada.
Odpada rowniez Koalicja Obywatelska. Chocby dlatego, ze chce zalegalizowac
zwiazki partnerskie i wprowadzic do szkol wychowanie seksualne, popiera
darmowa procedure in vitro, refundacje antykoncepcji, powszechny dostep do
pigulki „dzien po”.
Tymczasem w oczach wielu obywateli, w tym katolikow praktykujacych i
niepraktykujacych, te akurat wyborcze deklaracje Koalicji Obywatelskiej sa
zdrowe. Potwierdzaja to sondaze swiatopogladowe. Wiekszosc pytanych popiera
zwiazki partnerskie i in vitro, a nie popiera „aborcji na zadanie” i
adopcji dzieci przez pary homoseksualne.
Dlatego program KO chyba najbardziej trafia w oczekiwania i przekonania
wiekszosci Polakow w dziedzinie obyczajowo-swiatopogladowej. W Polsce
postepuje oddolna, spontaniczna emancypacja, wynikajaca z doswiadczenia
demokratycznego.
Po „Klerze” i „Tylko nie mow nikomu”, po rzadowych milionach na
przedsiewziecia ojca Rydzyka, po „teczowej zarazie” i atakach na marsze
rownosci moralny autorytet Kosciola topnieje z dnia na dzien, bo Kosciol w
wielu sprawach sam zaprzecza swoim naukom.
Jednoczesnie Polacy unikaja tego, co uwazaja – slusznie lub nieslusznie –
za skrajnosci. Ale chca zmian. Wiedza z wlasnego doswiadczenia zyciowego,
ze pomiedzy ewangelicznym „tak” i „nie” roi sie od „byc moze”.
Dlatego zdarza sie, ze katolik glosuje na lewice lub centrystow wbrew
pouczeniom, jakie slyszy z ambon i mediow koscielnych. Lepiej, zeby
glosowal na nich niz na skrajna prawice lub partie obnoszace sie ze swa
katolickoscia, co w dzisiejszym swiecie demokratycznym jest politycznym i
kulturowym kuriozum.
ADAM SZOSTKIEWICZ

Gdzie sa teraz Elbanowscy?
TO ONI TEN BURDEL ZAINICJOWALI
Reforma edukacji w pelni. Podwojny rocznik szturmuje szkoly srednie,
podstawa programowa jest przepelniona, a nauczyciele szykuja sie do
kolejnego strajku. Karolina i Tomasz Elbanowscy, „Rzecznicy Praw Rodzicow”,
usuneli sie w cien. Karolina Elbanowska mowi, ze caly czas dzialaja, a
ludzie najchetniej zrobiliby z nich „chlopca do bicia”.
Karolina i Tomasz Elbanowscy, „Rzecznicy Praw Rodzicow”. Walczyli o
cofniecie 6-latkow ze szkol i to wowczas bylo o nich glosno. To rowniez
wspolpracownicy bylej szefowej MEN Anny Zalewskiej, a dokladnie rzecz
biorac – jej owczesni spoleczni doradcy. Ich stowarzyszenie „Rzecznik Praw
Rodzicow” zostalo oficjalnym partnerem MEN w maju 2016 roku. Mieli wydawac
unijne pieniadze na „poglebione konsultacje spoleczne” dotyczace
nadchodzacych zmian w systemie edukacji.
Jednak kiedy reforma edukacji w czerwcu 2016 roku zostala ogloszona,
zaczeli pomalu znikac. Anna Zalewska mowila wowczas w Toruniu: – Reforma
jest przemyslana, przygotowana, policzona i ani uczniowie, ani rodzice nie
powinni jej zauwazyc. Zapowiedziala wygaszenie gimnazjow, powrot
osmioletniej szkoly podstawowej, czteroletniego liceum i piecioletniego
technikum.
Dzis mamy tego apogeum. We wrzesniu wlasnie uczniowie trzeciej klasy
gimnazjum i osmej klasy podstawowki weszli do przepelnionych podwojnym
rocznikiem szkol srednich. Zapanowal chaos. Lekcje w niektorych placowkach
koncza sie dlugo po zmroku. A o koncentracje trudno, kiedy ostatni dzwonek
wybrzmiewa o godzinie 20. Dzieci narzekaja rodzicom, rodzice narzekaja
nauczycielom.
– My naprawde nie mamy wplywu na wiele rzeczy. My nie jestesmy z PiS. Nie
mamy zadnych koligacji ani prywatnych ani politycznych – mowi Wirtualnej
Polsce Karolina Elbanowska.
– Nie bojkotowalismy reformy, bo uwazamy, ze w gruncie rzeczy jest sluszna.
A sposob jej realizacji nie zalezal juz od nas. Moje dziecko, ktore jest
teraz w pierwszej liceum, mimo tego, ze jest teraz krolikiem
doswiadczalnym, bedzie mialo lepiej. Wszystko dzieki temu, ze bylo dluzej w
szkole podstawowej. Zachowanie ciagu wychowawczego jest korzystne – ocenia
Elbanowska. I dodaje, ze spietrzenia uczniow w szkolach zwiazanych z
podwojnym rocznikiem jej dzieci nie odczuwaja.
Przyznaje jednoczesnie, ze tuz przed wejsciem w zycie reformy „byl dramat w
srodowisku rodzicow”. Ale tematu nie kontynuuje. Dodaje, ze teraz
Stowarzyszenie „nie ma zadnych zgloszen jesli chodzi o reforme edukacji”.
Strajk wloski nauczycieli. Pazdziernik? Czesc nieoficjalnie prowadzi go juz
od wrzesnia
Strajk nauczycieli. „Nie beda mieli poparcia spolecznego”
Nauczyciele chaos jednak widza. 15 pazdziernika zaczynaja kolejny strajk.
Tym razem wloski – nie bedzie wycieczek szkolnych, dodatkowych zajec ani
weekendowych konkursow. Taka decyzje podjal Zwiazek Nauczycielstwa
Polskiego po przeanalizowaniu 227,5 tys. ankiet przeprowadzonych wsrod
nauczycieli.
– Nie bedziemy wykonywali tego, co stalo sie pewna norma zwyczajowa, do
czego przyzwyczaili sie ci, ktorzy kieruja polska edukacja. Bedziemy robic
tylko to, co miesci sie w 40-godzinnym wymiarze czasu pracy nauczycieli i
opisane jest w prawie oswiatowym – oglosil w srode prezes ZNP Slawomir
Broniarz.
Spytalismy Elbanowska, czy wspiera nauczycieli w ich dzialaniach. W
kwietniu przy okazji pierwszej akcji strajkowej mowila Wirtualnej Polsce,
ze pedagodzy wybrali zly moment. Teraz mowi: – Jezeli strajk znowu ma
dotykac uczniow – nauczyciele odmawialiby wyjsc ze szkoly, poznawania
swiata na zewnatrz – to trudno oczekiwac, ze rodzice beda ten strajk
popierac. Nie beda mieli poparcia spolecznego, tak, jak w przypadku
pierwszego strajku. A bez poparcia to bedzie tylko szarpanina nerwow i nie
przyniesie oczekiwanych rezultatow.
Jej zdaniem „nauczyciele sa niepotrzebnie obarczeni biurokracja”. – To
zabija w nich entuzjazm do nauczania. Tej papierologii, ktora sie namnaza z
kazdym rokiem, nie trzeba az tyle w szkole. Rozumiem frustracje tych ludzi
– chcieliby uczyc, a nie wypelniac dokumenty. To niepotrzebne – dodaje.
Podkresla, ze bojkot biurokracji przede wszystkim „nie dotknalby dzieci”. –
W te strone powinni pojsc nauczyciele. I w taki sposob walczyc z
ministerstwem o swoje. To rodzice by poparli. Rodzice generalnie sa po
stronie nauczycieli, bo to najwazniejsze ogniwo edukacji.
Magdalena RADUCHA

Holdys w �sNewsweeku”
JUZ NIE TRZEBA PLATNYCH TROLI OPOZYCJA JEST SAMOWYSTARCZALNA
Czytam w internecie siekanie zwolennikow Lewicy, PO i SLD. Widze w
telewizji Rozenka z Poncyljuszem. Zamiast woli walki widze ocean braku
wiary na profilach aktywistow opozycji ulicznej.
W moim domu byl mlynek do pieprzu. Dla mnie pudelko byl on tazke tramwajem.
W dawnych czasach tramwaje nie mialy pedalow gazu ani hamulca – mialy blat
z wielka korba, ktora tramwajarz krecil w prawo lub w lewo, na przemian
dodajac gazu i hamujac. Robilem to samo ze swoim pudelkiem. Biegalem z nim
po mieszkaniu, krecac korbka i bzyczac, do tego wolajac: „dzyn, dzyn”,
Kiedy mlynek do pieprzu staje sie tramwajem, to znak, ze pracuje
wyobraznia. Wielka sila dzieci. To takze pierwszy krok do tworzenia
metafor. Gdy tylko ktos powiedzial, ze pana Banasia sluzby powinny
sprawdzic na tzw. wirowce (wielostronicowy katalog pytan o wszystko:
znajomych, biznesy, choroby, podroze, majatek, orientacje seksualna – to
cala ksiazka), skojarzylo mi sie cos natychmiast. Gdy mialem 17 lat,
pracowalem w Instytucie Przemyslu Fermentacyjnego i tam na laboratoryjnej
wirowce odwirowywalem drozdze. Wlewalem szklanke rozpuszczonych w wodzie
brytyjskich suszonych drozdzy, ktore byly najlepsze na swiecie. Plyn
wirowalem do momentu, az odwirowane drozdze osiadly na sciankach bebna.
Wtedy fachowcy zeskrobywali je szpatulkami, brali pod mikroskop i poddawali
roznym procesom, by nauczyc sie kopiowac ten gatunek. Wyobrazilem sobie, ze
Banasia tak wirowali, az zostal z niego plaski placek. Ze trzeba go bylo
zeskrobywac ze scian. To sie nie stalo. Prawdopodobnie go w ogole nie
wirowano.
Na liscie wspolpracownikow dawnej SB nie bylo wysokich dzialaczy
partyjnych. Nie ma na nich teczek w IPN. Za rzadow PZPR nie wolno bylo ich
werbowac i przy okazji wirowac. Wedlug esbeckich papierow agentami byli
wylacznie opozycjonisci i podejrzani cywile, nie bylo zas Jaruzelskiego,
Gomulki ani Kiszczaka. Pewnie dzis tez nie ma papierow na Kaczynskiego czy
Morawieckiego (choc po Kaminskim mozna sie spodziewac wszystkiego).
W laboratorium instytutu, pietro nizej na innej wirowce, wirowano zwierzeca
krew. Nie wiem, w jakim celu. Dysze sie czasem zapychaly i musialem z
bebnem jechac do warsztatu. Tak pracuje prawdziwa wirowka. Z takiej Banas
powinien wyjsc cienki jak celofan. Wyszloby, ze jego znajomy sutener musial
chodzic na silownie, by dac rade dzwignac wlasne dlonie obciazone wielkimi
pucami zlota w postaci ogromnych sygnetow na palcach. I ten zloty lancuch
na szyi, masywny jak u krowy. Trzeba miec silny kark. To by w wirowce
wyszlo. No, ale nikt nie wlaczyl pstryczka.
Moj mlynko-tramwaj powrocil mi za to z otchlani pamieci, gdy zobaczylem
ludzi opozycji skaczacych sobie do gardel w kampanii. Znow zobaczylem
cukier puder zmieszany z opilkami czarnego pieprzu. Czytam w internecie
siekanie zwolennikow Lewicy, PO i SLD. Widze w telewizji Rozenka z
Poncyljuszem. Zamiast woli walki widze ocean braku wiary na profilach
aktywistow opozycji ulicznej. Jak to powiedzial Jan Wolek: „Opozycja to
klub oficerski, sami dowodcy, tylko zolnierzy nie ma”. Ktos wspiera kogos –
i w oczach przyjaciol nagle zostaje zdrajca. Juz nie trzeba platnych trolli
– opozycja jest w tej materii samowystarczalna. Pewnie nie poszedlbym na
wybory w ogole, gdyby nie koniecznosc. Zbyt dobrze pamietam dawne czasy.
Zbigniew HOLDYS

Jak tam leci,Panie Trzeci
CZY WIDZIAL PAN REKINA?
Trzeci oficer, ktorego zmienialem, pochodzi z Ukrainy. Znam go, gdyz kiedy
w 2017 bylem na MSC Trieste jako dodatkowy trzeci oficer, on zmienial mnie
jako czwarty. Obowiazki przekazalismy sobie w pare godzin, gdyz nie bylo
czasu na zagladanie w kazdy zakamarek, gdzie znajduje sie sprzet BHP.
Odwiedzilismy najwazniejsze miejsca – magazyny, szalupy, mostek, stacje
manewrowe oraz omowilismy najwazniejsze kwestie w zakresie dokumentacji i
zaleglych prac konserwacyjnych. Z rozmowy z nim i z starszym oficerem
wynika, ze prac konserwacyjnych jest duzo. Niestety, kiedy ja wchodzilem na
burte, razem z trzecim jechal do domu asystent i nie bede mial za bardzo z
kim dzielic sie praca. Chief jednak jest w porzadku i powiedzial, ze zawsze
przydzieli mi ktoregos z marynarzy do pomocy, jesli takowej bede
potrzebowal.
Zaraz po wejsciu na burte odstawilem swoje bagaze do kabiny i tutaj mialem
mile doswiadczenie – kabina jest duza i wygodna, wyposazona w duze biurko,
kanape, lozko i calkiem spora lazienke – najwieksza, jaka mialem do tej
pory. Do tego standardowo szafa, nad ktora jest schowek na kapok i
kombinezon ratunkowy, lodowka i w miare wygodny fotel. Fajna rzecza sa tez
dwa okna, ktore w dzien daja duzo swiatla do kabiny, ktora znajduje sie tez
dosc wysoko, przez co mam bardzo ladny widok. Standard rzeklbym odwrotny do
tego na Violi 🙂 Chyba jedyna rzecz, na jaka mozna narzekac,to zbyt twardy
materac, ale i temu mozna zaradzic podkladajac dodatkowa koldre pod
przescieradlo.
Wachta portowa minela spokojnie, bez niespodzianek. Uwinelismy sie ze
wszystkim do godziny 23, tego samego dnia, a juz po pol godziny zrzucilismy
ostatnie cumy z terminalowych polerow. Manewry skonczyly sie kilka minut po
polnocy, ale wskoczylem jeszcze na mostek, by uzupelnic dziennik i wypisac
raport dla naszego czarterujacego – wloskiej firmy MSC. Kapitan jednak
odeslal mnie do kabiny, gdyz do raportow potrzebne sa jeszcze rzeczy
obliczane przez chiefa, a on bedzie nad nimi pracowal pozniej, wiec nie
musialem juz wyrabiac nadgodzin. Poszedlem zatem do kabiny i zasnalem
prawie od razu, po dniu pelnym emocji.
Nad ranem objalem wachte. Mostek jest troche inaczej wyposazony, niz inne
statki, na ktorych bylem. Elektroniczna mapa ECDIS i radary ARPA sa inne,
niz znane mi wczesniej modele Furuno. Sa bardzo toporne, ale za to dosc
proste w obsludze . Przyzwyczaje sie. Kilka tygodni przed zamustrowaniem na
statek musialem wlasnie, z powodu innego modelu ECDISa, rozpoczac
internetowy kurs, ktory mial przygotowac mnie do zaliczenia testu, co
byloby podstawa wydania certyfikatu operatora owego systemu. W przypadku
statkow, na ktorych nie uzywa sie juz map papierowych, jest to wymog
Miedzynarodowej Organizacji Morskiej IMO. Bez takiego certyfikatu nie
moglbym samodzielnie pelnic wachty nawigacyjnej. Na szczescie udalo mi sie
ten kurs zaliczyc i certyfikat zostal do mnie wyslany poczta
elektroniczna, a oryginal zostanie doslany na statek. Gdy o godzinie 12
wachte przejal drugi oficer, udalem sie na lunch. O godiznie 15 mielismy
krotkie alarmy cwiczebne, a potem na mostku, wraz z kapitanem i pozostalymi
oficerami po
kladowymi przechodzilismy okresowe cwiczenie przypominajace te z… ECDISa
🙂 dzieki swiezo odbytym kursie bylem w stanie nawet powiedziec dwa slowa 🙂
Po wieczornej wachcie trwajacej od godziny 20 do polnocy poszedlem szybko
spac. I tak minela sobota. Dzisiaj jest niedziela, dzien odpoczynku. Nie
robilem nic poza wachtami nawigacyjnymi. Jutro wczesnie rano podejmujemy
pilota i bedziemy wchodzic do portu w Savannah, do ktorego prowadzi jeszcze
5-godzinna droga po rzece. Spodziewam sie pobudki o 6 rano na manewry, wiec
trzeba bedzie pojsc spac grzecznie… no, moze obejze jeden odcinek serialu
🙂
Pozdrawiam was serdecznie i piszcie listy!
Grzegorz Kucik
3-ci Oficer z Conti Chivalry

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Kampania wyborcza zaczyna robic sie naprawde niebezpiecznie ostra. Plakat
wyborczy przedstawiajacy postac kandydata Koalicji Obywatelskiej Artura
Gierady
zostal zawieszony na drzewie na szubienicy. Podobizna polityka miala tez
odcieta glowe i zwiazane nogi. „Zostala przekroczona kolejna granica (…)
Jest
to spowodowane przez mase plynacego hejtu i szerzenia nienawisci, ktore
wychodza z jednej opcji politycznej (…) To rowniez przez pana ministrze
Ziobro i przez pana bezczynnosc” – mowil kandydat KO na konferencji
prasowej.
„Przypomne, ze niedlugo minie 2 lata od czasu, kiedy na szubienicach
powieszono
postacie europoslow Platformy Obywatelskiej w Katowicach. Do tej pory
sprawcy
nie maja postawionmych zarzutow. My te sprawe zglaszamy na policje i do
prokuratury. Zadamy scigania sprawcow” – dodal. „Czy tak ma wygladac Polska?
Czy Polacy, ktorzy nie popieraja wladzy, beda wieszani na drzewach? 13
pazdziernika kazdy glos sie liczy, bo tak moze wygladac pisowska wersja
demokracji” – skomentowal Grzegorz Schetyna. Az chcialoby sie sparafrazowac:
„Jak wieszali europoslow PO, nie protestowalem – nie jestem europoslem, jak
wieszaja kandydatow KO, nie protestowalem – nie kandyduje na posla. Gdy beda
mnie wieszac, nie bedzie nikogo, kto by mogl zaprotestowac.”
——–
– Konfederacja wygrala proces w trybie wyborczym wytoczony Telewizji
Polskiej.
Domagali sie oni przeprosin i sprostowania jednego z materialow, z ktorego
skrajna prawica zostala po prostu „wygumkowana”. Teraz TVP ma opublikowac
rzetelny material, w ktorym znajdzie sie takze Konfederacja. Szef
'Wiadomosci'
Jaroslaw Olechowski stwierdzil na Twitterze, ze „Sedziowie po raz kolejny
angazuja sie w polityke” i podkreslil, ze chodzi o atak na TVP a nie o
prawde.
„Niesamowite. Towarzysz Olechowski zlapany za reke krzyczy… 'lap
zlodzieja!'
– odpowiedzial Robert Winnicki Olechowskiemu.
——–
– „Szacunek dla wyborcow wymaga, by Mateusz Morawiecki nie bal sie
rozmawiac o
trudnych problemach i stanal do debaty” – napisal na Facebooku Borys Budka.
„Wzywam pana! Stanmy do debaty. Panie premierze, niech pan sie nie boi. To
nie
chodzi o to, ze pan nie jest stad, bo my na Slasku jestesmy bardzo
goscinni” –
mowi z koleji Budka w swoim spocie wyborczym. „Jak dlugo jeszcze pana rzad
bedzie pozwalal na rekordowy import wegla ze wschodu? (…) Jak dlugo
jeszcze
pana rzad bedzie wykluczal slaskie miasta z programu Czyste Powietrze? (…)
Czy przeprosi pan Polakow za deforme wymiaru sprawiedliwosci?” – pyta Borys
Budka. Morawiecki moze miec problem startujac w Katowicach. Zarzuca mu sie,
ze
nie zna problemow regionu i ze jest „przywieziony w teczce”. Peter Langer z
Ruchu Autonomi Slaska ocenil go krotko: spadochroniarz.
——–
– Andrzej Gwiazda to legenda opozycji w czasach PRL. W wolnej Polsce jednak
nie
po drodze mu chocby z Lechem Walesa, jest za to zwolennikiem „dobrej
zmiany”.
Chociaz po tym, co powiedzial na antenie TVP Info „zwolennikiem” to malo
powiedziane… Andrzej Gwiazda ochoczo zgodzil sie, iz okres rzadow PO-PSL
byl
„poznym postkomunizmem” zapominajac, ze i w PiS jest calkiem spora ekipa
dawnych dzialaczy PZPR z PRL-owskim prokuratorem na czele. „Moja propozycja
jest taka, zeby za rok odzyskania niepodleglosci po raz drugi uznac rok
2015.
Dlatego, ze dopiero od 2015r zaczelismy sie zachowywac – nie tylko rzad,
ale i
spoleczenstwo – jak spoleczenstwo niepodlegle i jak rzad niepodleglego
panstwa”
– oswiadczyl Andrzej Gwiazda.
——–
– Poziom wynagradzania nauczycieli spadl ponizej dna, nalezy do najnizszej w
krajach UE. Odpowiedzialnosc za to spoczywa na ministrze edukacji narodowej.
To rzad formuluje przepisy prawa oswiatowego, to rzad okresla ramy prawne, w
ktorych funkcjonuje nauczyciel. Nie damy sobie wmowic, ze odpowiada za to
samorzad, a rzad umywa rece” – powiedzial Slawomir Broniarz, szef ZNP. Tym
racem nauczyciele nie odejda od tablic – zapowiadaja strajk wloski.
Nauczyciele
beda wykonywac tylko te obowiazki, ktore zapisane sa w prawie oswiatowym i
nic
wiecej. Wieczorne wyjscie do teatru? Pozalekcyjne zajecia dla najlepszych?
Repetytorium z jakiegos przedmiotu? Zapomnijcie o tym po 15 pazdziernika.
——–
– Marian Banas zlozyl pozew cywilny przeciwko stacji TVN i dziennikarzowi
Bertoldowi Kittelowi. Banas ocenil material jako nierzetelny, majacy na celu
skompromitowanie szefa NIK.
——–
– Abp Stanislaw Gadecki jasno wskazal, czym katolicy maja sie kierowac przy
wyborze swojego kandydata w wyborach parlamentarnych. „Pluralizm nie moze
oznaczac moralnego relatywizmu. Fundamentalne zasady etyczne – ze wzgledu na
ich nature i role, jaka pelnia w zyciu spolecznym – nie moga byc przedmiotem
negociacji” – podkreslil Gadecki (notabene jak cudownie to brzmi w ustach
przedstawiciela instytucji zajmujacej sie systemowa ochrona pedofili i
nazywajacej ofiary wspolwinnymi. Pogratulowac harmonii miedzy slowem a
czynem!).
Dalej juz byl tylko zbior wskazowek, na kogo powinni glosowac Polacy.
„Katolicy
powinni popierac programy broniace prawa do zycia od poczecia do naturalnej
smierci, gwarantujace prawna definicje malzenstwa jako trwalego zwiazku
jednego
mezczyzny i jednej kobiety, promujace polityke rodzinna, wspierajace
dzietnosc,
gwarantujace prawo rodzicow do wychowania wlasnego potomstwa zgodnie z
wyznawana wiara i moralnymi przekonaniami” – przekonywal arcybiskup. Dalej
Gadecki wskazal, ze katolicy „nie moga wspierac programow, ktore promuja
aborcje, staraja sie przedefiniowac instytucje malzenstwa, usiluja
ograniczyc
prawa rodzicow w zakresie odpowiedzialnosci za wychowanie ich dzieci,
propaguja
demoralizacje dzieci i mlodziezy”. Ksieze Biskupie! A gdzie milosc
blizniego?
——–
Zebral dla Was:
Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Lekkoatletyczne MS:
Aniolki czekaja na sztafete
Justyna Swiety-Ersetic siodma, a Iga Baumgart-Witan osma na 400 m. Konrad
Bukowiecki jedynym Polakiem w finale kuli.
To byl kulminacyjny punkt czwartkowego wieczoru. Efektowna oprawa,
wyswietlane na biezni nazwiska, a przy blokach startowych one: Aniolki
Matusinskiego. Dwie pierwsze Polki w finale 400 m na mistrzostwach swiata,
dwie jedyne Europejki w tak doborowym 73 gronie – to robilo wrazenie, nawet
jesli szanse na medal byly skromne.
By o tym myslec, trzeba bylo bic rekordy zyciowe. Justyna Swiety-Ersetic
minimalnie poprawila wynik z polfinalu (50,95), Iga Baumgart-Witan wpadla
na mete tuz za kolezanka (51,29) – na miejscu ostatnim. Obydwie nie
ukrywaly, ze w nogach czuly wczesniejsze biegi.
– Byl to juz nasz czwarty start w Dausze. Robilysmy co w naszej mocy, ale
organizmu sie nie oszuka. Jestem dumna z nas obu, ze walczylysmy z takimi
gwiazdami – opowiadala Baumgart-Witan.
Triumfatorka tej rywalizacji, Salwa Eid Nasser z Brunei, uzyskala trzeci
wynik w historii (48,14). – Miala juz piaty bieg, ale jak widac z sil nie
opadla. To zupelnie inny poziom – zauwaza Baumgart-Witan.
Teraz czas na sztafete. W sobote kwalifikacje. Mysle, ze dojdzie jeszcze
pare reprezentacji. Zadanie nie bedzie latwe, ale my – mimo ze czasem
jestesmy gorsze indywidualnie – potrafimy sie zmobilizowac w sztafecie i
walczyc o pozycje medalowe – zaznacza Swiety-Ersetic.
Z trojki polskich kulomiotow w finale zameldowal sie tylko jeden. Konrad
Bukowiecki sprawe zalatwil blyskawicznie. Pierwsze pchniecie i od razu
21,16, minimum wypelnione (20,90), mozna myslec o sobocie. – Nie pamietam
takich kwalifikacji w moim wykonaniu na zawodach seniorskich. Jestem
przygotowany na 22 m. Przyjechalem tu po zyciowke. Jesli to sie uda, jest
szansa na wysokie miejsce – zapowiada Bukowiecki.
Marcin Lewandowski do polfinalu biegu na 1500 m zakwalifikowal sie w swoim
stylu: zaczynajac spokojnie i przypuszczajac atak na ostatnim okrazeniu. –
Te 400 metrow kosztowalo mnie wiecej wysilku niz pozostala czesc dystansu.
Wbieglismy niemal wszyscy razem na mete. Moglo sie wydawac, ze zabraklo mi
sil, ale tak nie bylo. Mialem wszystko pod kontrola, rozgladalem sie
dookola i wiedzialem, ze bede piaty. Na ostatnich 10 metrach jeszcze
zwolnilem. Plan byl taki, zeby stracic jak najmniej energii. Marzy mi sie
medal, ale najpierw trzeba wejsc do finalu – przypomina Lewandowski.
Polfinal juz dzis.
Tomasz WACLAWEK

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
KRAKOWSKIM TARGIEM”
Jest zloto, jest Mazurek! Bo jest PAWEL FAJDEK. Mlociarz na miare historii,
czwarty raz mistrz swiata i nadal glodny sukcesow. Ten glod to sprawa
bardzo wazna, bo przeciez za rok igrzyska olimpijskie, wiec kolejna szansa.
Na tytul, i ” na troche spokoju o byt- takze.
Wielki w kole rzutni oraz w srodowisku Pan Pawel nie ma przeciez medalu
olimpijskiego, a tylko z medalem wiaze sie prawo do tzw. emerytury
sportowej. Gdy przyjdzie czas w metryce. Inna sprawa, ze z regula to bym
podyskutowal. Bo- braz olimpijski TAK, a kilka mistrzostw swiata- NIE. Cos
mi tu w zasadzie nie gra”.
Tym razem Pan Pawel byl wielki od startu po mete. Skupiony, agresywny w
kole, jakby ” laboratoryjnie wyabstrahowany” – miedzy rzutami nie widzialem
by z kims gadal, koledze radzil, w ogole czyms sie zajmowal. Koncentracja.
I te osiemdziesiatki” Az zal, ze los ( i glosujacy o wyborze) tym razem
rzucil lekka atletyke tam, gdzie trybuny pustawe. Tak wielki teatr zasluzyl
na nadkomplet widzow” Pare innych finalow- zreszta- tez” Oj, nie glupiej
krolowo, szanuj sie bardziej. Kasa- kasa, ale godnosc tez ma swoja cene”
Mialy byc dwa medale-sa dwa medale. Jeszcze brazowy Pana Wojciecha
Nowickiego. Najpierw bylo cos w rodzaju jekow zawodu, szczerej samokrytyki-
ze nie bylo, jak byc mialo i powinno, potem” Czego nie zauwazyli spece
telewizyjni, a co dostrzegli dzialacze PZLA spowodowalo odwrocenie karty,
Po zawodach!
Protest, wyrazenie watpliwosci, czy oceniony jako dobry rzut Wegra byl bez
zastrzezen i” zmiana decyzji. Dwa brazowe medale. Zeby nie skrzywdzic
nikogo. Ani Pana Wojtka, ktory mogl inaczej poprowadzic swoje rzucanie, ani
Wegra, ktory juz mial prawo sie radowac” Jak mowia- krakowskim targiem. Ale
podczas przyszlych igrzysk, to bym jednak wolal, zeby za sprawa lepszych
rzutow”
Jeszcze dwa tematy.
PIERWSZY- to echo koszykarskich mistrzostw swiata. Znalazlem pouczajaca
statystyke:
” Mecz Polski z Chinami ogladalo w chinskiej telewizji 68 mln ludzi, co
jest najwyzsza frekwencja w mundialu i jednoczesnie rekordem tej stacji w
2019 r. W internecie spotkanie sledzilo kolejne 50 mln kibicow.
„Bialo-Czerwoni” wygrali po dogrywce 79:76.”
Wielki kraj, wielka widownia- jasne. My o takiej mozemy tylko snic” Ale
mnie chodzi o cos innego, o skutek dobrego grania. Zainteresowanie wciaz
wiaze sie- zrozumiale- z klasa sportowa. Jesli ma tzw. pierwsza jakosc-
bilety ida jak woda, reklamodawcy wala tlumnie, sponsorzy wojuja o uznanie,
w rozmowach z telewizja obowiazuja inne ceny niz darmocha” I to wszystko
tez rozwoj napedza, nie same dotacje z budzetow”
DRUGIE- to slowo Roberta Lewandowskiego o niezadowoleniu z tego, co na
boisku reprezentacji. Kapitan zauwaza brak pomyslu. Odnotowuje reakcje
prezesa Bonka::
” To kapitalny pilkarz i fajny czlowiek. Jako kapitan musi sobie zdawac
sprawe, ze takie wypowiedzi odbija sie szerokim echem. Przy jego statusie
zawsze bedzie szum. Przy czym nie twierdze, ze Robert nie ma racji, ale
chodzi o pewna strategie. Czy nie lepiej wyrazic takie zdanie w swoim
gronie? Powiedziec trenerowi i chlopakom: „Panowie, trzeba wziac sie w
garsc”. Co to da, gdy rzuci mocna opinie do dziennikarzy? Lepiej, zeby do
kamery wypowiedzial sie z pokora, dyplomatycznie, a swoje napiecie
rozladowal w szatni. Niech nawet krzyknie czy rozwali szafke, lecz takie
sprawy zalatwia sie we wlasnym gronie.”
Punkt widzenia rzeczywiscie czesto zalezy od miejsca siedzenia. Nie wdaje
sie w rozstrzyganie, tylko informuje, ze przypomnial mi sie Pan Zbyszek z
czasu, gdy sam mistrzowsko wladal pilka, a ” rownoczesnie bywal – jak to
mlodzi- rogaty i lubiacy polemiki”
Andrzej LEWANDOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *