Dzien dobry – tu Polska – piątek, 29 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 84 (5114) 29 marca 2019 r.
Ech zycie, zycie…
Polak Patriota: w jednym oku etos, w drugim oku patos. Miejsca na rozum
brak..

…tam babe posle
Zanim zostala pierwsza dama, Agata Duda uczyla niemieckiego w prestizowym
liceum im. Sobieskiego. Wczoraj znow tam sie pojawila – po to, by
przekonywac, ze strajk nauczycieli nie ma sensu, bo „Sytuacja jest jasna: –
Rzad nie ma pieniedzy na podwyzki w oswiacie” –
Poparcie dla strajku w bylym liceum Agaty Dudy jest bardzo duze. 8 na 10
nauczycieli chce wziac tam udzial w protescie ZNP. Pierwsza dama przyjezdza
do liceum, w ktorym uczyla do 2015 r. stosunkowo czesto. Zazwyczaj jednak
konczy sie na rozmowach z dyrekcja. Tym razem jednak bylo inaczej, Malzonka
prezydenta weszla do pokoju nauczycielskiego.
– Probowala nas przekonac, abysmy nie przystepowali do protestu. Mowila, ze
stanowisko rzadu jest jasne. Nie ma pieniedzy na podwyzki w oswiacie, wiec
strajk nie ma zadnego sensu. Dyskusji, ktora sie wywiazala, przysluchiwal
sie pan dyrektor – opowiada anonimowo jedna z nauczycielek.
– Agata Duda powiedziala nam, ze ma misje jezdzenia po szkolach i
uspokajania goracej atmosfery – zaznaczyla nauczycielka.
– Spotkanie odbylo sie podczas lekcji. Najpierw bylismy zaskoczeni, potem
poczulismy sie wykorzystani. Spotkanie nie mialo bowiem charakteru
oficjalnego, a jego celem bylo wzbudzenie w nas niepewnosci i
zakwestionowania sensownosci walki o wyzsze place – dodala.
Dyrektor liceum potwierdza wizyte Agaty Dudy. Zaznacza jednak, ze miala
ona: „kurtuazyjny charakter”.
Czego to wladza nie robi w akcie desperacji! Przydupas Gierka (taki Kurski
dla Kaczynskiego) puszczal w czasie strajkow sierpniowych na Wybrzezu,
przed poludniem przez radio spiewanke „Od rana mam dobry humor”, a
wieczorem w telewizji „Deszczowa piosenke” z komikiem Gene Kellym w roli
glownej- ku poprawie napietych nastrojow i zlagodzeniu klasowego gniewu
rozsierdzonych robotnikow. Duda, jak widac poszedl dalej i wypchnal do
dawnych kolezanek i kolegow Zone na pozarcie. Onaz- Agata z Kornhauzerow
Dudzina, klamliwie zapewniala, w trakcie wyborow prezydenckich, ze ” bede
dobra Pierwsza Dama” – czyli czyms w rodzaju „Matki Narodu”. Tymczasem
historia wskazuje, ze skladajacy kurtuazyjne wizyty dygnitarze i ich
malzonki bywaja „kurtuazyjnie” kopnieci w dupe, lub -rowniez
„kurtuazyjnie”, aczkolwiek smiertelnie potraktowani…pilnikiem, co
przytrafilo sie np. austriackiej Cesarzowej „Sisi” W Jugoslawii. I na co
ten Duda Agate naraza. Jako maz tez jest marnym…Palantem.- Wasz:
Gargamel Zniesmaczony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8202 PLN Euro: 4.2998 PLN Frank szw.: 3.8376 PLN Funt:
5.0187 PLN Gielda 28.03.2019 r. godz. 17.00 WiG 59752.66 (-0.16%)
WiG30 2658.07 (-0.15%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.74 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.94 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.72 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.94 PLN

ALLELUJA I DO PRZODU!!!
Gargamelu Drogi,
Po powrocie, od zalogi „Chodziezy” przeslalem 500 zl na dzieciaki.
Dziekuje i pozdrawiam
Waldek Szwoch
Gargamel: bardzo fajne sa takie powroty. Zwlaszcza jak sie ma skad, gdzie i
…z czym. Podziekowania dla Waldka i na „Chodziez”

Pogoda w kraju
Sloneczny dzien. Temperatura maksymalnie od 12 st. C na wschodzie do 15 st.
C na Pomorzu Zachodnim.

Na dobry dnia poczatek
—————————————
KATECHIZM PREZYDENTA DUDY
– Kim ty jestes ? – Prezydentem
– Jaki znak twoj ?- Pismo swiete.
– Kto Cie wybral?-Narod glupi.
-Kto twym panem? – To biskupi.
-Ulaskawiasz?-Tak,ziomali.
-Co sad na to ? -Niech sie wali.
-A przepisy?-Pluje na nie.
-Konstytucja?-Sranie w banie.
-A co z Polska?-Oszukana.
-Jak pracujesz?-Na kolanach.
-Komu sluzysz?-Prezesowi.
-Hold oddajesz?-Rydzykowi.
-Oszukujesz?-I co z tego.
-A sumienie?- Co takiego?
-Kochasz wladze?-Kocham szczerze.
– A w co wierzysz? W jarka wierze !
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Nauczyciele 2019 jak stoczniowcy 1980
MARZY MI SIE ABY WYWOLALI FALE…
Marzy mi sie, aby nauczyciele wywolali fale, ktora przyniesie obalenie
rezimu – tak jak 30 lat temu. Obalenie w wyborach, rzecz jasna. Tylko czy
nauczyciele moga poczuc sie jak stoczniowcy Gdanska i Szczecina?
Moze jestem czlowiekiem malej wiary, ale obawiam sie, ze strajk nauczycieli
moze w ogole nie dojsc do skutku. Boje sie, ze Kaczynski kaze dwa dni przed
planowanym strajkiem rzucic nauczycielom w twarz podwyzke o 600 zl plus
jeszcze 400 za pol roku czy rok, wszyscy odtrabia sukces. Bedzie pieknie, a
kolejne grupy zawodowe ustawia sie w kolejce po podwyzki, zeby jeszcze
zdazyc przez wyborami. Dostana, czego chca, kosztem deficytu budzetowego,
ktory populistom, jak wiadomo, nie przeszkadza. Jesli przekroczymy
bezpieczne 3 proc., to oddali sie „widmo” przyjecia euro, a za to przyblizy
polexit. Kaczynski drukowania pieniedzy sie nie boi, bo o tym za pol wieku
nikt nie bedzie pamietac, a za to wieze, pomniki i ulice imienia jednego
czy drugiego Kaczynskiego zostana. Pycha kroczy przed upadkiem, ale dokad
zdola zajsc, to jej.
Moze sie jednak przeliczyc. Zostana te pomniki albo i nie. Bo jak raz
przyjdzie moda na czyszczenie przestrzeni publicznej z kultu jednostki badz
jednostek wysoce kontrowersyjnych, to w trymiga moga poleciec Kaczynscy, a
kto wie, czy paru setkom „Janow Pawlow” tez sie nie dostanie; w koncu
wieloletnie faworyzowanie i obsypywanie laskami powszechnie znanych zbokow
to nie jakies hocki klocki. No ale to piesn przyszlosci. Nie tak dalekiej
moze, ale przyszlosci.
Tymczasem wciaz jednak mamy szanse na to, ze 8 kwietnia zastrajkuje 80
proc. szkol w Polsce. Uczniowie i rodzice niby sie martwia, ale nie tak
bardzo, bo wiadomo, ze jak mowia Rosjanie, „koniec koncow” panstwo nigdy
nie zostawia mas na lodzie i w taki czy inny sposob wszyscy po wakacjach do
jakichs tam szkol pojda. A przy okazji ma mlodziez pogladowa lekcje
wychowania obywatelskiego. Bedzie miala co opowiadac wnukom.
Nie wiem, czy w glowie Kaczynskiego wygra w koncu arogancja (jak w
przypadku strajku niepelnosprawnych w Sejmie), czy moze duch przekupstwa
(ostatnio kawaly kielbasy wyborczej wylatuja z okien Nowogrodzkiej jak
golabki ze strychu). Nikt tego nie wie. Tak czy inaczej marzy mi sie, zeby
w swej madrosci ZNP odwazyl sie nie ulec retorycznemu szantazowi i
powiedzial: „tak, nasz strajk jest polityczny i ma prawo taki byc”.
Niestety, oficjalnie w strajku chodzi wylacznie o 1000 zl. Niemniej, jak
wiadomo z historii, w powaznej akcji strajkowej postulaty moga mimo
wszystko eskalowac. Bo strajk to nie „procedura”, lecz sila. Dlatego
namawiam zwiazek do tego, zeby upomnial sie takze o godnosc nauczyciela i
jego autonomie w nauczaniu, o wolnosc i swieckosc szkoly, o
odpolitycznienie nauczania historii i jezyka polskiego, a takze o zmiany
programowe. Prawdziwy protest musi byc godnosciowy i polityczny – protest
„o kase” jest tylko „otwarciem dziobka”.
I to byloby jednakze za malo. Aby strajk nauczycieli stal sie zalazkiem
spolecznego protestu, ktory uzyska poparcie rodzicow i duzych srodowisk
zawodowych, musi – wzorem strajkow z lipca i sierpnia 1980 r., od poczatku
poruszac tematy ustrojowe. Czy naprawde nie mozemy sobie wyobrazic, aby
strajkujacy nauczyciele domagali sie przywrocenia praworzadnosci,
niezawislosci sadow i prokuratury, wolnych mediow publicznych i sluzby
publicznej? Czy dla polskiego nauczyciela Sad Najwyzszy, Trybunal
Konstytucyjny czy Krajowa Rada Sadownictwa to sprawy dalekie i obojetnie?
Czy polski nauczyciel jest obywatelem, czy tylko klientem wladzy,
niechcacym widziec niczego poza swoim resortowym interesem? Kto to wie? Po
stoczniowcach tez bysmy sie nie spodziewali, prawda? A jednak. Zawsze
trzeba miec nadzieje, ze duch obywatelski i ponizona godnosc pracownikow
zechca przemowic. Nigdy nie znasz dnia ani godziny, Jaroslawie Kaczynski,
gdy zwykli ludzie podniosa glowy i powiedza „dosc!”. Nie takim juz mowili.
Nawet Gomulce, nawet Gierkowi. Wiec co dopiero Kaczynskiemu.
Odwagi, nauczyciele! Nie dajcie sie zastraszyc, nie dajcie zredukowac do
rozmiarow chytrych chlopkow domagajacych sie wiekszej zaplaty, nie dajcie
sie szantazowac straszakiem „politycznosci” Waszego protestu. On jest i
musi byc polityczny. Nie strajkujcie o same pieniadze. To nie przystoi
nauczycielom! Upomnijcie sie o wolna i swiecka szkole. O nauke tolerancji i
rownosci. O edukacje seksualna. O niezaleznosc swieckiego nauczania od
wplywow i nadzoru ksiezy. Dajcie nam wszystkim przyklad i nadzieje!
Jan HARTMAN

JA, NAUCZCYCIEL PRZYZWYCZAILEM SIE, ZE LUDZIE MAJA MNIE ZA IDIOTE
Nie zamierzam odpuszczac, gdy jak idiote traktuje mnie moja pani minister,
moja Szefowa. Nie, tego pani Zalewskiej nie daruje. Dlatego bede strajkowac
do upadlego.
Nauczyciel stal sie w Polsce synonimem idioty. Jak kiedys poeta albo
filozof. Glupek, ktorego nie mozna traktowac powaznie. Dzwoni wiec do mnie
znajoma i prosi, aby pomoc jej synowi. Bo ta kretynka w szkole zadala do
przeczytania „Quo vadis”. Dwa miesiace temu, ale Kuba wlasnie sobie
przypomnial, ze to na jutro. Czy moglbym opowiedziec w skrocie, o co w tej
ksiazce chodzi? Dam ci go do telefonu, bo stoi przy mnie i nie moze sie
doczekac.
Jak sie traktuje nauczycieli
Chociaz cierpie, podobnie jak wszyscy nauczyciele, na spozniony refleks, w
koncu dociera do mnie, ze dziecko slyszalo, jak matka nazywa jego
nauczycielke „kretynka”. To juz nawet nie owijaja tego w bawelne, nie
krepuja sie przy dzieciach? Trafia mnie szlag. „Czesc, mlody – mowie. –
Podobno masz polonistke idiotke. Wyrazy wspolczucia, mlody. Ale nie martw
sie. Mam dobra wiadomosc. Polecen idiotow sie nie wykonuje. Powiedz mamie,
ze nie musisz czytac lektur, bo nie bedziesz sluchal idiotki, ktora cie
uczy polskiego. Glupi nie jestes, nie?”.
Kolezanka obrazila sie na mnie, ale co mi tam. Dzwoni inna i mowi, ze ta
debilka, co uczy Julcie, kazala… „Przepraszam, ze ci przerwe – mowie –
ale czy slyszalas, ze wyszlo rozporzadzenie, iz jak ktos nazywa jedna
kobiete »pinda«, to tym samym nazywa »pindami« wszystkich ludzi na swiecie?
Nie slyszalas? A szkoda! Gdybys slyszala, to zrozumialabys, ze wlasnie
nazwalas mnie debilem. Radze ci po przyjacielsku, nie dzwon do debila, aby
pomogl ci rozwiazac problem z jakas debilka. To sie nie moze udac”.
Minister edukacji dolewa oliwy do ognia
W pokoju nauczycielskim wrze. Anna Zalewska codziennie dolewa oliwy do
ognia, wiec wrze nieustannie. Tym razem wszyscy mowia o tym, ze pani
minister „zadzwonila” do spoleczenstwa z wiadomoscia, iz ci idioci
nauczyciele zamierzaja zmarnowac dzieciom zycie i zastrajkowac w czasie
egzaminow. W telewizji leci spot, w ktorym dzieci opowiadaja o swoich
planach i prosza, aby nie rzucac im klod pod nogi. Dalej dowiadujemy sie,
ze rzad dba o nauczycieli, podnoszac im pensje o 16 proc. Sens tego
materialu jest jednoznaczny: „Jakim trzeba byc idiota i skurw…em, aby
strajkowac”. Minister edukacji mowi wiec do spoleczenstwa jego jezykiem:
nauczyciele to debile, idioci, kretyni, a do tego skurw… i chu… Dlatego
w pokoju nauczycielskim znowu wrze.
Nauczycieli sie w Polsce nie szanuje
Przyzwyczailem sie, ze ludzie maja mnie za idiote. Kiedy ktos pyta, gdzie
pracuje, a ja odpowiadam, zawsze widze ten usmiech politowania. Czyli jest
pan idiota – mowia oczy mojego rozmowcy. Jestem zatem debilem dla sasiada,
ktory ma wlasna hurtownie artykulow budowlanych, kretynem dla sympatycznej
pani, ktora spotykam, gdy chodze na spacery z psem. Nasze psy sie
zaprzyjaznily, ale nam nie idzie tak latwo. Wszystko przeze mnie, bo jestem
nauczycielem. Nie mam pretensji do nikogo, ze maja mnie za idiote. OK,
takie czasy. Nauczycieli sie nie szanuje. Innej reakcji niz usmiechow
politowania sie nie spodziewam – od spoleczenstwa.
Ja, nauczyciel, bede strajkowac ze wszystkich sil
Mam jednak zal do Anny Zalewskiej, ze zachowuje sie jak moj sasiad – szef
hurtowni, jak ta pani z pieknym psem albo wspomniane kolezanki: mama Kuby i
mama Julci. Im wszystkim moge ten dyshonor darowac. Ale nie zamierzam
darowac, gdy idiota nazywa i tak mnie traktuje moja pani minister, moja
Szefowa. Nie, tego pani Zalewskiej nie daruje. Dlatego bede strajkowac do
upadlego. Zapewniam tez, ze dzieciom z powodu mojego strajku nie stanie sie
krzywda. Zaden strajkujacy nauczyciel nie skrzywdzi dziecka. Krzywda moze
stac sie tylko ministrom i politykom. I pani minister, ktora wali w nas jak
w beben. Dosc tego! Ja, idiota i debil, polski nauczyciel, sie o to
postaram ze wszystkich sil.
Dariusz CHETKOWSKI

JAK WYGRAJA, DOBIORA SIE DO PKW
Niech opozycji nie zmyli wyczuwalne zmeczenie „dobrej zmiany”. Jej linia
polityczna jest kontynuowana na wszystkich frontach.
W propagandzie rzadowej neo-KRS jest w porzadku, „piatka Kaczynskiego” gra
i buczy, obrona „suwerennosci” prawa polskiego przed Europejskim Trybunalem
Sprawiedliwosci jest wazniejsza niz respektowanie prawa UE, do ktorego sie
Polska zobowiazala, wstepujac do Unii.
Ta ostatnia sprawa to kolejny sygnal, ze „zjednoczona prawica” nie zrzucila
ze stolu opcji polexitu.
Przyjdzie czas i na Panstwowa Komisje Wyborcza. Fundacja Batorego wlasnie
ostrzegla, ze zaraz po wyborach parlamentarnych nastapi „reforma” PKW
polegajaca na jej upolitycznieniu po mysli wladzy. Bedzie to zgodne z
nowelizacja kodeksu wyborczego przyjeta w zeszlym roku. Stanowi ona, ze PKW
w obecnej formie i w obecnym skladzie personalnym zostanie zlikwidowana.
Zwyciezca jesiennych wyborow wskaze czlonkow nowej.
„Oznacza to przejecie urzedu decydujacego o finansowym zyciu partii przez
osoby desygnowane politycznie i jest niebezpieczne dla istnienia systemu
demokratycznego” – ocenia Marzena Pludowska z Forum Idei Fundacji im.
Stefana Batorego.
PiS zaklada, ze wygra te wybory i wprowadzi dzieki temu swoich ludzi do
nowej Komisji Wyborczej. Ma sie ona skladac z przedstawiciela Trybunalu
Konstytucyjnego, przedstawiciela Naczelnego Sadu Administracyjnego oraz
siedmiu osob wskazanych przez kluby parlamentarne w proporcji do liczby
foteli, jakie zdobeda. Teraz PKW tworzy dziewieciu sedziow z TK, NSA i Sadu
Najwyzszego.
Jesli „zjednoczona prawica” znow zdobedzie wiekszosc w wyborach, bedzie tez
miala wiekszosc w nowej PKW. A Komisja, przypomnijmy, nie tylko zatwierdza
i oglasza wyniki wyborow, ale tez przyjmuje (albo nie przyjmuje)
rozliczenia finansowe komitetow wyborczych.
Taka konstrukcja moze sie podobac zwyciezcy wyborow, ale niekoniecznie
opozycji, ktokolwiek nia bedzie. Komisja powinna byc calkowicie niezalezna
od politykow, bo ma wladze pozbawienia lub ograniczenia tej czy innej
formacji politycznej finansowania jej dzialalnosci z budzetu panstwowego.
Moze zatem znaczaco oslabic opozycje parlamentarna pod pretekstem, ze cos
sie nie zgadza w jej papierach. Nie narazajac sie na protesty, ze niszczy
demokracje parlamentarna. Tak to sobie wymyslili.
Adam SZOSTKIEWICZ

Holdys w „Newsweeku”
P I A T E K
Nikt przy zdrowych zmyslach nie zaczyna pisac felietonu w takim momencie:
przed chwila Piatek strzelil gola.
Zdazylem napisac na Twitterze „Piatek morderca” i natychmiast wlaczylem
edytor, ktory mi sluzy do pisania felietonow. By nie zapomniec,
zanotowalem: „Nie bylo wrzasku na mojej wsi, ale w moim sercu cos pisnelo z
radosci”. I potem, aby nie zapomniec skojarzen z owej chwili, zapisalem
kilka slow: Cream, Cruyff, Beatles, Jimi Hendrix, Ronaldinho, Schetyna. No
i jeszcze Overath i Breitner oraz Pelé i Jair.
Mecze pilkarskie mozna ogladac na rozne sposoby. Andrzej Strejlau traktuje
je jak bitwy z udzialem wojsk: oslania skrzydla, otacza wroga, stosuje
pressing, wypuszcza kontratak, wrzuca na pole karne przeciwnika bron
dalekiego zasiegu. Podobnie dowodzil wojskami Wladyslaw Jagiello pod
Grunwaldem w scenie filmu „Krzyzacy”: „Zatrzymac ciezkie hufce! Stac!
Zolnierze Witolda na wroga! Choragiew kaliska-sieradzka, przez prawe
skrzydlo!”. Co ciekawe: tak samo analizowal partie szachowe Tigran
Petrosjan, radziecki arcymistrz, wynalazca teorii szachow negatywnych,
wzorca dla wloskiego systemu obrony pilkarskiej catenaccio.
Komentatorzy telewizyjni zajmuja sie glownie odgadywaniem systemu: czy
druzyna gra 1-4-2-4, czy moze 1-3-2-4-1, mozliwosci jest wiele. Wystarczy,
ze pilkarz z przodu przesunie sie do tylu i system zmienia nazwe.
Zgadywanie, na ktorym skrzydle powinien grac X czy Y, to podstawa tych
dywagacji.
Kibice mysla krocej: ich interesuje dorazna sytuacja, czyli akcja, ktora
sie dzieje na boisku. Strzeli – nie strzeli. Ktos dorwal pilke, inny
wybiega mu z lewej i nagle jek zawodu, bo ten pierwszy mu nie podal, zagral
w inna strone, a przeciez na pewno bylaby bramka, gdyby podal.
Ja ogladam inaczej. Mam ulubionego pilkarza i wcale to nie musi byc
najslawniejszy zawodnik druzyny. Szukam w jej skladzie zadziora, kogos
niekonwencjonalnego, czasem pilkarza z jakims odjechanym wygladem
(potargany Krychowiak gra lepiej niz przylizany), jak kiedys George Best
czy Ruud Gullit, albo jak w koszykowce Dennis Rodman z teczowymi wlosami.
Taki mi gwarantuje niebanalne chwile na boisku. Zezuje wiec, co ten moj
koles wywinie, bo wiem, ze knuje, szuka guza, znajdzie sie tam, gdzie nikt
by nie pomyslal, a ze wyobraznie ma nietuzinkowa, to w ktoryms momencie
zrobi cos, co wszystkich zaskoczy. Takie cos mi mignelo przez ekran, gdy na
boisko wbiegal Krzysztof Piatek, niezly zawadiaka.
Pod wieloma wzgledami druzyna pilkarska niewiele sie rozni od zespolu
rockowego. Jest w niej lider, jest obrona (w muzyce to bas i bebny), sa
piekni wokalisci, ktorzy kusza widownie i zdobywaja aplauz, oraz sa ci
niesamowici ludzie, krazacy niczym wolne elektrony w przestrzeni, gotowi
jednym dzwiekiem czy kopnieciem pilki odmienic losy wydarzenia. Taki byl
Andrzej Szarmach. I taki jest Piatek (choc jeszcze nie tak wielki). Jedyny
problem tkwi w tym, ze jesli ktos Piatka nie zauwazy, nie poda mu pilki,
nie odgadnie w lot, co ten nieprzewidywalny Piatek zrobi za sekunde –
bedzie to puste granie bez efektu.
Przy takiej szybkosci decyzji Piatek potrzebuje mistrzowskiego wsparcia.
Sam moze go udzielic i jesli ktos odgadnie jego zamiar – znajdzie sie tam,
gdzie podana przez Piatka pilka wyladuje. Otoz, choc tytul mojego felka
brzmi „Piatek”, jego bohaterem jest wielki Robert Lewandowski. Absolutny
fenomen, mistrz, jeden z najlepszych pilkarzy swiata, ktory po tupeciarskim
wbiegnieciu Piatka na murawe (musnal go wzrokiem) nie zachnal sie, lecz
podjal decyzje nieslychana: przestane sam blyszczec, przestane czatowac na
swoje gole, cofne sie, bede wloczyl za soba po boisku caly tabun zolnierzy
wroga, a wszystko w jednym celu: by w pewnym momencie zagrac pilke w
miejsce, o ktorym nie pomyslalby zaden pilkarz naszej druzyny – z wyjatkiem
Piatka. I by Piatek mogl zaszalec niepilnowany.
Tak grali przed laty Cruyff z Neeskensem w reprezentacji Holandii, i Pelé z
Jairem w reprezentacji Brazylii. Tak gral genialny Ronaldinho z mlodziutkim
Messim w wielkiej Barcelonie – niespodziewane podania pilki w miejsca, w
ktorych Messi znajdowal sie nie wiadomo jakim sposobem. I to robili
Lewandowski z Piatkiem.
Tak grali Jack Bruce i Eric Clapton w zespole Cream i tak grali Jimi
Hendrix i Noel Redding w Experience oraz Robert Plant i Jimmy Page w Led
Zeppelin. Polska reprezentacja moze byc wielka, jesli wszczepi w siebie to
niecodzienne zjawisko jako regule. Wtedy wszystko stanie sie mozliwe.
Zbigniew HOLDYS

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Jak zauwazono w lipcu 2016r, jednym z wielu efektow 500+ byl gwaltowny
wzrost importu uzywanych samochodow z Niemiec. Mateusz Morawiecki, jeszcze
jako Minister Finansow, ostrzegal wtedy, ze pieniadze przeznaczone na
rozwoj sa wydawane na konsumpcje, co w dluzszej perspektywie nie zbuduje
PKB, a co najwyzej powiekszy dlug panstwa. „Bedziemy musieli z tego dlugo
wychodzic” – ostrzegal. „Panstwu bardziej niz konsumpcja potrzebne sa
inwestycje i oszczednosci. A przypominam, ze 500+ jest na kredyt.
Zadluzylismy sie na dodatkowe 20 miliardow, bo chcemy promowac dzietnosc.”
mowil Mateusz Morawiecki. Ciekawe co sie zmienilo przez te niecale 3
lata…
——–
– Organizowana przez Mazowiecki Instytut Kultury wystawa „Chce byc kobieta”
juz na tydzien przed otwarciem stala sie najbardziej kontrowersyjna wystawa
sztuki ostatnich lat.
„Pierwsza w Polsce emancypacyjna wystawa, na ktorej kilkunastu uznanych
artystow walczy o rownouprawnienie, lecz tym razem w perspektywie tej
drugiej, 'gorszej' plci” – czytamy na zaproszeniu. Najwieksze kontrowersje
wzbudzily pytania, ktore maja zweryfikowac, czy „chcesz byc kobieta”.
Tworcy pytaja: „Czy chcesz zyc srednio 10 lat dluzej?”; „Czy chcesz za to
pracowac 5 lat krocej?”; „Czy chcesz odpoczywac statystycznie na emeryturze
21 a nie 6 lat?”; „Czy chcesz 8 razy mniej byc narazonym na samobojstwo?”;
„Czy chcesz dostawac wyroki sadowe nizsze nawet o polowe?”; „Czy – przy
srednich zarobkach – pracujac miedzy 60 a 65 rokiem zycia, chcesz za te
sama prace dostawac ok. 150 tys wiecej?”; „Czy, gdy statek tonie, wolisz
jesc suchary w szalupie, czy tonac w zimnej wodzie?”; „Czy chcesz, aby
Twoja osobista agresywnosc byla odbierana jako element walki o
emancypacje?” etc. Masz wiekszosc odpowiedzi na „tak”? TO CHCESZ BYC
KOBIETA…
——–
– Kazdy posel ma prawo do interpelacji skierowanej do konkretnego ministra
lub premiera, ktora dotyczy okreslonej sprawy. Adresaci takiego zapytania
maja 21 dni na odpowiedz. Tak przynajmniej mowi Konstytucja. W
rzeczywistosci jednak wszystkie ministerstwa zwlekaja lacznie z 334
odpowiedziami! Rekordzista jest Ministerstwo Zdrowia (236 zaleglych
interpelacji). Drugie jest Ministerstwo Kultury z 24 interpelacjami. Nawet
Premier ma zaleglych 22 odpowiedzi. Mimo 21-dniowego, konstytucyjnego
terminu zaleglosci sa powazne – „najstarsza” interpelacja bez odpowiedzi
zostala zlozona 8 lutego 2017 roku, a wiec juz ponad 2 lata poslowie
czekaja na odpowiedz. Z koleji „najstarsza” interpelacja u Morawieckiego
zostala zlozona 30 maja 2018r. Premier przejmujac obowiazki od Beaty Szydlo
zapowiadal transparentnosc wladzy. Jak widac slowa nie dotrzymal…
——–
– Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta RP, zasugerowal
strajkujacym nauczycielom rozwiazanie ws. wyzszych zarobkow. „Nauczyciele
nie maja obowiazku zyc w celibacie. W zwiazku z powyzszym takze te
transfery, ktore sa dzisiaj dokonywane np. dla rodzin polskich – 500 plus –
to tez dotyczy nauczycieli. PiS daje pieniadze nauczycielom, bo daje
wszystkim Polakom” – powiedzial Szczerski na antenie radiowej Trojki. Po
pierwsze „dobra zmiana” traktuje 500+ jako lekarstwo na wszystkie udreki
Polakow, a po drugie probuje utwierdzic nas w przekonaniu, ze partia
rzadzaca MA JAKIES PIENIADZE, ktorymi sie chetnie dzieli z Polakami.
——–
– Lacznie 33 tys zl kosztowaly podatnikow partyjne negocjacje PiS i
Bezpartyjnych Samorzadowcow na Dolnym Slasku. Wszystko dlatego, ze rzadowy
embraer latal z JEDNYM pasazerem na pokladzie, by mogl on uzgodnic umowe
koalicyjna z udzialem PiS w dolnoslaskim sejmiku. W nocy z 18 na 19
listopada tym pasazerem byl Michal Dworczyk. Tlumaczyl sie on, ze celem
nocnej podrozy do Wroclawia bylo sluzbowe spotkanie z wojewoda dolnoslaskim
Pawlem Hreniakiem. Jak ustalili dziennikarze Gazety Wyborczej, do spotkania
rzeczywiscie doszlo ale nie mialo ono sluzbowego charakteru. GW wyslala do
Centrum Informacyjnego Rzadu zapytanie o cel lotu, jego koszt i prosbe o
wykaz pasazerow. Odpowiedz jednak nie nadeszla. Interpelacje na podobny
temat do kancelarii premiera wystosowaly 4 poslanki PO: J.Augustynowska,
M.Wielichowska, K.Grajewska i A.Mlynczak. Uzyskaly odpowiedz, a takze
dodatkowe informacje. Okazalo sie ze samolot mial „miedzyladowanie w
Krakowie, gdzie „smietanka” PiS celebrowala na Wawelu (juz po zamknieciu)
rocznice pogrzebu pary prezydenckiej. Dworczyk do Wroclawia polecial tez na
drugi dzien, tym razem rejsowym samolotem, by podczas pierwszej sesji
dolnoslaskiego sejmiku nadzorowac wybor nowych wladz wojewodztwa.
——–
– „Monitor Szczecinski. I have one question for Mr. Brudzinski. Why do you
think you are the best cancidate to European Parlament?” – zapytala
ministra na konferencji prasowej lokalna dziennikarka. Niestety, minister
nie odpowiedzial. W sukurs za to przyszli mu natychmiast jego
wspolpracownicy na konferencji prasowej, ktorzy zaczeli jeden przez
drugiego prosic o „pytania w temacie konferencji”. Nagranie z konferencji
krazy po sieci.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Formula 1: Przepasc do zasypania
Robert Kubica ma powody, by z niepokojem patrzec w przyszlosc
Dwa tygodnie temu w Melbourne kierowcy Williamsa mogli walczyc najwyzej
miedzy soba o przedostanie miejsce, a najwazniejszym zadaniem bylo
trzymanie sie z dala od klopotow. W Bahrajnie scenariusz bedzie podobny:
zespol wciaz nie ma w zapasie czesci, ktorymi mozna zastepowac uszkodzone
czy wyeksploatowane komponenty.
– Musimy trzymac sie z daleka od tarek [kraweznikow, na ktore najezdzaja
kierowcy, chcac optymalnie pokonac zakret], bo mamy ograniczona pule czesci
zapasowych – mowi Kubica. – W Australii juz na piatym okrazeniu pierwszego
treningu najechalem na tarke i podloga ulegla uszkodzeniu. Nie mielismy
zapasowej i mialo to wplyw na reszte weekendu. Trzeba zachowac bezpieczne
podejscie. Zespol stara sie jak moze, ale w idealnym swiecie zaczynasz
weekend z nowymi czesciami, masz tez zapasowe elementy w dobrym stani
Williams sciga jednoczesnie dwa cele. Probuje odrobic zimowe opoznienie i
przygotowac wystarczajaca liczbe roznych elementow – jak podlogi czy
skrzydla – by umozliwic kierowcom normalna prace na torze. Bez niej nie da
sie poprawiac osiagow bolidu, a pod tym wzgledem do zasypania jest ogromna
przepasc dzielaca ekipe Kubicy od rywali nie z czolowki, lecz nawet ze
srodka stawki.
– Brakuje nam przyczepnosci i nie jest to prosta sytuacja do rozwiazania,
skoro od Barcelony [czyli zimowych testow – przyp. red.] nie jezdzimy
samochodem w optymalnej konfiguracji – przyznaje Kubica. – Osiagi nie sa
najlepsze, a dodatkowo komplikujemy sobie zycie.
– Glownym problemem jest aerodynamika – mowi z kolei Russell o przyczynie
slabej formy Williamsa. – Oczywiscie pospiech przy przygotowywaniu
samochodu oznacza, ze jakosc elementow nie jest taka, jak byc powinna. Ale
mysle, ze ogolnie nasz pakiet jest lepszy niz to, co w tej chwili
pokazujemy. Jest swiatelko na koncu tunelu, ale ten tunel jest bardzo dlugi.
Poczatek sezonu jest dla utytulowanej brytyjskiej ekipy po prostu stracony.
– Zdarza sie, ze jeden dobry pomysl moze odblokowac duzy potencjal, i
miejmy nadzieje, ze tak bedzie – z nutka optymizmu dodaje Kubica.
W roli niespodziewanego lidera mistrzostw swiata przyjezdza do Bahrajnu Fin
Valtteri Bottas. Kierowca Mercedesa liczy na kolejny dobry wystep,
zwlaszcza ze w poprzednich dwoch latach stawal tu kolejno na trzecim i
drugim stopniu podium, a we wszystkich szesciu startach ani razu nie
przegral kwalifikacji z zespolowym partnerem, mimo ze od dwoch lat jezdzi w
jednej ekipie z Lewisem Hamiltonem.
Obronca tytulu spedzil czas pomiedzy Grand Prix Australii i Bahrajnu
glownie na projektowaniu kolejnej kolekcji ubran, ale nie od dzis wiadomo,
ze oderwanie od wyscigowej codziennosci dziala na niego korzystnie.
W Melbourne, w pierwszym wyscigu sezonu, najwiekszym zagrozeniem dla
Mercedesa dosc niespodziewanie okazal sie Red Bull, dodatkowo drazniac
ambicje Ferrari. Scuderia wygladala na najmocniejszy zespol podczas
zimowych testow, ale w Australii ani Sebastian Vettel, ani debiutujacy w
czerwonym kombinezonie Charles Leclerc nie mieli szans w starciu ze
Srebrnymi Strzalami oraz Maksem Verstappenem.
– Przeprowadzilismy doglebna analize i mamy odpowiedzi na pewne pytania,
ale nie wszystkie – komentowal Vettel slaba forme w Albert Park. – Niektore
problemy dotyczyly ustawien, inne konfiguracji samochodu. Mercedes
dominowal, ale spodziewamy sie, ze w kolejnych wyscigach walka bedzie
bardziej wyrownana. Byli mocniejsi, niz sadzilismy, a my z kolei slabsi.
Wicemistrz swiata wygrywal dwie poprzednie edycje Grand Prix Bahrajnu, ale
jesli tym razem w spektakularnym nocnym wyscigu zabraknie go na podium, a
Mercedes powtorzy triumf z Melbourne, to okreslenie „rozczarowanie” w
odniesieniu do ekipy z Maranello bedzie powaznym niedopowiedzeniem.
Mikolaj SOKOL
Wyscig w niedziele o 17.00 polskiego czasu.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *