Dzien dobry – tu Polska – piątek, 29 maja 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 138 (5400) 29 maja 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
22.825 ZAKAZONYCH, 1.038 ZMARLYCH
——————————————————–

Ot, i zagadka”
�sOtoz oswiadczam Wam, ze Wasz Maz Stanu, Wasz Wielki Czlowiek, ktory Was za
nos wodzi , jednoczesnie jest kompletnym kretynem. To idiota nie majacy
zielonego pojecia nie tylko o ekonomii.To cham bez cienia kindersztuby, bez
najmniejszego okrzesania. Przyjrzyjcie sie jego muzyckiej gebie i jego
prostackim manierom.Skonczony tuman, kompletne zero. To Wy sami
wywindowaliscie tego matola na piedestal. Wy- ludzie pozbawieni wszelkich
rozumnych kryteriow”
Jak myslicie- czyj portret nakreslil slowami wybitny pisarz?
Bede wdzieczny za liczne odpowiedzi- Wasz:
Gargamel Oczekujacy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.0244 PLN Euro: 4.4264 PLN Frank szw.: 4.1994 PLN Funt: 4.9316
PLN
Gielda 28.05.2020 r. godz. 17.00 WiG 48045 (-0.21%) WiG30 1974 (-0.59%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.95 PLN Euro: 4.38 PLN Funt: 4.87 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.91 PLN Euro: 4.35 PLN Funt:
4.89 PLN

Pogoda w kraju
Przelotny deszcz w poludniowych i wschodnich regionach. Poza tym pogodnie.
Temperatura maksymalnie od 17 st. C na Podkarpaciu do 20 st. C na Pomorzu
Zachodnim.

O-k-R-u-C-h-Y
————————–
PiS-owskie wzorce (wg. Lecha R. Lyczywka)
* Wysoki-jak Kaczynski
* Przystojny- jak Terlecki
* Inteligentny- jak Suski
* Prawomowny- jak Morawiecki
* Zaradny-jak Sasin
* Niezalezny-jak Duda
* Sprawiedliwy- jak Ziobro
* Empatyczny- jak Karczewski
* Uczciwy- jak Szumowski
* Elegancki- jak Kempa
* Dobrze Wychowany-jak Kempa
*Pelen Fantazji- jak Macierewicz

Ekspert rozwiewa watpliwosci
CZY TO DOBRY MOMENT ABY ROZSTAC SIE Z MASECZKAMI?
Wygralismy pierwsza runde walki z koronawirusem. Niestety przez zbyt
szybkie poluzowanie dyscypliny konca epidemii w Polsce nie widac. Im
bardziej bedziemy gromadzic sie w autobusach, restauracjach, kosciolach czy
sklepach, tym liczba zachorowan bedzie wciaz wzrastac.
Minister Zdrowia zapowiedzial, ze zniesie obowiazek zakrywania nosa i ust
m.in. maseczkami. To odpowiedni moment?
Doktor PAWEL GRZESIOWSKI, ekspert w dziedzinie immunologii, profilaktyki i
terapii zakazen: – -Dotychczasowe rozporzadzenie bylo w tym zakresie
nieracjonalne. Od poczatku uwazalem, ze noszenie masek, szalikow czy
przylbic na ulicach jest z medycznego punktu widzenia pozbawione sensu. Nie
ma zadnych przeslanek co do tego, ze wirus przenosi sie droga powietrzna.
Maski w otwartej przestrzeni pelnia natomiast pewna funkcje ostrzegawcza.
Staly sie symbolem pandemii, przypominajacym o zagrozeniu i potrzebie
zachowania ostroznosci. Nie zmienia to faktu, ze decyzja ministerstwa o
wprowadzeniu rozporzadzenia nakladajacego na obywateli obowiazek
zaslaniania nosa i ust na ulicach i w parkach byla zagraniem typowo
wizerunkowym.
Moze miala nas przekonac, ze wladza siega po wszelkie srodki, by ograniczyc
skale epidemii?
– Po czesci byla oczywiscie efektem spolecznego nacisku. Jeszcze dwa
miesiace temu wiele osob domagalo sie wprowadzenia odgornego nakazu ich
noszenia. Pojawialo sie wiele komentarzy, ze skoro Czesi je nosza, to my
tez powinnismy. Co widzimy dzisiaj? Ludzie sa noszeniem tych masek
zmeczeni. Robia to coraz rzadziej, albo niedbale – maski zwisaja im na
jednym uchu, albo na brodzie. Przepis stal sie bezsensowny. Natomiast mam
nadzieje, ze obowiazek noszenia masek pozostanie w skupiskach ludzi. Czyli
wszedzie tam, gdzie trudno jest utrzymac odleglosc dwoch metrow od drugiej
osoby, oraz w zamknietych pomieszczeniach: sklepach, kosciolach, uslugach,
czy biurach.
Bo nic nie wskazuje na to, zeby epidemia sie konczyla?
– Od szesciu tygodni mamy caly czas taka sama sytuacje, z drobnymi
wahaniami. W ostatnich dniach mielismy dni z liczba zachorowan
przekraczajaca 500 przypadkow, co jest jedna z wyzszych podczas trwajacej w
Polsce epidemii. Najmniej przypadkow zachorowan widac w weekendy i
poniedzialek, od wtorku do piatku rosna. To pokazuje nie tyle faktyczna
skale epidemii, co wydolnosc laboratoriow.
Ile faktycznie jest w Polsce ofiar koronawirusa?
– Liczbe dziennych zachorowan nalezaloby pomnozyc razy 30, a liczbe zgonow
potroic. To wyliczenie na podstawie kilku przeslanek, przede wszystkim na
podstawie liczby osob posiadajacych przeciwciala we krwi po przechorowaniu
COVID-19, po drugie, na podstawie doswiadczen z pandemii grypy z 2008 r.
Ale nawet biorac pod uwage te dane, to wciaz jestesmy w dosc stabilnej,
choc ze wzgledu na charakterystyke tej epidemii w Europie, dosc nietypowej
sytuacji.
Epidemia u nas nie slabnie. Liczba dziennych zakazen utrzymuje sie na
stalym poziomie. I nie wiemy, w ktora strone przewazy: spadku czy
gwaltownego wzrostu. Dlaczego tak sie dzieje?
– To wynik dosc szybkiego wprowadzenia lock downu. Zrobilismy gleboki unik
w marcu i w ten sposob w znacznym stopniu zatrzymalismy transmisje wirusa.
Dzieki temu krzywa zachorowan jest plaska, a sytuacja zostala dosc szybko
opanowana. Uwazam, ze to byla dobra decyzja. Co do kolejnych mam
watpliwosci.
Czy ma pan na mysli odmrazanie gospodarki?
– Wygralismy pierwsza runde, ale zaraz moze sie okazac, ze zbyt szybkie
poluzowanie dyscypliny utrudnia proces wychodzenia z epidemii. Im bardziej
bedziemy gromadzic sie w autobusach, restauracjach, kosciolach czy
sklepach, to liczba zachorowan bedzie wciaz wzrastac. Nie wiemy, czy bedzie
dwukrotnie, trzykrotnie czy pieciokrotnie wiecej zachorowan i w ktorym
momencie powinnismy byc zaniepokojeni. W Polsce problemem jest to, ze nie
mamy zadnego przejrzystego systemu, na podstawie ktorego sa podejmowane
decyzje o tym, kiedy „zamrazamy”, a kiedy „odmrazamy” pewne aktywnosci.
Trudno powiedziec, na czym opiera swoje decyzje rzad. To troche przypomina
zabawe w chowanego. Cos odblokujemy i bedziemy obserwowac, jaki przyniesie
to skutek. Statystyki pokazujace, skutki obecnego odmrazania gospodarki
zauwazymy w drugiej polowie czerwca, u progu wakacji.
Czyli mimo ze coraz wiecej nam wolno, powinnismy sie niepokoic?
– W takich warunkach mozemy przeoczyc alarmujacy moment. Dopoki liczba
zachorowan pozostaje na obecnym poziomie, czyli okolo 500 dziennie, to jako
sluzba zdrowia jestesmy w stanie sobie poradzic. Do tej sytuacji juz sie
jakos zdolalismy przystosowac. Ale kiedy bedzie dalej wzrastac, a tak wraz
ze zwiekszona liczba kontaktow sie stanie, bedzie znacznie trudniej
zapanowac nad rozprzestrzenianiem sie koronawirusa. Jak szybki moze byc
wzrost widzielismy na przykladach wloskim czy hiszpanskim.
Na jakie scenariusze powinnismy byc przygotowani?
– Najprawdopodobniej epidemia bedzie utrzymywac sie na poziomie
„pelzajacym” z cyklicznymi wzrostami i spadkami zachorowan. Mozemy
spodziewac sie lokalnych ognisk zapalnych, jak teraz na Slasku, na
Opolszczyznie czy na Mazowszu, ktore beda zawyzac statystyki. Znoszenie
obostrzen moze doprowadzic do sytuacji, ze takich lokalnych epidemii bedzie
wiecej w innych miejscach kraju. Dlatego potrzebujemy wydolnych sluzb
epidemiologicznych, ktore beda w stanie mozliwie szybko wylapywac osoby z
otoczenia zakazonych i poddawac je testom, kwarantannie czy nadzorowi
sanitarnemu. Niestety, to wciaz dzieje sie zbyt wolno, bo brakuje
laboratoriow, specjalistow od dochodzen i sprzetu. Byc moze potrzebne
bedzie wprowadzenie kolejnych lock downow.
Rozmawiala:
Emilia SLOWIKOWSKA

Winni? Wszyscy dookola
PiS ZNOWU NIE DAJE RADY Z ORGANIZACJA WYBOROW
Senat dopiero w przyszlym tygodniu przyjmie ustawe o wyborach
prezydenckich. Sejm czeka na Senat – obwiescila marszalek Sejmu Elzbieta
Witek. Tymczasem to premier nadal nie zlecil druku uchwaly PKW, ktora
zobowiazuje marszalek Sejmu do wyznaczenia nowej daty wyborow. Jest tez
sukces: znalazly sie pakiety wyborcze, ktore rzad i Poczta Polska zgubili w
zeszlym tygodniu. Wazne, ze sa, bo wciaz nie ma winnego tego, ze wybory sie
nie odbyly. Nie wiadomo tez kiedy sie odbeda. Wnioskodawcy zapewniali, ze z
roznych wzgledow wybory powinny odbyc sie pod koniec czerwca – ale w
ustawie nie ma zadnych gwarancji, ze tak sie stanie.
– Mamy wypowiedz pana Sosnierza o mozliwych 150 tysiacach zakazonych. Ja
nie slyszalem ani jednego glosu polemiki ze strony Ministerstwa Zdrowia czy
Glownego Inspektora Sanitarnego. Jedyny polemiczny glos, jaki uslyszalem to
byl glos posla Czarnka, ktory domniemywal, ze pan Sosnierz za dlugo
przebywal na sloncu i dlatego podaje takie liczby. Z cala sympatia dla pana
posla, to jest on prawnikiem a nie lekarzem – mowil Jan Filip Libicki,
senator Polskiego Stronnictwa Ludowego.
A senator Jerzy Czerwinski z Prawa i Sprawiedliwosci uderzyl w znane tony i
probowal obarczyc odpowiedzialnoscia za nieprzeprowadzenie wyborow
wszystkich dookola. Oczywiscie poza partia rzadzaca, ktora ma wiekszosc w
Sejmie i prezydenta.
Dalej bylo o tym, ze opozycja straszyla Polakow, ze wybory sa zagrozeniem
dla zycia i zdrowia a listonosze – to cytat z wystapienia senatora – „mieli
byc zawodowymi zabojcami, ktorzy wreczaja odbiorcy papier, a ten umiera”.
Kolejne osoby winne to czesc samorzadowcow, ktorzy – kolejny cytat – to
„udzielni ksiazeta”, ktorzy „nie przekazali spisow wyborcow i sabotowali
wybory”. Ale najbardziej zaskakujace bylo dla przedstawicieli PiS
zgloszenie przez PSL i Lewice poprawki, ktora sprawilaby, ze wybory
odbylyby sie po 6 sierpnia czyli dopiero po zakonczeniu kadencji
urzedujacego prezydenta.
– Okienko konstytucyjne do zarzadzenia nowych wyborow otwiera sie 6
sierpnia. Ja mam prosbe do panow przewodniczacych o wystapienie do naszych
ekspertow o uszczegolowienie tej kwestii: czy zgodnie z Konstytucja wybory
moga odbyc sie w okresie miedzy 23 maja a 5 sierpnia? Zglaszam poprawke do
tej ustawy, do artykulu 27. Ta poprawka zmienilaby ustawe w ten sposob, ze
weszlaby ona w zycie 6 sierpnia 2020 roku – oglosila wicemarszalek Senatu z
Lewicy Gabriela Morawska-Stanecka.
– To jest poprawka, ktora niszczy wszystkie dobre ustalenia przy okraglym
stole, ktore odbywaly sie na wniosek Lewicy i marszalka Grodzkiego.
Przypominam, ze marszalek Grodzki we wszystkich swoich wypowiedziach mowil,
i z tym wszyscy sie zgodzilismy, ze 7 sierpnia na urzedzie musi juz byc
wybrany prezydent na kolejna 5-letnia kadencje – grzmial posel Czarnek i
ciagnal, ze Lewica i PSL wypelniaja polecenia Borysa Budki, ktory znowu
chce odlozyc wybory. Po tej tyradzie posel zebral swoje rzeczy i po prostu
opuscil sale oglaszajac, ze odpowie na merytoryczne pytania, ale na razie
takich nie ma.
Senat ma teraz czekac na opinie ekspertow co do konstytucyjnosci terminu
wyborow. Przedstawiciele PiS wskazywali jeszcze innych winnych wpadce z
wyborami 10 maja – to komitety wyborcze, ktore nie zglosily swoich
przedstawicieli do komisji wyborczych. Politycy PiS kompletnie ignoruja
fakt, ze komisje mialy powstac do 20 kwietnia, a oni 9 kwietnia przyjeli
ustawe odbierajaca PKW mozliwosc zorganizowania tradycyjnych wyborow w
lokalach wyborczych. Wszystkie zarzuty wobec opozycji, samorzadow,
komitetow, sedziow i wielu innych sa po prostu odwracaniem uwagi od tego,
ze to PiS w calosci zawalilo sprawe.
Po posiedzeniu senackich komisji glos zabrala marszalek Sejmu Elzbieta
Witek, ktora oglosila, ze Senat powinien spotkac sie natychmiast, bo
inaczej wybory znowu beda zagrozone.
– Nowy termin wyborow oglosze zgodnie z podstawa prawna na ktora powolala
sie Panstwowa Komisja Wyborcza, nikt chyba nie moze oskarzac PKW o to, ze
jest jakims cialem uzaleznionym od Prawa i Sprawiedliwosci – oznajmila pani
marszalek. Tu jednak pojawia sie problem. Uchwala PKW zostala wydana 10
maja wieczorem, dawala marszalek Sejmu dwa tygodnie na ogloszenie daty
nowych wyborow. Te minely dwa dni temu. Ale rzad po prostu uchwaly nie
opublikowal w Dzienniku Ustaw i uwaza, ze jak czegos tam nie ma to sie nie
liczy. Co wiecej: marszalek uwaza, ze rzad ma prawo opublikowac uchwale
niezaleznej instytucji kiedy uzna, ze jest na to stosowny czas.
Ustawa o wyborach przeszla przez Sejm – znowu – w blyskawicznym tempie.
Zaledwie kilkanascie godzin bez pracy w komisjach i powaznej dyskusji.
Senat moze sprobowac naprawic czesc bledow, ale zapewne poprawki i tak
znowu zostana odrzucone przez sejmowa wiekszosc. Zreszta w rozmowach z
„Newsweekiem” politycy Koalicji Obywatelskiej nie ukrywaja, ze kazdy
tydzien dalej w kampanie to kolejne punkty dla ich nowego kandydata i ze
nie zamierzaja rezygnowac z tej szansy.
Dominika DLUGOSZ

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Byly dziennikarz TVP Andrzej Tomczak zlozyl w sanepidzie skarge ws.
wizyty Andrzeja Dudy w Garwolinie. Autor pisma zauwaza, ze prezydent
naruszyl przepisy dotyczace zarowno odleglosci, jak i organizowania
zgromadzen oraz domaga sie „nalozenia stosownej kary” i zwraca uwage na
„notoryczne” powtarzanie sie takich sytuacji po stronie prezydenta i PiS.
Tomczak zostal zatrzymany podczas protestu przedsiebiorcow 8 maja, a
sanepid nalozyl na niego kare 10 tys zl.
——–
– Tarcza 4.0. I jak zwykle wiele absurdalnych poprawek. Poprawka nr.16
wplynela o 1 w nocy i pozwala skorzystac z tarczy antykryzysowej takze…
kosciolom. Pelna nazwa Tarczy 4.0 to „Ustawa o doplatach do oprocentowania
kredytow bankowych udzielanych na zapewnienie plynnosci finansowej
przedsiebiorcom dotknietym skutkami COVID-19 oraz zmianie niektorych innych
ustaw”. Daje to mozliwosc ubiegania sie o wyplate z Funduszu Gwarantowanych
Swiadczen Pracowniczych na dofinansowanie wynagrodzenia pracownikow. I
zgodnie z poprawka nr.16 do podmiotow uprawnionych do takiej pomocy
zaliczac sie beda takze koscioly. Poslanka Lewicy Hanna Gil-Piatek
powiedziala w rozmowie z Onetem, ze jako przyklady koscielnych pracodawcow,
ktorym nalezy sie wsparcie, podawano m.in. koscielne wydawnictwa. Dodala
rowniez, ze Kosciol w Polsce od dawna ma szerokie wsparcie finansowe od
strony panstwa.
——–
– „Zarzad Europejskiej Sieci Rad Sadownictwa chce jak najszybszego
wykluczenia polskiej Krajowej Rady Sadownictwa, gdyz nie spelnia ona
podstawowych kryteriow jako organizacja. ESRS uwaza polska KRS za zalezna
od politykow, przez co nie wypelnia swoich zadan.
——–
– Prezydent Warszawy wciaz zbiera zawiedzionych wczesniej wyborcow i jego
poparcie nieustannie rosnie, nawet w sondazach w prawicowych gazetach –
jednoczesnie poparcie Andrzeja Dudy spadlo juz ponizej 40% (w tych samych
gazetach). Gdyby to Trzaskowski wszedl do ddrugiej tury, kluczowe moglyby
sie okazac przekonanie Szymona Holowni do przekazania mu swoich glosow.
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz powolujac sie na rozmowy z
politykami PO twierdzi, ze partia rozwaza… poparcie Holowni w wyborach na
prezydenta Warszawy. W zamian mialy wycofac sie, lub nawet poprzec Rafala
Trzaskowskiego. Do tej pory bowiem Platforma nie wskazala, kto moglby
zastapic prezydenta Warszawy w razie jego wygranej w wyscigu o fotel
prezydencki.
——–
– W styczniu tego roku studenci z Uniwerytety Slaskiego poskarzyli sie
rektorowi uczelni na prof. Ewe Budzynska. Zarzucali jej, ze podczas zajec
„narzuca im poglady homofobiczne, antysemityzm, dyskryminacje wyznaniowa,
promuje poglady radykalno-katolickie. Po przeprowadzeniu postepowania,
rzecznik uczelni zlozyl wniosek o ukaranie wykladowczyni nagana, lecz ona
sama zdecydowala sie odejsc z uczelni. Sprawa zajela sie policja a profesor
uznano za… poszkodowana. Zawiadomienie o mozliwym falszowaniu dokumentow
mialo zostac zlozone przez osobe trzecia. Studentow przesluchiwano w
charakterze swiadkow – przesluchanie jednej z nich trwalo 3 godziny i 14
minut, zadano jej 70 pytan, z czego 33 zadala pelnomocniczka Budzynskiej,
wspolpracujaca z Fundacja Ordo Iuris. Wedlug Wandy Nowickiej to wszystko
dzieje sie po to, by zniechecic i zastraszyc studentow, aby osoby, ktore w
przyszlosci chcialyby sie poskarzyc na okreslone zachowania czy sposob
prowadzenia zajec – rzeczywiscie przemyslaly sprawe.
——–
– Sprawa Izabeli Pek wraca jak bumerang. Byla modelka i kochanka Stanislawa
Piety towarzyszyla Andrzejowi Dudzie podczas objazdu Dodabusem w kampanii w
2015 r. Okazuje sie, ze zwierzala sie owczesnemu kandydatowi z roznych
osobistych problemow, m.in. i nieprzyjemnosciach jakie spotkaly ja od
innego polityka obozu ‚dobrej zmiany’, obecnym wicewojewoda pomorskim
Mariuszem L., wiceszefem wojewodzkich struktur PiS. Pek pisala Dudzie, iz
upublicznione moga zostac jej nagie zdjecia, na co ten odpisal, ze
fotografie widzial, i ze sa takie… „artystyczne”. Ujawniono rowniez
nieprzyjemna korespondencje z Mariuszem L. „Cudowna pupa, zanurzyc sie tam.
Piescic takie piersi to dopiero radosc”, „Podniecilem sie. Jest Pani
piekna”, „Kleczalbym przed Pania”, „Przyjemnosc patrzec na takie nogi,
dotykac je coraz wyzej (…) Pupa sliczna. Dziala jak magnes (…) Bede
delikatnie calowal kazdy centymetr Pani ciala” – pisal obecny wicewojewoda,
przy tym nalegajac na spotkanie z Izabela. Prosil o zdjecia, proponowal
drinka w swoim gabinecie. Kiedy gazety zaczely sie rozpisywac o romansie
Pek i Piety, L. zerwal z nia kontakt, a Izabela zwierzyla sie Dudzie. Ten 2
grudnia 2017 r. odpisal „(…) nie powinien do kobiety takich rzeczy
wypisywac. Zenada”. Ilez w Polsce musi byc takich Izabeli Pek i Emilii
Szmydt, ktore uwierzyly, ze moga zaufac mezczyznom tworzacym „nowa, lepsza
Polske” i zbudowac sobie wraz z nimi swoje wlasne zycie?
——–
– UE podzielila tort pomocowy z powodu pandemi Covid-19. Do rozdania jest
500 mln Euro bezzwrotnych grantow i 250 mld Euro w formie pozyczek. Polsce
przypasc ma kawalek wart 63 mld Euro, z czego 37,6 mld w formie grantow a
25,1 mld w kategorii pozyczek. „Na pewno nie byloby tego sukcesu, gdyby
kontynuowac polityke poklepywania po plecach” – oznajmil premier Mateusz
Morawiecki na konferencji, ktora przerodzila sie praktycznie w kolejne
spotkanie w ramach kampanii Andrzeja Dudy. Na owej konferencji w tle
zabraklo jednak flag unijnych – byly wylacznie polskie…
——–
Zebral dla Was: EGON OLSEN

Jakos to nie bedzie
L U Z B L U E S
Trwa wielkie luzowanie. Minister zdrowia i premier, wyluzowani jak dzieci
kwiaty po dawce marychy albo jak stepujacy Fred i Ginger w „Swing Time”
(dla mlodszych czytelnikow: stepowanie to takie tanczenie w butach z
blacha), oglaszaja koniec balu z maseczkami.
Jako drapiezniczka jedzaca mieso lubie, gdy serwuje mi sie poluzowana
kaczke. Kaczka tez sprawia wrazenie mniej spietej na talerzu. Sama chetnie
luzuje kaczki, bo kuper warto wykorzystac do gotowania bulionu. Tymczasem z
wyluzowanych kaczek i poluzowania obostrzen zadowoleni jestesmy pojedynczo,
a nie grupkami.
Minister poluzowal wesela, ale zapomnial o pogrzebach. Pogrzeby dlugo nie
zmartwychwstana, a branza weselna juz od dawna miala problemy. Mimo
atrakcyjnych koscielnych kursow przedmalzenskich i mimo zastapienia swatki
o wiele bardziej skutecznymi i „robiacymi zasiegi” apkami do spotkan jakos
nie mozemy wrocic do weselnego boomu z epoki towarzysza Edwarda Gierka.
Niestety, pogrzeby szly w ostatnich dekadach jak swieze buleczki, sama
zaliczam ostatnie kilka lat do najbardziej ponurych – tyle mlodych i
dojrzalych osob zmarlo na nowotwory, ze az z bezsilnosci zaangazowalam sie
w kampanie profilaktyki dotyczacej leczenia raka jelita grubego.
Koronawirus mial byc wielkim wymieraniem, ale plonne nadzieje – Polska
zielona wyspa Covidu. Jesli to zasluga ministra zdrowia i sluzby zdrowia,
naszych epidemiolozek, naukowczyn, pielegniarek, lekarzy, ratownikow
medycznych – moze wlasnie tak jest – to tym bardziej powinnismy stepowac z
radosci i korzystac z poluzowania. Szumowski spuszcza obywatela z lancucha,
a obywatel nadal w budzie?
W kawiarniach pusto, w przedszkolach i szkolach pusto. W pandemii bylam zla
matka, ktora nie zasluzyla na zasilek. W postpandemii znow jestem zla
matka, ktora nie kocha dziecka, tylko „oddaje je” do przedszkola? Na
szczescie w naszym przedszkolu jest juz ponad polowa wychowankow, ale
podobno w niektorych miastach sa puste. Chronimy dzieci przed edukacja,
ratujemy maluchy przed wiedza? Czy moze kazdy rodzic w Polsce jest juz
okolo siedemdziesiatki? Bedac w grupie ryzyka, boi sie, ze siedmioletnia
corcia zakazi go wirusem? A moze puste przedszkola to ciekawa analiza tego,
jak Polacy mieszkaja. Moze mlodzi rodzice mieszkaja z tesciowa lub u
dziadkow? I kiedy zaleglosci w nauce przedszkolnej zostana odrobione? Nie,
nie. Wakacje to tylko dwa tygodnie. A mamy trzeci miesiac w plecy z
nauczaniem przedszkolnym.
Pojawiaja sie niedorzeczne teorie spiskowe na temat naszego koronasukcesu.
Jedni – nie znajac sie na testowaniu czegokolwiek czymkolwiek, nawet czasu
reakcji zawodnika czy zadan z rozniczkowania wielu funkcji zmiennych –
madrza sie, ze dane sa nieprawdziwe, a radzimy sobie z korona gorzej niz
Bialorus. Biedna Bialorus. Inni zas twierdza, ze Polacy sa odporni na
wirusy, bo odkazaja sie spirytusem od wiekow, nie popelniajac bledow takich
jak Chinczycy, Wlosi i Francuzi, ktorzy spirytusem sie polewali od
zewnatrz, zamiast plukac doustnie.
Sklanialabym sie ku tej alkoholowej tezie, gdyby nie to, ze podczas
ostatnich trzech miesiecy prawie w ogole nie pije alkoholu, zatem powinnam
juz lezec w lokalu jednoimiennym. Tak czy siak – czarne chmury zebraly sie
na branzy pogrzebowej, bo nie tylko jest mniej zgonow, ale tez mniej
wystawnych styp.
Mowiac powaznie, to przepisy o tym, ze w pogrzebach moglo brac ostatnio
udzial tylko piec osob, sklonily mnie do myslenia, ze ja w ogole nie
chcialabym miec pogrzebu. Smierc tak. To co innego. Akceptuje. Ale pogrzeb
– nie, dziekuje. Problemy dyplomatyczne typu, kto wchodzi, kto nie wchodzi
na cmentarz – odpadaja, a zalobnicy moga przeciez zawsze w domu czy na
zoomie wspolnie obejrzec pokaz moich starych zdjec z czasow, gdy nosilam
tureckie dzinsy marmurki. Dobrze sie teraz w necie oglada nowenny
profesjonalnie realizowane przez wszelkie zakony, mozna w smarftonie sobie
taki streaming rownolegle na stypie ogladac i dyplomatycznych dramatow z
losowaniem, ktora z naszych siostr czy ktory byly maz maja prawo isc za
trumna – skasowane. Juz nie „lowcy skor”, ale zdalne pogrzeby beda na
topie. Branza musi byc elastyczna.
Najpierw politycy i dziennikarze codziennie zastraszali nas widmem
wielkiego wymierania, a teraz ci sami ludzie dziwia sie, ze wielu z nas
jakos nie czuje luzu. Ale to juz temat na moj nastepny felieton.
Agata PASSENT

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Ciezko jest plywac zima po Atlantyku gdy w kraju laski w miniowkach pedzaja
sie po bulwarze, Nasza Odysea trwa, a wkurwienie rosnie. Wprawdzie jestem
zawiedziony tym ze elastyczny chief nie pochwalil sie ze dostal obiecane
fajki winko i mozliwosc zdania smieci, ale pewnie winko wygralo z
klawiatura. Ja uprzejmoie tlumacze biuru ze zaloga jest na krawedzi buntu i
moim najwiekszym pytaniem na kazdych manewrach jest to czy wyleza z nor i
zacumuja/odcumuja statek, szczegolnie noca. Pomysl jazdy do Lagos wciaz
szaleje w glowach mojego biura, ale tlumacze im uprzejmie ze zeby statek
jechal, to potrzeba wysilku calej zalogi, zeby stanal- wystarczy jeden
zdeterminowany. Wprawdzie pocieszam zaloge ze w tej chwili jedyna metoda
powrotu z poludnia Afryki jest jechac do Lagos, dac sie zlapac w siatke i
miec nadzieje ze za miesiac nas ktos wykupi. Rzad Nigerii robi uprzejmy
wyjatek i odkupionym pozwala wracac do domu, ale ta sympatyczna opcja ma
kilka sub opcji. Czasem wykup trwa dluzej np 3 miechy, a w bonusie dostaje
sie malare bo jednak komary w dzungli sa dosc zarazliwe. Wiec metoda na
porwanie jest dla prawdziwych desperatow. W tej sytuacji coraz bardziej
pojawia sie pytanie z klasyki Z NIA CZY NA NIEJ. Dla mniej wyedukowanych
wyjasniam ze gdy wojownik spartanski wychodzil na wojne zona wreczala mu
tarcze mowiac wroc z nia lub na niej. My mamy nasza tarcze szumnie zwana
cytadela ale jakos moja wersja mnie nie przekonuje. Natomiast nasze
deklaracje ze zgodnie z kontraktem odmawiamy jazdy do HRA sa czujnie
pomijane milczeniem i ignorowane. Wciaz mam nadzieje ze RPA nagle zmieni
zdanie ale te nadzieje takie malutkie sa. No trudno- zawsze jest nadzieja ze
w koncu zdechne i moi wrogowie beda mieli powod do radosci. W sumie ich
rozumiem. Ale wolal bym jednak nie. I starczy tego marudzenia. Z dobrych
wiesci w najblizszym zamowieniu zabezpieczylem serek maslany twarozek
wiejski szynke wedzona i pasztet, ciekawe co dostarcza naprawde 🙂
Smerf KAPITAN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

„Na poczatek 999 osob”
KIEDY NA POLSKIE STADIONY WROCA KIBICE?
Mam nadzieje, ze decyzje zostana podjete jak najszybciej, poniewaz program
jest bardzo dokladny i kompleksowy. Pierwszy proponowany etap przewiduje
wpuszczenie maksymalnie 999 widzow na trybuny, ale jednoczesnie nie moze to
byc wiecej niz 20 procent powierzchni stadionu – mowi w rozmowie z Onetem
sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki.
PZPN dysponuje szczegolowym planem powrotu kibicow na stadiony. Ekstraklasa
w Polsce wznawia ozgrywki po przerwie spowodowanej koronawirusem w
najblizszy weekend. W tym tygodniu rozegrano juz dwa cwiercfinalowe mecze
Pucharu Polski. Na razie mecze rozgrywane sa – podobnie jak w Bundeslidze –
bez udzialu publicznosci.
Sawicki zapowiada, ze powrot kibicow na stadiony bedzie przebiegal „w
sposob zorganizowany i przestrzegajacy narzuconych wytycznych”.
Jednoczesnie zaznaczyl, ze „stadiony sa otwarte, wiec jest tam bezpieczniej
niz na obiektach zamknietych”.
Sekretarz generalny PZPN podkreslil, ze na razie Zwiazek „skupia sie na
pierwszym etapie” planu.
Dzis, 29 maja o 18 Slask Wroclaw podejmie Rakow Czestochowa w pierwszym
meczu Ekstraklasy po przerwie zwiazanej z epidemia w Polsce.
(arb)

P E L E T O N Z A T R Z Y M A N Y…
Michal Kwiatkowski z roczna pensja 2,5 mln euro jest dzis jednym z
najlepiej zarabiajacych kolarzy swiata. Epidemia koronawirusa zmieni jednak
uklad sil w peletonie, takze ten finansowy.
Dzis klopoty maja i biedni, i bogaci. Pandemia koronawirusa spowodowala
zawieszenie wszystkich wyscigow – ostatnim byla przerwana w polowie marca
przed ostatnim etapem tygodniowka Paryz-Nicea. Kibice i sponsorzy na razie
moga ogladac tylko kolarzy rywalizujacych zdalnie, na domowych trenazerach.
Miedzynarodowa Unia Kolarska (UCI) wciaz jednak wierzy, ze sezon ruszy.
Nowy kalendarz zaklada wznowienie rywalizacji 1 sierpnia od toskanskiego
klasyku Strade Bianche oraz rozegranie trzech wielkich tourow jesienia, w
ciagu kilku tygodni. Kazdy kolejny miesiac zwloki w polaczeniu z
zamrozeniem czesci swiatowej gospodarki zwieksza szanse na to, ze do
kolejnego sezonu peleton przystapi odchudzony.
Wiele wskazuje na to, ze uderzenie koronawirusa zakonczy obecnosc polskiej
ekipy w elicie. Na poczatku maja media poinformowaly, ze zespol CCC
przestanie istniec. Wszystko przez klopoty finansowe glownego sponsora,
polskiej firmy obuwniczej, ktora mocno ucierpiala na zamknieciu sklepow i
galerii handlowych. Firma juz w pierwszym kwartale 2019 roku wykazala 340
mln zl straty netto, a wartosc akcji spolki od polowy lutego spadla o
blisko 60 procent.
Szef rady nadzorczej CCC i glowny tworca projektu kolarskiego Dariusz Milek
juz na poczatku pandemii zapowiedzial, ze nie bedzie cial kosztow
scyzorykiem, tylko siekiera. Nie minelo kilka dni i na stronie internetowej
zespolu pojawil sie komunikat o zawieszeniu kontraktow czlonkom obslugi
druzyny oraz o redukcji pensji samych kolarzy. – Gdy sezon zostanie
wznowiony, mamy nadzieje przywrocic do pracy tylu pracownikow, ilu bedziemy
w stanie. Wowczas ponownie oszacujemy budzet – wyjasnial dyrektor zespolu
Jim Ochowicz.
CCC to wielki kolarski projekt. Milek zainwestowal zarowno w zespol World
Touru (wczesniej druzyna jezdzila pod nazwa BMC), jak i ekipe mlodziezowa
(CCC Developments), kobieca (CCC Liv) oraz akademia prowadzona przez
Michala Kwiatkowskiego. Szefem marketingu zostal czterokrotny mistrz
olimpijski w chodzie i byly szef redakcji sportowej TVP Robert
Korzeniowski. Dzis piekny plan sie sypie, a wedlug mediow jest juz po
sprawie, bo polska firma wypowiedziala umowe sponsoringowa, rok przed jej
formalnym zakonczeniem.
Wsrod dwudziestu najlepiej wynagradzanych kolarzy swiata jest tylko dwoch
klasycznych sprinterow (jedenasty na liscie Wloch Elia Viviani i pietnasty
Kolumbijczyk Fernando Gaviria) oraz pieciu, ktorych mozemy nazwac
specjalistami od wyscigow klasycznych, choc podczas Wielkiej Petli takze sa
widoczni: to Sagan, Kwiatkowski, Francuz Julian Alaphilippe, mistrz
olimpijski z Belgii Greg van Avermaet oraz wszechstronny Hiszpan Alejandro
Valvedre.
———————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *