Dzien dobry – tu Polska – piątek, 28 lutego 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 58 (5322) 28 lutego 2020 r.

Czy znacie bajke o dlugopisie?
Nie?
A przeciez to proste:
DLUGO JUZ, PIS-ie NIE POCIAGNIESZ!
-wieszczy coraz wiecej Polakow, robiac tzw. atmosfere, coraz gesciejsza
zreszta. Goraco Was przeto namawiam do przeczytania w dzisiejszej gazetce
tekstu Kuby Majmurka z �sNewsweeka” pod znamiennym tytulem �s Nadeszla pora
wymiekania” i pytaniem, jakiego dotad nikt w mediach nie zadal: �sCZY
JAROSLAW KACZYNSKI SZYKUJE ZWOLENNIKOW NA KLESKE? Artykul jest z powaznego
pisma, napisany przez powaznego Autora i znakomicie uargumentowany. Mysle,
ze smialo mozna go zaliczyc do wazkich sygnalow, ze””konczy sie Babci
sranie” i zaczyna sie w Polsce upragniona przez rosnaca czesc
spoleczenstwa, wedrowka na PiS smietnik historii. Sluchalem wczoraj
wieczorem rozmowy Moniki Olejnik z bardzo kumatym ekonomista, bylym
premierem Markiem Belka, ktory bez ogrodek twierdzil, ze to co wygaduje
Andrzej Duda w swojej prezydenckiej kampanii wyborczej, nie ma zadnego
znaczenia, bo i tak prezydentem nie zostanie gdyz padnie w drugiej turze,
jak zajac na polowaniu z nagonka. . Pozyjemy-zobaczymy, ale na to sie coraz
bardziej ma. Oby!- Wasz:
Gargamel Przy Nadziei

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Niezapomniany Kusy Z �sRancha”
PAWEL KROLIKOWSKI NIE ZYJE
Mial 58 latW ostatnich miesiacach zmagal sie z powaznymi problemami
zdrowotnymi. M.in
z choroba neurologiczna i od grudnia zeszlego roku przebywal w szpitalu.
Pod koniec stycznia informowano, ze musial przejsc druga operacje.
W mijajacych miesiacach o zlym stanie zdrowia Pawla Krolikowskiego mowila
jego zona, Malgorzata Ostrowska-Krolikowska. Aktorska para poznala sie we
wroclawskiej szkole aktorskiej i wzieli slub w 1988 roku w Lodzi. Para
doczekala sie piatki dzieci: Antoniego, Jana, Ksawerego, Julii i Marceliny.
Informacje o problemach Pawla Krolikowskiego ze zdrowiem pojawialy sie w
mediach juz od dawna. W 2015 roku aktor musial przejsc zabieg usuniecia
tetnika mozgu. W ostatnim czasie Malgorzata Ostrowska-Krolikowska
przyznala, ze po operacji doszlo do infekcji, w wyniku ktorej aktor musial
dluzej pozostac w szpitalu. Krolikowski przebywal w placowce od grudnia
2019 roku.
Pozostanie w naszych wspomnieniach
Czesc Jego Pamieci!

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9413 PLN Euro: 4.3100 PLN Frank szw.: 4.0548 PLN Funt: 5.0855
PLN
Gielda 27.02.2020 r. godz. 17.00 WiG 50053 (-2.47%) WiG30 2080 (-3.10%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.26 PLN Funt: 4.97 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.23 PLN Funt:
5.00 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno z przejasnieniami. W wiekszosci regionow przelotnie snieg i
deszcz ze sniegiem.Padac nie bedzie jedynie na Podlasiu, Mazurach, Mazowszu
i Lubelszczyznie. Temperatura maksymalnie od 2 stopni C na Podkarpaciu do
7 st. C na Nizinie Szczecinskiej.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
5 waznych rad dla mezczyzny:
1,To wazne aby byc z kobieta, ktora czasm cos ugotuje, a czasm posprzata w
domu
2 To wazne ab byc z kobieta, z ktora czasem mozesz sie posmiac
3 To wazne aby byc kobieta, ktorej ufasz i ktora nigdy Cie nie oklamie
4 To wazne aby byc z kobieta. dobra w lozku, ktora ma ochote byc tam z Toba
5 bardzo bardzo wazne, aby te 4 kobiety nie znaly sie nawzajem!
———————-
(Piotr Tymochowicz)

Nadeszla pora wymiekania…
CZY JAROSLAW KACZYNSKI PRZYGOTOWUJE ZWOLENNIKOW NA KLESKE?
Gdy we wtorek wieczorem „Gazeta Polska” zapowiadala na Twitterze „wyjatkowy
wywiad” z Jaroslawem Kaczynskim, mozna bylo byc sceptycznym. Kto jak kto,
ale dziennikarze tego publikatora nie naleza do osob zdolnych zadac
Kaczynskiemu klopotliwe pytania.
W rozmowie pojawily sie jednak co najmniej trzy zaskakujace watki:
Kaczynski bardzo otwarcie mowi w nim o sporach wewnatrz obozu wladzy; o
problemach z demobilizacja elektoratu Andrzeja Dudy, wreszcie wypowiada sie
tak, jakby przygotowywal swoich zwolennikow na majowa kleske popieranego
przez PiS prezydenta.
Kogo przestrzega prezes?
Caly nastroj wywiadu daleki jest od urzedowego entuzjazmu, jaki politycy na
ogol przyjmuja na poczatku kampanii wyborczej. Kaczynski wydaje sie w nim
podobnie niepocieszony, jak w noc wyborcza jesienia 2019 roku – gdy w
odpowiedzi na historyczne, drugie z rzedu zwyciestwo PiS, dajace jego
partii samodzielna wiekszosc w Sejmie, mial do powiedzenia glownie
„zaslugujemy na wiecej”.
Czesc komentatorow spekulowalo wtedy, ze prezes zmartwiony jest nie tylko
wynikami do Senatu i rezultatem dalekim od nokautu opozycji w Sejmie, ale
takze tym, jak silni z wyborow wyszli jego koalicjanci: Solidarna Polska
Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jaroslawa Gowina. Przed wyborami pojawialy
sie w prasie glosy, ze jesli PiS zdobedzie wystarczajaca wiekszosc, Ziobro
moze nawet stracic stanowisko.
Wybory uciely wszelkie spekulacje na ten temat. Koalicjanci stali sie
niezbedni Kaczynskiemu. I szybko dali poznac, ze zdaja sobie tego sprawe.
Bunt Porozumienia uniemozliwil zniesienie limitu trzydziestokrotnosci
skladki na ZUS. Zaraz po wyborach dzialacze Solidarnej Polski zaczeli
chodzic po mediach, krytykowac premiera i domagac sie zaostrzenia kursu.
Obserwatorzy zastanawiali sie na ile Kaczynski bedzie w stanie zapanowac
nad wewnetrznymi napieciami w swoim obozie w kolejnej kadencji.
Ze spory sa problemem widac wyraznie w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.
Choc Kaczynski krytykuje publicystow, ktorzy opisujac napiecia w obozie
wladzy, daja sie „ponosic fantazji”, to jednoczesnie przestrzega: „wszyscy
politycy naszego obozu musza miec swiadomosc, ze teraz maja zapomniec o
wlasnych ambicjach, karierach politycznych i planach rozbudowy swoich
formacji. Andrzej Duda wygra wybory tylko wowczas, gdy wszyscy beda
ofiarnie pracowali na jego sukces”.
Do kogo kierowane sa te slowa? Oczywistym kandydatem wydaje sie Zbigniew
Ziobro i jego Solidarna Polska. To on najbardziej konsekwentnie gra na
siebie od jesieni 2019. To jego formacja ciagnie caly oboz Zjednoczonej
Prawicy w prawo, ku miejscu, z ktorego bardzo trudno bedzie Dudzie
zawalczyc o druga kadencje.
Czas ciezkiej orki
W wywiadzie widac jeszcze jeden problem, niedajacy spokoju prezesowi PiS:
mobilizacje. Wszyscy eksperci i politycy powtarzaja to samo: kluczem do
wygrania drugiej tury w wyborach w maju bedzie mobilizacja wlasnego
elektoratu i demobilizacja elektoratu przeciwnika. To, kto po wyborach
wprowadzi sie do Palacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmiesciu, zalezy
w duzej mierze od tego, jak obecni w niej kandydaci (lub kandydatka)
zmobilizuja kluczowe dla siebie grupy elektoratu: Duda wsie i male miasta,
osoby z wyksztalceniem podstawowym i zawodowym, seniorow; Kidawa
mieszkancow wielkich miast, mlodych, osoby lepiej wyksztalcone.
Kaczynski wyraznie wydaje sie zaniepokojony tym, jak PiS poradzi sobie z
mobilizacja elektoratu. Wielokrotnie wzywa aktyw i sympatykow partii do
maksymalnej pracy. Przestrzega przed zbytnim zaufaniem do dajacych Dudzie
zwyciestwo sondazy oraz przed niedocenianiem glownej kandydatki opozycji.
Nieustannie zacheca do szczegolnego wysilku w najblizszych miesiacach, bo
zwyciestwo ma zapewnic jedynie „ciezka orka”.
Na ile te obawy Kaczynskiego sa uzasadnione? Czy jego elektorat faktycznie
moze sie zdemobilizowac wiosna? PiS maksymalnie zmobilizowal swoj elektorat
dwukrotnie w zeszlym roku – w wyborach europejskich i parlamentarnych.
Powtorzenie podobnego poziomu mobilizacji wlasnego elektoratu moze
faktycznie okazac sie trudniejsze trzeci raz z rzedu. Zwlaszcza ze sami
wyborcy PiS – chocby w badaniach Sadury i Sierakowskiego – mowili, ze
lepiej jest, by ich partia nie miala pelnej wladzy. Co moze przelozyc sie
na diagnoze, ze prezydent z opozycji Polsce nie zaszkodzi. Dla opozycji z
kolei stawka tych wyborow jest wieksza, niz dla obozu zjednoczonej prawicy:
jesli przegra i nie zdobedzie urzedu prezydenta, straci na kolejne trzy
lata szanse na jakiekolwiek blokowanie najbardziej destrukcyjnych dzialan
PiS.
Zjednoczona prawica zaczyna bac sie kleski?
PiS, nawet jesli przegra wybory ma ciagle wiekszosc parlamentarna. Jak w
wywiadzie mowi sam Kaczynski: „Zjednoczona Prawica ma najmocniejszy od lat
mandat wyborczy do sprawowania wladzy, bedziemy kontynuowali realizacje
programu wyborczego nawet z opozycyjnym prezydentem. Nie ma na pewno mowy o
przyspieszonych wyborach. Mamy stabilna wiekszosc w Sejmie i to sie nie
zmieni”.
Ton tych slow zdumiewa. Przez ostatnie cztery lata z kawalkiem, od
podwojnego zwyciestwa w 2015 roku, PiS mowil zupelnie innym glosem.
Przedstawial sie jako jedyna partia reprezentujaca suwerena, demokratyczna
wole Narodu, jako sila, ktora skazana jest na to, by isc do zwyciestwa do
zwyciestwa. Po przekonaniu o tym, ze PiS jest i bedzie niezwyciezony, w
wypowiedzi Kaczynskiego nie ma juz sladu.
Komentatorzy dlugo beda analizowac te slowa. Czesc obserwatorow bedzie
twierdzic, ze prezes PiS przygotowuje sie do taktycznego oddania wladzy, by
przeczekac spowolnienie, a moze nawet kryzys gospodarczy. Inni, ze
Kaczynski dopuszcza kleske Dudy, bo chcac utrzymac calkowita wladze we
wlasnym obozie, gotow jest – by ukarac prezydenta za proby niezaleznosci –
przegrac wybory w maju.
Najbardziej prawdopodobny jest jednak inny scenariusz: do Kaczynskiego i
elity PiS zaczyna docierac, ze prezydent Duda wcale nie musi tych wyborow
wygrac. Ze wobec tego trzeba przygotowac plan B, ktory utrzyma spoistosc
obozu politycznego Zjednoczonej Prawicy po klesce. Co moze byc trudniejsze,
niz mowi Kaczynski. Po klesce zacznie sie szukanie winnych, zaostrza sie
istniejace podzialy, czujac zmieniajaca sie polityczna koniunkture,
koalicjanci Kaczynskiego moga sie zachowac bardzo roznie.
Zanim jednak opozycja zacznie dzielic skore na pisowskim niedzwiedziu,
powinna pamietac, ze ja sama tez czeka bardzo ciezka praca i wyzwanie
mobilizacji wlasnych sympatykow. Co tez bedzie wyzwaniem – ktokolwiek nie
stanie naprzeciw Dudy w drugiej turze, bedzie musial przekonac do siebie
wyborcow o bardzo roznych pogladach: od konserwatywnych ludowcow, po silnie
lewicowych wyborcow Razem. W tych wyborach naprawde wszystkie scenariusze
sa otwarte.
Jakub MAJMUREK

Holdys w �sNewsweeku”
——————————-
Uciekla i nikt nie wie, w ktorym kierunku
W SWIECIE POLITYKI NIE MA DUSZY
Zaczynam pisanie tego felietonu w chwili, gdy tajniacy biegaja po miescie w
poszukiwaniu hakow na innych tajniakow, orza im mieszkania i przeczesuja
biura, a ofiary w odwecie przeszukuja miejscowki oprawcow. W sumie smieszna
zabawa, jakbym ogladal stado pijanych krow w Kentucky. Tamtejsze
destylarnie whisky odprowadzaly scieki do kanalow, ktore przesiakaly,
resztki zacieru i inne plynne odpady przedostawaly sie do rowow
melioracyjnych, nimi wedrowaly po polach i rogacizna z okolicznych pastwisk
z upodobaniem gasila w kaluzach pragnienie. Po paru lykach krowy dostawaly
palmy, zaczynaly dobierac sie do owiec i zataczajac sie, toczyly miedzy
soba walki, niczym nietrzezwe byki z pijanymi matadorami na meksykanskiej
korridzie. Farmerzy byli zalamani, poki nie odkryli przyczyn zjawiska. Tak
jest teraz z Ziobra i Banasiem – nikt nie wie, ktoredy plynie paliwo
awantury. Byc moze w DNA obu facetow.
A mialem pisac o czym innym. Poczatek sie wzial stad, ze moj wielki
przyjaciel od wielu lat, Marek Kruk, znakomity lekarz i utalentowany
artysta, dostal na urodziny gramofon Daniel. Przez pol godziny opisywal mi
przez telefon to dzielo mysli socjalistycznej sprzed pol wieku, przepieknie
zrewitalizowane i unowoczesnione, uzbrojone nawet w LED-y, po prostu Ford
Model T na XXI wiek. Ale sedno – bebechy i silniczki – stare jak swiat.
Cmokal z zachwytu, a ja rozumialem jego radosc, bo moj syn ma dokladnie
taki sam model Daniela – jakis czas temu obok zawodowego Denona stanal ow
staro-nowy patefon na D i jego obledna kolekcja winyli z muzyka filmowa
„zyskala dusze”, jak mowi. Stare rzeczy maja dusze, niosa smak czasu, gdy
rzeczy byly odkrywane i robione z pietyzmem, bo muzyke szanowano. Zerkam na
swoja gitare. Ma 80 lat i wiem, ze nie ma lepszej na swiecie.
W czasie, gdy pisalem powyzsze zdania, zamknieto w Polsce jednego
burmistrza, wypuszczono go i zawieszono. Aresztowano agenta Tomka. Jeden z
najwiekszych klamcow i manipulatorow PiS-owskiego obozu, Bielan, mowil
przed chwila do kamery: „Hejterskie bandy sa nasylane na dudobusa przez
Kidawe”, choc wie, ze to jest klamstwo – pani Malgorzata z hejtem nigdy nie
miala nic wspolnego, ale tez cyniczny Bielan wie, ze ciemny lud wszystko
kupi. Obok niego stala nowa gwiazda tego obozu, adwokatka, ktorej nazwiska
nie pamietam, i glosila, ze „wobec hejtu opozycji trzeba by ograniczyc
wolnosc slowa”. Przypomniala mi sie plonaca kukla Lecha Walesy, palona w
obecnosci Kaczynskiego. Ow wrzeszczal wowczas, ze to „prezydent
czerwonych”, i tlumaczyl, ze palenie kukiel ludzi to nic zdroznego, znany
obyczaj w polityce. Dzis ta najbardziej nienawistna formacja polityczna od
czasow Moczara nazywa niszczonych i poniewieranych ludzi nienawistnikami
albo bandytami, jak ostatnio rzucil do kamery wiceminister Wojcik. Do konca
felietonu byc moze jeszcze cos sie w tej mierze wydarzy. Niepojete.
A ja mam sporo starych rzeczy, ktore pasjami chomikuje. Metalowe pudelko po
plastrach Band Aid z 1976 roku, w ktorym trzymam stare kostki do gitary. Po
latach brzmia lepiej, choc trudno w to uwierzyc. Czuje to, gdy ktoras wezme
w palce. Mam tez gitare, na ktorej brzdakalem, gdy mialem 17 lat, w Klubie
Medykow. Gdy trace strune – wraca czas jak w replayu. Ta gitara brzmi
inaczej, dzisiejsze gitary nie maja… duszy. I gdy teraz myslami omiatam
przedmioty, ktore mam mimo uplywu lat, przypomina mi sie obrazek z mojego
podworka w dziecinstwie.
Na moje podworko przy Ogrodowej zajezdzaly dosc czesto nieduze
ciemnozielone ciezarowki marki Lublin z lat 50. ubieglego wieku. Od strony
dziedzinca mialy dostep do magazynu z czesciami samochodowymi. Mialy
wielkie nosy z klapami, pod ktorymi kryly sie ogromne silniki, mialy
drewniane paki i mialy strzalki. Tych mi brakuje najbardziej.
Kierunkowskazy wyskakujace niczym semafory z okolic bocznego lusterka. Nie
bylo migaczy – mrygajacych dzis lampek w karoserii. Rzadzily strzalki –
mialy je wtedy stare osobowe Warszawy M-20 i wielkie czarne wolgi, a takze
wywrotki, ktore przywozily nam piach do piaskownicy. Strzalka byla
bohaterka filmu „Wielka, wieksza i najwieksza” – za jej pomoca stary rzech
opel kapitan komunikowal sie z dziecmi, ktore bronily go przed zlomowaniem.
Dla nas, tez dzieci w owym czasie, ow opel mial dusze wlasnie.
Zdarza mi sie rozmawiac ze starymi przedmiotami, autem, gitara, notesem z
zapiskami. Dusza w starych rzeczach jest kluczem do lepszego swiata. W
swiecie polityki nie ma duszy. Uciekla i nikt nie wie, w ktorym kierunku.
Zbigniew HOLDYS

KACZYNSKI CHYBA SAM NIE WIERZY W WYGRANA DUDY
235 mandatow. Tyle ma PiS w Sejmie, wiec prezes Kaczynski uspokaja swoj
elektorat w „Gazecie Polskiej”: mamy stabilna wiekszosc, z prezydentem z
innej opcji mozemy rzadzic. Naprawde?
Pamietamy, jak wygladala „koabitacja” rzadu PO i prezydenta Lecha
Kaczynskiego, zakonczona katastrofa smolenska. A 235 mandatow to wiekszosc
wcale nie taka duza, nigdy nie wiadomo, czy nie stopnieje, gdy juz widoczne
zuzycie obecnej wladzy jeszcze sie poglebi. Wtedy poslowie „zjednoczonej
prawicy” zaczna po cichu pakowac kartony i rozgladac sie za wyjsciem
ewakuacyjnym. Zreszta nawet koronawirus moze pisowski rzad zatopic.
Kaczynski chce mobilizowac elektorat, a to znaczy, ze liczy sie z przegrana
Dudy. Ale jednoczesnie chce go uspokoic. W wywiadzie dla „GP” nie moze
inaczej, bo to wywolaloby panike w partii. Ale rzeczywistosc jest mniej
optymistyczna. Gdyby Duda przegral, zadnej stabilnosci nie bedzie, bedzie
szok i przerazenie. Dwa z trzech filarow ustroju politycznego – Senat i
urzad prezydenta – wyzwola sie spod politycznej kontroli Kaczynskiego.
Rozpocznie sie przeciaganie liny.
Wbrew opinii Kaczynskiego – chyba ze to celowe zmylenie przeciwnika –
bedzie rosla presja na przyspieszone wybory do parlamentu. Takze w partii
Kaczynskiego, a zwlaszcza w jej „przystawkach”. Nalezy sie liczyc z dalszym
zaostrzeniem sytuacji politycznej. PiS bedzie przyparty do muru, sterownosc
panstwa dodatkowo ucierpi. Rzad skupi sie na obronie swego wladztwa,
polityka wewnetrzna zdominuje jego dzialania, nie bedzie w stanie
skutecznie prowadzic biezacej i dlugofalowej polityki zagranicznej, z czym
juz dzisiaj sobie nie radzi.
Jesli Kidawa-Blonska zostanie prezydentem, polityczne samce alfa w obozie
obecnej wladzy stana przed dylematem: damski boks czy przegrupowanie z
zachowaniem pozorow gry demokratycznej? Ktorykolwiek wariant wybiora, beda
dzialali w zupelnie nowej sytuacji, a do tego nie sa przygotowani. Wierza
przeciez w sny o potedze, ktorymi codziennie karmi ich aparat i propaganda
pisowskich mediow. Zyja w stworzonej przez nich i dla nich krainie uludy, w
ktorej wszystko maja pod kontrola, a ludziom zyje sie bezpiecznie i
dostatnio. I nie chca z tego snu sie obudzic.
Srodowisko rywalki prezydenta Dudy, ale tez srodowiska Kosiniaka-Kamysza i
Lewicy, prowadza teraz kampanie, ale musza pamietac, ze zwyciestwo
Kidawy-Blonskiej byloby wyzwaniem takze dla nich. Zwlaszcza dla PO. Czy
ktos zajmuje sie tam kompletowaniem przyszlej ekipy „prawdziwej prezydent”,
planowaniem jej pierwszych wystapien i posuniec, jak chocby wyboru celu
pierwszej podrozy zagranicznej (Bruksela?)? Czy inne sztaby juz sa
przygotowane na przegrana swoich kandydatow z MKB? Czy ja popra w II turze
przeciwko Dudzie. Biedron, jak wroci z urlopu w srodku kampanii, to pewnie
poprze, Kamysza nie mozna byc pewnym, bo pamietamy, jak PSL wystawil
Jarubasa w tragicznych w skutkach wyborach 2015 r.
Polska polityka jest tak chaotyczna, rozchwiana, nieprzewidywalna, ze zadne
zapewnienia Kaczynskiego o „stabilnej wiekszosci” nie moga byc brane serio.
To tylko gaszenie kryzysu i zagrzewanie do boju. Zyjemy w dwojpanstwie, tym
fasadowym i tym realnym, pisowskim, rzadzonym przez dyletantow i pazernych
cynikow, i w spoleczenstwie pokawalkowanym, zdezorientowanym, pelnym
rosnacego niepokoju.
Tradycyjnie w systemach demokratycznych rola glowy panstwa jest jednoczenie
wokol dobra wspolnego, ale w czasach turbulencji ta tradycja dramatycznie
slabnie, co pokazuje prezydentura Trumpa. A jednak to tej tradycji
jednoczenia narodu obywatelskiego powinnismy bronic. Wygrana
Kidawy-Blonskiej stworzylaby szanse na nowe otwarcie w duchu tej tradycji.
Adam SZOSTKIEWICZ

Abp Slawoj Glodz wydal oswiadczenie:
�sMOJE BEZPIECZENSTWO I ZYCIE ZOSTALY ZAGROZONE!”
Kilka dni temu tygodnik „Wprost” informowal, ze skargi na abp. Slawoja
Leszka Glodzia, m.in. stosowania mobbingu, dotarly do Watykanu, ktory ma
wyslac do Gdanska wizytatora.
Zainteresowanie Watykanu wzbudzily skargi 16 ksiezy, ktorzy w ubieglym roku
zapewnili, ze moga potwierdzic doniesienia, jakie od lat krazyly wokol abp.
Slawoja Leszka Glodzia. Jak dotad jednak te skargi nie trafialy do papieza,
a do nuncjusza abp. Salvatore Penacchio, ktory – jak pisal kilka dni temu
„Wprost” – jest dobrym znajomym gdanskiego metropolity.
„Tym razem jednak skargi trafily bezposrednio do Sekretariatu Stanu i do
samego papieza Franciszka. Na razie nie wiadomo, kto bedzie tym
wyslannikiem i czy misja bedzie oficjalna.
Na zle traktowanie przez abp. Glodzia ksieza skarzyli sie juz w 2013 roku,
co naglosniono wlasnie we „Wprost”. Duchowny mial upokarzac podwladnych.. W
medialnych doniesieniach pojawialy sie tez sugestie o kryciu duchownych,
ktorzy mieli dopuscic sie molestowania nieletnich. W filmie Tomasza
Sekielskiego „Tylko nie mow nikomu” Glodz przedstawiany jest jako jeden z
najwazniejszych dostojnikow pomagajacy tuszowac pedofilie w polskim
Kosciele.
Na stronie internetowej Archidiecezji Gdanskiej pojawilo sie wlasnie
krotkie oswiadczenie duchownego:
�s Po raz kolejny zostal przeprowadzony przez niektore media brutalny atak
na moja osobe. W uzywanej przez nie narracji w sposob wyrazny uwidaczniaja
sie proby podjudzania opinii publicznej do nienawisci wzgledem mnie przez
stosowanie manipulacji i rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji” –
pisze Slawoj Leszek Glodz. „Chce podkreslic, ze nie wykazalem zadnej
opieszalosci w sprawie jakichkolwiek duchownych, ktorzy dopuscili sie
przestepstwa. Prowadzone sa one zgodnie z procedurami okreslonymi przez
Stolice Apostolska i Konferencje Episkopatu Polski” – czytamy w
oswiadczeniu.
Metropolita gdanski zasugerowal tez, ze medialny szum wokol jego osoby
przyczynil sie do znacznego uszczerbku na jego zdrowiu. Zapowiadajac
podjecie krokow prawnych Slawoj Glodz powolal sie na przyklad jednego z
apostolow. „W zwiazku z tym, ze moje bezpieczenstwo i zycie zostalo
zagrozone, a takze stan mojego zdrowia spowodowany choroba nowotworowa
nieustannie sie pogarsza, bede zmuszony wystapic na droge dzialan prawnych.
Taka mozliwosc otwiera przyklad sw. Pawla Apostola, ktory w sytuacji
zagrozenia zycia skorzystal z obowiazujacego wowczas prawa (zob. Dz
25,1-12)” – stwierdzil duchowny.
—————-
Majac niemal pod reka duzego fachowca od koscielnych obyczajow, bo OMC (o
malo co) biskupa, a poki co, oblatatego w kuriach pralata, mego
serdecznego kumpla, z ktorym jestesmy we wzajemnych stosunkach szczerzy az
do bolu,ks prof dr. Henia M.zapytalem jakie sa szanse, ze skarga 16 ksiezy
nie pojdzie na marne.
Zadne !- bez zastanowieniaodpowiedzial hierarcha- bo koscielne procedury
polegaja na miedleniu pieknie opisanym �sSpizowej Bramie” Tadeusza Brezy.
W tym konkretnym przypadku nawet nie wiem czy wyslannik Papieza zdazy
dojechac do Gdanska zanim Glodz pojdzie na emeryture, bo zostalo mu tylko
dwa czy trzy miesiace. Tak, ze niech chlopcy-ta szesnastka ksiezy- nie
podniecaja sie niedrowo”
Oto �sSlowo Boze”!
Gargamel

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
ARCYBRACIA”
ECHA WYDARZEN: Wiem, ze dla czesci Czytelnikow moze to byc jak kolejne
gaworzenie o bitwie pod Grunwaldem. Ze tak dawno, i tak gleboko, a tu
przeciez rok olimpijski.
Zgonie na innych. Na rowiesnikow w zawodzie i metrykach.
STEFAN, biadolac na stan dzisiejszego dziennikarstwa sportowego powiedzial
mi mniej wiecej tak:
” Za czasow naszej aktywnosci, to byla zgrana paka. Pod wspolnym szyldem
Klubu Dziennikarzy Sportowych. Poglady, swiatopoglady, rozne- czesto bardzo
pokrecone drogi zyciowe nie przeszkadzaly byc razem i miec ten sam cel, a
gdy sie do nas ktos dobieral- wspolny front. Ba, Tomasz Domaniewski, czlek
zlosliwy ( Express Wieczorny- motoryzacja, sporty wszelakie) puscil nawet w
swiat okreslenie- ARCYBRACTWO. Sam- mentalnie i nie tylko- „arcybrat””
Dzis sladu dawnej harmonii nie widze. Moze cos w tym z naszej winy, ze nie
zdolalismy uksztaltowac takich nastepcow, a sami wczesniej mielismy
szczescie, bo nas ksztaltowali swietni dziennikarze. Z ogromnym
doswiadczeniem- osobistym i zawodowym, zyczliwi mlodym, premiujacy
kolezenstwo, klasyke dziennikarstwa i tak dalej””
Zaczalem grzebac w pamieci i literaturze. I” Fakt- los dal nam tylu
swietnych nauczycieli- bezposrednio i posrednio, jako wzorce, ze ” Nie
dystans, a bliskosc; czesto nawet rachunki za nas placili”
Wpadlem na zdanie Jurka Iwaszkiewicza ( po dzis jeden z idoli szklanego
ekranu- to slowo uznania Nemeczku!), ktory w jednej z ksiazek
niezapomnianego i jakze zasluzonego dra red. Bogdana Tuszynskiego napisal
rozwijajac slawne: TU HELIKOPTER: ” Tuszynski zrobil cos, czego ani
Tomaszewski, ani nikt inny nie potrafilby zrobic, Wsiadl do helikoptera i
zaczal wrzeszczec, Tu helikopter, tu helikopter, i cala Polska leciala
razem z nim. Tomaszewski byl elegancki, ale Tuszynski byl prawdziwy. I tak
z tych przeciwienstw stworzyli niezwykle barwny obraz sportu”.
Co napisal Jurek dotyczy mojego zawodowego pokolenia; nie tego, na ktore
narzeka Stefan, ale niech ta ocena stanie za przyklad, ze TO SAMO mozna
czynic roznie. Jak ci, u ktorych bylismy kiedys za czeladnikow. I ktorzy
nas przez zycie oraz profesje prowadzili- nie jak przyszlych konkurentow,
lecz nastepcow”
Dalej wertuje pamiec”
Wlodzimierz Golebiewski- moj nauczyciel, potem oddal mi kierownictwo.
Przekonywal do wiekszej aktywnosci niz opisywactwo. Pokaz, ze nie tylko
wiesz i recenzujesz, ale tez potrafisz. Razem organizowalismy wiec Turnieje
Przedolimpijskie w boksie”. A ON jeszcze kawal zycia oddal kolarstwu. Wycig
Pokoju dostalem w spadku…. Uczyl tez, ze rozmowki przez telefon to moga
dotyczyc tylko osob, ktore cie dobrze znaja i stosowac je mozna w naglych
przypadkach. Prawdziwe dziennikarstwo to ” face to face”” Pytasz, sluchasz,
autoryzujesz”
Stefan Sieniarski. Gdy pisal- w nerwach prawie zjadal olowki, a tekst byl
potem gleboki jak poklad kopalni, a formalnie lekki jak lot motyla” Sam
widok plus lektura tego, co publikowal byly dla mlodego lekcja”
Jerzy Jabrzemski i Zygmunt Gluszek- doswiadczenie zawodowe gruntowali
podczas pracy w podziemiu antyhitlerowskim, z waznymi rolami w Powstaniu.
Obaj niebywale precyzyjni, o Gluszku mowilismy, ze jego tabele
lekkoatletyczne to wyczyn krolewski. Jak Quarcetani w lekkiej, swiatowy
krol statystyki.
Kazimierz Gryzewski- dla takich jak my-mlodziaki supernestor, klasyk,
wzorzec. Uprawiania dziennikarstwa i sylwetki. Zawsze elegancki, parasol. W
ksiazkach opisal wyczyny Jedrzejowskiej, Stamma, Kusocinskiego- dzieki
temu, co zostawil pamiec i kroniki sa po dzis bogatsze”
Stanislaw Mielech, Tadeusz Maliszewski, Grzegorz Aleksandrowicz – gdzie nam
bylo szukac wiekszych autorytetow w kwestiach futbolowych? A gdy w lozy
prasowej witali cie slowami: „Dzien dobry Panie Kolego!”, juz pobierales
nauke dobrych manier. No i czesto zachete do stawiania pytan”
Aleksander Reksza. Wielbiciel, znawca boksu, Londona. Dziesiatki lat w
zawodzie. Z Marianem Strzeleckim -„Wielka gra”, pierwsza w Polsce powiesc
sportowa. O pilce i obyczajach. Po wojnie zalozyl pismo ” Echo Stadionow”-
jak we wspomnianej powiesci. W radio zostawial m.in. wskazowki jak szkolic
i relacjonowac. Ze czasem chwila ciszy jest wymowniejsza od wrzasku; ze
modulowanie glosu to sztuka; ze sluchacza trzeba miec za partnera, a nie
faceta, ktoremu sie przyprawia tatara bez jego udzialu” Rad bym dzisiejszym
„telewizorom” lekture polecic; jakos wskazowki nie chca sie starzec- a oni
wrzeszcza i pchaja sie przed sportowcow” I pismo” Boks” – do emerytury.
Leszek Cergowski- z Powstania Virtuti, okrutne doswiadczenie falszywych
oskarzen i krat, a jednak chodzaca nauka optymizmu oraz pogody ducha. Jakze
rozwiniete poczucie kolezenstwa i chec opieki nad mlodszymi. I owo
ukochanie bawienia sie jezykiem ojczystym” Takze umiejetnosc korzystania z
dnia. Pamietam, jak wpadal do kazimierskiego Domu Prasy, zeby w barku wypic
koniaczek i kupic Carmeny. A przyjezdzal z Naleczowa, bo serduszko”
Sprinterzy z miedzywojnia- Zygmunt Weiss i Edward Trojanowski. Pierwszy
soba nauczal ukochania sportu- w wojennym oflagu tez to czynil. Drugi-
dzien zycia by oddal a puente albo blyskotliwy tytul; ” Bomba w gore, teraz
wszystko w rekach konia”; ” Japonki najlepsze na grzbiecie””
Listy nie wyczerpie. Jest dlugasna. Jerzy Zmarzlik, Zbigniew Dobrowolny,
Wieslaw Kaczmarek, Witold Szeremeta, Edek Wozniak-sila jednoczenia i
puklerz, Henryk Dabrowski..
Wielu ICH bylo. Starszych kolegow i nauczycieli. Robili to samo, ale kazdy
po swojemu. Jak w przytoczonej mysli Iwaszkiewicza” Bylo od kogo i co brac”
Od tego- to, od innego-tamto” Rzeczywiscie- mielismy szczescie, ktore dzis
jest jakby towarem deficytowym”
Stefan ma racje. Nie te czasy, nie ci ludzie” Od kogo sie uczyc? Od
„telewizorow”, ktorzy malujac obraz mysla tylko o sobie i bawia sie w
artyzm, wedle wlasnych pojec? Gdzie te zlote piora? No, niby tacy-
Szczeplek z Zukowskim trzymaja fason, ale to tez przeciez resztka procentow
od przeszlosci, nie nowa zmiana wzorcow. Oryginalnie zapowiadal sie Tomasz
Zimoch przy mikrofonie, ale los go jakby pokonal, poszedl w posly”
Nie ma arcybractwa. W cudzyslowie, i bez. Deficyt wzorcow. Sztuka cierpi”
Andrzej LEWANDOWSKI
————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *