Dzien dobry – tu Polska – piątek, 2 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 205 (5135) 2 sierpnia 2019 r.

Polska norma?
Odbyly sie obchody, tym razem juz 75 rocznicy wybuchu Powstania
Warszawskiego. Bylo jak zwykle: w realu smierc, krew,pot i lzy- w historii
ZWYCIESTWO MORALNE. O Boze- czy to juz Polska Norma? – Wasz:
Gargamel Zdegustowany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8860 PLN Euro: 4.2931 PLN Frank szw.: 3.9058 PLN Funt:
4.7071 PLN Gielda 1.08. 2019 r. godz. 17.00 WiG 58490 (-0.64%)
WiG30 2552 (-0.41%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.81 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.62 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.79 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.65 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie zmienne. Miejscami popada przelotny deszcz Temperatura
maksymalnie od 19 stopni C na Suwalszczyznie do 26 st. C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
———————-
Jakie jest najsmutniejsze zwierzatko na swiecie ?
MEZCZYZNA
Bo ma piersi bez mleka,
ptaszka bez skrzydelek,
jajka bez skorupek,
worek bez pieniedzy
———-
Wielblad moze chodzic dwa tygodnie bez picia.
Polak moze pic dwa tygodnie bez chodzenia.
———–
Robert Biedron:
-Jesli wygram wybory, obiecuje dobrac sie PiS-owcom do dupy!
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Pol’and’Rock Festival 2019.
OWSIAK DAL SYGNAL ROZPOCZECIA IMPREZY
– Polozcie swoja dlon na sercu, wszyscy, i powtarzajcie za mna: to jest moj
kawalek ziemi, o ktory bede dbal i ktory bede szanowal – takimi slowami
Jerzy Owsiak rozpoczal Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie nad Odra.
– Pamietajcie przez trzy dni najprostsze zasady, abysmy byli razem ze soba,
abysmy w tej skloconej Polsce… no juz stworzylismy ten piekny, wspanialy
dom – powiedzial ze sceny Pol’and’Rock Festival Jerzy Owsiak.
W trakcie oficjalnego rozpoczecia festiwalu w niebo wzbily sie zabytkowe
samoloty. Szef WOSP przekonywal, ze to prezent dla jego uczestnikow. –
Mozecie nam nie dawac pociagow, mozecie nam zakazywac, ale nie zabierzecie
nam festiwalu – krzyczal ze sceny Owsiak.
– PKP, pamietaj kto pomaga – kontynuowal. I wyliczyl m.in. marszalkow,
ktorzy zadeklarowali pomoc w organizacji pociagow dla uczestnikow
Pol’and’Rock Festival
– Polozcie swoja dlon na sercu, wszyscy, i powtarzajcie za mna: to jest moj
kawalek ziemi, o ktory bede dbal i ktory bede szanowal – poprosil ze sceny
Jerzy Owsiak.
(NSW)

Kontrowersyjne wydarzenie.
MIASTO GDANSK W OGNIU KRYTYKI
„Radosny pochod” razem z niemiecka delegacja – taki plan mialo miasto
Gdansk na obchody 80. rocznicy wybuchu II Wojny Swiatowej w Gdansku. Na
Aleksandre Dulkiewicz splynela fala krytyki. Zmodyfikowano wiec tresc
zapowiedzi obchodow rocznicy wybuchu II wojny swiatowej w Gdansku.
Obchody w Gdansku beda trwac trzy dni. Sa inicjatywa Fundacji Pojednanie i
organizacji Marsz Zycia. Cel? Pojednanie miedzy narodami, w szczegolnosci
miedzy narodem polskim, zydowskim i niemieckim. Jednym z punktow jest
�sMarsz zycia” poswiecony relacjom polsko-niemieckim.
Internauci, w tym politycy, zwracali uwage, ze plan na obchody – delikatnie
mowiac – nie pasuje do charakteru rocznicy. W zapowiedzi czytalismy o
„radosnym pochodzie”. Pozniej przymiotnik usunieto. Koncert i pokaz tancow
nadal jednak sa w programie wydarzen.
„Cyrk”, „glupota”, „wariactwo”, „makabryczny zart” – to tylko niektore z
komentarzy, Do sprawy odniosl sie miedzy innymi Kacper Plazynski. Na
Twitterze zmiescil krotki wpis, ale na tym nie poprzestal. Zorganizowal
konferencje prasowa.
„Chcemy szacunku. Chcemy, by wladze Gdanska podeszly do tej rocznicy
normalnie – w zadumie i ciszy, bez tego typu happeningu Traktujemy to jako
prowokacje, zeby Polakow dzielic” – powiedzial.
Podkreslil, ze kiedy Dulkiewicz na Westerplatte mowila o swietowaniu,
Plazynski potraktowal to jako „lapsus slowny”, a okazalo sie to
„prowokacja”. – Mysle, ze wielu mieszkancow jest poruszonych. Zlozylismy
interpelacje. Chcemy dowiedziec sie, kto zamierza uczestniczyc w tych
wydarzeniach, czy miasto finansuje koncert z tancami, kto wydarzenie
organizuje – mowil.
– Brak slow. (…) Wiekszosc gdanszczan to patrioci i takich rzeczy nie
wybaczy – podsumowal.
Nie zabraklo tez glosu rzadu. Pomysl na obchody rocznicy Mariusz Blaszczak
nazwal „szokujacym w kontekscie zbrodni dokonanych przez Niemcow w czasie
II wojny swiatowej”. – Widac, ze ci, ktorzy dzis rzadza Gdanskiem,
zaprzeczaja sprawom oczywistym i to jest niewatpliwie bardzo przykre –
podkresil w Polskim Radiu szef MON.
– Jestem przekonany o tym, ze zarowno mieszkancy Gdanska, jak i wszyscy ci,
ktorzy cokolwiek pamietaja z lekcji historii, doskonale wiedza, ze Polacy
byli ofiara II wojny swiatowej, a katami byli Niemcy. Trzeba o tym
pamietac, trzeba wyciagac z tego wnioski, trzeba przede wszystkim mowic
prawde – dodal minister.
Anna KOZINSKA

PMI dla polskiego przemyslu znow w dol
TAK ZLE NIE BYLO OD SZESCIU LAT!
Indeks PMI-Miedzynarodowego Wskaznika Aktywnosci Finansowej polskiego
sektora przemyslowego spadl w lipcu do do 47,4 pkt. To najgorsze dane od
ponad 6 lat – oceniaja analitycy rynkowi.
Lipiec byl dziewiatym miesiacem z rzedu, w ktorym indeks PMI dla polskiego
przemyslu znajdowal sie ponizej granicy 50 pkt. Kazdy taki wynik oznacza,
ze nasz przemysl, w ocenie zatrudnionych w nim menedzerow, sie kurczy. W
lipcu wskaznik PMI spadl do 47,4 pkt. I byl nizszy od oczekiwan analitykow
rynkowych. W czerwcu bylo to 48,4 pkt. Firma badawcza Markit Economics,
ktora oglasza wskaznik PMI, zwraca uwage na wysokie tempo spadku nowych
zamowien w polskim przemysle, a takze na oslabienie popytu na produkty
naszych firm.
– Zle sie dzieje w panstwie polskim! W lipcu 2019 r. PMI dla przemyslu w
Polsce spadl do 47,4 pkt. To najgorsze dane od ponad 6 lat. Indeks PMI jest
po „recesyjnej” stronie juz od 9 miesiecy – ocenil serwis macroNEXT .
Ostatnio wskaznik tak nisko byl w kwietniu 2013 r. – przypomnieli z kolei
analitycy mBanku. – Warto pamietac, ze sposrod wszystkich wskaznikow
koniunktury PMI maluje najmniej korzystny obraz sytuacji w polskim
przemysle. Trend spadkowy jest niezaprzeczalny – dodali.
Analitycy Banku Pekao zwracaja uwage na sygnalizowany przez Markit spadek
zamowien krajowych i zagranicznych oraz nizszy poziom produkcji. – Sytuacja
w gospodarce swiatowej ciazy perspektywom polskiego przemyslu – oceniaja.
Nadziei na poprawe sytuacji na razie nie widac. – Lipcowe wyniki badan
wroza dalsze klopoty dla polskiego sektora wytworczego – czytamy w
komunikacie Markit.
Piotr SKWIROWSKI

Plywal razem z czlowiekiem ojca Rydzyka
TAJNY REJS PREZYDENTA DUDY PO BALTYKU
Na poczatku tego tygodnia doszlo do spotkania na lodzi prezydenta Polski
Andrzeja Dudy z szefem Konwentu Morskiego, przyjacielem ojca Tadeusza
Rydzyka – Zbigniewem Sulatyckim. W spotkaniu brali tez udzial inni politycy
PiS. Oficjalnie prezydent „zwiedzal” porty, nieoficjalnie chodzilo o
poparcie w wyborach.
Poniedzialek 29 lipca. W samo poludnie, prezydent Andrzej Duda rusza lodzia
Strazy Granicznej z osrodka na Helu, gdzie spedza urlop. Plynie z Portu
Wojennego do Portu Polnocnego w Gdansku. Tam wita go minister gospodarki
wodnej Marek Grobarczyk oraz szef Konwentu Morskiego, kapitan Wielkiej
Zeglugi i bliski wspolpracownik ojca Tadeusza Rydzyka – Zbigniew Sulatycki.
Wsrod gosci sa rowniez wojewoda pomorski z PiS Dariusz Drelich oraz prezesi
portu w Gdansku i Gdyni. Obecni sa rowniez ministrowie z Kancelarii – Pawel
Mucha i Adam Kwiatkowski, ktorzy mocno sympatyzuja z torunskimi mediami
ojca dyrektora.
W programie wizyty prezydenta w porcie w Gdyni, do ktorego dotarlismy,
oprocz spotkania ze Zbigniewem Sulatyckim, wpisano „ewentualna rozmowe
telefoniczna z abp Slawojem Leszkiem Glodziem”. Wedlug ustalen Wirtualnej
Polski, duchowny mial pojawic sie na lodzi i spotkac z prezydentem. Ale jak
przekonuja nas prezydenccy urzednicy do spotkania nie doszlo. – Zapewniam,
ze arcybiskupa na lodzi z prezydentem nie bylo – powiedzial Wirtualnej
Polsce Marcin Kedryna, dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta.
Wedlug Kancelarii Prezydenta, organizatorem poniedzialkowego wydarzenia z
udzialem Andrzeja Dudy byl Konwent Morski. To organ doradczy powolany przez
ministra gospodarki wodnej Marka Grobarczyka. Na jego czele stoi wspomniany
kpt. Zbigniew Sulatycki. Zadaniem Konwentu, jest m.in. opiniowanie
kluczowych kierunkow dzialan resortu gospodarski morskiej i dzialanie na
rzecz odbudowy polskiej gospodarki morskiej.
Kim jest Sulatycki? To bardzo bliski znajomy ojca Rydzyka, byly
wspolpracownik Jana Kobylanskiego – kontrowersyjnego biznesmena z Urugwaju.
W latach 90-tych byl wiceministrem transportu i gospodarki wodnej w rzadach
Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej. – Pan kapitan jest takze niezwykle
wazna postacia dla srodowiska dziel skupionych wokol ojca dyrektora
Tadeusza Rydzyka, a wiec Radia Maryja, Telewizji Trwam, a przede wszystkim
Wyzszej Szkoly Kultury Spolecznej i Medialnej – mowil jakis czas temu
owczesny wicemarszalek Sejmu Joachim Brudzinski.
Wedlug Kancelarii Prezydenta, spotkanie prezydenta z Sulatyckim mialo
charakter czysto sluzbowy. Tyle, ze ani Palac Prezydencki, ani Konwent
Morski, ani tez resort gospodarki wodnej nie zamiescili zadnej wzmianki na
ten temat. Trudno tez wydarzenia odszukac w aktywnosciach glowy panstwa.
Jak nieoficjalnie ustalila WP, prezydent podczas rejsu z szefem Konwentu
mial rozmawiac o wsparciu jego kandydatury w wyborach prezydenckich w 2020
roku przez ojca Tadeusza Rydzyka. – Sulatycki ma bardzo dobre relacje z
ojcem Rydzykiem. W kampanii wyborczej takie wsparcie ojca dyrektora byloby
bardzo przydatne – mowi nam nasze zrodlo.
Sulatycki ma nie tylko dobre relacje z Rydzykiem, ale ze wspomnianym abp
Slawojem Glodziem. Skadinad obaj duchowni darza sie szacunkiem i sympatia.
W kwietniu tego roku, zarowno Sulatycki, prezydencki minister Adam
Kwiatkowski, jak i minister gospodarki wodnej Marek Grobarczyk goscili w
rezydencji metropolity gdanskiego abp Slawoja Leszka Glodzia na spotkaniu
swiatecznym. Odczytano list od prezesa PiS Jaroslawa Kaczynskiego, premiera
Mateusza Morawieckiego i wicepremier Beaty Szydlo. Okazja do nastepnego
spotkania bedzie juz niedlugo. W polowie sierpnia gdanski metropolita
obchodzi swoje 74 urodziny. W ubieglym roku przy grillu bawil u
niego…ojciec Tadeusz Rydzyk.
Sylwester RUSZKIEWICZ

Holdys w „Newsweeku”
HEJT PRZESTAL BYC NIENAWISCIA. JEST NARZEDZIEM
Zniszczenie czlowieka nie ma wiekszego znaczenia, po prostu jest kopnieciem
kamyczka na drodze do celu
Mlockarnia pracuje pelna para. Jej siostra sieczkarnia dzien w dzien
wypluwa niezliczona ilosc sieczki, ktora wypelnia ludzkie glowy. Pierwsze
owoce totalnej dezorientacji i pomylenia prawdy z klamstwem widac bylo
kilka lat temu, teraz technika poszla dalej i skutecznosc jest wieksza.
Mozesz powiedziec, ze Mount Everest wcale nie jest najwyzsza gora swiata,
ze to byl wymysl lewakow, teraz zbadano i jest to zupelnie inna gora, a
Edmund Hillary byl komunistycznym agentem. Naprawde mozesz. Zaloga Apollo
11, ktory 50 lat temu wysadzil na powierzchni Ksiezyca pierwszego
czlowieka, zostawila tam zywego psa, zeby zbadac, jak dlugo pociagnie i czy
bedzie kopal dolki. Wydajnosc propagandy klamstwa i destrukcji jest tak
ogromna, ze pan Robert Ailes, tworca telewizji amoku Fox News, bylby dzis
dumny z TVP. Kilku tu dostaloby od niego swiadectwa z czerwonym paskiem za
wywracanie prawdy niczym szmaty w pralce. Bo dzis juz prawda nie ma
znaczenia, jak mowi sam Ailes: „Ludzie nie musza wiedziec, musza wierzyc”.
„Trzeba im dostarczac emocje i sugestie, a sami zniszcza miasto”.
Internet zmienil jezyk rozmowy. Kiedys za zdobycie informacji trzeba bylo
slono zaplacic, by moc ja podac dalej. Tak zwana koncowka Reutera, czyli
rodzaj teleksu, ktory wypluwal bez przerwy sprawdzone wiadomosci z roznych
dziedzin, kosztowala 1000-1700 dolarow miesiecznie, byla to kwota ogromna.
Teraz cwany osiol, troll, propagandysta pisze na swoim portalu, ze pani
Dulkiewicz chce z miasta Gdanska zrobic niemiecki Danzig, wrzuca zdjecie
sprzed II wojny swiatowej, na ktorym stary tramwaj z tabliczka „Danzig”
skreca po szynach, i juz. Hejt przestal byc nienawiscia, jest moneta,
wizytowka, narzedziem, przecinkiem. Zniszczenie czlowieka nie ma wiekszego
znaczenia, po prostu jest kopnieciem kamyczka na drodze do celu. A celem
jest zohydzenie drugiego czlowieka. Dowolnego.
Robert Ailes, co widac w genialnym serialu „Na caly glos” w HBO (znakomita
rola Russella Crowe’a, przerazajaca calosc na udokumentowanych faktach),
uczy, jak klamac juz w chwili mowienia „dzien dobry”. Jak dzielic ludzi i
zrywac delikatne nici, ktore lacza spolecznosci w calosc. Jak te nici
zastepowac zasiekami. Jak ciac narod na kosteczki, gdzie kazdy kawalek ma
pozostale kawalki za wrogow. Spienionym motlochem latwiej sterowac. Dzis, w
czasach bez regul, nie wiem, kto byl tu wiekszym mistrzem destrukcji –
Goebbels czy Ailes. I nie wiem, kto przywiozl ten model dewastacji do
Polski. Moze Bielan, ktory jezdzil ogladac amerykanskie kampanie wyborcze i
na miejscu studiowal metody FOX, by przeniesc ten wzor na grunt polski, czy
moze jacys doradcy z gotowym rozpisanym formatem. Bo teraz jedziemy kalka
kolportazu klamstwa jeden do jednego.
Internet zmienil ludzi. To w jakims sensie nowy typ homo sapiens, ktory
zyje wedle wytycznych ze smartfona. Przebieg rozmow miedzy ludzmi jest inny
i klasyczni dziennikarze nie sa na to przygotowani. Ponosza porazki jedna
po drugiej. Najznakomitsi nawet dziennikarze TVN nie potrafia rozmawiac z
wyszkolonymi cynikami, krolami klamstwa i manipulacji, ktorych, jak sie
okazuje, w PiS sa niezliczone regimenty. Dobry dziennikarz moze rozmawiac z
kazdym, kto posluguje sie faktami, spierac sie z nim o nie, ale opadaja mu
rece, gdy rozmowca mowi, ze Ziemia jest plaska, a ludzie nie potrzebuja
tlenu, „jak wykazaly badania”. Szczere oczy, pewnosc w glosie, usmieszek,
„czytalem te badania”, „powszechnie wiadomo, jak bylo”, „dosc lewackiej
propagandy”, „osiem lat Platformy”, „Tusk mial dziadka w Wehrmachcie” oraz
„Rosiak zabil” prowadza u nich do Dulkiewicz – oto, skad nadszedl faszyzm.
Pani Kolenda i pan Kajdanowicz nie wiedza, jak sie wobec czegos takiego
zachowac. Wpadaja w oslupienie. Opozycyjny polityk tez jest bezradny,
miekkim glosem wyglasza subtelne argumenty, przeciwnik z usmiechem scina je
maczeta arogancji. Tak to wyglada od kilku lat. Tak to widzi narod.
Opozycja moze polemizowac z prof. Zollem, ale nie z ksiazetami chamstwa,
Horala czy Wojcikiem. PiS to jest Mike Tyson i Bog tylko wie, jak to sie
skonczy.
Na koniec male wyjasnienie. Otoz obiecalem komus, ze niniejszy felieton
bedzie o muzyce, ale poniosly mnie emocje. Przepraszam. Ten ktos zadal mi
pytanie, ktora ze wszystkich piosenek na swiecie, jakie znam, jest
najpiekniejsza. Odpowiadam bez wahania: wlasnie „God Only Knows” (Bog tylko
wie) zespolu Beach Boys z 1966 roku. Absolutne arcydzielo genialnego Briana
Wilsona. A teraz mozecie sie ze mna nie zgadzac.
Zbigniew HOLDYS

Ludzie nie sa tacy glupi
SZAMBO WYBILO
Nieladnie pachnie, jak gdyby szambo wybilo, a niektorzy zachowuja sie, jak
gdyby rozlaly sie perfumy.
Nieladnie pachnie sprawa marszalka Sejmu Marka Kuchcinskiego. Brawo dla
niezaleznych mediow za to, ze zatykajac nos, draza te sprawe. Zeby
marszalek Sejmu, teoretycznie druga osoba w panstwie, klamal i zachowywal
sie jak uczniak przylapany na sciaganiu lub z raczkami pod koldra – to
wprost nie do wiary.
Sprawa Kuchcinskiego to przyklad nieslychanej demoralizacji. Marszalek
bezwstydnie naduzywa swoich uprawnien, wykazuje zero wrazliwosci, zero
refleksji, ile jego uprawnienia i przywileje kosztuja podatnika, w trybie
HEAD leci na narty (!), w dodatku wszystko to ukrywa i kreci.
Kancelaria Sejmu powinna sie spalic ze wstydu! Owszem, przed Kuchcinskim
latali do domu i pracy inni, ale nie w trybie HEAD, nikt chyba tak nie
kluczyl i nie klamal. Sprawa jest rozwojowa – jak mowia prokuratorzy,
ktorzy juz powinni badac sprawe, ale predzej im reka uschnie, niz sie za
nia zabiora.
Zaczelo sie od drobnego zarzutu, za tym poszlo milczenie marszalka i
falszywe komunikaty ze strony wladzy, potem szesc, potem 23 loty. Do pionu
usilowal postawic Kuchcinskiego sam prezes, ten, ktory zapewnial, ze dla
pieniedzy nie idzie sie do polityki, wiec marszalek laskawie wysuplal 15
tys. na cele charytatywne, ale koszty okazaly sie znacznie wyzsze.
Ludzie nie sa tacy glupi, zeby uznali, ze 15 tys. zamyka sprawe. Tylko
duren uwierzy, ze loty byly pilne, sytuacje nadzwyczajne. Gdzie sa praca,
pokora i umiar, ktore zapowiadala premier Szydlo? Dymisja marszalka? Na
trzy miesiace przed wyborami? Malo prawdopodobne, raczej oboz wladzy
wyciagnie innego krolika z kapelusza, a Kuchcinskiego bedzie chowac,
ukrywac za innymi, ktorzy dadza twarz.
A jak brzydko pachna nazwiska z listy poparcia dla kandydatow do KRS?
Wstydu nie maja, wyrok NSA maja w pogardzie. Widac jednak maja powody do
wstydu. Jakie? Tego wczesniej czy pozniej i tak sie dowiemy.
Wladza wymyslila kolejny wybieg, zeby listy nie opublikowac, m.in. taki, ze
opozycja i internet beda sie z osob podpisanych na listach smiac, drwic i
bedzie hejt jak stad do Wladywostoku. No i „ochrona danych osobowych”.
Przed kim?
Sedziowie wstydza sie wlasnych podpisow, a wladza ich kryje. Prawda, jaka
ta wladza delikatna? Jaka kompromitacja kryje sie na tej liscie, ze wladza
nie chce jej opublikowac? Jaka to jest lista wstydu? Dla kogo jest taka
zawstydzajaca, ze lepiej zaplacic cene kretactwa i pretekstow, byle tylko
nie ujrzala swiatla dziennego? Gdzie jest odwaga sygnatariuszy, ktorzy moga
sie ujawnic sami?
Znow nieladnie pachnie, ale to jeszcze nie koniec. Zeby wujek Trump nie
wiadomo ile razy przyjezdzal do najbardziej proamerykanskiego kraju w
Europie, prezydent USA odjedzie, a my bedziemy lapali sie za nos.
Ta wladza latami nie jest w stanie zamknac prostej sprawy wypadku kolumny
samochodowej pani premier, nie rusza afery z ulicy Srebrnej, boi sie
postawic przed sadem „wieszatieli” politykow z Wroclawia, miesiacami nie
mianuje zwyciezcy konkursu na dyrektora Polin, za to cacka sie z
neofaszystami, ktorym oddaje Warszawe 11 listopada, Rondo Dmowskiego 1
sierpnia, zawlaszcza centralny plac stolicy, bierze sobie Westerplatte,
tuczy swoje media milionami ze spolek skarbu panstwa – nie pomoze jej ani
woda swiecona, ani perfumy.
Daniel PASSENT

POLITYKA I OBYCZAJE
– W magazynie „Polska. The Times” Piotr Zaremba o istotnym polu konfliktu
politycznego: „Gdybym mial wskazac realna linie podzialu miedzy rzadem i
glowna sila opozycyjna, znalazlbym jedna. PiS chce Polski zarzadzanej
centralistycznie w obronie narodowego interesu Polakow. Platforma z
Nowoczesna nie maja nic przeciwko regionalizacji, bo zreszta priorytetem
jest szybsza integracja z Europa. To jest spor rzeczywisty. Mowic sie
jednak bedzie o oblednej licytacji na coraz hojniejsze rozdawnictwo”.
– Jacek Karnowski w zawilym komentarzu wyglosil watpliwa pochwale PiS przy
okazji zablokowania kandydatury Fransa Timmermansa na szefa KE („Sieci”):
„Po raz pierwszy PiS weszlo do duzej gry, i to z pozycji w pelni
podmiotowych. Kto wie, czy nie zapowiada to dluzszego i szerszego procesu,
ktory mozna nazwac zbieraniem premii za lata konsekwencji, za lata
odpornosci na presje, wreszcie za skutecznosc w polityce wewnetrznej”.
Komentarz nosi tytul: „PiS wlozylo noge w drzwi”. Czy tak nie robia typowi
wedrowni sprzedawcy byle czego?
– Lukasz Warzecha rozwaza w „Do Rzeczy” przegrana Beaty Szydlo w PE: „Po
pierwsze – mozna sie zastanawiac, komu tak bardzo zalezalo na przeczolganiu
bylej premier poprzez wyslanie jej na z gory przegrane bitwy. Po drugie –
co znacznie wazniejsze – czy PiS zalezalo na tym, zeby wazna komisja PE
pokierowal Polak – ktos, kogo czlonkowie tejze zaakceptuja – czy tez na
tym, zeby mozna bylo zrobic z siebie ofiare? Bo mozna odniesc wrazenie, ze
w grze byl ten drugi wariant. ” Zaiste swietniesmy sie sprawili”.
– W „Newsweeku” Janusz A. Majcherek konczy swoj tekst o polityce
gospodarczej PiS faktami: „Mateusz Morawiecki zabajdurzyl ostatnio w swoim
stylu, ze Polska staje sie »europejska Dolina Krzemowa«. Dane Europejskiego
Rankingu Innowacyjnosci wskazuja, ze pod tym wzgledem zajmujemy w UE
czwarte miejsce” od konca. W wielkosci wydatkow na badania i rozwoj (w
relacji do PKB) jestesmy na 20. miejscu. Wydajemy na nie rocznie mniej niz
na sam tylko program 500+”.
– We „Wprost” Krzysztof Brejza z PO o przesuwaniu sie jego partii „na
lewo”: „nie ma dzis czegos takiego jak lewica i prawica. Jest tylko
mentalnosc wschodnia albo zachodnia. Pytanie, ktora zwyciezy w wyborach.
Nie chcemy mentalnosci, jaka panuje w Rosji Wladimira Putina, gdzie
organizowane sa nagonki na homoseksualistow. Do podobnych coraz smielej
przymierzaja sie nasi populisci. W Niemczech czy Wielkiej Brytanii
konserwatysci wprowadzaja zwiazki partnerskie i nikt nie mowi, ze
przesuwaja sie na lewo. My jestesmy ugrupowaniem centrowym ze skrzydlem
dawnej lewicy i dawnej prawicy”.
-Jacek Nizinkiewicz w „Rzeczpospolitej” o „polityce zgody” serwowanej przez
prezesa Kaczynskiego: „Dzisiaj PiS jawi sie jako sprawny iluzjonista, ktory
chce zyskac na wojnie ideologicznej, rozniecajac ja cudzymi rekoma.
Tygodnik Tomasza Sakiewicza nie ugryzlby reki, ktora go karmi. ” Gdyby
PiS chcial zablokowac wydanie naklejek przez »Gazete Polska«, zrobilby to
bez problemu. ” PiS przed kazdymi wyborami przedstawia sie jako partia
zgody i pokoju, a po wyborach zamiast pakietu demokratycznego w Sejmie
Jaroslaw Kaczynski wyzywa opozycje od zdradzieckich mord. A ze wyborcy maja
krotka pamiec, to PiS moze uzywac tych samych sztuczek”.
– Ojkofob w akcji, czyli filipika Romana Kurkiewicza w „Przegladzie”:
„Jestesmy gdzies na marginesie tego, co we wspolczesnosci istotne, z
determinacja godna niemal kazdej innej sprawy klecimy skansen
umyslowo-etyczny polskiego odklejenia od rzeczywistosci, wydajac na to
setki milionow zlotych, tworzac nowe instytucje i wykorzystujac istniejace.
Polska to lewitacja, oderwanie od ziemi, fantasmagoryczne przekonanie o
eksterytorialnej nietykalnosci i niedotykalnosci przez swiatowe problemy,
napiecia i wyzwania. I tylko czasu na zdziwienie coraz mniej”.
– W numerze „Gazety Polskiej” z oslawiona juz naklejka (zakazana przez sad)
szef tygodnika Tomasz Sakiewicz osiaga szczyt hipokryzji: „Strefa wolna od
ideologii LGBT to strefa wolnosci slowa, tolerancji i szacunku dla osob
inaczej myslacych”. Wszystko to pod zgrabnym tytulem: „Szanujmy ludzi –
sprzeciwiajmy sie otalitaryzmowi”. Tylko co to jest otalitaryzm?
– Zdanie moze troche przydlugie, ale trafne. Szymon Holownia w „Tygodniku
Powszechnym”: „ja szeregowy polski katolik, zupelnie zwykly – jeden z
milionow – nadal jestem zdania, ze nasi biskupi (choc formalnie oczywiscie
moga) nie maja moralnego prawa do zajmowania sie publicznie jakimkolwiek
tematem zwiazanym z ludzka seksualnoscia, zanim najpierw, radykalnie, do
spodu, ze lzami w oczach i stopami w popiele, nie dowioda nam, ze zrobili
absolutnie wszystko, by wypalic zywym ogniem istniejace, i surowo rozliczyc
niegdysiejsze, przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci przez osoby
duchowne”.
-Redaktor Franciszek Kucharczak z „Goscia Niedzielnego” w szczegolny sposob
pochylil sie nad niepelnosprawnymi: „musimy przychodzic z pomoca
potrzebujacym, ale nie tak, jakby ludzkie potrzeby konczyly sie na ciele.
Skoro sam Jezus mowi, ze lepiej stracic oko, reke czy noge niz w swietnej
kondycji skazac sie na potepienie, to znaczy, ze nie ziemska pelnosprawnosc
jest naszym celem. W pewnych sytuacjach koniecznosc zmagania sie z
defektami moze sie okazac wieksza laska niz ich ustapienie”.
-W tekscie promujacym system SKOK „Tygodnik Solidarnosc” cytuje Janusza
Wnuka ze SKOK Energia: „Bylismy niewygodni dla duzego biznesu, zagarnelismy
bardzo duzo, mielismy ponad 2 mln czlonkow, siec placowek byla bardzo duza.
Dzialalismy zbyt dobrze i szeroko”. I pewnie tylko dlatego tyle kas
zbankrutowalo i trzeba bylo wylozyc na ratowanie ludzkich oszczednosci pare
miliardow zlotych.
-Pismo „Najwyzszy Czas!” nie przestaje przytaczac idiotyzmow Janusza
Korwin-Mikkego: „Unia Europejska wydala 2,5 bln euro na »walke z Globalnym
Ociepleniem« i nad Baltykiem jest zimno” ale nie udalo mi sie znalezc
nikogo, kto widzialby w tym zwiazek przyczynowy

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Eliminacje Ligi Europejskiej
– Kompromitujaca Legia… cudzoziemska
(Stefan Szczeplek nie ma litosci)
To, co w Kuopio pokazala Legia – pomimo awansu – mozna smialo nazwac
kompromitacja. Ogladam pucharowe mecze tej druzyny od pol wieku, pamietam
rozne wstydliwe wpadki, ale to, co zobaczylem w Finlandii przeszlo moje
wyobrazenie. Bylem zwolennikiem pozostawienia Aleksandara Vukovicia na
stanowisku trenera, ale widze, ze on nie daje sobie rady z pilkarzami,
grajacymi jak im sie podoba, a jak sie nie podoba – to nie.
W tym sezonie udaja, ze graja. W czwartek przeprowadzili jedna – dwie
akcje, oddali jeden niezly strzal. Zmarnowali nawet rzut karny. To sie
zdarza, ale Sandro Kulenovic strzelil tak, jak gral – prosto w bramkarza.
Arvydas Novikovas przez caly mecz zachowywal sie jakby byl zawodnikiem
KuPs, a czwarty klub finskiej ekstraklasy to mizerne umiejetnosci.
W wyjsciowej jedenastce Legii znalazlo sie tylko dwoch Polakow: Radoslaw
Majecki i Artur Jedrzejczyk. Pozostali to chimeryczna armia zaciezna, nie
majaca z Legia zadnych zwiazkow uczuciowych. Pracuja dla pieniedzy, ale
niech chociaz nie partola roboty i nie obrazaja taka postawa kibicow.
Klub jest w wielkim kryzysie. Mozna odniesc wrazenie, ze obok Dariusza
Mioduskiego znalezli sie w nim ludzie, ktorzy nie maja pojecia o polityce
transferowej, nie dbaja o atmosfere, nie potrafia uszanowac starszych,
oddanych klubowi zawodnikow. To nie jest dobra polska Legia Warszawa,
przynoszaca temu miastu honor, tylko Legia cudzoziemska z Warszawy.
Kilkunastu cwanych pilkarzy i agentow z Europy zorientowalo sie, ze w
stolicy Polski mozna dobrze zarobic niewiele dajac, a amatorzy w klubie,
decydujacy o transferach przyjeli ich na Lazienkowskiej z otwartymi
ramionami.
Teraz klub zbiera owoce takiej polityki. Sprzedalbym dziewiecdziesiat
procent pilkarzy z dzisiejszej kadry Legii i za miesiac juz nikt by o nich
nie pamietal. Wzialbym mlodych, zdolnych, ambitnych chlopakow z Polski i po
jakims czasie nikt by nie widzial roznicy. Tylko, ze Legia nie ma na to
czasu, bo liczy pieniadze na biezaco. Slupki sa najwazniejsze.
—————————–
Paradoksalnie najlepiej zagrala Lechia. Bramke dla Broendby na 2:0 strzelil
Kamil Wilczek, ale Lechia nie zamierzala sie z tym pogodzic i po akcji
Slawomira Peszki z Flavio Paixao doprowadzila do dogrywki. I dopiero wtedy
stracila trzecia i czwarta bramke. Grala jednak przyzwoicie.
——————————–
Pretensje mozna miec do Piasta. Jesli klub na dzien przed waznym meczem
sprzedaje najlepszego zawodnika Joela Valencie, zeby polaszczyc sie na dwa
miliony euro, majac w perspektywie znacznie wiecej, to sam sobie winien.
Piast zrobil to samo, co wiele innych polskich klubow, szykujacych sie do
walki o puchary przed nim. Zamiast sie wzmocnic – oslabil sie. W dodatku
bramke eliminujaca mistrza Polski strzelil dla Riga FC Polak Kamil
Bilinski, ktory w ekstraklasie rzadko sie wyroznial.
Same smutki i awans Legii niczego tu nie zmienia. Jej przeciwnikiem w
nastepnej rundzie bedzie Atromitos Ateny.
Legia- KuPS Kioto 0:0
Lerchia-Broendby Kopenhaga 1:4 (po dogrywce)
Piast – Riga FC 1:2

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *