Dzien dobry – tu Polska – piątek, 2 listopada 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 289 (4981) 2 listopada 2018 r.

Znicze od ZHR
Znicze zawsze kupuje u harcerzy. Kiedy wczoraj stanalem w kolejce,
przyuwazyli mnie znajomi i zwrocili uwage, ze chyba nie widze, iz to ZHR.
Nasi stoja troche dalej Na cmentarzu byly niezle tlumy, wiec musialem sie
liczyc z tym, ze ktos mnie przyuwazy. Zrobilem, co zamierzalem, i poszedlem
zapalic znicze od ZHR na grobie bliskiej mi osoby. Mam nadzieje, ze zmarlej
wszystko jedno. Chociaz za zycia bywala nieprzejednana.
Nieraz slyszalem od harcerzy, ze ktos jest bardzo mily, chce wesprzec
akcje, ale w ostatniej chwili orientuje sie, ze nie sa tymi wlasciwymi, i
odmawia. Czasem na pozegnanie mowi pare wstretnych slow albo pyta, na kogo
glosuja rodzice, czy wierza w Boga itd. Dzieciom robi sie przykro.
Niektorzy sa tak zaciekli w pogladach, ze widza politycznego wroga w
dziesieciolatku.
Nawet na cmentarzu ludzie potrafia bezceremonialnie powiedziec dzieciom, ze
powinny przejsc do tego wlasciwego harcerstwa. Niestety, nic by to nie
dalo, poniewaz takiego harcerstwa, ktore podobaloby sie wszystkim, nie ma.
Dariusz CHETKOWSKI
I znow Chetkowski chwacko wyreczyl mnie w napisaniu moralitetu na tematy
kretynstwa podzialow-jak sie okazuje: polskiej specjalnosci. Ja tam wiem,
ze jestem wredny i od dziecinstwa mam swoje powody zeby serdecznie nie
lubic instruktorow Zwiazku Harcerstwa Rzeczpospolitej (prawica) po rowno
ze Zwiazkiem Harcerstwa Polskiego (normalni), ale- tak jak Chetkowski-
znicze ZAWSZE kupuje u harcerzy. Dlaczego? BO WSZYSTKIE DZIECI SA NASZE! I
jeszcze tego by brakowalo zebym, ratujac w Waszym imieniu Marynarskim
Pogotowiem Gargamela chore dzieci, interesowal sie czy tatus jest- nie daj
Boze- z Platformy, czy tez- jeszcze bardziej nie daj Boze-z PiS-u. A gowno
mnie to obchodzi!-Wasz:
Gargamel Uniwersalista

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Pogoda w kraju
Na wschodzie, Podkarpaciu i Mazowszu slabo popada, ale w pozostalej
czesci pogodnie. Temperatura maksymalnie od 14 stopni C na Pomorzu, przez
17 na Ziemi Lodzkiej, do 19 stopni na Podkarpaciu.

Na dobry dnia poczatek
Drogi Gargamelu
Troche mine zasmuciles wczorajsza gazetka. Takie cmentarne teksty. Nawet o
Merkel!!
Sprowokowales mnie jednak do zastanowienia sie nad tym co ja moglbym
powiedziec w swoich ostatnich slowach
… moze…..No dobra, teraz do gwiaz spierdalam!!
Nie wiem!
Anonymous- City of Hongkong
N I E B O
Stoje sobie na skrzydle w niebo zapatrzony.
Noc pelnia jest dzis jasna, a ja rozmarzony.
Tak pieknie dzis wyglada LEW lezacy blogo!
Lapy swe przeogromne przykryl Mleczna Droga
I milczy w swym samozachwycie, ze taki uroczy!
Jest wielki i jest czujny. Ma otwarte oczy
I jakby �smasz ich pilnowac” Stworca mu powiedzial.
A on, jak ten pies wierny, ciagle bedzie siedzial
I patrzyl na nas z niebios, jak pasterz na owce,
I jakby chcial powiedziec”schodzisz na manowce!
Ja ciebie obserwuje, zapedze do stada!�s.
Lepiej sie nie narazaj! – rozum podpowiada.
Piekny jest i dostojny w tym swoim milczeniu,
Brac swoja zostawiajac gdzies daleko w cieniu.
Patrze i tak zaluje, ze dotknac nie moge!
SKORPIONA ogon dotknac, LWA chycic za noge!
Moze w drodze do nieba, gdy mi pora przyjdzie!?
Gdy Stworca mnie zawola, gdy dusza juz wyjdzie!?
Wtedy sobie pobiegam pomiedzy gwiazdami.
Taki lekki i wolny! Razem z aniolami
Bedziemy naprezali ORIONA cieciwy.
Pewnie bedzie zdziwiony wytrawny mysliwy,
Ze ktos jest tak bezczelny, by luk jego tykac!
A gdy bedzie mial dosyc, trzeba bedzie zmykac.
SKORPIONA za ogon chwyce – przeciez juz nie zyje!
Aniolki mi w tym pomoga! Pozniej sie ukryje
I z nienacka wyskocze wprost na LWA dumnego,
Co lapy swe ukrywa wsrod Traktu Mlecznego.
Bedzie zdenerwowany – wyobrazam sobie,
Lecz to dusza jest tylko – cialo lezy w grobie!
Wiec pewnie sie dogadamy po niedlugim czasie
I bedziemy kumplami w calej tej gwiad masie.
A gdy juz sie naciesze dostojenstwem jego,
I gdy Stworca mi powie „chodz juz, dosyc tego!�s,
Przez tunel przelece, do wielkich wrot zapukam,
Wtedy bede pewien – wiecej juz nie szukam!
Zycie mialem dosc fajne, teraz doznan tyle,
Moge spokojnie tu zostac na ostatnie chwile!
Swoja droga, to ciekaw jestem przeogromnie,
Czy Stworca mnie tam przyjmie, czy powie cos do mnie?
A moze tylko popatrzy na radosna dusze
I powie �sduszo, niestety, przegnac ciebie musze!”.
I moze trzeba bedzie do gwiazd swych sie dostac,
Zaprzyjaznic z wszystkimi, i z nimi juz zostac!?
ANONYMUS

List z morza
O PIRACTWIE Z GRUBEJ RURY
Witaj Gargamelu, witajcie Koledzy marynarze.
Czytam tak sobie o 'Pomerania Sky' i czytam i wlasciwie mam tylko smutne
przemyslenia. Tak, zgodze sie, ze sa rodziny, ze ostatnie czego im
trzeba, to dolowanie. Ale wszyscy plywamy i kazdy z nas moze znalezc sie
w takiej sytuacji. Dlatego pozwole sobie na temat piratow i porwan
spojrzec nieco z innej strony.
Daleki jestem od wyznawania teorii spiskowych dziejow, ale prawda jest
ze to duze koncerny, a wiec kapital glownie amerykanski (zeby nie brnac
w jakiCHs Zydow itd.), angielski czy francuski zyluja rope z Nigerii same
sie bogacac, a Murzynkowi worek ryzu. Dlatego ci sa zdesperowani i
pragna samemu przejac sprawy w swoje rece, albo przynajmniej sie na nich
tez dorobic. Ok, nie bede ocenial morlanosci ani koncernow, ani piratow,
ale jako marynarz, ktory jest zatrudniony przez armatora na jego statku
– zadam bezpiecznych warunkow wykonywania pracy! To bezpieczenstwo to
nie tylko ISM i tona checklist, to nie kask i safety buty. To takze
bezpieczenstwo plywania w takim rejonie. Wczoraj wyczytalem jako ton
uspakajajacy, ze ‘to dobry armator’. Prosze! Glos przedstawiciela
armatorow uznam jednak za stronniczy. Nie chodzi o samego P.D., ale to
armatorzy przeciez dogadali sie z ITFem czy kim tam jeszcze (i za to
spadly ich udzialy w moich oczach strasznie) zeby porwanemu marynarzowi
zawiesic wyplate pensji. A ja sie pytam dlaczego? Skoro to armator nie
umial
zapewnic mi bezpieczenstwa, to moja wina, ze siedze w bambusowej klatce i
jem gnijace wodorosty?? To moja wina, ze bylem zdrowy i chcialem
zarabiac? Moja wina, ze rodzina gloduje, moze straci przez niesplacany
kredyt mieszkanie i dodatkowo odchodzi od zmyslow!? Dlaczego jeszcze to
mnie ma sie karac wstrzymujac wyplate, gdzie przeciez ja chce pracowac i to
nie
moja wina, ze nie moge podjac normalnej roboty!? Takich przedstawicieli
ZZ, ktorzy w taki sposob dogadali sie z armatorami – bym poprzeciagal
powoli pod stepka! Zdrada w bialy dzien. Co da wplata okupu? Nic.
Owszem, zwroci zycie jednym, ale wpedzi w tarapaty drugich. Czemu wiec
nie pokusic sie o rozwiazania systemowe? Dlaczego nie zaczac od Somalii
i nie przetopic jej w jedna wielka butelke bombardujac wszystko co sie
tam da napalmem? Tam nie ma niewinnych Murzynkow. Nawet dzieci maja swoj
udzial w calym procederze np. czyszczac lodzie, przynoszac zaopatrzenie
na nie, plotac liny itd. Poza tym – nie ma wojny bez ofiar. Czy
ktokolwiek zadal sobie pytanie – dlaczego statki pod bandera Rosji nie
sa atakowane? Dlatego ze ci sie nie patyczkuja i szpikuja olowiem
wszystko co sie rusza w okolicy, a nie nalezy do rosyjskiego statku. Sa
zreszta filmiki w necie pokazujace marynarke i Specnaz w akcji. Sa tez
filmiki pokazujace Francuzow roznoszacych przetrzymywanym pod straza na
rufie piratom bagietki z dzemem i wode. Osobiscie mam dosc ganiania w
kewlarowym helmie i kamizelce kuloodpornej i przerabiania statku w
plywajaca fortece, ktorej tylko ktos zapomnial uzbroic” Czemu taki teatr
ma sluzyc? Stworzeniu pozorow, ze jestesmy bezpieczni? Czemu, gdy
istnieja pojecia ‘war zones’ i odpowiednie przepisy nakladajace na
armatorow konkretne obowiazki – wymysla sie jakies ‘high risk areas’,
ktore niczym nie roznia sie od kotwicowisk? Chodzi o celowe oddalanie od
armatorow odpowiedzialnosci i niezmuszanie ich do ponoszenia wydatkow na
ochrone, o nic innego. Dlaczego w sytuacji, gdy kazdy marynarz moze
odmowic plyniecia do war zony i armator musi mu zapewnic repatriacje,
statki notorycznie jada gdzies ‘for orders’ i po tygodniu przychodzi
telex z portem docelowym w takiej wlasnie strefie? Wiadomo, ze z oceanu
nikt nie wroci do domu. To postawienie nas pod sciana i wrecz
wystawienie na zer tym, ktorych z cala moca i dostepnoscia techniki
wojskowej powinno sie bezwzglednie eliminowac bez cienia watpliwosci i
zadnych skropulow! I absolutnie nie przemawiaja do mnie zadne
opowiastki o humanizmie, wspolczuciu, czlowieczenstwu i innych takich.
Kazdy z nas chce i ma prawo zyc. Niewazne, czy uzasadnienie tego bedzie
splycone, jak dzis wyczytalem, do checi dostatniego zycia, czy bedzie
duzo glebsze. Nie jestem wojskowym, nie jestem zaangazowany w akcje
zbrojne, nie atakuje nikogo, wiec kazdy, kto bedzie chcial zaatakowac
mnie – ma zginac. Przeslanie bardzo jasne i czytelne. I z zazenowaniem
patrze na niektorych armed guardow, jak biora swoj karabin do reki,
upewniaja sie, ze magazynek i komora amunicyjna sa puste i ida pelnic
wachte na skrzydle. A jak przychodzi co do czego – okazuje sie, ze
strzelam celniej od nich. Ok, juz w harcerstwie wygrywalem turnieje, ale
to inna bajka. Dopoki sami marynarze sie nie odezwa – nikt nas nie
uslyszy i o nas nie zadba, wiec i nie ma szans, by cos sie zmienilo!
Wiec juz dzis mozemy obstawiac – kto bedzie nastepny”?
GRZEGORZ

11 Listopada- calkowity chaos
PROBLEM WIEKSZY NIZ NIEUDOLNOSC WLADZY
Calkowity chaos- tak mozna okreslic to, co dzieje sie wokol obchodow
stulecia polskiej niepodleglosci. Do konca nie wiadomo, czy swieto potrwa
dzien, czy dwa. Prezydent najpierw zaprasza wszystkich do udzialu w marszu
skrajnej prawicy, a nastepnie, doslownie kilka dni pozniej, zapowiada, ze
sam w nim jednak udzialu nie wezmie.
Hojnie wspierany z publicznych srodkow, produkowany przez tworcow
„Smolenska” rocznicowy film o Legionach Pilsudskiego, premiere bedzie mial
najpewniej dopiero w 2019 roku. Panstwo, jak sie okazuje, nie jest w stanie
zorganizowac ponadpartyjnych, prawdziwie otwartych dla wszystkich,
uroczystych obchodow.
Wszystko to pod rzadami formacji, ktora o rocznicy 1918 roku mowila przez
ostatnia trzy lata bez przerwy. Ktorej przedstawiciele przy kazdej okazji
powtarzaja, ze w przeciwienstwie do swoich politycznych konkurentow, beda
prowadzic polityke historyczna przywracajaca Polakom dume z ich panstwa i
jego historii.
Tymczasem w trakcie wyjatkowej, zdarzajacej sie raz na stulecie rocznicy,
wladza, zamiast okazji do przezycia dumy z polskiej historii daje rodakom
pokaz wlasnej nieudolnosci. Rocznica 11.11. zaskoczyla ja, jak przyslowiowa
zima drogowcow. Przy tym, o ile w naszym klimacie czasem faktycznie trudno
przewidziec dokladny poczatek zimy, to o tym, ze w niedziele 11.11.
przypadnie setna rocznica odrodzenia panstwa po latach zaborow, wiadomo
bylo od dawna i naprawde mozna bylo sie przygotowac.
Najbardziej nieudolnie w tym wszystkim wypada osrodek prezydencki i
prezydent Duda osobiscie. To od prezydenta, jako glowy panstwa, mozna bylo
oczekiwac zorganizowania uroczystosci, otwartych dla wszystkich niezaleznie
od pogladow i partyjnych sympatii. Palac Prezydencki nie wywiazal sie z
tego zadania, choc z okazji setnej rocznicy 11.11. 1918 roku obiecywal
wiele.
Prezydent Duda upokorzyl sie, gdy zaczal negocjowac z Ruchem Narodowym
warunki swojej obecnosci na tzw. Marszu Niepodleglosci. Negocjacje spelzly
na niczym – narodowcy wyprosili glowe panstwa ze swojego marszu. Nie
wiadomo, co jest bardziej smutne i groteskowe w calej tej sytuacji. Czy
fakt, ze prezydent nalezacego do Unii Europejskiej, demokratycznego panstwa
serio rozwaza udzial w marszu skrajnej prawicy, gdzie padaja rasistowskie
hasla? Czy to, ze glowa panstwa, wybrana w drugiej turze przez 8,6 miliona
osob negocjuje z politycznym marginesem, notujacym poparcie na poziomie
bledu statystycznego? Czy moze to, ze grupa dziarskich chlopcow z Ruchu
Narodowego pokazala prezydentowi miejsce w szeregu, wysylajac wszystkim
sygnal, ze w setna rocznice odrodzenia panstwa polskiego to skrajna prawica
bedzie rzadzic polska stolica?
Chaos wokol 11.11. pokazuje przy tym na problem znacznie glebszy, niz
nieudolnosc obecnej wladzy. Zastanowmy sie bowiem przez chwile, co byloby,
gdyby prezydent (albo rzad) nie przespali rocznicy i faktycznie
zorganizowali pelne rozmachu, panstwowe uroczystosci, na ktore zaproszeni
zostaliby wszyscy? Czy potrafilibysmy wtedy wspolnie swietowac niezaleznie
od podzialow? KODowiec z PiSowcem? Zandberg z Balcerowiczem? Nowacka z
prawnikami Ordo Iuris? Jacek Kurski z Jackiem Zakowksim? Trudno to sobie
wyobrazic – nie udalo sie przeciez przy okazji obchodow 550-lecia polskiego
parlamentaryzmu, ani swieta wojska polskiego.
Glowna wine ponosi za to PiS. I to nie tylko dlatego, ze sam konsekwentnie,
od swojego powstania, oskarza ciagle swoich przeciwnikow o zle intencje,
zepsucie, mroczne powiazania, a nawet o mord na ofiarach katastrofy w
Smolensku. Problem ten poprzedza zreszta PiS, kryminalizacja politycznego
przeciwnika i absolutyzacja politycznego konfliktu byla podstawowa technika
mobilizowania wlasnego elektoratu przez Jaroslawa Kaczynskiego juz w
czasach Porozumienia Centrum. Jeszcze wiekszym problemem jest stosunek
rzadzacej partii do polskiej konstytucji i panstwa, jakie uksztaltowalo sie
po roku ’89. Trudno miec do opozycji pretensje, ze nie chce swietowac
wspolnie z wladza, ktora oskarza ja o najgorsze, a przy tym wyraznie
zmierza do zniszczenia instytucji, stanowiacych instytucjonalne
rusztowanie, konieczne do tego, by demokracja nie miala wylacznie
fasadowego charakteru.
Gdy 11.11. stolica znow zawladnie skrajna prawica, srodowiska
przestepczo-kibolskie, rasisci i neofaszysci z Marszu Niepodleglosci
przekonamy sie raz jeszcze do jakiego zdziczenia prowadzi sfere publiczna
sytuacja, gdy w proznie wywolana przez brak obywatelskiej narracji wkracza
ta partyjna.
Jakub MAJMUREK

Ambasador USA:
JESTEM GOTOWA ZALATWIC POLAKOM SPRAWE WIZ DO 2019 ROKU
– Do konca 2019 roku jestem gotowa zalatwic sprawe zniesienia wiz do Stanow
Zjednoczonych dla Polakow; to dla mnie priorytet – zadeklarowala ambasador
USA w Polsce Georgette Mosbacher w wywiadzie z Piotrem Kraska w TVN
– Wiem, ze to nielatwe. Wszyscy, takze moi szefowie, mowia mi, ze nie mozna
tak mowic, ale i tak to powiem- dodala
– Rzad polski jest w to zaangazowany, mamy wyznaczone osoby, ktore nad tym
pracuja, da sie to zrobic. Tak dlugo, jak po obu stronach bedzie taka wola,
to zrobimy to. Jest to dla mnie priorytet, chociaz wiem, ze moze wychodze
przed szereg – dodala Mosbacher.
Jak zaznaczyla, nie lubi przegrywac. – Lubie konkurencje, kiedy mowie, ze
cos zrobie, to znaczy, ze to zrobie. Wiec teraz wyszlam przed szereg.
Powtorzymy ten wywiad i wtedy powiem: tak znieslismy wizy – powiedziala
amerykanska dyplomatka.
Mosbacher mowila, ze niemalze wstydzi sie, iz Polacy wciaz musza ubiegac
sie o wizy do USA. – Jestescie wspanialym sojusznikiem, z cala pewnoscia
najsilniejszym w tym regionie. W Stanach Zjednoczonych mieszka 10 mln
Polakow, wiec jestesmy tak czy inaczej spokrewnieni i powiazani ze soba –
zaznaczyla.
Mosbacher ocenila, ze Polska to kraj, ktory bardzo szybko sie rozwija i
ktory dopiero zajmie swoje miejsce posrod prawdziwych mocarstw Europy. – To
niesamowite, czego dokonala Polska przez tych 30 lat. Chyba nie ma innego
kraju w tym regionie, ktory dalby rade osiagnac to, co osiagnela Polska.
Kiedy mysli sie o kraju, ktory przez 30 lat ma rosnaca klase srednia, niska
inflacje, niemalze brak bezrobocia, wyksztalcona sile robocza i etyke
pracy, ktorej mozna pozazdroscic – to naprawde spektakularne – powiedziala
Mosbacher
Pytana, na ile realne jest, ze Fort Trump powstanie w Polsce, Mosbacher
zaznaczyla, ze nie nalezy zbytnio przywiazywac sie do nazewnictwa. – Wazne
jest to, ze Stany Zjednoczone sa zaangazowane w bezpieczenstwo Polski i
gotowe zrobic wszystko, aby wspierac w rozwoju przywodztwa Polski w tym
regionie, jesli chodzi o bezpieczenstwo i odstraszanie – zaznaczyla.

Holdys w „Newsweeku”
MOJ PARLAMENT
Don Vasyl – slynny cyganski piesniarz i animator kultury romskiej,
mieszkaniec Ciechocinka – nie dostal sie do rady powiatu w Aleksandrowie
Kujawskim, zdobywajac w wyborach zaledwie 43 glosy. Szkoda.
Liczylem na to, ze mieszkancy zechca kogos takiego miec w swojej radzie.
Nie znam go osobiscie, nie ma w moim pisaniu zadnej protekcji ani
kumpelstwa – jest jedynie cos, co krazy po mojej glowie od wielu lat i czym
co jakis czas dziele sie ze znajomymi (takze politykami), a oni wtedy
cmokaja i mowia: „ciekawe”, ale zaraz potem dodaja: „ale niemozliwe”. Na
pytanie, dlaczego niemozliwe, mowia: „wiesz, jak jest”. Otoz nie wiem.
Powazne rozmyslania naszly mnie w trakcie kampanii wyborczej Baracka Obamy
na prezydenta USA ponad dziesiec lat temu. Wtedy tez mowiono „niemozliwe”,
kultura amerykanska jeszcze chwile wczesniej traktowala czarnych jako cos
zyjacego obok, poza legalnym nurtem, w zadymionej atmosferze, gorszego,
owszem, barwnego, ale lepiej niech maja wlasne toalety, wagony w
tramwajach, szkoly i kina. Pierwsze plyty Elvisa Presleya niszczono, gdyz
spiewal „zbyt po murzynsku”. I nagle zjawia sie czarny facet, ktory
sposobem bycia zniewala biala Ameryke i zostaje wybrany na prezydenta.
Dzis, trzy lata po odejsciu ze stanowiska, Obama budzi sympatie 67 procent
Amerykanow.
Nie istnieja „prawdziwi Polacy”, monolit, o okreslonych obyczajach i
powinnosciach. Trzeba myslec barwnie, obok nurtu politycznego.
Napisalem wtedy w felietonie, ze aby zdac sobie sprawe z przelomu
kulturowego w USA, ktory doprowadzil do wygranej Obamy, trzeba sobie
wyobrazic, ze prezydentem Polski zostaje Rom. Gdy rozmawialem ze znajomymi
– widzialem niejednokrotnie zdumienie na ich twarzach i wtedy dopytywalem:
„A dlaczego nie? A jesli byliby to najmadrzejsi ludzie, najwspanialsi
politycy i wizjonerzy, to tez nie?”. I wtedy pojawiala sie konsternacja. „A
chirurg Rom, geniusz, by ci tez przeszkadzal?” – dopytywalem przekornie.
Chwile pozniej premierem Kanady zostal mlody i przystojny Justin Trudeau.
Jako pierwszy premier w historii Kanady postawil na parytet plci – w jego
rzadzie bylo 15 kobiet i 15 mezczyzn. Powiedzial: „Moj nowy rzad jest
roznorodny jak sama Kanada”. Ministrem sprawiedliwosci zostala prawniczka
Jody Wilson-Raybould, nazwisko cokolwiek mylace – to Indianka o imieniu
Puglaas, co znaczy „kobieta zrodzona ze szlachetnych ludzi”. Ministrem
sportu i osob niepelnosprawnych – prawniczka Carla Qualtrough, ktora w 90
proc. utracila wzrok (formalnie jest niewidoma, jest tez medalistka igrzysk
paraolimpijskich w plywaniu). Ministrem ds. weteranow – prawnik Kent Hehr,
ktory w wieku 21 lat zostal przypadkowa ofiara strzelaniny gangow w Calgary
– porusza sie na wozku. Ministrem ds. instytucji demokratycznych – Maryam
Monsef, byla uchodzczyni z Afganistanu. Ministrem obrony – Sikh Harjit
Sajjan, byly zolnierz na misjach i policjant do walki z gangami (z Indii
przybyl jako piecioletnie dziecko z rodzicami). Sajjan urzad sprawuje w
czerwonym zawoju na glowie. W rzadzie jest tez oficjalna doradczyni do
spraw LGBT w randze czlonka gabinetu. I to jest cos, co mi sie podoba
W mojej konstytucji 30 miejsc ze wszystkich 460 w parlamencie byloby
zarezerwowanych dla przedstawicieli srodowisk, ktore innym sposobem nigdy
by tam nie weszly. Chcialbym, zeby w naszym Sejmie mial konstytucyjnie
zapewnione miejsce przedstawiciel kazdej liczacej sie mniejszosci. By byli
w nim ludzie, ktorych obecnosc odczuwamy na co dzien – bezpartyjny weteran
wojny, czlowiek niewidomy, kaplani Kosciolow katolickiego i prawoslawnego
(dlaczego nie?), Bialorusin, Litwin, Slazak, Zyd, Rom, muzulmanin,
reprezentant srodowiska LGBT, osoba niepelnosprawna, reprezentant opozycji
ulicznej, byly prezydent, policjant ds. przestepczosci zorganizowanej,
reprezentant starszyzny emeryckiej w wieku 80+ – lista do uzgodnienia. Tryb
ich wyboru rowniez. Nie powinni byc czlonkami partii i nalezec do
parlamentarnych klubow – powinni reprezentowac swoje srodowiska, by ich
opinie mogly wybrzmiec. Byc moze ich glosy powinny stanowic 0,5 glosu
zwyklego posla, nie wiem. Ale naprawde – nic sie nie stanie zlego, jesli
zamiast niektorych politykow zjawia sie na mownicy sejmowej weteran wojny,
Rom albo np. biskup Pieronek.
Zbigniew HOLDYS

GRATULUJMY SOBIE
Na nasze glowy, a przede wszystkim na nasze mozgi, raz po raz spadaja
ciosy. Jestesmy zadreczani pytaniami, na ktore nie jest latwo odpowiedziec.
Zacytuje tylko niektore z nich. Czy mozna korzystac z przejsc dla pieszych
w okolicach Oswiecimia? Gdzie kupic w podziemiu zarowki, ktore nie
oszczedzaja pradu i psuja atmosfere? Czy w porzadku prawnym slowo
„natychmiast” oznacza to, co oznacza, czy tez natychmiast znaczy np. za
miesiac albo za pol roku? Czy sedzia, ktory spotyka sie z mlodzieza ubrany
w toge, to sedzia, czy komediant naruszajacy sedziowska powage? Czy premier
Szydlo musi jesc obiady w Brzeszczach, czy tez moze, tak jak inni
obywatele, zjesc sobie hot doga na stacji namiestnika Obajtka? Czy bedziemy
mogli latac z Radomia w innym kierunku niz na poludnie? Wszystkie te sprawy
spadly na nas, a my nie do konca mamy narzedzia, zeby je rozwiazac.
Politycy maja sprawy wazniejsze. Licytuja sie, kto wygral? Jest paru
wybitnych specjalistow od przekuwania kleski w sukces. Wystepuja z jednej i
drugiej strony. Krzycza na siebie. Graja szczesliwych. Udaja, ze pija
szampana po zwyciestwie. Akurat na to pytanie odpowiedz jest prosta.
Po raz pierwszy wygrali wyborcy. Przekonali sie chyba drugi raz po slynnych
czerwcowych wyborach, ze kazdy glos sie liczy. Pomijajac miazdzace
personalne sukcesy, takie jak Hanny Zdanowskiej w Lodzi czy tez Rafala
Trzaskowskiego w Warszawie, okazalo sie, ze polski wyborca niechetnie
analizuje przynaleznosc partyjna, ale dokladnie wie, kto jest dobrym, a kto
zlym gospodarzem. Przestrzegajac przed triumfalizmem, zachecam wszystkich,
azeby juz myslec o wyborach w przyszlym roku. Niepokoi mnie premier Beata
Szydlo, ktora wybiera sie do Parlamentu Europejskiego. Powstanie kolejne
trudne pytanie. Jak tu wrocic z Brukseli na obiad do Brzeszcz? Szanowni
politycy, to my wygralismy, a w przyszlym roku wygramy jeszcze bardziej.
Gratulacje, drodzy wyborcy.
Krzysztof MATERNA

Mizerski na bis
SEDZIOWIE, KTORYCH MA NIE BYC
Trwa dyskusja o tym, na strazy czego stoi obecna Krajowa Rada Sadownictwa.
Do niedawna obowiazywala zasada, ze KRS stoi na strazy niezaleznosci sadow
i niezawislosci sedziow. Ale zdaniem partii rzadzacej ta koncepcja sie nie
sprawdzila, dlatego stara KRS zostala zastapiona nowa, ktorej zadaniem jest
stanie na strazy interesow tej partii. Byc moze nowa KRS stanie rowniez na
strazy niezawislosci niektorych sedziow, o ile nie beda partii rzadzacej
prowokowac. Albo wydawac wyrokow na jej wysokich funkcjonariuszy, jak
sedzia Laczewski, ktory w 2015 r. skazal na trzy lata wiezienia szefow CBA
Mariusza Kaminskiego i Macieja Wasika.
Po czyms takim Krajowej Radzie trudno bedzie obronic niezawislosc sedziego
Laczewskiego, zwlaszcza ze rzeczniczka rzadu pani Kopcinska stanowisko
partii rzadzacej przedstawila bardzo jasno: „Chcemy, zeby juz nigdy wiecej
nie bylo sedziego Laczewskiego i innych, ktorzy maja pewne karty, ktorych
nie powinien miec sedzia orzekajacy wydajacy sprawiedliwe wyroki”. O jakie
karty chodzi, nie powiedziala, ale miejmy nadzieje, ze KRS to ustali i
sedziom takim jak Laczewski te karty zabierze, aby dluzej nie mogli sie
nimi poslugiwac.
Majacy nigdy wiecej nie byc sedzia Laczewski zapytal KRS, jakie kroki
zamierza podjac w zwiazku ze slowami Kopcinskiej, co pokazuje, ze zupelnie
nie rozumie on, do czego ta instytucja obecnie sluzy. Podobnym brakiem
zrozumienia wykazala sie dziennikarka onet.pl, pytajac przewodniczacego KRS
sedziego Mazura, co KRS zrobi w zwiazku z niedawna decyzja Trybunalu
Sprawiedliwosci UE. Sedzia oczywiscie wyjasnil, ze KRS jako jeden z filarow
trojpodzialu wladzy nic nie zrobi, zanim nie skonsultuje sie z pozostalymi
filarami – rzadem i Sejmem, co jest konieczne, „bo jak te trzy filary
dzialaja osobno, to w dzialania wkrada sie niezbornosc”.
Aby uniknac niezbornosci, sedzia Mazur musi sie dowiedziec, co ma robic, i
nie widzi w tym nic zlego, bo chociaz KRS jest cialem w pelni niezaleznym,
to – jak twierdzi – „wszyscy dzialamy w ramach jednego aparatu
panstwowego”. Po takiej deklaracji niektorzy moga miec watpliwosci, czy w
Polsce istnieje jeszcze trojpodzial wladzy. Sam Mazur nie potrafi dac w tej
sprawie jasnej odpowiedzi, poniewaz – jak mowi – „sa rozne subtelnosci i
modele ustrojowe”. Z wywiadu wynika, ze on osobiscie jest za modelem, w
ktorym jesli partia rzadzaca sobie tego zyczy, to KRS ustala z nia, co ma
robic, aby jak najlepiej reprezentowac jej interesy. Jesli natomiast idzie
o interesy sedziow, to trudno, zeby obecna KRS mogla je reprezentowac,
zwlaszcza ze przytlaczajaca wiekszosc sedziow sobie tego nie zyczy.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Agnieszka Radwanska o swojej przyszlosci:
Nie moge juz niczego obiecac
Najlepsza polska tenisistka zapowiada, ze w listopadzie podejmie decyzje,
co dalej z jej kariera.
Radwanska w poniedzialek wziela udzial w Warszawie w spotkaniu promocyjnym
firmy Rado. Ubrana na galowo, w nowej fryzurze, na nogach miala szpilki.
– Pewnie czesc z panstwa dziwi sie, ze zalozylam te szpilki. Nie ma
znaczenia co mam na stopie. Czy taka szpile, czy but do grania, czy klapek.
Tak samo mnie boli. To jest irytujace. Czlowiek ma wokol siebie najlepszych
lekarzy, ale organizm mowi stop – opowiadala dziennikarzom w kuluarach
29-letnia zawodniczka. – Teraz boli prawa stopa, wczesniej byla lewa. Mam
problem z pochewkami w trzecim i czwartym palcu. Stopa jest tak zmiazdzona
bieganiem, hamowaniem, ze tam juz malo co pracuje jak trzeba. Wszystko
puchnie, nagle robi sie stan zapalny. Czasami potrafie sie obudzic ze
skurczami w nocy. Strasznie boli. Zadne zastrzyki nie pomagaja, ani z
kortyzolu ani z osocza. Nic nie pomaga – dodawala zrezygnowana.
Tenisistka twierdzi, ze potrzebna jest operacja. Zabieg juz nie wystarczy.
Ale do tego dochodza niestety takze inne problemy ze zdrowiem. –
Permanentne zmeczenie. Uklad nerwowy mam rozszarpany do ostatniego wloska.
Gralam w tym roku 14 turniejow, ale czuje sie jakbym zagrala 34 – mowi
Rawanska.
Juz wczesniej pojawialy sie sygnaly, ze z uwagi na te wszystkie
nieszczescia finalistka Wimbledonu z 2012 roku, dwukrotna polfinalistka
Australian Open (2014, 2016), kiedys numer 2 w rankingu WTA moze zamrozic
ranking. Moze tez zakonczyc kariere. Od kilku miesiecy Radwanska wspolnie
ze sztabem trenerskim, wieloletnim szkoleniowcem Tomaszem Wiktorowskim, z
bylym sparingpartnerem, trenerem a od ubieglego roku mezem Dawidem Celtem
niemal codziennie dyskutuja o tym. – Ale ostateczna decyzje podejme sama –
twierdzi stanowczo.
Daje sobie na to czas do konca listopada. Rozpatrywane zamrozenie rankingu
(maja do tego prawo zawodniczki dlugotrwale kontuzjowane) nie jest wyjsciem
idealnym. Obecnie znajduje sie na 74. miejscu w klasyfikacji WTA. Kiedy
wroci do zdrowia i do gry np. na turniej w Wimbledonie latem przyszlego
roku, ta pozycja da jej mozliwosc startu w turnieju glownym, czyli bez
rozstawienia. Nic wiecej.
Wczesniej wypadaloby tez sprawdzic sie w turniejach nizszej rangi, a to
moze oznaczac wystepy w eliminacjach. – Przez tyle lat bylam w czolowce.
Albo gram na tym poziomie, albo nie gram w ogole. Pytanie, czy jestem w
stanie zagrac na tym poziomie po kilku miesiacach przerwy? Jestem
realistka. Nie bede zyc w rozowych okularach na nosie i wmawiac sobie, ze
nagle wskocze do pierwszej dziesiatki po pol roku grania. Rywalki sa
mlodsze i silniejsze. Trzeba byc gotowym na 100 procent – mowi Radwanska.
Ostatni mecz krakowianka rozegrala w polowie wrzesnia w Seulu z Rumunka
Irina Camelia Begu. Przegrala 4:6, 3:6 w drugiej rundzie, w pierwszej
pokonala Amerykanke Bethanie Mattek-Sands. Od tego czasu nie miala rakiety
w reku, nie trenowala, rehabilituje sie. Ale przyznaje, ze postepow wciaz
nie widac.
Agnieszka Radwanska wyglada na nieco bezsilna, choc jeszcze nie do konca
zrezygnowana wobec problemow ze zdrowiem, z ktorymi przyszlo jej sie
zmierzyc.
Olgierd KWIATKOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *