Dzien dobry – tu Polska – piątek, 17 maja 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 132 (5161) 17 maja 2019 r.

Prymas abp Wojciech Polak:
-NIE WIDZE TEJ REKI!
Kaczynski mowil o rece podniesionej na Kosciol. Prymas: Nie bede
komentowal. Nie widze tej reki
– Jezeli chodzi o kwestie wykorzystania nieletnich, to uwazam, ze ataku na
Kosciol nie ma. Film pana Tomasza Sekielskiego nie byl atakiem na Kosciol,
byl pokazaniem poprzez swiadectwa osob pokrzywdzonych, bardzo bolesne,
pokazaniem rzeczywistosci, w ktorej my mamy dzialac jako Kosciol – mowil w
„Faktach po Faktach” w TVN24 prymas Polski abp Wojciech Polak.
– Nie bede komentowal takich wypowiedzi lidera partii rzadzacej. Powtarzam:
nie widze tej reki, ktora jest podniesiona na Kosciol. Jezeli Kosciol
dzisiaj przezywa rozne trudnosci i wyzwania, powazne, nawet kryzysowe, to
one maja sluzyc oczyszczeniu Kosciola, a nie sytuacji, w ktorej Kosciol
mial byc pietnowany – skomentowal abp Wojciech Polak.
I tak oto Kaczynski pozostal na „placu boju” sam i goly. Ale czy wesoly?
Obrona Kosciola, ktory boryka sie z kryzysem po sobotniej emisji filmu
braci Sekielskich „Tylko nie mow nikomu”, nie wyszla Prawu i
Sprawiedliwosci na dobre. Jak wynika z najnowszego sondazu IBSP, poparcie
dla partii rzadzacej przed wyborami do europarlamentu wynosi 33 proc., a
wiec spadlo az o 6 punktow procentowych w stosunku do badania pracowni
sprzed tygodnia. Tymczasem na Koalicje Europejska, czyli sojusz Platformy
Obywatelskiej, Nowoczesnej, SLD, PSL i Zielonych, zaglosowaloby 43,6 proc.
respondentow.
Byla to Ballada O Smutnym Kaczorze- w wykonaniu Opinii Publicznej.
Zaspiewal ja Wam- Wasz:
Gargamel (sznaps baryton liryczny)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8259 PLN Euro: 4.2929 PLN Frank szw.: 3.7952 PLN Funt:
4.9112 PLN Gielda 16.05.2019 r. godz. 17.00 WiG 56449.99 (-0.38%)
WiG30 2505.22 (-0.49%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.88 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.74 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.86 PLN

Pogoda w kraju
Przelotny deszcz, niewykluczone sa burze. Temperatura maksymalnie od 18
stopni C. na Pomorzu do 21 stopni w centrum i na Podkarpaciu.

Na dobry dnia poczatek
———————————–
Potepiony makler
Raz pewien gieldowy makler
Zaczal narzekac na kler
I tak byl strasznie przy tym zajadly,
Ze wszystkie akcje w niebie mu spadly,
Bo to byl czarny charakter.

Dlaczego?
ROCZNICA WYBOROW 4 CZERWCA NIE BEDZIE SWIETEM PANSTWOWYM
Chodzilo o to, zeby w 30. rocznice pierwszych czesciowo wolnych wyborow
wywiesic flagi i zorganizowac panstwowe uroczystosci, ale wola poslow PiS 4
czerwca nie trafi do swiatecznego kalendarza. Jednak prace nad ustawa
zablokowano w kurioznalny sposob.
Niby wszystko bylo gotowe. Projekt stosownej ustawy zaproponowany przez
Platforme Obywatelska ma 3 artykuly
Art. 1. 4 czerwca – dzien I tury wyborow w 1989 r. – ustanawia sie Swietem
Wolnosci i Praw Obywatelskich.
Art. 2. Dzien 4 czerwca jest swietem panstwowym.
Art. 3. Ustawa wchodzi w zycie po uplywie 14 dni od dnia ogloszenia.
Nie ma nawet mowy o dniu wolnym od pracy. Chodzi jedynie o to, zeby tego
dnia wywiesic flagi i zorganizowac panstwowe uroczystosci.
– Ja nie znam nikogo u kogo 4 czerwca nie budzilby jakichs emocji – mowi
Iwona Sledzinska-Katarasinska wiceprzewodniczaca komisji kultury z
Platformy Obywatelskiej. Jej zdaniem i starsi i mlodsi Polacy wiedza, ze w
1989 r. wolne wybory odbyly sie do Senatu, a czesciowo wolne do Sejmu, ze
frekwencja byla najwieksza jak do tej pory. Ten postulat swieta panstwowego
nie rodzil sie u nas w gabinetach, tylko wyszedl od ludzi, ktorzy na
spotkaniach mowia, ze to taki dzien no taka data, ale PiS nie lubi 4
czerwca – mowi poslanka.
Jak PiS nie ustanowil 4 czerwca swietem?
Komisja kultury miala zajac sie projektem ustawy o ustanowieniu 4 czerwca
swietem panstwowym na trwajacym wlasnie posiedzeniu. Nie zajela sie. Do 4
czerwca juz sie nie spotka, a zatem 30 rocznica pierwszych czesciowo
wolnych wyborow nie trafi do swiatecznego kalendarza.
Najbardziej kuriozalna byla chyba formula odwolania czwartkowego
posiedzenia komisji. O 14:00 odbylo sie posiedzenie w sprawie uchwal
zaproponowanych przez Prawo i Sprawiedliwosc, na 15:00 zaplanowano
posiedzenie dotyczace projektu ustawy o 4 czerwca.
– Przewodniczaca Elzbieta Kruk z PiS zarzadzila 20 minut przerwy i wyszla
z sali, my zostalysmy czekajac na nasza komisje. No i 10 minut pozniej
dostalysmy smsy, ze posiedzenie zostalo odwolane i zostaniemy poinformowane
o nowym terminie – opowiadaja wzburzone poslanki opozycji.
Kiedy o 15:10 dzwonilismy do przewodniczacej komisji Elzbiety Kruk, z Prawa
i Sprawiedliwosci, powiedziala, ze wlasnie wchodzi na posiedzenie Rady
Mediow Narodowych i nie moze rozmawiac. Ale pol godziny pozniej juz mogla.
– Odwolalismy to posiedzenie ze wzgledu na zmiany w harmonogramie obrad
Sejmu. Byly inne komisje, na ktorych poslowie musieli byc, ja mialam Rade
Mediow Narodowych dlatego na komisji przyjelismy uchwale o uczczeniu tego
dnia – tlumaczy poslanka Elzbieta Kruk. A czy powinno to byc swieto
panstwowe? – pytamy. – Szczerze mowiac nie wiem. Mnie troche uwiera
czesciowa wolnosc tych wyborow, ale to na pewno byl bardzo wazny dzien.
Dlatego my go nie pomijamy tylko przyjelismy uchwale prezydium Sejmu –
dodaje.
Dzisiaj do komisji trafil jeszcze jeden projekt. Tym razem Nowoczesnej,
ktorej uchwala Sejmu sie nie podoba i chcialaby te date uczcic wlasnym
tekstem. Najblizsze posiedzenie sejmu zaczyna sie 12 czerwca na uroczyste
obchodzenie 4 czerwca moze byc juz dokladnie tydzien za pozno. Projekt
lezal w Sejmie od 28 lutego.

Teraz widac, jak powazne moga byc skutki
WLADZE POLSKI I IZRAELA PODSYCAJA KONFLIKT
Atak na ambasadora Marka Magierowskiego to kolejny przyklad na to, jak
latwo populistyczna, pelna werbalnej przemocy retoryka rozlewa sie po calym
spoleczenstwie, pchajac niektore jednostki do ekstremalnych dzialan. Jak
mozna przypuszczac, to, co stalo sie w Tel Awiwie nakreca antysemickie i
antyizraelskie nastroje w Polsce.
Polski ambasador w Izraelu, Marek Magierowski, zostal zaatakowany przed
ambasada Polski w Tel Awiwie. Wyproszony wczesniej z ambasady mezczyzna,
mial opluc polskiego dyplomate. Nawet w przypadku narodow majacych jak
najlepsze stosunki, taki incydent moglby bardzo latwo doprowadzic do
kryzysowej sytuacji. A stosunki miedzy polska a Izraelem w ostatnich kilku
latach do najlepszych wcale nie naleza.
Wzajemne relacje staly sie w obu krajach zakladnikiem biezacej politycznej
walki. Politycy rzadzacej w kazdym z panstw populistycznej prawicy dla
wlasnych korzysci podkrecaja temperature sporu.
W interesie Warszawy i Tel Awiwu lezy teraz uspokojenie nastrojow –
zwlaszcza w naszym. Na intensyfikacji konfliktu z Izraelem Polska moze
bowiem wizerunkowo wylacznie stracic. Zwlaszcza rzadzona przez PiS, ktory i
bez sporow z Tel Awiwem ma fatalna opinie w spolecznosci miedzynarodowej.
Zakladnicy ekstremow
Problem w tym, ze uspokoic relacje z Izraelem PiS bedzie szalenie trudno.
Nie tylko dlatego, ze populistyczna prawica spod znaku Netanjahu jest
trudnym partnerem. Takze ze wzgledu na sytuacje wewnetrzna w kraju. Tuz
przed wyborami PiS jest bowiem naciskany z prawa przez Kukiza i
Konfederacje, skupiona wokol Korwina i narodowcow. Oba te polityczne byty
otwarcie graja w tych wyborach silnie antyzydowska karta.
Konfederacja buduje swoj glowny komunikat w wyborach europejskich na
strachu przed Zydami. Pretekstu dostarczyla im slynna ustawa 447, przyjeta
w zeszlym roku przez amerykanski Kongres. Zobowiazuje ona amerykanska
administracje do wsparcia dla organizacji, walczacych o rekompensate za
mienie, nalezace niegdys do ofiar Zaglady, nawet to, do ktorego nie ma dzis
zadnych bezposrednich spadkobiercow.
Konfederacja obkleila Polske plakatami, przestrzegajaca przed skutkami
ustawy, na Twitterze zbiera srodki na „roszczeniobusa”, ktory ma jezdzic po
kraju i przestrzegac wsie, miasteczka i metropolie przed czekajacymi na
polskie mienie wplywowymi organizacjami zydowskimi. Posel Kukiz ’15 Tomasz
Rzymkowski zlozyl projekt ustawy „anty-447”, nie tylko wykluczajacej zwrot
mienia bezspadkowego, ale uznajacej za przestepstwo probe „wymuszenia”
wyplaty takich odszkodowan przez Polske.
Sejm mial dyskutowac nad ustawa w srode. Po incydencie z Magierowskim PiS,
obawiajac sie zapewne antysemickich incydentow w trakcie parlamentarnej
debaty, wlozyl go do sejmowej zamrazarki. Rzymkowski skomentowal to
slowami, ze Polska juz nie kleczy, ale lezy plackiem przed Tel Awiwem, a
zamiast Sejmu mamy „Knesejm”.
Choc ustawa nie wyszla z Knesetu, tylko z amerykanskiego Kongresu, to
skrajna prawica straszyc bedzie do wyborow europejskich nie Ameryka, a
Zydami i Izraelem. Problem w tym, ze odkrecanie retoryki wokol ustawy
popsuje nasze relacje z oboma panstwami i spora czescia diaspory zydowskiej
na swiecie.
PiS sam sie w to wpakowal
PiS wobec takiej narracji dobrej odpowiedzi po prostu dzis nie ma. Narracja
spisku, ktory przy pomocy „pedagogiki wstydu” ma przypisac Polakom
odpowiedzialnosc za Holocaust i wyludzic od Polski odszkodowania pojawiala
sie przeciez w calkiem bliskich rzadzacej partii mediach.
To sama partia Kaczynskiego otworzyla zydowski temat, forsujac pozbawiona
sensu ustawe o IPN. Ustawa nie tylko radykalnie pogorszyla relacje z
Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, ale takze wyzwolila w kraju antysemickie
demony – do glownego nurtu debaty wrocil jezyk, jakiego nie slyszelismy od
roku 1968. Skorzystaly na tym srodowiska narodowe. PiS nie zauwazyl jednak
zagrozenia, jakie moga one dla niego stwarzac. 11 listopada zeszlego roku
prezydent i najwyzsi urzednicy panstwowi przemaszerowali przeciez przez
Warszawe wspolnie ze skrajna prawica i jej europejskimi sojusznikami – w
tym jawnymi neofaszystami z Wloch i Slowacji.
Dzis PiS sam sie zapedzil w pulapke. Z jednej strony musi gasic pozar na
prawej flance. Obawa, ze 26 maja Kukiz i Konfederacja moze odebrac PiS te
kilka procent konieczne do zwyciestwa, jest realna. Z drugiej, jesli oboz
rzadzacy sprobuje posluzyc sie ostra retoryka skrajnej prawicy, czeka go
nie tylko mozliwa mobilizacja nie-prawicowego elektoratu, podobna do tej,
jaka miala miejsce w miastach w wyborach samorzadowych, ale takze kolejny
miedzynarodowy kryzys.
Kto powstrzyma to szalenstwo?
O ten ostatni nietrudno, zwlaszcza biorac pod uwage, to jakich partnerow
Warszawa ma po drugiej stronie. Rzady Netanjahu rownie chetnie, co PiS,
siegaja po populistyczna retoryke, ktorej jedynym sensem jest mobilizacja
wlasnego, twardego elektoratu.
O ile zastrzezenia izraelskiej opinii publicznej do ustawy o IPN byly w
pelni zrozumiale i uzasadnione, to juz slow Netanjahu na szczycie
bliskowschodnim w Warszawie usprawiedliwic z polskiej perspektywy po prostu
sie nie da. Brzmialy one, jakby izraelski premier byl gotowy popsuc relacje
z Polska tylko po to, by nabic sobie kilka punktow w zblizajacych sie
wyborach u skrajnego elektoratu. Netanjahu wygral niestety wybory w Izraelu
i Polska bedzie jeszcze jakis czas meczyc sie z takim partnerem.
My w maju i jesienia mozemy jednak powstrzymac przynajmniej te czesc
szalenstwa w polsko-zydowskich relacjach, jakie inicjuje polska strona.
Jesli wladza bedzie ciagle mowic jezykiem ustawy o IPN, jesli do
Europarlamentu wejda ludzie pokroju Grzegorza Brauna, jezeli Tomasz
Rzymkowski za rok ciagle bedzie powaznie traktowanym politykiem
parlamentarnym, to grozi nam, ze polityka zmarnuje wszystko, co udalo sie
wielkim wysilkiem zbudowac w kwestii polsko-zydowskich relacji. A takze
seria wizerunkowych kompromitacji na arenie swiatowej, po ktorych panstwu
polskiemu odzyskac elementarna powage i powazanie bedzie naprawde trudno.
Jakub MAJMUREK

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Projekt ustawy pod tytulem „Swieckie Panstwo” trafil do kosza w
ekspresowym tempie. Dokument zostal odrzucony przez sejmowa Komisje ds.
Petycji w ciagu kilku minut. Nie bylo potrzebne nawet glosowanie. W
projekcie wnioskodawcy wskazywali trzy glowne postulaty. Chodzilo m.in. o
zakonczenie finansowania religii ze srodkow publicznych, zakonczenie
finansowania ubezpieczenia spolecznego ksiezy i likwidacje Funduszu
Koscielnego, a ponadto zlikwidowanie wspolnych komisji rzadowo-koscielnych
i stworzenie jednej komisji skladajacej sie z przedstawicieli rzadu,
kosciolow i zwiazkow wyznaniowych. Prowadzacy obrady wiceprzewodniczacy
komisji Andrzej Smirnow z PiS stwierdzil, ze w ogole nie widzi powodow, by
zajmowac sie ta sprawa. Ustawa byla efektem petycji, pod ktora podpisalo
sie 40 tys osob. Co ciekawe, w opinii Biura Analiz Sejmowych parlamentarni
prawnicy wskazywali, ze „zadanie zawarte w petycji miesci sie w zakresie
zadan i kompetencji sejmowej Komisji Petycji”.
——–
– Jak dowiedziala sie trojmiejska „Gazeta Wyborcza”, funkcjonariusze
policji w wojewodztwie pomorskim maja tropic publiczne pokazy flmu „Tylko
nie mow nikomu”. Takie polecenie wydal swoim pracownikom wojewodzki
komendant, ktory – jak sie mowi nieoficjalnie – jest blisko zwiazany z
metropolita gdanskim abp Slawojem Leszkiem Glodziem. Komunikat, ktorzy
otrzymali policjanci brzmi: „Zgodnie z poleceniem Komendanta KWP w Gdansku
nadinsp. Jaroslawa Rzymkowskiego polecam informowac niezwlocznie o
wszelkich doniesieniach nt. odtwarzania filmu dokumentalnego Tomasza
Sekielskiego „Tylko nie mow nikomu” dyzurnemu KWP w Gdansku. Dotyczy to
odtwarzania zarowno w miejscach publicznych, jak i w klubach, restauracjach
itp”.
——–
– „Ocknijcie sie i nie dajcie soba manipulowac!” – apeluje Ryszard Petru.
Tym razem lider Teraz! zaangazowal sie w akcje majaca na celu wykazanie, ze
Polakom nie grozilaby bieda gdyby doszlo do wprowadzenia euro. Petru
opublikowal swoje rachunki ze slowackich i niemieckich marketow, na ktorych
widac, ze ceny podstawowych produktow spozywczych wcale nie sa tak wysokie,
jak mogloby sie wydawac. Malo tego, w wielu przypadkach sa nawet nizsze niz
w Polsce! I tak cena litra Coca Coli na Slowacji jest nizsza o ponad 70gr,
za to drozsze o 1,50 za 0,5kg sa udka z kurczaka. Wrzucil tez proste
porownania cen piwa – na Slowacji popularny „browarek” kosztuje srednio
2,54, a w Polsce 3,09. Do tego na rachunkach widac ceny jogurtow
waniliowych i truskawkowych, ryzu, spaghetti, cukru, bananow, coli,
batonikow, maki, masla, mleka, smietany czy czekolady. Akcja Ryszarda Petru
to odniesienie do przedwyborczej retoryki PiS – prezes Kaczynski
przekonywal, ze Polska straci na ewentualnym wprowadzeniu waluty euro.
——–
– Zbigniew Ziobro dal sie poniesc emocjom w Sejmie. Minister
Sprawiedliwosci wytykal poslom opozycji, ze nieudolnie walczyli z
przestepczoscia i posluzyl sie tym zwrotem, ktory raczej nie powinien sie
znalezc w publicznym wystapieniu. „Dzieki tym zmianom bedzie mogl trafic do
pierdla na 30 lat, tak jest, do wiezienia. Dla bandyty, gwalciciela, on
nigdy nie powinien wyjsc z wiezienia”. Moim zdaniem, zamiast zwiekszac
gorne widelki, powinni podwyzszyc dolne, a przede wszystkim odstraszac ma
nieuchronnosc kary.
——–
– Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, Andrzej Dera w
rozmowie z Polskim Radiem 24 mowil o pedofilii wsrod duchownych po glosnym
filmie braci Sekielskich. Okazuje sie ze byl bardzo litosciwy wobec
starszych ksiezy. „W jakim celu kogos, kto ma 90 lat, osadzac w momencie,
kiedy moze juz nie miec swiadomosci?”. Odniosl sie tez bezposrednio do
dokumentu braci Sekielskich. „Tak jak w tym filmie 7-letnie dziecko – (…)
(sprawa – przyp. Egon Olsen) przedawnia sie w momencie, kiedy ma 37 lat,
wiec ma wystarczajaco duzo czasu, zeby wystapic na droge prawna i scigac,
bo wtedy ma sens jeszcze (…)”. Tylko sie cieszyc z takich wypowiedzi
kleru i turbokatolikow. Im wiecej mowia, tym bardziej sie pograzaja.
——–
– „To jeden z etapow walki z Kosciolem. Pedofilia to glebokie zboczenie.
Ale trzeba tez dostrzegac, ze z tego dramatu zrobiono ‚przemysl pedofilii’,
chcac zarabiac na oskarzeniach o pedofilie i niszczyc Kosciol” – tak ojciec
Tadeusz Rydzyk tlumaczy „antykatolicka nagonke” z ostatnich dni. W
wywiadzie udzielonym „Naszemu Dziennikowi” sugeruje, zeby skupic sie raczej
na pieknych dzielach Kosciola, zamiast z nim walczyc.
——–
– Slawomir Nitras i Joanna Schmidt zostana pociagnieci do odpowiedzialnosci
karnej. Zdecydowal o tym Sejm na ostatnim posiedzeniu. W przypadku poslanki
chodzi o nielegalne wwiezienie na teren Sejmu w bagazniku dwoch osob,
poslowi zarzuca sie m.in zniewazenie dzialacza pro-life.
——–
– Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz rozmawial przed emisja filmu
braci Sekielskich z ksiedzem Dariuszem Olejniczakiem, jednym z bohaterow
dokumentu. O tym, ze duchowny zlamal zakaz pracy z dziecmi, kardynal
wiedzial zanim film zostal upubliczniony. Hierarcha odmowil komentarza
Tomaszowi Sekielskiemu – teraz zapewnia, ze zrobilby inaczej gdyby
wiedzial, ze film bedzie glosem osob pokrzywdzonych.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

P A R A F I A D A,
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
W srode w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Zeglugi Srodladowej w
Warszawie odbyla sie konferencja poswiecona tematyce porwan polskich
marynarzy. Konferencja zostala zorganizowana z inicjatywy MSZ oraz MGMiZS.
Wzieli w niej udzial przedstawiciele osrodkow szkoleniowych dla marynarzy,
w tym przedstawicieli Akademii Morskiej w Szczecinie oraz Uniwersytetu
Morskiego w Gdyni.
Ja reprezentowalem SDK-UM oraz Firme InterManager z Anglii.
Rozmowy toczyly sie w szczegolnosci w kontekscie ostatniego porwania ”
Pomerania Sky”
Ministerstwo przedstawilo procedury, jakie w podobnych sytuacjiach sa
wdrazane juz od dawna ) oraz szczegolowy plan dzialania, ktory jest
uruchamiany w momencie porwania polskich obywateli na morzu i obejmuje
odpowiednie sluzby, w tym rowniez negocjatorow, psychologow i wszystkich
innych, ktorzy moga w tej sytuacji pomoc.
Warto zatem zeby porwani marynarze i ich rodziny widzieli iz polskie MSZ
wlacznie z MGMiZS jest powiadamiane o porwaniu natychmiast oraz, ze
natychmiast podejmuje odpowiednie kroki, majace na celu uwolnienie
marynarzy oraz zadbanie o ich najblizszych.
W szczegolnosci ( wg oswiadczenia Ministerstwa) istotne jest
nienaglasnianie faktu porwania, co moze budzic z kolei obawe marynarzy i
ich rodzin o braku zainteresowania ich losem przez Ministerstwo.
Jednak cisza jaka panuje po porwaniu jest zalecana dla dobra
przeprowadzenia odpowiednich czynnosci operacyjnych.
Dlatego chcialem przekazac naszym marynarzom ( ktorzy- mam nadzieje- nie
zostana nigdy porwani ), ze gdyby znalezli sie w trudnej sytuacji , to
nigdy nie beda pozostawieni sami swojemu losowi!
Warto takze dodac, ze odpowiednie procedury sa takze opracowane przez Firme
Intermanager z Anglii. Pokazuja one na co moga liczyc porwani marynarze,
jakie sa ich prawa oraz jak sie im pomaga.
Pozdrawiam Serdecznie,
Karol
—————————————–
Dr Karol Parafian Psycholog, MARYNARZ

LADY GAGA I JA
Czesto slysze pytanie, z kim najbardziej chcialbym zrobic wywiad. Po
okresie podawania zmiennych odpowiedzi ustalilem, ze z Barackiem Obama.
Odkad pierwszy raz przeczytalem w „The Economist” o mlodym obiecujacym
polityku z Chicago, trzymalem za niego kciuki i nadal uwazam, ze swiat
podczas jego dwoch kadencji byl przyjazniejszym miejscem do zycia. A juz
jako byly prezydent moglby mniej rygorystycznie pilnowac swych wypowiedzi.
Moze.
Jednak wybor Obamy na rozmowce marzen byl wyborem chlodnym, mimo calej
odczuwanej przeze mnie do niego i Michelle sympatii. Gdybyscie dzisiaj, w
polowie maja 2019 roku, zadali mi to samo pytanie, odpowiedz bylaby
spontaniczna, emocjonalna i entuzjastyczna: marze o wywiadzie z Lady Gaga.
Nie poszedlem na „Narodziny gwiazdy”, kiedy film wchodzil pol roku temu do
kin. Mialem w tyle glowy obejrzane po wielekroc „Narodziny gwiazdy” z lat
70. z legendarnymi rolami Barbry Streisand i Krisa Kristoffersona, a po
przeczytaniu recenzji uznalem, ze to OK patrzydelko, co to jednym okiem
wpadnie, drugim uleci. Takie filmy kupuje na DVD, by obejrzec je sobie w
mej mazurskiej gluszy, gdzie nia ma internetu. No i musze przyznac, ze nie
bylem wielkim fanem Lady Gagi.
Nie sluchalem piosenek z filmu, gdzies tam katem oka zobaczylem na
plotkarskim serwisie, ze Cooper i Gaga tak wykonali filmowy kawalek na
ceremonii rozdania Oscarow, ze natychmiast pojawily sie (czy tez wzmogly)
plotki o ich romansie, ale nie przemeblowalo mi to zycia. Az kilka dni
temu, wczesnym rankiem, kiedy jeszcze caly dom spal, szykowalem sie do
pracy i ogladalem na YT klipy i wywiady z pewnym artysta. Robilem
jednoczesnie notatki i w pewnym momencie automat sam odpalil nastepny
kawalek. Uslyszalem pierwsze dzwieki, wokal Lady Gagi „That Arizona sky
burning in Your eyes”” i poczulem dreszcz zachwytu.
Tego switu odsluchalem „Always remember us this way” 7 czy 10 razy i
musialem niestety leciec do roboty, ale wyslalem SMS-a do najlepszej z zon,
ze nie czekamy na Mazury, dzisiaj wieczorem ogladamy „Narodziny gwiazdy”.
Wieczorem przezylem ekstaze, bo zobaczylem cos, co wystepuje w dzisiejszej
popkulturze w ilosciach homeopatycznych: fantastycznie zrobiony komercyjny
film fabularny opowiadajacy o czyms, elegancko grajacy na emocjach i
uczuciach. Wszystko na miejscu: milosc, muzyka, pasja, tragedia, chemia
miedzy bohaterami jest taka, ze rozsadza ekran, a mnie film daje
gigantycznego pobudzajacego kopa.
Wbrew pozorom coraz trudniej cos takiego trafic. Wiekszosc talentow
pouciekala do seriali, osiadajac w Netfliksie, HBO czy Amazonie. Uwielbiam
je, ale czasami czlowiek ma ochote obejrzec historie, ktora zamyka sie w
dwoch godzinach, a nie w osmiu sezonach. Kino z kolei rozjechalo sie w
strone komiksu i nawalanki z jednej oraz manierycznego kina artystycznego z
drugiej i takich dziel po bozemu zrobionych to z halogenem szukac. Jak to
powiedzial Sergio Leone, tworca niezapomnianego (i schlostanego pierwotnie
przez krytyke) „Dawno temu w Ameryce”: „Robie kino klasy A kina klasy B”.
Lepiej nie mozna ujac piekna „Narodzin gwiazdy” w rezyserii Bradleya
Coopera. To piekne ogladac ewolucje tego aktora od szalonego „Kac Vegas” po
patetyczna epike.
No i Lady Gaga” Brak mi bylo slow, kiedy ja ogladalem i sluchalem jej w
„Narodzinach gwiazdy”. Mimo ze skonczylismy okolo polnocy, natychmiast
odpalilem na Netfliksie dokument „Gaga: Five Foot Two” i zachwycilem sie
jeszcze bardziej, bo tym razem podziwialem juz nie tylko kunszt wokalny i
aktorski, ale niezwykla kobiete, zadziwiajaca mieszkanke wloskiej wnuczki
swojej babci i generala armii cyborgow. Delikatne stworzenie i twarda jak
skala przywodczynie. Perfekcjonistke i wizjonerke obdarzona fantastycznym
autoironicznym poczuciem humoru. Artystke, ktora z dziewczyny przepoczwarza
sie w swiadoma swego jestestwa dojrzala kobiete. I nieustajaco zyjaca w
potwornym, czysto fizycznym cierpieniu, ktoremu nie moga zaradzic najlepsi
lekarze i fizjoterapeuci. Zderzenie Gagi zakrywajacej z bolu twarz poduszka
z jej kosmicznym wystepem kilka godzin pozniej w przerwie Super Bowl
oszalamia. Moje dzieci nadal maja problem ze zrozumieniem, ze liryczna pani
od „Shallow” i „Always remember us this way” oraz kosmitka z Super Bowl to
ta sama Lady Gaga. I chyba od tego zaczalbym wywiad.
Marcin MELLER

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Zuzlowe Grand Prix: Na szczescie jest Polska
W sobote na Stadionie Narodowym rusza cykl Grand Prix, czyli mistrzostwa
swiata. Tytulu broni Brytyjczyk Tai Woffinden.
„Jesli nikt nie chce zorganizowac Grand Prix Australii, zbiore ekipe i
zalatwimy to na Pinjar Park” – napisal na Twitterze mistrz swiata Tai
Woffinden na wiesc o tym, ze MS znow beda sie skladac tylko z dziesieciu
turniejow w Europie. Ostatni raz na Antypodach jezdzono w 2017 roku. Fakt,
ze drugi rok z rzedu nie udaje sie tam wrocic, odbierany jest jako kleska
firmy BSI, oficjalnie promotora cyklu, a w praktyce glownego organizatora.
Tor Pinjar Park znajduje sie w Perth, gdzie od czwartego roku zycia
mieszkal Woffinden, ale przeprowadzka z 40-tysiecznego Etihad Stadium w
Melbourne bylaby dobra ilustracja tego, w jaki dolek wpadl cykl Grand Prix.
Juz w 2014 roku w Danii porzucono stadion Parken w Kopenhadze na rzecz
kameralnej CASA Areny w Horsens. Ale to i tak bylo za duzo – w tym roku, po
pieciu latach przerwy, uczestnicy Grand Prix znow pojada w Vojens,
miasteczku zasluzonym dla zuzla, ale liczacym mniej mieszkancow, niz w
Horsens jest krzeselek na trybunach.
Szwedzi, ktorzy organizuja dwa turnieje, tez nie zapraszaja juz na
sztokholmska Friends Arene, tylko na typowo zuzlowe obiekty – w malutkim
Hallstavik i jeszcze mniejszej Malilli.
Grand Prix Niemiec goscilo kiedys w Berlinie czy Gelsenkirchen. Od trzech
lat jezdzi sie w Teterow, ktorego nazwe znaja tylko fani zuzla.
Ale na szczescie jest Polska. Gdyby zorganizowac tu wszystkie dziesiec
turniejow Grand Prix, na kazdym bylby komplet. Regulamin pozwala jednak
tylko na trzy imprezy w jednym kraju, co prowadzi do licytacji miedzy
polskimi miastami, kto zaplaci wiecej za licencje firmie BSI. Pieniadze
zarobione u nas pozwalaja jej pokryc koszty turniejow w innych krajach.
W cyklu pozostaly tylko dwa wielkie stadiony – Cardiff i Warszawa.
Walijskie miasto w Wielkiej Brytanii nie ma konkurencji, Grand Prix gosci
juz od 19 lat, choc frekwencja spada. Warszawa – wizytowka MS – organizuje
turniej po raz piaty i co roku na trybunach melduje sie komplet 55 tys.
widzow. Tak bedzie rowniez w sobote.
BSI i Miedzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) kusza opowiesciami o
organizacji w 2020 roku jednej z rund w Azji (Azerbejdzan lub Kazachstan).
Na razie te opowiesci mozna jednak traktowac z przymruzeniem oka.
Organizatorzy staraja sie natomiast uatrakcyjnic zawody. Od tego roku,
wzorem Formuly 1, turnieje poprzedzac beda rozgrywane dzien wczesniej
kwalifikacje, ale pomysl wcale nie zostal przyjety z entuzjazmem.
Dotychczas piatkowe treningi nie cieszyly sie zainteresowaniem zawodnikow.
Teraz nagroda za najlepszy czas okrazenia w czasie kwalifikacji
(rozgrywanych indywidualnie) ma byc mozliwosc wyboru numeru startowego. I
tu zaczynaja sie schody. W F1 zdobywca pole position po prostu rusza do
wyscigu z pierwszej linii. W zuzlu to, ktory numer startowy jest najlepszy,
wcale nie jest oczywiste, tor w czasie piatkowych kwalifikacji moze
znacznie roznic sie od sobotniego, np. przez deszcz.
Na dodatek organizatorzy te nowinke wprowadzili w momencie, gdy po latach
przepychanek udalo sie wypracowac kalendarz dla krajowych lig. Zaklada on,
ze w poniedzialki i czwartki odbywaja sie mecze brytyjskiej Premiership,
wtorek to dzien dla szwedzkiej Elitserien, w srody jezdzi dunska Superliga,
a na polska Ekstralige zarezerwowano piatki i niedziele.
To oznacza, ze w kwalifikacjach na Narodowym nie wystapia Tai Woffinden,
Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski, czyli czolowka zeszlorocznych MS.
Pojada oni w piatek w zaleglym meczu ligowym w Gorzowie, a na sobote
dostana najgorsze numery startowe. Sytuacja bedzie sie powtarzac, bo
kolejki ligowe zaplanowano takze w weekendy Grand Prix w Krsko i we
Wroclawiu.
W sobotnich zawodach zobaczymy co najmniej czterech Polakow – wicemistrza
swiata Bartosza Zmarzlika, wicemistrza z 2017 roku Patryka Dudka,
wracajacego po osmiu latach do cyklu Janusza Kolodzieja oraz startujacego z
dzika karta Bartosza Smektale. Z wystepu zrezygnowal Maciej Janowski, ktory
na poczatku maja odniosl kontuzje. O udzial w zawodach walczyl do ostatniej
chwili, ale w czwartek wieczorem przekazal na Facebooku, ze nie zdazy dojsc
do pelnej dyspozycji.
Do tej pory w Warszawie nie wygral zaden z Polakow.
Jakub MIKULSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *