Dzien dobry – tu Polska – piątek, 15 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 71 (5101) 15 marca 2019 r.

Skrucha i szczery zal za grzechy…
…jest warunkiem boskiego przebaczenia przez czlowieka w konfesjonale
czlowiekowi kleczacemu za kratka.- Tak Kosciol Swiety w Polsce mowi
dzieciom przygotowujacym sie do Pierwszej Komunii. W swietle opublikowanego
wczoraj raportu Komisji Episkopatu Polski wystepuje tu nie tylko „Wielkie
Rzeczy Pomieszanie”, lecz -jakze czesto- bezczelne oszustwo i obraza Pana
Boga, bo na dobra sprawe to ksieza zasiadajacy w konfesjonalach maja powody
by wyznac skruche i szczery zal za grzechy dzieciom, ktore zanim zwabili do
konfesjonalu, zawlekli do lozka i dopuscili sie w nim najwiekszego
obrzydlistwa-„zgorszenia maluczkich”, jak mowi Pan w Pismie Swietym. A tu
-w swietle raportu Episkopatu- ani skruchy, ani zalu- jedynie idiotyczne
tlumaczenie arcybiskupa Jedraszewskiego, ze ” powaga plagi naduzyc
seksualnych wobec nieletnich jest niestety zjawiskiem rozpowszechnionym we
wszystkich kulturach i spoleczenstwach”. Tak, tlumaczeniem sie przed
sadami, ze „wszyscy kradna”, probuja ratowac sie przed pierdlem zlodzieje
na calym swiecie, a Jedraszewskiemu latwo sie zapomina, ze to Kosciol
Swiety uzurpuje sobie prawo wymagania od Wiernych zycia w czystosci, czyli
bez grzechu, a w swietle faktow powinno byc akurat odwrotnie. Nie wiem jak
trzeba miec tak nasrane w glowie, jak maja polskie dewotki gdy u
konfesjonalu wysluchuja w pokorze ksiezowskich pouczen,a nawet
opierdalania za grzechy ktorych sie przeciez nie dopuszczaja. Na cale zycie
pozostalo mi zwierzenie Prawdziwego Kaplana- Ksiedza Poety Jana
Twardowskiego, ze …lubi spowiadac, bo najczesciej moze ludziom zza
kratki glosic dobra nowine, ze grzechy z ktorymi przychodza i ktorymi sie
zamartwiaja, to nie sa grzechy, lecz …zycie i Bogu niepotrzebna jest ich
pokuta. Szkoda, ze takie slowa nie padaja z ust kaplana pedofila…Wasz:
Gargamel Przejety
STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8018 PLN Euro: 4.3015 PLN Frank szw.: 3.7854 PLN Funt:
5.0398 PLN Gielda 14.03.2019 r. godz. 17.00 WiG 60002.72 (+0.18%)
WiG30 2667.58 (+0.19%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.20 PLN
Funt: 4.95 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.99 PLN

Pogoda w kraju
Nad Polska przez caly dzien przemieszczaja sie deszczowe fronty. Na
termometrach maksymalnie 10 stopni Celsjusza.

15 marca: 2 lata temu (2017) odszedl Wojciech Mlynarski.
Chcialbym tym wierszem zlozyc hold wielkiemu artyscie i uczcic Jego pamiec.
JAK MLYNARSKI SZEDL DO NIEBA
W niebie, w sektorze dla poetow,
Grono wybrancow boskich mieszka,
Plejada mistrzow kabaretu:
Jeremi, Jonasz i Agnieszka.

Tylko najlepsi w swojej klasie
Moga dostapic tu zaszczytow.
Bog na poezji dobrze zna sie
I nie pozwala wciskac kitu.

Nowych piosenek slucha co dzien,
Do tworcow bosko sie usmiecha,
Az raz rzekl, glaszczac sie po brodzie:
Jeszcze mi tylko brak Wojciecha.

Wiem, ze na Ziemi, zwlaszcza teraz,
Nielatwo zyje sie poecie,
Wiec go zapraszam, niech wybiera,
Czy chce zyc tam, czy w lepszym swiecie?

Jest godzien zasiasc przy mym tronie,
– Rzekl Bog z podziwem o artyscie.
Czas by sie znalazl w naszym gronie,
Namowcie na to Wojtka w liscie.

Wiec pisza: Drogi nasz Wojciechu!
Bardzo tesknimy, brak nam ciebie.
W Polsce nikomu nie do smiechu,
A tutaj bedziesz zyl jak w niebie.

Tu swieci slonce, nie ma deszczu,
Mamy kabaret z nocnym barem,
Czasem tu wpadnie ktorys z wieszczow,
Albo spotkamy sie z Hemarem.

Tu bedziesz wiodl beztroskie zycie,
Cieszac sie slawa i uznaniem,
Wszak powinienes stac na szczycie
Za swoje wiersze i spiewanie.

W kraju marnujesz sie, niestety,
W walce z glupota nie dasz rady,
Dzis niszczy sie autorytety,
Liczy sie forsa i uklady.

Szlachetnosc? Rzadka to dewiza,
Ty zamiast zyskac, wolisz stracic,
Nie umiesz wladzy sie podlizac,
Nigdy nie dales sie zeszmacic.

Probujesz swiat i ludzi zmieniac,
Wiesz co naprawde im dolega,
Widzac realne zagrozenia,
Ironizujesz, kpisz, ostrzegasz”

Wlasnie z szacunku dla czlowieka,
Poezja ma byc prawdomowna,
Nigdy nie chciales biernie czekac,
Az przyjdzie walec i wyrowna.

Lecz choc uznanie masz wsrod elit,
Przekaz gdzies ginie w szarym tlumie,
Twoje starania diabli wzieli,
Tlum twych aluzji nie rozumie.

Twoj glos wolaniem jest na puszczy,
Bez przerwy bijesz glowa w sciane,
Inni zdobyli poklask tluszczy,
Choc skutki tego oplakane.

Kroluje banal, disco polo,
Prawda niemila jest dla ucha,
Ludzie sie chlamem zadowola,
Madrych poetow nikt nie slucha.

Miernoty daja do wiwatu,
Wielkich przywodcow ani sladu,
Kraj przypomina dom wariatow,
Pora opuscic ziemski padol.

Ten list widocznie go przekonal.
I nie pomoze zal i lament.
Odszedl. Historia juz skonczona,
Ale zostawil nam testament.

Nie patrzmy w przyszlosc z niepokojem,
Jeszcze nie wszystko jest stracone!
Nic nas nie zlamie! Robmy swoje!
Poki mozemy grac w zielone.
————————-
Wojciech DABROWSKI

Bardzo kulawy raport
KOSCIOL NIECHETNIE PRZYZNAJE SIE DO GRZECHOW
Od 1 stycznia 1990 r. do 30 czerwca 2018 r. zgloszono 382 przypadki
wykorzystywania seksualnego maloletnich – wynika z raportu opublikowanego
wczoraj przez KEP nt. pedofilii w polskim Kosciele
198 przypadkow wykorzystania dotyczylo osob ponizej 15 lat, a 184 powyzej
15 lat – czytamy w dokumencie
Dane te otrzymal Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski od wszystkich
diecezji i zakonow, zostaly one opracowane przez Instytut Statystyki
Kosciola Katolickiego i Centrum Ochrony Dziecka.
– Polski Kosciol potraktowal problem pedofilii zupelnie nieprofesjonalnie.
To niepowazne traktowanie zarowno dziennikarzy, calego spoleczenstwa, ale
przede wszystkim nas, ofiar. To nawet nie jest raport, tylko jakies
fragmentaryczne dane statystyczne – ocenia Marek Lisinski, prezes fundacji
„Nie lekajcie sie”.
Dane, ktore zostaly przedstawione, sa bardzo rozmyte. Nie ma odpowiedzi,
czy jeden przypadek rowna sie jednej ofierze i jednemu sprawcy. Dopoki nie
powstanie komisja, dopoki Kosciol nie udostepni swoich akt, to bedziemy sie
przerzucac tylko danymi statystycznymi – dodaje.
Przed prezentacja raportu glos zabral arcybiskup Marek Jedraszewski. – Chce
sie odniesc do tego, co mowil Franciszek na zakonczenie szczytu nt.
pedofilii w Kosciele. Ojciec swiety osadzil problem pedofilii w
plaszczyznie ogolnoswiatowej. Papiez mowil, ze nasza praca doprowadzila nas
do uznania po raz kolejny, ze powaga plagi naduzyc seksualnych wobec
nieletnich jest niestety zjawiskiem rozpowszechnionym we wszystkich
kulturach i spoleczenstwach – powiedzial abp Jedraszewski.
– Przede wszystkim to osoba, ktora wczesniej wyjechala z Watykanu, wiec nie
slyszala slow papieza Franciszka na zakonczenie synodu, nie wiem z jakiego
powodu sie na nie powoluje – komentuje na goraco Marek Lisinski.
Prezes fundacji „Nie lekajcie sie” zwraca rowniez uwage na niedoskonala
metodologie samego badania. -. My wiemy, ze jeden sprawca mial na swoim
koncie wiele ofiar, poniewaz ksiadz, ktory dopuscil sie takich czynow byl
zwykle przenoszony na inna parafie, gdzie robil dokladnie to samo. To jest
kpina – ocenia Lisinski.
W jego ocenie sposob przeprowadzania badania przez Konferencje Episkopatu
nie gwarantuje wiarygodnych odpowiedzi. – Badania, ktore przedstawil KEP,
zostaly wykonane za pomoca kwestionariuszy ankiet. Jak mozemy pytac
biskupow o ilosc zglaszanych przez nich przypadkow, skoro my udowodnilismy
juz niejednokrotnie, ze biskupi tuszowali pedofilie w swoich diecezjach? –
pyta Lisinski.
– Ci ludzie dawno juz stracili wiarygodnosc. Poza tym, te ankiety w zaden
sposob nie zostaly zweryfikowane. W zaden sposob ksieza tez nie zostaja
ukarani. Przeciez w Kosciele nie ma kary, tylko jest pokuta. Czym jest
miesiac rekolekcji pokutnych za spieprzenie komus calego zycia? –
zastanawia sie.
————————————————————————–
SLOWO „PRZEPRASZAM” NIE PADLO
W sprawie pedofilii biskupi malo wiedza, ale duzo mowia
Biskupi wdawali sie w metne rozwazania, rozmywajace problem, ktory byl
glownym tematem, czyli przestepstwami seksualnymi w Kosciele w Polsce.
Slowo „przepraszam” nie padlo.
Gora zrodzila mysz. Raport opracowany przez Instytut Statystyki Kosciola
Katolickiego jest malym krokiem w pozadanym kierunku. Dobrze, ze w ogole
powstal, bo zmobilizowal biurokracje koscielna do jakiegos wysilku, ale sam
ojciec Adam Zak przyznal na konferencji prasowej dotyczacej raportu, ze
„malo wiemy”.
Rzeczywiscie, malo jak na oczekiwania opinii publicznej. Zasadnicze liczby
podane w raporcie to 382 zgloszone przypadki przestepstw seksualnych
popelnionych na nieletnich i 625 ich ofiar, w wiekszosci chlopcow, w tym
345 ponizej 15. roku zycia i 280 w grupie 15 – 18 lat.
Zaden nie powinien miec miejsca, zaden nie powinien byc zamiatany pod
dywan, sprawcy powinni poniesc odpowiedzialnosc, pokrzywdzonym i ich
rodzinom naleza sie wspolczucie, wsparcie i odszkodowania. Ta konkluzja nie
wybrzmiala podczas konferencji prasowej tak mocno, jakby mozna bylo tego
oczekiwac. Jedynym hierarcha, ktory powiedzial o bolu i wstydzie, jaki
Kosciol odczuwa w zwiazku z ustaleniami, byl prymas Polski abp Wojciech
Polak. Ale nawet on nie dodal: „przepraszam”.
Na dodatek inni biskupi wdawali sie chwilami w metne rozwazania,
rozmywajace problem, ktory byl glownym tematem, czyli przestepstwami
seksualnymi w Kosciele w Polsce. Abp Jedraszewski zestawil okreslenie „zero
tolerancji” z jezykiem nazistow i bolszewikow. Abp Gadecki ubolewal nad
„lustracja” Kosciola pod katem pedofilii przez tych, ktorzy nie chcieli
lustracji w mediach i innych srodowiskach.
Takie uwagi tworzyly zly klimat do rozmowy na powazny temat. Szkoda, bo
inni reprezentanci Kosciola obecni na konferencji wydawali sie do niej
gotowi i przygotowani. Z medialnego punktu widzenia prezentacja byla
zmarnowana okazja i porazka pod wzgledem tonu, jezyka i komunikacji z
opinia publiczna.
Rozwazania, czy podane liczby sa wielkie czy niewielkie w relacji do
ogolnej liczby ksiezy, seminarzystow czy ministrantow, sa uprawnione, ale
mniej istotne od pytania o ich wiarygodnosc. Jak mozna te liczby
niezaleznie zweryfikowac? Nie mozna. Prymas Polak powiedzial na
konferencji, ze gwarancja wiarygodnosci podanych statystyk jest pelna zgoda
calego episkopatu na zbieranie danych dotyczacych pedofilii w Kosciele.
To jednak za malo, bo z raportu na ten sam temat przedstawionego w lutym
papiezowi Franciszkowi przez delegacje fundacji „Nie lekajcie sie”,
wspierajacej pokrzywdzonych, wynika, ze w wielu przypadkach diecezjalni
biskupi milczeli, kluczyli lub wrecz chronili ksiezy krzywdzicieli.
Mamy sytuacje, w ktorej pelny obraz skali i mechanizmow pedofilii w
Kosciele w Polsce raczej nie powstanie, poki sprawa nie zajmie sie grupa
badawcza niezalezna od wladz koscielnych i politycznych, a majaca mandat
spoleczny, tak jak dzialo sie w Irlandii.
Adam SZOSTKIEWICZ

Jeszcze nigdy szef dyplomacji tak bezlitosnie nie skrytykowal polityki
swojego rzadu.
PRZELOMOWE EXPOSE MINISTRA CZAPUTOWICZA
Szef MSZ Jacek Czaputowicz przedstawial wczoraj w Sejmie dorobek i zadania
polskiej dyplomacji na 2019 r. Do tej pory zaden polityk opozycji tak mocno
nie schlastal polityki rzadu PiS i calego obozu wladzy, jak nalezacy do
niego minister spraw zagranicznych.
1989 r. jednak dobry?
Minister rozpoczal przemowe od wielkiej pochwaly wyborow w czerwcu 1989 r.,
dzieki ktorym „Polska odzyskala nalezne miejsce na swiecie oraz mogla
realizowac swoje europejskie i transatlantyckie ambicje”. A przeciez
niedawno od doradcy prezydenta prof. Andrzeja Zybertowicza uslyszelismy, ze
zgadza sie z teza Andrzeja Gwiazdy, iz przy Okraglym Stole „komunisci
podzielili sie wladza ze swoimi agentami”. Wybory 1989 byly realizacja tych
zdradzieckich porozumien.
Zdaniem ministra „Unia Europejska jest trwala plaszczyzna modernizacji
Polski i jej gospodarki” oraz budowy dobrobytu obywateli. Szczegolna role
odgrywaja przy tym europejskie fundusze. Tymczasem sam prezydent Andrzej
Duda mowil o Unii jako o „wyimaginowanej wspolnocie, z ktorej dla nas
niewiele wynika”. A premier Mateusz Morawiecki twierdzil, ze jego rzad,
zatykajac dziure vatowska, zapewnil Polsce wiecej funduszy niz Unia
Europejska.
Grozni populisci?
„Zagrozeniem dla przyszlosci Europy sa ruchy populistyczne” – kontynuowal
Czaputowicz. To minister reprezentujacy oboz polityczny, ktory w wielu
unijnych stolicach jest stawiany w jednym rzedzie z populistami z Wegier
czy Francji. Ba, sam minister w dalszej czesci przemowienia przypomnial
spotkania swoich politycznych kolegow z przywodca populistycznej Ligi
Matteo Salvinim i opowiadal o wspolnej z Wlochami „wizji roli suwerennych
panstw w przyszlej, zreformowanej Unii”.
Czaputowicz obiecywal, ze Polska bedzie dazyla do wzmocnienia unijnych
instytucji. Jednoczesnie rzad PiS od ponad dwoch lat jest w ostrym sporze z
Bruksela, ktora zainicjowala postepowanie w sprawie praworzadnosci w Polsce
na podstawie art. 7 unijnego traktatu. Komisja pozywala Polske przed
europejski trybunal za inne naruszenia, w tym zmiany w sadach czy wycinke
Puszczy Bialowieskiej, a politycy PiS, z Jaroslawem Kaczynskim i Beata
Szydlo na czele, obiecywali nowy traktat, ktory ukroci nadmierne ambicje
eurokratow z Brukseli.
„Umiejetnosc zabiegania o interesy stanowi miare dojrzalosci panstwa” –
mowil minister w kontekscie szukania sojusznikow w Unii Europejskiej.
Tymczasem Polska jest we wspolnocie w najglebszej izolacji, od kiedy do
niej weszla przed 15 laty. Najdobitniejszym przykladem umiejetnego
zabiegania o interesy i szukania sojuszy byla chyba sprawa reelekcji
Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej, przegrana przez rzad
PiS 27:1.
Niemcy najwazniejszym partnerem?
Przechodzac do kwestii bezpieczenstwa, zdaniem Czaputowicza kluczowe
znaczenie maja „silne i konsekwentnie unowoczesniane sily zbrojne”. Mysle,
ze w MON, ktory systematycznie odwoluje lub odklada kluczowe przetargi na
zakup nowoczesnej broni, dobitnie uslyszano te brutalna konstatacje.
Dalej bylo jeszcze mocniej. „Najwazniejszym sasiadem i partnerem Polski w
Unii Europejskiej jest Republika Federalna Niemiec” – mowil minister. Jego
zdaniem powodzenie polskiej gospodarki i dobrobyt Polakow zaleza od sukcesu
gospodarki niemieckiej. A wystarczy wlaczyc „Wiadomosci” panstwowej
telewizji, zeby sie dowiedziec, iz Niemcy chyla sie ku upadkowi i zajmuja
sie glownie zwalczaniem polskich interesow.
Nie wspominajac juz o slowach Czaputowicza, ze „Francja jest waznym punktem
odniesienia dla Polski w Unii”. Panie ministrze, nie po to uczylismy
Francuzow jesc nozem i widelcem, zeby od nich teraz kupowac helikoptery!
Trzeba sluchac (bylych?) kolegow z MON.
Dobre skojarzenia z Polska?
„Upowszechniamy wiedze o polskiej historii” – mowil dalej minister. Tu
rzeczywiscie mamy sukcesy. To dzieki temu rzadowi i przygotowanej przez
niego nowelizacji ustawy o IPN caly swiat dowiedzial sie o najczarniejszych
kartach polskiej historii w czasie II wojny swiatowej i Holokaustu.
Przykladowo: do autora tego tekstu dzwonil w tej sprawie dziennikarz z
Argentyny.
„Pozycja kraju zalezy w duzej mierze od ocen, jakie formuluje na jego temat
swiatowa opinia publiczna. Dobre skojarzenia z Polska, znajomosc i szacunek
dla jej kultury i historii sa kluczowe dla powodzenia naszych przedsiewziec
na arenie miedzynarodowej”. Nic dodac, nic ujac, panie ministrze.
Lukasz LIPINSKI

Rolnicy pala opony, wspolpracowac nie chca
ZADYMILI I POJECHALI.
Ponad stu rolnikow z AgroUnii Michala Kolodziejczaka w godzinach porannego
szczytu zablokowalo plac Zawiszy w Warszawie, uniemozliwiajac mieszkancom
dostanie sie do pracy. Rozrzucili jablka, wylozyli zwloki swini, podpalili
opony, dokladajac warszawiakom smogu, i uznali, ze zadyma broni interesow
polskiego rolnictwa.
Michal Kolodziejczak zakpil tez sobie z policji, mowiac, ze jesli ktos nie
potrafi bronic ulicy, to jak moze obronic Polske przed naplywem watpliwej
jakosci produktow z innych krajow? Protestujacy powtorzyli tez swoje
postulaty: w sieciach handlowych ma byc co najmniej 50 proc. produktow
pochodzenia polskiego, a kazdy towar musi byc oznakowany flaga narodowa
kraju jego pochodzenia. Na pytanie, jaka choragiewka oznaczyc np. serek
wyprodukowany wprawdzie w Polsce, ale przez firme zagraniczna, protestujacy
na razie nie odpowiedzieli.
Polski towar, czyli jaki?
Wbrew pozorom to bardzo wazne pytanie. Jesli bowiem uznamy, ze towar
wyprodukowany w Polsce przez polska zaloge, ale w fabryce bedacej
wlasnoscia kapitalu zagranicznego, jednak mozna oznaczyc flaga
bialo-czerwona, to z gory mozna zalozyc, ze w sieciach handlowych polskich
towarow jest grubo wiecej niz postulowane 50 proc. Jesli jednak o fladze
decydowac ma narodowosc wlasciciela fabryki, to tych zagranicznych bedzie o
wiele wiecej, wiec sporo towarow bedzie musialo z polskich sklepow zniknac
i wkrotce moga one zaczac swiecic golymi polkami. Tylko ze ani jednemu
polskiemu rolnikowi sie od tego nie poprawi, a konsumenci szybko przypomna
sobie kartkowe czasy schylku PRL i takze sie nie uciesza.
Dlaczego duze sieci nie biora towaru od malych rolnikow
Tymczasem pytan, na ktore trzeba sobie odpowiedziec, zanim rozpocznie sie
miedzynarodowa wojne handlowa, ktorej raczej nie wygramy, jest znacznie
wiecej. Czy rolnicy tacy jak Kolodziejczak nie moga sprzedac warzyw w
sieciach handlowych, bo te, choc ze soba konkuruja, umowily sie, zeby na
nich nie zarobic? A moze nie biora, bo obawiaja sie, ze wlasnie nie
zarobia? Bo duze sieci potrzebuja duzo towaru, jednakowej jakosci,
regularnie dostarczanego, a polscy rolnicy sa za mali (nawet Kolodziejczak,
ktory gospodaruje na 100 ha), zeby tym wymaganiom sprostac. Mogliby tworzyc
grupy producenckie i wspolpracowac ze soba, zeby nabierac sily i moc
osiagac efekt skali, ale przeciez polski rolnik kolchozem sie brzydzi i
wspolpracowac z sasiadami nie zamierza. Chyba ze w organizowaniu zadymy. Ma
mu sie oplacac bez wzgledu na wielkosc gospodarstwa.
Sieci dyktuja warunki, bo rolnicy nie chca sie laczyc
Prawdziwym problemem jest to, ze handel w Polsce jest silnie
skoncentrowany, a rodzime firmy przetworcze oraz rolnictwo bardzo
rozdrobnione. Sily sa nierowne, wygrywa silniejszy. To sieci wiec dyktuja
warunki, ktore mniejszym przetworcom i rolnikom wydaja sie mordercze, ale
gospodarstwom naprawde wielkotowarowym juz nie. I takie w Polsce zarabiaja
nie gorzej niz w Unii. Dlatego mali powinni sie laczyc, nabierac tezyzny.
Tymczasem dobre polskie firmy wola sie sprzedac obcemu kapitalowi (ostatni
przyklad to Konspol z Nowego Sacza, ktory zostal przejety przez
amerykanskiego Cargilla), niz polaczyc z inna.
Zadymy tego nie zmienia. A znakowanie choragiewkami towarow w dyskontach i
hipermarketach tylko konsumentow rozwscieczy. Zwlaszcza gdy okaze sie, ze
te z flagami bialo-czerwonymi sa drozsze od zagranicznych, choc powstaja na
miejscu.
Joanna SOLSKA

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– „Nie ma zadnych relacji finansowych pomiedzy fundacja a
partia. Zadnych.” – kategorycznie zaprzeczyl Jaroslaw
Kaczynski w wywiadzie dla prawicowego tygodnika „Sieci”.
Krzysztof Brejza dwoma zdjeciami obnarzyl klamstwo prezesa
PiS – na obu zdjeciach widzimy zdjecia biurowcow nalezacych
do Srebrnej oklejone…. bilboardami wyborczymi Jaroslawa
Kaczynskiego i Patryka Jakiego. Posel zauwazyl, ze zgodnie
z prawem materialy wyborcze PiS i Jakiego musialy byc
finansowane przez komitet wyborczy PiS.
——–
– Zaloba narodowa po smierci Jana Olszewskiego wzbudzila
wiele emocji wsrod Polakow. Czesc organizatorow odwolywala
imprezy, koncerty, spektakle tracac przy tym dziesiatki
tysiecy zlotych (zaloba zbiegla sie z Walentynkami) –
koszty reklam, wydrukow, zwrotow za bilety. Niektorzy
uczcili zalobe minuta ciszy, gdyz nie byli w stanie poniesc
takich kosztow, albo chociaz przeniesc swoich wydarzen na
inny termin. Problem zaloby narodowej jest trudny – ludzie
coraz czesciej pytaja, czy instytucja ta nie jest
naduzywana, co jest szczegolnie ewidentne w porownaniu z
innymi panstwami Europy. Padaja porownania do zaloby po
smierci Adamowicza – jednak Olszewski zmarl z powodow
naturalnych, Adamowicza zas zamordowano na oczach tysiecy
ludzi.
——–
– Dziennikarz z 27-letnim stazem anonimowo opowiedzial o
pracy w TVP. Buntuje sie przeciwko mowieniu o TVP jako
czyms najgorszym – to nie TVP jest zlem, to ludzie ktorzy
nia kieruja. W ciagu 30lat Nowej Polski TVP przechodzila z
rak do rak. Kapitalem tej 70-letniej firmy byli ludzie,
ktorzy poswiecili dla niej wszystko a dzis sa za burta. TVP
zawsze byla dzielona przez sprawujacych wladze – jedna
partia dostawala TVP1, inna TVP2. Obecnie dzieje sie wiele
zlego. Tworzy sie sztuczne stanowiska dla miernych, ale
wiernych. Likwiduje sie Akademie Telewizyjna. Kiedys
komisja, ktora egzaminowala dziennikarzy byla wymagajaca –
sprawdzali wiedze, jezykowe umiejetnosci. Pytanie: dlaczego
owy egzamin nie zostal przeprowadzony w obecnych
Wiadomosciach? Za czasow PO-PSL srodowiska prawicowe mialy
glos, np. pan Pospieszalski mial swoj program. Holecka,
Ziemiec czy Paczuska pracuja w TVP od lat. To za rzadow PiS
nie ma w TVP roznorodnosci, Kurski zdejmuje z anteny co mu
sie podoba i zwalnia tego, kogo chce.
——–
– Monika Twarogal, dzialaczka spoleczna z Gorzowa Wlkp,
uczestniczka demonstracji pod TVP, opisuje konsekwencje
ujawnienia przez TVP jej danych osobowych. Drzwi jej
mieszkania obrzucono jajkami, spotyka sie z hejtem
„Kolejnym razem dostaniesz lomot pala za ten akt terroru”,
„Juz daje znac odpowiednim organom. Mam nadzieje ze szybko
stracisz prace” albo „Czy jestes alkoholiczka? Bo masz taki
ryj!”. Po 25 latach pracy w Poczcie Polskiej jej stanowisko
nagle zlikwidowano – dokumenty specjalnie przywiozl
Dyrektor z Warszawy. Wczesniej jako jedyna musiala
meldowac, o ktorej przychodzi i wychodzi z pracy.
Sprawdzano jej faktury, wypytywano wspolpracownikow. Pani
Monika opisuje tez jak zachowywala sie Magdalena Ogorek
podczas protestu – machala do protestujacych, puszczala
buziaki, zachowywala sie jak Miss Polonia, smiala sie,
robila zdjecia i nagrywala telefonem.
——–
– Adam Szejnfeld, europosel PO, opisuje „uszczesliwionych
na sile” – czyli zmiany po wprowadzeniu niedzieli wolnych
od handlu. Retoryka rzadu w prostym PR-owym przekazie
mowila, ze jesli w niedziele supermarkety beda zamkniete,
to klienci przeniosa sie do malych, tradycyjnych, polskich
sklepow. Okazalo sie ze byla to recepta na szybkie zbicie
kapitalu politycznego, a nie na wsparcie wlascicieli tychze
sklepow. Uderzenie w galerie skonczylo sie przegrana malych
polskich handlowcow i uslugodawcow, gdyz w galeriach sa nie
tylko sklepy wielkopowierzchniowe, ale takze sklepiki,
butiki, piekarnie, cukiernie, bary, restauracje,
kwiaciarnie, kantory, dorabianie kluczy, naprawa obuwia,
pralnie – wszyscy oni ucierpieli. Prognozuje sie, ze tylko
w tym roku ma zostac w Polsce zamknietych ponad 5tys malych
sklepow, z koleji szacyje sie ze ma przybyc 2tys
supermarketow i dyskontow! Dodatkowo obroty w malych
sklepach maja spasc o prawie 6,5%, ponad gdy supermarkety
maja cieszyc sie ponad 5% wzrostem. Sytuacje poteguje tez
fakt, ze stacje benzynowe „poszly” w spozywke czy artykuly
AGD.
——–
– Dziennikarze Radia ZET przyjrzeli sie zwiazkowcom, ktorzy
w imieniu nauczycieli negocjuja z rzadem podwyzki.
Przewodniczacym Prezydium Krajowej Sekcji Oswiaty i
Wychowania jest Ryszard Proksa, radny powiatowy z ramienia
PiS w Ostrowcu Swietokrzyskim. Do PiS nalezeli inni
czlonkowie Prezydium – Agata Adamek i Jerzy Ewertowski.
Czyli PiS negocjuje sam ze soba. Gratulacje!
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Byl polskim Casanova, mimo oszustw kobiety go kochaly.
NIE ZYJE JERZY KALIBABKA, PIERWOWZOR „TULIPANA”
Jerzy Kalibabka „Tulipan” nie zyje. Dawniej przekonywal, ze potrafi uwiesc
kazda kobiete. I faktycznie, podczas jego procesu przesluchano ponad 200
nastoletnich dziewczat. Mimo ze oszukiwal i uwodzil, to i tak byl
uwielbiany. Jerzy Kalibabka, ktory byl pierwowzorem do zekranizowanej w
serialu „Tulipan” postaci.
Jerzy Kalibabka zmarl wczoraj w swoim rodzinnym Dziwnowie, gdzie wrocil po
odbyciu wyroku. Mial 62 lata. Kalibabka byl prostym rybakiem, ktory pewnego
dnia, po klotni z matka, rzucil wszystko i ruszyl w Polske. Jego pozniejsze
dzialania, ktore byly w wiekszosci przestepcze, daly mu ogromna
popularnosc. Przez piec lat jezdzac po calej Polsce, uwodzil mlode
dziewczyny, okradal, oszukiwal i wykorzystywal.
Uwodziciel, ktorego lubiano sluchac
Nazywal je „kocmoluchami”, choc musialy byc mlode, atrakcyjne i z dobrych
domow. Kalibabka probowal swoich sil takze jako sutener i cinkciarz, jednak
zadna z tych „prac” mu nie odpowiadala. Skupil sie wiec na uwodzeniu i
okradaniu. Potrafil chwalic sie, ze w ciagu tych pieciu lat mial ok. dwoch
tysiecy partnerek.
Jerzy Kalibabka w ogole lubil sie chwalic, a ludzie lubili go sluchac.
Media go uwielbialy. Kiedy wyszedl z wiezienia, w ktorym spedzil blisko
dziewiec lat za kradzieze, uwodzenie maloletnich dziewczat i oszustwa, byl
czesto zapraszany do programow telewizyjnych. Swoja wrecz filmowa historie
chetnie opowiedzial takze producentom serialu telewizyjnego „Tulipan”,
ktory z zapartym tchem sledzily miliony.
Listy milosne nawet w wiezieniu
Nigdy nie narzekal takze na brak rozkochanych fanek. Listy milosne od
mlodych dziewczat oczarowanych jego historia i usmiechem dostawal nawet w
wiezieniu. Nastolatki pisaly mu o swojej milosci i zrozumieniu. W ostatnich
latach Kalibabka postanowil uchylic rabka tajemnicy na temat swoich
milosnych podbojow i organizowal szkolenia dla mezczyzn. Twierdzil, ze
dzieki jego szkoleniom kazdy mezczyzna bedzie bil na glowe nawet Casanove.
Alicja WYRWICKA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Skoki w Trondheim:
O Polakach wiele dobrego powiedziec sie nie da…
Ryoyu Kobayashi wygral 12. konkurs PS, Andreas Stjernen po drugim miejscu z
usmiechem skonczyl kariere, trzeci Stefan Kraft pozostal liderem Raw Air.
Polacy rowno – czterech w drugiej dziesiatce
Na skoczni Granasen tym razem wygral sport, choc polscy skoczkowie
wielkiego udzialu w glownych atrakcjach nie mieli. Zwyciestwo Ryoyu
Kobayashiego, juz dwunaste tej zimy, tylko podkreslilo, jak mocny jest
zdobywca wielkiej Krysztalowej Kuli, najlepszy w obu seriach.
O Polakach tym razem wiele dobrego powiedziec sie nie dalo, moze sa juz
troche zmeczeni. Dawid Kubacki omal nie stracil miejsca w finalowej serii,
po pierwszej probie byl zaledwie 28. Dawno nie bylo takiej sytuacji, ze
najlepszym z szostki byl Piotr Zyla, ale po pierwszej serii oznaczalo to
tylko 13. pozycje, kilka miejsc przed Kamilem Stochem i Jakubem Wolnym.
Stefan Hula i Pawel Wasek zgodnie odpadli z rywalizacji.
Druga seria przyniosla znaczna poprawe Kubackiego, 134,5 m w dobrym stylu
oznaczalo awans o dziesiec miejsc. Stoch pozostal 17. (i stracil drugie
miejsce w klasyfikacji PS na rzecz Krafta). Wolny poprawil sie o piec
pozycji, Zyla o dwie, cala czworka wyladowala wiec zgodnie w drugiej
dziesiatce konkursu.
W Trondheim zakonczyl sie takze pierwszy turniej Raw Air pan. Wygrala
mistrzyni swiata z Seefeld Norwezka Maren Lundby, zdecydowanie wyprzedzila
Niemki Katharine Althaus i Juliane Seyfarth. Polki na miare mozliwosci:
Kamila Karpiel byla 30., Kinga Rajda 36. na 46 uczestniczek.
Pani Kamila ustanowila w Lillehammer rekord Polski dlugosci skoku kobiecego
– 121 m. Adam Malysz potwierdzil, ze Polski Zwiazek Narciarski mysli o
wzmocnieniu sztabu trenerskiego pan, rozmowy sa prowadzone m. in. z bylym
trenerem meskiej kadry A Lukaszem Kruczkiem.
Skoczkom zostaly trzy dni lotow (i piec punktowanych serii) na skoczni
mamuciej w Vikersund. To takze ciag dalszy rywalizacji o mala Krysztalowa
Kule, czyli Puchar Swiata za loty. W piatek o 17.30 zaplanowano
kwalifikacje/prolog; w sobote od 17.00 konkurs druzynowy, w niedziele,
takze o 17.00 – finalowy konkurs indywidualny.
Krzysztof RAWA
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *