Dzien dobry – tu Polska – piątek, 14 lutego 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 22 (5310) 14 lutego 2020 r.

WALENTYNKOWO
Dawniej sie ludzie pitigrilili,
Gdy chlopak miete czul do dziewczynki.
Mogl wyznac milosc w dowolnej chwili.
Dzisiaj potrzebne sa Walentynki.

Kiedys Romeo to nie byl frajer,
Julii oswiadczal sie na spacerze.
Dzisiaj zmienily sie obyczaje:
Milosc wyznaje sie na twitterze.

Dawniej chlop babie czynil wyznanie,
Dzis jakosciowa nastala zmiana:
Julka wyznaje milosc Romanie,
Romek oglasza: kocham Juliana.

Dzis, gdy chlop glowe traci dla kiecki,
Skok w bok z dziewucha ujdzie na sucho,
Ja pozostane ciut staroswiecki:
Kocham Cie – zonie szepne na ucho.
——————————————-
Wojciech DABROWSKI

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9104 PLN Euro: 4.2557 PLN Frank szw.: 4.0050 PLN Funt:
5.0711 PLN
Gielda 13.02.2020 r. godz. 17.00 WiG 58031 (+012%) WiG30 2448 (+0.15%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.84 PLN Euro: 4.17 PLN Funt: 5.02 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.81 PLN Euro: 4.14 PLN Funt:
5.04 PLN

Pogoda w kraju
Nadal pochmurno. Na zachodzie i poludniu deszcz, a na pozostalym obszarze
deszcz ze sniegiem i snieg. Temperatura maksymalna od 2 stopni C na
Suwalszczyznie i Podlasiu do 7 st. C na Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
HEROS
Spogladam w telewizor, duma mnie rozpiera,ze tak bohaterskiego mamy dzis
premiera,
co pacholeciem bedac, z nadludzka odwaga walczyl flaszka benzyny z
milicyjna plaga.
Przez niego stan wojenny Jaruzelski skrocil w strachu, ze mu Mateusz
milicje „wymloci”.
A on szedl nieugiety, odwazny jak sokol i smrod palonych „nysek” rozchodzil
sie wokol.
Dzis jestem z Niego dumny, bo przyznacie sami: czlek to wielki i premier
ponad premierami.
—————
Po czym poznac mitomana ?
„Zespol Debrucka to patologiczna zdolnosc do wprowadzania innych osob w
blad,klamania,przeinaczania faktow,opowiadania zmyslonych historii przy
jednoczesnym stawianiu wlasnej osoby w bardzo dobrym swietle. Mitomania
wystepuje u niektorych dzieci, ale w wiekszosci przypadkow ma charakter
przejsciowy.W przypadku osob doroslych, klamstwo patologiczne rozni sie od
zwyklego klamstwa tym, ze osoba mowiac o nim nie jest w stanie oddzielic
prawdy od stworzonej przez siebie fantazji.
Lech R. Lyczywek

Kibolstwo wkracza na sale sejmowa
SRODKOWY PALEC POSLANKI LICHOCKIEJ
Podczas czwartkowego wieczornego bloku glosowan poslanka Prawa i
Sprawiedliwosci Joanna Lichocka pokazala srodkowy palec w kierunku sali, a
jej gest uchwycily kamery. Wszystko odbylo sie podczas debaty w sprawie
przekazania dwoch miliardow zlotych dla TVP i Polskiego Radia. Chwile
wczesniej sejmowa wiekszosc poparla rekompensate dla mediow publicznych.
Mimo ze gest Lichockiej zarejestrowalo wiele kamer, a na ujeciach widac
reakcje siedzacego obok Lichockiej posla, ktory zdaje sie rozbawiony gestem
kolezanki, poslanka postanowila wszystkiemu zaprzeczyc. Na Twitterze
zamiescila wpis, w ktorym tlumaczyla, ze wcale nie pokazala obrazliwego
gestu. „Przesuwalam dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie, bo bylam
zdenerwowana. Nic wiecej, a politycy PO sadza po sobie” – napisala.
Z kolei poslanki Lewicy Anna Maria Zukowska i Joanna Scheuring-Wielgus
postanowily zadac klam probom tlumaczenia sie przez Lichocka. Na drzwiach
do biura klubu PiS umiescily zdjecia gestu Lichockiej. „Tak, aby zaden
posel i zadna poslanka PiS nie mogli powiedziec, ze tego nie widzieli” –
wyjasnila Zukowska w sieci.
Platforma Obywatelska kieruje wniosek o ukaranie parlamentarzystki PiS do
Komisji Etyki Poselskiej.
—————-
Komentarz Jurka Owsiaka
Poslanka PiS, Joanna Lichocka, pokazala srodkowy palec po glosowaniu w
sprawie dwoch miliardow zlotych przyznanych na wydatki TVP przez Sejm RP.
To byl gest zwyciestwa pani posel i jej ugrupowania nad opozycja. To takze
byl gest zwyciestwa smierci nad zyciem. Dwa miliardy zlotych, ktore dzisiaj
powinny byc przeznaczone na ratowanie zycia i zdrowia Polakow.
Fundacja WOSP przez 27 lat wydala na sprzet medyczny miliard sto
dwadziescia szesc milionow zlotych. To nieco ponad polowa tej sumy. Jej
rzeczywisty wymiar to 62 tysiace urzadzen medycznych, sluzacych ratowaniu
zycia i zdrowia. Konkret? Absolutny konkret.
Zeby dorownac rocznym dotacjom na TVP, musimy dzialac wiele, wiele lat.
System opieki zdrowotnej Polakow jest w rozsypce. Brakuje 60 tysiecy
lekarzy i 100 tysiecy pracownikow personelu medycznego. A tymczasem
poslanka Joanna Lichocka pokazuje „f**k off” nam, Polakom. I niech nie
p***doli, ze pocierala nos. Foty pokazuja wyraznie, jaki to gest.
To tak doluje, tak gnoi, to tak dobitnie mi pokazuje, ze jestem zero, ze
nie mam tu nic do gadania” Jestem druga, trzecia, a moze czwarta kategoria
obywatela” Do czego juz doszlo w publicznej debacie?
Zadam, aby pani Joanna Lichocka natychmiast zlozyla mandat poselski.
Obrazila miliony Polakow. A jej partia pokazala, ze nasze, Polakow,
zdrowie, przegralo z chorym, partyjnym mysleniem.
( Nad.Tomasz R. )
————————-
Jedyna pociecha jest taka, ze to…ze strachu. W nowej kadencji, po
pozornie wygranych wyborach, PiS-owcy zaczeli sie bac. A ze to naogol
ludzie prymitywni, nie potrafia bac sie inaczej. Wystarczylo patrzec w
telewizji na zachowanie poslanek PiS, kolezanek Lichockiej w Brukseli na
posiedzeniu Rady Europejskiej poswieconym ruinie praworzadnosci w Polsce.
Napisalem, to obyczaje wprost z Wiejskiej, ale do Brukseli razaco nie
pasuja. To nie moze dlugo trwac- tak czy inaczej koniec PiS-u sie
zbliza”-Wasz:
Gargamel Przekonany
———————–
I jeszcze Slowo Poety:
Gest Lichockiej uznajesz za przejaw pogardy?
Nieslusznie! Po co chorym przyznawac miliardy?
Sejm, a wczesniej minister, dal juz znacznie wiecej,
Powierzajac nas wszystkich Najswietszej Panience!
Niepotrzebny nam zaden postep medycyny!
Wystarcza w szpitalach relikwie Faustyny.
Wojciech DABROWSKI

Depozyty rosna mimo strat
RZEKA PIIENIEDZY ZALEWA BANKI
Rzeka pieniedzy zalewa banki i poprawia ich plynnosc, bo kredyty rosna
wolniej. Dlatego mozliwe jest jeszcze ciecie oprocentowania lokat.
W grudniu srednie oprocentowanie nowych lokat w bankach tapnelo do
najnizszego poziomu w historii. Srednie roczne oprocentowanie lokat
gospodarstw domowych spadlo do 1,21 proc. z 1,31 proc. w listopadzie. Firm
zas spadlo tylko przez miesiac do 0,88 proc. z 1,05 proc.
To najwiekszy spadek od marca 2015 r., gdy Rada Polityki Pienieznej
obnizyla stopy procentowe do obecnych 1,5 proc. Wtedy spadek byl naturalny,
ale przez ostatnie cztery lata mimo stabilnych stop procentowych NBP stawki
lokat w bankach topnialy. Te dla gospodarstw domowych spadly o 0,55 pkt
proc., a dla firm o 0,61 pkt proc.
– Tak niskich stawek nie bylo jeszcze nigdy w historii. Do tego coraz
bardziej przyspiesza wzrost cen – mowi Jaroslaw Sadowski, glowny analityk
Expandera.
W grudniu inflacja wyniosla 3,4 proc. w skali roku, a w styczniu moglo to
byc juz ponad 4 proc. (odczyt poznamy w piatek). Jesli uwzglednimy wzrost
cen, a takze podatek od zyskow kapitalowych, to realne oprocentowanie nowej
trzymiesiecznej lokaty zalozonej w grudniu na 1,31 proc. w skali roku jest
wyraznie ujemne i wynosi -2,3 proc. – To oznacza, ze choc bank wyplaca nam
kwote podwyzszona o odsetki, to faktycznie mozna za te pieniadze kupic
mniej niz w momencie zakladania lokaty – zaznacza Sadowski.
Nie ma co liczyc na zmiane trendu, bo Rada Polityki Pienieznej, ktora
decyduje o wysokosci oficjalnych stop procentowych w Polsce, nie sklania
sie do podwyzek mimo przyspieszajacej inflacji. Przewodniczacy RPP Adam
Glapinski mowi nawet, ze stopy nie zostana zmienione do konca kadencji,
czyli 2022 r. Sugeruje wrecz, ze nawet gdyby mialy byc zmieniane, to jest
wieksze prawdopodobienstwo obnizek niz podwyzek.
Luzna polityka pieniezna prowadzona przez bank centralny oraz spory wzrost
gospodarczy, a takze poprawa na rynku pracy (spadek bezrobocia i szybki
wzrost plac) i rozbudowane programy socjalne powoduja, ze Polacy maja
wiecej oszczednosci. Trzymaja je w bankach, zwiekszajac ich stan depozytow.
Pieniadze gospodarstw domowych w bankach rosna po 10 – 12 proc. Kredyty zas
rosna wolniej, co powoduje, ze banki maja bardzo dobra plynnosc, czyli
wiecej jest depozytow niz kredytow. To wlasnie poprawiajaca sie od lat
plynnosc bankow jest bezposrednim powodem pozwalajacym im ciac stawki
depozytow.
Wyglada na to, ze plynnosc instytucji finansowych bedzie sie jeszcze
poprawiac, co nie wrozy dobrze stawkom lokat. – W styczniu przyrost
depozytow w sektorze mogl byc kilkakrotnie wiekszy niz kredytow. Wskaznik
kredytow do depozytow jest juz ponizej 90 proc. i wciaz spada. Bezrobocie
jest niskie, place wzrastaja, gospodarstwa domowe sie bogaca, wiec ich
srodki deponowane w bankach rosna. Z drugiej strony apetyt firm na kredyty
jest niewielki, m.in. z powodu niskich inwestycji, i dlatego akcja
kredytowa sektora nie rosnie w szybkim tempie – mowi Rafal Kozlowski,
wiceprezes PKO BP. Dodaje, ze mimo lekkiego wzrostu bezrobocia na razie nie
widac, aby malala sklonnosc klientow do oszczedzania i transferu pieniedzy
do bankow.
– Spodziewam sie dalszego szybszego naplywu depozytow niz wzrostu kredytow
w kolejnych miesiacach. Trudno liczyc na to, by banki mialy silniej
konkurowac o depozyty i podnosic stawki lokat – dodaje Kozlowski.
W podobnym tonie wypowiada sie Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku
Slaskiego. – Przed nami duzy przyplyw depozytow. Na konta klientow
indywidualnych bedzie trafiac sporo pieniedzy, a konsumpcja nie bedzie
rosla tak szybko, zatem zwieksza sie oszczednosci – mowi Bartkiewicz.
Czemu Polacy trzymaja pieniadze w bankach, choc realnie traca? Eksperci
zwracaja uwage, ze pod wzgledem skali – w porownaniu z depozytami (te
gospodarstw domowych siegaja juz 900 mld zl) – nie ma alternatywnych
sposobow lokowania nadwyzek. Run na zakupy mieszkan nie powoduje, ze w
sektorze ubywa depozytow: do tego konieczne byloby wycofywanie pieniedzy z
bankow w gotowce (znacznie wygodniej zarzadzac pieniedzmi, majac do nich
dostep przez bankowosc cyfrowa) albo transferowanie za granice. Poza tym –
jak zwracaja uwage ekonomisci mBanku – Polacy patrza glownie na nominalne,
a nie realne oprocentowanie. Do pozostania w bankach sklania ich tez
poczucie bezpieczenstwa, bo kiepska sprzedaz produktow inwestycyjnych
wskazuje na duza niechec do ryzyka. – Plynie rzeka pieniedzy, ktore beda
ladowac w bankach. Nie widze podstaw, by stawki depozytow rosly – mowi
Bartkiewicz.
OD PRZYBYTKU…
Ciecie stawek i poprawa struktury depozytow (wiecej biezacych, de facto
nieoprocentowanych, kosztem lokat) to woda na mlyn bankow, bo obnizaja
dzieki temu koszty finansowania, poprawiajac marze odsetkowa netto. Jednak
duza nadplynnosc to klopot z jej zagospodarowaniem.
– Bankom trudniej kierowac nadplynnosc do obligacji skarbowych, bo potrzeby
finansowe panstwa sa zaspokojone. Plynnosc wciaz bedzie sie poprawiac.
Dlatego, aby walczyc o utrzymanie rentownosci, banki beda obnizaly dalej
koszty finansowania, tnac stawki lokat bez obaw o odplyw depozytow – mowi
Michal Konarski, analityk BM mBanku. Z drugiej strony beda probowaly
kierowac pieniadze klientow do produktow bardziej marzowych, np. na
jednostki uczestnictwa TFI. – Dzieki temu banki beda mogly poprawic wynik
prowizyjny bedacy w ostatnich latach pod presja m.in. wlasnie ze wzgledu na
slaba sprzedaz TFI. Teraz powoli sie to zmienia i wzrost sprzedazy
jednostek zanotowaly m.in. PKO BP i Santander – dodaje.
BANKI SZUKAJA SPOSOBU NA NADPLYNNOSC
Powodem poprawiajacej sie plynnosci bankow jest szybszy od paru lat wzrost
depozytow niz kredytow. Kiedys bylo odwrotnie: kredyty rosly tak szybko, ze
bankom brakowalo oszczednosci. Dzisiaj wskaznik kredytow do depozytow spadl
ponizej 90 proc.
I nadal bedzie sie obnizal, bo depozyty – glownie dzieki gospodarstwom
domowym – rosna o ponad 10 proc. w skali roku, kredyty zas tylko o 5 proc.
Depozyty gospodarstw domowych odpowiadaja za 73 proc. depozytow sektora
(firm tylko za 25 proc.), wiec to one maja decydujacy wplyw. Silny rynek
pracy zwiastuje dalszy duzy wzrost oszczednosci Polakow. W zakresie
kredytow takze gospodarstwa domowe maja wiekszy udzial (66 proc. calosci),
ale przyrost kredytow tej grupy wcale nie jest tak duzy (mimo dobrego
popytu na hipoteki zlotowe), bo obniza je splacajacy sie portfel hipotek
walutowych.
Z kolei kredyty firm, odpowiadajace za 34 proc. kredytow sektora
niefinansowego w bankach, rosna w mizernym tempie (firmy malo inwestuja, a
jesli juz, to najpierw finansuja sie z wlasnych srodkow, a tych maja
sporo). Zatem nadplynnosc bankow bedzie sie jeszcze powiekszac, nie musza
walczyc o depozyty, wiec nie ma co liczyc na poprawe stawek. Za pare lat
nadplynnosc jeszcze urosnie, gdy wejda w zycie tzw. wymogi MREL, dotyczace
funduszy wlasnych i zobowiazan podlegajacych umorzeniu lub konwersji.
Wyzwanie bankow, w co lokowac nadwyzki, stanie sie jeszcze wieksze niz
teraz. W obliczu slabej akcji kredytowej i mniejszych emisji obligacji
skarbowych przez panstwo bankowcy juz w tej chwili szukaja inwestycji na
rynkach finansowych mogacych przyniesc im odpowiedni zwrot. Jest o to coraz
trudniej, wiec broniac marzy, tna stawki lokat. Mimo to Polacy coraz wiecej
pieniedzy trzymaja w bankach, co wskazuje, ze nie maja wyboru.
Maciej RUDKE

Duda i Kaczynski tez chca leciec
MORAWIECKI WYBIERA SIE DO SMOLENSKA
Kancelaria premiera planuje wizyte Mateusza Morawieckiego w Katyniu i w
Smolensku. Ma ona zwiazek z 10. rocznica katastrofy smolenskiej i 80.
rocznica zbrodni katynskiej. Nieoficjalnie podano, ze do Smolenska chca
poleciec tez Andrzej Duda i Jaroslaw Kaczynski.
– 10 kwietnia premier Mateusz Morawiecki chce byc w Katyniu i w Smolensku.
Jestesmy na etapie analizowania przez Kancelarie Prezesa Rady Ministrow
mozliwosci organizacji takiego wyjazdu. Cel takiego jest jeden – oddanie
holdu osobom, ktore zginely 10 lat temu. Byla to najwieksza tragedia po
zakonczeniu II wojny swiatowej, ktora dotknela Polske. To takze oddanie
holdu oficerom pomordowanym w lesie katynskim – powiedzial szef kancelarii
premiera Michal Dworczyk.
Na poczatku lutego o wyjazd do Smolenska byl pytany prezydencki minister
Andrzej Dera. – Trwaja rozmowy z uwagi na napiete relacje polsko-rosyjskie.
Sa rozwazane rozne warianty, natomiast po tym, co sie wydarzylo 10 lat
temu, mysle, ze pan prezydent osobiscie nie jest zwolennikiem wyjazdu do
Rosji – powiedzial Dera w RMF FM. Dodal, ze przyczyny katastrofy wciaz nie
sa wyjasnione. – Stosunek wladz rosyjskich do dowodcow, chociazby wraku,
jest tez jednoznaczny – nie chce, nie pomaga, nie wspolpracuje – ocenil.
Podobne deklaracje skladali doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz i
wicepremier Jacek Sasin. – Mamy deklaracje ze strony wspolpracownikow
prezydenta, ze pan prezydent raczej sie nie przychyla, zeby tam
uczestniczyc – mowil Sasin.
Kaczynski tez by sie wybral
Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, wole wyjazdu ma wyrazac rowniez
prezes PiS Jaroslaw Kaczynski. „Rozmowy trwaja i nie jest pewne, czy do
wizyt dojdzie, bo wszystko zalezy od postawy Rosjan” – podaje RMF FM.
Portal zastrzega, ze polska delegacja polecialaby kilkoma samolotami „z
zachowaniem rygorystycznych wymogow bezpieczenstwa”.
(Maz)

Sto lat od zaslubin Polski z morzem (4)
NOWE POKOLENIE
Czy to oznacza, ze w 1920 r., po poczatkowym entuzjazmie wobec nowej
Polski, Pomorzanie odwrocili sie od Rzeczypospolitej, ze nagle zrodzil sie
duch separatyzmu lub chec przylaczenia do Niemiec? W zadnym razie. Jak
pisal prof. Gerard Labuda, najwybitniejszy historyk zajmujacy sie tematyka
pomorska: „Trzeba tez z naciskiem podkreslic, ze te doznania pierwszej
chwili okazaly sie zjawiskiem przejsciowym. Nie wywarly one tez trwalego
wplywu na postawy obywatelskie i narodowe spoleczenstwa pomorskiego”.
Natomiast Jan Karnowski, wybitny intelektualista kaszubski, a zarazem
wysoki urzednik administracji pomorskiej w dwudziestoleciu miedzywojennym,
pisal w 1922 r.: „Powyzszy osad jednakowoz (dotyczacy niecheci Kaszubow do
Polski – red.) nie uprawnia do wniosku, ze przecietny Pomorzanin, powiatow
granicznych lub kaszubskich, zarzucil idee polskosci. O tym nie ma mowy.
(…) Zostala jednakowoz nieufnosc do rzadu”.
W publicystyce tego okresu pojecie „separatyzmu” kaszubskiego jest jednak
obecne. – Nikt w dwudziestoleciu nawet o tym nie myslal, zeby sie od Polski
odlaczac – mowi prof. Borzyszkowski. – Trzeba sie zastanowic, co w istocie
oznaczalo pojecie „separatyzmu”. Raczej chodzilo o zwiekszenie autonomii
Pomorza, o sprzeciw wobec wladzy sanacji. Na Pomorzu dominowal ruch
Narodowej Demokracji. Na Kaszubach wielkiej sympatii dla marszalka
Pilsudskiego raczej nie bylo.
Czy z biegiem lat sytuacja sie poprawiala, a bledy 1920 r. odchodzily w
niepamiec? – Ruch dazacy do autonomii Pomorza w latach 30. nie byl juz tak
mocny. Pomorzanie aktywnie wlaczali sie na przyklad w dzialania Funduszu
Obrony Narodowej. Napiecie generalnie spadalo, ale zdarzaly sie okresy, w
ktorych roslo: nastroje falowaly – tlumaczy historyk. Przypomina, ze w
latach 30. doszlo do glosu pokolenie mlodej pomorskiej inteligencji,
wychowanej juz w Rzeczypospolitej. – Ci ludzie, nawet jesli upominali sie o
autonomie, to w interesie Polski. Twierdzili, ze sila panstwa sa samorzady.
Walczyli o samorzadnosc, ktora zreszta udalo sie zachowac w wielu
instytucjach gospodarczych, sanacja nie zdolala jej do konca zlikwidowac –
mowi.
Wkrotce Kaszubi mieli zaplacic ogromna cene za swoje przywiazanie do
Polski. Mowi sie o „krwawej pomorskiej jesieni”. Od wrzesnia 1939 do
stycznia 1940 r. na Pomorzu hitlerowcy zamordowali 30 – 40 tys. osob. To byla
pierwsza zbrodnia ludobojstwa dokonana przez Niemcow podczas drugiej wojny
swiatowej. Mordowano ksiezy, lekarzy, nauczycieli, prawnikow, urzednikow,
dzialaczy spolecznych – wszystkich, ktorzy w jakikolwiek sposob w
dwudziestoleciu dzialali na rzecz polskosci.
LEPSI, MADRZEJSI, STUPROCENTOWI
Do dzisiaj w zbiorowej pamieci Kaszubow, szczegolnie tych z Wybrzeza,
powszechne jest wspomnienie dotyczace 1920 r.: „a wtedy przyszla Polska, a
wraz z nia – bieda”. Jak pisze Miroslaw Kuklik, dyrektor Muzeum Ziemi
Puckiej, na Wybrzezu funkcjonowalo rowniez inne powiedzenie, ktore swoje
zrodlo bierze z kontaktu z nieuczciwymi kupcami z glebi Polski: „kto mowi
po polsku, ten klamie”.
Prof. Borzyszkowski mowi: – Z dziecinstwa pamietam takie twierdzenie, ze
zlodziejstwa na Kaszubach nie bylo, dopiero z Polska przyszlo. To nie jest
prawda, ale bylo przekonanie, ze trzeba sie chronic… Na przyklad przed
polskimi zolnierzami, ktorzy palili lawki szkolne, tablice, kradli i
wypasali konie na polach uprawnych. Nie szanowali cudzej wlasnosci. To sie
nie miescilo ludziom w glowie. I pamiec o tym przetrwala gdzieniegdzie w
tym, co nazywamy historia mowiona.
Zdaniem wybitnego badacza historii Kaszub tego typu twierdzenia maja dzis
jednak charakter glownie deklaratywny i zasadniczo nie przekladaja sie na
konkretne postawy czy dzialania. – Funkcjonuja jako swego rodzaju
powiedzonka. To zreszta zalezy od danej rodziny – zastrzega historyk.
Jednak ten medal ma dwie strony. Prof. Borzyszkowski zwraca uwage, ze wobec
Kaszubow takze formuluje sie twierdzenia jakby wyjete z przeszlosci. –
Mozna to porownac do relacji miedzy bracmi. Polacy z innych czesci kraju sa
jak starsi bracia. Przekonani, ze sa lepsi, madrzejsi, to tacy
„stuprocentowi” Polacy. Dla wielu do dzisiaj Kaszuba to jest prosty rybak
albo chlop. Opinie o Kaszubach… Boze, jakze one sa podobne do tego, co
niegdys kolonizatorzy mowili o podbitych ludach. To sa bardzo delikatne
kwestie – podsumowuje profesor.
Co nie podwaza faktu, ze relacje pomiedzy Kaszubami a Polakami z innych
czesci kraju sa braterskie, wiec bliskie i wazne.
Tomasz SLOMCZYNSKI
k o n i e c

Mizerski na bis
OJCIEC RYDZYK I KOSMOS
Zapowiedz skierowania przez srodowisko o. Rydzyka, ks. Guza i Lasy
Panstwowe baczniejszej uwagi na kosmos to rzecz zupelnie nowa i – trzeba
przyznac – ambitna.
We Wroclawiu tramwaje wykolejaja sie srednio raz na trzy dni, ale media
informuja, ze ostatnio przestaly sie wykolejac, co zaklocilo normalne dla
Wroclawia funkcjonowanie sieci tramwajowej. Na razie nie wiadomo, jaka jest
przyczyna tych zaklocen ani jak dlugo potrwaja. W kazdym razie MPK
uspokaja, ze nie ma zadnego powodu, dla ktorego w przyszlosci tramwaje we
Wroclawiu nie mialyby sie wykolejac tak czesto jak dotad.
W odroznieniu od tramwajow niektorzy ludzie w dalszym ciagu sie wykolejaja,
na dodatek wiadomo z jakiego powodu. Np. z takiego, ze ulegaja podszeptom
tzw. ekologistow. Dlatego w internecie trwa obecnie dyskusja, czy tzw.
ekologistow nie pozbyc sie przy okazji ogolnopolskiego odstrzeliwania
dzikow, bo chociaz nie roznosza afrykanskiego pomoru swin, to roznosza
ideologie ekologizmu.
Zlego zdania o ekologizmie sa nie tylko internauci, ale i niektore
srodowiska naukowe. Z konferencji „Oblicza ekologii”, zorganizowanej na
uczelni o. Rydzyka przy wspoludziale Lasow Panstwowych, wynika, ze
ekologisci dzialaja w porozumieniu z Antychrystem i chca zniszczyc Polske.
Ks. prof. Guz z KUL ujawnil w swoim wykladzie bagatelizowane do tej pory
zwiazki miedzy ekologizmem i satanizmem. Zwrocil tez uwage na nieslusznie
pomijana sprawe zohydzania Kosciola przez ekologistow, a takze uprawianie
przez nich „kultu zadzy i popedu seksualnego”. O wysokim poziomie
intelektualnym wystapienia ks. Guza swiadczy m.in. przywolanie tzw. Szkoly
Frankfurckiej jako inspiratora dla ruchow radykalnie antyboskich oraz
„wszelkich zwiazkow feministyczno-homoseksualnych”.

Zdaniem ks. Guza sytuacja jest tak powazna, ze ekologizmowi trzeba
wypowiedziec walke polityczna „o czlowieka i o kosmos”. Obecny na
konferencji minister Wos przywolal slowa abp. Jedraszewskiego, ze ekologia
bez czlowieka staje sie de facto „zideologizowana forma walki z
czlowiekiem”.
O ile jednak walka o czlowieka nie jest pomyslem nowym, o tyle zapowiedz
skierowania przez srodowisko o. Rydzyka, ks. Guza i Lasy Panstwowe
baczniejszej uwagi na kosmos to rzecz zupelnie nowa i – trzeba przyznac –
ambitna. Ks. Guz nie ujawnil, na czym mialaby polegac zapowiadana przez
niego walka o kosmos, nie wiadomo tez, czy wezmie w niej udzial caly
episkopat, czy tylko wybrani biskupi. Jedyne, co wydaje sie pewne, to ze w
tej sytuacji przestaja miec sens lansowane przez niektore srodowiska
pomysly wystrzeliwania w kosmos ekologistow, bo wiadomo, ze takie praktyki
tylko kosmosowi zaszkodza.
Slawomir MIZERSKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
DAWID- NA PREZYDENTA.!
„Doleczanie” – po leczeniu szpitalnym. Dlugi proces, i bez gwarancji
powodzenia. Sily nie wracaja, umysl tepieje, umowny tusz w dlugopisie
wysycha. Przepraszam za milczenie. A czas przeciez przedolimpijski. Czyli-
wrazen tlok. Roznych” Sercu milych, ale tez odwrotnie,,,
Bo jak np. zakwalifikowac wiesc, ze tuzy sredniego dystansu, z aspiracjami
medalowo-olimpijskim, Adam Krzszczot i Marcin Lewandowski ( i jeszcze
spolka) maja tracic opieke trenerska?
Pan Marcin pewne da sobie rade, bo trener-brat, wiec piecza zostaje jakos w
rodzinie, ale” Gdy nie wiadomo, o co chodzi, wiadomo, ze pewnie chodzi o
gaze, a na nia ” sa przepisy”. Premier moze lekka reka dac dodatkowo wiele
stow skoczkowi narciarskiemu ( sensu nie kwestionuje), jak kiedys przyznac
milionowa premie siatkowce, ale…premier to premier, a przepis, to prawo”
Do tematu jeszcze wroce. Pozartujemy,,,
Dziele wiec niepokoj. Zamiast spokoju przedolimpijskiego. Gdy okres BPS
(bezposrednie przygotowanie startowe) coraz blizej. Zwlaszcza, ze dobrze
wiem, iz najsilniejsi ludzie sportu bywaja rownoczesnie bardzo wrazliwi.
Byle wirus, byle bakteria i „zapalenie pluc” gotowe. Byle zmiana nastroju…
Zima. Cos obiecujacego sie dzieje na krotkim torze lodowym. Hokeisci wojuja
o prawo olimpijskie, a juz czytywalem, ze U NICH- kryzys kryzysow. Pojada-
dobrze, nie pojada- ale wojuja. Nie jak pilkarze reczni, ktorzy widac
kiedys zapomnieli, co znaczy zmiana pokolenia i spadli z wysokiego konia.
Nie- jak futbolisci, ktorzy w swej zarozumialosci zwiazkowej ( wlasnie- kto
po Bonku na prezesa?) igrzyska dawno zostawili na boku” A, ze w mysli wraca
dawny olimpijski „pasztecik z dopingowa wkladka”, co popsulo hokejowa
historie polsko-olimpijska” Bo, co bylo, a nie jest- nie pisze sie w
rejestr”
Czekam na koszykarzy. Zaskakujaco dla niektorych znalezli sie w elicie
kontynentalnej, wciaz uczestnicza w wyscigu przedolimpijskim. Mile.
Mniej mile sa wiesci zza kulis. Ze eksgwiazda NBA, pan Marcin nie lubi sie
z prezesem PZKosz, ale moze to nastroj chwili, przedpozegnalny. Ale i
kapitan zespolu cos prezesowi ma za zle” Moze szef zwiazku ma slusznie
twarda reke, a moze zapomina o partnerstwie. Wciaz mam w pamieci riposte
nieodzalowanego Zbyszka Pietrzykowskiego, ktory na prezesowskie „CHLOPCZE”
umial odpowiedziec pytaniem: ” Pan prezes kogos szuka?””
Kolarstwo- zmienne nastroje. Z jednej strony Mateusz Rudyk ( rocznik 1995)
mistrz toru, z drugiej- wiesc, ze pruszkowski tor moze pojsc pod mlotek –
za dlugi- wiec” Pocieszam sie tylko mysla, ze nowy wlasciciel bedzie
sprzyjal kolarstwa, a pamiec podpowiada, ze np. w panczenach po sukcesy to
dlugo jezdzilismy przez treningi ” w Berlinie. No i martwi mnie ton rozmow
o kolarstwie w komisji sejmowej. Ofensywnosc wciaz w defensywie”
A propos- co ze stanem badan zarzutow obyczajowych, ktore legly u podstaw
kryzysu organizacyjnego? Czas cos powiedziec”
Siatkowka- ze znakiem zapytania. Belgijski trener reprezentacji Polski
wnosi o skrocenie rozgrywek. Dostaje kontre, a mowi, co mowi:
„Skoro wszyscy mowia o medalu, to wszyscy powinni sie w jakis sposob
poswiecic. Jesli nikt nic nie zrobi, wyjdzie na to, ze naszym najwiekszym
rywalem nie beda przeciwnicy w Tokio, lecz cala polska siatkowka.
Dziesiec czy czternascie dni urlopu przed startem przygotowan to optymalna
opcja, ktora pozwoli im dotrwac do lipca w pelni sil. Jesli niczego nie
zmienimy skonczy sie na tym, ze wiekszosc siatkarzy, ktorzy pojada do
Tokio, bedzie miala w nogach dwanascie miesiecy grania. Beda padnieci.”
Ciekawie sie zaczal sezon lekkoatletyczny. Milo, ze gwozdziem okazal sie
mityng w Toruniu. U nas- a nie w goscie na paczki, jak mawia Pani Maria. I
ten skok o tyczce na 6,17 dwudziestolatka ze Szwecji. Ciekawe beda
lekkoatletyczne igrzyska,oj ciekawe” I rekord moze scigac rekord”
Skacza, wiec nie da sie skonczyc bez komplementow dla Dawida Kubackiego (
panu Stochowi tez niezmiennie klaszcze), bo zasluguje, Ba, bym nawet
zakrzyknal: „Dawid na prezydenta”, bo czas przedwyborczy. Argumenty?
* Co ma robic – robi dobrze; skutecznie i z wdziekiem;
* Pogladom daje wyraz z usmiechem i „zamaszyscie”: mowi, nie krzyczac;
* Kase mnozy na naszych oczach oraz wiadomo za co. Federacja, sponsorzy,
reklamy, premier z czekiem osobistym” Bo portfel bylby za gruby” Na Wyspie
moze by zostal uszlachcony” A na dawnym wschodzie, za „robienie dobrze
carycy”- moglby dostac ladny szmat ziemi z poddanymi”
* Wzorowo wykonuje zawod. Robota ciezka, zmudna, ale snieg bialy- kazdy
slad dobrze widac”
Andrzej LEWANDOWSKI
———————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *