Dzien dobry – tu Polska – piątek, 1 maja 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 121 (5373) 1 maja 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
12.877 ZAKAZONYCH, 644 ZMARLYCH
——————————————————

Haki,stanowiska i wielka kasa”
Koronawirus wywrocil nasze zycie do gory nogami. Na spokoj nie ma rowniez
co liczyc w polityce. A wyglada na to, ze prawdziwe trzesienie ziemi
dopiero przed nami.
Polityka to brudna gra. Te banalne, ale brutalne stwierdzenie po raz
kolejny znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistosci. Wszyscy pamietamy
osmiorniczki, panstwo teoretyczne czy ujawniona na kolejnych tasmach
krytyke (delikatnie rzecz ujmujac) Roberta Kubicy przez premiera kraju.
Kolejne tasmy w sejfie ponoc trzyma PiS i straszy nimi politykow
Porozumienia. Wszystko po to, zeby przeciagnac poslow z partii Jaroslawa
Gowina na swoja strone, by zaglosowali za wyborami korespondencyjnymi w
maju. Haki to jedno, ale tutaj ma dochodzic jeszcze jedno, aczkolwiek stare
jak swiat polityki, rozwiazanie, by osiagnac cel – kuszenie wladza i
pieniedzmi. Tym razem lukratywnymi posadami w spolkach skarbu panstwa,
gazami liczonymi w setkach tysiecy zlotych oraz ministerialnymi
stanowiskami w rzadzie.
Gowin jest pewny, ze uda mu sie z pomoca kilku poslow swojej partii oraz
calej opozycji zablokowac majowe wybory „kopertowe”, do ktorych PiS chce
doprowadzic. Partia rzadzaca jest jednak gotowa zrobic wszytko, by stlumic
bunt w szeregach koalicji.
A przeciez jeszcze kilka miesiecy temu wydawalo sie, ze nic nie bedzie stac
na przeszkodzie PiS w realizacji swojej polityki. Koronawirus i jego
konsekwencje wywrocily wszystko do gory nogami. Gowin widzi w niestrudzonej
walce PiS o przeprowadzenie wyborow korespondencyjnych swoja szanse.
To wszystko sprawia, ze na horyzoncie polskiej sceny politycznej zarysowuje
sie prawdziwe trzesienie ziemi. Nie dziwia zatem doniesienia, ze w
siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie wyczuwa sie coraz wieksza
nerwowosc. Pytan rodzi sie coraz wiecej, ale czy Jaroslaw Kaczynski
naprawde nie przewidzial scenariusza, w ktorym Gowin bedzie szedl z nim na
czolowe zderzenie?- zapowiada w Onecie Kamil Turecki.
————-
A ja, ktory-jak wiadomo- uwielbiam drake, juz sie na ten przyszly tydzien
ciesze- Wasz:
Gargamel Napalony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.1729 PLN Euro: 4.5424 PLN Frank szw.: 4.2989 PLN Funt: 5.2047
PLN
Gielda 30.04.2020 r. godz. 17.00 WiG 46117 (+0.00%) WiG30 1902 (-0.12%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.16 PLN Euro: 4.54 PLN Funt: 5.22 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.05 PLN Euro: 4.44 PLN Funt:
5.15 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie jedynie na Suwalszczyznie i Podlasiu. W pozostalych regionach
przelotny deszcz. Na zachodzie i poludniu burze. Temperatura od 16
stopni C nad Zatoka Gdanska do 20 st. C na Podkarpaciu i Lubelszczyznie.

TYM, KTORZY NIOSA POMOC
wiersz dedykowany pracownikom sluzby zdrowia, lekarzom, pielegniarkom, a
zwlaszcza wolontariuszom w podziekowaniu za ofiarna prace i pomoc medyczna
w okresie pandemii oraz wspieranie akcji charytatywnych.

Gdy konca swiata nastal czas,
I stanal Bog na szczycie,
Do ludzi rzekl: Niech kazdy z was,
Oceni wlasne zycie.

Kazdy mogl wybrac jedna z drog,
I poszedl wlasna droga,
Ale przekroczyc nieba prog
Tylko nieliczni moga.

Kto jako lekarz serce mial
Lub byl sanitariuszem,
Na pewno swoj egzamin zdal
I zbawil swoja dusze.

Bo tylko ten (tu potarl skron),
Moze sie znalezc w niebie,
Kto umial podac bratnia dlon,
Tym, ktorzy sa w potrzebie.

Moze dostapic moich lask,
I zawsze podziw budzil,
Ten kto swym sercem chociaz raz,
Obdzielil innych ludzi.

Kto dobro swe rozsiewal w krag,
Byl do pomocy skory,
Kto nie zalowal swoich rak
I zwykl pomagac chorym.

Kto tego w zyciu dowiodl sam,
Dla innych stal sie wzorem,
Przed nim do nieba wiele bram
Stoi od dzis otworem.

Na koniec Bog (to zaden cud),
Te wypowiedzial slowa:
Wolontariusze! Za wasz trud
Chcialbym wam podziekowac.
————–
Wojciech DABROWSKI

Andrzej Duda juz dawno opadl na dno.
A L E T E R A Z J E S Z C Z E Z A P U K A O D S P O D U
Jestesmy u progu poteznego kryzysu politycznego – jakby nam bylo malo
epidemii i zblizajacej sie wielkimi krokami recesji. Jaroslaw Kaczynski
postanowil rozwibrowac system, ze uzyje pojecia prof. Andrzeja
Zybertowicza, jednego z ideologow obecnej wladzy. Rozwibrowac, czyli
doprowadzic do chaosu. Wiadomo, ze w metnej wodzie szemranym postaciom
latwiej sie plywa. Ale PiS tak zaczal kombinowac, ze co mogl – to
koncertowo spartaczyl. Polska zawisla w jakiejs zlej prozni prawnej i
politycznej.
Prezes PiS wciaz liczy, ze to on wyloni z tego chaosu nowy porzadek, czyli
silniejsza wladze wlasna. Ale w tym szalenstwie nie ma juz metody, bo
sytuacja w kraju wymknela sie spod kontroli – czyjejkolwiek. Ma swoja
wlasna dynamike. Po majowce czeka nas przyspieszenie. Wtedy dowiemy sie,
czy wybory prezydenckie w ogole sie odbeda, czy rzad Mateusza Morawieckiego
ma za soba sejmowa wiekszosc i czy prawica wciaz jest zjednoczona. Wyglada
na to, ze czeka nas okres burzy i naporu. Przygotujcie sie, Panstwo, na
wstrzasy tektoniczne o duzej mocy. Bedzie sie dzialo.
Ale nieopodal Nowogrodzkiej, Alej Ujazdowskich i Wiejskiej jest jeszcze
Krakowskie Przedmiescie ze swoim najwazniejszym lokatorem. Zostawmy zatem
na chwile rzad, jego demiurga oraz opozycje, bo i ona niezmiennie gra swoje
role w sztuce, aktualnie rezyserowanej przez Jacka Sasina. Zajmijmy sie
postacia, zwana z przyzwyczajenia glowa panstwa, wyciagnijmy ja na swiatlo
dzienne z tego cienia, w ktorym tkwi.
Palac Prezydencki od pieciu lat nie byl – wlasciwie ani przez moment –
osrodkiem wladzy politycznej, z ktorego wychodzilyby jakiekolwiek impulsy.
Andrzej Duda, choc konstytucyjnie, to dysponent sporych uprawnien, nigdy z
nich nie skorzystal. Przez te wszystkie lata nie byl tez w stanie zbudowac
swego zaplecza politycznego czy stac sie – w jakiejkolwiek sprawie –
podmiotem polityki prowadzonej przez Kaczynskiego. Przez cala kadencje
niczego z nim nie konsultowano, tylko komunikowano mu wole prezesa.
Wazniejsi od prezydenta byli Terlecki z Suskim, Macierewicz z Brudzinskim.
Wiecej – prezydent byl przez swoje srodowisko regularnie upokarzany.
Ostatni cios wyprowadzono raptem kilka tygodni temu, tuz przed epidemia,
gdy PiS wykiwal go w sprawie dymisji Jacka Kurskiego. Ledwo prezydent
zlozyl podpis pod ustawa o 2 mld zl na TVP, a juz byly prezes moscil sie
przy Woronicza w godnej roli szarej eminencji.
Wlasciwie trudno sie bylo temu dziwic – Jaroslaw Kaczynski postawil w 2014
roku na Dude nie tylko dlatego, ze ow polityk byl mlodszy od Bronislawa
Komorowskiego o pokolenie i mial wieksza niz urzedujacy prezydent wole
wyborczej walki. Nominacje zawdzieczal swoim cechom charakterologicznym,
ktore dawaly prezesowi PiS-u gwarancje utrzymania kontroli nad duzym
Palacem. Kaczynski wiedzial, ze glowe panstwa bedzie mogl lepic niczym
plasteline. I sie nie rozczarowal. Pierwszy hold lenny Duda zlozyl po 102
dniach urzedowania – ulaskawiajac Mariusza Kaminskiego.
Ale to od kilku tygodni rozgrywa sie najwazniejszy epizod i jednoczesnie
najwiekszy dramat tej prezydentury. Andrzej Duda – na ktorego ostatnio
niewielu uczestnikow i obserwatorow zycia publicznego zwraca uwage (co
dobitnie swiadczy o jego pozycji, a wlasciwie o jej braku) – prowadzi
kampanie wyborcza jak gdyby nigdy nic.
Wiecej – prezydent coraz lepiej udaje, ze nic sie takiego wokol nie dzieje,
co mogloby zmienic bieg kalendarza wyborczego. Raczej coraz mocniej zaciska
kciuki, by do tej elekcji w maju ostatecznie doszlo i zeby kolejna
pieciolatka byla juz w jego kieszeni. Bez wzgledu na wszystko. Bez wzgledu
na zagrozenie dla zdrowia i zycia obywateli. Bez ogladania sie na opinie
ekspertow, ktorzy krzycza o bezprawiu. Ale tez i – co zadziwia mnie
najbardziej – bez elementarnego szacunku dla samego siebie.
Chcieliby Panstwo zwyciezyc w takiej wyborczej farsie, jaka przyszykuje nam
Jacek Sasin wespol w zespol z Poczta Polska? Chcieliby Panstwo wygrac w
wyscigu, w ktorym Panstwa konkurenci maja spetane nogi? Nie? A Andrzej Duda
bardzo chce!
Powiedzmy to sobie jasno: Andrzej Duda marzy tylko o tym, by za dwa
tygodnie zostac wreszcie ponownie wybranym – wszystko jedno, w jaki sposob
i przez kogo, przy jakiej frekwencji. Jest mu obojetne, czy te wybory beda
prawomocne i legalne, co na ich temat powie OBWE i Komisja Europejska, czy
zaczna patrzec na nas jak na Bialorus, a on sam stanie sie polskim
Lukaszenka.
Najwyzej prezydent bedzie jeszcze glosniej krzyczal i robil jeszcze
bardziej karykaturalne miny, redukujac w ten sposob swoj dysonans poznawczy
dotyczacy tego, kim chcialby byc, a kim naprawde jest – politykiem
malenkiego formatu, wybranym w oszukanczej elekcji.
Przeciez Andrzej Duda moglby juz dawno temu przeciac ten szalenczy ped
PiS-u do wyborow, jasno deklarujac, ze ustawy o glosowaniu
korespondencyjnym – jesli trafi ona na jego biurko – nie podpisze. Moglby
zagrozic Kaczynskiemu wycofaniem sie z wyborow, albo chociaz glosno
powiedziec, ze jest im – w tym majowym terminie, gdy szaleje epidemia,
przeciwny. Bo Andrzej Duda jest nie tylko kandydatem na prezydenta. Jest
takze prezydentem. Tyle ze chyba calkiem o tym fakcie zapomnial.
Marks mawial, ze „wstyd jest uczuciem rewolucyjnym”. Kiedy sie czegos
wstydzimy, to jest szansa na to, ze postanowimy to cos w sobie zmienic.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, ze Andrzej Duda wcale nie wstydzi sie
tego, w czym uczestniczy. Radosny i wniebowziety podziekuje za ponowny
wybor, a ze w tle bedzie slychac to „puk, puk” od spodu, to komu to
szkodzi? Moze stoperami i glos sumienia da sie zagluszyc.
Karolina LEWICKA
(Nad. Michal BIELINOWICZ)

LIST PISANY NA LADZIE, A WYSLANY Z MORZA
Witaj Gargamelu
Koronawirus wywrocil nasze zycie do gory nogami. Na spokoj nie ma rowniez
co liczyc w polityce. A wyglada na to, ze prawdziwe trzesienie ziemi
dopiero przed nami.
Polityka to brudna gra. Te banalne, ale brutalne stwierdzenie po raz
kolejny znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistosci. Wszyscy pamietamy
osmiorniczki, panstwo teoretyczne czy ujawniona na kolejnych tasmach
krytyke (delikatnie rzecz ujmujac) Roberta Kubicy przez premiera kraju.
Kolejne tasmy w sejfie ponoc trzyma PiS i straszy nimi politykow
Porozumienia. Wszystko po to, zeby przeciagnac poslow z partii Jaroslawa
Gowina na swoja strone, by zaglosowali za wyborami korespondencyjnymi w
maju. Haki to jedno, ale tutaj ma dochodzic jeszcze jedno, aczkolwiek stare
jak swiat polityki, rozwiazanie, by osiagnac cel – kuszenie wladza i
pieniedzmi. Tym razem lukratywnymi posadami w spolkach skarbu panstwa,
gazami liczonymi w setkach tysiecy zlotych oraz ministerialnymi
stanowiskami w rzadzie.
Gowin jest pewny, ze uda mu sie z pomoca kilku poslow swojej partii oraz
calej opozycji zablokowac majowe wybory „kopertowe”, do ktorych PiS chce
doprowadzic. Partia rzadzaca jest jednak gotowa zrobic wszytko, by stlumic
bunt w szeregach koalicji.
A przeciez jeszcze kilka miesiecy temu wydawalo sie, ze nic nie bedzie stac
na przeszkodzie PiS w realizacji swojej polityki. Koronawirus i jego
konsekwencje wywrocily wszystko do gory nogami. Gowin widzi w niestrudzonej
walce PiS o przeprowadzenie wyborow korespondencyjnych swoja szanse.
To wszystko sprawia, ze na horyzoncie polskiej sceny politycznej zarysowuje
sie prawdziwe trzesienie ziemi. Nie dziwia zatem doniesienia, ze w
siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie wyczuwa sie coraz wieksza
nerwowosc. Pytan rodzi sie coraz wiecej, ale czy Jaroslaw Kaczynski
naprawde nie przewidzial scenariusza, w ktorym Gowin bedzie szedl z nim na
czolowe zderzenie?
Pozdrawiam:
Marek

Widziane z burty
L O B U Z I A K
Nie jestem specem od Marketingu Politycznego.
Rzadzenie pojmuje jako zarzadzanie niewielka grupka ludzi zlaczonych
specyficznymi warunkami pracy w silowni okretowej. Usiluje byc otwarty na
Swiat i na to co nowe.
Powiem oklepane – swoj rozum mam i na tej podstawie twierdze, ze nasza tzw.
opozycja, a Platforma zwlaszcza, oddala wybory bez walki juz w momencie
zglaszania kandydatow.
Jak powinno sie robic wybory w XXI wieku pokazala pewna brytyjska firma
wyspecjalizowana w analizie danych, a referendum brexit i Trump, prezydent
to reklamowe jej produkty.
Kazda opcja polityczna ma grupe wyborcow ktorzy na nia zaglosuja nawet
gdyby wystawiono wieprza. Powody sa rozne lubo malo istotne np. bo tak chce
pan prezes.
Po drugiej stronie sa ci co na danego kandydata nie zaglosuja nawet gdyby
jezdzil ulicami i sypal zlote dukaty. Zabieganie o glosy tych dwoch grup to
strata czasu i pieniedzyO wynikach decyduje to co po srodku.
Wybrac trzeba kandydata ktory ma szanse dotrzec do jak najwiekszej liczyby
osob z grupy srodka. Potem ustala sie tzw. grupy docelowe – jak
najmniejsze – i
programuje srodki skutecznego do nich dotarcia. Wystarczy np. znajomosc
seriali
jakie ktos oglada, co zazwyczaj kupuje, gdzie jezdzi na wakacje i szluss….
Proponujacy podawanie dozylne lizolu jako leku na koronawirusa zostaje
szefem najwiekszego mocarstwa. W XXI wieku nie ma znaczenia co sie
sprzedaje a to jak sie sprzedaje. Zwlaszcza w polityce. Programy,
przekonania, pryncypialnosc, fachowosc
to nie sa wartosci polityczne dzis w cenie. Tym nie wygra sie ze skutecznymi
technikami sprzedazy wspartymi brakiem jakichkolwiek skrupulow i
poszanowania dla
zasad moralnych.
Przyklad – jakim sposobem Duda znajduje poparcie u gornikow i wiekowych
babc?
Gornicy chcielby aby wegiel kosztowal 5 tys a ponadto aby kazdy obywatel
mial patriotyczny obowiazek zakupu min. 2 ton na rok. Babuszka przez caly
rok
oszczedza grosze aby kupic na zime 2 metry opalu. No wiec jak?
Duda kazdemu mowi to co ow chcialby uslyszec – tyle i tylko tyle.
Jaki kandydat wygral by z obecnie pelniacym obowiazki Prezydenta? Ktos,
kogo opisalbym jednym slowem – lobuziak. ktos kto potrafi byc „swoim
czlowiekiem” i to dla kazdego, ktos kto potrafi byc mily i sympatyczny,
wzbudzac zaufanie, a jedoczesnie potrafi jak trzeba – bezwzglednie
przypierdolic slowami, a i zacisnietymi piesciami. Ktos, kto bez czerwonej
wysypki na twarzy i bez jakania sie potrafi trafic przeciwnika celna kurwa
, poslac mu pare chujow i jednoczesnie sam jest odporny na „ciosy”. Ale
nade wszystko ktos nie spetany tzw. poprawnoscia.
Takim politycznym lobuziakiem byl swego czasu Tusk, obecnie jest
np.Prezydent Francuzow.
Czy ktos taki by sie znalazl? Natura nie znosi prozni wiec na pewno taki
ktos istnieje
Niestety w Polsce nie ma go posrod opozycyjnych kandydatow.
Pozal sie Boze kandydatka na Prezydenta z nadania Platformy w ostatnich
czasach
wlasciwie jest niewidoczna. Nawet w mediach bardzo opozycji przychylnych
Jedna z tych nielicznych wypowiedzi jaka juz ostatecznie do tej pani mnie
zniesmaczyla to bylo dramatyczne oswiadczenie iz „z oszustami sie nie
rozmawia”.
Otoz pani Marszalek – jesli jest to jedyny sposob aby tych oszustow
politycznie wyruchac to jak najbardziej sie rozmawia.
Polityka to nie jest niedzielna szkolka dla panienek gdzie dywaguje sie o
tym
co wypada a co nie. Polityka to walka. Celem walki jest wygrana a nie
pieprzenie o honorze i uczciwosci pokonanych.
Biedron lobuzem? prosze mnie nie rozsmieszac.
Niedoszly absolwent seminarium – Holownia?
Najblizej jest Kamysz ale on jest za bardzo przesiakniety chlopskim
pragmatyzmem.
Wybrali wiec nam i to na samym wstepie miekim chujem zrobionego z
plasteliny Dudusia.
Strach sie bac!
Starszy WAJCHOWY

G O W I N I A D A
W polskiej polityce od kilku dni trwa rozgrywka, rozpalajaca emocje niczym
krowie lajno rzucone do ogniska. Ze wzgledu na glownego bohatera zwana
„Gowiniada”.
Przyznam szczerze, iz przestalem sledzic zakrety tego slalomu na ostatnim
etapie przed pewna wywrotka. Nie obchodza mnie te podworkowe zagrywki, czy
Gowin ma pieciu pewnych poslow, czy moze osmiu i jak zamierza wykiwac
Kaczynskiego, albo opozycje. Czy zajdzie ich dyskretnie od tylu, czy wydyma
otwarcie z przodu? A moze schowa zabawki, gdy otrzyma to, o co tak na
prawde gral?
Gowin to wysoki facet i na tym jego wysokosci sie koncza mimo, ze w czasach
gdy jeszcze nauka miala dla niego znaczenie zrobil doktorat. Dla mnie
zawsze byl i bedzie malym graczem stolkowo posadkowym, ktoremu kompletnie o
nic nie chodzi oprocz siebie. Jasne jest, ze skoro byl w ekipie Tuska, a
teraz Kaczynskiego to moze byc tez w ekipie PSL, ZSRR czy PCK. Nie ma to
kompletnie zadnego znaczenia, bo zawsze najwazniejszy jest tzw. wlasny
pepek.
Gowin zyskal ostatnio na sympatii, bo wszyscy licza, ze dzieki niemu mozna
popsuc szyki Prezesowi Wszystkich Polakow. Jak twierdza stare czarownice z
Lysej Gory Gowin tymczasem zagra w swoim stylu czyli ostatecznie zaglosuje
za czyms strasznym, ale sie nie bedzie cieszyl.
Nie dziwie sie ogolnemu zmeczeniu polityka, bo w czas epidemii ludzie maja
inne preferencje, a polityczne spartakiady tylko uswiadamiaja nam
wszystkim, ze oto toczy sie jakas kolejna przepychanka becwalow, ktorzy z
braku pomyslow na normalne zycie zostali „naszymi” politykami.
Wirus namieszal nie tylko w gospodarce, ale i w polityce. Jedni pra za
wszelka cene (nawet cene smiesznosci) do wyborow, inni glosza bojkot i
olewke. Ciekawe w tym wszystkim sa scenariusze dotyczace prezydenta Dudy.
Ze moze bez wyborow, ale ze zmiana konstytucji i tylko dwa lata, albo, ze z
wyborami, ale za rok i wowczas jak wygra to cala kadencja. Trwaja targi i
ukladanki, ale samego prezydenta w tym nie widze.
On jakby zniknal i w tym procesie nie uczestniczy. Niby jest ale jednak
nieobecny. Tylko sie usmiecha i klepie slogany jak zawsze. W samej
rozgrywce jest jak stary recznik w szatni. W zawieszeniu. Jedna i druga
strona, a nawet trzecia i czwarta traktuja prezydenta bardzo przedmiotowo.
Jak pusty kubek po herbacie, ktory mozna dowolnie przestawiac.
Trzeba przyznac, ze prezydent zapracowal sobie na takie traktowanie. Tak
sie dzieje, gdy jedyna samodzielna decyzja Dudy przez ostatnie piec lat, to
byla ta, w ktorej dobieral krawat do marynarki, a i w tym przypadku nie
zawsze decydowal sam.
Krzysztof SKIBA
(Nad. Tomasz R.)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Wladza PiS zaczyna sobie zdawac sprawe, ze wybory 10 maja groza farsa.
Ustalono nieoficjalnie, ze szef MSWiA Mariusz Kaminski juz sondowal w
Senacie, czy opozycja zgodzilaby sie na inny termin glosowania – padla data
23 maja. Nazwisko Kaminskiego pojawia sie nieprzypadkowo, albowiem wedlug
dokumentow to on – a nie jak sie wydawalo Jacek Sasin – czuwa nad
drukowaniem kart do glosowania. Tak czuwa, ze Poczta Polska poinformowala
ABW o wycieku „pakietu wyborczego”, czyli karty do glosowania, oswiadczenie
o osobistym i tajnym glosowaniu, instrukcje i koperty. Pakiet pierwszy
pokazal kandydat na prezydenta Stanislaw Zoltek. „Ten czlowiek dostarczy
nam ja z poczucia obywatelskiego obowiazku, gdy zobaczyl, ze karta do
glosowania nie ma zadnych zabezpieczen” – mowil Zoltek.
——–
– Prezydent Duda powolal tymczasowego prezesa Sadu Najwyzszego. Zostal nim
Kamil Zaradkiewicz. Wedlug przepisow, ma on w ciagu 7 dni zwolac
Zgromadzenie Ogolne Sedziow (ktore nie odbylo sie z powodow pandemicznych),
i ktore ma dokonac wyboru kandydatow na I Prezesa SN. „Pan Zaradkiewicz
nie jest zadnym bohaterem! Jest nielojalnym czlowiekiem, ktory w niejasnych
okolicznosciach, z dziwnie niedostepnymi dzis informacjami o jego
dokonaniach zawodowych i spolecznych z przeszlosci, z nie do konca jasnych
powodow zmienil – jak sie zdaje taktycznie – front” – tak o nim mowila w
2016 r. owczesna poslanka a obecnie sedzia TK prof. Krystyna Pawlowicz.
„Kamil Zaradkiewicz znany wsrod prawnikow ze swoich sympatii dla srodowisk
homoseksualnych na jednej z konferencji naukowych na Wydziale Prawa UW
dowodzil, iz art.18 Konstytucji nie stoi na przeszkodzie uznaniu zwiazkow
jednoplciowych za 'malzenstwo'” – pisala poslanka Pawlowicz. Wowczas sedzia
Zaradkiewicz twierdzil tez, ze orzeczenia TK co do legalnosci, powinny byc
kontrolowane przez zewnetrzny organ – co bylo zbiezne z twierdzeniami
rzadu, ktory uwazal ze owczesna premier Beata Szydlo ma prawo badac
legalnosc wyrokow TK i odmowic publikacji tych, ktore uzna za nielegalne.
Sedzia SN Zaradkiewicz zostal w 2018 r. dzieki poparciu Ziobry, wiec jest
tym sedzia, ktorego decyzje obarczone sa wada.
——–
– Szef PKW Sylwester Marciniak ponownie krytykuje organizacje wyborow
kopertowych. PKW juz w marcu apelowala do organow wladzy i administracji
publicznej i komitetow wyborczych o wspoldzialanie przy organizacji
wyborow, a prosba zostala ponowiona 9 kwietnia. „Bezwzglednie powinnismy
sie wzniesc ponad partykularne interesy” – mowim Marciniak. „Z mojego
punktu widzenia jest tyle zastrzezen, ze obawiam sie, ze w pelnym zakresie
nie uda sie przeprowadzic wolnych wyborow” – dodal szef PKW.
——–
– PO zarzuca premierowi Morawieckiemu przestepstwo wyborcze. „Dezycja w
sprawie druku kart do glosowania. Dezycja z 16 kwietnia! Przypomne, ze do
18 kwietnia za druk kart odpowiadala PKW zgodnie z obowiazujacym prawem.
Pan Premier wprost dokonal przestepstwa wyborczego” – napisal na Twitterze
Cezary Tomczyk zalaczajac zdjecia dokumentow podpisanych przez
Morawieckiego. Posel PO przypomnial, ze PKW zostala wylaczona z druku kart
wyborczych dopiero ustawa, ktore weszla w zycie 18 kwietnia. „Decyzja o
druku 30 mln kart wyborczych jest decyzja absolutnie bezprawna, wydana bez
ustawy i nie moze byc stosowana” – przekonywal Tomczyk.
——–
– Minister zdrowia i minister edukacji narodowej na wspolnej konferencji
prasowej bronili pomyslu otwarcia zlobkow i przedszkoli. Podkreslali, ze
otwarcie jest nieobowiazkowe i ze oni tylko stworzyli taka mozliwosc. Wielu
samorzadowcow skrytykowalo takie zachowanie, gdyz rzad chce zrzucic
odpowiedzialnosc na samorzady nie dajac zadnych wytycznych. O krok dalej
poszla Aleksandra Dulkiewicz. „Dziekuje Panu Premierowi za 5200 litrow
plynu do dezynfekcji dla gdanskich przedszkoli i zlobkow. Na kazda placowke
przypadnie 13,74 litra, co wystarczy na jeden dzien dezynfekcji.
Zastanawiam sie tylko jak rozlac te pieciolitrowe baniaki?” – zapytala
prezydentka Gdanska. Planom otwarcia przedszkoli sprzeciwilo sie tez
Porozumienie Pracodawcow Ochrony Zdrowia twierdzac, ze to „najgorsza
decyzja, jaka mogla zapasc”. Wystosowali apel do dyrektorow placowek,
nauczycieli, wychowawcow, burmistrzow, prezydentow i wojtow oraz rodzicow i
opiekunow dzieci o nieposylanie dzieci do zlobkow i przedszkoli.
„Powszechnie wiadomo, ze zdecydowana wiekszosc dzieci to albo bezobjawowi
nosiciele kronawirusa, albo bezobjawowi zakazeni. (…) ciagle za malo
przeprowadzanych jest testow (…) w takiej sytuacji otwarcie zlobkow i
przedszkoli jest przedwczesne, ryzykowne i nieodpowiedzialne” – apeluja
sygnatariusze listu. „Kto w tej sytuacji poniesie odpowiedzialnosc za
ewentualne skutki tych dezycji?” – pytaja na koniec. I ja pytam. A
odpowiedzcie sobie sami…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Szczeplek meczy Probierza
T O J E S T C Z A S T E S T O W
Michal Probierz: To jest czas testow
Trener Michal Probierz o Cracovii w czasach koronawirusa, o tym, dlaczego
Janusz Gol nie jest juz kapitanem druzyny, i o ksiazce, ktora napisze.
Znam mlodych trenerow, dla ktorych jest pan wzorem. Oni chcieliby sie
dowiedziec, jak sobie radzi Michal Probierz w wyjatkowych czasach.
-Czasy sa wyjatkowe, ale nie ma sie co rozczulac. Wprawdzie w szkolach
trenerskich nie uczono nas, jak sie zachowac podczas pandemii, bo nikt
czegos takiego nie przewidzial, jednak z drugiej strony to, co teraz
przezywamy, to kryzys, a zarzadzanie kryzysem bylo w programie studiow.
Jako trener i wiceprezes do spraw sportowych mial pan komfort: pracowal pan
z druzyna, do ktorej wybierano zawodnikow zgodnie z panskimi sugestiami.
Ale teraz ma pan chyba wiecej problemow niz trenerzy w innych klubach?
– Tak, ale to nie znaczy, ze nie dosypiam. Wszyscy w naszej branzy mamy
poczucie demontazu zycia zawodowego i musimy sobie z tym radzic. W Cracovii
trenujemy chyba podobnie, jak robia to w innych klubach. Kazdy zawodnik ma
rozpisany plan zajec indywidualnych, ale codziennie spotykamy sie na
wideokonferencji, podczas ktorej cwiczymy wspolnie, choc kazdy w swoim domu.
Macie opracowany system badan dla pilkarzy. Na czym on polega?
-Zawodnicy sa objeci badaniami medycznymi w ramach zdalnego systemu Comarch
HomeHealth. Nie wychodzac z domu, sa codziennie poddawani badaniom
temperatury ciala, cisnienia, co ma umozliwic szybka reakcje w razie, gdyby
dzialo sie cos niepokojacego. Cala kadra pierwszego zespolu jest
monitorowana w ten sposob na biezaco.
Pan koordynuje zajecia podczas wideokonferencji?
– Pracujemy wspolnie. Czterech trenerow i ja. Jeden prowadzi zajecia, drugi
monitoruje, trzeci zbiera dane. Kazdy ma co robic.
Ale treningow taktycznych na odleglosc pan nie przeprowadzi.
– Trudno, w Bundeslidze tez nie trenuja w grupach. Daleko mi do paniki z
tego powodu. Wszyscy jestesmy w takiej samej sytuacji. Zgadzam sie z
prezesem Bonkiem, ze to jest trudny czas, w ktorym poznaje sie ludzi.
Ma pan na mysli profesjonalizm zawodnikow?
-Nie tylko. To jest czas testow. Pilkarze sie pilnuja, ale niektorzy moga
miec rozmaite problemy, jak chocby kwarantanna. Wazna jest silna wola.
Kiedys przeciez wrocimy na boiska i wtedy bedzie widac, jak kto pracowal.
Boje sie tego powrotu, zakladam, ze mecze po dwumiesiecznej przerwie i
nietypowych treningach nie beda staly na wysokim poziomie, ale na pewno
wstrzymam sie od krytyki…
-Najgorsze jest to, ze nie wiemy, co bedzie jutro. Wprawdzie termin powrotu
na boiska jest znany – to 30 maja, ale do tego czasu wiele moze sie
wydarzyc. We Francji tez mieli grac, lecz plany trzeba bedzie zmieniac, a
to jest ogromny klopot nie tylko sportowy, ale takze ekonomiczny.
Cracovia tez ma ten klopot.
-Nie jestesmy wyjatkiem, a jesli juz, to z tego powodu, ze wlascicielem
klubu jest potezna firma Comarch, w ktorej profesor Janusz Filipiak
zatrudnia 6,5 tysiaca pracownikow. Cena akcji Comarchu spadla, teraz znow
poszla w gore. To wszystko jest wzorowo zarzadzane, o czym swiadcza wyniki
ekonomiczne. Nerwowe ruchy nie sa wskazane, jednak zwolnienia ludzi lub
obnizki plac sa nieuniknione. I klub tez musi sie temu poddac.
Zawodnikom trudno sie bylo z tym pogodzic…
-Ja to rozumiem. Ale jak juz powiedzialem: to jest czas testow. Wszyscy
przezywamy to samo i ponosimy konsekwencje. Rozmawialem ze wszystkimi
zawodnikami, uswiadamialem im sytuacje, w jakiej sie znalezlismy. Kazdy
zgodzil sie na czasowa obnizke wynagrodzenia kontraktowego o polowe.
Wszyscy czlonkowie sztabu trenerskiego i kazdy pilkarz. Z wyjatkiem Janusza
Gola.
Kapitana druzyny.
– No wlasnie. To jest tym bardziej niezrozumiale, ze to on, jako kapitan,
powinien zrozumiec sytuacje i dawac przyklad. Jego postawa swiadczy o braku
szacunku dla kolegow z druzyny, ktorych dotychczas reprezentowal, i
pracownikow klubu, ktorzy rowniez stracili pieniadze. W zwiazku z brakiem
wyczucia sytuacji i elementarnym brakiem odpowiedzialnosci za druzyne
postanowilismy odwolac Janusza Gola z funkcji kapitana.
Jak wysoki kontrakt ma Gol?
– Nie moge tego powiedziec. Ale recze panu, ze nawet przy
piecdziesiecioprocentowej obnizce mialby z czego zyc. I prosze to porownac
do sytuacji tych ludzi, ktorzy pracuja na przyklad na lodowisku czy
basenie, ktore klub czasowo musial zamknac. Przeciez Cracovia Comarch to
takze sekcja hokeja na lodzie, konczymy jeszcze budowac baze treningowa.
Cracovia przegrala cztery ostatnie mecze w ekstraklasie. Taka wymuszona
przerwa moze sie okazac dla pana druzyny korzystna?
-W ogole tak nie mysle. Te cztery porazki ponieslismy w ciagu trzynastu
dni, a gralismy w tym czasie z mistrzem, wicemistrzem, derby z Wisla i
mielismy wyjazd do Zabrza. Nie wpadam z tego powodu w panike. Tym bardziej
ze miedzy meczami ligowymi mielismy jeszcze jeden, o Puchar Polski z
Tychami, ktory po dogrywce wygralismy i jestesmy w polfinale.
Sto lat temu, 25 kwietnia 1920 roku, Cracovia pokonala Jutrzenke Krakow
7:0. To byl pierwszy mecz o mistrzostwo Polski…
-Historia jest wazna i nie mozna o niej zapominac. Historia Cracovii
szczegolnie, bo jest najstarszym z istniejacych klubow w Polsce, ze
stadionem od ponad stu lat w tym samym miejscu. Pracujac tutaj, czuje sie
wage historii i odpowiedzialnosc.
Czy przymusowy pobyt w domu ma jakies dobre strony?
-Prosze o to spytac mojego dwuletniego syna. Henio jest zachwycony, ze ma
tate w domu. A ja wykorzystuje czas nie tylko, jak zwykle, na czytanie
ksiazek, ale tez na pisanie swojej ksiazki.
O czym?
-O pilce, ale to nie bedzie ksiazka biograficzna. Nic wiecej na razie nie
moge powiedziec.
Rozmawial:
Stefan SZCZEPLEK
——————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *