Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 9 grudnia 2018

SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 324 (5016) 9 grudnia 2018 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/

PILKA NOZNA
EKSTRAKLASA
17 kolejka
Piast Gliwice-Pogon Szczecin 3-0
18 kolejka
Lech Poznan-Slask Wroclaw 2-0
Pogon Szczecin-Zaglebie Sosnowiec 1-0
Zaglebie Lubin-Piast Gliwice 2-2
Korona Kielce-Wisla Plock 2-2
Wisla Krakow-Jagiellonia Bialystok 2-2
Gornik Zabrze-Miedz Legnica 1-3
Lechia Gdansk-Legia Warszawa 0-0
W poniedzialek Arka Gdynia-Cracovia

1.Lechia 38pkt
2.Legia 33pkt
3.Jagiellonia 32pkt
4.Piast 30pkt
5.Korona 29pkt
6.Pogon 28pkt
7.Lech 27pkt
8.Wisla Krakow 26pkt
9.Arka 23pkt
10.Zaglebie Lubin 21pkt
11.Wisla Plock 19pkt
12.Miedz 19pkt
13.Cracovia 18pkt
14.Slask 17pkt
15.Gornik 16pkt
16.Zaglebie Sosnowiec 12pkt

– Nudy w Gdansku. Lechia bezbramkowo zremisowala z Legia w meczu na
szczycie.
Po bardzo slabym meczu pilkarze Lechii tylko zremisowali bezbramkowo z
Legia Warszawa. Z boiska wialo nuda przez pelne 90 minut i zadna z
druzyn nie zasluzyla na pelna pule.
Mial byc hit, a wyszlo co najwyzej przecietnie. Gdy naprzeciw siebie
staja aktualny lider Lotto Ekstraklasy (Lechia) oraz wicelider i zarazem
mistrz Polski (Legia), kibice maja pelne prawo oczekiwac dobrego
widowiska. Niestety, otrzymali nudny mecz, zakonczony bezbramkowym
remisem i brakiem jakichkolwiek emocji.
Lechia po raz kolejny w tym sezonie nie pokazala niczego szczegolnego.
Pierwsza polowa byla podobna do derbow Trojmiasta – wysoki pressing z
obu stron, malo miejsca, sporo walki, agresji, ale pod wzgledem
pilkarskim szalu nie bylo. Bialo-zieloni oddali dwa strzaly z dystansu,
z ktorymi bez problemu poradzil sobie Radoslaw Majecki. Bylo pare
dosrodkowan, lecz niewiele z tego wynikalo.
Legia? Warto przypomniec kontratak z 38. minuty. Przyjezdni mieli
przewage liczebna, ale Michal Kucharczyk zmarnowal znakomita sytuacje.
Jego strzal z ostrego kata obronil Dusan Kuciak, natomiast w tej akcji
az prosilo sie o podanie do lepiej ustawionych kolegow. Poza tym
bramkarz bialo-zielonych musial zmierzyc sie w zasadzie jedynie z
niezbyt mocnym uderzeniem Pawla Stolarskiego.
Kibice ostrzyli sobie zeby na druga czesc spotkania. Wydawalo sie, ze
gorzej byc nie moze. Niestety. O ile pierwsza polowa byla slaba, to
druga byla po prostu dramatyczna. Zarowno Lechii, jak i Legii kompletnie
nie kleily sie akcje ofensywne, w srodkowej strefie ogladalismy mnostwo
strat. Gwiazdy obu druzyn nie istnialy.
Trenerzy probowali cos zmieniac, wprowadzali na boisko rezerwowych, ale
i to okazalo sie nie wystarczajace, by ktorakolwiek z ekip siegnela po
pelna pule. Tym niemniej, w samej koncowce wprowadzony z lawki Artur
Sobiech mial swietna sytuacje na strzelenie zwycieskiego gola, ale z
bliska strzelil nad poprzeczka.
Co moglo irytowac najbardziej? Brak checi podjecia jakiegokolwiek
ryzyka. Wygladalo to tak jakby oba zespoly przed meczem umowily sie na
remis i nikt nikomu nie chcial zrobic krzywdy. Poza wspomniana „setka”
Sobiecha nie dzialo sie w zasadzie nic.
Lechia utrzymala piecio punktowa przewage nad Legia.
Lechia Gdansk – Legia Warszawa 0:0
Lechia: Kuciak – Joao Nunes, Nalepa, Augustyn, Mladenovic – Wolski (67.
Arak), Lukasik, Kubicki, Makowski Z, Haraslin (76. Sobiech) – Flavio Paixao.

-Styl nie powalil kibicow na kolana. Pogon Szczecin meczyla sie z
Zaglebiem Sosnowiec, ale znowu jest zwycieska.
Pilkarze Pogoni dlugo nie mogli znalezc sposobu na Zaglebie Sosnowiec,
jednak ostatecznie wykonali zadanie i wygrali u siebie 1:0. Kapitan
Kamil Drygas w doliczonym czasie gry zmarnowal rzut karny.
– Byc moze porazka przyszla w dobrym momencie – mowil po ostatnim
spotkaniu z Piastem Gliwice trener Kosta Runjaic.
Portowcy przegrali na Gornym Slasku 0:3 i zakonczyli swietna passe
siedmiu wygranych w osmiu poprzednich meczach. Zimny prysznic mial
przypomniec szczecinianom, ze to jeszcze nie czas, zeby wpadac w
samozachwyt oraz dodatkowo zmotywowac podopiecznych niemieckiego
szkoleniowca na sobotnia potyczke z Zaglebiem Sosnowiec.
Bo rywala latwo bylo zlekcewazyc. Do Szczecina przyjechal ostatni zespol
ligowej tabeli, ktory w tym sezonie wygral tylko dwa razy (w tym raz z
Pogonia) i jest glownym kandydatem do spadku z ekstraklasy.
Przed pierwszym gwizdkiem mial sporo zmartwien, poniewaz kartki oraz
kontuzje mocno przetrzebily kadre zespolu. Zagrac nie mogli m. in.
bramkarz Lukasz Zaluska, najlepszy strzelec Adam Buksa i podstawowy
obronca Lasza Dwali.
Z koniecznosci miedzy slupkami stanal 20-letni Jakub Bursztyn, a w role
napastnika wcielil sie nominalny skrzydlowy Iker Guarrotxena.
Gospodarze zaczeli z animuszem i chcieli szybko ustawic sobie mecz. W
10. minucie centymetrow do szczescia zabraklo Guarrotxenie, ktory w polu
karnym sprytnie uprzedzil stopera rywali Piotra Polczaka. Chwile pozniej
z ponad 30 metrow kropnal Tomas Podstawski i pilka ostemplowala slupek.
Ponad szesc tysiecy kibicow zdazylo sie juz nieco rozgrzac, ale okazalo
sie, ze potem Pogon nieoczekiwanie spuscila z tonu i momentami nawet
oddawala inicjatywe rywalom. Goscie stworzyli sobie miedzy 37. a 39.
minuta dwie grozne okazje. Najpierw przestrzelil Zarko Udoviczic, a
potem Bursztyn swietnie poradzil sobie z uderzeniem Konrada Wrzesinskiego.
Pierwsze trzy kwadranse na pewno nie satysfakcjonowaly kibicow w
Szczecinie, a poczatek drugiej polowie tez nie zwiastowal, ze Pogon w
koncu znajdzie pomysl na otwarcie wyniku.
Trybuny zaczynaly sie niecierpliwic, ale upragniony gol w koncu padl. W
63. minucie urwal sie Radoslaw Majewski, ktory pognal w kierunku pola
karnego rywala i uderzyl z dystansu. Dawid Kudla wybil pilke wprost pod
nogi nabiegajacego Spasa Delewa. Bulgar dopelnil formalnosci i stadion w
koncu oszalal z radosci. Arbiter Pawel Raczkowski po konsultacji z
sedziami VAR dopiero po dluzszej chwili wskazal na srodek boiska
ostatecznie uznajac, ze strzelec nie byl na spalonym, choc wcale nie
bylo to oczywiste.
Zaglebie nie bylo w stanie odpowiedziec Pogoni, poniewaz w 74. minucie
rezerwowy napastnik Alexandre Cristovao brutalnie sfaulowal Sebastiana
Walukiewicza i wylecial z boiska z czerwona kartka.
Wynik mogl byc wyzszy, ale w doliczonym czasie gry rzut karny zmarnowal
Kamil Drygas, a wczesniej kilku dogodnych okazji nie wykorzystal
Guarrotxena.
Portowcy ostatecznie dowiezli jednak skromne prowadzenie do koncowego
gwizdka i wykonali zadanie zaplanowane na chlodne sobotnie popoludnie.
Pogon Szczecin – Zaglebie Sosnowiec 1:0 (0:0)
Bramka: Delew (63.)
Pogon: Bursztyn – Stec ZK, Walukiewicz (90. Rudol), Malec, Matynia ZK –
Delew (79. Benyamina), Podstawski, Kozulj, Majewski (64. Kowalczyk),
Drygas – Guarrotxena.

-Wlodarczyk: Zmiany, zmiany. W ekstraklasie szykuje sie rewolucja
[felieton]
Ekstraklase czeka tyle zmian, ze ewidentnie szykuje sie rewolucja.
Zniesienie limitu obcokrajowcow spoza Unii Europejskiej i obowiazkowa
gra mlodziezowca przeksztalca procesy decyzyjne w klubach na poziomie
biur i boisk – podejscie do rynku transferowego, skautingu, szkolenia,
traktowania i wprowadzania nastolatkow do seniorskiego futbolu zanim
osiagna prog 21 lat.
Rodza sie pytania: o poziom sportowy, faworyzowanie ze wzgledu na wiek,
nieprzyzwoity wzrost pensji mlodych zawodnikow itd. Jasne, im mniej
nakazow, tym lepiej. Niech gra najlepszy – tylko czy to nasza rzeczywistosc?
Mam wrazenie, ze polska pilka czasami potrzebuje recznego sterowania,
zeby doprowadzic do glebszych zmian. Inaczej nikt nie kiwnie palcem,
jeden oglada sie na drugiego – nie spotka sie, nie zainicjuje
wewnetrznej rozmowy, nie nakresli planu, nie zaryzykuje… Nie postawi
sobie kilku odwaznych pytan zebranych do wspolnego zbioru: „Co zrobic,
zeby bylo lepiej pod wzgledem sportowym i finansowym”. Wole sie
przekonac w praktyce, ze przepis o mlodziezowcu nie dziala, niz
teoretyzowac i dalej przepalac kase na bezuzytecznych zawodnikow
sciaganych z zagranicy. Ile mlody musi czekac i udowadniac, zeby dostac
podobna szanse? Eduardo przyjechal do Polski na kredyt. Tylko dlatego,
ze ma fajne CV. Dzis na wysokim kontrakcie oprowadza wycieczki po
Lazienkowskiej.
Dioni z umowy w Lechu powinien oddawac procent Carlitosowi, ktory
podzialal na wyobraznie szefow innych klubow do tego stopnia, ze w tym
roku na ligowe boiska wybieglo 38 kwalifikujacych sie na mlodziezowcow i
19 Hiszpanow. Carlitos to strzal jeden na tysiac, wyjatek posrod
odrzuconych, wyplutych z iberyjskiej machiny. Rok temu Kolejorz wolal
sprowadzic na wypozyczenie Oleksija Choblenke zamiast poszukac lokalnego
rozwiazania. Oczywiscie, mial prawo – tak samo jak ja mam prawo napisac,
ze Ukrainiec do ligi nie wniosl kompletnie NIC. Dzis gra bez powodzenia
na Bialorusi. W takim razie dlaczego nie postawic na mlodego Polaka?
Ryzyko to samo, a jesli sie sprawdzi i wybije, korzysci jest znacznie
wiecej niz to, co na boisku. Po kogo przyjezdzaja zagraniczni skauci:
29-letniego Hiszpana (Dioni) czy rokujacego dwudziestolatka? Ogladaja
dojrzalych Slowakow, Litwinow, Serbow czy rokujacych wychowankow?
Arkadiusz Reca potrzebowal dwoch sezonow, jednego na pozycji lewego
obroncy, aby Atalanta zaplacila za niego 4 miliony euro. 18-letni
Sebastian Walukiewicz, ktory skorzystal na kontuzji Jaroslawa Fojuta, i
swietnie sie pokazal, za chwile pobije rekord transferowy Pogoni.
Przeanalizujmy trzy ostatnie sezony. Na podium najwyzej sprzedanych
pilkarzy znalazlo sie osmiu Polakow i Ondrej Duda. Sredni dochod z
pilkarza to 3,9 miliona euro. Zaden nie przekraczal 23 roku zycia.
Slabo? Kazda zmiana boli i ma wady. Ba, wiele okazuje sie po prostu
zlych. Osobiscie tej zwiazanej z mlodziezowcem jestem ciekawy. Wiele
klubow nie bedzie mialo problemu, inni beda musieli dostosowac sie do
nowej rzeczywistosci. Mozna ja wprowadzic, doprecyzowac funkcjonowanie
(np. wieksza lawka rezerwowych) i potem ocenic. Wiele gorzej niz teraz
juz nie bedzie.
Tydzien temu, po Komitecie Wykonawczym w Dublinie, polski futbol zastala
jeszcze jedna reforma. Zostalismy zupelnie wypchnieci na peryferia
powaznego futbolu. UEFA wreczyla nam bilet do tzw. Ligi Europy 2 z
mozliwoscia gry wyzej zarezerwowana tylko dla mistrza Polski. Nagroda
pocieszenia jest spore prawdopodobienstwo dostania sie do fazy grupowej
i kasa. Zdobywca tytulu musialby sie skompromitowac, zeby sie nigdzie
nie dostac, a pozostali z podium i zdobywca Pucharu Polski tez mocno sie
postarac. Od sezonu 2021/22 grania moze byc duzo, dlatego za zakretem
czai sie cos jeszcze – przeformatowanie ligi. Spodziewajmy sie, ze
wkrotce z 16 zespolow, 37 kolejek i podzialu na grupy mozemy przejsc do
standardowego ksztaltu: 18 druzyn, 34 kolejki, mecz i rewanz.

-Borek: Dobrze, ze Michniewicz bedzie dalej pracowal z mlodziezowka.
Dostal impuls, by zagrac z rozsadna odwaga.
Podoba mi sie, ze juz dzis, przed turniejem finalowym mlodziezowych
mistrzostw Europy PZPN podjal decyzje, ze Czeslaw Michniewicz bedzie
prowadzil zespol w kolejnych eliminacjach. Przy obecnym stanie naszej
pilki mlodziezowej trzeba docenic pierwszy od 24 lat awans do
mistrzostw, wygranie barazy z Portugalia.
Nie chce mowic o sukcesie, by nie byc minimalista, ale zadanie zostalo
wykonane. Mam wrazenie, ze w Polsce za czesto panikowalismy po
nieudanych turniejach. Zaczynalismy od poczatku. Wydaje mi sie, ze gdyby
po mundialu w Korei i Japonii Jerzy Engel zostal na stanowisku, zmienil
zespol o dwa-trzy nazwiska, to Polska spokojnie moglaby wyjsc z grupy w
eliminacjach do EURO w Portugalii. Nastapila jednak rewolucja.
Wracajac do kadry U21. Wraz z odejsciem Marcina Dorny zakonczyl sie
pewien projekt w pilce mlodziezowej, ktorego puenta byl slabiutki wystep
druzyny podczas mistrzostw Europy w Polsce. Przyszedl trener o innej
charakterystyce zawodowej. Doceniam Marcina za to, ze w 2012 roku
doszedl z kadra U17 do polfinalu mistrzostw Europy, ale uwazam, ze z
mlodziezowka powinien pracowac trener z doswiadczeniem w pilce
seniorskiej, bo ci chlopcy maja juz duze ego, niezle zarabiaja,
funkcjonuja w doroslej szatni. Czeslaw dobrze te grupe wyselekcjonowal,
w mistrzostwach na pewno nie beda faworytem. Jednak dzieki piatkowej
decyzji PZPN moze nie bedzie bal sie podczas tego turnieju zaryzykowac.
Da mu to impuls, by zagrac z rozsadna odwaga. Ma swiadomosc, ze
niezaleznie od tego, co sie wydarzy, on i tak zachowa posade.
Myslac o reprezentacji mlodziezowej, zastanawiam sie tez nad decyzja o
wprowadzeniu obowiazku gry mlodziezowca w ekstraklasie. Mam do niej
ambiwalentny stosunek. Jestem zwolennikiem tezy, by w sporcie nikomu nie
dawac nic za darmo. Z drugiej strony dziwie sie, ze jestesmy tak malo
inteligentni. Gdy przeanalizujemy, na jakich zawodnikach nasze kluby
zarabialy w ostatnich latach, to wyjdzie, ze byli to mlodzi Polacy:
Lewandowski, Bednarek, Kedziora, Borysiuk, Rybus. Wszyscy to wiedza, a
jednak gdy jest wybor miedzy ryzykiem postawienia na niedoswiadczonego
chlopaka z Polski a sciagnieciem ogranego, przecietnego obcokrajowca,
wygrywa druga opcja. Poprzez ten przepis pchniemy najzdolniejszych 5-6
zawodnikow do kadry kazdego zespolu. Daje on gwarancje, ze okolo stu
mlodych polskich pilkarzy bedzie traktowanych powaznie. Dlatego choc to
sztuczne, podoba mi sie.

-Wisla Krakow ucieknie znad przepasci? Klub blisko zmiany wlasciciela.
Czworka krakowskich przedsiebiorcow ma przejac Wisle Krakow. Cena?
Zlotowka i wziecie na siebie ciezaru splaty dlugow.
O porozumieniu w sprawie przejecia pilkarskiej spolki informuje „Gazeta
Krakowska”. Klub ma ocalic czworka krakowskich przedsiebiorcow. Wojciech
Kwiecien (wlasciciel sieci aptek), Wieslaw Wlodarski (wlasciciel firmy
FoodCare z branzy spozywczej, w przeszlosci zainteresowany przejeciem
klubu z rak Boguslawa Cupiala) oraz firmy Antrans i Dasta Invest maja
wspolnie przejac Wisle za symboliczna zlotowke. W poniedzialek w klubie
ma sie rozpoczac audyt, ostatni krok przed zmiana wlasciciela.
Pilkarska spolka od 2,5 roku zarzadza Towarzystwo Sportowe, ktore
wpedzilo ja w jeszcze wieksze dlugi niz pod koniec rzadow Cupiala.
Sytuacje finansowa klubu maja uzdrowic nowi wlasciciele. Wedlug planu
opisanego w „GK” zamierzaja przeznaczac na dzialalnosc klubu 1,2 mln zl
miesiecznie: 800 tys. na biezaca dzialalnosc, 400 tys. na splate dlugow.
Po deklaracjach potencjalnych udzialowcow brakuje jeszcze 120 tys. zl
miesiecznie, w tej sprawie trwaja negocjacje. Kwiecien przejmie 30 proc.
udzialow, pozostali czlonkowie porozumienia po 20 procent. Nie wiadomo
jeszcze, jak podziela sie pozostalymi 10 procentami akcji.
Dlugi Wisly sa szacowane na ok. 25 mln zl. Najpilniejsza sprawa sa
zaleglosci wobec pilkarzy, ktorzy za kilka dni moga gremialnie zlozyc
wezwania do zaplaty. Po nich klub bedzie mial 14 dni na uregulowanie
zaleglosci. Wedlug „GK” nowi wlasciciele maja wyplacic im pieniadze
jeszcze przed najblizszym meczem z Wisla Plock.
Zmiana wlasciciela oznacza, ze z klubem pozegna sie prezes Marzena
Sarapata. W sobote, w czasie zremisowanego 2:2 meczu z Jagiellonia
Bialystok, byla obrazana z trybun stadionu przy ul. Reymonta.

-Radomski: Janota moglby byc alternatywa dla Zielinskiego. Moze warto
sprobowac go w kadrze?
Korona Kielce – piata w tabeli. Pogon Szczecin – siodma, a zaczynala ten
sezon od fatalnych wynikow. Arka Gdynia – dziewiata, z szansami na
czolowa osemke po rundzie zasadniczej. Cracovia? Widac powolny, ale
jednak postep – wydobyli sie ze strefy spadkowej i zajmuja 12. pozycje.
Wszystkie te kluby laczy to, ze wlasciciele postanowili zaufac
szkoleniowcom.
Nie wykonywali naglych, panicznych, emocjonalnych ruchow i dzis ich
zespoly albo sa wyzej, niz wszyscy sie spodziewali, albo po prostu graja
coraz lepiej.
Dobrym przykladem, pokazujacym, ze takie dzialanie poplaca, jest Arka.
Przed sezonem dzialacze podjeli pewne ryzyko, stawiajac na trenera z I
ligi – Zbigniewa Smolke. Ten, gdy na poczatku rozgrywek udzielal
wywiadow, byl odbierany roznie. Wiele osob nie do konca wierzylo w slowa
o pieknym, ofensywnym futbolu, ktory zobaczymy w Gdyni. Po tym, jak
Smolka skrytykowal wlasnego pilkarza Adama Marciniaka i stwierdzil, ze
Korona – mimo ze stworzyla wiecej sytuacji – w meczu z jego Arka nie
grala w pilke, patrzono na niego z politowaniem.
Szefowie klubu wciaz jednak wiedzieli, ze Smolka moze odmienic Arke.
Nawet po dwoch z rzedu porazkach: 1:2 z Lechia Gdansk i 2:3 z Pogonia
Szczecin od osob decyzyjnych w Gdyni mozna bylo uslyszec: „Przegralismy,
ale uwaznie ogladajac mecz, widzielismy, ze gramy coraz lepiej”.
Przetrzymano trudne momenty i Arka pozniej strzelila osiem goli Miedzi
Legnica i Wisle Krakow. W tym drugim spotkaniu, grajac ofensywnie i
pieknie dla oka, zawodnicy Smolki oddali 30 strzalow.
Dzis to jedna z kilku druzyn w ekstraklasie, w ktorej grze widac
konkretny styl i pomysl trenera. Ktos powie, ze przeciez przegrali dwa
ostatnie mecze, oba z Jagiellonia. Ale czy w Bialymstoku tak bardzo
ustepowali wicemistrzowi Polski? Nie, Arka w tamtym meczu dlugimi
fragmentami grala niezle, ale po strzeleniu gola popelnila czesty grzech
polskich druzyn: oddala pole i za bardzo sie cofnela. Z kolei w Gdyni we
wtorkowym meczu Pucharu Polski przegrala 0:2, ale wszystko zmienilo sie
po czerwonej kartce Adama Dei. Nawet w tym spotkaniu, w ktorym pilkarze
Smolki nie pokazali az tylu atutow w ofensywie, kilka razy blysnal
talentem Michal Janota. Smolka sciagnal go z pierwszoligowej Stali
Mielec, w ktorej razem pracowali. Mozna nawet powiedziec, ze uparl sie,
ale dzis okazuje sie, ze mial racje, bo Janota to jeden z najlepszych, a
na pewno najrowniej grajacych pilkarzy calej ligi. Andrzej Strejlau,
komentujac spotkanie Arka – Wisla, zasugerowal, ze pomocnik powinien
zostac sprawdzony w reprezentacji Polski. Pozniej na Twitterze to samo
napisal Kamil Kosowski. Jedni sie z tym zgodzili, ale i sporo osob
skrytykowalo ten pomysl, uzywajac argumentow w stylu: „Kim jest Michal
Janota?”, „Przeciez on przyszedl z I ligi” albo „To tylko Arka, tylko
ekstraklasa”.
Ilu mamy w tej chwili ofensywnych pomocnikow, ktorzy na poziomie
miedzynarodowym potrafia rozegrac pilke? Ja widze jednego – Piotra
Zielinskiego, ktory w ostatnich spotkaniach gral bardzo nierowno. Nie
przydalby mu sie zmiennik? Ktos o podobnej charakterystyce i odwadze w
grze, w dodatku majacy opinie czlowieka dobrze znoszacego presje? To nie
przypadek, ze Janota – najlepszy rozgrywajacy ligi – jest w tej chwili
jedynym rozsadnym kandydatem, spelniajacym te wymagania. Nie twierdze,
ze on na pewno w kadrze by sie sprawdzil. Sam Smolka w „Lidze+extra”
powiedzial, ze Janota to specyficzny zawodnik, ktorego trzeba prowadzic
w odpowiedni sposob. Moge sobie wyobrazic scenariusz, w ktorym okazuje
sie, ze selekcjoner Jerzy Brzeczek nie potrafi wydobyc jego atutow, albo
ze Janota, wystepujac obok duzo lepszych pilkarzy niz w Arce, wyglada
gorzej, jest troche przytloczony. Ale rownie realny wydaje mi sie dzis
scenariusz, w ktorym okazuje sie wartosciowym zawodnikiem, alternatywa
dla Zielinskiego. Moze wiec warto sprobowac? I znow to slowo – zaufanie…

-Parfjanowicz: Nawet Stoch nie zawsze bedzie wygrywal. Ale nie musimy na
sile szukac nowego lidera.
Byla wiosna 2004 roku, a w samochodzie prowadzonym przez Lukasza Kruczka
jechali Heinz Kuttin – z przodu, jako ten wyzszy, z dluzszymi nogami, i
jako ten pierwszy, to byc moze najistotniejsze – oraz Stefan Horngacher,
ktory i w aucie, i w polskich skokach zostal wtedy usadzony na tylnej
kanapie. Ale nie narzekal. Wyjal termos, wyjal notes i czekal.
Jechali samochodem na mecz skoczkow narciarskich z Reprezentacja
Artystow Polskich. Taka byla moda kilkanascie lat temu, ze te spotkania
na dobre wpisaly sie w wiosenny kalendarz. Byla to tez pierwsza okazja,
by sprowadzeni do nas austriaccy trenerzy poznali sie troche lepiej z
Kruczkiem, ktory zostal asystentem Kuttina, ale przede wszystkim mial
byc lacznikiem pomiedzy nimi a zwiazkiem narciarskim. Lukasz rozmawial
oczywiscie ze swoimi pasazerami po niemiecku, ale od czasu do czasu – a
nawet czesciej – dzwonil telefon i wtedy Kruczek wlaczal tryb jezyka
polskiego, a zadowolony Stefan Horngacher otwieral notes.
Cos tam zapisywal, cos podkreslal, az w koncu poprosil: „Chcialbym
zanotowac sobie wszystkie wasze przeklenstwa i ich znaczenie”. Z kilkoma
najpopularniejszymi byl juz oczywiscie osluchany, reszte zapisal i
zaczal po cichu sylabizowac. To byla lekcja nr 1. Jego zdaniem na sam
poczatek niezbedna. Moze po to, by szybko odczytywac nastroje
zawodnikow, by wiedziec, co tam pod nosem burcza. Dobry trener musi byc
skutecznym szpiegiem.
Te historie opowiedzial mi w Niznym Tagile Lukasz Kruczek, gdy
zagadalismy sie o Japonczykach, ktorych jezyka nikt nie rozumie, wiec
tez nikt nic specjalnego o nich nie wie. Lider Pucharu Swiata Ryoyu
Kobayashi z usmiechem podchodzi do kamer i pytany, czy udzieli wywiadu
po angielsku, odpowiada z przekonaniem „yes”, ale kazda kolejna
odpowiedz to tez „yes”. Albo „no”. Albo „amazing”. Na tym repertuar sie
konczy. Tak samo jest z Noriakim Kasaim, z trenerem Hideharu Miyahira i
cala reszta. Sa tacy, ktorym wydaje sie, ze Japonczycy robia to z
rozmyslem. Ze tak naprawde wszystko rozumieja, ale prowadza specyficzna
gre. Bo jak wytlumaczyc, ze niemal rowno 30 lat po debiucie w Pucharze
Swiata, po trzech dekadach podrozowania po Europie Kasai po angielsku
czy niemiecku umie mniej niz przedszkolak, ktory posluchal kilku
piosenek o zwierzatkach na farmie.
Horngacher po polsku rozumie juz w zasadzie wszystko, co prace ulatwia w
sposob niepodwazalny. Nie wiem tylko, czy kiedykolwiek zrozumie pewne
nasze osobliwe zwyczaje” Na przyklad – ciagle powatpiewanie. Od
niedzieli lament, bo facet, ktory zwykl wygrywac roznica 30 punktow,
zajal nagle 7. i 4. miejsce w Pucharze Swiata. Katastrofa. I czytam, i
slucham, i nie wierze: oto nadszedl czas Piotra Zyly, bo Kamil Stoch juz
nie jest taki sam.
Owszem, nie jest. Jest lepszy niz kiedykolwiek wczesniej na tym etapie
zimy. Jeszcze nigdy po pieciu konkursach Pucharu Swiata nie mial tylu
punktow. Liczby prawde nam powiedza. Zacznijmy od przelomowego dla
Kamila sezonu.
2010/11 – 35 punktow po pieciu konkursach, a w styczniu pierwsze
zwyciestwo w Pucharze Swiata 2011/12 – 146 punktow
2012/13 – 1, a potem zloty medal mistrzostw swiata
2013/14 – 130 i dwa zlota olimpijskie i Krysztalowa Kula
2014/15 – 0
2015/16 – 36
2016/17 – 214 tuz przed pierwsza wygrana w Turnieju Czterech Skoczni
2017/18 – 183, a potem kolejny sezon marzen
2018/19 – 276 w drodze na mistrzostwa swiata w Seefeld.
Przyzwyczail Stoch do nokautow, przyzwyczaila kadra Horngachera do
zwyciestw i miejsc na podium. W glowach sie nam poprzewracalo, bo i
moglo sie poprzewracac. 51 miejsc na podium w 68 konkursach pod wodza
Austriaka. Rowno 75 procent skutecznosci. Wiec miejsce w trojce
zaczelismy traktowac jako plan minimum. Kamil od stycznia tego roku i
loteryjnego konkursu w Zakopanem nie wypadl z najlepszej dziesiatki
Pucharu Swiata. 14 konkursow, 8 miejsc na podium. Widac, malo.
Warto ostygnac i – na przyklad – spojrzec, jak bardzo mecza sie
najwieksi rywale Stocha z ostatnich lat. Gdzie jest Peter Prevc, ktory
jedyny nawiazywal rywalizacje z Kamilem w sezonie pierwszego
olimpijskiego zlota? Czemu wciaz tylko przeblyski miewa Stefan Kraft,
ktory pokonal Stocha w wyscigu po Krysztalowa Kule dwa lata temu? Co sie
dzieje z Richardem Freitagiem? W Niznym Tagile nie zdobyl nawet punktu.
Gdzie sie podzial blysk Roberta Johanssona, skoczka, ktory z Pjongczangu
przywiozl trzy olimpijskie medale?
Albo wystarczy, jak spojrzycie w oczy Gregora Schlierenzauera, ktory
wygral 53 konkursy Pucharu Swiata, na podium stal 88 razy i mial byc
skoczkiem wszech czasow. Ale zgasl, bo ten sport bardzo to lubi – gasic
gwiazdy w najmniej spodziewanym momencie. W Niznym Tagile wspominalismy
z Gregorem marzec 2013 roku, gdy wspolnie z Piotrem Zyla wygrali Puchar
Swiata w Oslo. To byl sensacyjny konkurs. On – dominator, siegajacy
wlasnie po trzecia Krysztalowa Kule i ten szalony chlopak z Polski.
Gdybym wam wtedy napisal, ze jeden z nich za piec lat bedzie mial
problemy z przejsciem I serii, a drugi regularnie stawac bedzie na
podium, to jak obsadzilibyscie te role?
No wlasnie. Nie ma maszyn. Nawet Stoch nie zawsze bedzie wygrywal. Ale
to na pewno nie oznacza, ze juz musimy na sile szukac nowego lidera. Bo
tego obecnego zazdroszcza nam we wszystkich jezykach swiata.

– W siedzibie PZPN wylosowano pary 1/4 finalu Pucharu Polski. Mecze tej
fazy rozgrywek zaplanowano na 26-28 lutego, a jako terminy rezerwowe
przewidziano 5-7 i 12-14 marca.
Pary 1/4 finalu Pucharu Polski:
Puszcza Niepolomice – Miedz Legnica
Gornik Zabrze – Lechia Gdansk
Odra Opole – Jagiellonia Bialystok
Rakow Czestochowa – Legia Warszawa
Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, interia.pl, gazeta.pl,
weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *