Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 7 kwietnia 2019

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 93 (5123) 7 kwietnia 2019 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

PILKA NOZNA
-Lewandowski piaty w klasyfikacji wszech czasow Bundesligi
Robert Lewandowski zdobyl w sobote dwie bramki dla Bayernu Monachium w
meczu niemieckiej ekstraklasy pilkarskiej z Borussia Dortmund (5:0).
Byly to jego trafienia numer 200 i 201 w tych rozgrywkach. W historii
Bundesligi wiecej goli strzelilo tylko czterech zawodnikow.
Liderem klasyfikacji wszech czasow jest Gerd Mueller, ktory uzyskal 365
bramek. Kolejne miejsca zajmuja inni Niemcy: Klaus Fischer – 268, Jupp
Heynckes – 220 i Manfred Burgsmueller – 213.
Lewandowski jest najskuteczniejszym zagranicznym pilkarzem w historii
Bundesligi.

-Kamil Grosicki jest w swietnej formie, co udowodnil w sobotnie
popoludnie. Polak ponownie strzelil dwa gole dla Hull City, tym razem w
wygranym meczu z Reading. To drugi mecz z rzedu, gdzie 30-letni
skrzydlowy dwukrotnie wpisal sie na liste strzelcow.
Ostatnie tygodnie Grosicki i jego Hull City moga zaliczyc do bardzo
udanych. W marcu Polak przyczynil sie do poprawy pozycji swojego klubu w
tabeli Championship, ktory jest coraz blizej miejsc gwarantujacych
baraze. Najlepszy mecz zanotowal w ostatni weekend miesiaca, kiedy
strzelil dwa gole w meczu z Ipswich Town (2:0).

W pierwszej polowie to jednak druzyna gosci wyszla na prowadzenie. Lewis
Baker otworzyl wynik spotkania, co bylo sporym zaskoczeniem dla kibicow
zgromadzonych na KCOM Stadium. W tym sezonie Reading walczy o utrzymanie
w Championship.

Po przerwie gospodarze wzieli sie za odrabianie wyniku. Najpierw
wyrownal Grosicki, natomiast kilka minut pozniej gola strzelil Marc
Pugh. Hull bylo w drugiej polowie wyjatkowe silne, co zaowocowalo
kolejna bramka. Wynik ustalil niezawodny „TurboGrosik”, ktory byl
wyrozniajaca sie postacia w szeregach „Tygrysow”. Dwukrotny zawodnik
miesiaca strzelil juz dziewiec goli w obecnych rozgrywkach.

-W meczu 31. kolejki Serie A Juventus okazal sie lepszy od AC Milan,
choc to „Rossoneri” otworzyli jego wynik za sprawa Krzysztofa Piatka.
Napastnik reprezentacji Polski znalazl sie sam na sam z Wojciechem
Szczesnym w 34. minucie i pokonal go uderzeniem w kierunku prawego
slupka. Za sprawa trafien Paulo Dybali i Moise Keana gospodarze
odwrocili jednak losy meczu i zapisali na swoim koncie kolejne zwyciestwo.

-Borek: Zaczelo sie szalenstwo [felieton]
Polska zwariowala, nastapilo szalenstwo polegajace na masowym zwalnianiu.
Zaczelo sie od Adama Nawalki. Decyzja o rozstaniu z nim zapadla, bo
wzieto pod uwage, co moze wydarzyc sie w przyszlosci. Gdyby nie podjeto
jej teraz, to za dwa – trzy miesiace zwolnienie tego trenera kosztowaloby
znacznie wiecej. A w Poznaniu potrafia liczyc. W grze Lecha nie widac
bylo poprawy. Po przygotowaniach zespol wygladal bardzo slabo.
Potem musial odejsc Ricardo Sa Pinto. Nie jestem zdziwiony tym ruchem.
Po pierwsze, nie bylem entuzjasta jego sprowadzenia. Rozmawialem z
kolegami z Belgii i to nie przypadek, ze srednio w klubie pracowal osiem
miesiecy. Na chwile moze dac impuls druzynie, oczarowac szatnie, ale na
dluzsza mete, by odnosic sukcesy, musisz lubic pilkarzy,
wspolpracownikow – od pani, ktora sprzata, po ksiegowego.
Jedyne, czego w Legii beda zalowac, to stworzenie kolonii portugalskiej.
Zawodnicy maja wazne kontrakty, gdyby nastepny sztab chcial sie z nimi
rozstac, to trzeba im zaplacic. Dariusz Mioduski, zatrudniajac Sa Pinto,
mowil o projekcie na lata. Prezes, podpisujac z nim tak dlugi kontrakt,
sam chcial w to wierzyc. Ludzie sie jednak nie zmieniaja. Jesli ktos
jest troche szalony i arogancki, a przy tym ma sposob bycia na nie, to
jego zatrudnienie nie moze sie dobrze skonczyc.
Kiepsko skonczyla sie takze periodyzacja w Plocku, bo odszedl Kibu
Vicuna. Gdy sie go slucha, widac, ze ma wiedze, pasje, moze o futbolu
mowic godzinami. Nie wiem jednak, czy mozna grac taka pilke, jaka on
chce w naszej lidze z takim wyszkoleniem pilkarzy. Tego nie da sie
porownac do Hiszpanii.
Wreszcie Arka. Zastanawiam sie, co sie stalo, ze druzyna sie zaciela.
Moze brakuje zawodnikow, ktorzy potrafia grac pod presja? Powaznych
pilkarzy poznaje sie po tym, jak sobie radza, gdy zespolowi nie idzie.
Posade stracil tez Franciszek Smuda. To przykre i smutne. On nie
pracowal w Gorniku Leczna dla pieniedzy. Mysle, ze do tej roboty ciagnie
go zapach trawy, szatni, adrenalina. Franiu jest w takim wieku, ze
czlowiek starzeje sie trzy razy szybciej, gdy siedzi w domu. Moim
zdaniem kazdy dopoki moze, powinien pracowac. Widze po wielu moich
znajomych, ze kiedy nie maja ciekawych ludzi i wartosciowego partnera
wokol siebie, to na emeryturze znacznie szybciej sie starzeja. Nie wiem,
czy Smuda powinien dalej pracowac. Nikt za niego nie umrze, to nikt nie
powinien mu mowic, jak zyc.

EKSTRAKLASA
29 KOLEJKA
Jgiellonia Bialystok-Zaglebie Sosnowiec 2-1
Korona Kielce-Zaglebie Lubin 0-2
Miedz Legnica-Cracovia 2-1
Wisla Krakow-Piast Gliwice 2-2
Lechia Gdansk-Lech Poznan 1-0
Gornik Zabrze-Legia Warszawa 1-2
Pogon Szczecin-Arka Gdynia 3-3
W poniedzialek Wisla Plock-Slask Wroclaw
1.Lechia 60pkt
2.Legia 57pkt
3.Piast 50pkt
4.Cracovia 45pkt
5.Zaglebie Lubin 44pkt
6.Jagiellonia 44pkt
7.Pogon 43pkt
8.Lech 43pkt
9.Wisla Krakow 42pkt
10.Korona 40pkt
11.Slask 31pkt
12.Miedz 31pkt
13.Arka 28pkt
14.Gornik 28pkt
15.Wisla Plock 24pkt
16.Zaglebie Sosnowiec 24pkt

-Jeden celny strzal, trzy punkty. Lechia nie mogla byc bardziej soba.
Wiadomo, ze Lechia wyznaje zasade nastepnego meczu, dwoch rownych skokow
i bulki z bananem, ale dzisiejsze spotkanie nawet dla ekipy Stokowca
musialo byc niezwykle wazne. Przy wygranej z Lechem bialo-zieloni
zaklepaliby sobie wlasciwie pierwsze miejsce po fazie zasadniczej, bo
choc zremisowali z Legia dwukrotnie 0:0, to jednak maja lepszy bilans
bramek: +21 przed dzisiejsza partia do +14 Wojskowych. Jasne, pole
position potrafi nic nie dac, co udowodnil chocby Lech w zeszlym
sezonie, ale zawsze lepiej przyjac Legie w Gdansku, gdzie idzie jej
niespecjalnie.
I to sie gdanszczanom udalo: ograli Lecha 1:0, wiec jesli nie stanie sie
kataklizm, runde mistrzowska zaczna na szczycie.
A dlaczego uwazamy, ze akurat teraz Lechia wyjatkowa sie spiela? Przede
wszystkim chodzi nam o postawe gospodarzy w dzisiejszym starciu. Kazdy
faul, kazdy aut gwizdniety nie w te strone, w ktora gdanszczanie by
chcieli, komentowany byl przez nich sporym wkurwem. Nawet jesli z
Zakopanego bylo widac zlamanie przepisow jednego z nich i tak domagali
sie od Stefanskiego watpliwej sprawiedliwosci. Tak byli napieci tego
wieczoru na sukces.
Poza tym od razu chcieli usiasc na rywalu. Czasem zaczynaja mecz
spokojnie na wlasnej polowie i rozwiazuja panoramiczne, czekajac tylko
na blad przeciwnika, ale tym razem mieli plan zadac cios jak
najszybciej. I to sie udalo, kiedy glowka pilke wpakowal do siatki
Sobiech, po asyscie Augustyna wykonanej przewrotka. Tu sie warto na
chwile zatrzymac, bo jesli tydzien temu Augustyn strzela wolejem z
szesnastego metra bramke, a teraz podaje w ten sposob, to chyba jest cos
na rzeczy, jesli chodzi o legendarny sezon. W zeszlych rozgrywkach po
obu tych sytuacjach srodkowy obronca jechalby do szpitala na skladanie
polamanych kosci, a teraz wychodzi mu tak wiele. Niebywale.
A wracajac do meczu: mogla i powinna prowadzic Lechia chwile pozniej
2:0, ale Mak w sytuacji sam na sam trafil w slupek. I jesli gdzies ma
problem ekipa Stokowca, to wlasnie z prawej strony. Najpierw gra Mak,
potem gra Michalak. Pilkarska inteligencja w przypadku tych dwoch panow
nie przekracza oceny dopuszczajacej. Nawet gdyby egzaminatorem byl
Peszko. I Mak, i Michalak powinni reklamowac zaluzje. Nic nie widza na
boisku, byleby dojsc do choragiewki i wrzucic. A ze w szesnastce jest w
najlepszym razie tylko jeden Sobiech? Co z tego, mamy alibi. Doszlo do
tego, ze Kuciak nie chcial grac lagi na Michalaka w koncowce, gdy Buric
zwiedzal pole karne przeciwnika przy roznym. Pewnie wiedzial, ze
Michalak nawet przy pustej bramce wolalby dosrodkowac.
Prawe skrzydlo w Lechii wiec lezy, ale z kolei lewe gra i buczy. Choc
dzisiaj taki Haraslin mial troche pecha. Raz uderzyl – wydawalo sie –
idealnie z rzutu wolnego, ale pilka tylko pocalowala obramowanie. Przy
innej okazji, z pierwszej polowy, brakowalo Slowakowi centymetrow,
jednak forme u tego goscia widac tak czy siak.
Ostatecznie ten mecz jest idealna wizytowka Lechii. Jak ktos chcialby
upewnic sie co do stylu gdanszczan, musi wlaczyc wlasnie to 90 minut.
Gospodarze oddali JEDEN celny strzal. I to im wystarczylo do trzech
punktow. Moze z mocniejszym rywalem tak by nie bylo, ale Lech nie jest
dzisiaj mocnym rywalem.
Pary wystarczylo poznaniakom po zwolnieniu Nawalki na 80 minut meczu z
Pogonia. Dzis wygladali mniej wiecej, jak w Kielcach. Zanotowali pare
przeblyskow, jak akcja Gumnego, ktory w polu karnym zalozyl siate
Kubickiemu i nawinal Augustyna, ale na przeblyskach sie skonczylo. Jesli
Lechia miala jednego Michalaka i jednego Maka, to Lech mial ich co
najmniej dziesieciu. Dojsc w okolice pola karnego, wrzucic i niech sie
Gytkjaer martwi. Genialny plan. Na poziomie zlodzieja, ktory kradnie z
obuwniczego tylko lewe buty.
Moze sie okazac, ze to starcie z Pogonia bylo jedynie lyzeczka miodu w
beczce gowna, jesli chodzi o osemke. Wtedy tez sobie pokazecie iksy,
geniusze?

-Udane przyWITTanie z liga. Arka remisuje z Pogonia
Grzegorz Witt dobrze zastapil Zbigniewa Smolke, pod jego woda Arka byla
bliska pokonania Pogoni. Ostatecznie w Szczecinie padl remis 3:3.
W Swiatowy Dzien Zdrowia pilkarze Pogoni i Arki nie uszanowali zdrowia
kibicow i rozegrali mecz, ktory mogl przyprawic o palpitacje serca nawet
najzdrowsze organizmy. Wynik na telebimie za jedna z bramek zmienial sie
kilkukrotnie. Zaczelo sie od prowadzenia gospodarzy, nastepnie
dwukrotnie uciekali goscie, a ostatecznie tuz przed koncem wyrownali
miejscowi, ktorzy jeszcze zdazyli obic poprzeczke.
Z kim, jak nie z Arka?
A wydawalo sie, ze fani Pogoni nie mogli sobie wymarzyc lepszego
przeciwnika do starcia o zapewnienie miejsca w grupie mistrzowskiej.
Portowcy zadnego z zespolow obecnie rywalizujacych w ekstraklasie nie
pokonywali na tym poziomie tak czesto jak Arki – 12 razy w 20 potyczkach
(67 procent). Od awansu zolto-niebieskich z I ligi w 2016 roku mierzyli
sie z nimi szesciokrotnie i wygrali wszystkie mecze, srednio strzelajac
trzy gole na spotkanie. Co wiecej, ekipa z Gdyni przyjechala do
Szczecina z tymczasowym szkoleniowcem – Grzegorzem Wittem, bo poprzednik
byl zastraszany przez wlasnych kibicow, zdarzylo mu sie ze strachu spac
na stadionie i ostatecznie musial pozegnac sie ze stanowiskiem. Dawny
obronca zolto-niebieskich podolal zadaniu (w miedzyczasie wladze klubu
negocjuja z Radoslavem Latalem, Jan Urban nie bedzie zatrudniony).
Rywalizacja miala nieoczekiwanych bohaterow. Michal Zyro nie gromadzi
pozytywnych wspomnien z Pomorza Zachodniego. Do tej pory albo siedzial
na lawce, albo trybunach, albo kopal w III lidze w rezerwach. W
niedziele pierwszy raz rozpoczal spotkanie w podstawowym skladzie
(dzieki absencji za kartki Adama Buksy) i zdobyl bramke, debiutancka w
granatowo-bordowych barwach. W przeciwnym zespole pozazdroscil mu Adam
Deja. Defensywny pomocnik do wystepu w Szczecinie w ponad 100 wystepach
w ekstraklasie strzelil jednego gola, na stadionie przy ulicy
Twardowskiego dolozyl kolejnego, na 3:2 dla gosci.
I niewiele zabraklo, zeby byl autorem decydujacego trafienia, jednak
chwile przed koncem w cien zepchnal go Soufian Benyamina. Niemiec latem
niemal stracil wzrok w jednym oku, wciaz nie odzyskal pelni pola
widzenia, w niedziele pokazal, ze mimo to moze byc przydatny i
doprowadzil do remisu 3:3.
W weekend na Zamku Ksiazat Pomorskich odbyl sie wyklad o historii
sztuccow, od zarania dziejow po wiek XX oraz kulture ich uzytkowania.
Uczestnictwo w nim przydaloby sie zawodnikom Pogoni i Arki, bo w
nastepnej kolejce (a moze i dluzej) beda grac z nozem na gardle.
Portowcy, poniewaz by wskoczyc do gornej osemki potrzebuja korzystnego
wyniku w Warszawie z Legia. Zolto-niebiescy, jako ze przed nimi
rozpaczliwa walka o utrzymanie.
Powiedzieli po meczu:
Kosta Runjaic – trener Pogoni Szczecin:
To jasne, ze nie podolalismy zadaniu. Dobrze, ze chociaz punkt
zdobylismy. Nie ukrywam, ze cel byl inny, ale to, jak druzyna sie
zaprezentowala, nie wystarczylo. Nie jestem zadowolony i chlopaki tez
przyznali, ze nie podolali. Nie wystarczy marzyc, trzeba pracowac.
Jestesmy wciaz w grze. Legia jest jedna z lepszych ekip w lidze, jednak
nasz zespol jest na tyle mocny, ze zrobimy wszystko, zeby z nia wygrac.
Wszystko w naszych rekach.
Grzegorz Witt – trener Arki Gdynia:
Powiem tak – przed meczem ten remis wzielibysmy w ciemno. Po zakonczeniu
spotkania – jest niedosyt. Choc ostatnia akcja, w ktorej interweniowal
Pavels sprawia, ze bardzo szanujemy ten punkt. Wiemy, w jakiej jestesmy
sytuacji. Myslimy juz o waznym meczu z Miedzia. Na ten moment jest to
kluczowe starcie dla nas. To juz drugie wystep, w ktorym prezentujemy
sie dobrze. Mamy w Gdyni nowa murawe, co daje nowe nadzieje.
Pogon Szczecin – Arka Gdynia 3:3 (1:1)
Bramki: Michal Zyro 26, Radoslaw Majewski 71, Soufian Benyamina 87 –
Marko Vejinovic 40, Maciej Jankowski 56, Adam Deja 75
Pogon: Zaluska, Bartkowski, Fojut (60 Stec), Malec Matynia – Drygas,
Podstawski – Kožulj, Guarrotxena (81 Kowalczyk), Majewski – Zyro (59
Benyamina). Trener: Runjajic
Arka: Šteinbors – Zbozien, Maghoma, Helstrup, Marciniak (31 Socha) –
Deja, Vejinovic – Aankour (90 Danch), Janota (71 Cvijanovic), Jankowski
– Kolew. [Trener: Witt]

-Waldemar Fornalik jasno o celach Piasta. W Gliwicach chca europejskich
pucharow.
Piast Gliwice bedzie walczyl w finalowej czesci sezonu o miejsce
premiowane startem w europejskich pucharach.
Piast po dobrym meczu zdobyl punkt na boisku Wisly Krakow (2:2). – Ten
punkt trzeba przyjac z pokora i zadowoleniem, bo gralismy na trudnym
terenie z dobrze dysponowana druzyna – przyznal trener Piasta Gliwice
Waldemar Fornalik na pomeczowej konferencji prasowej po meczu z Wisla
Krakow.
Szkoleniowiec Niebiesko-Czerwonych szybko reagowal na boiskowe
wydarzenia. Przy wyniku 1:2 wprowadzil na murawe Gerarda Badie oraz
Michala Papadopulosa. Natomiast po drugiej bramce dla gliwiczan szanse
gry dostal defensywny pomocnik Tom Hateley. – Wiadomo, ze w momencie,
kiedy sie przegrywa robi sie wszystko, aby strzelic bramke i doprowadzic
do remisu. Zmiana miala uporzadkowac gre, ale trzeba przyznac, ze mogla
dac nam zwyciestwo – stwierdzil trener Piasta.
Kazdy da z siebie wszystko
Na koniec konferencji prasowej opiekun gliwickiego zespolu otrzymal
pytanie o cel Piasta na runde finalowa. – Mysle, ze odpowiedz jest
prosta. Nie ma trenera czy zawodnika, ktory bedac na trzecim miejscu
powie, ze europejskie puchary go nie interesuja. Caly czas skupiamy sie
na kolejnych spotkaniach. Jesli to przyniesie nam gre w pucharach, to
bedziemy zadowoleni. Zrobimy wszystko, zeby tak sie stalo, ale kazdy
bedzie w stanie to zrozumiec, gdyby sie nie udalo. Kazdy da jednak z
siebie wszystko, zeby zrobic dobry wynik – zakonczyl Waldemar Fornalik.

I LIGA
27 kolejka
Bytovia-Sandecja Nowy Sacz 1-1
Warta Poznan-Wigry Suwalki 1-0
Stal Mielec-Rakow Czestochowa 3-1
Stomil Olsztyn-Chojniczanka 0-0
LKS Lodz-Puszcza Niepolomice 0-1
Podbeskidzie-Tychy 2-0
Garbarnia Krakow-Jastrzebie 0-1
Nieciecza-Odra Opole 3-0
Katowice-Chrobry Glogow 2-2
1.Rakow 61pkt
2.LKS Lodz 52pkt
3.Stal Mielec 48pkt
4.Sandecja 45pkt
5.Podbeskidzie 41pkt
6.Puszcza 38pkt
7.Jastrzebie 37pkt
8.Nieciecza 36pkt
9.Chojniczanka 39pkt
10.Tychy 34pkt
11.Odra 33pkt
12.Warta 31pkt
13.Chrobry 30pkt
14.Stomil 29pkt
15.Bytovia 29pkt
16.Katowice 26pkt
17.Wigry 26pkt
18.Garbarnia 20pkt

ZUZEL
1. Kto zostanie mistrzem Polski?
Wojciech Zabialowicz, legenda Apatora Torun: Unia Leszno. Juniorzy i
seniorzy wciaz wygladaja lepiej niz u rywali, wiec maja duze szanse na
trzecie z rzedu zloto.
Piotr Swist, byly reprezentant Polski: Unia Leszno ma jednak
najrowniejszy sklad i najlepszych juniorow, ktorzy sa w stanie
zastepowac nawet seniorow. Nikt nie ma dwoch takich mlodziezowcow.
Jacek Gajewski, menedzer zuzlowy: Unia Leszno. I co z tego, ze nie
robili zadnych zmian w skladzie? Ich zespol nie wymagal odswiezenia i
caly czas moze byc jeszcze lepszy.
Jan Krzystyniak, byly reprezentant Polski: Unia Leszno. Nic w tym
temacie sie nie zmienia. Rywale sa daleko w tyle.
Robert Sawina, byly reprezentant Polski: Unia Leszno jest kandydatem
bezdyskusyjnym, choc kontuzja Hampela pokazuje, ze plany moga
zwyryfikowac kontuzje. Tak czy owak, Unia to pewniak do zlota.
Wladyslaw Komarnicki, honorowy prezes Stali Gorzow, czlonek Rady
Nadzorczej PGE Ekstraligi: Unia Leszno. W PGE Ekstralidze o zlocie
przesadzaja juniorzy, a nie pamietam, by ktos mial kiedys lepszy duet
niz Smektala-Kubera.
2. Kto pojedzie w play-off?
Zabialowicz: Unia, Sparta, Wlokniarz, Falubaz. Nie bede oryginalny, ale
na starcie rozgrywek te druzyny wygladaja najmocniej. Czarnym koniem
moze byc Falubaz, ma swietny sklad.
Swist: Unia Leszno, Sparta, Wlokniarz, Falubaz. To chyba taka zelazna
czworka. Innych kandydatow nie widze. GKM? Raczej nie. Bedzie mocny
tylko u siebie, a do play-off potrzeba punktow na wyjazdach.
Gajewski: Unia, Falubaz, Wlokniarz, Get Well. Torunianie moga wszystkich
mocno zaskoczyc, bo liderzy spisuja sie dobrze, a dodatkowo pod koniec
ubieglego sezonu domowy tor stal sie naprawde duzym atutem tego zespolu.
Krzystyniak: Unia, Wlokniarz, Falubaz, Stal Gorzow. Stal to przeciez
praktycznie ta sama druzyna co rok temu. Ubyl co prawda Vaculik, ale
przeciez on w zeszlym sezonie praktycznie caly czas leczyl kontuzje, a w
finalach nie pomogl zespolowi.
Sawina: na pewno Leszno, Falubaz, Wlokniarz i zaryzykuje, Torun! Nie
przekonuje mnie na te chwile Sparta. A Torun? Dostrzegam cos w
Kosciuchu. Widac, ze ma dobry poczatek sezonu i zadnych zawirowan i to
moze byc wlasnie „to cos”. Moze w przypadku Torunia jest tez jakiejs
„chciejstwo” z mojej strony czy sentyment.
Komarnicki: Unia, Falubaz, Stal, Sparta. Wydaje mi sie, ze o czwarte
miejsce do konca bic sie bedzie Sparta i Wlokniarz. Ostatecznie nieco
lepszy wydaje mi sie sklad wroclawian.
3. Kto spadnie z PGE Ekstraligi?
Zabialowicz: Nie wiem i nie chce przewidywac, ale jestem przekonany, ze
wbrew wielu opiniom nie bedzie to Motor Lublin.
Swist: Nie chce typowac, ale nie upatruje spadkowicza wylacznie w
Motorze. Poczatek beda mieli trudny, bo bez Zengoty i Laguty, ale
pozniej moga wszystkich zaskoczyc. Moze byc tak, ze spadnie ktos, na
kogo dzisiaj nikt nie liczy.
Gajewski: Motor. Co prawda nikomu nie zycze, ale rzeczywiscie sklad
lublinian wyglada najslabiej, a dodatkowo kontuzja Zengoty moze im
utrudnic zadanie.
Krzystyniak: Motor. Zaskocza ich rywale i komisarze torow. Taki obiekt
jak w I lidze na pewno nie zostanie dopuszczony przed zawodami PGE
Ekstraligi. Straca wiec najwiekszy atut.
Sawina: Niestety, ale chyba Motor bedzie mial najtrudniej. Poczatek
maija trudny. Kontuzja Zengoty, brak na poczatku Laguty. Wiadomo, ze dla
nich kazdy punkt bedzie na wage zlota i nie wiadomo, czy tych punktow
ktore moga byc stracone na poczatku ligi – nie uda sie odrobic.
Komarnicki: Motor Lublin. Podziwiam go za determinacje, ale takim
skladem PGE Ekstraligi nie podbije

PGE Ekstraliga na sezon 2019:
Runda Zasadnicza:
I runda:
5 kwietnia 2019 (piatek):
Czestochowa – Gorzow Wlkp. 47:43
Zielona Gora – Torun 53:37
7 kwietnia 2019 (niedziela):
Lublin – Grudziadz 49:41
Leszno – Wroclaw 50:40

Nice 1 sezon 2019:
Runda Zasadnicza:
II runda:
6 kwietnia 2019 (sobota):
Rybnik – Lodz, odwolany
7 kwietnia 2019 (niedziela):
Gdansk – Tarnow 40:50
Ostrow Wlkp. – Gniezno 56:34
Daugavpils – pauzuje

-Zuzel nadal fascynuje Polakow. Ogladalnosc tej dyscypliny bije
historyczne rekordy.
Pierwszy raz w historii wszystkie mecze zuzlowej PGE Ekstraligi beda na
zywo transmitowane w telewizji. W Polsce zainteresowanie zuzlem nadal
jest ogromne – na trybunach stadionow, ale i przed telewizorami tysiace
fanow kibicuja tej dyscyplinie sportu.
Od 2019 r. obowiazuje nowa umowa telewizyjna na transmisje zuzlowej PGE
Ekstraligi. Kontrakt wyceniony na 20 mln zl rocznie zapewnia stacjom
nSport+ oraz Eleven Sports prawo do transmitowania wszystkich spotkan z
najlepszej zuzlowej ligi swiata. W efekcie 64 spotkania beda pokazywane
na dwoch kanalach sportowych. To pierwsza taka sytuacja w historii
polskiego zuzla.
Dzieki umowie kluby zarobia niezle pieniadze. Kontrakt zaklada, ze kazda
ligowa kolejka bedzie podzielona na dwa mecze rozgrywane w piatek oraz
dwa w niedziele. Przypomnijmy, ze wczesniej w polskiej ekstralidze
zuzlowcy scigali sie tylko w niedziele.
Przywilej wybierania meczow, ktore beda transmitowane w niedziele, ma
stacja nSport+. Natomiast Eleven Sports bedzie pokazywal dwa pozostale
pojedynki w piatki.
Fascynacja zuzlem to specyfika przede wszystkim polskich kibicow. W
ostatnich latach slabnie zainteresowanie ta dyscyplina w innych krajach,
choc obiektywnie trzeba przyznac, ze zazwyczaj byl to sport niszowy,
popularny w niewielu panstwach. Ale w Polsce kibicow zuzla wciaz
przybywa. Wyraznie widac to po statystykach telewizyjnej ogladalnosci
tej dyscypliny.
We wrzesniu 2018 r. pierwszy finalowy mecz PGE Ekstraligi pomiedzy Stala
Gorzow i Unia Leszno w kodowanej stacji nSport+ obejrzalo ponad 279
tysiecy widzow. To rekordowa ogladalnosc zuzlowej transmisji Ekstraligi
w historii nSport+. Z kolei pierwszy mecz o braz w minionym roku
pomiedzy Sparta Wroclaw i Wlokniarzem Czestochowa ogladalo ponad 202
tys. widzow. To rowniez swietny rezultat.
Warto podkreslic, ze do ubieglorocznych finalow rekordowa ogladalnosc
telewizyjna mial pierwszy mecz sezonu 2018 pomiedzy Sparta Wroclaw i
Unia Leszno, ktory ogladalo ponad 260 tys. widzow. Wlasnie pojedynki
zespolow z Wroclawia i Leszna takze we wczesniejszych latach mialy
niezwykle wysoka ogladalnosc: w 2015 r. bylo to 259 tys., a dwa lata
pozniej – 245 tys.
– W 2013 r. najchetniej ogladany mecz najlepszej zuzlowej ligi swiata
przyciagnal przed telewizory nieco ponad 170 tys. widzow. A w ostatnim
sezonie bylo ich ponad 100 tys. wiecej. Wyraznie widac rosnaca
popularnosc zuzla, a nas cieszy to, ze widzowie doceniaja jakosc naszych
transmisji – mowi Marcin Majewski, szef zuzla w nc+.
Co ciekawe, wiele pojedynkow zuzlowych oglada w telewizji wiecej kibicow
niz mecze pilkarskiej Ekstraklasy. Oczywiscie, analizujac te statystyki,
trzeba pamietac, ze dotycza one telewizji kodowanej i za posiadanie tych
kanalow sportowych trzeba dodatkowo placic.
W tym roku walka w PGE Ekstralidze zapowiada sie pasjonujaco. Oczywiscie
szefowie wroclawskiej Sparty jak co roku mierza bardzo wysoko – w
mistrzostwo Polski. Ale wsrod wiekszosci obserwatorow faworytem do zlota
jest druzyna Unii Leszno, ktora po mistrzostwo siegala w ostatnich dwoch
latach. I niewiele w przypadku Unii zmienia fakt, ze tuz przed startem
ligi lopatke zlamal Jaroslaw Hampel – jeden z kluczowych zuzlowcow zespolu.

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *