Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 6 stycznia 2019

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 5 (5039) 6 stycznia 2019 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/

Siatkarz po raz pierwszy! Bartosz Kurek Najlepszym Sportowcem Roku!
Bartosz Kurek zostal wybrany Najlepszym Sportowcem Roku. W 84.
Plebiscycie Przegladu Sportowego i Polsatu wyprzedzil Kamila Stocha i
Michala Kubiaka.
Ten rok nalezal do skoczkow narciarskich i siatkarzy. W przeciwienstwie
do 2014 roku, tym razem MVP siatkarskich mistrzostw swiata wygrala z
mistrzem olimpijskich w skokach narciarskich. Cztery lata temu Kamil
Stoch wygral z Mariuszem Wlazlym, tym razem musial uznac wyzszosc
Bartosza Kurka.
– Bylbym naiwniakiem i glupcem, gdybym myslal, ze to nagroda tylko i
wylacznie dla mnie. Panowie, zlota druzyno, to dla was! Dziekuje wam za
to, co robicie na boisku. Kamil, jestes Bogiem, a ja tutaj tylko na
chwilke wskoczylem. Mam nadzieje, ze w Tokio ta sama grupa zrobi cos
wielkiego i bedziemy mogli sie tu znowu spotkac – przyznal Kurek.
Atakujacy reprezentacji Polski w Bulgarii i we Wloszech rozegral turniej
zycia i poprowadzil nasza kadre do zlota. Ogromna rzesza fanow siatkowki
w Polsce ochoczo glosowala na zawodnika ONICO Warszawa. Nic dziwnego, w
koncu Kurek zgarnal nie tylko tytul MVP mistrzostw swiata, ale tez
zostal wybrany najlepszym siatkarzem Europy 2018 roku. Triumf Kurka jest
nieco zaskakujacy, bo w historii Plebiscytu kibice bardzo rzadko
wybierali reprezentantow sportow zespolowych. Udalo sie to tylko dwom
pilkarzom: Zbigniewowi Bonkowi (w 1982 roku) i Robertowi Lewandowskiemu
(w 2015 roku). Kurek zostal pierwszym siatkarzem, ktory zdobyl tytul
Najlepszego Sportowca Roku.
Kamil Stoch tym razem musi zadowolic sie drugim miejscem. Paradoksalnie
w 2018 roku osiagnal wieksze sukcesy niz rok wczesniej, bo za takie
trzeba uznac olimpijskie zloto wywalczone na duzej skoczni w Pjongczangu
i brazowy medal w druzynie. W tym roku jednak siatkarski mistrz swiata
go przebil. Stoch przebywa na Turnieju Czterech Skoczni w Austrii, wiec,
podobnie jak rok temu, nagrode odebrala jego zona Ewa Bilan-Stoch. –
Ostatni rok byl wspanialy dla Kamila. Sukcesow bylo naprawde duzo. Za
tymi sukcesami stoi caly sztab ludzi – przyznala.
Skoczek z Zebu przedzielil dwoch siatkarzy, bo na trzecim stopniu podium
stanal Michal Kubiak. Kapitan naszej kadry byl juz w dziesiatce
plebiscytu – w 2015 roku zajal piata lokate – ale tym razem po raz
pierwszy byl tak wysoko. O tym jak wazny jest dla naszej kadry
swiadczyly mecze, w ktorych go brakowalo. Bez Kubiaka kadra przegrala z
Argentyna i Francja i dopiero, gdy kapitan wrocil do skladu, to ekipa
Heynena wrocila na wlasciwe tory. Wystepujacy w Japonii Kubiak nie mogl
odebrac statuetki, za niego uczynil to Krzysztof Ignaczak.
Poza wspomniana trojka tegoroczna Gala nalezala do lekkoatletow. W
najlepszej dziesiatce znalazlo sie az czterech przedstawicieli tej
dyscypliny. Z mistrzostw Europy w Berlinie bialo-czerwoni przywiezli
caly wor medali, wiec nominowanych z tej dyscypliny nie brakowalo. Moze
z tego powodu glosu kibicow nieco sie rozlozyly i dla lekkoatlety
zabraklo miejsca na podium.
84. Plebiscyt Przegladu Sportowego i Polsatu dobiegl konca. Statuetki
rozdane, sportowcy nagrodzeni, wiec jak nakazuje tradycja, wszyscy udali
sie na Bal Mistrzow Sportu. Do zobaczenia za rok!
Wyniku 84. Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Polski 2018 roku:
1.Bartosz Kurek
2.Kamil Stoch
3.Michal Kubiak
4.Justyna Swiety-Ersetic
5.Adam Kszczot
6.Bartosz Zmarzlik
7.Anita Wlodarczyk
8.Andrzej Bargiel
9.Robert Lewandowski
10.Michal Haratyk

Pozostale nagrody przyznane podczas Gali Mistrzow Sportu:
Druzyna Roku – Reprezentacja Polski w pilce siatkowej mezczyzn
Druzynowy Trener Roku – Vital Heynen (Trener Reprezentacji Polski w
pilce siatkowej mezczyzn)
Indywidualny trener roku – Stefan Horngacher (Trener Reprezentacji
Polski w skokach narciarskich)
Mecenas Polskiego Sportu – Fortuna Online Zaklady Bukmacherskie
Nadzieja Polskiego Sportu – Energa SA
Najlepszy Sportowiec Niepelnosprawny – Igor Sikorski
Serce dla Sportu- Olimpiady Specjalne Polska
Wyczyn Roku – Himalaisci uczestniczacy w akcji ratunkowej na Nanga Parbat

-Turniej Czterech Skoczni. Kobayashi wygral w Bischofshofen, Dawid
Kubacki drugi!
Japonczyk wygral piaty raz z rzedu, osmy w tym sezonie. Powtorzyl wyczyn
Svena Hannawalda i Kamila Stocha i wygral wszystkie konkursy turnieju.
Do podium klasyfikacji generalnej turnieju Kubackiemu zabraklo tylko 3,3
pkt.
Czytasz ten artykul, bo masz prenumerate Wyborczej. Dziekujemy
W przeciwienstwie do poprzednich konkursow TCS pierwsza seria zawodow w
Bischofshofen byla rozgrywana bez systemu KO. Wzielo w niej udzial
szesciu podopiecznych Stefana Horngachera, w kwalifikacjach odpadl
Aleksander Zniszczol.
Maciej Kot wystartowal jako pierwszy z naszych reprezentantow. Dla
27-latka byl to debiut w konkursie 67. Turnieju Czterech Skoczni – w
Engelbergu, Ga-Pa i Innsbrucku Kot nie przebrnal kwalifikacji. Skoczyl
dzis jednak tylko 115 m i nie mial szans na pierwsze w tym roku punkty
do klasyfikacji Pucharu Swiata. Zajal ostatecznie 40. miejsce.
Niedlugo pozniej na belce startowej usiadl Stefan Hula. Skoczyl tyle
samo co Kot, wyprzedzil go o 4,4 pkt, ale tez mogl zapomniec o serii
finalowej. Zostal sklasyfikowany na 36. pozycji. 32-latek kwalifikowal
sie do kazdego konkursu tegorocznego TCS, lecz do drugiej serii wszedl
tylko w Innsbrucku (30. miejsce).
Jakub Wolny punktowal w dwoch pierwszych niemieckich konkursach
turnieju. W Oberstdorfie byl 26., a w Garmisch-Partenkirchen zajal dobre
13. miejsce. W austriackich konkursach bylo juz duzo gorzej. W
Innsbrucku byly mistrz swiata juniorow nie wszedl do drugiej serii, a
dzis skoczyl tylko 109,5 m i wyprzedzil jedynie pieciu rywali.
Dawid Kubacki w kwalifikacjach dostal mocny wiatr pod narty i skoczyl az
145 m, poprawiajac o pol metra wynik Niemca Andreasa Wellingera z 2017
r. Wydawalo sie zatem, ze Polak moze powalczyc nawet o zwyciestwo na
skoczni im. Paula Ausserleitnera, bylego austriackiego zawodnika,
pioniera skokow narciarskich po II wojnie swiatowej, ktory zmarl w 1952
r. (w wieku 27 lat) w wyniku powiklan po upadku na skoczni w
Bischofshofen. Kubacki w pierwszej serii polecial az 138 m, sedziowie
wysoko ocenili skok (3×18,5) i przed seria finalowa 28-latek zajmowal
drugie miejsce, tylko 0,2 pkt za Eisenbichlerem.
Kamil Stoch w kwalifikacjach zajal slabe 22. miejsce (124 m). W
pierwszej serii zawodow trzykrotny mistrz olimpijski wypadl lepiej,
wyladowal na 129. metrze i zajmowal 10. pozycje. Przed ostatnia z osmiu
serii niemiecko-austriackich zmagan w klasyfikacji generalnej turnieju
zajmowal czwarte miejsce. Wyprzedzil Norwega Andreasa Stjernena (24. po
I serii), ale obydwu zawodnikow pokonal jeszcze Kubacki, przed ostatnim
konkursem siodmy w „generalce”.
Metr dalej od Stocha ladowal Piotr Zyla, ale w klasyfikacji zawodow nie
wyprzedzil bardziej utytulowanego kolegi z reprezentacji. Przed druga
proba byl 12. On juz w Innsbrucku przestal sie liczyc w walce o wysokie
miejsca w turnieju, poniewaz zajal tam dopiero 42. miejsce.
Pierwszy raz w tym roku pierwszej serii konkursu nie wygral Kobayashi.
Po skoku na odleglosc 135 m zajmowal czwarta lokate. Trzeci byl Austriak
Stefan Kraft, 49. w Ga-Pa, wiec tez – tak jak Zyla – bez szans na
czolowe miejsca w 67. TCS.
Zyla, wicelider PS, w drugiej probie skoczyl 127 m i spadl o kilka
pozycji. W poprzednich konkursach sezonu rewelacyjny, piec razy na
podium, przed TCS zgubil gdzies znakomita dyspozycje.
Rozczarowal w drugim skoku Stoch. Tylko 123,5 m i stracona szansa na
podium w klasyfikacji turnieju.
Kobayashi w finalowej probie skoczyl 137,5 m i objal prowadzenie. Nie
przeskoczyl go Kraft, nie zrobil tego tez ani Kubacki (130 m), ani
Eisenbichler. 22-letni Japonczyk wygral piaty raz z rzedu i osmy raz w
calym sezonie. Nie wydaje sie, aby jakikolwiek skoczek mogl z nim
walczyc o Krysztalowa Kule.

-Wisla Krakow zakonczyla wspolprace z SKWK! Klub wydal w tej sprawie
oswiadczenie.
Stowarzyszenie Kibicow Wisly Krakow nie bedzie juz swiadczyc uslug dla
Wisly Krakow SA. Klub poinformowal na Twitterze o rozwiazaniu umowy.
„Od 5 stycznia przestaje obowiazywac umowa pomiedzy Wisla Krakow SA a
SKWK w zakresie swiadczenia uslug” – takiego tajemniczego tweeta
zamiescil klub na swoim oficjalnym profilu (pozniej zaktualizowano te
informacje o slowa: „Oczywiscie chodzi o 5 stycznia 2019 roku. Dokument
z prawidlowa data zostanie podpisany przez obie strony raz jeszcze i
opublikowany ponownie”).
O jakie uslugi chodzi? SKWK nie moze juz liczyc na zlotowke z kazdego
sprzedanego biletu (wedlug obowiazujacej do dzis umowy, Wisla
zobowiazana byla do takiego przelewu, ktory – przynajmniej w teorii –
mial byc wykorzystany do tworzenia meczowych opraw).
Przypomnijmy, ze glosno wokol kibicowskiego swiata Wisly Krakow zrobilo
sie po reportazu Szymona Jadczaka w „Superwizjerze TVN”, ktory
przedstawil, w jaki sposob ludzie powiazani z SKWK oraz grupa Wisla
Sharks realnie sprawowali wladze w klubie. Za wprowadzenie „Miska” i
jego kompanow obwinia Ludwika Miette-Mikolajewicza, ktory dopuscil
Sharksow do udzialu w walnym zgromadzeniu TS Wisla 20 kwietnia 2015
roku. Pochodzacy z tego srodowiska Damian Dukat zostal pozniej
wiceprezesem pilkarskiej sekcji Wisly, w klubie zatrudniano ludzi z
wyrokami, a kompani „Miska” i jego owczesnego wspolpracownika „Zielaka”
zaczeli byc czestymi goscmi w sektorach VIP.
Jednoczesnie sekcja pod rzadami Marzeny Sarapaty finansowo upadala, mimo
zapewnien pani prezes o cieciu kosztow. To nie jednak stan klubowej kasy
jest zdaniem Jadczaka najwiekszym problemem Wisly, bo to nie on
odstrasza potencjalnych inwestorow, a wlasnie powiazania z polswiatkiem.
Po nieudanej przygodzie z przejeciem klubu przez firmy Alelega i Noble
Capital Partners, nominacje na stanowisko prezesa Wisly przyjal Rafal
Wislocki. To wlasnie jego podpis widnieje pod rozwiazaniem umowy z SKWK.

-Stanowski: Marzena w tarapatach. Nachapanie sie kosztem Wisly bedzie
szlo za pania dekadami [FELIETON]
Krzysztof Stanowski pisze o sytuacji w Wisle Krakow, ktora po
zawirowaniach stanela przed widmem upadku.
Wisla Krakow toczy batalie ze smiercia i na razie wyglada na to, ze jest
to batalia przegrana. W klubie nie ma niczego i nikogo. Chwilowo i
spolecznie wladze sprawuja mlode osoby, ktore rok temu na pewno nie
mialy ani zamiaru, ani ochoty znalezc sie w tym miejscu. Jeden z
najwiekszych klubow w historii polskiej pilki jest w stanie agonalnym po
milosnym uscisku wyprowadzonym przez swoich kibicow. Uscisku, ktorego
konsekwencje na lamach „Przegladu Sportowego” przewidzialem 4,5 roku
temu. Wowczas jednak nie sadzilem, ze tyle perfidii bedzie w ludziach,
ktorzy w morderstwie przez ukochanie wezma udzial.
Blisko 910 tysiecy zlotych wyplacili sobie prezes i wiceprezes spolki w
2018 roku. Przez ten caly czas opowiadali o milosci do klubu, o wyzszych
wartosciach, lojalnosci, wymagali od wszystkich wokol pracy de facto
spolecznej w imie ratowania Wisly. W tym czasie miesiac w miesiac slali
sobie duze przelewy, a po ich zaksiegowaniu spotykali sie z pilkarzami i
mowili im: „Zaczekajcie, pieniadze kiedys beda, robimy wszystko co w
naszej mocy”. Nawet nie zajakneli sie, gdy kibice organizowali kolejne
zrzutki – sam w jednej wzialem udzial i wplacilem chyba 200 zlotych.
Dzisiaj czuje sie, jakby pani Sarapata ukradla mi portfel ze stolu, gdy
na moment spojrzalem w innym kierunku. Co pani teraz ze soba zrobi, pani
Marzeno? Nie jest pani stara osoba. Ma pani twarz, nazwisko, znajomych,
sasiadow. Bedzie pani sobie przebywac miedzy ludzmi jak gdyby nigdy nic?
Pojdzie pani do warzywniaka, ale sprzedawca bedzie mial pania za
oszustke. Pojdzie pani do restauracji, ale kelner napluje do jedzenia.
Pojdzie pani na spacer, a ludzie beda patrzec z pogarda. Po co pani to
bylo? Pieniadze zaraz sie skoncza, a z obecna reputacja to pani moze nie
kancelarie prowadzic, tylko w niej sprzatac, o ile ktos sie w ogole na
to zgodzi (watpie).
***
Przez moment, pani Marzeno, mialem nadzieje, ze pani jest po prostu
niespecjalnie lotna i te wszystkie tarapaty, w ktore wpadl klub,
wynikaja jedynie z pani ignorancji i nieporadnosci biznesowej. A dzisiaj
widze, ze pani byla niestety w tej nieudolnosci wyrachowana. Jutro ktos
powie pani, ze w „Przegladzie Sportowym” ukazal sie tekst, moze nawet
przejdzie pani przez mysl wytoczenie procesu o znieslawienie”
Wie pani co? Czuje, ze okradla mnie pani na sume, ktora wplacilem w
zbiorce kibicow Wisly. Ale to, ze pani zrobila to mnie, to pol biedy.
Pani zrobila to tysiacom ludzi, ktorzy przekazywali kwoty dla nich
znaczace. Odmawiali sobie przyjemnosci, moze ktos nie kupil dziecku
zabawki. Skala obrzydliwosci, ktorej sie pani dopuscila, jest naprawde
ogromna. Podac pani reke to juz za duzo.
Ma sie jedno zycie. Pani swoje spaprala. Wisla to tak wielki klub, ze
nachapanie sie jej kosztem bedzie sie ciagnac za pania nie latami, ale
dekadami. Zasluzyla pani w stu procentach na wszystkie nieprzyjemnosci,
jakie pania w zyciu spotkaja, a ze bedzie ich duzo, w to nie watpie.
***
Marzy mi sie, by Wisla kiedys znalazla sie w na tyle dobrej sytuacji
organizacyjno-finansowej, by miala czas zajac sie przeszloscia i na
spokojnie, przy uzyciu calej prawnej amunicji, zajela sie takze pania.
By doszlo do momentu, w ktorym wszystkie pozary sa ugaszone i mozna
zajac sie tym, co przynosi dzika satysfakcje zwyciezcy: zemsta.

-Lechia w przerwie zimowej uszczupli kadre. Adam Chrzanowski i Ariel
Borysiuk na wypozyczenia.
Zespol Lechii po rundzie jesiennej rozgrywek Ekstraklasy jest liderem
tabeli, zdecydowana wiekszosc jej zawodnikow prezentowala sie dobrze lub
bardzo dobrze. Jest jednak rowniez grupa pilkarzy, ktora grala malo.
Czesc z nich wiosne spedzi w innych zespolach, m.in. wypozyczeni maja
zostac Ariel Borysiuk i Adam Chrzanowski.
Jesienia w barwach Lechii w sumie zagralo 26 zawodnikow (liga i Puchar
Polski). Tak naprawde trzon druzyny stanowilo jednak 18 pilkarzy, z
ktorych trener Piotr Stokowiec korzystal regularnie i na przestrzeni
calej rundy. Pozostala osemka – z roznych przyczyn – grala duzo mniej.
Przeanalizujmy sytuacje tych zawodnikow, z oczywistych wzgledow
wylaczajac z tego grona Pawla Stolarskiego, ktory na poczatku sezonu
rozegral cztery spotkania, ale w polowie sierpnia przeniosl sie do Legii
Warszawa. Pozostala siodemke mozna podzielic na trzy grupki.
Odstawieni doswiadczeni
Pierwsza z nich stanowia doswiadczeni Michal Mak, Ariel Borysiuk i
Mateusz Lewandowski. Ten pierwszy gral stosunkowo duzo, wystapil w sumie
w 12 meczach (10 ligowych i 2 Pucharu Polski). I poczatek sezonu mial
naprawde udany, z dobrej strony prezentowal sie w meczach z Jagiellonia
Bialystok, Slaskiem Wroclaw czy Pogonia Szczecin. Jednak potem zaliczyl
kilka slabszych spotkan, a wyrok na siebie podpisal katastrofalnymi
wystepami z Piastem Gliwice oraz II-ligowa Resovia w Pucharze Polski.
Wowczas na dobre wypadl ze skladu i w koncowce roku trener Stokowiec
zupelnie go pomijal.
Makowi w czerwcu przyszlego roku konczy sie kontrakt i ze strony klubu
nie ma woli jego przedluzenia. Byc moze wiec 27-letni skrzydlowy
definitywnie opusci Lechie juz zima.
Nieco inna jest sytuacja Borysiuka, ktorego umowa obowiazuje do czerwca
2021 roku. On jesienia gral jeszcze mniej, na boisku pojawil sie
zaledwie piec razy, za kazdym razem wchodzac z lawki. Po raz ostatni
mialo to miejsce we wrzesniu, potem przepadl na dobre, zazwyczaj nie
miescil sie w meczowej osiemnastce. W hierarchii srodkowych pomocnikow
spadl juz nie tylko za Daniela Lukasika, Jaroslawa Kubickiego i Patryka
Lipskiego, ale nawet mlodych Tomasza Makowskiego i Mateusza Sopocke.
Dlatego na runde wiosenna Borysiuk z pewnoscia bedzie wypozyczony.
Zainteresowanie jego osoba wykazuje m.in. Gornik Zabrze (podobnie
zreszta jest w przypadku Maka).
Bardzo daleko od gry jest takze lewy obronca Mateusz Lewandowski.
Jesienia pokazal sie tylko w dwoch meczach ligowych, w tym jednym od
poczatku, kiedy z koniecznosci zastapil pauzujacego za kartki Filipa
Mladenovicia. Ponadto raz dostal szanse w Pucharze Polski, ale w starciu
z Resovia zaprezentowal sie tak slabo, ze juz po pierwszej polowie
zostal zmieniony. Jesli tylko znajdzie sie na niego chetny Lechia bez
zalu go odda (kontrakt obowiazuje do czerwca 2020 roku).
Chrzanowski do I ligi
Niewiele jesienia grali tez dwaj mlodzi zawodnicy, z ktorymi Lechia
wiaze duze nadzieje na przyszlosc – 19-letni Adam Chrzanowski i Mateusz
Sopocko. Ten pierwszy wystapil w trzech meczach ligowych, ale tylko raz
w podstawowym skladzie – w wygranym 3:2 meczu z Pogonia Szczecin zdobyl
nawet zwycieska bramke (poza tym zaliczyl jeszcze dwa epizody). Do tego
pojawil sie na boisku w spotkaniu Pucharu Polski z Wisla Krakow. Bardzo
podobnie wyglada dorobek Sopocki – cztery mecze w lidze (raz w
podstawowym skladzie) i kilkanascie minut w Pucharze Polski z Wisla.
Obaj znajduja sie w kregu zainteresowan Jacka Magiery, selekcjonera
reprezentacji Polski do lat 20, ktora w 2019 roku wystapi na
rozgrywanych w naszym kraju mistrzostwach swiata. Dlatego wazne jest,
zeby wiosna mieli oni mozliwosc gry.
– Jest prawdopodobne, ze Adam Chrzanowski zostanie wypozyczony do
jednego z klubow I ligi. Natomiast Mateusz Sopocko raczej zostanie w
Gdansku, gdyz liczymy, ze na wiosne bedzie mial okazje gry w
Ekstraklasie – mowi nam dyrektor sportowy Lechii Janusz Melaniuk.
O tym, jak dobrze robi wypozyczenie do I ligi, pokazuje przyklad Karola
Fili, ktory w poprzednim sezonie terminowal w Chojniczance, a dzis jest
jednym z waznych zawodnikow Lechii. W obecnych rozgrywkach jego tropem
podazyl 19-letni Rafal Kobryn i choc do skladu „Chojny” wskoczyl dopiero
w koncowce rundy, to zdazyl rozegrac siedem meczow. Takiej szansy w
Gdansku z pewnoscia by nie mial. Zatem w obecnej sytuacji dla
Chrzanowskiego byloby to dobre rozwiazanie, tym bardziej ze na jego
bazowej pozycji, srodkowego obroncy, w tej chwili pewniakami do gry sa
Michal Nalepa i Blazej Augustyn.
Dwa rozne przypadki
Na koniec tandem „egzotyczny”, czyli Slawomir Peszko oraz Indonezyjczyk
Egy Maulana Vikri. Obaj jesienia pojawili sie na boisku w wymiarze
symbolicznym, sa to jednak dwa zupelnie rozne przypadki.
Peszko wystapil tylko na inauguracje sezonu z Jagiellonia Bialystok.
Wszedl w trakcie drugiej polowy, a w doliczonym czasie gry brutalnie
sfaulowal Arvydasa Novikovasa. To byl jego poczatek konca w Lechii.
Komisja Ligi ukarala go drakonsko, bezwzglednie zawieszajac na trzy
miesiace.
Kiedy kara powoli zblizala sie do konca, Peszko na treningu wdal sie w
pyskowke z jednym z asystentow Piotra Stokowca. Dla wyczulonego na
punkcie dyscypliny szkoleniowca Lechii tego bylo juz za wiele. Odeslal
krewkiego pilkarza do rezerw i ostatecznie go skreslil. U niego Peszko
juz nie zagra, zatem jesli byly reprezentant Polski chce jeszcze
zaistniec w pilce, musi jakos wyrwac sie z Gdanska, gdyz jego kontrakt
obowiazuje do czerwca 2021. To byloby zreszta na reke takze Lechii, gdyz
Peszko zarabia ogromne pieniadze i jego odejscie znacznie ulzyloby
budzetowi klubu.
Z kolei 18-letni Vikri na wiosne przechodzic bedzie dalszy ciag procesu
adaptacyjnego do zycia i grania w Polsce. Na zachete dostal kilka minut
w ostatnim meczu 2018 roku z Gornikiem Zabrze (4:0). Wiosna tych szans
powinien dostac nieco wiecej.
Przypomnijmy, ze po przerwie swiateczno-noworocznej pilkarze Lechii po
raz pierwszy spotkaja sie 7 stycznia. Na poczatek czekaja ich badania
oraz testy motoryczne.

-Skad sie najlepiej odbijac? Z dna, oczywiscie
Za nami przedziwna runda w wykonani Pogoni. Do osmej kolejki byla to –
obok Cracovii – najgorszej punktujaca ekipa w calej stawce. W nastepnych
dwunastu kolejkach byl to juz jednak zespol punktujacy najlepiej w
lidze. Jesien w Szczecinie to zatem potezne odbicie od dna. I tak
naprawde dopiero wiosna okaze sie, na ile Portowcom starczy impetu z
tego wyskoku i na ktorej pozycji ostatecznie skoncza. Zimuja juz na 5.
miejscu, z fajnymi perspektywami na kolejne awanse w tabeli.
MOCNY PUNKT
Kosta Runjaic. Fakt faktem, ze na na boisku Pogon posiadala mocny punkt
w kazdej formacji – w ataku Adama Bukse (o ile byl zdrowy), w pomocy
Tomasa Podstawskiego i Kamila Drygasa, w obronie Sebastiana
Walukiewicza, a w bramce Lukasza Zaluske (no moze poza grudniem). Ale to
takze zasluga trenera, ktory stworzyl tym zawodnikom odpowiednie
warunki. Wiekszosc wiodacych pilkarzy Pogoni znajdowala sie juz w klubie
przed przybyciem niemieckiego szkoleniowca, ale do poziomu z minionej
jesieni bylo im daleko. Z tych najwazniejszych pilkarzy Runjaic w
pierwszym okienku transferowym dostal Bukse (zimowe wypozyczenie), w
drugim Podstawskiego i Majewskiego. Idealnie ich wpasowal, a przy tym
pomogl podciagnac sie pozostalym. Efekt? Na przestrzeni calego roku
Portowcy byli trzecia najlepiej punktujaca ekipa w calej stawce. Pomimo
slabiutkiego poczatku obecnego sezonu jesien zakonczyli na piatym
miejscu, z calkiem realnymi szansami na walke o medale (dwa punkty
straty do trzeciego miejsca).
Pogon z pozniej jesieni to druzyna wybiegana, dobrze zorganizowana,
potrafiaca postawic sie kazdemu przeciwnikowi. To takze zespol swietnie
promujacy zawodnikow, ktorzy w krotkim czasie potrafia wyrosnac na
czolowe postacie ligi i zapracowac na zagraniczny transfer (vide
Walukiewicz). Dzis nie mamy watpliwosci, ze zaden ambitny i dobrze
rokujacy zawodnik z drugiego szeregu nie przeszedlby obojetnie wobec
oferty ze Szczecina. I to takze jest jeden z efektow pracy Runjaicia,
kto wie, czy nie najwazniejszy.
PIATA KOLUMNA
Sebastian Rudol. Kiedys, jeszcze w czasach Czeslawa Michniewicza, byl
nazywany talizmanem druzyny – kiedy gral, Pogon prawie wcale nie
przegrywala. W tym sezonie jest jednak odwrotnie, bo z Rudolem grajacym
wiecej niz kwadrans Portowcy nie wygrywaja. Z czego go zapamietalismy?
– Z kompromitujacego wystepu w Sosnowcu, gdzie szczecinianie dostali
trojke, a mogli wiecej.
– Z wejscia w koncowce meczu z Legia, kiedy nie przecial dosc latwego
dosrodkowania i rywale zlapali kontakt.
– Z meczu w Cracovia, w ktorym Pogon do czasu byla wyraznie lepsza
druzyna. Do czasu, bo w 36. minucie Rudol wylecial z druga zolta kartka,
przez co skonczylo sie porazka.
I troche sporo tych osiagniec, jak na zaledwie 326 rozegranych w tym
sezonie minut. Znaczenie Rudola jako piatej kolumny wiosna moze jednak
wzrosnac, bo to jeden z naturalnych zastepcow dla Sebastiana Walukiewicza.
NAJWIEKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE
Tomas Podstawski. Chociaz rownie dobrze moglibysmy go podciagnac do
negatywow, bo to facet, ktory dobitnie pokazuje, jak wiele brakuje nam
do poziomu takich lig, jak portugalska. W naszych warunkach defensywny
pomocnik, ktoremu pilka nie przeszkadza, to zjawisko. Przyzwyczajeni do
Kupczakow w srodku pola, ktorzy – poza ganianiem od pola karnego do pola
karnego – nie maja nic do zaoferowania, patrzymy na Podstawskiego, jak
na goscia z innej planety. Potrafi inteligentnym przyjeciem zgubic
imitujacego pressing napastnika. Nie grzeje sie z pilka przy nodze, ma
zawsze podniesiona glowe i zazwyczaj wybiera optymalne rozwiazania. A
przez to jest mozgiem wiekszosci atakow Portowcow. Kiedy Portugalczyk z
polskim paszportem wszedl do gry, w Szczecinie zakonczyla sie faza
sezonu, ktora dzis mozemy nazwac zenujacym poczatkiem. Z nim w skladzie
Pogon rozegrala 14 meczow, z ktorych 9 wygrala. Jezeli Tomas bedzie
zdrowy i utrzyma forme, sam w sobie jest gwarantem tego, ze Pogon bedzie
sie wiosna bic o ambitniejsze cele.
NAJWIEKSZE NEGATYWNY ZASKOCZENIE
Zdrowie, a raczej jego brak. Gdyby nie przymusowe, zdrowotne absencje,
Runjaic pracowalby w zupelnie innej rzeczywistosci. Oddzielne slowa
naleza sie oczywiscie Adamowi Fraczczakowi, u ktorego zdiagnozowano guza
przysadki mozgowej, na szczescie nie zlosliwego. Kapitan Portowcow,
zamiast skupiac sie na pomaganiu druzynie, musial myslec nawet nie tyle
o powrocie do grania, co przede wszystkim o powrocie do zdrowia i
normalnego zycia. Pozostalych takze problemy zdrowotne nie omijaly,
chociaz rzecz jasna mowimy juz o mniejszym kalibrze. Zyro i Benyamina
nawet nie zdazyli rozpoczac sezonu, bo przeszkodzily im mniej lub
bardziej powazne urazy. Spas Delew przez wieksza czesc rundy zmagal sie
z problemami w kolanie. Klopoty mieli tez Nunes i Dwali, a takze Buksa,
ktory zaczal i skonczyl runde z kontuzjami. A chyba nie ma druzyny w
ekstraklasie, ktora przy takim szpitalu w szatni potrafilaby pokazac
pelnie mozliwosci na boisku.
ABSURD RUNDY
Mimo wszystko damy tutaj rozwazania Tomasa Podstawskiego na temat wyboru
reprezentacji. Przed chwila pisalismy o nim w kategorii pozytywnego
zaskoczenia, ale tez” no, miejmy umiar. To jednak nie jest pilkarz,
ktory w jakichkolwiek okolicznosciach moglby byc wymieniany jednym tchem
obok Williama Carvalho, Danilo Pereiry, Renato Sanchesa, Joao Mario czy
Rubena Nevesa. Jakkolwiek spojrzec, defensywny pomocnik ma juz 24 lata,
odbil sie od ligi portugalskiej (25 meczow na jej poziomie w karierze)
oraz wlasnie zaliczyl transfer do druzyny z drugiej dziesiatki w
ekstraklasie – w zeszlym sezonie Pogon zakonczyla na 11. miejscu. Nawet
samo utrzymywanie pozorow, ze realny wybor pomiedzy gra w barwach
Portugalii i Polski istnieje, jest co najmniej absurdalne. A przeciez
historia ma final dosc przewidywalny – predzej czy pozniej Podstawski
zrozumie, ze jednak bardziej lubi Polske. W koncu w Portugalii takich
pilkarzy jak on jest pewnie ze stu.
MOMENT RUNDY
Grasz z mistrzem Polski, ktory w dodatku odzyskal forme pod wodza nowego
szkoleniowca. Prowadzisz, jestes lepszy, ale wynik wciaz wisi na wlosku,
na tablicy wynikow jest tylko 1:0. I wtedy pilke przejmuje Zvonimir
Kozulj. Typ, ktorego strzaly w ekstraklasie wczesniej stanowily
posmiewisko – oddal ich 27, z czego ledwie trzy byly celne i oczywiscie
zaden nie wpadl do siatki. I ten Kozulj oddaje uderzenie, po ktorym nie
ma czego zbierac. Jak sie pozniej okazalo, jego strzal wazyl dokladnie
tyle, co 3 punkty.
OPINIA EKSPERTA
Pogon nie kreowala szans. Owszem strzelila dwa gole – po stalym
fragmencie i uderzeniu z dystansu. To juz jednak historia. Rywale nie
zasluzyli na wygrana, bo bylismy lepsi w wiekszosci aspektow –
powiedzial Ricardo Sa Pinto tuz po tym, jak jego druzyna zostala
wgnieciona w Szczecinie w glebe.
SZALENIE ISTOTNY FAKT (+ SUCHAR)
W 16. kolejce Pogon mierzyla sie z Miedzia, a przeciw sobie mogli zagrac
bracia Zyro. Tak sie jednak nie stalo, bo Michal tradycyjnie leczyl
kontuzje, a Mateusz pojechal na mecz rezerw Miedzi. Czyli na boisku
mielismy braci”Zyro.
WERDYKT
Najwiecej zalezy od zimowego okienka transferowego. Jezeli Pogoni uda
sie utrzymac wiekszosc kadry, i jesli na miejsce tych, ktorzy odejda,
przyjda godni nastepcy, naprawde nie powinno byc zle. Wydaje sie, ze
limit pecha w kwestii kontuzji juz sie wyczerpal. Jezeli Runjaic
dostanie zdrowa i szeroka kadre do spokojnej pracy w zimie, wiosna
mozemy miec ekipe, ktora aktywnie powalczy o europejskie puchary (a
przynajmniej o udzial w kwalifikacjach do nich).

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *