Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 4 listopada 2018

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XV nr 291 (4983) 4 listopada 2018 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/

PILKA NOZNA
EKSTRAKLASA
13 kolejka
Wisla Krakow-Zaglebie Sosnowiec 2-2
14 kolejka
Arka Gdynia-Pogon Szczecin 2-3
Cracovia-Miedz Legnica 0-0
Legia Warszawa-Gornik Zabrze 4-0
Piast Gliwice-Wisla Krakow 2-0
Slask Wroclaw-Wisla Plock 0-3
Zaglebie Lubin-Korona Kielce 0-1
Lech Poznan-Lechia Gdansk 0-1
W poniedzialek Zaglebie Sosnowiec-Jagiellonia Bialystok
1.Lechia 28pkt
2.Legia 26pkt
3.Piast 25pkt
4.Jagiellonia 24pkt
5.Wisla Krakow 22pkt
6.Korona 22pkt
7.Lech 20pkt
8.Pogon 19pkt
9.Arka 17pkt
10.Zaglebie Lubin 17pkt
11.Slask 15pkt
12.Wisla Plock 15pkt
13.Cracovia 14pkt
14.Miedz 13pkt
15.Gornik Zabrze 12pkt
16.Zaglebie Sosnowiec 11pkt
-Kapitalne widowisko w Gdyni! Piec goli, Pogon odrobila straty i
pokonala po emocjonujacym meczu Arke.
To byl szalony mecz. Pilkarze Arki i Pogoni w piatkowy wieczor robili
wszystko, by dostarczyc kibicom rozrywke. W Gdyni byly skladne akcje,
piekne gole, asysty i… bojka.
Strzelanie zaczal Adam Buksa. Napastnik Pogoni precyzyjnym uderzeniem z
dystansu pokonal bezradnego Pavelsa Šteinborsa. Trafienie numer jeden
wychowanka wychowanka Wisly Krakow robilo wrazenie, ale w porownaniu do
drugiego wypadalo blado. 22-latek przyjal pilke na linii pola karnego i
uderzyl w okienko bramki gospodarzy. Bramkarz znow nie mial szans.
Rok temu Buksa gole mogl strzelac co najwyzej w meczach rezerw Zaglebia
Lubin. Napastnik Pogoni nawet przez moment nie zwatpil w to, ze jeszcze
wroci do ekstraklasy. W zyciu mial juz wieksze problemy. Jako
trzynastolatek uslyszal od lekarza, ze chrzastki w kolanie sa w
oplakanym stanie. Do futbolu mial juz nigdy nie wrocic. Osiemnascie
miesiecy pozniej Buksa juz gral. – Lekarze powiedzieli, ze nigdy czegos
podobnego nie widzieli. W poltora roku przeszedlem droge z kanapy do gry
w kadrze juniorow – wspominal w rozmowie z nami zawodnik Portowcow.
Teraz droga byla podobna, tylko po podniesieniu sie z kanapy trzeba bylo
jeszcze przejechac 300 kilometrow z Lubina do Szczecina. Pierwsze
polrocze mial niezle, ale potrzebowal chwile, by sie rozkrecic. Teraz
imponuje spokojem, technika uderzenia i poruszaniem sie po boisku. Do
tego jest skuteczny, w ostatnich czterech meczach zdobyl cztery gole i
mocno przyczynil sie do swietnej serii Portowcow, ktorzy wygrali piec z
szesciu ostatnich meczow. – Wiemy, ze ostatnio niezle nam idzie, ale nie
mozemy uwierzyc w to, ze jestesmy najlepsi w lidze. Musimy spokojnie
robic swoje – powiedzial po meczu w Gdyni zadowolony Kosta Runjaic.
Mimo porazki powodow do zmartwien nie ma Zbigniew Smolka. Arka zagrala
dobrze i gdyby wykorzystala swoje okazje, spokojnie mogla zremisowac. –
To spotkanie moglo sie podobac kibicom. Zabraklo nam troche skutecznosci
pod bramka, ale szczerze mowiac dzis wygral zespol lepszy – przyznal Smolka.

-Degrengolada Lecha trwa. Piekna bramka Flavio pograzyl Kolejorza,
Lechia liderem tabeli.
Po ponad pol wieku Lechia Gdansk wygrala mecz ligowy z Lechem w Poznaniu
i obronila pozycje lidera.
Poprzednio gdanszczanie triumfowali w stolicy Wielkopolski w 1966 roku,
czyli 52 lata temu. To bylo jednak starcie w drugiej lidze. Zeby znalezc
triumf ekstraklasowy, trzeba cofnac sie jeszcze cztery lata – do 1962.
Przez lata byli bezradni, az do niedzielnego wieczora. I nawet nie
musieli sie zbytnio wysilac, zeby przerwac zla serie. Wystarczyla
solidna gra w defensywie i jeden mocny, konkretny strzal Flavio Paixao,
ktory kolejny raz zapewnil swojej druzynie trzy punkty. Tak bylo tydzien
temu w derbach z Arka Gdynia (2:1) i w Poznaniu. Pilkarze Piotra
Stokowca trafili jednak na wyjatkowego bezradnych poznaniakow, ktorzy
przegrali az trzy spotkania w zaledwie osiem dni – 0:3 z Pogonia
Szczecin, 0:1 z Rakowem Czestochowa 0:1 w Pucharze Polski ooraz 0:1 z
Lechia. Czy to oznacza dymisje trenera Ivana Djurdjevicia? Wiele na to
wskazuje, bo gra zespolu z kazdym kolejnym wystepem jest gorsza.
4 listopada 2010 roku. Lech na wypelnionym po brzegi stadionie przy
Bulgarskiej pokonuje Manchester City 3:1, zaliczajac jeden z
najpiekniejszych wieczorow w historii wystepow w europejskich pucharach.
Wowczas kibice stali po kilka godzin w kolejkach, zeby zdobyc bilety na
starcia w fazie grupowej Ligi Europy. Boom na Kolejorza siegal zenitu –
obiekt bylby pelny nawet, gdyby mogl pomiescic 60-70 tysiecy osob.
4 listopada 2018 roku. Degrengolada Kolejorza w ostatnich kilku latach
zostala dopelniona porazka z liderem ekstraklasy, Lechia Gdansk (0:1).
Nie o ten wynik jednak chodzi, tylko o cala otoczke wokol klubu, ktora
jest fatalna. Zaledwie garsta widzow zdecydowala sie pojawic na
trybunach – tak zle pod wzgledem frekwencji na przebudowanym przed Euro
2012 stadionie jeszcze nie bylo. Kryzys sportowy to jedno, ale jest
rowniez powazny kryzys wizerunkowy i szefostwo stoi przed powaznym
zadaniem zbudowania od podstaw strategii, bo obecna wlasnie
zbankrutowala. I nie chodzi tylko o pozycje trenera, bo cala druzyna
wymaga gruntownej przebudowy.
Djurdjevicia w tym wszystkim zal najbardziej. Bo to lechita z krwi i
kosci, czlowiek, ktory utozsamia sie z Poznaniem i Lechem, choc mieszka
tutaj zaledwie dekade. Jasne, popelnil bledy, ale nie tylko on ponosi
wine za to, co dzieje sie przy Bulgarskiej. Nawet jesli z kibicow Lecha
liczyl na pojawienie sie w niedziele swiatelka w tunelu, to mocno sie
przeliczyl. Kiedy trenerem byl Mariusz Rumak, to mial wiosna 2014 r.
mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biala (2:1) – Matusz Mozdzen wowczas
strzelil zwycieskiego gola w piatej minucie doliczonego czasu gry, co
uratowalo posade szkoleniowca. Bliski zwolnienia na poczatku tego roku
byl Nenad Bjelica i takze wybronil sie w mocno szczesliwych
okolicznosciach, bo po bramce Christiana Gytkjaera przeciwko Slaskowi
Wroclaw (2:1) tuz przed koncem. „Djuka” nie moze jednak pokazac takiego
wystepu, ktory pozwolilby zerwac mu sie ze stryczka.
Pytanie, co zdecyduje zarzad, ktory w ostatnich dniach mocno zastanawial
sie nad rozwiazaniem, ktore zastosuje – jedno to pozbycie sie trenera,
drugie natomiast wyczyszczenie szatni. W ktora strone to pojdzie?
Wszystko wskazuje na to, ze zwyciezy opcja przerabiana juz wiele razy,
czyli zwolnienie szkoleniowca. Djurdjevic probowal kombinowac –
zdecydowal sie na ustawienie 4-3-3, z Marcinem Wasielewskim na pozycji
skrzydlowego. Problemem jego druzyny bylo jednak to, ze nie dzialaly
zadne schematy, w ataku pozycyjnym, do ktorego byl zmuszony Kolejorz,
brakowalo dokladnosci. Stad na palcach jednej reki mozna policzyc
sytuacje, jakie gospodarze stworzyli pod bramka Zlatana Alomerovicia. W
kwietniu ten bramkarz byl bohaterem rywalizacji z Lechem – jeszcze w
barwach Korony obronil w rundzie finalowej rzut karny wykonywany przez
Darko Jevticia i wraz z kolegami odniosl zwyciestwo 1:0, co bylo
poczatkiem konca walki lechitow o mistrzostwo. Teraz nie musial sie
nawet wysilac, bo wlasciwie tylko raz – po mocnej probie Joao Amarala –
popisal sie skuteczna interwencja.

I LIGA
17 kolejka
Garbarnia Krakow-Puszcza Niepolomice 0-1
Stal Mielec-Stomil Olsztyn 4-0
Warta Poznan-Nieciecza 1-2
Bytovia-Katowice 2-2
LKS Lodz-Odra Opole 5-1
Tychy-Chojniczanka 0-1
Sandecja Nowy Sacz-Jastrezbie 1-1
Wigry Suwalki-Rakow Czestochowa 0-3
Podbeskidzie-Chrobry Glogow 3-0
1.Rakow 36pkt
2.LKS Lodz 31pkt
3.Sandecja 28pkt
4.Puszcza 27pkt
5.Podbeskidzie 26pkt
6.Stal Mielec 25pkt
7.Chojniczanka 25pkt
8.Jastrzebie 25pkt
9.Bytovia 24pkt
10.Odra Opole 23pkt
11.Chrobry 23pkt
12.Warta 20pkt
13.Wigry 19pkt
14.Nieciecza 19pkt
15.Tychy 17pkt
16.Stomil 15pkt
17.Katowice 13pkt
18.Garbarnia 12pkt

-Kucharski sugeruje, ze Lewandowski bedzie gorszy, poniewaz”
Rozwody czesto bywaja bolesne, takze te zawodowe. Wydawac by sie jednak
moglo, ze po tylu latach i tylu zarobionych dzieki Robertowi
Lewandowskiemu pieniadzach, u Cezarego Kucharskiego bedzie dalo sie
zaobserwowac ogromna wdziecznosc. W koncu „Lewy” sprawil, ze majatek
jego bylego menedzera wystrzelil w kosmos. Tymczasem trudno nie odniesc
wrazenia, ze Kucharski raz po raz mniej lub bardziej bolesnie wbija
Lewandowskiemu szpilki. Byc moze wynika to z tego, ze Kucharski inaczej
postrzega cala relacje niz my. W niedawnym wywiadzie dla Onetu mowi: –
Nikt juz nie odbierze mi tego, co dla niego zrobilem.
My bysmy jednak zastanowili sie, co Lewandowski zrobil dla Kucharskiego,
ale dobrze, nie o tym bedzie tym razem. We wspomnianym wywiadzie
Kucharski – poza szpilkami w Lewandowskiego i jego nowych menedzerow –
stwierdzil: – Mam pewna teze wysnuta na podstawie zdobytego
doswiadczenia. Kiedy pilkarz o trzy czy piec procent odpusci i
„przeniesie” uwage na biznes, od razu z gracza klasy swiatowej staje sie
zawodnikiem o klase gorszym. Mialem przyjemnosc uczestniczyc swego czasu
w ciekawej dyskusji na ten temat i podobne zdanie wypowiedzial Pep
Guardiola. Nadchodzace lata i to, jak bedzie sie spisywal Lewandowski,
dadza odpowiedz na pytanie, czy teza jest prawdziwa.
Mamy tu wiec wyrazna sugestie, ze Lewandowski o trzy czy piec procent
odpuscil koncentracje na pilce i uwage przeniosl na biznes, co moze
sprawic, ze bedzie juz pilkarzem o klase gorszym. Byc moze nawet ta teza
jest prawdziwa, nie bedziemy tego w tym momencie analizowac
(musielibysmy pisac o Ronaldo i jego hotelach, markach odziezowych, o
Pique, o Messim, ktory ma hotel czy restauracje itd.), to w zasadzie
nieistotne. Bardziej nas zaskoczylo, ze akurat Kucharski wyskoczyl z
takim tekstem, bo nigdy nie wydawalo nam sie, ze jest to menedzer, ktory
odciaga swojego pilkarza od biznesu. Wrecz przeciwnie.
Wezmy na przyklad artykul z portalu money.pl: W 2014 roku, za namowa
menadzera Cezarego Kucharskiego, pilkarz zostal wspolnikiem polskiego
funduszu venture capital – Protos VC. Firme zalozyli przedsiebiorcy,
ktorzy postanowili inwestowac w internetowe start-upy we wczesnym etapie
ich rozwoju, kiedy ryzyko inwestycji jest podwyzszone. W jego portfolio
znalazly sie bardzo roznorodne firmy. Od internetowej platformy handlowa
ze zdrowa zywnoscia „Lokalny Rolnik”, przez sportowy serwis informacyjny
Sporticos, po platforme salonow slubnych „Twoja Suknia”.Fundusz wspiera
takze: Kekemeke, czyli aplikacje umozliwiajaca zbieranie pieczatek w
telefonie i zamienianie ich na nagrody u partnerow, modowa platforme
handlowa Allani, aplikacje wyprzedazy garazowej Gimmy, a takze narzedzie
do pozycjonowania stron www Positionly, i znana milosnikom mody
platforme skupiajaca projektantow mody i designu Mustache.
Natomiast w wywiadzie dla INNPoland dwa lata temu Kucharski mowil:-
Nasza osmioletnia juz wspolpraca z Robertem Lewandowskim od poczatku
uklada sie bardzo pomyslnie. Robert pokazuje na boisku, ze jest swietnym
sportowcem, a jednoczesnie znakomicie rozumie cele biznesowe. Od
poczatku nastawialismy sie na dzialania dlugoterminowe. Gdyby sam Robert
nie uwierzyl w ich sens, to nie odnioslby takiego sukcesu. „Skoro nasi
aktorzy i artysci moga byc uznani za wiarygodnych partnerow dla biznesu,
to dlaczego mielibysmy odmawiac tej mozliwosci pilkarzom? Potrafia oni
wywolywac w ludziach zywe emocje, a jednoczesnie sa autentyczni i
przewidywalni.
Od kilku lat slychac, jak Lewandowski uruchamia kolejne biznesy – a to
internetowe, a to deweloperskie, a to marketingowe. Kucharski opowiadal
o tym z duma, a teraz okazuje sie, ze biznes z futbolem jednak moze nie
isc w parze. Zastanawiamy sie, czy czasem nie o to chodzi, ze po prostu
nie jest to biznes w parze z Kucharskim?

-Jerzy Brzeczek byl gosciem programu Stan Futbolu. Selekcjoner
reprezentacji Polski odpowiadal na pytania Krzysztofa Stanowskiego,
Roberta Blonskiego, Wojciecha Kowalczyka i Andrzeja Iwana. Trener
przypomnial, jaki jest glowny cel jego druzyny. – Jestesmy na poczatku
drogi. Kiedy zaczynalismy pierwsze zgrupowanie mielismy swiadomosc, w
jakim punkcie jestesmy. Mamy troszeczke problemow, ale najwazniejsze sa
dla nas eliminacje i awans do mistrzostw Europy, o co nie bedzie latwo –
powiedzial Brzeczek.
Byly trener Wisly Plock prowadzil reprezentacje juz w czterech meczach.
Nie wygral zadnego z nich. Bialo-Czerwoni zapisali sie w historii i jako
pierwsi odpadli z Ligi Narodow. Selekcjoner przekonywal, ze jego zespol
powaznie podchodzil do tych spotkan. – Nie traktowalismy tego jako
meczow sparingowych. Wiele osob zaczelo sie zastanawiac nad regulaminem
i wielu ekspertow ma z tym problemy. My traktowalismy to powaznie. W
pilce decyduja niuanse. Chyba nikt nie oczekiwal tego, ze z Portugalia
bedziemy miec przewage w ataku pozycyjnym – mowil Brzeczek.
– Nie szukamy wytlumaczenia. Druzyna, ktora jest na poczatku, potrzebuje
takich spotkan. Zdajemy sobie sprawe z tego, ze byly to slabe mecze.
Mielismy malo czasu, pilkarze sa przyzwyczajeni do innej gry. W ciagu
dwoch dni treningowych nie da sie zmienic systemu – dodal.
W poniedzialek trener oglosi powolania na najblizsze zgrupowanie.
Brzeczek podkresla, ze kazdy ma u niego rowne szanse. – Nie jest tak, ze
jak kogos nie powolam to bedzie jednoznaczne z tym, ze go skreslilismy –
mowil. Selekcjoner wspomnial tez o dwoch stoperach, ktorych
konsekwentnie pomija. – Obserwujemy Cionka i Wilusza, ale z roznych
wzgledow sie na nich nie zdecydowalismy – dodal Brzeczek.
Za jego kadencji powolan nie dostaje tez Michal Pazdan. W srodku obrony
wystepuja zazwyczaj Kamil Glik i Jan Bednarek. Obronca Southampton
praktycznie nie gra w swoim klubie. Takich jak on jest wiecej. –
Kownacki wchodzi, ale gra po pare minut. To nie jest dla niego
optymalne. Takich pilkarzy mamy kilku. Jan Bednarek, Rafal Kurzawa, Kuba
Blaszczykowski. Liczba zawodnikow, ktora nie gra, albo ktora gra malo
jest duza. Z gory wiedzialem, ze nie wszyscy beda podstawowymi
zawodnikami w swoich klubach – powiedzial selekcjoner.
Brzeczek znow wypowiedzial sie o powolaniu Jakuba Blaszczykowskiego.
Wujek pilkarza VfL Wolfsburg zapewnia, ze Kuba nie gra w kadrze ze
wzgledow rodzinnych. – Zastanawiam sie nad jedna rzecza. Od czterech czy
pieciu lat jako pilkarz doswiadczony zawsze musi cos udowadniac. Jesli
uznam, ze nic nie da tej reprezentacji, to go nie powolam. Wiem jaka ma
wartosc, wiem co sie dzieje z nim w klubie i wiem, ze nie jest to
optymalne dla niego i dla reprezentacji – powiedzial Brzeczek. – Zmiana
klubu bedzie punktem wyjscia. Okres w Wolfsburgu nie jest dla niego
najszczesliwszy. Przez dwa lata mial szesciu czy siedmiu trenerow –
wyliczal selekcjoner. Padlo tez pytanie o roznice pomiedzy nim, a Adamem
Nawalka. – Szanuje selekcjonera Nawalke, bo zrobil fantastyczna prace.
Moje dzialanie nie ma nic wspolnego z tym, by robic cos innego niz
trener Nawalka. Staram sie byc soba i robic to, co uwazam za najlepsze
dla tej druzyny – dodal trener.

PILKA RECZNA
Ten zespol peka w chwilach proby. Najgorsze jest to, ze nie widac
swiatla w tunelu.
Reprezentacja Polski od poltora roku ma podobny problem. Brakuje jej
jakosci. Nie tylko jakosci zawodnikow indywidualnie, ale tez druzynie
jako calosci. Nie mamy kim straszyc przeciwnikow. Ilu naszych pilkarzy
gra w silnych klubach mocnych lig, wzglednie w grupach A i B Champions
League? Piotr Chrapkowski, Pawel Paczkowski, Arkadiusz Moryto, Kamil
Syprzak. Czy odgrywaja kluczowe role? Raczej nie.
Polacy oblewaja najwazniejsze testy. Tak bylo w styczniu z Kosowem, gdy
od poczatku trzeba bylo srubowac wynik, a pierwsza polowa skonczyla sie
jednym golem przewagi. Tak bylo dwa dni pozniej z Portugalia, gdy za
wszelka cene trzeba bylo wygrac, a skonczylo sie zalobnym remisem. No i
ten nieszczesny Izrael. Przykro to pisac, ale okazuje sie, ze nasz
zespol w chwilach proby peka.
Najgorsze jest to, ze nie widac swiatla w tunelu. Nie ma jakiejs realnej
nadziei, ktorej mozna sie uczepic. Nasze mlodziezowe druzyny nie licza
sie w Europie, a cztery czolowe kluby opieraja sie na cudzoziemcach, bo
Polacy sa za slabi. Wsrod mlodych graczy (17 – 21 lat) nie ma ani jednego
srodkowego rozgrywajacego, na ktorego mozna byloby liczyc w perspektywie
trzech, czterech lat. Na niedawnym spotkaniu w ZPRP dzialacze doszli do
wniosku, ze nasz handball lezy. Tylko czy mozna liczyc na to, ze obecne
wladze cokolwiek w tej mierze zmienia, skoro nie zdzialaly nic do tej
pory? Moze takze dlatego, ze wiecej osob chce zyc Z handballu niz DLA
handballu.
Porazka z Izraelem to wstyd i kompromitacja, ale jeszcze nie katastrofa.
Nia bylby dopiero brak awansu do ME 2020, czyli cos, co nawet teraz
nikomu w Polsce nie miesci sie w glowie. Tylko ze przegrana w Tel Awiwie
tez sie w niej nie miescila. Ale moze racje ma trener Piotr Przybecki,
ze taki blamaz dwa razy zdarzyc sie nie moze.

-Liga Mistrzow: Orlen Wisla Plock lepsza od mistrza Rumunii
W meczu szostej kolejki grupy D Ligi Mistrzow pilkarzy recznych Orlen
Wisla Plock wygrala u siebie z mistrzem Rumunii Dinamem Bukareszt 29:28
(14:12).

FORMULA 1
Walka o mistrzostwo swiata Formuly 1 dobiegla konca. Pojedynek o piaty
tytul wygral Lewis Hamilton, ktory podkresla, ze to najwspanialszy z
jego sukcesow. Tymczasem Sebastian Vettel w szczerych gratulacjach dla
zwyciezcy przyznaje, ze nie dorownal kierowcy Mercedesa.
– Szczerze czuje, ze w tym roku osiagnalem swoj najwyzszy poziom, wiec
bardzo mnie cieszy, jak to wszystko sie ulozylo. W tej chwili bardzo,
bardzo ciezko mi to pojac. Oczywiscie marzylem o tym, ale nigdy,
przenigdy bym nie pomyslal, ze moge tu dzis stanac jako pieciokrotny
mistrz swiata – cieszyl sie Hamilton.
– W ciagu roku przeszlismy wiele ciezkich prob. Nawet podczas weekendow,
gdy nie mielismy najlepszego sprzetu i mielismy problemy, wyjezdzalismy
ze zwyciestwami na koncie, choc nie bylismy najszybsi. To wymagalo
przejechania wyjatkowych okrazen, wyjatkowych momentow w kokpicie i
takie chwile moglbym przezywac na nowo, caly czas. Niektore z tych
doswiadczen, w samochodzie, to byla prawdziwa magia – dodal pieciokrotny
mistrz swiata.
W walce o piaty tytul lider Mercedesa pokonal czterokrotnego mistrza
swiata Sebastiana Vettela. – Mysle, ze byl po prostu lepszy. Koniec,
kropka – podkreslil kierowca Ferrari. Podczas oficjalnych wywiadow
telewizyjnych, tuz po wyjsciu z maszyny Niemiec zbyl dosc niezreczne
pytanie Davida Coultharda, aby pogratulowac Hamiltonowi. Widac bylo, ze
powinszowania byly szczere i bardzo spodobaly sie Brytyjczykowi. –
Powiedzialem mu, ze w pelni na to zasluzyl i zeby sie tym cieszyl. Numer
piec to cos niewiarygodnego – zdradzil potem Vettel. – Glownie mu
gratulowalem i poprosilem, aby w przyszlym roku dalej naciskal.
Potrzebuje, aby byl w najlepszej formie, aby znow z nim walczyc!
– Prowadzil rewelacyjnie przez caly rok. Z nas dwoch, to on byl lepszy –
jeszcze raz podkreslil Niemiec. – Dla mnie to absolutnie potworna
chwila. Po raz trzeci w moim zyciu przezywam takie rozczarowanie. Gdy
zdajesz sobie sprawe, ze nie mozesz juz zdobyc mistrzostwa. Nie sa to
chwile szczescia. Zastanawiasz sie nie nad jednym momentem, ale calym
sezonem. Praca i wysilkiem, ktore wkladalem od konca zeszlego roku az do
teraz. I tak. Wiem, ze mielismy szanse. Wykorzystalismy wiekszosc z
nich, ale niektorych juz nie. Ostatecznie to nie wystarczylo…
Tymczasem Hamilton zrownal sie w tabeli rekordow z pierwszym
pieciokrotnym mistrzem swiata Formuly 1, Juanem-Manuelem Fangio, i
zblizyl sie do siedmiokrotnego – Michaela Schumachera. – Michael jest
daleko z przodu, jesli chodzi o liczbe zwyciestw, wiec musze powiedziec,
ze wciaz jest najwiekszym kierowca wszech czasow powiedzial zawodnik
Mercedesa. – Fangio jest dla nas ojcem chrzestnym i zawsze nim bedzie z
perspektywy kierowcy. Zrobic to, co on w swoich czasach, gdy bylo tak
niebezpiecznie… Zywie do niego wielki szacunek. To wielki zaszczyt, ze
moje imie znalazlo sie obok niego.
– Generalnie jestem bardzo dumny, ze znalazlo sie tam nazwisko
„Hamilton”. Zawsze juz tam bedzie. Gdybyscie wiedzieli, jak ciezko nam
bylo, gdy zaczynalismy… Nawet w tym sezonie nadal walczylem, aby co
roku stawac sie silniejszym. Czuje sie, jakby wciaz napedzal mnie ten
wsciekly ogien, ktory mialem w sobie w wieku osmiu lat. Bede wiec
jezdzil, dopoki sie nie wypali… – obiecal nowy pieciokrotny mistrz swiata.

SIATKOWKA
Bartosz Kurek siatkarzem roku, znamy rywali polskich klubow w LM.
Nie moglo byc inaczej: Bartosz Kurek zostal wybrany przez CEV najlepszym
europejskim siatkarzem, jaki stapal po tutejszych parkietach w ostatnim
czasie. Kazdy inny wybor bylby po prostu bledny – to przeciez gosc,
ktory momentami w pojedynke doprowadzil reprezentacje Polski do zlota
mistrzostw swiata. Kozak, jakich malo. Szkoda, ze nie bedziemy mogli
ogladac go w Lidze Mistrzow. Pojawia sie tam za to polskie ekipy, ktorym
rozlosowano dzis grupy.
Choc mamy wrazenie, ze ciekawsze pod wzgledem oprawy losowanie bylibysmy
w stanie stworzyc na potrzeby regionalnego klubu brydzowego, to
przynajmniej dostalismy konkret. Kuleczka za kuleczka, dowiadywalismy
sie, kto zagra z kim i w ktorej grupie Ligi Mistrzow oraz Ligi Mistrzyn.
Bez zbednych przerywnikow czy niepotrzebnej gadaniny. Tylko to co
najwazniejsze. Dla nas – polskie kluby i ich przeciwnicy.
PGE Skra Belchatow, ZAKSA Kedzierzyn-Kozle i Trefl Gdansk. Te trzy ekipy
reprezentuja nas w siatkarskiej Lidze Mistrzow. Losowane byly
odpowiednio z pierwszego, drugiego i czwartego koszyka. Juz samo to
wiele mowi o ich szansach na sukces i wejscie do kolejnej fazy
rozgrywek. Choc chcielibysmy, zeby caly komentarz po fazie grupowej mogl
zawrzec sie w niesmiertelnym memie z haslem „Poland stronk”.
Faworytem w swojej grupie sa rzecz jasna belchatowianie. Co prawda w
ostatnich latach prezentowali sie gorzej, nie tylko na arenie
miedzynarodowej, ale i krajowej, jednak w poprzednim sezonie odzyli,
zdobyli tytul mistrzowski, a w tym sezonie chca nawiazac do osiagniec z
lat 2008-2012, gdy trzykrotnie stawali na podium Ligi Mistrzow. Maja ku
temu odpowiednie argumenty. Zwa sie one: Mariusz Wlazly, Karol Klos,
Artur Szalpuk czy Kuba Kochanowski. A to tylko ich czesc.
W swojej grupie trafili na Berlin Recycling Volleys, Greenyard Maaseik
i” Trefl Gdansk, tu nie dziala bowiem zasada, wedle ktorej ekipy z tego
samego kraju musza znalezc sie w innych grupach. Belgijska ekipa (to ta
srodkowa, choc pewnie sie tego domysliliscie) radzila sobie znakomicie w
Lidze Mistrzow, ale w czasach, gdy ta byla jeszcze Pucharem Europy,
czyli pod koniec XXI wieku. Potem nie potrafila juz nawiazac do tych
osiagniec, a jesli zdobywala medale, to w zawodach drugiej kategorii –
Pucharze CEV.
Berlinczycy z kolei od kilku lat coraz wytrwalej pna sie w gore na
europejskiej mapie meskiej siatkowki i wychodzi im to calkiem niezle. W
skladzie maja tez kilka calkiem znanych nazwisk, m.in. Nicolasa Le Goffa
z Francji. W gruncie rzeczy jednak dla Skry powinni pozostac rywalem z
nizszej polki.
Aktualnie niepokonana w PlusLidze ZAKSA (na ktorej nazwie Norisha
Campbell, prowadzaca losowanie, niemal polamala sobie jezyk) trafila z
kolei na trudna grupe z ekipami Cucine Lube Civitanova i Azimut Modena.
Do tej trojki dokoptowano jeszcze VK Cez Karlovarsko z Czech, ale wydaje
sie, ze tylko dla towarzystwa. To ekipa istniejaca od 2014 roku,
skladajaca sie glownie z tamtejszych zawodnikow. Jakakolwiek jej wygrana
bedzie sensacja. Tyle napiszemy, bo i po co wiecej?
Calkiem inaczej sprawa wyglada z dwiema druzynami z poludnia Europy.
Cucine to zespol, ktory od trzech lat staje na podium Ligi Mistrzow
(zlota nie zdobyl, bylo zarezerwowane dla Zenita Kazan), a w skladzie ma
takie gwiazdy jak Bruno Rezende, Cwetan Sokolow czy Osmany Juantorena.
Choc tak wlasciwie to moglibysmy wypisac tu cala ich kadre, uwierzcie. W
ekipie z Modeny prym wiedzie z kolei Iwan Zajcew, a u jego boku graja
m.in. Maxwell Holt czy” Bartosz Bednorz. Polski akcent zawsze mile
widziany, prawda? ZAKSA nie bedzie miala tu latwo.
A jak sprawa ma sie z naszymi kobiecymi zespolami? Coz, od razu
napiszmy, ze pominiemy ocene szans Budowlanych Lodz. Bo ta nie ma sensu,
dopoki nie przejda one ostatniej przeszkody na drodze do grupy –
francuskiej ekipy Mulhouse. Ich sasiadki z LKS-u czekaja za to starcia z
Imoco Volley Conegliano, SSC Palmberg Schwerin i Savino Del Bene
Scandicci. W tym miejscu chcielibysmy napisac, ze uwielbiamy nazwy
klubow siatkarskich. Sa takie krotkie i latwe do zapamietania.
Jesli chodzi o pierwsza z tych ekip, to trudno napisac cos o jej
historii – istnieje zaledwie szesc lat. Inna sprawa, ze ma juz na koncie
dwa medale Ligi Mistrzyn i tyle samo mistrzostw Wloch. A jak mocna jest
tamtejsza liga, to wszyscy doskonale wiemy. Od poprzedniego sezonu gra
tam Joanna Wolosz, ktorej zyczymy znakomitych wystepow w grupie” o ile
akurat nie bedzie grac przeciwko lodzkiej ekipie.
Druga wloska ekipa – ta ze Scandicci – tez istnieje szesc lat. I to
wlasciwie tyle z ciekawszych informacji, bo ona jeszcze wielkich
sukcesow nie odniosla. Niemki ze Schwerinu rzadza ostatnio na arenie
krajowej, ale gorzej jest, gdy przychodzi do rywalizacji w Europie. Tam
sukcesow brak, jesli nie liczyc jednej Ligi Mistrzyn sprzed czterdziestu
lat. A wydaje nam sie, ze to akurat sprawa, ktora ulegla juz przedawnieniu.
Chemik Police? Nie ma wesolo. To mniej wiecej powtorka sytuacji z
Kedzierzyna-Kozla. Jedna slaba ekipa (CSM Bukareszt), ktora nie powinna
sprawic niespodzianki i dwa zespoly z topu: Dinamo Moskwa oraz
Fenerbahce. Szczegolnie grozne – mimo ze losowane z czwartego koszyka –
beda turczynki. Dosc napisac, ze graja w prawdopodobnie najmocniejszej
lidze na swiecie – tureckie ekipy wygrywaly szesc z ostatnich osmiu
edycji Ligi Mistrzyn. Poza nimi regularnie do czworki wchodzily tylko
kluby z Wloch, Rosji (w tym Dinamo) i” Rabita Baku z Azerbejdzanu.
Pozostaje sie cieszyc, ze tego ostatniego w losowaniu zabraklo (juz nie
istnieje, serio), bo pewnie tez trafilby do tej grupy.
Dzis tez – ale juz na wieczornej gali, a nie w trakcie losowania –
nagrode dla najlepszego zawodnika Europy, przyznawana przez CEV.
Wczesniej takie wyroznienia otrzymywaly Malgorzata Glinka i Dorota
Swieniewicz, jednak – jak na sportowe warunki – dzialo sie to lata temu
(odpowiednio w 2003 i 2005 roku). Teraz cieszymy sie, ze po raz kolejny
doceniono polskiego siatkarza, tym bardziej, ze Kurek po prostu na to
zasluzyl. Na mistrzostwach swiata gral znakomicie i atakowal tak, ze
podobno do dzis hala podlogi w Turynie jest lekko nierowna, od
powbijanych tam przez niego pilek.
A, najlepszym trenerem zostal ten, ktory bez przerwy w Bartka wierzyl –
Vital Heynen. Rowniez w pelni zasluzenie. Uwazamy, ze nie ma tu o czym
dyskutowac.

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, interia.pl, gazeta.pl,
weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *