Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 30 maja 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 145 (6122) 30 maja 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

SIATKOWKA
Kosmiczna gra Leona! Polacy dali sobie urwac tylko seta
W drugiej rundzie Ligi Narodow mistrzowie swiata pokonali mistrzow
Europy Serbow i objeli prowadzenie w tabeli. W roli glownej wystapili…
debiutanci, a Wilfredo Leon mial 13 asow serwisowych! To niewiarygodne!
Debiutant Wilfredo Leon? Choc wydaje sie to zaskakujace, przyjmujacy
Perugii dzisiaj po raz pierwszy rozegral mecz w barwach reprezentacji
Polski w Lidze Narodow. Jako mlokos Leon wystepowal w tych rozgrywkach
(do 2017 roku pod nazwa Ligi Swiatowej) w barwach Kuby, potem przyjal
jednak polskie obywatelstwo i zmienil reprezentacje narodowa. I choc w
naszej kadrze wystepuje od 2019 roku, w Lidze Narodow nie dane bylo mu
wczesniej zagrac. Dwa lata temu, kiedy trwaly rozgrywki, odbywal jeszcze
karencje zwiazana z otrzymaniem polskiego paszportu, rok pozniej Lige
Narodow odwolano ze wzgledu na Covid-19. Pierwszy tegoroczny mecz Ligi
Narodow w Rimini Leon obejrzal z kwadratu dla rezerwowych, dzisiaj
otworzyl wiec nowy rozdzial w historii swoich startow w bialo-czerwonych
barwach. Otworzyl nieco pechowo, bo juz w pierwszej akcji zostal
zablokowany, ale potem pokazal siatkowke nie z tej ziemi. Zwlaszcza w
zagrywce, bo bombami zza linii koncowej razil rywali, a mecz zakonczyl z
trzynastoma (!) asami na koncie. Wszyscy Serbowie do spolki mieli szesc.
Do tego lider reprezentacji Polski w ataku mial 76-procentowa
skutecznosc. Skonczyl 13 z 17 atakow.
Leon nie byl jedynym debiutantem, bo pierwszy mecz w VNL rozegral
wczoraj takze Kamil Semeniuk, zupelnie nowa postac w naszym zespole.
Przyjmujacy ZAKS-y Kedzierzyn-Kozle po fantastycznym sezonie, po raz
pierwszy trafil w tym roku do kadry, a debiut mial w sparingu z Belgia.
Dzisiaj u boku Leona zagral po raz pierwszy w Lidze Narodow i moze
zbierac pochwaly. Zagral bez tremy, jak profesor i obok Leona oraz
klubowego kolegi z ZAKS-y Jakuba Kochanowskiego byl pierwszoplanowa
postacia zespolu.
Przeciwko Serbom Vital Heynen wystawil zupelnie inny sklad niz ten,
ktory dzien wczesniej ogral 3:0 Wlochow. Tym razem w szostce poza Leonem
i Semeniukiem znalezli sie srodkowi Jakub Kochanowski i Norbert Huber,
ktory w ostatniej chwili dolaczyl do skladu na Rimini, atakujacy Bartosz
Kurek, rozgrywajacy Fabian Drzyzga i libero Pawel Zatorski. Na mecz z
mistrzami Europy Heynen rzucil zatem do boju kilka swoich gwiazd. –
Serbowie sa bardzo mocnym zespolem, przyjechali do Rimini w
najsilniejszym skladzie, a poniewaz nie graja na igrzyskach, chca zdobyc
medal Ligi Narodow. Dlatego musielismy podejsc do tego spotkania z pelna
powaga – mowi Pawel Woicki jeden z asystentow Heynena.
Serbowie, z ktorymi Polacy zmierza sie we wrzesniu w grupie kolejnego
czempionatu Starego Kontynentu w Krakowie, wystapili w tym spotkaniu
oslabieni. W pierwszym meczu turnieju ze Slowenia kontuzji doznal byly
gracz PGE Skry Belchatow Srecko Lisinac, problemy zdrowotne ma takze
Uro�A Kovačevic. Nowy nabytek Aluronu Zawiercie nie mial wiec okazji
pokazac sie polskim kibicom.
Mimo oslabienia, w pierwszych minutach meczu przeciwnicy narzucili mocne
tempo i prowadzili 7:4. Potem na zagrywke poszedl Leon, huknal dwa razy
i Bialo-Czerwoni objeli prowadzenie 11:9. O wygrana w inauguracyjnej
partii musieli jednak walczyc w zacietej koncowce, w ktorej obronili
pilke setowa. Dwoma swietnymi akcjami (atak i blok) popisal sie
Kochanowski, a seta skonczyl mocnym atakiem Leon. Przyjmujacy Perugii
zdobyl w pierwszym secie 6 punktow, tyle samo, co Semeniuk. Obaj
przyjmujacy byli pierwszoplanowymi postaciami pierwszego seta i tak
zostalo juz do konca.
Polacy wygrali inauguracyjna partie, mimo ze popelnili az 11 bledow (w
tym 6 w zagrywce i 4 w ataku). Kiedy w drugim secie wyeliminowali
pomylki, rywale nie mieli juz nic do powiedzenia. W drugiej partii
mistrzowie swiata prowadzili 8:3 i 11:5, a gdy rywale sie zblizyli na
niebezpieczna odleglosc, Leon czterema asami z rzedu odebral im ochote
do walki.
Po dwoch setach przyjmujacy Perugii prowadzil z Serbia w zagrywce 6:1, a
to nie byl koniec jego wyczynow. Poza tym w trzeciej partii kolejne asy
dolozyli inni nasi reprezentanci – Kochanowski i Huber. Niestety,
Bialo-Czerwoni w tej odslonie znowu popelnili zbyt wiele bledow (9), a w
koncowce seria dobrych zagrywek popisal sie Aleksandar Atanasijevic,
ktory zapewne chcial cos udowodnic Heynenowi. Serbski atakujacy slabo
dogadywal sie z Belgiem w Sir Safety Perugia, rzadko gral we wloskim
zespole, a po sezonie oglosil, ze wraca do PGE Skry. Belchatowski zespol
ma z kolei poprowadzic trener reprezentacji Serbii Slobodan Kovač, ale
belchatowski klub nie oglosil jeszcze tego transferu.
Czwarta partie Polacy rozpoczeli od prowadzenia 9:1 po kolejnej serii
zagrywek szalejacego Leona, a potem tylko dobijali rywali, odnoszac
drugie zwyciestwo w turnieju. Co prawda, tego dnia w polskim zespole nie
blyszczal Kurek, ale na skrzydlach pokaz sily dali Leon i Semeniuk.
POLSKA – SERBIA 3:1 (26:24, 25:19, 21:25, 25:15)
POLSKA: Drzyzga 1, Leon 26, Kochanowski 13, Kurek 12, Semeniuk 15, Huber
8 oraz Zatorski (l), Sliwka 1, Kaczmarek, Wojtaszek. Trener: Heynen
SERBIA: Jovovic 1, Ivovic 13, Krsmanovic 5, Atanasijevic 11, Peric 6,
Podra�Ačanin 9 oraz Pekovic (l), Luburic 6, Kujundžic 1, Batak, D. Kovač
Trener: S. Kovač
28.05.2021
Francja 3 : 0 Bulgaria
Niemcy 3 : 0 Australia
Japonia 3 : 0 Iran
Serbia 3 : 1 Slowenia
Holandia 1 : 3 Rosja
USA 3 : 0 Kanada
Polska 3 : 0 Wlochy
Brazylia 3 : 0 Argentyna
29.05.2021
Niemcy 2 : 3 Francja
Iran 1 : 3 Rosja
Holandia 2 : 3 Japonia
Australia 0 : 3 Bulgaria
Polska 3 : 1 Serbia
Wlochy 0 : 3 Slowenia
Argentyna 0 : 3 Kanada
USA 0 : 3 Brazylia
30.05.2021
Australia-Francja 1:3
Holandia-Iran 0:3
Niemcy-Bulgaria 3:2
Rosja-Japonia 2:3
USA-Argentyna 3:1
Kanada-Brazylia 1:3
Polska-Slowenia , w chwili zamkniecia gazetki, po 2 setach jest 1-1.
Serbia – Wlochy, zakonczony mecz po zamknieciu gazetki.

-Mimo porazki 1:3 z Turcja, Polki odkuly sie po fatalnym meczu z
Serbkami. Teraz przed Bialo-Czerwonymi trzy dni przerwy przed
rozpoczeciem drugiej rundy spotkan.
Liga Narodow dla zadnej z rywalizujacych w niej druzyn nie jest docelowa
impreza w tegorocznym sezonie reprezentacyjnym. Dla jednych
najwazniejsze sa igrzyska olimpijskie w Tokio, a dla tych, ktore tak jak
Polki nie zakwalifikowaly sie do japonskiego turnieju, Liga Narodow
stanowi przygotowanie do mistrzostw Europy na przelomie sierpnia i
wrzesnia. Wszystko to bylo jednak niewystarczajaca wymowka, by
wytlumaczyc fatalna gre Polek we wtorkowym meczu z rezerwowym skladem
Serbek. Dzien pozniej Bialo-Czerwone zmazaly plame, zaciecie walczac z
Turczynkami, ktore do Rimini przyjechaly w mocnym zestawieniu. Nawet
jesli Polki przegraly 1:3 z ekipa Giovanniego Guidettiego, to w trzecim
meczu przyszlo przelamanie i zobaczylismy lepsze oblicze polskiej ekipy.
– Momentami po prostu stalysmy i nie wiedzialysmy co zrobic. Mam
nadzieje, ze sie podniesiemy i nas to czegos nauczy – mowila
rozczarowana Magdalena Stysiak po fatalnym w wykonaniu Polek meczu z
Serbkami. Bezsilnosc Polek razila w oczy, ktore wrecz krwawily, patrzac
jak nasze siatkarki popelniaja juniorskie bledy. Co innego mecz z
Turczynkami, gdzie juz pierwszy set zakonczyl sie roznica zalewie dwoch
punktow, a drugi Polki wygraly po walce na przewagi. Niezwykle istotne
byly w tym przypadku zagrywki Stysiak, ktore w koncowce drugiej partii
pozwolily naszej druzynie zdobyc az trzy oczka z rzedu, a w sumie
serwisem polska przyjmujaca zdobyla az piec oczek. Ona razem z Malwina
Smarzek tradycyjnie napedzaly ofensywe Polek i najczesciej punktowaly
dla swojej ekipy (zdobyly odpowiednio 26 i 23 punkty). Turczynki na
skrzydle mialy tylko jedna bombardierke, a byla to oczywiscie Ebrat
Karakurt. 21-letnia atakujaca, ktora we wloskim klubie z Novary zajmie
miejsce Smarzek w przyszlym sezonie, byla jak zawsze bezkompromisowa,
choc w koncowce drugiego seta posylala pilki w aut. Szczescie sprzyjalo
Turczynce w ostatniej akcji trzeciej partii, gdy po jej ataku pilka
przetoczyla sie po tasmie, odbijajac od polskiego bloku i spadla w aut,
co oznaczalo punkt dla ekipy Guidettiego i prowadzenie jego zawodniczek
2:1 w calym meczu. Karakurt pewnie zagrywala takze w czwartym secie, a
Polki majace nieco problemow z przyjeciem serwisu, pozwolily rywalkom
zbudowac przewage, ktora umozliwila im zwyciestwo w calym meczu 3:1.
Bialo-Czerwone w porownaniu do wczesniejszych spotkan znacznie poprawily
sie w grze blokiem, lecz wciaz nie wszystkie ataki Turczynek udalo sie
zablokowac. Nawet jesli na skrzydlach nie mialy one dwoch armat, to ze
srodka nie zawodzila rewelacyjna Eda Erdem D�zndar. Kapitan tureckiej
ekipy zgromadzila az 20 oczek, z czego az 16 zdobyla atakiem.
Teraz przed Polkami trzy dni przerwy, po ktorej w poniedzialek o godz.
18 zmierza sie z Koreankami. Pierwsza serie spotkan w Lidze Narodow
koncza z bilansem 1-2. Bialo-Czerwone wygraly tylko z Wloszkami, a
ulegly Serbkom i Turczynkom.
TURCJA – POLSKA 3:1 (25:23, 25:27, 25:23, 25:20)
TURCJA: Aydemir 4, Hande 6, K�zbra 10, Karakurt 26, Meliha 6, Erdem
D�zndar 20 oraz Ayca (l), Ak�sz (l), Cansu 1, Tugba 2, Ercan, Boz 2.
Trener: Guidetti.
POLSKA: Nowicka 5, Stysiak 26, Alagierska 6, Smarzek 23, Lukasik 10,
Efimienko-Mlotkowska 5 oraz Stenzel (l), Jagla (l), Fedusio,
Czyrnianska, Rozanski, Lazowska. Trener: Nawrocki.
Liga Narodow Kobiet I tydzien
2021-05-25
Holandia 3 : 0 Belgia
Turcja 3 : 2 Serbia
Niemcy 0 : 3 Rosja
Japonia 3 : 0 Tajlandia
Chiny 3 : 1 Korea Poludniowa
Dominikana 0 : 3 USA
Wlochy 2 : 3 Polska
Brazylia 3 : 1 Kanada
2021-05-26
Holandia 2 : 3 Niemcy
Tajlandia 1 : 3 Korea Poludniowa
Chiny 0 : 3 Japonia
Belgia 2 : 3 Rosja
Serbia 3 : 1 Polska
Brazylia 3 : 0 Dominikana
USA 3 : 0 Kanada
Turcja 3 : 0 Wlochy
2021-05-27
Niemcy 3 : 0 Belgia
Rosja 1 : 3 Holandia
Korea Poludniowa 0 : 3 Japonia
Kanada 1 : 3 Dominikana
Chiny 3 : 0 Tajlandia
Polska 1 : 3 Turcja
Serbia 3 : 1 Wlochy
Brazylia 1 : 3 USA

PILKA NOZNA
Chelsea FC wygrala final Ligi Mistrzow! The Blues w finale pokonali
Manchester City 1:0. Bohaterem ekipy podopiecznych Thomasa Tuchela
okazal sie 21-letni Niemiec Kai Havertz. Druzyna z Londynu po trofeum LM
siegnela po dziewieciu latach przerwy.
Pilkarze Manchesteru City staneli przed pierwsza historyczna szansa
zdobycia trofeum Ligi Mistrzow. W polfinale podopieczni Pepa Guardioli
wyeliminowali ubieglorocznych finalistow, PSG. Warto podkreslic, ze w
tym sezonie The Citizens dominowali takze na arenie krajowe, bowiem
wygrali Premier League z kilkunastopunktowa przewaga nad reszta stawki.
Chelsea zajela na Wyspach dopiero czwarta lokate. Dla The Blues
najblizsze spotkanie bylo swietna okazja na zakonczenie sezonu
kapitalnym osiagnieciem, po ktorym zaden z londynskich kibicow nie
pomysli o nieco slabszym wyniku w Premier League. Niebiescy w polfinale
LM wyeliminowali zespol, ktory jest specjalista od wygrywania tego
pucharu, Real Madryt.
Obie druzyny spotkanie finalowe rozpoczely bardzo zachowawczo. Widac
bylo, ze nikt nie chcial popelnic niepotrzebnego bledu. Do pierwszej
sytuacji doszlo w osmej minucie, kiedy to dlugie podanie prostopadle
przyjal Raheem Sterling. Anglik nie znalazl jednak recepty na przejscie
defensywy rywala i z ostrego kata trafil w boczna siatke.
Chwile pozniej w doskonalej sytuacji znalazl sie Timo Werner, ktory z
okolo dziesiatego metra uderzyl wprost w bramkarza rywali. W 17. minucie
z kolei okazje mial N’Golo Kante. Francuz zamknal glowa dosrodkowanie
Bena Chilwella, ale minimalnie sie pomylil.
Nastepnie przez dlugi okres gra toczyla sie w srodku boiska, brakowalo
zdecydowanych i odwaznych atakow. Zwrot akcji nastapil jednak w 42.
minucie, kiedy to Mason Mount wypatrzyl nabiegajacego w luke miedzy
stoperami Kaia Havertza i poslal do niego pilke. Niemiec minal Edersona
w sytuacji sam na sam i wpakowal pilke miedzy slupki pustej bramki.
W drugiej polowie plany Manchesteru City zostaly jeszcze bardziej
pokrzyzowane. A to z uwagi na ostre starcie z Antonio Ruedigerem, w
ktorym ucierpial filar skladu Obywateli Kevin De Bruyne. Belg dlugo nie
podnosil sie z murawy. Kiedy juz wstal widac bylo podbite oko. Ucierpiec
musiala jego glowa. Nieco zamroczony De Bruyne zostal zmieniony przez
Gabriela Jesusa.
W okolicach 70. minuty Chelsea mogla podwyzszyc prowadzenie. Akcje
napedzil ponownie 21-letni Havertz, znalazl w polu karnym Pulisica, ale
strzal Amerykanina okazal sie minimalnie niecelny. City w koncowce meczu
naciskalo, ale uciekajacy czas zabieral im szanse na doprowadzenie do
dogrywki. Obywatele walczyli do konca, lecz nie udalo im sie odwrocic
losow meczu.
Manchester City – Chelsea FC 0:1 (0:1)
Bramka: Kai Havertz (43)
Zolte kartki: Guendogan – Ruediger
Manchester City: Ederson – Walker, Ruben Dias, Stones, Zinczenko – Silva
(64. Fernandinho), Guendogan, Foden – Sterling (77. Aguero), De Bruyne
(59. Jesus), Mahrez.
Chelsea FC: Mendy – Azpilicueta, Thiago Silva (39. Christensen),
Ruediger – James, Kante, Jorginho, Chilwell – Mount (80. Kovacic),
Werner (66. Pulisic), Havertz.
Sedzia: Antonio Mateu Lahoz (Hiszpania). Widzow: 16500.

I LIGA
32 kolejka
Widzew Lodz-Tychy 0-2
Miedz Legnica-LKS Lodz 3-0
Jastrzebie-Sandecja Nowy Sacz 1-1
Chrobry Glogow-Belchatow 0-1
Radomiak-Resovia Rzeszow 3-1
Korona Kielce-Arka Gdynia 3-3
Odra Opole-Nieciecza 1-0
Gornik Leczna-Stomil Olsztyn 1-1
Puszcza Niepolomice-Zaglebie Sosnowiec 0-4
1.Nieciecza 64pkt
2.Radomiak 62pkt
3.Tychy 59pkt
4.Arka 57pkt
5.LKS Lodz 54pkt
6.Gornik Leczna 50pkt
7.Miedz 49pkt
8.Odra 49pkt
9.Chrobry 44pkt
10.Sandecja 42pkt
11.Widzew 42pkt
12.Korona 40pkt
13.Puszcza 34pkt
14.Stomil 33pkt
15.Zaglebie 29pkt
16.Resovia 29pkt
17.Jastrzebie 29pkt
18.Belchatow 23pkt
-Jeszcze w 73. minucie wyjazdowego meczu z Korona Kielce Arka Gdynia
przegrywala 0:3. Niesamowity zryw pozwolil zolto-niebieskim uratowac
punkt, jednak w kontekscie walki o awans do Ekstraklasy remis nie jest
dla nich korzystnym wynikiem.
Arka, przystepujac do meczu w Kielcach, miala swietna serie dziewieciu
meczow bez porazki (szesc zwyciestw i trzy remisy), a jej bramkarz
Daniel Kajzer byl niepokonany od 433 minut. Ta pierwsza passa zostala
podtrzymana, natomiast licznik Kajzera bez straty gola zatrzymal sie na
461 minutach.
Korona od poczatku spotkania wygladala zdecydowanie lepiej, jej ataki
byly grozniejsze, a defensywa spokojnie rozbijala niemrawe natarcia
gosci (w pierwszej polowie bez celnego strzalu).
Z kolei dla gdynskich obroncow nieuchwytny byl duet Jakub Lukowski –
Jacek Kielb. Ten pierwszy zdobyl dwie bramki, ten drugi dolozyl
trzeciego gola (ladnym strzalem z linii pola karnego) i zaliczyl asyste
przy drugiej bramce Lukowskiego.
To byla 63. minuta i wydawalo sie, ze arkowcy sa juz na deskach i sie
nie podniosa. Jednak podopieczni Dariusza Marca pokazali charakter i do
konca walczyli o uratowanie chocby punktu. Najpierw gola glowa zdobyl
Michal Marcjanik (po dosrodkowaniu Christiana Alemana), a za chwile
kontaktowa bramke strzelil bardzo skuteczny ostatnio Maciej Rosolek.
Do konca pozostawal jeszcze kwadrans, wiec remis, a nawet zwyciestwo,
caly czas byly w zasiegu. Gdynianie kontynuowali natarcie, Lukasz
Wolsztynski trafil w poprzeczke, groznie uderzal Luis Valcarce. Wreszcie
po strzale Adama Dei i po rykoszecie od jednego z obroncow Korony pilka
wpadla do bramki. 3:3!
A to nie byl koniec emocji, gdyz w doliczonym czasie gry kontuzje
odniosl bramkarz Korony Jakub Osobinski. Poniewaz gospodarze
wykorzystali juz limit zmian (trzy, ale kazda przeprowadzona w innym
momencie), konczyli mecz w dziesiatke, a na ostatnie minuty w bramce
musial stanac obronca Grzegorz Szymusik. Arkowcy oczywiscie rzucili sie
do atakow, ale byly one zbyt chaotyczne i tak naprawde przetestowac
bramkarskich umiejetnosci Szymusika nie zdazyli.
Zatem mecz zakonczyl sie remisem 3:3, ktory biorac pod uwage przebieg
meczu, mozna uznac za sukces gdynian, jednak w kontekscie walki o
Ekstraklase jest wynikiem bardzo niekorzystnym. Tym bardziej, ze w
piatek swoj mecz wygral zajmujacy 2. miejsce GKS Tychy (2:0 z Widzewem
Lodz) i na dwie kolejki przed koncem rozgrywek ma dwa punkty przewagi
nad Arka (poza zasiegiem jest juz Bruk-Bet Termalica Nieciecza). Z kolei
Radomiak ma tyle samo punktow, ale w sobotni wieczor podejmuje Resovie.
Zatem na dzis najbardziej prawdopodobny jest udzial gdynian w barazach
(zagraja w nim zespoly z miejsc 3.-6.), ale wszystko moze sie jeszcze
zdarzyc.
Arka: Kajzer – Kasperkiewicz, Marcjanik Z, Memic Z (46. L. Wolsztynski)
– Hiszpanski (24. Siemaszko), Danch (68. Da Silva), Deja, Aleman,
Valcarce Z – Zebrowski, Rosolek Z.

ZUZEL
PGE Ekstraliga:
VII kolejka
28 maja 2021 (piatek)
Czestochowa – Grudziadz 54:36
Gorzow – Torun 50:40
30 maja 2021 (niedziela)
Lublin – Leszno, odwolany.
Zielona Gora – Wroclaw 27:63
1.Wroclaw 10pkt
2.Gorzow 10pkt
3.Lublin 9pkt
4.Leszno 8pkt
5.Czestochowa 8pkt
6.Torun 4pkt
7.Grudziadz 3pkt
8.Zielona Gora 2pkt

1 Liga Zuzlowa
VIII runda
29 maja 2021 (sobota)
Tarnow – Krosno 44:46
Gniezno – Rybnik 49:41
30 maja 2021 (niedziela)
Bydgoszcz – Lodz 48:42
31 maja 2021 (poniedzialek)
Gdansk – Ostrow Wlkp.
1.Krosno 13pkt
2.Rybnik 8pkt
3.Ostrow Wlkp 6pkt
4.Bydgoszcz 6pkt
5.Lodz 6pkt
6.Gniezno 6pkt
7.Gdansk 5pkt
8.Tarnow 0pkt

TENIS
Wojciech Fibak o szansach Igi Swiatek na triumf w Rolandzie Garrosie: Od
cwiercfinalu bedzie juz z gorki
Marek Derylo: Kogo lub czego kibice Igi Swiatek powinni sie obawiac
podczas rozpoczetego w niedziele Rolanda Garrosa?
Wojciech Fibak, jeden z najlepszych tenisistow na swiecie w latach 70. i
80.: Pierwszych meczow Polki. Bede spokojny, gdy tylko Iga awansuje do
cwiercfinalu. Ale wczesniej moga zdarzyc sie mecze tak niepokojace, jak
te podczas turnieju w Rzymie, kiedy to Polka cudem wygrala z Czeszka
Barbora Krejcikova w 1/8 finalu, a wczesniej dosc turbulentnie szlo jej
w pierwszym secie meczu z Amerykanka Madison Keys.
Tak, moze to przewrotne spojrzenie, jednak w kobiecym tenisie panuje
specyficzny kryzys, bo tylko w swiatowej czolowce. W czasach Agnieszki
Radwanskiej pierwsza dziesiatka rankingu byla o wiele mocniejsza.
Natomiast obecnie bardzo podniosl sie poziom tenisistek z drugiego
szeregu i jesli jedna z nich przystapi do meczu z Iga bunczucznie, bez
presji i z gotowoscia do biegania do kazdej pilki, moze byc
niebezpiecznie. Latwo sprawdzic w internecie, z jakimi rywalkami
Radwanska grala w cwiercfinalach i polfinalach duzych turniejow – Serena
Williams, Wiktoria Azarenka w optymalnej formie, Maria Szarapowa itd.
Gdy Iga wygrywala w ubieglym roku Rolanda Garrosa, o jej rywalkach z
cwiercfinalu i polfinalu nigdy wczesniej nie slyszalem, obie awansowaly
do RG po kwalifikacjach.
Obchodzaca w poniedzialek 20. urodziny Polka jest faworytka bukmacherow,
wyprzedza tu liderke rankingu WTA Ashleigh Barty. Niemniej podczas ich
niedawnego meczu w Madrycie widac chyba bylo, ze 25-letnia Australijka
umiejetnosci ma na razie troche wieksze.
– Barty zagrala wtedy kapitalnie. W ogole jesli ostatnio Iga z kims
przegrywa, to z przeciwniczka grajaca wyjatkowo dobrze. Gdy przegrywala
z Halep w IV rundzie tegorocznego Australian Open, Rumunka rozegrala
moze najlepszy mecz w ostatnich kilkunastu miesiacach.
Barty miala ostatnio problemy zdrowotne, w Rzymie poddala mecz. Gdyby
nie to, dla mnie ona bylaby faworytka Rolanda Garrosa, Iga na drugim
miejscu. Ze wzgledu na wieksze doswiadczenie Australijki.
Ona rzeczywiscie – jako jedna z nielicznych – gra tak, jak wskazuje na
to jej miejsce w rankingu. Sporo o wspomnianym przeze mnie kryzysie mowi
10. miejsce Karolíny Plí�Akovej, ktora z Iga [dziewiata w rankingu]
przegrala w finale w Rzymie 0:6, 0:6. Czeszka to dla mnie od dawna
antyreklama tenisa, nie wiem, jak moze byc tak wysoko. Nie biega, nie
walczy, wychodzi na kort jak spiaca krolewna.
Barty w pewnym sensie rozbroila Swiatek w Madrycie, chociaz pierwszy set
byl wyrownany.
– Australijka gra finezyjnie, troche w starym stylu. Cudownie porusza
sie po korcie, jej gra jest plynna. Swiatek gra skutecznie, lecz nie tak
pieknie – jej tenis jest szarpany. Ale przeciez Bj�srna Borga wyrzucili
ze szkolki tenisowej, bo rowniez „szarpal”, gral tak nieladnie, iz mial
rzekomo psuc innych mlodych tenisistow. Pozniej wygral Rolanda Garrosa
szesciokrotnie.
Swiatek ma swoj styl i powinna sie go trzymac. Taki szarpany rytm i
liczne zrywy wcale nie sa grozne dla jej zdrowia, bo takie teorie
slychac tu i owdzie. O Rafaelu Nadalu, gdy przedstawil sie swiatu jako
nastolatek i wymachiwal forhendem tak niekonwencjonalnie, mowiono:
„Pogra rok lub dwa i sie skonczy”.
Wroce jeszcze do porazki Swiatek z Barty w Madrycie. Na tamtej maczce
gra jest szybsza, korty sa wysoko. W Paryzu warunki gry sa wolniejsze, a
to sprzyja Idze, tak jak Nadalowi zreszta.
Nie martwil pana niski procent trafionych pierwszych serwisow podczas
meczow Swiatek w Rzymie?
– To takie dziennikarskie teorie. To nie tak wazne, czy Iga na korcie
ziemnym [te sa „wolniejsze” od twardych i trawiastych] ma taki czy inny
procent pierwszego serwisu… Jej problemy w pierwszych meczach w Rzymie
wziely sie stad, ze stracila rytm gry. Nie potrafila uderzac w okolice
linii, zawodzily podstawowe uderzenia.
Skad taki problem?
– Utrata rytmu gry ma sporo wspolnego z turniejem w Madrycie, ktory, jak
wspomnialem, jest nietypowy ze wzgledu na warunki do gry. Czy Nadal
przegral podczas Rolanda Garrosa w 2009 r. z Robinem S�sderlingiem
dlatego, ze Szwed byl tak genialny? Nie, Rafa stracil swoj forhend w
Madrycie wlasnie, tam go zostawil. Wiem cos o tym, bo zglosil sie
wowczas do mnie jego wujek i owczesny trener Toni, bym sprobowal pomoc.
W Madrycie gra sie z inna technika, z inna sila trzeba uderzac pilke.
Procentem pierwszego serwisu sie tak nie przejmujmy, bo przeciez drugie
podanie Igi jest bardzo dobre i bezpieczne dla niej. Pilka leci wysoko
nad siatka, ale mocna rotacja – mowie czesto: meska, za co troche mi sie
dostaje tu i owdzie nie wiedziec czemu – sprawia rywalkom problemy przy
returnie, taki serwis „wyrzuca” je z kortu. To jeszcze bardziej
urozmaica jej gre, juz tak bogata dzieki np. delikatnym skrotom, ktore
sa zachwycajace.
Wierze w Ige podczas paryskiego turnieju – to nieprzecietnie
inteligentna tenisistka, z bardzo silna osobowoscia. Nawet taki drobny
detal, juz slynny – przebrnela przez „Ziemie Obiecana” Baracka Obamy,
lekture dosc trudna, polityczna. W wieku 19 lat! Zaczela czytac i
skonczyla ksiazke. Ja nie dobrnalem do konca tych prawie 800 stron,
lepiej czytalo mi sie wspomnienia jego zony – Michelle Obamy.
Zachwycal sie pan Hubertem Hurkaczem po jego niedawnym triumfie w
turnieju Masters 1000 w Miami, no ale 24-letni Polak na maczce radzi
sobie w tym roku slabo.
– Hubert rozczarowal mnie tym, ze w drugim secie meczu z Wlochem Lorenzo
Musettim w Rzymie zszedl z kortu i jako powod poddania sie podal
oslabienie, brak sil, a nie konkretna kontuzje. Musetti rzeczywiscie
fruwal na korcie, dlatego tez oceniam, ze Roger Federer czy Nadal
dokonczyliby mecz, nawet bedac bardzo oslabionymi, by w taki sposob
uklonic sie mlodemu tenisiscie, ktory rozgrywa fantastyczne spotkanie.
To powiedziawszy, trzymam bardzo kciuki za Huberta, bo korty ziemne sa
troche takie nasze, polskie, bo na nich trenuja nasi juniorzy. Licze
wiec takze na dobry wystep Magdy Linette i Kamila Majchrzaka.
W poniedzialek ok. godziny 12. Iga Swiatek w I rundzie Rolanda Garrosa
zagra ze Slowenka Kaja Juvan. Rowniez w poniedzialek Kamil Majchrzak
zmierzy sie z Francuzem Arthurem Cazauxem. W poniedzialek lub wtorek
Magda Linette spotka sie na korcie z Francuzka Chloe Paquet. Hubert
Hurkacz zagra z Holendrem Boticem Van De Zandschulpem.

LEKKOATLETYKA
Thriller na Stadionie Slaskim. Polacy obronili tytul.
Polska po raz drugi z rzedu wygrala druzynowe mistrzostwa Europy w
lekkoatletyce. Bialo-Czerwoni po prawdziwym thrillerze wygrali
rywalizacje na Stadionie Slaskim w Chorzowie. Walka o zwyciestwo trwala
do ostatniej konkurencji. Polacy wyprzedzili Wlochow o 2,5 pkt.
Niedzielne zmagania zapowiadaly sie pasjonujaco. Po pierwszym dniu na
prowadzeniu znajdowala sie Wielka Brytania, ktora tylko o 0,5 pkt.
wyprzedzala Polske i o 1,5 pkt. Niemcy. W sobote nasi zawodnicy odniesli
najwiecej zwyciestw z grona wszystkich zespolow. Na 21 rozegranych
konkurencji triumfowali w pieciu.
Bialo-Czerwoni nie zwalniali tez drugiego dnia. Sygnal do ataku wyslala
zaledwie 20-letnia Pia Skrzyszowska. W sobote byla niespodziewanie
najszybsza na 100 m, ustanawiajac rekord zyciowy, a w niedziele w swojej
koronnej konkurencji pewnie triumfowala na 100 m ppl. Polka pokonala ten
dystans w czasie 12,99. Nasza lekkoatletka byla jedna z bohaterem
polskiej ekipy. W sumie zdobyla dla Bialo-Czerwonych 14 pkt.
Nie zawiodl faworyt Pawel Fajdek. Czterokrotny mistrz swiata wygral
pewnie konkurs rzutu mlotem ze znakomitym wynikiem 82,98 m, ktory dal mu
prowadzenie w swiatowych tabelach w tym sezonie. Ustanowil tez rekord
imprezy.
Po zacietej walce po zwyciestwo w skoku o tyczce siegnal Robert Sobera.
Byly mistrz Europy godnie zastapil wielka gwiazde Piotra Liska. Sobera
triumfowal z wynikiem 5,65 m. Atakowal jeszcze 5,70 m, ale bezskutecznie.
Po wygrana siegnela tez Kamila Licwinko. To dla niej drugi triumf w tych
zawodach. Polka byla najlepsza z wynikiem 1,94 m. Nasza zawodniczka
atakowala jeszcze 1,96 m, ale za kazdym razem poprzeczka spadala.
Pasjonujaca walke o zwyciestwo w kobiecej sztafecie 4×400 m stoczyly
Polki i Brytyjki. To bylo cenne siedem punktow. Malgorzata
Holub-Kowalik, Kornelia Lesiewicz, Justyna Swiety-Ersetic i Natalia
Kaczmarek uzyskaly najlepszy w tym roku wynik w Europie 3.26,37.
W rzucie oszczepem kobiet warto odnotowac znakomity wynik Niemki
Christin Hussong – 69,19. To rekord DME. Dalej w tym roku na swiecie
rzucala jedynie Maria Andrejczyk. Ta jednak nie startowala w Chorzowie.
Nasz kraj reprezentowala Klaudia Regin, ktora zajela czwarte miejsce –
54,66 m.
Przed ostatnia konkurencja – meska sztafeta 4×400 m – Polska miala 2,5
pkt. przewagi nad Wielka Brytania i 4,5 pkt. nad Wlochami. Brytyjczycy
nie ukonczyli rywalizacji. Wlosi wygrali, a Polacy dobiegli na trzeciej
pozycji i ostatecznie triumfowali w DME.
Niedzielna rywalizacja toczyla sie w zmiennych warunkach. Lekkoatletom
co chwile przeszkadzal padajacy deszcz, ale tez – od czasu do czasu –
pojawialo sie slonce.
Dla Stadionu Slaskiego to byla kolejna duza impreza, a to nie koniec. W
2027 r. ponownie zostana tu rozegrane druzynowe mistrzostwa Europy, a
rok pozniej Kociol Czarownic ugosci mistrzostwa Europy. Ta impreza
odbedzie sie w Polsce po raz pierwszy w historii.
——————————-
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *