Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 30 czerwca 2019

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 173 (5203) 30 czerwca 2019 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

SIATKOWKA
Polska pewnie wygrywa z Portugalia. Czas na Final Six LN
Tylko 78 minut potrzebowali bialo-czerwoni, by triumfem nad Portugalia
zakonczyc udzial w fazie interkontynentalnej Ligi Narodow. Mecz ten nie
mial juz wiekszego znaczenia, gdyz dzieki korzystnym wynikom innych
spotkan Polska juz na kilkanascie godzin przed startem tego starcia
zapewnila sobie udzial w Final Six w Chicago.
Niedzielny mecz pomiedzy Polska a Portugalia nalezal do kategorii tych,
ktore juz o niczym nie decydowaly. Bialo-czerwoni najpierw dzieki
triumfowi nad Niemcami, a potem korzystnym wynikom innych spotkan
(przegrana Wloch z Francja i Kanady z Brazylia) uzyskali awans do Final
Six Ligi Narodow (Chicago, 10-14 lipca). Z kolei Portugalczycy dzien
wczesniej pozbawili sie juz jakichkolwiek szans na utrzymanie sie w
elicie rozgrywek, do ktorych awansowali przed rokiem (mieli status
jednego z czterech tzw. zespolow plywajacych i w tabeli uplasowali sie z
nich najnizej). Po raz ostatni obie druzyny spotkaly sie… 11 lat temu
podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Vital Heynen po raz kolejny przemieszal sklad bialo-czerwonych, w ktorym
zabraklo przede wszystkim Tomasza Fornala. Mlody przyjmujacy dzien
wczesniej nabawil sie kontuzji kostki, ktora jednak nie okazala sie
grozna. Czeka go okolo dwoch tygodni przerwy. – Mam zamiar pojechac z
druzyna do Chicago – zapowiada Fornal. W jego miejsce w niedziele
pojawil sie Bartosz Bednorz, a Marcina Janusza, Bartosza Filipiaka i
Karola Klosa zastapili Marcin Komenda, Lukasz Kaczmarek i Mateusz
Bieniek. Portugalczycy takze nie desygnowali do gry swojego
najmocniejszego ustawienia – zabraklo w nim m.in. stanowiacych o sile
tego zespolu Marco Ferreiry i dobrze znanego z wystepow w Aluronie Virtu
Warcie Zawiercie jego brata Alexandre’a.
To spotkanie niemal od poczatku do konca przebiegalo pod dyktando
bialo-czerwonych, ktorzy bardzo dobrze radzili sobie w ataku (ponad 70
procent skutecznosci w pierwszej partii), zagrywce (w calym spotkaniu
8:5) oraz w bloku (w sumie 11:4). Ten ostatni element okazal sie
kluczowy w odniesieniu triumfu w drugiej partii, w ktorej przeciwnicy
stawili najwiekszy opor. Przez dluga jej czesc utrzymywali dwupunktowe
prowadzenie, ale seria bledow po ich stronie oraz szczelny blok Polakow
(piec punktow w tej odslonie) przypieczetowaly zwyciestwo
bialo-czerwonych w tym secie. Zarowno na siatce, jak i w polu serwisowym
znakomicie radzil sobie tym razem Bieniek (piec blokow, cztery asy), a z
dobrej strony ponownie pokazal sie Piotr Lukasik.
W turnieju finalowym w USA oprocz bialo-czerwonych zagraja gospodarze,
Brazylijczycy, Iranczycy, Francuzi oraz broniacy tytulu Rosjanie.
Druzyny te zostana podzielone na podstawie systemu serpentyny na dwie
grupy, z ktorych do strefy medalowej awansuja po dwie najlepsze ekipy.
POLSKA – PORTUGALIA 3:0 (25:18, 25:21, 25:20)
POLSKA: Komenda 3, Bednorz 8, Huber 6, Kaczmarek 8, Lukasik 11, Bieniek
13 oraz Wojtaszek (l), Janusz 1, Sliwka, Muzaj 6. Trener: Heynen.

-Wojtowicz: Bez wzgledu na sklad nie jestesmy skazani na pozarcie w
Final Six
– Cala Liga Narodow potwierdzila, ze jest z czego czerpac. Przyczepic
mozemy sie jedynie do pozycji atakujacego, na ktorej mamy obecnie
najwiekszy problem – uwaza mistrz olimpijski i mistrz swiata Tomasz
Wojtowicz.
Bialo-czerwoni zakonczyli udzial w fazie interkontynentalnej Ligi
Narodow pewnym zwyciestwem nad Portugalczykami, ktorzy potrafili im
zagrozic jedynie w drugiej odslonie. Z bardzo dobrej strony w tym
spotkaniu zaprezentowal sie Mateusz Bieniek, ktory z 13-punktowego
dorobku az piec zdobyl blokiem i cztery zagrywka. Polacy juz wczesniej
zapewnili sobie awans do Final Six rozgrywek dzieki korzystnym wynikom
spotkan w ramach turnieju w Brasilii (Wlochy przegraly z Francja, a
Kanada z Brazylia). Oprocz nich w Chicago (10-14 lipca) zagraja
gospodarze Amerykanie, Brazylijczycy, Iranczycy, Francuzi oraz broniacy
tytulu Rosjanie. Nie wiadomo jeszcze, w jakim skladzie wystapia
bialo-czerwoni, ale prawdopodobnie nie bedzie on sie roznil za wiele od
tego, ktory wystepowal w Lipsku.
O opinie na temat meczu pomiedzy Polska a Portugalia, turnieju w Lipsku
oraz Final Six poprosilismy mistrza olimpijskiego z 1976 roku oraz
mistrza swiata z 1974 roku Tomasza Wojtowicza.
W niedziele zagralismy na tyle dobry mecz, by trzymac Portugalczykow na
dystans. Mimo ze mielismy zapewniony awans, nie odpuscilismy tego
spotkania. To sie naszym zawodnikom bardzo chwali, bo jezeli nie
mielibysmy zapewnionej przepustki do Final Six, stawka tego starcia
bylaby zupelnie inna. Przeciwnicy starali sie nawiazac z nami walke, ale
nie mogli, gdyz my bylismy od nich o wiele lepsi w bloku oraz w zagrywce.
Do Lipska pojechalismy w mocno eksperymentalnym skladzie, ale moim
zdaniem rozegralismy bardzo dobry turniej. Przede wszystkim nie
stracilismy punktow i caly czas walczylismy o final Ligi Narodow. Nasi
mniej doswiadczeni na arenie miedzynarodowej rozgrywajacy Marcin Janusz
i Marcin Komenda udzwigneli ciezar odpowiedzialnosci i mozna sie
cieszyc, ze rosna nam nastepcy mistrzow swiata. Zreszta cale rozgrywki
potwierdzily, ze mozemy poszczycic sie szeroka lawka oraz wieloma
utalentowanymi mlodymi zawodnikami. Jest z czego czerpac. Przyczepic
mozemy sie jedynie do pozycji atakujacego, na ktorej mamy obecnie
najwiekszy problem, zwlaszcza ze wciaz nie wiadomo, czy w kwalifikacjach
olimpijskich bedzie mogl wystapic Bartek Kurek. Gdyby byl do dyspozycji
trenera Vitala Heynena, zastanawialibysmy sie wylacznie nad jego
zastepca, a tymczasem przed eliminacjami do igrzysk mamy na tej pozycji
spory klopot. Zobaczymy, jak nasi atakujacy spisza sie w czasie turnieju
finalowego w Chicago i podczas przygotowan przed najwazniejsza impreza
sezonu.
Wszyscy zastanawiamy sie, w jakim skladzie pojedziemy na Final Six,
jednak nie ulega watpliwosci, ze jezeli znajda sie w nim mlodzi
zawodnicy, bedzie to dla nich okazja do wiekszego ogrania i podniesienia
swoich umiejetnosci. To bedzie procentowalo w przyszlosci, bo gra z
mocnymi druzynami, ktore czekaja na nas w Chicago, jest bezcennym
doswiadczeniem. Skoro jednak wygrywamy mecz za meczem bez wzgledu na
sklad, w jakim wystepujemy, nie jestesmy bez szans i nie skazujemy sie
natychmiast na pozarcie w finalach. Szczegolnie ze w fazie
interkontynentalnej udalo nam sie uzbierac jeszcze wiecej punktow niz w
poprzedniej edycji tych rozgrywek.

-Bartosz Kurek wciaz nie powrocil do treningow z reprezentacja Polski.
Rekonwalescencja MVP mistrzostw swiata przedluza sie, dlatego tez coraz
wiecej wskazuje na fakt, iz nie zobaczymy go w tym sezonie w narodowych
barwach.
Gracze Vitala Heynena rozpoczeli reprezentacyjny sezon od meczu
towarzyskiego z Niemcami, a nastepnie zakwalifikowali sie do turnieju
Final Six Ligi Narodow. Od poczatku wszyscy jednak zaznaczali, ze
najwazniejszym wydarzeniem w tym roku beda kwalifikacje do igrzysk w
Tokio. W nich niestety moze zabraknac MVP ostatnich mistrzostw swiata,
Bartosza Kurka, ktory nie rozpoczal przygotowan do tego turnieju.
– W Spale nie ma Bartosza Kurka i go tam nie bedzie. Wdrozono
indywidualny tok rehabilitacji z prywatnym fizjoterapeuta, a to moim
zdaniem oznacza, ze naszego atakujacego nie bedzie rowniez podczas
turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk – powiedzial Jerzy Mielewski w
programie „Prawda siatki”.
Reprezentant Polski pod koniec sezonu PlusLigi nabawil sie urazu
kregoslupa ledzwiowego. Poczatkowo lekarze mowili, ze Kurek moze
pauzowac nawet dziewiec miesiecy, ale pozniejsza diagnoza mowila o
raptem trzech miesiacach przymusowej przerwy od treningow. Niestety
wyglada na to, ze rzeczywistosc jest zdecydowanie bardziej brutalna i
30-latek nie pomoze reprezentacji Polski powalczyc o gre na igrzyskach
olimpijskich w przyszlym roku.
– Prawda jest taka, ze Bartek „jest aut”. Moze go nie byc nawet do konca
tego sezonu reprezentacyjnego. Najwazniejsze, zeby wrocil. Zeby mogl
grac na tym swoim najwyzszym poziomie. To jest najwazniejsze. Bo my od
poczatku zdawalismy sobie sprawe, ze ten powrot nie bedzie szybki –
wyrazil swoja opinie w programie „Prawda siatki” Wojciech Drzyzga.

-Drag: Panie Jacku, pan sie nie boi [felieton]
Kamil Drag w felietonie pisze o reprezentacji Polski siatkarek
prowadzonej przez Jacka Nawrockiego.
W czasach kiedy Waldemar Wspanialy prowadzil reprezentacje Polski
siatkarzy hitem podczas spotkan bialo-czerwonych stal sie utwor Kultu
„Lewy czerwcowy”. W rytm muzyki puszczanej przez niezawodnego Grzegorza
Kulage kilka tysiecy kibicow spiewalo selekcjonerowi podczas spotkan
Ligi Swiatowej „Panie Waldku, pan sie nie boi, caly narod murem za panem
stoi”. Pomagalo, bo w 2002 roku nasi kadrowicze dwukrotnie pokonali w
Spodku po dramatycznych i niezapomnianych meczach mistrzow swiata
Brazylijczykow.
Przed Jackiem Nawrockim pierwszy w zyciu turniej finalowy Ligi Narodow,
wiec przed wylotem do Chin chcialbym zyczyc selekcjonerowi zenskiej
reprezentacji Polski powodzenia, dedykujac (spokojnie, spiewac nie bede,
pomny slow mojej corki: „Tatusiu bardzo cie kocham, tylko nie spiewaj”)
slowa Kazika: „Panie Jacku, pan sie nie boi, caly narod murem za panem
stoi”.
Polskie siatkarki rozpoczely sezon od triumfu w prestizowym turnieju
Volley Masters. Potem wygraly dziewiec z pietnastu spotkan Ligi Narodow
i wywalczyly awans do Final Six w Nankinie. Odniosly sukces, na ktory
polska zenska siatkowka czekala od dziewieciu lat. Nawrocki, jak sam
powiedzial w wywiadzie udzielonym „Przegladowi Sportowemu”, twardo stapa
po ziemi, wiec i rozentuzjazmowanych kibicow oraz ekspertow stara sie
sciagnac z oblokow. Przypomina, ze nie wszystkie zespoly walczyly w
Lidze Narodow w najsilniejszych skladach, a niektore (jak Serbia, nasz
rywal w kwalifikacjach olimpijskich) zupelnie odpuscily sobie te
rozgrywki. Apeluje, zeby nie porownywac jego druzyny do siatkarzy Vitala
Heynena. „Oni sa mistrzami swiata, my dopiero probujemy wrocic do
czolowki i czeka nas bardzo duzo pracy. Wciaz wiele nas dzieli od
najlepszych” – przestrzega.
To wszystko prawda. Nie zamierzam uderzac w nute triumfalizmu i
oglaszac, ze po awansie narodzila sie nowa potega w zenskiej siatkowce.
Tak jak Nawrocki – z optymizmem, ale i realizmem patrze na poczynania
naszych kadrowiczek i niedoskonalosci w ich grze, ktorych wciaz jest
sporo. Ale moze zamiast zamartwiac sie wadami, cieszmy sie z tego, co
juz mamy. Bo odwrotnie niz w kultowym „Misiu”, chodzi o to, zeby minusy
nie przyslonily nam plusow. Chodzi o wiare i przekonanie, ze niemozliwe
nie istnieje. I zaszczepienie tej wiary zawodniczkom.
Gdy w 2015 roku Nawrocki obejmowal kadre, byla ona wlasciwie na samym
dnie. Gdy ponosil pierwsze porazki, niecierpliwi kibice domagali sie
jego glowy, a gdy w maju 2017 roku przegral kwalifikacje do mistrzostw
swiata, bez watpienia nie mial za soba calego narodu. Po cichu i
spokojnie robil jednak swoje, odbudowujac od podstaw sile reprezentacji,
ktora kiedys dumnie nazywalismy „Zlotkami” Andrzeja Niemczyka. Dzisiaj
wciaz nie jestesmy potega, ale widac przynajmniej swiatelko w tunelu.
Rodzi sie druzyna, ktora niebawem moze przywrocic blask polskiej
zenskiej siatkowce. Joanna Wolosz to jedna z najlepszych rozgrywajacych
swiata, Malwina Smarzek rosnie na gwiazde, Agnieszka Kakolewska nabiera
oglady w lidze wloskiej, a Magdalena Stysiak, przy wszystkich
niedoskonalosciach, to siatkarski diamencik do oszlifowania. W mlodym
zespole panuje swietna atmosfera, a praca u podstaw zaczyna przynosic
rezultaty. Mimo przecietnego, delikatnie mowiac, poziomu krajowej ligi i
mimo deficytu na niektorych pozycjach.
Byc moze w Nankinie bialo-czerwone dostana surowa lekcje od Brazylijek i
Amerykanek. Wierze jednak, ze ten zespol jeszcze wiele razy dostarczy
nam radosci. Kibice sa juz o tym przekonani, same siatkarki chyba tez. A
pan, panie trenerze? Panie Jacku, pan sie nie boi. Mam nadzieje, ze
wreszcie caly narod za panem stoi.

PILKA NOZNA
Borek: Mam respekt do reprezentacji Michniewicza [felieton]
Chcialbym podsumowac wystep naszych chlopakow w mlodziezowym EURO. Jak
sie okazalo, nawet szesc punktow nie wystarczylo im do wyjscia z grupy.
Ja tez wolalbym, by reprezentacja Polski wiecej grala w ataku pozycyjnym
i ladniej dla oka, ale przypomnijmy sobie: w najlepszych czasach
polskiego futbolu w czym bylismy najlepsi? W grze z kontry. Nie mam
pomyslu, jak zmienic szkolenie w Polsce, natomiast twierdze, ze nigdy
nie bedziemy grac w pilke jak Hiszpania. W naszym ostatnim meczu bylismy
dla nich jak slupki.
Na pewno problemem polskiej pilki, patrzac na nasze zespoly mlodziezowe,
jest mala odwaga i gra bez pilki. Wlodek Lubanski powiedzial mi kiedys,
ze Dawida Janczyka w Lokeren musial uczyc wlasnie grania bez pilki.
Seniora! Takich rzeczy edukuje sie w trampkarzach. Na pewno wolniej
myslimy, na pewno za duzo mamy kontaktow z pilka.
Do druzyny Czeslawa Michniewicza mam respekt. Nikt na nia nie liczyl,
dwa zwyciestwa przed turniejem przez wielu zostaloby odebrano jako
bajka. Ale postawilbym teze, ze przegrane pokolenie prowadzone przez
selekcjonera Marcina Dorne bylo ciekawsze. Michniewicz mial kilku
fajnych zawodnikow: dojrzalych do profesjonalnej pilki, niemajacych
kompleksow, chcacych zdobywac swiat, niebojacych sie mowic, ale z czysto
pilkarskiego punktu widzenia zespol z Milikiem, Zielinskim, Pawlowskim,
Zyra, Furmanem i Stepinskim byl mocniejszy. A jednak tamta druzyna nawet
nie pojechala na mistrzostwa, a ta potrafila wygrac dwa mecze w
morderczej grupie.
Kto z niej najszybciej trafi do pierwszej reprezentacji? Dwoch graczy –
Szymanski i Bielik. Kownackiego nie licze, bo on w doroslej kadrze juz
jest i zagral nawet w podstawowym skladzie w mistrzostwach swiata. Swoja
droga EURO nie mozemy uznac za turniej naszego kapitana. Z racji
kontuzji nie byl w takiej formie, w jakiej moglby byc. I bardzo zaluje,
ze w turnieju nie mogl wystapic Bartosz Kapustka. Ma potencjal, mogl byc
jednym z liderow tej reprezentacji. Wiem, ze rozmawial z nim menedzer
Leicester Brendan Rodgers. Nie chce go wiecej puszczac na kolejne
wypozyczenie. Powiedzial mu: „Wylecz sie spokojnie i zagraj kilka meczow
w zespole U-23. Ogladalem twoje mecze w Belgii i chcialbym dac ci szanse”.

ZUZEL
PGE Ekstraliga sezon 2019:
Runda Zasadnicza:
X runda:
28 czerwca 2019 (piatek):
Torun – Grudziadz 44:46
Leszno – Czestochowa 57:33
30 czerwca 2019 (niedziela):
Lublin – Zielona Gora 41:49
Wroclaw – Gorzow Wlkp. 58:32
1.Leszno 22pkt
2.Wroclaw 17pkt
3.Zielona Gora 13pkt
4.Grudziadz 13pkt
5.Czestochowa 9pkt
6.Gorzow 8pkt
7.Lublin 7pkt
8.Torun 3pkt

Nice 1 Ligi Zuzlowa sezon 2019:
Runda Zasadnicza:
XII runda:
30 czerwca 2019 (niedziela):
Gdansk – Daugavpils 47:43
7 lipca 2019 (niedziela):
Ostrow Wlkp. – Tarnow
Rybnik – Gniezno
Lodz – pauzuje
1.Rybnik 17pkt
2.Gniezno 15pkt
3.Tarnow 14pkt
4.Ostrow 10pkt
5.Gdansk 10pkt
6.Daugavpils 8pkt
7.Lodz 7pkt

FORMULA 1
Robert Kubica (Williams) zajal ostatnie miejsce w wyscigu o Grand Prix
Austrii, dziewiatej rundzie mistrzostw swiata Formuly 1. Zwyciezyl Max
Verstappen (Red Bull). Holender przerwal dominacje kierowcow Mercedesa,
ktorzy wygrali wszystkie wczesniejsze wyscigi w tym sezonie.
Verstappen, ktory na torze w Spielbergu najlepszy byl takze przed
rokiem, odniosl szoste w karierze zwyciestwo. Drugi byl reprezentant
Monako Charles Leclerc (Ferrari), a trzeci Fin Valtteri Bottas (Mercedes
GP).
Niedzielny wyscig byl zdecydowanie najciekawszym w cyklu 2019, a nie
brakuje glosow, ze takiego wyczynu, jakiego dokonal Verstappen nie
widziano juz bardzo dawno. 21-latek do rywalizacji przystepowal z
drugiego miejsca startowego. Po zapaleniu sie zielonego swiatla mial
jednak problemy i spadl na siodma pozycje.
Na polmetku Holender byl piaty i zaczal osiagac czasy znacznie lepsze
niz rywale. Wkrotce wyprzedzil Niemca Sebastiana Vettela (Ferrari), a
miniecie drugiego Bottasa nie sprawilo mu zadnego problemu.
Nieco dluzej bronil sie Leclerc. Verstappen na prowadzenie wyszedl
dopiero na trzy okrazenia przed koncem rywalizacji. Teoretycznie triumf
moze mu jeszcze zostac odebrany, bo sposob w jaki wyprzedzil
Monakijczyka wciaz jest analizowany przez sedziow.
„Musisz byc gotowy na twarde sciganie, albo zostajesz w domu. Jesli
takie manewry na torze nie beda dozwolone, to nie wiem jaki bylby sens
rywalizacji w Formule 1” – powiedzial Verstappen.
Jazda w wykonaniu Kubicy znow praktycznie pozbawiona byla historii.
Polak po starcie przesunal sie na 16. pozycje, ale juz na czwartym
okrazeniu byl ostatni. Jako jedyny trzykrotnie zostal zdublowany. Jego
partner z zespolu George Russell byl 18. Rozdzielil ich Dunczyk Kevin
Magnussen (Haas-Ferrari), ktorego ukarano przejazdem przez aleje serwisowa.
Z pierwszego punktu w karierze cieszyl sie w Austrii Antonio Giovinazzi
(Alfa Romeo-Ferrari). Oznacza to, ze w tym sezonie wyscigu w najlepszej
dziesiatce nie udalo sie ukonczyc juz tylko kierowcom Williamsa.
W klasyfikacji generalnej, po 9 z 21 wyscigow, prowadzi broniacy tytulu
i piaty w niedziele Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP) – 197 pkt.
Drugie miejsce zajmuje Bottas – 166, a na trzecie awansowal Verstappen –
126.
Z osmiu dotychczasowych wyscigow w tym sezonie Hamilton wygral szesc, a
Bottas dwa. Cofajac sie do koncowki poprzedniego cyklu, kierowcy
Mercedesa odniesli 10 triumfow z rzedu. Zabraklo im jednego do
wyrownania rekordu McLarena z 1988 roku, kiedy 11 kolejnych zwyciestw
zanotowali Brazylijczyk Ayrton Senna i Francuz Alain Prost.

PILKA RECZNA
Szwecja, Slowenia i Szwajcaria beda rywalami Polakow podczas ME
szczypiornistow w 2020 roku.
Polacy trafili do grupy F i beda rozgrywac mecze w G�steborgu. Pozostale
spotkania zaplanowano w Grazu, Wiedniu, Trondheim i Malm�s. Do drugiej
rundy (jej mecze odbeda sie w Wiedniu i Malm�s) wyjda po dwa najlepsze
zespoly z kazdej z szesciu czterodruzynowych grup, ktore utworza grupy I
(A, B i C) oraz II (D, E i F). Polfinaly i mecze o medale zaplanowano w
Sztokholmie. Turniej potrwa od 9 do 26 stycznia.
Kiedy gracz PGE VIVE Kielce Daniel Dujszebajew podczas ceremonii w
wiedenskim centrum biznesowym Erste Campus wyciagnal „polska” kulke,
kazdy dobrze zyczacy reprezentacji Polski modlil sie, aby za chwile
ogloszono, ze bialo-czerwoni trafiaja do grupy B z Czechami, Macedonia
Polnocna i Austria. Z drugiej strony, mozna bylo wpasc na Hiszpanie,
Niemcy i Lotwe albo Francje Norwegie i Portugalie – oba te warianty byly
jak z najgorszych koszmarow. Wyszlo posrednio – Szwecja to zdecydowany
faworyt, ale perspektywa walki ze Slowencami i wracajacymi po 14 latach
do ME Szwajcarami pozwala marzyc o awansie do drugiej rundy.
Polske na losowaniu w wiedenskim centrum biznesowym Erste Campus oprocz
wyslannika „PS” reprezentowali dyrektor ds. relacji zewnetrznych ZPRP
Monika Listkiewicz i kierownik meskiej reprezentacji Marcin Rosengarten.
Na ceremonii pojawilo sie jednak wielu znanych bylych zawodnikow, m.in.
Igor Vori, Christian Berge (trener reprezentacji Norwegii) i Ale�A
Pajovic (trener Austriakow). W role „sierotek”, ktorymi dzien wczesniej
podczas losowania Ligi Mistrzow byly gwiazdy w osobach Anji Althaus i
Stefana L�svgrena, w piatek wcielily sie cztery wspolczesne slawy –
szwedzki rozgrywajacy IFK Kristianstad Philip Henningsson, austriacki
supersnajper skrzydlowy Robert Weber (kolega Piotra Chrapkowskiego z SC
Magdeburg), norweski bramkarz z mistrza Niemiec Flensburga-Handewitt
Torbjoern Bergerud oraz rozgrywajacy VIVE Daniel Dujszebajew, ktory w
2018 roku z hiszpanskimi kolegami wywalczyl w ME w Chorwacji zloty medal.
Najblizsze mistrzostwa budza szczegolne zainteresowanie. Nie tylko
dlatego, ze pierwszy raz zagraja w nich az 24 kraje (w latach 1994 – 2000
bylo ich dwanascie, a 2002 – 18 o cztery wiecej) i pierwszy raz odbeda sie
w wiecej niz jednym panstwie. Takze – a moze przede wszystkim – dlatego,
ze jak co cztery lata stanowia dla europejskich druzyn ostatnia szanse
na igrzyska olimpijskie. Do Tokio na pewno pojedzie zwyciezca (albo
finalista, jesli wygra mistrz swiata Dania), zas dwie inne druzyny
wywalcza miejsca w turniejach kwalifikacyjnych.
Bialo-czerwonych czeka szczegolnie trudne zadanie. Byli losowani z
najslabszego, czwartego koszyka, wiec wszyscy rywale w grupie F
przynajmniej teoretycznie sa mocniejsi. Poza tym, w odroznieniu od wielu
poprzednich ME, wobec zwiekszenia liczby uczestnikow do drugiej fazy
awansuja nie trzy, lecz tylko dwa najlepsze zespoly z kazdej grupy.
Polska zacznie turniej 10 stycznia meczem ze Slowenia, dwa dni pozniej
zmierzy sie ze Szwajcaria, a na koniec pierwszej fazy 14 stycznia zagra
ze Szwecja.

– Stefanowi L�svgrenowi ani na moment nie drgnela od zawahania prawica,
kiedy jednego po drugim wyciagal ze szklanych naczyn rywali PGE VIVE
Kielce i Orlenu Wisly Plock. Nic w tym jednak dziwnego, europejska
federacja wybrala do roli „sierotki” jedna z najpewniejszych rak na
swiecie. Prawa dlon slynnego Szweda na przelomie wiekow przyprawiala o
dreszcze najlepszych bramkarzy swiata. W czwartkowy wieczor w wiedenskim
centrum biznesowym Erste Campus znow jak za dawnych lat Europa
wstrzymywala oddech, gdy L�svgren wkraczal do akcji.
Kogo zatem przydzielil polskim klubom 49-letni obecnie czterokrotny
mistrz Europy? Rywalami VIVE w grupie B beda Vardar Skopje, Telekom
Veszprem, Mieszkow Brzesc, Motor Zaporoze, Montpellier, FC Porto i THW
Kiel. Natomiast z Wisla w grupie D zmierza sie Dinamo Bukareszt,
Czechowskie Miedwiedi, Kadetten Schaffhausen, IFK Kristianstad i GOG Gudme.
– W szesciu koszykach byly po dwa zespoly, a ja wszystkich rywali
chcialem odwrotnie niz wyszlo w losowaniu – smial sie dyrektor sportowy
Wisly Adam Wisniewski. – Trafilismy do trudnej grupy, ale atrakcyjnej.
Szkoda, ze nie zagramy ze Sportingiem Lizbona, gdzie wystepuje trojka
naszych bylych graczy Valentin Ghionea, Ivan Nikcevic i Tiago Rocha –
dodal prezes Nafciarzy Robert Czwartek.
W Kielcach wyniki losowania przyjeto bez wielkiego entuzjazmu. – Prezes
Bertus Servaas i zawodnicy chcieli grac z Paryzem i Barcelona. Ale i tak
nie mozna narzekac, bo w naszej grupie sa przeciez oprocz nas dwaj
uczestnicy tegorocznego Final Four, Vardar i Veszprem – powiedzial
dyrektor marketingu VIVE Pawel Papaj.
Najmniej emocji przynioslo ustalenie, ze jednym z przeciwnikow kielczan
bedzie najwazniejszy klub w karierze L�svgrena (w 2007 roku Szwed wygral
z nim Lige Mistrzow, choc jeszcze przed epoka Final Four) – THW Kiel. To
dlatego, ze VIVE przed losowaniem bylo w jednym koszyku z mistrzem
Niemiec Flensburgiem-Handewitt, wiec nie moglo trafic na ten zespol (co
oznacza, ze przechodzacy do Flensburga Michal Jurecki przynajmniej w
fazie grupowej nie zawita do Hali Legionow), a zasady nie pozwalaja na
wystepy dwoch ekip z jednego kraju w jednej grupie. Wiadomo zatem bylo,
ze VIVE zagra z wielkim THW, co bedzie stanowic ogromne przezycie dla
nowego bramkarza mistrzow Polski Andreasa Wolffa, ktory ostatnie trzy
lata spedzil wlasnie w Kilonii. – Dla mnie to beda najbardziej
elektryzujace starcia fazy grupowej. Tym bardziej ze podziwiam kielecki
klub za to, ze mimo pokoleniowej wymiany zawodnikow znowu doszli do
Final Four – przyznal L�svgren.
1. kolejka sezonu rozegrana zostanie miedzy 11 a 15 wrzesnia. Podobnie
jak w ostatnich latach grupy A i B skladaja sie z najmocniejszych klubow
Starego Kontynentu. Ich zwyciezcy awansuja od razu do najlepszej osemki,
druzyny z miejsc 2 – 6 czeka jeszcze 1/8 finalu. W grupach C i D, aby grac
dalej, trzeba bedzie zajac pierwsze lub drugie miejsce, a potem
triumfowac w barazu dajacym miejsce w Top 16. Wedlug zapowiedzi EHF
najblizszy sezon bedzie ostatnim z Liga Mistrzow w obecnym ksztalcie. Od
roku 2020 europejskie rozgrywki klubowe zostana gruntownie zreformowane,
ale federacja nie podala szczegolow.
Perla musi byc mocna
Trojke rywali poznal tez trzeci reprezentant Polski w Champions League.
Szczypiornistki Perly Lublin niespodziewanie zostaly przydzielone do
elity bez koniecznosci udzialu w turnieju kwalifikacyjnym, i to nawet do
trzeciego z czterech koszykow. Ekipe trenera Roberta Lisa czekaja
wymagajace konfrontacje z takimi rywalami, jak rosyjski Rostow, dunski
Esbjerg oraz CSM Bukareszt.
Sklady grup
Liga Mistrzow
Grupa A: Paris Saint-Germain, FC Barcelona, Flensburg-Handewitt,
Aalborg, Pick Szeged, PPD Zagrzeb, Elverum, Celje Pivovarna Lasko.
Grupa B: Vardar Skopje, Telekom Veszprem, PGE VIVE Kielce, Mieszkow
Brzesc, Motor Zaporoze, Montpellier, FC Porto, THW Kiel.
Grupa C: IK Sävehof, Tatran Preszow, Cocks Riihimaen, Eurofarm Rabotnik
Bitola, Bidasoa Irun, Sporting Lizbona.
Grupa D: Dinamo Bukareszt, Czechowskie Miedwiedi, Kadetten Schaffhausen,
IFK Kristianstad, Orlen Wisla Plock, GOG Gudme.
Liga Mistrzyn
Grupa A: Metz, Vipers Kristiansand, Podravka Vegeta, FTC Hungaria.
Grupa B: Rostow nad Donem, Team Esbjerg, Perla Lublin, CSM Bukareszt.
Grupa C: SCM Valcea, Buducnost Podgorica, BBM Bietigheim, Brest Bretagne.
Grupa D: Gyori ETO, Krim Lublana, Savehof, kwalifikant.

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *