Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 27 czerwca 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 174 (6147) 27 czerwca 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

SIATKOWKA
Brazylia znowu lepsza. Polscy siatkarze ze srebrnym medalem Ligi Narodow
W finale w Rimini Polska przegrala 1:3 z Brazylia, ale zdobyla czwarty
medal prestizowych rozgrywek, lecz pierwszy srebrny. W Tokio Polacy na
pewno beda grali lepiej.
Zaczelo sie dobrze od wygrania pierwszego seta, ale trzy kolejne padly
lupem Canarinhos. I to Brazylia wygrala tegoroczna nietypowa,
pandemiczna Lige Narodow. To juz dziesiaty triumf Canarinhos w historii
Ligi Swiatowej (przemianowanej w 2018 roku na Lige Narodow). Polscy
siatkarze po dlugich i meczacych pieciu tygodniach spedzonych w
zamknietej bance wywalczyli czwarty medal w tych prestizowych
rozgrywkach, pierwszy srebrny.
Tym cenniejszy, ze turniej w Rimini nie byl dla nich najwazniejszym
celem tego sezonu, a podczas imprezy trener Vital Heynen eksperymentowal
ze skladem i dokonywal olimpijskiej selekcji. – Zdobycie medalu nie bylo
naszym glownym celem. Wszystko, co robilismy w Rimini bylo
podporzadkowane pod igrzyska olimpijskie w Tokio. Tam mamy osiagnac
szczyt formy – caly czas przekonywal selekcjoner Polakow, a przed
finalem zyczyl sobie pieciu setow.
– Oby ten mecz nie zakonczyl sie jak pierwszy wygrana Brazylii 3:0 –
mowil Heynen. Jego oczekiwania sie spelnily, bo drugie w Rimini starcie
mistrzow z wicemistrzami swiata tym razem bylo bardziej zaciete i stalo
na wysokim poziomie przynajmniej w dwoch pierwszych setach. Potem
Brazylijczycy wyraznie dominowali i pokonali Polakow w Rimini po raz
drugi. Tym razem 3:1.
W rozciagnietej jak makaron dlugiej i morderczej rundzie zasadniczej
Canarinhos pokonali mistrzow swiata 3:0, ale w tamtym meczu w ogole nie
grali Bartosz Kurek i Pawel Zatorski, a Wilfredo Leon wchodzil na
krotkie zmiany. Na final Heynen rzucil juz najlepszych graczy. Poza
czternastka znalazl sie tylko Jakub Kochanowski, ktory w polfinale ze
Slowenia poczul bol biodra i zszedl z parkietu. – Nie jest to raczej
grozna kontuzja, ale nie chcemy ryzykowac. Nie wykluczamy, ze Kuba zagra
w finale – uspakajal Heynen jeszcze w sobote. W niedziele w kwadracie
dla rezerwowych zamiast „Kochana” pojawil sie jednak Norbert Huber.
Tymczasem na boisku od poczatku trwala wymiana ciosow. Fantastyczne
zagrywki, swietne ataki – to byla siatkowka na najwyzszym swiatowym
poziomie, ale czy mozna sie dziwic skoro grali mistrz i wicemistrz
swiata i dwa najlepsze zespoly rundy eliminacyjnej Ligi Narodow? Kolejny
fantastyczny mecz rozgrywal Bartosz Kurek, ktory w sobote pograzyl
Slowenie. W pierwszym secie finalu skonczyl wszystkie z siedmiu atakow!
W ofensywie dzielnie wtorowal mu Michal Kubiak, ktory akurat przeciwko
Slowenii zagral slabiej. Mecz z Brazylia rozpoczal jednak z wysokiego C.
Polacy prowadzili 15:12, ale Canarinhios nie zamierzali sie poddac.
Wykorzystywali slabsza dyspozycje w ofensywie Wilfredo Leona, ale to
wlasnie przy zagrywce przyjmujacego Perugii Polacy mieli piorunujaca
koncowke seta. Od stanu 20:20 najpierw kontre wspaniale wykonczyl
Kubiak, potem asa zagral Leon, a dwa ostatnie ataki skonczyl bedacy w
fantastycznej dyspozycji Kurek. Swietnie w obronie spisywal sie z kolei
Pawel Zatorski, ktory po raz drugi pojawil sie w wyjsciowym skladzie. A
to byl czytelny sygnal, ze Heynen mogl juz podjac decyzje w sprawie
obsady pozycji libero podczas igrzysk i do Tokio pojedzie „Zator”.
Selekcjoner nie zamierzal jednaj tej decyzji oglaszac przed meczem.
Druga partie od prowadzenia rozpoczeli Brazylijczycy. Bylo 9:6 i 16:12,
a przy siatce meczyl sie Leon, ktory nie konczyl atakow. – Panowie,
musimy ich przeczekac, nie moga caly czas grac tak dobrze – mobilizowali
sie Polacy podczas jednej z przerw. Kiedy po raz pierwszy rywale
zatrzymali Kurka, zrobilo sie jednak 12:17, a chwile pozniej powialo
groza, gdy podczas akcji przewrocil sie Kubiak i przez kilka chwil nie
wstawal z parkietu. Na szczescie kapitan podniosl sie i gral dalej, a
Bialo-Czerwoni zaczeli odrabiac straty. Od stanu 13:18 Polacy zdobyli
piec punktow z rzedu.
„Zator” podbijal pilki, Kurek konczyl atak za atakiem. Zlamalismy
Brazylie? Nie tak latwo! Ricardo Lucarelli poszedl na zagrywke i kolejne
trzy punkty zdobyli Canarinhos. Mistrzowie swiata znowu poderwali sie do
walki i doszli wicemistrzow na jeden punkt. Emocje w koncowce siegaly
zenitu! Pierwsza pilke setowa dla Brazylii zepsul Leal, a potem na
zagrywke poszedl jego kolega z dawnej reprezentacji Kuby, czyli Leon.
Niestety, tym razem as reprezentacji Polski nie odpalil rakiet i
mielismy remis 1:1, a po polskiej stronie coraz czesciej dawaly o sobie
znac slabosci. Nieskuteczny byl Leon, a Fabian Drzyzga rzadko wystawial
pilki na srodek. Gra Bialo-Czerwonych stala sie czytelna i efekt bylo
widac w trzeciej partii.
Kiedy Brazylia prowadzila 10:7 skonczyla sie cierpliwosc Heynena i na
lawke rezerwowych powedrowal Leon. Takich graczy rzadko sie zmienia, bo
zawsze moga odpalic i odwrocic losy meczu, ale Leon naprawde sie meczyl.
Trzeba bylo reagowac i na boisku pojawil sie Kamil Semeniuk, chlopak
ktory jest objawieniem sezonu i przebojem wdarl sie do skladu
reprezentacji Polski na igrzyska. Niestety, wczoraj chyba po raz
pierwszy w tym sezonie nie udzwignal cisnienia. Skonczyl tylko pierwszy
atak, potem trzy razy uderzyl w aut i dwukrotnie zostal zablokowany. A
ze nie dostal wsparcia kolegow, Brazylia prowadzila 2:1.
Na czwartego seta Heynen wrocil do podstawowego ustawienia, ale Polacy
utrzymywali tempo tylko na poczatku seta. Potem wyraznie brakowalo im
sil, co jest efektem ciezkiego treningu, w ktorym caly czas sa.
Ostatniego seta Brazylia wygrala do 14, pokazujac, ze w tym momencie
jest w najlepszej dyspozycji. Ale przeciez najwazniejsza impreza dopiero
przed nami.
Polacy rozbili w Rimini polowe banki i oprocz srebrnych medali dostali
czek na 500 tysiecy dolarow. Teraz przed nimi Memorial Wagnera (9 – 11.07)
i igrzyska olimpijskie w Tokio (23.07 – 8.08), na ktorych celem jest juz
zloto. Moze tak po finale z Brazylia?
POLSKA – BRAZYLIA 1:3 (25:22, 23:25, 16:25, 14:25)
POLSKA: Drzyzga, Kubiak, Bieniek, Kurek, Leon, Nowakowski oraz Zatorski
(l), Semeniuk, Sliwka, Lomacz, Kaczmarek. Trener: Heynen.
BRAZYLIA: Bruno, Lucarelli, Lukas, Wallace, Leal, Souza oraz Thales (l),
Alan, Isaac, Douglas. Trener: Schwanke.
Sedziowali: Simonovic (Serbia) i Mokry (Slowacja).

-Ostatnia niewiadoma rozstrzygnieta. Pawel Zatorski uzupelnia kadre
siatkarzy na Igrzyska
Ostatnia niewiadoma w kadrze reprezentacji Polski siatkarzy na Igrzyska
Olimpijskie w Tokio zostala wyjasniona. W skladzie Bialo-Czerwonych
znajdzie sie Pawel Zatorski.
Trener reprezentacji Polski Vital Heynen juz kilka dni temu odkryl karty
na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Jedyna niewiadoma pozostawala pozycja
libero. O bilet do Tokio walczyli Pawel Zatorski i Damian Wojtaszek.
Ostatecznie Bialo-Czerwonych barw w turnieju olimpijskim bronic bedzie
zawodnik, ktory w ostatnich sezonach na parkietach PlusLigi wystepowal w
ZAKSIE Kedzierzyn-Kozle.
Gdyby nie dziwny przepis, mowiacy o tym, ze kadra na olimpijski turniej
moze liczyc dwunastu, a nie czternastu zawodnikow, jak na innych
siatkarskich turniejach, to prawdopodobnie na pokladzie samolotu do
Japonii znalazloby sie miejsce dla obu zawodnikow. Heynen musial jednak
skreslic jednego z nich. Padlo na Wojtaszka.
Polacy w niedziele zakonczyli udzial w Lidze Narodow, ktora byla
generalnym sprawdzianem przed wystepem w Tokio. Bialo-Czerwoni w
morderczym turnieju zdobyli srebrny medal, ulegajac w finale
reprezentacji Brazylii 1:3.
Kadra reprezentacji Polski na Igrzyska w Tokio:
Rozgrywajacy: Fabian Drzyzga, Grzegorz Lomacz
Przyjmujacy: Michal Kubiak, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Aleksander Sliwka
Srodkowi: Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski, Piotr Nowakowski
Atakujacy: Bartosz Kurek, Lukasz Kaczmarek
Libero: Pawel Zatorski
Rezerwowi: Tomasz Fornal (przyjmujacy), Norbert Huber (srodkowy)

PILKA NOZNA
-Kiedy odbeda sie wybory na prezesa PZPN? Kto zastapi Zbigniewa Bonka?
Lista kandydatow
Marek Kozminski i Cezary Kulesza to najpowazniejsi kandydaci do
zastapienia Zbigniewa Bonka na stanowisku prezesa PZPN. Kiedy odbeda sie
wybory? Kto jest faworytem?
9 lat panowania Zbigniewa Bonka
Zbigniew Boniek zostal wybrany na prezesa Polskiego Zwiazku Pilki Noznej
26 pazdziernika 2012 roku. Zastapil na tym stanowisku Grzegorza Lato.
Cztery lata pozniej zostal wybrany na druga kadencje, pokonujac
zdecydowana wiekszoscia glosow (99 do 16) Jozefa Wojciechowskiego.
Kadencja powinna zakonczyc sie w pazdzierniku 2020 roku, ale ze wzgledu
na wyjatkowe okolicznosci, jakim byla pandemia koronawirusa, urzedowanie
zostalo przedluzone o rok. W czasie panowania Zbigniewa Bonka
reprezentacja Polski osiagnela najwiekszy sukces w historii startow na
mistrzostwach Europy, jakim byl cwiercfinal Euro 2016, ale zaliczyla tez
duze wpadki – na mundialu 2018 oraz Euro 2020 druzyna z Robertem
Lewandowskim w skladzie nie wyszla z grupy.
Kozminski i Kulesza glownymi kandydatami
Po dwoch kadencjach Boniek opusci stanowisko. Kto go zastapi? Kandydatow
jest dwoch. Najpowazniejszym jest Marek Kozminski, byly reprezentant
Polski i pilkarz Serie A. Drugim Cezary Kulesza, byly prezes Jagiellonii
Bialystok, cieszacy sie poparciem klubow. Glowni kandydaci dzialaja w
zarzadzie zwiazku kierowanym przez Bonka, obaj sa wiceprezesami PZPN.
Marek Kozminski juz w lutym zapowiedzial chec kandydowania na stanowisko
prezesa PZPN. Kulesza przyjal inna taktyke i swoje plany zwiazane zwyborami
zapowiedzial dopiero kilka tygodni temu. Spekuluje sie, ze mogloby dojsc do
publicznej debaty pomiedzy oboma kandydatami, a transmisja mialaby byc
nadawana na antenie TVP. Jak na razie nie wiadomo, czy i kiedy moze dojsc
do bezposredniego starcia.
W mediach spekulowano, ze do walki o posade moga sie wlaczyc jeszcze
Radoslaw Michalski, Pawel Wojtala oraz Jerzy Dudek. Jesli nawet ktorys z
nich decyduje sie wystartowac w wyborach, bedzie mial minimalne szanse
na wygranie z dwojka faworytow.
Marek Kozminski ma 50 lat. Kariere pilkarska zaczal w Hutniku Krakow,
przez wiekszosc kariery wystepowal we Wloszech. Reprezentowal barwy
Udinese Calcio, Brescii Calcio oraz Ancony. Na koniec kariery zaliczyl
jeszcze epizody w greckim PAOK, a nastepnie trafil do Gornika Zabrze. W
reprezentacji Polski rozegral 45 meczow i zdobyl jednego gola. Od 2012
do 2016 byl wiceprezesem PZPN ds. zagranicznych, od 2016 wiceprezesem
PZPN ds. szkoleniowych.
Cezary Kulesza ma 59 lat. W swojej karierze pilkarskiej wystepowal w
Jagiellonii Bialystok, Gwardii Bialystok, Olimpii Zambrow, Mlawianki
Mlawa, MZKS Wasilkow i Supraslanki Suprasl. Od 2010 roku byl prezesem
Jagiellonii, w czasie jego rzadow klub zdobyl Puchar Polski i dwa razy
wywalczyl wicemistrzostwo Polski. Kulesza od 2012 roku jest czlonkiem
zarzadu PZPN, a od 2016 roku wiceprezesem PZPN ds. pilkarstwa
profesjonalnego.
Kiedy wybory na prezesa PZPN?
Nowego prezesa PZPN poznamy 18 sierpnia 2021 roku. Wowczas odbedzie sie
Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Delegatow PZPN. Ze wzgledu na
statut zwiazku Zbigniew Boniek nie mogl sie ubiegac o kolejna kadencje,
prezes moze sprawowac te urzad maksymalnie przez dwie kadencje.
Jak wyglada wybor prezesa PZPN?
Prezes Polskiego Zwiazku Pilki Noznej jest wybierany raz na cztery lata
przez Walne Zgromadzenie Delegatow. Mozna zdobyc maksymalnie 118 glosow,
poniewaz tylu jest delegatow. Najwiecej, bo az 60 glosow maja
Wojewodzkie Zwiazki Pilki Noznej, 50 glosow – stowarzyszone kluby
Ekstraklasy i I ligi, 3 – Stowarzyszenie Trenerow Pilki Noznej, 2 –
pilka nozna kobiet, 2 – futsal, 1 – Stowarzyszenie Sedziow Pilki Noznej.
Dotychczasowi prezesi PZPN:
1989-1991 – Jerzy Domanski
1991-1995 – Kazimierz Gorski
1995-1999 – Marian Dziurowicz
1999-2008 – Michal Listkiewicz
2008-2012 – Grzegorz Lato
od 2012 roku – Zbigniew Boniek

EURO 2020
Sobotnie mecze 1/8:
Amsterdam: Dania-Walia 4-0
Londyn: Wlochy-Austria 0-0 po dogrywce 2-1;

FORMULA 1
Dominacja Verstappena w Grand Prix Styrii. Hamilton bezsilny
Max Verstappen wykorzystal pole position i pewnie zwyciezyl w wyscigu o
Grand Prix Styrii Formuly 1. Reprezentant Red Bulla w pokonanym polu
pozostawil Lewisa Hamiltona. Podium uzupelnil partner Brytyjczyka z
ekipy Mercedesa – Valtteri Bottas.
Holenderski kierowca reprezentujacy barwy Red Bulla przez caly wyscigowy
weekend w Styrii znajdowal sie w fenomenalnej dyspozycji. Lider
klasyfikacji generalnej F1 do niedzielnego wyscigu startowal z pierwszej
pozycji i juz od startu zaczal dyktowac warunki rywalom. Kroku
Verstappenowi staral sie dotrzymywac Lewis Hamilton. Brytyjczyk nie byl
jednak w stanie sprostac tempu, ktore narzucil Verstappen.
W okolicach dwudziestego okrazenia przewaga Verstappena nad Hamiltonem
wynosila juz prawie 5 sekund. Siedmiokrotny mistrz swiata zmagal sie nie
tylko z fenomenalnie dysponowanym rywalem, ale i problemami z
samochodem. Na dwudziestym szostym okrazeniu Hamilton na jednym z
zakretow o maly wlos, a nie wylecial z toru, co bylo tylko woda na mlyn
dla krecacego coraz lepsze czasy Verstappena.
Za plecami lidera klasyfikacji generalnej F1 i Hamiltona trwala zazarta
walka o trzecia pozycje. Na dwudziestym siodmym okrazeniu do swoich
mechanikow zjechal Sergio Perez, a chwile pozniej w pit lane zjawil sie
takze Valtteri Bottas. Szybciej z wymiana ogumienia poradzili sobie
mechanicy Mercedesa, co pozwolilo finskiemu kierowcy wyprzedzic
Meksykanina reprezentujacego Red Bulla. Bottas po kwalifikacjach zostal
ukarany przesunieciem o trzy pozycje do tylu i musial przebijac sie do
czolowki. Fin szybko odrabial jednak straty, a walke o miejsce na podium
z Perezem Mercedes rozstrzygnal na swoja korzysc dzieki znakomitej
postawie mechanikow w alei serwisowej.
Na trzydziestym „kolku” do pit lane z gigantyczna przewaga zjechal
liderujacy Max Verstappen. Ponad dwudziestosekundowa przewaga nad
Hamiltonem dala duzy komfort liderowi, ktory na torze pojawil sie z
powrotem, majac ponad cztery sekundy zaliczki nad Brytyjczykiem.
Pech nie opuscil w trakcie wyscigu kierowcow Williamsa. Na czterdziestym
okrazeniu swoj udzial w Grand Prix Styrii zakonczyl George Russell. W
brytyjskim kierowcy szefostwo ekipy z Grove wiazalo ogromne nadzieje na
pierwsza zdobycz punktowa w tegorocznym sezonie F1. 23-letni kierowca na
poczatku wyscigu radzil sobie znakomicie, plasujac sie na wysokiej osmej
pozycji w stawce. Niestety, Russell zaliczyl przygode w alei serwisowej
i ze wzgledu na problemy z samochodem musial zakonczyc rywalizacje.
Drugi z kierowcow Williamsa – Nicholas Latifi byl natomiast tylko tlem i
wyscig ukonczyl ostatecznie na siedemnastej lokacie.
Podczas wyscigu duza walecznoscia wykazal sie Charles Leclerc. Na
dwadziescia okrazen przed meta kierowca Ferrari znalazl sposob na
Sebastiana Vettela i wskoczyl tym samym do pierwszej „dziesiatki”.
Kierowca rodem z Monako sukcesywnie pial sie w gore klasyfikacji. Po
szesciu kolejnych okrazeniach jego wyzszosc musial uznac Fernando
Alonso, a po szescdziesiatym „kolku” Leclerc znalazl sie juz na siodmej
pozycji, gdy nie sprostal mu Lance Stroll.
Zdecydowanie wiecej emocji i walki ogladalismy za plecami Verstappena,
ktory konsekwentnie z kazdym okrazeniem zblizal sie do koncowego
triumfu. Hamilton, choc dwoil sie i troil za kierownica Mercedesa, nie
byl w stanie zniwelowac straty do kierowcy Red Bulla.
Broni w walce o miejsce na „pudle” nie skladal Sergio Perez, ktory na
piecdziesiatym piatym „kolku” ponownie odwiedzil mechanikow i zmienil
opony. Przynioslo to znakomite efekty, bo dwa okrazenia pozniej drugi z
kierowcow Red Bulla wykrecil najlepszy czas i przewaga Bottasa zaczela
topniec. Perez na jednym okrazeniu potrafil odrabiac nawet dwie sekundy
do Fina, ale kierowcy Red Bulla zabraklo czasu, by wydrzec Bottasowi
miejsce na najnizszym stopniu podium.
Do konca wyscigu Verstappen nie wypuscil juz z rak zwyciestwa i w Grand
Prix Styrii po raz czwarty w tym sezonie Formuly 1, jako pierwszy ujrzal
„szachownice”. Dla holenderskiego kierowcy reprezentujacego barwy Red
Bulla bylo to juz czternaste zwyciestwo w karierze na torach Formuly 1.
Drugi na mecie zameldowal sie Hamilton ze strata blisko trzydziestu
szesciu sekund, a trzecia pozycja przypadla w udziale Valtteriemu Bottasowi.
Na otarcie lez Hamilton wykrecil najlepszy czas okrazenia i otrzymal
dodatkowy punkt.
W klasyfikacji generalnej Verstappen powiekszyl swoja przewage nad
kierowca Mercedesa do szesnastu oczek. Verstappen w osmiu tegorocznych
wyscigach uzbieral w swoim dorobku 156 punktow.

TENIS
-Iga Swiatek w poniedzialek rozpocznie gre w Wimbledonie. Jak poradzi sobie
na trawie?
Rozstawiona z numerem siodmym Iga Swiatek jako jedyna z trojga polskich
singlistow rozpocznie w poniedzialek udzial w wielkoszlemowym
Wimbledonie. Pod koniec pierwszego dnia rywalizacji tenisistka z Raszyna
zmierzy sie z doswiadczona Tajwanka Su-Wei Hsieh.
20-letnia Polka podkreslala nieraz w ostatnich tygodniach, ze – majac
swiadomosc braku doswiadczenia w grze na kortach trawiastych – do startu
w Londynie przystapi bez presji i oczekiwan. Co prawda wystapi z
„siodemka” i jest triumfatorka juniorskiej edycji tej imprezy sprzed
trzech lat, ale na tej nawierzchni rozegrala jako seniorka lacznie
zaledwie osiem meczow.
Przed tegorocznym Wimbledonem zaliczyla tylko jeden wystep na trawie – w
tym tygodniu w zawodach WTA w Eastbourne. W pierwszej rundzie dosc dlugo
sie meczyla, ale jeszcze udalo sie jej wygrac, w drugiej przegrala po
kolejnym trzysetowym spotkaniu.
– Przewaznie nie patrze na rankingi. Wlasciwie w przypadku nawierzchni
trawiastej jest jakby osobny ranking. Wiadomo, kto gra dobrze na niej i
przewaznie wiadomo, komu idzie na niej kiepsko. Choc jestem rozstawiona
z „siodemka”, to nie nakladam na siebie wiekszej presji, bo wiem, ze nie
mam doswiadczenia. (…) To wazna czesc sezonu, ale istotniejsze jest
dla mnie, by sie uczyc, a nie dotrzec daleko. Bo uwazam, ze praca, ktora
zamierzam tutaj wykonac, da rezultaty za kilka lat – zaznaczyla
triumfatorka ubieglorocznego French Open.
Doswiadczenia nie brakuje za to Hsieh. Bedaca 66. rakieta swiata
tenisistka po raz 12. wystapi w glownej drabince Wimbledonu w singlu.
Dodatkowo wygrala go dwukrotnie w deblu (2013, 2019). 35-letnia Azjatka
od lat z powodzeniem laczy starty w obu konkurencjach. W drugiej z nich
lacznie wywalczyla trzy tytuly wielkoszlemowe. W singlu w zmaganiach tej
rangi jej najlepszym wynikiem jest cwiercfinal tegorocznego Australian
Open. W Londynie w 2018 roku odpadla runde wczesniej.
Tajwanka prezentuje trudny dla rywalek tenis i nieraz w przeszlosci
sprawiala niespodzianki, eliminujac faworytki.
– Jest nieprzewidywalna, wiec musze byc zawsze gotowa. Sa zawodniczki,
ktore potrafia grac regularnie, ona zas czasem wpada na szalone pomysly,
co jest swietne. Dlatego tak fajnie sie oglada jej gre, ale to trudne
dla osoby bedacej po drugiej stronie siatki – przyznala podopieczna
trenera Piotra Sierzputowskiego.
Ze Hsieh zmierzy sie po raz drugi w singlu. W drugiej rundzie
poprzedniej edycji French Open pewnie wygrala. Trafily na siebie tez w
tym sezonie na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa, ale w deblu.
Swiatek i Amerykanka Bethanie Mattek-Sands wyeliminowaly w 1/8 finalu
bedace turniejowymi „jedynkami” Tajwanke i Belgijke Elise Mertens, choc
w trzecim, decydujacym secie przegrywaly juz 1:5.
– Gralam przeciwko niej na korcie ziemnym. Mysle, ze tutaj bedzie
inaczej. Z pewnoscia pomocne bedzie, jesli bede bardzo nisko na nogach.
Pamietam, ze juz rywalizujac z nia w Paryzu, tak robilam. Tutaj
prawdopodobnie zejde jeszcze nizej. To bedzie trudny mecz. Jesli bede w
stanie grac swoje i znajde odpowiedni rytm, jesli bede szla do pilki i
nie bede sie zbyt czesto spozniac do jej zagran, to mysle, ze jestem w
stanie wygrac. Zobaczymy, jak bedzie, ale na pewno spore wyzwanie przede
mna – podsumowala Polka.
Ich poniedzialkowy pojedynek wyznaczono jako trzeci, ostatni na korcie
nr 1, drugim co do wielkosci obiekcie kompleksu All England Lawn Tennis
and Croquet Club. Rozpocznie sie prawdopodobnie poznym popoludniem lub
pod wieczor.
We wtorek do rywalizacji wlaczy sie pozostala dwojka polskich singlistow
– rozstawiony z „14” Hubert Hurkacz i Magda Linette.

LEKKOATLETYKA
Adam Kszczot, jedna z najwiekszych gwiazd polskiej lekkoatletyki, nie
stawil sie na starcie biegu na 800 m w mistrzostwach Polski i nie
pojedzie do Tokio. Na igrzyskach w biegu na 800 m wystartuja Patryk
Dobek, Mateusz Borkowski i – prawdopodobnie – Marcin Lewandowski
Nie wiadomo, dlaczego Kszczot nie wystartowal w biegu na 800 m na
mistrzostwach Polski w Poznaniu. Przez telefon powiedzial tylko, ze w
poniedzialek opublikuje oswiadczenie. Z jego glosu wynikalo, ze cieszy
sie zyciem, zwyklym zyciem.
Jesli chodzi o sport, wiadomo, ze ma slaba forme i w tym sezonie jest
dopiero siodmym zawodnikiem w Polsce (z czasem 1.47,20). Jeszcze kilka
dni temu – po Memoriale Kusocinskiego, w ktorym zajal 13. miejsce –
mowil, ze jest zdruzgotany swoja dyspozycja.
Nieobecnosc na mistrzostwach w Poznaniu ma dla 31-letniego Kszczota
powazne konsekwencje, gdyz od dawna wiadomo bylo, ze warunkiem startu w
igrzyskach – oprocz minimum kwalifikacyjnego – jest zajecie miejsca na
podium mistrzostw Polski. Minimum kwalifikacyjne ma az pieciu zawodnikow
biegajacych na 800 m, a na igrzyska moze jechac tylko trzech.
– Nie wystartowal w mistrzostwach Polski, a byl to wystep obligatoryjny.
Zatem nie bedzie raczej brany pod uwage, jesli chodzi o start w
igrzyskach. Akurat w tej konkurencji mamy z kogo wybierac, wiec nie ma
az tak duzego problemu – powiedzial w TVP Sport Tomasz Majewski,
wiceprezes Polskiego Zwiazku Lekkiej Atletyki. Slowo „raczej” jest
znaczace, sugeruje wahanie. Jest ono zrozumiale: mowa bowiem o
dwukrotnym wicemistrzu swiata, halowym mistrzu swiata i jednej z
najwiekszych gwiazd polskiej lekkoatletyki.
– Na igrzyska pojada Dobek i Borkowski, zwiazek zaproponuje Polskiemu
Komitetowi Olimpijskiemu rowniez Marcina Lewandowskiego jako zawodnika
biegnacego na 1500 m i 800 m – powiedzial „Wyborczej” stanowczo glowny
trener biegow w PZLA Zbigniew Rolbiecki.
Ostatni rok byl bardzo trudny dla Kszczota. Po rozstaniu sie z trenerem
Zbigniewem Krolem (krakowski szkoleniowiec pracuje obecnie z Patrykiem
Dobkiem) probowal pracowac z Tomaszem Lewandowskim, starszym bratem
Marcina. Ten jednak nie porozumial sie z PZLA w sprawie warunkow
wspolpracy. Przez pewien czas Kszczota trenowal oprocz Lewandowskiego
rowniez Piotr Rostkowski. A po definitywnym rozstaniu z Lewandowskim juz
sam Rostkowski.
Kszczot trenowal do olimpijskiego startu bardzo sumiennie – wyjechal do
Kenii i Font Romeu, korzystal tam z warunkow wysokogorskich. Pracowal w
Zakopanem i w Warszawie, rowniez wykorzystujac specjalistyczny sprzet
imitujacy warunki wysokogorskie. Ale nic to nie dalo. Dzis Kszczot ma
194. wynik na swiecie na 800 m. A Patryk Dobek – drugi.
W Poznaniu Marcin Lewandowski zdobyl tytul mistrza Polski w biegu na
1500 m, a na 800 m nie wystartowal. Lewandowski osiagnal minimum
kwalifikacyjne w obydwu konkurencjach, otrzymal „zwolnienie” z
obligatoryjnego biegu od zarzadu PZLA, gdy okazalo sie, ze w
eliminacjach na 800 m wystartuje tylko dwoch zawodnikow z minimum
kwalifikacyjnym do igrzysk, czyli nie odbeda sie wewnetrzne kwalifikacje.
Program olimpijski pozwoli mu na start na obu dystansach. Moze tez – juz
w Tokio – z ktoregos na pewnym etapie zrezygnowac. Halowy mistrz Europy
Patryk Dobek – biegacz, ktory zmienil konkurencje z 400 m ppl. zaledwie
w listopadzie – oczywiscie rowniez ma kwalifikacje i jest nowym mistrzem
Polski. W Poznaniu fantastycznym finiszem wyprzedzil Borkowskiego i
zdobyl swoj osmy tytul mistrza Polski, ale pierwszy na 800 m, poprzednio
triumfowal na 400 ppl.
Lepszym czasem niz Borkowski legitymuje sie wybitnie utalentowany junior
Krzysztof Roznicki, ale i on nie wystartowal w Poznaniu, gdyz wspolnie z
trenerem Krzysztofem Krolem uznali, ze lepiej bedzie dla przyszlosci
biegacza skupic sie na startach juniorskich.

ZUZEL
EKSTRALIGA ZUZLOWA
IX kolejka
11 czerwca 2021 (piatek)
Torun – Wroclaw 36:54
Leszno – Czestochowa 47:43
13 czerwca 2021 (niedziela)
Grudziadz – Zielona Gora 45:45
20 czerwca 2021 (niedziela)
Lublin – Gorzow 46:43
X kolejka
25 czerwca 2021 (piatek)
Torun – Leszno 41:49
Gorzow – Grudziadz 49:41
27 czerwca 2021 (niedziela)
Zielona Gora – Czestochowa 44:46
Wroclaw – Lublin 51:39
1.Gorzow 17pkt
2.Wroclaw 16pkt
3.Leszno 14pkt
4.Czestochowa 14pkt
5.Lublin 13pkt
6.Zielona Gora 6pkt
7.Torun 5pkt
8.Grudziadz 4pkt

I LIGA ZUZLOWA
X runda
20 czerwca 2021 (niedziela)
Tarnow – Rybnik 38:52
Gniezno – Bydgoszcz 44:46
Ostrow Wlkp. – Lodz 45:45
Gdansk – Krosno 50:40
I runda
25 czerwca 2021 (piatek)
Gniezno – Lodz 59:31
III runda
27 czerwca 2021 (niedziela)
Rybnik – Ostrow Wlkp. 39:51
VII runda 27 czerwca 2021 (niedziela)
Lodz – Bydgoszcz 51:39
1.Ostrow Wlkp. 17pkt
2.Rybnik 16pkt
3.Krosno 16pkt
4.Gdansk 14pkt
5.Lodz 10pkt
6.Bydgoszcz 8pkt
7.Gniezno 8pkt
8.Tarnow 0pkt

Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *