Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 23 sierpnia 2020

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVII nr 222 (5481) 23 sierpnia 2020 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
PILKA NOZNA
EKSTRAKLASA
1 KOLEJKA
Cracovia-Pogon Szczecin 2-1
Rakow Czestochowa-Legia Warszawa 1-2
Slask Wroclaw-Piast Gliwice 2-0
Wisla Plock-Stal Mielec 1-1
Zaglebie Lubin-Lech Poznan 2-1
Warta Poznan-Lechia Gdansk 0-1
Gornik Zabrze-Podbeskidzie Bielsko-Biala 4-2
W poniedzialek Jagiellonia Bialystok-Wisla Krakow

-Pilkarze Pogoni Szczecin nie zalicza inauguracji PKO Ekstraklasy
2020/21 do udanych. Portowcy przegrali w pierwszym meczu sezonu z
Cracovia na jej boisku 1:2. Jako pierwsi wyszli na prowadzenie, ale
utrzymali je tylko przez minute.
– Bardzo chetnie zagralibysmy mecz w Pucharze Polski, tak samo jezeli
chodzi o treningi, ktore nam uciekly. Najwazniejsze jest teraz dobrze
zaczac sezon – mowil przed meczem trener Pogoni, Kosta Runjaic. – Sukces
to kwestia definicji. Jestesmy zadowoleni z rozwoju druzyny.
Trener Runjaic poslal w Krakowie jednego nowego zawodnika w pierwszym
skladzie. Byl to Michal Kucharczyk, ktory zwlaszcza w pierwszej polowie
mogl sie podobac. Ladnie zabieral sie z pilka, mial celne dosrodkowania
i oddal jeden grozny strzal obok slupka. Na bramke Cracovii uderzal
takze Matynia, ale to bylo zdecydowanie zbyt malo, by objac prowadzenie.
Z drugiej strony Cracovia takze miala swoje momenty i bywala grozna pod
bramka. Obie druzyny nie mogly wiec narzekac na remis w przerwie, bo byl
on sprawiedliwy
– Nie byla to dobra polowa w naszym wykonaniu, w drugiej musimy przejac
inicjatywe, wyciagnac wnioski i wyjsc na Cracovie troche inaczej – mowil
w przerwie pomocnik Pogoni, Sebastian Kowalczyk.
W 57. minucie niezla akcja Pogoni zakonczyla sie rajdem Adama
Fraczczaka, a jego podanie zostalo zablokowane. Z rzutu roznego
centrowal Damian Dabrowski, a kapitan Portowcow urwal sie obroncy i
ladnym szczupakiem z bliska trafil do siatki Cracovii.
Po minucie gospodarze odrobili straty. Centrowal Hanca, a z bliska
wydawalo sie, ze do siatki trafi Rivaldinho. Jego strzal w fantastyczny
sposob obronil jeszcze Dante Stipica, kierujac pilke na poprzeczke.
Wobec dobitki z najblizszej odleglosci Marcosa Alvareza byl bezradny.
Pogon wygladala jak bokser, slaniajacy siena nogach. Zwlaszcza po golu
na 2:1. Blad Mariusza Malca wykorzystal Alvarez, ktory idealnie wylozyl
pilke Hance, a ten mocnym strzalem pokonal Stipice. W 65. minucie trener
Runjaic dokonal pierwszej zmiany. Sciagnal Macieja Zurawskiego i wstawil
innego mlodziezowca Kacpra Smolinskiego. Za chwile na boisku pojawili
sie Alexander Gorgon oraz Pawel Cibicki (na lawke usiedli Kamil Drygas i
Michal Kucharczyk).
W 74. minucie niesmialy strzal Cibickiego, ale bez szans na powodzenie.
W ostatnich minutach na boisku pojawili sie jeszcze mlodzi Hubert Turski
i Mariusz Fornalczyk, a Pogon przeszla na gre trojka srodkowych
obroncow. Duza liczba ofensywnych zawodnikow nie przelozyla sie jednak
na sytuacje dla gosci ze Szczecina. To dalej Cracovia byla zespolem
grozniejszym, zwlaszcza po szybkich kontrach.
Pogon: Stipica – Zech, Triantafyllopoulos, Malec, Matynia (83
Fornalczyk) – Kowalczyk, Drygas (68 Gorgon), Zurawski (64 Smolinski),
Dabrowski (84 Turski), Kucharczyk (68 Cibicki) – Fraczczak.

-Podopieczni trenera Piotra Stokowca maja za soba dwa mecze i oba
wygrane. Najpierw nad Stala Stalowa Wola w Fortunie Pucharze Polski i
teraz ligowy nad Warta. W obu nie stracili gola.
Szkoleniowiec gdanskiego zespolu przekonuje, ze druzyna na razie jest w
fazie przygotowan, bo tych tak naprawde Lechia nie miala. W Grodzisku
Wielkopolskim nie zagral jeszcze Kenny Saief. Pilkarz w piatek zostal
oficjalnie wypozyczony przez gdanski klub z Anderlechtu Bruksela, ale na
razie trenuje indywidualnie. W spotkaniu z Jagiellonia w poprzednim
sezonie doznal kontuzji i mial po niej okolo miesieczna przerwe. Trzeba
sie troche uzbroic w cierpliwosc zanim pojawi sie na boisku. Wkrotce
powinien jednak dolaczyc do treningow z calym zespolem.
– Nasz okres przygotowawczy potrwa pewnie jeszcze miesiac. Jestesmy
dopiero na tygodniowym wprowadzeniu, a poniewaz w srode mielismy mecz w
Pucharze Polski, a teraz gralismy z Warta, to nie moglismy zaaplikowac
zawodnikom zbyt duzych obciazen – mowil przed meczem trener Stokowiec.
Sztab szkoleniowy pokazal, ze ma mowy pomysl na zespol, ale potrzeba
czasu, zeby to zaczelo funkcjonowac. Dochodzilo do duzej zmiennosci
pozycji, a zawodnicy wymieniali sie zarowno w srodku pola, jak i w
ataku. Z jednej strony zmiana systemu mogla kosztowac Lechie strate
punktow w starciu z beniaminkiem, a z drugiej strony nie ma meczow
sparingowych i trener Stokowiec moze testowac inne granie tylko podczas
meczow ligowych. Bralo sie z tego sporo nieporozumien, ale widac bylo
tez mniej dynamiki w poczynaniach bialo-zielonych. W podstawowym
skladzie znalazlo sie miejsce dla dwoch najlepszych strzelcow zespolu,
czy Flavio Paixao i Lukasza Zwolinskiego, ale to w zaden sposob nie
przelozylo sie na wieksze zagrozenie pod bramka rywali. To Warta byla
bardziej aktywna i robila na boisku znacznie wiecej, aby strzelic gola.
Po strzale Mariusza Rybickiego musial interweniowac Dusan Kuciak, a po
dobrej akcji gospodarzy Robert Janicki trafil w slupek. Lechia byla
pasywna i w pierwszej polowie nie oddala strzalu na bramke gospodarzy.
Kompletnie niewidoczny byl Maciej Gajos, niczym nie blyszczal Jaroslav
Mihalik, a i Flavio powinien prezentowac sie zdecydowanie lepiej.
Pozostaje miec nadzieje, ze na tym etapie druzyna moze prezentowac sie w
taki sposob, a wspolna praca – takze w zblizajacej sie przerwie na mecze
reprezentacji – podniesie w znaczny sposob poziom gry gdanskiego zespolu.
Lechia do drugiej polowy przystapila bez zmian z wyjatkiem, ze pozycjami
zamienili sie Mihalik i Paixao. To jednak nie spowodowalo wcale lepszej
gry bialo-zielonych. Gra byla rozczarowujaca na tle ligowego beniaminka.
W 56 minucie grozny strzal oddal Jakub Kielb, ale znowu dobrze spisal
sie Kuciak. Lechia nie raz w przeszlosci pokazala, ze potrafi
rozstrzygnac losy spotkania jedna akcja i tak bylo wlasnie w Grodzisku
Wielkopolskim. W 66 minucie z rzut wolnego dosrodkowal Rafal Pietrzak, w
polu karnym pilke przytomnie wycofal Michal Nalepa, a pierwszego
ligowego gola dla Lechii w tym sezonie strzelil Zwolinski. Po zdobyciu
bramki przez bialo-zielonych z pilkarzy Warty na moment uszlo powietrze,
ale w koncowce znowu mocniej zaatakowali, aby uratowac chociaz jeden
punkt. Od 81 minuty gospodarze musieli radzic sobie w oslabieniu, bo
czerwona kartka – za dwie zolte – ukarany zostal Michal Jakobowski. Co
ciekawe, obie zolte kartki otrzymal za proby wymuszenia rzutow karnych,
ale prowadzacy mecz Szymon Marciniak nie dal sie nabrac na te proby.
Grajaca w oslabieniu Warta walczyla do konca. Grozny strzal oddal Michal
Kuzimski, wychowanek Unii Tczew, ale Kuciak odbil pilke. Jeszcze w samej
koncowce bylo zamieszanie w polu karnym, ale wszystko skonczylo sie
dobrze dla bialo-zielonych.
Warta miala slupek, oddala dziesiec strzalow, a w tym piec celnych przy
czterech probach Lechii i tylko jednym strzale celnym. Jednak wlasnie to
trafienie Zwolinskiego bylo na wage jakze cennych trzech punktow.
– Liczylismy, ze uda nam sie zdobyc punkty na inauguracje sezonu.
Mielismy kilka fajnych sytuacji, zaprezentowalismy sie niezle, ale jak
spojrzymy na wynik koncowy, to jestesmy smutni. Mysle, ze nie
zasluzylismy na porazke w tym meczu – ocenil Lukasz Tralka, pomocnik Warty.

-Liga kontra koronawirus .
W Ekstraklasie zaczyna sie ligowy sezon, w ktorym dla kazdej druzyny
najtrudniejszym rywalem jest koronawirus. Jego akcji nie przerwie zaden
gwizdek sedziego, bo jego nie obowiazuja zadne zasady – podkresla Antoni
Bugajski w felietonie z cyklu „Liga Pod Cisnieniem”.
Niby byl juz czas w koncowce poprzednich rozgrywek, aby do kopania pilki
w warunkach pandemii sie przyzwyczaic, ale to niepewna umiejetnosc.
Tutaj nie ma madrego, a zycie co rusz zaskakuje. Oczywiscie staramy sie
wyciagac wnioski z bledow, najlepiej cudzych. W Slasku Wroclaw trzech
pilkarzy na dwa tygodnie przed startem ligi wybralo sie do publicznego
lokalu w centrum miasta, lamiac zasady sportowej izolacji. Wykazali sie
brakiem wyobrazni na poziomie elementarnym. Co z tego, ze klub wprowadza
procedury, stara sie byc bardziej przezorny i przewidujacy niz Zespol
Medyczny PZPN i Sanepid razem wziete. Zawsze znajdzie sie ktos, kto
uzna, ze z tymi regulami to gruba przesada, a ludzie maja prawo
normalnie zyc i bawic sie. Pewnie, ze maja – tylko w takiej sytuacji nie
wolno im grac w zawodowej lidze. To takze wielki przywilej. Cos za cos.
*****
Zapomniala o tym wspomniana trojca, ktora kilka dni temu swoja absencja
mocno oslabila Slask w meczu 1/32 finalu Pucharu Polski z LKS.
Wroclawianie przegrali w rzutach karnych, wylozyli sie juz na pierwszej
przeszkodzie, a wiec stracili szanse zarobku na wystepach w kolejnych
rundach. Dzialacze nieobecnym powinni wystawic slony rachunek. A
przeciez w tym samym Slasku sa pilkarze, ktorzy powaznie traktuja swoje
obowiazki. Na przyklad jeden z nich, chodzi o bardziej doswiadczonego –
jak sie okazuje nie tylko pilkarsko, ale rowniez pod wzgledem madrosci
zyciowej – mial zaproszenie na spotkanie od dobrego kumpla, zreszta
bylego pilkarza z Oporowskiej, ktory wlasnie wrocil z wczasow nad
morzem. Obecny zawodnik Slaska odmowil, bo przeciez zaczyna sie sezon, a
koronawirus nie spi. Do tego samego Slaska niedawno na sparing mial
przyjechac zawodnik X. Klub poprosil go, by najpierw sie zbadal. Okazalo
sie, ze bezobjawowo choruje na COVID-19.
*****
Koronawirus czai sie za rogiem i atakuje naiwne ofiary. Trzeba miec
minimum odpowiedzialnosci za siebie i kolegow. Trzej przyjaciele ze
Slaska jej nie mieli i okazalo sie, ze jeden z ich jest zarazony. Coz za
historia z moralem! Dydaktyzm w najczystszej postaci. I to jest wlasnie
lekcja, z ktorej calymi garsciami powinni czerpac wszyscy zawodnicy,
pracownicy klubow i sedziowie PKO Ekstraklasy. Kazdy z was zdaje egzamin
dojrzalosci. Jezeli chcecie, zeby sezon trwal 30 kolejek, musicie byc
rozsadniejsi niz chlopaki ze Slaska.
Osobna sprawa to obowiazkowe ukrywanie nazwisk pilkarzy, u ktorych
stwierdzono pozytywny wynik testow na COVID. Ze niby kazdy ma prawo to
utajniania prywatnych informacji o chorobie, wiec pilkarz rowniez. W
takim razie dziwne, ze do tych zasad nie stosuja sie politycy. Nie tylko
ze blyskawicznie poznajemy nazwiska zakazonych, to jeszcze oni sami
pokazuja sie publicznie i chetnie o swojej chorobie opowiadaja. I
slusznie – moze ludzie zdrowi beda bardziej uwazac, zeby sie nie narazic.
Ale w przypadku pilkarzy robi sie bezsensowna tajemnice. Bezsensowna –
bo na przyklad kibice Slaska zobacza w sobote, ktorego z
niekontuzjowanych podstawowych zawodnikow zabraknie w kadrze meczowej. A
jesli ich bedzie kilku, niepotrzebnie cien podejrzen spadnie na paru
zdrowych…

1/32 Puchar Polski
Sandecja Nowy Sacz-Rakow Czestochowa,przelozony
Swit Nowy Dwor-Zaglebie Lubin 1-3
Lechia Zielona Gora-Swit Skolwin 1-4
Sleza Wroclaw-Wigry Suwalki 2-1
Gornik Zabrze-Jagiellonia Bialystok 3-1
Ruch Wysokie Mazowieckie-Znicz Pruszkow 0-2
Jaguar Gdansk-Puszcza Niepolomice 1-4
Belchatow-Legia Warszawa 1-6
Pniowek Pawlowice Slaskie-Sokol Ostroda 2-3
Unia Skierniewice-Widzew Lodz 0-4
Unia Janikowo-Zaglebie Sosnowiec 1-0
Polonia Nysa-Gornik Leczna, przelozony
Karpaty Krosno-Stal Mielec 0-2
KKS Kalisz-Korona Kielce 2-0
Resovia Rzeszow-Piast Gliwice 0-4
Tychy-Wisla Plock 1-2
KSZO Ostrowiec-Wisla Krakow 2-1
Odra Opole-Lech Poznan 1-2
Orleta Radzyn Podlaski-Pogon Siedlce, przelozony
Blekitni Stargard-Warta Poznan 3-4 po dogrywce
Podhale Nowy Trag-Pogon Szczecin, przelozony
Chrobry Glogow-Cracovia 1-2 po dogrywce
LKS Lodz-Slask Wroclaw 2-2 k.(4-1).
Stal Stalowa Wola-Lechia Gdansk 0-4
Chojniczanka-Olimpia Elblag 1-0
Olimpia Grudziadz-Lech II Poznan 2-0
Garbarnia Krakow-Katowice 1-0
Stomil Olsztyn-Jastrzebie 2-3
Radomiak-Miedz Legnica 4-0
Gornik Polkowice-Arka Gdynia 0-5
Bytovia-Nieciecza 0-4

ZUZEL
Runda Zasadnicza:
X runda
14 sierpnia 2020 (piatek)
Gorzow – Rybnik 52:38
Lublin – Leszno 50:40
16 sierpnia 2020 (niedziela)
Wroclaw – Czestochowa 45:45
Grudziadz – Zielona Gora 43:47
XI runda
21 sierpnia 2020 (piatek)
Leszno – Grudziadz 60:30
Czestochowa – Gorzow; przelozony.
23 sierpnia 2020 (niedziela)
Zielona Gora – Wroclaw, zakonczony po zamknieciu gazetki.
Rybnik – Lublin 38:52
1.Leszno 22pkt
2.Zielona Gora 17pkt
3.Lublin 16pkt
4.Czestochowa 13pkt
5.Wroclaw 11pkt
6.Gorzow 9pkt
7.Grudziadz 8pkt
8.Rybnik 2pkt
-Ekstraligo skoncz z samowolka! Czas uderzyc piescia w stol!
Ekstraliga po raz kolejny ma problem. W piatek w najlepszej zuzlowej
lidze swiata znow doszlo do skandalu. W Czestochowie nie padalo od
kilkudziesieciu godzin, a mimo to w porze meczu Eltrox Wlokniarza z Moje
Bermudy Stala Gorzow tor przypominal chinskie pole ryzowe. Fani sportu
musieli z bolem serca przelaczyc swe odbiorniki na final pilkarskiego
Pucharu Europy. Tam byl normalna sportowa rywalizacja, a nie kabaret.
We wtorek sprawa zajmie sie Komisja Odwolawcza Ligi i dobrego orzeczenia
w tej sprawie nie bedzie. Powtorzenie meczu bedzie „zielonym swiatlem”
na dalsza samowolke, a walkower wywola dyskusje dlaczego podobnego
rozwiazania nie zastosowano chociazby przy pozarze rozdzielni w Gorzowie
czy „dwoch dziurkach” w Grudziadzu.
Tak to jednak jest, gdy sie pozwala wejsc sobie na glowe.
PGE Ekstraliga w ostatnich latach byla dla klubowych dzialaczy za dobra.
Dbajac o dobra marke produktu pozwolila sie wodzic prezesom za nos.
Wszyscy robia sobie jaja z centrali, bo wiedza, ze ta „cojones” nie
pokaze, nie uderzy piescia w stol, a co najwyzej pogrozi palcem, albo da
kary w zawieszeniu, ktore potem po cichu i tak skroci lub anuluje.
W tym roku PGE Ekstraliga (z powodu pandemii koronawirusa) miala
nieprawdopodobna szanse by pokazac swoj produkt swiatu, by wzbudzic soba
zainteresowanie nie tylko w Polsce. Tymczasem prezesi klubow maja to w
d…, dbajac tylko o wlasne interesy. Kazdy ciagnie wozek w swoja
strone. Szef zuzlowej Ekstraligi Wojciech Stepniewski ma tego
swiadomosc. Wspominal o tym w wywiadzie po poprzednim „kabarecie”, czyli
meczu MrGarden GKM-u z Moje Bermudy Stala Gorzow, ale zadnych
zdecydowanych reakcji nie bylo. Ucierpieli tylko sedzia Remigiusz
Substyk (odsunieto go od prowadzenia spotkan) i dziennikarz Michal
Lopacinski. Dlaczego? Bo oburzone jego „zgryzliwymi” komentarzami w
studio wladze MrGarden GKM-u zazadaly od nSport+ jego zawieszenia (przez
miesiac nie moze pojawiac sie przy transmisjach zuzlowych).
No tak, bo przeciez zawsze winni sa dziennikarze i cyklisci, a w
klubach…. zero samokrytyki i sami niewinni!
W 2016 roku cala Polska widziala jak gorzowianie spreparowali tor na
final w Get Well Torun. I co? Trener Stanislaw Chomski dostal kare
zawieszenia… w zawieszeniu i to na okres zimowy, gdy meczow zuzlowych
sie nie rozgrywa. Potem w 2018 roku byla recydywa – zalany drugi luk
podczas spotkania z Wlokniarzem Czestochowa i co? Znow zawieszenie w
zawieszeniu.
We Wroclawiu notorycznie na 4 godziny przed zawodami, a czasem tez na
dwie, tor jest nieregulaminowy i co? Zawieszenia w zawieszeniu, a jak
juz nie w zawieszeniu, to nagle sie okazuje, ze osoba, ktora zawsze
przygotowuje tor na Stadionie Olimpijskim, akurat pelnila w tym dniu
zupelnie inna funkcje.
Zreszta kluby nawet z zawieszenia nic sobie nie robia. Jak w 2019 roku
od prowadzenia zespolu na trzy spotkania odsuniety zostal trener Betard
Sparty Wroclaw Dariusz Sledz to co? W normalnym swiecie pokornie
usiadlby na trybunach lub obejrzal mecze w telewizji, ale nie w polskim
zuzlu! W nim Sledz nadal wykonywal swe obowiazki. Tylko w innej
koszulce…. mechanika Vaclava Milika.
Przyklady absurdow mozna mnozyc. Nawet z instytucji „goscia”, ktora
miala byc recepta na zarazenia COVID-19, prezesi klubow zrobili sobie kpine!
A zna ktos moze odpowiedzi na pytania: ile razy Betard Sparta rozlozyla
slynna plandeke, chroniaca przed deszczem, ktora jej zakupila PGE
Ekstraliga? Ile razy za nieregulaminowe tory ukarani zostali prezesi,
chociaz powszechnie wiadomo, ze to oni wywieraja na toromistrzow i
trenerow najwieksza presje? Czesc z nich wtraca sie nawet w ustalanie
skladow, zamiast siedziec z tylkami na trybunach!
PGE Ekstraligo. Kluby maja cie w glebokim powazaniu, smieja ci sie i
pluja ci w twarz, a ty mowisz, ze… pada deszcz, bo boisz sie, ze
produkt sie zepsuje. Pobudka! Bolesna prawda jest taka, ze on juz jest
zepsuty i to mocno.
Wladze polskiego zuzla. Dopoki bedziecie pozwalali na samowolke w
przygotowaniu torow, dosypywanie nawierzchni po kryjomu; dopoki
bedziecie tolerowali kontrakty na 151 zlotych za punkt i umowy
sponsorskie pod stolem, dopoki prosty element wyscigu jakim jest start
bedzie zalezal od mikroruchow, zamiast czytelnej reguly – nie dotknal
tasmy, wiec jedziemy; dopoki nie bedzie normalnych kontroli sprzetu i
paliwa przed wszystkimi meczami; dopoty beda wrota otwarte na kombinacje
i partykularne interesy.
Czas pudrowania i umywania rak juz dawno powinien sie skonczyc!

1 Liga Zuzlowa na sezon 2020:
Runda Zasadnicza:
VII runda
15 sierpien 2020 (sobota)
Tarnow – Lodz 39:49
16 sierpien 2020 (niedziela)
Gniezno – Daugavpils 48:31
Gdansk – Ostrow Wlkp. 51:38
17 sierpien 2020 (poniedzialek)
Bydgoszcz – Torun 35:55
VIII runda
22 sierpien 2020 (sobota)
Lodz – Tarnow 28:20
Ostrow Wlkp. – Gdansk 58:31
23 sierpien 2020 (niedziela)
Torun – Bydgoszcz 54:36
24 sierpien 2020 (poniedzialek)
Daugavpils – Gniezno
1.Torun 17pkt
2.Lodz 11pkt
3.Ostrow 9pkt
4.Gniezno 8pkt
5.Gdansk 8pkt
6.Tarnow 8pkt
7.Daugavpils 2pkt
8.Bydgoszcz 2pkt

SIATKOWKA
-Skra kontra ZAKSA w Lidze Mistrzow. Oba kluby zadowolone
– Cieszymy sie z losowania. Oby dwie polskie druzyny awansowaly do
cwiercfinalu – mowi Sebastian Swiderski z ZAKS-y. – To dobry plan –
wtoruje mu szef Skry Konrad Piechocki.
W grupie A tegorocznej Ligi Mistrzow siatkarzy dojdzie do
polsko-polskiej konfrontacji, bo Grupa Azoty ZAKSA Kedzierzyn-Kozle
zmierzy sie z PGE Skra Belchatow. Sklad grupy uzupelnia Fenerbahce HDI
Sigorta Stambul oraz belgijskie Lindemans Aalst. Poczatek rywalizacji
grupowej 17 listopada.
– To bylo dla nas bardzo dobre losowanie. Cieszymy sie, ze trafilismy do
takiej grupy i zagramy ze Skra. Przede wszystkim odpadnie nam jeden
kosztowny wyjazd, po drugie w dobie COVID-19 gra w kraju bedzie
bezpieczniejsza niz kolejna ryzykowna podroz – mowi prezes ZAKS-y
Sebastian Swiderski.
Wtoruje mu szef PGE Skry. – Liczylismy na to, ze trafimy do grupy z
polskim zespolem. ZAKSA jest bardzo silna, ale ze wzgledow logistycznych
i ekonomicznych to znakomite rozwiazanie – mowi Konrad Piechocki.
Pozostali rywale nie musza budzic przerazenia czolowych druzyn PlusLigi.
– Lindemans Aalst (przed 2016 rokiem znany jako Asse Lennik – przy red.)
to zespol, ktory nie gra zbyt czesto w Lidze Mistrzow i nie nalezy do
faworytow. Najbardziej z wylosowania tego zespolu ucieszyl sie nasz nowy
zawodnik Adrian Staszewski, ktory przez piec lat wystepowal w tym klubie
– mowi Swiderski.
Fenerbahce to pieciokrotny mistrz Turcji, ktory w 2014 roku wygral
Puchar Challenge, ale w ostatnich latach w europejskich rozgrywkach nie
odnosil wielkich sukcesow. W poprzedniej edycji Ligi Mistrzow przegral w
grupie wszystkie mecze. – Nie znamy obecnego skladu Fenerbahce, ale na
pewno turecki zespol jest w naszym zasiegu – mowi Piechocki.
Do cwiercfinalu awansuja zwyciezcy pieciu grup i trzy najlepsze zespoly
z drugich miejsc, wiec jest szansa, ze w play-off wystapia i Skra, i
ZAKSA. – To bylby optymalny scenariusz. Dobrze byloby gdyby oba nasze
zespoly odniosly komplet zwyciestw za trzy punkty z Turkami i Belgami.
Wtedy sprawa awansu rozstrzygnie sie miedzy nami i Skra. A z wyliczen
wynika, ze wygrywajac piec spotkan nie mozesz nie wywalczyc awansu –
mowi Swiderski.
Od spekulacji dotyczacych sily rywali, wazniejsze jest dzisiaj pytanie,
czy europejskie puchary w ogole sie odbeda. – Licze na to, ze CEV
przedstawi jakis plan zabezpieczenia druzyn na wypadek zakazenia. Granie
w Europie w dobie pandemii to naprawde bedzie wielkie wyzwanie – mowi
Swiderski.
Wlasnie z powodu COVID-19 ani w Kedzierzynie, ani w Belchatowie nie sa
na razie brane pod uwage scenariusze, by rozegrac mecze w wiekszych
halach – w Lodzi i Gliwicach. – W tej chwili w ogole o tym nie myslimy.
Przeciez nawet nie wiadomo, czy kibice beda mogli ogladac mecze i czy w
ogole rozgrywki nie zostana odwolane, albo przerwane – mowi Piechocki.
Znacznie mniej szczescia w losowaniu mieli siatkarze VERVY Warszawa
ORLEN Paliwa, ktorzy w grupie D trafili na gigantow Leo Shoes Modena i
Kuzbass Kemerowo oraz solidna druzyne z Belgii Knack Volley Roeselare.
Nie dosc, ze warszawian czekaja dalekie podroze, to na dodatek rywale sa
z najwyzszej polki i o awans bedzie bardzo trudne.
Jastrzebski Wegiel wystapi w eliminacjach Champions League i w grupie C
zmierzy sie ze Stroitielem Minsk i holenderskim Dynamem Apeldoorn. Po
rozegraniu turniejow na Bialorusi, w Holandii i Polsce najlepszy zespol
awansuje do kolejnej fazy (dwie grupy po trzy zespoly), z ktorej do fazy
grupowej Ligi Mistrzow awansuja tylko dwie druzyny.

LEKKOATLETYKA
Marcin Lewandowski: Mam nadzieje, ze to rekord na zawsze
Nasz as srednich dystansow zdemolowal rekord Polski na nietypowym
dystansie 2000 metrow. – Lubie takie atrakcje – przyznal po biegu Marcin
Lewandowski.
PRZEGLAD SPORTOWY: Zaczyna pan kariere jako 800-metrowiec, a dzis bije
rekord na o trzy okrazenia dluzszym dystansie. Skad pomysl na taki wyscig?
MARCIN LEWANDOWSKI: Ja po prostu lubie kolekcjonowac takie rekordy!
Lubie wpisywac sie na karty historii, sportu, do tabel. Lubie byc w
czyms najlepszy. Poza tym takie wyzwania mnie nakrecaja i mobilizuja jak
malo co innego. Sam je sobie stawiam, nie trzeba mnie do tego dlugo
przekonywac. Taka presja na rekord jest w moim przypadku bardzo
pozyteczna. Zreszta powiedzialem sobie, ze jesli juz ide na taki uklad,
to nie bede celowal w rezultat o kilka setnych lepszy, tylko od razu na
czas, jaki przetrwa przez lata.
Wynik udalo sie zbic o ponad cztery sekundy, ale tuz za panem finiszowal
Michal Rozmys. Tez pobiegl pieknie, a jest jednak troche mlodszy.
Tak, tylko ze biegow na tak nietypowych dystansach, w takiej obsadzie, z
dobrym pace makerem i obsada nie organizuje sie zbyt czesto. Mysle, ze
rownie dobrze w karierze Michala moze nie byc juz takiej okazji, chyba
ze sam poprosi kiedys o taka mozliwosc. Kolejna rzecz to wcelowanie z
odpowiednia predyspozycja, ja bylem tuz po zjezdzie ze zgrupowania
wysokogorskiego. I dobrze, taki byl cel. Mam cicha nadzieje, ze nikt mi
tego rekordu nie odbierze.
Nie bal sie pan, ze organizm nie odda tak szybko tego, co wypracowal w
St. Moritz?
Ani troche, jestem twardy. Poza tym jak sie dobrze trenuje, to nie ma
czegos takiego jak kryzys po gorach. Rok temu na MS w Dosze tez jechalem
z gor, a do tego do bardzo specyficznego, goracego kraju. I zadzialalo,
w piatym – podobno najgorszym dniu po zjechaniu na niziny – wywalczylem
medal i poprawilem rekord na 1500 m. Wiec tym razem tez nie mialem obaw.
Jaki kolejny rekord ma pan w planach pobic?
Moze 3000 metrow? Ale to nic na pewno ani nic na stale. Jesli sie bede
chcial sprawdzic z takim wyzwaniem, to tez wylacznie raz. Moim glownym
dystansem pozostaje 1500 m.

SKOKI NARCIARSKIE
-Kubacki znowu najlepszy w Wisle
W sobote bylo cale polskie podium i zwyciestwo w konkursie Dawida
Kubackiego. W niedziele historia sie powtorzyla. Bialo-Czerwoni ponownie
potwierdzili swoja supremacje. Zwyciezyl mistrz swiata z zeszlego roku
przed Kamilem Stochem i Piotrem Zyla.
Kiedy wszyscy sobie ufamy i daje to jeszcze takie rezultaty, to kazdy
inaczej podchodzi do treningu, widzac takie pozytywne efekty – tlumaczyl
po sobotnim konkursie trener Polakow Michal Dolezal.
– Powtarzamy im tylko ciagle, by nie starali sie w zawodach cos wiecej
dodawac od siebie. Jezeli beda skakali tak, jak na treningach, to
wystarczy na dobre rezultaty, bo po prostu skacza poprawnie – mowil
Czech, dodajac, ze kazdy z zawodnikow naszej kadry ma jeszcze rezerwy.
Wazne bylo tez to, ze w pierwszych zawodach obylo sie bez
dyskwalifikacji, choc weszly nowe przepisy i kontrola tez wyglada nieco
inaczej.
– To bardzo wazne, ze uniknelismy dyskwalifikacji. Musze za to
podziekowac Radkowi Zidkowi i Andrzejowi Zapotocznemu, bo musieli
przygotowac kilkanascie kombinezonow. Obaj ciezko pracowali do pozna w
nocy – powiedzial Dolezal.
Drugi i zarazem finalowy konkurs cyklu Letniej Grand Prix w Wisle mial
zdecydowanego faworyta, a byl nim Dawid Kubacki. Specjalista od letniej
odmiany skokow wygral zarowno konkurs w dniu poprzednim, jak i serie
probna przed niedzielnymi zawodami.
Rywalizacja rozpoczela sie podobnie do serii probnej, probujacy jako
pierwszy Timi Zajc skoczyl na az 133,5 metra i na dlugo byl liderem
zmagan. Pobic wyniku Slowenca nie zdolali ani Klemens Muranka (128 m),
ani Pawel Wasek (121 m), mimo to obaj zagwarantowali sobie udzial w
drugiej czesci konkursu.
Stefan Hula takze okazal sie gorszy od Zajca (116 m), podobnie jak
Tomasz Pilch (121,5 m). Do slowenskiego skoczka podejscia nie mieli
nawet Piotr Zyla (125 m) i Kamil Stoch (125.5 m). Dopiero dominujacy od
poprzedniego dnia na skoczni imienia Adama Malysza zwyciezca poprzedniej
edycji cyklu Dawid Kubacki zaprezentowal sie lepiej – po probie na 131,5
metra byl liderem przed finalowa seria.
Polacy w komplecie zameldowali sie w drugiej serii, w kolejnosci: 1.
Kubacki 3. Stoch 4. Zyla 6. Muranka 11. Pilch 18. Wasek 21. Hula. Wielu
z nich poprawilo swoja pozycje dzieki kolejnym skokom. Bez dziesieciu
najslabszych skoczkow rozpoczela sie finalowa czesc konkursu.
Hula zaprezentowal sie lepiej w drugim podejsciu (123,5 m), tego samo
nie mozna bylo powiedziec o Wasku (120,5 m). Pilch wyladowal na 124,5
metrze i przez moment prowadzil. Muranka spadl w klasyfikacji po probie
na 122,5 metra.
Zyla i Stoch potwierdzili wysoka forme, ten pierwszy wyladowal na 129
metrze, a drugi skoczyl o metr krocej, ale dzieki punktom z poprzedniej
rundy byl wyzej. Swoj skok popsul Timi Zajc i wypadl poza podium, a
Dawid Kubacki raz jeszcze pokazal klase.
127 metrow dalo Kubackiemu zwyciestwo i drugi dzien z rzedu podium
zostalo w komplecie obsadzone przez Polakow. Czterech reprezentantow
Polski sklasyfikowanych zostalo w czolowej 10. Triumfy na skoczni w
Wisle to dla Dawida Kubackiego dziewiate i dziesiate wygrane zawody w
Letniej Grand Prix.
———————————————-
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *