Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 23 czerwca 2019

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 198 (5197) 23 czerwca 2019 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

SIATKOWKA
Bialo-czerwoni odniesli zwyciestwo 3:2 nad Serbia i zrobili kolejny krok
do Final Six Ligi Narodow. Swietny mecz rozegral mistrz swiata juniorow
i seniorow Bartosz Kwolek, ktory zaskakiwal rywali swoja zagrywka,
zdobywajac nia az piec punktow!
– Mam nadzieje, ze tutaj w Mediolanie zagramy jeszcze dwa tie-breaki –
mowil po zakonczeniu piatkowego meczu w ramach czwartego turnieju Ligi
Narodow w Mediolanie z Argentyna trener reprezentacji Polski Vital
Heynen. Jego zyczenie czesciowo spelnilo sie juz w sobotnim meczu z
Serbami, ktory zakonczyl sie dopiero w piatym secie zdecydowanym
triumfem jego podopiecznych.
Spotkanie to jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sedziego zapowiadalo sie
na interesujace. Przede wszystkim bylo tak dlatego, ze siatkarzy z
Balkanow prowadzi Nikola Grbic, ktory niedawno zwiazal sie kontraktem z
mistrzem Polski ZAKS-a Kedzierzyn-Kozle. Ponadto zarowno Serbia, jak i
Polska potraktowaly cale rozgrywki jako mozliwosc sprawdzenia w akcji
mlodych zawodnikow i przystapily do nich w mocno przebudowanych
skladach. Obu ekipom przyswiecal rowniez ten sam cel, bowiem musialy
odnosic zwyciestwa, by miec szanse na uzyskanie przepustki do Final Six
, ktory w dniach 10-14 lipca odbedzie sie w Chicago.
Od poczatku spotkania z Serbami inicjatywe przejeli bialo-czerwoni,
ktorzy jednak utrzymywali dosc bezpieczna przewage tylko do drugiej
przerwy technicznej pierwszego seta. W tym momencie, podobnie jak dzien
wczesniej w trzeciej partii meczu z Argentyna, wpadli w czarna dziure –
przede wszystkim nie mogli skonczyc wyprowadzanych atakow, a kryzys
przezywal zwlaszcza Artur Szalpuk (23 procent skutecznosci, 3 punkty na
13 prob, 2 razy zablokowany) oraz debiutujacy w reprezentacji atakujacy
Bartlomiej Boladz (trzy skonczone z siedmiu wykonanych zbic). Tym
sposobem rozgorzala zacieta walka w koncowce, ktora Polacy wygrali
dzieki blokowi (6:2) oraz swietnie dysponowanemu w ataku i zagrywce
Bartoszowi Kwolkowi.
To wlasnie jego serwisy przyczynily sie w znacznym stopniu do wygrania
przez bialo-czerwonych trzeciej odslony (w sumie zakonczyl to spotkanie
z piecioma asami). W niej nasi zawodnicy przede wszystkim ograniczyli
liczbe bledow (tylko 3 przy az 16 w dwoch pierwszych partiach), a Vital
Heynen zdecydowal sie wprowadzic na boisko Lukasza Kaczmarka, dla
ktorego byla to szansa zaprezentowania swoich umiejetnosci siedzacemu na
lawce trenerskiej Grbiciowi. W dwoch ostatnich partiach Serb mial
rowniez okazje, by zobaczyc w akcji drugiego ze swoich kedzierzynskich
podopiecznych Aleksandra Sliwke. Losy tej potyczki rozstrzygnal piaty
set, do ktorego rywale doprowadzili dzieki dobrej postawie przyjmujacego
Mirana Kujundzicia oraz rezerwowego atakujacego Bozidara Vučičevicia.
W tie-breaku Polacy wlaczyli najwyzszy bieg, przypieczetowujac swoje
zwyciestwo. Mocnych znow nie bylo na Kwolka, ktorego wspieral jego
kolega z druzyny mistrzow swiata juniorow i seniorow Jakub Kochanowski
(od trzeciego seta skonczyl 8 z 11 wykonanych atakow). Bronia naszej
druzyny byl tez blok, w ktorym w calym meczu uzyskala 16 punktow
(najwiecej, bo piec, Szalpuka). – To bylo kolejne trudne starcie, ale
przyjezdzajac tu, zdawalismy sobie z tego sprawe. Nie jestesmy w
najlepszej dyspozycji i czasami musimy pociagnac gre z watroby. Cieszymy
sie, ze to nam sie udalo – podsumowywal to spotkanie na antenie Polsatu
Sport Karol Klos.
Na zakonczenie turnieju w Mediolanie bialo-czerwoni zmierza sie z
reprezentacja Wloch a nastepnie przeniosa sie do Lipska, gdzie rozegraja
ostatnie trzy spotkania w ramach fazy interkontynentalnej Ligi Narodow z
Niemcami, Portugalia i Japonia. Juz teraz jednak Vital Heynen
zapowiedzial, ze 30 czerwca przedstawi sklad polskiej kadry na turniej
kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Nie wiadomo jeszcze, czy tego
samego dnia poda go rowniez do wiadomosci publicznej.
POLSKA – SERBIA 3:2 (32:30, 21:25, 25:21, 19:25, 15:11)
POLSKA: Lomacz 1, Kwolek 24, Klos 9, Boladz 9, Szalpuk 13, Huber 5 oraz
Wojtaszek (l), Komenda, Muzaj 2, Kochanowski 9, Kaczmarek 12, Bednorz 1,
Sliwka. Trener: Heynen.
SERBIA: Jovovic, Cirovic 8, Krsmanovic 10, Luburic 11, Kujundzic 24,
Okolic 11 oraz Pekovic (l), Vučičevic 9, Katic, Todorovic, Simic 5,
Lisinac 3. Trener: Grbic.
Sedziowali: Robb (Kanada) i Mokry (Slowacja).

-Poznalismy gospodarzy siatkarskich mistrzostw Europy 2021!
Prezes europejskiej federacji siatkarskiej (CEV) Aleksandar Boricic
oglosil gospodarzy kolejnej edycji mistrzostw Europy. Gdzie rozstrzygnie
sie walka o medale w 2021 roku?
Estonia, Finlandia, Czechy i Niemcy w turnieju siatkarzy oraz Serbia,
Rumunia, Bulgaria i jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji
rowniez Grecja – beda gospodarzami turnieju siatkarek. Podobnie jak
tegoroczne, tak i mistrzostwa Europy w 2021 roku, odbeda sie w czterech
krajach. O tej decyzji prezes europejskiej federacji poinformowal w
piatek podczas odbywajacego sie Tallinie turnieju finalowego Zlotej Ligi
Europejskiej.
Oficjalne potwierdzenie krajow-gospodarzy nastapi we wrzesniu w Paryzu.
Wowczas przy okazji finalowej fazy mistrzostw Europy siatkarzy odbedzie
sie tam kongres CEV.
Do rozpoczecia tegorocznego czempionatu siatkarek pozostaly dwa miesiace
(23 sierpnia – 8 wrzesnia). Polki w grupie B, ktora swoje mecze rozegra
w Lodzi, podejma Wlochy, Belgie, Ukraine, Portugalie i Slowenie. Panow
faza grupowa czeka w Amsterdamie i Rotterdamie. W grupie D ich rywalami
bedzie: Holandia, Czechy, Estonia, Ukraina i Czarnogora. Turniej potrwa
od 12 do 29 wrzesnia.

-Rodzi sie druzyna.
W Final Six Ligi Narodow w Nankinie reprezentacja Polski zmierzy sie w
grupie z Amerykankami i Brazylijkami. Czy bedzie w stanie sprawic
niespodzianke?
Dziewiec zwyciestw w pietnastu meczach i pierwszy po dziewieciu latach
awans do turnieju finalowego Ligi Narodow. Polskie siatkarki wrocily z
Korei z ostatniego turnieju rundy interkontynentalnej, a po kilku dniach
odpoczynku rozpoczna przygotowania do Final Six w Nankinie (3 – 7.07).
– To duzy sukces dziewczyn. Zagraly kilka bardzo dobrych spotkan – mowi
Jacek Nawrocki, ktory od 2015 roku prowadzi reprezentacje Polski. Choc
po nieudanych wystepach (zwlaszcza po klapie kwalifikacji do mistrzostw
swiata) na jego glowe posypaly sie gromy, dzialacze PZPS wciaz mu ufali.
I dzisiaj moga sobie pogratulowac, bo awans do Final Six to najwiekszy
sukces zenskiej kadry od dekady. Ostatni medal (brazowy) bialo-czerwone
zdobyly w mistrzostwach Europy w 2009 roku. Wywalczony rok pozniej awans
do Final Six Grand Prix to byl juz tylko labedzi spiew przed czekajaca
kadre degrengolada.
Sukces jest wielki, choc na rozgrzane glowy kibicow sam selekcjoner
wylewa kubel zimnej wody. – Po tym awansie nic sie nie zmienilo. Wciaz
nie nalezymy do poteg, a przed nami bardzo wiele pracy – przestrzega.
Doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze wiekszosc czolowych zespolow
wystepowala w Lidze Narodow w eksperymentalnych skladach, a niektore
zespoly, na czele z mistrzyniami swiata Serbkami, zupelnie odpuscily
impreze. Polki wystapily niemal w najsilniejszym zestawieniu. Niemal, bo
zabraklo kontuzjowanej Joanny Wolosz, a doswiadczona libero Paulina
Maj-Erwardt na ostatnie turnieje dostala od trenera wolne. Nie poleci
takze do Nankinu, gdzie na libero bedzie grala 20-letnia Maria Stenzel.
Nie jedyna mlodka w skladzie. Wschodzaca gwiazda druzyny Magdalena
Stysiak w maju zdawala mature, a srednia wieku zespolu, ktory Nawrocki
zabierze do Chin, wynosi zaledwie 23 lata. – Ta druzyna potrzebuje
zgrania i kolejnych doswiadczen. Dlatego tak wazny jest dla nas kazdy
mecz z czolowymi zespolami swiata – mowi Nawrocki.
W Nankinie bialo-czerwone rozegraja przynajmniej dwa mecze z gigantami
swiatowej siatkowki, a jesli uda im sie awansowac do polfinalu, kolejne
dwa juz o medale. Marzenie scietej glowy? – Podejrzewam, ze najlepsze
zespoly przyjada na Final Six w najsilniejszych skladach, ale to nie
znaczy, ze naszych dziewczyn nie stac na sprawienie milej niespodzianki.
Tak naprawde najwazniejsze beda jednak sierpniowe kwalifikacje
olimpijskie i mistrzostwa Europy. Podczas tych imprez poznamy odpowiedz
na pytanie, o prawdziwa wartosc reprezentacji Polski i czy mozemy mowic
o odbudowie zenskiej kadry. Nadzieja na to jest bardzo duza – mowi
Dorota Swieniewcz gwiazda zlotej druzyny Andrzeja Niemczyka.

PILKA NOZNA
Hiszpanie wybili Polakom marzenia o igrzyskach w Tokio.
Reprezentacja Polski nie zagra w igrzyskach olimpijskich w Tokio.
Bialo-czerwoni przegrali z Hiszpania i odpadli z mistrzostw Europy.
Mimo fantastycznego poczatku, zwyciestw nad Belgia (3:2) i Wlochami
(1:0), bialo-czerwoni zajeli trzecie miejsce w grupie i stracili szanse
na awans do polfinalu mistrzostw Europy U-21. Hiszpanie strzelili nam
trzy gole juz w pierwszej polowie, w drugiej dolozyli dwa i wybili
Polakom z glow marzenia o igrzyskach olimpijskich, do ktorych
zakwalifikuja sie tylko polfinalisci ME.
Kilka godzin przed meczem region Emilia-Romania nawiedzilo gradobicie. Z
nieba spadaly wielkie kule, tlukly o chodniki, uszkadzaly samochody.
Ruch kolejowy na trasie Modena – Bologna zostal sparalizowany, pociagi
jezdzily z kilkudziesieciominutowym opoznieniem, zatrzymywaly sie po
drodze. Boisko na bolonskim Stadio Renato Dall’Ara zrobilo sie grzaskie
i troche przypominalo murawe, jaka starsi kibice pamietaja z 1974 roku,
gdy w walce o awans do finalu MS Polska przegrala 0:1 z RFN.
Niestety, tu efekt byl podobny. Kilka godzin po gradobiciu z nieba,
nadciagnal grad z ziemi. I byl to grad goli Hiszpanow. Przy zwyciestwie
Wlochow nad Belgia, ktore wszyscy zakladali, pilkarzom z Polwyspu
Iberyjskiego wygrana jedna bramka nie dawala nic. Wyprzedzali w tabeli
Polske dopiero przy dwubramkowym triumfie, a w razie wyzszego
przeskakiwali takze Italie, niezaleznie od rezultatu jej rownoleglego meczu.
I ruszyli na Polakow od poczatku jak rozjuszone byki. Bialo-czerwoni
bronili sie dzielnie, ale byli spychani coraz glebiej, juz nawet nie w
pole karne, a pole bramkowe. Szczescie, ktore w tym turnieju nam jak
dotad sprzyjalo, w koncu przestalo usmiechac sie do trenera Czeslawa
Michniewicza i jego zawodnikow. Wystarczylo go na kwadrans. W koncu nie
udalo sie zablokowac dosrodkowania z prawej strony, a Pablo Fornals –
ten sam, ktory trzy dni temu w 89. minucie strzelil gola na 2:1 z Belgia
i utrzymal Hiszpanow w grze o igrzyska – mimo asysty Krystiana Bielika
pokonal Kamila Grabare.
To jeszcze nie byla tragedia, w koncu Polacy przegrywali 0:1 takze z
Belgia, a zeszli z boiska z trzema punktami. Ale jeszcze przed przerwa
Grabara musial wyciagac pilke z siatki kolejne dwa razy. Najpierw po
uderzeniu Mikela Oyarzabala futbolowka pechowo odbila sie od Bielika, a
potem Fabian Ruiz przymierzyl z dystansu, niestety dla nas tym razem w
100 procentach idealnie, bo poprzednie dwie proby wymierzyl na jakies 99
i w obu przypadkach obil poprzeczke.
Polacy byli bezradni, a dominacja Hiszpanow absolutna. Posiadali pilke
przez prawie 70 procent czasu, oddali ponad 30 strzalow, podczas gdy my
– tylko cztery. Co prawda trzy celne, ale tylko jeden grozny (doskonale
wybroniona glowke Bielika). A na naszej polowie… Pachnialo golem co
chwila. I w koncu padl czwarty, bo Dani Ceballos idealnie przymierzyl z
rzutu wolnego. A dziela zniszczenia dopelnil Borja Mayoral, po firmowym
zagraniu Hiszpanow – dosrodkowaniu pilki spod linii bocznej do tylu, w
strone nabiegajacego zawodnika.
Czy spotkanie potoczyloby sie inaczej, gdyby Michniewicz mogl skorzystac
z Dawida Kownackiego? Kapitan bialo-czerwonych przegral wyscig z czasem.
Sztab medyczny i fizjoterapeuci dlugo walczyli, by doprowadzic
napastnika do pelnej sprawnosci. Nie udalo sie. Kiedy bylo juz 0:3 i
trzeba bylo dokonywac roszad, selekcjoner wolal wpuscic na boisko trzech
turniejowych debiutantow: Jakuba Piotrowskiego, Karola Swiderskiego i
Przemyslawa Plachete (ten ostatni wszedl przy 0:4) niz znajdujacego sie
nie w pelni sil Kownackiego. Od pierwszej minuty zagral za to Robert
Gumny, ktory wczesniej zmagal sie z choroba i wyleczyl sie dopiero na
Hiszpanie.
W drugim spotkaniu naszej grupy Wlochy pokonaly Belgie 3:1 i takze
przegonily nas w tabeli. Na igrzyska jedzie Hiszpania, a Italia musi
czekac, co wydarzy sie w pozostalych grupach. Nie ma wielkich szans na
polfinal. Szesc punktow raczej nie wystarczy, by awansowac jako
najlepszy zespol z drugiego miejsca, bo w grupie C Rumunia i Francja
beda mialy po siedem, jesli zremisuja ze soba w poniedzialek.
Hiszpania – Polska 5:0 (3:0)
Bramki: Fornals 17, Oyarzabal 35, Ruiz 39, Ceballos 71, Mayoral 90.
HISZPANIA: Sivera – Aguirregabiria, Nunez, Mere, Caricol – Ruiz (75
Merino), Roca z – Olmo, Ceballos (87 M. Vallejo), Fornals – Oyarzabal
(59 Mayoral). Trener: de la Fuente.
POLSKA: Grabara – Gumny, Wieteska z, Bielik z, Pestka z – Michalak, Fila
(46 Piotrowski z), Dziczek, Zurkowski (71 Placheta), Szymanski – Buksa
(55 Swiderski). Trener: Michniewicz.
Sedziowal: Madden (Szkocja).

-Polscy pilkarze zaledwie kilkanascie godzin po porazce w Bolonii z
Hiszpania 0:5 w mlodziezowych mistrzostwach Europy wrocili do kraju. –
Przegralismy nasze marzenia ze swietna druzyna – powiedzial na
poznanskim lotnisku trener reprezentacji Czeslaw Michniewicz.
Polacy do konca rundy grupowej mieli szanse na awans do polfinalu
mlodziezowych mistrzostw Europy, ktory gwarantowal jednoczesnie udzial w
przyszlorocznych igrzyskach olimpijskich w Tokio. W sobotni wieczor
przegrali z Hiszpanami az 0:5 (0:3) i zakonczyli swoja przygode w
turnieju. W niedziele po poludniu wyladowali na poznanskim lotnisku
Lawica. Na pilkarzy nie czekaly tlumy kibicow. Zaledwie kilkanascie
osob, glownie mlodych chlopakow, liczylo na autografy, ewentualnie
zdjecia z zawodnikami. Na lotnisku wiecej bylo za to przedstawicieli
mediow.
Michniewicz przyznal, ze jego zespol nie byl w stanie nic wiecej
osiagnac. Ostatni przeciwnik okazal sie zdecydowanie za mocny.
– Przegralismy decydujaca walke o spelnienie naszych marzen, o wyjazd na
igrzyska, ze swietna druzyna. Nie bylismy w stanie utrzymac tego tempa
dyktowanego przez Hiszpanie. Rozegralismy trzy ciezkie mecze w ciagu
szesciu dni i nie zdazylismy sie zregenerowac. Czy moglismy zrobic cos
wiecej? W pierwszym meczu zdobylismy trzy punkty, w drugim trzy punkty,
wiecej sie nie dalo. Moze gdyby Hiszpania nie strzelila gola w koncowce
meczu z Belgia na 2:1, to wowczas z szescioma punktami mielibysmy szanse
wyjsc z drugiego miejsca. To pokazuje tez skale trudnosci tego turnieju
– mowil szkoleniowiec.
Jak dodal, jest wiele pozytywnych aspektow wystepu Bialo-Czerwonych na
Euro. To przede wszystkim ogromny bagaz doswiadczen. Przyznal
jednoczesnie, ze najbardziej ubolewa nad tym, ze reprezentacja w obecnym
ksztalcie przestaje istniec.
– Jako sztab nie jestesmy szczesliwi, bo nie zakwalifikowalismy sie na
igrzyska, ale cieszymy sie, ze udalo nam sie zdobyc tyle sympatii w
Polsce, zarowno wsrod mediow, jak i wsrod kibicow. Najwiekszy smutek po
meczu byl, gdy dotarlo do nas to, ze ta druzyna wlasnie przestala
istniec. Bedziemy funkcjonowac, ale oczywiscie w innym ksztalcie. 10
zawodnikow pozostaje na kolejne eliminacje. Bylismy najmlodsza druzyna
na mistrzostwach – tlumaczyl selekcjoner, ktory juz wczesniej podpisal
kontrakt na prowadzenie mlodziezowki w kolejnych eliminacjach do
mistrzostw Europy.
Dla kapitana Dawida Kownackiego to byl ostatni turniej w reprezentacji
U21. On zreszta jest juz regularnie powolywany do seniorskiej kadry.
– Na pewno jest to dla nas jakis koniec pewnego etapu, wielu z nas
konczy rozdzial reprezentacji mlodziezowej. W tej grupie juz sie nigdy
nie spotkamy na zadnym zgrupowaniu. Szkoda, bo bardzo sie ze soba
zzylismy – opowiadal.
Jak przyznal, podczas turnieju we Wloszech przezyl wiele milych chwil,
jednak z powodu kontuzji nie wystapil przeciwko Hiszpanom.
– Wrocilismy do domu chyba za szybko. Na pewno przed turniejem nikt sie
nie spodziewal, ze po dwoch meczach bedziemy mieli szesc punktow i
pokonamy Belgow oraz Wlochow. Oczywiscie, my marzylismy o tym, bo po to
tam jechalismy, a nie zbierac becki od kazdego. Nie zagralem wczoraj,
gdyz ten kontuzjowany miesien moglby nie wytrzymac. A byl taki wynik, ze
nie bylo sensu podejmowania ryzyka – wyjasnil.
Kadrowicze w Poznaniu zjedli jeszcze wspolny obiad, a po nim rozjechali
sie do domow.

– Nie przyjmuje wiecej tlumaczen, ze styl sie nie liczy, a najwazniejsze
sa punkty – pisze Dariusz Dziekanowski w felietonie dla „Przegladu
Sportowego”, w ktorym komentuje mecze polskich druzyn narodowych.
Przez ostatnie dwa tygodnie mielismy do czynienia z pewnego rodzaju
przegladem pilkarskich kadr narodowych. Po niezbyt obiecujacym, zeby nie
powiedziec slabiutkim, starcie naszych zawodnikow w mistrzostwach swiata
U-20, obejrzelismy dwa spotkania pierwszej reprezentacji. Od lat mamy
problem z tym, zeby w ciagu kilku dni rozegrac dwa dobre mecze i tym
razem problem tez wrocil, na szczescie bez uszczerbku punktowego. Na
szczescie, ale po tych dwoch meczach, nie przyjmuje wiecej tlumaczen, ze
styl sie nie liczy, a najwazniejsze sa punkty.
***
Ekipa Jerzego Brzeczka najpierw wymeczyla wygrana z Macedonia Polnocna.
Na poziom gry narzekali pilkarze z kapitanem Robertem Lewandowskim na
czele. Bylo im po prostu wstyd. To jest wlasciwa reakcja. Kilka dni
pozniej bialo-czerwoni rozbili Izrael, ktory w tej slabej grupie wydawal
sie byc jednym z silniejszych rywali. I to byla najlepsza reakcja.
Najwazniejsze spostrzezenia po tych dwoch meczach? Tak jak napisalem
wyzej: wiemy juz, ze w tej grupie tlumaczenia, ze najwazniejsze jest
zwyciestwo, po prostu nam nie przystoja. Nie dlatego, ze Izrael byl
slaby, bo wcale taki slaby nie byl. Wynik ten pokazuje potencjal naszej
druzyny – jestesmy po prostu najlepsi w grupie i obowiazkiem pilkarzy
jest udowadnianie tego w takim stylu jak w ostatnim spotkaniu na
Stadionie Narodowym. Niech wiec nikt w kadrze sie nie dziwi, ze wymaga
sie od nich duzo wiecej niz to, co pokazali w Skopje. Taka gra po prostu
nie wypada. Z szacunku do kibicow. Wygrana 4:0 z Izraelem selekcjoner
pozbawil sie alibi, ze na swiecie nie ma slabych druzyn i kazdemu trzeba
wyrywac punkty z gardla tak, ze az robi sie niedobrze.
***
Jak to sie stalo, ze w trzy dni obejrzelismy dwa tak rozne mecze? Nie
odkryje Ameryki, jesli powiem, ze glowna roznica bylo to, ze z Izraelem
zagralismy z agresja, ktorej brakowalo nam w Skopje. Brakowalo jej
zwlaszcza w srodkowej strefie, gdzie Mateusz Klich i Piotr Zielinski nie
chcieli sie specjalnie zmeczyc. To sa pilkarze, ktorzy musza miec silny
impuls, musza czuc jakies wyzwanie, zeby wzniesc sie na odpowiedni
poziom. Ewentualnie, musi ich przykryc fala krytyki – wowczas zaczynaja
walczyc, jak o zycie. Trzeba wyzwolic w nich emocje, bo spokoj (czyli
teoretycznie slabszy rywal) dziala na nich usypiajaco, co przeklada sie
na gre calej druzyny.
***
Mecze z Macedonia i Izraelem pokazaly tez, ze jednak trzeba grac dwojka
napastnikow. Lewandowski z Piatkiem wydawali sie zbyt do siebie podobni,
ale Robert pokazuje dojrzalosc i ustepuje miejsca koledze tam, gdzie ten
radzi sobie najlepiej, czyli w polu karnym. Robert staje sie kims
wiecej, niz klasyczna „9” – zaczyna pomagac druzynie w rozegraniu.
Dobrze, ze Jerzy Brzeczek wykorzystal ten potencjal. Nawet mimo tego, ze
nie stracilismy zadnego gola w czterech spotkaniach, uwazam, ze wciaz
potencjal drzemie w obronie, zwlaszcza na prawej stronie. To idealna
pozycja, by pelnie mozliwosci pokazal Bartosz Bereszynski. Na lewej
flance gra poprawnie, ale w meczu z Macedonia byc moze wiecej pozytku
byloby z niego w ofensywie. Rozumiem trenera, ze nie zmienia tego, co
funkcjonuje dobrze, ale…kto stoi w miejscu, ten sie cofa.

-Piast Gliwice poznal rywala w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzow.
Mistrz Polski zagra z BATE Borysow. Losowanie odbylo sie w szwajcarskim
Nyonie.
W drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzow Piast Gliwice bedzie mogl
zmierzyc sie z Linfield lub Rosenborgiem. Do starcia dojdzie, jesli
mistrzowie Polski w pierwszej rundzie wyeliminuja bialoruskie BATE Borysow.
Przegrany z pary Piast/BATE zakwalifikuje sie do drugiej rundy
kwalifikacji Ligi Europy. W niej zmierzy sie z przegranym z pary
Dundalk/Riga.
Mecze I rundy kwalifikacyjnej odbeda sie 9 lub 10 lipca oraz 16 lub 17
lipca. Gospodarzem pierwszego starcia bedzie BATE, rewanz odbedzie sie w
Gliwicach. Kolejna runda rozpocznie sie tydzien pozniej. Spotkania
zaplanowano na 23 i 24 oraz 30 i 31 lipca.

-Legia, Lechia i Cracovia poznaly rywali w drugiej rundzie el. Ligi Europy.
Teoretycznie latwiejsi rywale czekali na rozstawiona Legie. Wicemistrz
Polski w pierwszej fazie eliminacji zmierzy sie z lepszym z pary:
wicemistrz Andory/wicemistrz Gibraltaru i bedzie zdecydowanym faworytem
tego dwumeczu. W wypadku zwyciestwa, w drugiej rundzie na nasz zespol
czekal bedzie zwyciezca pary FK Vitebsk (Bialorus)/KuPS Kuopio (Finlandia).
Duzo trudniejsza przeprawa czekac bedzie Cracovie, ktora nie byla
rozstawiona. Zespol z Krakowa mogl wylosowac miedzy innymi siodma sile
La Liga, Espanyol Barcelona, jednak ostatecznie los skojarzyl go z
greckim FC Atromitos. Warunkiem przystapienia do tej fazy jest jednak
wyeliminowanie slowackiego FK Dunajska Streda.
Triumfator Pucharu Polski, a wiec Lechia Gdansk ma juz zapewniony udzial
w drugiej rundzie el. Ligi Europy, a najgrozniejszym zespolem chyhajacym
na polskiego rywala w stawce byl polfinalista poprzedniej edycji,
Eintracht Frankfurt.
Zespol z Trojmiasta czeka jednak dwumecz z lepszym z pary Inter Turku
(Finlandia)/Brondby IF (Dania).

ZUZEL
PGE Ekstraliga sezon 2019:
Runda Zasadnicza:
IX runda:
21 czerwca 2019 (piatek):
Grudziadz – Gorzow Wlkp. 51:38
Torun – Lublin 37:53
23 czerwca 2019 (niedziela):
Zielona Gora – Leszno 43:47
Wroclaw – Czestochowa 56:34
1.Leszno 19pkt
2.Wroclaw 14pkt
3.Zielona Gora 10pkt
4.Grudziadz 10pkt
5.Czestochowa 9pkt
6.Gorzow 8pkt
7.Lublin 7pkt
8.Torun 3pkt

Nice 1 Ligi Zuzlowa sezon 2019:
Runda Zasadnicza:
XI runda:
22 czerwca 2019 (sobota):
Gniezno – Lodz 47:42
23 czerwca 2019 (niedziela):
Tarnow – Rybnik 51:39
Daugavpils – Ostrow Wlkp.55:35
Gdansk – pauzuje
1.Rybnik 17pkt
2.Tarnow 14pkt
3.Gniezno 12pkt
4.Ostrow 10pkt
5.Gdansk 8pkt
6.Lodz 7pkt
7.Daugavpils 7pkt

FORMULA 1
GP Francji: Kubica wyprzedzil Russella. Kolejny triumf Hamiltona
Prowadzacy w klasyfikacji generalnej i broniacy tytulu Lewis Hamilton
(Mercedes GP) wygral w Le Castellet wyscig o Grand Prix Francji, osma
runde mistrzostw swiata Formuly 1. Robert Kubica (Williams) zajal 18.
miejsce.
To szoste zwyciestwo Hamiltona w tym sezonie, a 79. w karierze. Brakuje
mu jeszcze 12, aby wyrownac nalezacy do Niemca Michaela Schumachera
rekord wszech czasow.
Drugie miejsce we Francji zajal Fin Valtteri Bottas. Kierowcy Mercedesa
GP wygrali wszystkie jak na razie wyscigi w tym sezonie. W niedziele zas
po raz szosty zanotowali dublet. Obaj tego dnia dobrze wystartowali, a
potem stopniowo budowali coraz wieksza przewage nad rywalami.
Mimo dominacji Brytyjczyka Bottas nie traci nadziei na to, ze uda mu sie
jeszcze w tym sezonie pokonac kolege z teamu.
– Lewis nie jest niepokonany – zapewnil.
Wyscig nie dostarczyl zbyt wielu emocji. Na ostatnim okrazeniu Fin mial
klopoty z oponami, co probowal wykorzystac Charles Leclerc. Kierowca
Ferrari nie zdolal jednak rozdzielic przedstawicieli Mercedesa GP.
– Ciesze sie, ze jestem na podium. Stoczylismy walke o druga lokate, ale
Mercedes byl po prostu za szybki – ocenil reprezentant Monako.
Na kolejnych miejscach uplasowali sie Holender Max Verstappen (Red Bull)
i Niemiec Sebastian Vettel (Ferrari).
Hamilton kilkakrotnie ustanawial czas najszybszego okrazenia, ale pod
koniec wyscigu pokonal go pod tym wzgledem wlasnie Vettel. Niemiec
zmienil wowczas opony na nowe, co chwile pozniej zaowocowalo wynikiem
1.32,740.
Kubica ruszyl z przedostatniego, 19. pola, a po dobrym starcie awansowal
na 17. miejsce. W krotkim czasie wyprzedzili go jednak i Francuz Romain
Grosjean (Haas) i przystepujacy do rywalizacji z ostatniego miejsca
startowego Rosjanin Daniil Kwiat (Toro Rosso).
Przez pewien czas przed Polakiem byl rowniez jego kolega z teamu George
Russell. Brytyjczyk zniszczyl jednak przednie skrzydlo i musial zjechac
do pit stopu. Wrocil na tor za Kubica i tak pozostalo do konca zmagan.
Tym samym krakowianin po raz pierwszy w sezonie uplasowal sie przed
Russellem. Za nim znalazl sie rowniez Grosjean, ktory nie ukonczyl wyscigu.

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *