Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 21 marca 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 76 (6057) 21 marca 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

PILKA NOZNA
Poznalismy wyniki losowania Ligi Mistrzow. W cwiercfinale dojdzie do
naprawde interesujacych konfrontacji. Bayern Monachium z Robertem
Lewandowskim w skladzie zmierzy sie z Paris Saint-Germain. Real Madryt
zagra z Liverpoolem.
W Lidze Mistrzow zostalo juz tylko osiem najlepszych druzyn. W Nyonie
rozlosowano pary cwiercfinalowe. Pierwsze spotkania 1/4 finalu odbeda
sie w dniach 6-7 kwietnia, natomiast mecze rewanzowe zostana rozegrane
13 i 14 kwietnia.
W tej fazie hit goni hit, ale nie moze byc inaczej, skoro na placu boju
jest juz tylko osiem druzyn, z ktorych jedna okaze sie zwyciezca Ligi
Mistrzow. Bayern zagra z PSG, a to oznacza, ze Lewandowski zmierzy sie w
bezposrednim pojedynku z Neymarem.
• Manchester City – Borussia Dortmund
• FC Porto – Chelsea FC
• Bayern Monachium – Paris Saint-Germain
• Real Madryt – Liverpool FC
Poznalismy tez potencjalne pary polfinalowe. Tu moze dojsc do
niemieckiego starcia, jesli do najlepszej czworki awansuja Bayern i
Borussia. Formalnym gospodarzem finalu, ktory zostanie rozegrany na
stadionie Ataturka w Stambule, bedzie zwyciezca pierwszego polfinalu.
Mecze 1/2 finalu przewidziano na 27-28 kwietnia, rewanze 4-5 maja. Final
odbedzie sie 29 maja.
• Bayern Monachium / Paris Saint-Germain – Manchester City / Borussia
Dortmund
• Real Madryt /Liverpool FC – FC Porto / Chelsea FC

-W Lidze Europy na placu boju zostalo juz tylko osiem druzyn. Po
losowaniu, ktore odbylo sie w Nyonie poznalismy cwiercfinalowe pary. Nie
zabraknie tu ciekawych starc. Ajax Amsterdam bedzie rywalizowal z AS Roma.
Faza 1/8 finalu Ligi Europy przyniosla wiele interesujacych
rozstrzygniec i dramatycznych sytuacji. W grze pozostalo juz tylko osiem
zespolow, ktore stocza ze soba walke o koncowe trofeum w Gdansku.
Najpierw jednak cwiercfinaly, ktore rozlosowano w Nyonie.
W tej fazie dojdzie do bardzo interesujacych konfrontacji. W
najciekawiej zapowiadajacym sie dwumeczu Ajax Amsterdam zmierzy sie z AS
Roma. Arsenal zagra ze Slavia Praga, ktora ma juz na rozkladzie w tej
edycji Ligi Europy dwie druzyny z Wysp Brytyjskich.
• Granada CF – Manchester United
• Arsenal Londyn – Slavia Praga
• Ajax Amsterdam – AS Roma
• Dinamo Zagrzeb – Villarreal CF
Pierwsze mecze cwiercfinalowe zostana rozegrane 8 kwietnia, a rewanze
zaplanowano na 15 kwietnia. Poznalismy tez potencjalne pary polfinalowe.
Odbeda sie one 29 kwietnia i 6 maja. Formalnym gospodarzem finalu bedzie
zwyciezca drugiego polfinalu. Mecz ten odbedzie sie w Gdansku, 26 maja.
• Granada CF/Manchester Utd – Ajax/AS Roma
• Dinamo/Villarreal CF – Arsenal/Slavia

-Robert Lewandowski strzela perfekcyjnego hat tricka. I wykonuje 113
proc. normy!
Pilkarze Bayernu, ktorzy pokonali VfB Stuttgart 4:0, kontynuuja
eksperyment. Sprawdzaja, jak daleko wolno im sie posunac i uniknac kary.
Ich metoda na biezacy sezon: na poczatku meczu wyrzadzic sobie krzywde,
a nastepnie udowodnic, ze nie istnieja tarapaty, z ktorych nie zdolaja
sie wydobyc. Notorycznie pierwsi traca gola, ale ostatecznie zwyciezaja,
a w szlagierze z Borussia Dortmund przegrywali wrecz 0:2 – i to po
dziewieciu minutach! – by opuscic boisko przy wyniku 4:2.
Tym razem adrenalinowego kopa postanowil im dac Anthony Davies. Nie
minal kwadrans, gdy kanadyjski obronca popelnil ostry faul i zobaczyl
zolta, a chwile pozniej, po wideoweryfikacji – czerwona kartke. Bayern
mial niemal caly mecz walczyc w liczebnym oslabieniu.
Monachijczycy zareagowali imponujaco: zwiekszyli intensywnosc gry i
natarli na Stuttgart z taka pasja, jakby chcieli sie na nim zemscic za
decyzje sedziego. I jeszcze przed przerwa prowadzili 4:0. Znow wywolali
wrazenie, jakby szkodzili sobie z premedytacja, dla uatrakcyjnienia
popoludnia. Bo im wolno.
Az trzy bramki, podobnie jak we wspomnianym hicie z Borussia Dortmund,
zdobyl Robert Lewandowski. Poniewaz zdazyl tego dokonac w jednej polowie
meczu, to ustrzelil hat tricka klasycznego. A przede wszystkim –
perfekcyjnego, wspaniale oddajacego jego snajperska wszechstronnosc.
I chyba rozwial watpliwosci najbardziej zatwardzialych sceptykow: tak,
pobije rekord Gerda M�zllera, ktory w sezonie 1971/72 zalozyl korone
krola strzelcow z dorobkiem 40 bramek. Zeby ten bilans minimalnie
poprawic, kapitan reprezentacji Polski powinien na obecnym etapie
rywalizacji, czyli po 26 kolejkach, miec 31 goli.
Uzbieral ich juz 35, wiec wykonuje na razie 113 proc. potrzebnej do
osiagniecia celu normy. A poniewaz ostatnio ewidentnie nabiera rozpedu,
podobnie zreszta jak caly Bayern, to niewykluczone, ze wysrubuje rekord,
do ktorego nikt nawet nie zblizy sie przez dekady.

EKSTRAKLASA
22 kolejka
Lech Poznan-Jagiellonia Bialystok 2-3
Piast Gliwice-Cracovia 2-0
Pogon Szczecin-Lechia Gdansk 1-0
Rakow Czestochowa-Gornik Zabrze 0-0
Slask Wroclaw-Wisla Plock 0-0
Wisla Krakow-Stal Mielec 3-1
Zaglebie Lubin-Legia Warszawa 0-4
Warta Poznan-Podbeskidzie Bielsko Biala 2-0
1.Legia 48pkt
2.Pogon 41pkt
3.Rakow 37pkt
4.Lechia 33pkt
5.Gornik Zabrze 32pkt
6.Piast 31pkt
7.Slask 30pkt
8.Lech 29pkt
9.Zaglebie Lubin 29pkt
10.Warta 29pkt
11.Wisla Krakow 28pkt
12.Jagiellonia 25pkt
13.Wisla Plock 25pkt
14.Cracovia 20pkt
15.Stal Mielec 19pkt
16.Podbeskidzie 18pkt
– Europo, witaj nam! No dobrze, pilkarze Pogoni Szczecin jeszcze nie
moga w ten sposob radosnie witac sie z europejskimi pucharami, ale w
piatek zrobili wydatny krok ku temu. Dzieki zwyciestwu nad Lechia Gdansk
w tym momencie Portowcy maja osiem punktow przewagi nad czwarta pozycja
i znacznie rzadziej musza ogladac sie za siebie. Przynajmniej chwilowo
zgubili poscig i moga czuc sie nieco bezpieczniej na ligowym podium.
I znow uszu, by lepiej slyszec pochwaly, moze nadstawiac Michal
Kucharczyk. 29-latek jest niesamowicie efektywny. Moze nie blyszczec
przez wiekszosc meczu, inni moga czesciej byc przy pilce i sprawiac
przeciwnikom wieksze klopoty, ale jak przychodzi co do czego, to znow on
wychodzi przed szereg i zalatwia sprawe. Jak trwoga, to do Kucharczyka –
taka zasada zaczyna obowiazywac w druzynie ze stolicy Pomorza
Zachodniego. Wychowanek Switu Nowy Dwor Mazowiecki czwarty raz w sezonie
strzelil zwycieskiego gola dla Granatowo-Bordowych, a w ostatnich pieciu
kolejkach zdobyl dwie bramki i zanotowal dwie asysty. Niebywaly wplyw na
wyniki wicelidera ekstraklasy.
W piatek Kucharczyk ponownie przypomnial o sobie w najlepszym do tego
momencie. Po swietnej pierwszej polowie Pogon z poczatkiem drugiej
stracila impet. Gosciom nawet wreszcie udalo sie oddac celne uderzenie i
Dante Stipica mial okazje zorientowac sie, ze jednak tego wieczoru jest
w pracy, nie na wolnym. Tyle ze gdy coraz smielej poczynali sobie
przyjezdni, futbolowke przejal rezerwowy tego dnia Kacper Kozlowski,
pognal pod szesnastke Lechii, oddal pilke Kucharczykowi, a ten jedna
noga przyjal, druga strzelil i pokonal Du�Aana Kuciaka. Do tej chwili
wydawalo sie, ze to niemozliwe. Ze akurat w ten piatek wypadl taki
dzien, ze Slowak bedzie bronil wszystko. Przeciez wczesniej kapitalnie
odbijal uderzenia Rafala Kurzawy, Sebastiana Kowalczyka czy samego
Kucharczyka. Ale tym razem nie dal rady.
A Lechia nie zdolala sie podniesc. Trenerzy uwielbiaja powtarzac, ze za
styl nie ma punktow i w Szczecinie tej wyswiechtanej maksymie zawierzyl
Piotr Stokowiec. Przed przerwa zawodnicy z Gdanska zaprezentowali sie
fatalnie i tylko Kuciakowi zawdzieczali zero po stronie strat. Ekipa z
Trojmiasta nawet nie udawala, ze ma ochote przejac inicjatywe. Kiedy jej
bramkarz wznawial gre z piatki, ustawiali sie daleko od wlasnego pola
karnego i czyhali na gorne podania. Gdy to samo robili Portowcy,
spokojnie czekali na swojej polowie i skupiali sie na przeszkadzaniu,
ktore i tak nijak im nie wychodzilo.
W pierwszej polowie Pogon spisala sie swietnie. Przyjezdni zamykali lewe
skrzydlo? Nie ma problemu, sprobujemy prawym. Prawe tez zatkane? Okej,
ruszamy srodkiem. Granatowo-Bordowi imponowali swoboda, pomyslem i
odwaga. Wiec jakim cudem nie strzelili gola? Jedno slowo – Kuciak.
Kapitalnie prezentowal sie swiezo upieczony reprezentant Polski
Kowalczyk. Wychowanek Salosu Szczecin raz po raz nekal gosci
dryblingami, balansem ciala, koleczkami w roznych sektorach boiska.
Brakowalo mu tylko tego, co zawsze – zdobytej bramki. Na szczescie dla
Portowcow wyreczyl go Kucharczyk i zespol trenera Kosty Runjaicia
odniosl drugie zwyciestwo z rzedu.
Pogon Szczecin – Lechia Gdansk 1:0 (0:0)
Bramka: Kucharczyk (69)
Zolte kartki: Stipica – Saief, Gajos, Kubicki, Zwolinski
Pogon: Dante Stipica – Jakub Bartkowski, Benedikt Zech, Kostas
Triantafyllopoulos, Luis Mata, Michal Kucharczyk (83. Adam Fraczczak),
Damian Dabrowski, Rafal Kurzawa (71. Kamil Drygas), Sebastian Kowalczyk,
Alexander Gorgon (65. Kacper Kozlowski), Adrian Benedyczak (65. Luka
Zahovic)
Lechia: Dusan Kuciak – Bartosz Kopacz, Mario Maloca, Kristers Tobers,
Rafal Pietrzak (62. Kenny Saief), Lukasz Zwolinski, Jan Bieganski,
Jaroslaw Kubicki (81. Zarko Udovicic), Maciej Gajos, Conrado, Flavio Paixao
I LIGA
21 kolejka
Resovia-Nieciecza 3-1
LKS Lodz-Zaglebie Sosnowiec 0-0
Odra Opole-Sandecja Nowy Sacz 1-1
Tychy-Belchatow 0-0
Miedz Legnica-Arka Gdynia 1-2
Gornik Leczna-Korona Kielce 0-1
Jastrzebie-Chrobry Glogow 0-1
Stomil Olsztyn-Widzew Lodz 0-1
Puszcza Niepolomice-Radomiak Radom, odwolany z powodu zagrozenia
epidemicznego;
1.Nieciecza 47pkt
2.Gornik Leczna 41pkt
3.LKS Lodz 40pkt
4.Tychy 37pkt
5.Arka 35pkt
6.Radomiak 34pkt
7.Widzew 31pkt
8.Miedz 31pkt
9.Odra Opole 30pkt
10.Chrobry 29pkt
11.Korona 28pkt
12.Puszcza 26pkt
13.Stomil Olsztyn 23pkt
14.Sandecja 21pkt
15.Jastrzebie 19pkt
16.Resovia 16pkt
17.Resovia 16pkt
18.Zaglebie Sosnowiec 13pkt
-Arka Gdynia w kiepskim stylu przegrala dwa ostatnie spotkania ligowe,
jednak w wyjazdowym starciu z Miedzia Legnica rozegrala swoj najlepszy
mecz w tym roku i pokonala sasiada w tabeli 2:1.
Stawka meczu w Legnicy bylo utrzymanie miejsca w strefie barazowej
(miejsca 3. – 6.) – szosta Arka miala nad siodma Miedzia tylko punkt
przewagi. Trener gdynian Dariusz Marzec mogl juz skorzystac z
wracajacego po kontuzji Juliusza Letniowskiego, ponadto po kartkowej
pauzie w skladzie ponownie pojawil sie Adam Deja.
Arka zaczela mecz bardzo dynamicznie. Juz po kilkudziesieciu sekundach
po ladnym podaniu Christiana Alemana w doskonalej sytuacji znalazl sie
Mateusz Zebrowski, ale nie zdolal pokonac bramkarza Miedzi Pawla
Lenarcika. Napastnik gdynian za chwile mial kolejna szanse, po jego
strzale glowa pilke z linii bramkowej wybil obronca gospodarzy Dani
Pinillos.
Arkowcy dosc sprawnie rozgrywali swoje akcje, jednak gola zdobyli po
stalym fragmencie. Z boku pola karnego pilke ustawil Aleman i kiedy
wszyscy spodziewali sie dosrodkowania, Ekwadorczyk sprytnie uderzyl
bezposrednio na bramke. Strzal byl bardzo precyzyjny, ale trzeba
przyznac, ze nie popisali sie zawodnicy stojacy w murze (ulegl on
kompletnej rozsypce), lepiej powinien tez interweniowac Lenarcik. To
wszystko zlozylo sie na to, ze Aleman mogl swietowac swoja pierwsza
bramke w barwach Arki.
Kilka minut pozniej radosc ze zdobycia gola zostala przygaszona pechowym
zdarzeniem z udzialem Letniowskiego. Po jednym ze starc pomocnik Arki
padl na murawe i wszystko wskazuje na to, ze odnowila mu sie dopiero co
wyleczona kontuzja. Zmienil go Lukasz Wolsztynski.
Na domiar zlego dla gosci tuz przed przerwa stracili oni gola. Miedz
jeszcze przed golem Alemana zaczela coraz grozniej atakowac i w koncu
dopielo swego. Patryk Makuch w fizycznej walce o pilke przepchnal Luisa
Valcarce, zagral do Krzysztofa Drzazgi, a ten sytuacyjnym strzalem „ze
szpica” pokonal Daniela Kajzera.
Po niezlej pierwszej polowie, po przerwie oba zespoly nieco spuscily z
tonu, ale to nie znaczy, ze brakowalo sytuacji do zdobycia kolejnych
goli. W Arce wciaz nieskuteczny byl Zebrowski, ktory najpierw, bedac
kilka metrow od bramki, nie trafil czysto w pilke, z kolei po jego
kolejnym strzale glowa dobrze interweniowal Lenarcik. Jeszcze lepiej w
dwoch sytuacjach spisal sie Kajzer, odbijajac uderzenia Marcina Biernata
(glowa po rzucie roznym) i Kamila Zapolnika.
W koncu jednak szczescie usmiechnelo sie do gdynian. W pole karne Miedzi
wbiegl Fabian Hiszpanski i zostal sfaulowany przez Pinillosa. Ewidentna
jedenastka, ktora mocnym strzalem pod poprzeczke na bramke zamienil
nieskuteczny wczesniej Zebrowski.
Do konca pozostawalo jeszcze kilka minut, jednak Arka mimo desperackich
atakow gospodarzy dosc pewnie dowiozla niezwykle cenne zwyciestwo. Zatem
miejsce w pierwszej szostce zostalo obronione (obecnie jest to nawet
pozycja piata, o punkt przed Radomiakiem, ktory w tej kolejce zagra z
Puszcza Niepolomice). W nastepnym meczu zolto-niebieskich czeka w Gdyni
starcie z liderem tabeli – Bruk-Betem Termalica Nieciecza.
Arka: Kajzer – Kasperkiewicz, Memic Z, Valcarce Z – Hiszpanski, Deja,
Letniowski (37. L. Wolsztynski), Aleman, Skora (46. Slesicki) –
Zebrowski Z, Rosolek.

-Wegry – Polska. Andrzej Juskowiak: Paulo Sousa nie musi w szatni
krzyczec, ale bedzie umial podniesc glos.
– Cala sztuka w tym, zeby wyposrodkowac emocje i znalezc ten moment,
kiedy trzeba zdecydowanie ruszyc do zawodnikow mocnym slowem. Paulo
Sousa to trener z doswiadczeniem. Nie wyobrazam sobie, zeby nie byl w
stanie podniesc glosu, kiedy jest niezadowolony z tego, co widzi na
boisku – mowi w rozmowie z Interia Andrzej Juskowiak, krol strzelcow
igrzysk olimpijskich w Barcelonie.
Rosna emocje przed startem reprezentacji Polski w eliminacjach MS 2022.
Juz 25 marca (czwartek) „Bialo-Czerwoni” zainauguruja batalie o
przepustki do turnieju finalowego w Katarze. Ich wyjazdowym
przeciwnikiem beda Wegrzy.
Trzy dni pozniej odbedzie sie spotkanie z Andora w Warszawie, a
ostatniego dnia marca boj z Anglia na Wembley. I to wlasnie to spotkanie
najmocniej rozpala wyobraznie polskich kibicow, choc powodem tego nie
jest wylacznie klasa rywala.
Az do piatkowego wieczoru wydawalo sie, ze z „Synami Albionu” zagramy
bez Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piatka. Obaj mogli nie poleciec
do Anglii z uwagi na koniecznosc odbycia kwarantanny po powrocie do
Niemiec. Niepokoj okazal sie jednak nieuzasadniony.
– Jezeli na Wembley zagralby w ataku od pierwszej minuty Arkadiusz
Milik, dla mnie i tak nie bylaby to jedenastka awaryjna – mowi Interii
Andrzej Juskowiak. – To pilkarz o ustalonej marce. Wiemy, jak do tej
pory funkcjonowal w reprezentacji i wiemy, ze strzelal juz wazne gole.
Cale szczescie, ze porozumial sie z Napoli i znalazl klub, w ktorym gra
i stopniowo odbudowuje najwyzsza dyspozycje. Wazne, ze jako zawodnik
Olympique Marsylia spedza na boisku sporo czasu i zdobywa bramki. W
poniedzialek przyjedzie na zgrupowanie na innym etapie. Nie bedzie
musial szukac formy i lapac minut w meczach kadry, jak bywalo to
jesienia. Teraz bedzie gotowy do gry o stawke.
Co jednak poczac z Milikiem, skoro do dyspozycji sztabu szkoleniowego
kadry ostatecznie beda Lewandowski i Piatek? Gra duetem snajperow z tak
wymagajacym rywalem wydaje sie malo prawdopodobna.
– Moim zdaniem dwojka napastnikow zawsze daje wieksze mozliwosci
zdobywania bramek, zwlaszcza z tak trudnym przeciwnikiem jakim jest
Anglia – podkresla Juskowiak. – W meczu ze slabsza druzyna dominujemy i
stwarzamy sobie wieksza liczbe okazji do strzelenia gola. Z mocnym
zespolem sytuacji jest mniej, bo nie zawsze jeden napastnik nadazy za akcja.
Wystawienie dwoch napastnikow oznacza mniej zawodnikow zaangazowanych
stricte w destrukcje. W konfrontacji z czolowa ekipa Europy moze sie to
okazac nazbyt kosztowne.
– Niestety duet atakujacych pociaga za soba konsekwencje w calym
ustawieniu – zgadza sie „Jusko”. – Taki wariant oznacza jednego
zawodnika mniej blizej wlasnej bramki. I tu pojawia sie najwiekszy
dylemat. Jesli mielibysmy decydowac, co wazniejsze – gra dwojka z przodu
czy zabezpieczenie wlasnej bramki – to trzeba jednak najpierw pomyslec o
tylach. Podejrzewam, ze taka optyka wezmie gore i na Wembley nie zagramy
dwojka napastnikow.
Najpierw trzeba sie jednak uporac z Wegrami i Andora. Jak to zrobic? Od
dnia, w ktorym poznalismy liste pilkarzy powolanych na marcowe mecze
eliminacyjne, trwaja spekulacje na temat ustawienia druzyny narodowej.
Czesc ekspertow przekonuje, ze kadra bedzie grac teraz systemem 3-5-2.
Zwiastowac ma to m.in. zaskakujaca dla wielu absencja Tomasza Kedziory w
gronie nominowanych.
– Nie sadze, bysmy szybko zobaczyli reprezentacje grajaca trojka
defensorow – oznajmia „Jusko”. – Jest zbyt malo czasu na przecwiczenie
takiego wariantu. Wyjscie do gry systemem, ktory nie zostal wczesniej
sprawdzony w nowym rozdaniu, byloby za duzym ryzykiem. Wiekszosc
portugalskich trenerow lubi grac bardziej defensywnie. Tak gra
reprezentacja Portugalii i tak ustawia swoje zespoly chocby Jose
Mourinho, ale tez wielu innych szkoleniowcow tej nacji. To futbol
nastawiony na madra defensywe z kontrola tego, co sie dzieje na boisku.
Mysle, ze z polska kadra inaczej nie bedzie.
Ciekawe, ze jeszcze przed selekcjonerskim debiutem Paulo Sousy pojawiaja
sie glosy o jego rzekomym braku charyzmy. Mily, usmiechniety facet o
przyjaznej aparycji – tak postrzegaja go niemal wszyscy. Ale czesc
kibicow zastanawia sie, czy trener bedzie umial wstrzasnac zespolem w
chwilach kryzysu.
– Jeszcze nie rozegral meczu, a trudno zeby od razu krzyczal na przyklad
na dziennikarzy – kwituje zartobliwie Juskowiak. – To w ogole nie jest
tak, ze musi krzyczec, choc pewnie potrafi to robic. Czasami odpowiednio
dobrane slowa znacza wiecej niz krzyk. Zreszta wydaje mi sie, ze
wiekszosc zawodnikow na poziomie reprezentacyjnym oczekuje
merytorycznej, krotkiej, suchej podpowiedzi lub sugestii, ktora sie
pozniej sprawdzi na boisku, a nie krzyku czy wywierania ogromnej presji
na pilkarzu. Te czasy moim zdaniem powoli mijaja.
– Wiadomo, ze kiedy jest w szatni zbyt ospale, to tez nie jest dobrze.
Cala sztuka w tym, zeby wyposrodkowac emocje i znalezc ten moment, kiedy
trzeba zdecydowanie ruszyc do zawodnikow mocnym slowem. Paulo Sousa to
trener z doswiadczeniem. Nie wyobrazam sobie, zeby nie byl w stanie
podniesc glosu, kiedy jest niezadowolony z tego, co widzi na boisku –
konczy „Jusko”.

SIATKOWKA
Vital Heynen: wszyscy, ktorych powolalem, sa gotowi do wystepu w Tokio.
– Do gry w Lidze Narodow wybiore 18 zawodnikow z szerokiego skladu.
Wszyscy, ktorych powolalem, sa gotowi do wystepu w igrzyskach – mowi nam
trener reprezentacji Polski siatkarzy Vital Heynen. W piatek ogloszono
szeroka liste powolan na pierwsza czesc sezonu kadrowego obejmujacego
Lige Narodow i igrzyska olimpijskie (24 graczy). Po powrocie z Tokio
Polakow czeka jeszcze rywalizacja w mistrzostwach Europy (2-19 wrzesnia).
Edyta Kowalczyk: W szerokim skladzie na pierwsza czesc sezonu
reprezentacyjnego znalazlo sie 23 kadrowiczow, z ktorymi wczesniej juz
pan wspolpracowal i jeden debiutant – Kamil Semeniuk. W sezonie
olimpijskim nie moglo byc niespodzianek?
Vital Heynen (trener reprezentacji Polski siatkarzy): Od poczatku bylo
jasne, ze powolam wszystkich zawodnikow, ktorzy byli na zgrupowaniu
takze rok temu (w 2020 roku kadra rozgrywala tylko mecze towarzyskie –
red.). Wedlug mnie to spodziewana lista. Jesli chodzi o Kamila
Semeniuka, to jest on przykladem zawodnika, ktory najbardziej stracil na
koronawirusie. Gdyby nie to, ze ubiegloroczna Liga Narodow zostala
odwolana z powodu pandemii, to juz wtedy mialby szanse gry w
reprezentacji, bo byl wczesniej na mojej liscie. Chcialbym wyjasnic
jeszcze dwie kwestie, dlaczego wybralem 24 zawodnikow.
Jakie?
Po pierwsze: moj wybor szerokiego skladu zaczal sie od tego, ze na
igrzyska moge powolac dwunastke. Zeby miec pole manewru na wypadek
nieprzewidzianych sytuacji jak na przyklad kontuzja ktoregos z
siatkarzy, potrzebowalem co najmniej jednego „zapasowego” gracza na
kazdej pozycji. Z tego wzgledu do gry w Lidze Narodow wybiore
ostatecznie 18 zawodnikow. Cala szeroka kadra, ktora powolalem to z
kolei gracze bedacy – wedlug mnie – gotowi do wyjazdu na igrzyska. Ktos
moze sie dziwic czemu w tym gronie nie ma Karola Butryna czy Bartlomieja
Lipinskiego. Zasluzyli na powolanie swoja gra w tym sezonie, ale wedlug
mnie nie sa gotowi do wystepu olimpijskiego.
Dostana szanse w mistrzostwach Europy, ktore czekaja was po igrzyskach?
To za dluga perspektywa, bym teraz mowil o tych planach.
Wspomnial pan, ze w Lidze Narodow zagra 18 zawodnikow. To znaczy, ze
pozostala szostka bedzie trenowac w tym czasie w Polsce?
Nie, selekcji dokonam w polowie maja (rozgrywki Ligi Narodow mezczyzn
rozpoczynaja sie 28 maja i potrwaja do 23 czerwca – red.). Po prostu to
bedzie wyscig o miejsce w skladzie na Lige Narodow. Pierwsi zawodnicy
stawia sie na zgrupowaniu w Spale juz 19 kwietnia. Kto pozniej zakonczy
sezon, dolaczy w swoim czasie. Mozliwe, ze najpozniej uczynia to
siatkarze z ZAKS-y Kedzierzyn-Kozle, jesli zagraja w finale Ligi
Mistrzow 1 maja. Przepisy sa takie, ze w tym roku na Lige Narodow kazda
reprezentacja ma liczyc 25 osob wlacznie ze sztabem, ktorego sklad tez
bede musial ograniczyc na ten wyjazd. Plan na teraz zaklada, aby nie
dzielic druzyn na tych, ktorzy graja mecze i trenujacych w Polsce.
Liga Narodow bedzie rozegrana w bance, a gospodarzem wszystkich spotkan
ma byc wloskie Rimini. FIVB podaje, ze na miesieczny pobyt we Wloszech
siatkarze beda mogli zabrac takze swoje rodziny. Jest pan zwolennikiem
takiego rozwiazania?
Dla mnie to zaden problem. Jesli ma to pomoc w podniesieniu jakosci
zycia w takiej bance i bedzie sluzyc moim zawodnikom, to czemu nie.
Gorzej, ze znamy bardzo malo szczegolow na temat tego jak funkcjonowanie
w bance mialoby wygladac. W ubiegly piatek dostalismy dokument
informujacy nas o tym, gdzie i kiedy zostanie rozegrana Liga Narodow,
ale wciaz pojawia sie wiele pytan. Na przyklad znalazlo sie tam jedno
zdanie w kwestii zabrania rodzin na Lige Narodow i kropka. Jak to bedzie
wygladac? Tego nie wie nikt. Wszystko to przypomina rezerwowanie wakacji
w ciemno. Wybierasz wyjazd, ale nie wiesz do jakiego hotelu trafisz i
jakie panuja tam warunki. A co jesli ktos zabierze male dziecko i bedzie
ono musialo przechodzic co dwa dni testy na koronawirusa? Czy rodziny
beda mogly przebywac w tej samej czesci hotelu co zawodnicy? Inna
sprawa, ze kazda z 16 reprezentacji, ktore wezma udzial w rozgrywkach,
przyjedzie z co najmniej 12 zawodnikami w skladzie. Zastanawiam sie nad
tym jak maja wygladac nasze treningi. Kto i kiedy bedzie mogl korzystac
z silowni czy hali?
Nadal nie wiadomo czy zawodnicy beda mogli wyjezdzac i wjezdzac do
banki, by rotowac skladem?
Czekamy na informacje w tej sprawie. Jedyne, co wiem to, ze Liga Narodow
jest jedyna mozliwoscia przygotowania do wystepu w igrzyskach. Bede
jeszcze rozmawiac z zawodnikami, bo moze u nich pojawia sie jakies nowe
pomysly. Z mojego punktu widzenia nie mozemy zrezygnowac z udzialu w
Lidze Narodow i skupieniu sie na samych treningach, bo i tak czolowe
druzyny wezma udzial w tych rozgrywkach, wiec nawet nie mielibysmy
sparingpartnerow. W teorii Liga Narodow to najlepszy sposob przygotowan
do igrzysk dla naszej reprezentacji.
——————————–
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *