Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 2 maja 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 114 (6095) 2 maja 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
SIATKOWKA
Wielka ZAKSA wygrywa Lige Mistrzow! Czekalismy na to 43 lata!
Wielki triumf polskiej druzyny! Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA
Kedzierzyn-Kozle wygrali najbardziej prestizowe rozgrywki w Europie. W
finale Ligi Mistrzow w Weronie pokonali Trentino Itas 3:1. To pierwszy
triumf polskiej ekipy w pucharze od 43 lat!
ZAKSA Kedzierzyn-Kozle triumfatorem Ligi Mistrzow! Na taki sukces klub
czekal blisko trzy dekady, a polska siatkowka az 43 lata. Do tej pory
jedynym polskim zespolem, ktory wygral Lige Mistrzow byl bowiem Plomien
Milowice, ktory w 1978 roku zwyciezyl w tych rozgrywkach. W sobote w
Weronie ZAKSA dopisala piekna historie polskiej siatkowki, bo gra
zachwycala juz duzo wczesniej. W wielkim finale kedzierzynianie pokonali
trzykrotnego zwyciezce Ligi Mistrzow – Trentino Itas 3:1, cudem unikajac
tie-breaka.
W drodze do finalu ZAKSA wygrywala z najwiekszymi tuzami europejskiej
siatkowki – Cucine Lube Civitanova czy Zenitem Kazan. Rywale, ktorzy
musieli uznac wyzszosc ekipy Nikoli Grbicia, bez zbednej kokieterii
mowili, ze przegrali z zespolem prezentujacym najlepsza siatkowke w
Europie. ZAKSA potwierdzila to w sobote w Weronie, w wielkim stylu
pokonujac Trentino. Choc przed tym meczem obaw bylo sporo.
Kedzierzynianie mieli jeden kryzys w tym sezonie, ale za to taki, ktory
dopadl ich w najgorszym mozliwym momencie – w trakcie play-offow
PlusLigi. Przez to przegrali walke o mistrzostwo Polski i zachodzila
obawa, ze nie zdolaja sie otrzasnac po tej porazce do finalu w Weronie.
Okazalo sie inaczej. We Wloszech zobaczylismy ZAKS-e w swoim najlepszym
wydaniu: pewna siebie i bezlitosna dla rywali.
Kedzierzynianie doceniali klase Trentino. Przed meczem podkreslali, ze
prozno szukac slabych punktow zwlaszcza jesli chodzi o ich blok i
zagrywke. – Maja chociazby Srecko Lisinaca, ktory trzy lata temu, gdy
Skra Belchatow zdobywala w Kedzierzynie-Kozlu mistrzostwo Polski,
wlasnie serwisem rozbil nas w finalowych meczach – mowi przed meczem
prezes ZAKS-y Sebastian Swiderski.
ZAKSA do sobotniego finalu przystapila po niespelna dwoch tygodniach
przerwy. Trentino swoj ostatni mecz rozegralo az 24 dni temu.
Przewidywania co do tego, ze zagrywka bedzie decydujacym elementem w
sobotnim meczu, sprawdzily sie w stu procentach. Tym bardziej, ze na
samym poczatku pierwszego seta, obydwie ekipy mocno ryzykowaly w tym
elemencie, a po stronie ZAKS-y mogla niepokoic spora liczba bledow w
polu serwisowym. Kedzierzynianie po mistrzowsku rozegrali jednak
koncowke pierwszej partii. Po punktowym serwisie Davida Smitha
prowadzili juz 23:21, a seta zakonczyl Lukasz Kaczmarek punktowym atakiem.
Druga partie Trentino rozpoczelo od prowadzenia 3:0, ale ZAKSA zdolala
odrobic te strate. Wloski zespol prowadzil nawet 13:12, lecz wowczas po
stronie ekipy z Kedzierzyna-Kozla, w polu serwisowym pojawil sie Kamil
Semeniuk. Rewelacyjnie spisujacy sie w tym sezonie przyjmujacy,
ustrzelil dwa razy zagrywka rywali na tyle skutecznie, ze…
wyeliminowal jednego z przyjmujacych rywali. Boiska musial opuscic Dick
Kooy, a gdy w jego miejsce pojawil sie 20-letni Alessandro Michieletto,
Semeniuk ustrzelil i jego serwisem.
ZAKSA wyszla na prowadzenie 17:15 i przewagi nie oddala do konca.
Kedzierzynianie imponowali stabilnoscia w przyjeciu i pewnym atakiem w
wykonaniu Semeniuka, Kaczmarka czy Aleksandra Sliwki, ktorego techniczne
zagrania byly nie do zatrzymania przez rywali. Blokiem rowniez doskonale
pilnowali ekipy Trentino, majacej Nimira Abdel-Aziza za swoja glowna
bron. Warto przypomniec, ze atakujacy druzyny z Trydentu to… byly
rozgrywajacy ZAKS-y, w ktorej wystepowal w sezonie 2014/15. Za to dwa
lata wczesniej Holender byl zmiennikiem obecnego szkoleniowca
kedzierzynian – Nikoli Grbicia, gdy ten wystepowal w Cuneo.
Gdy w trzecim secie spadla skutecznosc w ataku u Semeniuka i Kaczmarka,
ZAKSA przegrala partie. Przelozylo sie to takze na czwartego seta, w
ktorym kedzierzynianie pozwolili rozpedzic sie Trentino, ktore walczylo
o doprowadzenie do tie-breaka. Wloski zespol Angelo Lorenzettiego
prowadzil juz nawet 16:13 i 19:17, lecz ZAKSA nie odpuszczala.
Najpierw wyrownali po bloku Kaczmarka na Michieletto, ktory rozkrecal
sie w ataku (19:19), a po chwili blyskawiczne rozegranie Benjamina
Toniuttiego do Smitha na srodek dalo ekipie z Kedzierzyna-Kozla kolejny
remis (21:21). W tym meczu Aleksandrowi Sliwce nie przeszkadzalo
przyjmowanie mocnych zagrywek i w tej samej akcji zdobywanie punktow
atakiem. Tak bylo przy stanie 23:23, a po chwili pierwsza pilke meczowa
ZAKSA wywalczyla po ataku Kaczmarka. Tej nie wykorzystali, ale wygrali
po walce na przewagi 28:26. Spotkanie zakonczyl as Lukasza Kaczmarka.
ZAKSA wygrala Lige Mistrzow jako pierwszy polski zespol od 43 lat. Dla
kazdego z zawodnikow to pierwszy taki sukces w karierze i najwieksze
osiagniecie na trenerskiej drodze Nikoli Grbicia.
FINAL
GRUPA AZOTY ZAKSA KEDZIERZYN-KOZLE – TRENTINO ITAS 3:1 (25:22, 25:22,
20:25, 28:26)
ZAKSA: Toniutti, Sliwka 18, Kochanowski 7, Kaczmarek 15, Semeniuk 15,
Smith 9 oraz Zatorski. Trener: Grbic.
TRENTINO: Giannelli 2, Lucarelli 13, Podrascanin 9, Abdel-Aziz 21, Kooy
6, Lisinac 11 oraz Rossini (l), Michieletto 5, Sperotto, Sosa Sierra.
Trener: Lorenzetti.

PILKA NOZNA
Rakow z Pucharem Polski! Pilkarze z Czestochowy odwrocili losy meczu
Rakow Czestochowa po raz pierwszy z Pucharem Polski. Pilkarze spod
Jasnej Gory pokonali faworyzowana Arke Gdynia 2:1, choc przez wieksza
czesc meczu przegrywali. O finalowej wygranej zadecydowala emocjonujaca
koncowka.
Przed sezonem chyba nikt by nie typowal takiego skladu finalu Pucharu
Polski. Rakow Czestochowa po raz drugi w swojej historii stanal przed
szansa na zdobycie tego trofeum, ostatni raz 53 lata temu jako
trzecioligowiec. Wtedy w finale lepsza byla jednak Wisla Krakow. Zespol
Bialej Gwiazdy stanal tez na drodze Arce Gdynia w 1979 roku. Druzyna z
Trojmiasta zwyciezyla, a potem juz w czasach zupelnie innych jeszcze dwa
razy grala w finale Pucharu Polski. Nigdy jednak nie mierzyla sie w tych
rozgrywkach z Rakowem.
Pilkarze z Czestochowy byli faworytami, ale pierwsi w Lublinie
zaatakowali gdynianie. Swietna okazje mial juz w 3. minucie Mateusz
Zebrowski. Dostal bardzo dobre podanie za linie obrony, wyprzedzil
Piatkowskiego i wdarl sie w pole karne. Uderzyl z ostrego kata w dlugi
rog, ale przestrzelil.
Potem atakowal Rakow, ktory staral sie przestraszyc rywali swoimi
stalymi fragmentami gry. Pilkarze z Czestochowy nie doszli do pozycji
strzeleckiej, ale wyraznie zaznaczyla sie ich przewaga. Nic nie daly
wrzutki Marcina Cebuli i Frana Tudora. Pierwsza swietna okazje zespol z
Ekstraklasy mial zreszta po akcji wspomnianej dwojki. Chorwat kasliwie
dosrodkowal, a polski pomocnik probowal uderzyc pilke z woleja. Trafil
tylko w boczna siatke.
Moglismy obserwowac duza liczbe dosrodkowan z obu stron. Duzo pracy mial
bramkarz Kacper Krzepisz. Arka probowala sie odgryzc. Najwiecej do
powiedzenia miala pod koniec pierwszej polowy. W 42. minucie lewym
skrzydlem urwal sie Zebrowski. Gdy byl juz w polu karnym i znalazl sie
sam na sam z bramkarzem, niemal z zerowego kata oddal strzal. Pilka
potoczyla sie rownolegle do linii bramkowej, ale obrona Rakowa zazegnala
niebezpieczenstwo.
Zaraz na poczatku drugiej polowy Ivi Lopez oddal strzal zza pola
karnego, a pilka trafila w gaszcz obroncow Arki. Pilkarze Rakowa
natychmiast podbiegli do sedziego, sugerujac, ze Michal Marcjanik zagral
reka. Arbiter nie zdecydowal sie na podyktowanie rzutu karnego i nakazal
grac dalej. Za moment Arce zagrozil Andrzej Niewulis, ktory nie trafil z
ostrego kata, Patryk Kun nie pokonal tez Krzepisza po swietnym podaniu
Cebuli.
I kiedy nikt sie tego nie spodziewal, gola strzelila Arka. Zebrowski
dosrodkowywal pilke, a wyszedl mu centrostrzal i pilka wpadla za plecy
Dominika Holeca. Pierwszoligowiec z Gdyni wyszedl na prowadzenie.
Rakow natychmiast ruszyl do ataku. Groznie strzelal Lopez, a potem
Tudor. Gdynianie musieli bronic sie przed groznymi dosrodkowaniami i
strzalami jak ten Bena Ledermana z 62. minuty, gdy pilka nieznacznie
minela bramke. Mozna bylo odniesc wrazenie, ze to Arka gra… „obrone
Czestochowy”.
Arka zaatakowala znow w 72. minucie i moglo byc 2:0. Strzelal Zebrowski,
a Holec odbil pilke po jego strzale, a potem doskonale zachowal sie przy
dobitce Macieja Rosolka. W 81. minucie nadzieje Rakowa uratowal Lopez.
Bezpanska pilka spadla w polu karnym, dopadl do niej Hiszpan i uderzyl
bardzo mocno z podbicia.
Bylo 1:1, ale Rakow poszedl po wiecej. Kluczowa dla losow finalu okazala
sie kontra z ostatniej minuty gry. Z akcja ruszyl Lopez, a dziela
dopelnili rezerwowi. Hiszpan wrzucil pilke mocnym przerzutem w pole
karne, Daniel Szelagowski z pierwszej pilki odegral do Davida Tijanicia,
ktory z bliska trafil. Na wage triumfu. Rakow po raz pierwszy swojej
historii zdobyl Puchar Polski.
Rakow Czestochowa – Arka Gdynia 2:1 (0:0)
Bramki: Ivi Lopez (81), David Tijanic – Mateusz Zebrowski (57)
Zolta kartka: Arkadiusz Kasperkiewicz
Sedzia: Pawel Gil (Lublin)
Rakow Czestochowa: Dominik Holec – Kamil Piatkowski, Andrzej Niewulis,
Zoran Arsenic (80. David Tijanic) – Fran Tudor, Igor Sapala (46. Marko
Poletanovic), Ben Lederman (85. Daniel Szelagowski), Patryk Kun – Ivi
Lopez, Marcin Cebula (80. Petr Schwarz) , Vladislavs Gutkovskis (68.
Jakub Arak)
Arka Gdynia: Kacper Krzepisz – Arkadiusz Kasperkiewicz, Michal
Marcjanik, Haris Memic, Fabian Hiszpanski (59. Kacper Skora), Adam Danch
– Adam Deja, Juliusz Letniowski (46. Marcus da Silva) – Luis Valcarce
(59. Artur Siemaszko), Mateusz Zebrowski – Maciej Rosolek

Ekstraklasa
28 kolejka
Jagiellonia Bialystok-Rakow Czestochowa 0-0 (mecz rozegrany 28.04)
Lech Poznan-Stal Mielec 1-2
Legia Warszawa-Wisla Krakow 0-0
Pogon Szczecin-Warta Poznan 1-1
Slask Wroclaw-Zaglebie Lubin 0-0
Wisla Plock-Lechia Gdansk 1-3
Jutro 3 maja graja: Cracovia-Gornik Zabrze i Piast Gliwice-Podbeskidzie.
1.Legia 60pkt
2.Pogon 51pkt
3.Rakow 50pkt
4.Lechia 41pkt
5.Zaglebie Lubin 40pkt
6.Warta 40pkt
7.Piast 39pkt
8.Slask 39pkt
9.Jagiellonia 34pkt
10.Lech 33pkt
11.Gornik 33pkt
12.Wisla Krakow 30pkt
13.Wisla Plock 29pkt
14.Cracovia 28pkt
15.Stal Mielec 27pkt
16.Podbeskidzie 24pkt
-Pilkarze Pogoni Szczecin rozczarowali w drugim meczu z rzedu. Tym razem
tylko zremisowali na wlasnym stadionie z Warta Poznan 1:1, marnujac
chyba najwiecej stuprocentowych okazji do zdobycia gola w tym sezonie.
Pogon od pierwszych minut starala sie zdominowac przeciwnika i szybko
otworzyc wynik spotkania. Juz w 6. minucie miala ku temu stuprocentowa
okazje. Adrian Benedyczak przeprowadzil ladna akcje prawa strona i podal
pilke w pole karne, gdzie Rafal Kurzawa – majac przed soba tylko pusta
bramke – spudlowal z trzech metrow. Chwile pozniej lepiej przymierzyl
Pawel Stolarski, ktorego uderzenie z dystansu z trudem obronil bramkarz
Warty Adrian Lis.
Wszystko wskazywalo na to, ze pierwszy gol dla gospodarzy jest juz tylko
kwestia czasu, ale im dluzej trwala pierwsza polowa, tym Pogon bardziej
spuszczala z tonu. Warta atakowala sporadycznie i w zasadzie nie
stworzyla sobie zadnej dobrej okazji do strzelenia bramki, jednak po
trudnym poczatku meczu uporzadkowala swoja gre w defensywie i miala mecz
pod kontrola.
Kibice przed telewizorami na konkretne emocje doczekali sie dopiero w
drugiej polowie. W 53. minucie goscie przeprowadzili najladniejsza akcje
w tym spotkaniu. W jej ostatniej fazie pilke w polu karnym dostal Makana
Baku, ktory – przy dosc biernej asyscie obroncow Pogoni – odwrocil sie i
precyzyjnym strzalem nie dal szans Dantemu Stipicy na skuteczna interwencje.
Stracony gol zmusil portowcow do podjecia wiekszego ryzyka i na
konkretne efekty nie trzeba bylo dlugo czekac. Na pol godziny przed
koncem do wyrownania doprowadzil Rafal Kurzawa, ktory droge do bramki
znalazl dopiero za drugim razem, poniewaz pierwsze uderzenie z kilku
metrow niechcacy zablokowal jego” kolega z druzyny Adrian Benedyczak. A
juz wtedy pilka niechybnie zmierzala do siatki.
Remis jednak nie satysfakcjonowal Pogoni, dlatego Runjaic postawil
wszystko na jedna karte i wpuscil na boisko drugiego napastnika. I to
wlasnie rezerwowy Luka Zahovic mial idealna szanse, zeby na dziesiec
minut przed koncem zapewnic gospodarzom komplet punktow. Ale Sloweniec w
sytuacji sam na sam niepotrzebnie probowal lobowac Lisa, zamiast
spokojnie poslac pilke w dlugi rog poznanskiej bramki.
Dwie dobre okazje zmarnowal tez Benedyczak, fatalnie w doliczonym czasie
gry przestrzelil Kamil Drygas i rozpaczliwie broniaca sie w ostatnich
minutach Warta szczesliwie utrzymala remis do koncowego gwizdka.
Pogon wraca na drugie miejsce w tabeli ekstraklasy, ale coraz mocniej
komplikuje sobie sytuacje w walce o tytul wicemistrzowski. Za tydzien –
w przedostatniej kolejce – zagra na wyjezdzie z Zaglebiem Lubin.
Pogon: Stipica – Bartkowski, Zech, Malec, Mata (78. Smolinski) –
Kucharczyk, Dabrowski (88., Kowalczyk (70. Drygas), Kozlowski (70.
Zahovic), Kurzawa – Benedyczak.

-Lechia Gdansk rozegrala kolejny slaby mecz, ale dzieki fenomenalnej
postawie Dusana Kuciaka i zabojczej skutecznosci pokonala Wisle Plock
3:1. Zatem wciaz ma realna szanse na 4. miejsce na koniec sezonu.
Lechia kilka ostatnich meczow zaczynala niezwykle defensywnie, za to w
Plocku jej pilkarze wygladali w pierwszych fragmentach tak, jakby byli
wrecz spragnieni gry do przodu. W pierwszych 10 minutach zrobili w
ofensywie wiecej niz w dwoch poprzednich razem wzietych. Saief juz po 30
sekundach niebezpiecznie uderzal z dystansu, potem byly trzy rzuty rozne
i grozna sytuacja po wrzutce Zarko Udovicicia.
Jednak najwazniejsza byla szarza Conrado, ktory na skraju pola karnego
zostal nieprzepisowo zatrzymany przez Jakuba Rzezniczaka. Sedzia Lukasz
Szczech poczatkowo nie przerwal gry, ale zostal wezwany przez sedziego
VAR (w tej roli Daniel Stefanski) i slusznie wskazal na 11. metr. Szanse
pewnie wykorzystal Flavio Paixao i byla to iscie jubileuszowa bramka –
Portugalczyk trafil bowiem po raz 90. w swoim 250. meczu w Ekstraklasie
i 200. spotkaniu w barwach Lechii (we wszystkich rozgrywkach).
Az prosilo sie, zeby po zdobyciu gola pojsc za ciosem, ale to zupelnie
nie w stylu Lechii. Jak to zwykle w jej przypadku bywa, pokornie cofnela
sie do glebokiej defensywy, no bo przeciez nie wypada dalej atakowac,
prowadzac 1:0…
Wisla nie omieszkala skorzystac z zaproszenia rywala i ruszyla do
atakow. Pod bramka Lechii kotlowalo sie co chwile, a jej natarcia
napedzali glownie Wolski oraz Mateusz Szwoch. Natomiast w polu karnym
bardzo aktywny byl kolejny ekslechista Patryk Tuszynski.
Po jego kapitalnym strzale glowa pilka trafila w poprzeczke, potem za
niefortunna interwencje z poczatku meczu mogl zrehabilitowac sie
Rzezniczak, ale jego kasliwy strzal z linii pola karnego swietnie
obronil Dusan Kuciak. Wreszcie po ladnej akcji Wolskiego, ktory w swoim
stylu wypatrzyl Tuszynskiego, napastnik Wisly padl na murawe jak razony
piorunem. Owszem jakis kontakt z Kristersem Tobersem byl, ale takich
starc w kazdym meczu sa dziesiatki. Sedzia Lasyk uznal, ze to byl faul i
ponownie wskazal na „wapno”, a VAR nie interweniowal. Jednak
sprawiedliwosci stalo sie zadosc, gdyz Szwoch przycelowal w slupek.
Co ciekawe, rywale Lechii wykonywali rzut karny w czwartym kolejnym
mecz, ale ich skutecznosc to zaledwie 50 proc. Oprocz Szwocha pomylil
sie Tomasz Jodlowiec (Piast Gliwice), skutecznie z 11 m strzelali za to
Mikael Ishak (Lech Poznan) i Tomas Pekhart (Legia Warszawa).
Potem Wisla miala jeszcze kilka sytuacji, a najlepsza Alan Uryga, ktory
z najblizszej odleglosci trafil wprost w Kuciaka. To, ze Lechia nie
stracila do przerwy gola, spokojnie nazwac mozna malym cudem.
Jesli Lechia wyprowadzala jakies akcje, to glownie dzieki dobrej
wspolpracy Conrado i Udovicicia. W koncowce pierwszej polowy ta dwojka
wyprowadzila wzorowa kontre – Brazylijczyk przeprowadzil dynamiczny
rajd, zagral do Serba, ktory idealnie dosrodkowal do Saiefa. Ten mial do
bramki nie wiecej niz trzy metry, wystarczylo przylozyc glowe i cieszyc
sie z gola. Tymczasem Amerykanin uderzyl obok slupka. Nieprawdopodobne!
To byla najlepsza odpowiedz na pytanie, dlaczego u Saiefa w rubryce
„gole” widnieje w tym sezonie okragle zero (zreszta jesli chodzi o
asysty, jest identycznie).
Po przerwie Lechia wciaz nie zamierzala robic nic poza koniecznym
minimum, czyli bronieniem jednobramkowej przewagi. To nie byla gra w
pilke, bardziej modlitwa o dowiezienie zwyciestwa. Wisla nie miala moze
wielu sytuacji do zdobycia bramki, ale potrafila robic sporo zamieszania
w polu karnym. W jednej z sytuacji fenomenalnym refleksem popisal sie
Kuciak, w innej rywal nie trafil czysto w pilke.
Z kazda minuta wyrownaniem pachnialo coraz bardziej i w koncu gospodarze
dopieli swego. Po zablokowanej probie strzalu Szwocha pilka przypadkowo
trafila do stojacego kilka metrow przed bramka Dawidy Kocyly, ktory
pewnym strzalem doprowadzil do wyrownania.
W tym momencie chyba nikt nie postawilby na Lechie zlamanego grosza, ale
widocznie wspomniane modly pomogly. W 81. min z rzutu roznego
dosrodkowal Maciej Gajos, a glowa pilke do bramki skierowal Bartosz
Kopacz. To byl kompletnie niespodziewany gol, po ktorym goscie
oczywiscie natychmiast wrocili do murowania wlasnej bramki.
I znow w roli glownej wystapil Kuciak, ktory tylko w sobie znany sposob
obronil strzaly Szwocha i Piotra Pyrdola. W samej koncowce po kontrach
dwie dobre sytuacje zmarnowal jeszcze Flavio (jedna po dobrej akcji
Mateusza Zukowskiego, ktory dal solidna zmiane), a kropke nad „i”
postawil Joseph Ceesay. Szwed po podaniu Tomasza Makowskiego biegl sam
od polowy boiska i spokojnie skierowal pilke do bramki.
Zatem Lechia, glownie dzieki Kuciakowi (osiem obronionych strzalow) i
duzej dozie szczescia, wymeczyla zwyciestwo w Plocku i wrocila na 4.
miejsce w tabeli. Teraz musi czekac, co zrobia jej rywale.
Lechia: Kuciak – Kopacz, Maloca, Tobers Z (46. Fila), Conrado –
Bieganski (46. Makowski) – Saief Z (67. Ceesay), Kubicki, Gajos,
Udovicic (76. Zukowski) – Flavio Paixao.

-Podczas Euro 2021 baza reprezentacji Polski bedzie Trojmiasto. Treningi
na Arenie Gdansk
PZPN poinformowal, ze baza reprezentacji Polski w trakcie Euro 2021
bedzie hotel Marriott Resort & Spa w Sopocie. Z kolei treningi odbywac
sie beda na stadionie w Letnicy, gdzie na co dzien graja pilkarze Lechii
Gdansk.
O takim rozwiazaniu mowilo sie nieoficjalnie juz od jakiegos czasu,
teraz zostala podjeta ostateczna decyzja.
Polacy, podczas przesunietego o rok Euro, pierwotnie mieli stacjonowac w
Irlandii (osrodek Portmarnock pod Dublinem). Jednak zmiana miejsca
rozgrywania meczow bialo-czerwonych (Sankt Petersburg zamiast Dublina,
Sewilla zamiast Bilbao) spowodowala, ze trzeba bylo wybrac inna
lokalizacja. Padlo na Trojmiasto, gdzie reprezentacja juz nieraz
przebywala na dluzszych lub krotszych zgrupowaniach. Ostatnio w
pazdzierniku ubieglego roku, kiedy Polacy na Arenie Gdansk rozegrali
towarzyski mecz z Finlandia (5:1) oraz w ramach Ligi Narodow z Wlochami
(0:0).
W trakcie Euro baza reprezentacji Paula Sousy bedzie hotel Marriott
Resort & Spa w Sopocie. Z kolei treningi beda sie odbywac na wspomnianej
Arenie Gdansk, na ktorej 26 maja zostanie rozegrany final Ligi Europy.
Rowniez z Gdanska cala ekipa bedzie wylatywac na mecze grupowe Euro 2021
do Sankt Petersburga (14 czerwca ze Slowacja i 23 czerwca ze Szwecja)
oraz Sewilli (19 czerwca z Hiszpania).
Polski zespol zamelduje sie w Sopocie 9 czerwca. Dotrze tam z obozu
przygotowawczego w Opalenicy, ktory potrwa od 24 maja do 9 czerwca. W
jego trakcie bialo-czerwoni rozegraja dwa towarzyskie spotkania – 1
czerwca z Rosja we Wroclawiu oraz 8 czerwca z Islandia w Poznaniu.
17 maja selekcjoner Paulo Sousa oglosi szeroka kadre reprezentacji
Polski na zgrupowanie w Opalenicy. Z kolei 1 czerwca poznamy ostateczny
sklad na turniej finalowy Euro 2021.

I LIGA
28 kolejka
Widzew Lodz-Miedz Legnica 0-0
Chrobry Glogow-LKS Lodz 1-0
Korona Kielce-Zaglebie Sosnowiec 1-0
Gornik Leczna-Nieciecza 3-3
Puszcza Niepolomice-Tychy 0-1
Jastrzebie-Odra Opole 3-0
Radomiak-Stomil Olsztyn 1-0
Resovia-Belchatow 1-3
Arka Gdynia-Sandecja , odwolany z powodu meczu gospodarzy w Pucharze Polski.
1.Nieciecza 53pkt (3 zalegle mecze)
2.Tychy 50pkt
3.Radomiak 50pkt (1 mecz zalegly)
4.Gornik Leczna 48pkt
5.LKS Lodz 47pkt
6.Arka 46pkt (1 zalegly mecz)
7.Widzew 40pkt
8.Odra Opole 39pkt
9.Sandecja 37pkt (1 mecz zalegly)
10.Miedz 37pkt
11.Chrobry 36pkt (1 zalegly mecz)
12.Korona 35pkt (1 zalegly mecz)
13.Puszcza 34pkt (1 zalegly mecz)
14.Stomil 29pkt
15.Resovia 25pkt
16.Jastrzebie 24pkt (1 zalegly mecz)
17.Zaglebie Sosnowiec 23pkt
18.Belchatow 20pkt

ZUZEL
PGE Ekstraliga:
III kolejka
Lublin – Wroclaw 52:38
IV kolejka
30 kwietnia 2021 (piatek)
Torun – Grudziadz 55:35
Zielona Gora – Lublin 44:46
2 maja 2021 (niedziela)
Gorzow – Czestochowa, mecz przelozony;
Wroclaw – Leszno, mecz przelozony.
1.Gorzow 6pkt
2.Lublin 6pkt
3.Leszno 4pkt
4.Torun 4pkt
5.Czestochowa 2pkt
6.Zielona Gora 2pkt
7.Grudziadz 2pkt
8.Wroclaw 2pkt
1 Liga Zuzlowa
I runda
29 kwietnia 2021 (czwartek)
Bydgoszcz – Ostrow Wlkp. 46:44
II runda
2 maja 2021 (niedziela)
Krosno – Bydgoszcz 51:38
1.Gdansk 5pkt
2.Lodz 4pkt
3.Bydgoszcz 4pkt
4.Krosno 4pkt
5.Rybnik 3pkt
6.Gniezno 2pkt
7.Ostrow Wlkp 0pkt
8.Tarnow 0pkt

FORMULA 1
Lewis Hamilton wygral wyscig o Grand Prix Portugalii odbywajacy sie na
Autodromo Internacional do Algarve w Portimao. 97. zwyciestwo w karierze
pozwolilo Brytyjczykowi umocnic sie na pozycji lidera klasyfikacji
generalnej sezonu 2021. Na podium znalezli sie rowniez Max Verstappen z
Red Bulla i drugi z reprezentantow Mercedesa, Valtteri Bottas.
Od poczatku weekendu wyscigowego w Portugalii, zgodnie z
przewidywaniami, dominowali Hamilton, Bottas i Verstappen. Wspomniane
trio podzielilo sie „wygranymi” w treningach oraz zajelo trzy czolowe
lokaty w sesji kwalifikacyjnej. Trudno bylo wiec spodziewac sie, aby
inaczej bylo w niedzielnym wyscigu, do ktorego z pole position ruszal Fin.
Na starcie 31-latek utrzymal pozycje lidera i nie pozwolil wyprzedzic
sie Brytyjczykowi oraz Holendrowi. Krotko po rozpoczeciu zawodow doszlo
natomiast do kolizji dwoch kierowcow Alfy Romeo – Kimiego Raikkonena i
Antonio Giovinazziego. Cale zdarzenie znacznie gorzej zakonczylo sie dla
bylego mistrza swiata, ktory musial zaparkowac na poboczu i wycofac sie
z dalszej rywalizacji, a na torze pojawil sie safety car.
Tuz po zjezdzie samochodu bezpieczenstwa fenomenalnie ruszyl Verstappen
wyprzedzajac Hamiltona i wskakujac na drugie miejsce. Lider Red Bulla
nie zdolal jednak dlugo utrzymac sie przed aktualnym mistrzem swiata,
ktory na 11. okrazeniu odzyskal pozycje wicelidera. Kilka minut pozniej
Brytyjczyk dopadl rowniez Bottasa i objal przodownictwo w wyscigu.
Tuz za Finem znalazl sie natomiast Verstappen, ktory przez kolejne
fragmenty rywalizacji nie byl jednak w stanie zaatakowac reprezentanta
Mercedesa. Holender caly czas jednak kroczyl za swoim rywalem. W
miedzyczasie przewaga Hamiltona nad Bottasem na polmetku calych zmagan
wynosila juz ponad trzy i pol sekundy.
Na 37. kolku do alei serwisowej zjechali Verstappen i Bottas. Minimalnie
szybszy pit stop zaliczyl Holender, ale i tak wyjechal na tor tuz za
Finem. Kierowca Red Bulla tym razem nie zamierzal jednak czekac z
atakiem i od razu podjal probe wyprzedzenia 31-latka, ktora zakonczyla
sie pelnym sukcesem.
W kolejnych fragmentach wyscigu w czolowce obylo sie bez zmian. Na czele
stawki spokojnie jechal Hamilton, ktory kontrolowal swoja przewage nad
Verstappenem i Bottasem. Ciekawiej bylo na nizszych pozycjach, gdzie
interesujacy boj o dziesiata lokate toczyli Daniel Ricciardo (McLaren)
oraz Pierre Gasly (AlphaTauri).
Na dziesiec okrazen przed koncem Grand Prix Portugalii problemy
techniczne zglosil Bottas. Nie przeszkodzily one jednak 31-latkowi w
zdobyciu dodatkowego oczka za najszybsze okrazenie w wyscigu i
dojechaniu do mety na trzecim miejscu – za plecami Verstappena oraz
Hamiltona. Brytyjczyk, ktory okazal sie bezkonkurencyjny powiekszyl
przewage w klasyfikacji generalnej nad Holendrem do osmiu punktow.
Za podium finiszowali Perez, Norris, Leclerc, Ocon, Alonso, Ricciardo i
Gasly, ktory zamknal czolowa dziesiatke. Poza punktami znalezli sie
natomiast Sainz, Giovinazzi, Vettel, Stroll, Tsunoda, Russell,
Schumacher, Latifi oraz Mazepin. Wyscigu nie ukonczyl wylacznie Raikkonen.
Kolejna runda sezonu 2021 odbedzie sie juz w najblizszym tygodniu, kiedy
to krolowa sportow motorowych zawita na doskonale znany tor Catalunya
pod Barcelona, gdzie rozegrany zostanie wyscig o Grand Prix Hiszpanii.

PILKA RECZNA
Polacy awansowali na mistrzostwa Europy! Nie przeszkodzila nawet porazka
z Holandia.
Polscy pilkarze reczni przegrali na wyjezdzie w ostatnim meczu
eliminacyjnym z Holandia 30:32, ale i tak zagraja w mistrzostwach
Europy. Byli bowiem w gronie najlepszych druzyn z trzecich miejsc w grupach.
Pojedynek byl bardzo wyrownany. Do przerwy zadnej z druzyn nie udalo sie
wypracowac wyzszego, niz dwubramkowego prowadzenia. Wszystko zmienilo
sie tuz po przerwie. Polacy zaczeli ja fatalnie w ofensywie. Byli
nieskuteczni i popelniali bledy. W efekcie pierwsze szesc minut
przegrali 2:6 i przegrywali az 18:23!
Bialo-czerwoni pokazali jednak charakter i potrafili wrocic do gry.
Kwadrans przed koncem po czterech trafieniach z rzedu byl remis 24:24!
Gospodarze natychmiast jednak bolesnie odpowiedzieli. Zdobyli trzy gole
z rzedu i zaczeli grac zdecydowanie lepiej. A Polacy znow byli
nieskuteczni i popelniali bledy. Zupelnie nie mogl sie wstrzelic w tej
czesci Maciej Gebala, ktory spudlowal az trzy rzuty z bardzo dobrych
pozycji z kola. Piec minut przed koncem Holendrzy prowadzili juz 30:26.
Polacy zajeli ostatecznie trzecie miejsce w grupie, ale udalo im sie
awansowac na Euro dzieki temu, ze byli wsrod czterech najlepszych druzyn
z trzecich lokat. Nasza grupe wygrali Slowency przed Holendrami.
Na przyszlorocznych mistrzostwach Europy zagraja zatem: Wegry, Slowacja
(gospodarze), Hiszpania (mistrz Europy), Chorwacja (wicemistrz Europy),
Serbia, Francja, Niemcy, Austria, Rosja, Czechy, Portugalia, Islandia,
Slowenia, Holandia, Norwegia, Bialorus, Dania, Macedonia Polnocna,
Szwecja, Czarnogora (wszystkie z dwoch pierwszych miejsc grup
eliminacyjnych). Z awansu z trzeciej pozycji oprocz Polakow cieszyli sie
reprezentacje Litwy, Bosni i Ukrainy.
—————
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *