Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 2 lutego 2020

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVII nr 32 (5305) 2 lutego 2020 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

-Kubacki bez podium. Zawody wygral Kraft
Za nami Puchar Swiata w skokach narciarskich w Sapporo. Polaka po raz
pierwszy od 11 konkursow zabraklo w czolowej trojce. PS wygral Austriak
Stefan Kraft, ktory umocnil sie na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej
cyklu. Przedstawiamy wyniki dzisiejszego konkursu.
W Sapporo zawodnicy rywalizowali na jedynych poza Europa zawodach cyklu
Pucharu Swiata w skokach narciarskich. Od poczatku skoczkowie musieli
zmagac sie z loteryjnymi warunkami. W piatek bardzo dobrze radzili sobie
Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Ten pierwszy swietnie skakal w treningach,
a ten drugi w kwalifikacjach.
W sobotnich zawodach indywidualnych wystartowalo szesciu Polakow, ale
tylko trzech z nich wywalczylo awans do drugiej serii. Najlepiej spisal
sie Kubacki, ktory po pierwszym skoku byl trzeci. W drugiej serii obecny
lider naszej kadry potwierdzil swietna dyspozycje i zakonczyl zawody na
trzeciej lokacie. Tym samym zanotowal swoje dziesiate podium z rzedu.
Cale zawody wygral Yukiya Sato, zas drugi byl Stefan Kraft.
Niedziela rozpoczela sie od kwalifikacji, w ktorych najlepszy okazal sie
Dawid Kubacki. Polak skoczyl 134,5 metra i o 2,3 punktu wyprzedzil
Slowenca Petera Prevca, ktory skoczyl 133 metry. Trzeci byl jego brat
Domen Prevc, ktory wyladowal na 128. metrze. Awans do konkursu
wywalczyli takze Kamil Stoch, Piotr Zyla i Aleksander Zniszczol.
Fatalnie skoczyl Andrzej Stekala, ktory nie znalazl sie w konkursie, zas
Klemens Muranka zostal zdyskwalifikowany.
Pierwszym Polakiem na liscie startowej niedzielnego konkursu byl
Aleksander Zniszczol. Polak wyladowal na 110. metrze, co dalo mu
ostatecznie 40. miejsce. To oznaczalo, ze nie zobaczymy go w drugiej
serii. Piotr Zyla, czyli kolejny z Bialo-Czerwonych, osi osiagnal 121
metrow. Finalnie pozwolilo mu to zajac 25. lokate.
Siodmy po pierwszej serii byl Kamil Stoch. Mistrz olimpijski wyladowal
na 132. metrze i do podium tracil nieco ponad szesciu punktow. Ostatni z
Bialo-Czerwonych, Dawid Kubacki, wyladowal pol metra blizej, ale w duzo
gorszych warunkach. Ta proba dala mu wiec drugie miejsce.
Zdecydowanym liderem po pierwszej serii byl Stefan Kraft, ktory polecial
na odleglosc 139 metrow. Austriak wyprzedzal Kubackiego o ponad
czternascie punktow. Trzeci na polmetku byl Niemiec Karl Geiger.
W drugiej serii pierwszym Polakiem byl Zyla, ktory poprawil sie wzgledem
pierwszego skoku. Podopieczny Michala Dolezala osiagnal 124 metry i
zajal 21. miejsce. Kolejnym Bialo-Czerwonym byl Stoch. Nie wykorzystal
on bardzo dobrych warunkow i skok na odleglosc 129 metrow oznaczal
spadek na 9. lokate.
Przed skokiem Kubackiego, ktory na belce startowej pojawil sie jako
przedostatni, liderem byl Stephan Leyhe, ktory skoczyl 142 metry. Polak
nie poradzil sobie z warunkami i skoczyl tylko 126 metrow. To dalo mu 5.
miejsce po tej probie.
Ostatecznie byl szosty, bowiem kapitalnie zaprezentowal sie Kraft.
Austriak skoczyl 139 metrow i wygral cale zawody. Oprocz niego i Leyhe
na podium znalazl sie takze Japonczyk Ryoyu Kobayashi.
Miejsce poza podium Dawida Kubackiego oznacza, ze przerwal on
fantastyczna passe dziesieciu konkursow z rzedu, w ktorych stawal na
podium. W tej klasyfikacji jest trzeci, przegrywajac z Peterem Prevcem i
Janne Ahonenem.
Teraz skoczkowie wracaja do Europy. 8 i 9 lutego konkursy Pucharu Swiata
odbeda sie w Willingen, gdzie rozegrany zostanie turniej Willingen Five.

-Znamy oficjalny podzial na grupy na igrzyskach w Tokio
Poznalismy oficjalny podzial na grupy turnieju siatkarek i siatkarzy w
czasie igrzysk olimpijskich Tokio 2020. Zgodnie z przewidywaniami Polacy
znalezli sie w grupie z gospodarzami, Wlochami, Kanada, Iranem i Wenezuela.
W piatek Miedzynarodowa Federacja Pilki Siatkowej podala oficjalny
podzial na grupy turnieju siatkarek i siatkarzy w trakcie igrzysk
olimpijskich w Tokio (24 lipca – 9 sierpnia). Zgodnie ze stosowanym juz
od lat przez FIVB systemem serpentyny Polacy znalezli sie w grupie A z
Japonczykami, Wlochami, Kanadyjczykami, Iranczykami i Wenezuelczykami. W
grupie B zagraja cztery potegi: Brazylia, USA, Rosja, Francja oraz
Tunezja i Argentyna. Ostatni z zespolow zaprezentuje sie polskim kibicom
na dwa tygodnie przed startem igrzysk, bowiem bedzie rywalem
Bialo-Czerwonych w memoriale Huberta Jerzego Wagnera, ktory zostanie
rozegrany w Krakowie w dniach 9-11 lipca.
U siatkarek mistrzynie swiata i Europy Serbki czekaja starcia z dwiema
groznymi ekipami, czyli Brazylia i Japonkami. W drugiej grupie spotkaja
sie broniace tytulu mistrzyn olimpijskich Chinki oraz Rosjanki i
Wloszki. Polskie siatkarki dwukrotnie byly blisko dolaczenia do grona
uczestniczek igrzysk, jednakze przegraly zarowno sierpniowy
interkontynentalny turniej kwalifikacyjny, jak i styczniowe europejskie
eliminacje.
Przypomnijmy, ze zarowno u siatkarek, jak i u siatkarzy z kazdej z grup
do cwiercfinalow awansuja po cztery najlepsze zespoly. Triumfatorzy
automatycznie trafia na druzyne, ktora w drugiej grupie uplasowala sie
na czwartej pozycji. Pozostale pary wyloni losowanie, w ktorym wezma
udzial ekipy z drugich i trzecich miejsc (metoda na krzyz nie jest
stosowana).
Sklad grup na igrzyskach olimpijskich siatkarek:
Grupa A: Japonia, Serbia, Brazylia, Korea, Dominikana, Kenia
Grupa B: Chiny, USA, Rosja, Wlochy, Argentyna, Turcja
Sklad grup na igrzyskach olimpijskich siatkarzy:
Grupa A: Japonia, Polska, Wlochy, Kanada, Iran, Wenezuela
Grupa B: Brazylia, Rosja, USA, Francja, Argentyna, Tunezja

– Szczerze, to nie liczylem, ze nagle nastapia zmiany. Wierzylem jednak,
ze zwiazek liga i trener kadry potrafia wypracowac wspolne stanowisko za
zamknietymi drzwiami. Okazalem sie naiwnym chlopakiem z glowa nabita
idealami – pisze w felietonie dla „PS” Lukasz Kadziewicz.
Kilka miesiecy temu zaproponowano mojej skromnej osobie pisanie
cotygodniowych felietonow. Kadziu zacznij pisac, a opublikujemy to w
„Przegladzie Sportowym”. Nie masz ograniczen. Dotykaj kazdej dyscypliny
i prezentuj swoje opinie. Pomyslalem, ze tak duzo dzieje sie na
sportowej scenie, ze nie bede mial problemow z wyborem tematow. Nigdy
nie przypuszczalem jednak, ze co kilka dni w srodowisku siatkarskim beda
pojawialy sie historie nie na felieton, a na scenariusz filmu.
Najczesciej tragikomedii.
Siatkowka podbila serca Polakow i stala sie przykladem harmonijnego
rozwoju, a co najwazniejsze – pozwolila uwierzyc zawodnikom i calemu
srodowisku, ze mamy jedna z najmocniejszych reprezentacji na swiecie.
Koszykowka pokazala swoj potencjal podczas ostatnich mistrzostw swiata i
mam nadzieje, ze dzialacze beda w stanie utrzymac tendencje wzrostowa.
Historia reprezentacji pilki recznej pokazuje niestety, ze kilka medali
z imprez mistrzowskich moze byc poczatkiem konca pieknego snu. Nawet
najlepsze wyniki moga okazac sie mizernym potencjalem, jezeli trafia w
rece naszych kochanych dzialaczy piastujacych najwazniejsze stanowiska w
poszczegolnych federacjach.
Kilka tygodni temu zenska reprezentacja Polski siatkarek pokazala, ze
mimo wielkiej awantury wewnatrz druzyny mozna pokazac ogromnego ducha
walki i do samego konca bic sie o przepustke na igrzyska olimpijskie.
Wracajac z Holandii, pomyslalem, ze teraz spokojnie wrocimy do ligowego
dzemiku, czekajac na wylonienie mistrza kraju i skoncentrujemy sie na
walce ekipy selekcjonera Vitala Heynena o medal w Tokio 2020. Nic
bardziej mylnego!!! Tylko przytomnosc umyslu kierowcy autobusu druzyny
Chemika Police uratowala lige przed kompromitacja. Zawodniczki bedac juz
w drodze na mecz, dowiedzialy sie, ze graja w innym miescie i o innej
godzinie. Na szczescie menedzerowie zawodowej ligi nie zmienili formuly
rozgrywania tego spotkania i zawodniczki zagraly jedna, a nie dwiema
pilkami, i nie wykorzystujac do tego np. boiska do koszykowki. Mecz to
wielkie slowo. Bardziej pasuje gra szkoleniowa, albo po prostu farsa.
Pusta hala, zero oprawy muzycznej i wynik swiadczacy o tym, ze o
poziomie raczej nie warto wspominac.
Co bylo celem tego spotkania? Oplacenie sedziow i ekipy challengowej?
Przygotowanie boiska i powierzchni reklamowej? Komisarz i kwalifikator
tez nie przyjechali za darmo na to spotkanie. Wisla Warszawa nie jest i
nigdy nie byla gotowa finansowo i organizacyjnie do udzialu w najwyzszej
klasie rozgrywkowej. Kolejny przyklad, ze weryfikacja i wydawanie
licencji jest po prostu fikcja.
Tylko szesc zawodniczek przystapilo do kolejnego spotkania ligowego.
Ekipa bez rozgrywajacej i bez siatkarki, ktora moze wejsc na zmiane, to
obrazek zywcem wziety z amatorskich rozgrywek, ktore odbywaja sie w
kazdym miescie w Polsce. Roznica polega na tym, ze amatorzy, czyli
najwieksi pasjonaci siatkowki, codziennie rano wstaja i ida do pracy, za
ktora pobieraja wynagrodzenie. Wspolczuje zawodniczkom Wisly, ze
znalazly sie w takim miejscu swojej przygody z siatkowka. Wielki szacun,
iz mimo to ze wszyscy odwracaja sie do nich plecami, ONE postanowily
powalczyc o swoj klub.
Hit sezonu to publiczna debata Vitala Heynena z Pawlem Zagumnym na temat
terminarza ligowego i okresu przeznaczonego na przygotowanie meskiej
kadry do igrzysk olimpijskich. Czy w naszej siatkowce choc raz rzeczy
wazne moga zostac zalatwione w ciszy miedzy moznymi tej dyscypliny? O
tym, ze zarzadzanie sytuacjami kryzysowymi jest bardzo trudna sztuka,
pisalem kilka tygodni temu. Szczerze, to nie liczylem, ze nagle nastapia
zmiany. Wierzylem jednak, ze zwiazek liga i trener kadry potrafia
wypracowac wspolne stanowisko za zamknietymi drzwiami. Okazalem sie
naiwnym chlopakiem z glowa nabita idealami. Zdaniem Pawla Zagumnego ligi
nie mozna skrocic, a Vital wyciaga najciezsze dziala, ze nikt mu nie
pomaga w zdobyciu upragnionego medalu. Jeszcze chwila i problemy beda
rozstrzygane na ubitej ziemi do pierwszej krwi.
Z jednej strony, naprawde mocna ciekawa i bardzo wyrownana PlusLiga.
Ogromne oczekiwania przed okresem letnim meskiej reprezentacji.
Przeogromny potencjal zawodniczy i nietuzinkowy szkoleniowiec, ktory
tylko znanymi sobie metodami ogarnia zamieszanie.
Z drugiej, przedstawiciele PZPS i Pawel Zagumny, kierujacy ligowa
siatkowka, ktorzy decyzjami prowokuja pytanie: Panowie, co Wy tam
wyprawiacie? Kiedy to sie skonczy i zacznie przypominac normalnosc? Czy
nadejdzie moment, ze kibice, czytajac kolejne doniesienia prasowe na
temat waszych dzialan, przestana z przerazeniem lapac sie za glowe?

-Dwaj kolejni pilkarze opuscili zespol Lechii Gdansk. Lukas Haraslin
przeniosl sie do wloskiego Sassuolo, natomiast Daniel Lukasik do
tureckiego Ankarag�zc�z.
Haraslin zostal wypozyczony do Sassuolo (15. zespol Serie A) do konca
sezonu, a w kontrakcie znajduje sie klauzula, ze wloski klub pozniej ma
obowiazek przeprowadzenia transferu definitywnego. Kwota transakcji nie
zostala podana, ale nieoficjalnie opiewa na ok. 2-2,5 mln euro.
Slowacki skrzydlowy wystepowal w Lechii od sezonu 2015/16. W sumie we
wszystkich rozgrywkach zaliczyl 121 meczow, w ktorych zdobyl 16 goli i
zaliczyl 22 asysty.
Z kolei Lukasik zostal wypozyczony do tureckiego Ankarag�zc�z do konca
biezacego sezonu. Klub w oficjalnym komunikacie podaje: „Jest to
wypozyczenie na prosbe zawodnika, co zostalo uznane jako najlepsze
obecnie rozwiazanie”. Kontrakt Lukasika z Lechia obowiazuje do czerwca
2021 r., ale trudno powiedziec, czy jeszcze kiedys zagra on w
bialo-zielonych barwach.
Lukasik spedzil w Lechii ponad piec lat (z przerwa na roczne
wypozyczenie do niemieckiego Sandhausen). We wszystkich rozgrywkach
rozegral 140 meczow. Niemal 29-letni pomocnik w poprzednim sezonie
przezywal apogeum formy, byl jednym z najlepszych zawodnikow zespolu. W
obecnym mocno spuscil z tonu, choc wciaz gral sporo (20 wystepow we
wszystkich rozgrywkach, z czego 15 w lidze).
Teraz sprobuje swoich sil w Turcji, w zespole Ankarag�zc�z (obecnie 17.
zespol tamtejszej ekstraklasy). Spotka tam Michala Pazdana i niedawnego
kolege z Lechii Konrada Michalaka, ktory nie poradzil sobie w rosyjskim
Achmacie Grozny i przeniosl sie wlasnie do Ankarag�zc�z.
Te transfery w duzej mierze zasypia dziure w budzecie klubu, ale sa
rowniez coraz wiekszym klopotem dla trenera Piotra Stokowca. I tak waska
kadra zespolu dozna kolejnego uszczerbku. Odejscie Haraslina oznacza na
przyklad, ze w tej chwili w kadrze Lechii zostalo zaledwie dwoch
klasycznych skrzydlowych – Jaroslav Mihalik i Zarko Udovicic. Na dodatek
ten drugi ma problemy zdrowotne i nie wiadomo, kiedy bedzie gotowy do
gry. W srode Serb zle sie poczul, zaczal tez odczuwac klucie w okolicach
klatki piersiowej. Sztab medyczny natychmiast zadecydowal o tym, ze
pilkarz musi przerwac treningi, i skierowal go na badania
kardiologiczne. Kolejne, dokladniejsze przejdzie po powrocie do Gdanska.
Teraz pilkarz czuje sie juz dobrze, jednak czeka go przerwa, pytanie –
jak dluga. Wiadomo, ze z sercem nie ma zartow. Nawet najmniejszy sygnal,
ze dzieje sie cos niepokojacego, trzeba potraktowac z najwieksza
ostroznoscia.
Trwa zatem rozbior Lechii, a sytuacja kadrowa powoli staje sie
dramatyczna. W tej chwili trener Piotr Stokowiec ma do dyspozycji
zaledwie dziewieciu w pelni zdrowych zawodnikow z pola z solidnym
doswiadczeniem ligowym. Reszta to niedoswiadczona mlodziez. Zatem
wzmocnienie skladu jest nieodzowne. Lechia, podobnie jak wiekszosc
polskich klubow, czekala na zamkniecie okna transferowego w zachodnich
ligach. Teraz na rynku zostalo sporo zawodnikow, ktorzy nie znalezli w
niej zatrudnienia, latwiej wiec bedzie finalizowac rozmowy.
Pytanie tylko, na co pozwoli stan klubowej kasy. Czasu jest sporo, gdyz
okno transferowe w polskiej ekstraklasie zamyka sie dopiero 2 marca.

-W ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Turcji zespol Arki przegral z
bulgarskim Lokomotiwem Plowdiw 1:4. Honorowego gola dla gdynian zdobyl
Michal Nalepa.
Trener Aleksandar Rogic w odroznieniu od ostatniego sparingu (wygranego
2:0 z macedonskim FK Struga) tym razem wystawil galowy sklad swojego
zespolu. Z podstawowych zawodnikow zabraklo tylko Damiana Zbozienia,
ktory w pierwszym meczu wiosny (7 lutego z Cracovia w Gdyni) bedzie
pauzowal z powodu nadmiaru zoltych kartek.
Zolto-niebiescy nie mieli jednak nic do powiedzenia w starciu z
aktualnym zdobywca Pucharu Bulgarii i trzecim obecnie zespolem
tamtejszej ekstraklasy. Rywale byli duzo lepsi i zasluzenie wygrali 4:1.
Jedynego gola dla Arki ladnym strzalem zza pola karnego zdobyl Michal
Nalepa. Jednak najladniejsza bramke meczu zdobyl zawodnik Lokomotiwu
Plowdiw Umarbajew. Reprezentant Tadzykistanu przelobowal oslepionego
przez mocno swiecace slonce Pavelsa Steinborsa uderzeniem z wlasnej
polowy boiska!
Zatem bilans gdynskich pilkarzy w Turcji to jedno zwyciestwo (wspomniane
z FK Struga) oraz trzy porazki – wczesniej gdynianie przegrywali z
azerskim Sumqayit FK (0:1) oraz mistrzem Serbii Crvena Zvezda Belgrad
(2:3).

– W ostatnim meczu kontrolnym przed wiosenna runda rozgrywek ekstraklasy
Pogon Szczecin pewnie wygrala z liderem I ligi Warta Poznan 3:0. Jeszcze
wazniejsza informacja jest to, ze fenomenalny bramkarz Dante Stipica
przedluzyl kontrakt z klubem az do czerwca 2024 r.
Warta Poznan to niespodziewany lider pilkarskiej I ligi. W 20 meczach
zgromadzila 40 punktow. Pogon jest w ekstraklasie trzecia ze strata
trzech punktow do liderujacej Legii.
Wynik 3:0 dla Pogoni moglby swiadczyc o roznicy klas, ale nie wolno
zapominac, ze sobotni rywale sa na innym etapie przygotowan do rozgrywek
ligowych.
Pogon dopiero co wrocila z tureckiego Belek, gdzie przez dwa tygodnie
szlifowala forme przed inauguracja wiosny. Praktycznie jest juz gotowa
do sezonu. Pierwszy ligowy mecz rozegra juz za tydzien (9 lutego o godz.
12.30) z Wisla Plock na wyjezdzie. Warta jest na wstepnym etapie
przygotowan, bo I liga startuje dopiero 29 lutego.
Wynik meczu rozegranego w Szczecinie jest nieco mylacy, bo poznaniacy
mieli swoje szanse i mogli nawet otworzyc wynik, strzelajac gola juz w
pierwszych minutach, ale bramki Pogoni strzegl niezawodny Dante Stipica.
W dodatku przez 75 minut utrzymywal sie wynik 1:0 i dopiero w koncowce
portowcy udowodnili swa zdecydowana wyzszosc.
Mimo tych zastrzezen przekonujace zwyciestwo cieszy. Bramki dla Pogoni
strzelili David Stec (w 5. minucie), Soufian Benyamina (79. minuta) i
Santeri Hostikka (88. minuta). Martwi uraz Adama Fraczczaka, ktory
musial opuscic boisko 10 minut przed koncem pierwszej polowy.
Kolejna wazna informacja jest to, ze szczecinski klub podpisal w piatek
nowy kontrakt ze wspomnianym chorwackim bramkarzem Dantem Stipica.
Wczesniejsza umowa wiazala Stipice z Pogonia do konca czerwca 2022 r.,
ale klub juz teraz zdecydowal sie ja przedluzyc o kolejne dwa lata. To
jeden z najdluzszych kontraktow w Pogoni. Nic dziwnego. Stipica zostal
wybrany przez widzow sportowego Canal Plus na „gracza jesieni” ekstraklasy.
Dante zagral we wszystkich 20 meczach Pogoni w tym sezonie ekstraklasy,
wpuszczajac tylko 16 bramek (najmniej sposrod wszystkich druzyn) i 8
razy zachowujac czyste konto. Ratujac Pogon w wielu niemal
beznadziejnych sytuacjach, w pojedynke obronil przynajmniej kilka
dodatkowych punktow dla druzyny. To w duzej mierze dzieki niemu portowcy
sa tak wysoko w ligowej tabeli.
– Swoja postawa na boisku Dante zasluzyl na nowy kontrakt – mowi szef
pionu sportowego klubu Dariusz Adamczuk. – Wiemy, jak duzo jakosci daje
nam miedzy slupkami, i chcemy o niego opierac nasza defensywe.
– Jestem szczesliwy i dziekuje szefom klubu oraz trenerowi za zaufanie,
ktorym mnie obdarzono – mowi sam zawodnik. – Choc jestem w Szczecinie
dopiero od pol roku, czuje sie czescia granatowo-bordowej rodziny. Mam
tu jeszcze duzo do zrobienia i chce rozwijac sie oraz osiagac z Pogonia
kolejne cele.

– Bugajski: Klauzula przekleta i blogoslawiona [FELIETON]
Kwota odstepnego nie musi byc zmora dla klubu, ktory podpisuje kontrakt
z pilkarzem. Czasem to wlasnie dzieki niej mozna zarobic znacznie wiecej
niz na pierwszy rzut oka sie wydaje.
Calkiem swiezy przyklad Patryka Klimali dziala na nasza nierozkapryszona
wyobraznie, bo chlopak odszedl do Celticu Glasgow za 4 mln euro. Szkoci
nie musieli z Jagiellonia negocjowac. Zaplacili cztery banki i sprawa
zalatwiona. Pytanie, co by sie stalo, gdyby tej klauzuli nie bylo. No
wiec wyobrazmy sobie, ze Celtic proponuje wykup pilkarza i prosi
Jagiellonie o podanie ceny. Trudno uwierzyc, ze prezes Cezary Kulesza za
mlodego zawodnika, ktory ledwo co zaistnial w ekstraklasie, krzyknalby
cztery miliony. Gdyby zazyczyl sobie trzech, to juz bylaby brawura. No i
pewnie takie pieniadze z pocalowaniem reki by dostal. Dzieki klauzuli
Jagiellonia jest bogatsza o jakies milion euro. Takie cuda.
***
Ostatnio glosno bylo o negocjacjach Filipa Starzynskiego z Zaglebiem
Lubin. Mial dobra oferte z Lechii, wiec z dotychczasowym pracodawca mogl
grac wysoko. Przesadzilby z zadaniami, trudno – w Gdansku tylko na to
czekali, a przeprowadzka z rodzina tymczasowo mieszkajaca w Lubinie nad
Baltyk raczej w nikim nie budzi przerazenia. Rozmowy byly wiec
skomplikowane, a strony twardo obstawaly przy swoim. To musial byc
kompromis. Niby Starzynski rozdawal karty, ale bral pod uwage, ze
przenosiny do Lechii, ktora od czasu do czasu przestaje placic
pilkarzom, obarczone sa ryzykiem dyskomfortu. W koncu trudno skupic sie
na pilce, kiedy trzeba sie zastanawiac, kiedy zalegla pensja wplynie na
konto – w tym czy moze jednak w przyszlym miesiacu. W Zaglebiu klopotow
z regulowaniem naleznosci nie ma, pilkarz nie musi marnowac czasu i
nerwow na takie watpliwosci.
To jednak zbyt malo, by dac sie namowic na nowy kontrakt, dlatego
towarzyszyla temu zgoda na podwyzke. No ale Zaglebie musialo zyskac cos
w zamian. I wtedy wjechala sprawa kwoty odstepnego. Do tej pory
Starzynski mial ja ustalona na poziomie 2 milionow euro. Wystarczajaco
duza, by zaden polski klub nie mial szans na wyrwanie tego pilkarza. Tak
samo jak nie bylo to mozliwe w przypadku Alana Czerwinskiego, ktorego
mozna bylo wykupic juz za 700 tys. euro, lecz od dawna majacy na niego
chrapke Lech postanowil cierpliwie czekac, az wygasnie lubinski
kontrakt. Przenosiny Starzynskiego za granice tez nie wydawaly sie
prawdopodobne, zwazywszy ze w tym roku konczy juz 29 lat, na dodatek
kiedys nie udalo mu sie zawojowac ligi belgijskiej. A wiec stanela
sprawa klauzuli, ktora pilkarz – w imie porozumienia – zgodzil sie
calkowicie wykreslic z umowy. Czy w ten sposob stal sie niewolnikiem
Zaglebia? Nic z tych rzeczy. W jego wieku klauzula nie byla mu do
niczego potrzebna. O wiele bardziej ceni sobie dlugoletnia umowe
gwarantujaca mu swietne pobory. No a gdy nagle zacznie grac na poziomie
Luki Modricia z rosyjskiego mundialu, na pewno pojawi sie oferta, ktora
Zaglebie zaakceptuje bez zadnych klauzul i tak czy inaczej wszyscy beda
szczesliwi.
Dopiero gdy klauzula idzie w ostro gore, staje sie wylacznie cena
zaporowa, czyli zabezpieczeniem interesow klubu. Umowmy sie, jesli
Karima Benzeme mozna wykupic z Realu Madryt za miliard euro, nie zrobi
tego nawet najbardziej szalony szejk. Juz bardziej mozna byloby sobie
wyobrazic, ze jakis obrzydliwie bogaty wariat wyklada ponad 700 mln euro
i wyciaga z Barcelony Leo Messiego, choc i w tym przypadku wyobraznia
musi pracowac na najwyzszych obrotach. W Polsce nie ma klauzul nie tylko
dziesieciokrotnie, ale i stokrotnie nizszych. Ekstraklasa zna swoje
miejsce w szeregu, pod wzgledem sportowym gdzies na przelomie trzeciej i
czwartej dziesiatki europejskich lig. I zeby byc juz do konca zlosliwym
– jaka liga, takie klauzule.
Inna rzecz to nasze oczekiwania. Uwielbiamy psioczyc na krajowe
rozgrywki, ze coraz slabsze, ze w Europie nas nie ma, ze ekstraklasa to
tylko blyszczace opakowanie. A potem jeden, drugi, trzeci polski
ofensywny pilkarz wyjezdza za granice, kluby dostaja w sumie kilkanascie
milionow euro, ale przeciez nie wydaja ich na nowych, mlodych pilkarzy.
Jozef Wojciechowski kupujacy za milion euro Artura Sobiecha uchodzil za
niebezpiecznego dla polskiej pilki ekscentryka, ktory psuje rynek. Bo
tez i byl przykladem majetnego faceta, lecz chaotycznie wydajacego duza
kase na pilke.
Dlatego trzeba chwalic Jagiellonie za odwazne promowanie Klimali i Pogon
Szczecin, ktora zainwestowala w Adama Bukse, choc wczesniej Lubinie
jakos nie umial rozwinac skrzydel. Nie moze sie jednak skonczyc na
chwaleniu. Trzeba szukac nowych zdolnych pilkarzy. Czasem wystarczy
tylko z odwaga na nich postawic. Tak jak Zaglebie w listopadzie pokazalo
18-letniego Bartosza Bialka, ktory rok skonczyl golem strzelonym w
zwycieskim meczu z Legia. Szef Miedziowych przyznaje, ze jeszcze nie
przychodza dla niego transferowe oferty, ale cena pilkarza rosnie z
kazda zdobyta bramka. Co gol, to 100 tysiecy euro wiecej. Tak z
usmiechem szacuje prezes, ale pewnie ma racje.
No a co z kwota odstepnego za Bialka? Jesli w ogole istnieje, za chwile
tak jak w przypadku Klimali, wszyscy moga na niej skorzystac. A jesli
jej nie ma – tez kazdy bedzie zadowolony. Z dobrym pilkarzem zawsze sie
wygrywa.

– Sezon zuzlowy zacznie sie w Toruniu. Wielki mecz reprezentacji!
Jezeli plany wladz PZM nagle sie nie zmienia, to w najblizszym tygodniu
zostanie ogloszone, ze pierwszy tegoroczny mecz reprezentacja Polski
rozegra 29 marca na Motoarenie, a rywalem bedzie Australia. Juz dzis
mozna stwierdzic, ze mecz bedzie mial godna oprawe, a obie druzyny
pojawia sie w najsilniejszych skladach. Dla ekipy Marka Cieslaka bedzie
to pierwszy z dwoch testow przed kwietniowym polfinalem Speedway of
Nations.
Organizacja turnieju w Toruniu jest nawiazaniem do organizowanych kilka
lat temu turniejow Speedway Best Paris, ktore tradycyjnie inaugurowaly
oficjalny sezon zuzlowy. Tym razem zamiast par, pojada jednak druzyny
narodowe, a mecz bedzie transmitowany w TVP Sport. Najlepszy zuzlowy
stadion swiata i mecz dwoch bardzo mocnych druzyn, to wymarzony
scenariusz dla kadry narodowej i wielki sukces naszych dzialaczy.
– Nie ma sie co dziwic, ze na pierwszy mecz reprezentacji, dzialacze
wybrali wlasnie Motoarene, bo na naszym stadionie moga byc pewni, ze
zawody sie odbeda. My bardzo sie z tego cieszymy i jestesmy przekonani,
ze atmosfera podczas zawodow bedzie doskonala. Przed najblizszym sezonem
dokonalismy kilku zmian w nawierzchni i nie chcielismy zdradzac zbyt
duzo naszym rywalom, ale reprezentacji sie nie odmawia – mowi prezes
eWinner Apatora Torun, Ilona Terminska.
Bardziej zagadkowy w kwestii meczu reprezentacji jest prezes One Sport
Karol Lejman, ktory zorganizuje to spotkanie. – Na razie nie moge
niczego komentowac, bo wszystkie informacje oglosimy w najblizszym
tygodniu – odpowiedzial na nasze pytania o mecz w Toruniu.
Mecz nie powinien przeszkodzic, a moze wrecz pomoc w przygotowaniach
zawodnikom Tomasza Bajerskiego. Na razie nie wiadomo czy w druzynie
znajdzie sie miejsca dla ktoregokolwiek z Polakow jezdzacych w Toruniu,
ale juz teraz mozna byc pewnym, ze w druzynie Australii wystapia bracia
Holderowie, a byc moze takze Ryan Douglas, ktory w tym sezonie bedzie
pelnil w Apatorze role zawodnika oczekujacego. Swoj ostatni sparing
przed sezonem torunianie maja zaplanowany na 26 marca, wiec mecz
miedzypanstwowy bedzie ciekawym zakonczeniem trudnego okresu dla
reprezentantow faworyta do wygrania pierwszej ligi.
———————————
Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *