Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 18 listopada 2018

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 304 (4996) 18 listopada 2018 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/

SKOKI NARCIARSKIE
-Polska wygrala konkurs druzynowy Pucharu Swiata w skokach narciarskich
w Wisle. Triumfatorzy inauguracyjnych zawodow sezonu wystapili w
skladzie: Piotr Zyla, Jakub Wolny, Dawid Kubacki i Kamil Stoch. To
czwarte polskie zwyciestwo w konkursie druzynowym PS.
Drugie miejsce zajeli Niemcy ze strata 11,1 pkt. Na trzeciej pozycji
uplasowali sie Austriacy, ktorzy stracili do Polakow 54,6 pkt. Na 10.
pozycji zostali sklasyfikowani Norwegowie po dyskwalifikacji za
niezgodny z przepisami kombinezon Roberta Johanssona.
Sobotni konkurs przez prawie caly czas przebiegal pod dyktando ekipy
trenera Stefana Horngachera. Polacy objeli prowadzenie po skokach
pierwszej grupy, gdy Zyla uzyskal 126 m. Po nim Wolny wyladowal o dwa
metry dalej, a Kubacki osiagnal 127 m.
Jako ostatni w polskiej ekipie na rozbiegu znalazl sie Stoch – 123,5 pkt.
Poczatek serii finalowej nie zapowiadal ogromnych emocji, jakie pozniej
przezyli sami zawodnicy i kibice. Dwa pierwsze skoki Zyly (130,5 m) i
Wolnego (125,5 m) umocnily Polakow na prowadzeniu. Przed trzecia grupa,
w ktorej mial skakac Kubacki, bialo-czerwoni prowadzili w konkursie
majac 19 pkt przewagi nad Niemcami. Trzeci Austriacy tracili ponad 40
pkt i nie liczyli sie w walce o podium.
Kubacki mial jednak pecha, trafil bowiem na bardzo zle warunki
atmosferyczne, mial wiatr w plecy o sile ponad 1 m/s. W tej sytuacji
dolecial tylko do 114,5 m, gdy Niemiec Stephan Leyhe mial probe o 11,5 m
dluzsza. Jego skok na odleglosc 126 m wyprowadzil zespol na prowadzenie,
Polacy spadli na drugie miejsce i mieli 4,1 pkt straty do liderow.
Aby wygrac zawody, ostatni w polskiej ekipie trzykrotny zloty medalista
olimpijski Stoch musial w swoim drugim skoku blysnac mistrzowska forma.
Tak tez sie stalo, triumfator Pucharu Swiata w poprzednim sezonie
uzyskal 129 m, otrzymal wysokie noty w granicach 18,0-18,5 pkt i
wyprowadzil druzyne ponownie na prowadzenie. Zagrozic Polakom mogl juz
tylko Niemiec Richard Freitag. Ten jednak osiagnal tylko 123,5 m, Polska
pokonala Niemcow z przewaga 11,1 pkt.
A Stoch, ktory dzien wczesniej w kwalifikacjach zajal tylko 48. miejsce,
w sobote w swoim drugim skoku „dolozyl” rywalom ponad 15 pkt. Do udanych
zawodow w Wisle zapewne nie zalicza Japonczycy. Dwaj zawodnicy Ryoyu
Kabayashi w pierwszej i Taku Takeuchi w drugiej serii mieli po ladowaniu
upadki. Na szczescie nic im sie powaznego nie stalo, o wlasnych silach
zeszli ze skoczni, ale straty punktowe tym spowodowane wyeliminowaly
zespol z walki o podium.

-Jewgienij Klimow wygral pierwszy indywidualny konkurs nowego sezonu
Pucharu Swiata w skokach narciarskich. W Wisle niestety na podium
zabraklo reprezentantow Polski. Czwarty byl Kamil Stoch.
Po raz drugi z rzedu inauguracja Pucharu Swiata nastepuje w doskonale
znanej polskim kibicom Wisle. Na skoczni imienia Adama Malysza czolowi
skoczkowie swiata rywalizowali o pierwsze punkty w tym sezonie. Po
wygraniu konkursu druzynowego dzien wczesniej, spore apetyty mieli fani
z Polski, ktorzy liczyli szczegolnie na Kamila Stocha i Piotra Zyle,
swietne skaczacego w serii probnej. Duzo mowilo sie tez o dobrze
dysponowanym Jewgieniju Klimowie, zwyciezcy piatkowych kwalifikacji.
Pierwszym z naszych reprezentantow na rozbiegu byl Jakub Wolny. W
konkursie druzynowym spisywal sie bardzo dobrze, ale w pierwszej serii
bylo nieco slabiej. Skok na odleglosc 121 metrow dal mu 21. miejsce,
ktore jednak pozwolilo mu awansowac do drugiej serii. Tylko 116 metrow
osiagnal Maciej Kot i bardzo dlugo nie bylo wiadomo, czy uda mu sie
zakwalifikowac. Ostatecznie mu sie powiodlo, ale po pierwszej serii
zajmowal dopiero 29. pozycje.
Przyzwoicie zaprezentowal sie Piotr Zyla. W swoim pierwszym skoku
osiagnal 124,5 metra i na polmetku rywalizacji zajmowal dziewiate
miejsce. Slabo spisal sie Stefan Hula, ktory wyladowal na 115. metrze,
co nie pozwolilo mu awansowac do serii finalowej. Po tym, jak nie
zmiescil sie w skladzie w „druzynowce”, spotkal go kolejny zawod, bo tak
nalezy okreslic ledwie 38. lokate.
Kolejny z Bialo-Czerwonych Dawid Kubacki skoczyl 124 metry i spokojnie
awansowal do serii finalowej, majac dwunasty rezultat. Kapitalnie
zaprezentowal sie Kamil Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski skoczyl
126,5 metra i po pierwszej serii o zaledwie dwa punkty przegrywal z
liderujacym na polmetku Jewgienijem Klimowem. Piec i pol punktu do
Rosjanina tracil z kolei trzeci Japonczyk Ryoyu Kobayashi.
W drugiej serii jako pierwszego z Polakow zobaczylismy Macieja Kota.
Niestety i tym razem nasz zawodnik sie nie popisal i osiagnal zaledwie
111,5 metra. Ostatecznie zakonczyl konkurs na 29. miejscu ex aequo z
Lukasem Hlava. O pol metra blizej niz w pierwszej serii wyladowal Jakub
Wolny, co dalo mu 23. miejsce w konkursie.
Kolejny z naszych reprezentantow Dawid Kubacki spisal sie bardzo dobrze.
Polak osiagnal 128 metrow, skaczac dobrze stylowo i dzieki temu
awansowal na osma pozycje. Swietnie w drugiej serii spisal sie Piotr
Zyla. Skok na odleglosc 131 metrow sprawil, ze konkurs w Wisle zakonczyl
na szostym miejscu.
Niestety Kamil Stoch nie dal rady rywalom w walce o wygrana. Polak
skoczyl 127 metrow, ale nieco zachwial sie przy ladowaniu i ostatecznie
byl czwarty. Szans rywalom nie dal Klimow, ktory skoczyl 131,5 metra i
wyprzedzil Stephana Leyhe i Japonczyka Ryoyu Kobayashiego. Dzieki temu
rosyjski skoczek zostal takze pierwszym liderem Pucharu Swiata.

PILKA NOZNA
Borek: Wygladalismy jak ubogi sasiad Czechow. Pod Brzeczkiem zaczyna sie
palic grunt
Gdy slysze z ust kilku naszych pilkarzy i trenera, ze dobrze zagralismy
z Czechami, to zastanawiam sie, czy to jakis zart. Kadra Jerzego
Brzeczka zaczela na niezlym poziomie w Bolonii z Wlochami (1:1). To byl
dobry prognostyk na poczatek. Niestety od tamtego momentu z gra naszej
reprezentacji jest tylko gorzej.
Od pewnego czasu holduje tezie, ze jesli ktos nie gra w klubie lub
nawet, nie jest zawodnikiem wchodzacym w swoim zespole, to nie powinno
byc dla niego miejsca w druzynie narodowej. Spotkanie z Czechami tylko
mnie w tym utwierdzilo.
Slabo spisywala sie nasza obrona, bo zabraklo jej lidera –
kontuzjowanego Kamila Glika. W rewanzowym meczu z Wlochami (0:1) w
Chorzowie wyszlismy srodkiem pola: Damian Szymanski, Jacek Goralski i
Karol Linetty. W czwartek zaden z nich nie pojawil sie na boisku. W tym
wszystkim brakuje logiki. Z Czechami gralismy na wynik, bo tylko w taki
sposob tlumaczyc mozna zaledwie trzy zmiany, jakich dokonal selekcjoner
w trakcie 90 minut. Do konca na murawie trzymany byl m.in. Robert
Lewandowski. Przypominam, ze to byla gra kontrolna, mecz towarzyski,
ktory niewiele znaczyl. Pod Brzeczkiem zaczyna sie palic grunt. Klimat
jest nieciekawy, dlatego nawet w takim spotkaniu trzeba bylo grac na
wynik. Jestem przekonany, ze we wtorek z Portugalia znowu w skladzie
pojawi sie osiem-dziewiec tych samych nazwisk.
Plusem potyczki z Czechami jest wystep Lukasza Skorupskiego. Widac, ze
chlopak regularnie broni w Serie A i jest po prostu w formie. Jakbym
mial szukac na sile pozytywow, to na tle kolegow z drugiej linii niezle
spisal sie Mateusz Klich. Gorzej – Piotr Zielinski. Grzegorz Krychowiak
notowal bardzo duzy procent bledow technicznych, taktycznych i
decyzyjnych. W wielu akcjach mial zbyt duzo kontaktow z pilka. Byc moze
zbyt czesto gra w Lokomotiwie Moskwa i jest przemeczony. Trzeba
powiedziec tez, ze Kamila Grosickiego (bez wzgledu na forme) w
reprezentacji zawsze stac na piec-szesc zrywow. Czegos takiego zabraklo
Przemkowi Frankowskiemu. Tomasz Kedziora potwierdzil, ze nigdy nie
bedzie Lukaszem Piszczkiem, a gra Bartosza Bereszynskiego na lewej
obronie pokazala, ze duzo traci na tej pozycji, bo jest bardzo
przewidywalny dla rywali z tym swoim schodzeniem w kazdej akcji na prawa
noge.
Slabo spisali sie tez stoperzy. Jan Bednarek to na pewno melodia
przyszlosci, ale skoro facet ma wiecej meczow w tym sezonie w kadrze niz
w klubie, to jest cos nie tak. Marcin Kaminski gra zbyt delikatnie.
Brakuje mu agresywnosci. Prawda jest taka, ze defensywa wygrywa sie
wielkie rzeczy, a za kadencji Brzeczka w kazdym spotkaniu tracilismy na
razie gola.
Robertowi Lewandowskiemu bez watpienia przypomniala sie bajka o czeskim
kreciku. Mial idealna okazje, ale pilka skoczyla i znow nie trafil do
siatki. Rozegral juz siedem meczow bez gola w reprezentacji i to na
pewno go frustruje. Widac, ze jak on nie strzela, to szalenie trudno
jest nam wygrac. Nawet z tak przecietnym rywalem jak obecna
reprezentacja Czech. Oni mieli kontuzjowanych 12-13 zawodnikow, a
momentami potrafili nas zdominowac. U nich nie ma juz Jana Kollera,
Thomasa Rosickiego, Marka Jankulowskiego czy Karela Poborskiego. Mimo to
na ich tle wygladalismy jak ubogi sasiad, a przeciez Czesi bronia sie
przed spadkiem z Dywizji B Ligi Narodow.
Przed wyjazdem do Guimaraes brakuje optymizmu. A czasu jest coraz mniej,
bo juz w marcu poczatek eliminacji EURO 2020. Pora na bledy,
eksperymenty i proby minela.

-Decyzja zapadla! Robert Lewandowski nie zagra z Portugalia
Jak dowiedzial sie dziennikarz „PS” Tomasz Wlodarczyk, Robert
Lewandowski nie wystapi we wtorkowym spotkaniu z Portugalia. Na
przeszkodzie stanela kontuzja kolana.
W sobote informowalismy o tym, ze u kapitana kadry odezwaly sie problemy
zdrowotne. Okazuje sie, ze kontuzja kolana Lewandowskiego jest
powazniejsza niz poczatkowo zakladano.
Sztab reprezentacji Polski mial podjac decyzje co do wystepu z
Portugalia (20 listopada, godz. 20:45) w niedzielny poranek i uznano, ze
nie warto ryzykowac. Lewandowski nie wystapi w tym meczu i opuscil w
niedziele zgrupowanie kadry.
Lewandowski nie przyzwyczail do tego, ze opuszcza mecz o stawke.
Zabraknie go w meczu kadry o punkty po raz pierwszy od 10 wrzesnia 2013
(5:1 z San Marino), gdy na szpicy wystapil Pawel Brozek, a zastepowal do
Marcin Robak. Od poczatku Euro 2012 napastnik Bayernu opuscil tylko ten
jeden z 44 meczow o punkty, rozgrywajac 3906 na 4020 mozliwych minut.
Pod nieobecnosc Lewandowskiego Brzeczek moze wystawic na pozycji
napastnika Arkadiusza Milika, Krzysztofa Piatka lub debiutanta Adama Bukse.
Absencja kapitana nie bedzie jedyna we wtorkowym starciu. Poza nim w
meczu z Portugalia nie zagra jeszcze Artur Jedrzejczyk.

-Zbigniew Boniek zlozyl deklaracje w sprawie Jerzego Brzeczka
Zbigniew Boniek ucial spekulacje na temat przyszlosci trenera
reprezentacji Polski Jerzego Brzeczka. – Nie ma tematu zwolnienia
selekcjonera – stwierdzil prezes PZPN w programie „Stan Futbolu”.
Zbigniew Boniek zadeklarowal, ze nie mysli o zmianie na stanowisku
trenera pierwszej reprezentacji. – Nie ma tematu zwolnienia Brzeczka.
Uwazam, ze postawilem na dobrego trenera, ktory ma troche problemow.
Kilka z nich sam sobie stworzyl. Jesli chodzi o jego spojrzenie,
umiejetnosci, to nie popelnilem bledu. Jestem przekonany, ze wyjdziemy z
tego kryzysu – powiedzial Boniek.
Pierwsze miesiace pracy w roli selekcjonera sa dla Brzeczka zdecydowanie
nieudane. Reprezentacja pod jego wodza nie wygrala jeszcze spotkania. W
pieciu meczach zanotowala dwa remisy (z Wlochami i Irlandia) oraz trzy
porazki (z Portugalia, Wlochami i Czechami). Mimo tego ze slow prezesa
PZPN wynika, ze byly szkoleniowiec Wisly Plock nie musi sie martwic o
posade.
Zbigniew Boniek uwaza, ze kadra po nieudanych mistrzostwach swiat w
Rosji weszla w okres przejsciowy, z ktorego z czasem wyjdzie silniejsza.
– Musimy wejsc na nowy poziom mentalnosci. Ta druzyna musi byc glodna.
Mamy nieprawdopodobne deficyty na niektorych pozycjach. Czasami czlowiek
patrzy na to ze strachem, co sie stanie, gdy ktos wypadnie z gry –
powiedzial prezes PZPN. Selekcjoner Polakow jest krytykowany za
powolywanie pilkarzy, ktorzy nie wystepuja regularnie w swoich klubach.
Z takimi wyborami Brzeczka nie zgadza sie takze Boniek. – To rozbieznosc
miedzy nami. Zawodnik, ktory nie gra w klubie, nie ma prawa grac w
reprezentacji – podkresla prezes PZPN.
Trener bialo-czerwonych chcial tez zorganizowac zgrupowanie kadry zima,
by moc przyjrzec sie niektorym pilkarzom z polskiej ligi. Zbigniew
Boniek nie dal jednak zgody na taki pomysl.

-Zlota portowa mlodziez. Pogon pnie sie w klasyfikacji Pro Junior System.
Zlota jesien Pogoni z udzialem zlotej polskiej mlodziezy. W ostatnich
dwoch miesiacach Portowcy spisywali sie znakomicie i awansowali nie
tylko w tabeli ekstraklasy, lecz takze rankingu Pro Junior System. Po
15. kolejkach w tej klasyfikacji lepszy od granatowo-bordowych jest
jedynie Gornik Zabrze.
Na pozycje wicelidera przede wszystkim zapracowali Sebastianowie –
Kowalczyk i Walukiewicz. Ten pierwszy, 20-latek, jest szczecinianinem.
Od dziecka kibicowal Pogoni i ma na to dowod. W 2011 roku Portowcy
pokonali Arke 3:1, Donald Djousse po strzeleniu jednego z dwoch goli
podbiegl do trybun i przybil piatke z nastolatkiem, ktorym byl wlasnie
Kowalczyk, a scene uwieczniono na zdjeciu. W trwajacych rozgrywkach
historia zatoczyla kolo – to po akcjach „Kowala” fetuja fani.
Natomiast Walukiewicza mialo juz nie byc w Szczecinie, latem byl gotowy
kontrakt z Chievo, brakowalo podpisu, mial leciec do Werony i Wlosi sie
wycofali. Nie wiadomo, dlaczego. Tyle ze co sie odwlecze… W czwartek
dziennikarz „Mundo Deportivo” podal, ze o 18-letnim stoperze pozytywnie
wypowiadaja sie skauci Barcelony. Ponadto srodkowego obronce maja
obserwowac wyslannicy z Wloch i Anglii.
Trzecim zawodnikiem, ktory punktowal w PJS byl rowiesnik Walukiewicza –
Adrian Benedyczak. Napastnik z Kamienia Pomorskiego w zwiazku z
klopotami zdrowotnymi innych atakujacych osmiokrotnie wystapil w
ekstraklasie, z czego trzy razy w wyjsciowej jedenastce. Do tej pory z
wymienionej trojki pozostawil po sobie najgorsze wrazenie, choc trzeba
przyznac, ze nagle zostal rzucony na gleboka wode. Wedlug pierwotnych
planow trenera Kosty Runjaica „Benek” mial byc zmiennikiem Soufiana
Benyaminy i Adama Buksy, a nieoczekiwanie stal sie numerem jeden. I
czasem wskakiwal do skladu w nerwowych okolicznosciach, jak chocby w
starciu z Korona (1:1). W tym meczu od poczatku mial zagrac Michal Zyro,
jednak na zakonczenie rozgrzewki nabawil sie urazu i w ostatniej chwili
musial go zastapic Benedyczak.
Pogon zgromadzila w PJS 2568 punktow, Gornik 4047, wiec ekipa ze
Szczecina ma niewielkie szanse na wyprzedzenie zespolu z Zabrza.

-Lotto Ekstraklasa. Jakub Blaszczykowski w Wisle Krakow? Firma Drutex
moze sfinansowac transfer.
Powrot Jakuba Blaszczykowskiego do Wisly Krakow wydaje sie coraz
bardziej realny. Biala Gwiazda moze miec jednak problem ze
sfinansowaniem transferu reprezentanta Polski. Z pomoca ma przyjsc firma
Drutex.
Temat mozliwego powrotu Blaszczykowskiego do Ekstraklasy pojawil sie
kilka tygodni temu. Pomocnik zaczal coraz mocniej rozwazac taka opcje,
kierujac sie checia regularnej gry. W Wolfsburgu na taka nie moze bowiem
liczyc – w tym sezonie wystapil zaledwie w dwoch spotkaniach, na 13
rozegranych przez druzyne Wilkow.
Najwiekszym problemem w kwestii sprowadzenia Blaszczykowskiego do Wisly
sa jednak pieniadze. Krakowski klub od poczatku sezonu zmaga sie bowiem
z problemami finansowymi, zalegajac pilkarzom z wyplacaniem pensji.
Utrzymanie skrzydlowego byloby wiec dosc trudne. Mozliwe jest jednak
inne rozwiazanie. – W gre wchodzi finansowanie zewnetrzne. Jest pewna
osoba, ktora moglaby wziac na siebie ciezar kontraktu reprezentanta
Polski – ujawnil ostatnio dziennikarz „Super Expressu”, Piotr Kozminski
w programie 'Dogrywka' w Studio Sport.pl.
Portal sportdziennik.pl zdradzil natomiast, skad mialyby pochodzic
pieniadze na transfer Blaszczykowskiego. Zdaniem dziennikarzy
katowickiego Sportu chodzi o firme Drutex. Pilkarz w przeszlosci ze
wspomniana firma juz wspolpracowal, reklamujac m.in. okna przez nia
produkowane.

I LIGA
19 kolejka
Garbarnia Krakow-Warta Poznan 2-1
Stomil Olsztyn-Bytovia 3-2
Chrobry Glogow-Tychy 0-1
Jastzrebie-Rakow Czestochowa 1-5
Pozostale mecze tej kolejki zostaly przelozone na 28 listopada ze
wzgledu na powolania zawodnikow do reprezentacji narodowych;
1.Rakow 42pkt
2.LKS Lodz 34pkt
3.Sandecja 31pkt
4.Stal Mielec 28pkt
5.Jastrzebie 28pkt
6.Puszcza 27pkt
7.Podbeskidzie 26pkt
8.Bytovia 28pkt
9.Chojniczanka 25pkt
10.Tychy 23pkt
11.Odra Opole 23pkt
12.Chrobry 23pkt
13.Stomil 21pkt
14.Nieciecza 20pkt
15.Warta 20pkt
16.Wigry 19pkt
17.Katowice 16pkt
18.Garbarnia 15pkt
-Rakow Czestochowa najwyrazniej zamierza wywalczyc awans do Ekstraklasy,
nim jeszcze z polskich ulic zniknie ostatni snieg przed nadejsciem
wiosny. Podopieczni Marka Papszuna zdemolowali GKS Jastrzebie na jego
terenie, a przeciez gospodarze sa rewelacja tego sezonu i nie mozna bylo
z gory zakladac, ze tak mocno dostana w leb.
Kolejne dwa gole strzelil Tomas Petrasek. Czeski obronca w trwajacych
rozgrywkach ma juz na koncie cztery bramki ligowe (przy zaledwie 437
minutach na murawie) i jedna pucharowa. To jego trzeci sezon w Rakowie i
na dzis jego dorobek wynosi 18 trafien, a trzeba pamietac, ze tegoroczna
wiosne stracil z powodu kontuzji. Fenomen.
Premierowy wystep w seniorach czestochowskiego zespolu zaliczyl 19-letni
pomocnik Karol Noiszewski, pozyskany latem z Mazovii Minsk Mazowiecki.
Zastapil pauzujacego za kartki Petra Schwarza i wstydu nie przyniosl.
Zszedl po godzinie, zaraz po podwyzszeniu prowadzenia na 3:1.
Dla Rakowa to szesnasty z rzedu ligowy mecz bez porazki i czwarte z
rzedu zwyciestwo. Chyba nic wiecej dodawac nie trzeba.
W Olsztynie spotkaly sie dwie druzyny, w ktorych w ostatnim czasie kazda
zlotowke ogladano dwa razy, o ile w ogole miano jakas w reku. Roznica
polega na tym, ze w Bytovii idzie ku lepszemu. Kilka dni temu dzieki
sponsorom zaklepano zimowy oboz w Turcji. W Stomilu natomiast za chwile
beda odkrywac alternatywne sposoby odzywiana (jakby co, na przyklad igly
sosny maja mnostwo witaminy C), zeby nie pasc w walce o ligowe punkty.
Klub nie placi od miesiecy, a pilkarze stracili cierpliwosc. W tym
tygodniu strajkowali i przez dwa dni nie trenowali. Nie bylo nawet
pewne, czy ten mecz sie odbedzie. Zawodnicy rozgrzewke przeprowadzili na
bocznym boisku, zas potem chcieli wyjsc w koszulkach z napisem „Mamy
dosc tego cyrku”. Jak donosi stomil.olsztyn.pl, zgody na to nie wyrazil
delegat PZPN (nie pomoglo nawet zaklejenie plastrami slowa „cyrku”),
wiec wyszli w strojach meczowych, a koszulki chwile pozniej
zaprezentowali kibicom.
Gdy juz zabrzmial pierwszy gwizdek, wszystkie problemy zniknely. Stomil
przed przerwa rozegral popisowa partie, prowadzac 3:0. Goscie po
kwadransie drugiej polowy mieli juz tylko jedna bramke straty, ale
wiecej nie wcisneli. W efekcie olsztynianie odniesli trzecie zwyciestwo
w ostatnich czterech kolejkach i wyszli ze strefy spadkowej. Bytovia
polegla po pieciu z rzedu remisach. Na wygrana czeka od 8 wrzesnia (10
meczow).
GKS Tychy ostatnio bierze sie do roboty dopiero na wiosne. Jako ze runda
rewanzowa formalnie zaczela sie tydzien temu, podopieczni Ryszarda
Tarasiewicza oczywiscie przyspieszyli. Po ograniu Odry Opole wywiezli
pelna pule ze stadionu Chrobrego Glogow, przelamujac swoja wyjazdowa
niemoc. W tym momencie juz tylko wspomniana Odra pozostaje bez triumfu w
delegacji. Zwyciestwo tyszanom zapewnil Daniel Tanzyna. 29-letni obronca
chyba zamierza sie scigac z Petraskiem, bo to juz jego czwarty gol w
trwajacym sezonie. Tanzyna razem z Hubertem Adamczykiem jest najlepszym
strzelcem swojej druzyny, zawstydzajac partnerow z ofensywy. Chrobry w
coraz glebszym dolku – ostatnich szesc meczow to dwa zdobyte punkty.
Kontakt z reszta stawki zlapala Garbarnia Krakow, ktora po piorunujacej
koncowce pokonala Warte Poznan. Glowna w tym zasluga Jakuba Wrobla,
wchodzacego w 84. minucie przy stanie 0:1 i strzelajacego dwa gole.
Najpierw wykorzystal dosrodkowanie z prawej strony, a w doliczonym
czasie bedac tylem do bramki nic sobie nie robil z obecnosci Tomasza
Dejewskiego, odwrocil sie i bardzo precyzyjnym uderzeniem przy slupku
poslal pilke do siatki. Tuz przed wyrownaniem w swietnej sytuacji tylko
w poprzeczke strzelil Tomasz Ogar.
Warta miala troche pecha. Na poczatku spotkania po znakomitym strzale
Radoslawa Jasinskiego pilka odbila sie od poprzeczki i chyba
przekroczyla linie bramkowa, ale sedziowie kazali kontynuowac gre.

PILKA RECZNA
-Zwyciestwo PGE VIVE Kielce w kluczowym spotkaniu.
PGE VIVE Kielce pokonalo Mieszkow Brzesc 34:31 w niezwykle waznym
spotkaniu Ligi Mistrzow.
W przypadku porazki PGE VIVE Kielce bardzo utrudniloby sobie droge do
wygrania grupy. Jednak polski zespol ostatecznie pokonal Bialorusinow po
bardzo ciekawej koncowce. VIVE odskoczylo gosciom na cztery bramki na
31:27 w 55. minucie, ale goscie nie poddawali sie i doprowadzili do
wyniku 31:30. Jednak VIVE nie dalo sobie wyrwac tego zwyciestwa.
Az 10 bramek rzucil Alex Dujszebajew, syn trenera Talanta. Blaz Janc
rzucil szesc bramek, Arkadiusz Moryto piec, natomiast Krzysztof Lijewski
i Mateusz Jachlewski po cztery.
VIVE zajmuje drugie miejsce w grupie po osmiu kolejkach. Mistrzowie
Polski maja 12 punktow i traca dwa punkty do prowadzacej Barcelony.
Trzecie Rhein-Neckar Loewen i czwarty Vardar Skopje maja po 10 punktow.
Zwyciezca grupy awansuje do cwiercfinalu, a druzyny z miejsc 2-6 zagraja
w 1/8 finalu.

SIATKOWKA
Jak bedzie wygladac droga Polakow na IO 2020? Heynen przed dylematem.
Przyszloroczny sezon reprezentacyjny zapowiada sie niezwykle ciezko, ale
tez ciekawie. Polscy siatkarze beda maksymalnie obciazeni rozgrywkami
miedzynarodowymi. Czekaja ich bowiem wystepy m.in. w Lidze Narodow,
mistrzostwach Europy i Pucharze Swiata, a w miedzyczasie odbeda sie
kwalifikacje olimpijskie do Tokio.
Informacje na temat roku 2019 w polskiej siatkowce staja sie coraz
bardziej klarowne. Chodzi oczywiscie o kwalifikacje olimpijska do Tokio.
Wiemy juz, jakie turnieje beda punktowane w kontekscie IO 2020, znamy
ich strukture oraz daty.
Ranking siatkarzy na podstawie:
– Pucharu Swiata 2015
– IO w Rio de Janeiro 2016
– Ligi Swiatowej 2017
– kwalifikacji do mistrzostw swiata
– FIVB Mistrzostw Swiata 2018 (Wlochy/Bulgaria)
Ranking siatkarek na podstawie:
– IO w Rio de Janeiro 2016
– World Grand Prix 2017
– kwalifikacji do mistrzostw swiata
– FIVB Mistrzostw Swiata 2018 (Japonia)
24 najlepsze druzyny rankingu FIVB dostana prawo do gry w kwalifikacjach
do IO 2020. Pierwszy turniej kwalifikacyjny odbedzie sie w dniach 2-4
sierpnia 2019 (dla siatkarek) oraz 9-11 sierpnia 2019 (dla siatkarzy).
Drugi turniej kwalifikacyjny (interkontynentalny) rozegrany zostanie w
styczniu 2020. Po raz pierwszy w historii awansu do IO nie da Puchar Swiata.
Polacy w tej chwili znajduja sie na trzecim miejscu rankingu FIVB,
jednak paradoksalnie po zliczeniu punktow z MS 2018 moga… spasc za
plecy Wlochow.
Polska federacja stara sie o organizacje jednego z takich turniejow. –
Nie trzeba nikogo przekonywac, ze gra przed wlasna publicznoscia jest
korzystne. Mamy ogromna szanse, ale tez musimy trafic do odpowiedniej
grupy – przyznal Ireneusz Mazur.
Istnieja tez komplikacje zwiazane z terminarzem. – Przyszly rok bedzie
napakowany imprezami. Puchar Swiata nie daje awansu, ale daje duzo
punktow. Jesli my zakwalifikujemy sie na IO w sierpniu, na PS moze
pojechac jakakolwiek inna reprezentacja. Mozemy sie wowczas skupic na
mistrzostwa Europy. Jezeli tej kwalifikacji nie uznamy w sierpniu,
wowczas musimy jechac mocnym skladem na PS i zdobyc duzo punktow, ktore
wplyna na rozstawienie grup interkontynentalnych. To skomplikowane –
dodal prowadzacy magazynu #7strefa.
– Znajac naszego selekcjonera, ten uklad niewiele moze znaczyc. Nie
bedzie sie niczym sugerowal, ale igrzyska to priorytet – skomentowal
Jacek Pasinski.
Krzysztof Wanio na zakonczenie dyskusji opowiedzial o pewnej teorii
spiskowej. – Rosjanie podobno robia wszystko, zeby turniej
kwalifikacyjny odbyl sie wczesniej niz w sierpniu 2019. Gdyby termin
tych zawodow zmienic na przyklad na czerwiec, w naszych barwach nie
moglby zagrac pewien siatkarz z Perugii – mowil oczywiscie o Wilfredo
Leonie.
Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, interia.pl, gazeta.pl,
weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *