Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 13 stycznia 2019

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 12 (5046) 13 stycznia 2019 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/

-Dawid Kubacki zajal drugie, a Kamil Stoch trzecie miejsce w sobotnim
konkursie Pucharu Swiata w skokach narciarskich we wloskim Predazzo.
Zwyciezyl prowadzacy w klasyfikacji generalnej cyklu Japonczyk Ryoyu
Kobayashi.
Kubacki po raz szosty w karierze i trzeci w 2019 roku znalazl sie w
czolowej trojce w zawodach indywidualnych PS, a Stoch na podium
rywalizacje konczyl juz 61 razy.
„Na to pracowalem, aby ten rok sie tak dobrze zaczal. Wiem, ze czeka
mnie praca, by jeszcze sie poprawic, ale na razie jestem zadowolony. Z
Predazzo nie raz przywozilismy pozytywne wspomnienia i kontynuujemy to”
– powiedzial Kubacki przed kamera TVP.
Kubacki po pierwszej serii byl drugi. W finalowej serii zachowal zimna
krew i utrzymal te pozycje. Stoch natomiast na polmetku zajmowal piate
miejsce.
„Ten drugi skok oddalem z taka lekkoscia, ktorej juz dawno nie czulem” –
zdradzil trzykrotny mistrz olimpijski.
Polacy musieli uznac wyzszosc tylko absolutnej rewelacji tego sezonu.
Kobayashi uzyskal 135 i 136 m. W drugiej probie tym samym wyrownal
rekord skoczni nalezacy do Malysza. Japonczyk Kubackiego (122 i 131 m)
wyprzedzil az o 26,5 pkt. Stoch (121,5 i 133,5) do zwyciezcy stracil
32,1 pkt.
To bylo dziewiate w sezonie i szoste z rzedu pucharowe zwyciestwo
Kobayashiego. Nikomu nie udalo sie wygrac siedmiu kolejnych konkursow.
Szesc triumfow maja na koncie jeszcze Finowie Janne Ahonen (sezon
2004/05) i Matti Hautamaeki (2004/05) oraz Austriacy Thomas Morgenstern
(2007/08) i Gregor Schlierenzauer (2008/09).
Powody do zadowolenia ma tez Piotr Zyla, ktory ponizej oczekiwan spisal
sie w Turnieju Czterech Skoczni. W sobote po skokach na odleglosc 121,5
i 127 m uplasowal sie na siodmej pozycji.
Stefan Hula zajal 29. miejsce, a do serii finalowej nie awansowali
Maciej Kot, ktory byl 34. oraz Jakub Wolny – 40. miejsce.

-Historyczny triumf Kubackiego w Predazzo! Kobayashi wypadl poza podium.
Dawid Kubacki zwyciezyl w niedzielnych zawodach Pucharu Swiata we
wloskim Predazzo! Japonczyk Ryoyu Kobayashi byl dopiero siodmy! Podium
niedzielnych zawodow uzupelnili Stefan Kraft i Kamil Stoch. To pierwszy
triumf Kubackiego w konkursie indywidualnym PS.
Dziesiaty byl Piotr Zyla, 25. Maciej Kot, 29. Jakub Wolny i 30. Stefan
Hula.
Wygrana Kubackiego to osiemdziesiate zwyciestwo Polaka w konkursie PS w
skokach narciarskich. Dzien wczesniej polski skoczek byl na wloskim
obiekcie drugi.
Niedzielny triumf jest jego pierwszym indywidualnym w PS w karierze.
Trzy razy zajal drugie miejsce i rowniez trzykrotnie byl trzeci.
Liderem PS pozostal oczywiscie Kobayashi, ale kolejne trzy miejsca
zajmuja juz Polacy. Drugiego przed Predazzo Zyle wyprzedzil Stoch, a
Kubacki awansowal na czwarta lokate.
– Az sie boje tego, co sie bedzie dzialo w Zakopanem za tydzien –
przyznal w TVP Adam Malysz.

-Polska i Holandia zostaly gospodarzami mistrzostw swiata siatkarek w
2022 roku. Decyzja zostala ogloszona przez przedstawiciela
Miedzynarodowej Federacji Pilki Siatkowej w trakcie Gali 90-lecia
Polskiej Siatkowki „Siatkarskie Plusy”.
Nie tak dawno informowalismy, ze w styczniu miala zapasc ostateczna
decyzja dotyczaca organizatorow mistrzostw swiata w 2022 r. W sobotni
wieczor podczas Gali 90-lecia Polskiej Siatkowki „Siatkarskie Plusy”
oficjalnie potwierdzono, ze zostaly nimi Polska i Holandia. – W imieniu
prezydenta FIVB Ary’ego Gracy chcialbym przekazac symboliczny prezent na
rece polskiej i europejskiej siatkarskiej rodziny. Mielismy dwie
wspaniale kandydatury: jedna z Azji a druga z Europy. Mam ogromny
zaszczyt oglosic, ze zwyciezyla wspolna kandydatura Polski i Holandii! –
oglosil dyrektor generalny swiatowej federacji Fabio Azevedo.
Swojego szczescia i wzruszenia z tego faktu nie kryl prezes Polskiego
Zwiazku Pilki Siatkowej, Jacek Kasprzyk. – Tego szczescia jest chyba
troche za duzo. Nie wiem, czy to przezyje – stwierdzil zartobliwie, a
potem dodal: – Dzisiaj gala, a od pojutrza zabieramy sie do pracy.
Bedzie to juz drugi czempionat globu, ktory zagosci w naszym kraju
(2014), jednak po raz pierwszy bedzie to mundial siatkarek. – Od
poczatku bralem udzial w tych negocjacjach. Trwaly one kilka miesiecy i
zakonczyly sie na kilka godzin przed gala. Chcielismy zorganizowac duza
impreze, by wyznaczyc naszym mlodym zawodniczkom cel oraz zmotywowac je
do zdobycia brakujacego nam medalu mistrzostw swiata w siatkowce kobiet
– wyjasnil na antenie Polsatu Sport czlonek wladz swiatowej federacji
Miroslaw Przedpelski.
Impreza ta ma rowniez przybrac nowy format, a mecz otwarcia i final
prawdopodobnie odbeda sie w Holandii. Mowi sie, ze pierwsze spotkanie –
podobnie jak przed piecioma laty – zostanie zorganizowane na stadionie.
– Bedzie to wygladalo troszeczke inaczej. Program jest naprawde fajny,
ale jeszcze go nie zdradzamy – mowil tajemniczo w studio Polsatu Sport
Przedpelski.
PZPS czyni rowniez starania o organizacje kolejnego turnieju najwyzszej
rangi. Jak potwierdzil prezes Kasprzyk, nasz kraj zglosil kandydature do
organizacji mundialu siatkarzy w 2026 r.

-Plinski: Nie tylko wielkolud moze zostac wielkim. Trzeba miec tylko
wielkie serducho
Daniel Plinski w felietonie wraca do wynikow Plebiscytu PS, ktory w
tegorocznej edycji zostal zdominowany przez ludzi zwiazanych z siatkowka.
Siatkarze zdominowali 84. Plebiscyt „Przegladu Sportowego”, co budzi
moja wielka radosc i dume. Bartosz Kurek okazal sie najpopularniejszym
polskim sportowcem 2018 roku (dlaczego najpopularniejszym wyjasnie za
chwile, a Michal Kubiak uplasowal sie na zaszczytnym trzecim miejscu.
Vitala Heynena kapitula wybrala na najlepszego trenera, a mistrzowie
swiata zostali najlepsza druzyna roku. Serce roslo, gdy ogladalem
nagradzanych i usmiechnietych od ucha do ucha bylych kolegow z boiska.
Vital, do spolki z Grzegorzem Lomaczem, dali podczas Gali niesamowity
show, a Bartek pokazal wielka klase, uznajac mistrzostwo Kamila Stocha.
„To ty jestes bogiem, ja tu na chwile wskoczylem” – te slowa sa chyba
najlepszym komentarzem do Plebiscytu. Wiem, ze to niemozliwe, ale
najsprawiedliwiej byloby, gdyby przyznano dwie pierwsze nagrody. Bo w
2018 roku Kamil naprawde byl niepokonany. Kiedy Ewa Bilan-Stoch
wymienila wszystkie triumfy meza, opadla mi szczeka. Facet naprawde
rozbil bank, siegajac przede wszystkim po najcenniejsze trofeum, o jakim
marzy kazdy sportowiec.
Z calego serca zycze Bartkowi i reprezentacji Polski zlotego medalu
igrzysk olimpijskich w Tokio i jestem przekonany, ze jest to mozliwe.
Cos mi sie wydaje, ze Vital Heynen bedzie pierwszym selekcjonerem, ktory
zlamie niepisana zasade, ze drugi rok dla kazdego trenera siatkarskiej
reprezentacji Polski jest gorszy niz pierwszy. Dlaczego? Ano chocby z
tej przyczyny, ze za kilka miesiecy w naszym narodowym zespole
zadebiutuje Wilfredo Leon, moim zdaniem, jeden z dwoch najlepszych
siatkarzy swiata. Kto jest tym pierwszym, o tym w jednym z kolejnych
felietonow.
Pewnie gdyby o zwyciestwie w Plebiscycie, jak kiedys, decydowaly tylko
wysylane do redakcji „Przegladu Sportowego” kupony, gora bylby najlepszy
polski skoczek. W ostatecznym rozrachunku zdecydowaly jednak SMS-y i
emocje widzow ogladajacych w telewizji wspaniale show. Bartek rzutem na
tasme wyprzedzil Kamila i z calego serca mu gratuluje, bo zasluzyl na to
wyroznienie jak malo ktory siatkarz. Zawsze byl gotowy reprezentowac
barwy narodowe, nigdy nie wypinal sie na selekcjonerow, nie tlumaczyl
zmeczeniem czy kontuzja. Zawsze ciezko pracowal.
Gralem z nim w jednej druzynie, chocby podczas pamietnych mistrzostw
Europy w 2009 roku, gdy w Izmirze siegnelismy po zloto. Widzialem jak
bardzo ambitnym i pracowitym facetem byl mlodziutki wtedy „Kuras”. Kiedy
trenerzy dawali mu wolne, on wracal przed czasem z urlopu, a treningi
zwykle konczyl jako ostatni. Byc moze juz wczesniej powinien dostapic
zaszczytow, ktore staly sie jego udzialem teraz, ale widocznie musial
dojrzec, dostac po tylku i wyciagnac lekcje z porazek. Dzisiaj jest
wybitnym sportowcem.
Nie moge jednak nie wspomniec takze o Michale Kubiaku. Pamietam czasy,
gdy mlody „Kubi” nie miescil sie do dwunastki w AZS Olsztyn i na chleb
musial zarabiac najpierw w pierwszej lidze, a potem w Izraelu. Nie
wszyscy potrafili dostrzec jego wielki talent, pracowitosc i charyzme.
Bez „Kubiego” nie byloby zlota mistrzostw swiata w Turynie, bo kapitan
reprezentacji jest sercem tej druzyny, wielkim wojownikiem i liderem
mentalnym zlotego zespolu. Wspanialym gosciem, ktory udowodnil, ze nie
trzeba miec ponad dwoch metrow wzrostu i fantastycznych warunkow
fizycznych, zeby zostac wybitnym siatkarzem. Michal mierzy zaledwie 191
cm, ale nadrabia ambicja, charakterem i znakomitym wyszkoleniem
technicznym. To najlepsza lekcja dla mlodziezy rozpoczynajacej swoja
przygode ze sportem. Nie trzeba byc wielkoludem, zeby zostac wielkim
sportowcem. Trzeba miec tylko wielkie serducho.

– Tomasz Wlodarczyk w felietonie analizuje stan Wisly Krakow i to, co
moze stac sie z klubem w najblizszej przyszlosci.
Im dluzej trwa walka o uratowanie Wisly Krakow, tym z wiekszym
niedowierzaniem patrze na to, jak poprzednie wladze z Marzena Sarapata i
Damianem Dukatem na czele pokpili sprawe znalezienia nowego wlasciciela.
Tym i innymi watkami zwiazanymi z drenowaniem klubowego konta zajmie sie
juz jednak policja i prokuratura. Wystarczyl tydzien, aby zrobic wiecej
dobrego w temacie ratowania Bialej Gwiazdy niz wyzej wymieniony duet
przez wiele miesiecy – w tym czasie zajmujacy sie raczej konsekwentnym
prowadzeniem jej na skraj przepasci. Z zawiazanymi oczami.
Paradoksalnie stan krytyczny w Wisle, jesli pacjent nie zejdzie na stole
operacyjnym, moze wyjsc klubowi na dobre. Oczyszczajaco. Wielu w
Krakowie przejrzalo na oczy. Zrozumialo, kto jest kto. Bylo regularnie
oszukiwanych przez kolegow po szalu. Wielokrotnie naciaganych na kase
przez zbiorki napedzane pieknymi ideami. Muzeum, najwieksza sektorowka w
kraju, czy efektowny mural – nic z tych rzeczy nie powstalo.
W takim razie gdzie sa zebrane srodki? SKWK ma niewiele wspolnego z
prawdziwymi kibicami, oni skupili sie wokol Socios Wisla. Skrot
nalezaloby raczej rozwijac jako Stowarzyszenie Kolesi Wyprowadzajacych
Kase, jak celnie napisal na twitterze Krzysiek Stanowski. Sens ich
istnienia jest w tym momencie zaden. Dlugo szukano wroga nie w tym
obozie, co trzeba. Najciemniej pod latarnia.
Trwa akcja odcinania sie od szemranych typow, ktorym dobro klubu tak
mocno lezalo na sercu, ze zjechalo do portfela. Wszystko pieknie,
obserwujemy mobilizacje napedzana przez zainteresowanie mediow, ale co
dalej? Normalna spolecznosc – jak zawsze w podobnych przypadkach
terroryzowana przez niewielka grupe silnorekich – musi wytrwac. Bez
totalnego wypchniecia ze struktur rozpanoszonej patologii, nie da sie
zrobic prawdziwie nowego otwarcia. Potrzebna bedzie konsekwencja
zwlaszcza po tym, gdy Wisla zejdzie z czolowek gazet.
Na dzis wygrzebanie sie z bagna, w ktorym jeszcze na przelomie roku klub
tkwil po same uszy uwazam za bardzo realne, a nawet da sie z tego
zbudowac fajna, wrecz heroiczna historie. Byly wlasciciel Legii, jednego
z najwiekszych rywali, pomaga pro bono w sprzataniu organizacyjnej
stajni Augiasza, a legenda klubu wraca by grac w nim za darmo, w tle
zbiorka fanow (#50kforWK) na ratunek druzyny napedzana przez kolege z
dziecinstwa nowego prezesa Wisly – dzis wlasciciela wielkiej firmy
informatycznej. Boguslaw Lesnodorski, Kuba Blaszczykowski czy Jaroslaw
Krolewski podlaczyli Wisle do respiratora. Dali nazwiska, know-how i
wiarygodnosc, ze ta misja moze skonczyc sie powodzeniem. W innym wypadku
nie byloby juz czego zbierac.
Po ostatnich, tragikomicznych wydarzeniach nikt normalny nie rozwazylby
wlozenia do klubu chocby zlotowki (Gang Olsena nie potrafil nawet tego),
gdyby po drugiej stronie nie mial powaznych ludzi. Wokol Bialej Gwiazdy
wytworzyla sie przychylna atmosfera, pod ktora mozna podpinac kolejne
akcje wciagajace i scalajace spolecznosc z Reymonta – sprzedaz karnetow
czy okolicznosciowych koszulek. Ale koniec koncow to tylko piekne, godne
pochwaly, spontaniczne zrywy przed koniecznoscia wprowadzenia stalego i
stabilnego oparcia. Dlatego tonujac nastroje – do szczesliwego finalu
jeszcze daleka droga.

– Mateusz Borek analizuje w felietonie LOTTO Ekstraklase pod katem
trenerow, ktorzy pracuja w klubach gornej osemki.
Trenerzy z gornej osemki Ekstraklasy pokazali nam sie z dobrej strony
jesienia. Momenty byly, ale wiosna tylko kilku bedzie swiecic slonce.
Wiemy przeciez, ze trener podpisujac kontrakt jednoczesnie podpisuje
umowe na zwolnienie odroczone w czasie.
Maciej Stolarczyk zrobil rewelacyjna robote. Zostawil garnitur w
Szczecinie i polubil sie z dresem trenerskim. Jego druzyna grala z
wielkim entuzjazmem, na boisku nie przeszkadzala jej swiadomosc, ze
konta sa puste. Stolarczyk zaczal przygotowania z pilkarzami Wisly, ale
problem w tym, ze sam nie wie, kim bedzie dysponowal.
Ireneusz Mamrot to nadzieja dla trenerow 1. ligi, ktorych tez dzieki
niemu prezesi czesciej obserwuja. I mimo wpadek, jak ta z Zaglebiem
Lubin u siebie, da rade. Pokazal to przeciez w poprzednim, debiutanckim
sezonie w Jagiellonii.
Kosta Runjaic imponuje najbardziej z obcokrajowcow na lawkach
trenerskich. Warsztat to jedno, ale spojrzmy, jaki zastrzyk mentalny
dostal od niego Radek Majewski. I sie zaadoptowal, nie sciaga swoich
ludzi, tylko rozwija Polakow. Najlepszym przykladem Sebastian
Walukiewicz, za nim pojda kolejni z akademii. O to dba Dariusz Adamczuk.
Piotr Stokowiec to najbardziej zagraniczny polski trener, jesli chodzi o
podejscie. Obserwuje trenerow zagranicznych, ale do tego bardzo madrze
podpatruje tych przychodzacych do Polski. Obcokrajowiec przyjezdza do
Ekstraklasy i robi porzadek w szatni. Stokowiec wykorzystuje swoje
przywileje i srodki. Na dzien dobry odsunal Paixao, potem Peszke i
Krasicia. Mocne nazwiska, ale takimi ruchami on umacnia swoje. To jego
czas. Czas na puchary…
Adam Nawalka, podobnie jak Stokowiec, zaczal robic czystke. Skreslil
Macieja Gajosa, podobnie sytuacja wyglada w przypadku Hiszpana, ktory
mial byc nowym Carlitosem, czyli Dioniego. Byly selekcjoner zamierza
odwaznie stawiac na produkty Akademii Lecha. Za punkt honoru obral sobie
wprowadzenie do skladu Filipa Marchwinskiego, ktory wpadl mu w oko juz
podczas pierwszych treningow.
Z tego samego zalozenia wyszedl Ricardo Sa Pinto. Portugalczyk od
poczatku skreslal pilkarzy, ktorzy nie pasowali do jego koncepcji.
Najbardziej dobitnym przykladem jest Arkadiusz Malarz, a takze Chris
Philipps, Christian Pasquato, Krzysztof Maczynski czy Tomasz Jodlowiec.
Szkoleniowiec Legii musi jednak uwazac na blad, ktory popelnil poprzedni
sztab. W Legii po dwoch ostatnich transferach mamy czterech
Portugalczykow, a szykuje sie transfer kolejnego. Nie twierdze, ze to
zli pilkarze, a moze dadza nawet Legii mistrzostwo. W takich sytuacjach
zawsze mysle jednak, co bedzie, kiedy trener odejdzie, a oni zostana w
klubie. Chorwaci stracili juz w Warszawie swoje mocne pozycje…

-28 zawodnikow wzielo udzial w pierwszym tegorocznym treningu Arki.
Wsrod nich zabraklo Luki Marica, Gorana Cvijanovicia, Marcusa da Silvy
oraz Aleksandyra Kolewa.
Wtorkowe zajecia zaczely sie od odprawy, potem zawodnicy cwiczyli w sali
fitness, a nastepnie troche pobiegali i pokopali pilke na sztucznej
murawie stadionu rugby. W srode czekaja ich testy wydolnosciowe, a od
czwartku juz normalne treningi. Na wlasnych obiektach arkowcy beda
trenowac do 18 stycznia, a dzien pozniej udadza sie na dwutygodniowe
zgrupowanie do tureckiej Alanyi. Rozegraja tam cztery lub piec
sparingow, ale rywale nie sa jeszcze znani.
Na pierwszych zajeciach w tym roku pojawilo sie 28 zawodnikow. Wsrod
nich brakowalo Luki Marica, Gorana Cvijanovicia i Marcusa da Silvy,
ktorzy dostali pozwolenie od trenera Zbigniewa Smolki, aby do zespolu
dolaczyc w srode. Z kolei absencja Aleksandyra Kolewa byla
usprawiedliwiona rehabilitacja, jaka Bulgar przechodzi po przebytym
niedawno zabiegu. Ma dolaczyc do zespolu 16 stycznia.
Na treningu byli takze obecni Karol Danielak oraz Robert Sulewski,
ktorzy dostali zgode na poszukiwanie nowych klubow.
Z nowych twarzy w zajeciach uczestnicza byly zawodnik Stali Mielec
Maksymilian Banaszewski, ktory w grudniu podpisal kontrakt z gdynskim
klubem oraz 17-letni napastnik Mateusz Stepien, ktory z dobrej strony
pokazal sie w barwach Arki w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorow.
Jest takze testowany juz w listopadzie ubieglego roku Michael Olczyk.
Ten urodzony w Niemczech 22-letni zawodnik wystepuje na pozycji bocznego
obroncy i w sezonie 2017/2018 wystepowal w barwach pierwszoligowej
Olimpii Grudziadz. Zagral w 12 meczach. Swoja przygode z pilka zaczynal
w druzynach mlodziezowych RW Dorsten i Schalke 04. Ma rowniez w dorobku
wystepy w kadrach mlodziezowych Polski od U-17 do U-20.
Sklad Arki na pierwszym treningu w 2019 r.
Bramkarze: Pavels Steinbors, Kacper Krzepisz, Michal Molenda, Marcin
Staniszewski.
Obroncy: Rogelio Chavez, Adam Danch, Frederik Helstrup, Christian
Maghoma, Adam Marciniak, Michael Olczyk, Tadeusz Socha, Robert Sulewski,
Damian Zbozien.
Pomocnicy: Nabil Aankour, Maksymilian Banaszewski, Agustin Baran, Karol
Danielak, Adam Deja, Michal Jankowski, Michal Janota, Mateusz Mlynski,
Michal Nalepa, Dawid Soldecki, Luka Zarandia.
Napastnicy: Jan Los, Rafal Siemaszko, Mateusz Stepien, Michal Zebrakowski.
Nieobecni: Luka Maric, Goran Cvijanovic, Marcus da Silva, Aleksandyr Kolew.

-Pomocnik Lechii Ariel Borysiuk zostal przeniesiony do zespolu rezerw.
Oficjalnie decyzja zostala podjeta po analizie wynikow badan i testow
przeprowadzonych na poczatku tygodnia.
IV-ligowe rezerwy Lechii powoli staja sie przyczolkiem dla bylych
reprezentantow Polski. W tej chwili jest ich juz tam trzech – do
Slawomira Peszki (44 wystepy w kadrze) i Grzegorza Wojtkowiaka (23)
teraz dolaczyl Borysiuk (12). Chociaz w przypadku tego ostatniego
pisanie o bylym reprezentancie Polski jest moze troche nie na miejscu.
Wszak ma on dopiero 27 lat i choc na dzis jego powrot do kadry wydaje
sie abstrakcja, nie takie rzeczy w pilce sie zdarzaly.
Dla Borysiuka to juz trzeci pobyt w Lechii i wyglada na to, ze niedlugo
dobiegnie on konca. Kiedy po nieudanej przygodzie w Queens Park Rangers
w styczniu 2018 roku podpisywal on z gdanskim klubem 3,5-letni kontrakt,
z pewnoscia spodziewal sie czegos innego. Mial tu wrocic na dobre tory i
potwierdzic renome co najmniej solidnego ligowca, a moze cos wiecej.
Jeszcze w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu gral dosc regularnie (12
meczow), jednak w obecnych rozgrywkach zostal przez trenera Piotra
Stokowca odstawiony na boczny tor. Zaliczyl zaledwie piec ligowych
epizodow, za kazdym razem wchodzac z lawki, a po wrzesniowym meczu z
Zaglebiem Lubin na dobre zniknal ze skladu. Wowczas od poczatku drugiej
polowy z koniecznosci zastapil on kontuzjowanego Daniela Lukasika, na
boisko wchodzil on przy wyniku 3:0 dla Lechii. Po przerwie dzialy sie
niezwykle rzeczy, mecz zakonczyl sie remisem 3:3, a dla Borysiuka byl to
gwozdz do trumny.
Daleko w hierarchii srodkowych pomocnikow
Teraz jego polozenie stalo sie jeszcze trudniejsze. Decyzja trenera
Stokowca zostal on bowiem przesuniety do IV-ligowych rezerw, gdzie
zreszta regularnie grywal juz jesienia (zdobyl nawet cztery bramki).
Oficjalnie decyzja zostala podjeta po analizie wynikow roznorakich badan
i testow (w sumie bylo ich szesc), jakie pilkarze Lechii przeszli na
poczatku tygodnia. Mozna tez zalozyc, ze Borysiuk jest po prostu
kolejnym zawodnikiem nie pasujacym do koncepcji szkoleniowca
bialo-zielonych (podobnie jak wspomniani Wojtkowiak i Peszko czy
chociazby Milos Krasic i Marco Paixao, ktorych nie ma juz w klubie). W
hierarchii srodkowych pomocnikow zajmowal on bardzo dalekie miejsce.
Trener Stokowiec zamiast na niego wolal stawiac na 19-letnich Tomasza
Makowskiego czy Mateusza Sopocke, a przeciez niepodwazalna pozycje w
zespole maja Daniel Lukasik, Jaroslaw Kubicki i Patryk Lipski.
Borysiuk w piatek trenowal juz z zespolem rezerw. Na runde wiosenna i
tak mial byc wypozyczony do innego zespolu (jego pozyskaniem
zainteresowany jest m.in. Gornik Zabrze), w obecnej sytuacji gdanski
klub na pewno rozwazylby sprzedaz zawodnika. Jednak niemal przesadzone
jest, ze najblizsze miesiace spedzi on w innym klubie.
***
Na runde wiosenna wypozyczony zostal takze Przemyslaw Macierzynski.
19-letni napastnik, ktory jesienia gral tylko w rezerwach Lechii, w
najblizszych miesiacach bedzie wystepowal w II-ligowym Gryfie Wejherowo.
Z kolei zawodowy kontrakt z gdanskim klubem podpisal 18-letni pomocnik
Mateusz Cegielka.Bedzie on obowiazywal do konca grudnia 2021 roku.
Swoja przygode z pilka rozpoczynal w DKS Wkra Dzialdowo, skad przeniosl
sie do Stomilu Olsztyn. W styczniu 2018 roku trafil do Akademii Lechii
Gdansk, gdzie wystepowal w zespole Juniorow Mlodszych, ktorzy
rywalizowali w Centralnej Lidze Juniorow.
Cegielka jesienia byl pewnym punktem druzyny Lechii wystepujacej w
rozgrywkach czwartej ligi. Dobra postawa na boisku zapracowal na
treningi z pierwszym zespolem. Ponadto Cegielka wystepuje w mlodziezowej
reprezentacji Polski.

-W Pogoni ruch jak na dworcu. Wazny zawodnik zamienia Szczecin na Budapeszt.
Lasza Dwali wyjechal na testy medyczne do lidera wegierskiej ekstraklasy
– Ferencvarosu Budapeszt. To pierwsze powazne oslabienie szczecinskiej
druzyny w tym okienku transferowym.
23-letni pilkarz z Gruzji przez ostatnie poltora sezonu dyrygowal gra
defensywna portowcow i byl jednym z tych zawodnikow, od ktorych trener
Kosta Runjaic zaczynal ustalanie wyjsciowego skladu.
W rundzie jesiennej stworzyl bardzo solidna pare stoperow z mlodym
Sebastianem Walukiewiczem i wprowadzil 18-latka do doroslej pilki.
Wydawalo sie, ze Pogon dorobila sie bardzo przyszlosciowego duetu
srodkowych obroncow, ale w najblizszym czasie linie defensywna trzeba
bedzie zbudowac od nowa.
Dwali juz teraz przejdzie do Ferencvarosu, a Walukiewicz za pol roku
najprawdopodobniej zostanie zawodnikiem wloskiego Cagliari Calcio (za
rekordowa sume ponad 4 mln euro).
Na Gruzinie portowcy co prawda tez zarobia (choc znacznie mniej), ale
kibice juz zaczynaja sie niepokoic i zastanawiac, jak bedzie wygladala
gra Pogoni w obronie w rundzie wiosennej.
Jesli szefostwo klubu nie zakontraktuje nikogo w miejsce Dwalego, to
wiosna Runjaic bedzie mial ograniczone pole manewru. Partnerem
Walukiewicza bedzie albo Jaroslaw Fojut, ktory ostatnie miesiace spedzil
na rehabilitacji po zerwaniu wiezadla w kolanie, albo 23-letni Mariusz
Malec, ktory jesienia nie zachwycal. Mlody zawodnik na razie nie potrafi
przestawic sie z poziomu pierwszej ligi na ekstraklase, gdzie wymagania
sa znacznie wieksze.
Dwali w stolicy Wegier bedzie walczyl o 30. tytul mistrzowski w historii
Ferencvarosu, ktory na polmetku sezonu zajmuje pierwsze miejsce w
ligowej tabeli. Zagra w jednej druzynie m.in. z bylym pilkarzem Lecha
Poznan Gergo Lovrencsicsem. Trenerem zespolu jest slynny Ukrainiec
Serhij Rebrow (jako zawodnik gral m.in. w angielskim Tottenhamie i West
Ham United).
Gruzin ma zaledwie 23 lata, a bedzie to juz jego dziesiaty klub w karierze.
Wczesniej ze szczecinskim zespolem pozegnal sie tez Sebastian Rudol,
ktory nie mogl wywalczyc miejsca w skladzie i po osmiu latach rozwiazal
kontrakt z Pogonia. Od rundy wiosennej bedzie gral w lidze rumunskiej.
Do pierwszej ligi zostanie wypozyczony skrzydlowy Dawid Blanik, do
rezerw przesunieto Tomasza Holote.
Po stronie wzmocnien Pogon ma na razie trzy nazwiska. Do Fina Santiego
Hostikki i Japonczyka Jina Izumisawy dolaczyl prawy obronca Jakub
Bartkowski, ktory rozwiazal umowe z majaca problemy finansowe Wisla
Krakow. 27-latek to jeden z lepszych zawodnikow na swojej pozycji w
ekstraklasie i powinien z miejsca wskoczyc do wyjsciowego skladu.
Szczegolnie, ze notorycznie kontuzjowany jest David Niepsuj.
– Mysle, ze w tym sezonie jest realna szansa na europejskie puchary.
Wspaniale byloby w nich zagrac – mowi nowy pilkarz. – Wiem, ze Pogon
jest bardzo dobrze zarzadzana. To klub mocny nie tylko sportowo, ale i
organizacyjnie. W samych superlatywach zostala mi przedstawiona postac
trenera i nie spotkalem sie z zadnymi negatywnymi opiniami na jego
temat. To dla mnie bardzo wazne.
Bartkowski podpisal 2,5-letni kontrakt z opcja przedluzenia o kolejny sezon.

-Skauci Realu beda obserwowac Piatka w sparingu. „Brakuje tylko przelewu”
Transfer Krzysztofa Piatka do Realu Madryt wydaje sie byc coraz bardziej
prawdopodobny. Skauci Krolewskich beda ogladac snajpera Genoi podczas
sparingu z Wurzburger Kickers, ktory odbedzie sie w Murcii.
Nazwisko Krzysztofa Piatka nieustannie przewija sie przez zachodnie
media. I jak sie temu dziwic? Polski snajper jest najwieksza rewelacja
sezonu w Serie A. Byly napastnik Cracovii zdobyl juz 13 bramek we
wloskiej ekstraklasie, a w klasyfikacji strzelcow wyprzedza go tylko
Cristiano Ronaldo – autor 14 trafien. Nasz as regularnie strzela takze w
Pucharze Wloch, w ktorym ma szesc bramek. W sumie – 19 goli w 21
spotkaniach, bramka raz na 93 minuty. Sa to liczby charakteryzujace
napastnika z absolutnego topu, a imponuja one tym bardziej, jesli
bedziemy pamietac, ze 23-latek gra w dosc przecietnej druzynie.
Piatek od dawna jest laczony z transferem do jednego z europejskich
gigantow, a ostatnio najczesciej wymienia sie go w gronie kandydatow do
wzmocnienia Realu Madryt. Teraz te spekulacje przybraly na sile.
Korzystajac z przerwy w Serie A, Genoa przebywa obecnie na zgrupowaniu w
hiszpanskiej Murcii. Dziennikarze rozglosni radiowej Cadena SER
probowali uzyskac oficjalny komentarz do plotek o wypozyczeniu Piatka do
Krolewskich, jednak odbili sie od sciany. – Nie mozemy wypowiadac sie na
temat spekulacji – ucieli dzialacze wloskiego klubu. Ale, jak podaje
Cadena SER, w nieoficjalnych rozmowach mowili oni, ze „transfer dojdzie
do skutku” i ze „brakuje tyko przelewu od Realu”. W gazecie „AS”, ktora
komentuje najnowsze doniesienia, czytamy tez, ze wedlug niektorych cala
operacja „jest juz praktycznie dokonana”.
Piatek jest obecnie wyceniany przez dzialaczy Genoi na co najmniej 60
milionow euro, az pietnastokrotnie wiecej niz latem otrzymala za niego
Cracovia. Jak czytamy w „AS-ie”, Real moze wylozyc taka kase na
napastnika, ale musi miec pewnosc, ze to zawodnik, ktory przyda mu sie w
dlugofalowej perspektywie i nie bedzie tylko krotkoterminowym
rozwiazaniem obecnych problemow ze zdobywaniem bramek. Dlatego tez,
korzystajac z obecnosci Genoi w Murcii, skauci Krolewskich przyjrza sie
Piatkowi. Napastnik bedzie obserwowany w trakcie poniedzialkowego
sparingu wloskiej druzyny z Wurzburger Kickers (trzecia liga niemiecka).
Mecz rozpocznie sie o 15:00 i bedzie dla Krzysztofa idealna okazja do
pokazania sie. Jesli Polak pokaze sie z dobrej strony, byc moze skloni
to dzialaczy Realu do rozpoczecia powaznych negocjacji i do sprowadzenia
naszego asa na Santiago Bernabeu.

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *