Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 10 listopada 2019

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVI nr 302 (5231) 10 listopada 2019 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
PILKA NOZNA
EKSTRKLASA
14 KOLEJKA
Rakow-Wisla Krakow 1-0
Slask Wroclaw – Wisla Plock 3-1
15 KOLEJKA
Lech Poznan-Korona Kielce 0-0
Legia Warszawa-Gornik Zabrze 5-1
LKS Lodz-Slask Wroclaw 0-1
Piast Gliwice-Jagiellonia Boalystok 3-1
Wisla Krakow-Arka Gdynia 0-1
Wisla Plock-Cracovia 0-0
Zaglebie Lubin-Rakow Czestochowa 2-2
Lechia Gdansk-Pogon Szczecin 0-1
1.Legia 29pkt
2.Piast 28pkt
3.Pogon 28pkt
4.Cracovia 27pkt
5.Slask 27pkt
6.Wisla Plock 26pkt
7.Jagiellonia 23pkt
8.Lechia 21pkt
9.Lech 20pkt
10.Zaglebie Lubin 19pkt
11.Rakow 19pkt
12.Gornik 16pkt
13.Arka 13pkt
14.Korona 12pkt
15.LKS 11pkt
16.Wisla Krakow 10pkt
-Kryzys Lechii trwa. Pogon wygrywa w Gdansku
Pogon Szczecin pokonala na wyjezdzie Lechie Gdansk 1:0 w meczu 15.
kolejki PKO Ekstraklasy. Bramke na wage trzech punktow zdobyl Zvonimir
Kožulj.
Kibice gospodarzy obawiali sie, jak gdanski zespol poradzi sobie bez
pauzujacego za kartki Karola Fili oraz… trenera Piotra Stokowca, ktory
przeszedl zaplanowany z wyprzedzeniem zabieg laryngologiczny. Okazalo
sie, ze te obawy nie byly bezpodstawne. Lechia prowadzona wyjatkowo
przez Lukasza Smolarowa na poczatku spotkania nie wygladala najlepiej i
juz w 9. minucie stracila gola po precyzyjnym strzale Zvonimira Kožulja
zza pola karnego. Pogon chciala pojsc za ciosem. Po kilku minutach
goscie mogli podwyzszyc prowadzenie, ale grozne uderzenie Davida Steca
zostalo zablokowane. Caly czas aktywny byl takze wracajacy do skladu
napastnik Adam Buksa.
Bialo-Zieloni obudzili sie dopiero pod koniec pierwszej polowy. Najpierw
kombinacja Filipa Mladenovicia z Luka�Aem Haraslinem zakonczyla sie
strzalem tego drugiego, a chwile pozniej Mario Maloča trafil w slupek po
dosrodkowaniu z rzutu roznego. Po przerwie Lechia znowu meczyla. Na
boisku po godzinie gry pojawili sie Slawomir Peszko oraz Flavio Paixao i
choc kilka razy ruszyli dynamicznie prawym skrzydlem, to jednak zespol
nie mial z tych akcji wiele pozytku. Do konca spotkania wynik nie ulegl
juz zmianie.
Gdanszczanie powoli zapominaja, jak smakuje triumf w lidze. Po raz
ostatni zwyciezyli pod koniec wrzesnia z Legia. Kryzys jest coraz
wiekszy, tak samo jak strata do czolowki. Z kolei Portowcy dzieki
wygranej wskoczyli na 3. miejsce w tabeli. Zadowolona po ostatnim
gwizdku mogla byc tez pani arbiter Paulina Baranowska, ktora bez zarzutu
spisala sie w roli asystentki sedziego Jaroslawa Przybyla.

-Mecz wagi ciezkiej w Krakowie pomiedzy Wisla a Arka Gdynia padl lupem
gosci. Zolto-niebiescy, bedac druzyna bardziej zdeterminowana, wygrali
1:0 po golu Macieja Jankowskiego. To pozwolilo opuscic strefe spadkowa.
Zainteresowac tym meczem postronnego kibica bylo niezwykle trudno.
Poobijana przez szesciu kolejnych ligowych rywali Wisla Krakow
konsekwentnie plynela w kierunku dna tabeli. Tyle tylko, ze owo dno
zarezerwowane bylo dla jej rywali – Arki Gdynia. Obie ekipy dzielil
ledwie punkt i powiedzenie, ze ten mecz byl starciem o szesc punktow,
nabralo nowego znaczenia. Gdynianie rowniez nie mieli sie czym chwalic.
Choc seria porazek siegnela „tylko” dwoch gier, to smaku zwyciestwa
pilkarze znad morza tez mogli zapomniec – mialo to miejsce 21 wrzesnia.
Mimo ze prezentowany poziom przez oba zespoly nie zachecal kibicow do
rozkoszowania sie futbolem, to dla pilkarzy stawka byla jasna – wygrana
pozwoli opuscic strefe spadkowa. Zaczelo sie mozolnie, lecz, co trzeba
przyznac, w miare uplywu czasu mozna bylo podnosic brwi ze zdziwienia.
Poziom wprawdzie nie rzucal na kolana, lecz zywiolowosc i energetycznosc
w poczynaniach zawodnikow sprawialy momentami, ze akcje blyskawicznie
przenosily sie z jednej pod druga bramke.
Cisnienie podniosly jednak dopiero kontrowersje. O pierwsza zadbal Marko
Vejinovic, ktory poteznie huknal zza pola karnego. Pilka odbila sie od
poprzeczki i” no wlasnie. Wielu twierdzi, ze przekroczyla chwile pozniej
linie bramkowa, lecz kolejne ujecia pokazaly, ze sa ku temu niemale
watpliwosci. Jedna z powtorek stala sie mocnym argumentem co do
slusznosci decyzji Szymona Marciniaka, ktory trafienia nie uznal. Wydaje
sie, ze pilka jednak nie przekroczyla linii bramkowej calym obwodem.
Po raz drugi podniesc raban zawodnicy gosci chcieli, gdy po
dosrodkowaniu Michala Nalepy jeden z zawodnikow Wisly, wybijajac
futbolowke, trafil w reke partnera z druzyny. Trudno jednak mowic tu o
jakiejkolwiek intencjonalnosci, gdy nabity zawodnik stal tylem do tego
uderzenia.
Lepiej niz dwa podwojne espresso zadzialala na fanow z Gdyni sytuacja z
drugiej polowy. Do siatki trafil wowczas Christian Maghoma, lecz
choragiewka asystenta powedrowala do gory. Choc Anglik daleki byl od
pozycji spalonej, to absorbujacy bramkarza Michala Buchalika koledzy z
gdynskiego zespolu, zdecydowanie juz byli za linia obroncow „Bialej
Gwiazdy”.
Te sytuacje tylko potwierdzily, ze to arkowcy byli bardziej
zdeterminowani do zdobycia trzech punktow. Z minuty na minute ich napor
rosl i gdy nie ostygly jeszcze dyskusje po ostatniej z kontrowersyjnych
(w wiekszosci tylko dla kibicow Arki) sytuacji, przyjezdni w koncu
dopieli swego. Akcje Michala Nalepy strzalem glowa efektownym
szczupakiem wykonczyl Maciej Jankowski.
To byl zloty gol. Dzieki niemu Arka wygrala po raz pierwszy od koncowki
lata i opuscila strefe spadkowa. To nie koniec wyczynow z cyklu „po raz
pierwszy”, bowiem swoje pierwsze zwyciestwo w czwartym meczu w Arce
zaliczyl wlasnie jej nowy trener, Serb Aleksandar Rogic.
Arka: Steinbors – Zbozien Z, Maghoma Z, Danch, Marciniak – Busuladzic Z,
Vejinovic Z – Antonik (86. Mlynski), Nalepa (90. Da Silva), Jankowski –
Skhirtladze.

-Robert Lewandowski przejdzie zabieg w trakcie przerwy zimowej –
informuja dziennikarze „Kickera”. Polski napastnik ma problem z
pachwina. Ta decyzja oznacza, ze Lewy zagra w listopadowych meczach el.
ME 2020.
Robert Lewandowski od poczatku sezonu prezentuje sie niesamowicie, bije
kolejne rekordy, a jego strzeleckie statystyki moga zachwycac. Kapitan
reprezentacji Polski zdobyl bramke w kazdej z pierwszych jedenastu
kolejek Bundesligi, ale od pewnego momentu mowi sie o koniecznej,
dwutygodniowej przerwie. Dokladnie tyle potrzebuje nasz napastnik, by
zoperowac pachwine i nastepnie dojsc do pelni sil. To nic powaznego, ale
powoduje dyskomfort. Jak informuje „Kicker”, Lewandowski wykorzysta
zimowa przerwe, by ten dyskomfort zneutralizowac.
– Termin operacji wybierze sam Robert – mowil ostatnio tymczasowy
szkoleniowiec Bayernu, Hansi Flick. Wczesniej napastnik konsultowal juz
sprawe z Jerzym Brzeczkiem, ktory zgodzil sie na to, by operacja zostala
przeprowadzona w listopadzie. W takim wypadku 31-latek nie zagralby z
Izraelem i Slowenia. Zapadla jednak inna decyzja.
– Nie odczuwam zadnych problemow ani przy bieganiu, ani przy kopaniu
pilki, dlatego nie ma presji – powiedzial sam Lewandowski.
Przepuklina w pachwinie nie powoduje u Lewandowskiego zadnego bolu,
trudno tez dostrzec, by w jakikolwiek sposob mu przeszkadzala. Polak
strzelil 16 goli w jedenastu meczach Bundesligi, dorzucil takze szesc
trafien w Lidze Mistrzow i jedno w krajowym pucharze. Dla reprezentacji
w eliminacjach zdobyl piec bramek i jest jej najlepszym strzelcem w tej
kampanii.

-Kontuzja Milika. Moze nie zagrac z Izraelem i Slowenia
Arkadiusz Milik nie znalazl sie w kadrze meczowej Napoli na sobotni mecz
z Genoa, bezbramkowo zremisowany przez jego zespol. Klub z Neapolu wydal
oswiadczenie informujac o bolu w okolicach spojenia lonowego napastnika.
Ten uda sie na zgrupowanie reprezentacji Polski, ale moze go zabraknac w
meczach z Izraelem i Slowenia.
Klub z Neapolu przechodzi ogromny kryzys, a swojemu zespolowi w sobote
nie mogl pomoc Milik. Reprezentant Polski narzekal na bol w okolicach
spojenia lonowego, a wiec nie znalazl sie w kadrze na mecz z Genoa.
Wedlug Tomasza Wlodarczyka z Przegladu Sportowego, u 25-latka „odezwal
sie stary problem”.
Napastnik pojawi sie jednak na najblizszym zgrupowaniu reprezentacji,
gdzie ma rozpoczac rehabilitacje. Niewykluczone jednak, ze zabraknie go
w meczach eliminacyjnych z Izraelem (16 listopada) i Slowenia (19
listopada). Bialo-Czerwoni zapewnili sobie juz awans do Euro 2020.
Milik rozegral w tym sezonie osiem meczow klubowych, w trakcie ktorych
pieciokrotnie wpisal sie na liste strzelcow.

-Oprocz wypelnienia nadrzednego celu, czyli awansu do EURO 2020, Jerzy
Brzeczek spelnia tez drugi wymog, ktory postawil Zbigniew Boniek:
poszukiwanie nowych nazwisk – pisze w swoim kolejnym felietonie Tomasz
Wlodarczyk.
Jednym z najwiekszych bledow Adama Nawalki pod koniec jego kadencji byl
brak doplywu swiezej krwi. Zamkniecie kadry na te same nazwiska
nieczujace na plecach oddechu konkurencji. Konsekwencja byl brak impulsu
dla druzyny, ktora sie lekko zasiedziala. Dlatego po rozstaniu z bylym
selekcjonerem Zbigniew Boniek postawil nowemu zadanie: poszukiwanie
nowych nazwisk. Trzeba oddac Jerzemu Brzeczkowi, ze oprocz wypelnienia
nadrzednego celu, czyli awansu do EURO 2020, spelnia tez drugi wymog.
Zastanawiam sie jednak, czy bedac w komfortowej sytuacji w grupie
eliminacyjnej, nie powinien zrobic wiekszego przeciagu w szatni. Wyslac
jeszcze mocniejszy sygnal, by duza czesc zawodnikow do konca nie czula
sie bezpiecznie. Uwazam, ze oprocz nienaruszalnego kregoslupa, jaki
tworza Szczesny, Glik, Krychowiak, Zielinski i Lewandowski, reszta
powinna byc pod wieksza presja. Oczywiscie, grupa kilkunastu zawodnikow,
ktora zostanie nominowana do gry w mistrzostwach Europy, jest juz znana.
Ale miejsca od siedemnastego czy osiemnastego wzwyz potraktowalbym jako
rotacyjne – ten, kto wykorzysta szanse, bedzie prezentowal sie najlepiej
w ostatnim polroczu, dostanie bilet na turniej.
Dlatego nie rozumiem powolania na listopadowe mecze z Izraelem i
Slowenia dla Dawida Kownackiego i akurat on posluzy mi jako rozbudowany
przyklad, o co mi chodzi. Byc moze „Kownas” jeszcze doroslej
reprezentacji sie przyda, ale w tym momencie nie jest zawodnikiem, ktory
daje argumenty, aby byc w elicie. Po pierwsze, dostawal swoje szanse,
np. w meczu z Austria, i ich nie wykorzystywal. Wrecz przeciwnie.
Zawodzil. Po drugie, w klubie czesto walczy z kontuzjami, a gdy gra to
slabo. Jego bilans w tym sezonie to ZERO goli i ZERO asyst. Po trzecie,
nie bardzo wiem, jaka ma byc jego rola w kadrze. Na liscie powolanych
wystepuje jako napastnik, ale przy tercecie Lewandowski, Milik, Piatek
nie ma szans na wystep z przodu. Byl probowany na skrzydle, ale z kolei
tam nie zdal egzaminu. W przeciwienstwie do Sebastiana Szymanskiego,
ktory zlapal swoja szanse.
Powolanie (zasluzone) dla Kamila Jozwiaka to sygnal, ze Brzeczek caly
czas szuka opcji na bokach. Dlatego nie widze przeszkod, dlaczego nie
mialby pojsc dalej i wyslac zaproszenia dla Sonny’ego Kittela. 26-latek
moze nie jest najbardziej rozgarnietym chlopakiem na swiecie, bo gubi
sie w zderzeniu z prostymi administracyjnymi zadaniami, ale przy naszych
limitach w wyborze kreatywnych zawodnikow jego gra wymaga
zainteresowania. Kittel moze wystepowac w drugiej linii na kazdej
pozycji. Gra w jednym z najwiekszych klubow w Niemczech, Hamburgerze SV,
i notuje sensowne liczby (8 goli i 2 asysty). Nie mowie, zeby dawac mu
cos za darmo, ale sprobowac, porozmawiac, przyjrzec sie z bliska…
Dlaczego nie. Sztab na ten moment niestety tego nie robi. Z kolei
przyklejanie mu latki farbowanego lisa przez internetowych napinaczy
jest idiotyzmem. To zupelnie inny przypadek niz wciaganych na poklad
przed EURO 2012 zawodnikow.
Kolejny zaslugujacy na wziecie go co najmniej pod lupe to Rafal
Augustyniak. Facet jest rewelacja ligi rosyjskiej, jednej z
najsilniejszych w Europie. W rundzie zasadniczej zaliczyl najwiecej
odbiorow – 84. Gra od deski do deski i wbrew powszechnej opinii – nie
spelnia roli klasycznego przecinaka. Tymczasem czlonkowie sztabu
konsekwentnie omijaja Jekaterynburg. W mediach dobrze sprzedaje sie
informacja, ze selekcjoner jezdzi po Europie i oglada swoich
podopiecznych tylko na logike: po co kolejny raz odwiedzac tych samych
kadrowiczow? Po co znow jechac do np. Turynu, Monachium czy Moskwy
zamiast przyjrzec sie z bliska Augustyniakowi wlasnie? Poznac jako
pilkarza i czlowieka, dowiedziec sie, w jakich warunkach trenuje itd.
Przeciez to nie musi oznaczac nic wiecej niz poszerzanie sobie
horyzontow i bazy informacji. Skoro w kadrze moze byc Klich (bez
wiekszego blysku w el. ME) i Goralski (wyroznienie za Macedonie Pln.),
dlaczego nie moze byc Augustyniak?
Przykladow jest wiecej. Trenerze, warto to przemyslec.

I LIGA
17 kolejka
Stomil Olsztyn-Warta Poznan 1-3
Belchatow-Tychy 1-4
Radomiak Radom-Puszcza Niepolomice 1-1
Jastrzebie-Miedz Legnica 2-2
Odra Opole-Nieciecza 2-0
Sandecja Nowy Sacz-Olimpia Grudziadz 3-1
Chrobry Glogow-Podbeskidzie 1-1
Zaglebie Sosnowiec-Wigry Suwalki 2-0
Chojniczanka-Stal Mielec 0-2
1.Warta 34pkt
2.Podbeskidzie 31pkt
3.Radomiak 31pkt
4.Stal Mielec 29pkt
5.Miedz 28pkt
6.Jastrzebie 28pkt
7.Tychy 27pkt
8.Olimpia Grudziadz 24pkt
9.Zaglebie Sosnowiec 23pkt
10.Nieciecza 22pkt
11.Stomil Olsztyn 22pkt
12.Sandecja 21pkt
13.Belchatow 21pkt
14.Puszcza 19pkt
15.Chrobry 19pkt
16.Chojniczanka 16pkt
17.Wigry 16pkt
18.Odra Opole 13pkt
-Pilkarze Podbeskidzia Bielsko-Biala po remisie z Chrobrym Glogow 1:1
awansowali na druga pozycje w tabeli 1. ligi. Na polmetku rozgrywek
prowadzi Warta Poznan.
Wynik w Glogowie ustalono w ciagu trzech minut na poczatku drugiej
polowy. Najpierw z rzutu karnego prowadzenie gosciom dal Lukasz
Sierpina, a wyrownal Michal Ilkow-Golab.
Podbeskidzie dzieki punktowi wywalczonemu na Dolnym Slasku przesunelo
sie na druga pozycje w tabeli. Z dorobkiem 31 traci trzy do prowadzacej
Warty Poznan, a lepszym bilansem bramek wyprzedza Radomiak Radom.
Glogowianie z kolei przedluzyli do szesciu serie meczow bez porazki.
Zespol prowadzony przez Serba Ivana Djurdjevica fatalnie zaczal sezon,
ale teraz spisuje sie bardzo dobrze. W szesciu ostatnich spotkaniach
stracil tylko dwa gole. Obecnie w tabeli jest 14. majac 19 pkt.Lider z
Poznania pokonal na wyjezdzie Stomil Olsztyn 3:1. Wszystkie bramki takze
padly w drugiej polowie. W 57. minucie prowadzenie gosciom dal Mateusz
Kupczak, ktory wykorzystal rzut karny. W 71. wyrownal Szymon Sobczak,
ale w 78. znow skutecznym wykonawca „jedenastki” byl Kupczak. Zwyciestwo
Warty, ktora na obcych boiskach wywalczyla najwiecej w lidze 18 pkt, w
koncowce przypieczetowal Gracjan Jaroch.
Trzeciego beniaminka z Radomia w koncowce rundy najwyrazniej zlapala
zadyszka. Pilkarze trenera Dariusza Banasika w poprzedniej kolejce
ulegli Miedzi Legnica 1:3, a teraz nie zdolali pokonac Puszczy
Niepolomice remisujac 1:1. Goscie prowadzenie objeli w 37. minucie po
golu Piotra Stawarczyka. Wyrownal w 79. Mateusz Cichocki.
Zwyciestwo odniosla majace wysokie aspiracje Stal Mielec. Po dwoch
golach Mateusza Maka pokonala na wyjezdzie Chojniczanke Chojnice 2:0. W
tabeli awansowala na czwarte miejsce, ale do lidera traci piec punktow.
Piata jest Miedz Legnica, ktora zremisowala 2:2 w Jastrzebiu Zdroju z
GKS 1962.
Pierwszoligowcy zakonczyli pierwsza runde, ale do konca roku awansem
zostana rozegrane jeszcze trzy kolejki rewanzow. Ostatnie spotkania
odbeda sie 1 grudnia, a na boiska pilkarze wroca 29 lutego.

SIATKOWKA
Wyrzucenie niepokornych zawodniczek, rezygnacja selekcjonera, czy
kompromis i zalagodzenie konfliktu? Jak wyjsc z impasu, w ktorym
znalazla sie kadra siatkarek?
Sytuacja wyglada na beznadziejna. Dwa miesiace przed rozpoczeciem
turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w reprezentacji Polski
siatkarek mamy pat. Trzynascie zbuntowanych zawodniczek nie wyobraza
sobie wspolpracy z trenerem Jackiem Nawrockim, a zwiazek dwa dni temu
oglosil, ze nie zamierza zwalniac szkoleniowca do 2022 roku. Co wiecej,
grozi zabieraniem licencji siatkarkom, ktore odmowia przyjazdu na
zgrupowanie kadry. Jakim cudem w takiej atmosferze Bialo-Czerwone maja
wywalczyc w Apeldoorn olimpijski awans? Jak po tych wszystkich zarzutach
i wzajemnych pretensjach maja stanac ramie w ramie, by walczyc o awans
do Tokio?
– Jedyne wyjscie to kompromis i pojednanie. Wszystkie strony sporu musza
zrobic krok do tylu i jakos sie dogadac. Nie mozemy zmarnowac pieciu lat
pracy Jacka Nawrockiego z kadra – przekonuje byly trener reprezentacji
Polski Alojzy Swiderek.
Rozwiazania sa trzy. Pierwsze, najbardziej radykalne, zaklada rezygnacje
ze wszystkich trzynastu siatkarek, ktore podpisaly sie pod pismem do
Polskiego Zwiazku Pilki Siatkowej. – Nie chca grac w kadrze, niech nie
graja. W lidze jest wiele mlodych, zdolnych dziewczyn, ktore moga je
zastapic – mowi prezes PZPS Jacek Kasprzyk. I powoluje sie na przyklad
reprezentacji Serbii, w ktorej kilka lat temu doszlo do buntu
zawodniczek przeciwko trenerowi Zoranowi Terziciowi. – Nikt sie z nimi
nie patyczkowal. Zwiazek stanal po stronie trenera, ktory pozostal na
stanowisku, a Serbki sa dzisiaj najlepsza druzyna swiata – przekonuje
Kasprzyk. Popieraja go ci, ktorzy uwazaja, ze zawodniczkom, sterowanym
przez menedzerow, uderzyla do glow woda sodowa i trzeba z tym raz na
zawsze zrobic porzadek.
– W kadrze zawsze byly mniejsze i wieksze problemy, ale nikt nie pisal
listow, nikt nie domagal sie wyrzucenia kogos z kadry. Jestem zszokowany
ta sytuacja – przyznaje Jerzy Matlak, ktory dwukrotnie prowadzil zenska
kadre.
Swiderek jest zdecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiazania. – Nie tedy
droga. Przeciez Nawrocki piec lat temu juz dokonal radykalnego
odmlodzenia kadry. Budowal ja wlasciwie od nowa i dzisiaj doczekalismy
sie naprawde mocnej druzyny. Nie mozna tej pracy zaprzepascic jednym
nieodpowiednim ruchem. Trzeba rozmawiac. Kiedy w 2003 roku Andrzej
Niemczyk obejmowal kadre (Swiderek byl jego asystentem – przyp. red.),
kilka najlepszych siatkarek nie chcialo grac w kadrze. Andrzej je
przekonal do powrotu i posypaly sie medale – przypomina Swiderek.
Wyrzucenie wszystkich buntowniczek oznaczaloby wlasciwie poddanie
turnieju kwalifikacyjnego walkowerem, bo skrzykniete napredce pospolite
ruszenie nie mialoby zadnych szans na pokonanie Holandii, Bulgarii i
Azerbejdzanu.
Mniej radykalnym rozwiazaniem bylaby rezygnacja z zawodniczek, ktore
traktowane sa jako prowodyrki buntu i przekonanie pozostalych do zmiany
zdania. – Wystarczyloby po prostu nie wysylac do dwoch, trzech siatkarek
powolania, a pozostale sie uspokoja – przekonuje jeden z dzialaczy PZPS.
Pytanie tylko, czy to rzeczywiscie uspokoi sytuacje? I czy rozwiaze
problem? No i kogo uznac za prowodyrki?
Mozliwy jest takze scenariusz zakladajacy rezygnacje Nawrockiego. Skoro
trzynascie zawodniczek nie chce z nim wspolpracowac, to moze dla dobra
zespolu selekcjoner sam powinien ustapic? – Jacek wlozyl wiele serca w
ten zespol, wydobyl go z kryzysu i nadal powinien prowadzic druzyne.
Poza tym jest za malo czasu na zmiany. Kto mialby poprowadzic kadre w
Holandii? – zastanawia sie Swiderek. Nawrocki nie udziela wywiadow, ale
w oswiadczeniu, ktore wydal, nawoluje siatkarki do opamietania sie i
deklaruje dalsza chec pracy z kadra. Poza tym przez wielu jego
rezygnacja zostalaby potraktowana jak wywieszenie bialej flagi i
przyznanie sie do bledow, a Nawrocki z wiekszoscia stawianych mu
zarzutow zupelnie sie nie zgadza. Zamierza jak najlepiej przygotowac
zespol do turnieju kwalifikacyjnego i walczyc o olimpijski awans. Jak
dogada sie z siatkarkami? – Kryzys czasami pomaga, a zespol potrafi sie
w takiej trudnej sytuacji zmobilizowac. Pozostaje miec nadzieje, ze
zawodniczki wzniosa sie ponad problemy, o ktorych pisaly. Przeciez tu
chodzi o ich marzenia, godne reprezentowanie zespolu narodowego i gre na
igrzyskach. Poza tym uwazam, ze potrzebna jest mediacja ze strony PZPS,
szczera rozmowa, proba wyjasnienia sobie wszystkich spraw. Trzeba
ratowac te druzyne, a nie ja demolowac – apeluje trener, ktory w 2008
roku prowadzil siatkarki w turnieju kwalifikacyjnym w Ankarze. Polki
byly bardzo blisko awansu i dopiero w finale ulegly Turcji.
Z wielu problemow sygnalizowanych przez siatkarki jeden mozna
zrealizowac bardzo szybko. Chodzi o zarzut „akceptowania przez trenera
Nawrockiego nieprofesjonalnego zachowania jednego z czlonkow sztabu
(zazyle, bliskie relacje z jedna z zawodniczek)”. – Za kadencji Marko
Bonitty pojawil sie podobny problem i wlasnie przez to reprezentacja sie
rozwalila. Mysle, ze trener powinien pozbyc sie takiego delikwenta z
druzyny, bo taka sytuacja nie moze miec miejsca – mowi Matlak.
Pozostalych problemow tak latwo rozwiazac sie juz nie da, ale probowac
trzeba. Bo na kolejne budowanie zenskiej kadry na zgliszczach pozwolic
sobie chyba nie mozemy.
***
Sytuacje komentuje: Piotr Makowski – selekcjoner kadry siatkarek w
latach 2013-15
To sprawa jest grubymi nicmi szyta
Zaskoczylo mnie, ze zarzuty wysuwane pod adresem Jacka Nawrockiego
pojawily sie dopiero po pieciu latach, w trakcie ktorych trener wykonal
bardzo dobra robote. Nie do konca rozumiem, o co w tym wszystkim chodzi.
Pamietam, jak dziewczyny przed Liga Narodow i mistrzostwami Europy
wypowiadaly sie na temat swietnej atmosfery panujacej w zespole.
Przypominam sobie nawet, ze w jednym z nich Asia Wolosz bardzo
komplementowala trenera. Czy to znaczy, ze wowczas to nie byla prawda?
Cala sytuacja jest dla mnie grubymi nicmi szyta, dlatego uwazam, ze
dziewczyny powinny porozmawiac z selekcjonerem i wyjasnic jeszcze raz
to, co sie wydarzylo, a nie dolewac oliwy do ognia. Takie wylewanie
brudow nikomu nie sluzy.

RUGBY
Ekstraliga rugby: Komplet zwyciestw lodzian w pierwszej rundzie rozgrywek
Master Pharm Rugby Lodz pokonal Juvenie Krakow 29:23 w meczu osmej
kolejki spotkan ekstraligi rugby. Oznacza to, ze wicemistrzowie Polski w
pierwszej rundzie rozgrywek odniesli komplet zwyciestw. W trakcie
ostatniej, dziewiatej kolejki beda pauzowac.
Przed spotkaniem po cichu liczono, ze rewelacja rozgrywek z Krakowa
zdola nawiazac wyrownana walke z gospodarzami. Jednak w pierwszej
polowie lodzianie zdobyli dwa przylozenia i mieli zdecydowana przewage w
mlynie. Z kolei rzuty karne na punkty pewnie zamienial na punkty
reprezentacyjny lacznik ataku Daniel Gdula (Master Pharm Rugby). W
pierwszej czesci dwa razy celnie kopy wykopal tez zawodnik ze stolicy
Malopolski Artur Bryl i do przerwy bylo 21:6.
Zdecydowanie bardziej zacieta byla druga polowa. Na jej poczatku
przylozenie uzyskal Master Pharm Rugby, ale „Smoki” doprowadzily do
wyniku 26:20. W koncowce spotkania sedzia podyktowal rzut karny dla
lodzian. Ci nie ryzykowali walki o przylozenie, zdecydowali sie na kop,
co im dalo trzy punkty. Bylo 29:20, zas krakowianie ostatnie punkty
zdobyli dzieki wspomnianemu Brylowi. Zespol z Lodzi wygral „tylko” za
cztery punkty, zas Juvenia zdobyla punkt bonusowy za nikla porazke.
– Wykonalismy plan minimum, ktory przed sezonem bylby pewnie planem
maksimum. Pol roku temu przegralismy w Lodzi z Master Pharm 10:84, wiec
zrobilismy duzy progres. Pamietajmy tez, ze w ataku naszych rywali bylo
kilku doswiadczonych reprezentantow Polski, wiec trudno wymagac od 18
czy 19-latkow, ze ich zdominuja. Mimo to, podobnie jak we wszystkich
meczach w tym sezonie, wygralismy druga polowe – powiedzial po meczu
trener Juvenii Konrad Jarosz.
Ogniwo Sopot pauzowalo, zas inna druzyna aspirujaca do najwyzszych celow
w ekstralidze Pogon Siedlce pokonala Orkan Sochaczew 27:10. Nie zdolaly
odniesc pierwszych zwyciestw Arka Gdynia ani Budowlani Lublin. Druzyna z
polnocy Polski w derbach Trojmiasta przegrala u siebie z Lechia Gdansk
5:47, zas ekipa ze wschodu Polski przegrala w stolicy ze Skra az 10:57.
Wyniki meczow 8. kolejki:
Master Pharm Rugby Lodz – Juvenia Krakow 29:23 (21:6)
Skra Warszawa – Budowlani Lublin 57:10 (24:10)
Arka Gdynia – Lechia Gdansk 5:47 (5:33)
Pogon Siedlce – Orkan Sochaczew 27:10 (15:10)
Lechia Gdansk – pauzuje.

LEKKOATLETYKA
Tokio 2020: Wlodarczyk rozpoczela przygotowania do olimpijskiego sezonu
Caly plan rozpisany, walizki prawie spakowane, ustalony cel – zloty
medal olimpijski w Tokio. Anita Wlodarczyk zaczela przygotowania do
najwazniejszego sezonu czterolecia. Na razie ostroznie i z wyczuciem, na
pelne obroty chce wejsc na pierwszym zgrupowaniu w Japonii.
Na razie na pierwszym planie i nadal najwazniejsza jest rehabilitacja. W
polowie lipca Wlodarczyk, dwukrotna mistrzyni olimpijska, zdecydowala
sie na operacje kolana. Jeszcze nie wrocila do pelni sil, ale rozpoczela
juz pierwsze treningi. – Mozna powiedziec, ze zaczelam rozgrzewke przed
wejsciem w mocny trening. Jeszcze tych pierwszych, najgorszych zakwasow
nie mialam, ale wiem, ze mnie czekaja. Pewnie pojawia sie na pierwszym
zgrupowaniu. Najwazniejsze, ze z kolanem jest coraz lepiej, ale nadal
duzo czasu poswiecam rehabilitacji i wzmocnieniu – powiedziala Wlodarczyk.
Za rzucaniem mlotem juz sie stesknila. Nie robila tego od lipca i czuje
prawdziwy „glod”. Wie jednak, ze nie mozna niczego sztucznie
przyspieszac. To mogloby jej tylko zaszkodzic, a wiadomo, ze cel na
sezon 2020 moze byc tylko jeden – trzeci zloty medal olimpijski.
Dlatego m.in. az trzy razy odwiedzi w najblizszych 10 miesiacach
Japonie. Chce poznac klimat, zwyczaje, kuchnie, by uniknac pozniej
jakichkolwiek zaskoczen. W Kraju Kwitnacej Wisni juz raz byla na
rekonesansie. W pazdzierniku ubieglego roku. Chcieli wraz ze
szkoleniowcem Krzysztofem Kaliszewskim sprawdzic baze treningowa na
przyszly sezon. Znalezli ja w Takasaki. Miescie oddalonym o ok. 120 km
od Tokio, gdzie rozgrywane beda na przelomie lipca i sierpnia igrzyska.
– Warunki sa bardzo dobre. Jest tam wszystko, czego bedziemy
potrzebowac. Kolo jest przygotowane, hala, silownia, dobra kuchnia –
wspomniala.
Walizki tez juz prawie spakowane, bo wylot zaplanowany jest na 25
listopada. Pierwsze zgrupowanie potrwa miesiac. Wlodarczyk wroci tuz
przed swietami, ale w Polsce nie spedzi zbyt wiele czasu. – W zeszlym
sezonie przygotowania zaczelismy od obozu w Arlamowie. Teraz z tego
zrezygnowalismy, bo zwyczajnie nie bylam jeszcze gotowa na takie
obciazenia. Wolalam skupic sie na rehabilitacji, zeby naprawde niczego
nie zaniedbac. Ale od dwoch tygodni zaczelam juz treningi na gorne
partie ciala, takze zaczynam wchodzic w odpowiedni rytm – podkreslila
rekordzistka globu.
W Japonii na pewno nie bedzie rozpieszczac ich pogoda. W tym okresie w
Takasaki zazwyczaj jest ok. 10 stopni Celsjusza. – Ale to nas nie
przeraza, bo nie wiem nawet, czy bede juz rzucac mlotem. Mozliwe, ze
nawet do kola nie wejde. Zobaczymy, jak bedzie sie czuc moja noga.
Pierwsze elementy techniki na pewno bedziemy robic na sucho i mam
nadzieje, ze uda sie je przeprowadzic, ale do tego nie jest mi potrzebny
cieply klimat. Potrzebna jest tylko sala – zaznaczyla.
Japonie – wraz z trenerem Kaliszewskim – odwiedza pozniej jeszcze
dwukrotnie. Zaplanowane maja zgrupowanie w kwietniu oraz tuz przed
igrzyskami. W miedzyczasie „uciekna” jeszcze do kalifornijskiego osrodka
Chula Vista, w ktorym od lat trenuja i przygotowuja sie do
najwazniejszych imprez. – Tym razem do USA polecimy na trzy miesiace –
od konca grudnia do konca marca. Juz Sylwestra spedzimy w Stanach
Zjednoczonych, bo lecimy 30 grudnia. No i tam czeka mnie na pewno bardzo
ciezka praca – podkreslila.
Wlodarczyk to najbardziej utytulowana zawodniczka w rzucie mlotem. Ma w
dorobku dwa zlote medale olimpijskie oraz po cztery mistrzostw swiata i
Europy.

Na podstawie: sport.pl, wp.pl, Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl,
gazeta.pl, weszlo.com, 90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal Reksio.

Strona 1 z 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *