Dzien dobry – tu Polska – niedziela, 1 listopada 2020

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XVII nr 290 (5545) 1 listopada 2020 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

FORMULA 1
Lewis Hamilton wygral GP Emilii-Romanii. Brytyjczyk wyprzedzil kolege z
zespolu – Valtteriego Bottasa, a podium uzupelnil Daniel Ricciardo.
Olbrzymiego pecha mieli Max Verstappen i George Russell, ktorzy nie
ukonczyli wyscigu. Dzieki niedzielnym wynikom Mercedes zapewnil sobie
siodmy mistrzowski tytul wsrod konstruktorow z rzedu.
Tor Imola kierowcow Formuly 1 nie widzial juz czternascie lat. Po raz
ostatni F1 goscila tutaj w 2006 roku, a wyscig nazywal sie GP San
Marino. Wowczas najlepszy byl Michael Schumacher. Dlugosc toru wynosi
4,933 km, a rekord jednego okrazenia nalezy do Jensona Buttona, ktory
osiagnal czas 1:19.753 w 2004 roku. Wedle pierwotnego planu, Imola nie
byla uwzgledniana w harmonogramie F1 w tym sezonie, wszystko jednak
wywrocil koronawirus i zamieszanie z trwajaca pandemia sprawilo, ze
zdecydowano sie powrocic na obiekt imienia Enzo Ferrariego.
Weekend wyscigowy na torze Imola od samego poczatku zapowiadal sie
niezwykle ciekawie m.in. ze wzgledu na zmieniony format. Przypomnijmy,
ze zrezygnowano z piatkowych sesji treningowych i zdecydowano sie na
zorganizowanie tylko jednych poltoragodzinnych zajec w sobote. W nich
bezkonkurencyjny okazal sie Hamilton. Aktualny mistrz globu wyprzedzil
Verstappena oraz Bottasa. To wlasnie ta trojka byla faworytami do walki
o pole position.
W decydujacej odslonie kwalifikacji na czolo wysforowal sie Lewis
Hamilton, jednak decydujacy przejazd nalezal do Bottasa. Fin zdolal
wyprzedzic kolege z teamu o 0,97 sekundy i zdobyl pole position.
Bottas nie oddal pierwszej lokaty na starcie, a niedlugo po rozpoczeciu
wyscigu na drugie miejsce przesunal sie Max Verstappen. Fin niebawem
uzyskal najlepszy czas okrazenia i jego przewaga nad Holendrem
zwiekszyla sie do poltorej sekundy. Gdy lider wjezdzal na siodme
okrazenie, pozostali kierowcy tracili do czolowej trojki juz bardzo duzo.
Kolejne „kolko” bylo ostatnim dla Pierre’a Gasly’ego. W bolidzie
Francuza spadlo cisnienie ukladu chlodzenia i kierowca teamu Alpha Tauri
musial pozegnac sie z rywalizacja.
Gdy na 16. okrazeniu czwarty w stawce Carlos Sainz jr tracil do
prowadzacego Bottasa 27 sekund, stalo sie niemal jasne, ze tylko
kataklizm pozbawi prowadzaca trojke miejsc na podium.
Niebawem Hamilton wyszedl na prowadzenie, ale tylko dzieki wizycie
Bottasa w boksie. Jadacy na srednich oponach Brytyjczyk poinformowal
swoich mechanikow, ze jeszcze nie nadszedl czas na pit stop. Kierowca
Mercedesa pojawil sie w alei serwisowej dopiero na 30. okrazeniu, gdy
Esteban Ocon wjechal na trawnik i pojawia sie zolta flaga, a nastepnie
samochod bezpieczenstwa.
Gdy Hamilton ponownie pojawil sie na torze, mial cztery sekundy przewagi
nad Bottasem. Fin tracil tempo i na 43. okrazeniu zostal wyprzedzony
przez Verstappena. Holender nie mial jednak szans na wyprzedzenie
Hamiltona, a niebawem przedwczesnie zakonczyl udzial w wyscigu. W
bolidzie kierowcy Red Bulla pekla bowiem prawa tylna opona.
Na 10. miejsce przesunal sie dzieki temu George Russell, ale byly
partner Roberta Kubicy w Williamsie niedlugo cieszyl sie perspektywa
pierwszego punktu w karierze. Brytyjczyk stracil kontrole nad kierownica
i uderzyl w bande.
Gdy w koncu doszlo do restartu wyscigu, z toru wypadl Alexander Albon, a
na trzecie miejsce przesunal sie Daniel Ricciardo. Australijczyk byl
mocno naciskany przez Daniila Kwiata, ale nie dal sie Rosjaninowi i
uzupelnil podium.

-Zespol Alfa Romeo Racing Orlen oglosil podstawowy sklad na przyszly
sezon Formuly 1 i nie ma w nim Roberta Kubicy. Nie jest to
niespodzianka, chociaz niektore okolicznosci mogly dawac nadzieje
Polakowi i jego kibicom.
Fin Kimi Räikk�snen oraz Wloch Antonio Giovinazzi trzeci sezon z rzedu
beda jezdzic bolidami Alfy Romeo. Robert Kubica, ktory w tym sezonie
jest kierowca rezerwowym tego zespolu, nie bedzie zatem scigal sie w F1
w przyszlym sezonie, bo jest wlasciwie pewne, ze zaden inny zespol nie
podpisze z nim kontraktu, skoro nie zrobil tego ten z logo Orlenu w nazwie.
Po sezonie 2019, w ktorym Kubica za kazdym razem przegrywal w Williamsie
kwalifikacje z George’em Russellem, a hipoteza, jakoby Polak dysponowal
gorszym sprzetem, nie znalazla poza Polska szerokiego uznania, moglo sie
wydawac, ze jego kariera w F1 jest skonczona.
Pomogl jednak Orlen, Kubica zostal kierowca rezerwowym Alfy. Daniel
Obajtek, dynamiczny szef polskiego giganta paliwowego, nie kryl wielkich
planow zwiazanych z wejsciem firmy do F1, zachecajaco dla kibicow mowil
tez o przyszlosci polskiego kierowcy. Z uwagi na finansowa potege Orlenu
slow Obajtka nie mozna bylo calkowici lekcewazyc.
Zwlaszcza ze w tym roku 41-lat skonczyl Räikk�snen, byly mistrz swiata,
dla ktorego sciganie sie slabym bolidem – taki ma Alfa – nie wydawalo
sie zajeciem wyjatkowo ekscytujacym. W trakcie sezonu mozna bylo
optymistycznie przypuszczac, ze Fin da sobie pod koniec roku spokoj z
wielkim sportem, a prezes Obajtek wylozy takie pieniadze, ze dotkniety
koronawirusowym kryzysem zespol Alfy (jak niemal kazdy inny i cala F1)
odda Kubicy samochod i przymknie oko na jego slaby 2019 r., ten, kiedy
Polak po prawie 10 latach przerwy znow stanal na polach startowych.
Räikk�snenowi, ktory wystartowal juz w rekordowych 324 wyscigach, jednak
sie nie znudzilo. O zwyciestwa i podia nie moze z Alfa w zadnym razie
walczyc, sam daleki jest od optymalnej formy, ale od czasu do czasu
przypomina, ze troche iskry bozej w nim zostalo. Ostatnio w GP
Portugalii na pierwszym okrazeniu awansowal z 16. miejsca na szoste
miejsce, podbijajac internet. Nad filmikiem pokazujacym to okrazenie
znany dziennikarz Matt Gallagher napisal: „Wyobrazmy sobie tylko, gdyby
on nie traktowal tego jak hobby. Bylby 16-krotnym mistrzem swiata”. Po
ogloszeniu skladu Alfy na 2021 r. inny ekspert F1, Rosjanin Oleg Karpow,
pyta, kto wczesniej odejdzie: Räikk�snen czy Putin.
Drugi kierowca Alfy, niespelna 27-letni Wloch Antonio Giovinazzi nie
jest spektakularnym talentem wyscigowym, ale pomoglo mu to, na co liczyl
Kubica, czyli tzw. usytuowanie. Jest zwiazany z Ferrari, a poniewaz Alfa
korzysta z silnikow slynnego wloskiego zespolu, ten moze decydowac o
obsadzie jednego fotela. Giovinazzi wypadlby z Alfy, gdyby Ferrari
chcialo wstawic do niej Micka Schumachera. Syn siedmiokrotnego mistrza
swiata przejdzie jednak najprawdopodobniej do Haasa, czyli innej ekipy
wspolpracujacej z Ferrari.
Nie ma jeszcze oficjalnej informacji, czy Kubica bedzie w 2021 r.
kierowca rezerwowym Alfy.

PILKA NOZNA
Mecz 1/16 finalu Pucharu Polski, w ktorym Lechia miala zmierzyc sie w
sobote z Olimpia Grudziadz zostal odwolany. Przyczyna sa przypadki
zakazenia koronawirusem w gdanskim zespole.
Gdanski klub w piatek zakomunikowal, ze po czwartkowych badaniach na
obecnosc koronawirusa, kilka testow dalo wynik pozytywny. Nie podano
dokladnej liczby zakazonych, jednak wedlug naszych informacji w tej
chwili jest ich ok. 10 (w tym Jaroslav Mihalik, u ktorego COVID-19
stwierdzono podczas zgrupowania reprezentacjji Slowacji i wciaz przebywa
w ojczyznie). W tym gronie sa rowniez czlonkowie sztabu szkoleniowego,
czterech pilkarzy, ktorzy regularnie wystepuja w meczach ligowych oraz
trzech, ktorych okreslic mozna mianem rezerwowych.
Osoby zakazone zostaly natychmiast odizolowane od reszty zespolu,
odwolane zostaly tez piatkowe zajecia (pilkarze trenowali tylko
indywidualnie). Gdanski klub bylby w stanie rozegrac sobotnie, wyjazdowe
spotkanie z Olimpia Grudziadz w 1/16 finalu Pucharu Polski, ale
jednoczesnie zwrocil sie do Departamantu Rozgrywek PZPN o przelozenie
tego spotkania.
Ta prosba zostala przyjeta i mecz w Grudziadzu nie dojdzie do skutku w
pierwotnym terminie. Oba klubu rozmawialy juz nawet wstepnie o nowym
terminie i zarowno Lechia, jak i Olimpia sklonne sa rozegrac to
spotkanie 18 listopada. Ale oczywiscie termin ten musi zaakceptowac PZPN.
W obecnej sytuacji gdanski zespol do 4 listopada znajdowac sie bedzie w
izolacji i prowadzone beda tylko indywidualne, zdalne treningi. Tego
dnia zespol przejdzie kolejne badania na obecnosc koronawirusa i dopiero
wowczas okaze sie tak naprawde czy zagrozony nie bedzie kolejny mecz
ligowy Lechii – 7 listopada ze Slaskiem Wroclaw.
Depertamnet Rozgrywek PZPN w piatek odwolal jeszcze jeden mecz w
Pucharze Polski, w ktorym Stal Mielec miala zmierzyc sie z Piastem
Gliwice. Przyczyna koronawirus w zespole ze Slaska.

-Lech Poznan przegral dwa pierwsze mecze fazy grupowej Ligi Europy, ale
chce stawiac na gre w tych rozgrywkach z cala moca. Europejskie puchary
to bowiem jego cel sportowy i marketingowy, do ktorego szykowal sie od
ponad roku.
W gablocie Lecha Poznan sa juz spore koty z kurzu, bo nikt nie otwieral
jej od pieciu lat. Od tamtej pory, gdy Kolejorz po raz ostatni byl
mistrzem Polski, nie zdobyl absolutnie niczego. Jego kibice stanowczo
domagaja sie trofeow, bo to one sa wymiernym wyznacznikiem poziomu i
sukcesow klubu. Lech stawia jednak na europejskie puchary.
Wydaje sie to nieroztropne, bo nawet przy bardzo dobrej postawie w
rozgrywkach europejskich trudno bedzie cos tutaj „podniesc”. Szanse na
to, ze polski klub wygra Lige Europy, sa w zasadzie zerowe. A zatem
rywalizacja w europejskich pucharach nie wzbogaci zawartosci gabloty
Kolejorza. W tym kontekscie nieco nielogiczne wydaje sie, ze na nia
stawia, zwlaszcza ze osiagnal juz tutaj swoj cel. Byl nim awans do fazy
grupowej, ktory daje prestiz, pieniadze (znacznie wyzsze od srodkow z
rzadowej „tarczy antykryzysowej” dla firm) i szanse na wspaniale
przezycia sportowe az do grudnia.
Wspolwlasciciel Lecha Poznan Piotr Rutkowski mowi, ze jest swiadomy
tego, iz rywalizacja europejska nie zapewni klubowi trofeow. – Ale to
bez watpienia buduje nasza marke, nasz wizerunek. Udana gra w Europie
zostaje w ludzkiej pamieci, to jest swietne. Natomiast kazdy klub musi
co jakis czas zdobyc jakies trofeum. I o to walczymy, ale z jednym
waznym zastrzezeniem – to podnoszenie trofeum musi byc efektem naszej
dobrej pracy, naszego sposobu grania. Bedziemy grali ladnie i
skutecznie, to wyniki i puchary przyjda. Wtedy okazuja sie najzdrowsze.
Do startu w Europie poznaniacy szykowali sie od ponad roku. Gdy w 2019
roku zespol objal Dariusz Zuraw, zapowiedzial budowe druzyny grajacej na
wskros ofensywnie. Zapewnial, ze nawet straty punktowe w lidze i
trudnosci w realizacji tego planu na polskim polu nie wybija mu go z
glowy. Mysli bowiem o Europie, o zasadniczej zmianie postawy
reprezentanta Polski w tych rozgrywkach.
Lech wychodzi z zalozenia, ze jedyna droga do podniesienia poziomu gry i
zrobienia postepu przez polski klub wiedzie przez europejskie puchary. W
rodzimej ekstraklasie gry sie bowiem nie kreuje, raczej dziala w te
strone, by w kreowaniu przeszkodzic. To rozgrywki, w ktorych panuje kult
stalych fragmentow gry, wybijania pilki, a nie pieknego futbolu – tutaj
rzadko kto tak gra, a jesli gra, to nie daje to nadmiaru punktow. Sam
Lech jest tego przykladem – chwalony za gre i umiejetnosci graczy, w
ekstraklasie zajmuje dziesiate miejsce ze strata dziesieciu punktow do
lidera, Rakowa Czestochowa. Wiecej braw zbiera za wystepy w Europie niz
w kraju.
Jednakze rywalizacja z takimi potentatami europejskiej pilki jak Benfica
Lizbona czy Glasgow Rangers, chociaz przegrana, to dla Lecha okazja do
nauki. Trzeba pamietac, ze sklada sie on w sporej mierze z zawodnikow
mlodych, wyszkolonych w tutejszej akademii. Maja oni swietne warunki do
szybkiego rozwoju, ktory potem przeklada sie na wielomilionowe
transfery, z jednym wszakze wyjatkiem – brakuje im okazji do rywalizacji
z zespolami wysokiej marki, grajacymi nowoczesnie w pilke, Ta okazja sa
puchary, a jeden mecz z Benfica czy Rangersami daje mlodym pilkarzom
wiecej niz tygodnie ligowej mlocki.
O europejskich pucharach mowi sie rowniez w kontekscie Lecha, ze sa dla
niego oknem wystawowym w kwestii przyszlych transferow. To tylko
czesciowo prawda, bowiem dla Lecha wazniejsza od jednorazowego wyskoku w
pucharach jest marka, jakiej juz dorobil sie w Europie. Zamierza jej
strzec, bo to ona stanowi wielki kapital. Sprawia, ze wiele europejskich
klubow postrzega Kolejorza jako klub, ktory nie tylko szkoli mlodziez
dobrze, ale gdy wypuszcza zawodnika za granice, to jest to juz pilkarz
uksztaltowany. Nie sprzedaje kazdego, na kogo jest oferta, dziala tak,
aby nie musiec tego robic. Kazdy pilkarz wytransferowany za granice,
ktory sobie tam nie poradzi, uderza bowiem w marke Lecha jako kuzni
talentow i szlifierza pilkarskich diamentow.
Dlatego Lech zwleka z transferami wielu zawodnikow, dlatego zdecydowal
sie zatrzymac Jakuba Modera jeszcze na pol roku (choc jest on juz
zawodnikiem Brighton), dlatego odrzucil oferty za Tymoteusza Puchacza
czy Jakuba Kaminskiego, gdyz na ich odejscie jest jeszcze za wczesnie.
Przyjal za to propozycje kupna Kamila Jozwiaka i Roberta Gumnego, gdyz
ci gracze byli juz gotowi na kariere miedzynarodowa.
Dzieki tej marce Lecha zaden szanujacy sie klub europejski nie moze
sobie pozwolic na to, by jego skauci nie obserwowali mlodych pilkarzy z
Poznania regularnie. A zatem Modera, Marchwinskiego, Kaminskiego czy
Skorasia nie odkrywaja podczas meczow w europejskich pucharach, nie
widza ich tu po raz pierwszy. Liga Europy nie jest oknem wystawowym, w
ktorym Lech moze pokazac swoich pilkarzy, bo Europa juz ich zna i od
dawna obserwuje. Moze jednak pokazac, ze ci zawodnicy juz na tym etapie
rozwoju daja sobie rade w walce z Benfica Lizbona czy Glasgow Rangers, a
to jest istotne.
Lech niezle prezentuje sie w europejskich pucharach, a kiepsko w lidze,
co grozi na pozor zawaleniem sezonu. Klub wychodzi jednak z zalozenia,
ze bedzie mial jeszcze czas na odrobienie strat punktowych w
ekstraklasie, a w Polsce tytuly i miejsce w kolejnych pucharach zdobywa
sie wiosna, a nie jesienia. Za to Liga Europy jest okazja niepowtarzalna
i za nic nie chce jej zmarnowac. – Nie po to awansowalismy do tych
rozgrywek, zeby je odpuszczac – mowi trener Dariusz Zuraw, ktory
obecnie, nawet gdyby chcial rotowac skladem i dawac odpoczac zawodnikom
w zaleznosci od rangi meczu, to nie bardzo ma nawet mozliwosc. Kadra
Kolejorza jest na tyle skapa, ze musi wytrzymac walke na wszystkich
frontach.

-A wiec otwarta wojna.
„Przyznam z reka na sercu – nie miesci mi sie w glowie, ze byly agent
moze zadac 20 milionow euro „za spokoj”, argumentujac w dodatku, ze taka
kwote doradzil mu… znajomy dziennikarz. Przy calej tej sprawie „Lewy”
obalil pewien mit”. Dariusz Faron analizuje w felietonie dla „Przegladu
Sportowego” afere z Cezarym Kucharskim i Robertem Lewandowskim w rolach
glownych.
W tle walki z pandemia i ogolnopolskich strajkow rozgrywa sie chyba
najglosniejsza wojna w historii polskiej pilki. Nie bede oczywiscie
ocenial, kto jest winny, poniewaz od tego sa sady. Zbigniew Boniek
napisal ostatnio na Twitterze, ze nie zamierza komentowac sporow
prawnych Lewandowskiego z Kucharskim, bo temu drugiemu „zbyt latwo
byloby przylozyc”. Nie chce, bron Boze, kopac lezacego, ale kilka faktow
dotyczacych sprawy mnie szokuje.
Pierwszy z nich ujawnil ostatnio Krzysztof Stanowski z weszlo.com i
Kanalu Sportowego. Chodzi o moment przedluzenia przez Roberta
Lewandowskiego umowy z Bayernem Monachium w grudniu 2016 roku. Doslownie
w ostatniej chwili „Lewy” mial sie zorientowac, ze dostal do podpisania
zupelnie inny kontrakt niz ten, ktorego szczegoly uzgadnial z Kucharskim
i swoim drugim przedstawicielem, Maikiem Barthelem.
Od razu przypomnialy mi sie nagrania do ksiazki Romana Koseckiego, nad
ktora pracowalismy z innym dziennikarzem, Darkiem Dobkiem. Otoz „Kosa”
mial sporego pecha – kilka razy w swoim zyciu bral do reki dlugopis,
zeby podpisac kontrakt z nowym klubem i nagle okazywalo sie, ze nie
zgadzaja sie wazne szczegoly. A ze czytal umowy od deski do deski, za
kazdym razem mowil do dzialaczy: „panowie, nie tak sie umawialismy”.
Podobno Miguel Angel Gil po protestach Koseckiego przepisywal jego umowe
z Atletico recznie na kolanie. Zrzucalem to na karb czasow – przeciez w
porownaniu do obecnych realiow futbol w latach 90., nawet ten na
najwyzszym poziomie, lekko tracil amatorka. Gdyby ktos mi powiedzial, ze
podobna historia moze spotkac w 2016 roku jednego z najlepszych pilkarzy
Bayernu Monachium, popukalbym sie w czolo. A jednak”
Druga sprawa dotyczy tresci nagran, ktore opublikowal ostatnio Business
Insider. Przyznam z reka na sercu – nie miesci mi sie w glowie, ze byly
agent moze zadac 20 milionow euro „za spokoj”, argumentujac w dodatku,
ze taka kwote doradzil mu… znajomy dziennikarz. Mogloby sie wydawac,
ze wspomniana wyzej rozmowa to opowiesci z cyklu „football fiction”.
Dialog budzi moje zdziwienie, ale tez niesmak. Panowie sie poklocili,
jednak wczesniej przez dlugi czas udanie wspolpracowali. Bardzo dobrze
na tym zarobili i mniejsza z tym, kto kogo bardziej holowal. Nawet jesli
ich relacje bardzo sie popsuly, ostatnim aktem „dramatu” na pewno nie
powinno byc takie trzesienie ziemi.
Oddajmy Kucharskiemu jedna rzecz – dostrzegl w Lewandowskim potencjal,
gdy wielu innych nie potrafilo tego zrobic (serdeczne pozdrowienia dla
Miroslawa Trzeciaka). Cala ta historia pokazuje jednak pewna prawde o
roli menedzerow. Mianowicie skuteczny agent moze, brzydko mowiac,
wepchnac przecietnego pilkarza do swietnego klubu dzieki swoim
koneksjom. Jednoczesnie slaby menedzer albo jego brak i tak nie zahamuje
rozwoju znakomitego zawodnika. Trudno mowic, ze Lewandowski przez cala
kariere mial za swoimi plecami skutecznego agenta, skoro w ostatnim
etapie wspolpracy panowie praktycznie ze soba nie rozmawiali.
I ostatnia kwestia – przy calej tej sprawie Lewandowski obalil pewien
mit. Zwyklo sie mowic, ze aby pilkarz prezentowal pelnie mozliwosci,
musi miec spokoj takze poza boiskiem. Dla „Lewego” z pewnoscia nie jest
to spokojny okres. To tak naprawde dopiero poczatek batalii sadowej, ale
juz teraz mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze zamieszanie w zaden sposob
nie wplynie negatywnie na forme pilkarza. Zimna wojna przerodzila sie w
otwarty konflikt militarny, wybuchly juz pierwsze bomby. A tymczasem na
boisku Lewandowski nadal strzela jak z karabinu.

-Jesli jest szansa, to trzeba sprobowac
Rakow Czestochowa po osmiu kolejkach jest liderem ekstraklasy, co dla
jednych jest wielka sensacja, a dla innych, w tym mnie, co najwyzej mala
niespodzianka. Juz w poprzednim sezonie zespol spod Jasnej Gory, bedacy
beniaminkiem, byl o krok od awansu do gornej osemki (zabraklo dwoch
punktow), a teraz kazdy, kto uwaznie sledzi ekstraklase, powinien
widziec, ze druzyna jest sporo silniejsza – pisze w swoim felietonie
Jakub Radomski.
I – co nie takie czeste w naszych realiach – proces wzmacniania Rakowa
odbywa sie madrze, stopniowo i jednoczesnie na kilku plaszczyznach.
Po pierwsze, pilkarze sa wymieniani na lepszych. Po prostu. Widac to
najlepiej w linii ataku. W ubieglym sezonie Felicio Brown Forbes
strzelil 10 goli w lidze, a Sebastian Musiolik szesc. Dzis obu nie ma
juz w klubie, a za trafianie do siatki odpowiada Lotysz Vladislavs
Gutkovskis, ktory w osmiu spotkaniach ma juz cztery bramki. Trener Marek
Papszun to szkoleniowiec, przy ktorym pilkarze staja sie lepsi.
Najlepszy przyklad to pomocnik Marko Poletanovic. W Jagiellonii snul sie
powolutku po boisku, a w ostatnim meczu Rakowa ze Stala Mielec (2:1)
byl, obok Iviego Lopeza, najlepszym pilkarzem na boisku. Wlasnie, Ivi
Lopez. Nie ma u nas w lidze drugiego hiszpanskiego pilkarza z takim CV.
Jeszcze w sezonie 2017/2018 regularnie gral w La Liga, pozniej
wystepowal szczebel nizej. Sciagniecie takiego zawodnika tez pokazuje
ambicje dzialaczy Rakowa.
Zespol z Czestochowy gra rzadkim w Polsce ustawieniem 1-3-4-3, ktore
jest trudne dla przeciwnika, czasami nie wiedzacego kogo w danym
momencie atakowac. Jest tez druzyna madrze zbudowana. Potrzebowano
srodkowego obroncy, grajacego lewa noga i sciagnieto Macieja Wilusza,
ktory gra na wysokim poziomie. Toma�A Petr�A�Aek jest w zespole od II ligi,
teraz niektorzy uwazaja go za najlepszego obronce ekstraklasy, jest
powolywany do reprezentacji Czech. W obronie gra tez Kamil Piatkowski,
ktory niedawno wywalczyl sobie miejsce w pierwszym skladzie
mlodziezowki. Ten ostatni, mimo ze dostal niedawno ciekawe oferty,
zostal w klubie. Dzialacze zima najprawdopodobniej nie puszcza tez za
granice znakomitego Slowenca Davida Tijanicia (interesuja sie nim m.in.
dzialacze Glasgow Rangers). Bo po co oslabiac zespol, jesli sie go
konsekwentnie budowalo i mozna cos znaczacego osiagnac.
Marek Sledz, dyrektor akademii Rakowa, kilka tygodni temu w wywiadzie na
naszych lamach sugerowal, ze pierwszy zespol powinien bardziej korzystac
z mlodych zawodnikow, ktorzy sa w niej szkoleni. Sledz nazwal swoje
podejscie do rozwoju zespolu idealistycznym, a to Papszuna –
pragmatycznym. Rzeczywiscie, widac wyraznie, ze trener Rakowa stawia
mysli o wyniku tu i teraz. Mozna sie na to zzymac, ale mam wrazenie, ze
Papszun po prostu dostrzegl szanse osiagniecia czegos wielkiego na
stulecie klubu (Rakow powstal w 1921 roku). No bo spojrzmy – w Legii
nastapila kolejna wymiana trenera, zespol dopiero teraz gra nieco
lepiej. Lech? Laczy lige z pucharami, w ekstraklasie, ktora bazuje na
sile i pojedynkach powietrznych, jest mu trudniej. Gornik Zabrze? Niby
wyglada dobrze, ale odszedl Pawel Bochniewicz, a linia obrony potrafi
zagrac tak, jak w meczu z Rakowem, gdzie defensorzy wychodzi tak wysoko,
ze wrecz zapraszali rywala do strzelania bramek.
Dlatego w duzej mierze rozumiem Papszuna. Jezeli jest taka szansa, to
grzechem byloby nie sprobowac, prawda?

SIATKOWKA
Cztery turnieje Ligi Mistrzow w Polsce! Jest decyzja CEV
Turnieje Ligi Mistrzow odbeda sie w Kedzierzynie-Kozlu i Belchatowie, a
Ligi Mistrzyn w Policach i Lodzi.
Europejska Federacja Pilki Siatkowej oglosila dzisiaj organizatorow
turniejow Ligi Mistrzow siatkarek i siatkarzy. Polska zorganizuje az
cztery imprezy – dwie w rozgrywkach kobiecych i dwie w rywalizacji
meskiej. W grupie A Ligi Mistrzow w grudniu turniej zostanie rozegrany w
Kedzierzynie-Kozlu, zas w styczniu w Belchatowie. W Lidze Mistrzyn
gospodarzem beda LKS Commercecon Lodz (grupa C) i Chemik Police (grupa E).
– Wlodarze CEV organizowali wideokonferencje z przedstawicielami druzyn
wszystkich grup. My ustalilismy takie zasady, przyznano nam organizacje,
z czego bardzo sie cieszymy – mowi Radoslaw Aniol, dyrektor zarzadzajacy
Chemika.
O organizacje turnieju w grupie A Ligi Mistrzow w terminie grudniowym
ubiegalo sie takze Fenerbahce Stambul (imprezy nie chcieli tylko
dzialacze belgijskiego Lindemans Aalst), ale CEV wybralo ZAKS-e. –
Ciesze sie, ze nasza wspolna oferta, ktora zlozylismy z ZAKS-a zostala
przyjeta – mowi nam prezes PGE Skry Konrad Piechocki. Za organizacje
turniejow w grupie A zaplaca polskie kluby, ale goscie z Turcji
(Fenerbahce Stambul) i Belgii (Lindemans Aalst) beda musieli pokryc
koszty podrozy i zakwaterowania w naszym kraju. – To najsprawiedliwsze
rozwiazanie. O takie wnioskowalismy – przyznaje Piechocki.
Wszystko wskazuje na to, ze w zwiazku z pandemia turnieje odbeda sie bez
udzialu publicznosci. – Nawet gdyby cos w tej mierze sie poprawilo,
zmiana lokalizacji raczej nie wchodzi w gre. Nie sprawdzalismy
dostepnosci hali w Gliwicach, a poza tym, czy w dobie pandemii ludzie
wypelniliby ten duzy obiekt chocby w polowie? – zastanawia sie
Swiderski. Z tych samych wzgledow w gre nie wchodzi rozegranie turnieju
w Lodzi.
W Lidze Mistrzow chec organizowania turniejow zglosily takze VERVA
Warszawa i Jastrzebski Wegiel, ale w obu przypadkach zwyciezyly oferty
innych klubow – w grupie C imprezy odbeda sie w Berlinie i Kazaniu, a w
grupie D gospodarzami zostana Knack Roeselare i Modena.
O organizacje turnieju nie ubiegaly sie tylko siatkarki Developresu
SkyRes Rzeszow, ktore w grupie A beda walczyly o awans we Wloszech
(Saviano Del Bene Scandicci) i w Niemczech (Palmberg Schwerin).

ZUZEL
Duze ograniczenie dla zawodnikow z PGE Ekstraligi. „Moze byc bunt”
Od sezonu 2021 zawodnicy, ktorzy zwiaza sie kontraktem w PGE Ekstralidze
beda mogli jezdzic jeszcze tylko w jednej innej lidze. Natomiast ci z
eWinner 1. Ligi Zuzlowej i 2. Ligi Zuzlowej – w dwoch. – Bedzie bunt
zawodnikow, ale zmiana jest bardzo dobra – uwaza Jan Krzystyniak,
zuzlowy ekspert.
– Bunt wsrod zawodnikow bedzie ogromny – mowi Jan Krzystyniak, zuzlowy
ekspert. – Temat w przeszlosci juz byl walkowany i wiadomo jaki byl
sprzeciw zawodnikow. Wiadomo, to zablokuje tych, ktorzy nie sa
zawodnikami w podstawowych skladach. Ewentualny kontrakt w Polsce moze
im zablokowac starty w innych krajach i mozliwosc zarobkowania. Niemniej
ja zawsze bylem za tym, aby cos takiego wprowadzic.
– Kiedys mowilo sie o maksymalnie trzech ligach, teraz w PGE Ekstralidze
ograniczenie bedzie do maksymalnie dwoch i dobrze – mowi Krzystyniak. –
Przede wszystkim globalnie pozwoli to na mozliwosc startow wiekszej
liczby zawodnikow. Dotad bylo tak, ze garstka zawodnikow opanowala caly
zuzlowy swiat, to bylo chore i oslabialo cala dyscypline. Wielu mialo
kontrakty w czterech ligach. Jezdzili praktycznie codziennie. Mialo to
przelozenie na jakosc startow, rozmieniali sie na drobne, nie mieli
czasu sie wyspac, a co dopiero jezdzic, trenowac czy popracowac przy
sprzecie. Na pewno wielu zawodnikow sie teraz dwa razy zastanowi, czy
podpisywac kontrakty w Polsce i siedziec na lawce rezerwowych, czy moze
dac sobie spokoj. To automatycznie tez moze spowodowac wieksza mozliwosc
do startow dla naszych rodzimych zawodnikow, ktorzy byli w cieniu –
zakonczyl Krzystyniak.
Zawodnik z kontraktem w PGE Ekstralidze bedzie mogl zatem wybrac sobie
jeszcze jedna lige, a ci w polskiej eWinner 1. Lidze Zuzlowej i 2. Lidze
Zuzlowej jeszcze w dwoch.
Sezon 2020 w sporcie zuzlowym byl specyficzny i mocno okrojony z uwagi
na pandemie koronawirusa. Rozgrywki ligowe odbywaly sie tyko w Polsce,
Szwecji (bez drugiego poziomu), Danii (bez najwyzszej ligi), Rosji,
Czechach, Francji i Finlandii i szczatkowo w Norwegii. Nie scigano sie
przede wszystkim w Wielkiej Brytanii i Niemczech.
W przypadku zawodnikow DMP – zobowiaze sie w kontrakcie do ograniczenia
liczby startow w zawodach ligowych do dwoch roznych lig krajowych
(wlaczywszy w to lige polska), a w wypadku zawodnikow DM I i II – ligi
trzech roznych lig krajowych (wlaczywszy w to lige polska).

Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Wyswietlanie Certificate of authenticit Night Hawk .docx. Strona 1 z 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *