Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 8 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 211 (5141) 8 sierpnia 2019 r.

„My bysmy byli zlote faceci..
…gdyby nie zony i gdyby nie dzieci” Gdyby marszalkowie Sejmu – Kuchcinski
i Senatu -Karczewski (tez-okazuje sie- latal z rodzina) byli-dajmy na to-
kawalerami, wdowcami, lub zgola rozwodnikami, korzystali by z panstwowych
aeroplanow samotnie, a juz na pewno rzadziej, bo woleliby siedziec na
ziemi przy mlodszych od siebie dupach, albo z kolesiami przy kielichu.
Tymczasem – jak dzieci – bawia sie doczepkami do wladzy (wydaje sie im ze
wladza) – jak 10 letni chlopcy kolejka elektryczna Pelno o tym w
dzisiejszej gazetce. A zreszta niech sie bawia, byle nie szkodzili.
Najgorsze zas i niebezpieczne jest niestety to, ze ze przy ulicy
Nowogrodzkiej w Warszawie, jeden facet z objawami paranoi roszczeniowej
(jest taka jednostka chorobowa w psychiatrii) bawi sie Polska i Polska mu
na to pozwala. – Wasz:
Gargamel Niespokojny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8597 PLN Euro: 4.3194 PLN Frank szw.: 3.9474 PLN Funt:
4.6874 PLN Gielda 7.08.2019 godz. 17.00 WiG 56625 (-080%)
WiG30 2454 ( -0. 87%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.24 PLN
Funt:4.75 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.75 PLN
Euro: 4.22 PLN Funt: 4.62 PLN

Pogoda w kraju
Wszedzie przelotne opady i burze. Temperatura maksymalnie 27 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
———————
Celem unikniecia nieporozumien napisalem na samochodzie zony:
”Moja zona nie jest terrorystka, po prostu kiepsko prowadzi”.
* * * * *
Jako rodzic uwazam, ze studia sa przeciwienstwem porwania – chca od ciebie
pieniedzy za to, zeby dziecko nie wrocilo do domu.
* * * * *
Ludzie, ktorzy mowia, ze najpiekniejszym dzwiekiem na swiecie jest smiech
dziecka, nigdy nie slyszeli bankomatu liczacego pieniadze.
* * * * *
Jest jeden wazny powod, zeby przepuszczac wapniakow w kolejce w markecie:
nie maja za duzo czasu, zeby zjesc to, co kupili.
* * * * *
– Ludzie mowia straszne rzeczy o tobie, ze juz zbzikowales do reszty!
– I to maja byc straszne rzeczy? Zebys ty slyszala, co o mnie mowily
wczoraj moje buty!
* * * * *
(Ze swoich niewyczerpalnych zbiorow:
Piotr Nowalany)

PrzyPiS-y Jerzego Baczynskiego
MOMENT ZERO
PiS w tej kampanii nie epatuje jakas nowa wersja IV RP, wizja przyszlego
panstwa – tu wystarczaja komunaly.
Ujawniona troche przypadkiem sprawa naduzycia przez marszalka Sejmu prawa
do sluzbowych lotow rozkrecila sie bardzo niepomyslnie dla obozu wladzy).
Niekompetencja Marka Kuchcinskiego jako marszalka Sejmu nigdy dotad nie
byla niebezpieczna dla PiS. Nie draznily tez dygnitarskie upodobania
Kuchcinskiego, bo „suweren” – jak nazywamy zdeklarowanych wyborcow PiS –
toleruje, nawet chyba lubi, kiedy „wladza jest wladza”, towarzyszy jej
pewien splendor, luksus, uroczysty dystans. Klopotem stalo sie narzucenie
przez tabloidy interpretacji, ze marszalek przeholowal, „wozac sie za nasze
miliony”. W kampanii PiS chce odtworzyc wizerunek z 2015 r.: partii
skromnych patriotow zatroskanych o dobrobyt i bezpieczenstwo Polakow. Tak
brzmia przemowienia prezesa i premiera. Samoloty Kuchcinskiego zaklocily te
sielanke. Jest wiec bardzo prawdopodobne, ze marszalek, „druga osoba w
panstwie”, moze podac sie do dymisji, zmeczony „bezprzykladna nagonka
opozycji na swoja rodzine”. Wszystko jak zawsze bedzie zalezalo od sondazy
i osobistej kalkulacji Jaroslawa Kaczynskiego, czy da sie z Kuchcinskim
dotrwac do wyborow.
Ten sam dokladnie kontekst ma kolejna „afera tygodnia”, czyli blokowanie
przez Kancelarie Sejmu i rzecznika ochrony danych osobowych ujawnienia
nazwisk osob, ktore podpisaly sie pod kandydaturami do nowej Krajowej Rady
Sadownictwa. To faktyczna odmowa wykonania prawomocnego wyroku sadu. Widac,
ze prezes podjal decyzje, aby za wszelka cene, nawet ryzykujac „jazgot
prawnikow” czy kolejne interwencje Unii Europejskiej, nie odslaniac
kompromitujacych (co do tego chyba nie ma watpliwosci) detali politycznego
przejmowania KRS.
Nie dziwi, ze PiS postanowil, a prezydent zapowiedzial, iz wybory odbeda w
najblizszym mozliwym terminie, juz 13 pazdziernika. To nie tylko bardzo
utrudnia zorganizowanie kampanii przez partie opozycyjne (w tym nowe
koalicje), ale skraca tez czas do „wielkiej legalizacji”. Zwyciestwo w
wyborach PiS potraktuje jako pelne, ostateczne rozgrzeszenie ze wszystkich
zarzutow i oskarzen wobec wladzy, jakie zgromadzily sie przez te cztery
lata, akceptacje suwerena dla wczesniejszych naruszen i lamania
konstytucji, dla naduzyc, chocby takich, jak loty marszalka, korzystanie z
publicznych pieniedzy dla jawnie partyjnych i prywatnych celow. A
prokuratura zamknie dochodzenia przeciw prominentom.
To tylko dwa miesiace; jesli uda sie dowiezc do wyborow obecne sondaze, PiS
z partii wladzy stanie sie partia-wladza. I trudno powiedziec, na jak
dlugo. Ewentualne kolejne lata rzadow PiS moglyby te partie na swoj sposob
„upanstwowic”, pozbawic pazernosci i agresywnosci motywowanej wieloletnim
poczuciem krzywdy i pominiecia; wlaczyc wreszcie prawice w historie III RP.
No, nie wiem” Na razie, w przypadku zwyciestwa PiS, zapowiada sie raczej
opcja orbanowska lub putinowska: calkowite przejecie panstwa przez partyjna
oligarchie, faktyczne jedynowladztwo, pogrzebanie porzadku konstytucyjnego
III RP. I bezkarnosc ludzi wladzy. Prezes Kaczynski zapowiedzial w miniony
weekend zamiar napisania nowej „prawdziwie demokratycznej” ustawy
zasadniczej, ale nawet nie bedzie musial pisac i liczyc na jakas formalna
wiekszosc konstytucyjna – wystarczy nawet taka jak dotychczas. Kontrolujac
calkowicie aparat i budzet panstwa, Trybunal Konstytucyjny, prokurature,
juz za chwile moze sady i samorzady, prezes bedzie mial takie panstwo,
jakie zechce.
Zeby dotrwac do „momentu zero”, partia nie moze jednak sploszyc suwerena.
Dlatego kampania wyborcza PiS bedzie wielkim milczeniem na temat realnego
stanu panstwa, unikaniem merytorycznych polemik i debat; okresem
przykrywania afer, usmiechow prezesa, wezwan do narodowej zgody; zapowiedzi
kolejnych wyplat i prezentow (w tym tak nieoczekiwanych jak legalizacja
bimbrownictwa), snuciem usypiajacych opowiesci o dobrym czasie dla Polski i
jeszcze lepszym, ktory przyjdzie. PiS w tej kampanii nie epatuje jakas nowa
wersja IV RP, wizja przyszlego panstwa – tu wystarczaja komunaly. Coraz
wyrazniej role ideologii zajmuje – ma zajac – religia. Na rozne glosy i
sposoby partia Kaczynskiego przedstawia sie jako formacja obrony
katolicyzmu, protektor sankcjonowanego przez Kosciol (ten ks. Rydzyka i bp.
Jedraszewskiego) porzadku spolecznego i moralnego, „swieckie ramie wiary”.
Mamy w polskiej literaturze piekny cytat na taka okolicznosc: „ubral sie
diabel w ornat i ogonem na msze dzwoni”. Ale te dzwonki dzwonia takze dla
opozycji. O episkopacie juz nie wspomne.
Jerzy BACZYNSKI

PiSancjum.
DYGNITARZE „DOBREJ ZMIANY” SA BUTNI I ZACHLANNI
Dygnitarze „dobrej zmiany” uwielbiaja latac luksusowymi samolotami,
rozbijac sie (czasem doslownie) drogimi limuzynami, przecinac wstegi,
wkopywac kamienie wegielne i pokazywac ludowi splendor wladzy. Jak to jest,
ze ekipa, ktora miala byc blizej ludu i kierowac sie narzucona przez
Jaroslawa Kaczynskiego skromnoscia, nie moze sie powstrzymac przed
ostentacyjnym konsumowaniem przywilejow?
To PiS zreszta przecial nierozwiazana od lat sprawe samolotow dla VIP.
Poprzednie rzady baly sie oskarzen o szastanie publicznymi pieniedzmi, PiS
nie mial takich oporow. Kierowane przez Antoniego Macierewicza Ministerstwo
Obrony dwa lata temu zdecydowalo o zakupie dwoch gulfstreamow i trzech
boeingow 737 – 800 za lacznie 2,5 mld zl, nie liczac VAT. To prawie o miliard
wiecej, niz przewidywal rzadowy program. Boeingi rzad kupil bez przetargu,
co oprotestowala opozycja i konkurencja.
Duzo wiecej bylo slychac o samochodach, ze wzgledu na serie wypadkow
rzadowych limuzyn, na czele z niewyjasniona kolizja kolumny Beaty Szydlo z
lutego 2017 r., w ktorej premier zostala ranna. W kolizjach uczestniczyly
auta z kolumn Andrzeja Dudy, Kuchcinskiego czy Macierewicza. Tylko od
grudnia ub.r. do kwietnia 2019 r. ujawniono 11 uszkodzen rzadowych aut,
ktorych naprawa kosztowala 133 tys. zl. Za sama naprawe – jak pisala Szydlo
– po „drobnej stluczce” z nia na pokladzie z jesieni minionego roku trzeba
bylo zaplacic 135 tys. zl.
Koszty generuja przede wszystkim zakupy nowych samochodow. Dygnitarze PiS
nie zadowola sie byle czym. W 2017 r. dla osmiu ministerstw, urzedow
wojewodzkich i innych jednostek administracji w przetargu zakupiono 258 aut
za 30 mln zl.
Nie powinno nikogo oburzac, ze wladza uzywa sluzbowych samochodow. Dobrze
by jednak bylo, gdyby kupowala nieco skromniej. Na dniach Sluzba Ochrony
Panstwa rozstrzygnie przetarg na 25 nowych aut. Osiem limuzyn to szczyt
marzen motoryzacyjnych maniakow: 340 koni, fotele skorzane, wentylowane i
podgrzewane, z regulacja odcinka ledzwiowego, i lodowka na pokladzie.
Kryteria okazaly sie tak wygorowane, ze do przetargu stanely tylko BMW i
Mercedes. Za jedna rzad chce zaplacic 600 tys. zl (!).
Kancelaria Sejmu ma w swojej flocie 75 samochodow, z czego szesc dokupila
dwa lata temu. Dla posla Edwarda Siarki z PiS to wciaz malo. Na komisji
regulaminowej postulowal: „Juz dosc ograniczen. Trzeba przestac sie bac
tabloidowych komentarzy, ze kupujemy nowe samochody dla Sejmu”, wedlug
Siarki „praca poslow jest w praktyce paralizowana” przez brak aut.
Latwiej maja ministrowie i ich zastepcy, ktorzy limuzyny maja do
dyspozycji. Ostatnio „Super Express” przylapal wiceministra cyfryzacji
Adama Andruszkiewicza, bylego prezesa Mlodziezy Wszechpolskiej, jak wsiadal
do limuzyny z narzeczona, innym razem podrzucil ja na dworzec. Korzystanie
z rzadowej limuzyny nie wyklucza zreszta rozliczania sejmowej kilometrowki.
Zastepca koordynatora sluzb specjalnych Maciej Wasik, choc ma do dyspozycji
sluzbowe auto, to w zeszlym roku pobral z Kancelarii Sejmu 25 tys. zl. Jak
policzyli dziennikarze, musialby pokonywac 7 tys. km miesiecznie, by
wyjezdzic taka kwote.
Wokol dygnitarzy PiS wyrastaja dwory z wszelkimi mozliwymi atrybutami
wyzszosci nad poddanymi. I tu takze przoduje marszalek Sejmu. Jeden z
politykow PiS opowiadal POLITYCE, ze prawie parska smiechem, gdy mija
Kuchcinskiego maszerujacego przez Sejm w asyscie Strazy Marszalkowskiej.
„Jest najmlodsza formacja mundurowa w Polsce, ale duchem armia
najdzielniejsza” – mowil marszalek w dniu jej swieta. Z inicjatywy PiS w
zeszlym roku awansowala ona do miana sluzby mundurowej.
Marszalek zakupil dla niej 15 sztuk broni paradnej za 57 tys. zl, ale
ludzie najbardziej pamietaja, jak silowala sie z opiekunami osob
niepelnosprawnych w Sejmie. Straz odwdzieczyla sie marszalkowi. W rejestrze
korzysci majatkowych Marek Kuchcinski wpisal w czerwcu: „szabla podarowana
przez Straz Marszalkowska na pamiatke pierwszej promocji oficerskiej,
wartosc 4 tys. zl”.
Kuchcinski lubi rozmach. Na 550-lecie polskiego parlamentaryzmu na
dziedzincu Zamku Krolewskiego ustawil namiot za ponad milion zlotych. A jak
nagradza, to hojna reka. Wydal prawie milion zlotych na nagrody dla 434
pracownikow Sejmu. Szefowa Kancelarii Sejmu
Z zamilowania do celebry slynie wiceszef MSWiA odpowiedzialny za policje
Jaroslaw Zielinski. Zrobilo sie o nim glosno, gdy policjanci wycinali
konfetti dla niego przy okazji obchodow 11 listopada 2016 r. w Augustowie.
Bialostockie seniorki z Akademii 50+ tanczyly na czesc Zielinskiego taniec
„sen Hawajow”.
O oprawe wystapien bardzo dbal Macierewicz, ktory jako szef MON poruszal
sie w kolumnie dwoch limuzyn, majac do dyspozycji na biezaco dwoch
kierowcow i trzech ochroniarzy. Auta jezdzily po kraju z ogromna
predkoscia, z imprezy Tadeusza Rydzyka pod Toruniem do centrum Warszawy
dotarly w godzine i 40 minut. W wypadku kolumny ministra w styczniu 2017 r.
w Lubiczu Dolnym skasowanych zostalo piec aut prywatnych i dwa rzadowe.
Mimo utraty stanowiska ministra Macierewicz, jako szef podkomisji ds.
katastrofy smolenskiej, dostal gabinet w kompleksie MON przy ul. Klonowej
oraz limuzyne i kierowce. W kwietniu tego roku zostal zauwazony, jak gna
przez Warszawe na sygnale.
Po aferze z nagrodami w rzadzie Szydlo resortom przykrecono kurek na
wydatki z kart sluzbowych. Najchetniej rozdawal je swoim ludziom minister
srodowiska Jan Szyszko – 142 karty, z ktorych zaplacono 1,8 mln zl. Jego
nastepca minister Henryk Kowalczyk zredukowal je do 14.
Przed rokiem Kaczynski znowu interweniowal, gdy ujawniono zarobki lokalnych
radnych PiS w spolkach Skarbu Panstwa. Rekordzista – Pawel Sliwa z
malopolskiego sejmiku – w latach 2016 – 17 w PGE dostal 1,6 mln zl. Prezes
PiS wymusil wtedy na partii decyzje, ze zatrudnieni w spolkach nie beda
mogli kandydowac w wyborach samorzadowych.
Stosunek Polakow do korzystania przez wladze z przywilejow jest zreszta
nieco schizofreniczny. Z jednej strony panuje dosc apatyczna postawa
symbolizowana fraza „wszyscy kradna”. Bo jak wszyscy kradna, to przeciez
nie ma sie za bardzo co czepiac tych, ktorzy akurat to robia teraz, bo inni
kradli przed nimi, a kolejni beda krasc po nich. Politykom PiS i ich
zwolennikom nawet odpowiada modne zdanie, ze obecna ekipa „moze kradnie,
ale przynajmniej sie dzieli”, wyplacajac 500+, 13. emerytury itd.
Socjologowie tlumacza, ze w Polsce stosunki obywateli z wladza maja czesto
paternalistyczny, nawet postfolwarczny charakter. Ludzie pozbawieni
instytucjonalnego wsparcia, bo organizacje spoleczne czy zwiazki zawodowe
sa slabe, czesto nie wyobrazaja sobie sprzeciwu nawet wobec patologicznych
dzialan rzadzacych. Ale okresy akceptacji dla przywilejow wladzy
przeplatane sa w kraju okresami wybuchow ludowej zlosci.
Anna DABROWSKA Lukasz LIPINSKI

Z rodzina do Budapesztu
MARSZALEK SENATU TEZ LATA
Marek Kuchcinski i jego podniebne podroze to chyba zaledwie poczatek
problemow PiS. Okazuje sie, ze marszalek Senatu tez wykorzystywal rzadowa
maszyne w podobny sposob.
Stanislaw Karczewski w marcu zeszlego roku zabral na poklad rzadowego
samolotu zone i wnuki. Polecieli na uroczystosci do Budapesztu. O ile
jeszcze obecnosc zony daloby sie moze jakos wytlumaczyc wymaganiami
protokolu dyplomatycznego, o tyle wnuki polecialy na darmowa wycieczke
ekskluzywnym odrzutowcem do stolicy Wegier.
Historia sie powtarza. Marszalek Senatu na poczatku zaprzeczal, by
kiedykolwiek lecial gdzies z zona rzadowym samolotem. Pozniej – podobnie
jak Marek Kuchcinski – zmienil wersje i obecnosc zony tlumaczyl tym, ze na
Wegrzech spodziewano sie, iz podczas uroczystosci bedzie mu oficjalne
towarzyszyc malzonka.
Na koniec marszalek Senatu wyjawil i to, ze towarzyszyly im wnuki, ale
zapewnil, ze natychmiast wystapil do kancelarii z propozycja zaplaty za ich
przelot.
Lista politykow PiS, ktorzy wykorzystywali rzadowe samoloty w prywatnych
celach wydluza sie z kazdym dniem. Nic dziwnego, ze w srode na
Nowogrodzkiej odbylo sie specjalne spotkanie najwazniejszych politykow PiS.
Oficjalnie rozmawiali na temat kampanii wyborczej do parlamentu, ale trudno
uwierzyc, ze nie zostaly na nim poruszone kwestie naduzycia swojego
stanowiska przez najwazniejsze osoby w kraju.
Tymczasem w srode wieczorem na krotki czas pojawila sie lista 23 lotow
specjalnych o statusie HEAD marszalka Senatu Stanislawa Karczewskiego od 1
stycznia 2018 z nalotu Kancelarii Senatu. Pozniej jednak zdjeto ja ze
strony „w celu zaktualizowania danych”. Podobna sytuacja wydarzyla sie
wczesniej z lista lotow Marszalka Sejmu Marka Kuchcinskiego.

Pod adresem Aleksandry Dulkiewicz
FALA OBELG I GROZB
Slowa nie sa niewinne, bywaja grozne. Zwlaszcza jesli agresja jest niemal
wprost i bezpardonowo podkrecana przez wladze, a niektorym daje profity.
Okazuje sie, ze ostatnimi czasy na Aleksandre Dulkiewicz wylewa sie
niespotykana fala obelg i grozb, o czym informuje „Gazeta Wyborcza”. Wedlug
otoczenia pani prezydent nasilaja sie one po kazdym z licznych atakow
sympatyzujacych z pisowska wladza mediow. W niektorych listach z pogrozkami
wprost cytowane sa tezy z programow TVP czy prorzadowej prasy, zwlaszcza te
o „gloryfikowaniu nazistowskiej karty w historii miasta” czy „przypisywaniu
Polakom wspolodpowiedzialnosci za wybuch II wojny swiatowej”.
Korespondencja czesto jest anonimowa, zdarzaja sie tez klasyczne
„wyklejanki” z gazet. Ale bywa, ze obelgi i grozby sa podpisane, i to
prawdziwym nazwiskiem. Skojarzenia sa oczywiste, chociazby z racji miejsca
– podobnie nekany byl poprzedni prezydent Gdanska Pawel Adamowicz. A w
koncu doszlo do najgorszego. Na dodatek mozna wskazac wiele innych
przykladow niszczacej mocy agresywnej retoryki.
Chocby skierowana przeciw uchodzcom kampanie PiS, ktorej symbolem staly sie
slowa samego Jaroslawa Kaczynskiego o „bardzo niebezpiecznych chorobach” i
„roznego rodzaju pasozytach” roznoszonych przez przybyszy spoza Europy. W
efekcie rodacy radykalnie zmienili stosunek do przyjmowania uchodzcow – o
ile w polowie 2015 r. przeciwko pomocy dla nich opowiadalo sie niewiele
ponad 20 proc. badanych, o tyle pod koniec 2017 juz 63 proc. ankietowanych
nie chcialo, by do Polski trafily osoby, ktore uciekly z krajow objetych
konfliktami zbrojnymi.
Zmienil sie takze stosunek do cudzoziemcow, ktorzy juz tu trafili. Dowodem
uliczne ataki – zarowno slowne, jak i fizyczne – na rozniacych sie
odcieniem skory. Wrogie nastawienie dotyka m.in. Ukraincow. Widac tez
skutki propagandy antyniemieckiej – przykladem napasc w stolecznym tramwaju
na pasazera, ktorego wina bylo to, ze rozmawial po niemiecku, ale tez
antyniemieckie w duchu graffiti np. na Opolszczyznie.
To samo dotyczy agresji wobec mniejszosci seksualnych, nasilajacej sie i
zataczajacej coraz szersze kregi: od rodzimych nazioli i kiboli, przez
niektorych tzw. zwyklych mieszkancow Bialegostoku, innych polskich miast i
wsi, po pisowskich urzednikow, dziennikarzy, poslow oraz wielu katolickich
hierarchow i duchownych. W tym przypadku obelgi i pobicia nie sa
pierwszyzna. Skala ujawnionej nienawisci nie ma precedensu.
A ze agresja jest niemal wprost i bezpardonowo podkrecana przez wladze (m.in.
policja i prokuratura czesto zdaja sie inaczej takie sprawy traktowac),
bioracy w niej udzial czuja sie bezkarnie. Ba, niektorzy licza pewnie na
profity. W panstwie PiS podobnie kreowane byly nagonki na sedziow, lekarzy
i nauczycieli, o opozycji ulicznej i innych przeciwnikach politycznych nie
wspominajac. Widac taki jest styl tej ekipy i takie jej metody. Sprawdzone
juz wielekroc przez rozmaite autorytaryzmy.
Obelgi oczywiscie najczesciej rania, ale nienawistne, zle slowa potrafia
przyniesc jeszcze gorsze skutki. Dowiodla tego historia – a symbolem niech
bedzie Judenfrei, nazistowski termin oznaczajacy w czasie II wojny
swiatowej terytoria, na ktorych wymordowano niemal wszystkich Zydow,
przedstawianych wczesniej w kampanii nienawisci jako podludzi roznoszacych
tyfus. Zreszta przeciez calkiem niedawno w Polsce – w tymze Gdansku –
mielismy rodzima tragedie. Skadinad postepowanie w tej sprawie wciaz sie
nie zakonczylo. I co? Okazuje sie, ze nic. Po prostu „nienawisc jest latwa”
– jak mawial Marek Edelman, czlowiek, ktory w zyciu sporo sie na nia
napatrzyl. Rozbudzic ja mozna chocby przez slowa. A profity ktos zgarnia.
Krzysztof BURNETKO

Tecza i Krzyz
POWINNY WSPOLNIE SIE BROBIC PRZED SWASTYKA
Oslawiona homilie abp. Marka Jedraszewskiego z watkiem „teczowej zarazy”
przyjeto w krakowskiej Bazylice Mariackiej brawami. W mszy rocznicowej
wzieli udzial m.in. przedstawiciele obecnej wladzy. Ale nie wszystkim
mieszkancom Krakowa homilia sie podobala. Wielu oburzylo perfidne
wykorzystanie rocznicy powstania warszawskiego do kolejnego ataku na osoby
LGBT. Pod rezydencja biskupia przy ul. Franciszkanskiej pojawila sie
obywatelska pikieta z teczowa flaga. Jeden z uczestnikow protestu trzymal
plakat: „Jestem czlowiekiem, a nie zaraza”. Inny – ze slowami: „Sam jestes
zaraza”.
Abp Jedraszewski, mowiac o „ideologii LGBT”, posluzyl sie terminem
propagandy koscielnej i prawicowej. Ten wybieg mial go oslonic przed
zarzutami, ze sieje nienawisc do ludzi. Bo przeciez on mowi tylko prawde.
Ale to nonsens. „Neomarksistowska ideologia LGBT” jest wymyslem
ultrakonserwatystow, kolejnym fundamentalistycznym importem z USA. Ma
dyskredytowac na podobnej zasadzie, jak hasla antykomunistow ostatniej
minuty o „czerwonej holocie” maja znieslawiac krytykow „zjednoczonej
prawicy” i srodowisk skrajnej prawicy.
Nie ma zadnej „ideologii” LGBT; jest prosta sprawa obrony rownych praw
obywateli, zasad tolerancji i nowoczesnej edukacji seksualnej. Jesli
Kosciol krzywi sie na termin „ideologia katolicka”, uzywany przez jego
krytykow, niech sam nie stosuje klamliwego okreslenia. Jesli nie chce, aby
mowiono o „czarnej zarazie”, niech nie prawi bajd o „teczowej”. A abp
Jedraszewski niech przeczyta ksiazke Doroty Hall o chrzescijanach LGBT w
Polsce (sam byl zreszta bliskim wspolpracownikiem biskupa geja Juliusza
Paetza). Wydana pod auspicjami PAN w 2016 r. – wiec czasu na lekture
duchowni chcacy sie wypowiadac na ten temat mieli dosyc – nosi tytul „W
poszukiwaniu miejsca”. Kto, jesli nie duszpasterz, powinien pomagac ludziom
wierzacym znalezc miejsce we wspolnocie wiary? To samo trzeba powtarzac
politykom i mediom: maja stawac w obronie praw obywatelskich kazdej
szanujacej prawo mniejszosci, nie zas ich wykluczac!
Zmasowana kampania koscielna i pisowska przeciwko osobom LGBT wyrzadzila
juz niepowetowane straty wizerunkowe Polsce. Informacje o strefach „wolnych
od LGBT” obiegly media swiatowe jako budzace najgorsze skojarzenia kuriozum
w panstwie czlonkowskim UE. Do tematu pedofilii w Kosciele doszedl nowy:
obskuranckich atakow na spolecznosc LGBT. Tymczasem tecza i krzyz nie musza
sie wykluczac, powinny za to wspolnie sie bronic przed swastyka. Juz raz w
historii padly jej ofiara.
Adam SZOSTKIEWICZ

„Nie mamy zadnego powodu, zeby panu wierzyc”
PROMOWA TELENOWELA
„Piatke Grobarczyka” przedstawil podczas konferencji prasowej posel
Platformy Obywatelskiej Arkadiusz Marchewka. Parlamentarzysta wypowiadal
sie o stanie szczecinskiego przemyslu stoczniowego – zwlaszcza o sprawie
promu, ktorego budowa nie posuwa sie od dwoch lat – i przedstawil swoja
najnowsza interpelacje do ministra gospodarki morskiej i zeglugi
srodladowej, Marka Grobarczyka.
– Od dwoch lat jestesmy oszukiwani w sprawie budowy promu – stwierdzil
posel. – Byla wielka uroczystosc, mial byc wielki prom, mial byc projekt
„Batory”, a jest projekt „Sorry, Batory” i od dwoch lat nie dzieje sie tam
nic. Ciesze sie, ze po ponad siedmiuset dniach minister Grobarczyk
zobaczyl, jak wygladaja efekty jego obietnic. Zlozyl kolejna obietnice,
tylko my dzis mowimy wprost: nie mamy zadnego powodu, zeby panu wierzyc,
panie ministrze. Tyle razy mowil pan rzeczy, ktore okazaly sie
nieprawdziwe, ze mozna powiedziec, ze ma pan nowy program. Kaczynski ma
swoja piatke, a my mozemy zaprezentowac „piatke Grobarczyka”.
Pokazana przez posla plansza zawierala piec cytatow ministra na temat
budowy promu w Szczecinie, ktore wedlug niego okazaly sie falszywe.
Dotyczyly one terminow, w jakich poszczegolne etapy prac mialy sie konczyc
lub rozpoczynac. Jego zdaniem, od 2017 roku jedynym istniejacym elementem
promu pozostaje symboliczna stepka, a wszelkie podawane terminy okazaly sie
nieprawdziwe.
– Jedynym honorowym wyjsciem byloby podanie sie do dymisji – uwaza posel
Marchewka.
W zaprezentowanej interpelacji, ktora zlozyl, posel stwierdza, ze projekt
budowy promu pozostaje na tym samym etapie od 2017 roku. Do szefa resortu
gospodarki morskiej posel PO skierowal pytania o harmonogram budowy promu,
obecne zrodla finansowania projektu, koszty zakupu i polozenia stepki oraz
uroczystosci zwiazanej z jej polozeniem.
Kurier Szczecinski
(Nad. K.Lewanowicz)

BelferBlog
MOZE NA KOMPENSOWKE?
Jeszcze przed strajkiem, w marcu br., ponad 12 tys. nauczycieli bylo na
tzw. kompensowce. Pobieraja swiadczenia, jakby byli emerytami, choc nieco
mniejsze. Przegrany strajk, fatalna reforma, poczucie upokorzenia
spowodowaly, ze na kompensowke wybieraja sie kolejne osoby. 5-7 lat przed
emerytura. ZUS obawia sie epidemii.
Szkoly traca najbardziej doswiadczonych nauczycieli, takich, ktorzy powinni
uczyc mlodych. Powinni byc opiekunami stazystow. Jednak stazystow nie ma,
bo mlodzi nie garna sie do tego zawodu. Piecdziesieciolatkowie odchodza ze
szkoly z poczuciem niespelnienia i porazki. Zostaliby, ale nie maja juz
nadziei, ze w oswiacie cos sie zmieni.
Kadra sklada sie z tych, ktorym troche brakuje do prawa na swiadczenie
kompensacyjne. Czekaja wiec, az przyjdzie ich kolej. Za dwa lata, za trzy –
wytrzymaja. A jak juz nie moga wytrzymac, korzystaja z urlopow na
poratowanie zdrowia. Rok w domu. Wracaja, choruja, wpadaja w nerwice,
depresje, znowu ich nie ma – co sie dzieje?
Uczniowie doswiadczaja tego, co wczesniej bylo rzadkoscia: zmiany
nauczyciela, ciaglych zastepstw, zwolnien z lekcji. Pieciu matematykow w
ciagu trzech lat to coraz czestsze zjawisko. Dwa tygodnie bez matematyki?
Miesiac? A bedzie gorzej. Odchodzenie z zawodu, przechodzenie na emeryture
najszybciej, jak tylko sie da, korzystanie ze swiadczen kompensacyjnych
przez ludzi w sile wieku – to inna forma strajku. Szkola marnieje.
Dariusz CHETKOWSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Wielkie zwyciestwo Swiatek
Wozniacki pokonana !!!
Iga Swiatek w drugiej rundzie turnieju WTA Premier 5 w Toronto pokonala
faworyzowana Caroline Wozniacki w trzech setach – 1:6, 6:3, 6:4.
W kolejnej rundzie turnieju Swiatek zmierzy sie z rozstawiona z numerem 2
Naomi Osaka, tryumfatorka US Open i Australian Open.
Mecz z Wozniacki, byla liderka rankingu WTA zaczal sie dla Swiatek
niedobrze. W pierwszym secie Polka nie grala zle, ale Wozniacki swietnie
sie bronila i bezlitosnie wykorzystywala wszystkie bledy Swiatek. W efekcie
18-letnia Polka przegrala 1:6.
W drugim secie role sie jednak odwrocily – Swiatek w pewnym momencie
prowadzila 4:1, a ostatecznie wygrala 6:3, konczac seta dwoma asami.
W trzecim secie na poczatku wydawalo sie, ze Wozniacki odzyskala kontrole
nad spotkaniem – prowadzila juz 3:0, ale wtedy Polka zaczela odrabiac
straty. Set zakonczyl sie wynikiem 6:4 dla Polki – i zwyciestwo nad
utytulowana rywalka stalo sie faktem.
(arb)

-Po decyzji prezydenta
Lewandowski pozna wynik wyborow w trakcie meczu
Jak wiadomo, prezydent Andrzej Duda podjal decyzje, iz wybory
parlamentarne odbeda sie w pierwszym, mozliwym terminie – 13 pazdziernika.
Oznacza to, ze data wyborow pokryje sie z data meczu reprezentacji Polski w
eliminacjach Euro 2020 z Macedonia Polnocna.
Mecz rozpocznie sie o godzinie 20:45. Oznacza to, ze sondazowe wyniki
wyborow zostana ogloszone ok. 15 minuty meczu.
Reprezentacja Polski po czterech meczach eliminacji Euro 2020 ma na koncie
komplet (dwanascie) punktow. W eliminacjach nie stracila jeszcze gola.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *