Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 5 grudnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 325 (5255) 5 grudnia 2019 r.

PAMIETAMY O LASOCIE!
Drodzy Czytelnicy, koledzy,
Bardzo dziekuje za poparcie petycji, juz mamy ponad 8 tys podpisow, w ponad
60 krajow, akcja robi wrazenie.
Ta droga pragne zapewnic Pana Capt. T.Nienackiego iz wiadomosc dotarla do
Prezydenta Meksyku, Ambasada przekazala list, w nastepnym tygodniu wybiera
sie tam rowniez delegacja naszego Ministerstwa Sprawiedliwosci oraz Spraw
Zagranicznych ( takze Nasz Prezydent reaguje ). Tak, ze jest dobrze.. aby
nie zapeszac…
Glos Was wszystkich jest bardzo wazny, w koncu moze dyskuja na temat
dyskryminacji marynarzy oraz szeroko pojetego pojecia criminalisation of
the seafarers nabierze odpowiedniego kierunku . Dzieki wielkie dla Kuby,
ktory ponownie glosno i mam nadzieje skutecznie nadal rozglos sprawie,
ukazal sie powazny artykul w Maritime Executive opisujacy cala sprawe,
toczy sie dyskuja na wielu frontach.
Tak jak Wy wszyscy rowniez chcialbym aby to nie byly tylko puste slowa ale
tak sie zaczyna rewolucje, czyz nie? Takze raz jeszcze wielkie dzieki i
skromnie prosze o wiecej glosow poparcia za, ktore w imieniu wlasnym jak i
rodziny Pana Kapitana bardzo serdecznie dziekuje.
Piotr Rusinek
——————-
To se uz ne vrati!
Pamietacie? W dawnych czasach, gdy jakies panstwo zapuszkowalo choc jednego
Obywatela Korony Brytyjskiej, Admiralicja -w zaleznosci od potegi
�swinowajcy”- wysylala Poddanemu na odsiecz kanonierke, kilka kanonierek, a
gdy trzeba bylo- to i krazownik. Polska nigdy taka mocna i tak oddana swoim
obywatelom nie byla, a zreszta nie ma dzis, zwazywszy na stan naszej
Marynarki Wojennej, co posylac- musimy wiec salwy z okretowych dzial
zastepowac lawina goracych slow do prezydenta Meksyku i naszego Dudy (nie
rozsmieszajcie mnie- cierpie na zajady), pilnie przy tym baczac zeby w
apelach do Meksykanskiego nie przyplatal sie jakis �schuj”, �sskurwiel” czy
inne wyrazy, bo jeszcze w zlosci moglby jakas krzywde zrobic naszemu
Lasocie, a do tego dopuscic nam nie wolno. Nie tracmy przeto nadziei i
wiary w sile goracych polskich slow, perswazji i blagan. Mozemy do Boga,
to sprobujmy i do Meksykanina. A nuz sie wzruszy”- Wasz:
Gargamel Pelen Wiary i Nadziei.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8647 PLN Euro: 4.7792 PLN Frank szw.: 3.9081 PLN Funt: 5.0450
PLN
Gielda 4.12.2019 r. godz. 17.00 WiG 56124 (-0.12%) WiG30 2381 (-0.27%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.79 PLN Euro: 4.21 PLN Funt: 4.97 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.18 PLN Funt:
5.01 PLN

Pogoda w kraju
Na ogol slonecznie. Temperatura wzrosnie do 7 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
(Dzis dostarcza Lech R. Lyczywek)
———————————————
Wiadomosc Dnia. (Specjalnie dla oddanych Patriotow)
W tej chwili w szpitalu wyciagnieto Prezesowi cewnik i moze juz
samodzielnie sikac. Do kaczki…

Z ekspose Premiera:
Co prawda z mieszkaniami nie calkiem wyszlo, ale pokoje do wynajecia juz sa”

Pan z Niebios do Jaroslawa na Polskim Lez Padole:
Jaroslawie, to ze byli u mnie w sluzbie Piotr i Pawel wcale nie oznacza, ze
musza u Ciebie sluzyc Piotrowicz i Pawlowicz

-Kiedy sie napije, to nikogo sie nie boje..!
-Nawet zony?
-No, az tak to nigdy sie nie schlalem….

Mlodziez w walce o klimat domaga sie konkretow.
�sD O S Y C S L O W, T E R A Z C Z Y N Y
Ulicami polskich miast przeszedl Mlodziezowy Strajk Klimatyczny. „Patrzymy
Wam na rece!” – skandowali uczniowie do politykow. „Zlodzieje, oddajcie nam
nadzieje” – do wszystkich doroslych. I jeszcze: „Nie bedzie malych pieskow
na martwej planecie”.
Warszawa, Krakow, Wroclaw, Gdansk, Poznan – wiadomo. Ale tez Sucha
Beskidzka, Garwolin, Dzierzoniow, Swidnica, Rybnik, Mikolow, Trzebiatow –
mlodziez wielu polskich miast i miasteczek wyszla dzis na ulice, by
przypomniec nowo wybranym parlamentarzystom, ze ma wobec nich bardzo
konkretne oczekiwania w zwiazku z kryzysem klimatycznym. Przypomniec, czyli
wyspiewac, wytanczyc, wykrzyczec – „tak glosno, jakby jutra mialo nie byc”.
Coz.
„Przepraszam, mamo, nie moge posprzatac pokoju, musze ratowac planete”
To juz kolejna odslona globalnego strajku mlodych ludzi, ktorzy
zainspirowani samotnym protestem 15-letniej Grety Thunberg postanowili
wyrazic swoj sprzeciw wobec obojetnosci rzadow i korporacji w obliczu
przyspieszajacego kryzysu. We wrzesniu przedstawiciele Mlodziezowego
Strajku Klimatycznego sformulowali i przedstawili partiom swoje postulaty,
teraz przypominaja politykom, ze Polska wciaz nie ma „wystarczajaco
ambitnych planow na wyzerowanie emisji gazow cieplarnianych”. „Praktycznie
wszystkie partie tworzace nowy parlament podpisaly nasze postulaty,
jednoczesnie zobowiazujac sie do ich realizacji. Tak jak zapowiadalismy –
nie wystarcza nam obietnice i puste slowa. Bedziemy naciskac na tych,
ktorzy zdecydowali sie nas reprezentowac, dopoki slowa nie beda
odzwierciedlone w dzialaniu” – pisali w oswidzczeniu
„We are skipping lessons to teach you one”
W samej Warszawie, zdaniem stolecznego biura bezpieczenstwa i zarzadzania
kryzysowego, demonstrowalo blisko 3 tys. osob. Mlodziez zebrala sie tu na
placu Bankowym o godz. 10, by ulicami Senatorska, Moliera i Trebacka
przejsc na Krakowskie Przedmiescie pod Palac Prezydencki, a stamtad –
Krolewska i Marszalkowska – dotrzec do sceny ustawionej na placu Defilad,
pod PKiN.
Organizacja strajkow w czasie zajec szkolnych nie jest przypadkowa. Masowe
opuszczanie lekcji przez mlodych mialo dodatkowo zwrocic uwage doroslych na
problem, jakim jest klimatyczna katastrofa, staje sie jednak gorzkim
metakomentarzem do rozpaczliwej sytuacji mlodziezy: po co wlasciwie mamy
chodzic do szkoly, skoro argumenty nauki nic dla was, drodzy dorosli, nie
znacza? To uderzajacy paradoks. – Gdy politycy dla doraznych korzysci
odwoluja sie do najnizszych ludzkich instynktow, dzieci i mlodziez
zaczynaja mowic hiperracjonalnym jezykiem argumentow naukowych – mowi Edwin
Bendyk. I Mlodziezowy Strajk Klimatyczny uwaza za najciekawszy ruch
spoleczny ostatnich lat: – Jego przedstawiciele powtarzaja przy kazdej
okazji: robmy to, co mowi nauka. Klopot w tym, ze dorosli i tak nie chca
sluchac. Wiec – szach-mat. „Po co mam sie uczyc, skoro nie sluchacie
uczonych?” – krzycza transparenty.
„Czarny piatek? Czarna przyszlosc”
Mlodzi aktywisci na ulice wyszli na tydzien przed COP25, szczytem
klimatycznym w Madrycie, w dodatku – nieprzypadkowo – w tzw. black friday.
Dzien szalonych obnizek cen w sklepach tradycyjnie rozpoczyna sezon
przedswiatecznych wyprzedazy – dla wielu jest symbolem fatalnego dla
planety konsumpcjonizmu i „destrukcyjnej dzialalnosci czlowieka”, dazacego
„jedynie do chwilowego zysku”. Strajkujaca mlodziez doskonale jednak wie,
ze odmowa „udzialu w tym dniu nie rozwiaze kryzysu, z ktorym sie mierzymy”,
dlatego domaga sie zmian na poziomie systemowym. „Katastrofy klimatycznej
nie powstrzymaja swiadome wybory konsumenckie. Redukcja wlasnego sladu
weglowego nie wystarczy, kiedy wciaz pracuja elektrownie emitujace tony CO2
na minute. Potrzebujemy sprawiedliwej transformacji calej gospodarki na
neutralna emisyjnie” – apelowala jedna z aktywistek na rozpoczecie marszu
na placu Bankowym. „Wzywamy rzad Polski, aby oficjalnie uznal katastrofe
klimatyczna poprzez ogloszenie stanu kryzysu klimatycznego” – slychac bylo
z megafonow na placu Defilad..
„Not OK, Boomer!”
Doskonale wyczucie momentu? 28 listopada 2019 r. – Parlament Europejski
wydal rezolucje, w ktorej oficjalnie oglosil „kryzysy klimatyczny” i wezwal
do natychmiastowych dzialan w tej sprawie, wyrazajacych sie glownie w
redukcji emisji gazow cieplarnianych do 55 proc. do 2030 r. Emisji,
dodajmy, ktore – jak dowiedzielismy sie rowniez w tym tygodniu (!) z
dorocznego raportu Programu Srodowiskowego ONZ – nie tylko nie maleja, ale
wrecz rosna. I wszystko wskazuje na to, ze beda rosnac nadal.
Parlament Europejski zobowiazal kraje czlonkowskie m.in. do stopniowego
zaprzestania dotowania paliw kopalnych. Oczywiscie nie wzbudzilo to
entuzjazmu polskich eurodeputowanych, ktorzy wiedli prym wsrod przeciwnikow
rezolucji. Ostatecznie przyjeto ja glosami 429 europoslow (przeciw bylo
225, 19 sie wstrzymalo). „Przeciw” zaglosowali wszyscy poslowie PiS, jeden
posel PO, a nawet dwoch przedstawicieli Lewicy (SLD). Polska mlodziez
raczej to zapamieta. A co o tym sadzi?
„Jak wegiel, to tylko Roksana”
„Polska nalezy do krajow rozwinietych, ktore moga sobie pozwolic na szybsza
transformacje gospodarki” – podkreslali uczniowie. Chca, by byla ona
szybka, ale tez sprawiedliwa, tzn. respektujaca prawa i potrzeby tych,
ktorych dotkna jej skutki bezposrednio, szczegolnie osob zatrudnionych w
energetyce, rolnictwie, przemysle i transporcie. Te sprawiedliwosc mlodziez
stawia na rowni z wlasnym „prawem do niekatastroficznego jutra”. Kolejny
paradoks: to wrazliwosc i dojrzalosc, ktorej polscy politycy mogliby sie
dzis od mlodych uczyc.
„CO2 teraz?”
„Dinozaury tez myslaly, ze maja czas”, „This planet is getiing hotter than
young Leonardo DiCaprio/Lana Del Rey/Ralph Kaminski”, „Kazdy inny, wszyscy
sie udusimy!”, „You need to cool down!” itd. Miks jezykow w mysl hasla z
jeszcze jednego transparentu: „Climate change has no language barier”
(„Zmiana klimatu nie ma barier jezykowych”). Strajkujaca mlodziez jest
niezwykle blyskotliwa, tworcza, zabawna – choc humor prezentuje raczej
czarny. Jest odwazna, zaangazowana i merytoryczna – do poziomu, ktory moze
zawstydzac. Na koniec marszu aktywisci odczytali ze sceny pod PKiN swoje
postulaty. Pamietajac o tym, ze „Na martwej planecie nie ma malego Yody”,
pamietajmy tez i o nich:
Zadamy prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko
nauki wyrazone w najnowszych raportach Miedzynarodowego Zespolu ds. Zmian
Klimatu (IPCC) powolanego przez ONZ.
Wzywamy parlament polski, by oficjalnie uznal katastrofe klimatyczna
poprzez ogloszenie stanu kryzysu klimatycznego.
Domagamy sie zawarcia kompleksowej i aktualnej wiedzy o mechanizmach
kryzysu klimatycznego w podstawie programowej na wszystkich szczeblach
edukacji, przy zapewnieniu kadrze nauczycielskiej obowiazkowych szkolen w
tym zakresie.
Zadamy przyjecia przez parlament RP ustawy powolujacej ekspercka i
niezalezna Rade Klimatyczna, ktorej zadaniem bedzie opracowanie strategii
osiagniecia neutralnosci klimatycznej Polski do roku 2040 oraz kontrola
realizacji tej strategii.
Oczekujemy podjecia natychmiastowych krokow prowadzacych do przeprowadzenia
sprawiedliwej transformacji gospodarki w celu redukcji emisji gazow
cieplarnianych.
Zadamy by media wziely na siebie odpowiedzialnosc za uswiadamianie
spoleczenstwa o bezposrednich zagrozeniach zwiazanych z kryzysem
klimatycznym.
Anna S. KOWALSKA

Metformina bedzie sprawdzana
ODSTAWIENIE GROZNIEJSZE OD ZAZYWANIA!
Informacje o mozliwym zanieczyszczeniu lekow na cukrzyce w najgorszym
wypadku moga doprowadzic do ich czasowego braku na rynku. Z drugiej strony,
eksperci i przedstawiciele rzadu zapewniaja, ze pacjenci powinni przyjmowac
leki na bazie metforminy, gdyz ich ODSTAWIENIE MOZE BYC GROZNIEJSZE OD
ZAZYWANIA!
Przypomnijmy, we wtorek wieczorem „Dziennik Gazeta Prawna” poinformowal, ze
zazywana przez niemal dwa miliony Polakow metformina moze zawierac
potencjalnie kancerogenna toksyczna substancje – N-nitrosodimetylaminy. Co
wazne, potencjalne skazenie moze dotyczyc nie tylko Polski, ale calej
Europy. Sygnal w tej sprawie ma bowiem pochodzic z Europejskiej Agencji
Lekow. Z drugiej strony w oficjalnym komunikacie Ministerstwa Zdrowia pada
zdanie:
Informacje o mozliwym niepozadanym dzialaniu produktow leczniczych nie
zostaly oficjalnie potwierdzone przez Europejska Agencje Lekow (EMA), a do
Ministerstwa Zdrowia nie zostaly przekazane jakiekolwiek wytyczne EMA o
wycofaniu lekow ze sprzedazy ani o koniecznosci zaprzestania ich
przyjmowania.
– W najgorszym wypadku ta substancja nie bedzie dalej produkowana przez te
same podmioty co dotychczas. Moze sie wowczas zdarzyc, ze europejskie firmy
nie beda w stanie z dnia na dzien zaczac jej produkowac – ostrzega w
rozmowie z nami proszacy o anonimowosc farmaceuta.
Rownoczesnie wyjasnia, ze w przypadku importowanych substancji czynnych
istnieje procedura kontrolna. – Import substancji czynnej od wytworcow z
panstw trzecich dokonywany jest na podstawie potwierdzenia wystawionego
przez wlasciwa inspekcje farmaceutyczna, ze dany wytworca spelnia wymagania
Dobrej Praktyki Wytwarzania oraz ze podlega regularnym inspekcjom. Przy
czym kontroli inspekcji farmaceutycznej podlegaja warunki wytwarzania
substancji czynnej przez danego wytworce, a nie kazda seria wytworzonej
przez niego substancji czynnej.

Mowil o dymisji
OSWIADCZENIE MARIANA BANASIA
Marian Banas odniosl sie wczoraj do afery ws. rzekomej dymisji w specjalnym
wideo. Twierdzi, ze byl gotow zlozyc urzad, jednak stal sie obiektem
„brutalnej gry politycznej”. Teraz deklaruje, ze nie odejdzie z NIK.
– Zostalem powolany na urzad z zachowaniem wszystkich procedur. Tylko
stabilne kierownictwo jest w stanie zagwarantowac stabilna prace Izby i
wypelnianie jej konstytucyjnych obowiazkow – dodal Banas.
– Jestem gotow odpowiedziec na kazde pytanie sledczych, a jesli zajdzie
taka potrzeba zrzec sie immunitetu. Jako prezes NIK musze zapewnic dalsze
stabilne funkcjonowanie Izby – podkreslil szef NIK.

�sBanas story”- ciag dalszy
B E Z P O L L I T R A N I E Z R O Z U M I E S Z
Nie wiem, co mnie dzisiaj najbardziej zdumialo. Chyba informacja, ze Michal
Krupinski – do dzisiaj prezes panstwowego banku Pekao SA – urodzil sie w
1981 r.! Ciagle nie moge sie nadziwic, ze ktos moze sie urodzic w 1981
r., a co dopiero byc juz prezesem PZU i innych instytucji. Taki mlody
czlowiek, z taka bogata (w obu znaczeniach tego slowa) kariera, odszedl z
wielkiego banku, perly w koronie Skarbu Panstwa. Odszedl czy jego odeszli,
faktem jest, ze jeszcze niedawno byl u prezesa na Nowogrodzkiej w sprawie
finansowania wiezowcow na Srebrnej. A dzis – out!
O prezesie nic zlego dzisiaj nie napisze, gdyz jest po zabiegu kolana.
Zycze zdrowia. Ale o sprawie tak: dlaczego prezes wielkiego banku
panstwowego (2 mln pensji rocznie, podobno malo jak na taka posade)
odchodzi w tajemniczych okolicznosciach, z dnia na dzien, rzekomo dlatego,
ze planuje kariere za granica? Minister Sasin wie, ale nie powie. A my,
suwereni, siedzimy ciemni jak tabaka w rogu. Czyzby zmiana prezesa miala
cos wspolnego z utworzeniem resortu, ktory objal wladze nad zasobami
panstwowymi? Czy wszystkiego musimy dowiadywac sie od Onetu i z
„Superwizjera”? Bez pol litra nie zrozumiesz.
To nie koniec sensacji. Okazuje sie, ze takze wczoraj (co za zbieg
okolicznosci) zwolniony zostal z tego samego banku dyrektor Jakub Banas,
syn Mariana. Zwolnienie – nic nadzwyczajnego, ale akurat teraz, kiedy
ojciec jest „bohaterem” gigantycznej afery? Nie bylo lepszego dnia, czy tez
chodzi o to, zeby postraszyc ojca, by ten jak najszybciej odszedl ze
stanowiska prezesa NIK, przestal kompromitowac siebie, Prawo i
Sprawiedliwosc, wszystkich, ktorzy go bronia, jak Romuald Szeremietiew,
byly prawicowy wiceminister obrony, ktory uwaza, ze Banas jest panstwowcem
i w szanujacym sie kraju odbieralby ordery od prezydenta kraju?
Dlaczego Banas nie odchodzi sam – latwo zrozumiec. Chocby dlatego, ze
stracilby immunitet, ktory bedzie mu bardzo potrzebny. Ale dlaczego PiS
mianowal taka postac (raczej posiedziec, niz postac) na tak newralgiczne
stanowisko? Nawet bez litra nie zrozumiesz.
Dwie najwieksze ofiary tzw. afery Banasia to prezes Kaczynski i minister
Kaminski – dokladnie ci dwaj, ktorzy spotkali sie z prezesem NIK i oczekuja
jego rezygnacji. Prezes partii rzadko spotyka sie z odmowa we wlasnych
szeregach. Od czasu Glapinskiego (prezes NBP bliski Kaczynskiemu) nikt nie
odwazyl sie na niesubordynacje. No a teraz ten Banas. Kto by pomyslal, ze
czlowiek, ktory ma tyle za uszami, powie „nie”.
Banas miota sie jak w sieci, jest osaczony, kierowca a to wiezie dymisje na
Wiejska, a to zawraca na Filtrowa. Sadze, ze Banas liczy, co mu sie
bardziej oplaca.
Kiedy bylem zastepca naczelnego redaktora, przyszedl do mnie mlodszy kolega
z komunikatem, ze odchodzi do innej redakcji. W reku mial kartke z
korzysciami z pracy w obu czasopismach: pensja, wierszowka, wyjazdy
zagraniczne itp. Bylem zazenowany, ze ktos moze pracowac, czyli grac w
zespole tak bez sentymentow, kolege pozegnalem wiec bez zalu. Teraz zapewne
„pancerny Marian” sporzadza taki rachunek korzysci. Cala Polska patrzy, bo
takiej historii jeszcze nie bylo. Co mu wychodzi – bez wodki nie zrozumiesz.
Daniel PASSENT

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Luk Triumfalny, jaki chce wybudowac Morawiecki, rozgrzal polityczna
dyskusje. Monument mialby powstac w rocznice bitwy z 1920 r., w ktorej
Polacy pokonali wojska bolszewickie. „Wybudujmy moze najpierw porzadny
dom dla samotnych matek z dziecmi, zeby sie nie tulaly po jakis ruinach?
Wtedy faktycznie mozna bedzie triumfowac. To wstyd, ze nie dbamy o
najslabszych, a dyskutujemy o lukach” – napisala na Twitterze jedna z
internautek. Poslanka Anna Maria Siarkowska zmarnowala szanse, zeby po
prostu milczec i odniosla sie do wpisu ukazujac jak partia dba o
najbiedniejszych. „Z drugiej strony – biedni beda zawsze. A pamiec
historyczna i swietowanie narodowych zwyciestw to wazne elementy
narodowej tozsamosci” – napisala przedstawicielka ‚dobrej zmiany’.
Wiecie co robi ten luk? On odpowiada zywotnym potrzebom calego
spoleczenstwa. To jest luk na skale naszych mozliwosci. Wy wiecie, co my
robimy tym lukiem? Otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mowimy – to
nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie slowo i nikt nie
ma prawa sie przyczepic, bo to jest luk spoleczny, w oparciu o szesc
instytucji, ktory sobie postoi w Warszawie na swiezym powietrzu – analogia
do ‚Misia’ zamierzona…
——–
– O ‚niezaleznosci’ TVP powiedziano juz chyba wszystko, wiec ta sytuacja
specjalnie nie dziwi, chociaz moze troche smieszy. Jacek Kurski zostal
przylapany w Sejmie. Zapytany przez dziennikarke w jakim celu przyszedl
do Sejmu, nie odpowiadal, powtarzal zamiast tego „kocham Telewizje
Polska”. „To do Sejmu przychodzi sie, jak sie kocha Telewizje Polska?” –
dopytywala dziennikarka. „Oczywiscie ze tak” – odparl prezes TVP. W
trakcie wspolnych poszukiwan Kurski prawie minal klub PiS. „To chyba
tutaj, tak” – zauwazyla przytomnie dziennikarka. „Nie wiem” – odparl
Kurski i… zniknal za drzwiami.
——–
– Bartosz Kownacki z PiS przekonuje, ze „Calowanie kobiet w reke jest
kwestia naszej kultury, naszego wychowania i naszego obyczaju”. „To
wynika z wielkiego uznania do kobiet w polskiej historii, tradycji i
kulturze, ktora obowiazuje od stuleci” – przekonywal w rozmowie z
wPolityce.pl. Zwyczaj calowania kobiet w reke stal sie glosnym tematem
po tym, jak Klaudia Jachira poruszyla te sprawe podczas posiedzenia
Parlamentarnego Zespolu ds. Kobiet. Poslanka PO przekonywala, ze kwestie
regulacji byly poruszane pol zartem, pol serio, gdyz kobiety maja inne,
wazniejsze problemy, np. przemoc czy molestowanie w pracy. Jednak co
innego Kownacki, a co innego etykieta biznesu, z ktorej wynika, iz
calowanie kobiet w reke w relacjach zawodowych jest nie do przyjecia.
Ekspertka etykiety i jezyka prof. Malgorzata Marcjanik z Uniwersytetu
Warszawskiego podkresla, ze szef nie powinien calowac swojej pracownicy
w reke, a te same zasady tycza sie kolegow z pracy. Etykieta biznesu (w
odroznieniu od tej towarzyskiej, o ktorej zapewnie mowil Kownacki) jest
etykieta miedzynarodowa i dziala tak, jak protokol dyplomatyczny –
dotyczy wszystkich krajow. „Na plaszczyznie zawodowej spotkalam sie z
tym tylko w Sejmie. W ciagu dwoc tygodni zdarzylo sie to kilkanascie
albo nawet kilkadziesiat razy” – podsumowala Jachira.
——–
– Dziennikarze Onetu ustalili, ze po tym jak w marcu jeden z mysliwcow
MIG-29 spadl na ziemie pod Wegrowem, Dowodca Generalny Sil Zbrojnych
zdecydowal o uziemieniu maszyn. „To oznacza, ze przez ten czas piloci
oraz instruktorzy nie podtrzymywali nawykow i utracili aktualne
uprawnienia do wykonywania lotow na tym typie samolotow” – mowil gen.
Tomasz Drewniak, byly inspektor Sil Powietrznych. Czyli mamy samoloty,
ale nikt na nich nie moze latac! Jak ustalil Onet, taka sytuacja ma
miejsce, gdy samolot nie wzbija sie w powietrze przez 6 miesiecy. Teraz
potrzeba bedzie minimum pol roku, aby piloci i instruktorzy odzyskali
uprawnienia. „Regulamin lotow nie przewiduje sytuacji, ze uprawnienia do
pilotowania danego typu samolotu straca wszyscy piloci, lacznie z
instruktorami” – wyznal plk Artur Golawski, byly rzecznik prasowy Sil
Powietrznych. Jedyna opcja, jest poproszenie o pomoc pilota z zagranicy,
ktory takie uprawnienia posiada. Widac, ze Blaszczak nie jest wcale
gorszy od Macierewicza w destrukcji Polskiej Armi…
——–
– Ustepujacy szef Rady Europejskiej Donald Tusk, w rozmowie z polskimi
dziennikarzami wyznal, ze jako szef EPL bedzie mogl ostrzej komentowac
sytuacje w Polsce. „Czesto komentowanie polityki w naszym kraju
koncentruje sie na slupkach, a brakuje zastanowienia sie, po co to
wszystko. Nie ma glebszej refleksji, po co my sie bijemy o te wladze.
Bede chcial sie temu poswiecic i to bedzie moja nowa misja, ktorej sie
tu podjalem w EPL” – powiedzial Tusk. „Jest taka cienka granica miedzy
popularnoscia a populizmem. Nie dlatego tylko, ze papiez Franciszek mi o
tym powiedzial, ale to fundamentalna sprawa dla Polski i Europy. Nie ma
nic zlego w tym, ze polityk chce byc popularny, ale nie nalezy
przekraczc tej granicy. Mamy przyklady z przeszlosci, ze kiedy
popularnosc zamienia sie w populizm, traci sie kontrole nad panstwem. Ja
uwazam, ze PiS przekroczylo juz dawno te granice” – tlumaczyl
dziennikarzom szef RE.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Z zasobu idiotyzmow polskiej Oswiaty
„ATAK TERRORYSTOW” W BARCZEWSKIEJ SZKOLE
Jeden uczen wyskoczyl przez okno, drugi dostal ataku paniki, a wiele
innychdzieci zalalo sie lzami podczas symulacji ataku terrorystycznego,
jaki bez uprzedzenia przeprowadzono w Szkole Podstawowej nr 3 w Barczewie
pod Olsztynem. Dyrektorka placowki stracila juz stanowisko.
Dopiero po sterroryzowaniu szkoly ktos w koncu wytlumaczyl uczniom i
nauczycielom, ze to nie byl prawdziwy atak, tylko cwiczenia, a panowie w
kominiarkach to nie terrorysci, lecz czlonkowie grupy rekonstrukcyjnej i
fani militariow
Dyrektorka szkoly Alicja Hanna Sawicka na krotko przed symulacja ataku
zostala wyrozniona dyplomem uznania w Ogolnopolskim Konkursie Super
Dyrektor 2019
Urzednicy byli zszokowani, gdy post factum dowiedzieli sie o formie
symulacji. Policja zauwaza, ze jesli ktokolwiek zadzwonil na policje, to
mundurowi potraktowaliby to z pelna powaga
W czwartek 14 listopada 2019 r. uczniowie barczewskiej „trojki” siedzieli w
lawkach, gdy zaczely do nich dobiegac huki z korytarza. Po nich przyszly
meskie krzyki, odglosy biegania i dzwieki, ktore dzieci znaly dotad tylko z
filmow: strzelajacych pistoletow oraz karabinow.
Nikt nie wiedzial, co sie dzieje. Nauczyciel Zbigniew Podlaski wyjrzal na
korytarz i po chwili zamknal na klucz drzwi do sali, obawiajac sie o
dzieci. Prosil uczniow, by zachowali spokoj. Ale 10-letni Konrad dostal juz
ataku paniki. Plakal, krzyczal i nie chcial dac sie przekonac, ze wszystko
bedzie dobrze. Jego koledzy i kolezanki chcieli sie dowiedziec, czy na
pewno nikt nie wejdzie do klasy.
W innej sali Maciej nie chcial czekac na takie zapewnienia. Otworzyl okno i
przez nie wyskoczyl. Mial lekcje na parterze, wiec nic mu sie nie stalo.
Potem przerazony przeskoczyl jeszcze przez plot i popedzil przed siebie,
ile mial sil w nogach.
Do mediow sprawa przedostala sie dopiero teraz , dzieki artykulowi
w”Gazecie Wyborczej Olsztyn”.W miedzyczasie burmistrz Barczewa odwolal
dyrektorke szkoly Alicje Hanne Sawicka,
Do Urzedu Miasta i Gminy w Barczewie pismo o zaplanowanej akcji wplynelo 8
listopada. Nie bylo w nim jednak konkretow, dlatego urzednicy byli
zszokowani, gdy post factum dowiedzieli sie o formie symulacji. Ich zdaniem
najpierw trzeba bylo przygotowac na wszystko uczniow i nauczycieli, nawet
wprowadzic ich w temat terroryzmu, a takze powiadomic sluzby.
– Mamy od rodzicow informacje, ze niektore dzieci do dzis przezywaja to, co
stalo sie tamtego dnia. Dotyczy to glownie wrazliwych i malych dzieci –
mowi Onetowi Barbara Szalaj-Borowiec, dyrektor Miejskiego Zespolu Oswiaty i
Zdrowia w Barczewie. – Wiemy tez, ze jedna z matek tydzien po tej akcji
prosila o pomoc, bo jej dziecko boi sie i nie chce chodzic do szkoly. Na
szkolna wycieczke do kina nie pojechalo ze strachu przed terrorystami.
Sprawa zostala poruszona podczas zebrania komisji oswiaty. Wtedy przed
radnymi i rodzicami tlumaczyla sie dyrektor Sawicka. – Pani dyrektor
mowila, ze dzieci plakaly, ale dodala, ze one zawsze placza, przy alarmie
przeciwpozarowym tez – relacjonuje przebieg dyskusji Barbara
Szalaj-Borowiec. – Tu jednak nie bylo zadnej rozmowy z tymi dziecmi,
dlatego prosilismy, by udzielono im pomocy.
Wladze Barczewa wciaz staraja sie ustalic, czy zamaskowani mezczyzni,
ktorzy udawali terrorystow, wchodzili do klas, czy ograniczyli swoje
dzialania tylko do korytarzy. Wedlug informacji przekazanych Onetowi
dyrektor Sawicka twierdzila, ze nie byli w salach lekcyjnych, ale
przedstawiciele ratusza wola miec potwierdzenie jej slow, poniewaz widzieli
na zdjeciach, ze podczas zajscia drzwi do niektorych sal lekcyjnych byly
otwarte.
(on)

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Zuzel:
Amerykanskie kolo ratunkowe
Firma Benfield Sports International (BSI), ktora od roku 2000 organizowala
cykl Grand Prix, bedzie nim rzadzila juz tylko dwa lata. Potem zastapi ja
Discovery – gigant z USA, ktorego partnerem ma byc firma One Sport z
Torunia.
Taka informacje podala w niedziele „Gazeta Pomorska”, a pozniej inne media
zajmujace sie zuzlem. To dobra i zla wiadomosc, bo z jednej strony BSI
przez dwa lata nie bedzie mialo interesu, by angazowac sie w rozwoj cyklu,
ale z drugiej strony bez presji czasu Discovery moze przygotowac nowe
pomysly.
Faktycznym organizatorem zawodow z cyklu Grand Prix bedzie torunska firma
One Sport, znana dotad przede wszystkim z mistrzostw Europy. A bedzie co
naprawiac, bo BSI przez dwie dekady najpierw rozbudzila apetyty, a pozniej
zaczela zwijac zuzel na swiecie.
Lista zarzutow pod adresem brytyjskiej firmy jest dluga. Zaczela dzialac,
gdy cykl Grand Prix raczkowal, potrafila zorganizowac turnieje na wielkich
stadionach w Sztokholmie, Berlinie, Kopenhadze, Gelsenkirchen, Sydney, a
nawet w slynnej hali w Hamar, pamietanej z zimowych igrzysk olimpijskich w
Lillehammer (1994). Rozmach szedl w parze z popularnoscia zuzla, takze
wsrod osob niekoniecznie na co dzien interesujacych sie ta dyscyplina.
A pozniej wszystko sie posypalo. BSI zaczelo wycofywac turnieje z wielkich
stadionow, tak ze obecnie sztuczne tory buduje sie tylko w Warszawie na PGE
Narodowym oraz w Cardiff. Szwedzkie Grand Prix z 50-tysiecznej Friends
Areny przeniesiono do Hallstavik, ktore nawet nie jest miastem. W Danii
zawody przeniesiono z ponad 30-tysiecznego stadionu Parken w Kopenhadze
najpierw na trzy razy mniejszy obiekt w Horsens, a potem do malutkiej
miejscowosci Vojens – zasluzonej dla zuzla, ale szerzej zupelnie
niekojarzonej.
W Wielkiej Brytanii zuzel jest dyscyplina juz niemal zupelnie zapomniana,
nieprzebijajaca sie do mediow. Frekwencje na Grand Prix w Cardiff ratuja
emigranci z Polski. Brytyjczycy maja przynajmniej Taia Woffindena,
trzykrotnego mistrza swiata, ktory jednak z rodzima federacja jest
skonfliktowany, Szwedzi nie maja nic.
Jedynie Dunczycy dosc systematycznie wypuszczaja na rynek nowych, niezlych
zuzlowcow.
Zuzel ratuja Polacy. Mistrzostwa swiata utrzymywane sa w duzej mierze przez
samorzady, ktore wykladaja ciezkie pieniadze na prawo do organizacji jednej
z rund Grand Prix. Ale przenoszenie kolejnych zawodow do kraju, gdzie
kibice zapelniliby trybuny nawet gdyby polskich turniejow bylo dziesiec, to
droga donikad.
Juz spekuluje sie o USA – naturalnym dla Discovery kierunku ekspansji Grand
Prix. Amerykanow z Discovery w tandemie z One Sport czeka jednak najpierw
odbudowa pozycji zuzla tam, gdzie tradycyjnie byl on obecny.
W 2008 roku na fali popularnosci zuzla Tony Rickardsson doszedl do finalu
szwedzkiej edycji „Tanca z gwiazdami”. Dziesiec lat pozniej, gdy Tai
Woffinden po raz trzeci zostal mistrzem swiata, nie znalazl sie nawet na
szerokiej liscie kandydatow bukmacherow do nagrody BBC dla sportowej
osobowosci roku w Wielkiej Brytanii. W przeciwienstwie do reprezentantow
golfa, darta, skeletonu czy skokow do wody.
Jakub MIKULSKI
—————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *