Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 4 marca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Nr 59 (6040) 4 marca 2021

Dzien, ktory zapamietamy do konca zycia

Dokladnie rok temu ministerstwo zdrowia oglosilo pierwszy przypadek
koronawirusa w Polsce. Od tego czasu zmienilo sie wszystko – od
przyzwyczajen i planow, ktore trzeba bylo odlozyc na pozniej, po walke
wielu przedsiebiorcow i zwalnianych pracownikow o przetrwanie. Konca tej
nierownej batalii jeszcze nie widac.

Mialo to trwac kilka tygodni, pozniej przekonywalismy sami siebie, ze kilka
miesiecy i bedzie po wszystkim. Tymczasem od pierwszego wykrytego w Polsce
przypadku koronawirusa minal wlasnie rok. Swiatelkiem w tunelu sa
szczepionki. Liczba zaszczepionych ludzi w naszym kraju w przeliczeniu na
sto mieszkancow wcale nie wyglada najgorzej na tle innych krajow Europy.

Bardziej przerazaja proza zycia i historie ludzi, ktorzy przez ograniczone
mozliwosci i wsparcie musieli zamknac na klodke swoje biznesy zycia. Kiedy
po wielu miesiacach przyjechalem do rodzinnego miasta w celach sluzbowych,
przerazila mnie pustka na rynku, ktory zapamietalem z tetniacego zyciem
gwaru oraz wszechobecnych sklepow i roznego rodzaju zakladow uslugowych.
Teraz tego nie ma. Pozostaje jedynie kartka z informacja o mozliwosci
wynajecia.

Jesli mam szukac w tym chaosie jakichkolwiek pozytywow, musze przyznac, ze
zostana juz ze mna pewne przyzwyczajenia jak np. jeszcze czestsza niz
wczesniej dezynfekcja rak. Choc przez rok swiat dramatycznie sie zmienil, a
zycie wystawilo nas wszystkich na probe, jestem gleboko przekonany, ze
wyjdziemy z tego silniejsi. Tego zycze i Panstwu, i sobie.

Kamil TUFRECKI

4 marca: imieniny Kazimierza, 5 marca: Dzien Tesciowej

ODWIEDZINY TESCIOWEJ

Odwiedzila raz tesciowa Kazimierza,

Siedzi miesiac i wyjezdzac nie zamierza.

Wiec pan Kazio coraz bardziej byl wkurzony,

Nie wytrzymal. W koncu zwraca sie do zony:

Co tu robic? Wiem! Poklocmy sie przy mamie,

Ja cos powiem, ty zarzucisz mi, ze klamie.

Gdy opowie sie za toba, ja przegonie,

Ty wygonisz, jesli stanie po mej stronie.

I tak kloca sie i kloca od sniadania.

– A mamusia – mowia – nie ma swego zdania?

Lecz nie takiej odpowiedzi chcieli od niej.

– Mam, lecz chce tu jeszcze pobyc dwa tygodnie.

————–

Wojtek DABROWSKI

Mowili: Te kobiety na ulicach takie niekulturalne!

Mowili: Wypierdalac. To takie wulgarne!

I wtedy przyszedl Obajtek, caly na bialo.

I tak pieknie sie zesral, tak elegancki, tak kulturalnie”

Jezeli podejrzewasz, ze maz cie zdradza, zadzwon do Sanepidu, ze ma covida.
Juz oni znajda wszystkich, z ktorymi sie kontaktowal.

Nad. Kasia R. z Austrii

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,

jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837

cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA

Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal

siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac

koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl

banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.

Dolar: 3.7509 PLN Euro: 4.5393 PLN Frank szw.: 4.0981 PLN Funt:
5.2450 PLN

Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.50 PLN Funt:
5.20 PLN

Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.68 PLN Euro: 4.45 PLN
Funt: 5.21 PLN

Pogoda w kraju

Na Ziemi Lubuskiej, Slasku oraz w Malopolsce pojawia opady deszczu do a
wysoko w Sudetach opady sniegu. Opadow nie nalezy spodziewac sie jedynie na
Ziemi Lodzkiej, Lubelszczyznie i Podkarpaciu.

Temperatura maksymalna siegnie od 3 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie,
przez 8 st. C w centrum kraju, do 13 st. C na poludniu.1

Jest wstepna zgoda rzadu

PO SWIETACH RUSZA GASTROMIA

Za nieco ponad miesiac moga zostac otwarte ogrodki kawiarniane i
restauracyjne – dowiedzieli sie dziennikarze RMF FM. Takie rozwiazanie
dotyczace obostrzen koronawirusowych Ministerstwo Rozwoju konsultuje z
Ministerstwem Zdrowia. Jest nawet wstepna zgoda.

Czesciowe otwarcie gastronomii ma zalezec od liczby zakazen. Mozliwosc
wznowienia dzialalnosci kawiarnianych lub restauracyjnych ogrodkow ma byc
sygnalem, zeby do Wielkanocy jednak sprobowac wytrwac w rezimie sanitarnym
– informuje RMF FM.

Lokale gastronomiczne od pazdziernika zeszlego roku moga sprzedawac
wylacznie dania na wynos.

Wedlug RMF FM w rzadzie jest coraz wiecej zwolennikow ponownego otwarcia
restauracji.

Minister zdrowia Adam Niedzielski mowil w czwartek, ze „jesli na przelomie
marca i kwietnia bedziemy mieli za soba apogeum trzeciej fali, to bedziemy
przywracali wszystkie dzialalnosci”. – Swieta wielkanocne beda takie jak
rok temu, ale byc moze po nich bedziemy podejmowali odwazniejsze decyzje
luzujace obostrzenia – stwierdzil Niedzielski.

Minister zdrowia w programie „Tlit” Wirtualnej Polski pytany byl o kwestie
dotyczace obostrzen i rezygnacji z poluzowan z 12 lutego. Jak podkreslil,
analizowane sa rozne warianty i scenariusze, ale „na razie zadna decyzja
nie zostala podjeta”.

Warszawa wyroznia sie kolorem

POLSKA NA MAPIE UNIJNEGO BOGACTWA

Az 10 polskich wojewodztw nalezy do najbiedniejszych w UE. Za to Warszawa
rozpedza sie, zostawiajac niektore zachodnie regiony w tyle. W ciagu
ostatniej dekady wzrosla roznica miedzy stolica a najbiedniejszym
wojewodztwem.

Dwa najbiedniejsze regiony w Unii naleza do Bulgarii i do Francji. Na
polnocnym zachodzie Bulgarii na mieszkanca przypada rocznie 5,4 tys. euro
produktu krajowego brutto rocznie. To zaledwie 32 proc. sredniej unijnej
mierzonej w standardzie sily nabywczej – podaje Eurostat, powolujac sie na
dane za 2019 rok.

Zaledwie 32 proc. unijnej sredniej wypracowuje takze przecietny mieszkaniec
wyspy Majotta, zamorskiego terytorium Francji.

A najbogatsi? Przed wyjsciem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bylo to
londynskie City. Teraz palme pierwszenstwa przejal Luksemburg (260 proc.
unijnej sredniej). Ponad 200 proc. unijnej sredniej wypracowuja takze
mieszkancy: Pragi, Brukseli oraz dwoch regionow w Irlandii. Niewiele gorszy
wynik ma Hamburg (195 proc.).

Jak wyjasnia Eurostat, wysoki PKB na mieszkanca w tych regionach mozna
czesciowo wytlumaczyc duzym naplywem pracownikow dojezdzajacych do pracy
(Luksemburg, Praga, Bruksela i Hamburg), a takze duzymi aktywami
kapitalowymi przedsiebiorstw miedzynarodowych, ktore maja tam siedzibe
(regiony w Irlandii).

Jak radzi sobie Polska? Wciaz nalezymy do biedniejszej czesci Europy, poza
wyjatkami – Dolnym Slaskiem i przede wszystkim Warszawa. Mieszkancy regionu
warszawskiego stolecznego wypracowuja 160 proc. sredniego unijnego PKB
mierzonego w standardzie sily nabywczej. Warszawa to europejska stolica z
prawdziwego zdarzenia. To zaglebie biurowe, finansowe, swoje siedziby ma tu
wiele miedzynarodowych korporacji. Wielkie fabryki i miedzynarodowy biznes
coraz mocniej przyciaga tez Dolny Slask, polozony w otoczeniu Niemiec i
Czech.

Reszta kraju pozostaje w tyle. Jesli wezmiemy pod lupe wojewodztwa, okazuje
sie, ze az w dziesieciu z nich wynik nie przekracza 65 proc. (czyli zostaly
zaklasyfikowane przez Eurostat jako najbiedniejsze w UE).

Najgorzej wypadaja wojewodztwa lubelskie i warminsko-mazurskie, ktore
„wyrabiaja” zaledwie 50 proc. unijnej sredniej. Niewiele lepiej jest w
wojewodztwach: podkarpackim (51 proc.), podlaskim (52 proc.),
swietokrzyskim (52 proc.), a takze opolskim (57 proc.), kujawsko-pomorskim
(58 proc.) oraz lubuskim (59 proc.).

Polska na mapie unijnego bogactwa. Czesc kraju zostala w tyle, Warszawa
wyroznia sie kolorem

Dobra wiadomosc jest taka, ze wszystkie wojewodztwa gonia unijna srednia.
Jednak w niektorych przypadkach tempo jest bardzo powolne. Podczas gdy
region warszawski stoleczny w ciagu ostatniej dekady poprawil swoj wynik
wzgledem unijnej sredniej o 20 pkt. procentowych (z 140 proc. w 2010 roku
do wspomnianych 160 proc.), a Wielkopolska o 13 pkt. procentowych (z 66
proc. do 79 proc.), swietokrzyskie uroslo jedynie o 3 pkt. procentowe, a
warminsko-mazurskie o 4 pkt. procentowe.

Warszawa rozpedza sie, zostawiajac biedniejsze regiony w tyle. W 2010 roku
roznica miedzy regionem stolecznym a najbiedniejszym wojewodztwem wynosila
96 pkt. procentowych – stolica „wyrabiala” 140 proc. sredniej unijnej, a
lubelskie 44 proc. Dzis ta roznica wynosi juz 110 pkt. procentowych.

Komu w UE najbardziej sie poprawilo? Wynik Warszawy jest calkiem
imponujacy, jednak zdecydowanymi zwyciezcami sa dwa wspomniane juz regiony
w Irlandii – na poludniu oraz na wschodzie kraju, ktore zwiekszyly swoj
wynik w odniesieniu do unijnej sredniej az o 117 oraz 48 pkt. proc.
Niektorym zas istotnie sie pogorszylo – Groningen w Holandii zanotowalo
spadek o 39 pkt. procentowych (ale i tak znajduje sie powyzej sredniej z
wynikiem 116 proc.).

Felietony

MOW MI WUJU!

Marze o tym, by kiedys wyszly na jaw tasmy, w ktorych rozmowcy pokaza sie
jako sypiacy cytatami inteligenci. Znikad nadziei? – pyta publicysta.

Mow mi: wuju!” – zakrzyknal jowialnie sprytny Onufry Zagloba do Rocha
Kowalskiego, oficera, ktory eskortowal na zatracenie przebieglego
szlachcica i jego towarzyszy na polecenie ksiecia Janusza Radziwilla w
„Potopie”. Zas urabiajac glupawego szlachcica, Zagloba perorowal dalej:

” – A czy ty wiesz, Rochu, co to jest wuj?

– Wuj – to wuj.

– Bardzos to roztropnie wykalkulowal, ale przecie, gdzie ojca nie ma, tam,
Pismo mowi: wuja sluchal bedziesz”.

Relacje miedzy wujem Daniela Obajtka a obecnym prezesem Orlenu nie byly,
najdelikatniej mowiac, tak kordialne, jak szybko kordialne staly sie
relacje Zagloby z Kowalskim, zwlaszcza gdy pomogla gorzalka. Litania
wyzwisk, jakimi Obajtek obdarzyl swego krewnego, jest nawet w pewnym sensie
godna podziwu.

Slabe jest tutaj tlumaczenie sie choroba – w jednym z wywiadow sam Obajtek
twierdzil, ze nie zdiagnozowano u niego akurat koprolalii. Zreszta w
nagranej rozmowie przeklenstwa skladaja sie w logiczny ciag i nie sa
rzucane przypadkowo.

Wielu komentatorow twierdzi, ze niemal kazdy przeklina. Coz, ja znam
calkiem sporo osob, ktore przeklinaja w prywatnych rozmowach bardzo rzadko
albo wcale i sam sie chyba do takich zaliczam, wiec moze to ze mna jest cos
nie tak. Mowia tez, ze prywatna rozmowa to wlasnie sprawa prywatna i nikogo
za nia rozliczac sie nie powinno.

W jakims stopniu jest to prawda – w prywatnych okolicznosciach osoby
publiczne oczywiscie pozwalaja sobie na wiecej. To jednak nie oznacza, ze
ton takich konwersacji jest bez znaczenia. Podobnie jak nie byl bez
znaczenia ton pamietnych rozmow u Sowy i Przyjaciol. Jesli juz dane nam
jest zapoznac sie z zakulisowymi dialogami, dowiadujemy sie naprawde sporo
o naturze i charakterze ludzi, ktorzy roszcza sobie pretensje do bycia
elita.

Jak ktos sie wyraza, po jakie siega skojarzenia, jakimi operuje pojeciami
czy przeklenstw uzywa jako przecinka – wszystko to wiele nam mowi o
czlowieku i absolutnie nie jest bez znaczenia. Pokazuje i klase (lub jej
brak), i wychowanie, i pochodzenie, i stosunek do innych. W tym konkretnym
przypadku nie wyglada to zbyt ciekawie.

Marze o tym, zeby – jesli juz musza na jaw co jakis czas wychodzic kolejne
nagrania zrobione z ukrycia – kiedys wyszly takie, w ktorych rozmowcy,
niezaleznie od tematu rozmowy, pokaza sie przynajmniej jako prawdziwi,
stuprocentowi inteligenci – dowcipni, z erudycja i polotem, sypiacy jak z
rekawa odniesieniami do historii i literatury. Niestety, jak na razie
najblizej tego bylo „ja cie nie moge” Jaroslawa Kaczynskiego. Znikad
nadziei?

Lukasz WARZECHA

KACIK KAPITANA SMERFA

Witaj Gargamelu

ponarzekam sobie na rzad, bo w koncu co innego w tym naszym kraju mozna.
Srednio raz do roku pojawia sie informacja ze cos tam w danej sprawie sie
rusza. Najczesciej sa to ruchy typu przejscie w faze analityczna czyli
wojskowi i urzedasy z MON zastanawiaja sie co wlasciwie by chcieli i tak
sobie kombinuja z pol roku. potem oglaszaja oferte i kolejne pol roku mija
na to by chetni dali swoje oferty, kolejne pol roku i nastepuje zawezenie
liczby oferentow do powiedzmy 3ch. i nie ma znaczenia czy mowimy o czolgach
smiglowcach bwp-ach czy nawet amunicji. powoli miela sie tryby urzedniczo
wojskowej machiny i najlepsi zolnierze uznaja ze nie beda uczestniczyc w
tej farsie i odchodza z armii. Oczywiscie nie wiem czy dodatkowo zart ze
wszelkie decyzje odnosnie polskiej armi musza byc po kolei zatwierdzone w :
Moskwie, Waszyngtonie Berlinie i Telawiwie. Jesli tak to od razu powinnismy
zwolnic tych wszystkich ludzi a nawet rozstrzelac i zaczac armie od
poczatku. Ja rozumiem ze wiekszosc politykow nigdy nie miala okazji
zarzadzac wiekszym majatkiem a zolnierze tez nie lepsi i wysuwaja nierealne
postulaty. Jak slucham wojskowych ekspertow, ktorych glownym zmartwieniem
jest czy doczekaja emerytury i czy nie uraza politycznych bosow to bierze
mnie obrzydzenie i mam poczucie ze faktycznie nasza niepodleglosc trwa juz
za dlugo, bo na nia nie zaslugujemy. Poprzednia ekipa rozbrajala kraj
wierzac ze mamy jakas cywilizacje i wydatki na wojsko sa mniej wazne niz
prawa gejow. Obecna ekipa ma geby pelne frazesow i obietnic ale realne
dzialania sa takie na pokaz a nie maja odwagi na prawdziwe dzialania.
Kiedys to sie na nas zemsci i jak zwykle obudzimy sie popychani kolbami w
kierunku bydlecych wagonow lub dolu z wapnem. Nawet jako kapitan statku co
kwartal musze podejmowac decyzje jak przytrymowac zamowienia aby zmiescic
sie w posiadanym budgecie. jak zmotywowac ludzi do pisania zamowien gdy
wciaz czekaja na te zlozone miesiace wczesniej a teraz to pewnie wrecz jak
zmusic ich do pracy gdy sa przeterminowani dlugie miesiace. Zakladam ze
3-cia fala pandemii nie pomaga, a wkrotce okaze sie ze bez szczepionki nie
ma jak wrocic do domu, tylko ze bedac na statku nie ma jak sie zaszczepic.
Z drugiej strony po co wracac do tego kraju beznadzieji. Wracajac do
wojskowyych zamowien, glosnym sukcesem nazywano skreowanie nowego ciala,
ktore sie mialo zajac zamowieniami wojskowymi a efekt zaden, no moze oprocz
tego ze znow paru znajomkow krolika trzepie kase za nic. Czy to takie
trudne podjac decyzje ze w tym roku remontujemy w Polsce 58 bwpow w
Poznaniu a nastepne 58 na Slowacji. za rok majac feedback od wojakow
podejmiemy decyzje gdzie kolejne wozy beda upgradowane i w jakiej
konfiguracji. To juz trwa 30 lat i jedno jest pewne ze z obecnym
uzbrojeniem to nawet 4 dni sie nie bedziemy bronic jak wyszlo na
cwiczeniach sztabowych. Jakos nikomu to snu z powiek nie zabiera, dziwny
kraj. Zupelny brak szacunku do poswiecen naszych przodkow..

Smerf KAPITAN

zniesmaczony

S P O R T

( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”

dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego

Pogotowia Gargamela)

————-

Sto lat temu urodzil sie trener Kzimierz Gorski (5)

CZLOWIEK Z INNEGO SWIATA

——————————————–

DZIALACZE

Zazwyczaj nie wtracali sie do jego pracy, bo wszystko szlo, jak nalezy. Ale
stawali sie aktywni, kiedy trener podawal sklad na mecze lub turnieje.
Wtedy uwazali, ze sa fachowcami, ktorzy maja obowiazek zajac stanowisko.
Gorski mial na nich sposob. Zawsze przedstawial im liste z kilkoma
nazwiskami wiecej, zeby mieli sie o kogo klocic. Oni mieli zludzenie, ze o
czyms decyduja, on niby sluchal, a w tym samym czasie wybrani wczesniej
przez niego zawodnicy juz przymierzali stroje.

DZIENNIKARZE

Wiosna 1974 roku napisalem w „Pilce Noznej”, ze na kilka tygodni przed
mistrzostwami swiata trener reprezentacji nie powinien jednoczesnie
pracowac w klubie. Gorski przyjal prace w LKS, poniewaz w PZPN zarabial
grosze, choc bylo to juz po zdobyciu zlotego medalu olimpijskiego. W tym
samym czasie syn trenera Darek studiowal w lodzkiej filmowce, wiec ojciec
chcial byc blizej niego.

Przy okazji wizyty w redakcji (a pan Kazimierz wpadal do nas czesto, bo
przyjaznil sie ze starszymi dziennikarzami) powiedzial naczelnemu, ze jak
mam za mala wierszowke, to on mi zaplaci, bylebym nie pisal o sprawach, o
ktorych nie mam wiedzy. I tyle. To byly pierwsze miesiace mojej pracy, wiec
sie przestraszylem. Ale wkrotce po tym zdarzeniu pojechalem z panem
Kazimierzem na mecz ligowy do Mielca. Samochod prowadzil fotoreporter
Tomasz Prazmowski, a my siedzielismy z tylu.

Do Mielca jedzie sie dlugo, wiec lepiej sie poznalismy. Zasypalem go
pytaniami o Lwow, Pogon, Wilimowskiego. Odpowiedzial na wszystkie, ale mial
prawo odniesc wrazenie, ze ma do czynienia z niegroznym wariatem.

W hotelu Jubilat w Mielcu przydzielono nam dwuosobowy pokoj z pietrowym
lozkiem. Pan Kazimierz wszedl, popatrzyl i powiedzial: – Pan wybiera, panie
Stefanku. Ale ja spie na dole.

No i jakos tak wyszlo, ze od tamtej pory do konca jego dni bylem traktowany
lepiej niz wiekszosc dziennikarzy. Trenowalem z reprezentacja, bralem
udzial w odprawach przedmeczowych (a raz, w Helsinkach, nawet w przerwie).
A kiedy spytalem go, czy bylby uprzejmy przyjechac do mojej Falenicy na
mecz i jubileusz klubu, powiedzial: – Dlaczego nie?

„Ja nikomu nie odmawiam” – to byla jego dewiza, dzieki ktorej zjednywal
sobie sympatykow. Odbieral telefony od dziennikarzy przed polnoca, jak
gdzies go proszono, to staral sie przyjechac. Ludzie sie dziwili: jak to,
wielki Gorski, a przyjechal do nas?

TO BYL CZLOWIEK Z INNEGO SWIATA

k o n i e c

Stefan SZCZEPLEK

REKSIO INFOFRMUJE

Puchar Polski

w srodowych meczach pilkarskiego Pucharu Polski, Chojniczanka ulegla na
wlasnym boisku Cracovii 0-3, natomiast Piast Gliwice pokonal w Warszawie
Legie 2-1. Zwyciezcy meczow awansowali do polfinalu rozgrywek. Oprocz
Piasta i Cracovii w polfinale zameldowaly sie po wtorkowych meczach, Arka
Gdynia i Rakow Czestochowa.

————-

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu

Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *