Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 29 listopada 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 314 (5006) 29 listopada 2018 r.

Lubie, jak do gazetki wkrada mi sie…zycie
Drogi Gargamelu
Wyjechalem z Heart of Darkness (zawsze wracam do Conrada). Tankowalem w Las
Palmas no i troche podzwonilem. Jestem przerazony poniewaz dowiedzialem sie
ze porwani (to juz miesiac) siedza w chatkach , maja jedzenie i czekaja
kiedy dobre bandery (Parafian i Kuba) zaplaca. Takie jest pojecie o tym co
sie dzieje na GOG w naszych mediach.
Nic wiecej:
Stachu
No i fajnie! Tylko, ze ROWNOCZESNIE (przypadkowo- daje slowo!) Krzychu
Lewanowicz nadeslal mi ze Szczecina wyciety z gazety „odnosny” kawalek,
ktoremu osobiscie dalem wszystko mowiacy tytul -zreszta sami przeczytajcie:
SZCZESLIWIE TRAFILI NA PIRATOW, A NIE NA TERRORYSTOW. Byc moze Stachu
„troche podzwonil” nie na te numery, pod ktorymi cos wiedza naprawde (to
zle), ale tego co uslyszal i co go zabolalo, nie dusil w sobie, lecz
ujawnill w gazetce (to dobrze). Tak czy inaczej: jest jak jest i z tego co
wiem (a mam swoje zrodla, lepsze chyba od Stachowych, ktorych nie zdradze)
„boj” sie teraz toczy nie oto zeby Chlopaki wogole zachowaly zycie i
odzyskaly wolnosc, a o to zeby wrocily do domu na Swieta. Albo juz nawet na
Mikolaja. I tego sie trzymajmy. Poki co!-
Wasz:
Gargamel Optymista Licencjonowany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8114 PLN Euro: 4.2994 PLN Frank szw.: 3.8137 PLN Funt:
4.8136 PLN Gielda 28.11.2018 r. godz. 17.00 WiG 577633.26 (+1.53%)
WiG30 2568.97 (+1.76%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.74 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.78 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.80 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie i slonecznie, ale na termometrach maksymalnie 3 stopnie C.

Na dobry dnia poczatek
Przychodzi staruszek do konfesjonalu i nawija:
– Mam 92 lata, zone ktora ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki.
Wczoraj podwozilem samochodem 3 nastolatki, zatrzymalismy sie w motelu i
uprawialem seks ze wszystki trzema…
– Czy zalujesz, synu, tego grzechu?
– Jakiego grzechu?
– Co z Ciebie za katolik??
– Jestem zydem…
– To czemu mi to wszystko opowiadasz?
– Wszystkim opowiadam!
Otrzymal na whatsappie:
Egon OLSEN

Miesiac temu porwano 11 marynarzy z pokladu m/s Pomerania Sky
SZCZESLIWIE TRAFILI NA PIRATOW, A NIE NA TERRORYSTOW!
Miesiac temu piraci porwali 11 marynarzy z pokladu kontenerowca Pomerania
Sky. Wsrod nich osmiu Polakow, dwoch Filipinczykow i Ukrainca. Nadal nie
wiadomo, jakie sa losy porwanych, a negocjacje tocza sie w absolutnej
tajemnicy.
– Bezpieczenstwo marynarzy jest dla nas priorytetowe. Na tym etapie nie
udzielamy zadnych dodatkowych informacji – poinformowal portal
GospodarkaMorska.pl Dustin Eno, rzecznik armatora kontenerowca Pomerenia
Sky.
Z uwagi na dobro czlonkow zalogi, informacji nie przekazuje takze
Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Apeluje rowniez o rozwage i
odpowiedzialnosc przy publikowaniu informacji na temat porwanych marynarzy.
„Informujemy, ze w zwiazku z zaistnialym wydarzeniem w MSZ i w Ambasadzie
RP w Abudzy dzialaja zespoly kryzysowe. Resort pozostaje w kontakcie z
armatorem i wspiera dzialania podejmowane przez jego zespol kryzysowy” –
napisal resort spraw zagranicznych w komunikacie przeslanym do redakcji
portalu GospodarkaMorska.pl.
Kontenerowiec Pomerania Sky zostal porwany przez piratow 27 pazdziernika
przed 4 nad ranem. Okolo 60 mil morskich od nigeryjskiego Portu Omme
podplynely do niego dwie motorowki. Porywacze wdarli sie na poklad statku,
sterroryzowali zaloge i uprowadzili 11 marynarzy, wsrod nich Polakow.
Kpt. z.w. Krzysztof Kocyba z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni zwraca uwage,
ze obecnie mozna wyroznic dwa zjawiska gnebiace marynarzy: piractwo i
terroryzm. Piraci unikaja rozglosu, czesto nie akcentuja przynaleznosci
narodowej, nie reprezentuja zadnej ideologii poza checia wzbogacenia sie,
dzialaja w ukryciu. Terrorysci natomiast zabiegaja o rozglos, sa ideologami
gotowymi do poswiecen, nie wylaczajac ofiary z wlasnego zycia. Nie maja
moralnosci w dazeniu do celu, nie zabiegaja o korzysci materialne,
poswiecaja zycie przypadkowych osob, bez ograniczen.
– W konkretnym przypadku mamy oczywiscie do czynienia z piractwem.
Prawdopodobnie chodzi o pozyskanie okupu. W przypadku piractwa zawsze
dochodzi do swoistej gry pomiedzy stronami. W istocie nikomu nie zalezy na
realizacji zamiaru zabojstwa. To z reguly stawia strone w bardzo
niekorzystnym swietle, zrywa negocjacje i moze prowadzic do bardzo
zdecydowanych dzialan ze strony poszkodowanego – mowi kpt. z.w. Krzysztof
Kocyba z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
To kolejny przypadek, kiedy piraci porwali polskich marynarzy. W 2015 r. u
wybrzezy Nigerii uprowadzonych zostalo 5 czlonkow zalogi drobnicowca Szafir
nalezacego do Euroafrica Shipping Lines. Marynarze byli wiezieni prawie dwa
tygodnie. Ich historia zakonczyla sie szczesliwie.
– Nadrzednym celem bylo oczywiscie jak najszybsze uwolnienie naszych
marynarzy. Porwanie zawsze wiaze sie z niewyobrazalnym stresem dla samych
marynarzy, ale takze dla ich rodzin. Z perspektywy czasu doceniam, jak
wazna byla komunikacja z rodzinami poszkodowanych – mowi Jacek Wisniewski,
prezes Euroafrica Shipping Lines.
Dodaje, ze po tym wydarzeniu marynarze przeszli specjalistyczne szkolenia.
Obecnie na statkach Euroafrica Shipping Lines zawijajacych w niebezpieczne
rejony, czyli do Portu Harcourt lub Porto Onne w Nigerii, pojawia sie
zbrojna eskorta.
Jak wynika z raportu Osrodka Informowania o Piractwie Miedzynarodowego
Biura Zeglugowego (IMB) z siedziba w Kuala Lumpur, Zatoka Gwinejska obecnie
jest akwenem najbardziej zagrozonym przez piratow. Sposrod 156 incydentow
o charakterze pirackim odnotowanych na calym swiecie w ciagu pierwszych
dziewieciu miesiecy tego roku, 57 mialo miejsce wlasnie w Zatoce
Gwinejskiej. Az 41 z nich rozegralo sie na wodach terytorialnych Nigerii
lub w ich poblizu.
Kontenerowiec Pomerania Sky ma 208,93 m dlugosci, 30,06 m szerokosci i 26
435 GT. Zostal zbudowany w 2007 r. Wlascicielem statku jest firma Hammonia
Reederei z Hamburga. Rekrutacja marynarzy dla tego armatora zajmuje sie m.in.
Dohle Marine Services Europe z Gdyni.
(Newsletter Gospodarka Morska- nad. Krzysztof Lewanowicz)

Nocnym wyrokiem Sadu Rejonowego
MAREK CH. POSIEDZI DWA MIESIACE (Na razie!)
Nastala taka moda: juz nie tylko sejm, ale Sadownictwo przeszlo na
podejmowanie waznych decyzji noca.
Byly szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Ch. decyzja Sadu Rejonowego
Katowice-Wschod podjeta wlasnie ze srody na czwartek zostal aresztowany na
dwa miesiace. Wczesniej uslyszal zarzuty przekroczenia uprawnien. Marek Ch.
nie przyznaje sie do winy. O dwumiesieczny areszt wnioskowala Prokuratura
Okregowa w Katowicach.
—————————–
CZY ELEKTORAT KUPI TEN TEATR?
To, co w ostatnich dniach dzieje sie w sprawie bylego szefa KNF, wyglada na
polityczny teatr. Przez dwa tygodnie organa scigania nie robily nic, a
przynajmniej takie sprawialy wrazenie. I nagle teatralne zatrzymanie Marka
Ch., przewiezienie w kajdankach przez pol Polski i dwa dni przesluchan. W
koncu wniosek o areszt. Wniosek nielogiczny. Bo najpierw dali Markowi Ch.
czas na ewentualne mataczenie, niszczenie dokumentow, uzgadnianie zeznan,
potem dokonali przeszukan w biurze i w domu, rzekomo zabezpieczajac
wszystko, co trzeba, nastepnie przez dwa dni przesluchiwali, a na koniec
chca aresztu, zeby nie mataczyl?! A co tu jest jeszcze do mataczenia?
Mial zadecydowac sad i byc moze o to chodzilo zeby sad Marka Ch. wypuscil.
Wtedy opinia publiczna by zobaczyla, ze PiS jest zwawy i pryncypialny wobec
wlasnych ludzi, a sad – poblazliwy. Albo ze sad ma watpliwosci co do jego
winy, co dla PiS bedzie prezentem. Bo malo kto wie, ze aresztu nie naklada
sie na podejrzanego wylacznie dlatego, ze jego wina jest uprawdopodobniona.
Ze powinny wystapic jeszcze inne przeslanki, a przede wszystkim obawa
mataczenia i utrudniania sledztwa.
Z drugiej strony takze sady o tej zasadzie zapominaja i szafuja
tymczasowymi aresztami, wiec bardziej jednak liczono, ze sad znow wytnie
PiS-owi numer i ten tymczasowy areszt jednak zastosuje.Co i tez sie stalo…
I co dalej? Bo wedlug praktyki dzialania polskiej prokuratury sledztwa
rzadko koncza sie w ciagu kodeksowych trzech miesiecy i Marek Ch. moze byc
w areszcie przez najblizsze dwa lata. Wsadzenie go za kratki ma zapewne
rozbroic bombe, jaka przed wyborami jest afera KNF. Marek Ch. w areszcie
bedzie dowodem na to, ze panstwo zareagowalo wlasciwie na czarna owce.
Zarzut, jaki dostal – przekroczenia uprawnien – ustawia cala sprawe tak, ze
nie dzialal w imieniu „grupy trzymajacej wladze”, ale samotnie. Nie dostal
bowiem zarzutu z art. 228, ktory dotyczy popelnienia przestepstwa w zwiazku
z pelnieniem funkcji publicznej.
PiS sprawnie wyeliminowal wiec zgnile jablko – i sprawa zalatwiona. Komisja
sledcza niepotrzebna. Taki przekaz idzie do elektoratu. Pytanie, czy
elektorat to kupi.
Ewa SIEDLECKA

Nie bedzie nam Mosbacher”
PRAWICA DOSTALA SZALU
Prawica dostala szalu: ambasador Mosbacher broni TVN! A przeciez to stacja
„antypolska” i „antydemokratyczna”, jak przypomniala Amerykance posel
Krystyna Pawlowicz. W rzeczywistosci antypolskie i antydemokratyczne jest
rozpetywanie przez prawice kampanii nienawisci przeciwko pani Mosbacher.
Akurat w tej sprawie to ona reprezentuje prawo i sprawiedliwosc. Prawica to
wie, wiec tym bardziej hejtuje. Co tam wieczna przyjazn z Jankesami!
Wazniejsze to zniszczyc wolne media w Polsce.
To postawa antypolska, bo w naszym interesie leza dobre stosunki z USA,
nawet w chaotycznej epoce Trumpa, i pozytywny wizerunek naszego panstwa w
swiecie. I antydemokratyczna, bo TVN jest stacja legalna, przestrzegajaca
prawa, placaca w Polsce podatki, niezalezna od rzadzacych politykow. Ma
konstytucyjne prawo do wolnosci slowa, ani wieksze, ani mniejsze niz np.
kontrolowane politycznie przez obecna wladze media publiczne.
Pisowskie pogrozki i pomruki nienawisci pod adresem TVN i innych
niezaleznych od posla Kaczynskiego mediow slychac od dawna. Prawda kluje
wladze w oczy, wiec probuje tym mediom rzucac klody pod nogi na wszelkie
sposoby. Teraz pod pretekstem rzekomej ustawki w reportazu o polskich
neonazistach swietujacych urodziny Hitlera.
Pani Mosbacher, piszac do premiera Morawieckiego list w obronie TVN, broni
zarazem generalnie wolnosci slowa w Polsce, co zasluguje na pochwale.
Zarazem broni firmy z kapitalem amerykanskim, dzialajacej w Polsce. To
jeszcze nie jest w Polsce przestepstwo, tylko skutek miedzynarodowego
systemu rynkowego, do ktorego Polska jeszcze nalezy i z czego czerpie
korzysci. Jednoczesnie od poczatku Mosbacher nie kryla, ze bedzie u nas
ambasadorem amerykanskiego biznesu. Jej list do Morawieckiego nie powinien
wiec prawicy oburzac. Pasuje do biznesowego pojmowania polityki przez
Trumpa.
Oczywiscie, ze u siebie Trump atakuje krytyczne wobec niego media i to w
stylu zenujacym, dla taniego poklasku swych fanow. W negatywnej roli, w
jakiej polska prawica obsadza TVN, Trump obsadza CNN. Ostatnio sprobowal
nawet jednego z reporterow politycznych CNN wykluczyc z korpusu
korespondentow przy Bialym Domu. Bezskutecznie, bo murem za dziennikarzem
stanely w imie wolnosci slowa i prawa obywateli do informacji zarowno media
krytykujace, jak i popierajace prezydenta. Korespondent moze robic swoje, a
CNN dalej zarabia miliony na reklamach. Wolnosc slowa i biznesu trzyma sie
w Stanach mocno, w Polsce Kaczynskiego trzeba o nia walczyc. I na swoj
sposob, a ku przestrodze dla obecnej wladzy amerykanska ambasador sie do
niej wlaczyla.
Jest niezalezna od kaprysow Kaczynskiego, to Kaczynski musi sie liczyc z
kaprysami Trumpa. Bojkotowanie jej przez pisowskich notabli splywa po niej
jak woda po kaczce, podobnie jak grymasy prawicy pod jej adresem, kiedy
fetowala Lecha Walese, ktory nadal pozostaje dla wielu Amerykanow jednym z
bohaterow walki z komunizmem.
W tym sensie pani ambasador miala moralne prawo do wystapienia w sprawie
TVN. Przeciez PiS lubi przedstawiac Polske pod swymi rzadami jako „fort
Trump”. I siebie jako najwierniejszego sojusznika USA w Europie. Niech sie
wiec nie oburza, ze dostal od Mosbacher nauczke na temat systemu demokracji
w Ameryce, ktorego filarami sa niezaleznosc mediow i wolnosc slowa.
Adam SZOSTKIEsWICZ

TYLKO DLA DOROSLYCH
Skad pomysl, by ze wzgledu na literowki i lapsus protokolarny upubliczniac
teraz korespondencje ambasady USA z polskimi wladzami i poddawac autorke
listu publicznemu wyszydzaniu przez komentatorow i zaprzyjaznione, w tym
rzadowe, media?
Coz to za nowa metoda budowania relacji? Naprawde ci, ktorzy rozsylaja
otrzymany list z bledem, nigdy nie strzelili byka ortograficznego chocby po
polsku? O angielski nie pytam. Albo nie pomylili funkcji, albo nawet nazwy
panstwa? Skad pomysl, by teraz gremialnie i anonimowo narzekali do gazet
wysocy oficjele na spotkania z pania ambasador, wczesniej zapewne wypiwszy
w rezydencji kawusie, raczki ucalowawszy i skomplementowawszy rozmowczynie,
a moze nawet zjadlszy wspolny obiad? Jak teraz zamierzaja prowadzic kolejne
polskie sprawy w tak zdumiewajacy sposob, demonstrujac polskie oslawione
„maniery i goscinnosc”. Czy w naszych najwyzszych urzedach nie ma doradcow
dyplomatycznych, ktorzy by powiedzieli, co wypada, a co nie, i jak sie
reaguje w dyplomacji – szczegolnie miedzy strategicznymi sojusznikami – na
kryzysowe sytuacje, w tym literowki? Jak sie reaguje, gdy ktos czuje sie
„naciskany”?
Az trudno uwierzyc, ze nie sa w tym wszystkim czynni inni szatani. „Ze
wzgledu na znaczenie USA dla naszego bezpieczenstwa nie do przyjecia jest
sytuacja, kiedy prezydent czy premier maja zablokowane kontakty z glownym
sojusznikiem” – napisal Jan Parys, owczesny szef gabinetu politycznego MSZ,
w notatce w czasie ostatniego kryzysu w relacjach z USA. Nie wiadomo,
dlaczego te oczywiste slowa byly wtedy tajne i musialy dopiero „wyciekac”
do prasy. W kazdym razie sa aktualne takze teraz w odniesieniu do wiekszej
grupy najwazniejszych osob w panstwie.
Jasne, czesc naszych dygnitarzy jest „nowych” i dotad sadzili, ze
ambasadorowie zajmuja sie dobieraniem melonika do okazji i sztuccow do
ostrygi, a z polityki to zajmuja sie co najwyzej historyczna. Ale moze
bardziej ogarnieci w tych sprawach powiedzieliby komu trzeba – jesli nie
jest za pozno – ze ambasadorowie powaznych panstw bronia jak lwice i lwy
interesow firm i obywateli, pytaja o proces legislacyjny i staraja sie
dotrzec do decydentow. A teraz wiadomosci tylko dla doroslych: emeszety w
ich krajach z tego ich rozliczaja. Nie z literowek, ale ze skutecznosci, o
czym swiadczylo oswiadczenie Departamentu Stanu w obronie ambasador
Mosbacher. Polscy „realisci” maja teraz otwarte ze zdziwienia buzie, ze
przedstawiciele USA bronia waznych dla nich wartosci i swoich
przedsiebiorcow. Powinni raczej zapytac „anonimowo zdziwionych” polskich
urzednikow, czego ich ta sytuacja nauczyla w odniesieniu do pracy polskiej
dyplomacji, w tym powaznego traktowania misji naszych reprezentantow.
Pawel KOWAL

HITLEROWCY Z TVN
Pomysl prokuratury, zeby nekac dziennikarza i operatora TVN Piotra
Wacowskiego, wspolautora reportazu wcieleniowego o garstce neohitlerowcow
swietujacych w lesie urodziny swojego idola, jest absurdalny i moim zdaniem
wynika albo z glupoty, albo ze zlej woli, albo z jednego i drugiego.
Co z tego, ze po wybuchu opinii publicznej prokuratura uznala wezwanie za
„przedwczesne”, skoro mleko sie rozlalo. Barnard Kittel, Anna Sobolewska i
Wacowski stworzyli reportaz, ktory wstrzasnal milionowa widownia. Zeby
wkrecic sie, zdobyc zaufanie mlodocianych wielbicieli fuhrera, Wacowski
udawal jednego z nich, a nawet heilowal na nagranej uroczystosci w lesie.
Brawo! W pierwszym odruchu sluzalstwa, a moze i niecheci do niezaleznej
telewizji prokuratura dopatrzyla sie propagowania nazizmu. Zeby taka mysl
przeszla komus przez glowe, musi byc pokrecony.
Reportaz wcieleniowy zostal w Polsce wprowadzony przez Janusza Rolickiego,
znanego reportera POLITYKI, w latach 60. Rolicki wcielal sie w role
akwizytora ubezpieczeniowego, konwojenta, pracowal na budowie itp., kiedy
trzeba bylo, bral nawet lapowki, oczywiscie nie do swojej kieszeni,
wszedzie pokazywal zycie od podszewki, brud daleki od propagandowego
oleodruku. Wlasnie ukazal sie wybor jego reportazy, „Lepsi od pana Boga.
Reportaze z PRL”. Caly ten czas pracowalem w POLITYCE i nie przypominam
sobie, zeby Rolicki byl z tego tytulu przesladowany, przeciwnie, zebral
wiele nagrod i laurow. Wladze w Polsce Ludowej, wlacznie z prokuratura, nie
byly takie glupie, zeby wszczynac dochodzenie w sprawie autora reportazy,
ba, lata 60. i 70. to byly lata Krall, Kapuscinskiego, dalekich od sztampy
filmow dokumentalnych. Owszem, cenzura ciela, ale prawda zwyciezala.
Kiedy dzis slyszymy, ze komus przeszlo przez glowe nekanie
dziennikarza-operatora, to czlowiek puka sie w glowe. Pod wplywem oburzenia
opinii publicznej prokuratura uznala wezwanie operatora za „przedwczesne”,
ale nie za absurdalne! Zamiast wycofac sie rakiem i tracic rok (!) na
sledztwo w sprawie prostego wypadku samochodowego premier Szydlo,
prokuratura zajmuje sie „hitlerowcem z TVN”. Sprawa zostala odebrana
prokuraturze w Gliwicach (ktora nie docenila zagrozenia) i skierowana do
prokuratury w Katowicach, ktora powoli staje sie ulubiona i najwierniejsza
prokuratura ministra. Ciekawe, co teraz wymysla. Ziobro winien jest
Wacowskiemu przeprosiny, ale watpie, czy stac go na to.
„Hitlerowiec z TVN” to tylko jeden z absurdow, jakie nas otaczaja. Pupil
prezesa Narodowego Banku Polskiego Marek Ch. siedzi w areszcie podejrzany o
najwieksza afere korupcyjna trzydziestolecia. I znow – co za glupota! Nie
dziwie sie, ze habilitacja szla panu Ch. z trudem (na 50 glosow 17 przeciw,
miazdzace recenzje), gdyz tylko ktos, kto postradal rozum, u siebie w
gabinecie spotyka sie z miliarderem i zada od niego okupu. Jezeli nasze
pieniadze sa pod takim nadzorem, to ratuj sie, kto w Boga wierzy!
A synek ministra koordynatora Kaminskiego na posadzie doradcy Banku
Swiatowego za pol miliona rocznie? Pani rzecznik PiS mowi, ze nasze dzieci
sa zdolne, nikt im nie pomaga etc. Zdolne – to prawda. Zdolni sa takze
rodzice, ktorzy nie wiedza nic o niczym, a synek – z poparciem prezesa NBP
Adama Glapinskego – laduje na posadzie wymarzonej chyba przez kazdego
ekonomiste. Gdyby Kaminski Jr wygral konkurs, to wtedy brawo! Ale prawda
jest taka, ze zadnego wakatu na to stanowisko w Polsce nie ogloszono, zeby
pojechal swoj. I jeszcze klamia, ze to byla decyzja Banku Swiatowego!
Tymczasem Bank oglosil, ze stanowiska obsadzaja poszczegolne kraje (czytaj:
Polska). Podzielam poglad Boguslawa Chraboty („Rzeczpospolita”), ze prezes
Glapinski powinien ustapic z powodu „afery KNF” plus inne wzgledy, takie
jak Kaminski Jr.
A co do posady w Banku Swiatowym, to prosze wziac mnie pod uwage, poniewaz
studiowalem ekonomie na uniwersytetach w Petersburgu, Warszawie, Princeton
i Harvardzie, znam kilka jezykow i w wieku 80 lat jestem kandydatem
obiecujacym.
Daniel PASSENT

WOZNE NIE POPRA STRAJKU
Nauczyciele szykuja sie do jakiegos protestu, ale szkola to nie tylko
nauczyciele. Sa jeszcze pracownicy obslugi i administracji (ok. 20 proc.
zalogi). Niestety, ta grupa nie ma ochoty wspierac belfrow w walce o wyzsze
pensje.
Pracownicy niepedagogiczni maja nam za zle, ze nigdy nie walczylismy o ich
wyzsze zarobki, dlaczego zatem oni maja strajkowac z nami. Przeciez nam
chodzi tylko o sprawy nauczycielskie, wiec woznym nic do tego.
Probowalem dyskutowac, a wlasciwie filozofowac, ze w jednosci sila itd.,
ale przyparto mnie do muru pytaniem, kiedy nauczyciele strajkowali z powodu
nedznych zarobkow woznych. Kiedy z tego powodu wywolalismy jakis protest?
Konkrety, prosze.
Dariusz CHETKOWSKI

‚”UCHO PREZESA ” JUZ NIE SMIESZY
Powracajacy w czwartym sezonie serial satyryczny staje przed ogromnym
wyzwaniem: walczy na absurdy z nasza i tak juz skrajnie absurdalna scena
polityczna.
W pierwszych odcinkach nowej serii Robert Gorski i wspolpracownicy nie
sprostali zadaniu. Prezes wraca na Nowogrodzka po operacji kolana. Przed
jego gabinetem znow rozsiada sie prezydent Adrian i czeka na przyjecie –
niczym wieczny petent. Tym razem podchodzi do sprawy profesjonalnie,
rozgaszcza sie, aranzuje wnetrze pod siebie – generalnie wprowadza sie do
tego korytarza na stale. Czyli wszystko po staremu, wszystko na swoim
miejscu.
Co sie dzialo pod nieobecnosc Prezesa
Taki tez byl motyw pierwszego odcinka nowej serii – by wszyscy znali swoje
miejsce. Stad pomysl na skladany przez Plaszczaka raport z wydarzen, ktore
zaszly pod nieobecnosc Prezesa. Sam Prezes niczym nauczyciel odznacza w
dzienniku oceny i spisuje notatki na temat swoich podwladnych. Chybiony
pomysl.
Skandale obyczajowe Marcinkiewicza i Piety
Nowemu sezonowi „Ucha”” brakuje swiezosci i energii. Te energie w drugim
odcinku starano sie wniesc z pomoca Izabeli Marcinkiewicz, ktora do Prezesa
wpada w akcie desperacji, by wspolnymi silami zmusili „Kazia” do placenia
alimentow. Niestety, postac okazala sie nieudana, raczej irytujaca niz
zabawna, a zart dotyczacy jej poetyckich ciagot byl meczony tyle razy, ze
pod koniec trudno wrecz bylo nie zgrzytac zebami. To juz lepiej wypadl
Grzegorz Halama jako skruszony posel Pieta, szukajacy u Prezesa
przebaczenia za swoj skandal „pozamalzenski”.
Adrian z pania Basia ratuja „Ucho prezesa”
Od tego powtarzanego do znudzenia schematu „Prezes i polityk PiS, ktorego
dzis laje” o dziwo duzo lepiej wypadly scenki z korytarza – z nowej
„siedziby” prezydenta Adriana. Miedzy prezydentem a pania Basia w kazdej
scence czuc chemie. Izabela Dabrowska i Pawel Koslik doskonale wczuli sie w
role i sa w nich bardzo swobodni. To w tych (nielicznych i krotkich)
fragmentach bylo zywo, zabawnie, emocjonujaco, zaskakujaco – bo tez relacja
pani Basi i Adriana nie jest prosta, fluktuuje od wspolczucia, przez
sympatie, niekiedy do karcenia i zlosliwosci.
„Uchu” przydaloby sie wiecej… fikcji
To zetkniecie dwoch podejsc do „Ucha…” – albo fabula bezposrednio reaguje
na wydarzenia i pokazuje ich kulisy, konsekwencje, albo bierzemy postaci
wzorowane na prawdziwych ludziach i dopisujemy im nowe „przygody”, fakty
traktujac jak punkt wyjscia. Wydaje sie, ze serial tym razem za bardzo
sklonil sie ku opcji pierwszej, co – zwazywszy na przerwe w emisji i wiele
materialu do nadrobienia – nie przysluzylo sie mu. Widz dostal powtorke z
tego, co serwisy informacyjne i internet, w postaci memow, przerobily juz
kilka miesiecy temu (jak watek Piety).
Wiecej fikcji by sie przydalo. „Kabaret dokumentalny” widzowie/wyborcy maja
na co dzien i trudno z tym konkurowac.
Marcin ZWIERZCHOWSKI

Mizerski na bis
BRZYDKIE SLOWO NA „K”
Urzednicy Ministerstwa Edukacji Narodowej stoja na stanowisku, ze podczas
pobytu w szkole uczniowie nie powinni byc narazani na kontakt ze
szkodliwymi tresciami zwiazanymi ze slowem „konstytucja”.
Rozmaite organizacje co rusz usiluja przemycac do polskich szkol wiedze, na
szerzenie ktorej nie ma tam ani miejsca, ani zgody wladz. Po Teczowym
Piatku wlasnie zapowiedziano „tydzien konstytucyjny” – akcje organizowana
przez Stowarzyszenie im. Prof. Z. Holdy. W ramach tego projektu prawnicy
wolontariusze maja poprowadzic w szkolach zajecia, ktorych celem bedzie
uczenie mlodziezy o znaczeniu konstytucji i o potrzebie szacunku do niej.
Wywolalo to zrozumialy niepokoj obecnej wladzy, ktora slowo „konstytucja”
uwaza za sprzeczne z wyznawanymi przez nia wartosciami. Jej zdaniem takiego
slowa nie powinno sie uzywac w szkole w obecnosci dzieci, w trosce o ich
bezpieczenstwo i prawidlowy rozwoj. Urzednicy Ministerstwa Edukacji
Narodowej stoja na stanowisku, ze podczas pobytu w szkole uczniowie nie
powinni byc narazani na kontakt ze szkodliwymi tresciami zwiazanymi ze
slowem „konstytucja” i ze zadne prywatne stowarzyszenia nie maja prawa
zmuszac ich do uzywania czy interesowania sie tym slowem w trakcie zajec
lekcyjnych.
W obronie podstawowych wartosci zagrozonych popularyzowaniem konstytucji
wystapila Prokuratura Okregowa Warszawa-Praga, ktorej szef w specjalnie
wystosowanych pismach zabronil trzem swoim podwladnym udzialu w „tygodniu
konstytucyjnym”. Jego zdaniem mowienie dzieciom o konstytucji jest
sprzeczne z etyka prokuratora i moze podwazac zaufanie do jego
niezaleznosci, bezstronnosci i rzetelnosci zawodowej, a nawet „wywolac
wrazenie braku poszanowania dla prawa”.
Szef Prokuratury Okregowej Warszawa-Praga daje jednoczesnie do zrozumienia,
ze popularyzowanie konstytucji w szkolach w ramach akcji organizowanej
przez Stowarzyszenie im. Prof. Z. Holdy moze nosic znamiona dzialalnosci
antypanstwowej, gdyz niektorzy czlonkowie tego stowarzyszenia „wielokrotnie
wypowiadali sie bardzo krytycznie m.in. w zakresie przeprowadzanych reform
sadownictwa, wlaczajac sie tym samym w spor polityczny”. Okolicznosc ta
rodzi pytanie, czy takie osoby powinny byc wpuszczane na teren szkol, gdzie
mialyby mozliwosc swobodnego kontaktu z mlodzieza. Niektorzy rodzice
uwazaja, ze odpowiednie sluzby powinny wziac sie za ukrocenie procederu
krecenia sie osob podejrzanych o rozpowszechnianie slowa „konstytucja” w
poblizu szkol, zanim dojdzie do jakiegos nieszczescia.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Liga Mistrzow:
Gol zabrany Krychowiakowi, Piszczek awansuje do 1/8 finalu
Grzegorz Krychowiak wpisal sie na liste strzelcow w meczu grupy D
pilkarskiej Ligi Mistrzow miedzy Lokomotiwem Moskwa i Galatasaray Stambul,
ale UEFA oficjalnie zapisala jego trafienie jako samobojczy gol Ryana
Donka. Powody do zadowolenia ma Lukasz Piszczek, ktory zagral 90 minut w
barwach Borussii Dortmund, a jego zespol zapewnil sobie awans do kolejnej
rundy.
Po strzale Krychowiaka w 43. minucie pilka odbila sie od Donka i zaskoczyla
bramkarza Galatasaray. Lokomotiw objal prowadzenie, a w 54. minucie za
sprawa trafienia Wladyslawa Ignatiewa jeszcze je powiekszyl, ostatecznie
notujac pierwsze zwyciestwo w grupie D i przedluzajac swoje szanse na
trzecie miejsce i kwalifikacje do Ligi Europy. Do 1/8 finalu Ligi Mistrzow
pewny awans maja juz FC Porto i Schalke 04 Gelsenkirchen. Srodowy mecz
miedzy tymi zespolami zakonczyl sie wygrana Portugalczykow 3:1.
Krychowiak rozegral cale spotkanie, podobnie jak inny Polak w Lokomotiwie –
Maciej Rybus.
W innym meczu z udzialem Polakow, w grupie C, Napoli wygralo z Crvena
Zvezda Belgrad 3:1. Na boisku zaprezentowal sie jednak tylko Piotr
Zielinski, ktory zameldowal sie na placu gry w 77. minucie, zmieniajac
Lorenzo Insigne. Wynik byl juz wtedy ustalony. Cale spotkanie na lawce
rezerwowych przesiedzial Arkadiusz Milik. Napoli przewodzi stawce w tej
grupie, ale nie moze byc jeszcze pewne miejsca w fazie pucharowej Ligi
Mistrzow.
W drugim ze spotkan w tej grupie kibice mogli zobaczyc na boisku innego
Polaka – sedziego Szymona Marciniaka. W 45. minucie podjal on
kontrowersyjna decyzje, przyznajac rzut karny dla Liverpoolu, ktory na
bramke zamienil James Milner. Powtorki pokazaly, ze upadajacy w polu karnym
Sadio Mane raczej nie byl faulowany, ale atak na niego obroncy Paris Saint
Germain byl nierozwazny. Paryzanie w tym momencie prowadzili jednak juz
2:0, a ze w drugiej polowie wynik sie nie zmienil, zapisali na swoim koncie
3 punkty i przeskoczyli w tabeli swoich srodowych rywali.
W starciu Atletico Madryt z AS Monaco nie zobaczylismy kontuzjowanego
Kamila Glika. Gospodarze wygrali to spotkanie 2:0 i podobnie jak druga w
grupie A Borussia Dortmund sa pewni miejsca w 1/8 finalu. W barwach
Borussii pelne 90 minut w bezbramkowo zremisowanym pojedynku z Club Brugge
rozegral Lukasz Piszczek.
Wyniki srodowych meczow
Grupa A:
Atletico Madrid – AS Monaco 2:0
Borussia Dortmund – Club Brugge 0:0
Grupa B:
PSV Eindhoven – Barcelona 1:2
Tottenham Hotspur – Inter Mediolan 1:0
Grupa C:
Paris Saint-Germain – FC Liverpool 2:1
Napoli – FK Crvena Zvezda 3:1
Grupa D:
Lokomotiw Moskwa – Galatasaray Stambul 2:0
FC Porto – Schalke 04 Gelsenkirchen 3:1
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *