Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 27 czerwca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 150 (5200) 27 czerwca 2019 r.

Na sluchawki dla Bogdanka
OTWIERAMY SKLEPIK Z A W Y Z O N Y C H CEN!
Plyty:
1 HENRYK KUZNIAK – Muzyka z koncertu IX Festiwalu Muzyki Filmowej w
Lodzi poswieconego mojej tworczosci / Orkiestra Radiowa pod dyr.
Janusza Powolnego/.
2 HENRYK KUZNIAK- Vabank Dixieland Band / zespol muzykow ukrainskich/
3 HENRYK KUZNIAK- ” Comeback to the past’ / wydawane przez dennis
music
HDCD 1330/
4 HENRYK KUZNIAK – Z cyklu „Wielcy kompozytorzy filmowi” /Orkiestra
Radiowa pod dyr. Janusza Powolnego/ Wyd . Biblioteka Gazety Wyborczej
5 HENRYK KUZNIAK – Magiczna Gwiazda i inne utwory /nagranie z koncertu z
okazji odsloniecia mojej gwiazdy kompozytora w Alei Gwiazd w Lodzi.
Kasety:
1 PRZEBOJE MUZYKI FILMOWEJ ; Vabank i Vabank II czyli riposta oryginalne
fragmenty muzyki pochodzace z tych filmow wydanie Sound-Pol /dwie sztuki/
1 HENRYK KUZNIAK VABANK dixieland Band- Ukraina / kopia plyty o
tym samym tytule./ dwie sztuki
– plyty po 150 zl
-kasety po 100 zl
Koszulka siatkarska reprezentanta kraju Mateusza Bienka z autografami
Reprezentantow Polski w pilce siatkowej mezczyzn w roku 2019 -100 zl
Plyta Stana Borysa z autografem- 75 zl
Naszywka z korpusowka US Navy z pancernika USS IOWA (obecnie okret –
muzeum, bral udzial w dzialaniach II Wojny Swiatowej, ” wozil ” m.in
prezydenta Rooswelta )- 150 zl
UWAGA: wszystkie ceny ZAWYZONE, gdyz zakupy w naszym sklepiku sa zabawa-
pretekstem do zebrania 8 tysiecy zl na zakup dwoch aparatow sluchowych dla
6 -letniego Bogdanka, ktory od urodzenia nie widzi, nie mowi i nie slyszy.
Jak zacznie slyszec, to moze i cos powie…
PIERWSZY KLIENT DOSTANIE SPECJALNA ZNIZKE- (Chyba, ze nie bedzie chcial
skorzystac) -Wasz:
Gargamel Straganny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7540 PLN Euro: 4.2642 PLN Frank szw.: 2682 PLN Funt:
4.7573 PLN Gielda 26.06.2019 r. godz. 17.00 WiG 59852.70 (+0.20%)
WiG30 2682.16 (+0.57%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.18 PLN
Funt: 4.68 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.64 PLN
Euro: 4.16 PLN Funt: 4.70 PLN

Pogoda w kraju
Na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce nie bedzie padac. W
innych regionach miejscami przelotny deszcz, a w wojewodztwach
poludniowych takze burze. Temperatrura maksymalnie od 20 stopni Celsjusza
na Pomorzu Gdanskim do 29 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
———————–
27 czerwca: Imieniny Wladyslawa
ZYCZENIA Z PALINDROMEM
Raz do Wladka w dniu imienin, rzadka gratka,
Przyszla Asia, zakochana w nim sasiadka.
Kiedy w nocy sam na sam zostali w domu
Rzekla: Pokaz mi” garsc swoich palindromow.
Az do rana ukladali je zawziecie,
Za to _ _ _ _ _ _ /_ _ _ / _ _ _ _ / _ _ _ / _ prezencie.
——————–
Wojciech DABROWSKI
————–
Palindrom (gr. palindromeo – biec z powrotem) – wyrazenie brzmiace tak samo
czytane od lewej do prawej i od prawej do lewej.
Rozwiazania palindromu prosimy przesylac do wtorku 2 lipca do godz. 15 na
adres: wojdabrowski@onet.eu
Pomiedzy uczestnikow zabawy rozlosujemy nagrody ksiazkowe z tekstami
Wojciecha DABROWSKIEGO.

Czy wszysca wiedza, ze STANISLAW AUGUST, ostatni krol Polski, to tez
kochanek Carycy Katarzyny II. Ponoc tworca KONSTYTUCJI. I dalej sie
zaastanawiam, czy aby po dodze bylo tej Carycy z dziwnym facetem, ktory w
byle kasynie jest gotowy wydac wiecej niz Polska jest mozliwa wytworzyc.
Czy wszyscy wiedza, ze Stanislaw August byl rentierem Carycy az do smierci,
i mogl w kasynach przerznac wszysko!? Umarl w Petersburgu!!!!
Kto wie dzisiaj, co znaczy zdrada, jesli nie czytal? Nasza Pierwsza
Konstytucja – przy odrobimie znajomoscci – budzi male zadowolenie, biorac
pod uwage, kto ja podpisal!!
Moge mnozyc pytania i nawiazania do obecnej sytuacji, ale – why!
To byl piekny krol, piekna konstytucja, piekne rozbiory. Droga znana wiec
idzmy ta trasa!
WIEKSZOSC ustanowi nowa konstytucje (zaraz po wyborach), bo SUWEREN (co za
pierdolone slowo) tego chce, i kolejne 200 lat mamy z glowy. Idzmy ta droga.
I BOGU niech beda dzieki!! Prawoslawnemu oczywiscie!
ANONYMOUS

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
Z CZYM DO LUDU?
Latwo jest radzic opozycji i ja poganiac, ale naprawde czas bylby najwyzszy
pomyslec o swoich wyborcach, a nie elektoracie PiS.
Bez wzgledu na temperatury i pogodowe ekscesy w tym roku lato jest
polityczne i wyborcy, gdziekolwiek sa, musza sie liczyc z molestowaniem i
nagabywaniem przez kandydatow. Wszystkie partie zapowiedzialy, ze ruszaja w
teren szukac kontaktu „ze zwyklymi Polakami”, nawet na plazach, bazarach,
pod sklepami. Brzmi niepokojaco, ale zobaczymy w praktyce. Na razie podobno
kazdy parlamentarzysta i dzialacz PiS juz ma rozpisany dzien po dniu plan
odwiedzin i spotkan. I to pewnie prawda. Za to po drugiej stronie flauta:
partie opozycyjne jeszcze nie zdecydowaly, w jakich konfiguracjach pojda do
wyborow, wiec tym mniej wiadomo, kto konkretnie, kiedy i z czym mialby
„pojsc do ludu”. To opoznienie jest poniekad naturalne, tak jak oczywiste
jest polityczne rozproszenie po stronie antyPiSu, zwlaszcza ze po
eurowyborach trzeba ukladanki zaczynac prawie od nowa. Wiec – zeby odwolac
sie do dziwacznej historycznej metafory premiera Morawieckiego –
naprzeciwko zdyscyplinowanej i swietnie uzbrojonej perskiej armii zbiera
sie pospolite ruszenie greckich republik – jak pod Salamina.
Dla wszystkich jest oczywiste, ze opozycja, jesli w tym starciu ma miec
jeszcze szanse, musi isc jednym frontem, co najwyzej dwoma skrzydlami. I te
skrzydla chyba juz powoli sie formuja. Ani zgod, ani nazw jeszcze nie ma,
ale to najpewniej bedzie „jakies centrum” i „jakas lewica”. Prosze
przeczytac na stronie polityka.pl zapis dyskusji, ktora wlasnie odbyla sie
z udzialem waznych, do niedawna czesto poroznionych lewicowych dzialaczy –
wspolnota programowa jest niemal pelna, podobnie jak swiadomosc gilotyny
D’Hondta. Wiec kto wie? Z formacja centrowa – jesli nie odezwie sie gen
samozniszczenia – w sumie powinno pojsc latwiej, bo PO i SLD maja przeciez
tradycje wieloletniego wspolrzadzenia z PSL (bylo nawet tak, ze najwieksza
partia koalicji, wtedy SLD, wystawila na urzad premiera kandydata PSL); nie
ma tez nieprzekraczalnych roznic ideowych. Ale podchody potrwaja pewnie
kilka tygodni.
Sa symulacje potwierdzajace, ze ewentualny ubytek mandatow (wskutek
dwojpodzialu opozycji) dalby sie skompensowac mobilizacja tych wyborcow,
ktorzy na miszmasz „konserwy” oraz „lewakow” nie zaglosuja. Miedzy dwiema
formacjami bylby tez naturalny podzial pracy, wygodne dla obu stron
specjalizacje. Lewica, wiadomo: tematy obyczajowe, ekologiczne, spoleczne –
adresowane glownie do mlodszego pokolenia; umowne centrum – tematy
gospodarcze, reformy panstwa, samorzadnosci i praworzadnosci, polityki
migracyjnej, ochrony zdrowia itp. Niestety glowna partia demokratycznej
opozycji, czyli PO, zapowiada prezentacje programu wyborczego dopiero na
sierpien. To ciagnie za soba koszty psychologiczne, bo wyborcy sa coraz
bardziej zniecierpliwieni, sfrustrowani i nawet dobre, ale spoznione,
pomysly moga juz nie przelamac ich zniechecenia i narastajacej nieufnosci
wobec liderow. Zwlaszcza ze PiS czekac nie bedzie.
Juz na poczatku lipca rzadzaca partia organizuje wielki zjazd w Katowicach
(zablokowanie przez rzad unijnego planu „antyweglowego” jest zapewne
swoistym „prezentem na Zjazd” dla Slaska) i przez nastepne tygodnie bedzie
narzucac ton i tematy. Glowne elementy taktyki juz sie zarysowaly i sa
powieleniem zwycieskiej kampanii europejskiej. Padna zapowiedzi kolejnych
„prezentow Kaczynskiego”, choc tym razem bardziej w formie ulg podatkowych
niz nowych bezposrednich transferow; beda jakies wybiegajace w dalsza
przyszlosc, a wiec dzis malo zobowiazujace, pakiety finansowe dla wybranych
srodowisk. Ale nacisk pojdzie – jak poprzednio – na emocjonalne podburzenie
elektoratu. Wroci narracja, ze opozycja odbierze 500 plus, ze nalozy
powszechny „podatek katastralny” (choc nikt tego nie planuje), ze
doprowadzi – przy pomocy opozycyjnych samorzadow i za pieniadze Sorosa – do
rozbioru dzielnicowego Polski. A przede wszystkim podchwytywany bedzie
kazdy gest, slowo, wyciagany kazdy pretekst, ktorym daloby sie potwierdzic
teze ataku „opozycji” na Kosciol, religie, rodzine, moralnosc publiczna.
Bartosz Wielinski w „Gazecie Wyborczej” slusznie napisal, ze Kaczynski,
oskarzajac przeciwnikow, iz realizuja plan, aby „Polski nie bylo wcale” – a
wiec zarzucajac im zdrade glowna – przekroczyl kolejna granice
nikczemnosci. (Podobnie Jaroslaw Gowin – wlasnie pomowil polskich
dziennikarzy pracujacych u „niemieckich wydawcow”, ze moga reprezentowac
obce interesy, a Patryk Jaki insynuowal, ze Adam Bodnar broni mordercy).
Opozycja sie oburza, z czego nic nie wynika.
Fakt, ze wyborcy PiS nie tylko wybaczaja prezesowi i jego ludziom
wypowiadane bzdury, klamstwa i nikczemnosci, ale ze kazdy skandal z
udzialem partii jeszcze ja w sondazach umacnia, wywoluje po stronie
opozycji zrozumiale zdumienie i poczucie bezradnosci. Wsrod prob
wyjasnienia tego fenomenu ostatnio coraz czesciej pojawiaja sie odniesienia
do samych wyborcow, elektoratu czy – jak pisze Robert Krasowski – demosu,
jego cech i zachowan. To bardzo ciekawa dyskusja.
„Krytyka ludu”, posadzenie go o nieodpowiedzialnosc, ignorancje,
krotkowzrocznosc wywoluje wsciekle reakcje lewicy, oskarzajacej liberalne
elity o tzw. klasizm. Z kolei prawica lud (a wlasciwie „Lud”) idealizuje,
jednak tylko ten „prawdziwy”, czyli popierajacy PiS; z Ludu wylaczone sa
zbuntowane grupy i w ogole kilkadziesiat procent Polakow popierajacych
(jeszcze) opozycje i traktowanych zbiorowo jako „elity”. Niemniej,
przyklady z calego 30-lecia dowodza, ze opinie wielkich grup spolecznych da
sie ksztaltowac i zmieniac; nawet zbyt szybko i prosto. Nie ma tu zadnego
fatalizmu.
No wiec tak: latwo jest radzic opozycji i ja poganiac, ale naprawde czas
bylby najwyzszy pomyslec o swoich wyborcach, a nie elektoracie PiS.
Przegadac, chocby miedzy soba (jesli sie do tej pory tego nie zrobilo),
„jakiej Polski chcemy, a jakiej nie”. I ruszac w lud – do wynajetych sal,
na bazary, place, plaze (choc plazowiczom moze jednak darowac?).
Jerzy BACZYNSKI

Braki kadrowe w szkolach.
DYREKTORZY WYSYLAJA NAUCZYCIELI NA STUDIA
Coraz lepsi uczniowie przychodza do klas niehumanistycznych: do biolchemu i
matfizu. Ucza sie swietnie, gdyz od tego zalezy, czy dostana sie na
najbardziej oblegane studia: medycyne, informatyke, zarzadzanie. Mniej
ambitni – mam nadzieje, ze nikogo nie uraze – wybieraja rozszerzona nauke
jezyka polskiego i historii. Wiele prestizowych liceow wycofuje sie z
prowadzenia klas humanistycznych
Najlepsi uczniowie chca sie uczyc w klasach o scislym profilu pod
kierunkiem wrecz wybitnych nauczycieli. Nastolatki potrafia byc bardzo
bezposrednie w stawianiu wymagan. Jeden z uczniow zapytal swiezo poznanego
nauczyciela, czy „pan jest dobrym matematykiem”. Jak twierdzila prof. I.
Lazari-Pawlowska – pamietam z wykladow etyki – „sposrod wszystkich profesji
klamstwo moralnie obciaza najbardziej nauczyciela”. Byc moze dlatego kolega
odpowiedzial, ze gdyby byl dobrym matematykiem, nie pracowalby w szkole. A
moze tylko zazartowal. W kazdym razie zadania, aby zmienic nauczyciela na
lepszego, najczesciej dotycza matematykow.
Nie ma obecnie problemow z pozyskaniem dobrych uczniow do matfizu czy
biolchemu. Gorzej ze znalezieniem dobrych nauczycieli. Zreszta coraz
czesciej dyrektorzy maja problem ze znalezieniem jakichkolwiek. Tak jak w
okresie nizu bralo sie z lapanki uczniow, byle tylko zapelnic klasy, tak
teraz z lapanki zatrudnia sie nauczycieli przedmiotow scislych. Dyrektorzy
przyjmuja kogokolwiek, licza bowiem, ze braki kadrowe to sytuacja
przejsciowa. Uwazaja, ze lepszy kiepski matematyk niz zaden. Zreszta rok
czy dwa mozna wytrzymac z kazdym. Jednak to, co dyrektorowi wydaje sie
chwila, dla ucznia jest cala wiecznoscia. Dwa lata w liceum ze zlym
matematykiem to zaprzepaszczenie szans na studiowanie wymarzonego kierunku.
W liceach ubywa klas humanistycznych, wiec nauczyciele przedmiotow
humanistycznych borykaja sie z problemem niedoszacowania (brakuje godzin do
etatu). Historykom pomogla „dobra zmiana”, gdyz dodala im godzin na
ksztalcenie patriotyczne, natomiast pozostali przedmiotowcy musza sami
sobie poradzic. Najskuteczniejszym rozwiazaniem jest podjecie studiow
podyplomowych przygotowujacych do nauczania kolejnego przedmiotu. Uczelnie
oferuja nawet studia z dwoch przedmiotow lacznie, np. z geografii i
biologii, biologii i chemii, matematyki i fizyki. Aby zdobyc kwalifikacje
do nauczania w liceum dwoch kolejnych przedmiotow, wystarcza trzy semestry
nauki weekendowej, zbite – jak zapewniaja uczelnie – w jeden rok
kalendarzowy. Nic, tylko studiowac.
Zadzwonilem do znajomego filologa, ktory w rok zdobyl prawo nauczania
informatyki w szkolach do liceum wlacznie, aby zapytac, czy humanista da
rade. Odpowiedzial, ze z palcem w nosie. Nawet najwiekszy idiota
matematyczny poradzi sobie. Wprawdzie jeden z wykladowcow zapytal raz z
przekasem, ze chyba nie ma na sali filologow, ale jak sie zorientowal, iz
ponad polowa to polonisci, germanisci, rusycysci, zarty sie skonczyly.
Poziom wymagan tez musial obnizyc. W koncu wszystkim humanistom zaliczyl
zajecia na ocene dobra. Problem pojawil sie dopiero wtedy, gdy absolwenci
tych studiow zaczeli prowadzic lekcje informatyki. Moj znajomy takze wpadl
w panike, gdy pomyslal, ze zostanie zdemaskowany przez znajacych sie na
rzeczy uczniow. Na szczescie prawdziwych informatykow w szkolach prawie nie
ma. Wszyscy to przekwalifikowani nauczyciele innych przedmiotow. Uczniowie
sa przyzwyczajeni.
W ostatnich dniach roku szkolnego czulem sie jak moi uczniowie, ktorzy nie
wiedza, co studiowac, wiedza tylko, ze cos musza. Siedzialem przed
komputerem i sprawdzalem oferty. W Poznaniu – bardzo dobre miejsce do
studiowania – moglbym za jednym zamachem opanowac dwa przedmioty: „edukacje
dla bezpieczenstwa” i „wiedze o spoleczenstwie”. Najlatwiejszy zestaw dla
polonisty. Dowiedzialem sie jednak, ze inny filolog z mojego liceum ma to w
planach. Te kierunki sa tez najpopularniejsze wsrod nauczycieli – bo
najlatwiejsze.
Zdecydowanie lepszym wyborem bylaby informatyka. Chociaz podobno
przegapilem swoj moment. Dwa – trzy lata temu nauczyciele rzucili sie na ten
kierunek, obecnie nawet wuefisci potrafia przyniesc papier, ze moga uczyc
informatyki. Teraz najlepszym wyborem jest zestaw matematyka i fizyka
(potrzeba nauczycieli do kolejnych matfizow), potem chemia i biologia (do
biolchemow), dalej informatyka, potem dlugo nic, wreszcie wiedza o
spoleczenstwie, edukacja dla bezpieczenstwa. Najgorszym kierunkiem jest
etyka i filozofia (coraz mniej uczniow chce sie tego uczyc).
Nie tylko ja mysle o latwym zdobyciu kwalifikacji do nauczania kolejnego
przedmiotu. Dyrekcja namawiala naszego matematyka, aby zostal fizykiem, ale
odpowiedzial, ze mu sie nie chce. Nie chce mu sie marnowac kilkunastu
weekendow na zjazdy. No i korepetycje przelecialyby mu kola nosa, a to
sporo pieniedzy. Jako polonista patrze na to inaczej. Mnie by sie chcialo.
Tylko rok, aby zostac informatykiem, albo poltora roku, aby byc fizykiem i
matematykiem. Okazja. Chce mi sie poswiecic nawet trzy lata, aby miec prawo
uczyc czterech przedmiotow: matematyki, fizyki, chemii i biologii. W
liceach ubywa klas humanistycznych, niedlugo moze ich nie byc wcale.
Konkurencja wsrod polonistow coraz wieksza, nasz los niepewny. Beda
wszedzie same matfizy i biolchemy. Jako nauczyciel literatury bede
wegetowal na niepelnym etacie. Jako informatyk, matematyk, chemik i biolog
– w jednej osobie – bede mial godzin bez liku. Wybor jest prosty.
Niestety, na pelne skorzystanie z tej szansy na „rozwoj” nie pozwala moj
idealizm. Czy to moralne – odzywa sie glupie sumienie – byc kiepskim
nauczycielem wybitnych uczniow? Czy to uczciwe zdobyc kwalifikacje na
smiesznie latwych studiach, do tego w kilkanascie weekendowych zjazdow, a
potem miec pod opieka uczniow, ktorzy chca sie dostac na najbardziej
oblegane i najbardziej wymagajace studia: medycyne, informatyke, prawo,
zarzadzanie?
Na szczescie rzad tak zle traktuje nauczycieli, ze sumienie coraz rzadziej
sie odzywa. Za jakis czas zapomne, ze mialem watpliwosci. Co z tego, ze
bede slabym nauczycielem swietnych uczniow? Malo jest takich sytuacji juz
teraz? Uczniowie pisza skargi, rodzice zadaja zmiany na lepszego
nauczyciela, a dyrektor bierze wszystkich na przetrzymanie. Bo lepszych
pracownikow przeciez nie znajdzie. Nie za te pieniadze.
Jeden wybitny nauczyciel byl, konkretnie biolog. Belfer legenda. Uczniowie
nawet nie zadawali mu glupich pytan, czy jest dobry, gdyz mistrzostwo czuc
bylo od niego na kilometr. Dluzej jednak nie mogl zniesc tej hanby, jaka
dla prawdziwego fachowca i mistrza sa niskie zarobki w oswiacie. Odszedl ze
szkoly, ale nie przestal uczyc. Zalozyl jednoosobowa firme i daje prywatne
lekcje. Na brak chetnych nie narzeka. Mowi, ze zna wady i zalety biologow
ze wszystkich lodzkich szkol. Przede wszystkim z najbardziej prestizowych.
Wie, jak ucza kolezanki i koledzy z czolowki liceow w miescie. Jego zdaniem
tak samo, a na pewno nie lepiej.
Tymczasem chetnych na medycyne przybywa. Bez korepetycji ani rusz. Co go
bardzo cieszy. Pelnej radosci spodziewa sie jednak dopiero wtedy, gdy
biologii beda uczyc przekwalifikowani na rocznych studiach humanisci. To
beda prawdziwe zniwa dla ludzi zyjacych z korepetycji. Juz sie nie moze
tego doczekac.
Dariusz CHETKOWSKI

Najtansze i najdrozsze panstwa Unii Europejskiej.
TANIEJ NIZ W POLSCE TYLKO W RUMUNII
Ceny zywnosci i napojow bezalkoholowych w Polsce wyniosly 69 procent
sredniej w Unii Europejskiej – podal unijny urzad statystyczny Eurostat.
Najdrozsza pod tym wzgledem jest Dania, na drugim koncu zestawienia jest
Rumunia.
Z danych Eurostatu wynika, ze w 2018 roku miedzy najdrozszym a najtanszym
krajem Wspolnoty byla dwukrotna roznica w poziomie cen zywnosci i napojow
bezalkoholowych
Najwyzsze ceny placa Dunczycy. Ceny zywnosci i napojow bezalkoholowych w
tym kraju wyniosly 130 procent unijnej sredniej. Na kolejnych miejscach
znalazly sie Luksemburg i Austria – po 125 procent, Irlandia i Finlandia –
po 120 procent oraz Szwecja – 117 procent.
Najnizsze poziomy cen zaobserwowano zas w Rumunii – 66 procent unijnej
sredniej, Polsce – 69 procent, Bulgarii – 76 procent, na Litwie – 82
procent, w Czechach – 84 procent i na Wegrzech – 85 procent.
W przypadku chleba i zboz poziom cen wahal sie od 54 procent sredniej UE w
Rumunii do 152 procent w Danii. W Polsce ceny ceny pieczywa stanowily 68
procent sredniej w Unii Europejskiej.
Z danych Eurostatu wynika, ze Polska ma najnizsze w calej Unii ceny mleka,
serow i jajek. Stanowily one 71 procent unijnej sredniej. Dla porownania
najwyzsze ceny odnotowano na Cyprze – 136 procent.
Ceny alkoholi w Polsce stanowily 86 procent sredniej dla UE. Taniej jest w
Bulgarii i Rumunii – po 74 procent sredniej UE oraz na Wegrzech – 77
procent. Najwiecej za alkohol zaplacimy zas w Finlandii – 182 procent
unijnej sredniej, Irlandii – 177 procent oraz Szwecji – 152 procent.
Tymczasem ceny papierosow w najdrozszym kraju byly az czterokrotnie wyzsze
niz w najtanszym. Najnizsze ceny zaobserwowano w Bulgarii – 49 procent
unijnej sredniej.
Ceny papierosow w Polsce wyniosly 60 procent sredniej, a w Chorwacji 62
procent. Zdecydowanie najwiecej za papierosy trzeba zas zaplacic w Wielkiej
Brytanii – 204 procent sredniej oraz Irlandii – 201 procent.
(KRYD)

Szesnascie polskich uczelni w prestizowym QS World University Ranking
UNIWERSYTET JAGIELLONSKI 338-my NA SWIECIE
W prestizowym zestawieniu najlepszych uczelni swiata – QS World University
Ranking – znalazlo sie w tym roku 16 polskich uczelni. Najlepszy wsrod nich
okazal sie Uniwersytet Jagiellonski, ktory uplasowal sie na 338. pozycji na
swiecie.
W zeszlym roku w rankingu znalazlo sie 14 polskich uczelni.
Wedlug najnowszego zestawienia najlepsza uczelnia w Polsce jest Uniwersytet
Jagiellonski (awansowal w stosunku do zeszlego roku z pozycji 411. na 338.
na swiecie). Awansem moze sie tez pochwalic Uniwersytet Warszawski – w
zeszlym roku byl na pozycji 394; w tej edycji rankingu – na 349. miejscu.
Swoja pozycje w rankingu poprawila tez Politechnika Warszawska – w tym roku
znalazla sie w dziesiatce miedzy 521. a 530. miejscem. w ubieglym plasowala
sie w siodmej setce (miejsca pomiedzy 601. a 650.).
Poza tym w setkach 9. i 10. (miejsca 801-1000) znalazlo sie pozostalych 13
polskich uczelni: Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, Akademia
Gorniczo-Hutnicza w Krakowie, Politechnika Krakowska, Politechnika Gdanska,
Politechnika Lodzka, Uniwersytet im. Mikolaja Kopernika w Toruniu,
Uniwersytet Lodzki, Uniwersytet Wroclawski, Politechnika Poznanska,
Uniwersytet Gdanski, Uniwersytet Slaski, Szkola Glowna Gospodarstwa
Wiejskiego w Warszawie i Politechnika Wroclawska.
(kryd)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Krzysztof Brejza pilnie przyglada sie pracom podkomisji smolenskiej.
Posel PO znowu zapytal, co udalo ustalic sie organowi, ktory podlega
Antoniemu Macierewiczowi. Zapytal tez, czy obecny szef MON Mariusz
Blaszczak zna postep prac podkomisji i date, kiedy zostanie opublikowany
raport koncowy. Odpowiedzia z MON Brejza pochwalil sie na Twitterze.
„Minister Obrony Narodowej nie zna postepow prac podkomisji A.Macierewicza.
Nie zna daty publikacji raportu. Nie wiem nawet, czy spotkal sie z
podkomisja. Odpowiedz: 'podkomisja poglebia prace'” – napisal Brejza. Bo
przeciez kroliczka trzeba gonic, a nie go zlapac…
——–
– Czlonkowie stowarzyszenia Watchdog doniesli do prokuratury na zalozona
przez ojca Tadeusza Rydzyka fundacje Lux Veritas. Wszystko przez to, ze ta
nie chciala udostepnic informacji o swojej dzialalnosci (wniosek z 3
listopada 2016r). Po tym Watchdog wniosl sprawe do Wojewodzkiego Sadu
Administracyjnego w Warszawie. Wymiar sprawiedliwosci orzekl, ze fundacja
redemptorystow dopuscila sie „bezczynnosci z razacym naruszeniem prawa” i
wymierzyl jej grzywne w wysokosci… 1 tys zl. Wtedy tez fundacja
udostepnila czesc danych. W koncu Watchdog powiadomil tez prokurature.
Wedlug niego doszlo do naruszenia artykulu 23 ustawy o dostepie do
informacji publicznej. 25 czerwca Watchdog poinformowal, ze sad uchylil
postanowienie prokuratury o umorzeniu dochodzenia. Podkreslil iz sady dwoch
instancji potwierdzily, ze Fundacja Lux Veritas „byla bezczynna z razacym
naruszeniem prawa, czego prokurator zdaje sie nie dostrzegac” oraz, ze
„nieprawdopodobne jest, by czlonkowie zarzadu Fundacji nie znali swoich
ustawowych obowiazkow, nawet jesli ich nie znali, to nie jest to
usprawiedliwiona niewiedza”.
——–
– Osrodek Monitorowania Zachowan Rasistowskich i Ksenofobicznych
poinformowal o kontrowersyjnej sytuacji w Mragowie. 27-letni Daniel
Kielbasa od dziecinstwa regularnie chodzil do kosciola i od lat byl
ministrantem w parafii sw. Wojciecha. Po jego smierci proboszcz ks. Wieslaw
Swidzinski odmowil odprawienia mszy swietej w jego intencji, o co prosila
jego rodzina. Zmarly Daniel byl homoseksualista – rodzina miala uslyszec od
proboszcza: „Nie chce go miec w Kosciele”. Dziennikarzom nie udalo sie
dotad skontaktowac z parafia sw. Wojciecha, mimo ze w danych godzinach
kancelaria powinna byc czynna.
——–
– Prokuratura i sad w Krakowie przerzucaja sie wina za uszkodzenie dowodow
w sprawie wypadku kolumny rzadowej Beaty Szydlo w Oswiecimiu w 2017r.
Wedlug sadu uszkodzenie nastapilo jeszcze przed przekazaniem ich do Sadu
Rejonowego w Oswiecimiu, a wiec na etapie postepowania przygotowawczego. Z
koleji Prokuratura Okregowa w Krakowie poinformowala, iz „przekazane sadowi
nosniki byly nieuszkodzone i mozliwe do odczytania”. Mecenas Wladyslaw
Pociej, obronca Sebastiana – kierowcy Seicento, zlozyl juz zawiadomienie o
mozliwosci popelnienia przestepstwa.
——–
– Obywatele RP chca pobudzic politykow opozycji do dzialania przed
jesiennymi wyborami, dlatego tez zaplanowali manifestacje przed siedzibami
partii opozycyjnych. Chca m.in. stworzenia jednej listy demokratow
wylonionych w prawyborach do Sejmu. „Chcemy uzyskac odpowiedz od polskich
partii demokratycznych, czy naprawde chca wygrac jesienne wybory? jak
planuja to zrobic i jak widza demokracje w Polsce” – deklaruja na swojej
stronie internetowej. I jednoczesnie apeluja do wszystkich demokratycznych
partii politycznych oraz do srodowisk obywatelskich o „utworzenie obozu
reformy panstwa z programem narodowej zgody i budowy panstwa, ktorego
podstaw aksjologicznych i prawnych nikt nie bedzie kwestionowal”.
——–
– Na ostatniej sesji Rady Miasta w Nowym Saczu radni – wiekszosc w radzie
stanowia ludzie zwiazani z Prawem i Sprawiedliwoscia – nie udzielili
prezydentowi wotum zaufania i nie orzekli absolutorium za wykonanie budzetu
za rok 2018. Problem w tym, ze Ludomir Handzel zarzadzal miastem tylko 22
dni, a jego poprzednik Ryszard Nowak (PiS) ponad 320. Szybko pojawilo sie
przypuszczenie, iz radni PiS-u chca odwolac prezydenta, poniewaz zgodnie z
przepisami, jesli sytuacja powtorzy sie w przyszlym roku, da to zielone
swiatlo, aby rozpisac referendum w sprawie odwolania. W dyskusji na ten
temat pojawiaja sie sugestie, ze osoba, ktora mialaby zastapic Handzela
jest Iwona Mularczyk, wspierana w wyborach samorzadowych przez Kaczynskiego
i Morawieckiego. A w przypadku, gdyby dotychczasowy prezydent stracil
wladze, to wlasnie premier wskazalby komisarza.
——–
– Instytucja, ktora dziala zamiast Trybubalu Konstytycyjnego z mgr Julia
Przylebska na czele, wydala „orzeczenie” w sprawie ukarania drukarza z
Lodzi, ktory odmowil wydrukowania materialow dotyczacych LGBT. „Kto (…)
umyslnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia swiadczenia, do ktorego jest
zobowiazany, podlega karze grzywny” – brzmi fragment przepisu Kodeksu
Wykroczen, ktory zostal uznany za niekonstytucyjny. Drukarz zaslanial sie
wolnoscia przekonan religijnych. Teraz tylko czekac na wysyp odmowy
swiadczenia uslug rudym, kulawym, piegowatym, zle ubranym czy **** (tu
wstaw dowolna ceche). To sie nazywa DYSKRYMINACJA i nie dziwie sie ze mgr
Przylebska nie mogla zrobic kariery w sadownictwie…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Milan bedzie mial polsko-czeski atak?
Reprezentant Czech Patrick Schick, pilkarz AS Roma, moze zostac nowym
partnerem Krzysztofa Piatka w ataku AC Milan – mowia doniesienia wloskich
mediow. Schick mialby przejsc do Milanu w ramach wymiany zawodnikow (do
Romy przeszedlby Patrick Cutrone).
Schick byl podopiecznym nowego trenera Milanu, Marco Giampaolo, w Sampdorii
Genua, gdzie w sezonie 2016/2017 zagral w 35 meczach i zdobyl 13 goli.
Wyceniany jest obecnie na ok. 30-35 mln euro. W Romie zawodzil – w 32
wystepach we wszystkich rozgrywkach zdobyl zaledwie 5 goli.

-Figlarka
Fernanda Colombo, 30-letnia sedzia pilkarska w meczu gwiazd ligi
ekwadorskiej zazartowala z pilkarza udajac, ze zamierza pokazac mu zolta
kartke. W rzeczywistosci wyciagnela z kieszeni chusteczke i otarla sobie
nia pot z czola.
W czasie meczu gwiazd ligi ekwadorskiej 32 letnia sedzia pilkarska Fernanda
Colombo, ktora w przeszlosci sedziowala – glownie jako arbiter liniowy i
sedzia asystent – mecze nizszych lig brazylijskich, po przerwaniu gry
podeszla z grozna mina do Damiana Diaza i siegnela do kieszeni.
Kiedy wszyscy spodziewali sie, ze Colombo wyciagnie zolta kartke, sedzia
wyciagnela z kieszeni chusteczke i otarla nia pot z czola, po czym szeroko
sie usmiechnela.
Cala sytuacja rozbawila rowniez innych pilkarzy. Nagranie z incydentem
szybko zdobylo ogromna popularnosc w internecie.
Colombo to trenerka fitness, ostatnio zaczela pracowac jako prezenterka
telewizyjna
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *