Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 25 października 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 281 (4972) 25 pazdziernika 2018 r.

Lektury” O Himalajach obyczaju”
„Lech Walesa, Aleksander Kwasniewski i Bronislaw Komorowski bez oficjalnych
zaproszen na panstwowe uroczystosci 11 listopada – taka informacje podalo
wczoraj Radio ZET. Potwierdzilismy te informacje u bylych prezydentow, ale
rozmawialismy rowniez z Ministerstwem Kultury i z rzecznikiem prezydenta
Andrzeja Dudy Blazejem Spychalskim. – Zadna z tych osob nie zostala
pominieta – zapewnil.
„W dyplomacji jest taka zasada, ze jesli komus zaproszenie przysylane jest
dwa-trzy dni przed uroczystoscia, to znaczy, ze nie jest mile widziany –
mowi Onetowi Aleksander Kwasniewski”
„W rozmowie z dziennikarzem TOK FM Spychalski dodal, ze „przypuszcza, ze
zaproszenia zostaly juz wyslane”.
Nie smiem komentowac, ale razi mnie owo ” przypuszcza, ze juz zostaly
wyslane”… Nie ten jezyk, nie ten szczebel; w ogole NIE TO
Andrzej Lewandowski („ten od sportu blaki, sportu troski”)
Kazdy ma takich zastepcow od wstepniakow, na jakich zasluzyl- ja mam
Lewandowskiego-Wasz:
Gargamel Spelniony
—————
STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7698 PLN Euro: 4.3036 PLN Frank szw.: 3.7802 PLN Funt:
4.8758 PLN Gielda 24.10.2018 r. godz. 17.00 WiG 55379.91
WiG30 2439.16
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.79 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.82 PLN

Pogoda w kraju
Wszedzie deszcz, temperatura maksymalnie 13 stopni, w niektorych regionach
nie przekroczy jednak 7 stopni.

Na dobry dnia poczatek
Podobno najlepiej w boju sprawdzaja sie chinscy partyzanci, w malych
grupach. Po milion w kazdej.
(Nad. Piotr Nowalany)

Samorzad to polski sukces
NIKT NIE MA PRAWA GO ZMARNOWAC
Wielu obserwatorow patrzylo na niedzielne wybory samorzadowe jako na
zastepcze starcie dwoch obozow politycznych, rozgrywajacych na terenie
lokalnym pierwszy akt calego cyklu wyborczego, ktory nas czeka do jesieni
przyszlego roku. To niewatpliwie dodawalo tym wyborom dramatyzmu i
podwyzszalo ich stawke. A byla ona naprawde wysoka.
Gra toczyla sie o to, czy samorzady pozostana nieusuwalna czescia
demokratycznego ustroju panstwa, czy tez zostana zinstrumentalizowane jako
swoiste „zbrojne ramie” polityki polegajacej na centralizacji. To
oczywiscie byloby zaprzeczeniem samej idei i sensu samorzadnosci. A
przeciez reforma samorzadowa jest jednym z najbardziej widocznych sukcesow
Polski po 1989 r.
Przez te prawie 30 lat staralismy sie odpolitycznic samorzady, tak aby
staly sie narzedziem autentycznej polityki lokalnej, istotna czescia Polski
obywatelskiej.
Od momentu gdy partia rzadzaca zaczela postrzegac samorzad w kontekscie
hierarchicznej podleglosci wobec wladzy centralnej, zrozumielismy, ze
samorzad to takze czesc szerszego pakietu, ktory obejmuje rzady prawa,
trojpodzial wladzy, wielopoziomowosc dobrego zarzadzania. I ze musimy go
bronic jako jednej z podstawowych instytucji panstwa demokratycznego.
I dlatego te wybory byly tak wazne w kontekscie politycznym – bo nie mozemy
nikomu, zadnej opcji rzadzacej Polska, pozwolic na „wyjecie” samorzadow z
konstrukcji ustrojowej calego panstwa. Jezeli samorzady stalyby sie
bezwolnym narzedziem w rekach rzadzacych, to antydemokratyczny zwrot w
polskiej polityce zaliczylby kolejna ofiare, po Trybunale Konstytucyjnym,
Sadzie Najwyzszym, KRS i sadach powszechnych, a takze mediach publicznych.
Jak na razie, sadzac po wynikach wyborow, samorzady zostaly obronione przed
zakusami monopartyjnymi. Ale warto tez, abysmy pamietali, ze – oprocz tej
koniecznej obrony funkcjonalnej idei samorzadnosci jako cegly w ustrojowej
budowli – ma ona wartosc autoteliczna. Jest zrodlem rozwoju obywatelskosci
i poczucia odpowiedzialnosci za panstwo.
Przez trzy dekady wolnosci my, Polki i Polacy, nauczylismy sie, ze mozemy
wspoltworzyc swoje otoczenie, nasze male ojczyzny, na poziomie lokalnym,
gminy, powiatu, dzielnicy, miasta, wojewodztwa. Nauczylismy sie tez, ze
samorzady sa po to, aby sluzyc ludziom, i dlatego mozemy od nich wymagac
dzialan zgodnych z naszymi oczekiwaniami. A samorzadowcy to nie ludzie
przywiezieni w teczce z centrali, ale gospodarze wywodzacy sie z miejsc,
ktorymi zarzadzaja. To w samorzadach dalo sie poznac wiele osob z
autentycznym darem politycznego przywodztwa, z otwarta glowa i odwaga
stawiania na sukces.
To jest tym bardziej wazne, ze samorzady byly i nadal sa jednym z glownych
instrumentow absorbcji srodkow unijnych. Wystarczy tylko wspomniec, ze na
koniec 2016 r. wartosc umow lub decyzji o dofinansowaniu projektow
realizowanych w gminach wynosila 45 mld 743 mln zl. Projekty unijne sa
realizowane w 9 na 10 gmin w Polsce. Trzeba te srodki, i z obecnej
perspektywy finansowej, i z nastepnej, umiejetnie, inteligentnie i w sposob
innowacyjny i kreatywny wydac. Tak aby powstala wartosc dodana, ktora
bedzie procentowac przez nastepne dekady, a nie tylko przez jedna czy dwie
kadencje wyborcze.
Samorzady to tez takie miejsca, w ktorych maja szanse odniesc sukces
kobiety i ludzie mlodzi, a takze lokalni patrioci swojego miasta czy
dzielnicy. Wielka polityka ma dla wielu grup ciagle hamujacy ich aspiracje
„szklany sufit”. W samorzadach jest on zdecydowanie latwiejszy do przebicia
dla zdolnych i ambitnych, tych, ktorzy chca dzialac dla dobra swoich
wspolnot.
Cieszy mnie niezmiernie, ze w tych wyborach 40 proc. sposrod wszystkich
kandydujacych w wyborach samorzadowych stanowily kobiety. To najwiecej od
2006 r. O urzad prezydenta miasta, burmistrza czy wojta ubiegalo sie 1277
kobiet. A do rad gmin, powiatow i sejmikow startowalo 75 669 kobiet. W 54
gminach o urzad wojciny, burmistrzyni czy prezydentki ubiegaly sie wrecz
tylko kobiety. To sa bardzo optymistyczne dane.
I tu pragne docenic niesamowita prace wykonana przez Kongres Kobiet, ktory
walczyl niezmordowanie o parytety na listach, a teraz nadal walczy o to,
aby kobiety dostawaly na tychze listach miejsca biorace. Kongres popieral
kandydatki z roznych opcji politycznych, ktore byly znakomicie przygotowane
merytorycznie, pelne zapalu spolecznikowskiego i ktore dawaly nadzieje na
to, ze beda wartoscia dodana dla swoich gmin, miast czy regionow.
Wierze, ze wiele z nich wygralo, i zycze im sukcesu.
Te wybory byly trudne, ale mysle, ze obronilismy przekonanie, ze Polska
wolna to Polska samorzadna. Samorzady to zrenica demokracji. I nie
dopuscimy do tego, aby staly sie tylko atrapami. Nikt nie ma prawa
zmarnowac naszego wspolnego sukcesu.
Danuta HUBNER

NIECH PiS NIE PODPIERA SIE KOSCIOLEM, A KOSCIOL PiS-em
PiS wygrywa wybory tam, gdzie Kosciol jest silny. Widac to na mapie
wyborczej. Pisowcy biora sejmiki w dawnej Galicji i przylegajacej do niej
dawnej Kongresowce – tam Kosciol byl silny juz pod zaborami. Polska
zachodnia i polnocna pisowcom sejmikow nie oddaje.
Nawet Poznan, przedwojenny bastion endecji, zostal przy prezydencie
liberalnym. Kosciol w Wielkopolsce byl i jest silny, ale juz nie na tyle,
by w wielkopolskiej stolicy wesprzec skutecznie „dobra zmiane”. Tak samo
jak w Lublinie, miescie mieszczacym najstarsza porozbiorowa katolicka
uczelnie KUL. W miasteczkach i na wsiach ludzie wciaz glosuja tak, jak kaze
ksiadz z ambony.
Czy tak byc musi? Bo przeciez agitacja partyjna jest w Kosciele
niedopuszczalna i oficjalnie przez wladze koscielne zabroniona. W
demokracji katolicy moga glosowac, na kogo chca, bo Kosciol nie musi pelnic
funkcji zastepujacej opozycje polityczna, jak to sie dzialo w „demokracji
socjalistycznej”, ktora u nas dopuszczala tylko ugrupowania wobec niej
spolegliwe.
Okazuje sie, ze nie musi! Oto w jednym z kosciolow w Tarnowie ksiadz z
ambony wezwal przed wyborami samorzadowymi, zeby nie glosowac na „wrogow
ojczyzny i Kosciola”, tylko na kandydata PiS, i podal nawet konkretne
nazwisko. Zdenerwowany tym parafianin zlozyl skarge w tarnowskiej kurii
biskupiej. Ta zareagowala od razu i nakazala ksiedzu przeprosic parafian,
ktorzy poczuli sie dotknieci. Nie tym, ze ksiadz wzywal do glosowania na
kandydata PiS, tylko ze w ogole agitowal przed glosowaniem. I ksiadz
przeprosil.
Im wiecej bedzie w Polsce katolikow gotowych do takich interwencji, tym
lepiej dla Kosciola i demokracji, i wolnych wyborow. Tworzy sie dzieki temu
podobna oddolna presja obywatelska na Kosciol jak w sprawie kryzysu
pedofilskiego w jego szeregach.
Po „Klerze” jest w spoleczenstwie mniej przyzwolenia na biskupow pokroju
filmowego Mordowicza i mniej przyzwolenia na przypadki, jak ten ksiedza
pedofila na Warmii, ktory odsiedzial wyrok w amerykanskim wiezieniu, wrocil
do Polski i lokalny biskup mianowal go proboszczem.
Niech PiS sie nie podpiera w wyborach Kosciolem, bo to niehonorowe. Niech
walczy pod wlasnym logo, a nie pod znakiem krzyza. Niech Kosciol na takie
naduzywanie swietego znaku chrzescijanstwa nie pozwala ani politykom, ani
duchownym. Niech nie podpiera sie PiS-em dla swych korzysci. Jezus zmarl na
krzyzu nie za PiS, tylko za zbawienie wszystkich ludzi.
Adam SZOSTKIEWICZ

Co z nimi zrobic?
DO 20 LISTOPADA BANERY WYBORCZE MUSZA ZNIKNAC
Wyniki wyborow juz znamy, a podobizny kandydatow nadal wisza w miastach.
Zgodnie z ordynacja wyborcza plakaty, hasla i urzadzenia ogloszeniowe (ramy
do wieszania plakatow) ustawione do celow kampanijnych musza zniknac z
naszych oczu 30 dni po wyborach. Do 20 listopada na ulicach nie powinno juz
byc po nich sladu. Przy czym sprzatanie dotyczy tylko tych miejsc
(przystankow, budynkow, slupow, latarni, ktore wygladaja jak szaszlyki
nabite plakatami), ktore naleza do skarbu panstwa i samorzadu. Jesli plakat
czy baner wisi w miejscu prywatnym, np. na plocie, i wlascicielom to nie
przeszkadza, to moze wisiec i do nastepnych wyborow. Jesli komitety za to
zaplaca, billboardy moga nie znikac nawet przez rok.
Kto ma to wszystko usunac
Mieszkancom wszystko jedno, kto usunie te materialy – byleby zostaly
usuniete. Zgodnie z prawem obowiazek ten ciazy na pelnomocnikach komitetow
wyborczych, ktorzy zglaszali kandydatow w wyborach wszystkich szczebli.
Jesli 21 listopada – a wiec juz po terminie – plakaty etc. nadal beda
wisiec, mozna zglosic sprawe na policje albo straz miejska.
Co grozi za nieusuniecie plakatow
Kto uchyla sie od tego obowiazku, ryzykuje kare grzywny. Moze dostac mandat
w wysokosci od 20 do 500 zl. Najpierw zwykle jest to upomnienie, a jesli i
to nie pomoze – to juz mandat. Jesli ktos bardzo sie uprze i mimo kary nie
zechce usunac plakatow, to wojt, burmistrz czy prezydent musi o to zadbac
sam – a potem wystawic rachunek niesfornym kandydatom.
Niektore schroniska chca, a inne nie potrzebuja banerow
W internecie mozna przeczytac zachety dla kandydatow, by oddawali swoje
banery do schronisk dla zwierzat. Ale zanim tam zawitaja, powinni
sprawdzic, czy wybrane schronisko jest zainteresowane. Np. Henryk
Strzelczyk, dyrektor warszawskiego Schroniska na Paluchu, wcale takich
darow nie potrzebuje: – Nasze schronisko nie stosuje takich oslon dla
podopiecznych, nie nadaja sie one do ocieplania bud, materialy te sa dla
nas zupelnie nieprzydatne. Dodaje, ze kawalki baneru polkniete przez psa
moga zagrozic jego zyciu. Banery z tworzyw sztucznych, pokryte
nieobojetnymi dla zdrowia farbami, powinno sie przekazac do utylizacji.
Dyrektor ma dla kandydatow inna propozycje: – Jesli kandydaci sa
zdecydowani pomoc zwierzetom, to proponujemy przekazywac do schronisk
artykuly dla zwierzat – karme specjalistyczna, koce, miski itp. – zakupione
za niewykorzystane w kampanii srodki. Zapewniam: zwierzeta beda wdzieczne.
W jednym ze schronisk w Wielkopolsce tez nie potrzebuja banerow. Pracownik
mowi, ze nie wygladaja estetycznie, a ludzie przy wyborze psa do domu
zwracaja uwage m.in. na to, w jakich warunkach zwierze przebywa i jak sie
prezentuje. Zrozumiale, ale juz tak mniej powaznie, ze ktos, kto jest
zwolennikiem opozycji demokratycznej, moze nie chciec psa, ktory przytulal
sie do plakatu z podobizna kandydata PiS. Choc z drugiej strony moze bedzie
chcial takiego czworonoga od tego wybawic i chetniej wezmie go do domu?
Zarty na bok, bo sa schroniska, ktore uciesza sie z banerow. Np. w
Bydgoszczy. – Materialy takie jak banery czy plakaty wyborcze na pewno sie
przydadza: do osloniecia wybiegow lub jako podklad do malowania bud. Nie
potrzebujemy ich jednak az tak duzo. Zapewniam, ze zadbamy o to, aby psy
ich nie pogryzly, wiec im nie zaszkodza – mowi jeden z pracownikow.
Banery wyborcze na torby
Komitet wyborczy Niezalezni Bielsko-Biala napisal na Facebooku: „Pewnie
macie juz troche dosc banerozy, ktora opanowala nasze miasto… My tez!
Dlatego postanowilismy zrobic z nich choc troche dobrego. (…) Wszystkie
nasze banery wyborcze przerobimy na torby, ktore widzicie na zdjeciach, a
nastepnie podarujemy domom seniora, stowarzyszeniom, kazdemu, kto bedzie
potrzebowal”. Komitet z banerow konkurencji tez chetnie zrobi uzytek.
Niektore jednostki strazy pozarnej takze czekaja na banery. Moga nimi
zabezpieczac dachy po ulewach czy silnych wiatrach. Poza tym kandydaci,
przekonani, ze ich miejscem jest samorzad, moga wykorzystac te same
materialy za piec lat, w kolejnej kampanii – wystarczy, ze zaktualizuja
(naklejka) podane na plakacie informacje, tj. numer listy wyborczej i
miejsce, ktore im przypadnie.
Faktem jest, ze kazdy komitet – chce czy nie chce – musi sprzatnac ulice ze
swoich banerow. Milo, jesli kandydaci uruchomia kreatywnosc. Nawet jesli
banery nie daly im sukcesu w wyborach, to niech chociaz jeszcze jakos sie
przydadza.
Anna DABROWSKA

Zwyciestwo Dyrekcji bedzie pyrrusowe?
STRAJK W LOCIE SIE ZAOGNIA
Rozpoczety w ubiegly czwartek strajk dwoch najwiekszych zwiazkow zawodowych
w Locie zapowiadal sie na niewypal. Pierwszy dzien protestu przebiegl
prawie bez utrudnien dla pasazerow, a grupa protestujacych byla stosunkowo
nieliczna.
Jednak z kazdym kolejnym dniem efekty strajku byly coraz bardziej
zauwazalne. Odwolane i opoznione loty oraz wynajmowane na potege od innych
linii samoloty wraz z zalogami pokazaly, ze zwiazki zmobilizowaly jednak
wiecej pracownikow niz sie zdawalo. Odczuwalna skala strajku – ktora
zaskoczyla chyba nawet zarzad firmy – doprowadzila do eskalacji napiecia.
Prezes Rafal Milczarski postanowil poradzic sobie ze strajkiem tak, jak
robil to dotychczas – grozbami i brakiem kompromisow.
W poniedzialek dyscyplinarnie prace stracilo 67 strajkujacych osob i
prawdopodobne sa kolejne zwolnienia. Milczarski robi tez, co moze, by
utrudnic strajkujacym zycie – zakazal im m.in. wstepu do biurowca. LOT chce
w ten sposob z jednej strony zniechecic pracownikow do kontynuacji lub
przystapienia do strajku, a z drugiej odebrac dwom protestujacym zwiazkom
status reprezentatywnych i w zamian rozmawiac tylko ze zdecydowanie
bardziej prorzadowa „Solidarnoscia”.
Na takiej konfrontacji traca jednak pasazerowie i sam LOT. Nawet jesli
ostatecznie zostanie osiagniete, to bedzie to zwyciestwo pyrrusowe i na
krotka mete. Bez porozumienia utrudnienia i odwolania rejsow moga potrwac
jeszcze wiele dni.
Zarzadowi LOT nie mozna odmowic konsekwencji. Od kwietnia, gdy zwiazkowcy
zakonczyli referendum strajkowe, swoje dzialania niezmiennie opiera na tej
samej linii argumentow. Referendum bylo nielegalne; nielegalne sa tez wiec
wszystkie strajki, a zatem angazujacych sie w nie pracownikow mozna zwolnic
dyscyplinarnie i obciazyc kosztami protestow (ktore obecnie rosna w tempie
geometrycznym z uwagi na odwolania rejsow oraz dorazne wynajmy samolotow od
innych spolek). Formalnie jest to spojne.
Milczarski – co nie zaskakuje nikogo, kto zna ekonomicznie neoliberalnego
do bolu prezesa Lotu – otwarcie mowi, ze nie zamierza przed zwiazkami
ustapic i bedzie szedl na konfrontacje.
Czy formalnie ma racje, ocenia sady. O legalnosci kwietniowego referendum
jeszcze nie przesadzily. Zwiazkowcy twierdza, ze obecny strajk jest
legalny, bo LOT zwolnil przewodniczaca jednego ze zwiazkow – Monike
Zelazik, a to znosi obowiazek przeprowadzenia referendum. Prawo nie jest w
tej kwestii jednoznaczne.
Jednak litera prawa to jedno, a dobro spolki, pasazerow i pracownikow to
drugie.
Nawet zakladajac – co zdecydowanie nie jest pewne – ze LOT ma formalnie
racje co do nielegalnosci strajku, jego obecne dzialania i sposob ich
komunikowania predzej pogorsza sytuacje w spolce, niz ja uzdrowia.
Gdy protest ruszal w zeszly czwartek, poparcie dla niego wsrod zalogi bylo
umiarkowane. Pracownicy firmy mieli srednia ochote narazac sie na furie
prezesa w obronie Moniki Zelazik. Formalnie w strajku chodzilo o
przywrocenie jej do pracy. Przez wiekszosc zalogi uwazana jest ona za zbyt
radykalna, a jej sposob dzialania (m.in. slynne juz maile porownujace
strajk w Locie do powstania warszawskiego za groteskowy i nieskuteczny)
Zeby utrzymac jak najwyzsza regularnosc rejsow, LOT zaczal ponoc sciagac
pracownikow z urlopow. Zwiazki wyliczaja rzekome nieprawidlowosci – loty
osob bez szkolenia BHP czy blyskawiczne promocje, by zapewnic obsade rejsu.
Kontrole Urzedu Lotnictwa Cywilnego na razie zadnych nieprawidlowosci nie
wykazaly.
Jednak te dorazne metody moga pomoc tylko na krotka mete. Ryzyko dla
regularnosci rejsow przewoznika jest powazne – pracownicy etatowi, czyli
ci, ktorzy moga strajkowac, pracuja przede wszystkim na dreamlinerach i
boeingach 737, czyli obsluguja trasy sredniego i dalekiego zasiegu. Nie da
sie ich zastapic tak latwo osobami na umowach B2B, bo te pracuja przewaznie
na mniejszych maszynach. Dlatego odwolywane byly m.in. rejsy do Tokio,
Seulu czy Stanow – najbardziej rentowne i prestizowe dla firmy.
Zrodlem calego konfliktu jest niewielka sklonnosc ktorejkolwiek ze stron do
ustepstw. Od zeszlego czwartku nie ma mowy juz o zadnych kompromisach. Albo
wygraja zwiazki i Milczarski straci posade, albo – co bardziej
prawdopodobne – na swoim postawi prezes.
Dominik SIPINSKI

Oto Jej poglady:
SEJM WYBRAL NOWA RZECZNICZKE PRAW DZIECKA
Przeciwniczka aborcji, wytykala hipokryzje Joannie Scheuring-Wielgus,
ekspertka ds. osob z niepelnosprawnoscia – oto krotka charakterystyka
nastepczyni Marka Michalaka. Agnieszka Dudzinska ideowo pasuje do PiS, choc
nie we wszystkich kwestiach.
We wrzesniu wszystko wskazywalo na to, ze to prof. Marek Konopczynski,
specjalista od resocjalizacji, zostanie kandydatem PiS na to stanowisko.
Ale zgloszono tylko dr Agnieszke Studzinska. Sabina Zalewska, wczesniejsza
kandydatka PiS, wycofala sie po oskarzeniu o plagiatowanie prac naukowych.
„Szczesliwa mama dziecka z zespolem Downa”
Dudzinska jest dzialaczka pozarzadowa, czlonkinia komisji ekspertow ds.
osob z niepelnosprawnoscia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, a takze
socjolozka w Instytucie Studiow Politycznych PAN. Jej zainteresowania
naukowe dotycza m.in. reprezentacji politycznej i uczestnictwa
obywatelskiego. Szesc lat temu zdobyla najwiecej glosow czytelnikow „Gazety
Stolecznej” w plebiscycie „Stolek” dla osoby, ktora robi dla innych cos
godnego podziwu. Poza tym aktywnie dzialala m.in. w stowarzyszeniu
Nie-Grzeczne Dzieci, a w latach 2013 – 14 byla wiceprezeska PFRON, ktory
przeznacza pieniadze na rehabilitacje osob z niepelnosprawnosciami i
wspiera ich zatrudnienie.
„Jestem szczesliwa mama dziecka z zespolem Downa” – mowi o sobie. Dwa lata
temu, na wiosne, kiedy organizowano pierwsze protesty przeciwko projektowi
Ordo Iuris calkowicie zakazujacemu przerywania ciazy, w rozmowie z „Gosciem
Niedzielnym” opowiedziala swoja historie. Miedzy innymi o tym, ze „podczas
ciazy ze Stefanem (…) modlila sie przed obrazem Jezusa Milosiernego”.
Lubi tez podkreslac, ze „wszystkie trudne doswiadczenia zwiazane z droga
syna do normalnosci wykorzystuje w pracy spolecznej”. Oto co jeszcze
przyszla RPD mysli o protestach spolecznych, aborcji i sytuacji osob z
roznymi niepelnosprawnosciami.
O sytuacji rodzin osob z niepelnosprawnosciami
„Jestem spoleczna lobbystka, ktora interesuje dzialanie, wplywanie na
zmiane prawa, tak by zycie rodzin, w ktorych wychowuja sie dzieci
niepelnosprawne, bylo znosniejsze i normalniejsze. Sytuacja, w ktorej sie
znajdujemy, jest niewiarygodna. Przyklad? W XXI w. trudno zapisac dziecko
niepelnosprawne do przedszkola. Nie mowiac juz o trudnosciach z
rehabilitacja, znalezieniem wsparcia dla rodzicow, tysiacach problemow, z
ktorymi caly czas trzeba sie zmagac. Mijaja lata, przychodza kolejne rzady,
a w kwestii wsparcia rodzin dzieci z niepelnosprawnosciami prawie nic nie
zmienia sie na lepsze” („Gosc Niedzielny”, marzec 2016).
„Rodzic jest pozostawiony sam sobie bez systemu wsparcia. Dorosle osoby z
niepelnosprawnosciami nie maja pewnej przyszlosci: nie rozwinely sie w
Polsce mieszkania chronione, zamieraja rodzinne domy pomocy, mamy wadliwa
ustawe o pomocy spolecznej” (wywiad dla TVN24, listopad 2016).
„Mamy np. koszmarny system orzeczniczy, czyli system »etykietowania«
stopnia niepelnosprawnosci. Powoduje wiele szkod, chocby problemy doroslych
przy zatrudnianiu” („Gosc Niedzielny”, marzec 2016).
Agata SKRABIAK

Przez lady i morza studiujcie Grzegorza
MARYNARSKA EDUKACJA 3/6
W kwestii procedur – wcale wiecej – nie znaczy lepiej! Rozejrzyjcie sie
po szotach korytarzy, czy Cargo Roomow – macie jeszcze jakies wolne
miejsce?? Wszedzie tylko zalaminowane instrukcje, xera z procedur,
rysunki, wykresy i milion gowien, ktorych nikt nie czyta. Nie czyta, bo
juz nie wie, co ma czytac! Jak uwierzyc, ze to WSZYSTKO jest naprawde
istotne? Jak by wisialo 2, 3, gora 10 posterow – tzn. ze wisi creme de
la creme i to, co jest naprawde istotne. HSQE sie przescigaja w
wymyslaniu pierdol, ktore kaza wieszac, bo byle inspektorek cos wymysli,
nikt tego nie zweryfikuje, nikt nie smie rozpoczac polemiki, tylko zaraz
walimy sie w piersi, unizenie kajamy i sru – kolejny papier na sciane,
zeby byl, zeby gosc czul sie wazny, usatysfakcjonowany, to moze nie
wlepi nam uwagi. Przeciez to absurd! Wsrod miliona bzdur, ktore sa w
manualach, dostepnych przeciez dla kazdego, tona i znikaja te rodzynki,
ktore sa naprawde istotne.
Kiedys na messie, gdzie zawsze przeciez ktos jest, ludzie siedza, jedza,
ogladaja TV powiesilem na tablicy wsrod od lat, stale wiszacych na
szocie posterow informacje. Tez na A4, a bylem na tyle perfidny, ze
wzialem dowolna strone z manualna w 2 akapitach – zastepujac oryginalny,
angielski tekst na przetlumaczony na tagalog i ponizej na polski: Kto
sie do mnie zglosi w ciagu 2 dni od daty wywieszenia – dostanie Cole
gratis. Doczekalem do najblizszego Safety Meetingu, gdzie pokazalem
zdjeta chwile wczesniej kartke. Nikt, przez blisko 3 tyg. sie nie
zglosil. Macie odpowiedz – ile osob czyta to, co paskudzi szoty.
GRZEGORZ
————–
Cieszy sie moje psychologiczne serce kiedy czytam Grzegorza i Janusza S (
pozdrawiam Cie- Janusz przy okazji ).
Cale automatyczne wykonywanie procedur powoduje, ze procedury te wykonuje
automat, a nie czlowiek.
Przez wiekszosc mojej psychologicznej dzialalnosci klade ogromny nacisk na
wzmocnienie swiadomosci czlowieka, a nie jego zachowan automatycznych.
Ludzie chwala sie, ze potrafia robic multitasking i tym sposobem sa zdolni
do automatycznego robienia kilku rzeczy na raz!
Gratuluje im ich automatycznej inteligencji.
Multitasking zabija uwaznosc, stresuje, obniza umiejetnosc wykonania
zadania, oraz powoduje spadek inteligencji, w szczegolnosci jesli
wykonujemy go automatycznie, czyli bez uzycia swiadomosci.
Jesli ktos wlazi na swoja babe automatycznie, to jest pytanie, kto z nia
spi: automat, czy czlowiek?
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
—————-
Dr Karol PARAFIAN
Psycholog, Marynarz

Z zycia sfer
PREZES NABIERA ROZMACHU
W tych dniach bylismy swiadkami dwoch wydarzen potwierdzajacych rosnacy
rozmach inwestycyjny prezesa Jaroslawa Kaczynskiego. Pierwszym bylo
osobiste wbicie przez prezesa lopaty rozpoczynajacej budowe przekopu
Mierzei Wislanej, drugim – ujawnienie przez „Gazete Wyborcza” jego
ambitnego zamiaru wzniesienia wiezowca w Warszawie. Dlugi na ponad kilometr
przekop polaczy miasto Elblag z Baltykiem. Wiezowiec bedzie troche krotszy
i polaczy prezesa Kaczynskiego z jego partyjnymi przyjaciolmi oraz da
schronienie Instytutowi im. Lecha Kaczynskiego, posiadajacemu prawie 100
proc. udzialow w spolce Srebrna, ktora ma byc realizatorem inwestycji.
Glownym statutowym zadaniem Instytutu jest dbanie o dorobek bylego
prezydenta RP. Wiezowiec bedzie mocnym sygnalem, ze ten dorobek wciaz
rosnie, i to tak dynamicznie, ze Lech Kaczynski, gdyby zyl, bylby dzis
swoim dorobkiem mocno zdziwiony. Przy okazji sprawowania pieczy nad
dorobkiem Lecha Kaczynskiego kierownictwo Instytutu powiekszy zapewne takze
wlasny dorobek, przejmujac piecze nad dochodami z eksploatacji lub
sprzedazy wiezowca.
Jesli chodzi o przekop, to Jaroslaw Kaczynski od dawna ostrzegal lokalna
spolecznosc i Rosje, ze nic go nie powstrzyma. O tym, ze nie zartuje,
swiadczy fakt, ze rozpoczynajace te inwestycje uroczyste wbicie pierwszej
lopaty w ostatnich 10 latach odbylo sie juz trzy razy. Wyglada na to, ze
przy okazji obecnego wbicia robota ruszyla wreszcie z kopyta, bo dodatkowo
zostal zainstalowany jeden slupek geodezyjny. „Mozna wiec powiedziec, ze
udalo sie i kanal powstanie” – ocenia prezes PiS, dajac do zrozumienia, ze
do wkopanego przez niego slupka wystarczy teraz tylko dorobic brakujaca
reszte.
Przekop przez Mierzeje Wislana ma byc symbolem powstawania Polski z kolan,
zas 190-metrowy wiezowiec w srodku Warszawy – symbolem powstawania z kolan
srodowiska skupionego wokol Jaroslawa Kaczynskiego. Srodowisko to bylo
przez lata przesladowane przez zlepiony brudem uklad wrogich mu sil,
dlatego Kaczynski wolal nie zdradzac sie z planami budowy wiezowca, tylko
dla zmylenia ukladu zyl w skromnej jednopietrowej willi, podkreslajac, ze
do polityki idzie sie dla dobra Polski, a nie dla wiezowcow czy innych
korzysci materialnych.
Realizacja wiezowca na miare oczekiwan prezesa PiS i jego srodowiska stala
sie mozliwa dopiero po rozbiciu ukladu w wyborach 2015 r. Jestem pewien, ze
inwestycja przyczyni sie do unowoczesnienia i dalszego dynamicznego rozwoju
tego srodowiska, a z umieszczonego na samym czubku sky baru bedzie dobrze
widac problemy Polakow i to, co prezesowi PiS udalo sie juz dla nich
wybudowac, a moze tez uda sie wypatrzyc dobre miejsce do wybudowania czegos
w przyszlosci.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Liga Mistrzow: Koncert Borussii. PSG ratuje remis z Napoli
FC Barcelona pokonala Inter Mediolan 2:0. W skladzie Katalonczykow zabraklo
kontuzjowanego Leo Messiego. Blisko zwyciestwa w Paryzu bylo Napoli. Cztery
bramki w Dortmundzie stracilo Atletico Madryt.
Lionel Messi kontuzji doznal w ostatnim meczu ligowym i do gry wroci za
trzy tygodnie. Bez Argentynczyka w skladzie FC Barcelona pokonala na
wlasnym stadionie Inter Mediolan 2:0. Bramki strzelali Rafinha i Jordi Alba.
Blisko niespodzianki bylo w Paryzu. Napoli do 93. minuty prowadzilo z PSG
2:1, ale wyrownujaca bramke zdobyl Angel Di Maria. W drugiej polowie na
boisku pojawili sie Piotr Zielinski i Arkadiusz Milik.
Liverpool strzelil cztery bramki w meczu z Crvena Zvezda Belgrad. Dwie
bramki dla Anglikow zdobyl Mohamed Salah. Po jednym trafieniu dolozyli
Roberto Firmino i Sadio Mane.
Wysokim zwyciestwem gospodarzy zakonczylo sie spotkanie Borussii Dortmund z
Atletico Madryt. Hiszpanie przegrali 0:4, a caly mecz w druzynie gospodarzy
rozegral Lukasz Piszczek.
Porazki na wlasnym stadionie doznal Lokomotiw Moskwa, ktory przegral z FC
Porto 1:3. Cale spotkanie rozegral Grzegorz Krychowiak.
We wczesniejszych meczach padly dwa remisy. Wynikiem 1:1 zakonczyl sie mecz
FC Brugge – AS Monaco, a 2:2 spotkanie PSV Eindhoven – Tottenham Hotspur.
Bezbramkowym remisem zakonczylo sie spotkanie Galatasaray Stambul – Schalke
04 Gelsenkirchen 0:0
Wczorajsze spotkania:
FC Brugge – AS Monaco 1:1 (1:1)
Borussia Dortmund – Atletico Madryt 4:0 (1:0)
PSV Eindhoven – Tottenham Hotspur 2:2 (1:1)
Barcelona – Inter Mediolan 2:0 (1:0)
Liverpool – Crvena Zvezda Belgrad 4:0 (2:0)
Paris Saint-Germain – SSC Napoli 2:2 (0:1)
Galatasaray Stambul – Schalke 04 Gelsenkirchen 0:0
Lokomotiw Moskwa – FC Porto 1:3 (1:2)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *