Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 24 grudnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVIII nr 338 (5572) Czwartek (Wigilia) – 24 grudnia 2020 r

Wstepniak – ale dzis pisze dla Was Parafian

PARAFIADA, czyli jak plywac i nie zwariowac.

Gargamel w szpitalu.

Mam z Nim codzienny kontakt telefoniczny, wspierajac Go zarowno jak
psycholog oraz jak przyjaciel.

To wydanie jest dla wszystkich marynarzy, przebywajacych na morzu,
niezaleznie od nacji, jezyka i kultury.

Wyobraz sobie szczekajacego psa lub futrzanego pajaka lub innej,
przerazajacej rzeczy, a Twoj mozg i Twoje cialo zareaguja podobnie, jak
gdybys widzial te rzeczy w realu. Powtarzaj to wielokrotnie w bezpiecznym
srodowisku, a wkrotce Twoja fobia i Twoj mozg ustapia.

Jest to wynik nowego badania obrazowego mozgu, ktore przeprowadzili
naukowcy z Uniwersytetu w Colorado. Sugeruja oni, ze wyobraznia moze byc
poteznym narzedziem w kierunku likwidacji fobii, zaburzen i chorob!

Te badania potwierdzaja, ze wyobraznia jest rzeczywistoscia neurologiczna,
ktora moze wplywac na nasze mozgi i ciala ( Tor Wager- Dyrektor osrodka
neurologicznego ).

Okolo 1/3 Amerykanow ( w Polsce podobnie ) ma zaburzenia lekowe, a ok. 8%
zaburzenia wynikajace ze stresu pourazowego.

Od lat 50-tych XX wieku, naukowcy stosuja terapie ekspozycyjna ( ekspzycja
na lek- wyobrazenie go sobie ), jako leczenie, gdzie proszono pacjentow,
aby stawili czola lekom w bezpiecznym srodowisku ( np. w mieszkaniu ).

Wyniki tej terapii byly pozytywne.

Rzeczywiscie, mozg oduczyl sie bac!

Wyobraznia staje sie coraz lepszym narzedziem w leczeniu, a poniwaz jest
kazdemu dostepna- prosze zrobic z niej uzytek dla swojego zdrowia i nie
tylko.

Pozdrawiam serdecznie ( Best regards from Poland )

Karol- z niesamowita wyobraznia.

YOUR BRAIN ON IMAGINATION.

Imagine a barking dog, a furry spider or another perceived threat and your
brain and body respond much like they would if you experienced the real
thing. Imagine it repeatedly in a safe environment and soon your phobia —
and your brain’s response to it — subsides.

That’s the takeaway of a new brain imaging study led by University of
Colorado Boulder and Icahn School of Medicine researchers, suggesting that
imagination can be a powerful tool in helping people with fear and
anxiety-related disorders overcome them.

This research confirms that imagination is a neurological reality that can
impact our brains and bodies in ways that matter for our wellbeing,” said
Tor Wager, director of the Cognitive and Affective Neuroscience Laboratory
at CU Boulder and co-senior author of the paper, published in the journal
*Neuron*.

About one in three people in the United States have anxiety disorders,
including phobias, and 8 percent have Post Traumatic Stress Disorder. Since
the 1950s, clinicians have used „exposure therapy” as a first-line
treatment, asking patients to face their fears — real or imagined — in a
safe, controlled setting. Anecdotally, results have been positive.

Essentially, the brain had unlearned to be afraid.

As imagination becomes a more common tool among clinicians, more research
is necessary.

Gargamel ze Szpitala a ja z Warszawy Zyczymy Wam wszystkiego NAJ !!

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com <
http://myship.com/

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837 cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA

Na dobry dnia poczatek: (Piotr N.)

W czasie Swiat zaliczam lodowke do moich stref erogennych.

Bog: Wez najgorsza czesc jego osobowosci.
Aniol: Ok.
Bog: A teraz wez najgorsza czesc jej osobowosci.
Aniol: Dobra, mam to.
Bog: Wymieszaj.
Aniol: I jak mam nazwac ten bajzel?
Bog: Dziecko.

Ranking najwspanialszych kobiet na swiecie
12. wszystkie
11. kobiety
10. sa najlepsze
9. na swiecie
8. to niemozliwe by
7. sklasyfikowac je
6. kierujac sie
5. kryterium
4. bycia wspaniala
3. gdyz wszystkie
2. sa rowne
1. moja mama.

Wlasnie uslyszalam w markecie jak jakas pani krzyczala do swojego dziecka
"wloz te cholerne prezenty dla twojego cholernego ojca do tego zasranego
koszyka"
Radosnych, radosnych swiat.

Z Polski:

Mamy 13 tys. 115 nowych i potwierdzonych przypadkow zakazenia koronawirusem
w Polsce. Ostatniej doby z powodu COVID-19 zmarly 132 osoby, natomiast z
powodu wspolistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami – 365. To najnowsze
dane podane przez Ministerstwo Zdrowia.

Mamy 13 115 nowych i potwierdzonych przypadkow zakazenia koronawirusem z
wojewodztw: mazowieckiego (1824), wielkopolskiego (1605),
kujawsko-pomorskiego (1311), pomorskiego (1107), zachodniopomorskiego
(1005), slaskiego (1003), lodzkiego (945), warminsko-mazurskiego (839),
dolnoslaskiego (742), lubelskiego (598), malopolskiego (409), lubuskiego
(402), podlaskiego (325), podkarpackiego (288), opolskiego (281),
swietokrzyskiego (166). 265 zakazen to dane bez wskazania adresu, ktore
zostana uzupelnione przez inspekcje sanitarna" – poinformowalo w raporcie
Ministerstwo Zdrowia.

"Z powodu COVID-19 zmarly 132 osoby, natomiast z powodu wspolistnienia
COVID-19 z innymi schorzeniami zmarlo 365 osob. Liczba zakazonych
koronawirusem: 1 239 998 /26 752 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby
zmarle)" – czytamy w dalszej czesci raportu resortu zdrowia.

Z powodu koronawirusa w szpitalach przebywa 17 tys. 239 osob, u ktorych
potwierdzono zakazenie, 1 tys. 610 jest pod respiratorami – podalo w
czwartek Ministerstwo Zdrowia. Resort poinformowal, ze dla pacjentow z
COVID-19 przygotowanych jest 35 tys. 410 lozek i 3 tys. 78 respiratorow.

W kraju pula wolnych lozek – jak pokazuja dane resortu zdrowia – wynosi
ponad 18 tys., a respiratorow – ponad 1 tys. 400.

Na kwarantannie – jak przekazalo ministerstwo – przebywa 181 tys. 114 osob,
a nadzorem sanitarno-epidemiologicznym objetych jest 9 tys. 198 osob.

Resort poinformowal tez, ze wyzdrowialo dotad 975 876 chorych na COVID-19.
Jak zaplanowane sa etapy szczepien na COVID-19 w Polsce?*W etapie "zero"
szczepieni beda pracownicy medyczni* – nie tylko lekarze, ale caly personel
ochrony pracujacy w sluzbie zdrowia. Szczepienia te beda odbywac sie w 500
szpitalach wezlowych
*Etap pierwszy *- szczepieni beda seniorzy, tzn. osoby powyzej 60. roku
zycia, pensjonariusze domow pomocy spolecznej oraz zakladow
opiekunczo-leczniczych, pielegnacyjno-opiekunczych i innych oraz sluzby
mundurowe i nauczyciele
*Etap trzeci* – przedsiebiorcy i pracownicy sektorow zamknietych na mocy
rozporzadzenia, rozpocznie sie powszechne szczepienie osob doroslych

*Infolinia w sprawie szczepien na COVID-19:*
16 grudnia rusza infolinia dedykowana szczepieniom – dostepna 24/7 pod
numerem 989
W styczniu 2021 rozpocznie sie telefoniczna rejestracja w punktach szczepien

Kapitan Smerf Pisze dzis swiatecznie

Witaj Kuba i czytelnicy.

Zadales pytanie jak to jest z matrosami i swietami. No coz, w tym temacie
nie mam jakis wielkich problemow, Swieta w domu sa mile ale jak wypada miec
je na statku to tez zadna tragedia. Oczywiscie nie protestowalem gdy
zaproponowano mi skrocenie rejsu do 8 tygodni bo Carl (znany kapitan Szkot
w naszej firmie) nie zamierzal spedzac swiat w domu (wkurzala go rodzina
zony polskiego pochodzenia). ja 2 razy wracalem w wigilie aby on nie musial
jej spedzac w domu. Ale z praktycznego punktu widzenia, mama zawsze
zostawiala dla mnie kilka kawalkow karpia w lodowce, a dzieciaki i tak
patrza tylko na prezenty wiec zaden problem. Jak tylko poszedlem w morze
kupilem sztuczna choinke i nie ma problemu jak poczeka do Marca- rekord to
lipiec. Teraz sprawa swiat na burcie. Pierwsze lata spedzone z Anglikami.
zalosne, polegalo na tym ze siedzieli w barze i zapijali smutki. Bardzo
cieszylem sie z mojej wachty 8-12 bo mialem doskonala wymowke by w tym nie
uczestniczyc, Choc z drugiej strony Anglicy umieli sie bawic grupowo i
kwitlo zycie kulturalne. typu quizy itp. Znam opowiesci o kapitanach
osobiscie gotujacych bigos czy umilajacych oficerom wigilie gra na gitarze.
Az taki ojciec-matka to ja nie jestem. Zabezpieczam lepsze zarcie czyli jak
nie karp to chociaz krewetki i kucharz sie stara. Gdy plywalem z Ruskimi
przyszli czy moga miec swoje prawoslawne swieta w ich terminie. tez dostali
zgode i blogoslawienstwo oraz mogli gotowac co tam lubia. Ja zawsze walcze
z nadwaga wiec jakies swiateczne obzarstwo nie dla mnie ale jednak sernik
czy black forrest gateau zaloga tez dostawala. Raz Filipki nawet spiewaly
koledy zbierajac cukierki. Tak wiec swieta sie celebruje ale jak zdarza sie
na burcie to zadna katastrofa. Przynajmniej ja tak to widze. Przyjemnych
zdrowych swiat zycze wszystkim, tak na burtach jak i w domach

smerf kapitan

A Teraz Starszy Wajchowy:

Rok temu popelnilem kawalek ktory jest ponizej. O ile dobrze pamietam Marek
go nie opublikowal – choc moge sie mylic – bo jest troche obszerny. Nic
nowego – i lepszego chyba nie wymysle. Ja kolejny raz jestem juz
"przeterminowany" i co gorsza bez wyraznych perspektyw na zejscie. Wyjdzie,
ze w tym roku na morzu przesiedzialem prawie 9 miesiecy zamiast
przewidzianych 6 Wiec jak mi ktos mowi o nadmiarze matrosow to mnie toche
skreca. Oczywsicie moim "nieszczesciem" jest to, ze sam robie matix dla
calej maszyny". No dobra – przezyjemy. Najlepsze swiateczne dla Marka,
ciebie i calej familiady.

Jacek.

Widziane z Burty – przez Mikolaja

Czesc Mikus! No i jak tam po sezone?

Czesc Elfik!. A wiesz… no tak.. roznie. -Zaraz. Ostatni raz jak cie
widzialem to byles niezle narajany na ten twoj nowy przydzial. No tu masz
racje. Po pierwszym spotkaniu w MR (Mikolais Resorces) wydawalo mi sie ze
Boga za nogi zlapalem. No bo tylko pomysl – kompletnie pusty worek. Pusty!
rozumiesz? Nada! Nic do dystrybucji. Co za odmiana po tych wszystkich
latach targania wora wypchanego zabawkami, kolejkmi, pajacykami czy
lalkami a to z plastiku dla malych dziewczynek a to z gumy dla duzych
chlopczykow. A tu nic. No i do tego te przestrzenie! Tez puste. Mozna
pogonic

Refka ile mu w kopyta dali! Bez obaw, ze jakis duren wyskoczy ci z boku,
kretynka nie ustapiprzejazdu i a jakas staruszka niespodziewanie wtargnie
na jezdnie. Zgadza sie. Nad morzem mozna sobie pozwolic! nie to co w
miescie. A ty lubisz sobie pogazowac! Wlasnie. Dlatego tez myslalem sobie,
ze ten przydzial do obslugi marynarzy to jest w koncu to na co czekalem
bardzo dlugo.

– No i co? nie podobalo ci sie? O samej robocie to szczerze – niewiele moge
powiedziec. Zato przed wyjazdem to przezylem istny koszmar. Ale jak chcesz
posluchac to idzemy do "Szalonego Renifera" bo bez szklaneczki nie dam rady
tego opowiedziec. Przy piwie w Szalonym Reniferze…. No wiec odebralem
swoje sanie z garazu a potem Refka ze stajni letniej. Zaprzeglem, wszystko
oporzadzilem jak co roku i zajezdzam przed Wydzial Przydzialu. A tam
Portier tylko spojrzal na moje skierowanie, tak jakos dziwnie sie
usmiechnal, wskazal niepozorny budyneczek calkiem na uboczu jakby celowo
odstajacy od reszt i wydukal:

Tam dla marynarzy. Tylko. To byl pierwszy sygnal ostrzegawczy. Powinnem
natychmiast to zauwazyc i sie wcofac! No bo dlaczego "tam dla marynarzy –
tylko" byl odseparowany od calej reszty? Dlaczego? No wlasnie dlaczego –
zapytal ocierajc pianke z wasa Elfik, jakby nieco udajac zdziwienie. Teraz
to ja juz wiem. Ale wtedy ciagnelo mnie do tego innego jak cme do ognia.
Wiec podjezdzam. Na zajezdzie staly tylko jedne sanie. Kolejny, przyznam to
szczerze zignorowany przezemnie sygnal ostrzegawczy. Wiesz przeciez jaki
tlok panuje przed Wydzialami Przydzialu tuz przed Swietami. A wiem.
Renifery pukaja sie kopytami. NO a tu jedne sanie! Kumasz? No ale nic to.
Obejrzalem sobie to saneczki – wiesz, zawsze lubie porownac do swojch. Czasem
mozna co nieco podejrzec i podrasowac. Ale nic szczegolnego nie zobaczylem.
Ten sam model co moje.

Wszystko dokladnie takie samjutkie. No tylko renifer ubrany byl w taka
pomaranczowe wdzianko, musi ze niezbyt wygodne bo z kanciastych bloczkow.
Zaraz tez pojawil sie wlascieciel san. Niby taki sam jak my wszyscy ale
inny. Nie potrafilem odrazu wychwycic tej innosci poza jednym: mocno
kolyszacy chod, no i idac caly czas staral sie czegos trzymac. Popatrzal na
mnie nieco pogardliwie, mruknal "kadet" , wskoczyl na sanie i zamiast normalnej
komendy krzyknal do renifera "Ahoj! Cala naprzod!" i tyle go widzialem.

W budynku jakis referent rzucil okiem na skierowanie, pogrzebal w kartotece
i z wyczuwalna pretensja w glosie steknal : nic tu nie ma! Wiec musze
obejrzec wasze sanie". No i ogladal. Dokladnie. Kazdy elemencik, tak jakby
czegos szukal. Nawet Refkowi zajrzal pod ogon! widocznie niezadowolony z
ogledzin powiedzial.

-Zaden element konstrukcyjny ani wyposarzenia, nie mowiac juz o napedzie
nie ma marek clasowych. Musisz to zalatwic. Wiem, jestes nowy dostaniesz
wskazowki co, gdzie i jak zalatwic. Ale – probowalem negocjowac – przed
chwila staly tu sanie w 100% takie same jak moje a gosciu ktory nimi
odjechal mial potwierdzony przydzial.

Postawa referenta natychmiast zmienila sie na agresywna. Wysyczal niczym
grzechotnik. Takie same? Ja nie wiem czy takie same! Nic nie jest takie
same dopoki nie zostanie to potwierdzone stosownym certyfikatem zgodnosci
Klasy. U nas jest porzadek! U nas wszystko musi byc potwierdzone
certyfikatami.

Rozumiesz to? Zrozumialem. Zrozumialem, ze wpadlem do dolu z gownem
reniferow jak zobaczylem liste tego co musze zalatwic. Nie bede cie
zanudzal opowiadaniem o tym co, gdzie i jak musialem zalatwiac. Urzedy,
laboratoria, wytworcy. Mozesz sie zdziwic ale klasa dla mnie wcale nie
oznaczalo jakiejs szkoly a gigantyczne biuro ktorego pracownicy maja prawo
potwierdzic, ze dwie identyczne rzeczy sa naprawde takie same! Powiem ci,
ze tak jak powiedzial ten urzedas – na wszystko – kumasz no na wszytko
musialem wyrobic jakis certyfikat, potwierdzenie, zaswiadczenie. Na
wszyskim, od plozy do sprzaczek na uprzezy przyklejali, wybijali, przykrecali
te cholerne marki klasowe. Obawialem sie, ze Refkowi cos do dupy przybija
ale w weterynari byli przygotowani i tylko jakas blaszke mu na uchu
zacisneli. Biedny zwierzak nie wiedzial co sie dzieje! no to miales
przechlapane- usmiechnal sie Elfik.

– Przechlapane? czasami to nie wiedzialem czy sie smiac czy plakac. Na
przyklad w takim Wydziale MARPOL. Pierwszy gnom pyta sie co bede robil ze
smieciami? A ja mu, ze jedyne smieci jakie mialem kiedykolwiek na saniach
to te w worku. A w dyspozycji tym razem ma zapisane, ze worek bedzie pusty
wiec zadnych smieci nie bedzie. Sprawdzil zlecenie, pokiwal glowa i
stwierdzil No dobra wystawi sie exemption.

Kolejny pyta sie jaka bedzie obrobka odpadow biologicznych. Ze co ?- sie
pytam. a on – co bedziesz robil z kupka i siusu? A ja mu na to – W czasie
roboty na saniach nie sram!.

No a jak sie wam zachce to co? No wlasnie! przeciez moglo mi sie zachciec.
Okazalo sie, ze prosto do morza nie mozna. podebatowali i ustalili, ze
sanie potraktuja jak mala jednostke turystyczna wiec musze sie zaopatrzyc w
przenosna toallete chemiczna. Nabylem takowa bezposrednio w ich magazynie. Cale
szczescie, ze mialem juz zmniejszac uniwersalny ktory przydzielono mi na
samym wstepie zalatwiania papierow. Dzieki temu moglem zmniejszyc ten sracz
tak, ze zmiescil sie na saniach.

Nastepny gnom byl od wody zezowej. Chcial mi zainstalowac jakis odolejacz. Ale
jego bardziej rozgarniety kolega zauwazyl iz sanie sa typu otwartego z
konstrucja azurowa zez nie ma wiec i wod zezowych nie bedzie. Potem bylem w
wydziale zanieczyszczenia powietrza. Urzedas stwierdzil, ze skoro mam naped na
renifera to musi zbadac jego wydech. Dobra godzine krecil jakims przyzadem
kolo nozdzy Refka. Mysalem, ze to wszytko ale on: hola nie nie tak szybko.
przeciez renifer ma dwa wydechy – przedni i tylny. I ten tylnym wydech jest
dwojakiego rodzaju – gazowy i staly. Obowiazkowo trzeba sprawdzic
obydwa. Referent
zapomnial, ze moze byc tez trzeci rodzaj – polplynny. Pobral te swoje
probki (wszystkie trzy) ale potem wygladal nieciekawie. Ha! Wiem jak
powala pierd renifera, a co dopiero polplynne – westchnal Elfik. Szczerze
to czucilem go swierzym powietrzem z bieguna – tak go wzielo.

W koncu mialem juz wszystkie kwity – tak mi sie przynajmniej wydawalo. Bo
zaraz tez okazalo sie, ze sanie to jedno ale zaloga – czyli ja sam – to
drugie. I to drugie aby pracowac na morzu tez potrzebuje specjalnych
certyfikatow, licenci i zaswiadczen. Przedlozylem moj wyciag latania
potwierdzajacy 300 lat praktyki w swiatecznej dystrybucji.

Na tej podstawie wystawili mi exemption pod warunkiem, ze plozami nie
dotkne wody. Ale i tak bedziesz musial postawic nogi na pokladzie statku –
aby to zrobic musisz miec przynajmniej podstawowe kursy STCW. Na biegunie
tego nie zrobisz bo za male zainteresowani. Bedzie wiec transformacja do
swiata ludzi. Polecamy Gdynie Stosunkowo blisko i w tamtejszych osrodkach
do sprawy podchodza elastycznie i rozsadnie. To wyslali cie do swiata
ludzi? – zdziwil sie Elfik A jakze! Powiem ci, ze nawet jest fainie. Same
kursy to jak mowil inni uczestnicy "Strata czasu". Na kazdym najwazniejsza
byla wizyta w kasie. Na paru trudno bylo pojac o czym oni do mnie
rozmawial. Ale dwa byly nawet calkiem , calkiem. Na jednym pobawilem sie
gasnica. To jakby pojemnik ze skoncetrowanym sniegim. A potem posikalem
sobie sikawka. Tam jest tak cieplo, ze z sikawki sika woda!

Trudno uwierzyc! Wiem ale tak bylo. Drugie co mi sie podobalo to bylo na
basenie. Kazali zalozyc takie czerwono-pomaranczowe wdzianko – calkiem
podobne do naszego stroju sluzbowego. instruktor powiedzial, ze te ubrania
sa calkowicie wodoszczelne i nawet w lodowatej wodzie sie nie zmarznie! Bylem
troche sceptyczny bo to moje mialo nogawki obciete gdzies kolo kolan. Od
tego instuktora uslyszalem zebym sie nie czepial bo to sa egzemplarze
treningowe a na statkach dostaniemy normalne.

Kicha zrobila sie na sam koniec bo troszeczke sie zasiedzialem u tych
ludziow. Jak w koncu ponownie dotarlem do Urzedu Morskiego – zastalem go
calkiem pustym – wszyscy rozpoczeli juz przerwe swiateczna! Myslalem, ze
starcilem sezon ale na koncu pustego korytarz dostrzeglem sprzataczke co
jechala mopem podloge.

– A czego tu szuka? – zapytala – nikogo juz nie ma. Zamkniete! chcialem
tylko zalatwic zaokretowanie na moje sanie. O tu mam wszystkie potrzebne
dokumenty – wskazalem na pekajacy w szwach zmniejszacz uniwersalny. Musialem
wygladac dosc zalosnie i moze dlatego wzbudzilem litosc. A pokaze co tam
ma. Pchniety nadzieja rzucilem sie odpakowywac zmniejszacz. Da se z ta
makulatura spokoj! Pokaze zlecenie. Rzucila okiem na swistek z ktorym kilka
miesiecy temu pierwszy raz odwiedzilem Urzad Morski. No jak zawsze! Po
kiego zawraca dupe i zabiera urzedowy czas? Przeciez na twojm zleceniu
jest parafka
Szefa wszystkich Szefow. A to znaczy, ze jest nad toba laska boska a to
zastepuje wszystko inne. I niczego innego juz nie potrzebuje! Nada!
Kapuje! Kapowalem
choc czulem sie tak jakby mnie ktos siekiera w lepetyne strzelil.

A gdzie ta laska byla gdy przez miesiace – niepotrzebnie jak sie okazuje –
latalem zalatwiajac te smieci – wskazalem na zmiejszacz. Tego to ja juz
nie wiem – powiedziala sprzataczka wrzucajac zmniejszacz do kubla – widocznie
masz pokrycie tylko na morze a lad juz nie. W ostatniej chwili pobralem
worek i w koncu moglem skierowac Refka na morze.

Mojm pierwszym celem okazal sie byc taki normalny statek – troche
pordzewialy, troche brudny. Chcialem wejsc tradycyjnie przez komin ale
jechalo z niego siara jak z piekal. W jednym z okien zauwarzylem swiatlka –
widac tam musi byc choinka. Wchodze a tam siedzi ze trzydziestu chlopa.
papatrzeli my na siebie i juz mialem zaczac wyuczonagadke zastepujaca
prezenty gdy podszedl do mnie chyba najwazniejszy z nich, poklepal po
plecach I powiada Te Mikolaj! daj se spokoj z tymi pierdolami. Dobrze
wiemy, ze nic dla nas nie masz. I spoko – sami zadbalismy o prezenciki dla
siebie. Zziebniety jestes. Siadaj, nalejemi ci czegos na rozgrzewke.
Pogadamy.

Nalali mi szklaneczke czegos tak smacznego, ze jeszcze teraz slina mi leci.
Natychmiast poczulem sie jak w domu miedzy najlepszymi kumplami. O czyms
rozmawiali tyle ze nie bardzo rozumialem o czym. A po trzeciej szybkiej
szklaneczce to nie rozumialem juz niczego. Kiedy ocknolem sie rano –
lezalem na kanapce okryty mojm plaszczem z workiem pod glowa.

– A to ci historia . Znaczy zawaliles misje? Niby tak – chociaz
potwierdznie delegacji juz mialem. Troche mi sie glupio zrobilo na widok
Renifera czekajacegona mnie caly czas na pokladzie. Zwierzak wystekal:
jestes spity, wiec nie waz mi sie dotykac lejcy. I co dostalej nagane? No
wlasnie, ze nie. Nalezala mi sie zjebka. a tu nic Wlasnie wracam z komisji
wstepnego planowania przydzialow na przyszly rok. Mieli moje sprawozdanie
ale odnioslem wrazenie iz wcale ich to nie dziwilo. Przewodniczacy zadal mi
tylko jedno pytanie: czy pamietam o czym rozmawiali marynarze? Zgodnie z
prawda powiedzialem, ze wogule niewiele z tego wieczora zapamietalem.

Pokiwali glowami i uslyszalem jak szepcza miedzy soba: nic nie pamieta, nie
bedzie za wiele oczekiwal – nadaj sie. no i dostalem wstepne skierowanie na
przyszly rok do dystrybucji w PMMR. NIe wiem o co chodzi a ja juz mam dosc
nowosci wiec chyba poprosze o zmiane. Mikus! Mikolajku! – ozywil sie nagle
Elf po pierwsze pod zadnym pozorem nie rezygnuj z tego przydzialu. uwierz
mi – nie bedziesz zalowal. po drugie bedziesz mial duzo do obrobienia a
tylko jedna noc wiec prosze cie po starej znajomos zalatw mi przydzial na
twoje sanki! Pomoge! po trzecie PMMR znaczy Portowe Marynarskie Miejsce
Rozrywki.

OK. Ale nie kaza mi znowy zalatwiac ton papierow? E nie! co najwyzej po
wszystkim skieruja cie na badania WR.

Ze Swiata:

Szczepionki wyprodukowane przez Pfizera-BioNTech, przeznaczone dla krajow
UE opuscily w srode zaklady Pfizera w belgijskiej miejscowosci Puurs.
Pojazdom transportujacym szczepionki towarzyszyla obstawa policji –
poinformowala agencja AFP. Przynajmniej jedno z aut dostawczych mialo
polskie tablice rejestracyjne.

Wedlug agencji szczepionki przewoza trzy samochody dostawcze-chlodnie,
ktorym towarzyszy silna eskorta policji. Do samochodow nie dopuszczono
dziennikarzy. Pierwsze dostawy szczepionki opuscily juz zaklady w Puurs na
poczatku grudnia z przeznaczeniem dla Wielkiej Brytanii, po tym jak wladze
brytyjskie wydaly zgode na jej stosowanie. Przedstawiciele Pfizera odmowili
ujawnienia, do jakich krajow trafi pierwsza dostawa. Wedlug AFP jedna z
furgonetek miala polskie tablice rejestracyjne. Zdjecie samochodu z polska
rejestracja, pochodzaca z Piaseczna, udostepnila agencja Reuters.

Komisja Europejska wydala zgode na dystrybucje w krajach UE szczepionki
Pfizera-BioNTech. Kilka godzin wczesniej "Zielone swiatlo" dla tej
szczepionki dala Europejska Agencja Lekow (EMA). Pierwsze szczepienia maja
rozpoczac sie miedzy 27 i 29 grudnia jednoczesnie we wszystkich krajach UE.
Akcja szczepien ma ruszyc na pelna skale w styczniu i ma trwac przez caly
rok 2021.

Niepobity jak do tej pory rekord predkosci pod woda i tytanowy kadlub to
niezaprzeczalne atuty mysliwskiego okretu podwodnego klasy Anczar. Mimo
tego, ze jednostka ta pomyslnie przeszla serie testow, nigdy nie weszla do
produkcji i pozostala jedyna w swoim rodzaju.

*Druga generacja radzieckich atomowych okretow podwodnych miala zwalczac
lotniskowce – musialy byc bardzo szybkie pod woda* . *W wyniku prac dwoch
biur projektowych powstal okret, do ktorego budowy wykorzystano bardzo
trudny w obrobce tytan**.* J*ednostka ta do dzis dzierzy rekord predkosci
osiagnietej w zanurzeniu*

18 grudnia 1970 roku. Radziecki okret podwodny – projekt 661 *Anchar*
(kotwica) przyspiesza pod woda do prawie 45 wezlow. Przed tym manewrem,
odbywajacym sie na glebokosci 100 m zaloga wylacza awaryjne zabezpieczenie
turbin, aby mogly pracowac w nawet ekstremalnych warunkach. Zaden okret
podwodny nie moze sie z nim mierzyc pod wzgledem predkosci, ale juz przy 35
wezlach maszynownia tego olbrzyma generuje halas az 100 dB – to jakby non
stop przebywac w poblizu syreny alarmowej. Ciagle przebywanie w takich
warunkach jest niemozliwe. Okret z tego powodu traci takze calkowicie
zdolnosc niepostrzezonego skradania sie do pozycji wroga, a stworzono go
jako lowce lotniskowcow. To sie jednak teraz zupelnie nie liczy –
najwazniejsza jest predkosc. Od przeciazenia kadlub zostaje miejscami
doslownie zmiazdzony, a cisnienie wody wyrywa wlazy w kiosku K-162, ale
pada niepobity do dzis rekord – 44,7 wezla, czyli 82,7 km/h uzyskane pod
woda.

Okres zimnej wojny – stanu nieustannego napiecia pomiedzy blokiem wschodnim
a panstwami zachodnimi – byl czasem w zasadzie nieustannego wyscigu
zbrojen. Obie strony ogromna wage przywiazywaly do przewagi na morzu, a
szczegolnie do okretow podwodnych o napedzie atomowym, ktorych
niezaprzeczalnymi zaletami, jako jednostek bojowych byl w zasadzie
nieograniczony zasieg i mozliwosc ekstremalnie dlugiego przebywania w
zanurzeniu – ograniczonego wylacznie przez ilosc zaopatrzenia, jakie
zgromadzono na pokladzie oraz wytrzymaloscia psychiczna zalogi. Cechy te
czynily z nich wrecz idealna platforme do przenoszenia bron jadrowej –
jednostka taka mogla w teorii np. podplynac niezauwazona do wybrzeza
"wrogiego" kraju, odpalic pociski z glowicami atomowymi i zniknac w
glebinach lub posluzyc za plywajaca platforme do wystrzelenia pociskow
miedzykontynentalnych, pozostajac niezauwazona pod woda. W przypadku
radzieckich okretow podwodnych jednym z najwazniejszych zadan bylo rowniez
zwalczanie amerykanskich i brytyjskich lotniskowcow. W zwiazku z tym
ogromna wage przykladano do jak najwyzszej predkosci osiaganej pod woda.

Pierwszy radziecki okret podwodny z napedem atomowym wyplynal w morze w
1958 roku, ale juz wtedy wladze ZSRR okreslily wymagania dotyczace kolejnej
generacji tych jednostek. Najwyrazniej pierwsza generacja juz w momencie
wejscia do sluzby mocno odstawala od wymogow owczesnego pola walki, bo
kolejna miala byc dwa razy szybsza, moc zanurzac sie na poltora raza
wieksza glebokosc, miec na pokladzie takze maly reaktor jadrowy oraz
niewielka turbine. Wymagania obejmowaly takze wyposazenie nowych jednostek
w system rakietowy o duzym zasiegu, mogacy wystrzeliwac pociski z
zanurzenia, zwiekszenie ochrony przed minami, torpedami i pociskami
rakietowymi, zmniejszenie wypornosci oraz mozliwosc sterowania za pomoca w
pelni zautomatyzowanych systemow. Kluczowa byla takze mozliwosc uzycia
systemow bojowych przy pelnej predkosci. Nowa generacja radzieckich
atomowych okretow podwodnych miala takze zapewniac zalodze lepsze niz
wczesniej warunki bytowania, a do jej konstrukcji miano uzyc nowych
materialow.

Budowe konstrukcji, ktore mialy sprostac tym bardzo ambitnym, jak na tamte
czasy zalozeniom powierzono dwom biurom konstrukcyjnym. W wyniku prac biur
w Leningradzie oraz w Gorkim powstaly projekt 661 o nazwie kodowej NATO
"Papa", oraz projekt 705 – kodowa nazwa NATO "Alfa". Konstruktorom
zabroniono wzorowanie sie na jakichkolwiek istniejacych wczesniej
rozwiazaniach – oba projekty mialy powstac od czystej kartki.

Najwiekszym problemem, z ktorym oba biura musialy sie zmierzyc, byl dobor
materialow do budowy nowych okretow. Pod uwage brano aluminium, stal badz
tytan. Ostatecznie zdecydowano sie na ostatni z materialow, ze wzgledu na
jego niezaprzeczalne zalety w takich konstrukcjach. Tytan jest lekki,
niezwykle wytrzymaly, ma niewielka podatnosc na korozje, a dodatkowo jest
niemagnetyczny, co juz z zalozenia wypelnialo wymog zwiekszenia ochrony
przed minami z zapalnikami magnetycznymi. Zastosowanie wlasnie tytanu
pozwolilo takze na obnizenie masy, wydluzenie zycia calej konstrukcji oraz
osiagniecie wiekszych glebokosci.

Ze Sportu:

Manchester United pokonal na wyjezdzie 2:0 Everton w cwiercfinale Pucharu
Ligi Angielskiej (Carabao Cup). W meczu, w ktorym pierwsza polowa byla
niezwykle ciekawa, a druga polowa mogla zanudzic, golem zza pola karnego
blysnal Edinson Cavani.

Manchester United liczyl w srode na powtorke z poprzednich spotkan EFL Cup.
Czerwone Diably wczesniej dwukrotnie wygraly 3:0. Ale z Evertonem moglo nie
byc juz tak latwo. Ekipa Carlo Ancelottiego wyszla na mecz w najsilniejszym
mozliwym zestawieniu i miala ochote zrewanzowac sie za ligowa porazke z
United.

Druzyna Ole Gunnara Solskjaera atakowala od pierwszego gwizdka, brakowalo
jej jednak wykonczenia. Choc Robin Olsen, bramkarz Evertonu, byl stale
zagrozony, to wychodzil obronna reka po strzalach Bruno Fernandesa,
Edinsona Cavaniego, Masona Greenwooda i Paula Pogby. Gospodarze pierwsze
celne uderzenie oddali dopiero w 35. minucie za sprawa Dominika
Calverta-Lewina. Dwie minuty jeszcze blizej gola byl Gylfi Sigurdsson, ale
jego probe z rzutu wolnego swietnie sparowal Dean Henderson. Pod drugim
polem karnym, po strzale Fernandesa, kolejna dobra interwencje zanotowal
Olsen i pierwsza polowa zakonczyla sie bez bramek. W drugiej czesci Everton
stracil jednego ze swoich kluczowych graczy. Z powodu kontuzji w 56.
minucie z murawy zszedl Richarlison. Sama gra znacznie sie zaostrzyla i
zmienila swoje oblicze, bo obie druzyny zaczely grac chaotycznie. Co za tym
idzie, poza pojedynczymi przeblyskami, nie dzialo sie nic ciekawego.
Wlasnie takim przeblyskiem w 88. minucie popisal sie Cavani. Urugwajczyk
kasliwie uderzyl zza pola karnego i pokonal Olsena. Everton ruszyl do
przodu i zapomnial o defensywie. W ostatniej akcji wynik meczu ustalil
Martial.

Skoczkowie:

My musielismy jechac dalej, ale Adam siedzial na krawezniku i poplakiwal –
wspomina po latach w rozmowie z Kamilem Wolnickim w dodatku "Przegladu
Sportowego" "PS Historia" trener Malysza Apoloniusz Tajner. Nasz skoczek
przez lek na przeziebienie mogl przekreslic cala swoja kariere.

· Kariera Adama Malysza byla dluga, piekna i obfitujaca w ogromne sukcesy.
Skoczek z Wisly to czterokrotny mistrz swiata i ma na koncie szereg
wyroznien

· Trener Apoloniusz Tajner, ktory prowadzil zawodnika na poczatku tzw.
malyszomanii wspomina niezwykle ciekawe momenty kariery Malysza

· Przywoluje historie, ktora mogla wywrzec ogromny wplyw na cala kariere
skoczka. – Adam byl zdruzgotany, wrocili i sie poplakal – wraca pamiecia do
wydarzen z Innsbrucku sprzed 20 lat

Wejscie w nowy okres w historii zawsze wiaze sie z duzym napieciem
emocjonalnym w spoleczenstwie. Podobnie bylo 20 lat temu, gdy nastepowalo
przejscie do XXI wieku. W Polsce ludzie szczegolnie wspominaja ten okres ze
wzgledu na pierwsze wielkie sukcesy niebywale utalentowanego skoczka z
Wisly – Adama Malysza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *