Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 24 czerwca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 171(6144) 24 czerwca 2021r.

– Papiezowi bog nakazal pic wino ale zabronil miec zone i uprawiac seks.
-Aajatollahowi wrecz odwrotnie: zakazal pic wino ale moze miec nawet 4 zony.
Moze maja zla lacznosc z bogiem ?
Gdyby to polaczyc, to:
ZONA.WINO.SEKS.
(-) Lech R. Lyczywek

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.7878 PLN Euro: 4.5202 PLN Frank szw.: 4.1231 PLN Funt:
5.2915 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.72 PLN Euro: 4.45 PLN Funt: 5.21
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN Euro: 4.42 PLN
Funt: 5.25 PLN

Pogoda w kraju
Czwartek w czesci kraju pod znakiem burz, ktorym towarzyszyc beda opady
deszczu i silne porywy wiatru. Na termometrach zobaczymy maksymalnie 33
stopnie Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
NOWE BUTY KROLA
(Uwspolczesniona wersja basni Andersena)
W pewnym krolestwie, gdzies na wschodzie,
Za siodma gora, siodma rzeka,
Zyl krol. Poddanym wmawial co dzien,
Ze raj tuz, tuz, jest niedaleko.

Uwierzyl w to, ze jest cesarzem,
I ze nikogo to nie zdziwi,
Gdy urzadzajac kraj swych marzen,
Wszystkich na sile uszczesliwi.

Niestety byl niskiego wzrostu,
Mial przerosniete za to ego.
Wszystko co robil, tak po prostu,
Bylo, wybaczcie, do niczego.

Mowili ludzie doswiadczeni,
Ze sie wlasnego cienia boi,
Stary kawaler, schizofrenik,
Tchorz, za to msciwy paranoik.

Sam zbawca nazwal sie narodu,
Silne w zakonie mial zaplecze.
Zamiast z postepem isc do przodu,
Przywracal w kraju Sredniowiecze.

Za przyklad stawial Erdogana,
Garsciami czerpal z dziel Lenina,
Wzor z Kim Dzong Una i Orbana
Styl Lukaszenki i Putina.

Wszystkim narzucal swoja wole,
Chcac rzadzic krajem twarda reka,
I choc juz starym byl ramolem,
Suweren ulegl jego wdziekom.

Wiekszosc oszukal, czesc przekupil,
Przekonal do swych chorych wizji,
Suweren byl na tyle glupi,
Ze w klamstwa wierzyc chcial Kurwizji.

A krol nie tracil ani chwili,
Zeby narodu byc bozyszczem.
– Albo bedziecie mnie wielbili,
Albo wam – mawial – wszystko zniszcze.

Szybko otoczyl sie glupcami,
Zwlaszcza gdy ktos byl zwyklym zerem,
I dzielil radosc z pochlebcami,
Choc ich zachwyty sa nieszczere.

Wkrotce niejeden mial pokuse,
Zeby sie zdobyc na wysilek,
I wygrac casting Badz lizusem!
Zeby krolowi lizac tylek.

Niejeden kretyn przed nim kleczal,
Lub sie przynajmniej klanial nisko,
Bo kazdy wiele mu zawdzieczal:
Kase, posade, stanowisko.

Krol ich kupowal dosyc tanio,
To awansowal zbyt wysoko,
Sprzyjal mafijnym powiazaniom,
Roznym ukladom, lewym skokom.

Za to mogl liczyc, bez watpienia,
Ze mu wielbiciel przyzna racje,
I stad po krola wystapieniach,
Nie milkla klaka i owacje.

Latwo lykano kazda bzdure,
Choc krol czasami plotl od rzeczy,
I powtarzano zgodnym chorem,
Bo bredniom nie smial nikt zaprzeczyc.

Kazdy chcial dodac mu powagi
Choc taki z niego safandula,
Nikt nie smial zwrocic mu uwagi
Chociaz niejeden smial sie w kulak.

Nikt nie zapobiegl wpadkom w pore,
Chociaz opinie ma dziwadla,
Raz niezapiety mial rozporek,
Raz rozwiazane sznurowadla.

Dzis krol zaliczyl wpadke nowa.
I co powiecie? Znow poruta.
Chcial poprzec partie kanapowa,
Ale wystapil w roznych butach.

Wyznawcy widza w tym geniusza
I chwala nowe buty krola.
Choc nikt do tego ich nie zmusza,
Taka lojalnosc mnie rozczula.

Mowia: najnowszy to krzyk mody,
Symbolem jest nowego ladu.
Zamiast powiedziec: Nie ma zgody!
Dosc mamy wstydu! Spieprzaj dziadu!

Lecz w koncu ktos podpuscil malca,
(Ale przysiegam, ze to nie ja!),
By uzyl srodkowego palca,
Wolajac: To nie krol! To fleja!
Wojciech DABROWSKI

Polityka zmienia nam jezyk
RANNY ZAJAC
Teraz na tirowki mowi sie „skrzynki Dworczyka”, bo sa tak samo dostepne.
Okazuje sie, ze nie tylko skrzynka ministra Dworczyka jest dziurawa jak
tarcza po cwiczeniach strzeleckich, ale takze skrzynki calej masy
politykow, od ministrow po radnych i od poslow po waznych urzednikow.
Dokonano ponad czterech tysiecy wlaman na konta polskiej elity politycznej
i teraz mozemy spodziewac sie festiwalu atrakcji w postaci ujawniania
pikantnej, prywatnej korespondencji czy kompromitujacych maili.
Dowiemy sie kto ceruje dziurawe kalesony Prezesowi i dlaczego Brudzinski, w
jakich damskich bamboszach chodzi po domu Ziobro, oraz po wizycie jakiego
polityka Banas zmienil nazwe swojego lupanaru, z hotelu „na godziny”, w
hotel „na minuty”. Bedziemy wbijac nos w artykuly, o tym jak to zalatwiano
robote rodzinie Sasina, corce Lesnika, kumpeli Przylebskiej czy sobowtorowi
Dudy, ktorym jest nikomu nieznany sprzedawca jaj z Krasnika.
Dla rownowagi wyciekna takze kompromitujace materialy na opozycje.
Przeczytamy wulgarny, pelen bykow ortograficznych mail Nitrasa do Budki,
czy korespondencje Tuska z Angela Merkel, w ktorej nazywa ja „odkryciem
towarzyskim sezonu ” i „Matka Polka”.
Jedynie Lech Walesa nie musi obawiac sie wycieku kompromitujacych zdjec czy
komentarzy, bo wszystkie sam odwaznie publikuje na swojej stronce.
Czemu to wszystko ma sluzyc? To oczywiste: zamieszaniu. I nie ma
znaczenia, czy beda to prawdziwe maile, czy podrobione. Wazne, ze wzbudza
niepokoj, bo o to rosyjskim sluzbom chodzi.
PiS juz kilka razy (chocby przy okazji afery podsluchowej z nagraniami w
restauracji „Sowa i Przyjaciele”) poszedl naiwnie, (lub swiadomie?)
udeptana przez rosyjskie sluzby sciezka, a teraz sam zostal wciagniety w
wir cyrkowej pulapki. Dokladnie opisuje to w swej ksiazce „Obcym alfabetem”
Grzegorz Rzeczkowski, ktory analizuje jak grano slynnymi podsluchami, by
zdobyc wladze. Pomogla tez katastrofa w Smolensku i stworzenie mitow o
zamachu. Rosjanie dolali oliwy do ognia nie oddajac Tupolewa.
Nie da sie pracowac w rzezni i byc wegetarianinem. Jak sie raz juz
ubabrales w syfie, to zostaniesz w nim do konca. Skoro Rosjanie potrafili
zamieszac i dezintegrowac przy okazji wyborow w USA, to z pewnoscia w
Polsce, ktora na skutek czystek i roszad, sama rozwalila swoje sluzby
specjalne, bylo to jeszcze latwiejsze.
Nie ciesza mnie wcale te kompromitujace nasza wladze materialy publikowane
przez rosyjskie portale. W XVIII wieku caryca Katarzyna zlotymi dukatami
utrzymywala w Polsce stronnictwo rosyjskie i zdrajcow. Dzis wystarcza osoby
chciwe wladzy, sliskie materialy i Internet, by mieszac w polskim kotle.
Rosjanie bawia sie Polska jak niedzwiedz rannym zajacem
Krzysztof SKIBA
(Nad. Tomasz Rosik)

Lisim tropem
AUGUST IV SLABOWITY
A tyle bylo smiechu z „ch”, d” i kamieni kupa”, ktore to slowa mialy
opisywac panstwo Platformy. Tymczasem mamy ciaglosc. Tylko kupa wieksza.
Dopiero za obecnej wladzy ten opis nabral realnego sensu. Oskarzenia
dotyczace wrogow PiS znowu znalazly potwierdzenie, ale w polityce partii
wladzy. Zarzuty wobec innych znowu staly sie ich wlasnymi grzechami.
Jaroslaw Kaczynski dokonal niemozliwego. Adwokat silnego panstwa, ktorym
sie jawil przez dziesieciolecia, okazuje sie tego panstwa grabarzem.
Nawalil nawet tam, gdzie – jak sie wydawalo – egzamin moze zdac, jesli nie
celujaco, to przynajmniej przyzwoicie. Witamy w krolestwie niemocy.
Zarzuty stawiane przez Kaczynskiego poprzednikom z Platformy byly albo
swiadomie wypowiadanymi monstrualnymi klamstwami, jak w przypadku
Smolenska, albo obrzydliwymi manipulacjami typu „Polska w runie”. Ale
akurat doprowadzenie do slabosci panstwa Kaczynski zarzucal Platformie
szczerze. Za jego rzadow doktryne slabego panstwa zastapila doktryna
wszechobecnego panstwa. Ale upragniona przez Kaczynskiego omnipotencja
panstwa okazala sie jego impotencja. Tyle lat deklarowana jurnosc nie
wytrzymala testu zycia. Nie wytrzymala takze dlatego, ze od poczatku
srednio realny byl projekt budowy anachronicznego panstwa w nowoczesnym
otoczeniu.
Panstwo to ja – zdawal sie mowic Kaczynski. Tyle ze czasy sie zmienily.
Byly wiec ludwikanskie zapedy, ale w wykonaniu Kaczynskiego. Zamiast
panstwa poteznego zbudowal panstwo bezradne. Bezradne jako narzedzie
rozwoju i postepu, bezradne jako gwarant bezpieczenstwa obywateli, bezradne
w ulatwianiu ludziom zycia. Z papierowa armia, nieistniejaca marynarka oraz
fikcyjnymi sluzbami. To panstwo jest niezdolne nawet do tego, by
zagwarantowac bezpieczenstwo sobie i zadbac o swoja pozycje na arenie
miedzynarodowej. Pozycje Polski najlepiej ilustruje osmieszajacy sie
nieustannie prezydent, biegajacy po korytarzach za prezydentem USA jak
polujaca na selfie z kims waznym nastolatka. Ilustracja statusu kraju jest
ultralakoniczny komunikat Bialego Domu po „rozmowie” Biden-Duda. Czytamy w
nim, ze panowie spotkali sie „na marginesie szczytu”, bo Polska generalnie
jest teraz „na marginesie”. Panstwo Kaczynskiego w realu sprawdza sie wiec
wylacznie w roli wielkiego redystrybutora dobr i prestizu oraz mistrza
przekupstwa.
Mamy dzis w Polsce swoiste czasy saskie, tyle ze na czele stoi August IV
Slabowity. Panstwo to jest w swoistym przykurczu, w stanie chronicznej
niemocy. Nawet etatyzm jest w nim zwyrodnialy, sprowadza sie wylacznie do
kwestii stanowisk dla swoich.
Po szesciu latach rzadow widac, co Kaczynski z tym panstwem zrobil.
Wyprowadzil je z glownego nurtu na absolutny margines wielkiej europejskiej
polityki. Panstwo PiS budzi zainteresowanie swiata wylacznie egzotyka swej
polityki i ekscentrycznoscia swego przywodcy. Jest traktowane jak rzadzone
przez socjopatow dziwadlo. Kaczynski chcial byc Adenauerem, ale pojawil sie
pewien problem – nie jest po prostu mezem stanu. Zamiast apoteozy panstwa
dostalismy wiec jego redukcje i nieustanny festiwal bezradnosci. Kto wie,
czy w podsumowaniu jego rzadow wlasnie to nie zostanie uznane za jego
kleske najwieksza. Kaczynskiemu nie wyszlo nawet tam, gdzie diagnoze mial
niekoniecznie bledna, a intencje moze nawet chwalebne. Tylko co z tego?
Podobno teoretyczne panstwo Platformy zastapil panstwem wszechwladnym wobec
obywateli i bezradnym w rozwiazywaniu problemow – „… i kamieni kupa”. A
przeciez niektorych kamieni wciaz jeszcze nie widzimy.
Tomasz LIS

MISIOWE MRUCZANKI
Szefuja nam z reguly idioci…
Znow wraca temat Czarnka. Nie chce mi sie juz o nim pisac, ale musze: robi
sie groznie. To, co on wygaduje – i zdaje sie, w co wierzy – to sa rzeczy
przerazajace. Gdyby tylko mogl – w tym kraju zaplonelyby stosy, na ktorych
obok ludzi o „nienormalnej” orientacji seksualnej i ateistow plonelyby
feministki, wegetarianie, Zydzi, Niemcy, Rosjanie” Czyli, ogolnie rzecz
biorac, komunisci i zlodzieje.
Dzisiejsze zachowanie tego faceta w Sejmie zapiera dech w piersiach. To
jest po prostu zwykle chuliganstwo. Jak pomysle, ze to jest doktor
habilitowany prawa, ktorego kariere zbudowal KUL, uczelnia kilkadziesiat
lat temu przez naiwna i nierozsadna czesc owczesnej opozycji uwazana za
rodzaj oazy intelektualnej, to wniosek jest tylko jeden; chyba o nim
Czarnek nie pomyslal. Ten wniosek brzmi: rozwiazac to w cholere, zanim nie
bedzie za pozno. Albo, lagodniej: zbojkotowac. Widac wyraznie, ze
studiowanie tam grozi powaznym wypaczeniem charakteru.
Nadejda – mam nadzieje – czasy, ze absolwenci tej uczelni beda sie tego
wstydzic i fakt ten ukrywac w CV.
Druga sprawa, ktora dzis mi podnosi cisnienie, to konflikt zwiazany z
„Gazeta Wyborcza”. Dzis wieczorem ma sie w tej sprawie odbyc spotkanie
on – line w Internecie. Obawiam sie, ze zarzad Agory idzie w tej sprawie w
zaparte. Gdyby bylo inaczej, juz by przeciez zabrali glos.
Jezeli stana na pozycji czysto formalnej i oswiadcza, ze interesuja ich
tylko zyski akcjonariuszy – zadadza ciezki cios polskiej demokracji.
Przychylam sie do opinii, ze redakcja GW w tej sytuacji powinna zrobic
wszystko, co mozliwe, zeby sie calkowicie usamodzielnic.
O ile pamietam, spolka powolana do wydawania Gazety powiekszala swoje
zasoby i poszerzala dzialalnosc nie z mysla o zysku paru pan i panow, ale z
mysla o zapewnieniu maksymalnie dobrych warunkow dzialania redakcji:
swietnego wyposazenia technicznego, najlepszych w Polsce plac dla setek
najlepszych w swojej specjalnosci pracownikow i tak dalej.
To, co widac dzis, to zaproszenie do stolika jakichs Obajtkow. Zeby paru
dziadersom zrobic lepiej.
A najgorsze jest to, ze zupelnie nie wiadomo, jak mozemy – my, czytelnicy –
temu zaradzic. Bo w swiecie polityki nie widze takiego ugrupowania, ktore
zrozumie, ze do sprawnej i efektywnej dzialalnosci konieczne jest przede
wszystkim utrzymywanie w mozliwie luksusowej kondycji zaprzyjaznionych –
czy nawet tylko: niewrogich – mediow. Mowiac krotko: szef partii moze
zarabiac 5000 miesiecznie, ale to jest tez pensja co najwyzej dla
sprzataczki w takiej gazecie.
Wiem, ze nigdy sie czegos takiego nie doczekam. Bo szefuja nam na swiecie z
reguly idioci.
Bogdan MIS

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– „Minister Czarnek probuje wprowadzac bardzo niebezpieczne rozwiazania,
ktore w zasadzie cofaja nas do lat 60. i 70.” – powiedzial Slawomir
Broniarz, prezes Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego. -„Mowie tutaj o nadzorze
pedagogicznym. Kurator otrzymuje tak niebagatelne narzedzie do
dyscyplinowania nauczycieli, dyrektorow, uczniow, rodzicow, samorzadow, ze
on de facto staje sie cenzura prewencyjna” – doprecyzowal. Broniaz
stwierdzil, ze minister Czarnek, zamiast przed wakacjami podziekowac
nauczycielom, rodzicom, uczniom za ten rok szkolny pelen wyrzeczen,
przyspiesza swoja ofensywe, ktora ma na celu „ksztaltowanie ucznia na swoj
obraz i podobienstwo”. „W ramach radosnej tworczosci udziela materialnego
wsparcia ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, bo postanowil dokonac duzej wolty,
jezeli chodzi o szkolenie nauczycieli etyki. Teraz beda moglu ich ksztalcic
uczelnie bardzo bliskie panu ministrowi, czyli chocby ta ojca Tadeusza
Rydzyka” – stwierdzil prezes ZNP. Broniarz odniosl sie rowniez do slow
malopolskiej kurator oswiaty Barbary Nowak, ktora uznala, ze wizyta
przedszkolakow i uczniow podstawowki na ogolnodostepnym spotkaniu
poswieconym konstytucji, to bylo wykorzystanie ich do celow politycznych.
„Jezeli dla pana Czarnka albo dla pani kurator dyskusja o konstytucji jest
lamaniem prawa, to w jakim kraju zyjemy. O jakim prawie mamy mowic
dzieciom, jesli nie o konstytucji. Nie bedziemy ich namawiac wylacznie do
lektury dziel Jana Pawla II. Konstytucja jest ustawa, ktora buduje nasza
tozsamosc narodowa i postrzeganie prawa” – przekonywal prezes ZNP.
——–
– Senacka Komisja Ustawodawcza przyjela projekt nowelizacji ustawy o
Polskim Bonie Turystycznym dla Seniora. Zaklada on 500+ do wypoczynku
emerytow i rencistow. Twarza i pomyslodawca projektu jest senator
niezalezny Krzysztof Kwiatkowski. Dotychczasowo Bon przyslugiwal, jak
wiekszosc programow Zjednoczonej Prawicy, tylko rodzinom z dziecmi.
Kwiatkowski skupia sie raczej na wsparciu polskich biur podrozy, hoteli,
gastronomii i obiektow kultury, zwlaszcza po sezonie. Seniorzy bowiem
czesto wybieraja wypoczynek w lagodniejszej porze roku, a sporo firm i
instytucji z koncem sierpnia zamiera. Dzieki bonowi w wielu miejscach w
Polsce udaloby sie wydluzyc sezon turystyczny. Tymbardziej, ze z 2 mln osob
zarejestrowanych dotychczasowo na Bon Turystyczny, zaledwie 500 tys go
wykorzystalo. Reszta nie znalazla pomyslu na zagospodarowanie turystycznego
500+.
——–
– Grzegorz Schetyna przyznal, ze jego zdaniem ewentualny powrot Donalda
Tuska do polskiej polityki jest „bardzo potrzebny”. „Potrzebny jest nowy
poczatek wspolpracy srodowisk opozycji demokratycznej, nowy punkt, od
ktorego bedziemy budowac razem” – argumentowal Schetyna. Jego zdaniem idea
powrotu Tuska do polityki bedzie rowniez sluzyla budowie pozycji Borysa
Budki na arenie politycznej. „Jezeli chce wrocic, to znaczy, ze ma pomysl,
jak to zrobic” – swkitowal Schetyna.
——–
– Abp Gadecki zaapelowal do poslow Parlamentu Europejskiego o glosowanie
przeciwko projektowi rezolicji na temat praw seksualnych i reprodukcyjnych
w UE (ktos ma jeszcze watpliwosci, czy Kosciol sie upolitycznil?). W jego
opinii „autorzy rezolucji przytaczaja w projekcie falszywe informacje np.
na temat ochrony zycia w Polsce, jak rowniez blednie przedstawiaja pojecie
praw reprodukcyjnych i seksualnych jako wiazace zobowiazanie miedzynarodowe
i element praw czlowieka”. Gadecki zaznaczyl rowniez, ze autorzy rezolucji
neguja prawo do wolnosci sumienia, ktore zawarte jest w art. 10.1 Karty
Praw Podstawowych UE. „Prawo do sprzeciwu zumienia, takze personelu
medycznego, wyraznie zagwarantowane jest w konstytucjach wielu panstw
czlonkowskich. Przyjecie rezolucji mozna by w zwiazku z tym uznac rowniez
za atak na konstytucje wielu panstw czlonkowskich” – argumentowal duchowny.
——–
– Poslowie PiS zlozyli do Trybunalu Konstytucyjnego Julii Przylebskiej
wniosek ws. uprawnien Trybunalu Sprawiedliwosci Unii Europejskiej.
Parlamentarzysci domagaja sie stwierdznia niekonstytucyjnosci przepisow
umozliwiajacych TSUE kontrole prawa krajowego i stosowanie srodkow
tymczasowych. Takie orzecznie byloby pierwszym krokiem do wystapienia z
Unii Europejskiej.
——–
– Tomasz Sekielski skrytykowal wypowiedz Andrzeja Dudy, ktory w jednym z
ostatnich wystapien wyrazil watpliwosci ws. skutecznosci szczepionek na
Covid-19. Podczas konferencji Blobsec w Bratyslawie prezydent snul
rozwazania o tym, czy wygaszanie pandemii w duzej mierze moze byc skutkiem
wiosenno-letnich warunkow pogodowych. Sekielski wspomnial, ze rzad robi
przeciez wszystko, by promowac szczepienia. „nawet jakas loteria ma byc
uruchomiona. I w tym momencie wjezdza on. Caly na bialo, prezydent Andrzej
Duda, ktory postanowil wystapic w jednym szeregu z antyszczepionkowcami.
Czekam, kiedy dolaczy tez do plaskoziemcow. Pan prezydent zazwyczaj nie ma
nic do powiedzenia” – stwierdzil Sekielski. Dziennikarz dodal, ze prezydent
Duda „niewiele ma do powiedzenia, bo niewiele od niego zalezy”. „Wiec sobie
prezydentuje, pilnuje zyrandola, ale czasami sie odezwie” – podkreslil.
„Niech sie pan juz zajmie wypoczynkiem (…) niech sie pan zajmie czyms, co
nie przyniesie szkody spoleczenstwu. Kolejne pana wypowiedzi nie pomagaja w
walce z pandemia, wiec niech juz sie pan nie odzywa” – skwitowal Sekielski.
——–
– Wierni, ktorzy chetnie siegali po Litanie do sw. Jozefa, musza nauczyc
sie jej nowej tresci. O zmianach w modlitwie zadecydowali w maju watykanscy
hierarchowie, a teraz akceptacji Konferencji Episkopatu Polski doczekala
sie nasza wersja jezykowa. Zmiany w modlitwie przypadaja akurat w Rok sw.
Jozefa, ustanowionego przez papieza Franciszka. Papieska decyzja miala
zwiazek ze 150. rocznica obwolania Opiekuna Jezusa Patronem Kosciola
powszechnego.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Euro 2020: Polska – Szwecja 2:3.
LEPSZY SWIAT JESZCZE NIE DLA NAS
Porazka 2:3 ze Szwedami to dla Polakow koniec Euro 2020. Nasza
reprezentacja zajela ostatnie miejsce w grupie.
Ten turniej byl porazka mysli i triumfem ducha. Nasza reprezentacja nie
zdazyla dojrzec do wymagan, jakie zaprojektowal jej Paulo Sousa, ale
pokazala tez, ze choc mozna ja latwo zranic, to nigdy nie da sie zlamac.
Bialo-Czerwoni we wszystkich trzech meczach odrabiali straty.
Spotkanie Polska – Szwecja bylo starciem druzyn z roznych biegunow
pilkarskiego swiata. Szwedzi pokazali sie jako zespol, ktory dopracowal
swoj pomyl na gre do perfekcji. Polacy dopiero aspiruja, zeby ten styl miec.
Sousa jest alchemikiem, dla ktorego praca z reprezentacja Polski ma byc
droga do profesury. Janne Andersson to pragmatyk, ktory tym profesorem juz
jest. Nieprzypadkowo przed meczem pisalismy, ze na drodze do awansu staje
nam zespol, ktorego najwieksza gwiazda jest trener.
Nasza reprezentacja tez ma lidera, jest nim Robert Lewandowski. Kapitan
uwijal sie jak w ukropie, a podczas spotkan z Hiszpanami i Szwedami nosil
wrecz druzyne na plecach, ale jego starania nie zrekompensowaly bledow
kolegow.
– To rozczarowujace, ze dalismy z siebie wszystko i to nie wystarczylo.
Szczescie nam nie sprzyjalo, ale zawsze trzeba mu umiec pomoc. Boli, ze
przeciwnik, ktory stworzyl sytuacji mniej niz my, strzelil wiecej goli –
mowi Lewandowski.
DRUZYNA PRZEKLETA
Obejrzelismy mecz skrojony pod kulture gry, jaka Sousa chce wdrukowac w
nawyki polskiego pilkarza. Po drugiej stronie boiska stanal bowiem rywal
brylujacy w futbolu reaktywnym: konsekwentny, cierpliwy, niemal perfekcyjny
w przyjmowaniu rywala pod wlasna bramka.
Szwedzi mieli oddac Polakom pilke, ale poczatek meczu wymknal sie wszelkim
scenariuszom. Bartosz Bereszynski przegral pojedynek glowkowy, Kamil Glik
wykonal nieudany wslizg, a Kamil Jozwiak nie trafil w pilke, dzieki czemu
Emil Forsberg znalazl sie sam przed Wojciechem Szczesnym i dal Szwecji
prowadzenie.
Polacy nie zdazyli wyjsc na boisko, a juz przegrywali. To bylo jedyne
uderzenie w kierunku naszej bramki, na jakie porwali sie w pierwszej
polowie rywale. Taki poczatek meczu moze wysadzic w powietrze nawet
najlepszy plan.

Stracony gol tak wstrzasnal zespolem, ze to rywale poczatkowo prowadzili
gre, a pressing Alexandra Isaka i Roberta Quaisona wywolywal poploch wsrod
polskich obroncow. Bylismy stlamszeni i przestraszeni. Zespol, ktory
zremisowal kilka dni wczesniej z Hiszpanami, zostal w szatni.
Potrzebowalismy kilkunastu minut, zeby sie otrzasnac. Powrot do
przytomnosci mogl przyniesc gola, ale ponownie przekonalismy sie, ze
relacja Sousy ze szczesciem ma status: „To skomplikowane”. Lewandowski
dopadl do pilki dosrodkowanej z rzutu roznego i po uderzeniu glowa trafil w
poprzeczke. Chwile pozniej, dobijajac wlasny strzal, obil ja ponownie, az
wreszcie pilka ugrzezla mu miedzy kolanami. Trudno o lepszy dowod, ze
reprezentacja Sousy to druzyna przekleta.
Polacy musieli sie dostac tam, gdzie ostatnio nie dociera prawie nikt,
czyli pod bramke skandynawskiego rywala. Szwedzi w tym roku stracili tylko
jednego gola, a trzy lata temu na mundialu – doszli tam nieoczekiwanie do
cwiercfinalu – ich bramke zdobyli tylko Niemcy i Anglicy.
W meczu z Polska swoje ofensywne zapedy ograniczyli do dlugich wybic. To
odebralo Polakom najgrozniejsza bron, czyli pressing. Nasz zespol po dwoch
kolejkach fazy grupowej byl ekipa, ktora wykonala najwiecej doskokow do
przeciwnika z pilka.
Sousa przed meczem z podziwem opowiadal o taktycznym bogactwie szwedzkiego
ataku, a takze chwalil spojna wspolprace formacji oraz skutecznosc w niskim
pressingu. Prawdopodobnie zadna europejska reprezentacja zepchnieta do
obrony nie czuje sie tak komfortowo jak Szwedzi.
Polacy przed przerwa umieli zamknac rywali w hokejowym zamku, ale ich
jedynym pomyslem na dostarczenie pilki w pole karne Olsena byly
dosrodkowania. Wiekszosc szybowala nad glowami zawodnikow, a akcji nie
zamykal nikt.
Nasi pilkarze na boisku cierpieli nie tylko ze wzgledu na warunki
zaproponowane przez Szwedow. Polakom przyszlo grac mecz o randze finalu w
warunkach ekstremalnych, bo imponujaca kopula Stadionu Kriestowskij okazala
sie sauna.
NA PLECACH KAPITANA
Fala upalow, ktorej nasi zawodnicy unikneli w Andaluzji, dopadla ich na
rosyjskiej ziemi. Dzien przed spotkaniem w Sankt Petersburgu temperatura
siegnela 33 stopni – tak cieplo nie bylo tu od 1998 roku. Moglismy sie
poczuc jak na mundialu w Katarze, tyle ze tam stadiony beda klimatyzowane.
Sousa podczas konferencji prasowej przyznawal, ze po meczu z Hiszpania nie
wszyscy zdazyli sie odpowiednio zregenerowac. Polacy faktycznie przed
srodowym meczem odpoczywali 30 godzin krocej niz Szwedzi, ktorzy swoje
spotkanie drugiej kolejki fazy grupowej rozegrali dzien wczesniej.
Dobrze, ze upal nie zatrzymal polskich kibicow. Tym razem Sankt Petersburg
w dniu meczu przypominal Sewille, gdzie fani obu zespolow tworzyli
rozspiewane skupiska w centrum miasta. Po dwoch minutach spotkania i
pierwszym golu bawili sie juz tylko Szwedzi.
Polacy budowali swoje akcje dlugo i cierpliwie, ale bramkarzowi Robinowi
Olsenowi najwiecej problemow sprawialy strzaly z dystansu. Testowali go
Piotr Zielinski oraz Grzegorz Krychowiak. Kiedy wydawalo sie, ze sprawy
zmierzaja we wlasciwym kierunku, rywale wyprowadzili cios.
Nieudane uderzenie Krychowiaka otworzylo kontre. Dejan Kulusevski pognal
skrzydlem i wycofal pilke do porzuconego przez naszych obroncow Forsberga,
ktory przymierzyl z chirurgiczna precyzja. Pilka po jego strzale wpadla tuz
przy slupku.
Wtedy objawil sie Lewandowski. Dopadl do pilki na skraju pola karnego i
strzelil tak, jak powinien to zrobic najlepszy napastnik swiata –
technicznie, pod poprzeczke, w dlugi rog. Kapitan niosl druzyne na plecach.
Pierwszy gol byl blyskiem geniuszu, a drugi – kiedy przyjal pilke
dosrodkowana przez Przemyslawa Frankowskiego i wyrownal – daniem smakowanym
na zimno.
Polacy koncza Euro 2020 niespelnieni. Druzyna uzbrojona w najlepszego
napastnika swiata zdobyla tylko punkt, a za kadencji Sousy pokonala jedynie
Andore, ale byloby niedobrze, gdyby Portugalczyk po srodowym meczu pozegnal
sie z posada. – Moj kontrakt konczy sie z wraz z eliminacjami mundialu.
Chcialbym, bysmy mogli razem dalej pracowac. W przyszlosci mozemy byc
silniejsi – mowi selekcjoner.
Mecz przeciwko Hiszpanom pokazal, ze proces, przez ktory chce przeprowadzic
druzyne narodowa, moze miec sens. Zmiana kulturowa wymaga jednak czasu, a
kolejne przestawienie zwrotnicy zamieni ostatnie polrocze w okres
zmarnowany.
Polacy w XXI wieku grali na siedmiu wielkich turniejach, ale z grupy wyszli
raz. Wygralismy tylko piec meczow. Problem naszej pilki jest glebszy niz
Portugalczyk, ktory opowiada o pilce z lepszego swiata i probuje nauczyc
nas marzyc.
Kamil KOLSUT

I co Pan na to, Panie Stefanku?
AMBICJA, TO ZA MALO
Trudno krytykowac reprezentacje Polski za wyniki na mistrzostwach Europy.
Robili, co mogli. Na wiecej ich nie stac. W slabej grupie bylismy po prostu
najslabsi.
Nie ma sie co pastwic. Nie odnioslem wrazenia, ze ktoremus zawodnikowi nie
chcialo sie grac, ktorys popelnil jakis kardynalny blad. Kazdemu zalezalo
na wyniku. I trenerowi, i zawodnikom, ktorych powolal. To dlaczego sie nie
udalo?
Przede wszystkim potwierdzilo sie to, o czym wiemy od dawna: problemem
reprezentacji Polski nie jest selekcjoner, tylko zawodnicy. Druzyna
prowadzona przez Paula Souse osiagnela tyle samo, co Leo Beenhakker w
Austrii – jeden punkt. Cztery lata pozniej Franciszek Smuda zdobyl dwa, a w
roku 2016 Adam Nawalka doprowadzil reprezentacje do osemki najlepszych.
Odpadla, nie przegrywajac meczu.
Kazdy z tych trenerow mial sporo czasu na przygotowania. Sousie dano tylko
piec miesiecy. To tyle co nic dla trenera, ktory nigdy nie byl
selekcjonerem jakiejkolwiek reprezentacji.
Pomysl Zbigniewa Bonka nie powiodl sie. Sousa nie wykrzesal z reprezentacji
niczego nowego. Nie wiedzial, jak ja zbudowac, na co kogo stac, kto z kim
najlepiej wspolpracuje. Probowal, chwalony za wprowadzanie mlodych, co
zawsze jest dobrze widziane. Juz z niego zrobiono odkrywce Kacpra
Kozlowskiego, ktory na razie wyroznil sie tylko mlodym wiekiem. Dal szanse
szesciu debiutantom. Moze to wszystko przyniosloby efekt, gdyby mial wiecej
czasu. Ale on wiedzial, ile go ma, powinien wiec wiedziec rowniez, ze musi
sie na cos zdecydowac, a nie wystawiac w kazdym meczu inne formacje, ze ma
przygotowac zespol na turniej, w ktorym rozegra co najmniej trzy mecze, i
ze wszystkie sa jednakowo wazne.
Ile jest warta Slowacja, udowodnil jej ostatni mecz z Hiszpania (0:5), a
obraz naszej druzyny zaciemnil remis z Hiszpania. Na plus pilkarzom nalezy
zapisac, ze sie jej nie przestraszyli i wywalczyli remis. Wydawalo sie, ze
kryzys zostal opanowany. Dobry i znajacy druzyne trener pewnie
wykorzystalby te sytuacje na korzysc druzyny.
Tymczasem spotkanie ze Szwecja rozpoczelo sie od wpadki. Kolejne minuty,
nonszalancja Szwedow i talent Roberta Lewandowskiego pozwolily nam odzyskac
wiare. Ale wtedy trener zaczal improwizowac ze skladem. No i wszyscy
kiepsko skonczyli.
Czy Paulo Sousa powinien zostac? Przede wszystkim na pol roku przed Euro
nie powinien zostac zwolniony Jerzy Brzeczek. Skoro Sousa juz jest, to
niech pracuje, zeby mial czas na znalezienie lepszych zawodnikow. Jesli
potrafi.
Stefan SZCZEPLEK
——————
Reksio informuje:
SRODA NA EURO
Grupa E
Szwecja-Polska 3-2
Slowacja-Hiszpania 0-5
1.Szwecja 3 mecze 7pkt 4-2
2.Hiszpania 3 mecze 5pkt 6-1
3.Slowacja 3 mecze 3pkt 2-7
4.Polska 3 mecze 1pkt 4-6
Awans do 1/8 Szwecja i Hiszpania

Grupa F
Niemcy-Wegry 2-2
Portugalia-Francja 2-2
1.Portugalia 3 mecze 5pkt 4-3
2.Niemcy 3 mecze 4pkt 6-5
3.Portugalia 3 mecze 4pkt 7-6
4.Wegry 3 mecze 2pkt 3-6
Awans do 1/8 Francja i Niemcy

Z 3 miejsc awansowaly: Portugalia, Czechy, Szwajcaria i Ukraina.
Pary 1/8 Euro 2020 wygladaja nastepujaco:
Belgia-Portugalia
Wlochy-Austria
Francja-Szwajcaria
Chorwacja-Hiszpania
Szwecja-Ukraina
Anglia-Niemcy
Holandia-Czechy
Walia-Dania
——————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *