Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 23 lipca 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 191 (5451) 23 lipca 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
41.162 ZAKAZONYCH, 1.642 ZMARLYCH, 31.139 WYLECZONYCH
——————————————————————————————-

Nie dajcie sie Panstwo zwiesc.
Mowia Panstwu o potworze gender, o seksualizowaniu dzieci przez organizacje
pozarzadowe, o hordach imigrantow niszczacych nasza kulture. Na nasze
bezpieczenstwo czyhaja Bruksela, Berlin i Moskwa. I rozne inne tajemnicze
sily.
Tymczasem prawdziwe niebezpieczenstwo czai sie dla Panstwa za rogiem.
Kazdego dnia. I od lat zadnemu rzadowi nie chce sie nic z tym zrobic.
Prawie osiem osob ginie na drogach kazdego dnia. W przeliczeniu na milion
mieszkancow, to jeden z najgorszych wynikow w UE. Jeszcze gorzej wypadamy,
jesli przeliczymy liczbe ofiar smiertelnych na miliard przejechanych
kilometrow. Tutaj jestesmy na ostatnim miejscu ze wskaznikiem 14,6 przy
unijnej sredniej 5,8. Przez wiele lat statystyki byly tragiczne, choc sie
polepszaly i liczba ofiar spadala. Od 2015 roku mniej wiecej stoi w miejscu
i ustabilizowala sie na blisko trzech tysiacach ofiar smiertelnych.
O tym, ze rzad Mateusza Morawieckiego rusza walczyc z piratami drogowymi
media dowiedzialy sie, ze w kwietniu do kilku ministerstw trafil projekt
zmiany taryfikatora mandatow. Od tamtej pory cisza. A na obecnym
posiedzeniu Sejmu owszem, beda procedowane zmiany w prawie drogowym, ale
maja dotyczyc administracyjnych kwestii, bez zwiazku z wypadkami.
Tymczasem nie ma co sie ludzic. Maksymalny mandat (500 zl) w 1997 roku byl
wyzszy niz owczesna placa minimalna (450 zl) i stanowil 57 proc. sredniego
wynagrodzenia, obecnie jest to odpowiednio 19 proc. najnizszego
wynagrodzenia i 9 proc. sredniego. 500 zl to nie jest dla wielu Polakow
mala kwota. Ale gdyby tylko dopasowac mandaty do placy minimalnej, to
maksymalny powinien wynosic blisko 2,5 tys. zl. Rzad zapowiedzial nawet
wyzsze kary, do 5 tys. zl. Ale nie slychac na razie nic wiecej o
konkretach. Podobnie jak utknely gdzies w czelusciach politycznych
gabinetow przepisy o bezwzglednym pierwszenstwie pieszych.
Czy naprawde musi sie zdarzyc kolejny spektakularny wypadek, zeby na serio
wrocic do tego tematu? -pyta Piotr Kozanecki w Biuletynie ONETU
——————–
I oczywiscie ma racje, ale tez-„walajet duraka”- udaje glupiego, jak
mawiaja Rosjanie.Moge zapewnic Kozaneckiego, ze rzad w tej sprawie bedzie
podwyzke mandatow drogowych odwlekal w nieskonczonosc. Z jednej tylko
przyczyny: nie przysparza to wladzy popularnosci u Suwerena, a nawet wrecz
przeciwnie- Wasz:
Gargamel Przekonany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8534 PLN Euro: 4.4401 PLN Frank szw.: 4.1248 PLN Funt:
4.8771 PLN
Gielda 22.07.2020 r. godz. 17.00 WiG 52146 (-0.74%) WiG30 2113 (-0.85%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.35 PLN Funt: 4.77 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.32 PLN Funt:
4.79 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie zmienne. W polnocnej czesci – mozliwe, ze az do Mazowsza –
miejscami slaby, przelotny deszcz. Na termometrach w najcieplejszym
momencie dnia od 19 stopni Celsjusza na Podlasiu do 24 stopni na Podkarpaciu

O-k-R-u-C-h-Y
——————
KIEDY TO WRESZCIE”?
Sasiad, wpadajac niespodziewanie,
Zwlaszcza gdy sobie ciut golnie,
Zawsze zadaje mi to pytanie:
Kiedy to wreszcie”? Tra la la la la.
Co dzien sie zmiany wprowadza nowe,
Czyniac to dosc nieudolnie.
Sasiad sie ciagle lapie za glowe:
Przeciez to zaraz” tra la la la la.
Ja mu tlumacze, ze taka wladze
Wybralismy dobrowolnie,
A on mi na to: Nic nie poradze,
Ale to wkrotce” tra la la la la.
Tak jak przed laty, proces odnowy
Musi sie zaczac oddolnie.
Narod po rozum pojdzie do glowy,
I w koncu wszystko” tra la la la la.
Z tego powodu logiczny wniosek
Nasuwa sie mimowolnie:
Gdy prawda dotrze do miast i wiosek,
Wtedy to z hukiem” tra la la la la.
Kola historii, jak ucza dzieje,
Tocza sie szybciej lub wolniej,
Lecz kazdy rezim, mam te nadzieje,
Wczesniej czy pozniej” tra la la la la.
Wybaczcie, prosze, ze poemacik
Zakoncze nieco frywolnie,
Ale pocieszyc pragne wspolbraci,
Ze to niebawem” tra la la la la.
——————-
Wojciech DABROWSKI

Holdys w �sNewsweeku”
D Z I S J E S T C Z A S R O Z M O W Y
Dzis jest czas rozmowy. Takze tam, gdzie dociera wylacznie klamstwo PiS –
na Podkarpaciu, Lubelszczyznie, wszedzie W internecie pieni sie teraz zadza
bojkotowania Podkarpacia za stuprocentowe poparcie Dudy w wyborach. Za
oddanie w ten sposob Polski niszczycielom. Czytam to i truchleje.
Wyobraz sobie, ze pewnego dnia inni ludzie obejmuja wladze. Nasi. Ze jest
nowy prezydent, nasz. Nowy Sejm, tez nasz. Ze tamto wszystko gasnie powoli
w niepamieci, niczym powidoki.
I ta nowa nasza wladza podejmuje dzialania kopiujace, takie same jak te,
ktore podejmowala poprzednia, ktora znienawidzilismy. Obywatele zaczynaja
odtwarzac to, co przez ostatnie lata widzieli i czego doswiadczyli:
okazywac pogarde, na ulicy pokazywac pokonanym „zygu-zygu”, pluc im pod
nogi. Tak jak ktoregos dnia pewien ubrany w dres osilek splunal bliskiej mi
osobie, okraszajac to slowami „pierdolony lewaku!” – tak teraz my plujemy,
syczac „ty jebany pisowcu!”. I zaczynamy wypowiadac te same slowa, ktoresmy
w ostatnim czasie slyszeli, tylko w druga strone. Patrzac na bezzebnego
mieszkanca podlubelskiej wsi, pokazac go palcem i nie baczac na filmowanie
smartfonem, warknac z piana na ustach: „Takich powinno sie na Majdanek,
piece czekaja, wlaczyc i spalic ich wszystkich co do jednego”. Tak jak on
mowil o ludziach LGBT.
Wyobraz sobie, ze wtedy zostaje uchwalona ustawa o delegalizacji Prawa i
Sprawiedliwosci. Ze czlonkowie tej partii zostaja uznani za czlonkow
zorganizowanej grupy przestepczej, a nowe prawo nakazuje aresztowac jej
prominentnych przywodcow i postawic przed sadem, tak jak oni domagali sie,
by skazac Tuska, Trzaskowskiego, Gronkiewicz-Waltz. Ze bez wzgledu na wyrok
media ich skazuja, a na wiecach ktos wola na nich: „prawdziwe komuchy i
zlodzieje!”. Na lekcjach historii w szkole kolejny raz pojawiaja sie slowa
„zbrodniarze” i „zdrajcy”, tyle ze teraz kryja sie pod nimi nazwiska
Macierewicza, Kaczynskiego, Morawieckiego, Szydlo. Kolejna ustawa nakazuje
skonfiskowac ich majatek, jako zlodziejom i hochsztaplerom, ktorzy wreczali
sobie milionowe dotacje, nagrody, nieruchomosci – wyobraz sobie, ze to
wszystko teraz wraca do rak narodu, takze majatki dotowanych przez kumpli z
PiS wydawnictw prasowych, ze przechodza teraz na rzecz nowego Ministerstwa
Kultury. Trafia do teatrow, wiejskich domow kultury, muzeow, wespra
niezaleznych tworcow, by pchali Polske do przodu, nie wstecz.
Kiedy Rydzyk rozjezdzal Owsiaka i Przystanek Woodstock, pokazywal w swoich
mediach zaklamany obraz tego miejsca, jako Sodome i Gomore, orgie i wielka
dilernie narkotykow, a inne media dolewaly oliwy do ognia, mowiac o
kradziezach i smiertelnych wypadkach, mozna bylo stulic uszy, poddac sie,
zniknac albo zaklac glosno i wrzeszczec: „Olac Rydzyka!” czy „Bojkotowac
Torun!”. A jednak wtedy postanowilismy zrobic cos innego. Tworczego. Uciec
w bok. Powolalismy Akademie Sztuk Przepieknych – niezwykly program
edukacyjny, ktory nie tylko pokochali uczestnicy, ale ktory wytracil
jakiekolwiek argumenty krytykom, skoro jednym z pierwszych gosci byl
arcybiskup Jozef Zycinski. To wtedy pod znienawidzonym woodstockowym
namiotem po raz pierwszy wsrod ludzi z irokezami zasiedli klerycy i
zakonnice. Nastapilo pojednanie nie przeciw klamstwu mediow – ale obok
nich. Powstal nowy twor.
Dzis jest czas rozmowy, rozniecania idei ASP w calej Polsce, takze tam,
gdzie dociera wylacznie klamstwo PiS – na Podkarpaciu, Lubelszczyznie,
wszedzie. Nie po to, by przetracac komus kark na ulicach, ale by zadzialac
poprzez rozsiewanie po Polsce fascynujacego obrazu swiata. I to jest przed
nami, nie zemsta.
Zbigniew HOLDYS

Porachunki wsrod zwyciezcow (2)
PORZADKI W RODZINIE
Gdzie Gowin, a gdzie Szydlo?
Wojna ziobrystow z Morawieckim tak latwo sie jednak nie skonczy. Publiczne
zlosliwosci wymienili ostatnio wicepremier Jadwiga Emilewicz (formalnie w
Porozumieniu Jaroslawa Gowina, ale politycznie bardzo blisko premiera) i
wiceminister aktywow panstwowych Janusz Kowalski z Solidarnej Polski.
„Czeka nas rozmowa z miastami, z mieszkancami miast. Kowalski jest bardzo
mlodym politykiem, powiedzenie trzech zdecydowanie zbyt ostrych zdan
sprawia, ze cytuje go TVN, co podnosi jego rozpoznawalnosc. Czasami te
wypowiedzi sa obliczone na takie cele” – powiedziala wicepremier w TVN24.
Kowalski odpowiedzial jej na Twitterze: „Polityke realna robi sie w
terenie, a nie w TVN. A ze w polityce jestem cztery razy dluzej od Ciebie i
prowadzilem zwycieskie kampanie w Opolu, chetnie opowiem na kawie, jak
wygrywac w miastach”.
Niejasna pozostaje przyszlosc Gowina. Wedlug portalu OKO.press dostal od
PiS propozycje, by zostac rzecznikiem praw obywatelskich, ale byly
wicepremier w rozmowie z POLITYKA zdementowal te doniesienia. Wielu w PiS i
Solidarnej Polsce, a nawet czesc dzialaczy jego wlasnej partii chcialaby
sie pozbyc Gowina ze Zjednoczonej Prawicy – maja go za zdrajce, przez
ktorego nie bylo wyborow 10 maja. Po wyborach prezydenckich doszlo nawet do
proby minipuczu w Porozumieniu; grupa antygowinowcow probowala odwolac
Michala Wypija ze stanowiska wiceszefa klubu PiS, a Magdalene Sroke – z
funkcji rzeczniczki partii. Oba wnioski upadly, co pokazalo, ze Gowin wciaz
kontroluje przynajmniej czesc partii, a nawet rozwaza powrot do rzadu.
Jednak jego dawna funkcje zajmuje Jadwiga Emilewicz.
W tym klebowisku interesow w Zjednoczonej Prawicy warto jeszcze zwrocic
uwage na Beate Szydlo. Byla premier, ktorej wylewnie dziekowal Duda na
wieczorze wyborczym (a potem, juz w mniejszym gronie, Kaczynski na
spotkaniu ze sztabowcami), wyszla na pozor wzmocniona z wyborow
prezydenckich. Ale gdy przyszlo do realnej walki o wplywy – przegrala. W
waznej dla niej spolce Tauron jej faworyt Filip Grzegorczyk przegral
konkurs na prezesa mimo bardzo aktywnej protekcji Szydlo.
Duda mebluje Kancelarie
Umowy prezydenckich ministrow koncza sie 6 sierpnia. Jeszcze w kampanii
Duda mowil jednemu ze sztabowcow, ze planuje zmiany w swojej Kancelarii.
Wciaz nie jest pewne, jaka bedzie ich skala, ale kilka osob nie moze byc
pewnych utrzymania posady. Na tej gieldzie nazwisk bardzo slabe notowania
ma szefowa Kancelarii Halina Szymanska, urzedniczka bez zadnej politycznej
wagi, ktora juz w tej kadencji szukala innej pracy. Duda stracil zaufanie
do szefa swojego gabinetu Krzysztofa Szczerskiego, ktory – jak zlosliwie
twierdzi jeden z naszych rozmowcow – byl tak zdesperowany, by zaczepic sie
w zagranicznej instytucji, ze staral sie o kazde dostepne w Unii i NATO
stanowisko, nawet ponizej swoich kwalifikacji.
Marnie stoja tez akcje Adama Kwiatkowskiego, ktory odpowiadal za kontakty z
Polonia. – Dwa razy objechal swiat i Duda strasznie przegral z Rafalem
Trzaskowskim za granica. Nawet w USA ledwo sobie poradzil – kpi
wspolpracownik prezydenta. Malo kto zauwazylby odejscie prezydenckiej
prawniczki Anny Surowki-Pasek – i malo kto w Palacu by za nia zatesknil.
Czesc naszych rozmowcow przewiduje, ze odejdzie wiceszef Kancelarii Pawel
Mucha, odpowiedzialny najpierw za roczne przygotowania do utraconego na
koniec przez PiS referendum konstytucyjnego, a ostatnio – jako nadzorujacy
biuro ulaskawien – za akt laski dla pedofila w trakcie kampanii wyborczej.
Po kampanii urosli natomiast rzecznik prezydenta Blazej Spychalski, ktory
prawie nie wysiadal z Dudabusa, oraz wieloletni przyjaciel prezydenta
Wojciech Kolarski (odpowiada za polityke historyczna), ktory trzymal sie w
cieniu, ale – jak twierdza nasi rozmowcy – pomogl w kampanii. Chcialby
zostac za Szczerskiego szefem gabinetu Dudy, ale prezydent nie widzi na to
szans.
Nie wiadomo jeszcze, jak ta rekonstrukcja Kancelarii bedzie wygladala i
kiedy nastapi. Byc moze zmiany beda wprowadzane etapami (moze Szczerski
przejdzie do MSZ?). Nie ma tez wciaz kandydata na szefa Kancelarii. Nie
zostanie nim kluczowy doradca polityczny Dudy Marcin Mastalerek, ktory
spelnia sie w roli wiceprezesa Ekstraklasy, ale mozna przypuszczac, ze
pozostanie jednym ze strategow prezydentury. Szefem Kancelarii nie zostanie
tez lansowany przez czesc PiS posel Przemyslaw Czarnek (ten, ktory w
kampanii nawolywal, by skonczyc z jakimis „prawami czlowieka” w odniesieniu
do osob LGBT). – Andrzej powiedzial „nie”, to bylo jego pierwsze weto w
nowym rozdaniu – opowiada nasz rozmowca.
Te wszystkie personalne ukladanki w otoczeniu prezydenta nie sa bez
znaczenia. Jesli Duda chcialby sie teraz bardziej liczyc w obozie wladzy –
zostac partnerem, a porzucic role podwykonawcy – to musi zbudowac silna
politycznie Kancelarie i zarazem dobrac sobie wspolpracownikow lojalnych
przede wszystkich wobec glowy panstwa, a nie Nowogrodzkiej. W PiS zywe jest
zreszta przeswiadczenie, ze w tej kadencji Duda bedzie trudniejszy we
wspolpracy i nie w kazdym przypadku pomoze wladzy.
Anna DABROWSKA i Wojciech SZACKI
Jutro:
CO ZROBI Z POLSKA KACZYNSKI?

Wolne (o)sady
W O D Z Z M I S I A
Jaroslaw Kaczynski jest jak legendarny kierownik z „Misia”. Mowi: ja tu
jestem kierownikiem szatni, nie mamy panskiego plaszcza i co pan nam zrobi?!
Kierownikowi nikt nic nie zrobil. I zdaje sie, ze calkiem podobnie jest z
Kaczynskim. Prezesowi tez raczej nic nie grozi. Powiedzmy jasno: to
czlowiek, ktory dokonal cudu. Przez 5 lat zawlaszczyl panstwo tak, ze rzad,
Trybunal Konstytucyjny, prokuratura i media (zwane kiedys publicznymi)
sluza jego partii. A partia to on.
Wodz? Prezes? Ukochany Przywodca? Zbawca? Car?
Po czesci kazde z tych okreslen pasuje do Jaroslawa Kaczynskiego. Choc
jednego tu brak. Albowiem Prezes zdaje sie byc czlowiekiem stojacym ponad
prawem. Szef Prawa i Sprawiedliwosci prawo ma bowiem w sobie. A skoro ma w
sobie, to ustawy, artykuly, kodeksy i tym podobne marginalia obowiazujace
wiekszosc Polakow, moze sobie darowac.
8 lipca warszawski sad uznal, ze Kaczynski naruszyl dobra osobiste
Radoslawa Sikorskiego. Poszlo grubo. Kaczynski zarzucil Sikorskiemu „zdrade
dyplomatyczna”. Sad byl innego zdania i nakazal przeprosiny w ciagu 7 dni.
Mija drugi tydzien, a przeprosin nie ma. Nic dziwnego. Jak Wodz ma byc
Wodzem, jesli sedziowska kasta kaze mu pisac: ja, Jaroslaw Wodz Kaczynski,
przepraszam Radoslawa Sikorskiego? No jak? Zwyczajnie nie uchodzi, przeciez
nie od tego jest Wodzem, zeby jakiegos Sikorskiego przepraszac. Roma
locuta, causa finita.
Rok temu cala Polska zyla „Afera Srebrnej”. Wedlug Gazety Wyborczej sprawa
wygladala tak: Prezes nie zaplacil austriackiemu biznesmenowi 17 tysiecy za
prace przy projekcie 2 gigantycznych wiezowcow. To by sie z grubsza
nadawalo na sprawe cywilna, nie karna, ale potem bylo pikantniej.
Pojawila sie tajemnicza koperta z 50 tysiacami zlotych dla rownie
tajemniczego ksiedza z fundacji zwiazanej z PiS. Austriak twierdzil, ze
„zaniosl koperte na Nowogrodzka” i przypomnial sobie, „ze Jaroslaw
Kaczynski te koperte mial w reku”. Zasmierdzialo lapowka. Ale nie
prokuraturze. Ta odmowila sledztwa.
Teraz bomba, bo sledztwo jednak jest!
Z drobna uwaga: nie w sprawie koperty, tylko tego, skad Wyborcza dostala
cynk. Prokuratura przesluchuje dziennikarzy i adwokatow biznesmena. Szuka
zrodla przecieku choc watek „koperty dla ksiedza” umorzyla razem z calym
sledztwem. To sie kwalifikuje do nagrody specjalnej za rownosc wobec prawa,
a kto wie, czy nie nawet do pokojowego Nobla.
Spac spokojnie moga tez podwladni Wodza. Sasina ratuja dzis w nocy w
sejmie, bo przeciez nie moze chlop odpowiadac za wyrzucenie w bloto 70
milionow, skoro takie byly dyrektywy. Inny zawodnik z druzyny, minister
zdrowia (przy okazji kawaler Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalnikow
Swietego Jana z Jerozolimy, z Rodos i z Malty), Lukasz Szumowski, tez nie
ma na razie powodow do zmartwien. Prokuratura i CBA dotad nie weszly mu ani
do biura, ani do domu. Kwestie zagubionych respiratorow za 400 baniek moze
wiec uznac za pozamiatana.
Ukochany przywodca ma tez specjalna ochrone. Ta prywatna, za kilkadziesiat
tysiecy zlotych miesiecznie, juz nie wystarczy. Dobra narodowe sa przeciez
chronione przez panstwo. W akcji sa wiec policjanci, calodobowo pilnujacy
zoliborskiej siedziby Wodza. A dzielna policja w calym kraju, wobec zerowej
przestepczosci, zajmuje sie takimi przykladami bandytyzmu, jak mural z
Prezesem na krakowskim Kazimierzu. Tamtejsi policjanci przeprowadzili
ogledziny malowidla, ktore przedstawia Jaroslawa Kaczynskiego.
Niewykluczone jest sledztwo w tej sprawie.
A ze car, ktos zapyta?
No coz, przy wczesniejszych przykladach to pikus, ale”
Prezydent odbieral przedwczoraj na Zamku Krolewskim uchwale z wynikami
wyborow. Prezes wkroczyl na sale z godnoscia i 10-minutowym spoznieniem. A
potem wyszedl, nie zamieniajac slowa z nowo wybranym Duda. Powial wiatr
historii. Tym razem ze wschodu. Albowiem najstarsi nie pamietaja, kiedy
Wladimir Wladimirowicz Putin pojawil sie gdzies punktualnie.
Kamil DURCZOK
(Nad. Tomasz R.)

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Po wygranych przez Andrzeja Dude wyborach powstala w internecie
petycja. Jej autorzy chca, aby Podkarpacie i Lubelszczyzne przylaczyc do
Ukrainy. Pomysl wzbudzil zainteresowanie pelnomocniczki rzadu ds.
rownego traktowania Anny Szmidt-Rodziewicz, ktora jest takze poslanka
PiS z Podkarpacia. Chce ona, by autorow petycji scigala prokuratura,
dlatego tez powiadomila Zbigniewa Ziobre o potencjalnym przestepstwie.
„Nie moge pozwolic na sianie hejtu i mowe nienawisci, ktora dyskryminuje
czesc obywateli tylko dlatego, ze wyrazaja opinie, ktorych inni nie
akceptuja. Takie zachowania moga eskalowac dalsze akty przemocy. Na to
mojej zgody nie ma” – zaznaczyla poslanka PiS. Sprawa stala sie na tyle
medialna, ze autor petycji przestraszyl sie hejtu i pozwow sadowych. Na
stronie z dokumentem przeprosil za jego utworzenie u obiecal, ze w ciagu
godziny go usunie.
——–
– TVP wciaz marnotrawi nasze podatki. Az 12 z 16 terenowych oddzialow
telewizji publicznej zakonczyly rok 2019 na minusie. Minister Glinski, w
odpowiedzi na interpelacje Tomasza Kostusia z PO, zaznaczyl, ze dane
dotyczace sytuacji finansowej poszczegolnych osrodkow policzono jako
roznice miedzy przychodami z abonamentu, z dzialalnosci komercyjnej,
przychodami na rzecz jednostek wewnetrznych spolki a kosztami ogolem.
Sama Telewizja Polska zanotowala w zeszlym roku zysk 89 mln. netto
(wzrost przychodow o 16,7%). Wedlug danych Nielsen Audience Measurement,
w 2019 r. udzialy TVP1 zmniejszyly sie o 0,51%, ale wciaz pozostaje
wiceliderem. Pierwszy jest Polsat, trzeci TVN a na czwartym miejscu
TVP2.
——–
– Rafal Trzaskowski spotkal sie Z Jurkiem Owsiakiem. Rozmawiali o
rozwinieciu wspolpracy WOSP z samorzadami i pilnym wsparciu takich
obszarow ochrony zdrowia jak geriatria, profilaktyka onkologiczna kobiet
i psychiatria dziecieca. „Jesli polaczymy sily mozemy dokonac prawdziwej
zmiany. Dzialamy” – napisal Trzaskowski na Facebooku.
——–
– Rektorzy dziewieciu uczelni medycznych w Polsce przypomnieli, ze
problem COVID nadal istnieje i jest smiertelnie grozny. „W ostatnim
czasie z duzym niepokojem obserwujemy wypowiedzi niektorych politykow na
temat sukcesu w walce z epidemia COVID i rychlej perspektywie konca
epidemii” – czytamy w oswiadczeniu. „Pragniemy zwrocic uwage, ze
stwierdzenia o przezwyciezeniu epidemii w Polsce i mniejszej aktywnosci
wirusa odpowiedzialnego za infekcje Covid-19 w okresie letnim sa
przedwczesne i wprowadzaja opinie publiczna w blad, co moze skutkowac
znacznym zwiekszeniem liczby przypadkow i doprowadzic do kolejnych
tragedii” – zaznaczaja rektorzy.
——–
– Kuba Strzyczkowski, nowy dyrektor Programu III Polskiego Radia
przyznal, jak niewiele moze zrobic na swoim stanowisku. „Poprosilem o
umieszczenie moich przeprosin dla Marka Niedzwiedzkiego na stronie
Trojki. Dezycja Zarzadu przeprosin nie umieszczono. Zarzad uwaza, ze nie
obrazil Pana Marka i chce dochodzic swoich racji przed sadem.
Zaproponowalem dyr. Rogalskiemu zlozenie dymisji. Nie zlozyl. Nie
uczestniczy w pracach Zespolu Trojki, poniewaz Zespol nie wyobraza sobie
tej wspolpracy z uwagi na szkalowanie red. Niedzwiedzkiego” – czytamy w
oswiadczeniu, ktore Strzyczkowski opublikowal na Facebooku. „Nie podobna
mi sie udziaj Cejrowskiego w kampanii wyborczej. Poinformowalem Biuro
Programowe i Zarzad o problemie. Czekam na reakcje” – dodal na koniec.
——–
– „Trzeba przyznac, ze poziom tego jezyka u prezydenta jest bardzo
niski, zwlaszcza, jesli sie wezmie pod uwage, ze byl czlonkiem PE.
Bylismy tez zaskoczeni jego slaba elokwencja i niektorymi pochlebstwami
w stosunku do sekretarza generalnego. W kazdym razie okazal sie calkiem
otwarty i zabawny” – mowia w rozmowie z naTemat Vovan i Lexus,
youtuberzy ktorych prank z Andrzejem Duda obejrzano na YouTube ponad 2,5
miliona razy. „Od momentu, w ktorym nawiazalismy pierwsze polaczenie, do
rozmowy z prezydentem, minelo okolo czterech godzin (…) zostawilismy
nasz numer do weryfikacji, otrzymalismy kilka polaczen
uwierzytelniajacych, a nastepnie dostalismy maila z informacja, ze Duda
bedzie czekal na telefon o 19 czasu polskiego. Ponadto w wiadomosci
zostal podany numer do gabinetu prezydenta” – mowia youtuberzy.
Zaznaczaja przy tym, ze najpierw skontaktowali sie z Kancelaria
Prezydenta i z MSZ. „Odpowiedzialnosc za wpadke powinno poniesc
kierownictwo Ministerstwa Spraw Zagranicznych, bo to wlasnie ono
doprowadzilo nas do bezposredniego polaczenia z prezydentem” – mowia
pranksterzy. „Do kazdego pranka przygotowujemy sie niczym dziennikarze –
analizujemy najswiezsze wiadomosci, biografie, wywiady, a nastepnie
myslimy o konkretnych pytaniach i budujemy przyblizony kierunek rozmowy.
Dla nas to nie jest tylko zart. To rodzaj dzialanosci dziennikarskiej” –
przekonuja Vovan i Lexus. „Za pomoca prankow mozna sie dowiedziec o
wielu interesujacych sprawach, naswietlic istotne problemy a nawet
rozwiazac czesc z nich” – dodaja na koniec.
——–
– „Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy pieja, ze w Polsce nie ma
rasizmu, LGBT to nie ludzie, tylko ideologia” – napisal na Facebooku
Marek Czerwinski, nauczyciel z Wieliczki. „Stanalem w obronie
czarnoskorego mezczyzny, ktorego zaczepiali dwal ‚patrioci’. Chwile
wczesniej, gdy krzyczeli w autobusie ‚jebac Zydow’, nikt nie
zareagowal.” – opisal sytuacje pan Marek zamieszczajac zdjecie z
czarnoskorym pasazerem.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Z zycia Sfer
NIZSZA IZBA SMIECHU
Podczas prowadzenia obrad pani Witek zdarza sie wybuchnac z byle powodu
takim smiechem, ze gdyby nie siedziala na fotelu i nie trzymala sie laski
marszalkowskiej, prawdopodobnie by sie przewrocila.
Na wniosek marszalek Elzbiety Witek komisja sejmowa ma sie zajac petycja
przewidujaca kary za niewlasciwe zachowanie w dniu 31 pazdziernika. Petycja
glosi, ze „kto w dniu 31 pazdziernika chodzi i puka po mieszkaniach,
proszac o cukierki lub ostrzegajac przed popelnieniem zlosliwego zartu –
podlega karze grzywny w wysokosci co najmniej 500 zl lub karze ograniczenia
wolnosci”. Zdaniem anonimowego obywatela, ktory skierowal dokument do
sejmowej komisji ds. petycji, takie zachowanie „szkodzi pamieci zmarlych i
niszczy katolicka tradycje” oraz „zagraza duszy”, dlatego wszyscy, ktorzy
31 pazdziernika przebiora sie za kosciotrupa, zombie, diabla czy „inna
kojarzaca sie z pieklem istote”, powinni byc aresztowani na okres nie
krotszy niz 15 dni.
Chce jasno powiedziec, ze nie zgadzam sie z tymi, u ktorych ta petycja
wzbudza powazny niepokoj, a nawet przerazenie (to samo dotyczy zreszta
wczesniejszej petycji, postulujacej obcinanie genitaliow osobom
dopuszczajacym sie przestepstw seksualnych). Uwazam, ze umozliwienie
anonimowym obywatelom kierowania do Sejmu takich petycji to wazny krok w
kierunku tego, zeby Sejm przestal wreszcie byc izba dramatycznie powazna i
niesmieszna. I zeby zamiast zatruwac nas przemowieniami poslow opozycji na
temat dzialalnosci ministra Sasina czy interesow rodziny Szumowskich, z
ktorych bije wylacznie smutek i przygnebienie, stal sie izba pokazujaca
Polakom, ze demokracja parlamentarna ma tez swoje dobre i wesole strony.
Uosobieniem tych stron jest dla mnie Elzbieta Witek, ktora uwazam, ze
prezes Kaczynski slusznie wybral na marszalka Sejmu, gdyz jest ona w tej
roli strasznie smieszna. Podczas prowadzenia obrad pani Witek zdarza sie
wybuchnac z byle powodu takim smiechem, ze gdyby nie siedziala na fotelu i
nie trzymala sie laski marszalkowskiej, prawdopodobnie by sie przewrocila.
W odroznieniu od marszalka Marka Kuchcinskiego, ktory nie potrafil sie
smiac w zadnej sytuacji, Elzbieta Witek chetnie smieje sie nawet w
sytuacji, gdy poddaje pod glosowanie sklad komisji ds. pedofilii. Wiele
osob nie daloby rady sie w tej sytuacji smiac, bo uznaliby, ze temat jest
malo smieszny. Jednak Elzbieta Witek daje rade, obalajac w ten sposob mit,
ze w tematach zwiazanych z pedofilia jest cos niesmiesznego. Przy okazji
uswiadamia nam, ze nawet w pracy mozna sie doskonale bawic, w dodatku bez
alkoholu i glosnej muzyki.
Miejmy nadzieje, ze Elzbieta Witek dostarczy nam w Sejmie jeszcze wielu
wesolych wrazen. I ze izba ta wkrotce przyjmie kolejne zabawne uchwaly oraz
petycje, nad ktorymi poslowie pochyla sie na wniosek Elzbiety Witek.
Smiechu na sali obrad bedzie co niemiara, tak ze prezes Kaczynski, ktoremu
dobry humor mocno psuje obecnosc holoty w Sejmie, powinien byc zadowolony.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Karol Bielecki:
D O C E N M Y S P A C E R Y
Jeden z najlepszych polskich pilkarzy recznych Karol Bielecki o zyciu po
sportowej karierze i trudnej drodze nastepcow do swiatowej elity.
Jak u pana ze zdrowiem?
-Chodze normalnie, nie bola mnie juz plecy. Stany zapalne ustapily. Jest
lepiej niz tuz po zakonczeniu kariery, ale caly czas nad soba pracuje.
Chodze na silownie, gimnastykuje sie, biegam, jezdze na rowerze.
Czuje sie pan dzis mlodziej niz dwa lata temu, kiedy konczyl kariere?
-Patrze w lustro i widze, ze wlosy siwieja. Czuje sie jednak dobrze –
codziennie rano wstaje wypoczety, a podczas sportowej kariery tak nie bylo.
Przezywam tez jednak specyficzny okres, wszystko zwolnilo. Czlowiek
wreszcie ma wiecej czasu.
Jak pan go wykorzystuje?
– Przed epidemia mialem duzo zajec, czasu wolnego bylo nawet mniej niz
podczas kariery. Zdarzalo sie, ze w ciagu miesiaca mialem dziesiec terminow
wystapien motywacyjnych poza Kielcami, co trzy dni musialem wyjezdzac z
domu. Teraz wszystko sie uspokoilo. Doceniam to. Jestem w domu, spedzam
czas z rodzina. Nie jest latwo, bo mamy dwojke maluchow: jedno ma dwa,
drugie cztery lata.
Zrobil pan cos, na co nie mial wczesniej czasu?
-Nie, dzieci zajmuja caly moj czas. Jestem zaangazowany w ich zycie od
szostej rano do dwudziestej. Po takim dniu trudno jest cos zrobic. Czasem
usiade z ksiazka albo pojde na rower. Mieszkamy pod Kielcami, mamy ogrod.
Dzieki temu dzieci moga wyjsc na zewnatrz. Wyobrazam sobie, ze w duzych
miastach jest trudniej.
Jaki ma pan dzis kontakt z pilka reczna?
-Sporadyczny. Nie zostalem dzialaczem ani trenerem, obserwuje pilke reczna
z pozycji kibica. Czasem popatrze na zajecia, ktore prowadzi w kieleckiej
Szkole Mistrzostwa Sportowego Slawek Szmal albo obejrze jakis mecz w
telewizji.
TVP pokazuje wasze wystepy sprzed lat” Tych nie ogladam, przed epidemia
sledzilem raczej spotkania Ligi Mistrzow. Chyba nie jestem zbyt
sentymentalnym czlowiekiem – bylo, minelo. Nie wracam do przeszlosci.
Polska pilka reczna zmierza w dobrym kierunku?
-Kiedy jestem w szkole u Slawka, widze, jak wszystko jest dobrze
poukladane. Pracuja tam tacy ludzie, jak Szmal, Mariusz Jurasik, Radoslaw
Wasiak czy Rafal Bernacki. Patrze na nich i wierze, ze idziemy w dobrym
kierunku, ze cos moze z tego byc. Ludzie w Kielcach wykonuja ogromna prace
z mlodzieza. Prezes VIVE Bertus Servaas ma aspiracje i pomysly. Chce
szkolic oraz popularyzowac pilke reczna.
Kadra Patryka Rombla zajela na ostatnich mistrzostwach Europy 21. miejsce.
Jak pan widzi przyszlosc reprezentacji?
-Nasi zawodnicy potrzebuja gry na wysokim poziomie. Powinni wyjezdzac do
Bundesligi, szukac mozliwosci wystepow w Lidze Mistrzow. Mam nadzieje, ze
Polakow w Niemczech bedzie przybywac. Dzis jest ich niewielu, co najlepiej
obrazuje, jakimi mozliwosciami dysponuje reprezentacja. My tez mielismy
jednak okres, kiedy dostawalismy baty. Pamietam mistrzostwa Europy w
Slowenii z 2004 roku, kiedy blyskawicznie wrocilismy do domu. Ale wielu
kadrowiczow wystepowalo juz wowczas w mocnych klubach na Zachodzie, kazdy z
nas czul glod sukcesu. Mielismy dobre fundamenty, na ktorych zbudowalismy
zespol.
Rozmawial:
Kamil KOLSUT
—————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *