Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 15 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 218 (5148) 15 sierpnia 2019 r.

Nigdy wiecej!
Dzis Swieto Wojska Polskiego. Ostatni raz Wojsko Polskie spelnialo swa
podstawowa role obrony Ojczyzny przed 69 laty, likwidujac resztki
pozostalych, ale i powstalych po wojnie band UPA oraz naszych, polskich
bandytow- zwanych dzis kontroweryjnie ” Zolnierzami Wykletymi”. Potem
Wojsko Polskie zwalczalo zbrojnie i krwawo polskich obywateli wlasnego
kraju. Poznan 1976, Gdansk i inne miasta Wybrzeza 1970 pamietaja. Tamtejsze
cmentarze i pomniki swiadcza, nie dajac zapomniec. Trudno winic o to
zolnierzy- Trzeba wina z cala surowoscia obarczyc politykow. Nigdy wiecej,
panowie i panie. Nigdy wiecej!!! Wasz:
Gargamel Prawdomowny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8890 PLN Euro: 4.3463 PLN Frank szw.: 3.9924 PLN Funt:
4.6926 PLN Gielda 14.08.2019 r. godz. 17.00 WiG 55635 (-2.44%)
WiG30 2386 (-2.79%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.29 PLN
Funt: 4.63 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.82 PLN
Euro: 4.27 PLN Funt: 4.67 PLN

Pogoda w kraju
Na ogol slonecznie. Temperatura maksymalnie 26 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
———————
Swiat mundurowy zawsze mial sklonnosc do tworzenia smiesznych powiedzen i
zapisow. ” Chlebak- jak sama nazwa wskazuje- sluzy do noszenia granatow”; ”
Szperacz jest to pojedynczy zolnierz wysylany we dwoch”; ” Wartowniczy, to
zolnierz pelniacy sluzbe wartownicza, a wartownik, to uzbrojony
wartowniczy”; ” Zolnierz ma dwie pary butow, z czego” jedna uzytkuje,
druga, wypastowana stoi w szafce””
Te „buty” mysl wspomnien pogonily. Dawno temu zostalem wezwany do zwrotu
„wojskowego mienia” trzymanego w domu- tak bywalo. Mundur, spiwor, pas
zwany glownym, jakis tam worek, torba-raportowka, buty”
Sierzant-szef przyjmowal zwrot, ale udal, ze butow nie widzi. ” A buty to
pan” tu stopien, jakbym nie byl rezerwista- gdzies podzial, albo zniszczyl
na cwiczeniach?” Cos oponowalem, ale on swoje. A buty nowiuskie, na
cwiczeniach rezerwy nauczylem szefa grac w brydza, a on wymienil buty. Na
takie z podeszwa olejoodporna, ze spinaczami” Zal oddawac, ale” ” Pan wie,
po ile takie teraz chodza na Rozycu? I w gory jak znalazl” Zaplaci pan
smieszne pieniadze i” Teraz juz takich nie robia”” Nareszcie pojalem. Moze
jeszcze pojde w gory, albo zostawie wnukowi”
Ze swiezych lektur internetowych wiem, ze podobno w dzisiejszym jezyku
„ogolno- wojskowym” jest podzial na nosicieli butow brazowych i czarnych.
Drugie – to podstawa wniosku o awans, pierwsze – „pod kapelusz”, bo facet
wyksztalcony i mianowany w zlej przeszlosci”
Obejrzalem, co mi po wojsku zostalo. Solidne, porzadne, wygodne nowki” Ale-
brazowe” Szansy awansu nie mam. Nie tylko przez metryke, takze przez
obuwie” Nie ten kolor, Panie Ministrze. A Pan kiedy dostal „wojskowe buty”?
Juz czarne, czy jeszcze brazowe? A w ogole- to pana jakos szkolili,czy
tylko wyznaczyli do mianowania?
A ja pamietam jeszcze oboz postudyjny na poligonie w Drawsku Pomorskim i
teksty jakimi nas czestowali kaprale po podstawowkach: „Jutro przyjada ci
wasi pralaci, czy dziekany…” Wyjmijcie- student- reke z kieszeni, bo wam
chuj paznokcie ogryzie”… ” Ja na was nie bede wrzeszczal, ja was sama
dobrocia zajebie….”
Andrzej LEWANDOWSKI

Na Swieto Wojska zamiast laurki:
BUNT PODCHORAZYCH OFICERSKIEJ UCZELNI
W ruch poszly petardy i… sloiki z moczem
Tegoroczna promocja oficerska w Akademii Wojsk Ladowych we Wroclawiu
wisiala na wlosku. Patenty oficerskie, ktore musi podpisac prezydent
Andrzej Duda, na wiele tygodni utknely w kancelarii premiera, wyslane tam
do kontrasygnaty. Do Wroclawia dowieziono je w ostatniej chwili. Ten
balagan wywolal ostra reakcje podchorazych. Noca, w przeddzien promocji w
kampusie zaplonely ogniska, wybuchaly petardy, z okien lecialy sloiki z
moczem.
Proba falszowania wynikow naukowych przez AWL, o ktorej Onet pisal w maju,
okazala sie tylko jednym z problemow na tej najwiekszej uczelni wojskowej w
kraju
-Poziom nauczania jest dramatycznie niski, brat zajec praktycznych, a w
akademiku zalegly sie wszy – alarmuja rozgoryczeni studenci Kiedy okazalo
sie, ze patenty oficerskie utknely w kancelarii premiera, na kampusie
uczelni doszlo do dantejskich scen. Choc uczelnia utracila kontrole nad
wydarzeniami, nie wezwano Zandarmerii Wojskowej. Wyraznie probowano
„wyciszyc sprawe i uciac jej leb”
Destrukcja, ktora zaczela sie cztery lata temu, doszla juz do kompletnej
dewastacji tej szkoly – mowi jeden z oficerow
Akademia Wojsk Ladowych (AWL) im. Tadeusza Kosciuszki jest najwieksza i
najwazniejsza uczelnia wojskowa w Polsce. Ksztalci przyszlych dowodcow
polskiej armii. Do 30 czerwca 2017 r. funkcjonowala jako Wyzsza Szkola
Oficerska Wojsk Ladowych, slynny „Zmech”.
Kiedy ministrem obrony zostal Antonii Macierewicz, zmienily sie wladze
uczelni. Rektorem – komendantem zostal wowczas pulkownik, dzis general
Dariusz Skorupka.
Jego kandydatura od razu wzbudzila spore kontrowersje. Zarzucano mu przede
wszystkim brak doswiadczenia w sluzbie liniowej.
– AWL powinna byc przede wszystkim szkola rzemiosla wojskowego. Tymczasem w
ostatnich latach przez uczelnie przeszla miotla kadrowa. Pozbyto sie
wykladowcow, ktorzy mieli doswiadczenie dowodcze, a mlodziez ksztalca dzis
teoretycy pokroju rektora – mowi oficer, byly dowodca duzych zgrupowan
wojskowych.
Falszowanie wynikow naukowych
Od 2017 r. AWL uzyskala prawo przyznawania stopni naukowych, a nowe wladze
zapowiedzialy, ze akademia stanie sie najwieksza „szkola liderow” w
Europie. Zycie szybko jednak zweryfikowalo te plany.
Pierwszym doktoratem bronionym na AWL miala byc praca Agnieszki
Tauroginskiej-Stich na temat przywodztwa. Wynikalo z niej m.in., ze
zaufanie do przelozonego wsrod podchorazych Akademii w ciagu studiow spada
o 41 proc., szacunek do symboli narodowych o 35 proc., a lojalnosc wobec
przelozonego o 25 proc.
Wladzom uczelni nie spodobaly sie te wyniki i nakazaly swojej pracowniczce
je zmienic. Gdy Agnieszka Tauroginska-Stich odmowila, straszyly ja
„konsekwencjami prawnymi” i kontrwywiadem wojskowym. – Jak pani to ujawni,
to bedzie katastrofa dla uczelni – powiedzial jej prorektor, dr hab. Adam
Januszko.
– Na AWL nastapilo skumulowanie tego, co dokonuje sie obecnie w calym
wojsku. Mamy tu do czynienia z przerostem formy nad trescia. Czemu sluzylo
podniesienie rangi uczelni do poziomu akademii, kiedy standardy nauczania
sa tam zenujaco niskie? Uczelnia nie potrafi budowac przeswiadczenia o
swoje misji i roli wobec studentow, co uwypuklily badania pani Agnieszki
Tauroginskiej-Stich. Przeciez wyraznie pokazaly one, ze motywacja studentow
z kazdym kolejnym rokiem maleje, a nie wzrasta – uwaza gen. Miroslaw
Rozanski, byly Dowodca Generalny Rodzajow Sil Zbrojnych.
Ponadto Agnieszka Tauroginska-Stich zwyciezyla w tegorocznym glosowaniu na
najlepszego pracownika akademickiego roku. Jego wyniki jednak nie zostaly
ogloszone oficjalnie, poniewaz wladze AWL przedluzyly glosowania do
pazdziernika. Zwyczajowo oglaszane sa z koncem kazdego roku akademickiego.
Skad tegoroczne odstepstwo?
– Rektor i jego swita, uznali, ze to glosowanie byloby dla nich
niekorzystne. Ale reakcja podchorazych jest jednoznaczna. Nie tyle
zaglosowali za pania Agnieszka, co przeciwko sytuacji, jaka panuje na
uczelni – mowi oficer z Wroclawia, ktory zna kulisy sprawy.
Wladze uczelni zablokowaly nie tylko obrone pracy Agnieszki
Tauroginskiej-Stich. Kilka innych doktoratow tez nie moze doczekac sie
obrony. – Frustracja wsrod mlodej kadry naukowej osiagnela juz poziom
krytyczny – mowi jeden z pracownikow AWL i dodaje, ze spora grupa
wykladowcow albo juz zdecydowala sie na odejscie z uczelni, albo nosi sie z
takim zamiarem.
Nie lepsze nastroje panuja wsrod podchorazych. Wielu z nich juz po
pierwszym roku rezygnuje ze studiow na wojskowej uczelni. W 2018 roku,
wobec fali odejsc, rektor Skorupka zlecil wiec zbadanie przyczyn tego
zjawiska.
W oficjalnym meldunku szef pionu ogolnego uczelni poinformowal go, ze
studenci rezygnuja m.in. z powodu rozczarowania wynikajacego z dysonansu
pomiedzy kreowanym przez materialy promocyjne wizerunkiem zolnierza i
sluzby a rzeczywistoscia. Odchodza tez z powodu zbyt malej liczby zajec
praktycznych, dramatycznych warunkow bytowych, niedostosowania programu
szkolenia do realiow stanowiska dowodcy plutonu, czy frustracji wynikajacej
z niedostepnosci i marnej jakosci mundurow i sprzetu wojskowego.
Meldunek wplynal do kancelarii jawnej uczelni w lutym 2018 roku. Nie
wyciagnieto jednak z niego wnioskow,a sytuacja podchorazych AWL zmienila
sie, lecz na gorsze.-
„Ta uczelnia, to jeden wielki cyrk. Panuje kolesiostwo, a ludzie z wiedza
oraz checia jej przekazania, szybko z uczelni wylatuja lub sa odstawiani na
bok. Schede przejmuja ludzie bez pomyslu i kompetencji. Wiekszosc cwiczen
polega na bezsensownych zadaniach byle tylko »odbebnic« swoje. Jak tak
beznadziejni wykladowcy moga ksztalcic najlepszych liderow w Europie”? –
pyta w mailu do redakcji Onetu, jeden ze studentow i dodaje: „Duza czesc
wojskowych wykladowcow to osoby, ktore obrywaly na studiach, a teraz
wyzywaja sie na podopiecznych. Sam trafilem na prowadzacego, ktory na
starcie zwrocil nam uwage ze jestesmy przy nim »niczym«, a jak nam sie nie
podoba, to mamy wyp…”.
Kolejny problem to infrastruktura. „Od kilku lat w AWL remont przeszly
jedynie budynki sztabowe, gdzie znajduja sie kancelarie oficerow. Obiekty
sportowe niszczeja. Powstaly dwa obiekty (kaplica i laboratorium),
niezdatne do uzytku, bo sa zagrozeniem dla zdrowia lub zycia (miliony
wyrzucone w bloto). Najwazniejsze inwestycje to inwestycje pokazowe, jak
wielkie, swiecace emblematy AWL czy pomnik, a podchorazowie w dalszym ciagu
mieszkaja w slabych warunkach” – pisze podchorazy.
Studenci narzekaja tez na brak zajec praktycznych, ktore powinny odbywac
sie w jednostkach wojskowych z uzyciem nowoczesnego sprzetu lub na
poligonach. Kolejna ich bolaczka to zaplecze socjalne. „W tym roku na tak
zwanej unitarce tak karmili podopiecznych, ze trzy czwarte studentow
dostalo jelitowki. Z jedzeniem jest dramat: niedobre i na dodatek jest go
malo” – pisze podchorazy.
W podobnym tonie napisala do nas matka jednego ze studentow: „Syn jest
bardzo rozczarowany sposobem ksztalcenia, stosunkiem do studentow, zerowymi
wymaganiami, prowizorka dzialan, warunkami bytowymi, sprzetem z lat 70-tych
ubieglego wieku, wyzywieniem, postawa przelozonych”.
Dostepnosc do sanitariatow i pralni rowniez pozostawia duzo do zyczenia. Z
kilku niezaleznych zrodel dowiedzielismy sie, ze w akademikach, w ktorych
mieszkaja studenci, zalegly sie wszy.
Podchorazowie mowia: „Dosc!”
Patent to najwazniejszy dokument oficera. Podpisywany przez prezydenta,
zwierzchnika Sil Zbrojnych, z kontrasygnata premiera, daje przepustke do
wstapienia do korpusu oficerow Wojska Polskiego. Patenty wreczane sa
uroczyscie podczas promocji oficerskiej. Dzien wczesniej absolwenci dostaja
dyplomy ukonczenia uczelni. Na obie te uroczystosci zapraszane sa rodziny i
przyjaciele przyszlych dowodcow.
W tym roku tez tlumnie zjawili sie we Wroclawiu. Jednak czekala ich tam
przykra niespodzianka. Bliscy podchorazych uslyszeli, ze nie moga
przekroczyc bram uczelni, a sama promocja oficerska moze sie nie odbyc. Po
kampusie zaczela krazyc plotka, ze prezydent Andrzej Duda, w tym roku po
raz pierwszy w historii, nie podpisal patentow oficerskich. Na uczelni
panowalo ogromne napiecie i nerwowosc. Nikt mlodym absolwentom AWL-u nie
potrafil powiedziec nic wiazacego.
W koncu nie wytrzymali. Na jednym z wroclawskich wiaduktow wywiesili
transparent, ktory w niewybrednych slowach ocenial dwoch ich wykladowcow.
Do eskalacji napiecia doszlo wieczorem i zamieszanie trwalo do poznych
godzin nocnych. – Podchorazowie to nie sa grzeczni chlopcy. Jak konczylismy
szkole, tez bylo ostro, ale to, co mi pokazujecie, wyglada jak bunt w
wiezieniu, a nie zakonczenie roku – mowi doswiadczony oficer, ogladajac
film z kampusu AWL.
Inny oficer dodaje: – Destrukcja, ktora zaczela sie cztery lata temu,
doszla juz do kompletnej dewastacji tej uczelni. Historie z doktoratami
blakna przy tym, co dzialo sie na uczelni przed promocja. Zakladam, ze w
historii szkolnictwa wojskowego jeszcze cos takiego sie nie zdarzylo.
Komendant mogl reagowac wczesniej. To nie sa sytuacje, ktore dzieja sie za
dziesiec dwunasta. Po czyms takim nie powinien pelnic swojej funkcji dluzej
niz dwa dni. Naprawde nie mam skali na ten balagan.
Sprawe skomentowal rowniez gen. Miroslaw Rozanski. – Cale to zdarzenie z
niepodpisaniem na czas patentow, w moim przekonaniu jest swiadectwem tego,
jak osoby odpowiadajace za uczelnie wojskowe, sily zbrojne i bezpieczenstwo
panstwa traktuja akt mianowania na pierwszy stopien oficerski. Dla wielu z
tych mlodych ludzi to byl Rubikon, przejscie na wyzszy poziom. Ten fakt
powinien zostawic w ich pamieci same pozytywne wspomnienia i byc inspiracja
do sluzby wojskowej.
Rafal BADOWSKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Prezydent Gdanska Aleksandra Dulkiewicz zawiadomila policje o mozliwosci
popelnienia przestepstwa przez Andrzeja Gwiazde. Chodzi o jedna z jego
ostatnich wypowiedzi, ktora dotyczyla grozb pod adresem Dulkiewicz – czyli
publicznego pochwalenia przestepstwa. Art. 255 kodeksu karnego przewiduje za
nie kare w postaci grzywny, ogranicznenia wolnosci albo jej pozbawienia do
roku czasu. Chodzi o wywiad, ktorego Andrzej Gwiazda udzielil Radiu WNET 7
sierpnia. Podczas audycji w najgorszym mozliwym stylu odniosl sie do grozb
pozbawienia zycia kierowanych pod adresem Prezydent Gdanska. „Ludzie maja
wziac sprawy w swoje rece” – powiedzial Gwiazda. Jego zdaniem, „nie nalezy
sie dziwic, ze takie grozby wystapily”. „Jest mnostwo ludzi, ktorzy w tej
chwili przezywaja traume, bo na tych filohitlerowcow oddali glos i oni maja
moralne prawo wystapic z grozbami, bo zostali oszukani” – dodal Gwiazda.
——–
– Stanislaw Karczewski tlumaczy sie dalej z wynajmu willi – tym razem w TVP.
Z jego tlumaczenia wynika, ze na jego luksusowych warunkach skorzystali
wszyscy. „Gdybym jej nie wynajmowal, to stalaby pusta” – mowil marszalek
Senatu. Jak podaje Wirtualna Polska nie tylko Karczewski korzysta z
przywilejow mieszkaniowych. Maciej Lopinski, byly prezydencki minister i
bliski wspolpracownik Kaczynskiego, od czterech lat mieszka w
prezydenckiej willi w centrum Warszawy. Lokal mieszkalny wynajmuje od 2015r,
ale od 1 wrzesnia 2016r do konca marca 2017r placil preferencyjna stawke
ok.1240 zl (W marcu 2017r mial sie z willi wyprowadzic). WP zaznacza, ze
Lopinski juz mieszkal wczesniej w tej willi podczas prezydentury Lecha
Kaczynskiego. W tym samym budynku (willa ma kilka lokali mieszkalnych)
mieszka tez m.in. Marek Kuchcinski i Andrzej Zybertowicz. Kancelaria
Prezydenta tlumaczy, ze chce „maksymalnie wykorzystac dostepne zasoby” –
stad zdecydowalo sie na wynajem mieszkan „na zasadach komercyjnych”.
——–
– Kolejne kuriozalne nagranie z Marszu Rownosci w Plocku. „Jestesmy pelna
rodzina i nie zgadazamy sie z tym, co sie dzieje tu w Plocku (…) same
pedaly i lesby oczywiscie!” – mowila rozemocjonowana mieszkanka Plocka.
Prowadzacy rozmowe dziennikarz zapytal, czy ma przez to rozumiec, ze osoby
LGBT nie maja prawa maszerowac przez miasto. Wowczac plocczanka
odpowiedziala: „Oczywiscie, ze nie, bo moje dzieci sa przerazone. Moje
dziecko balo sie dzisiaj isc do sklepu, bo go pedal porwie i gej! No to
chyba o cos chodzi w tym” – stwierdzila z przekonaniem. Na pytanie „skad
przekonanie, ze geje porywaja dzieci” odpowiedziala, ze „Dzieci ucza sie
tego na podworku, bo w jej domu tego nie slyszaly”. Co ciekawe, ta sama
plocczanka jest bohaterka kolejnego nagrania, zapewne kilka godzin pozniej.
Na nagraniu slyszymy okrzyki „nie czerwona, nie teczowa, tylko Polska
narodowa” a grupka przeciwnikow Marszu Rownosci sciera sie z policja.
Wspomniana kobieta trzymajac za reke swoja corke, podczas przepychanki
dwukrotnie uderzyla policjanta. Piotr Fijalkowski z Obywateli RP zapytal
potem na Twitterze, czy naruszenie nietykalnosci cielesnej funcjonariusza
policji zakonczy sie procesem. Pytanie to zadal w imieniu Obywateli RP i
Frasyniuka, ktorzy mieli byc o to wielokrotnie bezpodstawnie ostarzanych. A
tu mamy nagranie wideo.
——–
– Robert Winnicki zostal bohaterem narodowcow. Podczas swojego wystapienia w
Sejmie przez 120 sek bil w PiS. „Panie premierze Kaczynski, wczoraj mowil
pan, ze marszalek Kuchcinski jest odwolywany, poniewaz opinia publiczna tego
chce, ale nie zlamal prawa. Ale ja sie pytam: gdzie etyka, gdzie standardy,
gdzie troska o grosz publiczny, gdzie skromnosc, gdzie pokora” – wyliczal
Winnicki. „Gdze te wszystkie standardy, ktore mialy was odrozniac od
poprzednikow, bo ja ich nie dostrzegam, tak jak miliony Polakow. (…)
Weszliscie w buty SLD, PO, PSL: panstwo jako prywatny folwark partii
rzadzacej. Dymisja kiedy? Wtedy, kiedy jest nacisk opinii publicznej” –
wolal, czym wzbudzal aplauz duzej czesci sali sejmowej.
——–
– Sprawa Aviatora odbila sie szerokim echem nie tylko w Polsce (98% badanych
o niej slyszalo), ale takze za granica. Opisal ja znany szwajcarski
tygodnik „Neue Zurcher Zeitung” i wieszczy czarny scenariusz dla PiS.
„Poniewaz hojnie pozwolil czlonkom rodziny i przyjaciolom latac samolotami i
helikopterami rzadu, marszalek Sejmu Marek Kuchcinski musi wyleciec ze
stanowiska”
informuje gazeta. Zdaniem autora tekstu Ivo Mijnssena, loty
marszalka sa calkowicie sprzeczne z ideologia PiS, ktore kreuje sie na
partie przecietnego zjadacza chleba i nie jest rozrzutne. „Skandal pojawia
sie w nieodpowiednim czasie. Kilka dni temu prezydent Duda, ktory jest
blisko partii rzadzacej, ustalil termin wyborow parlamentarnych na 13
pazdziernika, najwczesniejsza mozliwa date (…) tymczasem skandal lotniczy
daje inne wrazenie, a mianowicie niewlasciwego wykorzystania pieniedzy
podatnikow przez polityka dalekiego od obywateli” – czytamy dalej w tekscie
„NZZ”.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

JESZCZE PRZESTRZENIE ZAMKNIETE
Winkel do Rusinka
Bardzo dziekuje za informacje na temat kontroli statkow chinskich w
Australii,
reczywiscie nie mialemm swiadomosci o skali tego zjawiska, poniewaz nie mam
na burcie internetu i nie moglem tego sprawdzic. Za podane nieprawdziwe dane
moge tylko przeprosic i w gruncie rzeczy o to chodzi, zeby wzajemnie sie
informowac i korygowac dane w razie potrzeby.
Heniek WINKEL
——————
I …Kozakiewicz na dokladke
KAMPANIA KOMPANIE KOMPANIA POGANIA
Kampania kampanie kampania pogania…
Witaj Gargamelu, witajcie Koledzy marynarze.
Po dlugim okresie milczenia, jednak znow pozwole sobie dodac swoje trzy
grosze.
Kampanie spotykaja nas na kazdym kroku. W domu, na ladzie – wszedzie sa
kampanie reklamowe, ktore maja zachecic nas do zmiany lub wyrobienia
sobie nowych przyzwyczajen by zaczac uzywac jakis produkt. Kampanie
dopadaja nas na statku – ot kampanie PSC skupione w danym czasie na
czesto powtarzajace sie uchybienie, zeby wymoc na nas lub armatorach
przestrzeganie jakis przepisow. Sa kampanie prowadzone przez
InterManagera, o ktorych mozemy sobie tu poczytac, jak i kampanie
naszych wlasnych DPA, ktorzy niczym ulotki, wykorzystuja cirkulary,
update’y manuali i wszystkie te smiecie, ktorymi statkowy SMS stoi.
Minelo juz troche czasu od kampani nt. przestrzeni zamknietych, a ja bym
w zasadzie powtorzyl swoj apel, bo to taki lek dobry na wszystko. Niech
kazdy marynarz sam sobie, ale i koledze, niech seniorzy – zalogantom
zrobia kampanie dot. uzywania mozgow! Ot, tylko tyle. Wiem, ze niektore
grupy spoleczne, ze tak ladnie ich nazwe, maja wieksze lub mniejsze
problemy z aktywizacja tego narzadu (tu moze dr Parafian nam pomoze
dajac jakies ogolne wskazowki uniwersalne), ale uwazam, ze wykorzystanie
swojego mozgu przez seniorow, szczegolnie z naszego przepieknego i
ostatnio przezabawnego kraju – daje niemal gwarancje, ze bedziemy
potrafili znalezc takie przyklady, tak poprowadzic pogadanke na Safety
Meetingu, ze do wszystkich na statku w koncu dotrzemy. Fakt, moze nie od
razu, ale jednak. A wowczas – wszystkie te rozdmuchane kampanie beda psu
na bude, jesli odpowiednio oswiecony marynarz bedzie swiadom swojego
polozenia i niebezieczenstw, jakie czekaja go podczas pracy na statku –
to wlasnie obwiescimy sukces kampanii. Ot, takie inteligentniejsze BHP.
I nie trzeba do tego ton makulatury, ktorej nikt tak naprawde, wlacznie
juz ze mna nie czyta. Bo po tylu latach czytania bzdur, juz mi sie po
prostu tego nie chce. Moj mozg sie nasycil i przesycil debilizmem specow
z firm wszelakich, ktorzy za punkt honoru wzieli sobie nigdy nie
pracujac na morzu – oswiecanie ponoc ciemnych i durnych marynarzy. A ja
widze, ze jak sie dobrze podejdzie takiego marynarza, to mimo koloru
skory, ktory nie zawsze pomaga – jasnieje on na tle wiekszosci superow z
biura. Wiec jak – robimy kampanie „Uzywaj mozgu i mysl!”???
Grzegorz KOZAKIEWICZ

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Legia wreszcie skuteczna
( Stefan Szczeplek analizuje sukces warszawskiej druzyny w Atenach)
Legia wygrala w Atenach z Atromitosem 2:0 i zeby wystapic w fazie grupowej
Ligi Europy musi pokonac jeszcze jednego przeciwnika.
Juz przed tygodniem (0:0 na Lazienkowskiej) widac bylo przewage Legii nad
Grekami, jednak zabraklo goli. W Warszawie Atromitos skoncentrowal sie na
obronie. Na swoim boisku gral odwazniej, ale nie zaskoczyl niczym, bo jesli
druzyna sklada sie z przecietnych pilkarzy, to i gra przecietnie. Legia
miala wiecej indywidualnosci, byla wreszcie skuteczna. Duzym wzmocnieniem
okazal sie powrot Cafu, ktory porzadkowal gre w drugiej linii, myslal i
podawal. Jego wspolpraca z Walerianem Gwilia, Andre Martinsem i Luquinhasem
byla podstawowym atutem Legii w tym meczu.
Po akcji Cafu i przedluzeniu podania przez Gwilie padl pierwszy gol,
zdobyty strzalem zza pola karnego przez Pawla Stolarskiego. Drugiego zdobyl
sam Gwilia, trudnym technicznie strzalem, po dalekim podaniu Marko
Vesovicia. To wydarzylo sie w 52. minucie. Jesli na druga polowe gospodarze
wychodzili jeszcze z nadzieja na zwyciestwo, to po stracie drugiej bramki
juz jej nie mieli.
Obawiano sie, ze trudniejszym przeciwnikiem niz Atromitos bedzie sierpniowy
upal. Czesto o tej porze roku to jest sprzymierzeniec greckich klubow.
Legia dala sobie z tym rade. Byla dobrze przygotowana pod wzgledem
fizycznym, nie marnowala sil, kiedy nie bylo to konieczne, to ona
decydowala o tempie gry w temperaturze 33 stopni.
W drugiej polowie, po zejsciu Luisa Rochy piecioosobowa lina obronna Legii
skladala sie wylacznie z polskich pilkarzy (Radoslaw Majecki, Pawel
Stolarski, Igor Lewczuk, Artur Jedrzejczyk, Mateusz Wieteska). To byl
szosty mecz w eliminacjach Ligi Europy, w ktorym legionisci nie stracili
bramki. Drugiej tak skutecznej w obronie druzyny w tych rozgrywkach nie ma.
W czwartek Legia pozna kolejnego przeciwnika. Bedzie nim zapewne slynny
Rangers FC z Glasgow, ktory pokonal w Danii Midtjylland 4:2 i na Ibrox Park
moze grac ze spokojem. Pierwszy mecz Legii w decydujacej rundzie juz w
przyszlym tygodniu.
Stefan SZCZEPLEK

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
ZLOTO I TOMBAK
Najpierw laudacja. Cytatem ze strony PZLA:
„POLSKA ZOSTALA W BYDGOSZCZY DRUZYNOWYM MISTRZEM EUROPY W LEKKOATLETYCE!
HISTORYCZNY SUKCES PADL LUPEM BIALO-CZERWONYCH W WYJATKOWYM ROKU JUBILEUSZU
100-LECIA POLSKIEGO ZWIAZKU LEKKIEJ ATLETYKI. NASZ ZESPOL ZGROMADZIL 345
PUNKTOW I POKONAL EKIPY NIEMIEC (317,5 PKT.) ORAZ FRANCJI (316,5 PKT)‘”
Teraz zdania rozwiniecia. Tez w nastroju radosnym, bo:
1. Sukces, to sukces” nie musi sie dopominac o gratulacje. Byc pierwszym w
Europie to zaszczyt nie tak czesto przeciez zapisywany w rejestrze
rodzimych korzysci.
Do tego- jesli sie juz mialo ( a PZLA zaprosil) zaszczyt uczestniczenia w
jakze trudnym klasyfikowaniu dorobku: „krolowej” w stuleciu- czlowiek czuje
poza powinnoscia zawodowa- satysfakcje zwielokrotniona..
2. Wprawdzie jest takie powiedzenie, ze w sporcie wlasne sciany sprzyjaja,
( czyli nastroj trybun, doping itd.), to bardziej widze powiedzenie, jako
ceche wspolzawodnictwa w grach. Na skoczni, biezni, rzutni miejsce w tabeli
okresla nie nastroj, a wynik. Zimno wyrazony pomiarem elektronicznym. I –
czy sie wygralo, czy tez trzeba bylo uznac wyzszosc rywala” A juz w
sytuacji, gdy sport tak solowy jak lekka atletyka staje do przegladu
druzynowego- ten sprawdzian ma poziom „ponadnaturalny”, jakby
„uniwersytecki” w wydaniu juz „doktorskim”.
Po jednej osobie w konkurencji ( jak drzewiej podyktowal Puchar Europy),
czyli wymowa punktowa zwyciestw i miejsc odleglych wieksza niz osobiste
granie o podium.
3. Uradowal mnie znow styl siegania po zaszczyty. Taka aktywnosc w
ofensywie i odwaga osobista w taktyce. Przewaga wiary w siebie nad checia
obrocenia na swa korzysc slabosci przeciwnika, Niech sie wyprztyka, a mnie
sukces sam przyjdzie.
To nie bardzo staro -kolarskie (” majdaniarskie”- gdy gazetami z rowerow
handlowano) ” na cudzej dupie do raju” ( „daj mu prowadzic, niech sie
zmorduje i osloni cie od wiatru, a potem bedziesz go mial na talerzu””),
lecz defensywa pozorna, jako klucz do ataku.
Te swietne finisze panow Adama i Marcina, panny Sofii ( dla mnie Zosienki).
Z miejsc odleglych tylko pozornie, i to do czasu, planowo. A potem solowki”
Bardzo dawno temu pan Jan Mulak ( tzw. wunderteam sie przypomina!), jako
redaktor „Lekkiej Atletyki” tytulem opisal polskie bieganie w czasach po
Krzyszkowiaku ( i spolka), a przed Malinowskim. ” A la Polonaise””
krytycznie podjal temat i postawe czekania za placami zamiast probowania
kreowania obrazu. Ile szumu Pan Jan wywolal! Ale – racje mial, co
podkreslilo potem bieganie Bronislawa Malinowskiego- znow w stylu zgrania
obrony z natarciem”
Raduje sie, bo do dzis te racje widze”. Jako zloto, nie tombak”
4. Bylo zdanie o Panie Janie, wiec tez o dawnej cudownej druzynie, ktora
wspoltworzyl. Moi koledzy po zawodzie dzis zobaczyli „nowy wunderteam”,
chetnie nawiazujac do „tamtych czasow”.
Nie spieram sie o slowa, proponuje tylko pamietac, ze czas inny i przez to
kryteria-takze. Wtedy wymiar swiatowy nadawaly wynikom dopiero igrzyska
olimpijski, raz na cztery lata. Nie bylo mistrzostw swiata, wiec
weryfikacja rezultatow wygladala inaczej. Mniej mityngow obsadzonych
miedzykontynentalnie, przewaga porownan wedle tabel- ” na sucho”. Cos-
gdzies, za wielka woda, moze na Jamajce, ale my – TU i TERAZ.
Owo TU i TERAZ jest wciaz aktualne- jako zasada oraz ocena obrazu i wazenie
satysfakcji. Ale rownoczesnie jest wiedza, ze pedzel do malowania obrazu
jest wciaz zanurzony w farbie, i kazde zawody moga wrazenie zmienic. Tusze,
ze na jeszcze lepsze, ale”
Czytam, ze fachmani z USA wroza nam jedno zloto podczas mistrzostw swiata.
I to ” daja je” Pawlowi Fajdkowi, ktory w Bydgoszczy nie startowal”
Glos za defensywa? Bron Panie! Niech dalej idzie w te strone! Niech padaja
zyciowki, a nastroj ofensywy przydaje sil zas trening niech przesuwa
apogeum mozliwosci. Nie mam nic przeciw temu, zeby NASI czesto byli w
mistrzostwach swiata i igrzyskach zmartwieniem dla rywali, a zeby mozliwie
rzadko zloto z Bydgoszczy komentatorzy uznawali za tombak. TO ZLOTO JUZ
JEST! Po prostu”
Na finiszu inne ECHO z kategorii JEST. Siatkarze wywalczyli prawo startu
olimpijskiego, Styl kapitalny, przeszkody kadrowe jakby nie istnialy.
Takich mamy siatkarzy, i takiego ich trenera ( z Belgii), ktory i show umie
zrobic, i sklad odwaznie zestawic, i w ogole jest trafiona inwestycja.
Czekam jeszcze na siatkarki. Byly blisko, ale tylko blisko- o igrzyska;
musza jeszcze o szanse powalczyc. Wierze, ze dadza rade. Sa waleczne, pelne
zapalu. A ze do tego mlode, ladne, zgrabne i wdzieczne.
Andrzej LEWANDOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *