Dzien dobry – tu Polska – czwartek, 12 września 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 245 (5175) 12 wrzesnia 2019 r.

Uroczyscie informuje:..
…ze zgadzam sie z kazdym slowem w dzisiejszej gazetce Listu z Morza
nadeslanego mi przez BOJARCZA. Umiarkowanie natomiast wierze w to, ze
opozycja w obecnym skladzie poradzi sobie nie tylko ze zdobyciem wladzy,
ale i z rzadzeniem Nieszczesnym Krajem. Nie ci ludzie, nie ten poziom, nie
ta wiedza i zdolnosci” A to jest obraz najczarniejszy z czarnych. Niestety!
-Wasz:
Gargamel Sceptyczny..

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9324 PLN Euro: 4.3357 PLN Frank szw.: 3.9572 PLN Funt:4.8601
PLN
Gielda 11.09. 2019 r. godz.17.00 WiG 57949 (-0.10%) WiG30 2489. (+0.49%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.26 PLN Funt: 4.78 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.84 PLN Euro: 4.24 PLN Funt:
4.80 PLN

Pogoda w kraju
Na Pomorzu i Mazurach przelotny deszcz. W pozostalych regionach pogodnie.
Temperatura od 20 stopni C na Pomorzu do 25 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
———————
– Przyjazn damsko-meska zdecydowanie slabnie z nastaniem ciemnosci.
(Piotr Nowalany)

Holendrzy boja sie odplywu pracownikow z Polski. „Sa coraz bogatsi”
Firma Indeed postanowila sprawdzic, w jakich krajach za granica chcieliby
pracowac Holendrzy. Okazalo sie, ze najbardziej w USA oraz w… Polsce.
Wyniki zaskoczyly lokalnych ekspertow. A holenderskie media sugeruja, ze to
po prostu mieszkajacy w kraju Polacy chca juz wracac. I alarmuja, ze skutki
moga byc oplakane.
Serwis rekrutacyjny Indeed przyjrzal sie zagranicznym ofertom pracy, ktore
wyszukuja uzytkownicy z Holandii. Okazalo sie, ze az 14 procent z nich
dotyczy pracy nad Wisla. Malo tego, Polska jest na drugim miejscu pod
wzgledem ilosci zagranicznych wyszukiwan ofert pracy w Holandii – tuz za
Stanami Zjednoczonymi.
Ponadto liczba wyszukiwan polskich ofert pracy zwiekszyla sie o 2,5 proc. w
stosunku do zeszlego roku.
Zaskoczylo to holenderskie media, w tym najwieksza gazete w kraju – „De
Telegraaf”.
Cytowani przez gazete eksperci firmy Indeed tlumacza to po prostu swietna
sytuacja gospodarcza nad Wisla.
– Polska gospodarka od lat rosnie niezwykle szybko, szybciej niz wiekszosc
krajow w Europie. Bezrobocie spada, pensje rosna. Polacy wiec juz nie musza
pracowac za granica – tlumaczyl Sander Poos, regionalny dyrektor na kraje
Beneluksu w Indeed.

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
N A T A K , N A N I E
Jutro moze byc lepsze, ale – trzeba powtarzac – moze tez byc duzo, duzo
gorsze.
Ostatnio wsrod politykow i komentatorow modne zrobilo sie slowo
„gejmczendzer” -chodzi oczywiscie o wydarzenie, ktore nagle zmienia
przebieg gry, wywraca stolik, zaskakuje przeciwnikow. Poniewaz w tej
kampanii PiS caly czas gra w to, w co wygrywa, jakiegos czendzera
oczekiwano juz tylko od Koalicji Obywatelskiej, ktora po wakacjach znalazla
sie w defensywie i zapoznieniu. Tak tez chyba pomyslana byla nieoczekiwana
zamiana miejsc: Malgorzata Kidawa-Blonska za Grzegorza Schetyne – i jako
warszawska „jedynka”, i jako „twarz kampanii” i „przyszla premier”.
Rzeczywiscie, nikt sie tego nie spodziewal, zwlaszcza po Grzegorzu
Schetynie, ktory dotad konsekwentnie ignorowal narzekania, ze „nie ma
charyzmy”, jest niepopularny, niespecjalnie lubiany nawet we wlasnym
obozie, ze jako glowny lider opozycji stanowi dla niej raczej obciazenie
niz atut. Co sie nagle stalo?
Legenda glosi, ze uczynily to badania zapowiadajace warszawska przegrana
Schetyny z Kaczynskim. PiS po swojemu podkreslal, ze badania dla KO
prowadzila „izraelska firma” (znaczy wiadomo, kto kazal sie Schetynie
schowac za kobieta). Jak bylo, tak bylo, niemniej decyzja o wysunieciu na
pierwsza linie frontu Pani Marszalek zostala przyjeta – wsrod zabierajacych
glos przedstawicieli opozycji – z uznaniem, nawet z entuzjazmem. Zalety
Malgorzaty Kidawy-Blonskiej sa oczywiste: kobieta – dla PiS trudniejsza do
brutalnego atakowania. Wizerunek osoby umiarkowanej, eleganckiej,
kulturalnej – radykalny kontrast ze stereotypem polityka-cynika-hipokryty,
obsmiewanego wlasnie w (moim zdaniem, nie tak zlym, jak pisza) w filmie
Patryka Vegi „Polityka”. Poglady, o ile je znamy, wedlug klasycznego wzorca
konserwatywno-liberalno-socjalistycznego – do przyjecia dla ewentualnej
przyszlej szerokiej koalicji opozycyjnej. Rodzinna biografia – gotowa
legenda, mit, najczystszy „genetyczny patriotyzm”. Slowem, dobra zmiana dla
Schetyny. Ale przynajmniej czesc tych zalet wnosi do kampanii KO spore
ryzyko.
Pewien arystokratyzm stylu Pani Marszalek juz jest przeciwstawiany
swojskosci Beaty Szydlo. Kameralnosc i brak doswiadczenia wiecowego
utrudnia przechwycenie kampanijnej narracji. To bylo juz widac podczas
konwencji wyborczej PO-KO. Pani Malgorzata, na ktora, zapewne w ciagu kilku
godzin, spadl obowiazek przedstawienia calego programu Koalicji, byla nieco
stremowana, wiec i przekaz wyborczy (a padlo kilka naprawde ciekawych
pomyslow) nie wybrzmial tak silnie, jak moglby. Istotniejsze jest to, ze
wraz z osoba nowej liderki PO-KO narzuca swojej kampanii jej lagodna,
usmiechnieta twarz, obietnice normalnosci, lagodzenia konfliktow. Wiadomo,
ze w najblizszych tygodniach chodzi juz glownie o mobilizacje wlasnych
potencjalnych elektoratow, bo przeplywy od PiS do opozycji sa prawie
niemozliwe. A przyrodzona koncyliacyjnosc Pani Marszalek raczej uspokaja,
niz pobudza, daje taki podprogowy sygnal, ze „nie ma dramatu”, ze wystarczy
wyciagnac reke do zgody, a „Jutro moze byc lepsze”.
W sumie to niebezpieczne zalozenie: zapewne oddaje tesknote wielu wyborcow
za obnizeniem emocji, normalna, rzeczowa polityka, ale jednoczesnie
ignoruje agresywny wyborczy przekaz przeciwnikow. Troche to przypomina
pamietna „sile spokoju” – haslo, ktorym madry, odpowiedzialny, umiarkowany
Tadeusz Mazowiecki dramatycznie przegral wybory. (Nie chce ironizowac, ale
Schetyny Platforma Obywatelska Koalicja Obywatelska ma akronim SPOKO, a jak
ogolnie spoko, to moze te wybory nie sa takie wazne). Zatem jesli
Malgorzata Kidawa-Blonska ma byc „pozytywna twarza kampanii”, to niezbedna
jest cala kontrkampania pokazujaca twardo klamstwa, naduzycia, afery,
patologie PiS i systemu, ktory chca nalozyc na Polske. „Program Koalicji
Obywatelskiej”, z wdziekiem szukany przez Pania Marszalek, musi byc
uzupelniony Czarna Ksiega PiS. Mam nadzieje, ze „druzyna SPOKO” obejrzala
lubelska konwencje PiS. Chodzi o forme i o tresc. Forma byla porazajaca,
przypominajaca najgorsze/najpiekniejsze wzorce przeszlych parteitagow.
Dzieci w strojach ludowych, wzruszajace wladze pieknym wykonaniem hymnu;
wielodzietna rodzina Piskorzow z Otwocka dziekujaca prezesowi za 500 plus,
ktore umozliwilo im budowe „wymarzonego domku z ogrodkiem”; publicznosc –
mnostwo osob w strojach ludowych i organizacyjnych mundurach –
entuzjastycznie wiwatujaca na czesc lidera przechodzacego przez szpaler
wyciagnietych rak. Wzorzec przyszlej/przeszlej Polski.
Prezes najglebiej postkomunistycznej partii, a taka jest dzis PiS,
uzasadnial swoje roszczenia do pelnej i nieprzerwanej wladzy walka z wciaz
groznym, ukrytym w zakamarkach panstwa, postkomunizmem – tym razem w
wymyslonej ad hoc wersji „poznego postkomunizmu”, uosabianego przez PO i
Donalda Tuska. Na metne historiozoficzne wywody Kaczynskiego („czlowiek,
zeby byl godny, musi zyc” itp.) nasadzony zostal jasny przekaz: jeden jest
prawdziwy polski narod, jedna reprezentuje go partia i jeden jest jej
przywodca. A opozycja to, jak zwykle, zlodziejstwo, lenistwo, nihilizm,
zdrada narodowa, atak na wiare, rodzine (chwilowo zabraklo „zabojcow
brata”). To na te realna kampanie PiS, wzmocniona kolejnymi obietnicami
wyplat gotowki i niebywala wrecz propaganda zawlaszczonych mediow (w TVP
program Koalicji nazwano „smieciem”), musi odpowiadac opozycja i Pani
Marszalek. Jutro moze byc lepsze, ale – trzeba powtarzac – moze tez byc
duzo, duzo gorsze.
Jerzy BACZYNSKI

�sTajemnica” majsterkowania przy naszych zarobkach
GALOPUJACA PLACA MINIMALNA ZAGROZENIEM DLA WSZYSTKICH
Raptowny wzrost minimalnego wynagrodzenia spowoduje trudnosci na rynku
pracy i drozyzne w sklepach.
Minister przedsiebiorczosci nie wiedziala o wzroscie placy minimalnej
Przedsiebiorcy sa pewni. Pomysl PiS pograzy polski rynek pracy
Eliminacja z rynku najmniejszych firm, znaczace podwyzki cen i ograniczenie
mozliwosci podnoszenia pensji osobom, ktore zarabiaja juz powyzej
proponowanej najnizszej krajowej. Takie – zdaniem ekspertow – moga byc
skutki ustanowienia placy minimalnej na proponowanym przez PiS poziomie.
Rzad PiS planuje radykalnie zwiekszyc tempo wzrostu placy minimalnej – od
2020 roku ma ona wzrosnac do 2,6 tys. zl, a od 1 stycznia 2021 roku wyniesc
juz ma 3 tys. zl. Taka deklaracje po wtorkowym posiedzeniu rzadu zlozyl
premier Mateusz Morawiecki.
– Co do zasady stopniowy wzrost stawki minimalnej nalezy traktowac jako
pozytywny dla rynku pracy – skomentowal te zapowiedz Piotr Soroczynski,
glowny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej. – Jednak realizacja
proponowanych obecnie forsownych zmian dotyczacych wysokosci placy
minimalnej bedzie miala daleko idace konsekwencje dla struktury gospodarki
– dodal w rozmowie z Business Insider Polska.
Gwaltowny wzrost minimalnej placy ograniczy konkurencje na rynku
Polacy beda zarabiac podobnie niezaleznie od kwalifikacji
Najmniej wykwalifikowani zarobia wiecej, wszyscy wiecej wydamy
W jego ocenie, w pierwszej kolejnosci doprowadzi to do eliminacji z rynku,
lub przynajmniej znaczacego ograniczenia, dzialalnosci firm najmniejszych,
zatrudniajacych kilku pracownikow.
Maly moze duzo mniej
Przedstawiane przez GUS informacje o poziomie plac w takich firmach
wskazuja, ze najbardziej typowe zarobki w takowych przedsiebiorstwach to –
w zaleznosci od wojewodztwa – od 2,5 tys. do 3 tys. zl.
Zdaniem Piotra Soroczynskiego, bardzo szybkie podniesienie plac w
najmniejszych firmach nie jest mozliwe, bo firmy te nie maja mozliwosci
znaczacego poprawienia wydajnosci – tylko czesc z nich prowadzi taka
dzialalnosc, ktora gwarantowalaby progres dzieki zastosowaniu doskonalszego
narzedzia.
– W przypadku znaczacej liczby przedsiebiorstw, dzialajacych glownie w
uslugach i handlu, jedyna mozliwoscia kompensaty wzrostu kosztow bylby
wzrost cen. A ten – zwlaszcza w przypadku malych podmiotow – nie bylby
dobrze przyjety przez klientow – zaznaczyl ekonomista.
Niemoznosc zaplacenia nowej stawki minimalnej skutkowac wiec bedzie – w
ocenie eksperta – ograniczeniem dzialalnosci do mikro skali, w ktorej
zadania firmy wypelniac bedzie wylacznie wlasciciel firmy, co najwyzej
wspomagany przez czlonkow rodziny. – Trzeba przy tym podkreslic, ze mozliwy
do wypracowania zarobek dla wlasciciela bedzie znacznie nizszy w takim
przypadku – niz wynikajacy ze stawek minimalnych – ocenil Piotr Soroczynski.
Przetrwaja najsilniejsi
W konsekwencji rynek – zwlaszcza uslug – przejmowany bedzie przez silne
kapitalowo podmioty mogace czasowo kompensowac wzrost kosztow tak, by
wyczekac do momentu eliminacji z rynku drobniejszej konkurencji. Ekonomista
zaznacza przy tym, ze rynek wyjalowiony z konkurencji bedzie zmuszony
przyjac znaczace podwyzki cen, przy rownoczesnym stosunkowo czestym
obnizeniu jakosci uslugi. – Powszechny wzrost cen w duzej czesci gospodarki
moze doprowadzic do sytuacji, ze znaczacym podwyzkom nominalnym bedzie
towarzyszyl realny spadek uposazen – dodaje.
Duze perturbacje nie omina tez wiekszych przedsiebiorstw. Koniecznosc
istotnego podniesienia plac osobom z najnizszymi uposazeniami ograniczy
mozliwosc podnoszenia pensji pozostalej czesci zalogi. Wynagrodzenia ulegna
wiec istotnemu splaszczeniu. – Znacznie mniej niz do tej pory bedzie mozna
roznicowac place pracownikow w zaleznosci od umiejetnosci, doswiadczenia,
zaangazowania w prace itp. Motywacja i innowacyjnosc najlepszych istotnie
wiec spadnie – ocenia ekonomista KIG.
Tak znaczacy i postepujacy nieprzerwanie wzrost placy minimalnej istotnie
utrudni tez dostep do rynku pracownikow, dla ktorych placa minimalna byla
ustanowiona (tj. majacych krotki staz, niskie umiejetnosci czy specyficzne
wymagania co do trybu swiadczenia pracy – np. wieksza tolerancja pracodawcy
na absencje). Prace wykonywane przez takich pracownikow beda cedowane na
osoby o wyzszych kwalifikacjach lub outsoursowane do firm jednoosobowych
zmuszonych do tolerowania zaplaty ponizej kalkulacji stawki minimalnej.
Ela GLAPIAK

LIST Z MORZA
Dzien dobry Gargamelu!
Twoj wstepniak sprawil,ze pisze, choc ciagle powstrzymuje sam siebie przed
dyskursami o polityce. To nie ma sensu, choc plyniecie z fala, akurat mi
tez nie odpowiada
Jesli chodzi o obecna sytuacje, to wieszczenie przegrania wyborow przez
opozycje moze nie jest takie najlepsze. Co to znaczy mobiliizacja, aby
pokonac Prezesa???
A po co wygrywac w obecnej sytuacji???Moze te pytajniki sa wg Ciebie nie na
miejscu i powinny gromy na mnie leciec z niebios? Ale pomyslmy trzezwo i
logicznie…
Jesli opozycja wygralaby(co na szczescie wg mnie nie jest mozliwe) to
musialaby zabrac sie za rzadzenie. Zabrac sie za gospodarke, ktora niby
leci jak Pendolino, ale
jednak bardzo duzo wskaznikow mowi o pociagu z przeciwnej strony tj o
kryzysie. Wtedy tj w czasie spowolnienia gospodarki,nie bedzie mozliwe
utrzymanie +-sow i innych
danin sprezentowanych przez PiS. Rzadzaca opozycja napotka tylko i
wylacznie przeszkody, a PiS z radosci oszaleje.Beda winni wszystkiemu! Wg
mnie zas nalezy pozwolic
im na wygranie wyborowi przystapienie do realizacji dawnych prezentow i
nowych obietnic. Nie bedzie ich na to stac i wtedy wlasnie opozycja ma
szanse na punktowanie.
Juz brakuje pieniedzy na szkoly i wreszcie samorzady nie wytrzymaja i
pokaza, kto zabiera kase, a do zera jej przeciez nie zabiora. Upadek ZUS-u,
a raczej wielkie klopoty
juz niedlugo to tez cos co spadnie na barki rzadzacych. Prawdziwy obraz
armii mozna pokazac bedac w lawach poselskich jesli bedzie sie mialo
mocniejsza pozycja. A taka
bedzie, bo wreszcie lewica znajdzie sie tam i dam glowe, ze NIKT z nich nie
opowie sie po stronie PiS. Za wiele razow dostali. A procenty im rosna i
rosna.. Najwazniejsze jest po mocnej pozycji w Sejmie osiagnac zwyciestwo
najpierw w Senacie, aby moc blokowac PiS i ich ustawy, a nastepnie w
wyborach prezydenckich. Niestety PAD ma dosc
mocna pozycje, ale sa ludzie, ktorzy mogliby ta pozycja mocno potrzasnac.
Majac Senat i prezydenta, mozna zabrac sie za porzadki, choc trzeba bedzie
poczekac
az PiS po prostu upadnie. Wtedy dopiero, gdy suweren zobaczy co dzieje sie
z gospodarka(kryzys, ale i skutki dlugofalowe np suszy), sadami(terminy
beda nieziemskie, bo ciagle rosna), kontaktami z UE, czyli kasa do
odebrania(mysle,ze Szydlo et consortes nie poprawia naszych z nimi
stosunkow), armia, ktora nie dostanie obiecanego uzbrojenia(mysle,ze kasy
nie bedzie), zapyta rzadzacych, co jest grane. I wystawi im wilczy bilet. A
zwyciestwo opozycji moze dac im”krew,pot i lzy”, a i zdrowe baty tez za nie
swoje bledy. Problemem jest tylko jedna sprawa…Opozycja to ludzie typu
Schetyna(cos mu nie wierze),Biedron(a oddal to ci mandat
brukselski??),Czarzasty(jak p.Jaruzelskiej obiecal cos, to czy dotrzymal
obietnicy?), a i wielu innych ma za pazurami sporo brudu….
Pozdrawiam
BOJARCZ

P A R A F I A D A
-czyli, jak plywac i nie zwariowac
Poniewaz otrzymalem list od zrozpaczonego marynarza, postanowilem
odpowiedziec w sposob otwarty, co byc moze przyda sie takze innym.
„Radykalizm pogladow, zaciety charakter, wojowniczosc oraz doszukiwanie sie
bledow postepowan tam, gdzie byc moze ich nie ma!”
” Kocham kobiete i oddalbym dla niej wszystko- pisze marynarz- jednak jej ”
wyrazisty ” charakter, obrazanie sie, ” blokowanie mnie” ( telefon ),
doprowadzaja mnie do strachu, ze odsunie sie ode mnie na zawsze.
Z jednej strony doskonale ja rozumiem, ze kocha mnie i chcialaby jak
najlepiej. Ja takze ja bardzo kocham i jestem tolerancyjny dla jej
wszystkich zachowan, ale co z tego skoro ona nie toleruje moich..
Kazdy z nas popelnia bledy. I ja i ona. Ja to rozumiem i jestem w stanie
zrozumiec tez jej zachowania. Naginam sie do niej, zmieniam sie, tlumacze
sobie jej niezaleznosc, jej zacietosc i wojowniczosc, uznajac to nawet za
walor jej charakteru. To bardzo inteligentna, piekna i wspaniala kobieta,
ale ma czasami ( mowi na siebie ” zolza”) epizody zlosci na mnie, za co nie
ja zawsze zasluguje”
Porada psychologa.
1.Boi sie Pan, ze ona w koncu ” zatnie sie” i odejdzie od Pana na zawsze.
Prosze jednak zrozumiec, ze tak moze sie stac i nic Pan na to nie poradzi.
I chociaz, to co pisze jest dla Pana okrutne, to jednak jest to uczciwa
porada i powinien brac ja Pan pod uwage.
2. Pisze Pan, ze ja kocha oraz, ze Ona kocha Pana. Jesli tak, to moze
jednak warto byc ” tolerancyjnym ” dla Jej zachowan ( jesli kocha Pan
kobiete, to prosze kochac takze jej charakter ).
3. Prosze sie jej nie bac oraz nie bac sie jej zachowan. Prosze raczej
zalozyc, ze beda sie one nadal zdarzac. Innymi slowy, prosze jej nie
zabraniac byc soba.
4.Prosze na wszystko spojrzec jej oczami i postarac sie Ja zrozumiec. Moze
ona takze cierpi przez Pana. Jesli ja Pan kocha- zrozumie Pan co mam na
mysli.
5. Zycze wytrwalosci- Milosc jest najwazniejsza.
Pozdrawiam Pana serdecznie ( moze kiedys sie spotkamy ).
Karol
—————————————
Dr Karol Parafian psycholog MARYNARZ

Holdys w �sNewsweeku”
B R U D N A R O B O T A
Maly pistolecik Kaczynskiego, ktorym straszyl kiedys Tuska w sejmowej
windzie („dla mnie zastrzelic kogos takiego jak ty to pikus”), to przy tym
rzeczywisty pikus, choc kiedy jeszcze istniala partia PC, mogl robic
wrazenie. Ale wszystkie inne poczynania wladzy na tym polu, zebrane do
kupy, pikusiem nie sa. Kiedy wladza szczuje i poluje na ludzi, aresztuje,
montuje falszywe oskarzenia, wynajmuje zbirow do ciezkich pobic, wtedy
wychodza brudne sprawy. Zabojstwo Pawla Adamowicza, smierc zaszczuwanej na
oczach ziobrowych kamer minister Barbary Blidy z SLD, zabojstwo mlodego
dzialacza PiS Marka Rosiaka przez innego szalenca, ktory wczesniej polowal
i na Kaczynskiego, i na Stefana Niesiolowskiego z PO (cos jak Travis Bickle
z „Taksowkarza”) czy zabojstwo prawicowego ministra sportu Jacka Debskiego
dokonane przez powiazanych z nim gangsterow, wreszcie smierc dziennikarza
Jaroslawa Zietary, gdzie w kregu podejrzanych znalazl sie byly senator
Aleksander Gawronik, to juz sa grube sprawy. Nie ma co ukrywac, ze w
kregach wladzy mysl o uzyciu broni i ostatecznym wyeliminowaniu
niewygodnego czlowieka, chocby przez wiezienie, nie jest wcale taka
odlegla. Tak dziala srodowisko przestepcze.
Na poczatku sa bandyckie klocki Lego. Intryga, donos, prowokacja, plotka.
Drobiazgi. Niewinna z pozoru akcja z dronem wyslanym przez TVP Kurskiego
nad dom Tomasza Lisa i telefoniczna pogrozka dziennikarza tej stacji:
„wezmiemy sie za ciebie i twoje dzieci”, to nie jest preludium do
fokstrota. To jest wstep do znacznie powazniejszej gry. Nielegalne
podsluchy, w ktorych Ziobro specjalizowal sie juz w latach 2005-2007
(slynny „gwozdz do trumny Andrzeja Leppera”, dyktafon ze zmanipulowana
nagrana rozmowa, uszkodzony laptop z dowodami), pokazuja, ze gierki w zlych
ludzi nie sa tu niektorym obce. Prowokacja z poslanka Sawicka, namawiana
przez PiS-owskiego agenta Tomka do popelnienia przestepstwa i proba jej
calkowitej kompromitacji na oczach kamer, to bylo cos, co pokazuje, do
czego zdolna jest ta wladza w wersji light.
Pegasus to piekny kon z wielkimi skrzydlami, potrafiacy fruwac. To takze
izraelski system totalnej inwigilacji pozwalajacy oplesc cale spoleczenstwo
w sposob, jakiego nawet Orwell nie przewidzial, choc przewidzial wiele.
Kiedy Bianka Mikolajewska, znakomita dziennikarka Oko.press, opisala
policyjna inwigilacje mojej skromnej osoby na spotkaniu z mlodzieza,
wyznalem, ze z bliskimi porozumiewam sie zaszyfrowanymi komunikatorami, bo
podejrzewam, ze moga mnie oplatac podsluchy. A przeciez ja to pikus.
Schetyna czy Nitras maja sie czego obawiac na serio. Zaszczuwanie
kandydatow PO czy Lewicy w czasie przedwyborczym, wypuszczanie nielegalnych
materialow na prawnikow, dyskredytowanie ludzi zmanipulowanymi materialami
przez TVP Info, prowokatorzy na wiecach, to jest preludiom do czegos
znacznie powazniejszego niz fokstrot.
Zbigniew HOLDYS

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Janusz Sanocki (dostal sie do Sejmu z listy Kukiz’15, obecnie
niezrzeszony)
bral udzial w debacie na temat „projektu ustawy o zmianie ustawy o
wykonywaniu zawodu posla i senatora”. Rzecz dotyczyla oswiadczen majatkowych
poslow i senatorow, a Sanocki krytykowal jej zapisy. „Na jakiej podstawie
prawnej mozna zadac ujawnienia majatku dzieci, majatku? Zon wszystkich, po
rozwodzie rowniez? To projekt wrecz kuriozalny, kompromitujecie sie w ten
sposob. To znaczy, ze polityka i funkcjami publicznymi moga zajmowac sie
tylko Ci ludzie, ktorzy nie maja zony, dziecka, maja chyba tylko kota?
Dopiszmy kota!” – perorowal posel Sanocki. „Niech pan sie puknie w czolo” –
odpowiedzial mu wicemarszalek Terlecki. „Panie marszalku, pan niech sie
puknie w czolo razem ze swoimi kolegami. Ta ustawa to przyklad debilizmu
prawnego” – nie pozostawal dluzny Sanocki. Cala sytuacje mozna zobaczyc w
internecie.
——–
– Michal Piekos startuje w wyborach parlamentarnych z list Lewicy w Gdansku.
Zostal zaatakowany podczas zbierania podpisow – napastnikom nie przypadla do
gustu teczowa flaga, ktora nosil. Opluli go, popychali, grozili,
roztrzaskali
iPhone’a. Piekos zdazyl nagrac czesc zdarzenia, na ktorym mezczyzna karze mu
„wypierdalac z tym tlefonem” a nagranie potem upublicznil w internecie.
„Zaczynamy sie do tego przyzwyczajac. Hejt staje sie chlebem powszednim” –
skomentowal Piekos.
——–
– Plac Solidarnosci w Szczecinie byl w czasach PRL miejscem masowych
protestow. W trakcie wydarzen Grudnia ’70 gineli na nim ludzie. W ostatnich
latach stal sie miejscem demonstracji opozycji przeciwko zmianom w
sadownictwie czy prob zaostrzenia przepisow antyaborcyjnych. To wlasnie z
pl.
Solidarnosci mial, zgodnie z tradycja, wyruszyc tegoroczny Marsz Rownosci w
Szczecinie, jednak ktos to miejsce „zarezerwowal” wczesniej. „I te kilka
sekund wystarczylo. Udalo sie nam odebrac plac Solidarnosci!” – triumfowal
Dariusz Matecki, radny PiS i kandydat do Sejmu. Wraz z tzw. Porozumieniem
Srodowisk Patriotycznych stwierdzili, ze udalo im sie odebrac szczecinski
plac
Solidarnosci wrogim silom. „Zainteresowanych udzialem w naszym happeningu
prosimy, by wzieli ze soba sprzed do dezynfekcji, miotly, spryskiwacze.
Bedzie to symboliczny gest usuwania z ulic ideologii LGBT” – przemawial
Matecki razem z Malgorzata Rudzka z Mlodziezy Wszechpolskiej.
——–
– Dziennikarka portalu NaTemat wygrala proces z dziennikarzem „Do Rzeczy”
Rafalem Ziemkiewiczem. Sad apelacyjny uznal, ze styl polemiki Ziemkiewicza
jest niedopuszczalny. Wyrok jest prawomocny. Publicysta ma przeprosic
Dryjanska i zwrocic koszty procesu w II instancji. Podstawa pozwu
Dryjanskiej
byl wpis na Twitterze Ziemkiewicza z pazdziernika 2016r po tym, jak kobiety
protestowaly pod domem Prezesa PiS przeciwko zmuszaniu ich do rodzenia
zdeformowanych plodow. „Wlasnie widzialem w TV p.Anne Dryjanska. To
wyjatkowa
czelnosc ze pyskuje pod domem Jaro, sama jest zdeformowana a jednak ja mama
urodzila” – pisal wtedy Ziemkiewicz. „Wyrok moze ksztaltowac wlasciwe
standardy w debacie publicznej. Sad wyraqznie podkreslil, ze taki styl
polemiki, ‚ad personam’, jest niedopuszczalny” – skomentowala prawniczka
Dryjanskiej Monika Wieczorek. Do wyroku odniosl sie tez Ziemkiewicz. „Sad
apelacyjny w Warszawie postanowil mnie wlasnie zrujnowac” – napisal na
Facebooku. Jego zdaniem, Anna Dryjanska „urzadzila ze wsparciem innych
feministek” przeciwko niemu hucpe pt. „meski szowinista mnie obrazil, bo mam
nadwage”. To juz kolejny wyrok za obrazliwe wypowiedzi w internecie. Szkoda,
ze niektorzy dalej nie rozumieja ze sa jakies granice polemiki…
——–
– Czlonkowie sejmowej Komisji Sprawiedliwosci i Praw Czlowieka zebrali sie
we
wtorek, zeby wysluchac wnioskow z pracy Rzecznika Praw Obywatelskich Adama
Bodnara w 2018r. Po w wiekszosci pozytywnych opiniach i ocenach poslow
opozycji glos zabrala Krystyna Pawlowicz. Od poczatku przypuscila frontalny
atak na Bodnara stwierdzajac, ze kieruje sie „kryterium lewackoobyczojowym”
w
swojej pracy i zwraca uwage na „osoby, ktore sa chore seksualnie”.
Stwierdzila, ze zajmuje sie demonstrantami, ktorzy sprzeciwiaja sie obecnej
wladzy i slusznie sa karani przez policje. Kiedy poslowie prosili, zeby
Pawlowicz powstrzymywala sie od takich uwag, poslanka kontynuowala a
przewodniczacy komisji posel Stanislaw Piotrowicz skutecznie pozbawial
glosow
poslow probujacycyh uciszyc Pawlowicz. „Jest pan wyjatkowym szkodnikiem i ja
osobiscie, jezeli bedziemy podejmowali jakas uchwale, bede przeciwko
przyjeciu
informacji rzecznika antypolskiego” – mowila dalej Pawlowicz. Wtedy wlaczyla
sie obecna na sali dr. Hanna Machcinska, zastepczyni RPO i zwrocila uwage
poslance. „Prosze nie przeszkadzac pani doktor, teraz ja mowie! Mowi posel!
Jak skoncze, bedzie pani mowila!” – krzyczala Pawlowicz. Ostatecznie sie
uspokoila, ale Adamowi Bodnarowi nie udzielono prawa glosu, zeby mogl sie
ustosunkowac do „wywodow” Pawlowicz. „Mam nadzieje, ze na czwartkowej sesji
plenarnej Sejmu bede mogl sie ustosunkowac do zapytan poslow nt. raportu
rocznego RPO” – skomentowal na Twitterze Bodnar.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Eurovolley 2019: Cel jest jeden – zloto
Takich mistrzostw Europy w meskiej siatkowce jeszcze nie bylo – – 24
zespoly, mecze w czterech krajach. Polacy mierza wysoko, zaczynaja w piatek
z Estonia.
Turniej EuroVolley 2019 wspolorganizowany przez Belgie, Francje, Slowenie
oraz Holandie rozpocznie sie dzien wczesniej i potrwa az do 29 wrzesnia,
gdy wielki final odbedzie sie w paryskiej Bercy. Kto zagra na parkiecie
legendarnej hali? Na odpowiedz poczekamy ponad dwa tygodnie. Najpierw beda
mecze w grupach, pozniej faza play-off. Zespoly, ktore wejda do strefy
medalowej, maja zagwarantowane dwa spotkania. Przegrani w polfinalach
(Lublana i Paryz) zagraja o brazowy medal, a zwyciezcy o tytul mistrzow
Europy. Oba mecze o medale odbeda sie w Bercy.
Dwa lata temu, w mistrzostwach organizowanych przez Polske, zloty medal
zdobyli Rosjanie, wygrywajac w Krakowie final z Niemcami 3:2. Nasi
siatkarze, choc grali przed wlasna publicznoscia, odpadli w barazu do
cwiercfinalow, pokonani przez Slowenie 3:0. W efekcie wloski trener Polakow
Ferdinando De Giorgi stracil po turnieju prace.
Cztery lata wczesniej, tez w barazu do cwiercfinalow EuroVolley, potknal
sie rodak i kolega De Giorgiego Andrea Anastasi. Po tej porazce stracil
zaufanie wladz Polskiego Zwiazku Pilki Siatkowej. Nieudane mistrzostwa
Europy, prowadzac Polakow, mieli tez Stephane Antiga (2015) i Raul Lozano
(2007). Jedyny zloty medal polscy siatkarze zdobyli w 2009 roku w Izmirze,
pod wodza Argentynczyka Daniela Castellaniego, ale jemu podziekowano za
prace rok pozniej, po przegranych mistrzostwach swiata.
Polska swoje mecze grupowe podczas tegorocznych mistrzostw toczyc bedzie w
Holandii – trzy w Rotterdamie i dwa w Amsterdamie. W kolejnej fazie trafia
na zespoly z grupy B, w ktorej rywalizuja Belgia, Austria, Hiszpania,
Niemcy, Serbia i Slowacja. Wowczas reprezentacja przeniesie sie do
Antwerpii lub Apeldoorn. Jesli zajmie miejsce pierwsze lub drugie, zostanie
w Holandii (Apeldoorn), jesli trzecie lub czwarte, pojedzie do Belgii
(Antwerpia).
Z grupy wychodza cztery zespoly, pozostale dwa wracaja do domu. Rywalami
Polakow beda kolejno: Estonia, Holandia, Czechy, Czarnogora, Ukraina.
Oczywiscie nie trzeba dodawac, ze to druzyna mistrzow swiata bedzie w tej
rywalizacji zdecydowanym faworytem.
Zachowac czujnosc
Polska ma tak dluga liste znakomitych graczy, ze problem kontuzjowanych
zawodnikow nie jest bolesny. Bartosz Kurek, MVP ostatnich mistrzostw
swiata, wrocil juz wprawdzie do druzyny po operacji kregoslupa, byl na
zgrupowaniu w Arlamowie, ale Vital Heynen uznal, ze jeszcze za wczesnie na
udzial zawodnika w tak wymagajacej imprezie. W ME zabraknie tez Bartosza
Kwolka, kolejnego mistrza swiata, ktory nie zmiescil sie w reprezentacyjnym
skladzie. Tym razem konkurenci byli w ocenie szkoleniowca lepsi.
Lista kandydatow do medali tradycyjnie liczy siedem – osiem druzyn.
Oczywiscie sa w tym gronie Polacy, ale rowniez Rosja, Francja, Wlochy,
Serbia, Bulgaria, Niemcy czy Belgia, a moze i Slowenia, ktora dwa lata temu
ulegla dopiero w finale Francji. Z tego grona udzial w igrzyskach zapewnily
sobie juz oprocz Polski Rosja i Wlochy, ale ME nikogo do Tokio nie
przybliza. Nawet zloty medalista nie dostanie prawa wystepu na olimpiadzie
w przyszlym roku.
Janusz PINDERA
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *