Dzien dobry – tu Polska – 22 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 199 (6172) 22 lipca 2021r.

SZYKUJE SIE LOMOT WLADZY Z NARODEM?
Czwarta fala covidu, wedlug rzadu, zbliza sie wielkimi krokami. Dlatego
troskliwa wladza zawczasu zamowila w bielskiej firmie Szczesniak pojazdy
specjalne: 200 pojazdow SCANIA z armatkami wodnymi i 140 wiezniarek MAN.
Prawda, ze z takim sprzetem mozna nie bac sie pandemii?
To dla Was (a raczej na Was) Kochani Obywatele”
Janusz BOROWIK- Bialystok.
(Nad. Lech R. Lyczywek)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9035 PLN Euro: 4.5983 PLN Frank szw.: 4.2379 PLN
Funt: 5.3203 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.50 PLN Funt: 5.25
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.47 PLN
Funt: 5.27 PLN

Pogoda w kraju
Na ogol pogodnie. Tylko miejscami przelotne opady. Termometry wskaza do 25
stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Palac Kultury i Nauki ma juz 66 lat
LIMERYKI OKOLICZNOSCIOWE
—————
Zyl raz w Warszawie gosc, ktory
Byl dosc ponury z natury,
Lecz od pol wieku,
Mawial: Czlowieku!
Nie ma jak Palac Kultury!
————-
Zyl raz w Warszawie gosc, ktory
Wciaz pil… za Palac Kultury!
Spiewal na kacu:
Sto lat, Palacu!
Tys perla architektury
——————-
Wojciech DABROWSKI

MISIOWE MRUCZANKI
Sa dwa wazne wydarzenia:
Po pierwsze, po kilku probach mamy nowego Rzecznika Praw Obywatelskich.
Chyba najlepszego z dotychczasowych kandydatow; w kazdym razie miedzy nim a
poprzednio egzaminowana w Senacie pania Staron jest modelowa przepasc
intelektualna.
Niektorzy mlodemu profesorowi zarzucaja tzw. pozytywizm prawniczy, czyli
nadmierne przywiazanie do litery prawa a lekcewazenie jego ducha. Nie wiem,
nie znam sie – na moj pruski rozum to jednak jest raczej zaleta niz wada.
Owszem, profesor Wiacek wykazal w toku senackiego przesluchania zapewne
zbyt duzo dobrego wychowania niz niektorzy by lubili; ale znow: nie moge a
priori uznac tego za wade. Kilka natomiast jego odpowiedzi na pytania
senatorow bardzo mi sie podobalo.
Rzecznik Praw Obywatelskich ma byc skuteczny i pomagac ludziom. Nie musi
sie moca samej definicji okreslac jako wrog wladzy; jestem zreszta
spokojny, ze to raczej niebawem ona go tak ustawi. Jesli zatem uda mu sie
to proste w sformulowaniu zadanie wykonac skutecznie w szesciu probach z
podjetych dziesieciu – to bedzie nie najgorzej.
Na razie – jak widzicie – ma moj kredyt zaufania. Co nie znaczy, ze mam
orgazm z zachwytu.
Druga sprawa – to niespodziewane wrzucenie ustawy „antyTVN” do zamrazarki,
czyli skierowanie jej do komisji z zalozeniem, ze jak owa komisja sie ze
swym zadaniem upora, to 16 sierpnia wrocimy do tematu. Niektorzy wiaza to z
przybyciem do Warszawy wysokiego urzednika Departamentu Stanu USA i obawa,
ze podjecie sprawy przed zakonczeniem z nim rozmow mogloby slusznie zostac
uznane za przesadna juz arogancje. Inni sadza, ze PiS po prostu nie
uskladal niezbednej do uchwalenia ustawy wiekszosci, obawia sie przegranej
i chce sobie sprobowac kolejnych przekupstw. .
Jeszcze inni – ze chodzi o obie te okolicznosci jednoczesnie.
Jakkolwiek jest – mamy chyba dwa tygodnie spokoju; a jestem przekonany, ze
w tej sprawie czas gra przeciwko Kaczynskiemu.
Nawiasem mowiac, dziwna szamotanina, jaka w zwiazku z tym zademonstrowal
Kukiz, potwierdza moje glebokie przekonanie, ze zgola nie kazdy nadaje sie
do polityki, a juz najmniej poza perukarzami popowi artysci. Pomysl, by
pozwolic wymuszona „nadmiarowa” czesc akcji TVN kupic tylko prywatnemu
polskiemu nabywcy jest tak idiotyczny, ze juz tylko smieszny. Damy kase z
jakiejs spolki Skarbu Panstwa prostym trikiem odpowiednio poslusznemu
szwagrowi brata ciotki polityka z Gorki Dolnej – i juz mamy to, co chcemy.
Daj pan sobie siana, panie Kukiz. Kup pan sobie nowa gitare i nie zawracaj
gitary nam.
Bogdan MIS

Andrzej Duda ma dwie rece.
C O P O Z A K O N C Z E N I U K A D E N C J I
„Jestem zdrowy, mam dwie rece. Poradze sobie” – obwiescil Andrzej Duda, gdy
tygodnik „Sieci” zapytal go, co bedzie robil po odejsciu z posady
prezydenta RP.
A zmiana zatrudnienia jest w jego wypadku nieunikniona – konstytucja
przewiduje bowiem dla tej funkcji maksimum dwie kadencje (inna sprawa, ze
historia, takze ta najnowsza i to z bliskiego sasiedztwa, zna przypadki
obchodzenia takich barier przez zdeterminowanych zwolennikow prawdziwych
przywodcow narodu)
Andrzej Duda pochwalil sie nadto, ze ma przeciez wyzsze wyksztalcenie. Ba,
„nawet doktorat”. I ze w zyciu robil „wiele rzeczy”. Owszem, to wszystko
fakty.
Faktem jest jednak i to, ze Rada Wydzialu Prawa i Administracji
Uniwersytetu Jagiellonskiego, ktory ukonczyl student (a potem mgr i dr)
Duda od samego poczatku sprawowania przez swojego absolwenta urzedu glowy
panstwa mocno jakos go sztorcowala, wzywajac do poszanowania „wartosci,
ktorych Krakowska Wszechnica jest straznikiem, czyli prawa i wolnosci
obywatelskich”. Napomnienie takie pierwszy raz wystosowala juz w
listopadzie 2019 r. w reakcji na sygnowanie przez Andrzeja Dude forsowanych
przez PiS zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym.
Przypomniala wtedy rzeczy tylez oczywiste, co podstawowe: ze Andrzej Duda
swoim podpisem i dzialaniami przyczynia sie do przejmowania, a de facto
demontazu, Trybunalu i pozbawienia obywateli tej „podstawowej instytucji
ochrony praw fundamentalnych”. I w efekcie – naruszenia kluczowej dla
demokratycznego panstwa prawnego rownowagi miedzy trzema wladzami:
ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza. Miedzy wierszami mozna bylo dostrzec
zarzut lamania konstytucji i uczestniczenia na zasadzie wspolwiny w
niszczeniu demokracji oraz oslabianiu panstwa.
Podobna w tonie i powadze zarzutow uchwale Rada Wydzialu Prawa UJ przyjela
dwa lata pozniej, gdy PiS przystapil do aneksji kolejnych instytucji:
Krajowej Rady Sadownictwa i Sadu Najwyzszego. Znowu: antydemokratycznej,
lamiacej zasady ustrojowe panstwa, a takze standardy Unii Europejskiej.
Rada ponownie wezwala wtedy Andrzeja Dude jako „czlonka wspolnoty
akademickiej Uniwersytetu Jagiellonskiego”, by „w tej trudnej chwili
wypelnil swoja powinnosc straznika Konstytucji i dotrzymal zlozonej
Narodowi przysiegi prezydenckiej” – czyli nie dopuscil do wejscia w zycie
uchwalonych ustaw. Absolwent Duda zamiast rad akademickich kolegow i
mistrzow wybral jednak posluszenstwo towarzyszom z partii.
Chocby dlatego nie spelni sie piekne marzenie, ktore Andrzej Duda zdradzil
w omawianym wywiadzie: ze swoja druga kadencje chcialby „zakonczyc z
podniesiona glowa”. Na to, powtorzmy, szans juz nie ma.

Zapewne dlatego Duda pocieszyl sie (czy moze zaasekurowal?) od razu,
dodajac, ze nie jest wazne, co beda sadzic „rozni ludzie”, ale to, jakie
samopoczucie bedzie mial” on sam. Zauwazyl przy tym, ze watpliwosci moglyby
zaprzatac jego glowe, „rozpraszac”, a w konsekwencji szkodzic „sluzbie
prezydenckiej”.
Niby moze to wszystko Andrzej Duda opowiadac, bo przeciez jest jasne, ze z
zakletego kregu polskiej polityki wypasc trudno, a i partia pewnie zginac
mu nie pozwoli. Nie mowiac o tym, ze przeciez – jak sam zapewnial – ciagle
sie uczy, wiec mnostwo zawodow stoi przed nim otworem”
Skadinad jako uczen podstawowki czy moze juz liceum Andrzejek Duda ogladal
pewnie pokazywany wielekroc w PRL-owskiej telewizji serial
„Czterdziestolatek”. Niezapomniana Irena Kwiatkowska powtarzala w nim
maksyme: „Ja jestem kobieta pracujaca – zadnej pracy sie nie boje”.
Teraz wiec – juz jako dojrzaly mezczyzna – Andrzej Duda postanowil to
powiedzenie wykorzystac. Zrobil to wszelako jak zwykle w swoim
niepowtarzalnym, by tak rzec, stylu.
Krzysztof BURNETKO

Nie bylo zaskoczenia
CZARNEK: ANI KROKU W TYL
Nie bylo zaskoczenia, byl wstyd. Niewielka przewaga glosow Sejm odrzucil
wniosek Koalicji Obywatelskiej o zdjecie z urzedu ministra edukacji
Przemyslawa Czarnka. Tego samego dnia Senat poparl kandydature prof. Wiacka
na nastepce Adama Bodnara na urzedzie Rzecznika Praw Obywatelskich. W
Sejmie wiekszosc (chwiejna, ale jednak) ma Kaczynski, w Senacie (niewielka)
ma opozycja.
Pierwszy wynik jest potwierdzeniem, ze oboz Kaczynskiego pozostaje gluchy
na wszelka uzasadniona krytyke, drwi z niej, gardzi krytykami, idzie na
zderzenie z niepisowska wiekszoscia spoleczenstwa. Drugi – ze PiS mimo
wszystko nie moze wszystkiego, cofa sie tam, gdzie nie jest pewien, ze
wygra. Albo gdzie wie, ze nie wygra. W przypadku Czarnka wiedzial, ze
wygra, wiec pokazal kly.
Mowia, ze pycha kroczy przed upadkiem. Ale kto o tym pamieta w formacji
„tlustych kotow”, kaznodziei „cnot niewiescich”, pogromcow „lewactwa”,
oskarzycieli Unii Europejskiej? Czarnek dal popis politycznej arogancji w
stylu damskiego boksera. Taki styl budzi zazdrosc i podziw w obozie
Kaczynskiego, wiec jest masowo kopiowany na kazdym jego szczeblu. Rosna
klony Czarnka w mlodziezowce i na salonach obecnej wladzy.
W porownaniu z Czarnkiem Roman Giertych z dawnych lat (tez byl ministrem
oswiaty, rugowal Gombrowicza z lektur licealistow) wydaje sie budujacym
przykladem, ze mozna dorosnac. Czarnek czy Morawiecki, Kaczynski czy
Glinski to przyklady, ze wyjscie z fazy politycznych nastolatkow nie jest
dane kazdemu. Tylko ze co to obchodzi rodzicow, uczniow, studentow,
nauczycieli, dyrektorow szkol i wykladowcow uczelni, ktorzy kiedys nie
chcieli ministra Giertycha, a dzis nie chca ministra Czarnka?
Jaka bedzie mlodziez wychowana w rzeczpospolitej Kaczynskiego? Chcieliby,
zeby byla czarnkowa i rydzkowata. Bylaby na to szansa pod zaborami, ale nie
w XXI w. Nawet w PRL, za murem berlinskiem, nie udalo sie wychowac nowego
socjalistycznego czlowieka ani socjalistycznej mlodziezy. Panstwo
wtryniajace sie do wychowania po linii jednej partii nie ma u nas szans.
Adam SZOSTKIEWICZ

Flaczki tygodnia
POLSKO AMERYKANSKIE GORZEJ BYC NIE MOZE
„Sytuacja geopolityczna pod przywodztwem PiS jest taka, ze dzis relacje
polsko- amerykanskie sa najgorsze od 1989 roku. Podobnie nie bylo gorszych
relacji miedzy Warszawa a Bruksela od akcesji Polski do UE w 2004 roku.
Polska wychodzi z obozu panstw zachodnich i to ma swoje konsekwencje”,
powiedzial w rozmowie z portalem dziennik.pl wicemarszalek Senatu RP Michal
Kaminski
Warto przypomniec, ze Michal Kaminski zaczynal jako cudowne dziecko
polityczne AWS. Byl radykalnym katolikiem i anty lewicowcem. Zaslynal
polityczna pielgrzymka do chilijskiego dyktatora, generala Pinocheta w 1999
roku. Potem posel Michal Kaminski zostal eurodeputowanym. A takze bliskim
wspolpracownikiem prezydenta Lecha Kaczynskiego i wspoltworca jego
zwycieskiej kampanii wyborczej. Z racji przyjazni z prezydentem Kaczynskim
blisko tez wspolpracowal z obecnym panem prezesem Jaroslawem Kaczynskim.
Posel, a teraz wice marszalek Senatu, Michal Kaminski w czasie swej pracy w
Parlamencie Europejskim dorosl politycznie i zmadrzal. Stal sie radykalnym,
celnym krytykiem zamordyzmu i polityki „pelzajacego Polexitu”, jaka pan
prezes Kaczynski i jego druzyna prowadza. Za swa polityczna pielgrzymke do
dyktatora Pinocheta kilka razy, publicznie przepraszal. Za co nalezy mu sie
szacunek. Nie uczynil tego inny owczesny pielgrzym- byly marszalek Sejmu RP
Marek Jurek. Nie wspomina o tamtym wydarzeniu trzeci z pielgrzymow –
redaktor Tomasz Wolek. Obecnie gwiazdor liberalnego, medialnego
Komentariatu. Znany jako 1/3 „trzodki komentatorskiej” redaktora Jacka
Zakowskiego z piatkowych porannych audycji publicystycznych w radio TOK FM.
Obecnie rowniez zarliwy krytyk polityki rzadu PiS i jasniepana prezesa
Kaczynskiego.
-„Obecne wydarzenia to logiczna konsekwencja wczesniejszych dzialan.
Jaroslaw Kaczynski juz dawno podjal decyzje o tym, ze bedzie prowadzil w
Polsce taka polityke jaka chce. I to niezaleznie od tego, czy oznacza to
wykluczenie kraju z Unii Europejskiej, czy nie. Wszystko co dzieje sie
wokol jest logiczna konsekwencja tej decyzji. A na jej koncu jest
nieuczestniczenie Polski w dalszym procesie integracji europejskiej/”/
Politycy PiS moga mowic, ze nie chca wyjsc z UE, ale kazdy student wie, ze
aby pozostac w UE trzeba spelniac okreslone standardy. Tymczasem nie da sie
ich pogodzic z polityka Jaroslawa Kaczynskiego, bo stoi wspak wzgledem tej
znanej z zachodnich demokracji. I Jaroslaw Kaczynski o tym wie, ze jesli
bedzie dalej prowadzil taka polityke to Polska wyjdzie z UE.”, wyjasnia
marszalek Kaminski.
I znajac dobrze mechanizmy europejskiej polityki, przewiduje: „Premier,
chwala Bogu, zgodzil sie na zasade „pieniadze za praworzadnosc”. A to
oznacza, ze jesli Polska nie wycofa sie z tzw. reformy sadowniczej to
zostanie uznana za kraj niespelniajacy standardow i nie otrzyma pieniedzy
europejskich. Zwlaszcza, ze w UE tez narasta juz zniecierpliwienie Polska.
Premier Morawiecki chwali sie na billboardach za 770 mld zl, ale przeciez
te pieniadze pochodza z podatkow Europejczykow – Niemcow, Francuzow,
Wlochow czy Hiszpanow – przede wszystkim najbogatszych krajow UE. I maja
prawo zapytac swoje rzady – „to wy placicie Polakom po to, by wprowadzali
tutaj autorytaryzm za nasze pieniadze?”. Tamtejsze wladze sa pod
narastajaca presja. Czolowi politycy w Polsce obrazaja UE i twierdza
wprost, ze nie beda przestrzegac jej przepisow. To slychac w Europie.
Logika demokracji spowoduje, ze tamtejsi wyborcy nie beda chcieli placic za
polskie fanaberie”.
GAD – „Trybuna”
(Nad. Kryd)

Kardynal Wyszynski do Polskich Dziewczat
„TWOJE ZACHOWANIE POWINNO SKLANIAC DO PRZYKLEKNIECIA PRZED TOBA”
Cnoty niewiescie, ktore powinnysmy natychmiast wszystkie w sobie
ugruntowywac, by ocalic cywilizacje zycia, to zapewne jedne z tych, o
ktorych pisal do naszych babek i matek prymas Wyszynski.
Jak to sie wszystko potrafi zbiec w czasie, te rozne koincydencje bywaja
doprawdy niesamowite! No bo najpierw czytalam w czasie wakacji ksiazke
„Kobiety w Polsce 1945 – 1989”, a w niej rozdzial o wychowaniu dziewczat w
komunie. Moja uwage przykul szczegolnie fragment poswiecony listowi do
polskich dziewczat, jaki 27 lipca 1958 r. odczytal na Jasnej Gorze prymas
polski kardynal Stefan Wyszynski, wiec poszukalam tresci calego listu
duszpasterza zatytulowanego „Tylko czyste serce jest zdolne do prawdziwej
milosci” i doprawdy przykro mi, ze nie mam tu miejsca, by cytowac o wiele
wiecej
„Do rodziny, do narzeczenstwa, do malzenstwa wniesiesz przede wszystkim
siebie… Twoje serce. To, co wniesiesz, bedzie takie, jaka ty jestes:
czyste i nieskalane lub zbrukane… Szczescie twego narzeczenstwa i
malzenstwa zalezy od ciebie samej. Jesli wejdziesz w zycie narzeczenskie
czysta, twoje malzenstwo bedzie czyste. Prog twego domu bedzie swiety,
dzieci twoje beda sie rodzic z czystej matki. Jesli wejdziesz zbrukana,
wszystko bedzie zbrukane” – powiadal dziewczetom Prymas Tysiaclecia, a
potem dodawal jeszcze bardzo duzo ciekawych rzeczy, w tym te mysl: „jak
czesto sie mowi o wyzywajacym zachowaniu wielu dziewczat. Jak chodzisz, jak
trzymasz swoje nogi, rece, jak sie pochylasz i podnosisz? Przyjrzyj sie
sobie. Twoje zachowanie powinno sklaniac raczej do przyklekniecia przed
toba, niz do zniewazenia ciebie. To tylko od ciebie zalezy, czy ktos przed
toba ukleknie, czy cie sponiewiera. I od ciebie tez zalezy, jakie uczucia
wyzwolisz w drugim czlowieku: szacunek i gest milosci czy lekcewazenie i
namietnosc. Pamietaj, jestes odpowiedzialna nie tylko za uczucia, ktore
masz w sercu swoim dla kogos, ale takze za to, jakie budzisz w drugiej
istocie”.
Gdy otrzasnelam sie juz z tej lektury, odmety internetu poniosly mnie dalej
i chwile potem przeczytalam rozmowe z Jola Szymanska, byla blogerka
katolicka, ktora opowiedziala dziennikarce „Gazety Wyborczej” o
upokorzeniu, jakim byla proba wniesienia oskarzenia w sadzie biskupim wobec
ksiedza, ktory molestowal ja, gdy byla 15-letnim dziewczeciem. Takim
wlasnie dziewczeciem, jakby wyjetym z listu ksiedza prymasa – zaangazowanym
w Kosciol, szukajacym oparcia we wspolnocie, zupelnie czystego serca. W
procesie, ktory byl utajniony, a wglad do zeznan mieli wylacznie oskarzony
i kuria (SIC!), jak mowi Szymanska, nie szlo bynajmniej o to, by dojsc do
prawdy o wydarzeniach sprzed dwoch dekad, ale by oczyscic ksiedza z
zarzutow. Pytano wobec tego miedzy innymi mame Joli o to, jak dziewczyna
ubierala sie jako nastolatka i czy dzis jest wierzaca. Sad biskupi zas winy
nie orzekl, bo jej „nie udowodniono”. „Nie polecam tej drogi, to nie jest
proces wspolczesny, ale sredniowieczny” – powiedziala dziennikarce
Szymanska, a mnie pozostajaca w zdumieniu algorytm poniosl dalej, ku slowom
Pawla Skrzydlewskiego, doradcy ministra Czarnka, ktory zupelnie serio, w
majestacie wykladowcy Panstwowej Wyzszej Szkoly Zawodowej w Chelmie,
opowiadal o „ugruntowaniu dziewczat do cnot niewiescich”. Doktor
Skrzydlewski, tytulowany przez sympatykow nieco na wyrost profesorem, znany
i lubiany zwlaszcza w katolickim eterze Radia Maryja, przejety jest
niebezpiecznym jego zdaniem zjawiskiem moralnym i religijnym, jakim zdaje
sie „pewne zepsucie duchowe kobiety”, ktore polega na rozbudzeniu jej
pychy, proznosci, zainteresowania wylacznie soba i egotyzmem, ktore
prowadzi do zabijania rodziny i zamykania sie na plodnosc.
Cnoty niewiescie, ktore powinnysmy natychmiast wszystkie w sobie
ugruntowywac, by ocalic cywilizacje zycia, to zapewne jedne z tych, o
ktorych pisal do naszych babek i matek prymas Wyszynski. Na razie jednak
wiele z nas gruntuje w sobie cnoty po prostu czlowiecze, takie jak odwaga
samotnych ofiar w obliczu bogatej i wplywowej korporacji i zapytuje ja i
wszystkich jej przyjaciol zwyklych filozofow – co z ofiarami niecnotliwych
ksiezy? Takimi, ktore staja przed biskupimi sadami, zadajac
sprawiedliwosci, a dostaja jej parodie, i tymi, ktore leza w zbiorowych
mogilach kanadyjskich prowincji?
Sa na tym swiecie rzeczy, o ktorych najwyrazniej nie snilo sie zwyklym
filozofom, ktorzy w snach widuja jedynie Najswietsza Panienke. Jest na tym
swiecie upiorzyca Lilith i slychac szum jej skrzydel nad Chelmem.
Anna DZIEWIT MELLER

Z zycia sfer
CNOTA PLUS KOBIETA MINUS
Minister Czarnek i jego doradcy nie wygladaja na ludzi, ktorzy znaja sie na
zartach.
Moj rozwiedziony znajomy, zaniepokojony opiniami profesora Skrzydlewskiego,
doradcy ministra Czarnka, wybral sie do galerii handlowej poobserwowac
kobiety. Popijajac kawe, zauwazyl, ze wiekszosc wyglada nieskromnie; byly
rozluznione, niektore sprawialy wrazenie bezczelnych i wyszczekanych, na
ich umalowanych twarzach malowalo sie samozadowolenie polaczone z
podkreslanym przez Skrzydlewskiego brakiem szacunku dla dziedzictwa
cywilizacji Europy.
Jako konserwatysta bez trudu wyczul u tych kobiet sygnalizowane przez
doradce ministra zjawisko „pewnego zepsucia duchowego polegajacego na
rozbudzeniu w kobiecie pychy” i „zainteresowaniu wylacznie soba”. W efekcie
juz po kilkunastu minutach nie mial watpliwosci, ze proponowany przez
Skrzydlewskiego program „ugruntowania dziewczat do cnot niewiescich” to
pilna koniecznosc.
– Jesli idzie o cnote, te kobiety wygladaly na kompletnie nieugruntowane.
Zgadzam sie z Czarnkiem i Skrzydlewskim, ze musza byc bardziej cnotliwe, a
mniej przepelnione pycha, bo to skutkuje zajsciem w ciaze, a w konsekwencji
aborcja. Nie oszukujmy sie, do aborcji nie dochodziloby, gdyby kobiety nie
byly tak rozbudzone i zainteresowane soba – tlumaczy. Jego zdaniem kobiety
najbardziej rozbudzaja sie podczas wizyt w sklepach i galeriach handlowych,
dlatego rzad podjal sluszna decyzje, zamykajac handel w niedziele. Chociaz
byc moze dla kobiet galerie powinny byc zamkniete we wszystkie dni
tygodnia. – Moze wtedy oprzytomnialyby i zamiast interesowac sie soba,
zainteresowalyby sie domem i rodzeniem dzieci.
Najciezszy zarzut doradcy Czarnka wobec kobiet dotyczy „zwalczania
obiektywnego porzadku na rzecz widzenia siebie”. Moj znajomy sie z nim
zgadza – kobiety zamiast siebie powinny widziec swoje obowiazki, bo
wiadomo, ze jak kobieta raz siebie zobaczy, bedzie chciala sie ogladac bez
przerwy, przyciagajac przy okazji niepotrzebnie uwage innych, co jest
prosta droga do utraty cnoty i obalenia obiektywnego porzadku.
Poslanka Scheuring-Wielgus wysmiewa uwagi doradcy ministra Czarnka i w celu
przywrocenia cnot niewiescich proponuje wprowadzenie dodatku Cnota plus
oraz pasa cnoty gratis dla kazdej uczennicy. Inna poslanka Lewicy doradza
objecie kobiet zakazem czytania, nakazem modlenia, a takze programem
„inseminacji dokonywanych przez panstwowych zarzadcow kobiecego lona”. W
przeciwienstwie do znajomego doceniam poczucie humoru tych poslanek, ale z
wysmiewaniem bylbym ostrozny, bo to igranie z ogniem. Minister Czarnek i
jego doradcy nie wygladaja na ludzi, ktorzy znaja sie na zartach, dlatego
obawiam sie, ze moga te propozycje potraktowac powaznie.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020
S A M O T N O S C S P O R T O W C A
Wioska olimpijska to twierdza, ale i tak przedarl sie do niej koronawirus.
Miasto nawiedzily tez tropikalne upaly.
(Korespondencja z Tokio)
Aplikacje pogodowe dwa dni przed ceremonia otwarcia ostrzegaja przed
ekstremalna temperatura i wilgotnoscia powietrza. Polskim lekkoatletom,
ktorzy niebawem przyleca do Tokio, moga przypomniec sie mistrzostwa swiata
w Katarze, gdzie niektorzy maratonczycy mijali linie mety na wozkach
inwalidzkich.
Spacerowicze – czesto uzbrojeni w parasole przeciwko sloncu – przemykaja z
cienia w cien. – Przestancie narzekac, trzeba lapac witamine D – smieje sie
postawny Jamajczyk, ktory moglby pewnie zostac kulomiotem, ale pracuje w
hotelu dla dziennikarzy jako straznik i spisuje godziny wyjscia oraz
powrotu wszystkich mieszkancow wyposazonych w olimpijskie akredytacje.
Organizatorzy igrzysk podczas konferencji prasowej oglosili, ze sezon
deszczowy w Tokio sie skonczyl i nadeszlo gorace lato. To nie brzmialo jak
dobra informacja, choc Japonczycy o zabezpieczenia zadbali.
Wolontariusze i dziennikarze dostali slone pastylki oraz chlodzaca mate. Sa
kurtyny wodne, zacieniajace namioty, lodowki z woda oraz przenosne
klimatyzatory. Amerykanie zorganizowali na Stadionie Olimpijskim, gdzie
odbedzie sie rywalizacja lekkoatletow, stanowiska z kamizelkami chlodzacymi.
Specjalisci do walki z tokijskimi upalami szykowali sie od wielu miesiecy,
badajac tempo pocenia sie zawodnikow oraz stopien utraty elektrolitow.
Wiekszosc Amerykanow przyleciala do Japonii juz wczesniej, na oboz
klimatyczny. Niektorzy inspirowali sie programem treningowym zolnierzy
przygotowujacych sie do misji w klimacie pustynnym.
Wlasnie upaly mialy byc najwiekszym zmartwieniem uczestnikow igrzysk, zanim
pandemia doprowadzila do przelozenia imprezy. Miedzynarodowy Komitet
Olimpijski (MKOl) – w obawie przed ekstremalnymi warunkami – przeniosl
rywalizacje maratonczykow i chodziarzy z Tokio do Sapporo. Wczesniej
eksperymentowano z obsypywaniem biegaczy sztucznym sniegiem.
PIASEK PARZY W STOPY
Tokio jest gesto zabudowane, a wysokie budynki zatrzymuja cieplo. Tereny
zielone zajmuja tylko 5 procent powierzchni metropolii, czyli na przyklad
szesciokrotnie mniej niz w Londynie.
Dwa lata temu srednia temperatura w terminie igrzysk wyniosla 33 stopnie,
ale przy 80-procentowej wilgotnosci powietrza ta odczuwalna byla nawet
kilkanascie stopni wyzsza. Upaly doprowadzily do 118 zgonow, a mowa o
zwyklych ludziach, a nie zmuszonych do ekstremalnego wysilku wyczynowcach.
– Zdrowie oraz dobre samopoczucie sportowcow zawsze jest dla nas
najwazniejsze, a przeniesienie zawodow w maratonie oraz chodzie pokazuje,
jak powaznie podchodzimy do tych kwestii – zapewnia szef MKOl-u Thomas Bach.
57 lat temu tokijskie igrzyska odbyly sie w pazdzierniku. Teraz o
przesunieciu zawodow na jesien nikt nie myslal, zwlaszcza ze startuja
wowczas rozgrywki NBA i NFL, a glownym sponsorem MKOl-u jest amerykanska
telewizja NBC. To, jak duzy wplyw ma ona na program igrzysk, pokazuje
przesuniecie medalowych wyscigow plywackich do sesji porannych.
– Przeprowadzenie igrzysk w lipcu i sierpniu bylo problemem jeszcze przed
pandemia. Uwazam, ze istnieje powazne ryzyko udarow cieplnych podczas
chodu, triatlonu czy siatkowki plazowej – mowi szef Tokijskiego
Stowarzyszenia Medycznego Haruo Ozaki.
Wladze przestrzegaja mieszkancow Tokio przed uprawianiem sportu, bo
wspolczynnik WBGT obejmujacy temperature, wilgotnosc powietrza, wiatr i
promieniowanie sloneczne przekroczyl wartosc krytyczna. Tymczasem siatkarze
plazowi musza trenowac w Shiokaze Park, gdzie piasek jest tak goracy, ze
parzy w stopy, wiec organizatorzy co jakis czas polewaja go woda.
Brytyjskie Stowarzyszenie na rzecz Zrownowazonego Sportu (BASIS)
przygotowalo raport o wplywie globalnego ocieplenia na igrzyska, nazywajac
kola olimpijskie „pierscieniami ognia”. Sportowcy w Tokio przekonaja sie o
tym na wlasnej skorze.
Temat upalow wysuwa sie na pierwszy plan po tym, jak opadl kurz po slowach
Toshiro Muto. Szef komitetu organizacyjnego nie wykluczyl wznowienia
dyskusji o odwolaniu igrzysk w ostatniej chwili, ale wiadomo, ze impreza
sie odbedzie i nic jej nie zatrzyma.
Centrum prasowe juz dzis przyjmuje setki dziennikarzy, choc wielu
przedstawicieli mediow po przylocie do Tokio musi przezyc trzydniowa
izolacje.
JAK W MASZYNIE LOSUJACEJ
Uczestnicy igrzysk przez pierwsze dwa tygodnie pobytu moga korzystac
wylacznie z oficjalnego transportu, wiec choc terminal przesiadkowy i
centrum prasowe dzieli kilkaset metrow, dziennikarze musza pokonac ten
dystans stloczeni w niewielkim autobusie.
Taki przejazd jest jak wrzucenie do maszyny losujacej – pozytywny wynik
testu na koronawirusa mialo juz kilkadziesiat osob zwiazanych z igrzyskami,
a kontakt z chorymi takze kilku dziennikarzy.
Wszyscy w centrum prasowym nosza maseczki, a obsluga regularnie dezynfekuje
pulpity. Wolontariusze nie roznia sie od tych z poprzednich igrzysk, w Rio
de Janeiro – wielu ma problemy z jezykiem angielskim, ale w rozwiazywanie
problemow wkladaja cale serce.
Wioska olimpijska jest jak twierdza. Wstep maja do niej tylko mieszkancy,
wycofano mozliwosc goscinnego zwiedzania. Nie ma strefy miedzynarodowej,
gdzie dziennikarze mogli rozmawiac ze sportowcami i obserwowac
kilkunastometrowa kolejke do McDonalda. Zamiast rozmow jest plot, a miejsca
w strefie wywiadow trzeba rezerwowac z wyprzedzeniem.
Sa sportowcy, ktorzy sami juz ustalili, ze kontakt z mediami mocno
ogranicza. Polscy siatkarze z dziennikarzami porozmawiaja tylko po meczach,
czyli wtedy, kiedy musza. – To decyzja druzyny, musze sie jej
podporzadkowac – przyznaje w rozmowie z „Rz” trener Vital Heynen.
Sportowcy sie boja, nie ma na terenie wioski spotkan i grupowych spacerow,
wiekszosc do startu szykuje sie w samotnosci. Nie wiadomo, ilu z nich
zdecyduje sie na udzial w piatkowej ceremonii otwarcia. Wydarzenie bedzie
nietypowe, bo olimpijczykow czeka parada po pustym stadionie.
Kamil KOLSUT

Eliminacje Ligi Mistrzow
WYMECZONE ZWYCIESTWO LEGII
Druzyna z Warszawy pokonala przy Lazienkowskiej Flore Tallin 2:1 dopiero po
golu Rafaela Lopesa w doliczonym czasie. Rewanz we wtorek w Estonii.
Legia miala zagrac tak, by juz po pierwszym meczu nie bylo watpliwosci, kto
awansuje do trzeciej rundy. I lepszego poczatku wyobrazic sobie nie mogla.
Bartosz Kapustka zdecydowal sie na rajd przez pol boiska, oddal strzal z
linii pola karnego – lekki, po ziemi, ale zasloniety przez wlasnych
obroncow bramkarz rywali nie siegnal pilki. Z tego trafienia – na oczach
selekcjonera Paulo Sousy – Kapustka cieszyl sie tak mocno, ze doznal
kontuzji. Wyskoczyl w gore, prawdopodobnie zle postawil noge i doznal
urazu, ktory tylko na chwile pozwolil mu wrocic na murawe. Zastapil go
Bartosz Slisz.
Legii nie brakowalo okazji na podwyzszenie wyniku, ale zamiast pojsc za
ciosem, zaczela grac nerwowo i popelniac bledy w defensywie. Artur Boruc
nie kryl irytacji postawa swoich obroncow (zwlaszcza Mateusza Holowni).
Naprawial ich bledy, ale kilka minut po przerwie nawet on byl bezradny, gdy
byly legionista Henrik Ojamaa dogral pilke do Rauno Sappinena, a
niepilnowany krol strzelcow ligi estonskiej z bliskiej odleglosci
doprowadzil do wyrownania.
Czeslaw Michniewicz wystawil dwoch napastnikow, ale o grze Tomasa Pekharta
i tak chwalonego po pierwszych meczach Mahira Emreliego nie da sie
powiedziec wiele dobrego. Ten drugi opuscil boisko po niespelna godzinie.
Wyreczyl ich wprowadzony w drugiej polowie Rafael Lopes.
Trener Legii przestrzegal przed lekcewazeniem przeciwnika, ale chyba malo
kto sie spodziewal, ze kilku bylych zawodnikow Ekstraklasy z 36-letnim
Konstantinem Wasiljewem na czele sprawi mistrzom Polski takie klopoty. Gol
Lopesa daje im skromna zaliczke, ale nie pozwala na spokojny sen przed
rewanzem (27 lipca w Tallinie).
Tomasz WACLAWEK
———————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *