Dzien dobry – tu Polska – 21 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 198 (6171)) 21 lipca2021r.

ODKAD ARCYBISKUP GLODZ ZOSTAL SOLTYSEM, POPULARNE WSROD LUDU STWIERDZENIE:
„NIE MA CHUJA WE WSI” PRZESTALO BYC AKTUALNE.
(Internet)

Wiceminister mowi o powrocie do restrykcji
CZWARTA FALA KORONAWIRUSA BARDZO BLISKO
Wprowadzenie w Polsce dodatkowych restrykcji w razie przyjscia czwartej
fali bedzie zalezec od liczby osob w pelni zaszczepionych i od liczby
ozdrowiencow – powiedzial we wtorek Waldemar Kraska. Wiceminister zdrowia
zwrocil uwage, ze wsrod zakazonych dominuja w kraju niezaszczepione osoby w
wieku do 35 lat
Wiceszef resortu zdrowia podkreslil, ze czwarta fala pandemii jest bardzo
blisko. – Mysle, ze mamy jeszcze kilka tygodni, zebysmy wykorzystali ten
czas na zaszczepienie sie. Nie ma w tej chwili innej metody, abysmy
ustrzegli sie przed wzrostem zachorowan i przed tzw. czwarta fala –
powiedzial.
Poinformowal, ze w Polsce sa 94 potwierdzone przypadki zachorowan
spowodowanych przez wariant delta SARS-CoV-2. Udzial tego wariantu w
przebadanych dodatnich probkach przekroczyl w Polsce 54 proc.
Kraska zaznaczyl, ze nowe warianty sa bardziej zakazne i dotykaja takze
mlodych ludzi, ktorzy ciezej przechodza chorobe i czesciej trafiaja do
szpitali niz w czasie trzeciej fali.
Pytany, czy w przypadku czwartej fali beda wprowadzone w Polsce jakies
dodatkowe restrykcje, minister Kraska wyjasnil, ze „to jest powiazane ze
szczepieniami”.
– Trudno mi powiedziec, jaka bedzie skala nowych zachorowan na jesieni.
Nawet analitycy, ktorzy przygotowuja nam modele prognozujace, nie sa w
stanie przewidziec sytuacji, poniewaz czynnikiem decydujacym jest liczba
ozdrowiencow i osob w pelni zaszczepionych – powiedzial wiceminister Kraska.
W Polsce w pelni zaszczepionych jest ponad 16,3 mln osob – wynika z
najnowszych danych rzadowych

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9012 PLN Euro: 4.5983 PLN Frank szw.: 4.2477 PLN Funt:
5.3007 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.53 PLN Funt: 5.22
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.49 PLN
Funt: 5.25 PLN

Pogoda w kraju
w polnocnej czesci oraz na Lubelszczyznie i Podkarpaciu slabe i przelotne
opady deszczu. Poza tym pogodnie, bez opadow z malym i umiarkowanym
zachmurzeniem. Temperatura maksymalna wyrownana w cal ym kraju: od 22 do
23 stopni Celsjusza

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Z ZESZYTOW DO RELIGII
-Wiadomo juz, ze bezzebni nie pojda do piekla, bo jest w Pismie Swietym:
„Tam rozlega sie placz i zgrzytanie zebow”
-Grzech pierworodny otrzymalismy od Adama i Ewy. Wszystkie inne musimy
popelnic sami.
-Postkomunia oznacza, ze przez szesc dni sie posci, a siodmego idzie do
komunii
-W Palestynie rzadzil krol Salamin
-Za ciezkie grzechy Bog zniszczyl Stodole i Komore.
-Bogurodzica zyla w XII wieku
-Na poczatku bylo Slowo i sadzac co sie stalo potem, musialo byc ono
bardzo niecenzuralne.
-Jacek Soplica po mordzie wstapil do stanu duchownego chcac wykupic swoje
grzechy.
-Papieze zawsze mieszkali w Rzymie i z ojca na syna zyli w celibacie
(Z. sieci)

ANEGDOTY Z ZYCIA ZNANYCH LUDZI
Pisarz Bohdan Czeszko, znany z dosadnego jezyka, na spacerze z 10 letnim
synem spotkal znajomego. Znajomy zainteresowal sie chlopcem, zadal mu
pytanie, a gdy nie uslyszal odpowiedzi, zmierzwil mu czupryne.
Spierdalaj” – powiedzial synek.
Niesmialy, skurwysyn” – usprawiedliwil go tatus
———————
Jakow Bulhakow, byly ambasador Rosji w Polsce, po upadku Rzeczypospolitej,
gdy zostal gubernatorem wilenskim i grodzienskim, wydal obiad
reprezentacyjny dla szlachty.
„Srod obiadu Michal Brzostowski coraz to lyzke, to noz lub widelec srebrny
niby to skrycie za pazuche, to do kieszeni klasc zaczal.
– Co robisz, hrabio? – rzekl mu zdziwiony Bulhakow.
– Ach! Panie gubernatorze – odrzekl Brzostowski – to rzecz szczegolna: jak
sie tylko czlowiek zrobil rosyjskim poddanym, to tak i rece swierzbia, zeby
cos ukrasc”.
—————–

Gdy autor tekstow, wieloletni wspolpracownik teatru „Syrena” Jozef
Prutkowski znalazl sie w szpitalu, ktos zapytal jego zone, jak sie chory
czuje:
– Dziekuje, dobrze, ale szybko ze szpitala nie wyjdzie.
– Rozmawiala pani z lekarzem?
– Nie, ale widzialam pielegniarke.
—————
Ulubiony dowcip GUSTAWA HOLOUBKA:
Klient pyta fryzjera, dokad ma jechac na urlop …
– Tylko Wlochy prosze pana, odpowiedni klimat, zawsze pogoda, slonce,
mnostwo zabytkow, polski papiez…
Pojechal ten klient do Wloch. Lalo jak z cebra, wszystkie muzea zamkniete,
papieza ani sladu. Wrocil, poszedl do tego fryzjera.
– No i co? Byl pan we Wloszech?
– Tak, bylo wspaniale, tak jak pan mowil.
– A widzial sie pan z papiezem?
– Nie tylko widzialem, ale rozmawialismy.
– Co pan powie?! I co panu nasz papiez powiedzial?
– Synu, co za idiota cie strzygl!
————————————–
MARIA PAWLIKOWSKA-JASNORZEWSKA po premierze sztuki mlodszej siostry
Magdaleny Samozwaniec:
– Nawet to nie bylo zle, a w miejscach, ktore ci poprawilam wrecz genialne.
—————————-
(Ze zbiorow Piotra Nowalanego)

MISIOWE MRUCZANKI
Kto z kogo robi idiote?
Oczywiscie – temat dnia to przeslanie Komisji Europejskiej pod adresem
krajow naruszajacych praworzadnosc. Pisze przeslanie, choc prawicowy
Internet grzeje sie slowem ultimatum – z jednej strony, a bagatelizujac
cale wydarzenie z drugiej. Swoja droga dziwi mnie – jak oni potrafia na
tych samych czesto lamach zamiescic dwa teksty zupelnie przeciwstawne, gdy
chodzi o fakty, choc dzwieczace w czytaniu ta sama antyzachodnia i
antycywilizacyjna nuta. No ale – potrafia.
Co do samego slowa – ultimatum to zadne nie jest. Raczej pogrozenie
paluszkiem, ze jak bedziemy nadal niegrzeczni, to Unia sie zastanowi co
dalej. Musze takie stanowisko z niechecia przyjac do wiadomosci: widac
takie sa reguly gier dyplomatycznych. Ja bym tam sztacheta po lbie, ale co
to ja. 16 sierpnia ma sie cos stac jednakowoz.
Bardzo mnie tylko bawi (choc nieladnie jest smiac sie z idioty) udawanie
przez to towarzystwo, ze w sprawie TVN24 zupelnie nie o to chodzi, o co
chodzi naprawde. Pan Fogiel, czlowiek zadziwiajacej kariery od czeladnika
piekarskiego do rzecznika rzadu, powiada na przyklad marszczac groznie
brew, ze chodzi wylacznie o to, zeby nam sie nie zalegla jakas Russia Today
w Polsce. Oczami wyobrazni widze to zmartwienie na twarzy Putina, ze zostal
rozszyfrowany i zalatwiony.
Co chwile mam ochote zapytac – kto tu z kogo usiluje robic idiote?
Druga wiadomosc to lot Jeffa Bezosa i jego wesolej kompanii do granic
Kosmosu. Nie powiem, efektowne. Poza tym – kto bogatemu zabroni? Ale jakis
niesmak temu wydarzeniu towarzyszy. Fajnie, jak miliarder finansuje badania
i technike. Ale ja bym jednak ograniczyl role tych dobroczyncow do
wylozenia kasy; no moze do pamiatkowej plakietki na rakiecie. Tak jak jest
– powtorze to, co kilka dni temu napisalem – mamy do czynienia z czysta
wysublimowana proznoscia, egocentryzmem i lansowaniem. Dla mnie niestety –
fuj.
Bogdan MIS

Przy PiS-y Jerzego Baczynskiego
G L E B O K I E P R Z E K O N A N I E
Zwalczanie, wymazywanie autorytetow, innych niz te wskazane przez wladze,
to niezbedna droga do autorytaryzmu.
Widzimy, ze akcja szczepien spowalnia, grzeznie, jest coraz mniej chetnych.
Ledwo 40 proc. Polakow jest dzis w pelni zaszczepionych, a poziom niezbedny
dla uzyskania stabilnej odpornosci zbiorowej to ok. 70 proc. Raczej juz
tego pulapu nie osiagniemy, wiec kolejna fala zmutowanych koronawirusow
bedzie sie ta wyrwa wlewala do Polski, podtapiajac w pierwszej kolejnosci
te obszary, ktore leza najnizej na skali zaszczepienia. Dlaczego do niemal
polowy Polakow nie przemawiaja alarmy, apele, ostrzezenia? Odpowiedzi,
jakich udzielaja „niezaszczepialni” – jesli w ogole wychodza poza „nie, bo
nie” – porazaja niefrasobliwoscia, ignorancja, totalna nieufnoscia. Ciekawe
– jak pokazuja mapy – ze sila antyszczepionkowych przekonan jest
regionalnie mocno skorelowana z poparciem dla rzadzacej partii, ktora taki
specyficzny konserwatyzm zawsze wykorzystywala i wzmacniala. Wiec dzis
wladza szamocze sie miedzy lekiem przed kolejnymi lockdownami a obawa przed
draznieniem sporej czesci wlasnego elektoratu, ktory w te wirusowe
zagrozenia zwyczajnie nie wierzy, bo nie wierzy nikomu.
Msci sie trwajaca od lat populistyczna kampania przeciw „tak zwanym
autorytetom”, schlebianie postawom irracjonalnym, nienaukowym,
antyoswieceniowym, „ludowej madrosci”, przeciwstawianej wymadrzaniu sie
elit. Miliony ludzi, ktorzy odrzucaja zapewnienia lekarzy, ze szczepionki
sa bezpieczne, skuteczne i konieczne – musza, w istocie, traktowac owych
specjalistow jako oszustow, glupcow albo potencjalnych zabojcow. Swoje tu
doklada internet, zrownujacy wszelkie opinie, prawdy i klamstwa, lecz
istota problemu jest planowy i wsparty sila panstwa demontaz spolecznych,
zawodowych, naukowych autorytetow. Nikt z nas nie ma wiedzy z kazdej
dziedziny, wiec zaufanie do ekspertow – zweryfikowanych przez kryteria
zawodowego i srodowiskowego awansu – jest bodaj jedynym sposobem ulozenia
sie z coraz mniej zrozumialym swiatem. Gdy tego braknie, spoleczenstwa
zwyczajnie glupieja, staja sie podatne na manipulacje, teorie spiskowe,
szerzenie sie rozmaitych zabobonow, pseudoreligii, internetowych sekt. A
taka niewatpliwie sa twardzi antyszczepionkowcy.
PiS jawnie postawil sobie za cel wymiane dotychczasowych elit na swoje.
Warunkiem wyjsciowym bylo dezawuowanie osob i profesji, przekonanych, ze
swoja wysoka pozycje zawdzieczaja wlasnym talentom, pracowitosci, wiedzy –
a w zwiazku z tym pozostaja autonomiczne, niezalezne od wladzy. Sedziowie
sa tu najlepszym, a wlasciwie najgorszym przykladem: przezwani kasta,
poddani zorganizowanej kampanii nienawisci, administracyjnej presji. Do
zawodu, zwlaszcza przez tworzenie nowych instytucji-furtek (jak KRS, TK czy
nowe Izby SN), wprowadzano osoby calkowicie dyspozycyjne wobec wladzy, na
ogol dobrane sposrod osob skonfliktowanych czy odrzuconych przez
srodowisko. Pozycje tych nominatow miala sztucznie umocnic grozba kar
dyscyplinarnych nakladanych na sedziow kwestionujacych status prawny i
etyczny owych „dublerow i przebierancow”. Demontaz konstytucyjnej
niezaleznosci wladzy sadowniczej wymagal takze uniewaznienia naukowych
autorytetow prawniczych. Zbiorowe listy protestacyjne wydzialow prawa,
ekspertyzy najwybitniejszych uznanych profesorow byly publicznie
dezawuowane jakimis pojedynczymi, czesto anonimowymi opiniami. Tu zawsze
chodzilo o stworzenie wrazenia, ze nie ma zadnej dominujacej interpretacji,
profesjonalnego konsensu, ze wszystko, lacznie z wyrokiem sadu, jest
opinia, ktorej wladza moze przeciwstawic inna lub chocby osobiste „glebokie
przekonanie”, na ktore – kwestionujac orzeczenie unijnego trybunalu –
powolala sie ostatnio nowa prezes SN Malgorzata Manowska.
To jeszcze pojdzmy dalej: media, dziennikarze, przypisujacy sobie – jak
sedziowie – przywilej niezaleznosci od wladzy. Ostatnio piszemy o tym i
mowimy bardzo duzo w zwiazku z atakiem panstwa na najwieksza niezalezna
stacje telewizyjna TVN, ale sprawa jest szersza. Widzimy, jak poprzez
przejete media publiczne wladza lansuje i wprowadza do zawodu osoby w
gruncie rzeczy udajace dziennikarzy – i tu nie chodzi o kwestie pogladow,
ale o swiadome uczestnictwo w zorganizowanej, centralnie sterowanej,
ujednoliconej i brutalnej propagandzie. Albo – wezmy srodowiska tworcow
kultury. Tu tez od lat trwaja proby obalenia dotychczasowych autorytetow,
wypromowania nowych elit, nowych dziel, nowych hierarchii. Tam, gdzie
wladzy centralnej udalo sie opanowac instytucje kultury (niechronione przez
samorzady czy stowarzyszenia), mamy do czynienia z ich dostrajaniem do
politycznego i ideowego przekazu wladz oraz z czystkami personalnymi.
Niewiele, zgola nic wartosciowego ta operacja nie przyniosla, ale na obieg
kulturalny podzialala podobnie jak pandemia. Teraz minister Czarnek
zapowiada dobranie sie do autorytetow nauczycielskich (poprzez m.in. surowy
nadzor kuratorski i narzucanie bogoojczyznianej ideologii i „cnot”) oraz
autorytetow akademickich, bo profesura, choc „bierze pieniadze od rzadu” –
zeby uzyc argumentu marszalek Witek – tez uwaza sie za niezalezna i pozwala
sobie czesto na krytyke rzadzacych.
Walka z „elitami” ma oczywisty cel: wylaczanie kolejnych ogniw oporu,
zatapianie wysepek niezaleznosci. Ma takze, poprzez uniewaznianie wszelkich
niewlasnych opinii, dac wladzy komfort bezkarnosci i „bezblednosci” (to
cytat z Donalda Tuska), bo nie bedzie powszechnie uznanych autorytetow i
ekspertow, ktorzy mogliby te rzady oceniac. Tu nie chodzi tylko o
praworzadnosc, ale tez o wszelkie polityki: gospodarcza, socjalna,
zagraniczna, edukacyjna, militarna (co z tego, ze wiekszosc ekspertow
wojskowosci nasmiewa sie z planu zakupu czolgow Abrams – Kaczynski ma
swoich), czy o najtrudniejsze dzis polityki – klimatyczna i energetyczna.
Wszystko jest wylaczone z publicznej debaty, otwartego merytorycznego
sporu, nie wiadomo, jakie byly przeslanki podejmowanych decyzji, z jakich
ekspertow wladza korzysta, jesli w ogole – bo nawet gdy powolywano jakies
rady (np. pandemiczna), ich wnioski byly ignorowane. W kazdej dziedzinie
mamy wiec wrazenie chaosu, niespojnosci, folgowania wlasnym (czesto
kompletnie irracjonalnym) przekonaniom i przyziemnym interesom. Zwalczanie,
wymazywanie autorytetow, innych niz te wskazane przez wladze, to niezbedna
droga do autorytaryzmu. I prosta – do spolecznych kryzysow.
Jerzy BACZYNSKI

Robienie wody z mozgu, czyli
R E G U LA C Z A R N K A
Na razie sredniowiecze tylko lomocze do naszych drzwi, ale jesli PiS wygra
kolejne wybory, wedrze sie i pozostanie na dluzej.
Niedawno red. Joanna Solska przedstawila czytelnikom kilkoro mlodych,
dobrze wyksztalconych w kraju i za granica polskich ekonomistow, apelujac
przy tym do naszych politykow, aby zechcieli korzystac z ich badan i
dorobku. Kiedy wiec w jednej z gazet dostrzeglem artykul autorstwa dwoch z
nich, a mianowicie doktorow Wojciecha Paczosa i Jakuba Sawulskiego, nie
zwlekajac, przystapilem do lektury. Autorzy stawiaja teze, ze w statystyce
narodowej pojecie inwestycji traktowane jest zbyt wasko, wylacznie jako
wydatki na materialne dobra trwale, takie jak maszyny, urzadzenia, budynki,
drogi itp. W tej statystyce nie sa natomiast inwestycjami np. wydatki na
edukacje, traktowane jako tzw. konsumpcja zbiorowa. To – jak slusznie
twierdza – powazny blad, bo tempo wzrostu gospodarczego zalezy nie tylko od
inwestycji w kapital fizyczny, ale takze w kapital ludzki. Zwiekszone
naklady na edukacje – pisza – pozwola uczniom nabyc wyzsze kompetencje,
ktore w przyszlosci dadza wyzszy wzrost gospodarczy i wieksze wplywy
podatkowe. Postuluja zatem, aby w rachunkach narodowych do klasycznych
inwestycji doliczac takze inwestycje w kapital ludzki, np. wydatki na
edukacje.
Jako ekonomista jestem „za” – i to zupelnie serio, bez ironii. Jako polityk
jednak musze do tej teorii wprowadzic istotna korekte. Inwestycja, jesli ma
przyspieszac wzrost, musi byc efektywna, czyli osiagac zalozone cele, np.
wzrost wolumenu produkcji, jej jakosci czy po prostu dochodow i zyskow.
Inwestujac w edukacje, liczymy na wspomniany juz wzrost kompetencji
przyszlych pracownikow, ich umiejetnosci pracy z innymi, bardzo roznymi
ludzmi, traktowania wszystkich z szacunkiem itp. I teraz zadam kluczowe
pytanie: A co, jesli ministrem edukacji zostaje Przemyslaw Czarnek?! Jakiez
to kompetencje nabeda uczniowie, ktorym wpajane beda „cnoty niewiescie”,
homofobia i ksenofobia, pogarda dla prawa, falszywa historia, a na lekcjach
wychowania do zycia w rodzinie oraz religii antynaukowe bzdury?!
Efektywnosc inwestowania w taka edukacje bedzie analogiczna, jak w
elektrownie w Ostrolece, w samochod elektryczny czy mityczny prom baltycki.
Zmarnowane pieniadze, zero efektow, „krew w piach”. Czy to oznacza, ze
zaliczanie nakladow na edukacje do inwestycji jest pomyslem chybionym? Alez
nie – i tu zdejmuje kapelusz polityka, a zakladam ekonomisty (i troche
satyryka) – trzeba tylko korygowac wielkosc tej kwoty w zaleznosci od tego,
jak bardzo „czarnkopodobny” jest aktualny minister edukacji. Pozwalam sobie
zatem zaproponowac wzor, umozliwiajacy wyliczenie, jaka czesc nakladow na
edukacje w danym roku mozna zaliczyc do efektywnych inwestycji w kapital
ludzki. Oto on: Eie = (1 – Wcz) x Ne
Gdzie: Eie = efektywne inwestycje w kapital ludzki (w mld zl), Wcz =
wspolczynnik Czarnka i Ne = zaplanowane w budzecie panstwa naklady na
edukacje (w mld zl).
Wspolczynnik Czarnka przybiera wartosci od 0 do 1, gdzie „0” oznacza, ze
minister edukacji nie ma nic z Czarnka, jest czlowiekiem swiatlym i
rozumnym, a „1” – ze to sam Czarnek albo jego klon. Czytelnikom pozostawiam
cwiczenia z tym rownaniem (nieprzyjaciolom matematyki przypominam, ze
mnozenie przez zero daje zero).
Wzor ten, zwany regula Czarnka, przekazuje – rezygnujac z praw autorskich –
panom Paczosowi i Sawulskiemu do wykorzystania w dalszych pracach
badawczych. Zart? Na pewno. Ale to zart ponury i sporo w nim prawdy. Obaj
panowie na pewno zrozumieja, o co mi chodzi. A chodzi o to, ze „Takie beda
Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie”. Na razie sredniowiecze
tylko lomocze do naszych drzwi, ale jesli PiS wygra kolejne wybory, wedrze
sie i pozostanie na dluzej.
Marek Borowski
Senator, ekonomista, marszalek Sejmu IV kadencji

Tak PiS robi porzadki
TERAZ ONI- CZYLI DZIALACZE IDA DO RAD
Rekomendacje do RN dostala Malgorzata Raczynska-Weinsberg, znajoma prezesa
Kaczynskiego, ktora prowadzila partyjna telewizje, kiedy PiS byl w
opozycji, a dzis ma swoje programy w Polskim Radiu.
W ostatni piatek 13 czlonkow rodzin politykow PiS odeszlo z rad nadzorczych
(RN) spolek Skarbu Panstwa – m.in. zona europosla Ryszarda Czarneckiego i
syn posla Krzysztofa Tchorzewskiego. To realizacja uchwaly o
samooczyszczeniu partii wladzy, ktora PiS podjelo 3 lipca. Zdecydowano, ze
wspolmalzonkowie, dzieci, rodzenstwo oraz rodzice poslow i senatorow PiS
nie moga zasiadac w radach nadzorczych panstwowych spolek ani byc przez te
spolki zatrudniani. Dodano, ze zakazy nie obejmuja osob, ktore juz maja w
nich prace m.in. ze wzgledu na swoje kompetencje. Ale te nowe zasady
dotycza tylko rodzin parlamentarzystow, a nie dzialaczy PiS. Dlaczego? –
Ludzie z nizszych szczebli czuli sie pokrzywdzeni. Bardziej znaczacy
politycy ulokowali rodziny w kilku radach naraz, a dla tych, ktorzy na dole
na co dzien pracuja na partie i haruja w kampaniach, nie bylo juz miejsc.
To dlatego rodziny musialy je oddac – mowi polityk PiS.
Aby potwierdzic te informacje, sprawdzilismy, kto – juz po podjeciu uchwaly
przez PiS – dostal pozytywna rekomendacje dzialajacej przy premierze Rady
do spraw spolek z udzialem Skarbu Panstwa. Bez tej opinii nie mozna wejsc
do RN. Jesli ktos ma polityczne „plecy”, to o opinie Rady moze byc
spokojny. Okazuje sie, ze tylko w lipcu az 125 osob dostalo zielone
swiatlo, by wejsc do RN, z czego po 3 lipca – czyli po kongresie PiS – 91.
Na tej dlugiej liscie faktycznie znajdujemy dzialaczy partii wladzy. To m.in.
Kamil Jaszczak, dyrektor biura poselskiego Mateusza Morawieckiego, i Lukasz
Olbert – sekretarz okregowy PiS we Wroclawiu, wiceprzewodniczacy rady
miasta, juz wczesniej zatrudniony jako specjalista w Polskiej Spolce
Gazownictwa. Znalazlo sie tez miejsce dla Lukasza Galczynskiego, dyrektora
z Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, dawniej czlonka gabinetu
politycznego ministra Radziwilla, a takze – dla dyrektora Biura Wydarzen
Krajowych w Kancelarii Prezydenta, bylego radnego warszawskiego Ursynowa,
Pawla Bogdana. Na liscie znalezc tez mozna Bartlomieja Stawiarskiego,
burmistrza Namyslowa z PiS, i Alberta Kolodziejskiego, ktory z listy PiS
bez powodzenia kandydowal do Sejmu. Jest tez radna powiatowa z Pruszkowa
Ewa Borodzicz, juz wczesniej zatrudniona jako dyrektorka w biurze
inwestycji PKP, z pensja 152 tys. zl rocznie.
Rekomendacje do RN dostala tez Malgorzata Raczynska-Weinsberg, znajoma
prezesa Kaczynskiego, ktora prowadzila partyjna telewizje, kiedy PiS byl w
opozycji, a dzis ma swoje programy w Polskim Radiu.
Nie wiadomo jeszcze, do RN ktorych spolek wchodzi te 125 osob, bo
Kancelaria Premiera do czasu zamkniecia numeru nie odpowiedziala na nasze
pytania. Wiadomo za to, ze w takiej radzie mozna zarobic nawet do kilku
tysiecy zlotych miesiecznie. Wedlug wyliczen przygotowanych przez
Sedlak&Sedlak dla POLITYKI: srednie roczne wynagrodzenie czlonka rady
nadzorczej w 2019 r. wynosilo 90 tys. zl.
Anna DABROWSKA

Flaczki tygodnia
CZY PAN PREMIER ZNOWU OKLAMAL POLAKOW?
Zlozyl publicznie nieprawdziwa relacje ze swego spotkania z Przewodniczaca
Komisji Europejskiej Urszula von der Leyen? I podobnie, jak to bylo w
przypadku niedawnego spotkania z czeskim premierem Babisem, obwiescil, ze
wszystkie sporne sprawy juz skutecznie zalatwil.
Aby prawda wyszla na jaw, trojka bylych premierow RP, dzisiaj
eurodeputowanych z SLD, czyli Marek Belka, Wlodzimierz Cimoszewicz i Leszek
Miller zwrocili sie do przewodniczacej von der Leyen o przedstawienie
zapisu rozmowy zgodnie ze sporzadzonym protokolem.
Poczekamy na prawde, oby nie dlugo. Bo pan premier Morawiecki zapewne
liczy, ze jego relacja zostanie szybko zapomniana, albo „przykryta
medialnie” kolejnymi wydarzeniami. W pamieci potencjalnych wyborcow PiS
pozostanie jedynie wrazenie, ze pan premier znowu cos dobrego dla Polski
zalatwil. A kiedy okaze sie, ze bylo inaczej, to zgodny chor politykow i
propagandzistow PiS jako winnego wskaze wraza Unie Europejska i „antypolska
niemre”. Czyli przewodniczaca von der Leyen. Zauwazcie jak latwo polscy
wyborcy, media, nawet te opozycyjne, a takze politycy, a zwlaszcza ci
rzadzacy, pogodzili sie z sytuacja, ze urzedujacy premier RP stale klamie.
I nie wstydzi sie tego. Co wiecej, uczynil z tego swa fundamentalna cnote.
Choc nie propaguje jej jako cnote „niewiescia”.
(GAD)
„Trybuna”

Dlaczegoz by nie?
KOLEJNY GENERAL Z PRL SPOCZNIE NA POWAZKACH
Planista stanu wojennego gen. Waclaw Szklarski zostanie pochowany na
prestizowym cmentarzu. Zgode, choc nie bezposrednia, wydalo miasto.
„Za (…) szczegolne zaslugi dla socjalistycznej Ojczyzny w okresie stanu
wojennego” – takim wpisem w Honorowej Ksiedze Czynow Zolnierskich zostal
uhonorowany w 1982 r. gen. Waclaw Szklarski. Ksiega zostala ustanowiona
rozkazem gen. Wojciecha Jaruzelskiego, a gen. Szklarski byl jego jednym z
najwazniejszych podwladnych. Jako szef Zarzadu Operacyjnego Sztabu
Generalnego pracowal nad planami stanu wojennego, a w 1986 r. zostal
zastepca szefa sztabu Ukladu Warszawskiego w Moskwie. Choc zostal zwolniony
z zawodowej sluzby wraz z koncem PRL, w srode zostanie pochowany na
Cmentarzu Wojskowym na Powazkach.
Ta nekropolia nalezy do najbardziej prestizowych w Polsce, a do pochowku
jest potrzebna zgoda prezydenta Warszawy badz osoby przez niego
upowaznionej. Pogrzeb w takim miejscu oburzyl prof. Slawomira Cenckiewicza,
szefa Wojskowego Biura Historycznego i czlonka Kolegium IPN, ktory napisal
na Twitterze o swoim „szoku”. Przypomnial, ze Szklarski jako wojskowy
strateg przygotowywal plan uderzenia wojsk Ukladu Warszawskiego na Zachod i
byl agentem Informacji Wojskowej o pseudonimie Marysia.
I nie jest to pierwszy kontrowersyjny pogrzeb na wojskowych na Powazkach. W
czerwcu spoczal tam gen. Wladyslaw Ciaston, byly szef SB, posadzany o
sprawstwo kierownicze mordu ks. Jerzego Popieluszki. Gdy sprawe zaczely
drazyc media, stoleczny ratusz tlumaczyl, ze zgoda miasta nie byla
wymagana, bo zmarly mial grob rodzinny.
Jak wynika z nekrologu gen. Szklarskiego, on rowniez posiada taki grob na
Powazkach. Jednak rzeczywistosc jest bardziej skomplikowana, a w praktyce
zgode na pochowek generala wydalo miasto.
Dlaczego? Bo grob rodzinny general ma tam od zaledwie roku. Wowczas na
wojskowych Powazkach spoczela jego zona Jadwiga.
Zgodnie z zarzadzeniem prezydenta Warszawy przy rozpatrywaniu wnioskow o
pochowanie na wojskowych Powazkach bierze sie pod uwage m.in. zaslugi dla
Polski i nadane odznaczenia panstwowe. Jakie zaslugi miala zona generala?
Okazuje sie, ze wzieto pod uwage… zaslugi meza. „Jadwiga Szklarska
zostala pochowana ze wzgledu na odznaczenie jej meza Waclawa Szklarskiego
przez prezydenta RP m.in. Krzyzem Komandorskim z Gwiazda Orderu Odrodzenia
Polski, a takze Krzyzem Walecznych, Krzyzem Oficerskim, Krzyzem
Kawalerskim. General Szklarski nie zostal pozbawiony nadanych orderow i
odznaczen” – wyjasnia wydzial prasowy Urzedu m.st. Warszawy. Z informacji
dostepnych w internecie wynika, ze swoje najwyzsze odznaczenie, Krzyz
Komandorski z Gwiazda, dostal od prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego.
– To III RP w calej okazalosci, a raczej PRL-bis – mowi Jerzy Bukowski z
krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodleglosciowych,
ktory od lat domaga sie zmian na Powazkach. – Mozna mnozyc nakazy i zakazy,
a ten, kto ma trafic na ten cmentarz, i tak zostanie tam pochowany – dodaje.
Nawiazuje w ten sposob do obostrzen w chowaniu komunistycznych generalow na
wojskowych Powazkach, jakie w 2014 roku wprowadzil owczesny szef MON Tomasz
Siemoniak. Jednak dotyczyly tylko kwater wojskowych, a zarowno Ciaston, jak
i Szklarski maja groby w w innych czesciach cmentarza.
Siemoniak uzaleznil tez przyznawanie wojskowych asyst honorowych na
pogrzeby od opinii IPN, a jak informuje nas Dowodztwo Garnizonu Warszawa, w
obu przypadkach takich decyzji nie bylo. Za to msze zalobna w intencji gen.
Szklarskiego zaplanowano w samej Katedrze Polowej Wojska Polskiego.
Dowodztwo garnizonu twierdzi, ze nie ma ono zadnych zwiazkow z wyborem
kosciola.
Wiktor FERFECKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Nowa fala koronawirusa w Japonii
IGRZYSKA W TOKIO MOGA BYC ODWOLANE NAWET 11 GODZIN PRZED UROCZYSTYM
OTWARCIEM
Toshiro Muto, szef komitetu organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich w Tokio,
nie wykluczyl odwolania imprezy w ostatniej chwili – nawet 11 godzin przed
ich uroczystym otwarciem.
Muto przyznal podczas wczorajszej konferencji prasowej, ze rosnaca liczba
nowych zakazen koronawirusem w Japonii stawia organizatorow igrzysk w
trudnej sytuacji.
Powiedzial, ze bardzo uwaznie przyglada sie sytuacji epidemicznej „w kazdej
chwili” jest gotow do podjecia rozmow z organizatorami.
– Nie mozemy przewidziec, jak bedzie sie ksztaltowac liczba zakazen.
Ustalilismy, ze zaleznie od liczby nowych infekcji ponownie zaczniemy
pieciostronne rozmowy – powiedzial Muto. Podkreslil, ze decyzja moze zapasc
w ostatniej chwili – nawet 11 godzin przed inauguracja.
Toshiro Muto, finansista blisko zwiazany z rzadzaca w Japonii Partia
Liberalno-Demokratyczna, slynie z ostroznego doboru slow. Organizatorzy IO
w Tokio od miesiecy zmagaja sie z krajowa opinia publiczna, ktora domaga
sie odwolania imprezy. Coraz wieksza liczba Japonczykow obawia sie
znacznego wzrostu zakazen z powodu przyjazdu ekip z calego swiata.
Igrzyska, przesuniete o rok z powodu pandemii, ze wzgledow bezpieczenstwa
odbeda sie bez widzow, by zminimalizowac ryzyko rozprzestrzeniania sie
infekcji.

Aby uniknac zblizen
LOZKA DLA OLIMPIJCZYKOW WYKONANO Z KARTONU
Do wioski olimpijskiej w Tokio przybywaja kolejni sportowcy. Biegacz Paul
Kipkemoi Chelimo opublikowal zdjecie, na ktorym widac, ze lozka dla
olimpijczykow wykonano z kartonu. „Ma to na celu zabicie intymnosci wsrod
sportowcow” – napisal sportowiec.
Zdjecia z pokoju przygotowanego dla olimpijczykow opublikowal Paul Chelimo,
srebrny medalista w biegu na 5000 metrow z igrzysk w Rio de Janeiro.
„Lozka w wiosce olimpijskiej beda wykonane z tektury, co ma na celu zabicie
intymnosci wsrod sportowcow. Lozka beda w stanie wytrzymac ciezar
pojedynczej osoby, aby uniknac sytuacji pozasportowych” – napisal na
Twitterze.
„W tym momencie bede musial zaczac cwiczyc spanie na podlodze, bo jesli
moje lozko sie zapadnie, a nie jestem przyzwyczajony do spania na podlodze,
to bede mial dosc. Wiecej stresu w drodze do Tokio” – dodal Kenijczyk.
Wpis w tej sprawie zamiescil rowniez irlandzki Rhys McClenaghan. Gimnastyk
skakal po lozku, aby sprawdzic jego wytrzymalosc.
Jak informowala agencja Reutera, organizatorzy igrzysk w Tokio planowali
rozdac sportowcom 150 tys. prezerwatyw. Jednoczesnie apelowali, by do
zblizen nie dochodzilo w wiosce olimpijskiej. Tlumaczono, ze w zwiazku z
wprowadzonym stanem wyjatkowym, wszyscy powinni przestrzegac przepisow
dotyczacych zachowania dystansu spolecznego.
—————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *