Dzien dobry – tu Polska – 18 lipca 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 195 (6168) 18 lipca 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

PILKA NOZNA
Rakow Czestochowa z Superpucharem Polski! Klatwa Legii Warszawa trwa!
Klatwa pilkarzy Legii Warszawa w Superpucharze Polski wciaz trwa.
Przegrali osmy z rzedu final, tym razem z Rakowem Czestochowa po rzutach
karnych 3:4.
Pilkarze Legii chcieli przelamac fatalna serie meczow o Superpuchar
Polski. Warszawianie grali w nim nieprzerwanie w latach 2012-2018.
Jednak w tym okresie ani razu nie zdobyli trofeum i przegrali az siedem
finalow z rzedu. Lepsze od aktualnego mistrza byly Zawisza Bydgoszcz,
Slask Wroclaw, dwukrotnie Lech Poznan i dwukrotnie Arka Gdynia. W
ubieglym sezonie zdobywca Superpucharu Polski zostala Cracovia, ktora
pokonala Legie Warszawa (0:0, 5:4 w rzutach karnych).
Trener Czeslaw Michniewicz w porownaniu do meczu eliminacje go do Ligi
Mistrzow z Bode zdecydowal sie na piec zmian w skladzie. Zmienil
calkowicie cala ofensywe. Z Norwegami grali: Mahim Emreli, Luquinhas i
Bartosz Kapustka, a sobote Ernes Muci, Rafael Lopez i Tomas Pekhart.
Szanse dostali tez bramkarz Cezary Miszta i obronca Lindsay Rose.
Tak zestawiona Legia miala duze klopoty w pierwszej polowie. Byla
praktycznie bezradna w ofensywie. Miala problem z wysokim pressingiem
rywali, czesto nie potrafila rozegrac skladnej, dluzszej akcji i tracila
pilke juz na swojej polowie. O jakosci tej formacji najlepiej swiadczy
fakt, ze najgrozniejsza sytuacje stworzyla sobie dopiero w ostatniej
sekundzie tej czesci, kiedy Pekhart strzelil nad poprzeczka z pieciu
metrow. Warszawianie mieli tez klopoty w defensywie. Juz w dziesiatej
minucie niefrasobliwosc po rzucie roznym mistrzow Polski, wykorzystal
Tudor i strzalem glowa pokonal Miszte. Czestochowianie miedzy 17. a 20.
minuta mieli trzy niezle szanse na podwyzszenie prowadzenia, ale po
dobrych akcjach brakowalo im skutecznosci.
Po zmianie stron Legia zaczela grac lepiej. I po zaledwie czterech
minutach mogla wyrownac. Rose odebral pilke Cebuli, podal na jedenasty
metr do Lopesa, ale ten strzelil w poprzeczke. Po kwadransie Michniewicz
wprowadzil az cztery zmiany. I juz po zaledwie kilkudziesieciu sekundach
rezerwowy Kacper Skibicki mial dobra szanse, ale spudlowal.
W 61. minucie Legia przezyla chwile grozy. Wydawalo sie bowiem, ze
Cezary Miszta doznal powaznego urazu. Dlugo byl opatrywany przez sztab
medyczny. Artur Boruc juz sie rozgrzewal i mial zalozone rekawice.
Wydawalo sie, ze bedzie musial zmienic mlodego bramkarza Legii. Tym
bardziej, ze Miszta wygladal jak po poteznym ciosie bokserskim. Mial
bardzo opuchniety nos, krew lala sie z jego twarzy. Ale Miszta zalozyl
nowa koszulke i byl w stanie grac dalej.
Legia dopiela swego dopiero w 90. minucie. Z prawej strony dosrodkowal
Juranovic, z pilka minal sie Kovacevic i Emreli trafil glowa do pustej
bramki. Rzuty karne lepiej wykonywali zawodnicy Rakowa. Pomylil sie
tylko Arsenic, a w Legii Kapustka (obronil Kovacevic) i Emreli (trafil w
slupek). W efekcie czestochowanie po raz pierwszy w historii klubu
wygrali Superpuchar Polski.
Legia Warszawa – Rakow Czestochowa 3:4 po rzutach karnych, 1:1 (0:1)
Bramki: Emreli (90.) – Tudor (10.)
Legia: Miszta – Rose Z (59. Skibicki), Wieteska, Holownia Z – Juranovic
Z, Slisz Z (62. Kapustka), Martins, Mladenovic – Muci (61. Luquinhas),
Pekhart, Lopes (59. Emreli).
Rakow: Kovacevic – Rundic, Niewulis Z, Arsenic – Tudor (66. Wdowiak),
Papanikolaou, Lederman (87. Poletanovic), Kun – Cebula Z (77. Petrasek),
Musiolik (83. Arak), Tijanic (69. Ivi).

-Znamy mozliwych rywali Legii w trzeciej rundzie eliminacji. Beda
ciezary… i szansa na rewanz
Legia Warszawa w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzow bedzie
faworytem dwumeczu z estonska Flora Tallinn. Znamy potencjalnych rywali
mistrzow Polski na kolejnym etapie. Wsrod nich znajduja sie kluby, ktore
w poprzednim sezonie w europejskich pucharach ogrywaly m.in. Tottenham
czy PSV Eindhoven. Jest takze druzyna, ktora rok temu zakonczyla
marzenia Legionistow o grze w najbardziej prestizowych rozgrywkach
klubowych.
Jezeli Legia pokona w drugiej rundzie eliminacji to LM Flore Tallinn, na
kolejnym etapie nie bedzie juz faworytem
Na liscie potencjalnych rywali mistrza Polski sa kluby, ktore regularnie
walcza w Europie, a w minionym sezonie odpadaly z rozgrywek dopiero z
ich pozniejszymi triumfatorami lub potentatami z Premier League
Wsrod mozliwych przeciwnikow Legii jest tez Omonia Nikozja, ktora rok
temu obnazyla slabosci rywala. Mistrz Polski przez godzine musial grac w
oslabieniu
Lista mozliwych przeciwnikow Legii Warszawa w trzeciej rundzie
eliminacji Ligi Mistrzow:
Zwyciezca pary: Dinamo Zagrzeb (Chorwacja) – Omonia Nikozja (Cypr)
Zwyciezca pary: Olympiakos Pireus (Grecja) – Neftci PFK (Azerbejdzan)
Zwyciezca pary: Slovan Bratyslawa (Slowacja) – BSC Young Boys (Szwajcaria)
Na liscie sa kluby, ktore bija Legie na glowe doswiadczeniem w Europie.
Nie trzeba cofac sie w daleka przeszlosc, wystarczy spojrzec na
poprzedni sezon. W nim:
Olympiakos zajal trzecie miejsce w grupie LM (w ostatniej rundzie
eliminacyjnej pokonal… Omonie Nikozje), potrafil wygrac z Marsylia.
Nastepnie w Lidze Europy Grecy pokonali PSV Eindhoven i odpadli dopiero
z Arsenalem, pomimo zwyciestwa w Londynie;
Dinamo Zagrzeb doszlo az do cwiercfinalu Ligi Europy. Wczesniej Chorwaci
pokonali Tottenham Jose Mourinho i odpadli dopiero z pozniejszym
triumfatorem calej imprezy, Villarrealem;
BSC Young Boys w swojej grupie Ligi Euroy ustapili tylko Romie,
nastepnie wygrali oba mecze z Bayerem Leverkusen i musieli uznac
wyzszosc dopiero Ajaxu;
W koncu Omonia Nikozja, ktora zagrala w Lidze Europy. Nie osiagnela tam
niczego wielkiego, ale na swojej drodze do pucharow juz w drugiej
rundzie eliminacji LM pokonala wlasnie Legie.
Nie ulega watpliwosci, ze niezaleznie od tego, na kogo trafia
Legionisci, nie beda faworytami. Nie jest tez tak, ze stoleczna druzyna
trafi na futbolowego hegemona, jak kiedys Wisla Krakow na Barcelone, ale
wciaz mowimy o zespolach, ktore rokrocznie walcza w Europie i na polu
doswiadczenia moga sobie dopisac punkt jeszcze przed dwumeczem.
Nie zapominajmy tez o najwazniejszym – najpierw Legia musi pokonac
Flore. Polska pilka widziala juz rozne historie, poczekajmy na
rozstrzygniecie dwumeczu z Estonczykami.

-Caly swiat sie smieje, gdy Giorgio Chiellini fauluje – W.Kuczok
Mlodzian by sie zawahal, stary lis instynktownie wyciagnal reke, siegnal
po kolnierz Saki – jak sie okazalo, takze po zloto.
Zona od dawna twierdzi, ze gdy Chiellini sie smieje, smieje sie caly
swiat. Jordi Alba bohatersko stawial opor tej tezie podczas
polfinalowego losowania przed seria karnych, po finale nie bylo tez do
smiechu Anglikom – co do reszty swiata, moge sie zgodzic.
I Gombrowicz tez sie smieje
Uscislilbym nawet: caly swiat sie smieje, kiedy Giorgio Chiellini
fauluje. Dowodzic tego moze rekordowa memogennosc kadru z ostatniej
minuty finalu Euro, kiedy Wloch lapie uciekajacego Sake za kolnierz.
Moj ulubiony z oceanu memow to ten dekonstruujacy Gombrowicza –
„Poniedzialek (Chiellini): ja (Saka)”. Byl to faul ewidentny i
nieelegancki, ale nie brutalny, lepiej naderwac rywalowi trykot, niz
zerwac wiezadla. Chiellini mial w finale kilka wybitnych, czystych
interwencji, tym razem siegnal po brudna, lecz moze i najwybitniejsza.
Pilkarze fauluja – to odkrycie weryfikuje wszystkich amatorow, ktorzy
jakims cudem choc raz w zyciu znajda sie na boisku w meczu o punkty.
Nawet jesli to halowa liga firm wedliniarskich – gdy tylko pojawia sie
realna stawka, zaczyna sie faulowanie. Faul to nieodzowny element gry,
bez ktorego we wspolczesnym futbolu zdobyc sie niczego nie da
(oburzonych odsylam do niezliczonych analiz po przegranych meczach
polskich druzyn, w ktorych fachowcy pomstowali na statystyke kartek –
mozna miec drastycznie mniejsze posiadanie pilki, ale kiedy dramatyczna
roznica dotyczy zagran nieczystych, znaczy to, ze druzyna „nie podjela
walki”).
Chiellini zamiast nagrody fair play wybral zloty medal Mistrzostw Europy
i trudno mu sie dziwic. Dran wiedzial, ze nie ryzykuje czerwieni, bo
Saka byl przy linii bocznej, a dwoch wloskich obroncow teoretycznie
jeszcze moglo mu przeszkodzic, ale wiedzial tez, ze w praktyce szybki
Anglik kilka sekund pozniej stanie sam na sam z Donnarumma. Doskonale
rozumiem Wlocha, ale i Sake, ktory nie przyjal wyciagnietej
przeprosinowo dloni. Od mistrzow futbolu oczekuje sie, ze powioda swoje
ekipy na szczyty pewna noga, „pewnej reki” szukamy raczej u pisarzy lub
artystow, tymczasem zdarzaja sie w dziejach pilki momenty epokowe,
niezapomniane, budzace cokolwiek ambiwalentne uczucia, w ktorych to reka
zdobywano medale
Ranking rak
Slawetna i nieslawna zarazem „reka Boga” Diego Maradony w cwiercfinale
mundialu ’86 bezapelacyjnie zajmuje po wsze czasy pierwsze miejsce na
liscie, na drugim miejscu plasowalbym „bramkarska” interwencje Luisa
Suareza w ostatnich sekundach cwiercfinalu mundialu
poludniowoafrykanskiego (tu pomoglo szczescie – gdyby Gyan trafil z
karnego, to Ghana mialaby medal), w ubiegla niedziele na podium wdrapal
sie Chiellini, biorac za fraki rozpedzonego Sake. Mlodzian by sie
zawahal, stary lis instynktownie wyciagnal reke – jak sie okazalo, takze
po zloto.
Biezacy rok nagradza w pilce dojrzalosc. Robert Lewandowski siegnal po
Zlotego Buta w 32. roku zycia, mistrzostwo dla Wlochow stoi na dwoch
filarach obrony, ktorym z luboscia sie wypomina, ze razem maja
siedemdziesiat lat. Chiellini i Bonucci: juz w 2012 pisalem, ze nazwiska
wloskich stoperow brzmia jak nazwy legendarnych apelacji winiarskich.
Barolo i Barbaresco, najslynniejsze piemonckie wina, otwieraja pelnie
swoich mozliwosci wlasnie po dekadzie lezakowania, wszystko sie zgadza.
Bonucci. Jednak Nebbiolo
Moze mam lekka paranoje, ale nazwiska Wlochow wydaja mi sie znaczace:
taki na przyklad Immobile – „Nieruchomy”. Wlosi ruszyli po zwyciestwo,
dopiero kiedy Mancini go zmienil. Chiesa – wiadomo, „Kosciol”, niech
bedzie przez duze K: wsciekly, szatansko sprytny, diablo sprawczy, nie
umiem pokochac, bo zbyt jest podobny do swojego ojca, ktorego
zapamietalem jako naczelnego oprawce Polakow (to Enrico zakonczyl
najpiekniejsza przygode pucharowa wielkiej Wisly Kasperczaka). Insigne
google tlumacz wyswietla mi jako „wybitny”, ale to chyba jakis hakerski
sabotaz, z calym szacunkiem dla krewkiego Neapolitanczyka, na szczescie
Barella (po wlosku „nosze”) opuscil boisko na wlasnych nogach.
Bonucci nie jest nazwiskiem znaczacym, ale za to ma na imie Leonardo – i
wedle tego znaczenia wykazal renesansowa wszechstronnosc swego geniuszu
jako filar obrony, ktory zarazem zdobywa gola z gry i skutecznie
wykonuje karnego. Piekny to byl turniej, piekny mecz, dojrzewa mi w
pamieci jak Nebbiolo w beczce debowej.

-Lukas Podolski po debiucie w Gorniku: pomagam chlopakom, ale sam meczu
nie wygram
W sobote Gornik Zabrze przegral z Banikiem Ostrawa 1:3. Byl to kolejny
sparing przed startem nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W druzynie Jana
Urbana zadebiutowal Lukas Podolski, ktory rozegral pierwsza polowe. Po
spotkaniu byly mistrz swiata nie kryl zlosci. – Pomagam chlopakom, ale
sam meczu nie wygram, nie podam do siebie i nie strzele, musimy
prezentowac sie dobrze jako druzyna – stwierdzil 36-latek.
Przyjscie do Gornika Lukasa Podolskiego bez watpienia jest najwiekszym
wydarzeniem letniego okienka transferowego. W ekstraklasie jeszcze nigdy
nie bylo tak glosnego transferu. Mistrz swiata z 2014 r. dotrzymal
obietnicy i trafil do Gornika. Zabrzanscy kibice sporo sobie obiecuja po
napastniku. Oczy calej pilkarskiej Polski sa skierowane na 36-latka,
ktory chce pomoc Gornikowi nie tylko na boisku.
Sparing z Arka Gdynia (1:2) Podolski obserwowal z boku, ale w starciu z
Banikiem Ostrawa zadebiutowal. Wystapil w pierwszej czesci spotkania. –
W sparingach zwyciestwa nie sa najwazniejsze. Chce zlapac odpowiednia
forme i poznac druzyne. Za tydzien start sezonu, zespol musi byc
przygotowany na pierwszy mecz. Jest miedzy nami zrozumienie. Pomagam
chlopakom, ale sam meczu nie wygram, nie podam do siebie i nie strzele,
musimy prezentowac sie dobrze jako druzyna. Trzeba sobie wzajemnie
pomagac, to w pilce noznej normalne – powiedzial napastnik po meczu,
cytowany przez portal WP SportoweFakty.
W 1. kolejce nowego sezonu pilkarze Urbana rozpoczna w Szczecinie.
Mozliwe, ze Podolski nie bedzie jeszcze gotowy na starcie z Pogonia.
– Nie wiem, czy wystapie w pierwszej kolejce. Nie ma jeszcze decyzji.
Zagralem pierwszy mecz po dlugiej przerwie, jestem w treningu od
tygodnia. Podchodze do tego spokojnie. Wiem, ze chcecie, zebym od razu
gral i strzelal. Byc moze nadejda trudne chwile, gdy nie wygramy trzech
czy czterech spotkan. Ale tutaj, na tym stadionie i przed tymi kibicami,
murawa musi sie palic! Potrzebuje paru tygodni, zeby sie
zaaklimatyzowac. Tak to wyglada na calym swiecie – wyjasnil napastnik.

-Robert Lewandowski rozchwytywany. Kolejny klub Premier League
zainteresowany Polakiem
Okienko transferowe w pelni. Kluby szukaja wzmocnien i nie inaczej jest
w przypadku Chelsea. Triumfatorzy ostatniej edycji Ligi Mistrzow chetnie
powitaliby w swoich szeregach napastnika swiatowego formatu.
Niewykluczone, ze bedzie nim Robert Lewandowski.
Przez dlugi czas mowilo sie, ze tego lata Chelsea zrobi wszystko, zeby
pozyskac Erlinga Haalanda. Borussia Dortmund sprawe postawila jednak
jasno. W 2021 roku Haaland nigdzie sie nie wybiera. To zmusilo The Blues
do naniesienia zmian na plan dzialania w najblizszych tygodniach.
Jak donosi „The Sun”, jedna z opcji rezerwowych stolecznego zespolu
zaklada diametralne zmiany w zyciu Roberta Lewandowskiego. Kapitan
reprezentacji Polski znalazl sie bowiem na celowniku Chelsea i wiele
wskazuje na to, ze wkrotce do Monachium moze wplynac oficjalna oferta ze
strony angielskiego zespolu. Jej wysokosc ma oscylowac w granicy 50
milionow funtow.
Patrzac nawet przez pryzmat wieku Lewandowskiego, wspomniana kwota nie
rzuca na kolana. Wydaje sie, ze jesli Chelsea rzeczywiscie chce
zakontraktowac 32-latka, bedzie musiala sie bardziej postarac.
Prawdopodobienstwo takiego scenariusza poteguje fakt, ze w ostatnich
dniach w kontekscie Lewandowskiego mowilo sie takze o innych klubach.
Po pierwsze, za sprawa hiszpanskim mediow niczym bumerang wrocil temat
transferu „Lewego” do Realu Madryt. Zainteresowane takim ruchem maja byc
obie strony. Po drugie, dziennikarze szybko wytypowali najpowazniejszego
konkurenta w walce o podpis polskiego napastnika. Ma nim byc Manchester
City, ktory rozwaza pertraktacje w sprawie Lewandowskiego, gdyby Harry
Kane pozostal na kolejny sezon w Tottenhamie. Sam Bayern Monachium ma na
uwadze wszystkie te doniesienia. W Bawarii szykuja ponoc transfer na
wypadek odejscia gwiazdy Bundesligi.
Przez dlugi czas wydawalo sie, ze Robert Lewandowski jest skazany na
kontynuowanie swojej kariery w Bayernie. Teraz jednak, przy tak licznym
gronie zainteresowanych, wszystko wydaje sie mozliwe. Jesli wiec Polak
zmieni klubowe barwy, zakonczy wspolprace ze swoimi obecnym pracodawca
po ponad 7 latach. Od lipca 2014 roku Lewandowski rozegral dla Bayernu
329 spotkan i strzelil 294 bramki.

ZUZEL
Janowski tym razem drugi w Pradze. Ale umocnil sie na pozycji lidera
W piatek bylo zwyciestwo, w niedziele drugie miejsce! Maciej Janowski
znow blysnal w Grand Prix Czech i utrzymal prowadzenie w klasyfikacji
generalnej. W niedziele w Pradze zwyciezyl Rosjanin Artiom Laguta.
Bartosz Zmarzlik zajal piate, a Krzysztof Kasprzak trzynaste miejsce.
W sobote zawody nie mogly zostac w pelni rozegrane ze wzgledu na
rzesiste opady deszczu, ale w niedziele pogoda juz nie sprawila
organizatorom zadnych problemow. Nad Praga swiecilo slonce i zawody
zostaly rozegrane w idealnych warunkach.
Zwyciezca z piatku i pierwszy lider klasyfikacji generalnej Grand Prix,
Maciej Janowski, na poczatku wydawal sie byc faworytem do kolejnego
triumfu. Polak efektownie wygral dwa pierwsze biegi, ale dwoch kolejnych
zdobyl tylko jeden punkt, przez co do ostatniego startu nie mogl byc
pewny miejsca w polfinale. W decydujacym momencie Janowski jednak
pokazal klase – pewnie zwyciezyl i z 10 punktami zajmowal po rundzie
zasadniczej czwarte miejsce.
Po ledwie szostej pozycji w piatek znakomicie w fazie zasadniczej
spisywal sie Bartosz Zmarzlik. Wszystkie piec biegow Polak konczyl w
czolowej dwojce, wygrywajac trzy z nich. Zdobyl w ten sposob 13 punktow
i byl drugi. Minimalnie lepszy okazal sie jedynie Rosjanin Artiom
Laguta, ktory wprawdzie wywalczyl tyle samo punktow, ale az cztery biegi
wygral.
Sztuka awansu do polfinalu nie powiodla sie trzeciemu z Polakow,
Krzysztofowi Kasprzakowi. Obchodzacy 37. urodziny zuzlowiec zdobyl
cztery punkty i zakonczyl zawody na 13. pozycji. Oprocz niego do
czolowej osemki nie dostali sie m.in. Tai Woffinden i Leon Madsen.
Dunczyk, ktory w przerwanych sobotnich zawodach mial po trzech biegach
komplet dziewieciu punktow, w niedziele w pieciu startach zdobyl tylko
siedem.
W polfinalach lepszym z Polakow okazal sie jednak Janowski, ktory w
pierwszym z biegow wyszedl ze startu jako drugi, a potem efektownie
wyprzedzil na dystansie Artioma Lagute. Zmarzlik z kolei w nastepnym
wyscigu popelnil blad na pierwszym luku, przez co po dobrym starcie
zaskoczyli go Emil Sajfutdinow i Fredrik Lindgren. Mistrz swiata nie
zdolal ich dogonic i w finale go zabraklo, a w calych zawodach zostal
sklasyfikowany na piatej pozycji.
W finale Janowski mial spory problem na starcie i musial przebijac sie
na dystansie z czwartej pozycji. Najpierw jednak poradzil sobie z
Fredrikiem Lindgrenem, a nastepnie efektownie wbil sie w walke o
zwyciestwo pomiedzy dwoma Rosjanami – Emilem Sajfutdinowem i Artiomem
Laguta. Bardzo szybko Polak Sajfutdinowa wyprzedzic zdazyl, ale
przebicia sie na pierwsze miejsce zabraklo czasu i jednego okrazenia.
Zwyciezyl Laguta, ale drugie miejsce i tak pozwolilo Maciejowi
Janowskiemu utrzymac prowadzenie w klasyfikacji generalnej Grand Prix.
Polak ma 38 punktow, a kolejni w niej Laguta i Sajfutdinow po 32.
Zmarzlik jest szosty z 23 punktami, a Krzysztof Kasprzak pietnasty z
piecioma. Kolejne zawody 30 i 31 lipca we Wroclawiu.

IGRZYSKA
Igrzysk w Tokio nie bedzie dla szesciorga polskich reprezentantow w
plywaniu. Owszem, zlozyli slubowanie, polecieli do Japonii i nawet
zaczeli sie aklimatyzowac. Ale okazalo sie, ze to wszystko byla pomylka.
Olimpiada dla nich jeszcze sie nie zaczela, a juz sie skonczyla.
Polski Zwiazek Plywacki odpowiedzialny za zgloszenie zawodnikow nie
poradzil sobie z regulaminem FINA, czyli Miedzynarodowej Federacji
Plywackiej. Czesc ekipy mogla wystartowac tylko w sztafetach, a zostala
zgloszona do konkurencji indywidualnych. Do najbardziej zainteresowanych
wiadomosc dotarla podczas treningu w basenie.
Nie chcialbym tego ogladac, a tym bardziej byc w skorze tych, ktorzy
mieli pelne prawo czuc olimpijczykami, a ktos przychodzi i mowi: sorry,
wychodzcie z wody, pakujcie sie, trzeba wracac do domu, bo nie
przeczytalismy regulaminu ze zrozumieniem.
Polski Zwiazek Plywacki odpowiedzialny za zgloszenie zawodnikow nie
poradzil sobie z regulaminem FINA, czyli Miedzynarodowej Federacji
Plywackiej. Czesc ekipy mogla wystartowac tylko w sztafetach, a zostala
zgloszona do konkurencji indywidualnych. Do najbardziej zainteresowanych
wiadomosc dotarla podczas treningu w basenie.
Przy tej okazji przypomina sie, ze piec lat temu do Rio nie pojechal
Marcin Cieslak z powodu pomylki w zgloszeniu, a Konrad Czerniak nie mogl
wzmocnic sztafety, bo ktos w ogole zapomnial go zglosic. Okazuje sie, ze
to nie wystarczylo, zeby powaznie potraktowac sprawy formalne, nawet
jezeli trzeba sie przebijac przez zawilosci regul gry.
Ostatecznie trenerzy i zwiazek musieli dokonac dramatycznego wyboru
wykluczonych. Wladze FINA daly mozliwosc wytypowania szostki skazancow
sposrod calej 23-osobowej ekipy. Chodzilo o to, zeby do wszystkich
pieciu sztafet mozna bylo skompletowac sklady.
Zawodnicy zadaja dymisji wladz Polskiego Zwiazku Plywackiego. Trudno im
sie dziwic. Opublikowali w tej sprawie list otwarty.
Nie sadze, zeby prezes PZP Pawel Slominski (niegdys trener m.in. Otylii
Jedrzejczak) potrafil przekonac rozgoryczonych zawodnikow i nas
wszystkich, ze dzialacze nie zawinili. I nawet jezeli Slominski, bardzo
zasluzony dla polskiego plywania (mimo kontrowersji zwiazanych ze
wspolpraca ze swoja najbardziej utytulowana zawodniczka), nie wypelnial
osobiscie dokumentow ze zgloszeniami plywakow, to ponosi za skandal
odpowiedzialnosc.
I powinien sie podac do dymisji. Trudno przeciez zakladac, ze to w
centrali FINA wszystko pokrecono. Z ostatecznym sadem poczekajmy jednak
do oficjalnego stanowiska zwiazku. W tym wystapieniu powinno tez byc
odniesienie sie do innego zarzutu – fatalnych warunkow treningowych w
Japonii. Alicja Tchorz (jedna z tych, ktorzy musza wrocic do Polski)
opublikowala filmik, w ktorym mowi m.in. o 31 st. temperatury wody i
koniecznosci plywania w basenie na swiezym powietrzu, podczas gdy zawody
beda sie odbywaly pod dachem.
W Tokio nie zaplonal jeszcze znicz, a Polska reprezentacja poniosla juz
spektakularna porazke.

-„Drobinki, ktore oddzielaja olimpijskie zloto od srebra. W pogoni za
uciekajacym czasem”
Radoslaw Leniarski
Sport jest kwestia czasu. Wszyscy mysleli, ze w finale 100 m st.
motylkowym w Pekinie Milorad Cavic pokonal Michaela Phelps, w tym obaj
plywacy. Gdyby mieli racje, nie byloby wiekopomnej serii Amerykanina z
osmioma zlotymi medalami
Mierzenie czasu na igrzyskach jest tak oczywista czynnoscia, ze kibic
nie uswiadamia sobie, jak bardzo jest skomplikowane, i ile czasu minelo,
aby bylo doskonale. I jakie jest wazne. 40 lat temu Michèle Chardonnet i
Kim Turner zostaly wspolnie – choc nieoficjalnie – uznane brazowymi
medalistkami biegu na 100 m ppl, ale MKOl zdecydowal, ze to Turner byla
szybsza i jej rywalka medalu nie dostala. Pol roku pozniej na podstawie
danych z fotokomorki Chardonnet odzyskala brazowy medal.
Stopery byly cool
Stopery – wymyslone w XIX wieku, a potem wziete do sportu z wyscigow
konnych – byly w uzyciu juz na pierwszych igrzyskach w 1896 r. Te
pierwsze maszynki z jednym przyciskiem mierzyly z dokladnoscia do 1/5
sekundy. Dzis na igrzyskach czas bedzie mierzony z dokladnoscia do
tysiecznej czesci sekundy – na przyklad w kolarstwie torowym, ale mozna
by mierzyc do milionowej czesci sekundy (mgnienie oka to ok. 1/3
sekundy). Jednak najczesciej mierzy sie w sporcie czas do setnej czesci
sekundy.
Trudno nawet sobie dzis wyobrazic, jakie trudnosci napotykano, aby
ustalic prawidlowa kolejnosc na zawodach. Tu przypadek spoza letnich
igrzysk – mianowicie zimowych w Garmisch-Partenkirchen w 1936 r.
Wiadomo, jest to cos zupelnie innego niz letnie igrzyska, ale obrazuje
wysilek logistyczny. Otoz jak zmierzyc czasy narciarzom alpejskim,
wowczas startujacym na igrzyskach po raz pierwszy?
Przeciez kazdy z nich startuje z samej gory, bez kontaktu z meta,
wlasciwie nie wiadomo kiedy.
W Niemczech dwa stopery synchronizowano, czyli puszczano wspolnie – ten
na dole, na mecie i ten na gorze, na starcie. Zatrzymany czas gornego
odejmowano od zatrzymanego czasu dolnego, porownujac stopery. Jak gorny
stoper pojawial sie na mecie? W spodniach nastepnego alpejczyka.
W Ga-Pa na igrzyskach Omega – wowczas juz od czterech lat oficjalny
chronometrazysta, niedawno przedluzyla umowe z MKOl do 2032 r. –
przewiozla 27 stoperow.
Milorad Cavic i Michael Phelps
W mierzeniu czasu zdecydowanie najwiecej zabawy maja inzynierowie,
ktorzy wymyslaja, jak zmierzyc czas, a wiec takze kolejnosc zawodnikow
na mecie w lekkoatletyce, plywaniu czy wspinaczce sportowej. Te dwie
ostatnie sa jedynymi sportami, w ktory zawodnik sam wylacza swoj czas.
Dokladnosc jest rzecz jasna w nowoczesnym sporcie kluczowa – pamietny
byl zwlaszcza wyscig Michaela Phelpsa i Milorada Cavicia w igrzyskach w
Pekinie w 2008 r.
Wszyscy mysleli, ze w finale 100 m st. motylkowym wygral Serb i tym
samym zepsul Amerykaninowi wyscigi po osiem zlotych medali (to byloby
siodme zloto w serii). Nawet Phelps myslal, ze przegral. No, i bylo
siodme – Amerykanin dotknal sciany i zatrzymal zegar 0,01 sekundy
wczesniej niz rywal.
Z krociutkimi epizodami z dwoma innymi firmami chronometrazowymi Omega
jest na igrzyskach od 1932 r. i Los Angeles. Doslownie kilka lat
wczesniej stopery ulepszono, dodajac kolejne przyciski zatrzymujace i
uruchamiajace mierzenie czasu oraz miedzyczasow. Jednak brakowalo
jakiegos wspolnego systemu, standardu. Sedziowie mieli wlasne stopery,
przyniesione z domu, nie zawsze najnowsze. Oczywiscie mierzenie bylo
reczne, a przy takim sposobie o bledy bylo bardzo latwo. W koncu czas
reakcji na impuls wzrokowy wynosi u czlowieka okolo 1/4 sekundy.
Transatlantyk i 30 stoperow
Wlasnie z potrzeby udoskonalenia metod MKOl wynajal Omege. W fabryce w
Brienne wyposazono technika w 30 stoperow – jednak letnie igrzyska maja
wiecej do zmierzenia niz zimowe – zapakowano w droge i w ten sposob
znalazl sie na statku plynacym do Ameryki. Tym razem bedzie to 400 ton
sprzetu, 900 ochotnikow, 530 specjalistow technikow, czyli znow odrobine
wiecej ludzi bedzie obslugiwac zawody niz w poprzednich igrzyskach (w
Rio bylo 850 ochotnikow i 480 technikow).
Dzis sa to kwarcowe stopery, ktorych odchylenie maksymalne wynosi jedna
sekunde na kazde 10 milionow sekund, kamery wysokiej rozdzielczosci,
wykonujace 10 tysiecy zdjec na sekunde z niemal natychmiastowa analiza
wynikow, oczywiscie tablice dotykowe w plywaniu od 1968 r. (wczesniej na
kazdym torze bylo po trzech sedziow mierzacych czas), a takze pomiar na
zywo na stadionie, wyswietlany na tablicy wynikow, na telebimie i w
telewizji. Nowe bloki startowe o dokladniejszym i czestszym (4000 razy
na sekunde) pomiarze nacisku, od czego zalezy, czy zawodnik popelnil
falstart i zostanie zdyskwalifikowany, czy ma wspanialy refleks. Nowe
fotokomorki – wiecej wiazek swiatla, dzieki czemu pomiar czasu jest
zatrzymywany przez wiekszy obrys ciala. Do tego transpondery GPS – dzis
sedzia, kibic, trener, zawodnik, producent telewizyjny maja do
dyspozycji mnostwo danych z lokalizatorow, wiedza o polozeniu zawodnikow
na trasie maratonu, chodu sportowego, plywania dlugodystansowego.
Czy mozliwe jest wymyslanie nowych metod mierzenia czasu? Albo
pokazywania jego uplywu? Omega jest w sporcie na igrzyskach od 89 lat. I
za kazdym razem wprowadzaja cos nowego. Zdaje sie, ze Szwajcarow nie
bawi juz tylko liczenie uplywajacych sekund, ale pokazywanie sedna
sportu, jakim jest rywalizacja.
Plywakowi nie zakreci sie w glowie
W Tokio dolozono tablice cieklokrystaliczne na dnie kazdego toru
plywackiego do pokazywania plywakom liczby pokonanych okrazen. Jasne, na
100 m nie trzeba licznika, ale inna sprawa jest, gdy ma sie do zrobienia
30 prostych w wyscigu na 1500 m, przy czym juz w polowie dystansu kreci
sie w glowie ze zmeczenia.
Dolozono nadajniki ruchu na numerach startowych, a wzdluz trasy, toru,
biezni rejestratory sygnalow – bedzie na przyklad wiadomo, jak wyglada
stawka na drugim luku biegu na 400 m. Jakze czesto okazywalo sie to
calkowita niespodzianka. Bedzie jasne, kto na 100 m mial najlepszy
start, otwarcie, kiedy osiagnal maksymalna predkosc, gdzie stracil czas,
a gdzie zyskal. Wreszcie wprowadzono przeciez nowy sport z calkiem nowym
pomiarem: wspinaczka sportowa – zawodnik aktywuje stoper, odrywajac noge
od maty, a zatrzymuje, klepiac mate po osiagnieciu szczytu.
Cala reszta jest tylko kwestia czasu.

FORMULA 1
-Hamilton po raz osmy. Wypadek Verstappena
Niedziela na Silverstone nalezala do Lewisa Hamitlona. Utytulowany
Brytyjczyk po raz osmy w karierze wygral przed wlasna publicznoscia.
Zwyciestwo pozwolilo mu znaczaco zniwelowac strate do Max Verstappena w
klasyfikacji generalnej mistrzostw swiata.
Wyscig zaczal sie od emocjonujacy walki miedzy Hamiltonem a Verstappenem
na pierwszym okrazeniu. Ostatecznie zakonczyla sie ona kraksa, ktora
wykluczala Holendra z dalszego udzialu w zawodach. Sedziowie zdecydowali
rowniez o przerwaniu rywalizacji na kilkanascie minut. Gdy na torze
porzadkowi zajmowali sie pozostalosciami po wypadku, Hamilton otrzymal
kare 10 sekund, ktora musial odbyc w dalszej fazie wyscigu.
Mimo wspomnianej kary Hamilton zdolal zwyciezyc na Silverstone.
Siedmiokrotny mistrz swiata musial ciezko zapracowac na swoja wygrana.
Niemal do samego konca stawce przewodzil kierowca Ferrari, Charles
Leclerc, ktory objal prowadzenie, gdy doszlo do zderzenia miedzy
Hamiltonem a Verstappenem. Dlugo wydawalo sie, ze Monakijczyk dowiezie
do mety 1. miejsce, ale dwa okrazenia przed koncem wyscigu udany manewr
wyprzedzenia wykonal Hamilton. Ostatnie miejsce na podium przypadlo
Valtteriemu Bottasowi.
Kolejna runda mistrzostw swiata odbedzie sie za dwa tygodniach w dniach
30 lipca – 1 sierpnia. Jej arena bedzie wegierski tor Hungaroring.

Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *