Dzien dobry – tu Polska – 26 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 203(6176) 26 lipca 2021r.

POLSKI WROG W POLSKIEJ SZKOLE
Minister Czarnek – jak wiemy – wygaduje przerozne brednie. Jego poglad na
swiat i edukacje jest przestroga: nigdy, przenigdy nie mozemy uznac, ze
znalezlismy sie na dnie. Bo zawsze uslyszymy pukanie od spodu. Giertych?
Zalewska? Mozna spasc jeszcze nizej!
Jak rozumiecie jego wypowiedzi? Dlaczego tyle razy podkresla polskosc?
Dzieki PiS-owi kazdy z nas moze sobie wybrac wroga wedlug wlasnego gustu:
Niemcy, Rosjanie, Czesi, Geje, Lesbijki, Uchodzcy, Gender, Unia Europejska,
Tusk, TVN, Niepolskie Media, Feministki” Wrog jest bardzo pozytecznym
tworem, bo jednoczy. „Gdybysmy mieli wroga z kosmosu, to czy bylby jakis
problem na swiecie? Wszyscy bylibysmy bracmi” – uwaza prof. Lazari – szef
Katedry Europy Srodkowej i Wschodniej na UL.
Trudno oprzec sie wrazeniu, ze w Polsce zycie bez wroga jest zyciem drugiej
kategorii. Zyciem niepelnowartosciowym. Wrog sprawia, ze czujemy sie
wazniejsi. Kiedy nie mam nic lub jestem nikim, zawsze moge miec wroga. Wrog
jako przedostatnie pocieszenie! (Ostatnie – to narzady plciowe).
123 lata zaborow i 45 lat komunizmu wgralo w nasz mentalny genom lek bez
ktorego dzis niektorym zyloby sie podle.
Niestety, problem jest taki, ze Polska nie ma wroga doskonalego. Czesi maja
dobre piwo, Rosjanie sa zbyt podobni do nas, TVN ma „Taniec z gwiazdami”,
Lesbijki panowie chetnie by zobaczyli na filmie porno, dzieki feministkom
prof. Pawlowicz mogla skonczyc studia, a pani Ogorek moze malowac usta, do
Niemiec jednak warto pojechac, zeby opiekowac sie tam staruszkami” No,
kazdy wrog ma jakas wade.
Uwazam, ze istnienie PiS-u zawiera w sobie romantyczny paradygmat: dazymy
do znalezienia lub stworzenia wroga bez wad. Doskonalosc jest w naszym
zasiegu! Dlatego panu ministrowi podpowiadam zajecia szkolne: lepienie
wroga (prace reczne), poetyzowanie wroga (j. polski), jezyk wroga
(niemiecki, angielski, rosyjski), potegowanie wroga (matematyka),
zmatwychwstanie wroga (religia), anatomia wroga (biologia), utlenianie
wroga (chemia)”
Skoro szkola jest polska, nauka polska, studenci polscy, pieniadze polskie
(co tam jeszcze wymienial?), to wrog tez powinien byc nasz, narodowy,
polski.
„Polski wrog w polskiej szkole!”.
Moge popracowac nad podrecznikiem
Mariusz SZCZYGIEL
( Najslawniejszy Polski Reporter)
(Nad.Tomasz Rosik)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

OGIEN NA TLOKI, PARA W TURBINE!
Drogi Gargamelu,
Uprzejmie informuje ze, po powrocie do domu wplacilem 1200 zl na konto
fundacji 'Liver', ktora wspiera nasze chore dzieci. Wplaty dokonalem w
imieniu polskiej zalogi 'MSC Rapallo'. Bardzo prosze o zamieszczenie tej
informacji w nastepnej gazetce, dla mojej zalogi, ktora pozostala na burcie.
Serdecznie pozdrawiam,
Capt. Janusz Kaminski
—————–
Ahoj Dobrzy Ludzie na „Rapallo” i Ty-Zacny Kapitanie!
Dzieki Wam Malutka Helenka, po nieudanym przeszczepie rodzinnym czekajaca w
Centrum Zdrowia Dziecka na watrobe do transplantacji od innej osoby i
dzielnie walczaca (oby zwyciezko) ze smiercia, bedzie miala nieprzerwana
opieke Mamy i Taty w szpitalnym hotelu. Macie pelne prawo do zadowolenia,
dumy i radosci. Dzieki, Dzieki, Dzieki!-Wasz:
Stary Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8915 PLN Euro: 4.5858 PLN Frank szw.: 4.2391 PLN Funt:
5.3582 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.82 PLN Euro: 4.51 PLN Funt: 5.27
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.79 PLN Euro: 4.48 PLN
Funt: 5.30 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie klebiaste bedzie wzrastac do duzego.
Pojawia sie przelotne opady deszczu oraz burze z gradem. Jedynie dla
Suwalszczyzny nie sa przewidywane gwaltowne zjawiska. Temperatura
maksymalna od 26 stopni Celsjusza na Pomorzu Zachodnim, przez 28 st. C w
centrum kraju, do 31 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
MYSLATKA LESZKA L.
Temat szczepien jest wszechobecny w mediach jednak skutecznosc
przekonywania w naszym kraju,porownujac z innymi panstwami, jest
mizerna.Nie chcialbym tu wchodzic w sprawy polityczne czy przykladowo dobra
jest strategia itp ale skojarzenie mam calkiem inne i to zwiazane z nasza
polska ,mentalnoscia.
Otoz jak dziala nasze spoleczenstwo ?
Jak wyslesz wiadomosc o tresci ” Wyslij to do 15 osob bo inaczej umrzesz ”
to ludzie caly dzien beda rozsylac ale jesli powiesz ” Zaszczep sie bo
zarazisz 15 osob i umrzesz ” to ci odpowiedza,ze to szczepienie to nie ma
pewnosci czy dziala.
++++++++++++
Zyjemy rowniez olimpiada w Tokio, ktora ma troche smutny charakter bo bez
kibicow co jest esencja sportu.Nasi sportowcy jak na razie po 3 dniach bez
sukcesow ale badzmy dobrej mysli.Niektorzy zlosliwi mowia, ze to wina
naszego wybitnego prezydenta, ktory byl uprzejmy wpasc na chwile i
pokibicowac a nie przyniosl szczescia ani siatkarzom czy tenisistom. Na
szczescie wraca juz na zasluzony odpoczynek do Juraty po ciezkiej pracy dla
dobra ojczyzny.Tym niemniej, ten krotki pobyt w Japonii zostanie z
pewnoscia zapamietany chocby za nieslychane cenne stwierdzenie wygloszone
na oficjalnym spotkaniu po przylocie w kraju kwitnacej wisni a mianowicie
: ” Wspolpraca naszych krajow z lat drugiej wojny swiatowej jest przykladem
polsko-japonskiego braterstwa „.Amerykanie z pewnoscia nie znaja sie za
bardzo na historii ale atak na Pearl Harbour z grudnia 1941 jest
powszechnie znany a aktualna proba zamkniecia TVN 24 i niszczenie wolnosci
slowa i demokracji tez nie pozostanie bez odpowiedzi.
Lech R. LYCZYWEK

Z O K A Z J I D N I A P O L I C J A N T A
(w rocznice powolania policji panstwowej, 24 lipca 1919)
Pewien facet jak szalony jechal droga,
Uciekajac przed policja samochodem.
Gdy policjant go dogonil, pyta srogo:
Pan wyjasni, co ucieczki jest powodem?
– Panie wladzo! Zona mnie puscila kantem,
Tydzien mija, jak rzucila mnie, w sobote.
Napisala, ze odeszla z policjantem.
Balem sie, ze pan chce oddac ja z powrotem.
————
Mamy trupa! Maz na mokra wszedl podloge!
Sprawca – zona. Ostrzegala, lecz nie sluchal.
– Aresztowac!
– Alez, szefie, ja nie moge!
Musze czekac, az podloga bedzie sucha.
————-
Zaden policjant nie jest leszczem.
Kto dzis strajkuje, czuje dreszcze,
Bo policjanci lepszej marki
Tak bija, az przechodza ciarki.
Kto wydal rozkaz takim smialkom,
By lac teleskopowa palka?
Chronic bandytow w kominiarkach?
To jest policja, panie Ciarka?
Nie wstyd, panowie, bic kobiety?
Tak postepuje tylko kretyn!
Jak pan przekona niedowiarka,
Ze to konieczne, panie Ciarka?
Gdy jestes synem, mezem, bratem,
Kobiety nie bij nawet kwiatem!
Niania, kwiaciarka, pielegniarka,
To nasze matki, panie Ciarka!
Protesty kobiet w slusznej sprawie,
Brutalnie tlumi ciul w Warszawie,
Lecz jesli sie przebierze miarka,
Bedzie kres Jarka. I” po Ciarkach!
————–
Wojciech DABROWSKI

NOWALANY NADAL W FORMIE
Ksiaze Karol zrezygnowal z korony brytyjskiej i oglosil, ze chce zostac
prezesem Orlen-u.
A w najgorszym razie szefem drogowki w kraju
stawropolskim.
————
Kilka miesiecy temu zostawila mnie zona. Od tego dnia gorzej sypiam, gorzej
jem, schudlem, pojawily sie niebieskie kregi i worki pod oczami, gory
nieumytych naczyn i niepranych ubran. A wczoraj moj przyjaciel powiedzial
mi: „Stary, przestan juz swietowac!”
———-
Kiedys Putin postanowil, jak Garun al-Rashid, osobiscie dowiedziec sie, co
mysla o nim zwykli ludzie. Przebral sie, wlozyl peruke, ciemne okulary,
dokleil wasy, i cichaczem opuscil Kreml na spacer po Moskwie.
Wszedl do baru i zobaczyl samotnego mezczyzne siedzacego i pijacego wodke.
Putin usiadl z nim i zaczal delikatnie podpytywac o jego nastawienie do
prezydenta.
– Bardzo pozytywne, Wladimirze Wladimirowiczu!
– Ale jak mnie poznales? – spytal zaskoczony Putin.
– Coz, po pierwsze, masz peruke, jak Miedwiediew, wasy jak twoj rzecznik
Pieskow i okulary jak Abramowicz. Po drugie, zanim tu dotarles, przyjechali
twoi ochroniarze, wyciepli wszystkich i mnie tu posadzili. Po trzecie,
zamiast szklanej butelki dali plastikowa, a zamiast wodki – wode. Po
czwarte, tam siedzi snajper i trzyma mnie na muszce. A po piate, jestem
szefem twojej ochrony.
————
Wyznanie mlodych kobiet: Co prawda Czarnek zalozy nam pasy cnoty, ale kody
dostepu beda na mailu Dworczyka, wiec spokojnie, mozna sie rozejsc. Nie
bedzie tak zle!!!
Nad.Piotr NOWALANY

Mazurek na wynos
CZY WARTO UMIERAC ZA PiS
Bo my tu sobie, prosze publicznosci, czasem zartujemy, czasem celebrujemy
sezon ogorkowy, ale czasem zadajemy pytania powazne, nawet jesli brzmia
cokolwiek prowokacyjnie. Najpierw jednak zsynchronizujmy zegarki i ustalmy
podstawowe pojecia.
No bo co znaczy umierac? Tej watpliwosci nie maja nie tylko politycy, ale i
wielu komentatorow, dla ktorych PiS to albo kres demokracji, albo jej
bezwarunkowe ukoronowanie. Gdy w perspektywie masz faszyzm – tudziez idylle
– nic innego sie nie liczy, walczysz o wszystko i walczysz z sil wszelkich.
Czasem doslownie – o posade oraz pieniadze, czasem o uznanie, pozycje
spoleczna, sens zycia. Jesli wiec PiS zapewnia – a niektorym zapewnia – to
wszystko, to i walka o jego trwanie u wladzy bedzie nie tylko batalia o
idee, ale tez o comiesieczne wplywy na konto. Proste.
Ale jest jeszcze pytanie wazniejsze, pytanie o to, czym jest PiS. I znow,
jesli tylko wehikulem zapewniajacym rady nadzorcze i ciepla posade paniom
Sobolewskiej, Czarneckiej czy Koteckiej, to odpowiedz jest latwa – za to
nikt ginac nie bedzie. Ale przemyslmy to na spokojnie – czym dzisiaj jest
Prawo i Sprawiedliwosc? To prawda, ze duzo latwiej przychodzi odpowiedz na
pytanie, czym ono niegdys bylo, bo bylo partia walczaca – przynajmniej
deklaratywnie – o generalna przebudowe panstwa. Ta zmiana mogla sie nie
podobac, lecz nie bylo to proste piec stow plus troche awantur miesiecznie.
Mozna sie bylo z wizja nowej polityki zagranicznej czy reformy wymiaru
sprawiedliwosci nie zgadzac, mozna bylo te zmiany kontestowac widowiskowo,
mozna bylo wreszcie nie wierzyc w ich powodzenie, ale nie mozna bylo ich
nie dostrzegac. Kaczynski nie zapowiadal korekty, on zapowiadal zmiane
generalna niemal we wszystkich dziedzinach zycia. Jeszcze raz powtorze –
dla jednych byla to wyczekiwana rewolucja, dla innych nadciagajacy koszmar,
ale jedno bylo pewne: nadchodzi przelom.
Nadszedl. Trwa. Co dzis mowi PiS? Czy wytycza nowe kierunki radykalnej
przebudowy spolecznej? Straszy przeciwnikow tudziez wlewa nadzieje w dusze
zwolennikow wizja wielkich reform spolecznych? A moze snuje pomysly
poteznych zmian aparatu panstwa, reform politycznych? Posluchajmy
Kaczynskiego, Morawieckiego, Terleckiego nawet – gdzies slysza panstwo ten
ton, pobrzmiewaja znajome nuty, slychac te slowa? Nawet Ziobro i jego
partia wiecznych rewolucjonistow, coz oni takiego deklaruja? Ano
zapewniaja, ze nie spoczna, ze broni nie zloza, ale krzycza tak glosno, ze
trudno w tym harmidrze zrozumiec, o co tym razem walcza, o co naprawde im
chodzi.
No to skonstatujmy, ze zadnych obietnic reform nie ma, i to nie jest
przypadek. Czas burzy i naporu, czas rewolucji ewidentnie sie skonczyl.
Teraz beda co najwyzej korekty. Po co wiec dzis PiS? On gwarantuje. Poki
trwa, poty opozycja nie podniesie swych brudnych lap na 500+, na trzynasta
emeryture, na szkolna wyprawke, no i jeszcze nie zasypie na nowo Mierzei.
Nic takiego sie nie wydarzy, bo dobra zmiana na to nie pozwoli. Taka byla
narracja poprzedniej rundy wyborow, teraz doszly elementy nowe. Otoz Prawo
i Sprawiedliwosc zapewni najlepsza dystrybucje europejskich pieniedzy,
wprowadzi nowy, polski lad, kazdemu doda wedle jego potrzeb, zyc bedziemy
jak na Zachodzie, wszyscy.
Wsluchajmy sie w to jeszcze raz – zamiast rewolucji redystrybucja, zamiast
nowego panstwa srodki unijne. To nie jest jezyk technokratow z otoczenia
Morawieckiego, to glowny nurt PiS. Byc moze taka jest naturalna kolej
rzeczy, moze po szesciu latach trzeba mowic innym jezykiem, ale spytajmy w
takim razie, czy to juz? Czy juz, drogi PiS-ie, wprowadziles swe reformy, o
ktorych mowiles w 2015 roku? Mamy juz sprawiedliwe sady, sprawna policje,
wstalismy z kolan i pogonilismy bandytow? Ja nie kpie, ja pytam. Bo moze to
juz, moze tak mialo byc, moze wiecej sie nie da, ale powiedzcie to jasno.
Na razie bowiem wyglada to na mimikre ambicji, przeciez dzis nawet
obietnice Tuska z 2007 roku przyjeto by jak zapowiedz kopernikanskiego
przewrotu.
Trudno oprzec sie wrazeniu, iz PiS wszedl w nie swoje buty. Wyglada, jakby
rewolucjonisci chcieli obiecac ciepla wode w kranach, tylko wstydza sie do
tego przyznac. A czy za to warto umierac?
Robert MAZUREK

MISIOWE MRUCZANKI
Ruszyla Olimpiada…
Ruszyla Olimpiada. Z reguly nie zabieram glosu na temat wyczynu sportowego
(bo co powiem, to mnie masowo ochrzaniaja), ale tym razem ta impreza jest
tak dziwna, ze nie moge.
Otoz uwazam, ze Olimpiada jest calkowicie bez sensu i wciaz bardziej bez
sensu. Wprowadzanie do niej – to przyklad tego braku sensu – wciaz nowych
dyscyplin sportowych (jakies wspinanie po sciance na przyklad, nie mowiac
juz o zupelnej ohydzie, jaka jest boks kobiet) jest pomyslem tak jawnie i
obrzydliwie komercyjnym, ze zeby bola.
Ktos moze powiedziec – teatr czy jeszcze bardziej kino, to tez
przedsiewziecia glownie dzis komercyjne.
Tak; ale wlasnie chodzi o to slowo „glownie”; poza dzialka obliczona
wylacznie na zysk jest tez w nich dzialka od mysli o pieniadzach absolutnie
odlegla. W sporcie juz ta czesc niekomercyjna natomiast odeszla do sfery
czysto prywatnej lub uzytkowo – medycznej. Nic o takiej roli, jak – powiedzmy
– teatr Kantora czy kino Nowej Fali nie istnieje.
A za chwile bedziemy mieli walki kobiet nago w blocie i zawody w szybkosci
jedzenia burgerow, oczywiscie o nagrode McDonalda, ktory zatrudni na wysoko
platnym etacie doradcy jakiegos urzednika z MKOl”
Jest natomiast sport wyczynowy wylegarnia i wzmacniaczem nacjonalizmow. Jak
slysze rzewne brednie o lzawo wzruszajacym „orle na koszulce” (tuz obok
logo sponsora, naturalnie), to mi sie po prostu flaki przewracaja.
A tym razem mamy w dodatku widowisko bez widzow.
U nas mile sie rozwijaja nadal obie afery – sadowa i Banasia. Pani Manowska
wydala z siebie coraz bardziej miekkie oswiadczenia i” pograza sie coraz
bardziej; pora chyba, by pojela, ze jedyna droga do zachowania resztek
pozorow jest szybciutkie podanie sie do dymisji i natychmiastowe dozywotnie
znikniecie na jakiejs przyspieszonej emeryturze.
Wyglada na to, ze nasi milusinscy beda chcieli wypichcic jakis numer na
jesien. Zeby niby posluchac TSUE, ale i nie posluchac. Cos w rodzaju –
mysle na glos – przemianowania Izby Dyscyplinarnej na Specjalna Komisje
Nadzwyczajna na przyklad. Otoz nikt przytomny sie na to nie nabierze.
Rozumiem, ze prawdziwe ustepstwo musialoby sie laczyc z licznymi dymisjami
i gwaltownym spadkiem pozycji spolecznej wielu ludzi; a niektorzy z nich –
na przyklad komplet wyzszych urzednikow ministerstwa sprawiedliwosci –
nigdzie juz nigdy uczciwej i tak platnej pracy nie dostana. Beda bolaly i
ambicje, i portfele. I pewno jednych zony a innych mezowie rzuca”
No ale nie ma wyjscia.
Co sie zas tyczy pana Banasia: jesli nie zachoruje nagle ciezko po wypiciu
kawy albo prowadzony przez zupelnie pijanego menela samochod na niego nie
najedzie, to da on im zdrowo popalic. I to migutkiem, bo on swietnie wie,
ze musi sie spieszyc. Wybral sobie niegdys toksycznych kumpli, a to zawsze
jest ryzykowne.
Bogdan MIS

Maly zamach
„MY -AUTOKRACI ZAWSZE MAMY RACJE”
Pisalem juz kiedys, ze slowo „zamach” ma w jezyku polskim kilka znaczen.
Mozna sie „zamachnac” na szwagra, meza czy zone, mozna zamachac na
powitanie czy pozegnanie, mozna w koncu organizowac i przeprowadzac zamach
na okreslone wartosci naszego zycia, albo „zamach stanu”, czyli silowe
przejecie wladzy w kraju.
Taki duzy zamach stanu w 1926 roku przeprowadzil Jozef Pilsudski na czele
wiernych mu legionistow. Malych zamachow na wartosci i wolnosc mysli i
przekonan obywateli bylo wiecej. Wydawalo mi sie wprawdzie, ze ten etap
rozwojowy mamy juz za soba, ale przyznaje sie do bledu. Okazuje sie bowiem,
ze obecna wladza nie jest zadowolona ze swojej pozycji i z mozliwosci
krytykowania ich decyzji, jakie daje demokracja. To przeciez – ich zdaniem
– niemoralne i wrecz wstretne, aby ktos krytykowal ich posuniecia, ktore
przeciez zawsze maja na celu uszczesliwianie narodu. Z bolem serca
stwierdzam, ze jest wielu obywateli, ktorzy podzielaja ten poglad. Nasuwa
sie wniosek, ze jednak rozwoj kraju i patriotyczna jednosc przekonan jego
mieszkancow moga byc latwiejsze w warunkach autokracji, niz demokracji.
Jesli ktos nie wierzy, to niech porowna tempo rozwojowe krajow Europy i
Chin, ktore wlasnie w warunkach autokracji staly sie w krotkim czasie
gospodarcza potega.
Takie wlasnie rozumowanie przyswieca zapewne ostatnim pomyslom niektorych
poslow i wierchuszki PISu. Psychicznie sa juz tak gleboko w warunkach
autokracji, ze swiadomie lub podswiadomie lansuja jej kilka uniwersalnych
podstaw.
Fundamenty autokracji
Po pierwsze – my, czyli autokraci, zawsze mamy racje. Ta racja wyplywa z
faktu, ze wszyscy jestesmy zabojczo inteligentni, mamy genialnego wodza i
umiejetnie prowadzona propagande.
Po drugie, – jesli ktos osmiela sie miec inne zdanie, to nie jest patriota,
podkopuje nasza jednosc, zagraza realizacji naszych planow, a wiec jest
„wrogiem ludu”.
Po trzecie wylegarniami takich antypatriotycznych pogladow i dzialan sa
srodki masowego przekazu, w calosci lub decydujacej czesci utrzymywane z
zagranicznych pieniedzy. Musimy z nimi walczyc, straszac ich odbieraniem
licencji lub kupujac je w calosci albo w formie udzialow za pieniadze
zarobione przez nasze „Narodowe” spolki. Wtedy mozemy miec „jakis tam”
wplyw na to, co pisza i pokazuja,
Jakie sa pierwotne zrodla tych przekonan bijace ostatnio ze wzmozona sila w
sercach naszych wielbicieli autokracji, poki, co trzymajacych wladze?
Trzeba wygrywac kolejne wybory!
To proste. Aby utrzymywac te wladze, trzeba wygrywac kolejne wybory. Taki
wrzod demokracji psujacy nam jeszcze „czystosc autokracji”. A zeby wygrywac
wybory, trzeba miec wieksze od innych poparcie spoleczne. W Polsce – i
slusznie – doprowadzilismy do ograniczenia znaczenia inteligenckiego
poziomu i wyksztalcenia kandydatow na poslow, senatorow i na stanowiska
rzadowe. Poparcie uzyskuje ten, o ktorym czesciej sie mowi, ktorego sie
pokazuje jak cos otwiera i glaszcze dzieciece glowki. Pisanie o tych
patriotycznych zdarzeniach nie daje pozadanych efektow, bo w Polsce
czytelnictwo – takze codziennej prasy – stale sie zmniejsza i w niektorych
miastach i wsiach osiagnelo poziom niemal zerowy. Uczucia Narodu sa
ukierunkowywane glownie przez telewizje. Telewizor jest naszym okienkiem na
swiat, w niektorych domach czynnym przez caly dzien. Bo to i sport mozna
ogladac, i porady kuchenne i swiatowa mode. No i odpowiednio ufryzowane
wiadomosci, chociaz u znacznej czesci odbiorcow nie budza one wiekszego
zainteresowana. Ale je ogladaja,. bo to jednak mozna sie dowiedziec, kogo
wsadzili do aresztu, albo postawili przed sadem, co i o kim mysla
prokuratorzy, co porabia pan prezydent i nasz milosciwie panujacy
wlasciciel kota. Mozna tez czasem posluchac opowiesci o realnych i
nierealnych marzeniach premiera.
Przewaga telewizji nad radiem i slowem pisanym polega przede wszystkim na
tym, ze widac tych madrych ludzi i moga oni budzic u telewidza sympatie
albo antypatie nawet wtedy, kiedy tenze telewidz nie rozumie, o czym
mowia.. Chcac niechcac staja sie celebrytami. Jesli budza sympatie, to to,
co mowia traktowane jest, jako niepodwazalna prawda i bezwarunkowo
przekonuje ich sympatykow, ktorzy gotowi sa do poswiecen jej w obronie.
I o to chodzi
Und hier ist der hund begraben! Zapozyczylismy kiedys od Niemcow ta
formule, wskazujaca na ukryte zrodlo podejmowania decyzji lub rzeczywisty
cel ich podejmowania. Ten nasz pies jest plytko pogrzebany i ma zapedzic do
wspolpracy lub przynajmniej poparcia ta czesc Polakow, ktorzy widza
rzeczywistosc tylko przez pryzmat pieniedzy – zwlaszcza tych, na ktore nie
musza zapracowac. A najlepsza droga tego zapedzania jest posluszna
telewizja, do znudzenia powtarzajaca pochwaly zaradnosci wladzy i
obrzydzajaca tych obywateli, ktorzy osmielaja sie miec inne zdanie, lub w
ogole nie naleza do naszego narodu i mowia do nas obcymi jezykami.
Telewizja w obecnym swiecie przesyconym technika miala byc nosnikiem
wszelakich kultur, a stala sie podstawowym instrumentem zarowno
wysublimowanej jak, i zupelnie topornej propagandy. Wujcio Goebbels, gdyby
nie umarl smiercia nienaturalna w czasie oblezenia Berlina i cieszyl sie
dobrym zdrowiem 123 – latka, bylby zachwycony mozliwosciami wykorzystywania
tego instrumentu.
Nic wiec dziwnego, ze nasi autokraci Ida tym tokiem rozumowania. Mamy jedna
posluszna telewizje wpajajaca narodowi prawdziwa prawde, ze jest szczesliwy
i bedzie jeszcze bardziej, bo mamy genialnie opracowane plany rozwoju
Polski. Ale mamy tez inna, ktora nie jest tak optymistyczna, ciagle cos
wytyka i z czegos sie smieje. Ci, ktorzy bezmyslnie ja ogladaja kibicuja
nawet (o zgrozo!) satyrycznym teatrom i ich programom, obrazajacym nasza
molarnosc pracowicie odbudowywana przez ministra od oswiaty i edukacji. To
tragiczne, ze mozna kogos zapraszac np. na „pozar w burdelu!”.
Grupa rozsadnych poslow nie mogla juz zniesc tego antypatriotycznego
dzialania i opracowala projekt zmian ustawy medialnej, w ktorym
inwestowanie w rozwoj takich stacji i kanalow przez zagraniczny kapital
musi byc scisle kontrolowane, limitowane i ograniczone do krajow
europejskich. Problem jednak w tym, ze najwieksza niepraworzadna stacja i
jej kanal informacyjny jest wlasnoscia wielkiej firmy amerykanskiej. I
mozna nie wiedzie kim w Rosji byla Katarzyna, ale trzeba widziec, ze Stany
Zjednoczone Ameryki Polnocnej nie leza w Europie.
Ten pogrzebany pies przestaje merdac do nas ogonem i zaczyna ostrzyc zeby.
Amerykanie bowiem sa wcieleniem lagodnosci, ale bardzo nie lubia dwoch
sytuacji – ograniczania wolnosci slowa i psucia ich interesow. Wtedy nadaja
sygnal ostrzegawczy – przyjmuja naszych notabli na korytarzach lub w
przedpokojach. Wole nie przewidywac nastepnych etapow.
Tadeusz WOJCIECHOWSKI- „Trybuna”
(Nad. KRYD)

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Pomimo krytyki jaka wszedzie mozna znalesc w sprawie zakupu Abramsow
zaczynam rozumiec co sie wydarzylo. I mam nadzieje ze mam racje. PiS ma
koncepcje obrony wschodnich rubiezy nie tylko kontratakiem ale zaraz po
wkroczeniu potencjalnego przeciwnika. Argument ze polska zbrojeniowka jest
delikatnie mowiac niewydolna jest trudny do podwazenia gdy remont 19
czolgow zajal rok. Nowa dywizja tworzona na wschodzie od poczatku byla
robiona na amerykanskia modle wiec ja rozumiem lub mam nadzieje ze zapytano
amerykanow ile kosztuje sprzet dla jednej dywizji i ci im podali te
magiczne 23 miliardy za 250 czolgow amunicje i pojazdy towarzyszace. W
armii amerykanskiej kazdemu abramsowi towarzyszy bradley wiec mam nadzieje
ze te towarzyszace pojazdy to wlasnie 250 bradleyow plus pojazdy wsparcia
technicznego plus mosty samobiezne. Jesli taki zakup jest planowany to
nalezy sie cieszyc i jednoczesnie wspolczuc tego ze przedstawiciele rzadu
nie potrafia sie wyslowic w zrozumialy sposob, Dywizja z brygada pancerna
wedlug amerykanskich standardow brzmi lepiej niz same 250 czolgow. Ciekawe
co z tego wyjdzie ale pieniadze nie smierdza i zdziwil bym sie gdyby
Amerykanie pogardzili takim zarobkiem. A co do argumentow ze wrog zniszczy
te wszystkie czolgi w pierwszej godzinie wojny to chyba mamy zawodowych
wojakow ktorzy potrafia zabezpieczyc sprzet przed takim zagrozeniem. Skoro
amerykanie buduja schrony dla swoich abramsow w forcie Trump to mozemy
podpatrzec jak zabezpieczyc nasze maszyny. W koncu nie jestesmy banda
dzikusow…chyba. pozdrawiam serdecznie
Smerf KAPITAN
Optymistyczny

Przecherna Materna
JESTEM MANKUTEM
Za panowania Jaroslawa Kaczynskiego i rzadow PiS bylem osobiscie
wielokrotnie obrazany. Nie chce powiedziec, ze mam gruba skore i nie powiem
rowniez, ze kiedy uslyszalem epitety pod swoim adresem, bylo mi przyjemnie,
ale zawsze staralem sie dostosowac okreslony epitet i rozliczyc sie sam ze
soba, czy rzeczywiscie taki jestem.
Zaczelo sie od komunistow i zlodziei. Tu sprawa byla jasna, poniewaz nigdy
nie bylem komunista i nigdy nikomu nic nie ukradlem. To wiem na pewno.
Uslyszalem potem, ze mam parszywa morde. Zapytalem znajoma dermatolozke, a
ona, korzystajac ze swojej wiedzy medycznej, stwierdzila, ze nie widzi u
mnie zadnych parchow, w zwiazku z tym uspokoilem sie. W kolejnej odslonie
analizowalem slowo „kanalia”. Kojarzylo mi sie z opisami okupacyjnymi,
zbrodniami, a kiedy przeczytalem w slowniku: „to moze byc rowniez bydlak,
gnida, lajdak, nedzna kreatura, padalec, szubrawiec czy swinia”, byc moze
nie do konca obiektywnie, wykluczylem w stosunku do siebie takie znaczenie.
Zatrzymalem sie przez chwile przy gnidzie, poniewaz w mojej podstawowce
byla wszawica, ale babcia mnie zapewnila, ze korzystajac z nafty, wszystkie
moje gnidy zlikwidowala, czyli w tej sprawie rowniez jestem
usprawiedliwiony. Nigdy tez w swoim niespecjalnie bujnym zyciu aktorskim
nie zagralem czarnego charakteru, a patrzylo na mnie wielu rezyserow i nikt
nie powiedzial o mojej twarzy „morda”, poza jednym kolega, ktory do
wszystkich, z ktorymi chcial sie napic, mowil: „Chodz, mordo, na jednego!”.
I tu rzeczywiscie pare razy mu uleglem.
W ostatnich dniach, przy okazji walki polskich talibow o utrzymanie przy
wladzy ministra Czarnka, dowiedzialem sie, ze wszyscy, ktorzy sa mu
przeciwni, to lewacy. Sprawdzilem w encyklopedii, kto to jest lewak, ale
okazalo sie, ze wprawdzie kontekst ma byc obrazliwy dla przeciwnika
politycznego, ale samo pojecie okreslane jest jako: „puste, nic nie
znaczace”. Dlatego tez podaje do publicznej wiadomosci, ze nie jestem
lewakiem. Jestem za to mankutem i chetnie z tej swojej odmiennosci
korzystam.
Kryzsztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Dzis od rana na Olimpiadzie:
SIATKARZE WYGRALI I SIE CIESZA
Reprezentacja Polski siatkarzy pokonala Wlochow 3:0 i odniosla pierwsza
wygrana na igrzyskach. – Wielkie brawa i takie zlapanie oddechu – mowil w
programie Onet Rano Lukasz Kadziewicz, ktory zabral tez glos na temat
kiepskich startow Polakow na poczatku rywalizacji w Tokio.

IGA SWIATEK PRZEGRALA I…PLACZE
Iga Swiatek w drugiej rundzie olimpijskich zmagan w singlu przegrala z
Paula Badosa. Polka zostawila na korcie wszystkie sily, ale jej rywalka
byla w formie zycia. Chwile po ostatniej pilce Polka ukryla zaplakana twarz
w reczniku. Ludzie sportu, cytowani przez Onet, pocieszaja zawodniczke,
ktora przed soba ma jeszcze wiele lez – tych ze szczescia.
Iga Swiatek po meczu najpierw wysciskala Badose, a pozniej plakala i dlugo
nie mogla podniesc sie z lawki. Pomogla dopiero rozmowa z psycholog. Tak
trudnego momentu w karierze jeszcze nie miala. I waznego
Kamil KOLSUT
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 25 lipca 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 202 (6175) 25 lipca 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
Falstart polskich siatkarzy. Nie wytrzymali naporu Iranczykow
Mistrzowie swiata przegrali w olimpijskiej inauguracji 2:3, a ich
dyspozycja niepokoi, tym bardziej ze ulegli druzynie, ktorej nikt nie
prognozuje medali.
Zanim Polacy przegrali, obronili szesc meczboli. Siodmego juz nie zdolali.
Nie tak mialo byc. Zamiast na demonstracje polskiej potegi patrzylismy
na druzyne pelna wad, chwiejna. Choc mozna sobie pocieszajaco
przypominac, jak siatkarze siegali po zloto mundialu w 2018 roku – po
perypetiach grozacych wczesnym wypadnieciem z turnieju, po az trzech
porazkach. To druzyna, ktora zawsze, na kazdej imprezie, bierze medal,
ale tez nigdy nie bierze go, nie doswiadczywszy wczesniej udreki.
W sobotni wieczor czasu tokijskiego najpierw stwierdzilismy, ze trener
Vital Heynen znow postanowil trzymac z dala od Iranczykow swojego
kapitana Michala Kubiaka – przynajmniej tak pomyslelismy, do tego
jeszcze wrocimy.
A potem ujrzelismy potege Bartosza Kurka. Najwiekszy gwiazdor ostatniego
mundialu wbijal pilke w boisko i wtedy, gdy Fabian Drzyzga wystawil mu
ja dokladnie, i wtedy, gdy atakowal w niezbyt wygodnej pozycji.
Oblatywal oba skrzydla, blysnal intuicja w bloku, koncowke niemal
perfekcyjnego seta ozdobil efektownym serwisowym asem. Robil, co chcial.
Gdyby nawet wszyscy jego koledzy wstrzymali ogien, Polska mialaby szanse
wygrac inauguracyjna partie.
Nie wstrzymali, wiec wygrala ja wyraznie. Z przekonaniem o swojej
wyzszosci, ktorego oczekujemy od naszych gwiazd rywalizujacych na
Ariake. To tutaj, na usypanej przez Japonczykow sztucznej wyspie, mamy
celebrowac polski sukces w duzym stezeniu. Siatkarze walcza w hali
polozonej niespelna kilometr od kompleksu tenisowego i na igrzyskach
wystartowali w stylu Igi Swiatek – w inauguracyjnym secie ani przez
moment nie pozostawili watpliwosci, po ktorej stronie siatki uwijaja sie
ludzie mierzacy w medal.
Troche niepokoju przed inauguracja bylo. Polacy spotkali w Iranczykach
az nazbyt dobrych znajomych. Miedzy obiema reprezentacjami iskrzy,
delikatnie mowiac, od lat, w dodatku brudna wojne wydawali rywalom nasi
czolowi gracze – Bartosz Kurek oraz Michal Kubiak.
To prawdopodobnie dlatego belgijski selekcjoner pozostawil tego
ostatniego w rezerwie – choc na rozgrzewce kapitan prawie nie atakowal,
co moglo sygnalizowac drobna fizyczna niedyspozycje. W kazdym razie w
Aleksandrze Sliwce, ktory mial Kubiaka wyreczac, mamy jednego z
bohaterow ostatniej edycji Ligi Mistrzow, a na inauguracje turnieju
olimpijskiego warto zagrac beznamietnie, oszczedzac mentalna energie na
pozniej.
Gdy Polacy bili sie w minionych latach z Iranem, bylo to niemozliwe.
Kilkakrotnie wydawalo sie raczej, ze zmienia siatkowke z gry
bezkontaktowej na wybitnie kontaktowa, przed wylotem na wyjazdowe mecze
przechodzili nawet szkolenie, by nie prowokowac kibicow. Kubiak tak sie
zapedzal, ze swego czasu byl oskarzany, nie bez racji, o obrazanie
calego iranskiego narodu; udzielane przez niego wywiady wykasowywano z
internetu, on sam oficjalnie przepraszal, karnie dyskwalifikowal go PZPS
(taktycznie, by jeszcze surowiej nie zareagowala FIVB). Trujacych emocji
obie strony wyzwalaly w sobie tyle, ze jeszcze w tym roku Heynen
przerazil sie, gdy podczas Ligi Narodow – w Rimini, gdzie nerwowosc
moglo potegowac zamkniecie siatkarzy w antycovidowej bance na calym
miesiac – odkryl, ze Iranczycy mieszkaja w hotelu po sasiedzku. I zadal
przeprowadzki.
We wloskim kurorcie obylo sie bez spiec, a na boisku o awantury trudniej
rowniez dlatego, ze rywale sportowo podupadli. Oni zreszta umieja
poszarpac sie rowniez miedzy soba – chetnie sie buntuja, najnowszy
prowadzacy ich smialek Wladymir Alekno uslyszal niedawno, ze daje soba
manipulowac, jest marionetka, rola selekcjonera go przerasta. Ublizal mu
wprawdzie zawodnik zignorowany przy powolaniach, ale mimo wszystko –
nasluchal sie wszak trener, ktory w 2012 roku zdobyl olimpijskie zloto.
Zdobyl je z Rosjanami, z Iranczykami mial tak wysoko nie wystrzelic –
niedawno oglosil, ze po igrzyskach rzuci prace z druzynami narodowymi na
zawsze, w czym wyczytano rezygnacje, przeczucie, ze z iranskim zametem
sie nie upora. Z tym wieksza przykroscia ogladalismy w Ariake Arenie
druga partie, w ktorej Polacy szybko pozwolili rywalom uciec na kilka
punktow. Rywalom zdeterminowanym, biegajacym po calym boisku i z
poswieceniem broniacym w polu – oni obiecywali skok na podium, sa
swiadomi swojej sily, zreszta od lat nikt nie odmawial im talentu.
Niepowodzenia tlumaczono wlasnie wewnetrznymi konfliktami,
niezdyscyplinowaniem.
Choc dzialo sie zle, Heynen wciaz nie chcial rzucic do gry Kubiaka. Przy
stanie 12:18 wybral Kamila Semeniuka, ktorego szybko zdjal, a jego
siatkarze zdolali tylko nieznacznie zredukowac strate – czesciowo
wskutek niechlujstwa Iranczykow, czesciowo dzieki serwisowemu
przeblyskowi Leona. Zagrywka innych martwila. Martwila tez postawa
sterujacego kierunkami polskich atakow Drzyzgi, znacznie ustepujacego
uwijajacemu sie po drugiej stronie siatki Maroufowi – nawiasem mowiac,
jednemu z tych krnabrnych delikwentow niechetnie poddajacych sie woli
trenera, i glownemu antagoniscie Kubiaka.
Iranczycy wyrownali, poczuli szanse. Widzielismy to w mowie ciala: po
zdobyciu punktu niewiele mniej energii wkladali w manifestowanie
radosci, az ich roznosilo. A gra Polakow sie rozpadala – w trzecim secie
(rowniez przegranym) mieli w dorobku ledwie osiem punktow zdobytych
atakiem pomimo 26 prob. Bliski dystans do rywali utrzymywali wtedy
prawie wylacznie dzieki ladnym epizodom Leona. Stopniowo nabralismy
przekonania, ze Kubiak musi czuc sie srednio. Inaczej Heynen chyba by
nie wytrzymal, musialby zareagowac. W kapitanie ma wyjatkowego
specjaliste od wydobywania druzyny z kryzysow.
W czwartej i piatej partii rozgorzala juz szarpanina punkt za punkt, o
wyniku mogl przesadzic pojedynczy detal. Roznica – Iranczycy nadal
skakali rozentuzjazmowani, jakby natchnieni perspektywa sprawienia
sensacji, natomiast Polacy cierpieli, chcieli zwyciezyc jakkolwiek,
ewakuowac sie i wrocic na boisko w lepszym dniu.
Wroca w poniedzialek, sprobuja pokonac Wlochow. W sobote rzeczywistosc
po ich stronie boiska do konca skrzeczala, choc oczywiscie na razie
powaznego niebezpieczenstwa nie ma, wpadka moze nawet wyjsc na zdrowie –
do cwiercfinalu nie awansowac nie sposob, a o demoralizujacym
samozadowoleniu nie ma mowy. Jeszcze raz przypomnijmy: droga po zloto
mundialu tez byla mordega.

-Bohaterowie Tour de France na podium olimpijskim. Polak bez medalu
Richard Carapaz zdobyl zloty medal w wyscigu szosowym kolarzy ze startu
wspolnego na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Michal Kwiatkowski zajal
11. miejsce.
Losy medali rozstrzygnely sie na torze do sportow motorowych Fuji
International Speedway, gdzie usytuowano mete. Carapaz minal ja samotnie
z przewaga ponad minuty nad grupa osmiu zawodnikow. W niej po
rozstrzygnietym dzieki fotokomorce sprinterskim finiszu najszybszy
okazal sie Belg Wout Van Aert, ktoremu przypadl srebrny krazek. Brazowy
wywalczyl Sloweniec Tadej Pogačar.
Kwiatkowski (kolega Carapaza z ekipy Ines) dlugo jechal w czolowce, ale
po malym kryzysie okolo 12 kilometrow przed meta przyjechal kilka chwil
po grupie walczacej o medale. Cala trojka medalistow to bohaterowie
niedawnego Tour de France. Pogačar byl tam najlepszy, Carapaz trzeci, a
Van Aert wygral trzy etapy.
Wyscig szosowy mezczyzn odbyl sie na bardzo trudnej trasie dlugosci 234
kilometrow, na ktorej znajdowaly sie trzy gorskie podjazdy. Wczesnie do
przodu ruszyla ucieczka z kilkoma slabszymi kolarzami m.in. z Burkina
Faso, Wenezuela, Grecji czy RPA. Najbardziej znany z osmiu uciekinierow
byl Rumun Eduard Grosu. Roznica wzrosla do nawet kilkanascie minut, ale
zostala doscignieta w calosci kilkadziesiat kilometrow przed meta. Przed
ostatnia wspinaczka na przelecz Mikuni w peletonie byli wszyscy
kandydaci do medali i komplet Polakow.
Podczas podjazdu tempo bylo mocne i atakowalo wielu zawodnikow.
Skutecznie zrobil to Pogačar. Ze Slowencem odjechali Amerykanin Brandon
McNulty oraz Kanadyjczyk Michael Woods. Ich przewaga wynosila
maksymalnie kilkanascie sekund, a z tylu czolowa grupa zaczela topniec.
Utrzymal sie w niej Kwiatkowski, ktory nawet sam odpowiadal za pogon za
czolowa trojka. Jeszcze przed usytuowanym 34 kilometry przed meta
szczytem na czele znalazlo sie wspolnie 13 zawodnikow, w tym oprocz
wymienionych m.in. Van Aert, Kolumbijczyk Rigoberto Uran, Brytyjczyk
Adam Yates czy Dunczyk Jakob Fuglsang.
Po Mikuni kolarze pokonywali okolo 10 kilometrow wyplaszczenia,
krociutki podjazd na przelecz Kagosaka, a potem zjazd w kierunku toru
wyscigowego. Do przodu ruszyli Carapaz i McNulty. Kilku kolarzy – w tym
Kwiatkowski – kontraatakowalo, ale prowadzacy duet dlugo mial 20-25
sekund przewagi. 12 kilometrow przed meta sprawy w swoje rece wzial Van
Aert. Jego pociagniecie sprawilo, ze z tylu zostal Kwiatkowski, a
przewaga liderow zmalala. Po wjezdzie na pagorkowaty tor Fuji 6
kilometrow przed meta Carapaz zostawil McNulty’ego, ktorego po kilku
chwilach zlapali Van Aert i spolka. Ekwadorczyka juz nikt nie dogonil, a
reszta rozegrala miedzy soba walke o dwa pozostale medale.

-Triumf Hurkacza, kapitalne wystepy polskich wioslarzy i nowy rekord swiata.
Po raz kolejny bylismy swiadkami sukcesow Bialo-Czerwonych, ktorzy brali
udzial w rywalizacji w wielu roznych dyscyplinach. Do drugiej rundy
tenisowego turnieju singlistow pewnie awansowal Hubert Hurkacz, a
swietne wystepy zaliczyli polscy wioslarze. W niedziele w Tokio padl
rowniez rekord swiata w rywalizacji plywaczek.
Hubert Hurkacz poszedl w slady Igi Swiatek
Rywalem najlepszego polskiego tenisisty w pierwszej rundzie turnieju w
Tokio mial byc wysoko notowany Marton Fucsovics. Na pare godzin przed
meczem Wegier wycofal sie jednak z rywalizacji w igrzyskach ze wzgledu
na kontuzje barku. Na jego miejsce wskoczyl „lucky looser” z eliminacji
Australijczyk Luke Saville.
Hurkacz nie dal nowemu rywalowi najmniejszych szans, triumfujac 6:2,
6:4. Tym samym reprezentant naszego kraju dolaczyl do Igi Swiatek, ktora
rowniez awansowala do drugiej rundy tenisowych zmagan, tyle ze w
rywalizacji singlistek.
Iga Swiatek udanie zadebiutowala w igrzyskach olimpijskich. W sobote
pewnie pokonala Niemke Mone Barthel (6:2, 6:2). Raszynianka potrzebowala
zaledwie 67 minut, aby awansowac do kolejnej rundy turnieju. Zagraniczne
media chwala gre 20-latki. – Wykonala krotka prace – napisal eurosport.com.
Slodko-gorzkie wystepy polskich wioslarzy
Startujacy w dwojce podwojnej wagi lekkiej Jerzy Kowalski i Artur
Mikolajczewski wygrali niedzielny repasaz i awansowali do polfinalu
olimpijskiej rywalizacji wioslarzy w Tokio. Polacy uzyskali czas 6.43,44
i wyprzedzili rywali z Hiszpanii oraz Indii.
Z kolei do finalu w zmaganiach dwojki podwojnej mezczyzn awansowali
Mateusz Biskup i Miroslaw Zietarski. Polscy wioslarze zajeli trzecie,
ostatnie premiowane awansem do finalu miejsce w swoim wyscigu
polfinalowym. Lepsi od naszych reprezentantow okazali sie Francuzi oraz
Brytyjczycy.
Rownie dobrze powiodlo sie naszej czworce bez sterniczki, Maria
Wierzbowska, Olga Michalkiewicz, Monika Chabel, Joanna Dittmann zajely
po pasjonujacej walce drugie miejsce i awansowaly do finalu.
Niestety, gorzej powiodlo sie panom. Mikolaj Burda, Marcin Brzezinski,
Michal Szpakowski, Mateusz Wilangowski zajeli trzecie miejsce w
repasazach i nie beda liczyc sie w walce o medal olimpijski. Poplyna
tylko w finale B o miejsca 7-10.
Udany debiut florecistki
Zyciowy sukces osiagnela w Tokio debiutujaca na olimpiadzie polska
florecistka Martyna Jelinska. Zawodniczka AWF AZS Poznan pokonala w 1/32
finalu igrzysk reprezentantke Chille Katine Proestakis 15:12. W kolejnej
rundzie zmagan przyszlo jej sie zmierzyc z obronczynia tytulu i liderka
swiatowych rankingow Rosjanka Inna Deriglazowa. Polka przegrala 8:15.
Przelamanie koszykarzy
Reprezentanci Polski w koszykowce 3×3 doznali w niedziele w nocy drugiej
porazki w turnieju igrzysk olimpijskich w Tokio. Bialo-Czerwoni nie
sprostali uwazanym za faworytow turnieju, Serbom. Mecz zakonczyl sie
wynikiem 12:15. Ale przelamanie przyszlo kilka godzin pozniej, w starciu
z reprezentantami Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Nasza kadra
zwyciezyla 21:16 i w dobrych humorach zakonczyla dzien.
Wielkie kolarskie emocje
Mielismy ogrom polskich emocji w wyscigu indywidualnym ze startu
wspolnego w kolarstwie szosowym. Przez dlugi czas Anna Plichta jechala
na pozycji medalowej, a w czolowce gonila tez Katarzyna Niewiadoma.
Niestety, na 4 km przed meta Plichte dogonil peleton. Niewiadoma takze
oslabla na mecie i skonczylo sie brakiem medali dla Bialo-Czerwonych.
Ostatecznie Niewiadoma zajela 14. miejsce, Marta Lach byla 18., a
Plichta 27.
Magda Linette pozegnala sie z turniejem singlistek
W niedziele swoj udzial na igrzyskach w Tokio rozpoczela tenisistka
Magda Linette. Reprezentantka Polski trafila w pierwszej rundzie zmagan
na rozstawiona z numerem 3 Bialorusinke Aryne Sabalenke. Wyzej notowana
rywalka nie dala Linette najmniejszych szans, wygrywajac 6:2, 6:1.
Nieudane podboje w deblu
Niedlugo po porazce w singlu, Magda Linette wspolnie z Alicja Rosolska
walczyla w deblu turnieju olimpijskiego. Polska para zmierzyla sie z
duetem Bethanie Mattek-Sands – Jessica Pegula. Nasze reprezentantki
przegraly jednak 1:6, 3:6 i pozegnaly sie z gra w deblu.
Nieudane wystepy Polakow
Z rywalizacja na igrzyskach olimpijskich w Tokio pozegnalo sie
niedzielnej nocy polskiego czasu takze paru innych reprezentantow
naszego kraju. Swoje walki bokserskie przegrali Sandra Dobik oraz Damian
Durkacz, z rywalizacji w turnieju judo odpadla Agata Perenc, a w
zawodach taekwondo w pierwszej rundzie polegla Patrycja Adamkiewicz. Z
kolei na eliminacjach zawodow strzelniczych z pistoletu pneumatycznego
10 m zakonczyla swoj udzial w niedzielnej rywalizacji Klaudia Bres.
Rekord swiata australijskich plywaczek
Australijskie plywaczki triumfowaly w wyscigu sztafetowym 4×100 m stylem
dowolnym na igrzyskach olimpijskich w Tokio, ustanawiajac przy okazji
rekord swiata w rywalizacji na tym dystansie. Reprezentantki Australii
osiagnely czas 3.29,69 i okazaly sie znacznie szybsze od swoich rywalek.
Drugie na mecie Kanadyjki wyprzedzily o 3,09, a trzecie Amerykanki – o
3,12 s. To juz trzeci z rzedu triumf Australijek w tej konkurencji na
igrzyskach olimpijskich.
-Najlepsi sportowcy swiata w Japonii konkuruja podczas igrzysk Tokio
2020. Jest wsrod nich ponad dwustu Polakow. Kazdy z nich ma szanse nie
tylko na wygrana, ale tez otrzymanie specjalnego swiadczenia i
jednorazowych nagrod pienieznych. Komu sie nalezy i ile wynosi
olimpijska emerytura?
Sport jest bardzo wymagajacy. Nie tylko wymaga ciaglej dyscypliny i
treningow, ale tez wiaze sie z wczesniejsza emerytura. Aby docenic
najwybitniejszych sportowcow w Polsce, przyznawana jest tzw. olimpijska
emerytura.
Przysluguje ona reprezentantom Polski m.in. na igrzyskach olimpijskich,
igrzyskach paraolimpijskich oraz igrzyskach dla nieslyszacych.
W 2021 roku wynosi ona 2 844,74 zl i jest identyczna dla kazdego
sportowca. Nie jest wazna ani liczba zdobytych medali, ani zajete
podczas rywalizacji miejsce. Obecnie w Polsce pobieraja ja 593 osoby.
Co ciekawe, emerytura olimpijska przyznawana jest na wniosek, a nie „z
urzedu”. Jesli ktos go nie zlozy, swiadczenia nie dostanie. Pieniadze
wyplacane sa od ukonczenia 40. roku zycia, dozywotnio. Sportowiec nie
musi tez z niej odprowadzac skladek na ubezpieczenia zdrowotne i
spoleczne, nie jest tez objeta podatkiem dochodowym.
Ale to jedyne swiadczenie, na ktore moga liczyc olimpijczycy. Dla
najlepszych przyznawane sa tez jednorazowe nagrody finansowe.
Kazdy medalista moze liczyc na nagrode od Ministerstwa Sportu. Za zloty
medal ma szanse otrzymac nawet 80,5 tys. zl, za srebrny 57,5 tys. zl, a
za brazowy – 46 tys. zl.
Kolejne docenienie pracy olimpijczykow przyznaje Polski Komitet
Olimpijski. Tu rowniez wysokosc narody zalezy od uzyskanego medalu i
moze wyniesc 120 tys. zl, 80 tys. zl lub 50 tys. zl. Inne kwoty
obowiazuja uczestnikow sportow druzynowych – 90, 60 i 37,5 tys. zl.
Osobna kategorie stworzono takze dla sportow zespolowych. Jesli uda sie
siegnac po medal np. siatkarzom, do podzialu beda mieli wyzsze kwoty –
720 tys. zl w przypadku zlota, 480 tys. zl za srebro i 300 tys. zl za braz.
Siatkarze plazowi i koszykarze 3×3 beda mieli do podzialu: 90, 60 i 37,5
tys. zl.

-Justyna Kowalczyk-Tekieli: Sport jest piekny, ale to tylko sport. W
zyciu licza sie inne rzeczy
Chyba po swoim starcie na igrzyskach w Turynie w 2006 r. doroslam do
takiej postawy. To wtedy postanowilam traktowac wyczyn jako prace. Prace
ciezka, prace pelna wyrzeczen i pasji, ale tylko prace.
W koncu moge wstawac bez budzika o trzeciej nad ranem. Zaczely sie
igrzyska w Tokio. Transmisje tak sie czasowo poukladaly, ze przynajmniej
rano nie musze pic duzo kawy, by sie wybudzic. Nasi sportowcy zapewniaja
odpowiednie skoki cisnienia.
Moge tylko probowac wyobrazic sobie ogrom pracy, ktory organizatorzy
wlozyli, by impreza sie odbyla. Caly swiat sportu powinien byc im
wdzieczny. Skreca mnie, gdy czytam narzekanie, ze bez ludzi na
trybunach, ze wszedzie trzeba rygorystycznie przestrzegac covidowych
obostrzen, ze nie jest jak zawsze. Jakim cudem ma byc jak zawsze? Od
poltora roku swiat jest niemal zamkniety, wszyscy borykamy sie ze
strachem, obostrzeniami, choroba, szczepieniami, maseczkami, testami.
Umierali ludzie, znajomi. I nagle Japonczycy zapraszaja ludzi z
najdalszych zakatkow globu i maja zignorowac cale zagrozenie, by w
telewizji ladnie wygladalo?
Przeciez to niedorzeczne. Zwlaszcza ze wiekszosc japonskiego
spoleczenstwa byla w ostatnich sondazach przeciw igrzyskom. Na poczatku
czerwca ponad 60 proc. obywateli Japonii bylo tego zdania. Potem niechec
wyrazana w sondazach jeszcze wzrosla. I w takich warunkach komitet
organizacyjny mialby poluzowac obostrzenia? Gdy ludzie nie rozumieja,
dlaczego stawia sie rozgrywki sportowe ponad ich bezpieczenstwo? Mysle
sobie, ze ekipy, ktore do Tokio pojechaly, maja sporo szczescia, ze
impreza odbywa sie w kraju, w ktorym maseczek uzywali na dlugo przed
covidowa pandemia. Pamietam, gdy pod koniec sezonu 2005/06 przyjechalam
na Puchar Swiata do Sapporo. Bylam bardzo zdziwiona, ze tylu ludzi ma
zasloniete usta i nos. Okazalo sie, ze tam od dziecinstwa wpaja sie
odpowiedzialnosc spoleczna: zakryje twarz maseczka, nie zaraze innych
nawet ciezszym przeziebieniem. Uczestnicy igrzysk moga byc pewni, ze w
kwestii bezpieczenstwa zdrowotnego organizatorzy zrobia absolutnie
wszystko, by nie narazac tubylcow na nowe mutacje i by sportowcy ze
swoimi druzynami wyjechali do domow zdrowi.
Igrzyska w Tokio sa inne niz wszystkie rowniez pod wzgledem sportowym.
Makrocykle treningowe przygotowujace rozpisuje sie w cyklu czteroletnim.
Tak planuje sie prace. W jednym roku bardziej stawia sie na objetosc, w
innym – na sile, w kolejnym testuje sie rozwiazania klimatyczne, w
sezonie bezposrednio przygotowujacym do igrzysk zazwyczaj schodzi sie
troche z obciazen na rzecz wiekszej intensywnosci. Ilu trenerow, tyle
pomyslow i kombinacji. I tu nagle zawodnicy i trenerzy otrzymali rok
przygotowan w promocji. Co z nim zrobic? Czy powtorzyc sezon olimpijski,
czy moze juz probowac dolozyc bazy objetosciowej, bo moze nie
wystarczyc? Czy stworzyc jakis autorski kompromis? Ciekawe. A przeciez
mowimy na razie tylko o przygotowaniu fizycznym. Dla psychiki to
przesuniecie bylo rownie wielkim wyzwaniem. Dla wielu zawodnikow to mial
byc ostatni sezon w karierze. Musieli znow sie zmotywowac do dwunastu
miesiecy bardzo ciezkiej pracy i wyrzeczen. Z drugiej strony czesc
startujacych jeszcze rok temu nie bylaby gotowa na wygrywanie, ale
dwanascie miesiecy to bardzo duzo w zyciu mlodego sportowca. I to bedzie
widac. Rok niepewnosci moze przyniesc niespodzianki na liscie z
wynikami. Pozostaje miec nadzieje, ze te niespodzianki zarowno
pozytywne, jak i negatywne rozloza sie sprawiedliwie na wszystkie
reprezentacje.
Uwielbiam byc kibicem. Pierwsze igrzyska, ktore przezylam w pelni
swiadomie, to te w 1996 r. w Atlancie. Pani Renata Mauer-Rozanska;
panowie: Pawel Nastula, Wlodzimierz Zawadzki, Andrzej Wronski, Ryszard
Wolny i Artur Partyka (wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, panie
Arturze!) pozostali moimi bohaterami na zawsze. Cenie ich wyniki,
zupelnie nieobiektywnie, bardziej niz innych sportowcow, ktorzy
wczesniej badz pozniej zdobywali dla Polski laury.
Dzis juz tak emocjonalnie nie podchodze do kibicowania. Sport jest
piekny, ale to tylko sport. W zyciu licza sie inne rzeczy. Chyba po
swoim starcie na igrzyskach w Turynie doroslam do takiej postawy. To
wtedy postanowilam traktowac wyczyn jako prace. Prace ciezka, prace
pelna wyrzeczen i pasji, ale tylko prace. Medale, olimpijskie rowniez,
staly sie moim obowiazkiem. Mialam je zdobywac, bo byly owocem tej
ciezkiej pracy. Tak startowalo i pracowalo sie prosciej. Jest robota,
trzeba ja wykonac jak najlepiej. Kropka. Mysle, ze duzo wygralam tym
zdroworozsadkowym podejsciem. Dzis, wpatrujac sie w startujacych
zawodnikow, podchodze do nich bardziej od strony zawodowej, zastanawiam
sie: „Jaka droge przeszli? Jakie rozwiazania treningowe zastosowali?”.
Trzymam za nich mocno kciuki, by lata pelne wyrzeczen przyniosly im
spodziewany efekt. Najwazniejsze, by pod koniec rywalizacji byli
zadowoleni, ze zrobili wszystko, co mogli. Nie kazdy jest stworzony do
wygrywania, ale kazdy na igrzyskach powinien przesunac swoja granice
mozliwosci.
Jak zawsze z wiekszym entuzjazmem ogladam dyscypliny pokrewne mojemu
bieganiu na nartach: wioslarstwo, triathlon, biegi, kajaki, MTB. Ale
czas igrzysk jest tak magiczny, ze nawet na boks patrze z wypiekami na
twarzy, choc to sport na co dzien daleki od moich sympatii i
zrozumienia. Igrzyska to wielkie swieto i mam zamiar swietowac! Wam,
drodzy kibice, zycze i wyrozumialosci, i powodow do lez radosci! A wam,
walczacym, byscie wylatujac z Tokio, mogli pomyslec: dalismy rade.

PILKA NOZNA

EKSTRAKLASA
1 kolejka
Lech Poznan-Radomiak 0-0
Nieciecza-Stal Mielec 1-1
Gornik Leczna-Cracovia 1-1
Jagiellonia Bialystok-Lechia Gdansk 1-1
Legia Warszawa-Wisla Plock 1-0
Piast Gliwice-Rakow Czestochowa 2-3
Slask Wroclaw-Warta Poznan 2-2
Pogon Szczecin-Gornik Zabrze, zakonczyl sie po zamknieciu gazetki.
W poniedzialek Wisla Krakow-Zaglebie Lubin

-Po nudnej pierwszej polowie i bardzo interesujacej drugiej Lechia
Gdansk zremisowala z Jagiellonia Bialystok 1:1 na inauguracje sezonu
Ekstraklasy. Gola dla gosci zdobyl Lukasz Zwolinski, ale bohaterem
koncowki byl Zlatan Alomerovic.
Trener Lechii Piotr Stokowiec mial przed tym spotkaniem do rozwiklania
kilka lamiglowek. Najbardziej palace pytania dotyczyly obsady bramki
oraz tego, kto zajmie miejsce na szpicy. Miedzy slupkami stanal Zlatan
Alomerovic, ktory byl z zespolem przez caly okres przygotowawczy,
podczas gdy Duszan Kuciak z powodu udzialu w Euro (choc nie zagral ani
minuty) dolaczyl w jego trakcie. Jako srodkowy napastnik zagral Lukasz
Zwolinski, a Flavio Paixao usiadl na lawce rezerwowych.
Znaki zapytania dotyczyly rowniez bokow obrony. Ostatecznie z prawej
strony zagral Bartosz Kopacz (a nie Mykola Musolitin), a z lewej Conrado
(a nie Rafal Pietrzak).
Troche zmienilo sie rowniez w Jagiellonii, m.in. dwie trzecie
trzyosobowego bloku obronnego tworzyli nowi zawodnicy – Michal Pazdan
oraz Israel Puerto. Wlasnie do gospodarzy nalezal poczatek spotkania.
Dosc latwo znajdowali oni wylomy w gdanskiej defensywie, pilkarze Lechii
mieli zwlaszcza problemy z zamykaniem bocznych sektorow boiska. Bardzo
dziurawa byla szczegolnie prawa strona, gdzie Kopacz nie mial wsparcia w
skupionym glownie na ofensywie Josephie Ceesayu.
Jednak duzo grozniejszy niz Szwed byl operujacy po drugiej stronie Ilkay
Durmus. Debiutujacy w Ekstraklasie Turek kilka razy urwal sie lewym
skrzydlem. Po jednym z jego dosrodkowan w dobrej sytuacji znalazl sie
Zwolinski, ale jego strzal glowa zablokowal Pazdan. Durmus jako jedyny
wprowadzal do bardzo siermieznej gry Lechii troche improwizacji. A to
rozegral ladna klepke, a to napedzil akcje zagraniem pieta, a to zgubil
rywala efektownym dryblingiem.
Wykonywal tez wszystkie stale fragmenty gry, ktorych bylo sporo. Po
jednym z nich – nietypowo rozegranym – Tomasz Makowski dosrodkowal
wprost na glowe aktywnego Zwolinskiego, ale jego strzal koncami palcow
nad poprzeczke przeniosl Xavier Dziekonski.
Z drugiej strony Alomerovic odbil tylko jeden grozny strzal – glowa
Blazeja Augustyna, a jakze, po stalym fragmencie gry. Poza tym zza pola
karnego minimalnie niecelnie uderzyl Jesus Imaz i to by bylo na tyle.
Przed przerwa zdecydowanie nie bylo to zajmujace widowisko. Ot, ligowa
awanturka bez wiekszej jakosci.
Za to druga polowa byla juz znacznie ciekawsza, a zaczela sie wrecz
wysmienicie dla Lechii. Ceesay wreszcie urwal sie w swoim stylu na
prawym skrzydle i dokladnie dosrodkowal w pole karne, gdzie z impetem
nabiegal Zwolinski i mimo ze niezbyt czysto trafil w pilke, zapakowal ja
do bramki.
Goscie nie nacieszyli sie prowadzeniem zbyt dlugo. Juz trzy minuty
pozniej Taras Romanczuk i Fiodor Cernych bez wiekszych problemow dwoma
podaniami wyprowadzili w pole caly blok defensywny Lechii. Rowniez
strzelec gola Imaz byl kilka metrow przed bramka zupelnie sam i z
latwoscia doprowadzil do wyrownania. W tej sytuacji pilkarze Stokowca
byli pogubieni niczym dzieci we mgle.
Gol dodal gospodarzom sporo animuszu, jednak ich ataki byly bardzo
schematyczne. Najgrozniej bylo po przechwycie Romanczuka i bombie Imaza
zza pola karnego. Alomerovic bronil ten strzal na raty, ale ostatecznie
zlapal pilke.
Z biegiem czasu Lechia otrzasnela sie po stracie bramki i sama zaczela
szukac zwycieskiego gola. Bardzo blisko szczescia byl wprowadzony na
boisko w drugiej polowie Mateusz Zukowski, ale jego klasyczny
centrostrzal wyladowal na poprzeczce. Chwile pozniej wejscie smoka mogli
zaliczyc dwaj kolejni rezerwowi – z rzutu roznego dosrodkowal Maciej
Gajos, a glowa minimalnie niecelnie uderzal Flavio.
Ale pilke meczowa miala Jagiellonia. W doliczonym czasie gry po
uderzeniu glowa Andrzeja Trubehy fenomenalna interwencja popisal sie
Alomerovic. Serb koniuszkami palcow wybil pilke na rzut rozny. To byla
wybitna parada, na miare jednego punktu. Co za tym idzie – Lechia moze
uznac inauguracje za w miare udana. W drugiej kolejce do Gdanska
przyjedzie Wisla Plock (2 sierpnia, godz. 18).
Lechia: Alomerovic – Kopacz, Nalepa, Maloca, Conrado Z – Makowski,
Kubicki – Ceesay (68. Zukowski), Kaluzinski (61. Bieganski), Durmus (81.
Gajos) – Zwolinski (81. Flavio Paixao).

ZUZEL
EKSTRALIGA
XII kolejka
23 lipca 2021 (piatek)
Gorzow – Zielona Gora 48:42
Leszno – Grudziadz 56:34
25 lipca 2021 (niedziela)
Torun – Lublin ,zakonczyl sie po zamknieciu gazetki;
Wroclaw – Czestochowa 48:42
1.Wroclaw 24pkt
2.Gorzow 23pkt
3.Lublin 17pkt
4.Leszno 17pkt
5.Czestochowa 14pkt
6.Torun 7pkt
7.Zielona Gora 6pkt
8.Grudziadz 5pkt
ILIGA
XII runda
17 lipca 2021 (sobota)
Tarnow – Bydgoszcz 27:63
18 lipca 2021 (niedziela)
Lodz – Krosno 51:39
Gdansk – Gniezno 52:37
19 lipca 2021 (poniedzialek)
Ostrow Wlkp. – Rybnik 48:42
1. Ostrow Wlkp 20pkt
2. Rybnik 19pkt
3. Krosno 19pkt
4. Bydgoszcz 17pkt
5. Gdansk 17pkt
6. Lodz 13pkt
7. Gniezno 11pkt
8. Tarnow 0pkt
————————-
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dzien dobry – tu Polska – 24 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 201 (6174) 24 lipca 2021r.
W E E K E N D

UWAGA!
Poniedzialek zaczynam od kontaktu z medycyna- gazetka moze byc pod wieczor
Gargamel

Olimpiada w Tokio otwarta
N I E C H P L O N I E Z N I C Z I G R A T E L E W I Z O R!
Igrzyska w Tokio mogly byc takie, jak zaproponowali nam Japonczycy i MKOl,
albo moglo nie byc ich wcale. Dobrze, ze sa.
W roku 1956 podczas otwarcia zimowych igrzysk w Cortina d’Ampezzo owczesny
prezydent Miedzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Amerykanin Avery
Brundage potknal sie o telewizyjny kabel i ze zloscia powiedzial: „Nigdy
wiecej telewizji, dawalismy sobie przez 60 lat rade bez niej i dalej tak
bedzie”.
Trudno o bardziej nietrafiona prognoze, ale nawet my, wychowani w czasach
najpierw telewizyjnego, a dzis telewizyjno-internetowego dyktatu, chyba nie
przypuszczalismy, ze doczekamy igrzysk takich jak te w Tokio – bez
publicznosci, tylko dla telewizji. Choc zdajemy sobie sprawe, ze marzenia
ojcow zalozycieli olimpizmu o uniwersalnym i bezinteresownym swiecie sportu
i mlodziezy nie pasuja do wspolczesnosci, ze sami przylozylismy reke do ich
pogrzebania, domagajac sie wciaz nowych rekordow, to wizja pustego
olimpijskiego stadionu nawet nas smuci.
To moga byc emocjonalnie trudne igrzyska dla nas i przede wszystkim dla
sportowcow nieznajacych koronawirusowego dnia ani godziny. Glownie z mysla
o nich trzeba sie cieszyc, ze Tokio zgodzilo sie przyjac olimpijskich
gosci. Zrozumie to kazdy, kto mial okazje porozmawiac z polskimi
sportowcami, ktorym polityka odebrala igrzyska roku 1984 w Los Angeles. Na
zawsze pozostala w nich ta trauma.
Warto pamietac, ze dzis duzo bardziej niz wowczas, gdy baron de Coubertin
pisal swe zapomniane ksiegi, sportowiec sportowcowi nie jest rowny.
Pilkarze, tenisisci, golfisci, koszykarze NBA maja swoj swiat, ich sportowa
i rynkowa wartosc ustalana jest gdzie indziej, medal olimpijski nie zmienia
ich zycia, jest tylko dodatkowa satysfakcja – dla jednych wazniejsza, dla
innych mniej wazna.
Olimpijczyk – to wciaz brzmi dumnie glownie dla tych, o ktorych przez
cztery lata jest cicho, ktorzy w warunkach rynkowej gry zostali zepchnieci
na boczny tor i wracaja na pierwszy plan jedynie wowczas, gdy zdobeda
olimpijski medal. Tylko na igrzyskach zloto tenisisty-miliardera Novaka
Djokovicia liczy sie tak samo jak medal strzelca do sylwetki biegnacego
dzika. Ta rownosc trwa przez krotka olimpijska chwile, dlatego tak bardzo
trzeba strzec igrzysk i nie isc pod reke z tymi, ktorzy nawoluja do ich
bojkotu czy odwolania, nawet pod pandemicznym pretekstem.
Musimy miec nadzieje, ze z Tokio nie nadejda zadne pozasportowe wiesci, ze
igrzyska nie poglebia pandemii, bo gdyby tak sie stalo, bylby to cios, po
ktorym duzo trudniej byloby uwierzyc, ze jeszcze moze byc tak, jak kiedys
bylo, ze podamy nieznajomemu reke bez obaw, ze zasiadziemy na meczu czy
koncercie bez strachu.
Igrzyska w Tokio mogly byc takie, jak zaproponowali nam Japonczycy i MKOl,
albo moglo nie byc ich wcale. Rozumiejac to, radujmy sie jak dawniej, gdy
olimpijska reprezentacja Polski wejdzie na stadion, nawet pusty.
Niech plonie znicz, niech gra telewizor, dajmy sie przekonac, ze dawny
swiat potrwa przynajmniej dwa tygodnie.
Miroslaw ZUKOWSKI

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 60 zl
(szescdziesiat zl). Wplaty w ostatnim tygodniu to 1.850 zl. Wydatek byl
jeden i dotyczyl oplacenia hotelu Patron przy Centrum Zdrowia Dziecka w
Warszawie dla malej Helenki Blaszczyk. Dostalem bowiem taka wiadomosc:”Tak
jak informowalam w ostatnim mailu, Helenka w dniu 8 czerwca miala rodzinny
przeszczep watroby. Doszlo do zakrzepu tetnicy juz na stole operacyjnym.
Od tego czasu Helenka miala 2 rewizje. Jestesmy z mezem na zmiane przy niej
z uwagi na wiele komplikacji, wymioty, krwawe kupy, krwotok z rany. Jednak
rezerwacja pokoju hotelowego, powaznie uszczupla nasz budzet. Czy
przewidujecie Panstwo mozliwosc dofinansowania choc w czesci?” Oplacilismy
ostatnimi czasy hotel przyszpitalny w Brukseli dla Kuby Krzysztofika oraz
Antosi Denickiej, zakupilismy lampy dla Michalka czy lek dla Eryka i
pomyslalem, ze skoro jest mozliwosc wsparcia dla Helenki to przeciez
marynarze i Gargamel nie odmowia. Tym bardziej, ze wydatek byl dosc nagly,
stan zdrowia Dziewczynki sie pogorszyl niemalze z dnia na dzien i trzeba
bylo szybko reagowac. Niestety dalsza historia wyglada niezbyt
optymistycznie. Transplantacja rodzinna, najprosciej mowiac, nie udala sie.
Helenka musi dalej przebywac w szpitalu, czeka ja retransplantacja. Bedzie
przez jakis czas czekala na organ od zmarlego dawcy. Bakteria zniszczyla
nowa petle drog zolciowych wykonana podczas drugiej rewizji. Rodzice lub
ktorys z rodzicow, sila rzeczy musi byc z nia.
Pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
———————————————
Kochani!
Co Wam bede mowil- potrzebne sa pieniadze, tak jak Helence potrzebne jest
zycie. Nie dajmy Jej umrzec!!!
Gargamel Do Cna Przejety

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8851 PLN Euro: 4.5747 PLN Frank szw.: 4.2208 PLN Funt:
5.3349 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.81 PLN Euro: 4.50 PLN Funt:
5.21 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.79 PLN Euro: 4.47 PLN
Funt: 5.28 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie. Miejscami mozliwy przelotny deszcz.
Termometry pokaza maksymalnie 27 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
KATECHIZM PREZYDENTA DUDY
– Kim ty jestes ? – Prezydentem.
-Jaki znak twoj? – Pismo Swiete
– Kto cie wybral ? – Narod glupi.
– Kto twym panem ? -To biskupi.
– Ulaskawiasz ? – Tak, ziomali.
– Co sad na to ? – Niech sie wali.
– A przepisy ? -Pluje na nie.
– Konstytucja ? – Sranie w banie.
– A co z Polska ? – Oszukana.
– Jak pracujesz ? – Na kolanach.
– Komu sluzysz ? – Prezesowi.
– Hold oddajesz ? – Rydzykowi.
– Oszukujesz ? – I co z tego ?
– A sumienie ? – Co takiego ?
– Kochasz wladze? – Kocham szczerze.
– A w co wierzysz ? W Jarka wierze.
————–
Nad. Lech R. Lyczywek

„ZA BARDZO TO JA UNII NIE KOCHAM”
Donald Tusk, wrociwszy na ojczyzny lono by walczyc ze smokiem ssacym
smoczka, czyli z Kaczynskim Jaroslawem, zeznal bez przymusu, ze przed
Jaroslawem ostrzegal go tymi slowami rodzony brat onego: „uwazaj, Jaroslaw
za bardzo Unii nie kocha”.
Mamy wiec pewien serial ostrzegania jednych Kaczynskich przed drugimi,
albowiem jak wiesc gminna niesie, ojciec synkow, Rajmund Kaczynski
ostrzegal ludzkosc przed swoimi obydwoma potomkami. Wziawszy pod uwage i
to, ze obaj stanowili jedno i wspolnie ukradli Ksiezyc, to i Lech „za
bardzo Unii nie kochal”. Niestety, Unii nikt o tym nie ostrzegl, a ona sama
nie wysluchala z powaga Rajmunda Kaczynskiego.
Fundamentem ktory pozwolil zaistniec Unii, jest zasada zaufania. O tym
zaczeto sobie teraz nieco przypominac, w zwiazku z wyrokiem TSUE
orzekajacym o nielegalnosci czegos co nad Wisla nazywa sie falszywie Izba
Dyscyplinarna Sadu Najwyzszego, jak i falszywego orzeczenia nieistniejacego
Trybunalu Konstytucyjnego, a grupy towarzyskiej niewiasty Przylebskiej, ze
prawa unijne w Polsce nie obowiazuja, bo obowiazuje polska konstytucja.
Pojecia od setek lat wystepujace w zachodnim centrum cywilizacyjnym Europy,
a bedace podstawa stworzenia i dzialania Unii, sa w Polsce nieznane, czesto
nawet z nazwy. Zwlaszcza zas nieznane z praktyki zycia, bo tez stanowczo
odrzucane. Zaufanie – absolutnie niezbedne do dzialania handlu, gospodarki,
bankowosci; rownosc i wolnosc – absolutnie niezbedne do ksztaltowania sie
wiezi spolecznych i takze rozwinietej gospodarki oraz praworzadnosci;
roznorodnosc – niezbedna do umacniania wiezi, zapewniania godnosci i
elastycznosci spoleczno-cywilizacyjnej niezbednej do sprostania wyzwaniom,;
pewnosc danego slowa i demokratycznego prawa – to pojecia w polskiej
historii nieznane, niedzialajace, obmierzle, wrecz wrogie.
W panstwie czy kraju, w ktorym do konca II wojny swiatowej relacje
spoleczne, ekonomiczne i polityczne opieraly sie glownie na wierze
katolickiej i uwiazaniu do dworu niedawnego jeszcze wlasciciela niewolnika
panszczyznianego, o zadnym zaufaniu jako podstawie stosunkow mowy byc nie
moglo. W kraju w ktorym pieniadz sluzyl nie budowaniu przemyslu a
zaspokajaniu proznosci; w ktorym nauka byla podejrzana i niemal zbedna, bo
podwazala absolutny fundament istnienia: dogmaty wiary i urojenia o potedze
Sarmaty oraz niezmiennosci swiata, zas do gospodarczego szczescia
wystarczala manufaktura i wymiana barterowa; w kraju w ktorym handel
konczyl sie na Wisle w Gdansku, a wiedza o swiecie na wiedzy o zascianku,
znikomo malo bylo i jest tego, co laczy Polaka z Unia i jej fundamentami
bytu.
Patrzcie, ach patrzcie na te miny nadwislanskiej nadekspresyjnosci w
Europarlamencie, na te mowe ciala; wsluchajcie sie w histerie emocji
wystepow slownych naszych Wand i Beat co nie chcialy Niemca oraz
niemuzykalnych Jankow, pospolu uwiedla piersia i klamstwem broniacych
zadawnionych fobii i urojen. Sluchajciez tych nieswiadomie wscieklych na
wlasna historie, czyli wlasnych ojcow ktorzy potomkom taka historie
zafundowali.
Oni musza byc nieufni i wrecz wrodzy pojeciom i cywilizacji tak im obcej,
niepojetej, rzadzacej sie od dawna przeciwnymi im wartosciami. Ta paniczna
wrogosc musza w sobie piescic nienawiscia do poznania i do wiedzy. Wiedza i
poznanie bowiem niszcza pewnosc urojonych bytow, obnazaja glupote, nedze
karlowatosci i wstyd zapoznienia. Robia wiec to, co im tak dobrze z
tozsamosci znane: jedna reka wziac za pysk – jak przypominal Nikodem Dyzma,
a wolna reka chwycic za wor z pieniedzmi zostawiony w zaufaniu przez
gospodarza na stole – i w nogi! Lub tez wziac Unie na druga znana sobie i
doskonale opanowana metode: jekow i placzow dziada proszalnego, ktorego
wszyscy dookola bija i nim poniewieraja, wiec dziad wyciaga lape po
finansowa rekompensate za krzywdy zwlaszcza moralne, ktora zawsze jest za
mala i im wiecej da dobrodziej, tym nikczemniejszy sie ma czuc ze dal zbyt
malo, wiec wciaz stawke ma pod szantazem powiekszac zludnie liczac na to,
ze wreszcie sie wyplaci. Nie z Polakiem takie numery!
Czy Unia juz zaczyna trzezwiec co do Polski, a w Polsce wiecej niz garstka
dorasta do bycia soba, czyli obywatelem, wiec i przeciwienstwem
Kaczynskich? Ostatnie zdarzenia na linii Bruksela – folwark nadwislanski sa
w kazdym razie zarowno mocnymi dowodami na realny stan stosunkow jak i
rownie dobrymi argumentami na rzecz koniecznie powaznego i stanowczego
dzialania. Dalej zwlekac nie wolno i stanowcze fakty musza sie
zmaterializowac.
Kaczynskiego niszczy poczucie wlasnej zadnosci. Wlasnej zaprzeszlosci i
falszywosci. Tuska – choc ten nie jest wybitny lecz uznawany, akceptowany,
obyty i przy tym w przeszlosci bezczelnie beztroski luzak – za to
nienawidzi. Pycha wzieta z panicznej malosci strasznie go rozdyma. Tak
bardzo przy tym potrzebuje milosci ktorej nie ma, a ktora upewnia w
istnieniu i wywyzsza, ze ja usiluje zamordyzmem wymuszac. A ze Unia patrzy
na to krzywo, „za bardzo Unii nie kocha”, co jest bardzo gladkim eufemizmem
braciszka swojego brata, bacznie dbajacego o glansowanie jego wizerunku.
Jak wiadomo, z wzajemnoscia, az po rozkazy, by policja ponizala, szarpala i
ciagala po betonie placu przed schodami do nicosci obywateli z wiencami
ktore honoruja rzeczywistosc a nie falszywosc urzedowego uwielbienia.
Tu nie rzadzi zadna racjonalnosc, zadna swiadomosc, zadne fair play i
cywilizowane reguly, ktorych spodziewala sie po Polsce Unia, urzadzona
procedurami, kanonami, tym co wypada i nie wypada, dorozumieniem,
zaufaniem, dorobkiem stuleci. Tu rzadzi gleboka, nieuswiadomiona
psychologia, zasada odwetu za stulecia, palace trzewia klamstwa o wlasnych
wielkich przewagach i cnotach ktore sa urojeniem i okazuja sie katolicka
przemoca i ponizaniem, przez wieki, ludow, narodow i kazdego z osobna we
wlasciwy mu sposob.
Unia Europejska to Freud, Jung, Adler. Wspolczesnie – Alice Miller. Wiec
cos z Adlera, jako przeslanie do koniecznej roboty i Unii i znosnego Polaka
– bardzo a propos bardzo malej postaci i jej gatunku: „czlowiek od
wczesnych lat dziecinstwa przezywa – z powodu swoich brakow – poczucie
malej wartosci, ktore kompensuje dazeniem do przewagi i mocy nad innymi”.
TANAKA

MISIOWE MRUCZANKI·
Autentycznie cierpialem dzisiaj fizycznie
Ogladajac transmisje z Senatu, gdzie niejaki Kolodziejski skladal
sprawozdanie z dzialan Krajowej Rady Radia i TV. Jestem uczulony na sposob
mowienia i w ogole ekspresje mowcy – i juz samo to, nie mowiac o tresci
wystapienia tego pana budzilo zywa zgroze.
Nie ma sensu w ogole analizowanie tego ponurego belkotu jednej osmej
cwiercinteligenta; jedyne pytanie, jakie sie tu narzuca jest takie: skad
oni TO wytrzasneli?
Niestety, to samo pytanie narzuca sie w wypadku pewno ponad 90% nominacji
wysokich urzednikow.
Kiedys, kiedys” Byl sobie malo dzis znany Wydzial Kadr w
najprzeglowniejszej instancji partii rzadzacej. Jaki byl, taki byl; znalem
ludzi, glupi na pewno nie byli i swoja robote – to znaczy wynajdywanie i
opiniowanie kandydatur na rozne stanowiska – wykonywali profesjonalnie,
choc bez watpienia stronniczo; stosowane tam kryteria z pewnoscia nie byly
zupelnie obiektywne. Ale zaproponowanie zupelnego debila na stanowisko
sekretarza stanu raczej im sie nie zdarzalo. Nie znaczy, ze nie bylo na
takim szczeblu idiotow; sam znalem paru. Ale oni byli nominowani poza
procedura.
Podejrzewam, ze dzis nic takiego nie istnieje; wyglada na to, ze wszystko
odbywa sie na zasadzie „wiesz, Janusz, szwagier mojej ciotki szuka akurat
jakiejs kasy; nadalby sie nam, bo potulny jak myszka, nie za madry, nie
bedzie sie stawial””
Na marginesie: zastanawialem sie, co bym zrobil (zakladajac u siebie pelnie
formy fizycznej i psychicznej), gdyby kiedykolwiek zaproponowano mi objecie
jakiegos Wysokiego Urzedu. Otoz mozecie mi wierzyc albo nie, ale – przy
calej mojej zarozumialosci i nadmiernej zapewne wierze we wlasna
inteligencje, polaczonych z zamilowaniem do luksusu i zbytku (szczery
jestem, co nie?) – odrzucilbym taka propozycje z miejsca bez wzgledu na
wysokosc uposazenia i ewentualne przywileje.
Trzeba miec naprawde silnie ograniczona wyobraznie, by podjac sie „z
marszu” tego rodzaju dzialalnosci. Jedyna droga do wysokich stanowisk, jaka
rozumiem i akceptuje – jest zmudne piecie sie po szczeblach drabiny
sluzbowej, polaczone z ciaglym podnoszeniem kwalifikacji. Nie jestem w
stanie wyobrazic sobie na przyklad ministra spraw zagranicznych, ktory nie
spedzil lat jako konsul, ambasador i tak dalej; wiem oczywiscie, ze tacy
sie zdarzaja nagminnie i nawet niektorym to niezle wychodzilo w historii,
ale”
Ja bym sie po prostu bal. Nie mozna zostac profesorem, nie odkiblowujac
uprzednio doli asystenta.
Na szczescie nikt mi nigdy czegos takiego nie proponowal. Jednak stykalem
sie z madrymi ludzmi.
Drugi temat dzisiaj – to nagly wybuch afery z Banasiem i zatrzymanie jego
syna. Niektorzy twierdza, ze to proba przykrycia tego, co sie dzieje wokol
sadow i afery TVN. Nie wierze w to; sadze, ze prezes NIK stal sie po prostu
tak grozny dla rzadzacych, ze nie mogli juz dluzej ryzykowac. Banas wie za
duzo i ma dostep do sluzb, ktorych nie da sie wylaczyc z dzialania jednym
pstryknieciem palcow. No i nie sposob mu zamknac ust zadnym poleceniem
sluzbowym ani „decyzja polityczna”. Niezbedny jest mlotek.
Na marginesie tej sprawy powiem tylko tyle, ze angazuje mnie ona
emocjonalnie w mniej wiecej takim stopniu, jak biologa obserwowanie najazdu
czarnych mrowek na mrowisko czerwonych. Jesli w przyrodzie cos takiego sie
faktycznie zdarza. Patrze. Dziwuje sie troche. I to wszystko.
Bogdan MIS

k o r e s p o n d e n c j a
ROMAN GIERTYCH DO POSLA KOLAKOWSKIEGO W ZWIAZKU Z CENNIKIEM POSLA
Gratulacje, gratulacje, gratulacje! Wszyscy Panu pewnie gratuluja nowej,
fajnej fuchy w Banku Gospodarstwa Krajowego, gdzie swa wiedza na temat
rolnictwa (jakze uzyteczna w systemie bankowym!) bedzie sie Pan dzielil z
prezesem tej instytucji. Ja jednak pogratuluje czegos innego. Otoz dzieki
Pana niezwyklej wedrowce, podczas ktorej jeszcze kilka tygodni temu
krytykowal Pan tluste koty w PiS, ktore zajmuja stanowiska bez kompetencji,
a dzis stal sie Pan symbolem spaslego kota, ktory bierze pieniadze za nic,
dowiedzielismy sie ile kosztuje w Polsce posel PiS. Dotychczas domyslano
sie tego, snuto rozne spekulacje, a dzieki Pana postawie mozemy wyliczyc
koszt posla PiS prawie co do zlotowki.
Jako doradca prezesa BGK bedzie Pan zarabiac ok. 30 tysiecy zlotych, a jako
posel zarabial Pan ok. 8 tysiecy zlotych. Czyli roznica miesieczna wynosi
22 tysiace zlotych. Poniewaz do konca kadencji zostalo 26 miesiecy, to
koszt posla PiS ksztaltuje sie w okolicach 572 tysiecy zlotych ( i z kazdym
miesiacem spada!). Czyli laczny koszt wszystkich poslow PiS wynosi obecnie
ok. 132 132 000 zlotych ( i co miesiac spada). Czy jezeli polskim
przedsiebiorcom udaloby sie zebrac taka kwote, to poszlibyscie sobie z
Sejmu juz teraz? Zapyta Pan nowych (starych) kolegow klubowych.
Roman GIERTYCH
PS I niech Pan pamieta. Te pieniadze z BGK to pozyczka. Nowy zarzad po
wyborach wyegzekwuje ja od Pana co do grosza. Z odsetkami.
(Nad. Tomasz Rosik)

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Jola Rutowicz wypowiedziala sie na temat powrotu Donalda Tuska. „Dno.
Pogarda i nienawisc. PiS polknie cie zywcem”. To niesamowita diagnoza. Z
przebiegu kariery Joli nie wynikalo, ze zna tak duza liczbe slow.
* Michal Wisniewski dolaczyl do jury programu „Twoja twarz brzmi znajomo”.
W miejsce Kacpra Kuszewskiego. To dobra zmiana. Oni sie tam przebieraja za
ludzi, ktorzy udaja, ze potrafia spiewac. A Michal jest w tym dobry.
* Malgorzata Rozenek z malzonkiem Radkiem i cala reszta wybrali sie
kamperem na zwiedzanie Szwecji. Szybko pojawili sie tacy, ktorzy okrzykneli
to wydarzenie wazniejszym od Euro, powrotu Tuska oraz nepotyzmu PiS. Z tym
ostatnim Malgosi mocno po drodze. Upycha rodzine, gdzie tylko sie da.
* Anna Mucha wraz z partnerem udali sie na obiad do restauracji serwujacej
owoce morza na Krakowskim Przedmiesciu. Nie wiadomo, co wplynelo na nastroj
Ani, czy smaki, czy ceny, ale postanowila zmiesc lokal z powierzchni ziemi
na swym Instagramie. Z dynamiki i zwrotow akcji w jej relacji jasno wynika,
ze scenarzysci „M jak milosc” to tez mieczaki.
* Patryk Jaki, znany europejski erudyta, zostal zablokowany na TikToku,
serwisie dla dzieci i mlodziezy. Na platformie, gdzie najmlodsi tancza i
spiewaja, Patryk zaczal dyskusje o liczbie plci. Kiedys widzialem taki
anons na Tinderze: Moze jestem glupi. Ale kiedy mnie poznasz, dowiesz sie
tez, ze jestem biedny.
* Dariusz Szpakowski nie komentowal finalowego meczu na Euro Anglia – Wlochy.
Skomentowali go Mateusz Borek i Kazimierz Wegrzyn. Borek na koniec
transmisji odniosl sie z uznaniem i szacunkiem do swego starszego kolegi.
Przy powtorce meczu TVP te slowa wyciela. Ja bym jeszcze wycial karne. Bo w
nich Anglicy byli rownie sprawni, jak w brexitowym referendum.
* Gruchnela wiadomosc, jakoby malzenstwo Martyny Wojciechowskiej i Przemka
Kossakowskiego przeszlo juz do historii. Podobno podroznik wyprowadzil sie
zaraz po slubie. Wszystko zgodnie z moja teoria: Malzenstwo to
trzygwiazdkowy hotel. A duzo lepiej sie spi pod tysiacem gwiazd.
* To jest news dla nas. Krzepkich seniorow. Patrycja Tuchlinska, partnerka
znanego dewelopera Jozefa Wojciechowskiego, jest w ciazy. A pare dzieli
roznica 50 wiosen. Brawo. Podobno synowie podazaja za przykladem ojca, a
nie jego radami. To w takim przypadku dziadek bedzie mial niecale 148 lat.
* Jeszcze niedawno byla wielka milosc, potem glosne rozstanie, a dzis
niespodzianka. Antoni Krolikowski i Joanna Opozda biora slub. Uroczystosc
ma sie odbyc w sierpniu w kosciele sw. Wojciecha na warszawskiej Woli. Slub
i rozstanie maja cos wspolnego. W obu przypadkach czlowiek sie ludzi, ze
bedzie lepiej.
* Podobno modelka Anna Markowska jest w zwiazku z aktorem Pawlem Delagiem.
W sieci szybko wybuchl skandal, bo ona ma 29 lat, a on 51. Pojawily sie
grozby i inwektywy. Potem bylo jeszcze gorzej. Ktos napisal: Najlepsza
polska modelka i najlepszy polski aktor.
* Wszystko wskazuje na to, ze Doda ma juz nowego faceta. To Max Hodges,
znany amerykanski muzyk, osobowosc telewizyjna oraz nie mniej znany
podroznik. Na Instagramie sledzi go” 1248 osob. Przy takim poziomie slawy
trudno zachowac anonimowosc. Bo nie ma przed kim.
* Edyta Gorniak wyznala, ze czeka na pierwszy kontakt z kosmitami, gdyz na
kazdej planecie istnieje zycie, a jest to wiedza znana od dawna, ale ukryta
bardzo, bardzo. Mniej wiecej w tym samym czasie jej syn oglosil, ze chce
zmienic nazwisko. Niestety Obi Wan Kenobi jest juz zajete.
Kuba WOJEWODZKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Igrzyska olimpijskie w Tokio:
KTORZY Z POLAKOW MAJA NAJWIEKSZE SZANSE NA MEDALE
Igrzyska w Rio, Londynie i Pekinie przyniosly nam po 11 medali. Teraz
ambicje sa wieksze i szanse na ich spelnienie w Tokio wydaja sie realne.
Nalezy powiedziec otwarcie: tym razem 11 medali – choc w miare poprawnie
oddaje obecne miejsce Polski w sportowych porownaniach ze swiatem – nie
wystarczy, bysmy byli usatysfakcjonowani.
Najwazniejsze argumenty, by wierzyc w postep, daja sami sportowcy – w
latach poprzedzajacych pandemiczne igrzyska w stolicy Japonii spisywali sie
niezle, zwlaszcza w tradycyjnie silnych polskich dyscyplinach. W
lekkoatletyce i meskiej siatkowce wypadali znakomicie, w innych, nieco
mniej popularnych, takich jak wioslarstwo, kajakarstwo, szermierka i
strzelectwo takze przywozili medale z imprez mistrzowskich.
W minionej pieciolatce wyrosla w Polsce zdolna mlodziez tenisowa, mamy w
ekipie pierwszego polskiego golfiste, a program olimpijski odkrywa nowe
dyscypliny (chocby koszykowka 3×3, w ktorej Polacy stali sie zaskakujaco
silni). W nich hierarchia dopiero sie ksztaltuje.
Koronawirus, chociaz utrudnil zycie wszystkim, w polskim sporcie
wyjatkowego spustoszenia nie dokonal, nawet jesli ograniczyl wyjazdy
szkoleniowe i starty, to kandydatow na medalistow olimpijskich nie pokonal.
Liczaca nieco ponad 200 osob reprezentacja Polski (w niemal rownych
proporcjach kobiet i mezczyzn) zaczyna zatem igrzyska z nadzieja, ktorej
podstawy sa solidne. Weryfikacja oczekiwan nastapi szybko, bo juz w ten
weekend zaczyna sie m.in. rywalizacja siatkarzy, odbeda sie kolarskie
wyscigi szosowe i grac beda polskie tenisistki i tenisisci.
PATRZYMY NA SIATKARZY
W medal siatkarzy trudno nie wierzyc. Mistrzowie swiata z 2014 i 2018 roku,
wicemistrzowie Ligi Narodow sprzed kilku tygodni pod reka Vitala Heynena
zdobywali tez miejsca na podium mistrzostw Europy i Pucharu Swiata.
We wszystkich igrzyskach w XXI wieku odpadali co prawda w cwiercfinale, ale
sila druzyny, juz z Wilfredo Leonem w skladzie (swietny kubanski siatkarz
zmienil obywatelstwo takze po to, by zostac olimpijczykiem), kaze widziec
ich na podium, moze nawet na najwyzszym miejscu – po 45 latach od
zwyciestwa druzyny Huberta Jerzego Wagnera w Montrealu. To nawiazanie jest
jednym z kibicowskich pragnien, ktore slychac i czuc najmocniej.
Siatkarze rozpoczynaja eliminacje grupowe juz w sobote o 12.40 (czasu
polskiego) od meczu z Iranem, potem zagraja co dwa dni kolejno z Wlochami,
Wenezuela, Japonia i Kanada. Do fazy pucharowej awansuja cztery
reprezentacje z dwoch grup. Ten prog wydaje sie wzglednie niski, ale potem,
by spelnic najsmielsze marzenia, nalezy wygrac trzy spotkania. Final
zaplanowano dwa tygodnie po pierwszym meczu Polakow, w sobote 7 sierpnia.
IGA I HUBERT
Z olimpijskim tenisem polskie skojarzenia sa smetne, nawet Agnieszka
Radwanska w latach szczytowej formy nie dawala rady blysnac na igrzyskach.
Tym razem glowna odpowiedzialnosc biora na siebie nowe gwiazdy: Iga Swiatek
i Hubert Hurkacz. Oboje wyrazaja olimpijski entuzjazm, oboje maja prawo
myslec o medalach w debiucie, takze dlatego, ze z drabinek zniknelo z
roznych przyczyn wiele nazwisk mistrzyn i mistrzow Wielkiego Szlema.
Oboje wesprze Lukasz Kubot – Ige w mikscie, Huberta w deblu – i z tego
polaczenia mlodosci z rutyna moze wyniknac dobry efekt. Polska ekipa
tenisowa jest spora, dochodzi Magda Linette (drugi start w igrzyskach) w
singlu i deblu (z Alicja Rosolska) oraz Kamil Majchrzak (singiel). Gry na
kortach twardych Ariake Tennis Park zaczynaja sie w sobote.
Jesli szukac pierwszych polskich szans medalowych juz w ten weekend, to
przede wszystkim w kolarstwie szosowym. Kto pamieta dramaturgie jazdy
Rafala Majki po braz w Rio de Janeiro, ten wie, ze czekaja nas emocje. Po
pieciu latach od tamtych wydarzen spodziewani polscy bohaterowie wyscigu
mezczyzn sa ci sami: Rafal Majka i Michal Kwiatkowski.
Trasa – 234 km z Tokio pod Gore Fudzi – jest dla tych, ktorzy doskonale sie
wspinaja. Uplyw czasu troche zmienil role obu Polakow w grupach zawodowych,
sa nadal cenieni, ale juz nie w roli liderow. Moze jednak olimpijskie
marzenia wyzwola w nich nowy zapal. Panie przejada 137 km takze po gorach,
takze ze stolicy Japonii pod Fudzi. Na starcie stanie m.in. Katarzyna
Niewiadoma, ktora w zawodowym peletonie radzi sobie bardzo dobrze, w
debiucie olimpijskim w Rio byla szosta, teraz moze przelozyc rosnace
doswiadczenie na jeszcze lepsze miejsce.
MLOT NASZ POTEZNY
W rachubach olimpijskich ocene spodziewanych polskich zyskow zwykle zaczyna
sie od lekkoatletyki. Trudno sie dziwic – ostatnimi laty to mlociarki,
mlociarze, dyskobole i kulomioci regularnie zapelniali miejsca na podium
mistrzostw swiata i Europy, tworzac obraz polskiej potegi w rzutach,
uzupelniany od czasu do czasu przez osiagniecia sekcji skokow i biegow,
glownie na dystansie 400 i 800 m oraz w sztafetach.
Rozpoczynajace sie 30 lipca zawody lekkoatletyczne zapewne dorzuca do
polskiego mieszka kolejne medale, choc rywalki i rywale, nawet w rzucie
mlotem, nie sa juz tak daleko jak kiedys. Pawel Fajdek, czterokrotny mistrz
swiata i obecny lider listy swiatowej mlociarzy, powinien jednak przelamac
olimpijska niemoc (w Londynie i Rio nie przeszedl kwalifikacji), a Wojciech
Nowicki (trzeci w rankingu swiatowym), gdy zrobi swoje, tez stanie na
podium. Polacy sa naciskani przez mlodszych, poza granice 80 m mloty
posylali w tym roku Amerykanin Rudy Winkler i 20-letni Ukrainiec Mychajlo
Kochan.
Anita Wlodarczyk po dwuletniej przerwie na leczenie kontuzji i zmianie
trenera wraca do dawnej formy i choc ten powrot na razie nie jest
efektowny, to na trzecie miejsce list rankingowych wystarcza. Lepsze sa
tylko Amerykanki, jedna, DeAnna Price, przekroczyla juz 80 m. Nawet jesli
mlot polskiej mistrzyni laduje blizej, to doswiadczenie w rywalizacji
olimpijskiej moze dodac pare centymetrow. Wsparcie tez widac – Malwina
Kopron nie jest daleko.
W Tokio pozegna sie z wielkim sportem dyskobol Piotr Malachowski, ale, byc
moze, powitaja sie z podium oszczepniczka Maria Andrejczyk (liderka sezonu)
i oszczepnik Marcin Krukowski. W pchnieciu kula Amerykanie uciekli reszcie
swiata jak kiedys polscy mlociarze, ale to nie powod, by Michal Haratyk nie
probowal ich gonic. Konkursy olimpijskie miotaczy od zawsze maja wazki
wymiar psychologiczny – najsilniejsi ludzie swiata tez drza przed startem.
Gdyby Piotr Lisek dofrunal do podium skoku o tyczce, sztafeta pan 4×400 m
pobiegla bez zaciec do mety, Marcin Lewandowski ogral wielu mlodych w biegu
na 1500 m, a Patryk Dobek starych na 800 m – to krolowej sportu znow
bilibysmy glebokie poklony.
Polski plan medalowy nie obedzie sie jednak bez tych, ktorych przez cztery
lata nie widujemy czesto w transmisjach telewizyjnych i na czolowkach
gazet. Sa niezbedni, bo nierzadko stanowia sol igrzysk i potrafia pokazac
swiatu wielkosc w najlepszej chwili.
LUDZIE Z CIENIA
Moze te role znow spelni niezniszczalna Maja Wloszczowska na rowerze
gorskim, moze kolarze torowi (Mateusz Rudyk i Szymon Sajnok), wioslarze i
wioslarki (zwlaszcza w czworkach), kajakarze i kajakarki, takze zeglarze
(Piotr Myszka i Zofia Klepacka znow sa na starcie), szpadzistki, strzelcy,
judoczki, a moze Aleksandra Kowalczuk w taekwondo albo Katarzyna Wasick w
plywackim sprincie. Patrzmy takze na nich, bo ich wielkie sportowe historie
tocza sie zwykle w cieniu.
Igrzyska, juz po cichu rozpoczete na boiskach pilkarskich, baseballowych i
softballowych zaczely sie oficjalnie w piatek o 13.00 czasu polskiego. My
powiedzmy: zacznie sie skrojony na polska miare medalowy program olimpijski
11+.
Krzysztof RAWA
———————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 23 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 200 (6173) 23 lipca 2021r.

Kolejna fala zakazen bedzie calkiem inna.
OTO NAJGORSZY SCENARIUSZ
Minister Zdrowia Adam Niedzielski przekazal, ze jest zwolennikiem tego, aby
personel medyczny objac obowiazkowym szczepieniem przeciwko koronawirusowi.
– Nawet nastawienie srodowiska medycznego jest takie, ze byloby to
akceptowalne. To jest jeden z pomyslow, ktory powinien byc realizowany w
pierwszej kolejnosci – powiedzial minister zdrowia na antenie Polsat News.
Dodal, ze jednak taka decyzja jeszcze nie zapadla.
Natomiast zapytany o obowiazkowe szczepienia dla nauczycieli. Odpowiedzial,
ze na te chwile nie jest zwolennikiem tego pomyslu
– Jestem zwolennikiem przekonywania. Stosowanie twardych argumentow
prowadzi do reakcji kontrskutecznych, czyli wzmocnienia postaw
antyszczepionkowych – zaznaczyl
– Kolejna fala zakazen bedzie calkiem inna niz poprzednia- przewiduje Adam
Niedzielski Najgorszy scenariusz to zachorowania w przedziale 10-15 tys.
– Przy lockdownach bedziemy brac pod uwage regionalny poziom szczepien. Te
regiony, gdzie jest niski poziom, beda w pierwszej kolejnosci rozwazane do
lockdownu – zapowiedzial
– Uwazam, ze powinnismy przekonywac i mysle, ze przekonalismy bardzo duzo
ludzi do zaszczepienia. Na poczatku procent chetnych wynosil 35, a teraz
dobija do 70 – mowil Adam Niedzielski. Dodal, ze ministerstwo analizuje
rozne pomysly zachet do szczepienia, ktore pojawiaja sie w innych krajach.
Minister zostal zapytany, czy dobrym pomyslem nie byloby wprowadzenie
wzorem Grecji zaplaty za szczepienia dla osob najmlodszych. – Oceniamy
pomysly przez rozne kryterium. Czesc pomyslow nie trafia do odpowiednich
grup. Z mlodymi jest gorzej, ale tez pozniej zaczelismy akcje szczepienia w
tej grupie – powiedzial Niedzielski.
– Jest rozwiazanie z Grecji, ktore dla tej grupy najmlodszej proponuje bon,
ktory mozna przeznaczyc na rozne rzeczy. Mamy ten pomysl skatalogowany, ale
na te chwile nie przygotowujemy go jako pomyslu wdrozeniowego – dodal.
Niedzielski ocenil rowniez, ze prawdopodobienstwo lockdownu podczas
kolejnej fali zakazen jest duzo mniejsze niz w poprzednich falach.

COVIDOWY DEKALOG Z NETU
1. Nie bedziesz mial bogow innych niz Corona.
2. Nie zrzucisz kaganca, ani dzieci twoje, ani ich dzieci do konca zywota
(nawet, jak sie zaszczepisz).
3. Bedziesz szczepil co roku siebie i dzieci twoje i ich dzieci do konca
twojego i ich zywota.
4. Nie bedziesz dawal falszywego swiadectwa o Coronie i jej szczepionkach.
5. Nie bedziesz pozadal szczepionki wroga swojego.
6. Nie bedziesz oddalal sie od domu twojego z wyjatkiem pracy w pocie czola.
7. Nie bedziesz oddawal sie radosci, ani swawoli, ani w rodzinie twojej,
ani wsrod przyjaciol twoich, albowiem nie wiesz, kiedy twoj czas przyjdzie.
8. Nie bedziesz mial przyjaciol oprocz szczepionki i jej prorokow.
9. Nie bedziesz gromadzil dobr doczesnych, albowiem nie wiesz, kiedy twoj
czas przyjdzie.
10. Glosil bedziesz, ze poczatkiem twoim i koncem twoim byla, jest i bedzie
Corona.
Zaprawde powiadam wam.
Pozdro
Nad.Krystian Lew

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8801 PLN Euro: 4.5773 PLN Frank szw.: 4.2279 PLN
Funt: 5.3286 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.79 PLN Euro: 4.49 PLN Funt: 5.38
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.46 PLN
Funt: 5.28 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane, lokalnie duze zachmurzenie. Wystapia tez przelotne
opady deszczu. Termometry pokaza maksymalnie 26 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————
PRZY OKAZJI OLIMPIADY…
Kilka faktow na temat „polsko-japonskiego braterstwa” z czasow II wojny
swiatowej:
1. Po ataku Japonczykow na amerykanska baze Pearl Harbor polski rzad
emigracyjny wypowiedzial Japonii wojne. Formalnie dokonal tego prezydent
Edward Raczynski postanowieniem z 11 grudnia 1941 roku o stanie wojny z
Japonia. Akt mial nastepujaca tresc:
„Na podstawie art. 12, lit. f) ustaw konstytucyjnej stanowie na wniosek
Rady Ministrow, ze Rzeczpospolita Polska znajduje sie, poczawszy od dnia 11
grudnia 1941 r., w stanie wojny z Imperium Japonskim.”
Japonia jest JEDYNYM krajem, ktoremu Polska w latach 1939-45 (znanych
powszechnie jako II wojna swiatowa) wypowiedziala formalnie wojne.
2. Mimo, ze druga wojna swiatowa zakonczyla sie w 1945 roku to kwestia
wojny polsko-japonskiej nie zostala uregulowana. Oba kraje nadal
pozostawaly w stanie wojny, ale rownoczesnie nie prowadzily przeciwko sobie
zadnych dzialan zbrojnych.
Uklad pokojowy zatytulowany ukladem o przywroceniu normalnych stosunkow
miedzy Polska Rzeczapospolita Ludowa a Japonia zostal zawarty dopiero 8
lutego 1957 roku w Nowym Jorku. Sygnatariuszami traktatu byli wiceminister
spraw zagranicznych PRL Jozef Winiewicz oraz ambasador japonski przy ONZ
Toshikazu Kase.
Artykul I ukladu brzmial:
„Stan wojny miedzy Polska Rzeczapospolita Ludowa a Japonia zostanie
zakonczony w dniu wejscia w zycie niniejszego ukladu.”
W ten sposob wznowiono stosunki dyplomatyczne pomiedzy obydwoma krajami, a
wojna zostala zakonczona.
3. Jak latwo obliczyc Polska znajdowala sie w stanie wojny z Japonia 16 lat
(1941-1957). TVP Info informuje, ze prezydent RP Andrzej Duda nazwal ten
czas przykladem polsko-japonskiego braterstwa. Co mnie ani troche nie
dziwi, bo PiS (ktorego prezydent Duda jest w moim mniemaniu nadal aktywna
ekstensja) braterstwo rozumie wylacznie jako wojne.
Andrzej SARAMONOWICZ
(Nad.Tomasz Rosik)

Lisim tropem
DLACZEGO ROZUMIEM PiS W SPRAWIE TVN
No dobrze, wyjasniam: oczywiscie nie zgadzam sie z PiS absolutnie, a jednak
PiS rozumiem. TVN to dla tej partii symbol obcego swiata, ktorego
nienawidza i ktory chca zniszczyc. To wrog oczywisty i cel naturalny.
TVN jest telewizja zadowolonych dla zadowolonych. Jest pomnikiem sukcesu
III RP, a wiec swoistym symbolem obcej dla PiS cywilizacji.
TVN jest w kazdym sensie stacja zachodnia. Wyglada jak stacja w USA, taka
jest mentalnosc jej wlascicieli, szefow i pracownikow. Taka jest tez wokol
niej aura. To telewizja wolna, niezalezna, majaca wlasne wartosci,
genetycznie niepokorna, a przynajmniej autonomiczna wobec wladzy,
szczegolnie wladzy autorytarnej. Jest wiec TVN w kazdym sensie dla tej
wladzy obca kulturowo. Poki istnieje, jest widomym znakiem, ze podboj nie
jest dokonczony, ze najezdzca nie zawlaszczyl jeszcze wszystkiego.
TVN, jako sie rzeklo, jest telewizja dla zadowolonych. Nie sa to wiec
naturalne lowiska tej wladzy, ktora potrzebuje resentymentu, zlosci,
frustracji i kompleksow. To dla PiS tereny wrogie. TVN zawsze odwolywala
sie do aspiracji i pobudzala ambicje. Byla wiec skonstruowana na filozofii
fundamentalnie roznej od tej, na ktorej budowano PiS i do ktorej odwoluje
sie obecna wladza.
Zadowolenie TVN czasem ocieralo sie o samozadowolenie, a nawet
niespecjalnie skrywanej wyzszosci, np. gdy na billboardach w calym kraju
pojawilo sie haslo „TVN – programowo najlepsi”, co tylko w czesci i to
mniej istotnej odnosilo sie do programu i nowej ramowki.
Stacja Mariusza Waltera oczywiscie tez spogladala w strone zwyklego
czlowieka. Jej swoista apoteoza byl „Big Brother”, jedna z jaskolek
nadchodzacej populistycznej fali. Ale nawet w tym programie dbano, by
zwyciezca pierwszej edycji nie zostal reprezentant tatuazu i dresu, lecz
stateczny straznik miejski. Postarano sie, by wygraly wartosci
rodzinno-mieszczanskie.
TVN powstala z milosci do telewizji i dziennikarstwa. To oczywiscie
przedsiewziecie biznesowe. Jesli mozna bylo na telewizji zarobic – tym
lepiej, ale byl to motyw dodatkowy, bo wlasnie z milosci do telewizji i
dziennikarstwa ta telewizja zostala stworzona i jest robiona. Byla to z
zalozenia telewizja genetycznie niezdolna do dzialania wbrew widzowi i do
ignorowania jego potrzeb. Ale miala i ma w swym DNA szacunek dla panstwa po
1989 roku, bez ktorego by nie powstala. Entuzjastycznie kibicowala
wchodzeniu Polski do NATO i Unii Europejskiej. Ale bedac zachodnia, byla
tez polska. Z pietyzmem relacjonowala pielgrzymki NASZEGO papieza (tylko za
mojej kadencji przez pierwsze siedem lat kilkanascie wyjazdowych wydan
„Faktow” – od Rzymu po Jerozolime, od Sopotu po Wadowice, od Bratyslawy po
Kijow i Lwow).
Ta telewizja kibicowala Malyszowi i polskiej reprezentacji, ale nigdy nie
flirtowala z nacjonalizmem i kibolstwem. Klaniala sie przed trumnami Lecha
i Marii Kaczynskich, ale oczywiscie nie dala sie wciagnac w opetanczy
taniec Jaroslawa Kaczynskiego na smolenskich dramatach, nawet jesli
momentami zbyt ekstensywnie jego taniec transmitowala. Stacji TVN nie lubia
i przedstawiciele populistycznej prawicy, ktorzy jej widzow nazywali
lemingami, i populistycznej lewicy, ktorzy nazywaja ich libkami. Ci drudzy
bowiem lubia zwyklych ludzi, ale najlepiej uzaleznionych od socjalu. Ci,
ktorzy ciezko pracuja, radza sobie i placa podatki, nawet jesli niechetnie,
sa potencjalnymi wrogami. Czarne i czerwone nie lubi u nas koloru
niebieskiego.
TVN byla i jest stacja polskiego srodka. To jej atut i zaleta, ale tez
slabosc i pietno w czasach, gdy rzadzi wladza jezdzaca po bandzie.
Tak jak na planie politycznym Kaczynski musi zniszczyc PO i Tuska, jak na
planie konstytucyjnym musial zgruchotac instytucje Rzeplinskiego i
Gersdorf, tak na planie kulturowym musi zniszczyc TVN. Bo to inny, obcy
swiat, biegun naturalnie przeciwny do bieguna tworzonego przez Rydzyka,
Kurskiego, Sakiewicza i Karnowskich.
Wladza PiS to autoterapia Kaczynskiego, w ktorym destrukcja jest forma
leczenia wlasnych kompleksow. A ze do pilotowania sprawy wyznaczono
Suskiego? Nie wystarczy zniszczyc, trzeba upokorzyc, nie wystarczy
uniemozliwic komus zjedzenie kolacji, trzeba mu napluc do talerza. To juz
sa didaskalia, kwestia malostkowosci msciwego satrapy. Oczywiscie jest w
tym wszystkim takze element zawisci. Gdy juz nasza nieszczesna prawica
chciala stworzyc prywatna telewizje, to zamiast medialnej potegi powstala
rachityczna i smieszna TV Republika.
Politycy PiS maja do TVN taki stosunek, jaki do Kartaginy mial rzymski
polityk Katon Starszy. Kazde wystapienie konczyl slowami: „Kartagina musi
byc zburzona”. W czasach Katona Kartagina nie stanowila juz realnego
zagrozenia dla Rzymu, ale samym swym istnieniem rzucala Rzymowi wyzwanie.
Samo istnienie TVN to wyzwanie rzucone Kaczynskiemu. Dlatego w sprawie TVN
odgrywa role Katona Starszego, choc w tym zestawieniu i kontekscie to TVN
jest Rzymem, a on barbarzynca. Dla porzadku historycznego dodajmy tylko, ze
Kartagina zostala zniszczona, ale Katon juz tego nie dozyl.
Tak jak dla Kaczynskiego TVN jest wrogim wyzwaniem, tak dla milionow
Polakow jest znakiem, ze III RP, ktora uznaja za swe panstwo, sie udala, ze
ich zycie mialo sens i bylo sukcesem, ze maja prawo do zyciowej
satysfakcji. I wlasnie dlatego stacji TVN powinni aktywnie bronic. Nie
tylko wiec ze wzgledu na demokracje i wolnosc slowa, ale wlasnie ze wzgledu
na samych siebie.
Tomasz LIS

MISIOWE MRUCZANKI
Chyba lepiej mnie uspic…
Europejski Trybunal Praw Czlowieka orzekl byl dzisiaj, ze Izba
Dyscyplinarna nie jest zadnym sadem w sensie prawa europejskiego. Nie
nowina, bo od dawna to mowia wszyscy przytomni ludzie, a potwierdzal
wielokrotnie Trybunal Sprawiedliwosci Unii Europejskiej. Czyli: drobiazg, a
cieszy. Pani mecenas, ktora skarzyla sie do ETPC na odrzucenie przez
wspomniana Izbe jej skargi, dostala 15 tys. euro zadoscuczynienia. Podobno
otwiera to droge do calkiem sporej listy wyplat; oczywiscie, turbopatrioci
jecza o zdradzie ojczyzny, ale powiedzmy sobie prawde: pokrzywdzeni przez
ojczyzne – nie maja jej.
A w kazdym razie zrozummy, ze miejsce, w ktorym ja maja, jest
niewypowiadalne. I swiadczy to zle o niej, nie o nich.
Pani Manowska, pierwsza prezesica Sadu Najwyzszego, zalkala, ze jest gotowa
podac sie do dymisji, jesli decyzja Wladzy w sprawie ostatnich orzeczen
TSUE bedzie w jej mniemaniu naruszac niezaleznosc sadow. Jednoczesnie
„odmrozila” slawetna izbe Dyscyplinarna.
No to lu, pani Manowska – na co czekac? Ten z pozoru sprytny manewr unikowy
na nic sie pani nie zda: juz jest po pani reputacji naukowej, prawniczej i
ludzkiej. Po prostu: nie ma ich, poszly sie kolysac na drzewkach przed
gmachem SN, sama je pani tam dobrowolnie poslala. Pani to zreszta doskonale
pojmuje, wiec pozniejsze szlochy beda juz tylko niemadrym spektaklem.
Acha, jeszcze na moment wroce do Czarnka. Wyglosil wczoraj w Sejmie przy
okazji dyskusji nad swoim odwolaniem mowe. Wrzask, gestykulacja – skad ja
to znam? Nie, nie z czasow PRL; moze Gomulka potrafil troche podobnie, ale
jednak nie. Pod ta maseczka antycovidowa jakos chyba widzialem rysujacy sie
wasik” I czy sie myle, czy tylko wyobraznia mi podpowiada taki
charakterystyczny loczek nad czolem?
Za dobry mam jeszcze sluch i niebezpieczna pamiec. Chyba lepiej mnie uspic.
22 lipca. Nie przepadalem za tym swietem. Bylo jakies sztuczne; nikt go w
gruncie rzeczy nie celebrowal poza jakas garstka oficjeli. Caly pomysl z
tym Manifestem Lipcowym byl dety i tak jawnie lipny, ze zeby bolaly. Nie
przyjelo sie, krotko mowiac. Ale pozdrawiam Panstwa z tej okazji. Bo czemu
nie?
Bogdan MIS

Flaczki tygodnia
CZY „RZECZPOSPOLITA ZAPLACI?”
Czy polscy podatnicy zechca zaplacic ponad 23 miliarda zlotych za inne
fanaberie pana prezesa? Za zakup 250 czolgow amerykanskiej produkcji typu
Abrams? Czolgow duzych, pieknie prezentujacych sie podczas defilad, ale
niekoniecznie potrzebnych. Zwlaszcza, ze nie beda mogly operowac w
polnocno- wschodniej Polsce, bo tam sa dominuja mosty o udzwigu 15 ton, a
Abramsy waza ponad 65 ton. Gdyby tez doszlo do ewentualnego ataku nasz
kraj, to przyszla wojna rozegralaby sie w powietrzu i cyberprzestrzeni. A
skutecznej obrony przeciwlotniczej i rakietowej wojsko polskie nadal nie
ma. Nie ma tez obrony przeciwko cyberatakom, co widzimy po prymitywnych
wlamach na konta mailowe pana ministra Dworczyka i jego przyjaciol. Po co
zatem wydawac te 23 miliardy zlotych? Aby na ulubionych przez PiS
defiladach bylo ich duzo i na bogato?
Ten gest jasniepana prezesa to taki Program 23 000 000 000+ tym razem dla
administracji prezydenta Bidena. Elity PiS uwazaja,ze kazdego mozna kupic.
To tylko kwestia jego ceny. Mozna kupic swoich poslow,niedawnych dysydentow
jak pan posel Czartoryjski i pani posel Janowska, swoich wyborcow, „ciemnym
ludem” zwanych, no i administracje prezydenta Bidena tez. Ta wlasnie
dostala oferte Programu 23 000 000 000+
Tenze Program 23 000 000 000+ ma byc splacony rzadowymi obligacjami, czyli
przez dzieci i wnuki dzisiejszych obywateli naszego panstwa.Jego realizacja
to takze smierc programu budowy polskiego czolgu. Zwanego „Wilk” lub
bardziej pompatycznie „Anders”. Tak to posiadajace geby wypelnione
patriotycznymi frazesami elity PiS morduja teraz „generala Andersa” za
pomoca „rodziny Abramsow”.
PS”Sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu, a nie o swicie”. Dlatego „Flaczki”
nie beda komentowac przepychanek personalnych w SLD i Nowej Lewicy.
Pamietaja tez nadzieje pokladane w licznych, kochanych, lecz szybko
odchodzacych kolejnych liderach lewicy po 2005 roku.
„Flaczki” wbrew powszechnym,medialnym opiniom, uwazaja, ze pierwszoplanowym
problemem polskiej Lewicy po 2004 roku jest brak jej nowego programu.
Programu nowej V Rzeczpospolitej.Wszystkie inne problemy polskiej lewicy sa
tylko pochodna tego nierobstwa umyslowego.
GAD- „Trybuna”
(Nad. Kryd.)

PROBOSZCZ TANCZY NA MIOTLE
Milakowo ma szanse stac sie drugim Krasnikiem, czyli miejscowoscia
wysmiewana w calej Polsce. A wszystko to za sprawa miejscowej Akcji
Katolickiej, ktora doniosla radnym, ze grupa artystyczna Wiedzmuchy szerzy
okultyzm i magie
Znam Wiedzmuchy i widzialem ich akcje wielokrotnie. To grupa performerska,
w ktorej udziela sie ekipa wesolych kobiet przebranych za wiedzmy. Maja
fantazyjne kapelusze, miotly i doczepiane krzywe nosy. Zawsze wokol ich
akcji jest wesolo. Grupa pojawia sie na festiwalach i festynach, urzadza
zabawy i akcje parateatralne, spiewa piosenki i wszyscy sie z nia dobrze
bawia.
Panie Wiedzmuchy aktywnie tez wspieraja akcje charytatywne. Pocieszaja
strapionych, niosa nadzieje, motywuja zagubionych i niepelnosprawnych,
edukuja prozdrowotnie nieswiadomych, czyli jednym slowem czynia DOBRO. W
zasadzie to wlasnie czynic powinien Kosciol Katolicki, ale ten jak wiadomo
dzieki proznym biskupom zapisal sie do partii politycznej i troska o ludzi
dawno stala sie mu obca.
Niby mamy panstwo swieckie, ale ono swieckie jest juz tylko na papierze.
Zyjemy juz w takim pol katotalibanie, cwierckoscielnej dyktaturze
prowincjonalnych proboszczow. Bo oto proboszcz z Milakowa ma decydowac i
byc strona w sprawie dzialalnosci grupy artystycznej. Grupa dziala w
Olsztynie i sa to panie glownie z tego miasta. Szefowa grupy jest Alicja
Tomaszewska, ktora jest dyrektorka domu kultury w Milakowie. Ostatnio
Wiedzmuchy mialy tam wystep i to pewnie obudzilo czujnosc miejscowych
sygnalistow parafialnych.
Proboszcz z Milakowa bedzie teraz decydowal, jakie kapelusze wolno nosic
kobietom w Olsztynie. To nie zart! To polska rzeczywistosc pod okupacja
wariatow. Czy kobiety z zespolu Wiedzmuchy zostana spalone na stosie tego
nie wiadomo. Bardzo prawdopodobne jest, ze zostana spalone ich miotly,
kapelusze czy doczepiane krzywe nosy.
Ksieza w Gdansku naruszajac przepisy ekologiczne palili juz przed kosciolem
ksiazke z przygodami Harry Pottera, czy maskotki Hello Kitty uznane za
szatanskie. Dostali mandat za palenie plastiku i papieru w miejscu do tego
nie przeznaczonym. Ale to bylo dawno. Teraz dostaliby pewnie dotacje od
ministra Glinskiego lub parowki od Obajtka z Orlenu.
Jezeli Bog istnieje, to zakladam, ze z pewnoscia ma poczucie humoru i
smieje sie z proboszcza i radnych z Milakowa, ktorzy juz powolali miejscowa
Swieta Inkwizycje do spraw zbadania dzialalnosci Wiedzmuch. W miejscowosci
Lapy pod naciskiem proboszcza odwolano Swieto Kolorow. I to wszystko
pojdzie juz dalej, az do totalnego osmieszenia wiary i Kosciola.

Czekam kiedy pod naciskiem proboszczow zlikwiduje sie poznanskie koziolki,
ktore trykaja sie na Rynku co godzine, z bajek dla dzieci wygumkuje sie
wszystkie czarownice i chatki z czekolady, a ze sklepow Lidla zostanie
wycofany kozi ser i jego satanistyczna cena 6.66.
To nie Wiedzmuchy tancza diabelski taniec na miotle, ale proboszcz. Obled
ma swoje granice. Niestety nie dotyczy to Polski.
Krzysztof SKIBA

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
STAN NADZWYCZAJNY
Jeszcze godziny i tokijskie Igrzyska Olimpijskie zostana oficjalnie
otwarte. Parada uczestnikow, wobec kamer i niespelna tysiecznej widowni.
Nadvipy, vipy, troche dziennikarzy. Pandemia, TAM wciaz stan nadzwyczajny”
Nie zapieje z radosci, ze inauguracje zaszczyca tez obecnoscia dostojnicy.
Mnie dobre zyczenie i dobre slowo wystarcza. W obecnosci nie upatruje
sygnalu, ze normalnosc wraca. Bo- nie wraca. I dalbym spokoj zapracowanym
gospodarzom. Olimpijczykom- takze. Maja sie skupic na sobie oraz zadaniach.
Praca – nie zdalna, lecz realna, w warunkach maksymalnego skupienia i
celach na poziomie szczytow stanu wyszkolenia, wytrenowania oraz gotowosci
psychicznej. Do tego- w sytuacji rzeczywiscie nadzwyczajnej”
Igrzyska zawsze sa wydarzeniem nadzwyczajnym. Daja szanse prawdziwej
nobilitacji. Raz na jakis czas (olimpiada- po staremu, jako miara czasu),
ale tez trwale, na zawsze. W kronikach, zaszczytach – „po”; czasem tez w
wymiarze socjalnym. U nas- poza trwala slawa emerytura za medal”
Nadzwyczajnosc olimpijska bierze sie wiec z kalendarza, rytmu oraz skutkow.
Teraz- jeszcze z powodu swiatowej pandemii. Wirus i sytuacje, ktore trzeba
przewidziec, a sa ” nie do przewidzenia.
Znaki zapytania sa zawsze. Nawet, jesli rutyna pewne rozwiazania juz
przyniosla. Wiadomo- od dawna- jak ma przebiegac adaptacja organizmow do
strefy czasowej miejsca igrzysk. W ” tamta strone”, podobna godzina roznicy
to dla adaptacji niezbednosc dnia pobytu. Ale regula, to regula, zas kazdy
z nas jest inny, wiec kawalek znaku zapytania zostaje.
Kiedys, przed igrzyskami w Meksyku ” sport” rozwazal jak sie dobrac do
zgrania wysokosci geograficznej z potrzeba osiagniecia i podtrzymania
maksymalnej wydolnosci organizmow. Mdleli na mecie, ale wojowali”
Tokio jest w tym wzgledzie niby sprawdzone, ale prawda o nadzwyczajnosci
nadal obowiazuje. Bo – kazdy jest inny; bo kazdy tak przygotowaniem
doprowadzony do apogeum, ze skora cienka i podatna na ryzyko kontuzji.
Bo jeszcze -do tego WIRUS. Spowodowal zaklocenia takze w przyzwyczajeniach,
w sporcie mistrzowskim bywaja one tak wazne, jak trening.
Wymuszone ” zycie w bance” jakby w laboratorium, wciaz w tym samym
towarzystwie moze tez klimat fajnego ” harcerskiego ogniska” przygluszyc
znudzeniem. Oczywiscie- dmucham na zimne, jestem pewien, ale swoje wiem i
pamiec dopisuje ”
Jest kwestia stresu. Bywa dopingiem, bywa, ze zakloca. Tez zawsze cos z
niewiadomej. Mamy doswiadczenia. Bylo, ze ten, ktory „nie mial prawa
przegrac”, bo byl najlepszy na swiecie- technicznie, mentalnie nie dal
rady. Nie konkretyzuje, bo jestem pewien, ze kolejne podejscie bedzie
wreszcie nagrodzone zlotem.
Bywalo, ze kto ” nie mial prawa wygrac’- wygrywal. Jak Komar Monachium,
jego nastroj uskrzydlil, faworytom bojowosc zabral” Jak Marian Kasprzyk- w
tymze Tokio. Ringowy final ze zlamana reka. Nawet grymasem twarzy nie dal
rywalowi poznac, ze boli” Tak mocna musiala byc tzw. motywacja.
Stop. Koniec wyliczanki. Wpis nie kronika, chodzi tylko o przyklady, ze
niewiadome zawsze sa. Tak, jak sa aspiracje, oczywiscie”
Kto- co- jak Czekam niecierpliwie. Na wiele odpowiedzi, bo liczna nasz
sport wystawil ekipe. Np.- co z kolarstwem, na szosie? Tour de France
przydalo naszym sil, czy zmniejszylo magazyn energii, bo przedolimpijski
spokoj krociutki? I jak jest ze stanem ducha? Zaszczyty, na ktore wczesniej
rzetelnie zapracowali nie przelozyly sie- niestety- na role liderow w
miedzynarodowych grupach. Przyszlo asekurowac innych, i grac w tle. Jak z
duchem osobistej agresywnosci- nie oslabl? A moze- przeciwnie, granie w tle
aspiracje spotegowalo?
Na marginesie: Zal mi, ze kiedys kolarstwo wyeliminowalo z igrzysk wyscig
druzynowe na 100 km. Mocni w tym bylismy. Czworka kolarzy, czas trzeciego
jako czas druzyny. Prowadzenie na zmiane. Wedlug programu, plany i sil. Pod
koniec czesto jeden dawal zmiane ” idac w trupa” ( to z zargonu), koledzy
korzystali z podyktowanego tempa i trojka rozstrzygala o wyniku druzyny.
Seul, napiecie do konca, chyba 7 sekund za owczesna NRD ( mieli bodaj rower
z czegos „weglowego”), przedstawienie nie do zapomnienia. Ze tez UCI
powiedziala „pas”, a my nie dalismy odporu”
I tak to jest! Apetyt na medale byc musi- bo sport m.in. na tym polega.
Prognozy, chetnie cytowane, zwlaszcza te, ktore wroza ladny dorobek-
traktuje zarazem powaznie i ostroznie.
Drugie m.in. za sprawa futbolu- przeslawne ” Wyjdziemy z grupy”, i lanie
potem- na boisku oraz w slowach…
Ale moze lepiej podmuchac na zimne niz sie letnim sparzyc” I zal, ze wirus
takze ” ten swiat” zdeformowal. Jako „scene”, i jako „widownie” spektaklu,
ktory zdarza sie raz na lata” Ten- raz na 5 lat” Dla kibica, ,bo dla
sportowa czesto raz w zyciu”
Andrzej LEWANDOWSKI

Holdys w „Newsweeku”
LEKKA ATLETYKA JEST MOJA NAJWIEKSZA PASJA SPORTOWA. SORRY!
Nazywal sie Ralph Boston i nieruchomo wisial w powietrzu. W
ciemnoniebieskiej koszulce, z wielkimi czerwonymi literami w bialej
obwodce, oznajmiajacymi skrot marzen „U.S.A.”. Czasem, jak uciulalem pare
groszy, gnalem do pawilonow na Marszalkowskiej, gdzie w malym sklepiku
sprzedawali gume do zucia Wrigley’s w paskach. To wszystko, co mnie z nim
laczylo.
Ameryka w Polsce lat 60. byla grzechem. Trzymalem w reku tygodnik
„Sportowiec”, wpatrujac sie w jego zdjecie. Skoczyl 8,12 m w dal i zdobyl
zloty medal. Czarnoskory bog. Pobieglem z centymetrem na podworko i razem z
chlopakami odmierzylismy jego wynik. Wbilismy jakis patyk. Sami skakalismy
codziennie, poltora metra, dwa. Mielismy po niecale dziewiec lat.
Rzym to byly moje pierwsze igrzyska, a to pierwszy obraz, jaki mi wskakuje
przed oczy, ilekroc wlaczam wehikul czasu. Nie wiem, czy byla transmisja
telewizyjna – i tak nie mielismy telewizora. Obok mnie lezaly „Przeglad
Sportowy”, „Lekka atletyka”, Sport”, „Boks” – to byl moj swiat. Lekka
atletyke pokochalem nad zycie, gdy dwa lata wczesniej daleki wuj zabral
mnie na mecz Polska – USA na Stadion Dziesieciolecia. Sto tysiecy ludzi
wrzeszczalo, w glowie mi sie krecilo, kilka rzedow obok szalal pan z
wielkim mikrofonem, krzyczal na caly stadion, zeby Krzyszkowiak pobil
rekord swiata i ten pedzil na wirazu, ale nagle Chromik wyprzedzil
Krzyszkowiaka i to on pobil rekord swiata. Serce mialem w gardle. Pan z
mikrofonem to byl Bohdan Tomaszewski. Jego radiowa relacja szla na stadion
jako konferansjerka. Obled.
W Tokio Bob Hayes biegal dziwnie, jakby utykal, najszybszy czlowiek swiata.
Po latach zmierzono mu czas elektronicznie – w sztafecie wycisnal na 100
metrow rowne 9 sekund. Nie wiem, czy przegralby z Boltem. Zaraz po
igrzyskach przeszedl na zawodowstwo, zostal pilkarzem futbolu
amerykanskiego i moje serce zawylo. Zdradzil moj ukochany sport. Dzis wiem,
ze dobrze zrobil: jest jedynym sportowcem, ktory zdobyl zloto olimpijskie i
najwazniejsze futbolowe trofeum – Super Bowl. Innego dnia organizatorzy
usilowali wyrwac paleczke Ewie Klobukowskiej po zwyciestwie w sztafecie na
4 x 100 m, a ta ja przytulila i uciekla. Pamiatka, ktora potem zaginela.
Moj ulubieniec, charyzmatyczny Andrzej Badenski, kudlaty lobuziak,
biegajacy czesto w Polsce w koszulkach w kwiatki, za co go
dyskwalifikowano, bo cuchnal „amerykanskim imperializmem”, zemdlal za meta
biegu na 400 metrow w Meksyku. Musieli go ratowac. Tak dzialalo rozrzedzone
powietrze na wysokosci 2300 metrow. W tym powietrzu Bob Beamon skoczyl 8,90
i do dzis sie mowi, ze to byl skok w nastepny wiek. O pol metra pobil
rekord mojego boga ze zdjecia, Ralpha Bostona.
Lekka atletyka jest moja najwieksza pasja sportowa. Nie pilka nozna. Sorry.
Nie pamietam, ile mityngow na Stadionie Dziesieciolecia, Skrze i Sarmacie
zaliczylem. Ile transmisji telewizyjnych. Wypatrywalem w nich kolejnych
bogow i boginie do podziwiania. Nie ma bowiem nic piekniejszego niz
czlowiek, ktory lamie kolejne bariery wlasnym cialem, umyslem, talentem.
Jak Dick Fosbury, ktory jako pierwszy skoczyl w Monachium wzwyz plecami.
Zlotomedalowe pchniecie kula Wladka Komara opijalismy zdrowo, tak sie moje
losy potoczyly. Jego kumpel Al Feuerbach pchal najarany marihuana, az mu
wlosy dymily, co jakos wtedy uchodzilo na sucho. Ale inny kumpel, szwedzki
miotacz Ricky Bruch, byl pierwszym sterydowcem, ktory wyznal, ze sie
przerazil, gdy w jego nienaturalnie wielkich miesniach po nacisnieciu
palcem na wiele godzin zostawalo wglebienie. Kilka lat pozniej sprawdzilem,
ze tak sie zachowywal schab w amerykanskich marketach.
I bogini Florence Griffith-Joyner. Byla piekna kobieta z dlugimi kolorowymi
szponami, w bajecznym makijazu, co bylo nowoscia w sporcie, nigdy
nieprzylapana na dopingu i bijaca rekordy w sprintach kosmiczne, ale tu
jawi sie pytanie, czy naczyniak w mozgu nie mial jakiegos wplywu na jej
niezwykle wyniki. Zmarla przez niego we snie w ataku padaczki. I tak
ladujemy na ladowisku sportowych pulapek XXI wieku w Tokio 2021. Zal mi
Sha’Carrie Richardson, ze moze nie pobiec. Prawo jest prawo, ale nie
nadazylo za realem. Piekna, szalona, filigranowa, w kolorowych perukach
biega rownie szybko jak Florence i mogla rozprawic sie z jej rekordami.
Marihuana, ktora zapalila, w Oregonie jest legalna. Wedlug WADA substancje
uzywkowe sa zakazane, jesli spelniaja dwa z trzech kryteriow: poprawiaja
wydajnosc, stwarzaja zagrozenie dla zdrowia, naruszaja „ducha sportu”.
Zaden z nich w jej wypadku nie zaistnial.
Zbigniew HOLDYS

Eliminacje Ligi Konferencji:
SLASK WYGRAL W ARMENII
Slask Wroclaw pokonal na wyjezdzie Ararat Erywan 4:2 w meczu drugiej rundy
eliminacji pilkarskiej Ligi Konferencji.
W meczach pierwszej rundy pilkarze Slaska dwukrotnie pokonali estonskie
Paide. Gospodarze wyeliminowali wegierski MOL Fehervar.
Ararat przewazal na boisku w poczatkowej fazie meczu, ale to zawodnicy
Jacka Magiery w 20. minucie wyszli na prowadzenie. Dosrodkowanie Krzysztofa
Maczynskiego na bramke zamienil Wojciech Golla.
Po zmianie stron Ormianie doprowadzili do wyrownania, ale wynik ten
utrzymal sie zaledwie minute. Na bramke Juana Bravo odpowiedzial Fabian
Piasecki.
Wroclawianie podwyzszyli prowadzenie w 70. minucie po indywidualnej akcji
Roberta Picha.
Nadzieje gospodarzy na uratowanie spotkania wrocily w koncowce, gdy po
strzale z dystansu bramke zdobyl Razmik Hakobjan. Pilkarze Araratu zaczeli
mocniej atakowac, ale to Slask zdobyl bramke. Drugi raz na liste strzelcow
wpisal sie Pich.
Spotkanie rewanzowe zostanie rozegrane 29 lipca o godzinie 20.
——————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 22 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 199 (6172) 22 lipca 2021r.

SZYKUJE SIE LOMOT WLADZY Z NARODEM?
Czwarta fala covidu, wedlug rzadu, zbliza sie wielkimi krokami. Dlatego
troskliwa wladza zawczasu zamowila w bielskiej firmie Szczesniak pojazdy
specjalne: 200 pojazdow SCANIA z armatkami wodnymi i 140 wiezniarek MAN.
Prawda, ze z takim sprzetem mozna nie bac sie pandemii?
To dla Was (a raczej na Was) Kochani Obywatele”
Janusz BOROWIK- Bialystok.
(Nad. Lech R. Lyczywek)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9035 PLN Euro: 4.5983 PLN Frank szw.: 4.2379 PLN
Funt: 5.3203 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.50 PLN Funt: 5.25
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.47 PLN
Funt: 5.27 PLN

Pogoda w kraju
Na ogol pogodnie. Tylko miejscami przelotne opady. Termometry wskaza do 25
stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Palac Kultury i Nauki ma juz 66 lat
LIMERYKI OKOLICZNOSCIOWE
—————
Zyl raz w Warszawie gosc, ktory
Byl dosc ponury z natury,
Lecz od pol wieku,
Mawial: Czlowieku!
Nie ma jak Palac Kultury!
————-
Zyl raz w Warszawie gosc, ktory
Wciaz pil… za Palac Kultury!
Spiewal na kacu:
Sto lat, Palacu!
Tys perla architektury
——————-
Wojciech DABROWSKI

MISIOWE MRUCZANKI
Sa dwa wazne wydarzenia:
Po pierwsze, po kilku probach mamy nowego Rzecznika Praw Obywatelskich.
Chyba najlepszego z dotychczasowych kandydatow; w kazdym razie miedzy nim a
poprzednio egzaminowana w Senacie pania Staron jest modelowa przepasc
intelektualna.
Niektorzy mlodemu profesorowi zarzucaja tzw. pozytywizm prawniczy, czyli
nadmierne przywiazanie do litery prawa a lekcewazenie jego ducha. Nie wiem,
nie znam sie – na moj pruski rozum to jednak jest raczej zaleta niz wada.
Owszem, profesor Wiacek wykazal w toku senackiego przesluchania zapewne
zbyt duzo dobrego wychowania niz niektorzy by lubili; ale znow: nie moge a
priori uznac tego za wade. Kilka natomiast jego odpowiedzi na pytania
senatorow bardzo mi sie podobalo.
Rzecznik Praw Obywatelskich ma byc skuteczny i pomagac ludziom. Nie musi
sie moca samej definicji okreslac jako wrog wladzy; jestem zreszta
spokojny, ze to raczej niebawem ona go tak ustawi. Jesli zatem uda mu sie
to proste w sformulowaniu zadanie wykonac skutecznie w szesciu probach z
podjetych dziesieciu – to bedzie nie najgorzej.
Na razie – jak widzicie – ma moj kredyt zaufania. Co nie znaczy, ze mam
orgazm z zachwytu.
Druga sprawa – to niespodziewane wrzucenie ustawy „antyTVN” do zamrazarki,
czyli skierowanie jej do komisji z zalozeniem, ze jak owa komisja sie ze
swym zadaniem upora, to 16 sierpnia wrocimy do tematu. Niektorzy wiaza to z
przybyciem do Warszawy wysokiego urzednika Departamentu Stanu USA i obawa,
ze podjecie sprawy przed zakonczeniem z nim rozmow mogloby slusznie zostac
uznane za przesadna juz arogancje. Inni sadza, ze PiS po prostu nie
uskladal niezbednej do uchwalenia ustawy wiekszosci, obawia sie przegranej
i chce sobie sprobowac kolejnych przekupstw. .
Jeszcze inni – ze chodzi o obie te okolicznosci jednoczesnie.
Jakkolwiek jest – mamy chyba dwa tygodnie spokoju; a jestem przekonany, ze
w tej sprawie czas gra przeciwko Kaczynskiemu.
Nawiasem mowiac, dziwna szamotanina, jaka w zwiazku z tym zademonstrowal
Kukiz, potwierdza moje glebokie przekonanie, ze zgola nie kazdy nadaje sie
do polityki, a juz najmniej poza perukarzami popowi artysci. Pomysl, by
pozwolic wymuszona „nadmiarowa” czesc akcji TVN kupic tylko prywatnemu
polskiemu nabywcy jest tak idiotyczny, ze juz tylko smieszny. Damy kase z
jakiejs spolki Skarbu Panstwa prostym trikiem odpowiednio poslusznemu
szwagrowi brata ciotki polityka z Gorki Dolnej – i juz mamy to, co chcemy.
Daj pan sobie siana, panie Kukiz. Kup pan sobie nowa gitare i nie zawracaj
gitary nam.
Bogdan MIS

Andrzej Duda ma dwie rece.
C O P O Z A K O N C Z E N I U K A D E N C J I
„Jestem zdrowy, mam dwie rece. Poradze sobie” – obwiescil Andrzej Duda, gdy
tygodnik „Sieci” zapytal go, co bedzie robil po odejsciu z posady
prezydenta RP.
A zmiana zatrudnienia jest w jego wypadku nieunikniona – konstytucja
przewiduje bowiem dla tej funkcji maksimum dwie kadencje (inna sprawa, ze
historia, takze ta najnowsza i to z bliskiego sasiedztwa, zna przypadki
obchodzenia takich barier przez zdeterminowanych zwolennikow prawdziwych
przywodcow narodu)
Andrzej Duda pochwalil sie nadto, ze ma przeciez wyzsze wyksztalcenie. Ba,
„nawet doktorat”. I ze w zyciu robil „wiele rzeczy”. Owszem, to wszystko
fakty.
Faktem jest jednak i to, ze Rada Wydzialu Prawa i Administracji
Uniwersytetu Jagiellonskiego, ktory ukonczyl student (a potem mgr i dr)
Duda od samego poczatku sprawowania przez swojego absolwenta urzedu glowy
panstwa mocno jakos go sztorcowala, wzywajac do poszanowania „wartosci,
ktorych Krakowska Wszechnica jest straznikiem, czyli prawa i wolnosci
obywatelskich”. Napomnienie takie pierwszy raz wystosowala juz w
listopadzie 2019 r. w reakcji na sygnowanie przez Andrzeja Dude forsowanych
przez PiS zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym.
Przypomniala wtedy rzeczy tylez oczywiste, co podstawowe: ze Andrzej Duda
swoim podpisem i dzialaniami przyczynia sie do przejmowania, a de facto
demontazu, Trybunalu i pozbawienia obywateli tej „podstawowej instytucji
ochrony praw fundamentalnych”. I w efekcie – naruszenia kluczowej dla
demokratycznego panstwa prawnego rownowagi miedzy trzema wladzami:
ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza. Miedzy wierszami mozna bylo dostrzec
zarzut lamania konstytucji i uczestniczenia na zasadzie wspolwiny w
niszczeniu demokracji oraz oslabianiu panstwa.
Podobna w tonie i powadze zarzutow uchwale Rada Wydzialu Prawa UJ przyjela
dwa lata pozniej, gdy PiS przystapil do aneksji kolejnych instytucji:
Krajowej Rady Sadownictwa i Sadu Najwyzszego. Znowu: antydemokratycznej,
lamiacej zasady ustrojowe panstwa, a takze standardy Unii Europejskiej.
Rada ponownie wezwala wtedy Andrzeja Dude jako „czlonka wspolnoty
akademickiej Uniwersytetu Jagiellonskiego”, by „w tej trudnej chwili
wypelnil swoja powinnosc straznika Konstytucji i dotrzymal zlozonej
Narodowi przysiegi prezydenckiej” – czyli nie dopuscil do wejscia w zycie
uchwalonych ustaw. Absolwent Duda zamiast rad akademickich kolegow i
mistrzow wybral jednak posluszenstwo towarzyszom z partii.
Chocby dlatego nie spelni sie piekne marzenie, ktore Andrzej Duda zdradzil
w omawianym wywiadzie: ze swoja druga kadencje chcialby „zakonczyc z
podniesiona glowa”. Na to, powtorzmy, szans juz nie ma.

Zapewne dlatego Duda pocieszyl sie (czy moze zaasekurowal?) od razu,
dodajac, ze nie jest wazne, co beda sadzic „rozni ludzie”, ale to, jakie
samopoczucie bedzie mial” on sam. Zauwazyl przy tym, ze watpliwosci moglyby
zaprzatac jego glowe, „rozpraszac”, a w konsekwencji szkodzic „sluzbie
prezydenckiej”.
Niby moze to wszystko Andrzej Duda opowiadac, bo przeciez jest jasne, ze z
zakletego kregu polskiej polityki wypasc trudno, a i partia pewnie zginac
mu nie pozwoli. Nie mowiac o tym, ze przeciez – jak sam zapewnial – ciagle
sie uczy, wiec mnostwo zawodow stoi przed nim otworem”
Skadinad jako uczen podstawowki czy moze juz liceum Andrzejek Duda ogladal
pewnie pokazywany wielekroc w PRL-owskiej telewizji serial
„Czterdziestolatek”. Niezapomniana Irena Kwiatkowska powtarzala w nim
maksyme: „Ja jestem kobieta pracujaca – zadnej pracy sie nie boje”.
Teraz wiec – juz jako dojrzaly mezczyzna – Andrzej Duda postanowil to
powiedzenie wykorzystac. Zrobil to wszelako jak zwykle w swoim
niepowtarzalnym, by tak rzec, stylu.
Krzysztof BURNETKO

Nie bylo zaskoczenia
CZARNEK: ANI KROKU W TYL
Nie bylo zaskoczenia, byl wstyd. Niewielka przewaga glosow Sejm odrzucil
wniosek Koalicji Obywatelskiej o zdjecie z urzedu ministra edukacji
Przemyslawa Czarnka. Tego samego dnia Senat poparl kandydature prof. Wiacka
na nastepce Adama Bodnara na urzedzie Rzecznika Praw Obywatelskich. W
Sejmie wiekszosc (chwiejna, ale jednak) ma Kaczynski, w Senacie (niewielka)
ma opozycja.
Pierwszy wynik jest potwierdzeniem, ze oboz Kaczynskiego pozostaje gluchy
na wszelka uzasadniona krytyke, drwi z niej, gardzi krytykami, idzie na
zderzenie z niepisowska wiekszoscia spoleczenstwa. Drugi – ze PiS mimo
wszystko nie moze wszystkiego, cofa sie tam, gdzie nie jest pewien, ze
wygra. Albo gdzie wie, ze nie wygra. W przypadku Czarnka wiedzial, ze
wygra, wiec pokazal kly.
Mowia, ze pycha kroczy przed upadkiem. Ale kto o tym pamieta w formacji
„tlustych kotow”, kaznodziei „cnot niewiescich”, pogromcow „lewactwa”,
oskarzycieli Unii Europejskiej? Czarnek dal popis politycznej arogancji w
stylu damskiego boksera. Taki styl budzi zazdrosc i podziw w obozie
Kaczynskiego, wiec jest masowo kopiowany na kazdym jego szczeblu. Rosna
klony Czarnka w mlodziezowce i na salonach obecnej wladzy.
W porownaniu z Czarnkiem Roman Giertych z dawnych lat (tez byl ministrem
oswiaty, rugowal Gombrowicza z lektur licealistow) wydaje sie budujacym
przykladem, ze mozna dorosnac. Czarnek czy Morawiecki, Kaczynski czy
Glinski to przyklady, ze wyjscie z fazy politycznych nastolatkow nie jest
dane kazdemu. Tylko ze co to obchodzi rodzicow, uczniow, studentow,
nauczycieli, dyrektorow szkol i wykladowcow uczelni, ktorzy kiedys nie
chcieli ministra Giertycha, a dzis nie chca ministra Czarnka?
Jaka bedzie mlodziez wychowana w rzeczpospolitej Kaczynskiego? Chcieliby,
zeby byla czarnkowa i rydzkowata. Bylaby na to szansa pod zaborami, ale nie
w XXI w. Nawet w PRL, za murem berlinskiem, nie udalo sie wychowac nowego
socjalistycznego czlowieka ani socjalistycznej mlodziezy. Panstwo
wtryniajace sie do wychowania po linii jednej partii nie ma u nas szans.
Adam SZOSTKIEWICZ

Flaczki tygodnia
POLSKO AMERYKANSKIE GORZEJ BYC NIE MOZE
„Sytuacja geopolityczna pod przywodztwem PiS jest taka, ze dzis relacje
polsko- amerykanskie sa najgorsze od 1989 roku. Podobnie nie bylo gorszych
relacji miedzy Warszawa a Bruksela od akcesji Polski do UE w 2004 roku.
Polska wychodzi z obozu panstw zachodnich i to ma swoje konsekwencje”,
powiedzial w rozmowie z portalem dziennik.pl wicemarszalek Senatu RP Michal
Kaminski
Warto przypomniec, ze Michal Kaminski zaczynal jako cudowne dziecko
polityczne AWS. Byl radykalnym katolikiem i anty lewicowcem. Zaslynal
polityczna pielgrzymka do chilijskiego dyktatora, generala Pinocheta w 1999
roku. Potem posel Michal Kaminski zostal eurodeputowanym. A takze bliskim
wspolpracownikiem prezydenta Lecha Kaczynskiego i wspoltworca jego
zwycieskiej kampanii wyborczej. Z racji przyjazni z prezydentem Kaczynskim
blisko tez wspolpracowal z obecnym panem prezesem Jaroslawem Kaczynskim.
Posel, a teraz wice marszalek Senatu, Michal Kaminski w czasie swej pracy w
Parlamencie Europejskim dorosl politycznie i zmadrzal. Stal sie radykalnym,
celnym krytykiem zamordyzmu i polityki „pelzajacego Polexitu”, jaka pan
prezes Kaczynski i jego druzyna prowadza. Za swa polityczna pielgrzymke do
dyktatora Pinocheta kilka razy, publicznie przepraszal. Za co nalezy mu sie
szacunek. Nie uczynil tego inny owczesny pielgrzym- byly marszalek Sejmu RP
Marek Jurek. Nie wspomina o tamtym wydarzeniu trzeci z pielgrzymow –
redaktor Tomasz Wolek. Obecnie gwiazdor liberalnego, medialnego
Komentariatu. Znany jako 1/3 „trzodki komentatorskiej” redaktora Jacka
Zakowskiego z piatkowych porannych audycji publicystycznych w radio TOK FM.
Obecnie rowniez zarliwy krytyk polityki rzadu PiS i jasniepana prezesa
Kaczynskiego.
-„Obecne wydarzenia to logiczna konsekwencja wczesniejszych dzialan.
Jaroslaw Kaczynski juz dawno podjal decyzje o tym, ze bedzie prowadzil w
Polsce taka polityke jaka chce. I to niezaleznie od tego, czy oznacza to
wykluczenie kraju z Unii Europejskiej, czy nie. Wszystko co dzieje sie
wokol jest logiczna konsekwencja tej decyzji. A na jej koncu jest
nieuczestniczenie Polski w dalszym procesie integracji europejskiej/”/
Politycy PiS moga mowic, ze nie chca wyjsc z UE, ale kazdy student wie, ze
aby pozostac w UE trzeba spelniac okreslone standardy. Tymczasem nie da sie
ich pogodzic z polityka Jaroslawa Kaczynskiego, bo stoi wspak wzgledem tej
znanej z zachodnich demokracji. I Jaroslaw Kaczynski o tym wie, ze jesli
bedzie dalej prowadzil taka polityke to Polska wyjdzie z UE.”, wyjasnia
marszalek Kaminski.
I znajac dobrze mechanizmy europejskiej polityki, przewiduje: „Premier,
chwala Bogu, zgodzil sie na zasade „pieniadze za praworzadnosc”. A to
oznacza, ze jesli Polska nie wycofa sie z tzw. reformy sadowniczej to
zostanie uznana za kraj niespelniajacy standardow i nie otrzyma pieniedzy
europejskich. Zwlaszcza, ze w UE tez narasta juz zniecierpliwienie Polska.
Premier Morawiecki chwali sie na billboardach za 770 mld zl, ale przeciez
te pieniadze pochodza z podatkow Europejczykow – Niemcow, Francuzow,
Wlochow czy Hiszpanow – przede wszystkim najbogatszych krajow UE. I maja
prawo zapytac swoje rzady – „to wy placicie Polakom po to, by wprowadzali
tutaj autorytaryzm za nasze pieniadze?”. Tamtejsze wladze sa pod
narastajaca presja. Czolowi politycy w Polsce obrazaja UE i twierdza
wprost, ze nie beda przestrzegac jej przepisow. To slychac w Europie.
Logika demokracji spowoduje, ze tamtejsi wyborcy nie beda chcieli placic za
polskie fanaberie”.
GAD – „Trybuna”
(Nad. Kryd)

Kardynal Wyszynski do Polskich Dziewczat
„TWOJE ZACHOWANIE POWINNO SKLANIAC DO PRZYKLEKNIECIA PRZED TOBA”
Cnoty niewiescie, ktore powinnysmy natychmiast wszystkie w sobie
ugruntowywac, by ocalic cywilizacje zycia, to zapewne jedne z tych, o
ktorych pisal do naszych babek i matek prymas Wyszynski.
Jak to sie wszystko potrafi zbiec w czasie, te rozne koincydencje bywaja
doprawdy niesamowite! No bo najpierw czytalam w czasie wakacji ksiazke
„Kobiety w Polsce 1945 – 1989”, a w niej rozdzial o wychowaniu dziewczat w
komunie. Moja uwage przykul szczegolnie fragment poswiecony listowi do
polskich dziewczat, jaki 27 lipca 1958 r. odczytal na Jasnej Gorze prymas
polski kardynal Stefan Wyszynski, wiec poszukalam tresci calego listu
duszpasterza zatytulowanego „Tylko czyste serce jest zdolne do prawdziwej
milosci” i doprawdy przykro mi, ze nie mam tu miejsca, by cytowac o wiele
wiecej
„Do rodziny, do narzeczenstwa, do malzenstwa wniesiesz przede wszystkim
siebie… Twoje serce. To, co wniesiesz, bedzie takie, jaka ty jestes:
czyste i nieskalane lub zbrukane… Szczescie twego narzeczenstwa i
malzenstwa zalezy od ciebie samej. Jesli wejdziesz w zycie narzeczenskie
czysta, twoje malzenstwo bedzie czyste. Prog twego domu bedzie swiety,
dzieci twoje beda sie rodzic z czystej matki. Jesli wejdziesz zbrukana,
wszystko bedzie zbrukane” – powiadal dziewczetom Prymas Tysiaclecia, a
potem dodawal jeszcze bardzo duzo ciekawych rzeczy, w tym te mysl: „jak
czesto sie mowi o wyzywajacym zachowaniu wielu dziewczat. Jak chodzisz, jak
trzymasz swoje nogi, rece, jak sie pochylasz i podnosisz? Przyjrzyj sie
sobie. Twoje zachowanie powinno sklaniac raczej do przyklekniecia przed
toba, niz do zniewazenia ciebie. To tylko od ciebie zalezy, czy ktos przed
toba ukleknie, czy cie sponiewiera. I od ciebie tez zalezy, jakie uczucia
wyzwolisz w drugim czlowieku: szacunek i gest milosci czy lekcewazenie i
namietnosc. Pamietaj, jestes odpowiedzialna nie tylko za uczucia, ktore
masz w sercu swoim dla kogos, ale takze za to, jakie budzisz w drugiej
istocie”.
Gdy otrzasnelam sie juz z tej lektury, odmety internetu poniosly mnie dalej
i chwile potem przeczytalam rozmowe z Jola Szymanska, byla blogerka
katolicka, ktora opowiedziala dziennikarce „Gazety Wyborczej” o
upokorzeniu, jakim byla proba wniesienia oskarzenia w sadzie biskupim wobec
ksiedza, ktory molestowal ja, gdy byla 15-letnim dziewczeciem. Takim
wlasnie dziewczeciem, jakby wyjetym z listu ksiedza prymasa – zaangazowanym
w Kosciol, szukajacym oparcia we wspolnocie, zupelnie czystego serca. W
procesie, ktory byl utajniony, a wglad do zeznan mieli wylacznie oskarzony
i kuria (SIC!), jak mowi Szymanska, nie szlo bynajmniej o to, by dojsc do
prawdy o wydarzeniach sprzed dwoch dekad, ale by oczyscic ksiedza z
zarzutow. Pytano wobec tego miedzy innymi mame Joli o to, jak dziewczyna
ubierala sie jako nastolatka i czy dzis jest wierzaca. Sad biskupi zas winy
nie orzekl, bo jej „nie udowodniono”. „Nie polecam tej drogi, to nie jest
proces wspolczesny, ale sredniowieczny” – powiedziala dziennikarce
Szymanska, a mnie pozostajaca w zdumieniu algorytm poniosl dalej, ku slowom
Pawla Skrzydlewskiego, doradcy ministra Czarnka, ktory zupelnie serio, w
majestacie wykladowcy Panstwowej Wyzszej Szkoly Zawodowej w Chelmie,
opowiadal o „ugruntowaniu dziewczat do cnot niewiescich”. Doktor
Skrzydlewski, tytulowany przez sympatykow nieco na wyrost profesorem, znany
i lubiany zwlaszcza w katolickim eterze Radia Maryja, przejety jest
niebezpiecznym jego zdaniem zjawiskiem moralnym i religijnym, jakim zdaje
sie „pewne zepsucie duchowe kobiety”, ktore polega na rozbudzeniu jej
pychy, proznosci, zainteresowania wylacznie soba i egotyzmem, ktore
prowadzi do zabijania rodziny i zamykania sie na plodnosc.
Cnoty niewiescie, ktore powinnysmy natychmiast wszystkie w sobie
ugruntowywac, by ocalic cywilizacje zycia, to zapewne jedne z tych, o
ktorych pisal do naszych babek i matek prymas Wyszynski. Na razie jednak
wiele z nas gruntuje w sobie cnoty po prostu czlowiecze, takie jak odwaga
samotnych ofiar w obliczu bogatej i wplywowej korporacji i zapytuje ja i
wszystkich jej przyjaciol zwyklych filozofow – co z ofiarami niecnotliwych
ksiezy? Takimi, ktore staja przed biskupimi sadami, zadajac
sprawiedliwosci, a dostaja jej parodie, i tymi, ktore leza w zbiorowych
mogilach kanadyjskich prowincji?
Sa na tym swiecie rzeczy, o ktorych najwyrazniej nie snilo sie zwyklym
filozofom, ktorzy w snach widuja jedynie Najswietsza Panienke. Jest na tym
swiecie upiorzyca Lilith i slychac szum jej skrzydel nad Chelmem.
Anna DZIEWIT MELLER

Z zycia sfer
CNOTA PLUS KOBIETA MINUS
Minister Czarnek i jego doradcy nie wygladaja na ludzi, ktorzy znaja sie na
zartach.
Moj rozwiedziony znajomy, zaniepokojony opiniami profesora Skrzydlewskiego,
doradcy ministra Czarnka, wybral sie do galerii handlowej poobserwowac
kobiety. Popijajac kawe, zauwazyl, ze wiekszosc wyglada nieskromnie; byly
rozluznione, niektore sprawialy wrazenie bezczelnych i wyszczekanych, na
ich umalowanych twarzach malowalo sie samozadowolenie polaczone z
podkreslanym przez Skrzydlewskiego brakiem szacunku dla dziedzictwa
cywilizacji Europy.
Jako konserwatysta bez trudu wyczul u tych kobiet sygnalizowane przez
doradce ministra zjawisko „pewnego zepsucia duchowego polegajacego na
rozbudzeniu w kobiecie pychy” i „zainteresowaniu wylacznie soba”. W efekcie
juz po kilkunastu minutach nie mial watpliwosci, ze proponowany przez
Skrzydlewskiego program „ugruntowania dziewczat do cnot niewiescich” to
pilna koniecznosc.
– Jesli idzie o cnote, te kobiety wygladaly na kompletnie nieugruntowane.
Zgadzam sie z Czarnkiem i Skrzydlewskim, ze musza byc bardziej cnotliwe, a
mniej przepelnione pycha, bo to skutkuje zajsciem w ciaze, a w konsekwencji
aborcja. Nie oszukujmy sie, do aborcji nie dochodziloby, gdyby kobiety nie
byly tak rozbudzone i zainteresowane soba – tlumaczy. Jego zdaniem kobiety
najbardziej rozbudzaja sie podczas wizyt w sklepach i galeriach handlowych,
dlatego rzad podjal sluszna decyzje, zamykajac handel w niedziele. Chociaz
byc moze dla kobiet galerie powinny byc zamkniete we wszystkie dni
tygodnia. – Moze wtedy oprzytomnialyby i zamiast interesowac sie soba,
zainteresowalyby sie domem i rodzeniem dzieci.
Najciezszy zarzut doradcy Czarnka wobec kobiet dotyczy „zwalczania
obiektywnego porzadku na rzecz widzenia siebie”. Moj znajomy sie z nim
zgadza – kobiety zamiast siebie powinny widziec swoje obowiazki, bo
wiadomo, ze jak kobieta raz siebie zobaczy, bedzie chciala sie ogladac bez
przerwy, przyciagajac przy okazji niepotrzebnie uwage innych, co jest
prosta droga do utraty cnoty i obalenia obiektywnego porzadku.
Poslanka Scheuring-Wielgus wysmiewa uwagi doradcy ministra Czarnka i w celu
przywrocenia cnot niewiescich proponuje wprowadzenie dodatku Cnota plus
oraz pasa cnoty gratis dla kazdej uczennicy. Inna poslanka Lewicy doradza
objecie kobiet zakazem czytania, nakazem modlenia, a takze programem
„inseminacji dokonywanych przez panstwowych zarzadcow kobiecego lona”. W
przeciwienstwie do znajomego doceniam poczucie humoru tych poslanek, ale z
wysmiewaniem bylbym ostrozny, bo to igranie z ogniem. Minister Czarnek i
jego doradcy nie wygladaja na ludzi, ktorzy znaja sie na zartach, dlatego
obawiam sie, ze moga te propozycje potraktowac powaznie.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020
S A M O T N O S C S P O R T O W C A
Wioska olimpijska to twierdza, ale i tak przedarl sie do niej koronawirus.
Miasto nawiedzily tez tropikalne upaly.
(Korespondencja z Tokio)
Aplikacje pogodowe dwa dni przed ceremonia otwarcia ostrzegaja przed
ekstremalna temperatura i wilgotnoscia powietrza. Polskim lekkoatletom,
ktorzy niebawem przyleca do Tokio, moga przypomniec sie mistrzostwa swiata
w Katarze, gdzie niektorzy maratonczycy mijali linie mety na wozkach
inwalidzkich.
Spacerowicze – czesto uzbrojeni w parasole przeciwko sloncu – przemykaja z
cienia w cien. – Przestancie narzekac, trzeba lapac witamine D – smieje sie
postawny Jamajczyk, ktory moglby pewnie zostac kulomiotem, ale pracuje w
hotelu dla dziennikarzy jako straznik i spisuje godziny wyjscia oraz
powrotu wszystkich mieszkancow wyposazonych w olimpijskie akredytacje.
Organizatorzy igrzysk podczas konferencji prasowej oglosili, ze sezon
deszczowy w Tokio sie skonczyl i nadeszlo gorace lato. To nie brzmialo jak
dobra informacja, choc Japonczycy o zabezpieczenia zadbali.
Wolontariusze i dziennikarze dostali slone pastylki oraz chlodzaca mate. Sa
kurtyny wodne, zacieniajace namioty, lodowki z woda oraz przenosne
klimatyzatory. Amerykanie zorganizowali na Stadionie Olimpijskim, gdzie
odbedzie sie rywalizacja lekkoatletow, stanowiska z kamizelkami chlodzacymi.
Specjalisci do walki z tokijskimi upalami szykowali sie od wielu miesiecy,
badajac tempo pocenia sie zawodnikow oraz stopien utraty elektrolitow.
Wiekszosc Amerykanow przyleciala do Japonii juz wczesniej, na oboz
klimatyczny. Niektorzy inspirowali sie programem treningowym zolnierzy
przygotowujacych sie do misji w klimacie pustynnym.
Wlasnie upaly mialy byc najwiekszym zmartwieniem uczestnikow igrzysk, zanim
pandemia doprowadzila do przelozenia imprezy. Miedzynarodowy Komitet
Olimpijski (MKOl) – w obawie przed ekstremalnymi warunkami – przeniosl
rywalizacje maratonczykow i chodziarzy z Tokio do Sapporo. Wczesniej
eksperymentowano z obsypywaniem biegaczy sztucznym sniegiem.
PIASEK PARZY W STOPY
Tokio jest gesto zabudowane, a wysokie budynki zatrzymuja cieplo. Tereny
zielone zajmuja tylko 5 procent powierzchni metropolii, czyli na przyklad
szesciokrotnie mniej niz w Londynie.
Dwa lata temu srednia temperatura w terminie igrzysk wyniosla 33 stopnie,
ale przy 80-procentowej wilgotnosci powietrza ta odczuwalna byla nawet
kilkanascie stopni wyzsza. Upaly doprowadzily do 118 zgonow, a mowa o
zwyklych ludziach, a nie zmuszonych do ekstremalnego wysilku wyczynowcach.
– Zdrowie oraz dobre samopoczucie sportowcow zawsze jest dla nas
najwazniejsze, a przeniesienie zawodow w maratonie oraz chodzie pokazuje,
jak powaznie podchodzimy do tych kwestii – zapewnia szef MKOl-u Thomas Bach.
57 lat temu tokijskie igrzyska odbyly sie w pazdzierniku. Teraz o
przesunieciu zawodow na jesien nikt nie myslal, zwlaszcza ze startuja
wowczas rozgrywki NBA i NFL, a glownym sponsorem MKOl-u jest amerykanska
telewizja NBC. To, jak duzy wplyw ma ona na program igrzysk, pokazuje
przesuniecie medalowych wyscigow plywackich do sesji porannych.
– Przeprowadzenie igrzysk w lipcu i sierpniu bylo problemem jeszcze przed
pandemia. Uwazam, ze istnieje powazne ryzyko udarow cieplnych podczas
chodu, triatlonu czy siatkowki plazowej – mowi szef Tokijskiego
Stowarzyszenia Medycznego Haruo Ozaki.
Wladze przestrzegaja mieszkancow Tokio przed uprawianiem sportu, bo
wspolczynnik WBGT obejmujacy temperature, wilgotnosc powietrza, wiatr i
promieniowanie sloneczne przekroczyl wartosc krytyczna. Tymczasem siatkarze
plazowi musza trenowac w Shiokaze Park, gdzie piasek jest tak goracy, ze
parzy w stopy, wiec organizatorzy co jakis czas polewaja go woda.
Brytyjskie Stowarzyszenie na rzecz Zrownowazonego Sportu (BASIS)
przygotowalo raport o wplywie globalnego ocieplenia na igrzyska, nazywajac
kola olimpijskie „pierscieniami ognia”. Sportowcy w Tokio przekonaja sie o
tym na wlasnej skorze.
Temat upalow wysuwa sie na pierwszy plan po tym, jak opadl kurz po slowach
Toshiro Muto. Szef komitetu organizacyjnego nie wykluczyl wznowienia
dyskusji o odwolaniu igrzysk w ostatniej chwili, ale wiadomo, ze impreza
sie odbedzie i nic jej nie zatrzyma.
Centrum prasowe juz dzis przyjmuje setki dziennikarzy, choc wielu
przedstawicieli mediow po przylocie do Tokio musi przezyc trzydniowa
izolacje.
JAK W MASZYNIE LOSUJACEJ
Uczestnicy igrzysk przez pierwsze dwa tygodnie pobytu moga korzystac
wylacznie z oficjalnego transportu, wiec choc terminal przesiadkowy i
centrum prasowe dzieli kilkaset metrow, dziennikarze musza pokonac ten
dystans stloczeni w niewielkim autobusie.
Taki przejazd jest jak wrzucenie do maszyny losujacej – pozytywny wynik
testu na koronawirusa mialo juz kilkadziesiat osob zwiazanych z igrzyskami,
a kontakt z chorymi takze kilku dziennikarzy.
Wszyscy w centrum prasowym nosza maseczki, a obsluga regularnie dezynfekuje
pulpity. Wolontariusze nie roznia sie od tych z poprzednich igrzysk, w Rio
de Janeiro – wielu ma problemy z jezykiem angielskim, ale w rozwiazywanie
problemow wkladaja cale serce.
Wioska olimpijska jest jak twierdza. Wstep maja do niej tylko mieszkancy,
wycofano mozliwosc goscinnego zwiedzania. Nie ma strefy miedzynarodowej,
gdzie dziennikarze mogli rozmawiac ze sportowcami i obserwowac
kilkunastometrowa kolejke do McDonalda. Zamiast rozmow jest plot, a miejsca
w strefie wywiadow trzeba rezerwowac z wyprzedzeniem.
Sa sportowcy, ktorzy sami juz ustalili, ze kontakt z mediami mocno
ogranicza. Polscy siatkarze z dziennikarzami porozmawiaja tylko po meczach,
czyli wtedy, kiedy musza. – To decyzja druzyny, musze sie jej
podporzadkowac – przyznaje w rozmowie z „Rz” trener Vital Heynen.
Sportowcy sie boja, nie ma na terenie wioski spotkan i grupowych spacerow,
wiekszosc do startu szykuje sie w samotnosci. Nie wiadomo, ilu z nich
zdecyduje sie na udzial w piatkowej ceremonii otwarcia. Wydarzenie bedzie
nietypowe, bo olimpijczykow czeka parada po pustym stadionie.
Kamil KOLSUT

Eliminacje Ligi Mistrzow
WYMECZONE ZWYCIESTWO LEGII
Druzyna z Warszawy pokonala przy Lazienkowskiej Flore Tallin 2:1 dopiero po
golu Rafaela Lopesa w doliczonym czasie. Rewanz we wtorek w Estonii.
Legia miala zagrac tak, by juz po pierwszym meczu nie bylo watpliwosci, kto
awansuje do trzeciej rundy. I lepszego poczatku wyobrazic sobie nie mogla.
Bartosz Kapustka zdecydowal sie na rajd przez pol boiska, oddal strzal z
linii pola karnego – lekki, po ziemi, ale zasloniety przez wlasnych
obroncow bramkarz rywali nie siegnal pilki. Z tego trafienia – na oczach
selekcjonera Paulo Sousy – Kapustka cieszyl sie tak mocno, ze doznal
kontuzji. Wyskoczyl w gore, prawdopodobnie zle postawil noge i doznal
urazu, ktory tylko na chwile pozwolil mu wrocic na murawe. Zastapil go
Bartosz Slisz.
Legii nie brakowalo okazji na podwyzszenie wyniku, ale zamiast pojsc za
ciosem, zaczela grac nerwowo i popelniac bledy w defensywie. Artur Boruc
nie kryl irytacji postawa swoich obroncow (zwlaszcza Mateusza Holowni).
Naprawial ich bledy, ale kilka minut po przerwie nawet on byl bezradny, gdy
byly legionista Henrik Ojamaa dogral pilke do Rauno Sappinena, a
niepilnowany krol strzelcow ligi estonskiej z bliskiej odleglosci
doprowadzil do wyrownania.
Czeslaw Michniewicz wystawil dwoch napastnikow, ale o grze Tomasa Pekharta
i tak chwalonego po pierwszych meczach Mahira Emreliego nie da sie
powiedziec wiele dobrego. Ten drugi opuscil boisko po niespelna godzinie.
Wyreczyl ich wprowadzony w drugiej polowie Rafael Lopes.
Trener Legii przestrzegal przed lekcewazeniem przeciwnika, ale chyba malo
kto sie spodziewal, ze kilku bylych zawodnikow Ekstraklasy z 36-letnim
Konstantinem Wasiljewem na czele sprawi mistrzom Polski takie klopoty. Gol
Lopesa daje im skromna zaliczke, ale nie pozwala na spokojny sen przed
rewanzem (27 lipca w Tallinie).
Tomasz WACLAWEK
———————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 21 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 198 (6171)) 21 lipca2021r.

ODKAD ARCYBISKUP GLODZ ZOSTAL SOLTYSEM, POPULARNE WSROD LUDU STWIERDZENIE:
„NIE MA CHUJA WE WSI” PRZESTALO BYC AKTUALNE.
(Internet)

Wiceminister mowi o powrocie do restrykcji
CZWARTA FALA KORONAWIRUSA BARDZO BLISKO
Wprowadzenie w Polsce dodatkowych restrykcji w razie przyjscia czwartej
fali bedzie zalezec od liczby osob w pelni zaszczepionych i od liczby
ozdrowiencow – powiedzial we wtorek Waldemar Kraska. Wiceminister zdrowia
zwrocil uwage, ze wsrod zakazonych dominuja w kraju niezaszczepione osoby w
wieku do 35 lat
Wiceszef resortu zdrowia podkreslil, ze czwarta fala pandemii jest bardzo
blisko. – Mysle, ze mamy jeszcze kilka tygodni, zebysmy wykorzystali ten
czas na zaszczepienie sie. Nie ma w tej chwili innej metody, abysmy
ustrzegli sie przed wzrostem zachorowan i przed tzw. czwarta fala –
powiedzial.
Poinformowal, ze w Polsce sa 94 potwierdzone przypadki zachorowan
spowodowanych przez wariant delta SARS-CoV-2. Udzial tego wariantu w
przebadanych dodatnich probkach przekroczyl w Polsce 54 proc.
Kraska zaznaczyl, ze nowe warianty sa bardziej zakazne i dotykaja takze
mlodych ludzi, ktorzy ciezej przechodza chorobe i czesciej trafiaja do
szpitali niz w czasie trzeciej fali.
Pytany, czy w przypadku czwartej fali beda wprowadzone w Polsce jakies
dodatkowe restrykcje, minister Kraska wyjasnil, ze „to jest powiazane ze
szczepieniami”.
– Trudno mi powiedziec, jaka bedzie skala nowych zachorowan na jesieni.
Nawet analitycy, ktorzy przygotowuja nam modele prognozujace, nie sa w
stanie przewidziec sytuacji, poniewaz czynnikiem decydujacym jest liczba
ozdrowiencow i osob w pelni zaszczepionych – powiedzial wiceminister Kraska.
W Polsce w pelni zaszczepionych jest ponad 16,3 mln osob – wynika z
najnowszych danych rzadowych

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9012 PLN Euro: 4.5983 PLN Frank szw.: 4.2477 PLN Funt:
5.3007 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.53 PLN Funt: 5.22
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.49 PLN
Funt: 5.25 PLN

Pogoda w kraju
w polnocnej czesci oraz na Lubelszczyznie i Podkarpaciu slabe i przelotne
opady deszczu. Poza tym pogodnie, bez opadow z malym i umiarkowanym
zachmurzeniem. Temperatura maksymalna wyrownana w cal ym kraju: od 22 do
23 stopni Celsjusza

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Z ZESZYTOW DO RELIGII
-Wiadomo juz, ze bezzebni nie pojda do piekla, bo jest w Pismie Swietym:
„Tam rozlega sie placz i zgrzytanie zebow”
-Grzech pierworodny otrzymalismy od Adama i Ewy. Wszystkie inne musimy
popelnic sami.
-Postkomunia oznacza, ze przez szesc dni sie posci, a siodmego idzie do
komunii
-W Palestynie rzadzil krol Salamin
-Za ciezkie grzechy Bog zniszczyl Stodole i Komore.
-Bogurodzica zyla w XII wieku
-Na poczatku bylo Slowo i sadzac co sie stalo potem, musialo byc ono
bardzo niecenzuralne.
-Jacek Soplica po mordzie wstapil do stanu duchownego chcac wykupic swoje
grzechy.
-Papieze zawsze mieszkali w Rzymie i z ojca na syna zyli w celibacie
(Z. sieci)

ANEGDOTY Z ZYCIA ZNANYCH LUDZI
Pisarz Bohdan Czeszko, znany z dosadnego jezyka, na spacerze z 10 letnim
synem spotkal znajomego. Znajomy zainteresowal sie chlopcem, zadal mu
pytanie, a gdy nie uslyszal odpowiedzi, zmierzwil mu czupryne.
Spierdalaj” – powiedzial synek.
Niesmialy, skurwysyn” – usprawiedliwil go tatus
———————
Jakow Bulhakow, byly ambasador Rosji w Polsce, po upadku Rzeczypospolitej,
gdy zostal gubernatorem wilenskim i grodzienskim, wydal obiad
reprezentacyjny dla szlachty.
„Srod obiadu Michal Brzostowski coraz to lyzke, to noz lub widelec srebrny
niby to skrycie za pazuche, to do kieszeni klasc zaczal.
– Co robisz, hrabio? – rzekl mu zdziwiony Bulhakow.
– Ach! Panie gubernatorze – odrzekl Brzostowski – to rzecz szczegolna: jak
sie tylko czlowiek zrobil rosyjskim poddanym, to tak i rece swierzbia, zeby
cos ukrasc”.
—————–

Gdy autor tekstow, wieloletni wspolpracownik teatru „Syrena” Jozef
Prutkowski znalazl sie w szpitalu, ktos zapytal jego zone, jak sie chory
czuje:
– Dziekuje, dobrze, ale szybko ze szpitala nie wyjdzie.
– Rozmawiala pani z lekarzem?
– Nie, ale widzialam pielegniarke.
—————
Ulubiony dowcip GUSTAWA HOLOUBKA:
Klient pyta fryzjera, dokad ma jechac na urlop …
– Tylko Wlochy prosze pana, odpowiedni klimat, zawsze pogoda, slonce,
mnostwo zabytkow, polski papiez…
Pojechal ten klient do Wloch. Lalo jak z cebra, wszystkie muzea zamkniete,
papieza ani sladu. Wrocil, poszedl do tego fryzjera.
– No i co? Byl pan we Wloszech?
– Tak, bylo wspaniale, tak jak pan mowil.
– A widzial sie pan z papiezem?
– Nie tylko widzialem, ale rozmawialismy.
– Co pan powie?! I co panu nasz papiez powiedzial?
– Synu, co za idiota cie strzygl!
————————————–
MARIA PAWLIKOWSKA-JASNORZEWSKA po premierze sztuki mlodszej siostry
Magdaleny Samozwaniec:
– Nawet to nie bylo zle, a w miejscach, ktore ci poprawilam wrecz genialne.
—————————-
(Ze zbiorow Piotra Nowalanego)

MISIOWE MRUCZANKI
Kto z kogo robi idiote?
Oczywiscie – temat dnia to przeslanie Komisji Europejskiej pod adresem
krajow naruszajacych praworzadnosc. Pisze przeslanie, choc prawicowy
Internet grzeje sie slowem ultimatum – z jednej strony, a bagatelizujac
cale wydarzenie z drugiej. Swoja droga dziwi mnie – jak oni potrafia na
tych samych czesto lamach zamiescic dwa teksty zupelnie przeciwstawne, gdy
chodzi o fakty, choc dzwieczace w czytaniu ta sama antyzachodnia i
antycywilizacyjna nuta. No ale – potrafia.
Co do samego slowa – ultimatum to zadne nie jest. Raczej pogrozenie
paluszkiem, ze jak bedziemy nadal niegrzeczni, to Unia sie zastanowi co
dalej. Musze takie stanowisko z niechecia przyjac do wiadomosci: widac
takie sa reguly gier dyplomatycznych. Ja bym tam sztacheta po lbie, ale co
to ja. 16 sierpnia ma sie cos stac jednakowoz.
Bardzo mnie tylko bawi (choc nieladnie jest smiac sie z idioty) udawanie
przez to towarzystwo, ze w sprawie TVN24 zupelnie nie o to chodzi, o co
chodzi naprawde. Pan Fogiel, czlowiek zadziwiajacej kariery od czeladnika
piekarskiego do rzecznika rzadu, powiada na przyklad marszczac groznie
brew, ze chodzi wylacznie o to, zeby nam sie nie zalegla jakas Russia Today
w Polsce. Oczami wyobrazni widze to zmartwienie na twarzy Putina, ze zostal
rozszyfrowany i zalatwiony.
Co chwile mam ochote zapytac – kto tu z kogo usiluje robic idiote?
Druga wiadomosc to lot Jeffa Bezosa i jego wesolej kompanii do granic
Kosmosu. Nie powiem, efektowne. Poza tym – kto bogatemu zabroni? Ale jakis
niesmak temu wydarzeniu towarzyszy. Fajnie, jak miliarder finansuje badania
i technike. Ale ja bym jednak ograniczyl role tych dobroczyncow do
wylozenia kasy; no moze do pamiatkowej plakietki na rakiecie. Tak jak jest
– powtorze to, co kilka dni temu napisalem – mamy do czynienia z czysta
wysublimowana proznoscia, egocentryzmem i lansowaniem. Dla mnie niestety –
fuj.
Bogdan MIS

Przy PiS-y Jerzego Baczynskiego
G L E B O K I E P R Z E K O N A N I E
Zwalczanie, wymazywanie autorytetow, innych niz te wskazane przez wladze,
to niezbedna droga do autorytaryzmu.
Widzimy, ze akcja szczepien spowalnia, grzeznie, jest coraz mniej chetnych.
Ledwo 40 proc. Polakow jest dzis w pelni zaszczepionych, a poziom niezbedny
dla uzyskania stabilnej odpornosci zbiorowej to ok. 70 proc. Raczej juz
tego pulapu nie osiagniemy, wiec kolejna fala zmutowanych koronawirusow
bedzie sie ta wyrwa wlewala do Polski, podtapiajac w pierwszej kolejnosci
te obszary, ktore leza najnizej na skali zaszczepienia. Dlaczego do niemal
polowy Polakow nie przemawiaja alarmy, apele, ostrzezenia? Odpowiedzi,
jakich udzielaja „niezaszczepialni” – jesli w ogole wychodza poza „nie, bo
nie” – porazaja niefrasobliwoscia, ignorancja, totalna nieufnoscia. Ciekawe
– jak pokazuja mapy – ze sila antyszczepionkowych przekonan jest
regionalnie mocno skorelowana z poparciem dla rzadzacej partii, ktora taki
specyficzny konserwatyzm zawsze wykorzystywala i wzmacniala. Wiec dzis
wladza szamocze sie miedzy lekiem przed kolejnymi lockdownami a obawa przed
draznieniem sporej czesci wlasnego elektoratu, ktory w te wirusowe
zagrozenia zwyczajnie nie wierzy, bo nie wierzy nikomu.
Msci sie trwajaca od lat populistyczna kampania przeciw „tak zwanym
autorytetom”, schlebianie postawom irracjonalnym, nienaukowym,
antyoswieceniowym, „ludowej madrosci”, przeciwstawianej wymadrzaniu sie
elit. Miliony ludzi, ktorzy odrzucaja zapewnienia lekarzy, ze szczepionki
sa bezpieczne, skuteczne i konieczne – musza, w istocie, traktowac owych
specjalistow jako oszustow, glupcow albo potencjalnych zabojcow. Swoje tu
doklada internet, zrownujacy wszelkie opinie, prawdy i klamstwa, lecz
istota problemu jest planowy i wsparty sila panstwa demontaz spolecznych,
zawodowych, naukowych autorytetow. Nikt z nas nie ma wiedzy z kazdej
dziedziny, wiec zaufanie do ekspertow – zweryfikowanych przez kryteria
zawodowego i srodowiskowego awansu – jest bodaj jedynym sposobem ulozenia
sie z coraz mniej zrozumialym swiatem. Gdy tego braknie, spoleczenstwa
zwyczajnie glupieja, staja sie podatne na manipulacje, teorie spiskowe,
szerzenie sie rozmaitych zabobonow, pseudoreligii, internetowych sekt. A
taka niewatpliwie sa twardzi antyszczepionkowcy.
PiS jawnie postawil sobie za cel wymiane dotychczasowych elit na swoje.
Warunkiem wyjsciowym bylo dezawuowanie osob i profesji, przekonanych, ze
swoja wysoka pozycje zawdzieczaja wlasnym talentom, pracowitosci, wiedzy –
a w zwiazku z tym pozostaja autonomiczne, niezalezne od wladzy. Sedziowie
sa tu najlepszym, a wlasciwie najgorszym przykladem: przezwani kasta,
poddani zorganizowanej kampanii nienawisci, administracyjnej presji. Do
zawodu, zwlaszcza przez tworzenie nowych instytucji-furtek (jak KRS, TK czy
nowe Izby SN), wprowadzano osoby calkowicie dyspozycyjne wobec wladzy, na
ogol dobrane sposrod osob skonfliktowanych czy odrzuconych przez
srodowisko. Pozycje tych nominatow miala sztucznie umocnic grozba kar
dyscyplinarnych nakladanych na sedziow kwestionujacych status prawny i
etyczny owych „dublerow i przebierancow”. Demontaz konstytucyjnej
niezaleznosci wladzy sadowniczej wymagal takze uniewaznienia naukowych
autorytetow prawniczych. Zbiorowe listy protestacyjne wydzialow prawa,
ekspertyzy najwybitniejszych uznanych profesorow byly publicznie
dezawuowane jakimis pojedynczymi, czesto anonimowymi opiniami. Tu zawsze
chodzilo o stworzenie wrazenia, ze nie ma zadnej dominujacej interpretacji,
profesjonalnego konsensu, ze wszystko, lacznie z wyrokiem sadu, jest
opinia, ktorej wladza moze przeciwstawic inna lub chocby osobiste „glebokie
przekonanie”, na ktore – kwestionujac orzeczenie unijnego trybunalu –
powolala sie ostatnio nowa prezes SN Malgorzata Manowska.
To jeszcze pojdzmy dalej: media, dziennikarze, przypisujacy sobie – jak
sedziowie – przywilej niezaleznosci od wladzy. Ostatnio piszemy o tym i
mowimy bardzo duzo w zwiazku z atakiem panstwa na najwieksza niezalezna
stacje telewizyjna TVN, ale sprawa jest szersza. Widzimy, jak poprzez
przejete media publiczne wladza lansuje i wprowadza do zawodu osoby w
gruncie rzeczy udajace dziennikarzy – i tu nie chodzi o kwestie pogladow,
ale o swiadome uczestnictwo w zorganizowanej, centralnie sterowanej,
ujednoliconej i brutalnej propagandzie. Albo – wezmy srodowiska tworcow
kultury. Tu tez od lat trwaja proby obalenia dotychczasowych autorytetow,
wypromowania nowych elit, nowych dziel, nowych hierarchii. Tam, gdzie
wladzy centralnej udalo sie opanowac instytucje kultury (niechronione przez
samorzady czy stowarzyszenia), mamy do czynienia z ich dostrajaniem do
politycznego i ideowego przekazu wladz oraz z czystkami personalnymi.
Niewiele, zgola nic wartosciowego ta operacja nie przyniosla, ale na obieg
kulturalny podzialala podobnie jak pandemia. Teraz minister Czarnek
zapowiada dobranie sie do autorytetow nauczycielskich (poprzez m.in. surowy
nadzor kuratorski i narzucanie bogoojczyznianej ideologii i „cnot”) oraz
autorytetow akademickich, bo profesura, choc „bierze pieniadze od rzadu” –
zeby uzyc argumentu marszalek Witek – tez uwaza sie za niezalezna i pozwala
sobie czesto na krytyke rzadzacych.
Walka z „elitami” ma oczywisty cel: wylaczanie kolejnych ogniw oporu,
zatapianie wysepek niezaleznosci. Ma takze, poprzez uniewaznianie wszelkich
niewlasnych opinii, dac wladzy komfort bezkarnosci i „bezblednosci” (to
cytat z Donalda Tuska), bo nie bedzie powszechnie uznanych autorytetow i
ekspertow, ktorzy mogliby te rzady oceniac. Tu nie chodzi tylko o
praworzadnosc, ale tez o wszelkie polityki: gospodarcza, socjalna,
zagraniczna, edukacyjna, militarna (co z tego, ze wiekszosc ekspertow
wojskowosci nasmiewa sie z planu zakupu czolgow Abrams – Kaczynski ma
swoich), czy o najtrudniejsze dzis polityki – klimatyczna i energetyczna.
Wszystko jest wylaczone z publicznej debaty, otwartego merytorycznego
sporu, nie wiadomo, jakie byly przeslanki podejmowanych decyzji, z jakich
ekspertow wladza korzysta, jesli w ogole – bo nawet gdy powolywano jakies
rady (np. pandemiczna), ich wnioski byly ignorowane. W kazdej dziedzinie
mamy wiec wrazenie chaosu, niespojnosci, folgowania wlasnym (czesto
kompletnie irracjonalnym) przekonaniom i przyziemnym interesom. Zwalczanie,
wymazywanie autorytetow, innych niz te wskazane przez wladze, to niezbedna
droga do autorytaryzmu. I prosta – do spolecznych kryzysow.
Jerzy BACZYNSKI

Robienie wody z mozgu, czyli
R E G U LA C Z A R N K A
Na razie sredniowiecze tylko lomocze do naszych drzwi, ale jesli PiS wygra
kolejne wybory, wedrze sie i pozostanie na dluzej.
Niedawno red. Joanna Solska przedstawila czytelnikom kilkoro mlodych,
dobrze wyksztalconych w kraju i za granica polskich ekonomistow, apelujac
przy tym do naszych politykow, aby zechcieli korzystac z ich badan i
dorobku. Kiedy wiec w jednej z gazet dostrzeglem artykul autorstwa dwoch z
nich, a mianowicie doktorow Wojciecha Paczosa i Jakuba Sawulskiego, nie
zwlekajac, przystapilem do lektury. Autorzy stawiaja teze, ze w statystyce
narodowej pojecie inwestycji traktowane jest zbyt wasko, wylacznie jako
wydatki na materialne dobra trwale, takie jak maszyny, urzadzenia, budynki,
drogi itp. W tej statystyce nie sa natomiast inwestycjami np. wydatki na
edukacje, traktowane jako tzw. konsumpcja zbiorowa. To – jak slusznie
twierdza – powazny blad, bo tempo wzrostu gospodarczego zalezy nie tylko od
inwestycji w kapital fizyczny, ale takze w kapital ludzki. Zwiekszone
naklady na edukacje – pisza – pozwola uczniom nabyc wyzsze kompetencje,
ktore w przyszlosci dadza wyzszy wzrost gospodarczy i wieksze wplywy
podatkowe. Postuluja zatem, aby w rachunkach narodowych do klasycznych
inwestycji doliczac takze inwestycje w kapital ludzki, np. wydatki na
edukacje.
Jako ekonomista jestem „za” – i to zupelnie serio, bez ironii. Jako polityk
jednak musze do tej teorii wprowadzic istotna korekte. Inwestycja, jesli ma
przyspieszac wzrost, musi byc efektywna, czyli osiagac zalozone cele, np.
wzrost wolumenu produkcji, jej jakosci czy po prostu dochodow i zyskow.
Inwestujac w edukacje, liczymy na wspomniany juz wzrost kompetencji
przyszlych pracownikow, ich umiejetnosci pracy z innymi, bardzo roznymi
ludzmi, traktowania wszystkich z szacunkiem itp. I teraz zadam kluczowe
pytanie: A co, jesli ministrem edukacji zostaje Przemyslaw Czarnek?! Jakiez
to kompetencje nabeda uczniowie, ktorym wpajane beda „cnoty niewiescie”,
homofobia i ksenofobia, pogarda dla prawa, falszywa historia, a na lekcjach
wychowania do zycia w rodzinie oraz religii antynaukowe bzdury?!
Efektywnosc inwestowania w taka edukacje bedzie analogiczna, jak w
elektrownie w Ostrolece, w samochod elektryczny czy mityczny prom baltycki.
Zmarnowane pieniadze, zero efektow, „krew w piach”. Czy to oznacza, ze
zaliczanie nakladow na edukacje do inwestycji jest pomyslem chybionym? Alez
nie – i tu zdejmuje kapelusz polityka, a zakladam ekonomisty (i troche
satyryka) – trzeba tylko korygowac wielkosc tej kwoty w zaleznosci od tego,
jak bardzo „czarnkopodobny” jest aktualny minister edukacji. Pozwalam sobie
zatem zaproponowac wzor, umozliwiajacy wyliczenie, jaka czesc nakladow na
edukacje w danym roku mozna zaliczyc do efektywnych inwestycji w kapital
ludzki. Oto on: Eie = (1 – Wcz) x Ne
Gdzie: Eie = efektywne inwestycje w kapital ludzki (w mld zl), Wcz =
wspolczynnik Czarnka i Ne = zaplanowane w budzecie panstwa naklady na
edukacje (w mld zl).
Wspolczynnik Czarnka przybiera wartosci od 0 do 1, gdzie „0” oznacza, ze
minister edukacji nie ma nic z Czarnka, jest czlowiekiem swiatlym i
rozumnym, a „1” – ze to sam Czarnek albo jego klon. Czytelnikom pozostawiam
cwiczenia z tym rownaniem (nieprzyjaciolom matematyki przypominam, ze
mnozenie przez zero daje zero).
Wzor ten, zwany regula Czarnka, przekazuje – rezygnujac z praw autorskich –
panom Paczosowi i Sawulskiemu do wykorzystania w dalszych pracach
badawczych. Zart? Na pewno. Ale to zart ponury i sporo w nim prawdy. Obaj
panowie na pewno zrozumieja, o co mi chodzi. A chodzi o to, ze „Takie beda
Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie”. Na razie sredniowiecze
tylko lomocze do naszych drzwi, ale jesli PiS wygra kolejne wybory, wedrze
sie i pozostanie na dluzej.
Marek Borowski
Senator, ekonomista, marszalek Sejmu IV kadencji

Tak PiS robi porzadki
TERAZ ONI- CZYLI DZIALACZE IDA DO RAD
Rekomendacje do RN dostala Malgorzata Raczynska-Weinsberg, znajoma prezesa
Kaczynskiego, ktora prowadzila partyjna telewizje, kiedy PiS byl w
opozycji, a dzis ma swoje programy w Polskim Radiu.
W ostatni piatek 13 czlonkow rodzin politykow PiS odeszlo z rad nadzorczych
(RN) spolek Skarbu Panstwa – m.in. zona europosla Ryszarda Czarneckiego i
syn posla Krzysztofa Tchorzewskiego. To realizacja uchwaly o
samooczyszczeniu partii wladzy, ktora PiS podjelo 3 lipca. Zdecydowano, ze
wspolmalzonkowie, dzieci, rodzenstwo oraz rodzice poslow i senatorow PiS
nie moga zasiadac w radach nadzorczych panstwowych spolek ani byc przez te
spolki zatrudniani. Dodano, ze zakazy nie obejmuja osob, ktore juz maja w
nich prace m.in. ze wzgledu na swoje kompetencje. Ale te nowe zasady
dotycza tylko rodzin parlamentarzystow, a nie dzialaczy PiS. Dlaczego? –
Ludzie z nizszych szczebli czuli sie pokrzywdzeni. Bardziej znaczacy
politycy ulokowali rodziny w kilku radach naraz, a dla tych, ktorzy na dole
na co dzien pracuja na partie i haruja w kampaniach, nie bylo juz miejsc.
To dlatego rodziny musialy je oddac – mowi polityk PiS.
Aby potwierdzic te informacje, sprawdzilismy, kto – juz po podjeciu uchwaly
przez PiS – dostal pozytywna rekomendacje dzialajacej przy premierze Rady
do spraw spolek z udzialem Skarbu Panstwa. Bez tej opinii nie mozna wejsc
do RN. Jesli ktos ma polityczne „plecy”, to o opinie Rady moze byc
spokojny. Okazuje sie, ze tylko w lipcu az 125 osob dostalo zielone
swiatlo, by wejsc do RN, z czego po 3 lipca – czyli po kongresie PiS – 91.
Na tej dlugiej liscie faktycznie znajdujemy dzialaczy partii wladzy. To m.in.
Kamil Jaszczak, dyrektor biura poselskiego Mateusza Morawieckiego, i Lukasz
Olbert – sekretarz okregowy PiS we Wroclawiu, wiceprzewodniczacy rady
miasta, juz wczesniej zatrudniony jako specjalista w Polskiej Spolce
Gazownictwa. Znalazlo sie tez miejsce dla Lukasza Galczynskiego, dyrektora
z Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, dawniej czlonka gabinetu
politycznego ministra Radziwilla, a takze – dla dyrektora Biura Wydarzen
Krajowych w Kancelarii Prezydenta, bylego radnego warszawskiego Ursynowa,
Pawla Bogdana. Na liscie znalezc tez mozna Bartlomieja Stawiarskiego,
burmistrza Namyslowa z PiS, i Alberta Kolodziejskiego, ktory z listy PiS
bez powodzenia kandydowal do Sejmu. Jest tez radna powiatowa z Pruszkowa
Ewa Borodzicz, juz wczesniej zatrudniona jako dyrektorka w biurze
inwestycji PKP, z pensja 152 tys. zl rocznie.
Rekomendacje do RN dostala tez Malgorzata Raczynska-Weinsberg, znajoma
prezesa Kaczynskiego, ktora prowadzila partyjna telewizje, kiedy PiS byl w
opozycji, a dzis ma swoje programy w Polskim Radiu.
Nie wiadomo jeszcze, do RN ktorych spolek wchodzi te 125 osob, bo
Kancelaria Premiera do czasu zamkniecia numeru nie odpowiedziala na nasze
pytania. Wiadomo za to, ze w takiej radzie mozna zarobic nawet do kilku
tysiecy zlotych miesiecznie. Wedlug wyliczen przygotowanych przez
Sedlak&Sedlak dla POLITYKI: srednie roczne wynagrodzenie czlonka rady
nadzorczej w 2019 r. wynosilo 90 tys. zl.
Anna DABROWSKA

Flaczki tygodnia
CZY PAN PREMIER ZNOWU OKLAMAL POLAKOW?
Zlozyl publicznie nieprawdziwa relacje ze swego spotkania z Przewodniczaca
Komisji Europejskiej Urszula von der Leyen? I podobnie, jak to bylo w
przypadku niedawnego spotkania z czeskim premierem Babisem, obwiescil, ze
wszystkie sporne sprawy juz skutecznie zalatwil.
Aby prawda wyszla na jaw, trojka bylych premierow RP, dzisiaj
eurodeputowanych z SLD, czyli Marek Belka, Wlodzimierz Cimoszewicz i Leszek
Miller zwrocili sie do przewodniczacej von der Leyen o przedstawienie
zapisu rozmowy zgodnie ze sporzadzonym protokolem.
Poczekamy na prawde, oby nie dlugo. Bo pan premier Morawiecki zapewne
liczy, ze jego relacja zostanie szybko zapomniana, albo „przykryta
medialnie” kolejnymi wydarzeniami. W pamieci potencjalnych wyborcow PiS
pozostanie jedynie wrazenie, ze pan premier znowu cos dobrego dla Polski
zalatwil. A kiedy okaze sie, ze bylo inaczej, to zgodny chor politykow i
propagandzistow PiS jako winnego wskaze wraza Unie Europejska i „antypolska
niemre”. Czyli przewodniczaca von der Leyen. Zauwazcie jak latwo polscy
wyborcy, media, nawet te opozycyjne, a takze politycy, a zwlaszcza ci
rzadzacy, pogodzili sie z sytuacja, ze urzedujacy premier RP stale klamie.
I nie wstydzi sie tego. Co wiecej, uczynil z tego swa fundamentalna cnote.
Choc nie propaguje jej jako cnote „niewiescia”.
(GAD)
„Trybuna”

Dlaczegoz by nie?
KOLEJNY GENERAL Z PRL SPOCZNIE NA POWAZKACH
Planista stanu wojennego gen. Waclaw Szklarski zostanie pochowany na
prestizowym cmentarzu. Zgode, choc nie bezposrednia, wydalo miasto.
„Za (…) szczegolne zaslugi dla socjalistycznej Ojczyzny w okresie stanu
wojennego” – takim wpisem w Honorowej Ksiedze Czynow Zolnierskich zostal
uhonorowany w 1982 r. gen. Waclaw Szklarski. Ksiega zostala ustanowiona
rozkazem gen. Wojciecha Jaruzelskiego, a gen. Szklarski byl jego jednym z
najwazniejszych podwladnych. Jako szef Zarzadu Operacyjnego Sztabu
Generalnego pracowal nad planami stanu wojennego, a w 1986 r. zostal
zastepca szefa sztabu Ukladu Warszawskiego w Moskwie. Choc zostal zwolniony
z zawodowej sluzby wraz z koncem PRL, w srode zostanie pochowany na
Cmentarzu Wojskowym na Powazkach.
Ta nekropolia nalezy do najbardziej prestizowych w Polsce, a do pochowku
jest potrzebna zgoda prezydenta Warszawy badz osoby przez niego
upowaznionej. Pogrzeb w takim miejscu oburzyl prof. Slawomira Cenckiewicza,
szefa Wojskowego Biura Historycznego i czlonka Kolegium IPN, ktory napisal
na Twitterze o swoim „szoku”. Przypomnial, ze Szklarski jako wojskowy
strateg przygotowywal plan uderzenia wojsk Ukladu Warszawskiego na Zachod i
byl agentem Informacji Wojskowej o pseudonimie Marysia.
I nie jest to pierwszy kontrowersyjny pogrzeb na wojskowych na Powazkach. W
czerwcu spoczal tam gen. Wladyslaw Ciaston, byly szef SB, posadzany o
sprawstwo kierownicze mordu ks. Jerzego Popieluszki. Gdy sprawe zaczely
drazyc media, stoleczny ratusz tlumaczyl, ze zgoda miasta nie byla
wymagana, bo zmarly mial grob rodzinny.
Jak wynika z nekrologu gen. Szklarskiego, on rowniez posiada taki grob na
Powazkach. Jednak rzeczywistosc jest bardziej skomplikowana, a w praktyce
zgode na pochowek generala wydalo miasto.
Dlaczego? Bo grob rodzinny general ma tam od zaledwie roku. Wowczas na
wojskowych Powazkach spoczela jego zona Jadwiga.
Zgodnie z zarzadzeniem prezydenta Warszawy przy rozpatrywaniu wnioskow o
pochowanie na wojskowych Powazkach bierze sie pod uwage m.in. zaslugi dla
Polski i nadane odznaczenia panstwowe. Jakie zaslugi miala zona generala?
Okazuje sie, ze wzieto pod uwage… zaslugi meza. „Jadwiga Szklarska
zostala pochowana ze wzgledu na odznaczenie jej meza Waclawa Szklarskiego
przez prezydenta RP m.in. Krzyzem Komandorskim z Gwiazda Orderu Odrodzenia
Polski, a takze Krzyzem Walecznych, Krzyzem Oficerskim, Krzyzem
Kawalerskim. General Szklarski nie zostal pozbawiony nadanych orderow i
odznaczen” – wyjasnia wydzial prasowy Urzedu m.st. Warszawy. Z informacji
dostepnych w internecie wynika, ze swoje najwyzsze odznaczenie, Krzyz
Komandorski z Gwiazda, dostal od prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego.
– To III RP w calej okazalosci, a raczej PRL-bis – mowi Jerzy Bukowski z
krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodleglosciowych,
ktory od lat domaga sie zmian na Powazkach. – Mozna mnozyc nakazy i zakazy,
a ten, kto ma trafic na ten cmentarz, i tak zostanie tam pochowany – dodaje.
Nawiazuje w ten sposob do obostrzen w chowaniu komunistycznych generalow na
wojskowych Powazkach, jakie w 2014 roku wprowadzil owczesny szef MON Tomasz
Siemoniak. Jednak dotyczyly tylko kwater wojskowych, a zarowno Ciaston, jak
i Szklarski maja groby w w innych czesciach cmentarza.
Siemoniak uzaleznil tez przyznawanie wojskowych asyst honorowych na
pogrzeby od opinii IPN, a jak informuje nas Dowodztwo Garnizonu Warszawa, w
obu przypadkach takich decyzji nie bylo. Za to msze zalobna w intencji gen.
Szklarskiego zaplanowano w samej Katedrze Polowej Wojska Polskiego.
Dowodztwo garnizonu twierdzi, ze nie ma ono zadnych zwiazkow z wyborem
kosciola.
Wiktor FERFECKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Nowa fala koronawirusa w Japonii
IGRZYSKA W TOKIO MOGA BYC ODWOLANE NAWET 11 GODZIN PRZED UROCZYSTYM
OTWARCIEM
Toshiro Muto, szef komitetu organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich w Tokio,
nie wykluczyl odwolania imprezy w ostatniej chwili – nawet 11 godzin przed
ich uroczystym otwarciem.
Muto przyznal podczas wczorajszej konferencji prasowej, ze rosnaca liczba
nowych zakazen koronawirusem w Japonii stawia organizatorow igrzysk w
trudnej sytuacji.
Powiedzial, ze bardzo uwaznie przyglada sie sytuacji epidemicznej „w kazdej
chwili” jest gotow do podjecia rozmow z organizatorami.
– Nie mozemy przewidziec, jak bedzie sie ksztaltowac liczba zakazen.
Ustalilismy, ze zaleznie od liczby nowych infekcji ponownie zaczniemy
pieciostronne rozmowy – powiedzial Muto. Podkreslil, ze decyzja moze zapasc
w ostatniej chwili – nawet 11 godzin przed inauguracja.
Toshiro Muto, finansista blisko zwiazany z rzadzaca w Japonii Partia
Liberalno-Demokratyczna, slynie z ostroznego doboru slow. Organizatorzy IO
w Tokio od miesiecy zmagaja sie z krajowa opinia publiczna, ktora domaga
sie odwolania imprezy. Coraz wieksza liczba Japonczykow obawia sie
znacznego wzrostu zakazen z powodu przyjazdu ekip z calego swiata.
Igrzyska, przesuniete o rok z powodu pandemii, ze wzgledow bezpieczenstwa
odbeda sie bez widzow, by zminimalizowac ryzyko rozprzestrzeniania sie
infekcji.

Aby uniknac zblizen
LOZKA DLA OLIMPIJCZYKOW WYKONANO Z KARTONU
Do wioski olimpijskiej w Tokio przybywaja kolejni sportowcy. Biegacz Paul
Kipkemoi Chelimo opublikowal zdjecie, na ktorym widac, ze lozka dla
olimpijczykow wykonano z kartonu. „Ma to na celu zabicie intymnosci wsrod
sportowcow” – napisal sportowiec.
Zdjecia z pokoju przygotowanego dla olimpijczykow opublikowal Paul Chelimo,
srebrny medalista w biegu na 5000 metrow z igrzysk w Rio de Janeiro.
„Lozka w wiosce olimpijskiej beda wykonane z tektury, co ma na celu zabicie
intymnosci wsrod sportowcow. Lozka beda w stanie wytrzymac ciezar
pojedynczej osoby, aby uniknac sytuacji pozasportowych” – napisal na
Twitterze.
„W tym momencie bede musial zaczac cwiczyc spanie na podlodze, bo jesli
moje lozko sie zapadnie, a nie jestem przyzwyczajony do spania na podlodze,
to bede mial dosc. Wiecej stresu w drodze do Tokio” – dodal Kenijczyk.
Wpis w tej sprawie zamiescil rowniez irlandzki Rhys McClenaghan. Gimnastyk
skakal po lozku, aby sprawdzic jego wytrzymalosc.
Jak informowala agencja Reutera, organizatorzy igrzysk w Tokio planowali
rozdac sportowcom 150 tys. prezerwatyw. Jednoczesnie apelowali, by do
zblizen nie dochodzilo w wiosce olimpijskiej. Tlumaczono, ze w zwiazku z
wprowadzonym stanem wyjatkowym, wszyscy powinni przestrzegac przepisow
dotyczacych zachowania dystansu spolecznego.
—————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 20 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 197 (6170) 20 lipca 2021r.

„Wolne media sa dla mnie niezwykle waznym elementem mojego zycia. Przezylem
czas, kiedy tych wolnych mediow nie bylo. Dbajmy o nie jak o najpiekniejsza
rosline, ktora rosnie na naszych oczach, ona nie musi zawsze pachniec.
Wolne media takze mowia o rzeczach, ktore nas niepokoja i o rzeczach,
ktorych nieraz nie chcemy uslyszec, ale dbajmy o to, bo kiedy tego nie
bedziemy mieli, dopiero poczujemy, jak zle sie wokol nas dzieje. Wolne
media to nie jest wypowiedz polskiego Janusza, ktory poplynal w Internecie.
Wolne media to dziennikarze, ktorzy dociekaja, ktorzy sprawdzaja, ktorzy
odpowiadaja za swoje slowa, ktore nie sa anonimowi, ktorzy na koncu takze
zapytani, odpowiedza na wszystkie pytania. Wolne media sa podstawa, aby
Pani, ktora jest druga osoba w panstwie, miala mozliwosc zweryfikowania
swoich pomysl, ze Polska to nie Unia Europejska.
(Jurek OWSIAK
dla Fakty po Faktach w TVN, 18.07.2021”
———————————————————
Swiete slowa. Swiete!
Gargamel

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8808 PLN Euro: 4.5865 PLN Frank szw.: 4.2219 PLN
Funt: 5.3788 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.82 PLN Euro: 4.52 PLN Funt: 5.25
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.49 PLN
Funt: 5.27 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie. W Malopolsce i na Podhalu moze zagrzmiec.
W calej Polsce moze tez lokalnie wystapic przelotny deszcz. Termometry
pokaza maksymalnie od 20 stopni Celsjusza na Ziemi Lubuskiej do 24 st. C na
Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
PRASOWKA TYGODNIOWKA
Tamary Olszewskiej
(12-18 lipca 2021)
„Washington Post” domaga sie zdecydowanej reakcji USA w sprawie TVN. Zaryn
rozeslal list do sygnatariuszy miedzynarodowego apelu w sprawie zatrzymania
Kramka. Wartki strumien pieniedzy dla Sakiewicza i jego Fundacji
1. Rzad kombinuje jak moze, by zlikwidowac TVN. Glos w sprawie zajal
„Washington Post” i domaga sie zdecydowanej reakcji USA. Autorzy wydanego
oswiadczenia zdecydowanie pisza o PiS jako partii prawicowej i
nacjonalistycznej, o wladzy autorytarnej w Polsce. Oby ten glos dotarl,
gdzie trzeba i administracja Bidena stanela po jasnej stronie mocy. Oby
pokazala, ze takimi gestami jak zakup czolgow amerykanskich bez przetargu,
negocjacji i jakiegokolwiek trybu przez Blaszczaka, nie da sobie zamknac
ust.
2. Anna Siarkowska i Janusz Kowalski, oboje z PiS-u, poczuli misje i
ruszyli na dom dla dzieci w Nowym Dworze Gdanskim. Oczywiscie w swietle
fleszy. Powod? Dzieci byly zmuszane do zaszczepienia sie przeciwko
COVID-19. No i w tym wlasnie swietle fleszy, politycy zrobili z siebie
idiotow, bo okazalo sie, ze nikt dzieciakow nie przymuszal. Maloletnie
dostaly zgode babci, a pozostale same podjely decyzje o zaszczepieniu sie.
Miala byc piekna, spektakularna akcja, a wyszlo jak zawsze”
3. Proboszcz parafii we Wloszczowej odprawil msze w intencji niejakiego
ksiedza Kamila, pedofila. Zapytany o to, co czyni, proboszcz bronil sie,
podwazajac zeznania osob skrzywdzonych przez Kamila i jednoczesnie uznal,
ze o wiele wiekszym grzechem od pedofilii jest aborcja. Piekla nie trzeba
daleko szukac.
4. Kolejny przyklad na to, ze tanczac, jak oboz wladzy zagra, to mozna
liczyc na wartki strumien mamony. Przekonal sie o tym Tomasz Sakiewicz i
jego Fundacja Niezalezne Media. Zalapal sie on na kilka milionow Narodowego
Funduszu Ochrony Srodowiska na multimedialny projekt Puszcza.tv. Fundacja
wydala kase na baner reklamowy (810,5 tys. zl), artykuly sponsorowane
(265,2 tys. zl), ktore nie wiadomo, gdzie byly publikowane i honoraria dla
autorow (323 tys. zl), plus cos tam jeszcze i wyszlo ok. 4 mln zl. Tyle
pieniedzy za jakis projekt widmo”
5. Rzad prowadzi regularna wojne z Fundacja Otwarty Dialog. Bez skrupulow
wywalil z Polski zone Bartosza Kramka, czlonka tej Fundacji, jego wsadzil
na 3 tygodnie do wiezienia, a teraz Zaryn rozeslal list do sygnatariuszy
miedzynarodowego apelu w sprawie zatrzymania Kramka.
6. Zycie polskiego emeryta nie jest wesole, ale sa tacy, ktorzy niezle moga
poszalec. Do tych seniorow na pewno naleza hierarchowie koscielni, ktorych
emerytury sa wyzsze nawet od dochodow papieza emeryta (byly papiez Benedykt
dostaje 11,3 tys. zl). Taki Glodz zapracowal sobie ponoc na 18 tys. zl, a o
emeryturze Rydzyka wprawdzie nic nie wiadomo, ale na bank nie jest niska.
Zwykly proboszcz moze liczyc na 5 tys. zl, biskupi na ponad 10 tys. zl.
7. Mamy w Europie coraz bardziej przerabane. Orzeczenia o
nieprawidlowosciach mnoza sie na potege, a teraz KE bierze ostro pod lupe
te nasze „strefy wolne od LGBT” i wszczyna postepowanie przeciwko Polsce w
sprawie uchybienia zobowiazaniom panstwa czlonkowskiego, zwiazanym z
rownoscia i ochrona praw podstawowych. Ale co tam! Nasz TK kolejny juz raz
uzna nasza wyzszosc nad prawem unijnym i bedzie cacy. Ciekawe, jak rzad
bedzie spiewal, kiedy fundusz na odbudowe po pandemii odplynie w sina dal.
Tamara OLSZEWSKA

PiS ujawnil wstydliwe geny Polakow.
KRADLI, KRADNA, KRASSC NIE PRZESTANA?
Przebywajac w publicznej stolowce, skrytykowalem przy stole uslyszana w TVP
antyinformacje o poprzednikach zlodziejach. Starsza pani siedzaca z boku
obruszyla sie, inna zaczela krecic glowa. Potem uslyszalem dlugi monolog
walecznych starszych osob, z ktorego wynikalo, ze nareszcie jest dobrze, bo
to okropne „Zydostwo”, niemieckie cwaniarki, ” to PO kradlo na potege, a
teraz, to przynajmniej „prawdziwi Polacy”. Nastepnie uslyszalem, ze ona tez
by kradla, jakby byla przy wladzy, ale nie dla siebie, tylko dla swoich
dzieci. Ona jest cierpliwa, bo przyjdzie i na nia kolej, ze sobie
nakradnie…
Moje zdumienie bylo widoczne, ale zamknalem dyskusje i milczeli wszyscy do
konca posilku.
Wiele razy zastanawialem sie, dlaczego poparcie dla PiS-u nie spada, mimo
oczywistych klamstw i oszustw, skokow na kase i afer? Czy znalazlem
odpowiedz w ustach tej Pani, ze rodzimi zlodzieje popieraja PiS i czekaja
cierpliwie na swoja kolej? Czy to mozliwe, ze jest ich tak wielu?
Ponizani Polacy od wiekow uczyli sie krasc. Kradli podczas zaborow, bo
zaborce okradac, to obowiazek patrioty. Kradli po odzyskaniu
niepodleglosci, bo trzeba bylo jakos przezyc. Uczyli sie kombinowac i krasc
podczas okupacji, bo trzeba bylo utrzymac sie przy zyciu. Podobnie bylo po
wojnie w zrujnowanej Polsce. W czasach PRL nasi rodacy wydawali wiecej, niz
zarabiali, bo wzmacniali sie tym, co przyniesli z zakladu pracy czy PGR-u.
Czasy Solidarnosci tez nauczyly ludzi, ze dobrze bylo tylko tym, ktorzy
byli glosnymi bohaterami przemian i zalapali sie do wladzy. Pozostali
czekali, az w koncu przyszla ich pora.
Okazuje sie, ze cale pokolenia zyly z okradania panstwa, ale i z walki o
wladze, ktora zapewniala dostatnie zycie. Nauczylismy sie, wiec kombinowac,
eliminowac konkurencje do wladzy poprzez donosicielstwo, zazdrosc,
szczucie, walke na wyolbrzymiane zaslugi, a nie poprzez prawde i
przyzwoitosc. Opowiadanie o zaslugach, chwalenie sie, stalo sie w Polsce
cecha czlowieka sukcesu, a ciagla promocja niezbedna, aby nikt i pod tym
wzgledem nie wyprzedzil „prawdziwego Polaka”.
Dlatego PiS nie sciga korupcji i zlodziejstwa, bo to jest ich system
zdobywania fortun i kazdy z nich musi zdazyc.
Tymczasem media ujawniaja, ze sam najwyzszy prezes, jest pod tym samym
wplywem zarazy oszustwa i zlodziejstwa. Kazdy czlonek PiS-u, a szczegolnie
ci, ktorzy pelnia wysokie funkcje z rekomendacji partii oplacaja wysokie
skladki specjalne na potrzeby partii i prezesa, ktoremu sie przede
wszystkim nalezy. No coz, „prawdziwy Polak!”
Dopoki PiS bedzie przy wladzy, zawsze znajdzie dostateczna liczbe takich
naszych rodakow, ktorych geny zlodzieja, oszustwa i kariery za wszelka
cene, a nie kultura osobista i uczciwosc, beda prowadzic do urn wyborczych.
Pewnie znajdzie sie jeszcze kilka powodow, dla ktorych Polacy tak licznie
popieraja PiS, ale opisana sytuacja z pewnoscia ma swoje znaczenie.
Myslac o zwyciestwie nad tymi wstydliwymi genami Polakow, musimy miec
swiadomosc potrzeby, nie tylko wygrania ze zlem, ale tez czasochlonnego
oczyszczenia spoleczenstwa z cech zuchwalych oszustw, prostytucji
politycznej, zlodziejstwa, z ktorego zyski sie naleza.
Dzisiaj dokladnie widac, kto ma racje i kto zmierza w dobrym kierunku.
Jednak w wyborach nie chodzi o to, kto jest uzbrojony w lepszy program, kto
bardziej mysli o przyszlosci, a nie o sredniowiecznej roli wiary” Chodzi o
to, kto trafia do serc wyborcow, kto ratuje ich przed strachem, zemsta
Boga, ktora straszy proboszcz, niezyczliwoscia urzednicza wojta lub
zlosliwoscia sasiada. Nie chca, jak to jest ze starszymi ludzmi, przenosic
sie na nowe miejsce w zyciu. Dla nich taka przeprowadzka sa zmiany
cywilizacyjne. Dlatego staja w obronie tego, co maja, kogo znaja, kto im
moze cos zalatwic i od kogo otrzymac latwe pieniadze.
Maja swoje znaczenie i historycznie uksztaltowane wstydliwe geny Polakow,
zawsze gotowych do spiskow, korupcji, zlodziejstwa i oszustwa.
Czy moze, zatem dziwic to, ze podoba sie starszym ludziom nalogowo klamiacy
premier, prezes-pierdola, czy pieknie kleczacy prezydent, jesli dzieki nim
maja pieniadze, zadowolony jest proboszcz, wojt i sasiad?
Kluczem do przyszlosci jest swiadomosc spoleczna.
Budzi sie mlodziez, a ludzie starsi umieraja szczegolnie szybko, bo obecnie
nie maja nawet jak skorzystac z porady lekarza. To ich nie przeraza, bo
wieksza troska napawa ich mysli, czy zasluza sie Bogu, ktorego biskupi
zapisali do PiS-u i zasluzyli sobie na pochowek z ksiedzem.
Ida, zatem zmiany pokoleniowe. Jednak nie wszystko od nich zalezy.
To wielkie wyzwanie dla partii politycznych, ktore sa zbudowane najczesciej
ze zmanierowanych zasluzonych dzialaczy, zamknietych na cywilizacyjne
wyzwania i nowych czlonkow. Oni rowniez nie chca zmian i nowych kandydatow,
jako konkurencji do przejecia ich przywilejow.
Dlatego brakuje autentycznych dzialaczy, ludzi z roznych srodowisk, o
roznym doswiadczeniu i wyksztalceniu, ktorzy swoja inicjatywa i
zaangazowaniem, a nie miejscem na liscie wyborczej, zaczna czytac ludzkie
pragnienia i ksztaltowac ich swiadomosc. Partie polityczne musza, oprocz
wielkich celow ideologicznych, wznioslych inicjatyw, ktorych boi sie czesc
spoleczenstwa, byc bardziej obywatelskie, otwarte i aktywne nie tylko
podczas wyborow.
Rafal Trzaskowski osiagnal sukces niekoniecznie, dlatego, ze poparly go
inne partie polityczne, ktore zrobily to formalnie i bez entuzjazmu oraz
zaangazowania dzialaczy.
Rafala przede wszystkim poparli ludzie swiadomi. Staneli za nim autentyczni
dzialacze opozycji ulicznej, KOD-u, Dziewuch Strajku Kobiet, Obywateli RP,
prawnicy, lekarze, nauczyciele, samorzadowcy, naukowcy, artysci, …
bezpartyjni, autentyczni i szczerzy.
Walka z PiS-em wymaga nie tylko gruntownej znajomosci Polakow, prawdy, ale
rowniez swiadomosci zmian i edukacji.
Jesli tego nie zrozumieja partie polityczne, zgina w spoleczenstwie
polskich genow wstydliwych.
Adam MAZGULA

Kiedys robil skok na ksiezyc
KACZYNSKI, SKLOCONY ZE WSZYSTKIMI, SZYKUJE SIE NA WOJNE
Ponad 23 miliardy na Abramsy, bez przetargu, bez jasnych procedur, po
cichu. W samorzadzie bez przetargu nie mozna wybudowac kawalka chodnika,
kupic lawek do szkoly czy papieru toaletowego, a tu prosze – 250 czolgow
bez przetargu za gigantyczna kwote 23 000 000 000 zl po szeptanych
negocjacjach. A co z ich utrzymaniem i serwisem? No coz, skoro z
respiratorami wyszlo, to z czolgami tez wyjdzie. Za chodnik bez przetargu
bylby kryminal, ale jak sie ma prokurature i sady, to prawo mozna sobie w
buty wlozyc. Taki mamy klimat.
Stac nas? Uwaga: zadluzenie Polski wzroslo za rzadow PiS z ok. 900 mld zl,
do ok. 1,5 biliona (1500 mld) i dalej rosnie. Fajnie sie rozdaje czy wydaje
to, za co beda placic kolejne pokolenia Polakow, kiedy po Kaczynskim
zostanie tylko smrod i przykre wspomnienie.
A moze to jest celowe, przemyslane dzialanie? Kaczynski z Orbanem rozwalaja
Unie Europejska. W ktorym kierunku pojda? Orban przytula sie do Putina. A
Kaczynski na wschod czy na zachod skieruje lufy Abramsow?
A moze to cena za TVN? Amerykanie odpuszcza?
Business is business? Mam nadzieje, ze nie.
Stary, niedolezny, oderwany od rzeczywistosci czlowiek, decyduje o losie 38
milionowego Narodu z trudna przeszloscia.
Wrrrrrr czy doswiadczony historia Narod Polski nie moglby w koncu spokojnie
zyc i sie rozwijac, korzystajac z wolnosci i rozwoju ekonomicznego, bedac w
gronie rozwinietych zachodnich demokracji europejskich?
Dlaczego znow musimy drzec o nasza przyszlosc przez jednego oszalalego
czlowieka?
Swoja droga, czy w ogole ten czlowiek byl w wojsku? Podobno byl razem z
prof. Rzeplinskim, choc z racji wzrostu, maszerowal w ostatnim szeregu, co
przyprawialo go o kompleksy. Ten geniusz zna sie na wszystkim, decyduje o
polskiej rodzinie, kto ma z kim sypiac, choc nigdy rodziny nie mial,
decyduje o kobietach, choc….
i decyduje o czolgach dla wojska, choc kiedy koledzy na podworku bawili sie
w „czterech pancernych”, ten robil z bratem skok na ksiezyc. A moze jednak
wielki wodz bawi sie do dzis olowianymi zolnierzykami, co uprawnia go do
zakupu Abramsow za 23 miliardy zl?
„Drozyzna szaleje, szpitale w ruinie, oddzialy pediatryczne zamykane,
inwestycji coraz mniej, jednym slowem Ojczyzna niebezpiecznie zbliza sie do
ruiny… a ten szaleniec kupuje czolgi za gigantyczne pieniadze z dlugu,
ktory beda splacac kolejne pokolenia…. Narodzie czy otworzysz oczy?”
Wadim TYSZKIEWICZ
Obydwa teksty powyzej
Nad: Tomasz Rosik

Donald Tusk
RUMAK BIALY czy KASZTANKA?
Radosc zapanowala w Polsce, gdy pan Donald Tusk powrocil z Brukseli, dla
ojczyzny ratowania. Abym nie byl posadzany o to, ze jestem agentem TVP –
Info oglaszam, iz pan Donald jest postacia barwna, inteligentna i zaradna,
nie chce uzywac slowa sprytna. Juz w mlodosci dobrze sie zapowiadal,
przepowiadano mu nawet sukcesy w sporcie (lubi kopac pilke), ale po
wymalowaniu protestu przeciw komunie i zejsciu z komina zajal sie polityka
co w tamtych czasach bylo nie lada wyczynem. Nie zaniedbywal tworczych
obowiazkow patriotycznych, wzmacnial ojczyzne nie tylko protestami. W 1978
wzial slub cywilny z pania Malgorzata, wydali na swiat dwojke uroczych
dzieci, zwiekszajac w ten sposob szeregi przeciwnikow komuny.
A kiedy Ojciec Narodu, elektryk wozkowy, przeskoczyl przez plot murowany,
przed panem Donaldem Tuskiem otworzyly sie wrota sukcesu. Pial sie na
szczyty polityczne wykorzystujac swoj talent. Juz byl bliski zwyciestwa,
ale pan Jacek Kurski, niecnota pisowska, wygrzebal panu Donaldowi dziadka z
Wehrmachtu co prawdziwy sukces nieco opoznilo. Powiadaja, ze nie ma tego
zlego co by na dobre nie wyszlo. Nasz bohater czasu nie marnowal, choc
zarzucaja mu niechetni, ze jako wicemarszalek Senatu troche sie lenil. Nie
maja racji. Pan Tusk wiedzial, ze prawdziwe decyzje nie zapadaja na
Wiejskiej. Obserwowanie zycia na politycznych wierchach i politycznych
bagnach, wzbogacalo jego wiedze i przyblizalo sukces. W roku 2005, po 27
latach zycia na kocia lape, liberal Donald Tusk wzial slub koscielny!
Swietym wezlem malzenskim Donalda i Malgorzate polaczyl abp Tadeusz
Goclowski. W ten oto prosty sposob, liberal Tusk zapewnil sobie
neutralnosc, a nawet przychylnosc hierarchow i kleru, najbardziej wstecznej
sily politycznej w Polsce.
A gdy zostal premierem oglosil, ze lubi ciepla wode co oznaczalo
wykluczenie wojen politycznych, za co mu sie oklaski naleza. Glosil tez, ze
im mniej panstwa w zyciu kraju tym lepiej dla panstwa. Najwazniejsze
problemy obywateli („zwyklych ludzi” to jego ulubiony zwrot) miala
rozwiazywac niewidzialna reka wolnego rynku.
Rzad Tuska nie prowadzil wojen politycznych, nie posortowal Polakow na
lepszych i gorszych. Wprost przeciwnie. Przygarnial ludzi PiS i korzystal z
ich pomocy. Radoslawa Sikorskiego, bylego ministra obrony w rzadzie PiS,
mianowal ministrem spraw zagranicznych. Jaroslawa Gowina tez uhonorowal
ministerialnym fotelem, a obecny premier Mateusz Morawiecki doradzal mu jak
uzywac niewidzialnej reki rynku.
Do najwiekszych sukcesow Tuska zaliczam stworzenie „Zielonej Wyspy”.
Beneficjenci „Zielonej Wyspy”, na koszt panstwa obzerali sie
osmiorniczkami, a miliony zwyklych ludzi zapieprzaly na hanbiacych umowach
smieciowych, ktore rozkwitly w panstwie Tuska do niebywalych rozmiarow.
Donald Tusk nie trzymal sie kurczowo gloszonych zasad. Wspolnie z PiS
powolali Instytut Pamieci Narodowej, ktory tworzy wygodna dla rzadu
historie. Panstwowy instytut zamienia zolnierzy przekletych w bohaterow, a
ludzi zasluzonych dla Polski oblewa pomyjami. W Panstwowym IPN powstal
nawet dzial prokuratorski dla scigania zbrodniarzy komunistycznych. Kazdy
moze na stronie IPN sprawdzic ilu zbrodniarzy osadzono i ile wydano
milionow na wysokie pensje prokuratorow. Wszystkie ustawy restrykcyjne
Platforma Obywatelska uchwalala wspolnie z PiS. Obie partie skorzystaly z
doswiadczen faszystow i stalinistow i wprowadzily w Polsce „demokratycznej”
odpowiedzialnosc zbiorowa.
Donald Tusk przed wyborami obiecywal, ze Europejska Karta Praw
Podstawowych bedzie w calosci ratyfikowana, jesli PO wygra wybory. PO
wygrala, Tusk zostal premierem, a ratyfikacja rozplynela sie w dywagacjach
i kruczkach prawniczych.
W rozmydlaniu spraw Donald Tusk ma sukcesy nie podlegajace dyskusji. Oto
swego czasu klub poselski PO zlozyl wniosek o postawienie Jaroslawa
Kaczynskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunalem Stanu za lamanie prawa.
Dyskusje w komisjach trwaly dlugo, materia byla wszak skomplikowana. Miano
osadzic premiera i ministra, a nie pospolitych zlodziejaszkow. 25 wrzesnia
2915 roku doszlo w Sejmie do glosowania. Wniosek Platformy Obywatelskiej
przepadl. Do przyjecia wniosku zabraklo 5 glosow. Glosowalo 425 poslow. Aby
postawic pana Zbigniewa Ziobre przed Trybunalem Stanu powinno 276 poslow
zaglosowac za przyjeciem. Tymczasem wniosek poparlo 271 poslow, przeciw
bylo 152. W glosowaniu nie wzielo udzialu 9 poslow z PO i 7 z PSL. Nie
wziela udzialu w glosowaniu owczesna premier rzadu, pani Ewa Kopacz! Juz z
Brukseli szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk tak skomentowal wynik
glosowania: „Trybunal to nie jest dobry pomysl. Nawet jesli narobili duzo
zlych rzeczy”
Nie bede wyliczal afer z czasow rzadow Tuska, sprytnie zamiecionych pod
dywan. 14 wrzesnia 2014 roku w blogu „DO CHRZANU”” w poscie „Naobiecywal i
czmychnal” pisalem: „Siegnalem po prase. Lamy gazet i tygodnikow wrecz
ociekaly sukcesem. Tytuly glosily: Donald Tusk prezydentem Europy, Donald
Tusk przewodniczacym Rady Europejskiej, Polak, Donald Tusk krolem Europy.
Ten ostatni tytul przypadl mi najbardziej do gustu, albowiem zawiera istote
tego sukcesu. Przewodniczacy Rady Europejskiej ma bowiem podobne
uprawnienia jak krolowa UK. Pan Tusk, podobnie jak pan Jerzy Buzek, szkod
Europie nie wyrzadzi, a nam, mam nadzieje, bedzie lzej. A co dla niego
najwazniejsze, pan Tusk, nie bedzie musial rozliczac sie z realizacji
obietnic.”
Teraz powrocil i zapowiedzial walke „Dobra ze Zlem”, co nic nie znaczy.
Obiecuje, ze odbierze PiS-owi wladze co tez nic nie znaczy. Nie wiem, jaka
Polske zamierza budowac. Nie wiadomo czy do gmachu w Alejach Ujazdowskich
przyjedzie na Bialym Koniu czy na Kasztance?
A co najwazniejsze nie mam pewnosci, jak sie zachowa, gdy mu zaproponuja
np.stanowisko szefa NATO, albo sekretarza generalnego ONZ. Porzuci Ojczyzne
i znowu czmychnie?
Miroslaw CHRZANOWSKI

MISIOWE MRUCZANKI
Na zyczenie PT Publicznosci”chwale Tuska!
Dziennikarze 17 redakcji rozpoczeli wczoraj publikacje serii artykulow
opisujacych wspolne sledztwo dotyczace Pegasusa – narzedzia do inwigilacji
smartfonow, sprzedawanego przez izraelska firme NSO agencjom rzadowym
roznych krajow, w tym polskiemu CBA. Reporterzy pozyskali liste 50 000
numerow telefonow osob, ktore byly na celowniku Pegasusa. Ta lista zostanie
dzis opublikowana o 17:00.
[„] kolejny raz udowodniono, ze nie jest prawda, iz to narzedzie jest
wykorzystywane tylko do walki z terrorystami i „powaznymi” przestepcami. Na
liscie celow znalezli sie niewygodni dla poszczegolnych krajow
dziennikarze, aktywisci, a nawet prawnicy.
[…] Liste 50 000 numerow telefonow osob, ktore byly na celowniku Pegasusa
pozyskali dziennikarze Forbidden Stories i Amnesty International.
Podzielili sie nia z wybranymi mediami na calym swiecie, by dzis o 17
rozpoczac publikacje serii artykulow obnazajacych hipokryzje zarowno NSO,
producenta Pegasusa, jak i klamstwa poszczegolnych jego klientow, czyli
rzadow ok. 40 krajow.
Ciekawych dalszych szczegolow odsylam do niebezpiecznika. O ile wiadomo,
dane z Polski nie zostana w pierwszej kolejnosci ujawnione (co nie znaczy,
ze nas nie namierzano). W kazdym razie afera jest potezna; przede wszystkim
okazuje sie, ze izraelska firma, zarzekajac sie, ze sprzedaje swoje
oprogramowanie tylko rzadom i instytucjom demokratycznym i walczacym z
terroryzmem – lgala na potege: pieniadz nie smierdzi. Bardzo to jest w
sumie przygnebiajace. Pisze o tym juz obszernie The Guardian. Jutro pewno
pojdzie lawina.
U nas – ida w zaparte. To, co wygaduja – o Unii, praworzadnosci, obyczajach
i wychowaniu – wlasciwie jednym glosem przedstawiciele partii rzadzacej –
przyprawia o mdlosci. I prowadzi do wniosku, ze jedynym kryterium
otrzymania w „Nowej Polsce” stanowiska jest krysztalowy brak charakteru.
Wszyscy zadaja sobie pytanie: co z tego wyniknie?
Odpowiadam precyzyjnie: to – albo tamto. Przy czym na Unie bym raczej nie
liczyl: pani Urszula jest tak grzeczna i pelna usmiechow do kazdego, ze
osmielam sie nie ufac w jej niezlomnosc. Jesli ktos wyciagnie ku nam
pomocna dlon to, beda to raczej Amerykanie, dla ktorych ich interes i prawa
rynku to swietosc, ale za swietosc maja tez wolnosc slowa i bardzo
formalnie rozumiana praworzadnosc. Powstaje tylko problem: czy miliardy
zaoferowane przez nas za czolgi i kilka wyrzutni rakietowych – to juz jest
interes dostatecznie duzy, by schowac do kieszeni te druga swietosc? Gdyby
przewodzil im Pomaranczowy, bylbym i w tej sprawie czarnej mysli;
prezydentura Bidena to jednak jakies – nikle – swiatelko w tunelu.
Jedno wydaje sie niestety pewne: sami z siebie nic nie zrobimy. Na zaden
Wielki ZRYW sie nie zanosi, partie i ugrupowania polityczne sa poklocone od
cholery, takze wewnetrznie, wiec tu mamy kiche. Jeden z moich milych
czytelnikow i korespondentow namawia mnie, zebym pochwalil w tej sytuacji
Tuska, ktory ma tu odegrac role Wodza”
Pochwalam. Wodzow jako takich nieprzesadnie lubie, ale przyznaje: na
polskiej scenie politycznej nie ma dzis nikogo inteligentniejszego i
lepszego. Wczoraj byl swietny na wiecu w Gdansku.
Bogdan MIS

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
ZYCIOWKA W OLIMPIJSKIEJ CENIE
Za chwile – igrzyska. Normalne byc nie moga, bo czas anormalny, ale
igrzyska. Olimpijskie, czyli swiatowe. Bez widowni, lecz znow z rekordami.
Sportowa normalka- 5 kolejnych lat ciezkiej pracy, wiec i procenty byc
musza. Mimo wirusa, dezorganizacji, obaw, pewnie narzekan, ze to i tamto
odlegle od przyzwyczajen itd.”
Nasz sport zaczal zapisywanie kroniki juz przed parada otwarcia. Owa grupka
plywacka, ktora pojechala, dojechala i wrocila, bo okazalo sie, ze
formalnie to nie nalezy do tzw. Rodziny Olimpijskiej. Mimo otrzymanej w
PKOl nominacji; mimo zlozenia stosownego przyrzeczenia.
Zawrocono ich na olimpijskim szlaku, bo nie mieli w dorobku sportowym
dowodu sprostania normie kwalifikacyjnej, co z gory okresla prawo do
startu. Tzw. kwalifikacja B, to ledwie miejsca na umownej lawie
rezerwowych. Skad federacja moze dobrac olimpijczykow, jesli okaze sie, ze
pula tych z kwalifikacja bez cienia watpliwosci potrzebuje uzupelnienia.
Dopiero po dodatkowym zaproszeniu- nominacja.
Zaproszenia nie bylo, wiec i nominacji tez byc nie powinno.
Zostalo uczucie zawodu, w pewnym sensie takze krzywdy osobistej, bo jestem
prawie pewien, ze grupce plywackiej z norma B nie powiedziano, ze moga byc
jedynie w rezerwie rezerw. Czynienie iluzji to podwazenie podstawowej
zasady -wzajemnego zaufania”
Nasz sport ” dal wiec ciala”. SPORT, nie samo plywanie- jak sie teraz
opisuje. Bo przegral system, nie jeden jakis prezes z wiceprezesem, ktory
np. przeoczyl cos w miedzynarodowym zapisie. Przegral probna mature organ,
ktory kiedys nazywal sie Sztabem Olimpijskim, ktory od „stu lat” sledzi
oraz koordynuje przygotowania. Sklada sie – w zalozeniu- WYLACZNIE z
najlepszych fachowcow.
Bylem kiedys ” przy tym”. Jak np. minister osobiscie przepytywal trenerow o
detale planu pracy w wiosce olimpijskiej. Jaki rodzaj treningu tuz przed
startem, zeby dobrze „wejsc w zawody”. Czas posilku, dieta…
W tej grze nie ma dupereli, detale sa wazne. A tu” Juz nie chce sie
komentowac, zostawie to prezesom ( w tym PKOl, bo przeciez ta organizacja
sklada podpis pod zgloszeniami), zarzadom; takze ministrowi sportu, jako ze
u niego najwazniejsze czesci kola sterowego.
Zeby sie nie skonczylo, iz winna jest np. sekretarka, bo czegos tam w
poczcie nie dopatrzyla” Widze bylejakosc, jako glowna przyczyne zaklocenia
nastroju wzajemnego zaufania” Zwlaszcza drazni mnie ton roznych wypowiedzi
” po kryzysie”. Jak np. obszerny teraz opis szczegolow sytuacji przez
przeslawna plywaczke. Prezentuje pelna wiedze o szczegolach, a
rownoczesnie, bedac czlonkiem PKOl zapisuje sie do grona madrych po
szkodzie, zamiast zagrzmiec, gdy byl ku temu wlasciwy czas” np., gdy
glosowano, kto – i dlaczego, w skladzie olimpijczykow”
Kropka, ale nie koniec. Dni same z siebie uczucia niesmaku nie zlikwiduja.
Nawet, jesli – a taka mam nadzieje oraz zyczenia- polskie starty w
tokijskich igrzyskach bylyby tak blyszczace jak owe z roku, gdy Irena
Szewinska z Ewa Klobukowska, wspaniali bokserzy z Feliksem Stammem w
narozniku” Niech blyszczy, co blyszczenia godne- ku wspolnej radosci, ale
nie jako kurtyna”
Napisalem, ze znow oczekuje rekordow. Bo, to prawda – sport, niezaleznie od
perturbacji ostatnich lat, znow przyspieszyl. Nowe pokolenie, nowe sily,
nowe metody, nowe aspiracje.
Dobrze wypasc- znaczy ustanowic rekord zyciowy- tam, gdzie stoper i miarka,
a zyciowka, to czasem rekord swiata.
Taka jest prawda olimpijskiego szczytu. Z tym, ze jest jeszcze cos, co nie
konca wspolgra z sekundomierzem i tasma miernicza- coraz wiekszy tlok w
elicie, i coraz wieksza liczba chetnych do wygrywania. Dlatego w
aspiracjach i prognozach zalecam wstrzemiezliwosc. To nie przedstartowe i
futbolowe ” wyjscie z grupy”, lecz rachunek ciut zimniejszy. Nie tylko
wynik w ujeciu statystycznym, lecz takze miejsce na mecie, jako punkt
odniesienia do recenzji.
Wielce umownym przykladem takiego rozumowania jest np. Marcin Lewandowski,
jeden z naszych mistrzow sredniego dystansu. Swiezo, w czasie ciut
przedolimpijskim Pan Marcin wykonal dwa przewspaniale ataki na rekordy
Polski. Najpierw 3; 49, 11 na mile. Najlepszy wynik biegacza z Europy na
tym dystansie od.. 20 lat
Dystans wprawdzie nieolimpijski, ale mlodszym przypomne, ze kiedys okrutnie
modny, nobilitujacy, a gdy przeslawny Roger Bannister do dzis jest
wspominany, jako pierwszy, ktory pokonal dystans szybciej niz w 4 minuty.
Byl to wprawdzie rok 1954, ale prosze porownac z tym, co teraz pan Marcin-
jaki awans zyciowki!
A ze potem pan B. jako eksmistrz i jeszcze lekarz zostal w nagrode „sirem”,
to tez kawalek historii. Tyle, ze nasz mistrz, az tyle szybszy, szansy ”
uszlachcenia” nie ma”
To zarcik i dygresja. Nie jest natomiast dygresja, ze nasz arcymistrz biegu
nie wygral; byl drugi.
Potem byl rekord na 1500 metrow. Fenomenalny- 3; 30, 42, ale” na szostym
miejscu.
Nie tloczno w elicie? W olimpijskiej bedzie jeszcze tloczniej niz podczas
mityngow” Nie tylko na biezni” Celowo to pisze, radosc z wyczynow Pana
Marcina dzielac. Pragne tylko wykazac, co dzis w czasie olimpijskiego
apogeum oznacza owa zyciowka”
Andrzej LEWANDOWSKI
———————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 19 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 196 (6169) 19 lipca 2021r.

Motto:
WOLE EUROPEJSKI BURDEL NIZ POLSKI LAD. W BUTDELU PANAUJA ZASADY:PLACISZ I
BIERZESZ. W POLSKIM LADZIE-TY PLACISZ, ONI BIORA
(Nad. Tomasz Rosik)

TU JEST POLSKA, A NIE UNIA. NIESTETY
Weekend przyniosl dwie wazne wiadomosci dla PiS: dobra o konflikcie na
Lewicy i zla – o determinacji Komisji Europejskiej w wymuszaniu na rzadzie
praworzadnosci.
Najpierw wiadomosc zla. „Jesli polskiemu rzadowi nie podobaja sie obowiazki
wynikajace z czlonkostwa w Unii Europejskiej, powinien przygotowac sie do
jej opuszczenia” – napisal opiniotworczy „Financial Times”. Trudno o
bardziej wyrazisty znak, ze zarty sie skonczyly. Polski rzad za
niewykonywanie wyrokow TSUE moze zostac ukarany finansowo w ramach
procedury „pieniadze za praworzadnosc”. To za te pieniadze chciano budowac
Polski Lad i wygrywac wybory. Ale unijni politycy nie chca juz wplacac
skladki na budowanie autorytaryzmu – ani w Polsce, ani w innych krajach.
Ta sytuacja zostala wyhodowana przez oboz Zbigniewa Ziobry przygotowujacy
antydemokratyczne zmiany wymiaru sprawiedliwosci. To resort sprawiedliwosci
jest odpowiedzialny za kolejne kompromitujace nasz kraj wyroki TSUE. Ale
PiS zlekcewazylo dzialania kasty „chlopcow Zbyszka” i teraz albo sie bedzie
musialo wycofac, tracac twarz, albo – jak podpowiada „Financial Times” –
opuscic Unie.
To zreszta nie tylko brak refleksu. Politycy PiS coraz mniej lubia Unie. Sa
przekonani, ze zlosliwie rzuca im klody pod nogi w zboznym dziele budowania
krainy prawie powszechnej szczesliwosci. Nie rozumieja, ze ponaciagali
wszystkie nici laczace nas z Unia tak, ze te drza w przerazeniu. Najlepiej
wyrazila to marszalek Witek, wypominajac wyborcom, ze biora 500+, a
krytykuja rzad i „warto by sie bylo uniesc honorem i od tego wrednego rzadu
PiS tego nie brac. Tu jest Polska, a nie Unia”. Czy to zapowiedz
uzaleznienia wyplaty 500+ od zaswiadczenia o tym, na kogo oddalo sie glos?
Teraz wiadomosc dobra. Zawieszenie osmiu czlonkow zarzadu SLD i konflikt
miedzy jednoczacymi sie pieczolowicie partiami. To daje PiS szanse na
dorazne sojusze w glosowaniu Polskiego Ladu, a byc moze nie tylko. „Dziel i
rzadz” jest przeciez zasada uniwersalna zarowno dla imperatorow, jak i dla
prezesa. Ale zeby byc sprawiedliwym, to takze dobra wiadomosc dla Donalda
Tuska, ktory odcinajac kolejny plasterek salami i zapisujac nowy klub na
lewicy do obozu liberalnego anty-PiS-u, moze skutecznie zamknac Czarzastemu
droge do jakichkolwiek porozumien wyborczych w centrum. Czyzby Tuskowi
doradzal Leszek Miller? Dla samej Lewicy jest to jednak wiadomosc
zdecydowanie zla, bo proces budowania trzeciej opcji ideowej na polskiej
scenie zostalby w ten sposob skutecznie zablokowany (zanim na dobre sie
rozpoczal). I znow wyborcy zostaliby skazani na mglisty wybor miedzy Polska
solidarna i liberalna.
Konflikt i ewentualny rozlam na Lewicy nie pomoze jednak PiS, jesli brnac
bedzie w konflikt z Unia. Partia prezesa Kaczynskiego uwarunkowala bowiem
polityke wewnetrzna i wlasne sukcesy wyborcze od obecnosci w Unii, ktora
teraz tak pracowicie zwalcza. I to jest wiadomosc najgorsza. Niestety, nie
tylko dla PiS, ale dla nas wszystkich.
Zuzanna DABROWSKA

O Polakach
WALKA POKOLEN
* Nasi dziadkowie -z zaborcami.
* Nasi rodzice – z faszyzmem
* My – z socjalizmem.
* Nasze dzieci z kretynizmem.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 5.59 PLN Diesel-5.42 PLN LPG- 2.41 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie. Wiecej chmur wystapi w regionach
polnocnych i tam na ogol przelotnie popada deszcz. Niewykluczone sa tam tez
lokalne burze. Na termometrach zobaczymy maksymalnie od 20 stopni Celsjusza
na Pomorzu do 25 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————
O GLUPIM JASIU Z NASZEJ WSI
Glupi Jas byl w naszej wsi lekcewazony,
Marzyl jednak, zeby trafic na salony.
Lecz na szczescie kilku braci mial madrali,
Co wytrwale o to samo zabiegali.
I choc nieco podzielone byly zdania,
Zakonczyly sie sukcesem ich starania.

Wszystkich cieszy, latwo poznac to po minie,
Ze nareszcie beda w jednej zyc rodzinie,
A ze zgode wyrazily obie strony,
Glupi Jas tez zostal do niej zaproszony.

Od sasiadow dostal wsparcie finansowe,
By wykonal pilne prace remontowe.
W pierwszym rzedzie wszyscy poszli mu na reke,
By slawojke mogl przerobic na lazienke.

Wnet do Jasia poplynela niezla kasa,
Co sie wiaze z przestrzeganiem pewnych zasad,
Lecz Jas stwierdzil, ze to jego nie dotyczy
I to inni teraz musza sie z nim liczyc.

– Jestem – stwierdzil – niezalezny, wszystko moge.
Nasral w kacie i narzygal na podloge.
Poproszono, by posprzatal gnoj po sobie,
Albo bedzie musial ten opuscic obiekt.

Lecz Jas, butny, zadufany w nowej roli,
W swe zwyczaje ingerowac nie pozwoli.
Nikt nie bedzie mu dyktowal jak postapi!
Jego prawa sa nadrzedne! Ktos w to watpi?

Co za wstyd! Czy to odkrecic jeszcze da sie?
Co my teraz mamy zrobic z glupim Jasiem?
————
Wojciech DABROWSKI

TO TYLKO TAKA GRA?
„Zwolennicy niestraszenia PiS-em nie strasza teraz polexitem.” To tylko
taka gra, mowia. Deprecjonowanie TSUE? To taka gra. Sojusz z Le Pen,
Salvinim? To taka gra. Antyunijne wrzaski na wiecu? To taka gra. Lamanie
traktatow? To taka gra. Brexitu tez mialo nie byc. To byla taka gra”.
Dokladnie tak jest, a powod jest prosty. Niektorzy sa slepi, bo sa po
prostu niemadrzy i niezdolni do wyciagania wnioskow, ale to moim zdaniem
mniejszosc. Znaczna czesc komentatorow i politykow udaje slepote, bo im sie
to po prostu na rozne sposoby oplaca (i nie pisze tego, zeby pietnowac czy
obwiniac – wojna z PiS jest bardzo kosztowna, bo kazdy kto sie sprzeciwia
natychmiast staje sie obiektem brutalnej nagonki, niszczacej nieraz cale
jego zycie i zycie jego rodziny). Jeszcze inni wola nie widziec, nie
dopuszczac do siebie prawdy do samego konca, bo ona ich zwyczajnie przeraza
i przerasta i nie sa w stanie sobie z nia poradzic. To ci, ktorzy na samym
koncu, po wszystkim, kiedy dochodzi do aktow bezprecedensowego bestialstwa
i bezprawia mowia „Nie sadzilismy, ze sie odwaza! W samym srodku Europy, w
XXI wieku?”. PiS wygrywa nie dlatego, ze jest silny, ale dlatego, ze – z
roznych powodow – zbyt wielu ludzi nie nazywa rzeczy po imieniu i chowa
glowy w piasek. A’propos chowania glowy w piasek: kiedy zaczniemy w Polsce
glosno rozmawiac o tym, dlaczego Jaroslaw Kaczynski prowadzi nas do Putina?
Jaka ma motywacje i jaki w tym interes?
Eliza MICHALIK
(Nad.Tomasz Rosik)

MISIOWE MRUCZANKI
Pani Witek w sosie wlasnym
Obejrzalem sobie wczoraj pania marszalkinie Witek na jakims wiecu gdzies w
interiorze. Ma kobita szczescie, ze na stare lata zlagodnialem i nie
napisze w czystych zolnierskich slowach, co o niej mysle. Ale mysle i nie
jest to myslenia pozytywne.
Inna sprawa, ze ona sie specjalnie nie wyroznia. Ta druga, co z nia tam
byla, europoslanka zreszta, to taki sam model, tylko nieco wydluzony.
I w ogole mozna przestac byc hetero, jak sie na to patrzy i tego slucha. Z
drugiej strony, jesli alternatywa mialaby byc milosc fizyczna do pana
Suskiego albo i samego prezesa”
No nie. Narzekam czasem, ze starosc to fatalny wynalazek, ale okazuje sie,
ze niekoniecznie: takie dylematy przestaja istniec!
Bez zartow zas: koszmarne jest to cale towarzystwo. Jego istnienie oznacza
zas kolosalna kleske PRL: bo to my przeciez, prosze towarzyszy, te mierzwe
wyprodukowalismy, nikt inny. Cala nasza edukacja okazala sie w skali
masowej do dupy. I po co bylo analfabetow uczyc czytac, skoro rzucili sie
natychmiast glownie na ksiazeczki do nabozenstwa, kolejne mutacje „Malego
Dziennika” i „Dziela wybrane” Romana Dmowskiego?
I owszem, wyroslo nam paru Noblistow. No i mamy na kim wieszac psy, tyle z
tego zostalo.
Chyba bede musial zrewidowac sentymenty do czasow mlodosci. A w kazdym
razie – jak Stirlitz – zanotowac sobie temat do pozniejszego przemyslenia”
Bogdan MIS

PiS MA TYLE WSPOLNEGO Z PRAWEM I SPRAWIEDLIWOSCIA CO:
– Jaroslaw Kaczynski z malzenstwem i wychowaniem dzieci.
– Marta Kaczynska z wiernoscia malzenska.
– Andrzej Duda z niezlomnoscia.
-Mateusz Morawiecki z prawdomownoscia.
– Julia Przylebska z niezawisloscia.
– Gawryluk z niezaleznoscia.
– TVP z wiarygodnoscia.
– Rydzyk z ubostwem.
– Episkopat z Bogiem.
++++++++++++++
Lech R. Lyczywek

PANI WITEK, POLSKA WCIAZ NALEZY DO UNII EUROPEJSKIEJ
Slowa marszalek Sejmu (!), formalnie drugiej osoby w panstwie, zaskrzeczaly
jak fraza jej szefa o tym, gdzie stoi ZOMO. Ale niechcacy zdradzaja, co
wiemy o nim i jego przybocznych od lat: dla nich Unia jest obcym tworem
zewnetrznym.
Nie chca jej w Polsce, nie rozumieja, co znaczyly referendum akcesyjne,
wstapienie do tej wspolnoty, podpisanie przez prezydenta Kaczynskiego
Traktatu Lizbonskiego. A znaczy tyle, ze obywatele polscy w wyraznej
wiekszosci chcieli byc w Unii i akceptowali, ze to oznacza prawa i
obowiazki. Im nie przeszkadza do dzis, ze przy drogach i na rogatkach stoja
tablice informujace, ze w ich okolicy ze srodkow UE wybudowano tyle nowych
obiektow, ktore zmienily jakosc ich codziennego zycia; ze granice sa
otwarte, a mlodzi poznaja Europe, pracuja i studiuja w obrebie UE.
Gdyby marszalek nie byla marszalek, to pal diabli. Ale takie slowa
momentalnie wchodza do obiegu informacyjnego w Polsce i w Unii. Beda
kolejnym przykladem w Brukseli, Berlinie, Paryzu, Madrycie, ze wierchuszka
obecnej wladzy gotowa jest isc na zwarcie z Unia. Ta Unia, bo innej nie ma,
i nie da sie zawrocic Renu, Sekwany i Wisly pisowskim kijkiem. Ta Unia jest
w Polsce, nie da sie wyznaczyc w naszym kraju strefy wolnej od Unii.
Wyprowadzic Unie z Polski – to wyprowadzic Polske z Unii.
Stan wiedzy i umyslu marszalek poznalismy tez, gdy krzyczala, ze to malo
honorowe brac pomoc spoleczna od wladzy, ktorej sie nie lubi. Nie, pani
Marszalek, wasze programy spoleczne finansujecie z podatkow wszystkich
obywateli, takze tych, ktorych wy nie lubicie, wiec moze honorowo by bylo
zwolnic ich od waszych danin. A teraz reklamujecie swoj Polski Lad, ktory
sfinansuja solidarnie obywatele europejscy, a wciskacie kit, ze to tylko
wasza zasluga, wasz sukces. O Unii na waszych banerach i bilbordach jest
malymi literkami albo wcale. I kto tu prawi o honorze?
W oczach Europy i Zachodu Polska PiS dolacza do Wegier Orbana i
antyeuropejskiej miedzynarodowki proputinowskiej skrajnej prawicy. To
katastrofa nie tylko dla wizerunku Polski, ale i polskiej dyplomacji. Kto
bedzie chcial z nia gadac na serio, chyba ze o tym konfrontacyjnym kursie
Kaczynskiego i jego otoczenia? Za chwile Morawiecki uslyszy w Brukseli: tak
wam ta Unia uwiera, to idzcie sobie do Moskwy.
To nie jest wciaz ta sama retoryczna zabawa, ktora sie niczym nie konczy,
tym razem sa nie tylko zle slowa, ale tez fakty polityczne: odmowa
wykonania orzeczenia TSUE w sprawie praworzadnosci i spodziewane
potwierdzenie przez Piotrowicza lub Przylebska, ze nas prawo unijne nie
dotyczy, bo jest sprzeczne z pisowskim.
Jesli tak sie stanie 3 sierpnia czy pozniej, to prawnie i politycznie
mantra Witek sie zmaterializuje: Polska pisowska nie lezy w Unii. Nie da
sie jednoczesnie byc w Unii i nie byc, nie respektowac traktatow, ktoresmy
z nia dobrowolnie podpisali, a zarazem oczekiwac wszystkich korzysci z
czlonkostwa w UE.
Jesli ich zamiarem jest usunac Unie z Polski, by miec pelna polityczna
kontrole nad sadownictwem, to oczywiscie moga to zrobic w obecnym ukladzie
sil w Sejmie i z pomoca propgandowa „kurwizji” i propisowskiego episkopatu
KRK. Ale „uwolnienie sie” od Unii w dziedzinie praworzadnosci ma dla nich i
dla nas swoja cene: zegnaj Unio!
W sieci krazy rysunek przypisywany Banksy’emu: dziewczynka w bialej bluzce
i czerwonej spodniczce patrzy na szybujacy w gore niebieski balonik ze
zlotymi gwiazdkami, ktory wlasnie ulecial z jej rak.
Adam SZOSTKIEWICZ

BelferBlog
Kurator oswiaty i dwaj zastepcy dostali 80 tys. zl nagrody
A ILE NAUCZYCIELE?
Kiedy dyrektor oznajmil, iz moja klasa najlepiej w szkole zdala mature,
zapytalem, jakiej nagrody mam sie spodziewac. Co sie bede certolil?!
Przeciez ja tu pracuje, zarabiam na zycie swoje i rodziny. A zatem ile
dostane za ten ewidentny sukces?
Upominam sie tak smialo o zaplate za trud, poniewaz wiem, jak hojnie
nagradzani sa kuratorzy oswiaty. Oto znalazly sie pieniadze, mimo biedy w
szkolach, np. dla mazowieckiej kurator i jej dwoch zastepcow (lacznie dla
trzech osob bylo to 80 tys. zl. Jesli im sie nalezalo, to tym bardziej
nauczycielom.
Dawno temu, gdy uczen odniosl sukces, nagrode otrzymywal wspierajacy go
nauczyciel. Za przyczynienie sie do sukcesu. Gdy sukces mialo wielu
nauczycieli, nagroda nalezala sie dyrektorowi, ktory ich wspieral. Gdy w
danym regionie wielu dyrektorow szkol mialo wybitne osiagniecia, nagroda
nalezala sie kuratorowi oswiaty. To bylo dawno.
Teraz sa calkiem inne zasady: zakazujesz uczniom popierania Strajku Kobiet,
nagroda cie nie minie (otrzymal dyrektor jednej z lodzkich szkol),
zakazujesz szkolom prowadzenia warsztatow z edukacji seksualnej, zostaniesz
nagrodzony (otrzymuje kurator). Pojmij, belfrze kochany, jakie obowiazuja
zasady nagradzania, a nie bedziesz musial sie upominac. Matura czy inne
edukacyjne osiagniecia licza sie tyle o ile, moze nawet wcale.
Dariusz CHETKOWSKI

K o r e s p o n d e n c j a
ROMAN GIERTYCH DO JAROSLAWA KACZYNSKIEGO
Drogi Kuzynie!
Pisze do Ciebie powolujac sie na nasze dalekie wiezi rodzinne, gdyz
zamartwiam sie tymi niepokojami wszetecznymi, ktore wielka pisowska rodzina
targaja ostatnimi czasy. Dostrzegam moj Wielki Powinowaty, ze wszystko
bierze sie z braku porzadku w odpowiednim uposazaniu rodzin twojego
pisowskiego stadla. Niejeden juz z nominujacych na czlonkow zarzadow czy
rad nadzorczych cierpial bowiem niewymownie, gdy na jedno stanowisko
kandydowala siostra posla, szwagier wiceministra i zona przewodniczacego
sejmiku. Albo do tej samej spolki rekomendowala zona ministra swa synowa, a
senator swego stryja. Badz szef lokalnego PiS-u wskazywal kuzyna, a
naczelny redaktor lokalnej rozglosni radiowej swoja kochanke. Jak to
rozstrzygac szarpal sie w duchu decydent i miesiacami trwaly przepychanki,
a on, zanim sie doprosil o Twoja decyzje, podpadal zawsze komus. I stad
braly sie klotnie i niesnaski, ktore nawet doprowadzaly do opuszczania
przez slabsze jednostki wspolnej szalupy zeglujacej na spienionym,
narodowym morzu. Niektorzy w odmetach opozycji potoneli, a niektorych z
toni ty Kuzynie musiales osobiscie ratowac wciagajac ich pomocna dlonia, na
konferencjach, na poklad PiS.
Tak dalej byc nie moze. Te sprawy nalezy uregulowac! Dlatego ja, ktory od
tylu lat sluze Ci pomoca w najtrudniejszych chwilach, przygotowalem prosty
pomysl. Nalezy oglosic konkursy! Nie, nie, nie chodzi mi o powrot do tych
skompromitowanych zasad rzadzacych obsadzaniem spolek Skarbu Panstwa, ktore
poprzednio rzadzacy ustanawiali, aby rzekomo wybrac tzw. fachowcow. Ty
potrzebujesz ludzi lojalnych, a taki fachowiec to nie wiadomo za kim jest i
kto ma na niego trzymanie. Dlatego tez twoj konkurs musi rzadzic sie innymi
prawami. Tez beda koperty konkursowe tylko punktacje sie troche zmieni.
I tak. Po pierwsze ustanowimy, wykorzystujac stopnie pokrewienstwa z
kodeksu cywilnego, ze pokrewienstwo z dzialaczem PiS w I stopniu to 4
punkty, w II to 3 punkty, w III to 2 punkty, a w czwartym to 1 (stosujemy
oczywiscie sposob obliczania pokrewienstwa wedlug komputacji rzymskiej).
Kochankom ze wzgledow na Ojca Dyrektora dajemy wylacznie 2 punkty. Trzeba
jakos w tym przeliczniku uwzglednic zasady moralnosci! Powinowactwo tak
samo jak pokrewienstwo, tylko jeden punkt mniej, czyli IV stopien odpada w
czern PiSniebytu. Nastepnie hierarchizujemy dzialaczy PiS. Punkty rodzinne
mnozymy razy 4 gdy krewnym, powinowatym lub kochankiem jest minister, razy
3 gdy poslem, wiceministrem lub senatorem razy 2, waznym dzialaczem
lokalnym, medialnym lub samorzadowym razy 1.5. System jest prosty jak
konstrukcja cepa. Przykladowo corka ministra ma 16 punktow, a bratanek
posla 6 punktow. Siostrzenica senatora z faktu pokrewienstwa ma 4 punkty,
ale gdy juz zostanie kochanka ministra, to dodajemy jej 8 i razem ma 12. I
tym genialnym sposobem osoba decydujaca o wynikach konkursu bedzie zaraz po
otwarciu kopert wiedziala kto ma wygrac i nie bedzie Cie mily moj zadreczac
o rozstrzygniecie zagadnienia. Nadto przy tak klarownych zasadach
konkursowych najlepsze kaski, czyli stanowiska po 100 tysiecy miesiecznie,
przypadna najblizej spokrewnionym, co pozwoli unikac sytuacji, gdy plebs
pisowski, z racji tego ze ma jakiegos szwagra w lokalnym radiu przepycha
sie do najwazniejszych spolek.
I w ten oto sposob rozwiazesz tez problem nepotyzmu w PiS. Jacek Kurski to
przedstawi bowiem jako walke z nepotyzmem, a widzowie TVP odetchna z ulga,
ze PiS dostrzegl ten palacy problem. A zeby Jackowi milej sie kampanie
prowadzilo to ustanowisz, ze byla kochanka, o ile zostanie uswiecona zona,
bedzie miala przy pierwszym starcie na stanowisko punkty zarowno za zone
jak i kochanke. To bedzie stanowilo zbozny element wzywajacy do
formalizacji zwiazkow, czego wlasnie pieknym przykladem jest prezes TVP.
Twoj zawsze zyczliwy,
Kuzyn Roman
PS Boze jaka ty Opatrznoscia nas oslaniasz, zes nigdy nie pozwolil zadnemu
rzadowi wybudowac elektrowni atomowej. Albowiem przy tej menazerii, ktora
jak szarancza w kazdej spolce nas okrada, niechybnie spotkaloby nas, przy
ich kompetencjach, predzej czy pozniej wielkie BUM.
————————————————————-
MARIA KOWALEWSKA DO MINISTRA ODWIATY I WYCHOWANIA
Panie Ministrze Kochany,
Ja w sprawie tych cnot niewiescich.
Jako kobieta, kiedys dziewczynka, w dodatku nauczycielka, z pewnoscia moge
udzielic Panu kilku podpowiedzi.
Jest lipiec 2021, wiec, jako czlowiek wyksztalcony, z pewnoscia Pan wie, ze
to juz trzecia dekada XXI wieku, dawno minelo Sredniowiecze, za soba mamy
czasy filozofow pokroju sw. Augustyna, a slowo „cnoty” jest anachronizmem,
ktorego uzywanie oczywiscie nie jest zakazane, ale z pewnoscia traci
zabawnym patosem.
Cechy ludzkie, umiejetnosci, zdolnosci nie dziela sie na plcie, a
przekonanie, ze jest inaczej jest zaprzeczaniem zdrowemu rozsadkowi.
Wszystkie dzieci, bez wyjatkow i podzialu na plcie, powinny w szkole i w
domu nauczyc sie:
– stawiac granice
– odwaznie mowic „nie”
– rozrozniac, opisywac i wyrazac swoje emocje
– akceptowac upodobania, przekonania i decyzje innych
– rozwiazywac konflikty bez przemocy i nie bac sie konfrontacji
– sprzeciwiac sie nietolerancji, okrucienstwu, niesprawiedliwosci i glupocie
– traktowac z szacunkiem przyjaciol, obcych i wrogow, ale rozumiec ten
szacunek w sposob wlasciwy (konczy sie tam, gdzie zaczyna sie krzywda i
rodzi sie wewnetrzny sprzeciw)
– kochac wiedze, poszukiwac informacji, rozwijac sie na plaszczyznach, w
ktorych czuja sie dobrze i wybaczac sobie trudnosci w tym, co nie
przychodzi z latwoscia
– budowac wiezi poza wirtualna rzeczywistoscia, nawiazywac przyjaznie,
pierwsze milosci, rozwiazywac spory i podejmowac decyzje
– dbac o zdrowie swoje i innych, wlasciwie sie odzywiac, spedzac czas na
swiezym powietrzu i na aktywnosci fizycznej
– byc ciekawym, kochac kulturowa roznorodnosc, miec przyjaciol z
przeroznych kregow, poslugiwac sie jezykami obcymi, ktore otwieraja droge
do bycia obywatelami swiata
– dbac o niezaleznosc myslenia, pogladow, wyrazania siebie i swoich potrzeb
– akceptowac siebie wraz z wadami i zaletami, pielegnowac talenty i nie
wstydzic sie mowic „nie potrafie”
– wychodzic poza utarte szlaki, kierowac sie intuicja, sercem, odwaznie
dazyc do spelnienia marzen wbrew wyswiechtanym schematom
– kochac przyrode, dbac o klimat, zyc w duchu less waste
– potrafic wypelnic zeznanie podatkowe, napisac CV, zalozyc konto w banku u
zalatwic sprawe w urzedzie
Zadne dziecko natomiast nie musi:
– umiec cerowac, piec ciast ani bic sie
– marzyc o zalozeniu rodziny
– wyznawac jakiejkolwiek religii, lacznie z religia wyznawana przez jego
rodzicow
– ubierac sie i czesac zgodnie z upodobaniami innych
– byc „grzeczne”w znaczeniu „ciche, ulegle i bezwolne”
– ukrywac lez, strachu, glosnego smiechu i niesmialosci
– milczec na temat swojej orientacji
– wstydzic sie swojego ciala i swojej seksualnosci ani zyc w poczuciu, iz
jest ona czyms niewlasciwym i krepujacym
– zyc wedlug chrzescijanskiej predestynacji powiazanej z plciowoscia
– przyjmowac bezkrytycznie nauk przekazywanych w szkole i w domu
– miec samych piatek, swiadectw z paskiem i dyplomu ukonczenia uczelni
wyzszej
– byc obowiazkowo i z zalozenia przywiazane do miejsca swojego urodzenia,
reprezentowac patriotyzmu w rozumieniu wyzszosci swojej ojczyzny nad innymi
– byc emanacja ideologicznych zalozen swoich rodzicow, nauczycieli i wladzy
panstwowej
Pozdrawiam Pana, Panie Przemyslawie, w zamysleniu drapiac sie pod okiem,
jak to maja w zwyczaju poslanki prawicy, i zycze udanych wakacji, rowniez
Pana dzieciom, niech to bedzie dla nich czas wolnosci, a nie szlifowania
cnot, niewiescich, meskich czy po prostu ludzkich.
Marta KOWALEWSKA

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Ostatnie dni przyniosly bombe medialna pod tytulem kupujemy Abramsy.
Oczywiscie powstala duza dyskusja czy my to potrzebujemy, czemu tak drogo,
co z tego bedzie mial przemysl. Fachowcy sie martwia czy mosty wytrzymaja,
co ze szkoleniem zalog. No, problemow tysiace a ja jako NIEFACHOWIEC widze
zupelnie inny problem, o ktorym inni milcza jak by go nie bylo. Twierdzenie
ze Abrams jest nowoczesnym czolgiem ma dobre podstawy. Czy w Polskich
warunkach mozna go w pelni wykorzystac to inna sprawa, ale zawsze jest to
silny as w rekawie. Ja widze jeden problem. Wladza mowi ze czolgi zostana
zakupione z pojazdami towarzyszacymi ale z czym konkretnie? czy mowimy o
pojazdach wsparcia technicznego , samobieznych mostach itp czy tez o wozach
wsparcia bojowego. Nasze obiecanki o Borsuku sa obiecankami, nasze BWP1 sie
nie nadaja bez gruntownej przebudowy wiec powinnismy zaczac dyskutowac o
BWP z prawdziwego zdarzenia. Skoro w USA wspolpracuja z Bradleyami to mozna
o nich pomyslec, choc sami amerykanie przyznaja ze Bradleye sa juz zacofane
i sami pracuja nad wymiana na cos takiego jak niemieckie Pumy. Nas na pumy
nie stac wiec moze jednak kupic Lynxy. Rozumiem troske nad losami naszej
zbrojeniowki, ale jej wydolnosc jest tak niska, ze wlasciwe nie ma szans
zebysmy sami dali rade. Nie wiem jakie patalachy sa w armii, ze nie maja
jaj wytlumaczyc politykom, ze do ochrony czolgow potrzebne sa nowoczesne
wozy piechoty. Bo zakladam ze sa swiadomi tylko sie boja odezwac. Niestety
zakup czolgow brzmi duzo lepiej niz zakup wozow piechoty. Sa pewne nadzieje
bo mowi sie ze nowa brygada ma piec 4-rkowa konfiguracje jak amerykanskie
wiec swiatelko w tunelu jest…Teraz tylko zostalo poczekac czym zaskoczy
nas rzad. Oczywiscie moze sie okazac ze i tak nic z tego nie wyjdzie bo
rzad sie wycofa albo Biden pokaze nam fige. Pozyjemy zobaczymy
Smerf KAPITAN

Przecherna Materna
JAKIM OBRAZEM MATEJKO UCZCILBY PANUJACYCH DZISIAJ
Czasy sa trudne. Jeszcze wczoraj czulem sie Polakiem-Europejczykiem, dzis
wiem, ze bez mojej wiedzy powoli staje sie tylko Polakiem i w Europie bede
traktowany jak dziwolag ze Wschodu, ktorego trudno zrozumiec.
Uslyszalem na ulicy, jak mlody czlowiek pytal starszego kolege: „Widziales
tego Piotrowicza z kolegami na rozprawie? Jak sie popisywal?”. Kolega
skwitowal krotko: „Nie mozesz niczego dobrego oczekiwac od zwyklego chama”.
Zrobilo mi sie przykro, chociaz sam nigdy nie oczekiwalem od Piotrowicza
ludzkich odruchow.
Przy pisowskich najemnikach opowiadania o sedziowskiej godnosci,
niezawislosci mozna sobie wlozyc miedzy bajki. Pare dni temu wszystkie
dzwony Krakowa dzwonily z okazji 500. rocznicy urodzin legendarnego dzwonu
Zygmunt. Przypomnialem sobie dumnego krola i jego dwor z obrazu Jana
Matejki. Moja wyobraznia, przybita wspolczesnoscia, podpowiedziala mi, jak
wielki mistrz i jakim obrazem uczcilby panujacych dzisiaj.
Byloby to dzielo pod tytulem „Pieklo”. Na amerykanskim czolgu Abrams,
ustawionym na tle Swiatyni Opatrznosci, stalby Jaroslaw Kaczynski, dumnie
wspierajac sie o czolgowa lufe. Wokol niego dworzanie: panowie Terlecki,
Brudzinski, malutki Ziobro trzymajacy pod pache pania Kempe, filuternie
usmiechnieta w strone pani Mazurek. Nad nimi, z drugiej strony lufy, smutna
Beata Szydlo. U nog Jaroslawa, w dwuznacznym uscisku, z prawej strony Julia
Przylebska, z lewej jedzaca salatke Pawlowicz, a obie ciumka Stanislaw
Piotrowicz w beretce. Nie moge nobilitowac posla Suskiego do roli
Stanczyka, bo Stanczyk byl madry. Posel Suski siedzi okrakiem na lufie i
wesolo dynda nogami. Pod czolgiem pieklo. Kotly ze smola, zywy ogien, a w
kotlach wszyscy sedziowie oskarzeni o zdrade Jaroslawa, z sedzina Morawiec
i sedzia Tuleja na czele. Lufa czolgu wyraznie skierowana w strone
Brukseli. Wystrzalu nie musimy sie obawiac, bo zabraklo pieniedzy na
amunicje. Troche z boku ojciec dyrektor z kropidlem, ktoremu wode swiecona
podaje w kieliszku soltys Glodz.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

6 niedoszlych Olimpijczykow wrcocilo do kraju
PREZES POLSKIEGO ZWIAZKU PLYWACKIEGO PRZEPRSZA I TLUMACZ
W czterostronicowym oswiadczeniu prezes Polskiego Zwiazku Plywackiego Pawel
Slominski odniosl sie do zarzutow kadry olimpijskiej plywakow, z ktorych
szescioro musi wrocic do Polski z powodu bledow proceduralnych popelnionych
podczas ich zglaszania.
Polski Zwiazek Plywacki zglosil zbyt wielu zawodnikow do sztafet i wyscigow
indywidualnych. W zwiazku z tym Swiatowa Federacja Plywacka (FINA) podjela
decyzje, ze nie dopusci do startu zawodnikow, ktorzy mieli zapewniony start
w sztafecie, ale zostali zgloszeni do rywalizacji indywidualnej.
Plywacy z reprezentacji w liscie otwartym zadaja od wladz PZP podania sie
do dymisji.
Slominski w swoim oswiadczeniu za zaistniala sytuacje przeprosil
zawodnikow, trenerow i kibicow i zapewnil, ze rozumie ich emocje, a atak na
PSP uwaza za „zrozumialy i uzasadniony”.
W obszernym pismie Slominski opisuje szczegolowo kroki podjete w zwiazku ze
zglaszaniem zawodnikow do startu w poszczegolnych wyscigach, korespondencje
z FINA i zaznacza, ze i zarzad PZP, i on sam „kierowali sie checia
umozliwienia jak najwiekszej liczbie zawodnikow i trenerow wziecia udzialu
w IO”.
Slominski podkresla, ze jako prezes PZP nie otrzymal „w zadnym momencie
rzeczowej, jasnej informacji, ze nasze wystapienie do FINA z prosba o
zaproszenie polskich zawodnikow z norma B do rywalizacji w konkurencjach
indywidualnych zostalo odrzucone”.
Prezes PZP zarzuca tez, ze informacje powielane w mediach, mediach
spolecznosciowych i innych srodkach przekazu „sa pozbawione rzetelnej
analizy zaistnialych faktow”, bo dzialania Zwiazku byly zgodne z
„obowiazujacymi regulacjami i prowadzone w komunikacji z PKOl i FINA.
W najblizszych dniach zostanie zwolane posiedzenie zarzadu PZP, podczas
ktorego, jak zapewnia Slominski, dokonana zostanie analiza sytuacji i
zapadna „kolejne decyzje”.
————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dzien dobry – tu Polska – 18 lipca 2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 195 (6168) 18 lipca 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

PILKA NOZNA
Rakow Czestochowa z Superpucharem Polski! Klatwa Legii Warszawa trwa!
Klatwa pilkarzy Legii Warszawa w Superpucharze Polski wciaz trwa.
Przegrali osmy z rzedu final, tym razem z Rakowem Czestochowa po rzutach
karnych 3:4.
Pilkarze Legii chcieli przelamac fatalna serie meczow o Superpuchar
Polski. Warszawianie grali w nim nieprzerwanie w latach 2012-2018.
Jednak w tym okresie ani razu nie zdobyli trofeum i przegrali az siedem
finalow z rzedu. Lepsze od aktualnego mistrza byly Zawisza Bydgoszcz,
Slask Wroclaw, dwukrotnie Lech Poznan i dwukrotnie Arka Gdynia. W
ubieglym sezonie zdobywca Superpucharu Polski zostala Cracovia, ktora
pokonala Legie Warszawa (0:0, 5:4 w rzutach karnych).
Trener Czeslaw Michniewicz w porownaniu do meczu eliminacje go do Ligi
Mistrzow z Bode zdecydowal sie na piec zmian w skladzie. Zmienil
calkowicie cala ofensywe. Z Norwegami grali: Mahim Emreli, Luquinhas i
Bartosz Kapustka, a sobote Ernes Muci, Rafael Lopez i Tomas Pekhart.
Szanse dostali tez bramkarz Cezary Miszta i obronca Lindsay Rose.
Tak zestawiona Legia miala duze klopoty w pierwszej polowie. Byla
praktycznie bezradna w ofensywie. Miala problem z wysokim pressingiem
rywali, czesto nie potrafila rozegrac skladnej, dluzszej akcji i tracila
pilke juz na swojej polowie. O jakosci tej formacji najlepiej swiadczy
fakt, ze najgrozniejsza sytuacje stworzyla sobie dopiero w ostatniej
sekundzie tej czesci, kiedy Pekhart strzelil nad poprzeczka z pieciu
metrow. Warszawianie mieli tez klopoty w defensywie. Juz w dziesiatej
minucie niefrasobliwosc po rzucie roznym mistrzow Polski, wykorzystal
Tudor i strzalem glowa pokonal Miszte. Czestochowianie miedzy 17. a 20.
minuta mieli trzy niezle szanse na podwyzszenie prowadzenia, ale po
dobrych akcjach brakowalo im skutecznosci.
Po zmianie stron Legia zaczela grac lepiej. I po zaledwie czterech
minutach mogla wyrownac. Rose odebral pilke Cebuli, podal na jedenasty
metr do Lopesa, ale ten strzelil w poprzeczke. Po kwadransie Michniewicz
wprowadzil az cztery zmiany. I juz po zaledwie kilkudziesieciu sekundach
rezerwowy Kacper Skibicki mial dobra szanse, ale spudlowal.
W 61. minucie Legia przezyla chwile grozy. Wydawalo sie bowiem, ze
Cezary Miszta doznal powaznego urazu. Dlugo byl opatrywany przez sztab
medyczny. Artur Boruc juz sie rozgrzewal i mial zalozone rekawice.
Wydawalo sie, ze bedzie musial zmienic mlodego bramkarza Legii. Tym
bardziej, ze Miszta wygladal jak po poteznym ciosie bokserskim. Mial
bardzo opuchniety nos, krew lala sie z jego twarzy. Ale Miszta zalozyl
nowa koszulke i byl w stanie grac dalej.
Legia dopiela swego dopiero w 90. minucie. Z prawej strony dosrodkowal
Juranovic, z pilka minal sie Kovacevic i Emreli trafil glowa do pustej
bramki. Rzuty karne lepiej wykonywali zawodnicy Rakowa. Pomylil sie
tylko Arsenic, a w Legii Kapustka (obronil Kovacevic) i Emreli (trafil w
slupek). W efekcie czestochowanie po raz pierwszy w historii klubu
wygrali Superpuchar Polski.
Legia Warszawa – Rakow Czestochowa 3:4 po rzutach karnych, 1:1 (0:1)
Bramki: Emreli (90.) – Tudor (10.)
Legia: Miszta – Rose Z (59. Skibicki), Wieteska, Holownia Z – Juranovic
Z, Slisz Z (62. Kapustka), Martins, Mladenovic – Muci (61. Luquinhas),
Pekhart, Lopes (59. Emreli).
Rakow: Kovacevic – Rundic, Niewulis Z, Arsenic – Tudor (66. Wdowiak),
Papanikolaou, Lederman (87. Poletanovic), Kun – Cebula Z (77. Petrasek),
Musiolik (83. Arak), Tijanic (69. Ivi).

-Znamy mozliwych rywali Legii w trzeciej rundzie eliminacji. Beda
ciezary… i szansa na rewanz
Legia Warszawa w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzow bedzie
faworytem dwumeczu z estonska Flora Tallinn. Znamy potencjalnych rywali
mistrzow Polski na kolejnym etapie. Wsrod nich znajduja sie kluby, ktore
w poprzednim sezonie w europejskich pucharach ogrywaly m.in. Tottenham
czy PSV Eindhoven. Jest takze druzyna, ktora rok temu zakonczyla
marzenia Legionistow o grze w najbardziej prestizowych rozgrywkach
klubowych.
Jezeli Legia pokona w drugiej rundzie eliminacji to LM Flore Tallinn, na
kolejnym etapie nie bedzie juz faworytem
Na liscie potencjalnych rywali mistrza Polski sa kluby, ktore regularnie
walcza w Europie, a w minionym sezonie odpadaly z rozgrywek dopiero z
ich pozniejszymi triumfatorami lub potentatami z Premier League
Wsrod mozliwych przeciwnikow Legii jest tez Omonia Nikozja, ktora rok
temu obnazyla slabosci rywala. Mistrz Polski przez godzine musial grac w
oslabieniu
Lista mozliwych przeciwnikow Legii Warszawa w trzeciej rundzie
eliminacji Ligi Mistrzow:
Zwyciezca pary: Dinamo Zagrzeb (Chorwacja) – Omonia Nikozja (Cypr)
Zwyciezca pary: Olympiakos Pireus (Grecja) – Neftci PFK (Azerbejdzan)
Zwyciezca pary: Slovan Bratyslawa (Slowacja) – BSC Young Boys (Szwajcaria)
Na liscie sa kluby, ktore bija Legie na glowe doswiadczeniem w Europie.
Nie trzeba cofac sie w daleka przeszlosc, wystarczy spojrzec na
poprzedni sezon. W nim:
Olympiakos zajal trzecie miejsce w grupie LM (w ostatniej rundzie
eliminacyjnej pokonal… Omonie Nikozje), potrafil wygrac z Marsylia.
Nastepnie w Lidze Europy Grecy pokonali PSV Eindhoven i odpadli dopiero
z Arsenalem, pomimo zwyciestwa w Londynie;
Dinamo Zagrzeb doszlo az do cwiercfinalu Ligi Europy. Wczesniej Chorwaci
pokonali Tottenham Jose Mourinho i odpadli dopiero z pozniejszym
triumfatorem calej imprezy, Villarrealem;
BSC Young Boys w swojej grupie Ligi Euroy ustapili tylko Romie,
nastepnie wygrali oba mecze z Bayerem Leverkusen i musieli uznac
wyzszosc dopiero Ajaxu;
W koncu Omonia Nikozja, ktora zagrala w Lidze Europy. Nie osiagnela tam
niczego wielkiego, ale na swojej drodze do pucharow juz w drugiej
rundzie eliminacji LM pokonala wlasnie Legie.
Nie ulega watpliwosci, ze niezaleznie od tego, na kogo trafia
Legionisci, nie beda faworytami. Nie jest tez tak, ze stoleczna druzyna
trafi na futbolowego hegemona, jak kiedys Wisla Krakow na Barcelone, ale
wciaz mowimy o zespolach, ktore rokrocznie walcza w Europie i na polu
doswiadczenia moga sobie dopisac punkt jeszcze przed dwumeczem.
Nie zapominajmy tez o najwazniejszym – najpierw Legia musi pokonac
Flore. Polska pilka widziala juz rozne historie, poczekajmy na
rozstrzygniecie dwumeczu z Estonczykami.

-Caly swiat sie smieje, gdy Giorgio Chiellini fauluje – W.Kuczok
Mlodzian by sie zawahal, stary lis instynktownie wyciagnal reke, siegnal
po kolnierz Saki – jak sie okazalo, takze po zloto.
Zona od dawna twierdzi, ze gdy Chiellini sie smieje, smieje sie caly
swiat. Jordi Alba bohatersko stawial opor tej tezie podczas
polfinalowego losowania przed seria karnych, po finale nie bylo tez do
smiechu Anglikom – co do reszty swiata, moge sie zgodzic.
I Gombrowicz tez sie smieje
Uscislilbym nawet: caly swiat sie smieje, kiedy Giorgio Chiellini
fauluje. Dowodzic tego moze rekordowa memogennosc kadru z ostatniej
minuty finalu Euro, kiedy Wloch lapie uciekajacego Sake za kolnierz.
Moj ulubiony z oceanu memow to ten dekonstruujacy Gombrowicza –
„Poniedzialek (Chiellini): ja (Saka)”. Byl to faul ewidentny i
nieelegancki, ale nie brutalny, lepiej naderwac rywalowi trykot, niz
zerwac wiezadla. Chiellini mial w finale kilka wybitnych, czystych
interwencji, tym razem siegnal po brudna, lecz moze i najwybitniejsza.
Pilkarze fauluja – to odkrycie weryfikuje wszystkich amatorow, ktorzy
jakims cudem choc raz w zyciu znajda sie na boisku w meczu o punkty.
Nawet jesli to halowa liga firm wedliniarskich – gdy tylko pojawia sie
realna stawka, zaczyna sie faulowanie. Faul to nieodzowny element gry,
bez ktorego we wspolczesnym futbolu zdobyc sie niczego nie da
(oburzonych odsylam do niezliczonych analiz po przegranych meczach
polskich druzyn, w ktorych fachowcy pomstowali na statystyke kartek –
mozna miec drastycznie mniejsze posiadanie pilki, ale kiedy dramatyczna
roznica dotyczy zagran nieczystych, znaczy to, ze druzyna „nie podjela
walki”).
Chiellini zamiast nagrody fair play wybral zloty medal Mistrzostw Europy
i trudno mu sie dziwic. Dran wiedzial, ze nie ryzykuje czerwieni, bo
Saka byl przy linii bocznej, a dwoch wloskich obroncow teoretycznie
jeszcze moglo mu przeszkodzic, ale wiedzial tez, ze w praktyce szybki
Anglik kilka sekund pozniej stanie sam na sam z Donnarumma. Doskonale
rozumiem Wlocha, ale i Sake, ktory nie przyjal wyciagnietej
przeprosinowo dloni. Od mistrzow futbolu oczekuje sie, ze powioda swoje
ekipy na szczyty pewna noga, „pewnej reki” szukamy raczej u pisarzy lub
artystow, tymczasem zdarzaja sie w dziejach pilki momenty epokowe,
niezapomniane, budzace cokolwiek ambiwalentne uczucia, w ktorych to reka
zdobywano medale
Ranking rak
Slawetna i nieslawna zarazem „reka Boga” Diego Maradony w cwiercfinale
mundialu ’86 bezapelacyjnie zajmuje po wsze czasy pierwsze miejsce na
liscie, na drugim miejscu plasowalbym „bramkarska” interwencje Luisa
Suareza w ostatnich sekundach cwiercfinalu mundialu
poludniowoafrykanskiego (tu pomoglo szczescie – gdyby Gyan trafil z
karnego, to Ghana mialaby medal), w ubiegla niedziele na podium wdrapal
sie Chiellini, biorac za fraki rozpedzonego Sake. Mlodzian by sie
zawahal, stary lis instynktownie wyciagnal reke – jak sie okazalo, takze
po zloto.
Biezacy rok nagradza w pilce dojrzalosc. Robert Lewandowski siegnal po
Zlotego Buta w 32. roku zycia, mistrzostwo dla Wlochow stoi na dwoch
filarach obrony, ktorym z luboscia sie wypomina, ze razem maja
siedemdziesiat lat. Chiellini i Bonucci: juz w 2012 pisalem, ze nazwiska
wloskich stoperow brzmia jak nazwy legendarnych apelacji winiarskich.
Barolo i Barbaresco, najslynniejsze piemonckie wina, otwieraja pelnie
swoich mozliwosci wlasnie po dekadzie lezakowania, wszystko sie zgadza.
Bonucci. Jednak Nebbiolo
Moze mam lekka paranoje, ale nazwiska Wlochow wydaja mi sie znaczace:
taki na przyklad Immobile – „Nieruchomy”. Wlosi ruszyli po zwyciestwo,
dopiero kiedy Mancini go zmienil. Chiesa – wiadomo, „Kosciol”, niech
bedzie przez duze K: wsciekly, szatansko sprytny, diablo sprawczy, nie
umiem pokochac, bo zbyt jest podobny do swojego ojca, ktorego
zapamietalem jako naczelnego oprawce Polakow (to Enrico zakonczyl
najpiekniejsza przygode pucharowa wielkiej Wisly Kasperczaka). Insigne
google tlumacz wyswietla mi jako „wybitny”, ale to chyba jakis hakerski
sabotaz, z calym szacunkiem dla krewkiego Neapolitanczyka, na szczescie
Barella (po wlosku „nosze”) opuscil boisko na wlasnych nogach.
Bonucci nie jest nazwiskiem znaczacym, ale za to ma na imie Leonardo – i
wedle tego znaczenia wykazal renesansowa wszechstronnosc swego geniuszu
jako filar obrony, ktory zarazem zdobywa gola z gry i skutecznie
wykonuje karnego. Piekny to byl turniej, piekny mecz, dojrzewa mi w
pamieci jak Nebbiolo w beczce debowej.

-Lukas Podolski po debiucie w Gorniku: pomagam chlopakom, ale sam meczu
nie wygram
W sobote Gornik Zabrze przegral z Banikiem Ostrawa 1:3. Byl to kolejny
sparing przed startem nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W druzynie Jana
Urbana zadebiutowal Lukas Podolski, ktory rozegral pierwsza polowe. Po
spotkaniu byly mistrz swiata nie kryl zlosci. – Pomagam chlopakom, ale
sam meczu nie wygram, nie podam do siebie i nie strzele, musimy
prezentowac sie dobrze jako druzyna – stwierdzil 36-latek.
Przyjscie do Gornika Lukasa Podolskiego bez watpienia jest najwiekszym
wydarzeniem letniego okienka transferowego. W ekstraklasie jeszcze nigdy
nie bylo tak glosnego transferu. Mistrz swiata z 2014 r. dotrzymal
obietnicy i trafil do Gornika. Zabrzanscy kibice sporo sobie obiecuja po
napastniku. Oczy calej pilkarskiej Polski sa skierowane na 36-latka,
ktory chce pomoc Gornikowi nie tylko na boisku.
Sparing z Arka Gdynia (1:2) Podolski obserwowal z boku, ale w starciu z
Banikiem Ostrawa zadebiutowal. Wystapil w pierwszej czesci spotkania. –
W sparingach zwyciestwa nie sa najwazniejsze. Chce zlapac odpowiednia
forme i poznac druzyne. Za tydzien start sezonu, zespol musi byc
przygotowany na pierwszy mecz. Jest miedzy nami zrozumienie. Pomagam
chlopakom, ale sam meczu nie wygram, nie podam do siebie i nie strzele,
musimy prezentowac sie dobrze jako druzyna. Trzeba sobie wzajemnie
pomagac, to w pilce noznej normalne – powiedzial napastnik po meczu,
cytowany przez portal WP SportoweFakty.
W 1. kolejce nowego sezonu pilkarze Urbana rozpoczna w Szczecinie.
Mozliwe, ze Podolski nie bedzie jeszcze gotowy na starcie z Pogonia.
– Nie wiem, czy wystapie w pierwszej kolejce. Nie ma jeszcze decyzji.
Zagralem pierwszy mecz po dlugiej przerwie, jestem w treningu od
tygodnia. Podchodze do tego spokojnie. Wiem, ze chcecie, zebym od razu
gral i strzelal. Byc moze nadejda trudne chwile, gdy nie wygramy trzech
czy czterech spotkan. Ale tutaj, na tym stadionie i przed tymi kibicami,
murawa musi sie palic! Potrzebuje paru tygodni, zeby sie
zaaklimatyzowac. Tak to wyglada na calym swiecie – wyjasnil napastnik.

-Robert Lewandowski rozchwytywany. Kolejny klub Premier League
zainteresowany Polakiem
Okienko transferowe w pelni. Kluby szukaja wzmocnien i nie inaczej jest
w przypadku Chelsea. Triumfatorzy ostatniej edycji Ligi Mistrzow chetnie
powitaliby w swoich szeregach napastnika swiatowego formatu.
Niewykluczone, ze bedzie nim Robert Lewandowski.
Przez dlugi czas mowilo sie, ze tego lata Chelsea zrobi wszystko, zeby
pozyskac Erlinga Haalanda. Borussia Dortmund sprawe postawila jednak
jasno. W 2021 roku Haaland nigdzie sie nie wybiera. To zmusilo The Blues
do naniesienia zmian na plan dzialania w najblizszych tygodniach.
Jak donosi „The Sun”, jedna z opcji rezerwowych stolecznego zespolu
zaklada diametralne zmiany w zyciu Roberta Lewandowskiego. Kapitan
reprezentacji Polski znalazl sie bowiem na celowniku Chelsea i wiele
wskazuje na to, ze wkrotce do Monachium moze wplynac oficjalna oferta ze
strony angielskiego zespolu. Jej wysokosc ma oscylowac w granicy 50
milionow funtow.
Patrzac nawet przez pryzmat wieku Lewandowskiego, wspomniana kwota nie
rzuca na kolana. Wydaje sie, ze jesli Chelsea rzeczywiscie chce
zakontraktowac 32-latka, bedzie musiala sie bardziej postarac.
Prawdopodobienstwo takiego scenariusza poteguje fakt, ze w ostatnich
dniach w kontekscie Lewandowskiego mowilo sie takze o innych klubach.
Po pierwsze, za sprawa hiszpanskim mediow niczym bumerang wrocil temat
transferu „Lewego” do Realu Madryt. Zainteresowane takim ruchem maja byc
obie strony. Po drugie, dziennikarze szybko wytypowali najpowazniejszego
konkurenta w walce o podpis polskiego napastnika. Ma nim byc Manchester
City, ktory rozwaza pertraktacje w sprawie Lewandowskiego, gdyby Harry
Kane pozostal na kolejny sezon w Tottenhamie. Sam Bayern Monachium ma na
uwadze wszystkie te doniesienia. W Bawarii szykuja ponoc transfer na
wypadek odejscia gwiazdy Bundesligi.
Przez dlugi czas wydawalo sie, ze Robert Lewandowski jest skazany na
kontynuowanie swojej kariery w Bayernie. Teraz jednak, przy tak licznym
gronie zainteresowanych, wszystko wydaje sie mozliwe. Jesli wiec Polak
zmieni klubowe barwy, zakonczy wspolprace ze swoimi obecnym pracodawca
po ponad 7 latach. Od lipca 2014 roku Lewandowski rozegral dla Bayernu
329 spotkan i strzelil 294 bramki.

ZUZEL
Janowski tym razem drugi w Pradze. Ale umocnil sie na pozycji lidera
W piatek bylo zwyciestwo, w niedziele drugie miejsce! Maciej Janowski
znow blysnal w Grand Prix Czech i utrzymal prowadzenie w klasyfikacji
generalnej. W niedziele w Pradze zwyciezyl Rosjanin Artiom Laguta.
Bartosz Zmarzlik zajal piate, a Krzysztof Kasprzak trzynaste miejsce.
W sobote zawody nie mogly zostac w pelni rozegrane ze wzgledu na
rzesiste opady deszczu, ale w niedziele pogoda juz nie sprawila
organizatorom zadnych problemow. Nad Praga swiecilo slonce i zawody
zostaly rozegrane w idealnych warunkach.
Zwyciezca z piatku i pierwszy lider klasyfikacji generalnej Grand Prix,
Maciej Janowski, na poczatku wydawal sie byc faworytem do kolejnego
triumfu. Polak efektownie wygral dwa pierwsze biegi, ale dwoch kolejnych
zdobyl tylko jeden punkt, przez co do ostatniego startu nie mogl byc
pewny miejsca w polfinale. W decydujacym momencie Janowski jednak
pokazal klase – pewnie zwyciezyl i z 10 punktami zajmowal po rundzie
zasadniczej czwarte miejsce.
Po ledwie szostej pozycji w piatek znakomicie w fazie zasadniczej
spisywal sie Bartosz Zmarzlik. Wszystkie piec biegow Polak konczyl w
czolowej dwojce, wygrywajac trzy z nich. Zdobyl w ten sposob 13 punktow
i byl drugi. Minimalnie lepszy okazal sie jedynie Rosjanin Artiom
Laguta, ktory wprawdzie wywalczyl tyle samo punktow, ale az cztery biegi
wygral.
Sztuka awansu do polfinalu nie powiodla sie trzeciemu z Polakow,
Krzysztofowi Kasprzakowi. Obchodzacy 37. urodziny zuzlowiec zdobyl
cztery punkty i zakonczyl zawody na 13. pozycji. Oprocz niego do
czolowej osemki nie dostali sie m.in. Tai Woffinden i Leon Madsen.
Dunczyk, ktory w przerwanych sobotnich zawodach mial po trzech biegach
komplet dziewieciu punktow, w niedziele w pieciu startach zdobyl tylko
siedem.
W polfinalach lepszym z Polakow okazal sie jednak Janowski, ktory w
pierwszym z biegow wyszedl ze startu jako drugi, a potem efektownie
wyprzedzil na dystansie Artioma Lagute. Zmarzlik z kolei w nastepnym
wyscigu popelnil blad na pierwszym luku, przez co po dobrym starcie
zaskoczyli go Emil Sajfutdinow i Fredrik Lindgren. Mistrz swiata nie
zdolal ich dogonic i w finale go zabraklo, a w calych zawodach zostal
sklasyfikowany na piatej pozycji.
W finale Janowski mial spory problem na starcie i musial przebijac sie
na dystansie z czwartej pozycji. Najpierw jednak poradzil sobie z
Fredrikiem Lindgrenem, a nastepnie efektownie wbil sie w walke o
zwyciestwo pomiedzy dwoma Rosjanami – Emilem Sajfutdinowem i Artiomem
Laguta. Bardzo szybko Polak Sajfutdinowa wyprzedzic zdazyl, ale
przebicia sie na pierwsze miejsce zabraklo czasu i jednego okrazenia.
Zwyciezyl Laguta, ale drugie miejsce i tak pozwolilo Maciejowi
Janowskiemu utrzymac prowadzenie w klasyfikacji generalnej Grand Prix.
Polak ma 38 punktow, a kolejni w niej Laguta i Sajfutdinow po 32.
Zmarzlik jest szosty z 23 punktami, a Krzysztof Kasprzak pietnasty z
piecioma. Kolejne zawody 30 i 31 lipca we Wroclawiu.

IGRZYSKA
Igrzysk w Tokio nie bedzie dla szesciorga polskich reprezentantow w
plywaniu. Owszem, zlozyli slubowanie, polecieli do Japonii i nawet
zaczeli sie aklimatyzowac. Ale okazalo sie, ze to wszystko byla pomylka.
Olimpiada dla nich jeszcze sie nie zaczela, a juz sie skonczyla.
Polski Zwiazek Plywacki odpowiedzialny za zgloszenie zawodnikow nie
poradzil sobie z regulaminem FINA, czyli Miedzynarodowej Federacji
Plywackiej. Czesc ekipy mogla wystartowac tylko w sztafetach, a zostala
zgloszona do konkurencji indywidualnych. Do najbardziej zainteresowanych
wiadomosc dotarla podczas treningu w basenie.
Nie chcialbym tego ogladac, a tym bardziej byc w skorze tych, ktorzy
mieli pelne prawo czuc olimpijczykami, a ktos przychodzi i mowi: sorry,
wychodzcie z wody, pakujcie sie, trzeba wracac do domu, bo nie
przeczytalismy regulaminu ze zrozumieniem.
Polski Zwiazek Plywacki odpowiedzialny za zgloszenie zawodnikow nie
poradzil sobie z regulaminem FINA, czyli Miedzynarodowej Federacji
Plywackiej. Czesc ekipy mogla wystartowac tylko w sztafetach, a zostala
zgloszona do konkurencji indywidualnych. Do najbardziej zainteresowanych
wiadomosc dotarla podczas treningu w basenie.
Przy tej okazji przypomina sie, ze piec lat temu do Rio nie pojechal
Marcin Cieslak z powodu pomylki w zgloszeniu, a Konrad Czerniak nie mogl
wzmocnic sztafety, bo ktos w ogole zapomnial go zglosic. Okazuje sie, ze
to nie wystarczylo, zeby powaznie potraktowac sprawy formalne, nawet
jezeli trzeba sie przebijac przez zawilosci regul gry.
Ostatecznie trenerzy i zwiazek musieli dokonac dramatycznego wyboru
wykluczonych. Wladze FINA daly mozliwosc wytypowania szostki skazancow
sposrod calej 23-osobowej ekipy. Chodzilo o to, zeby do wszystkich
pieciu sztafet mozna bylo skompletowac sklady.
Zawodnicy zadaja dymisji wladz Polskiego Zwiazku Plywackiego. Trudno im
sie dziwic. Opublikowali w tej sprawie list otwarty.
Nie sadze, zeby prezes PZP Pawel Slominski (niegdys trener m.in. Otylii
Jedrzejczak) potrafil przekonac rozgoryczonych zawodnikow i nas
wszystkich, ze dzialacze nie zawinili. I nawet jezeli Slominski, bardzo
zasluzony dla polskiego plywania (mimo kontrowersji zwiazanych ze
wspolpraca ze swoja najbardziej utytulowana zawodniczka), nie wypelnial
osobiscie dokumentow ze zgloszeniami plywakow, to ponosi za skandal
odpowiedzialnosc.
I powinien sie podac do dymisji. Trudno przeciez zakladac, ze to w
centrali FINA wszystko pokrecono. Z ostatecznym sadem poczekajmy jednak
do oficjalnego stanowiska zwiazku. W tym wystapieniu powinno tez byc
odniesienie sie do innego zarzutu – fatalnych warunkow treningowych w
Japonii. Alicja Tchorz (jedna z tych, ktorzy musza wrocic do Polski)
opublikowala filmik, w ktorym mowi m.in. o 31 st. temperatury wody i
koniecznosci plywania w basenie na swiezym powietrzu, podczas gdy zawody
beda sie odbywaly pod dachem.
W Tokio nie zaplonal jeszcze znicz, a Polska reprezentacja poniosla juz
spektakularna porazke.

-„Drobinki, ktore oddzielaja olimpijskie zloto od srebra. W pogoni za
uciekajacym czasem”
Radoslaw Leniarski
Sport jest kwestia czasu. Wszyscy mysleli, ze w finale 100 m st.
motylkowym w Pekinie Milorad Cavic pokonal Michaela Phelps, w tym obaj
plywacy. Gdyby mieli racje, nie byloby wiekopomnej serii Amerykanina z
osmioma zlotymi medalami
Mierzenie czasu na igrzyskach jest tak oczywista czynnoscia, ze kibic
nie uswiadamia sobie, jak bardzo jest skomplikowane, i ile czasu minelo,
aby bylo doskonale. I jakie jest wazne. 40 lat temu Michèle Chardonnet i
Kim Turner zostaly wspolnie – choc nieoficjalnie – uznane brazowymi
medalistkami biegu na 100 m ppl, ale MKOl zdecydowal, ze to Turner byla
szybsza i jej rywalka medalu nie dostala. Pol roku pozniej na podstawie
danych z fotokomorki Chardonnet odzyskala brazowy medal.
Stopery byly cool
Stopery – wymyslone w XIX wieku, a potem wziete do sportu z wyscigow
konnych – byly w uzyciu juz na pierwszych igrzyskach w 1896 r. Te
pierwsze maszynki z jednym przyciskiem mierzyly z dokladnoscia do 1/5
sekundy. Dzis na igrzyskach czas bedzie mierzony z dokladnoscia do
tysiecznej czesci sekundy – na przyklad w kolarstwie torowym, ale mozna
by mierzyc do milionowej czesci sekundy (mgnienie oka to ok. 1/3
sekundy). Jednak najczesciej mierzy sie w sporcie czas do setnej czesci
sekundy.
Trudno nawet sobie dzis wyobrazic, jakie trudnosci napotykano, aby
ustalic prawidlowa kolejnosc na zawodach. Tu przypadek spoza letnich
igrzysk – mianowicie zimowych w Garmisch-Partenkirchen w 1936 r.
Wiadomo, jest to cos zupelnie innego niz letnie igrzyska, ale obrazuje
wysilek logistyczny. Otoz jak zmierzyc czasy narciarzom alpejskim,
wowczas startujacym na igrzyskach po raz pierwszy?
Przeciez kazdy z nich startuje z samej gory, bez kontaktu z meta,
wlasciwie nie wiadomo kiedy.
W Niemczech dwa stopery synchronizowano, czyli puszczano wspolnie – ten
na dole, na mecie i ten na gorze, na starcie. Zatrzymany czas gornego
odejmowano od zatrzymanego czasu dolnego, porownujac stopery. Jak gorny
stoper pojawial sie na mecie? W spodniach nastepnego alpejczyka.
W Ga-Pa na igrzyskach Omega – wowczas juz od czterech lat oficjalny
chronometrazysta, niedawno przedluzyla umowe z MKOl do 2032 r. –
przewiozla 27 stoperow.
Milorad Cavic i Michael Phelps
W mierzeniu czasu zdecydowanie najwiecej zabawy maja inzynierowie,
ktorzy wymyslaja, jak zmierzyc czas, a wiec takze kolejnosc zawodnikow
na mecie w lekkoatletyce, plywaniu czy wspinaczce sportowej. Te dwie
ostatnie sa jedynymi sportami, w ktory zawodnik sam wylacza swoj czas.
Dokladnosc jest rzecz jasna w nowoczesnym sporcie kluczowa – pamietny
byl zwlaszcza wyscig Michaela Phelpsa i Milorada Cavicia w igrzyskach w
Pekinie w 2008 r.
Wszyscy mysleli, ze w finale 100 m st. motylkowym wygral Serb i tym
samym zepsul Amerykaninowi wyscigi po osiem zlotych medali (to byloby
siodme zloto w serii). Nawet Phelps myslal, ze przegral. No, i bylo
siodme – Amerykanin dotknal sciany i zatrzymal zegar 0,01 sekundy
wczesniej niz rywal.
Z krociutkimi epizodami z dwoma innymi firmami chronometrazowymi Omega
jest na igrzyskach od 1932 r. i Los Angeles. Doslownie kilka lat
wczesniej stopery ulepszono, dodajac kolejne przyciski zatrzymujace i
uruchamiajace mierzenie czasu oraz miedzyczasow. Jednak brakowalo
jakiegos wspolnego systemu, standardu. Sedziowie mieli wlasne stopery,
przyniesione z domu, nie zawsze najnowsze. Oczywiscie mierzenie bylo
reczne, a przy takim sposobie o bledy bylo bardzo latwo. W koncu czas
reakcji na impuls wzrokowy wynosi u czlowieka okolo 1/4 sekundy.
Transatlantyk i 30 stoperow
Wlasnie z potrzeby udoskonalenia metod MKOl wynajal Omege. W fabryce w
Brienne wyposazono technika w 30 stoperow – jednak letnie igrzyska maja
wiecej do zmierzenia niz zimowe – zapakowano w droge i w ten sposob
znalazl sie na statku plynacym do Ameryki. Tym razem bedzie to 400 ton
sprzetu, 900 ochotnikow, 530 specjalistow technikow, czyli znow odrobine
wiecej ludzi bedzie obslugiwac zawody niz w poprzednich igrzyskach (w
Rio bylo 850 ochotnikow i 480 technikow).
Dzis sa to kwarcowe stopery, ktorych odchylenie maksymalne wynosi jedna
sekunde na kazde 10 milionow sekund, kamery wysokiej rozdzielczosci,
wykonujace 10 tysiecy zdjec na sekunde z niemal natychmiastowa analiza
wynikow, oczywiscie tablice dotykowe w plywaniu od 1968 r. (wczesniej na
kazdym torze bylo po trzech sedziow mierzacych czas), a takze pomiar na
zywo na stadionie, wyswietlany na tablicy wynikow, na telebimie i w
telewizji. Nowe bloki startowe o dokladniejszym i czestszym (4000 razy
na sekunde) pomiarze nacisku, od czego zalezy, czy zawodnik popelnil
falstart i zostanie zdyskwalifikowany, czy ma wspanialy refleks. Nowe
fotokomorki – wiecej wiazek swiatla, dzieki czemu pomiar czasu jest
zatrzymywany przez wiekszy obrys ciala. Do tego transpondery GPS – dzis
sedzia, kibic, trener, zawodnik, producent telewizyjny maja do
dyspozycji mnostwo danych z lokalizatorow, wiedza o polozeniu zawodnikow
na trasie maratonu, chodu sportowego, plywania dlugodystansowego.
Czy mozliwe jest wymyslanie nowych metod mierzenia czasu? Albo
pokazywania jego uplywu? Omega jest w sporcie na igrzyskach od 89 lat. I
za kazdym razem wprowadzaja cos nowego. Zdaje sie, ze Szwajcarow nie
bawi juz tylko liczenie uplywajacych sekund, ale pokazywanie sedna
sportu, jakim jest rywalizacja.
Plywakowi nie zakreci sie w glowie
W Tokio dolozono tablice cieklokrystaliczne na dnie kazdego toru
plywackiego do pokazywania plywakom liczby pokonanych okrazen. Jasne, na
100 m nie trzeba licznika, ale inna sprawa jest, gdy ma sie do zrobienia
30 prostych w wyscigu na 1500 m, przy czym juz w polowie dystansu kreci
sie w glowie ze zmeczenia.
Dolozono nadajniki ruchu na numerach startowych, a wzdluz trasy, toru,
biezni rejestratory sygnalow – bedzie na przyklad wiadomo, jak wyglada
stawka na drugim luku biegu na 400 m. Jakze czesto okazywalo sie to
calkowita niespodzianka. Bedzie jasne, kto na 100 m mial najlepszy
start, otwarcie, kiedy osiagnal maksymalna predkosc, gdzie stracil czas,
a gdzie zyskal. Wreszcie wprowadzono przeciez nowy sport z calkiem nowym
pomiarem: wspinaczka sportowa – zawodnik aktywuje stoper, odrywajac noge
od maty, a zatrzymuje, klepiac mate po osiagnieciu szczytu.
Cala reszta jest tylko kwestia czasu.

FORMULA 1
-Hamilton po raz osmy. Wypadek Verstappena
Niedziela na Silverstone nalezala do Lewisa Hamitlona. Utytulowany
Brytyjczyk po raz osmy w karierze wygral przed wlasna publicznoscia.
Zwyciestwo pozwolilo mu znaczaco zniwelowac strate do Max Verstappena w
klasyfikacji generalnej mistrzostw swiata.
Wyscig zaczal sie od emocjonujacy walki miedzy Hamiltonem a Verstappenem
na pierwszym okrazeniu. Ostatecznie zakonczyla sie ona kraksa, ktora
wykluczala Holendra z dalszego udzialu w zawodach. Sedziowie zdecydowali
rowniez o przerwaniu rywalizacji na kilkanascie minut. Gdy na torze
porzadkowi zajmowali sie pozostalosciami po wypadku, Hamilton otrzymal
kare 10 sekund, ktora musial odbyc w dalszej fazie wyscigu.
Mimo wspomnianej kary Hamilton zdolal zwyciezyc na Silverstone.
Siedmiokrotny mistrz swiata musial ciezko zapracowac na swoja wygrana.
Niemal do samego konca stawce przewodzil kierowca Ferrari, Charles
Leclerc, ktory objal prowadzenie, gdy doszlo do zderzenia miedzy
Hamiltonem a Verstappenem. Dlugo wydawalo sie, ze Monakijczyk dowiezie
do mety 1. miejsce, ale dwa okrazenia przed koncem wyscigu udany manewr
wyprzedzenia wykonal Hamilton. Ostatnie miejsce na podium przypadlo
Valtteriemu Bottasowi.
Kolejna runda mistrzostw swiata odbedzie sie za dwa tygodniach w dniach
30 lipca – 1 sierpnia. Jej arena bedzie wegierski tor Hungaroring.

Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, weszlo.com,
90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl
opracowal Reksio.

Dzien dobry – tu Polska – 17 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 194 (6167) 17 lipca 2021r.
W E E K E N D

OBY TO NAS NIE SPOTKALO, OBY!
Osiem lat to naprawde niewiele, ktore przelatuje nie wiadomo jak i kiedy. A
jednak to w najnowszych dziejach Polski cala epoka. Minela wlasnie osma
rocznica smierci profesora Bronislawa Geremka. Osiem lat temu zyl jeszcze
premier Tadeusz Mazowiecki (osma rocznica smierci w pazdzierniku) i
profesor Wladyslaw Bartoszewski. Osiem lat temu Polska byla silnym
rozgrywajacym w Zjednoczonej Europie. Osiem lat temu bylismy stabilna i
pewna Demokracja, stabilna i rozwijajaca sie „zielona wyspa” w ogarnietej
kryzysem ekonomicznym Europie. Na smierc ludzi – takze tych wielkich – nie
mamy wplywu.
Co sie jednak z nami stalo, ze uspieni pewnoscia bezpieczenstwa
wewnetrznego – politycznego, ekonomicznego i socjalnego – pozwolilismy
ukrasc Polske jednym z najwiekszych w dziejach szkodnikow, jakim byl i jest
PiS. Co sie z nami stalo, ze wystawilismy na szwank nie tylko dobre imie
Polski, ale Jej bezpieczenstwo i stabilnosc. Co sie z nami stalo, ze
wybierajac w miejsce „cieplej wody w kranie” pozwolilismy na „zimny
prysznic” i nadal oczadziali tkwimy w tym marazmie. Ze pozwalamy sie nadal
oszukiwac i okradac. Ze ochlapy z panskiego stolu zawlaszczonego przez
chamow zaspokajaja nasze ambicje i aspiracje. Ze pomimo tylu bezspornych
faktow nadal ponad polowa spoleczenstwa pozwala PiSowi na ich szalenstwa.
PiS nie musi stosowac terroru bagnetow by utrzymac wladze.
To my dalismy im mozliwosc czynienia zla i nie przeszkadza to nam. Bolesna
prawda jest taka, ze zmiany stanu w jakim sie znajdujemy nadal chce
mniejszosc. Ze dla wiekszosci jest to obojetne. Obym byl zlym prorokiem,
ale obawiam sie, ze dopoki to pokolenie nie wymrze, niewiele sie zmieni.
Jakis powod byl, ze Zydzi na pustyni ktora mozna przejsc w kilka miesiecy
krecili sie 40 lat. Oby to nas nie spotkalo. Oby!
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Sugerujemy dodanie do programu szkolnego wlasciwego wychowania mezczyzn, a
mianowicie (jade Czarnkiem) „ugruntowania chlopcow do cnot meskich”:
PRAWDZIWY MEZCZYZNA MA:
* Honor- nie bije slabszych (zwlaszcza zony)
* Roztropnosc- nie prowadzi po pijaku
* Patriotyzm- przestrzega prawa
* Uczciwosc- nie robi bliznich w chuja
* Odpowiedzialnosc- placi alimenty
* Goscinnosc- pomaga uchodzcom
* Tolerancja- nie bije innych za bycie innymi
* Powsciagliwosc- nie pierdoli trzy po trzy na kazdy temat, czy sie na nim
zna czy nie
———
Krysia Fizjoterapeutka
Z przychodni na Surowieckiego

I jeszcze wiadomosc nadzwyczajna:
Urodzonemu wczoraj Wnukowi (pierwszemu!) kpt Zdzislawa Komperdy
gratulujemy”Dziadka. Bo takich, jak Dzidek dla dla naszych Podopiecznych
Dzieciakow, ze swieca szukac.
Gargamelostwo i Marynarze

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 10 zl (dziesiec
zl). Wplaty w ostatnim tygodniu, to 1400 zl. a kupilismy w Hadze lecznicza
marihuane dla Eryka Broniewicza i dofinansowalismy zakup lamp dla
Michalka Gwizdaly (500 zl).
Dla Romka mamy jeszcze 4.905,84 zl.
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————
Gargamel
Jak widzicie, wasze pieniadze na ratowanie dzieci na koncie Marynarskiego
konta nie poleza.Na szczescie- ostatnio- naprzekor ciezkim czasom, bywa
jak w hymnie Wojsk Rakietowych Armii Radzieckiej: „ILE TRZEBA TYLE JEST” i
jeszcze 10 zl. na koncie zostaje. Ech- piekny jest zywot Gargamela w takim
Towarzystwie!

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8808 PLN Euro: 4.5865 PLN Frank szw.: 4.2219 PLN
Funt: 5.3788 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.81 PLN Euro: 4.51 PLN Funt: 5.28
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.48 PLN
Funt: 5.29 PLN

Pogoda w kraju
Sobota uplynie na ogol z umiarkowanym i duzym zachmurzeniem oraz
przelotnymi opadami deszczu Poza tym mozliwe sa burze z gradem.. Wyladowan
atmosferycznych nie nalezy spodziewac sie jedynie na Pomorzu i Ziemi
Lubuskiej. Na termometrach w najcieplejszym momencie dnia od 24 stopni
Celsjusza na Kaszubach, przez 27 st. C w centrum, do 32 st. C na Podlasiu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————
PREZES SAMO DOBRO
W opinii prezesa PiS na powrocie Kolakowskiego i Czartoryskiego najbardziej
skorzysta Polska. Jakie korzysci ze swojego powrotu beda mieli Kolakowski z
Czartoryskim, mozna sie domyslac.
Mamy czas wielkich politycznych powrotow. Mysle tu przede wszystkim o
powrotach poslow Lecha Kolakowskiego i Arkadiusza Czartoryskiego do klubu
PiS, ktore przycmily i pozostawily w glebokim cieniu odbywajacy sie w tym
samym czasie powrot Donalda Tuska na stanowisko szefa PO.
O ile z perspektywa powrotu Tuska mielismy czas sie oswoic, bo od dawna
bylismy na to przygotowywani, o tyle powrot Kolakowskiego, a zwlaszcza
brawurowy powrot Czartoryskiego (po dwunastu dniach od rownie brawurowego
wyjscia), zupelnie nas zaskoczyly. Chociaz jeszcze bardziej zaskoczeni
mogli byc Kolakowski z Czartoryskim, ktorzy niewykluczone, ze o tym, iz
wracaja, dowiedzieli sie w ostatniej chwili.
W opinii prezesa PiS na powrocie Kolakowskiego i Czartoryskiego najbardziej
skorzysta Polska. Jakie korzysci ze swojego powrotu beda mieli Kolakowski z
Czartoryskim, mozna sie domyslac. Ewentualne korzysci Polski na razie
trudno oszacowac, bo nikt nie wie, na co z milosci do niej Kolakowskiego i
Czartoryskiego stac poza odchodzeniem i powracaniem.
Zgadzam sie z prezesem PiS, ze doprowadzenie do powrotu Kolakowskiego i
Czartoryskiego to olbrzymi sukces obozu rzadzacego – bardzo potrzebny
zwlaszcza teraz, gdy rzad musi zburzyc elektrownie w Ostrolece, na ktora
wydal miliardy, gdy padl program mieszkanie plus i projekt budowy promu w
Stoczni Szczecinskiej, gdy wciaz nie udalo sie wbic pierwszej lopaty na
budowie Centralnego Portu Lotniczego oraz nie powstal ani jeden z miliona
samochodow elektrycznych, a takze fabryka, w ktorej mialby byc
wyprodukowany.
Podczas transmitowanych przez TVP uroczystosci powitalnych prezes PiS
podkreslil kluczowa role powracajacych Kolakowskiego i Czartoryskiego w
walce o odzyskanie sejmowej wiekszosci utraconej na skutek ich
wczesniejszego odejscia. Prezes zapowiedzial, ze najwazniejszym zadaniem,
jakie obecnie stoi przed Polska i obozem rzadzacym; zadaniem, ktore musi
byc wykonane, jesli Polska ma nadal kroczyc droga, ktora kroczy do tej
pory, bedzie sklonienie do powrotu jeszcze kogos poza Kolakowskim i
Czartoryskim.
W partii rzadzacej podkresla sie, ze oba powroty ukazaly wielkie dobro
prezesa Kaczynskiego, ktory odejscie z klubu PiS Kolakowskiemu i
Czartoryskiemu zgodzil sie wybaczyc i pozwolil im wrocic. Dobro prezesa
Kaczynskiego jest naszym wspolnym polskim dobrem, w przeciwienstwie do
Donalda Tuska, ktory, jak ujawnily „Wiadomosci” TVP, jest dobrem
poniemieckim.
Slawomir MIZERSKI

Wszyscy jestesmy beznadziejni
„CZY MAMY SPOKOJNIE CZEKAC NA NOC DLUGICH NOZYC?”
Kaczynski wygral wybory w sposob demokratyczny (nie mylic z uczciwym), tego
nikt nie kwestionuje. Czy daje to mu jednak prawo do niszczenia
demokratycznych fundamentow panstwa?
Historia zna szalencow, ktorzy porywali cale narody. Testowali, jakie
jeszcze granice mozna przekroczyc? I przekraczali, przekraczali…
Czym to sie konczylo?
„Historia uczy tylko jednego: ze ludzie niczego sie z historii nie ucza”.
Kaczynski testuje Polakow. Kaczynski testuje Unie Europejska. Kaczynski
testuje USA.
Kaczynski testuje i testuje. Jaki efekt? Przekracza kolejne granice, i
kolejne, i kolejne…
Kaczynski przetestowal kobiety. Efekt? Setki tysiecy kobiet na ulicach? Ale
dzisiaj na ulicach spokoj. Efekt? Jaki efekt? Organizatorki Strajku Kobiet
maja postawione zarzuty przez prokurature Ziobry. Jeszcze jakis?
Kaczynski przejal Sad Najwyzszy i Trybunal Konstytucyjny? Ludzie wyszli na
ulice. Jaki efekt?
Kaczynski najpierw dal 2 mld naszych pieniedzy na partyjna propagande w
tzw. mediach narodowych, w tym w TVP. Potem Obajtkiem przejal gazety, 120
dziennikow lokalnych. Ktos protestowal? Teraz probuje przejec TVN. I co?
Kaczynski po raz kolejny naplul w twarz UE. Skutek? Zaden. Kolejne
upomnienia i ciche grozby. Unia odpuscila Orbanowi. Kaczynski idzie droga
Orbana.
Moja teza: Kaczynski w swoim chorym szalenstwie jest w stanie przekroczyc
kazda granice, ktora dotad dla nas wydawala sie nie do przekroczenia.
I co?
Kto zaplaci cene za skutki tego szalenstwa?
Narod.
Przelozcie na nasz wspolczesny jezyk ponizszy kultowy tekst, dotyczacy
skutkow dzialania innego szalenca:
„Kiedy przyszli po Zydow, nie protestowalem. Nie bylem przeciez Zydem.
Kiedy przyszli po komunistow, nie protestowalem. Nie bylem przeciez
komunista.
Kiedy przyszli po socjaldemokratow, nie protestowalem.
Nie bylem przeciez socjaldemokrata.
Kiedy przyszli po zwiazkowcow, nie protestowalem. Nie bylem przeciez
zwiazkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestowal. Nikogo juz nie bylo”.
——————————-
„Kiedy kobiety w protescie wyszly na ulice, nie protestowalem, nie bylem
kobieta.
Kiedy policja palowala kobiety na ulicach, nie protestowalem, palowano nie
moja zone.
Kiedy ludzie wyszli na ulice w protescie przeciwko niszczeniu niezaleznosci
sadow, nie protestowalem, nie mialem sprawy w sadzie.
Kiedy ludzie protestowali pod Trybunalem Konstytucyjnym w obronie
Konstytucji, nie protestowalem, nie czytalem konstytucji…
Kiedy…
P.S. I prosze, nie piszcie ze opozycja jest beznadziejna.
70% Polakow to opozycja. Jesli juz, to wszyscy jestesmy beznadziejni,
szczegolnie ci kompletnie bierni, i dajemy sie testowac szalencowi az
nadejdzie „noc….
Dla zatwardzialych krytykantow opozycji:
ja bylem na ulicach podczas protestow razem z kobietami,
ja bylem pod Trybunalem Konstytucyjnym razem z protestujacymi,
ja bylem pod sadami w Nowej Soli, Zielonej Gorze i Warszawie…
ja bylem zawsze tam, gdzie trzeba bylo stanac po jasnej stronie mocy.
OK, ja jestem i tak beznadziejny jesli tak bardzo chcecie mnie obrazic, ale
nie Ci protestujacy.
A Ty bohaterze, krytykujacy zza ekranu monitora opozycje, co zrobiles?
Opozycja to 70% Polakow, a przynajmniej to ponad 10 mln Polakow glosujacych
w wyborach prezydenckich.
Wszyscy jestesmy beznadziejni?
Senator Wadim TYSZKIEWICZ
(Nad.Tomasz Rosik)

En passant
W OCZEKIWANIU NA NOBLA
Media rzadowe lepia sie od wazeliny i lukru, ktorymi smaruja Nowy Lad.
Wiceminister Piotr Patkowski, cudowne dziecko resortu finansow (29 lat),
opublikowal w „Sieciach” artykul pt. „Polski Lad to symboliczna smierc
neoliberalizmu”. Czegoz to mlody zdolny autor nie zdolal pomiescic na
zaledwie dwoch stroniczkach tygodnika! Polski Lad to „swiadoma decyzja
polityczna polskich elit rzadzacych zmieniajaca model spoleczno-gospodarczy
kraju”. (Okazuje sie, ze w Polsce rzadzi elita, chociaz wladza zwalcza
elity, jak moze). „Dzisiejsze liberalne elity, ktore maja uprzywilejowana
pozycje medialna – pisze minister – przypominaja przedstawicieli szlachty
broniacych »zlotej wolnosci«, mimo jej destrukcyjnego wplywu na panstwo,
czego przykladem w naszym dzisiejszym wydaniu jest niedoinwestowanie sluzby
zdrowia”.
Dlaczego rozpasana szlachta i dzisiejsze liberalne elity odpowiadaja akurat
za niedoinwestowanie sluzby zdrowia, autor wyjasnia w nastepnym zdaniu
lamancu: „W kontekscie historycznych analogii sluszne wydaje sie
stwierdzenie, ze oboz Zjednoczonej Prawicy pod wodza Prawa i
Sprawiedliwosci jest dzisiaj kontynuatorem polskiego republikanskiego
oswiecenia, ktore chcialo zreformowac panstwo i umozliwic skok rozwojowy
kraju. Polski Lad jest poznym dzieckiem polskiego oswieceniowego
patriotycznego odrodzenia, ktore za cel sobie stawialo mariaz polskich
tradycji z nowoczesnoscia”.
Mlody autor, spoznione dziecko koalicji rzadzacej, dobrze podchwytuje ton
oficjalnej propagandy (te wszystkie „liberalne elity”, „uprzywilejowana
pozycja w mediach”) i wychwala swoj resort pod niebiosa: „Polityki
podatkowe i inwestycyjne promowane przez Ministerstwo Finansow naleza do
najnowoczesniejszych na swiecie. Amerykanscy noblisci z ekonomii z tzw. Ivy
League, jak Paul Krugman czy Joseph Stiglitz, pod wzgledem polityki
ekonomicznej maja dzis duzo wiecej wspolnego z polskim Ministerstwem
Finansow niz z tworcami polskiego liberalizmu”. Wniosek jest prosty: Nobel
za Polski Lad jest juz tylko kwestia czasu.
Mlody minister popisuje sie erudycja, podobnie jak jego patron, premier
Morawiecki, ktory w jednym z przemowien powolywal sie na blizej narodowi
nieznanego Josepha Schumpetera, chyba tylko, zeby olsnic gawiedz. Zanim
minister siegnie po Nobla, powinien popracowac nad jezykiem ojczystym, gdyz
jego znajomosc jest miara naszego patriotyzmu. Oto jedno zdanie ministra z
Bialej Podlaskiej (szkola w Radomiu, studia w UMCS w Lublinie, co z duma
podkresla): „Odbudowa Palacu Saskiego oraz zamkow i palacow bedzie symbolem
Polski dumnej z osiagniec swojej przeszlosci i wyciagajacej swoje wnioski z
trudnych lekcji wlasnej historii gospodarczej poprzez budowe jednego z
najnowoczesniejszych i prorozwojowych systemow podatkowych swiata oraz
wielkiego programu inwestycyjnego”.
Mlody, gietki umysl daje sie porwac przez kazda wizje. Kiedy ja chodzilem
do szkoly, a wiec w latach 50., ogladalismy album o tym, jaka bedzie
Warszawa przyszlosci – Warszawa 1960 r. Mial to byc jeden wielki MDM. Ulice
szerokie jak Pola Elizejskie, domy i kamienice jak z Muranowa i z placu
Konstytucji. Na ulicach pojedyncze samochody i nieliczni spacerowicze.
Jeden wielki sarkofag. To byl nasz plan 6-letni, tamten Nowy Lad. Panie
ministrze, zobaczy pan – to mija.
Na niedawnym kongresie PiS prezes Kaczynski zdradzil wielka tajemnice, ze
mianowicie zdarzaja sie przypadki nepotyzmu, i trzeba z tym skonczyc, bo
wykorzystuje to opozycja. Nalezy podziwiac spostrzegawczosc i bystrosc
prezesa. Od ponad szesciu lat media alarmuja z powodu rosnacego nepotyzmu,
czasopisma, takie jak „Gazeta Bankowa” oraz „Dziennik Gazeta Prawna”,
przynosily szczegolowe opracowania, o ile mnie pamiec nie myli – imie,
nazwisko, pokrewienstwo, zajmowane stanowisko itd. Przez te wszystkie lata
PiS o tym milczal, a w konkretnych przypadkach podnoszonych przez media
obowiazywala jedna odpowiedz: Kiedy my dowiadujemy sie o takich (bardzo
rzadkich!) przypadkach, natychmiast reagujemy, prezes Kaczynski jest
bezlitosny, nie ma zmiluj, w odroznieniu od innych partii.
I oto nagle prezes odkrywa nepotyzm w swojej zagrodzie, a dziwnym zbiegiem
okolicznosci odzywa sie Ryszard Czarnecki – krol kombinatorow w PiS. „Ciche
aspiracje europosla” – pisze „Rzeczpospolita” 8 lipca. Okazuje sie (jesli
ktos nie wiedzial), ze znany pieczeniarz jest dzialaczem sportowym,
wiceprezesem Polskiego Zwiazku Siatkarskiego i kandydatem do stanowiska
prezesa. Czarnecki to symbol zepsucia, zachlannosci, cwaniak jakich malo.
Europosel lubi przede wszystkim pieniadze i podroze (oraz najblizsza
rodzine, ktora tez urzadzila sie „na panstwowym”). Otrzymuje prawie 30 tys.
zl miesiecznie jako europosel, plus diety i inne wplywy, w tym 8 tys.
miesiecznie ze Zwiazku Siatkowki. Najpierw dzialal pro bono, o czym szeroko
opowiadal, obecnie siatkarzom nie odmawia, gdyz okazuje sie, ze praca w
zwiazku jest bardziej absorbujaca, niz sadzil.
Biedactwo, posel Czarnecki meznie znosi zlorzeczenia mediow. W tym tygodniu
mial istny festiwal, oprocz „Rzeczpospolitej”, tygodnik „Przeglad” poswieca
mu kilka stron. Sprawy na ogol znane, w tym wyludzenie od Parlamentu
Europejskiego okolo 100 tys. euro z powodu falszywych zeznan, ze dojezdza
do Brukseli i do Strasburga z Jasla, podczas gdy faktycznie mieszkal o
ponad sto kilometrow blizej. Male, prymitywne chwyty na poziomie kradziezy
kieszonkowej. Nic dziwnego, ze wstrzemiezliwy na ogol redaktor Robert
Walenciak („Przeglad”) pisze o polskim parlamentarzyscie per „oszczerca,
cwaniak, kombinator, karierowicz, lawirant, modelowy przyklad patologii
polskiego zycia publicznego”. Wstydu nie ma.
Dziennikarze zapraszaja go do studia, bo jest wygadany, odprasowany i
gotowy, czeka tylko na znak. Dlaczego prezes Kaczynski tak dlugo milczy,
wszak do polityki nie idzie sie dla pieniedzy? Widocznie jest z
Czarneckiego zadowolony. To okragla twarz Prawa i Sprawiedliwosci.
Daniel PASSENT

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
” Wszyscy mamy mozgi ”
Najbardziej skomplikowana maszyna na swiecie wykonuje 38 milionow operacji
na sekunde. Operacje te sa skorelowane z soba w przedziwny sposob,
niedajacy sie,poki co, zrozumiec przez nauke.
Wykorzystuje wylacznie zielona energie: zasilana jest tlenem i glukoza.
Otoz mozg wcale nie jest nasz; to raczej my jestesmy jego!
To prowadzi do przykrej prawdy: to, co przywyklismy okreslac jako „ja”,
jest jedynie uzytecznym ewolucyjnie wytworem mozgu. Jestesmy niczym
teatralna lalka, ktorej konczyny poruszaja sie za pociagnieciem sznurkow:
jedynie zdaje nam sie, ze robimy, co chcemy, myslimy, co chcemy, i
dysponujemy czyms, co szumnie okresla sie jako wolna wole. W rzeczywistosci
robimy, mys­limy i doswiadczamy jedynie tego, co najpierw zaaprobuje
usytuowany na szczycie naszego ciala i pociagajacy za sznurki galaretowaty
twor.
Dowod?
Poszukiwalo go 86 mln neuronow skladajacych sie na mozg Benjamina Libeta,
fizjologa z University of California w San Francisco. W 1983 r. mozg ten
obmys­lil prosty eksperyment: badanym dano mozliwosc nacisniecia przycisku.
Pomiar elektrycznej aktywnosci ich mozgow zwiazanej z tym dzialaniem
wykazal, ze wzrastala ona juz 300 milisekund przed pojawieniem sie
swiadomej intencji dzialania. Innymi slowy: to mozgi badanych autonomicznie
zdecydowaly, ze beda oni naciskac przycisk. Dopiero pozniej pozwolily
wytworzonym przez siebie umyslom na pozor niezaleznie dojsc do tych
wnioskow.
Jest zatem w rzeczywistosci tak, ze to co wymyslimy pojawia sie wczesniej w
naszym mozgu.
Determinisci szaleja z zachwytu. Uwazaja oni bowiem, ze nie mamy wolnej
woli.
W 2008 r. doswiadczenie Libeta rozwinal John-Dylan Haynes. Wykorzystanie
nowoczesnych technik obrazowania pokazalo, ze nasz mozg moze podejmowac
decyzje nawet kilka sekund przed tym, jak zrobimy to swiadomie. Nad wolna
wola rozlegl sie wowczas ponury chichot deterministow – jednak na
szczes­cie dla nas, wnioski Libeta i jego nastepcow zostaly wkrotce
zakwestionowane. W 2012 r. Aaron Schurger zaproponowal inna interpretacje
wskazan elektroencefalografu, a spolecznosc naukowa zaczela zastanawiac sie
nie tyle nad tym, czy zna odpowiedz na pytanie o istnienie wolnej woli. Nie
mogac rozstrzygnac, czy nasze sily sprawcze sa jedynie iluzja, wypada
zgodzic sie z neurologiem Michaelem S. Gazza­niga. W ksiazce Kto tu rzadzi
– ja czy moj mozg? stwierdzil: „Umysl jest w pewnym sensie niezalezna
wlasciwoscia mozgu, choc rownoczesnie jest od niego calkowicie zalezny”.
Nasze fenomenalne sieci neuronow nieustannie i czujnie sledza otoczenie, by
wychwycic wszystko, co nam zagraza, a swoje najnowoczesniejsze funkcje
wykorzystuja do niekontrolowanego, uporczywego i bezprecedensowego
fantazjowania o tym, co zlego moze sie nam przytrafic. Ciagly lek przed
przyszloscia to superprzystosowanie ewolucyjne – jednak gdy jest zbyt silny
lub trwa za dlugo, ma na nas dewastujacy wplyw. Jak pisze w ksiazce Mozg.
Podrecznik uzytkownika Marco Magrini, „jesli negatywne mysli nie ustaja i
nie przerywaja ich zadne mysli pozytywne [„], niepokoj, w wielu swoich
wariantach, staje sie chroniczny”.
Ale jak pozbyc sie negatywnych mysli i oszukac mozg?
Odpowiedz jest prosta, chodz paradoksalna; wolac negatywne mysli!!!
Ale jak nauczyc tej strategii pacjenta, skoro 90 % psychologow nie wierzy w
jej skutecznosc!
Przyklad z anoreksji:
– psycholog do pacjentki- musisz jesc!; efekt?- pacjentka nie je!
– psycholog do pacjentki- zabraniam ci jesc!; efekt?- pacjentka chcialaby
jesc!
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
——–
Dr Karol Parafian -psycholog, MARYNARZ

I rym, cym, cym- Stanislaw Tym
N A S K R Z Y Z O W A N I U
Bedziemy isc w przyszlosc polska droga. Polski rzad bedzie rzadzil po
polsku, by nam sie zylo jak na Zachodzie.
To slowa myslowego klebka wloczki nazywanego dla niepoznaki premierem. Ma
on nawet pieczatke z trescia, ktora na szczescie jest tajemnica panstwowa,
bo w przeciwnym razie kazdy moglby sobie taka zafundowac i szalec na prawo
i lewo. Jaka zatem jawi nam sie przyszla Rzeczpospolita?
1. To Europa musi dorownac Polsce, a nie my Europie. Powazne panstwo nie
moze byc jak bezwolny listek na wietrze. Tylko mierzwa leci z wiatrem,
ambitna czolowka przebija sie przez front burzowy. Dlatego na pl.
Pilsudskiego w Warszawie odbudujemy nie tylko Palac Saski, ale tez
Bastylie, skoro Francuzom do dzis sie to nie udalo. Przeciez to wiezienie
ma piekna historie i nadal moze sluzyc ludziom.
2. Z czterech por roku przejdziemy na jedna, co pozwoli Polsce gospodarczo
wyprzedzic dowolny kraj, wylosowany przez pierwsza osobe w panstwie na
zabawie sylwestrowej.
3. Niebo nad Polska bedzie czyszczone dwa razy dziennie. Raz przez
kardynala Dziwisza, a drugi przez Zbigniewa Ziobre. Ten ostatni wprowadzi
do wymiaru sprawiedliwosci pojecie przestepstwa umorzonego. Sedziowie,
ktorzy nie zasiegna opinii ministra przed wydaniem wyroku, wydadza wyrok na
siebie.
4. Kazdy Polak musi byc katolikiem i odwrotnie. Polacy niewierzacy zostana
uznani za Niemcow. Latwo ich bedzie rozpoznac po przesadnej czystosci,
germanskiej wodzie kolonskiej Brunszwik, tupotliwym chodzie i kreciej
robocie. Oddzialy Donalda Tuska kryjace sie wsrod zdrowego spoleczenstwa
skupi sie w wydzielonych kwartalach ulic niektorych miast bez prawa do
korzystania z komunikacji autobusowej i tramwajowej. Niech sobie tupia po
bruku.
5. Wszystkie skrzyzowania drogowe zostana uznane za obiekty religijne. Aby
przez nie przejechac, trzeba bedzie uiscic symboliczny datek na tace. W
razie braku gotowki samochod zostanie zarekwirowany, a kierowca pojedzie
dalej autostopem.
6. Kultura i sport zostana podniesione na wyzszy poziom. Minister Glinski
wpisze skladnice policyjnego zlomu na Zoliborzu na liste swiatowego
dziedzictwa – w zamian za w pien wycieta Puszcze Bialowieska. A sport
bedzie mial jeden jasny cel: w kazdej dyscyplinie Polska mistrzem Polski.
7. Slowo tolerancja nie przystoi silnej wladzy. Tu trzeba konkretnych
rozwiazan. Najlepszym przykladem moze byc minister Czarnek, ktory mowi:
ideologia LGBT pochodzi z tego samego korzenia co faszyzm, ktory jest
odpowiedzialny za zlo drugiej wojny swiatowej, zniszczenie Warszawy i
zamordowanie powstancow. Polacy wiedza, kto jest normalny, a kto nie.
8. Edukacja nie moze polegac na nieskrepowanym zainteresowaniu calym
swiatem. To wprowadza chaos w mlodych mozgach, ktore sie pozniej
wykolejaja. Dlatego ze szkolnych list lektur nalezy usunac „Mala
apokalipse” Konwickiego, „Antygone w Nowym Jorku” Glowackiego i
„Stowarzyszenie Umarlych Poetow” Nancy Kleinbaum. Dwie pierwsze to tylko
rozterki sfrustrowanych inteligentow, bohaterem ostatniej jest zbuntowany
nauczyciel, ktory zacheca uczniow do subiektywnej oceny kazdego problemu.
Czy nie lepiej wykuc na pamiec kawalki z Jana Pawla II? Dogmaty zawsze
uspokajaja.
9. Rzad nie moze byc pozbawiony wplywu na ocene wlasnych dokonan, dlatego w
Lazienkach naprzeciwko pomnika Chopina stanie polska statua wolnosci slowa,
a na niej wzorzec patriotyzmu Marek Suski.
10. Konstytucja bedzie w dalszym ciagu lamana na kawaleczki. Obdzieli sie
nimi kazdego obywatela, by mial pamiatke z przeszlosci.

Sport ?
OCEAN HIPOKRYZJI I CYNIZMU
Dariusz Szpakowski nie komentowal finalu Euro, bo tak zadecydowal szef
sportu w TVP, wiedzac, jak wazna to sprawa dla czlowieka, ktorego glos
przez kilkadziesiat lat byl glosem polskiego futbolu. Tak sie z ludzmi nie
postepuje.
Szpakowski w TVP pracuje od roku 1982, sprowadzony na Woronicza przez Jana
Ciszewskiego widzacego w nim swojego nastepce. Wczesniej uczyl sie fachu w
Polskim Radiu od Bohdana Tomaszewskiego i Bogdana Tuszynskiego.
„Szpak” skonczyl w maju 70 lat i Euro, a final przede wszystkim, mialo
stanowic ukoronowanie jego pracy, byc moze nawet pozegnanie. Dyrektor TVP
Sport Marek Szkolnikowski publicznie mowil, ze na Euro Szpakowski konczy
kariere, chociaz jego samego o tym nie poinformowal. Dyrektor zyjacy w
twitterowej bance wzial pod uwage internetowa krytyke pod adresem
Szpakowskiego i pod wplywem nieznanych (a byc moze zorganizowanych)
hejterow oraz dobrze znanych doradcow pozbawil komentatora szansy na godne
pozegnanie z mikrofonem.
Szkolnikowski otrzymal jedna z najwazniejszych funkcji w dziennikarstwie
sportowym, mimo ze wczesniej nie byl znany jako dziennikarz ani menedzer.
Wraz z przejeciem telewizji przez PiS dostal wladze i pieniadze. Gdyby
Wlodzimierz Szaranowicz chcial opowiedziec, w jakich okolicznosciach
Szkolnikowski zajal jego miejsce, bylibysmy zdziwieni, ze tak mozna.
Zamiast Szpakowskiego i Andrzeja Juskowiaka final Euro skomentowali Mateusz
Borek i Kazimierz Wegrzyn. I tu wylal sie ocean hipokryzji i cynizmu. Borek
zawsze publicznie wyrazal sie o Szpakowskim z szacunkiem, tyle ze slowa nic
nie kosztuja. Kiedy mial szanse powiedziec: nie, dziekuje, ja w tej
sytuacji Darka nie zastapie – szybko propozycje przyjal.
Zamiana Szpakowskiego i Juskowiaka na Borka i Wegrzyna byla tym bardziej
dziwna, ze dwaj ostatni tworzyli najslabsza pare komentatorow na Euro.
Pobili rekord pod wzgledem liczby wypowiedzianych slow, z ktorych trzy
czwarte bylo niepotrzebnych.
Wegrzyn jest tez ciekawym przykladem medycznym czlowieka, ktory mowi bez
przerwy przez poltorej godziny, porusza sie wylacznie w wysokich
rejestrach, nie lapie oddechu, a mimo to szczesliwie przezywa.
Przy innych ekspertach, bylych pilkarzach: Andrzeju Juskowiaku, Kamilu
Kosowskim i Marcinie Zewlakowie, Wegrzyn jest trampkarzem. Jesli traktowac
komentowanie finalu jako nagrode za dobra i dlugoletnia prace, to Maciej
Iwanski czy Jacek Laskowski – od lat zwiazani z TVP – bardziej na to
zasluzyli.
Szkolnikowski zamienil dziennikarza, ktory pracuje od blisko czterdziestu
lat w telewizji publicznej, na takiego, ktory dopiero tam przyszedl i nie
tylko nie jest lepszy, ale juz uczynil dziennikarstwu sportowemu wielkie
szkody. Pracujac jeszcze w telewizji Polsat, Borek reklamowal zaklady
bukmacherskie i komentowal walki bokserskie, ktore sam organizowal. W
Polsacie dlugo to tolerowano, a Szkolnikowskiemu to wszystko nie
przeszkadza. Pozwolil by zarowno Borek jak i Szpakowski w przerwach meczow
reklamowali te sama firme, daje antene wielu takim slupom reklamowym, np.
tworcom napedzanego hazardowymi pieniedzmi Kanalu Sportowego, promuje jego
dziennikarzy – jest wsrod nich takze Borek – i ich produkt.
Szkolnikowski moze czuc sie pewnie, bo w kierownictwie TVP, ktore na niego
postawilo, nie ma miejsca na przyzwoitosc i rachunek sumienia. Dopoki na
Woronicza nie zaczna rzadzic inni ludzie, nic sie nie zmieni. Szkolnikowski
zapewne dostanie pochwale, nagrode i awans, a Szpakowskiemu urzadza benefis
jak Szaranowiczowi, podczas ktorego prezes Jacek Kurski opowie o swoim
uznaniu dla komentatora.
Na reakcje telewidzow trudno liczyc, bo sport w TVP ma sie pod rzadami PiS
znakomicie, sa pieniadze na kupowanie praw do transmisji, jest najlepszy
antenowy czas. Ale niech nikt nie ma zludzen, to nie jest dzialalnosc,
ktorej powodem jest chec zaspokojenia potrzeb widzow, ani uznanie dla
sportowcow. To wyrachowana gra zmierzajaca do kupienia glosow w wyborach
oraz tolerancji dla klamstw i prymitywizmu Wiadomosci i TVP Info.
Sport to jedynie narzedzie, ktore dostaja do reki ludzie, ktorych cynizm i
buta sa takie same jak cynizm i buta kierownictwa TVP. Dlatego nie ma co
liczyc na przyzwoitosc i Szpakowski juz sie o tym przekonal.
Stefan SZCZEPLEK
Miroslaw ZUKOWSKI
—————————-
Stefan, Mirek, a przede wszystkim Darek Szpakowski , to od lat wielu moi
Serdeczni Koledzy. Czy trudno sie wiec dziwic, ze opisana krzywda Darka i
lajdactwo gowniarza rzadzacego Sportem w TVP wkurwia mnie tak, jak Ich!?
Czemu wlasnie daje wyraz-Wasz:
Gargamel Pobudzony

( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
—————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)